Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :) - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-23, 15:18   #1
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Smile

Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)


Witajcie mamy i brzuchatki, a takze kobitki dopiero oswajajace sie z mysla o macierzynstwie Zapraszam szczegolnie osobki, ktore mieszkaja w DE


Mam nadzieje, ze nie bylo takiego tematu, a chcialam zrobic taki skarbnice wiedzy dla mieszkanek DE, ktore tak jak ja niewiele wiedza na temat szpitali, w ktorych warto rodzic, badan i miejsc gdzie nalezaloby je wykonac przed rozpoczeciem staran, itp


Moze znajda sie kobitki, ktore maja to wszystko juz za soba i moga sie podzielic swoimi doswiadczeniami, wiedza?



Ja od prawie 2 lat mieszkam w Nordrhein Westfallen, od niedawna jestem szczesliwa mezatka Niedlugo zaczynam pracowac, koncze studia.
Z mezem planujemy powiekszyc nasza mini rodzinke w przyszlym roku. Do tego czasu chcialabym sie zorganizowac, przebadac, po prostu dobrze przygotowac do roli matki.
Z jezykiem nie mam jako tako problemow, choc moglabym lepiej mowic- ale wiadomo, idealnie nie bedzie.
Boje sie zycia jakie nastapi gdy juz dziecko pojawi sie na swiecie, czy sobie poradze?
Pewnie nie tylko ja mam takie obawy...

Mam nadzieje, bardzo licze na to ze watek sie rozwinie zapraszam
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm

Edytowane przez emigra
Czas edycji: 2010-08-23 o 15:29
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-23, 19:28   #2
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witam

mieszkam w Niedersachsen i jestem mama 10-miesiecznego maluszka, w De mieszkam od ok. 3 lat, tez tu studiowalam

Nie bardzo moglam wylowic konkretne pytania w twoim poscie (ale ja ogolnie taka roztargniona ostatnio ) wiec pisz smialo w czym moge pomoc...


Pozdrawiam

A i jeszcze mialam napisac, ze jest watek "Mamy z Niemiec"...co prawda ostatnio prawie nic sie tam nie dzieje, ale jest
__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"

karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-23, 20:39   #3
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witaj Karenina19 dziekuje za wiadomosc

No popatrz, nie znalazlam go ... Nieuwazna jestem

Chodzi mi o takie ogolne sprawy, gdzie zrobic badania przed staraniami, jakie - czy sa jakies dodatkowe nizeli te co w PL, gdzie potem rodzic itd Chcialam zeby wywiazala sie jakas dyskusja i informacje by plynely same z siebie bo tez sama nie wiem o co konkretnie pytac, co jest wazne, co mniej wazne
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-24, 13:15   #4
De28
Wtajemniczenie
 
Avatar De28
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Nordrhein-Westfallen
Wiadomości: 2 996
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Ja nie pomoge ale chcetnie poczytam. Mieszkam w Essen i z checia dowiem sie czegos wiecej
__________________


Daniel

Christian
De28 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-24, 13:38   #5
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

DE28, witaj
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-25, 22:33   #6
muminek88
Zadomowienie
 
Avatar muminek88
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 991
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

ja jestem mamą juz dwoch syneczkow, mieszkam ponad rok w de,jestem zdana na siebie ale bardzo szczesliwa ze mam te moje skarby...

co do badan to o nic sie nie martw bo wszystkie zleci ci ginekolog
muminek88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 22:25   #7
tynkusia
Rozeznanie
 
Avatar tynkusia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 706
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Ja za jakies 2 latka wyprowadzam siee do mojego TŻa do Niemiec i chętnie pośledzę wąteczek
tynkusia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 07:58   #8
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witajcie dziewczyny
Cos sie watek nie chce rozwinac to moze napiszcie cos o sobie? Jak to sie stalo ze mieszkacie w DE, jak poznalyscie swoich TZ itd


Zaczne od siebie swojego TZ poznalam przez internet jako jeszcze 16latka pisalismy ze soba kilka miesiecy, w miedzyczasie skonczylam 17 lat i przezylam zawod milosny. TZ byl moim przyjacielem, kims z kim moglam o wszystkim poklikac itp Spotkalismy sie nad morzem w 2006 roku, spedzilismy razem cudowny weekend i ... tak sie zaczelo.
Mimo ze nie mial mnie w planach jako zalozenie zwiazku- roznica wieku 14 latek, to stalo sie - zakochalismy sie w sobie. Potem byly jeszcze dwa weekendy nad morzem, poznal moja mame, moich braci, babcie. Wszyscy byli zachwyceni a nasza znajomosc sie pieknie rozwijala... I tak trwalismy 3 lata, spotykalismy sie 1-2 razy na miesiac, albo on przyjezdzal do mnie, albo ja do niego, zaczelam studia w PL i po pierwszym roku postanowilismy ze sie przeniose na zaoczne i zamieszkamy razem. Plany o slubie przyszly nagle wlasciwie, poniewaz oboje nigdy nie chcielismy ani slubu ani dzieci jednak jak widac w udanym zwiazku takie ''pomysly'' same sie pojawiaja i czlowiek zmienia zdanie ... Teraz pracuje nad swoim ''niemieckim zyciem'', nadal ucze sie jezyka, choc juz nie w szkole jezykowej a w zyciu czekam na mozliwosc podjecia pracy, zostalo tylko kilka formalnosci, zwlaszcza wizyta a Arbeitsamcie po pozwolenie ..
Dlaczego boje sie dziecka? Bo mieszkam w obcym kraju, jeszcze nie umiem sie tu sama odnalezc i zorganizowac i po prostu boje sie ze nie dam sobie pod tym wzgledem rady. Maz uspokaja mnie ze bede napewno super mama, ale sam tez ma mega pietra
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-30, 13:42   #9
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Mysle, ze kazdy ma obawy co do tego jak bedzie wygladalo zycie z dzieckiem...to normalka, ze troche boimy sie tego, czego nie znamy

