Mąż sknera? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-06, 09:50   #1
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7

Mąż sknera?


Cześć dziewczyny,
nie jest mi łatwo to pisać, wręcz przeraźliwie się wstydzę, mimo, że piszę do anonimowej społeczności.
Mam ogromny problem w małżeństwie, chciałabym, żeby ktoś mógł ocenić go z boku, bo może przesadzam... A jeżeli nie przesadzam, to co robić, żeby nie oszaleć?
Jesteśmy małżeństwem od półtora roku. Nie mamy dzieci. Oboje pracujemy. Ja zarabiam naprawdę niewiele, bo jest to około 1900 zł na rękę ( szukam lepiej płatnej pracy). Mój mąż zarabia dużo lepiej ode mnie. Kilkukrotnie więcej ode mnie.
Od samego początku związku zauważyłam, że jest oszczędny, ale serio, nigdy w życiu nie posądziłabym go o skąpstwo. Było ok. Potrafił mi robić jakieś drobne prezenty- kwiaty itp. Z okazji urodzin, czy innych świąt, też nigdy nie miałam poczucia, że na mnie oszczędza.
Nawet przy organizacji ślubu nie miałam takiego poczucia, wybieraliśmy rzeczy, które nam po prostu odpowiadały bez liczenia każdej złotówki.
Wszystko na niekorzyść zmieniło się, kiedy mój mąż awansował i zaczął więcej zarabiać. Od tego momentu mam poczucie, że po prostu mu odbiło. Nie oszczędza na sobie, żeby było jasne, minimum raz w miesiącu kupuje sobie jakiegoś drogiego fanta, niedawno również zmienił samochód, za który zapłacił kilkadziesiąt tysięcy.
Żeby była jasność dysproporcja w naszych zarobkach jest ogromna. Ja zarabiam niecałe dwa tysiące miesięcznie, on około 10-12..
Mój mąż każe mi oddawać mu prawie połowę mojej wypłaty na rachunki i życie. Zostaje mi około 900 zł, a za te pieniądze muszę opłacić jeszcze swoje własne zobowiązania finansowe, kupować leki, kosmetyki ( z których on też korzysta), a przede wszystkim jedzenie.
Zakupy, które wspólnie robimy to jakaś porażka. Zastanawianie się z jego strony nad każdą wydaną złotówką powoduje, że odechciewa mi się jeździć z nim na zakupy. Robi mi wyrzuty w sklepie o każdą rzecz, którą wkładam do koszyka.
"Przecież jedna papryka na tydzień Ci wystarczy!" "Po co Ci dwa opakowania, skoro można wziąć jedno?"
To powoduje, że ulegam i praktycznie za każdym razem wychodzimy z pełnym koszem zakupów, w którym jest żarcie dla niego, bo dla mnie nie ma tam praktycznie jedzenia- mamy zupełnie inny jadłospis. Płaci za te zakupy m.in. z pieniędzy, które ode mnie dostał.
A ja? Następnego dnia zapitalam do sklepu i robię własne zakupy, z własnej kasy..
Co miesiąc muszę wyciągać grubą kasę z własnych oszczędności, które niebawem dosięgną dna, bo przecież jak ja mam żyć i funkcjonować?
Nie chodzę nigdzie, nie wychodzę ze znajomymi na piwo, do kina, do teatru, bo mnie nie stać...
Nie chodzę do kosmetyczki, do fryzjera, bo nie mam za co.
Kupno nowych butów, czy spodni muszę planować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, bo jak wypadnie mi jakiś nadprogramowy wydatek, to nie mam po prostu kasy...
Coraz częściej muszę prosić przyjaciółkę o pożyczki, bo mi brakuje pieniędzy. Mój mąż o tym doskonale wie i ma to totalnie w dupie, bo uważa, że źle zarządzam własnym budżetem.
Dochodzi do takich sytuacji, że jadę na obiad do przyjaciółki, bo jestem totalnie spłukana...
On nie chce mi do niczego dołożyć, w niczym mi nie pomaga.
Za miesiąc mam mieć tomografię komputerową, za którą też muszę sama zapłacić, a raczej pożyczyć kasę...
Bo on uważa, że powinnam czekać pół roku na NFZ, a ja potrzebuję teraz...
Żadne argumenty do niego nie trafiają, wręcz wmawia mi, że ja mu zazdroszczę. Nie mam już na to totalnie siły... Czuję, że jest wobec mnie stosowana przemoc.
Jak temu zaradzić?
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 17:54   #2
karamelli