U mnie wygladalo to tak, ze na nasza pocieche naczekalismy sie tyle, ze juz nawet w tym czekaniu zapomnialam o strachu...po prostu chcialam byc mama i tyle

Rade dasz napewno Przy wsparciu meza i dobrym nastawieniu bedziesz kochajaca i szczesliwa mama.
Porod i opieka w szpitalach tutaj sa fantastyczne, nie mozna chciec nic wiecej. Rodzisz jak chcesz - cesarka albo naturalnie, nikt ci nie dyskryminuje. Maz moze byc przy porodzie.

W De mozna tez zapewnic maluchowi duzo aktywnosci od najmlodszych lat - a wlasciwie miesiecy
Sa kursy Pekip, spotkania mam z maluszkami, w szkole rodzenia juz poznajesz inne mamy i pozniej te kontakty - jesli chcesz - utrzymuja sie dlugo. Takze wcale nie trzeba siedziec z dzieckiem w 4 scianach.
Moje dni - odkad maly jest bardziej aktywny i raczkuje a teraz powoli chodzi - wlasciwie wygladaja tak, ze wychodze z domu kolo 10 (czasami wczesniej) a wracamy kolo 16...oboje wymeczeni, ale zadowoleni...



Cos o mnie i moim malzu - poznalismy sie w moje 21 urodziny. Potem mielismy kontakt telefoniczny, poniewaz on pracowal w Chinach a ja konczylam uniwerek i mialam taki plan na zycie, ze zadnych stalych zwiazkow i zadnych dzieci . Koniec koncow tak odbilo mi z tej milosci, ze pojechalam do tych chin i mieszkalismy tam razem kolo 2 lat. Potem przyjechalismy do De, nie znalam w ogole jezyka wiec zapisalam sie na kurs jezykowy, po ponad roku zdalam egzaminy jezykowe na studia i zaczelam studiowac.
Caly czas od przyjazdu z chin staralismy sie o dzidzie. w grudniu 2008 wzielismy slub, w styczniu-lutym 2009 zaszlam w ciaze, moje slonko przyszlo na swiat 16 padziernika 2009.
__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"


Edytowane przez karenina19
Czas edycji: 2010-08-30 o 13:46
karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-02, 10:45   #10
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Dopiero teraz zobaczylam, ze jednak ktos cos napisal w Chinach mowisz?? Wow, i jak bylo?

Wiem, ze boimy sie nieznanego ... ja chcialabym moc spojrzec w przyszlosc i wiedziec jak bedzie
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-02, 14:09   #11
elvira44
Wtajemniczenie
 
Avatar elvira44
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Hej dziewczyny, ja co prawda nie w Niemczech a w Londynie ale ten kraj zawsze byl mi bliski, jesli nie macie nic przeciwko to przylacze sie.

Ja studiowalam w Polsce germanistyke (3 lata) i juz malo co pamietam od nieuzywania
Bylam w Koloni 2 miesiace jako au-pair. Ale zrezygnowalam bo mi sie rodzina nie spodobala i tesknilam za TZ.
W 2006 roku wyjechalam do Londynu (gdzie TZ byl juz od roku) i w tym roku w lipcu wzielismy slub.
A co do ciazy to wlasnie jestesmy w trakcie staran
__________________
22.01.2015

http://www.suwaczek.pl/cache/556b2ed503.png
elvira44 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-02, 14:31   #12
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Dopiero teraz zobaczylam, ze jednak ktos cos napisal w Chinach mowisz?? Wow, i jak bylo?

Wiem, ze boimy sie nieznanego ... ja chcialabym moc spojrzec w przyszlosc i wiedziec jak bedzie

Tak to by nudno bylo, gdyba dalo sie zobaczyc wszystko, co przed nami

No ale pomysl sobie tak - masz fajnego, kochajacego malza i chcecie zalozyc rodzine...co moze byc w tym nie tak?
Wiadomo, ze wiele sie zmieni, ale na lepsze tylko, bo do milosci miedzy wami dojdzie milosc malutkiej istotki - czesci kazdego z was....