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 62
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,
nie jest mi łatwo to pisać, wręcz przeraźliwie się wstydzę, mimo, że piszę do anonimowej społeczności.
Mam ogromny problem w małżeństwie, chciałabym, żeby ktoś mógł ocenić go z boku, bo może przesadzam... A jeżeli nie przesadzam, to co robić, żeby nie oszaleć?
Jesteśmy małżeństwem od półtora roku. Nie mamy dzieci. Oboje pracujemy. Ja zarabiam naprawdę niewiele, bo jest to około 1900 zł na rękę ( szukam lepiej płatnej pracy). Mój mąż zarabia dużo lepiej ode mnie. Kilkukrotnie więcej ode mnie.
Od samego początku związku zauważyłam, że jest oszczędny, ale serio, nigdy w życiu nie posądziłabym go o skąpstwo. Było ok. Potrafił mi robić jakieś drobne prezenty- kwiaty itp. Z okazji urodzin, czy innych świąt, też nigdy nie miałam poczucia, że na mnie oszczędza.
Nawet przy organizacji ślubu nie miałam takiego poczucia, wybieraliśmy rzeczy, które nam po prostu odpowiadały bez liczenia każdej złotówki.
Wszystko na niekorzyść zmieniło się, kiedy mój mąż awansował i zaczął więcej zarabiać. Od tego momentu mam poczucie, że po prostu mu odbiło. Nie oszczędza na sobie, żeby było jasne, minimum raz w miesiącu kupuje sobie jakiegoś drogiego fanta, niedawno również zmienił samochód, za który zapłacił kilkadziesiąt tysięcy.
Żeby była jasność dysproporcja w naszych zarobkach jest ogromna. Ja zarabiam niecałe dwa tysiące miesięcznie, on około 10-12..
Mój mąż każe mi oddawać mu prawie połowę mojej wypłaty na rachunki i życie. Zostaje mi około 900 zł, a za te pieniądze muszę opłacić jeszcze swoje własne zobowiązania finansowe, kupować leki, kosmetyki ( z których on też korzysta), a przede wszystkim jedzenie.
Zakupy, które wspólnie robimy to jakaś porażka. Zastanawianie się z jego strony nad każdą wydaną złotówką powoduje, że odechciewa mi się jeździć z nim na zakupy. Robi mi wyrzuty w sklepie o każdą rzecz, którą wkładam do koszyka.
"Przecież jedna papryka na tydzień Ci wystarczy!" "Po co Ci dwa opakowania, skoro można wziąć jedno?"
To powoduje, że ulegam i praktycznie za każdym razem wychodzimy z pełnym koszem zakupów, w którym jest żarcie dla niego, bo dla mnie nie ma tam praktycznie jedzenia- mamy zupełnie inny jadłospis. Płaci za te zakupy m.in. z pieniędzy, które ode mnie dostał.
A ja? Następnego dnia zapitalam do sklepu i robię własne zakupy, z własnej kasy..
Co miesiąc muszę wyciągać grubą kasę z własnych oszczędności, które niebawem dosięgną dna, bo przecież jak ja mam żyć i funkcjonować?
Nie chodzę nigdzie, nie wychodzę ze znajomymi na piwo, do kina, do teatru, bo mnie nie stać...
Nie chodzę do kosmetyczki, do fryzjera, bo nie mam za co.
Kupno nowych butów, czy spodni muszę planować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, bo jak wypadnie mi jakiś nadprogramowy wydatek, to nie mam po prostu kasy...
Coraz częściej muszę prosić przyjaciółkę o pożyczki, bo mi brakuje pieniędzy. Mój mąż o tym doskonale wie i ma to totalnie w dupie, bo uważa, że źle zarządzam własnym budżetem.
Dochodzi do takich sytuacji, że jadę na obiad do przyjaciółki, bo jestem totalnie spłukana...
On nie chce mi do niczego dołożyć, w niczym mi nie pomaga.
Za miesiąc mam mieć tomografię komputerową, za którą też muszę sama zapłacić, a raczej pożyczyć kasę...
Bo on uważa, że powinnam czekać pół roku na NFZ, a ja potrzebuję teraz...
Żadne argumenty do niego nie trafiają, wręcz wmawia mi, że ja mu zazdroszczę. Nie mam już na to totalnie siły... Czuję, że jest wobec mnie stosowana przemoc.
Jak temu zaradzić?
za jaką karę z nim jesteś?
karamelli jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 17:56   #3
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 798
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,
nie jest mi łatwo to pisać, wręcz przeraźliwie się wstydzę, mimo, że piszę do anonimowej społeczności.
Mam ogromny problem w małżeństwie, chciałabym, żeby ktoś mógł ocenić go z boku, bo może przesadzam... A jeżeli nie przesadzam, to co robić, żeby nie oszaleć?
Jesteśmy małżeństwem od półtora roku. Nie mamy dzieci. Oboje pracujemy. Ja zarabiam naprawdę niewiele, bo jest to około 1900 zł na rękę ( szukam lepiej płatnej pracy). Mój mąż zarabia dużo lepiej ode mnie. Kilkukrotnie więcej ode mnie.
Od samego początku związku zauważyłam, że jest oszczędny, ale serio, nigdy w życiu nie posądziłabym go o skąpstwo. Było ok. Potrafił mi robić jakieś drobne prezenty- kwiaty itp. Z okazji urodzin, czy innych świąt, też nigdy nie miałam poczucia, że na mnie oszczędza.
Nawet przy organizacji ślubu nie miałam takiego poczucia, wybieraliśmy rzeczy, które nam po prostu odpowiadały bez liczenia każdej złotówki.
Wszystko na niekorzyść zmieniło się, kiedy mój mąż awansował i zaczął więcej zarabiać. Od tego momentu mam poczucie, że po prostu mu odbiło. Nie oszczędza na sobie, żeby było jasne, minimum raz w miesiącu kupuje sobie jakiegoś drogiego fanta, niedawno również zmienił samochód, za który zapłacił kilkadziesiąt tysięcy.
Żeby była jasność dysproporcja w naszych zarobkach jest ogromna. Ja zarabiam niecałe dwa tysiące miesięcznie, on około 10-12..
Mój mąż każe mi oddawać mu prawie połowę mojej wypłaty na rachunki i życie. Zostaje mi około 900 zł, a za te pieniądze muszę opłacić jeszcze swoje własne zobowiązania finansowe, kupować leki, kosmetyki ( z których on też korzysta), a przede wszystkim jedzenie.
Zakupy, które wspólnie robimy to jakaś porażka. Zastanawianie się z jego strony nad każdą wydaną złotówką powoduje, że odechciewa mi się jeździć z nim na zakupy. Robi mi wyrzuty w sklepie o każdą rzecz, którą wkładam do koszyka.
"Przecież jedna papryka na tydzień Ci wystarczy!" "Po co Ci dwa opakowania, skoro można wziąć jedno?"
To powoduje, że ulegam i praktycznie za każdym razem wychodzimy z pełnym koszem zakupów, w którym jest żarcie dla niego, bo dla mnie nie ma tam praktycznie jedzenia- mamy zupełnie inny jadłospis. Płaci za te zakupy m.in. z pieniędzy, które ode mnie dostał.
A ja? Następnego dnia zapitalam do sklepu i robię własne zakupy, z własnej kasy..
Co miesiąc muszę wyciągać grubą kasę z własnych oszczędności, które niebawem dosięgną dna, bo przecież jak ja mam żyć i funkcjonować?
Nie chodzę nigdzie, nie wychodzę ze znajomymi na piwo, do kina, do teatru, bo mnie nie stać...
Nie chodzę do kosmetyczki, do fryzjera, bo nie mam za co.
Kupno nowych butów, czy spodni muszę planować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, bo jak wypadnie mi jakiś nadprogramowy wydatek, to nie mam po prostu kasy...
Coraz częściej muszę prosić przyjaciółkę o pożyczki, bo mi brakuje pieniędzy. Mój mąż o tym doskonale wie i ma to totalnie w dupie, bo uważa, że źle zarządzam własnym budżetem.
Dochodzi do takich sytuacji, że jadę na obiad do przyjaciółki, bo jestem totalnie spłukana...
On nie chce mi do niczego dołożyć, w niczym mi nie pomaga.
Za miesiąc mam mieć tomografię komputerową, za którą też muszę sama zapłacić, a raczej pożyczyć kasę...
Bo on uważa, że powinnam czekać pół roku na NFZ, a ja potrzebuję teraz...
Żadne argumenty do niego nie trafiają, wręcz wmawia mi, że ja mu zazdroszczę. Nie mam już na to totalnie siły... Czuję, że jest wobec mnie stosowana przemoc.
Jak temu zaradzić?
Jak temu zaradzić? To Ty jeszcze w ogóle masz jakieś ciepłe uczucia co do tego faceta? Bo ja bym na niego nie mogła patrzeć.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 17:58   #4
Vanir410
Zadomowienie
 