A w chinach fajnie bylo, ale tu jeszcze fajniej

Cytat:
Napisane przez elvira44 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, ja co prawda nie w Niemczech a w Londynie ale ten kraj zawsze byl mi bliski, jesli nie macie nic przeciwko to przylacze sie.

Ja studiowalam w Polsce germanistyke (3 lata) i juz malo co pamietam od nieuzywania
Bylam w Koloni 2 miesiace jako au-pair. Ale zrezygnowalam bo mi sie rodzina nie spodobala i tesknilam za TZ.
W 2006 roku wyjechalam do Londynu (gdzie TZ byl juz od roku) i w tym roku w lipcu wzielismy slub.
A co do ciazy to wlasnie jestesmy w trakcie staran
Hej zycze, zeby staranka byla jak najkrotsze i owooooocne
__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"

karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-02, 14:55   #13
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez elvira44 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, ja co prawda nie w Niemczech a w Londynie ale ten kraj zawsze byl mi bliski, jesli nie macie nic przeciwko to przylacze sie.

Ja studiowalam w Polsce germanistyke (3 lata) i juz malo co pamietam od nieuzywania
Bylam w Koloni 2 miesiace jako au-pair. Ale zrezygnowalam bo mi sie rodzina nie spodobala i tesknilam za TZ.
W 2006 roku wyjechalam do Londynu (gdzie TZ byl juz od roku) i w tym roku w lipcu wzielismy slub.
A co do ciazy to wlasnie jestesmy w trakcie staran
Oczywiscie ze mozesz, witaj

Ja mieszkam w Kolonii piekne miasto, ale hm za wielkie, ja bym wolala gdzies na wsi ale najlepiej ze wszystkimi mozliwosciami zakupowymi pod nosem Owocnych staranek


Karenina19, wiem wiem kochana ... tylko no tego leku nie mozna odgonic, ja nie umiem. Wogole to dziwny jest pewnie juz sam fakt ze tak szybko sie interesuje jak to tu wyglada, a jeszcze mi starania nie w glowie tzn na przyszly rok jesli dobrze pojdzie, bo niedlugo zaczynam prace i zobaczymy na ile umowa bedzie itp

A orientujesz sie jak to wyglada z praca i ciaza? Ile trzeba pracowac zeby przyslugiwaly swiadczenia i urlop macierzynski? Z tego co kojarze to rok, ale pewnosci nie mam
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-03, 17:27   #14
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Ja mieszkam w Kolonii piekne miasto, ale hm za wielkie, ja bym wolala gdzies na wsi ale najlepiej ze wszystkimi mozliwosciami zakupowymi pod nosem Owocnych staranek
Ja też mieszkam w Kolonii
W jakiej dzielnicy mieszkasz? Może gdzieś blisko mnie? Ja mieszkam w Porz.

Coś o mnie...
Jestem mężatką prawie 14 lat (15.11 będzie rocznica). Mój mąż ma pochodzenie niemieckie, więc z pracą nie ma problemów.
Mieszkam w NIemczech 10 lat. Mam 12-letnią córkę i 10-letniego synka, oraz duży brzuch z terminem na październik

Żadnych przygotowań do ciąży nie robiłam.
Weronisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-03, 17:49   #15
elvira44
Wtajemniczenie
 
Avatar elvira44
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Oczywiscie ze mozesz, witaj

Ja mieszkam w Kolonii piekne miasto, ale hm za wielkie, ja bym wolala gdzies na wsi ale najlepiej ze wszystkimi mozliwosciami zakupowymi pod nosem Owocnych staranek
Mi sie to miasto bardzo podoba, mieszkalam Dellbrueck. To bylo w 2003 roku. A rok temu tak z sentymentu bylam odwiedzic Kolonie na 2 dni, w sumie bylam tylko w centrum ale bylo cudownie i pogoda dopisala. Mieszkalismy w hotelu z TZ w Treisdorf i w sumie to tylko 20 min pociagiem wiec daleko nie bylo.
A co do wielkosci miasta to w porownaniu z Londynem to jest malutkie. To chyba kwestia przyzwyczajenia. Mi pasuje i to i to.
__________________
22.01.2015

http://www.suwaczek.pl/cache/556b2ed503.png
elvira44 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 14:38   #16
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witam
Ja mieszkam w Niemczech 11 lat
Mam dwojke dzieci, w lutym dolaczy 3, co prawda nie planowane, ale po 7 latach przerwy, nawet sie cieszymy.
Mieszkam w okolicach Bochum, czyli Nadrenia, ale nie w samym Bochum, w kazdym badz razie do Bochum mam blizej jak do innego miasta.
Co do wychowania dzieci hmm, chyba wszedzie podobnie jest.
Pochodzenie niemieckie mamy obydwoje po rodzicach, maz polskiego juz nie posiada, bo on tu dluzej mieszka, a wtedy trzeba bylo sie zrzekac czy cos.
Co do przygotowan, my teraz malenstwa nie planowalismy, wiec ja sie nie przygotowywalam, ale na wizyty kontrolne do gina chodzilam.
Warto miec wszystkie badania, warto tez lykac kwas foliowy przed ciaza juz.
Ogolnie opieka lekarska tu jest na plus, sa badania w ciazy platne, ale to juz w kazdym kraju chyba, a tu tylko dodatkowe, genetyczne jak nie ma wskazac, i Usg jak ktos nie ma ciazy zagrozonej, a chce miec wiecej USG jak trzy.
Moja ginka na platne USG poswieca duzo wiecej czasu, wiec suma sumarum nawet sie oplaca
marleen32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-05, 10:14   #17
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Weronisia, witaj ja mieszkam w Ehrenfeld gratuluje kruszynki


Elwira, ja w Polsce mieszkalam w malej miejscowosci przy duzym miescie, wiec jak nagle przenioslam sie do milionowego miasta jakim jest Köln to byl dla mnie szok czesto dostaje do glowy jak jestem na zakupach w centrum .... czlowiek na czlowieku chodzi


Marleen, Tobie tez gratuluje maluszka ja wiem ze powinno sie zbadac taki rzeczy jak toxoplazmoza, cytomegalia, tarczyce itp I bede chciala te badania zrobic przed ciaza


Zastanawiam sie po jakim okresie pracy bede mogla spokojnie zajsc w ciaze zeby mi swiadczenia przyslugiwaly? Zebym nie robila wszystkich badan prywatnie tylko z Krankenkassy... Bo prace zaczynam 15 wrzesnia
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-05, 10:38   #18
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Emigra ja mysle, ze od momentu w ktorym bedziesz ubezpieczona w Krankenkassie, wszystkie swiadczenia masz wtedy od nich.
Oprocz dodatkowych naturalnie.
Warto zrobic tez dodatkowe prywatne, to duzo ulatwia i np: usg czy inne dodatkowe badania pokrywane sa z Krankenkassy, ja zaluje ze nie zrobilam, musze zadzwonic i spytac czy jeszcze moge.
Na dzieciaki tez, bo jednak gesetzlich kolejki u lekarzy sa okropne.
Badania na tarczyce sa bardzo wazne, bo nie zrobisz ani w ciazy, ani w czasie karmienia, zwlaszcza jak wynik bedzie niejednoznaczny (bo z samej krwi mozna) i lekarz kontrast zaleci.
Ja wlasnie za pozno sie zabralam, z krwi mi nie wyszlo, a pozniej z kontrastem odkladalam i do dzis nie mam, a co jakis nowy lekarz mnie widzi, to na te badania wysyla, bo niby powiekszona mam .
Toxoplazmoza chyba mialam w Polsce robione, pozniej gin juz w ciazy mi robil (mialam czesty kontakt z kotami, spalam nawet z nimi, no i mam psa), ale na szczescie zarazenia nie ma.
marleen32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 16:36   #19
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Zastanawiam sie po jakim okresie pracy bede mogla spokojnie zajsc w ciaze zeby mi swiadczenia przyslugiwaly? Zebym nie robila wszystkich badan prywatnie tylko z Krankenkassy... Bo prace zaczynam 15 wrzesnia
Od chwili podjęcia pracy jesteś ubezpieczona. A więc gdybyś zaszła w ciążę, to wszystkie badania masz bezpłatnie i wcale nie musisz dodatkowo ubezpieczać się prywatnie.

Mieszkam w Kolonii od 1999 roku. Przyjechałam tu z 10-miesięczną córeczką i od razu miała wszystko za darmo: leki, leczenie, badania itp. Potem zaszłam w ciążę i też miałam wszystko za darmo. A byłam ubezpieczona w najzwyklejszej państwowej kasie AOK
Kobiety ciężarne za nic nie płacą, no chyba że kupujesz coś bez recepty, albo jakieś witaminy.

Jeśli chcesz zajść w ciążę i pójdziesz do lekarza i o tym powiesz, że chcesz zrobić badania, to on ci je zrobi i nie musisz nic płacić, bo to pokrywa twoja kasa chorych.

Nie wiem czemu Marleen zamawia tu do prywatnego ubezpieczenia, bo to kompletnie niepotrzebny wydatek a kosztuje sporo.