Avatar Vanir410
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 317
Dot.: Mąż sknera?

Co on robi z swoimi pieniędzmi ?
Ten facet ma coś z głową. Jego ŻONA, ukochana nie ma pieniędzy na badanie, a ten ma to w dupie. Co za typ...
Nie wyobrażam sobie takiego związku. Małżeństwo powinno być wspólnym życiem, a nie wytykaniem sobie "po równo " i "moje twoje".
Vanir410 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:00   #5
Elladorea
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 910
Dot.: Mąż sknera?

Po co z nim jesteś? Bez niego może będzie Ci łatwiej, przynajmniej będziesz miała wypłatę dla siebie.
Elladorea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:02   #6
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 071
Dot.: Mąż sknera?

Normalny człowiek znacznie lepiej psa traktuje niż Twój mąż Ciebie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:05   #7
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Dziękuje za Twoją opinie. Choć brutalna, jest wyjątkowo trafna.

Co robi ze swoimi pieniędzmi? A odkłada. Miesiąc w miesiąc grubą kasę. Żeby mieć i chyba się napawać.

Uwierzcie mi, ze jestem o krok od spakowania walizek.
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:09   #8
Elladorea
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 910
Dot.: Mąż sknera?

Myślę, że to już najwyższy czas na ten krok.
Trzymaj się. Dużo siły życzę.
Elladorea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:11   #9
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 7 852
Dot.: Mąż sknera?

Macie wspólnotę majątkową? Idź do prawnika. Może uświadomi Twojemu mężowi, że to co robi, to rodzaj przemocy ekonomicznej.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:18   #10
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Mamy wspólnotę.

Ja już mu proponowałam wizytę u prawnika i terapeuty.

Oczywiście nie chce słuchać o żadnym rozwiązaniu, bo to ze mną jest problem i to ja powinnam nauczyć się żyć jeszcze bardziej oszczędnie.

Każdego dnia wbija mnie w takie poczucie winy, ze za chwile sama zapomnę kim jestem.
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:19   #11
MonnieB
Zakorzenienie
 
Avatar MonnieB
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 3 944
Dot.: Mąż sknera?

Jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, że mąż może nie chce płacić za Twoje kosmetyki, ubrania itd, ale żeby brać od Ciebie połowę na rachunki, wiedząc że na prawdę nie masz, to już jest chamstwo.

Powiedziałabym mu, że cię nie stać aby z nim mieszkać i się wyprowadzasz, do czasu do póki nie znajdziesz nowej pracy.

Ciekawe co powie.

Sent from my GM1903 using Tapatalk
__________________
Cytat:
Some people think they are champagne in a tall glass, when in fact they are lukewarm piss in a plastic cup.
MonnieB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:19   #12
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 071
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Dziękuje za Twoją opinie. Choć brutalna, jest wyjątkowo trafna.

Co robi ze swoimi pieniędzmi? A odkłada. Miesiąc w miesiąc grubą kasę. Żeby mieć i chyba się napawać.