Jeśli chodzi o samo USG w ciąży, to kasa chorych pokrywa 3 USG. Jeśli chcesz częściej, to musisz sama zapłacić. Ja zapłaciłam 70 euro i mam USG na każdej wizycie u ginekologa. Nie musiałam do tego się ubezpieczać prywatnie.
Jeśli musisz mieć badanie genetyczne, to to zależy jakie. Np. przezierność karku w 12-14 tygodniu ciąży trzeba zapłacić samemu i kosztuje ok. 150 Euro. Ja tego badania nie robiłam w żadnej ciąży.
Natomiast gdy lekarz ma jakieś podejrzenia, że z dzieckiem jest coś nie tak, to kieruje cie na badania genetyczne czy prenatalne i za to nie płacisz.
Moje dziecko rozwijało się za wolno i było za małe, więc skierował mnie na dokładne badania prenatalne do specjalisty, gdzie takie badanie kosztuje 600 euro, ale nie musialam tego płacić, bo pokrywa to moja kasa chorych (najzwyklejsze AOK).
Jeśli chodzi o badania w ciąży, to wszystkie są darmowe gdy jesteś ubezpieczona. To lekarz sam wie kiedy pobrać ci krew i co zbadać. Ty nie martwisz się o nic.
To samo z badaniem moczu czy innymi dodatkowymi badaniami. O wszystko dba twój lekarz.

Jeśli ubezpieczysz się prywatnie to i tak będziesz czekać w kolejce na wizytę, nikt cię nie przepuści. Ja byłam kiedyś ubezpieczona prywatnie i wszystko wyglądało tak samo, tylko, że musiałam, miesięcznie płacić niebotyczne kwoty na ubezpieczenie

Troszkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że w miarę jasno
Weronisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 17:30   #20
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Nie wiem czemu Marleen zamawia tu do prywatnego ubezpieczenia, bo to kompletnie niepotrzebny wydatek a kosztuje sporo.


To zalezy, bo np. z prywatnym ubezp. mozesz miec pokoj jednoosobowy w szpitalu, byc operwoana przez Chefarzt albo Oberarzt, szybciej dostaje sie terminy u lekarzy, czasami nawet z dnia na dzien, a u dentysty czy okulisty nie wspomne itp.

W ubezp. prywatnym pokrywane sa w zasadzie wszystkie badania, w ciazy np. przeziernosc karkowa nie jest oplacana z Gesetzverschicherung a privat tak...

Takze wszysto, co przepisze lekarz nawet witaminki zwracaja...

Ja np. mialam przez pierwszy trymestr ciazy usg co tydzien i w Gesetzversich, chyba by zawalu dostali na takie rachunki...
W czasie ciazy masaze, akupunktire, basen - pokrywaja wszystko

Tylko fakt, kosztuje sporo no i trzeba miec jakas odpowiednio wysoko pensje


__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"


Edytowane przez karenina19
Czas edycji: 2010-09-06 o 17:35
karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 17:43   #21
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

No ja też miałam w I trymestrze USG co tydzień i za to nic nie płaciłam. A od II trym. zapłaciłam lekarzowi 70 euro, żeby robił mi USG na każdej wizycie.
A masaże, basen dla ciężarnych, położną też mam za darmo.
Więc ja akurat nie widzę potrzeby płacenia ubezpieczenia prywatnego.
Fakt, że w szpitalu leżałam w 2-osobowej sali, ale to akurat mi nie przeszkadza, przynajmniej miałam do kogo gębę otworzyć Ale mogłam sobie wziąć pojedynczą salę za 50 euro i to bez ubezpieczenia prywatnego.
Na takie wydatki jak 50 euro nie warto płacić wysokich składek prywatnych
Z resztą to decyzja każdego z osobna - kto co woli. Ja przed prywatnym ubezpieczeniem bronię się rękami i nogami, bo byłam już tak ubezpieczona i szkoda mi na to kasy, wolę ją wydać na co innego
Weronisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 21:23   #22
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Weronisiu, super jasno sie wypowiedzialas dzieki za informacje! Martwilam sie ze bede musiala jakies prywatne ubezpieczenie wykupic, ale skoro nie musze to super