Uwierzcie mi, ze jestem o krok od spakowania walizek.
Ja już bym miała spakowane. Znałam takie starsze małżeństwo z dłuugim stażem. On świetnie zarabiał, ona musiała na emeryturze dorabiać zajmując się dziećmi żeby mieć na jedzenie i leki. Kobieta "z sercem na dłoni". Na chemioterapię jeździła autobusami (mieszkali w dziurze w lesie daleko od miasta), nie dokładał się nawet do leków. Niestety przegrała walkę z rakiem, leży dawno na cmętażu podczas gdy mężulek znajduje sobie co chwilę nowe "koleżanki" i korzysta z życia. Strasznie przykry koniec.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:20   #13
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 143
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Mój mąż każe mi oddawać mu prawie połowę mojej wypłaty na rachunki i życie.
On ci nic nie może kazać. Jeśli nie macie intercyzy, a zakładam że nie, bo raczej napisałabyś o czymś takim, to zarobione przez was pieniądze są wspólne i bez znaczenia jest tutaj dysproporcja w zarobkach oraz fakt na czyje konto wpływa wypłata. Tak, masz takie samo prawo do korzystania z zarobionych przez niego pieniędzy jak on sam czy mu się to podoba czy nie i biorąc ślub sam na to przystał.
Cytat:
Czuję, że jest wobec mnie stosowana przemoc.
Jak temu zaradzić?
I bardzo dobrze czujesz, bo twój opis to klasyczny przypadek przemocy ekonomicznej, a nie żadne skąpstwo.
Moim zdaniem najpierw powinnaś uświadomić mężowi, że macie wspólnotę majątkową (jeśli macie) i co z tego wynika, a jeśli to nie pomoże, to zacząć zbierać dowody na stosowanie przez niego przemocy. Przydadzą się przy rozwodzie. No i wizyta u prawnika.

Zastanawiam się jak to u was wyglądało przed ślubem. Rozmawialiście jak mają wyglądać wasze sprawy finansowe? Omawialiście posiadanie wspólnego konta? Jakieś inwestycje?
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:26   #14
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 7 852
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Mamy wspólnotę.

Ja już mu proponowałam wizytę u prawnika i terapeuty.

Oczywiście nie chce słuchać o żadnym rozwiązaniu, bo to ze mną jest problem i to ja powinnam nauczyć się żyć jeszcze bardziej oszczędnie.

Każdego dnia wbija mnie w takie poczucie winy, ze za chwile sama zapomnę kim jestem.
Ty mu nie proponuj takiej wizyty, tylko sama idź, we własnej sprawie. Może pismo od prawnika otrzeźwi "pana prezesa", że ma obowiązki, w tym finansowe wobec żony.

Ale generalnie przy okazji pogadałabym z prawnikiem o przeprowadzeniu separacji lub od razu rozwodzie, bo z opisu to nie rokuje ani trochę.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:35   #15
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 071
Dot.: Mąż sknera?

Uważaj żeby nie zrobił się agresywny jak do niego dotrze, że odejdziesz z ukochanymi pieniążkami po podziale majatku

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:36   #16
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 10 327
Dot.: Mąż sknera?

Ja bym z nim porozmawiala jako ostatnia szansa
Jak nie zrozumie,nie zmieni postępowania to wnieść o rozwód
Najlepsze że to co odklada pójdzie do podziału na pół po rozwodzie hahaha
Prawdziwy duren
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 18:50   #17
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 7 852
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
Ja bym z nim porozmawiala jako ostatnia szansa
Jak nie zrozumie,nie zmieni postępowania to wnieść o rozwód
Najlepsze że to co odklada pójdzie do podziału na pół po rozwodzie hahaha
Prawdziwy duren
Chyba, że pieniądze poukrywa gdzie się da.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:13   #18
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Ja naprawdę nie chce jego kasy, tylko pomocy jezeli taka konieczność jest. Nie muszę chodzić do kosmetyczki ani fryzjera, ja chce po prostu mieć poczucie ze mam oparcie. Przecież malzenstwo to nie jest transakcja. Nawet nie wiecie jak podle się czuje. Moje poczucie własnej wartości jest na poziomie zerowym.
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:14   #19
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 143
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Ja naprawdę nie chce jego kasy, tylko pomocy jezeli taka konieczność jest. Nie muszę chodzić do kosmetyczki ani fryzjera, ja chce po prostu mieć poczucie ze mam oparcie. Przecież malzenstwo to nie jest transakcja. Nawet nie wiecie jak podle się czuje. Moje poczucie własnej wartości jest na poziomie zerowym.
Ale to nie jest jego kasa, tylko wspólna, twoja też. Jego jest ta, którą zarobił przed ślubem.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:24   #20
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Nie mamy podpisanej intercyzy.