Musze sie pochwalic ze trzy dni mojej samodzielnej roboty mnie zadawalaja pomalowalam nasz pokoj dzienny
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-07, 08:54   #23
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Ja tez mieszkam tutaj od 1999 roku
Niestety duzo sie zmienilo od tego czasu.
Wszystkie badania dodatkowe sa platne, czyli przeziernosc karku (wczesniej bylo to w ramach ubezpieczenia gesetzlich), dodatkowe USG (ja nie wyobrazam sobie isc na badanie, i zeby lekarka tylko poprzez "macanie" jak to okreslila, stwierdzila, co jest z dzieckiem, jednak na USG pomierzy, sprawdzi etc..
Amniopunkcja, akupunktura, czy masaze u nas sa platne.
A najgorsze dla mnie sa kolejki wlasnie, bo lekarze maja obowiazek nawet jak masz termin, a przyjdzie prywatny pacjent, to najpierw przyjac jego, tak mi znajoma lekarka tlumaczyla.
No i nie usmiecha mi sie czekac po 2-3 godziny, zwlaszcza jak jestem sama w domu, bo maz na wyjezdzie i mam dwojke dzieci ze soba, albo dwojke do odebrania w szkole (mlodsza 1 klasa, wiec krotko tam jest).
No, ale to kosztuje fakt, dlatego ja poki co zrobie tylko dzieciom, sobie raczej nie.
I ja nie mowie, o calkowitym prywatnym ubezpieczeniu bron Boze.
Tylko o doplacie do panstwowego, a ta nie jest jakas wielka, zaleznie od wieku
Za dzieciaki np: 7 Euro miesiecznie, wiec warto.
W razie co oddzielny pokoj, mama moze byc przy nich, no i jednak inne podejscie inna opieka, wiem bo kuzynka ma, i jej dziecko bylo calkiem inaczej traktowane jak moje, mimo ze moje mialo te same objawy..
Ja nikogo nie namawiam, ale jak przemysle to jednak warto, zwlaszcza jak ktos czesciej do lekarzy chodzi.
U dentysty wydaje co roku 90 Euro na sama doplate za profilaktyczne czyszczenie zebow, prywatnie jest to za darmo, wiec chyba koszta sie zwracaja.
Nie wiem zorientuje sie i przemysle.
I nie do konca ciezarna ma opieke za darmo, Gebühre placic musi, witaminy wykupic musi (a wczesniej pokrywali), jedynie antybiotyki nie.
Bynajmniej u nas.
Ale tak czy tak w Polsce najlepiej zupelnie prywatnie, wiec nie ma co narzekac
Moj maz tez bedzie duzo po lekarzach chodzil (ma problemy zdrowotne), wiec u nas to ma sens
marleen32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-07, 15:41   #24
milcia88
Raczkowanie
 
Avatar milcia88
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: HH :)
Wiadomości: 403
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

No to sie przylacze
Mojego TZ poznalam jak pracowalam w wakacje, milosc od pierwszego wejrzenia... sama nie wiem jak to wszystko tak szybko sie potoczylo po ponad roku, kiedy mialam 19 lat pobralismy sie, a w tym roku wzielismy slub koscielny. No i wywedrowalam za moja miloscia do DE a konkretnie Hamburg. Teraz staramy sie o dzidzie ale nie wiem jak bedzie bo mam kilka problemow no ale jestem dobrej mysli. Tez slyszalam same pozytywy na temat opieki lekarskiej i szpitalnej tutaj. Ginekologa mam akurat polaka ale jest wspanialym lekarzem i czlowiekiem, jak trzeba to dzwoni sam osobiscie i tlumaczy wyniki itp.Ciesze sie ze jest nas wiecej szkoda ze nie ma nikogo z HH
pozdrawiam
milcia88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-07, 16:23   #25
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Marleen nie chcę Cię dołować, ale to wszystko o czym napisałaś ja mam za darmo, bez żadnego dopłacania itp Jestem ubezpieczona w najpopularniejszej kasie chorych, najzwyklejszej AOK.
Do dentysty też chodzę na usuwanie kamienia i mam to za darmo. Za plomby też nic nie płacę i mam wstawiane białe.
W Niemczech mieszkam od 99 roku i fakt, że dużo się w tym czasie zmieniło, ale nie aż tak, bo jednak za nic nadal nie dopłacam.
Tak sobie myślę, że musiałaś trafić albo na dziwny szpital albo na dziwnych lekarzy, że twierdzisz, że byłaś gorzej traktowana. A może to zależy od miejscowości, w której się mieszka? Nie wiem.
Tu w Kolonii nikt nie robi różnicy na ubezpieczenie. Traktowani są tak samo. Każdy ma opłacone ubezpieczenie, a czy jest ono państwowe czy prywatne, to nie ma żadnego znaczenia.

Jedyne co stwierdzam, że się zmieniło przez te 11 lat, to to, że będąc w ciąży 10 lat temu miałam USG na każdej wizycie bezpłatne i wszystkie badania. A teraz bezpłatne są tylko 3 USG, a za reszte musiałam lekarzowi zapłacić 70 Euro. Nic więcej się nie zmieniło.

A do lekarzy chodzę bardzo często, bo przy dwójce dzieci to nieuniknione. Teraz trzecie w drodze.
W szpitalu byłam nie raz, moja córka również i zawsze byłam dobrze traktowana. Przy córce mogłam być non stop i przy niej spać, oraz dostawałam normalne posiłki.
Nie wyobrażam sobie też siedzieć w kolejce u lekarza 2-3 godziny. Nigdy coś takiego mi się nie przytrafiło. Godzinkę, to owszem nieraz trzeba siedzieć, ale nie 2 czy 3. Gdybym tyle musiała czekać na pewno zmieniłabym lekarza

Jestem w 33 tygodniu ciązy.
Dziś byłam u mojego gina na wizycie. Jak zwykle została mi pobrana krew, mocz, zbadane ciśnienie, leżałam 30 minut na KTG, miałam USG.
Moje dziecko waży już ok. 1990 g. Następna wizyta za 2 tygodnie.
Muszę tylko skontrolować serce, bo coś mi ostatnio kołacze za mocno

Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamuśki i przyszłe mamuśki z Niemiec
Weronisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-08, 07:34   #26
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Weronisiu no ja w szoku troche jestem, bo w poprzednich ciazach, tez za nic nie placilam, ale teraz widac sie zmienilo, fakt ze to moze od lekarza zalezy, bo wtedy chodzilam do Polaka, ale ze daleko mi bylo dojezdzac, to zmienilam na Niemke, ktora mam blisko, no i u niej wszystko platne, za szczegolowe badania w 12 tygodniu zawolala 150 Euro, wiec ich nie robilam, a wiem zemajac to dodatkowe mialabym darmo.
Pediatre tez mialam Polaka, teraz mam Niemca, ktory tez jest blisko (eh te dojazdy), poki mialam auto do dyspozycji lekarz mi byl obojetny, ale teraz jest tak, ze to maz ciagle autem jezdzi, i tak jak teraz np: jak go nie ma przez miesiac, to nie moge sobie pozwolic na dojazdy do lekarza godzine w jedna strone, zwlaszcza ze dzieci dwojka, i maja swoje szkolne obowiazki, wiec czasu by braklo .
Ale wkurzylam sie wlasnie tym, ze prywatnych przyjmuja najpierw, skomentowalam wiec, no i mowil ze niby tak musi, bo tak im KK narzuca..
W szpitalu poki co ok., my dorosli placimy tylko Gebühre za jeden dzien 10 Euro, ale to jak sie lezy z czyms nie zwiazanym z ciaza, poki co maz byl, ale to jest obowiazkowe dla wszystkich, chyba ze ktos ma tak niskie dochody, ze ma Befreiung, bo to tez ma znaczenie.
Moze przy trojce dzieci nam dadza, bo ja pracuja na mala sume tylko, a maz znowu nie zarabia przesadnie duzo, z dwojka ok. ale z trojka, jeszcze jak jemu zdrowie teraz szwankuje, bedzie ciut trudniej, zwlaszcza ze on na leczenie, zabiegi , etc.. na bank bedzie musial strasznie duzo doplacac, bo juz teraz za glowe sie zlapal, jak lekarstwa wykupil.
Ja do ginki ide za 3 tygodnie, na jak powiedziala "bardzo dlugie polowkowe", a to ze wzgledu na problemy zdrowotne meza, ktore nagle wyskoczyly, mam tylko nadzieje, ze z dzieckiem ok., i zadnych prenatalnych badan nie potrzeba bedzie, bo niby to dobrze zrobic, ale ten stres robi swoje, a ja malenstwu ostatnio za duzo go zafundowalam..
Nic zmykam dzieciaki do szkoly odstawic.
Milego dnia
marleen32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-08, 08:05   #27
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witajcie

Jak humorki?


Co do ubezpieczen, to moj maz jest prywatnie ubezpieczony i roznica u niego byla taka ze ... mial same 2osobowa w klinice po naszym wypadku i tyle.... jeszcze mial sale z takim starszym panem, ktory no powiedzmy delikatnie nie panowal juz nad soba ..... teraz jak to wspominamy to nawet zabawne ale wtedy....
Mysle, ze wiele zalezy od ludzi do ktorych trafiamy. Jedni sa bardzo pomocni i zrobia wszystko by pacjent czul sie wyjatkowy, a inni maja to gdzies i odpuszczaja sobie i podchodza do tego jako ''zrobie swoje i tyle''
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-09, 08:25   #28
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Witam dziewczynki

w temacie ubezpieczen powiem tak - moze jest to zalezne od Landu, ale tutaj roznice sa duze no i w koncu dlatego istnieje cos takiego jak ubezp. prywatne....gdyby warunki byly takie same
, to kto i po co placilby ponad 200 Euro miesiecznie..?

U nas pogoda okrrrrrrrrrrrropna.....

Od soboty do wtorku byla u nas moja mama, wiec maly wybawiony za wszystkie czasy...
Jutro idziemy na gimnastyke dla maluchow a poniewaz czuje sie troche niemrawo, tdzisiaj siedzimy w domku, zebym sie podkurowala na jutro


Znalazlam ju przedszkole dla mojego urwisa, w przyszlym tyg musze go zapisac...przy okazji zobaczylam, ze kolo przedszkola jest taka Spielgruppe dla dzieci od 1 do 3 roku zycia - 3 razy w tyg z rodzicami dzieci sie bawia, moga tez tam jesc....musimy sie wybrac



__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"

karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-09, 08:48   #29
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez karenina19 Pokaż wiadomość
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=2]Witam dziewczynki

w temacie ubezpieczen powiem tak - moze jest to zalezne od Landu, ale tutaj roznice sa duze no i w koncu dlatego istnieje cos takiego jak ubezp. prywatne....gdyby warunki byly takie same
, to kto i po co placilby ponad 200 Euro miesiecznie..?
Prywatne ubezpieczenie płacą ci, którzy nie mają innego wyjścia np. mój mąż, który ma własną firmę i taniej wychodzi go ubezpieczenie prywatnie, bo płaci 170 euro. A w gesetzliche KK ubezpieczenie jako Freiwilig kosztuje na niego 600 Euro. A więc spora różnica!