Mamy jedno wspólne konto i kazdy z nas ma swoje.

Od kiedy jesteśmy razem to mamy to wspólne konto i kazdy przelewał tyle ile uważał za stosowne bez jakiegoś omawiania. Po ślubie on sobie wymyślił ze powinnam dokładać się tyle do wspólnego życia ile bym zapłaciła za wynajmowanie pokoju w Krakowie...

tak wiem, jak to brzmi

Ja naprawdę nie jestem materialistka, ja chciałam jedynie mieć jakaś pomoc w razie czego. Nie chce drogich ubrań, ani innych rzeczy. A on to przedstawia jakbym ja była skończona materialistka....
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:26   #21
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 7 852
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Ja naprawdę nie chce jego kasy, tylko pomocy jezeli taka konieczność jest. Nie muszę chodzić do kosmetyczki ani fryzjera, ja chce po prostu mieć poczucie ze mam oparcie. Przecież malzenstwo to nie jest transakcja. Nawet nie wiecie jak podle się czuje. Moje poczucie własnej wartości jest na poziomie zerowym.
Potraktuj to jako odszkodowanie. To Wasza wspólna kasa. Tym jest wspólnota małżeńska. On Ci serio łaski nie robi. Dałaś sobie wmówić, że niczego nie masz prawa wymagać, a dodatkowo jeszcze w dużej mierze to Ty łożysz na utrzymanie tego majdanu. No bo co? Na rachunki dajesz 1000 złotych plus z reszty kupujesz to, z czego on korzysta. No żesz kurczę. Obudź się.

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Nie mamy podpisanej intercyzy.

Mamy jedno wspólne konto i kazdy z nas ma swoje.

Od kiedy jesteśmy razem to mamy to wspólne konto i kazdy przelewał tyle ile uważał za stosowne bez jakiegoś omawiania. Po ślubie on sobie wymyślił ze powinnam dokładać się tyle do wspólnego życia ile bym zapłaciła za wynajmowanie pokoju w Krakowie...

tak wiem, jak to brzmi


Ja naprawdę nie jestem materialistka, ja chciałam jedynie mieć jakaś pomoc w razie czego. Nie chce drogich ubrań, ani innych rzeczy. A on to przedstawia jakbym ja była skończona materialistka....
Nie chcę Cię podejrzewać o trolling, ale serio trudno w to uwierzyć.

Idź do prawnika. Dobrego. Takiego co go dobrze skroi.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:27   #22
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 071
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Ja naprawdę nie chce jego kasy, tylko pomocy jezeli taka konieczność jest. Nie muszę chodzić do kosmetyczki ani fryzjera, ja chce po prostu mieć poczucie ze mam oparcie. Przecież malzenstwo to nie jest transakcja. Nawet nie wiecie jak podle się czuje. Moje poczucie własnej wartości jest na poziomie zerowym.
No i z takim podejściem, rozliczaniem się na moje twoje, skończyłaś jak skończyłaś. Po ślubie pieniądze są wspólne a nie jego, nie macie rozdzielności majątkowej. Z takim podejściem, że pieniądze są jego zawsze będziesz się czuła jakby robił Ci łaskę. On się zgadza z Twoim podejściem i nie czuje się jak widać zobowiązany do żadnej łaski.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:27   #23
White_Dove
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 4 186
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez karamelli Pokaż wiadomość
za jaką karę z nim jesteś?
No właśnie?
Obrzydliwe że zabiera ci połowę pensji. Rozumiem że z jego pensji wydajecie wspólnie 5-6 tys? Skoro Ty kupujesz jedzenie, dorzucasz się do rachunków to co on kupuje/ opłaca? Serio żałuje Ci na badania? Swojej żonie??? Wg mnie to się rozpadnie.
White_Dove jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:28   #24
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Nie jestem trollem...