Ale może masz i rację, że to zależy od Landu czy miasta. Mój mąż na niczym nie zyskał będąc ubezpieczony prywatnie. Jest traktowany tak samo jak pozostali.

Ja do tej pory byłam ubezpieczona przez ARGE w AOK. Ale że mój mąż założył firmę, to już nic mi się z ARGE nie należy i muszę się gdzieś ubezpieczyć. Jednak nie wyobrażam sobie płacić za siebie 200 euro i za każde dziecko minimum 100 euro , bo dałoby to już 500 euro m-cznie + 170 mojego męża. Masakra.
A najgorsze jest to, że od 1.10 muszę się gdzieś ubezpieczyć, bo przecież w październiku mam rodzić i wolałabym nie płacić pobytu w szpitalu z własnej kieszeni.
Nasza Steuerberaterka wymyśliła, że mąż zatrudni mnie w firmie. Musimy tylko wymyśleć, co ja niby mam tam robić I wtedy on mnie ubezpieczy gesetzlich za grosze. Do tego cała trójka naszych dzieci będzie ubezpieczona przy mnie za darmo. A więc to rozwiązanie bardzo by mi odpowiadało

A tak w ogóle....
Jestem przerażona, że poród już tuż tuż.
Co prawda mam już wszystko co potrzebne dla dziecka. Byłam z tym już gotowa 2 m-ce temu
Ale im bliżej poród tym bardziej się boję tej wielkiej zmiany w moim życiu. Moje dzieci są już takie duże, odchowane... a tu nagle taki mały szkrab...
Na dodatek ten mój szkrab ładnie leżał główką na dół już 9 tygodni. Aż tu nagle tydzień temu coś mu się pomierdoliło w główce i się obrócił i leży teraz w poprzek brzucha. A to już 33 tydzień. Ma tylko 2 tygodnie na obrót. Mam nadzieję, że zdąży, bo jak nie, to czeka mnie kolejna cesarka (pierwsze dziecko miałam przez cc). Bardzo się tego boję.
W sobotę przychodzi do mnie położna. Ponoć ma sposób na obrócenie dziecka. Zobaczymy... może to coś pomoże...

Edytowane przez Weronisia
Czas edycji: 2010-09-09 o 08:55
Weronisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-09, 09:20   #30
karenina19
Zakorzenienie
 
Avatar karenina19
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Niedersachsen
Wiadomości: 6 905
Send a message via Skype™ to karenina19
Dot.: Jak to jest za granica?Czyli planowanie i wychowywanie dziecka w Niemczech :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Ja do tej pory byłam ubezpieczona przez ARGE w AOK. Ale że mój mąż założył firmę, to już nic mi się z ARGE nie należy i muszę się gdzieś ubezpieczyć. Jednak nie wyobrażam sobie płacić za siebie 200 euro i za każde dziecko minimum 100 euro , bo dałoby to już 500 euro m-cznie + 170 mojego męża. Masakra.
Az 100?? Ja place za synka 50 Euro

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
A tak w ogóle....
Jestem przerażona, że poród już tuż tuż.
Co prawda mam już wszystko co potrzebne dla dziecka. Byłam z tym już gotowa 2 m-ce temu
Ale im bliżej poród tym bardziej się boję tej wielkiej zmiany w moim życiu. Moje dzieci są już takie duże, odchowane... a tu nagle taki mały szkrab...
Na dodatek ten mój szkrab ładnie leżał główką na dół już 9 tygodni. Aż tu nagle tydzień temu coś mu się pomierdoliło w główce i się obrócił i leży teraz w poprzek brzucha. A to już 33 tydzień. Ma tylko 2 tygodnie na obrót. Mam nadzieję, że zdąży, bo jak nie, to czeka mnie kolejna cesarka (pierwsze dziecko miałam przez cc). Bardzo się tego boję.
W sobotę przychodzi do mnie położna. Ponoć ma sposób na obrócenie dziecka. Zobaczymy... może to coś pomoże...

Ja tez urodzilam przez cc i szczerze mowiac, mimo tego ze tak bardzo sie przed cc bronilam i nie chcialam to naprawde jestem baaardzo zadowolona...urodzilam w piatek a w poniedzialek normalnie biegalam juz, w dwa tyg po porodzie smigalam w jeansach sprzed ciazy
No, ale fakt - nie mam porownania jak by bylo przy porodzie naturalnym, moze jeszcze lepiej...

Bedzie dobrze, jeszcze maluszek moze sie spokojnie obrocic
A jak duzy jest??
__________________
>> I nga wa o mua << Timszel...
"The world is getting so hypersensitive. Soon I won´t be able to make fun of mysel without offending someone"

karenina19 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:44.