Może się po prostu w tym wszystkim zagubiłam. Zaden trolling.
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:34   #25
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 607
Dot.: Mąż sknera?

Wez rozwod.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:34   #26
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 143
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Nie mamy podpisanej intercyzy.

Mamy jedno wspólne konto i kazdy z nas ma swoje.

Od kiedy jesteśmy razem to mamy to wspólne konto i kazdy przelewał tyle ile uważał za stosowne bez jakiegoś omawiania.
No to co jest na tym wspólnym koncie? Skąd się bierze? Dlaczego z tego nie korzystasz? Chyba że jest permanentnie puste
Myślałaś o tym, żeby po prostu odmówić robienia mu przelewu?
Cytat:
Ja naprawdę nie jestem materialistka, ja chciałam jedynie mieć jakaś pomoc w razie czego. Nie chce drogich ubrań, ani innych rzeczy. A on to przedstawia jakbym ja była skończona materialistka....
Ale ty się nie tłumacz. Nawet gdybyś była materialistką, to możesz korzystać ze swoich pieniędzy. Zresztą skoro on jest taki mądry, to też mu wytknij materializm. W końcu kupuje sobie jakieś rzeczy i wymienił samochód.. Ten samochód też jest wspólny swoją drogą
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:39   #27
wiosnaachtoty00
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 7
Dot.: Mąż sknera?

Jeżeli się rozpadnie to trudno. Nie mam siły walczyć o ten związek.

Tak żałuje mi na wszytsko, nie tylko na badania, ale na wszystko.

Nie daje mi nic.

Macie racje, dałam się zniewolić.

---------- Dopisano o 20:39 ---------- Poprzedni post napisano o 20:36 ----------

Na wspólnym koncie są pieniądze które ja przelewalam - teraz chyba już mogę mówić w czasie przeszłym i jakieś 200 złotych miesięcznie które on przelewał.

Kredyt opłacał we własnym zakresie- zaciągnięty jak się jeszcze nie znaliśmy. Kredyt jest niewielki bo jakieś 700 zł miesięcznie.

Nie korzystam ze wspólnego konta bo robił mi o to awantury wiec wszytsko kupowałam ze swojego.
wiosnaachtoty00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:42   #28
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 143
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Nie korzystam ze wspólnego konta bo robił mi o to awantury wiec wszytsko kupowałam ze swojego.
No to olej te awantury i korzystaj. Ta kasa jest także twoja i twój mąż bidulek nic na to nie poradzi. Ja bym na twoim miejscu nie miała skrupułów przed przelaniem tego na swoje konto zanim odejdę od palanta, żeby mieć więcej zasobów zanim dostanę swoją część z podziału majątku po rozwodzie.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:46   #29
Ruwi
Rozeznanie
 
Avatar Ruwi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 562
Dot.: Mąż sknera?

Bardzo współczuję sytuacji. Uważam, że absolutnie nie powinnaś naruszać oszczędności, przydadzą Ci się na start, jak będziesz potrzebowała się wyprowadzić. Za jedzenie płać ze wspólnego konta, jak braknie to zjadaj to co jego w lodówce, no chyba głodzić Cię nie będzie? Po drugie zastanowiłabym się, co on robi z tymi pieniędzmi, czy przypadkiem na lewo ich jakoś nie wyprowadza poza wspólny majątek? No i przede wszystkim udaj się porozmawiać z prawnikiem, zbieraj dowody i szykuj się na rozwód. Trzymam kciuki, żebyś dała sobie radę ze wszystkim.
Ruwi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 19:53   #30
Tepsa
Zakorzenienie
 
Avatar Tepsa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 6 079
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez pandemonium4 Pokaż wiadomość
Normalny człowiek znacznie lepiej psa traktuje niż Twój mąż Ciebie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Lepiej tego w słowa nie można ubrać

Rysuje się obraz tyrana 🤦 sodówka mu uderzyła do głowy?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Mój blog, mój świat KLIK
Tepsa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-26 15:09:36


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:34.