Powinnam się rozstać czy przesadzam? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-11-30, 16:23   #31
Monika828282
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 923
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Celestine_M Pokaż wiadomość
Poza tym autorka jest praktycznie w moim wieku, a jest już w czwartym długim związku (ja miałam tylko jeden). Wygląda więc na to, że nie ma problemu z poznawaniem i zanteresowaniem sobą facetów, więc spokojnie może szukać dalej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Tak. Zwłaszcza, że teraz jest dojrzalsza, wie czego chce i czego nie chce więc mniej będzie traciła czasu na pomyłki i długie bujanie się z kimś, kto nie rokuje.
Monika828282 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 01:10   #32
mam_pH
Przyczajenie
 
Avatar mam_pH
 
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 27
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Monika828282 Pokaż wiadomość
Czyli miałaś już taki związek w którym było wszystko (związek nr 3) więc nie jest tak, że u Ciebie albo chemia i skrajne emocje albo brak chemii i porozumienie dusz.
Szukaj takiego związku jak ten trzeci. Albo najlepiej jak połaczenie drugiego (chemia) i trzeciego (zrozumienie)
No właśnie nie. Gdyby tak było, to bylibyśmy teraz razem, mieszkalibyśmy razem i pilibyśmy właśnie wino, oglądając Netflixa.
To był dobry związek z punktu widzenia tego, jak się czułam - zakochana, zaangażowana, wydawało mi się, że się rozumiemy. Ale mieliśmy skrajnie różne podejście do życia, co wyszło po około 2 latach związku, ostatni rok - bo byliśmy razem 3 lata - był chyba zwiastunem kryzysu, zdarzało nam się kłócić o nasze charaktery. Rozmawialiśmy o tym co jest źle, ale to były jakby rozmowy ze ścianą, on uważał, że ja mam 'babskie histerie' (przypominam o nerwicy), ja czułam brak wsparcia. W moim obecnym związku nie jestem stygmatyzowana z powodu moich zaburzeń, facet jest empatyczny i wyrozumiały, co nie znaczy oczywiście, że znosi wszystko, a ja 'wchodzę mu na głowę' swoim zachowaniem, bo staram się panować nad sobą.
Dlatego mówię, a wiem co mówię, że z punktu widzenia zrozumienia, wsparcia, wspólnych celów i priorytetów, to nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo, kto tak by pasował. Jeśli chodzi o seks, to nigdy nie byłam w związku z kimś, kto tak by nie pasował.
Dlatego powinnam raczej chyba szukać połączenia związku nr 3 i obecnego, czyli moje zaangażowanie i chemia (ale bezpieczna) ze związku nr 3 i zrozumienie z tego co jest teraz, tylko że nigdy nie spotkałam nikogo, kto by mnie tak rozumiał, drugiego takiego może nie być. Tak samo jak nigdy nie czułam już takiej chemii, jak w tym krótkim związku nr 2, ale nie żałowałam, bo miałam uczucie, że związek nr 3 mi to wszystko rekompensuje.

A jeśli chodzi o moje związki, to zaczęłam wcześnie. Pierwszy miałam w wieku 16 lat, trwał do 20stki. Drugi jak miałam 20-21, krótki. Później 22-25 i teraz od półtora roku obecny. Nie jestem super pięknością, ale raczej nie narzekam na powodzenie, jestem typem kumpelki i zawsze gdzieś tam ktoś się kręcił. Ale być może to ten problem, że od ponad 10 lat singlem byłam najdłużej rok i nie umiem/panicznie boję się być sama, a powinnam, żeby poczuć się wreszcie sobą i ustalić priorytety. Najwyżej będzie już za późno na nową miłość, ale cała wina wtedy spadnie na mnie i do siebie będę mogła mieć pretensje. Zwłaszcza, że od tych 2-3 lat trudniej kogoś znaleźć, bo ludzie są już sparowani i mieszkają ze sobą, niektórzy mają dzieci czy kredyty, przyznam szczerze, że nie spotkałam też od tego czasu nikogo, kto wydałby mi się kompatybilny, a jak poznawałm kogoś, przy kim serce mocniej biło, to zawsze się okazywało po chwili, że ma dziewczynę. Niby jak moi rodzice się poznali, to oboje się z kimś umawiali i zdecydowali się na rozstanie dla siebie, ale to wyjątkowa historia, no a ja też nie chciałabym komuś rozbijać związku.
I też nie wyobrażam sobie, że znów przejde z relacji w relację, jeśli poznam kogoś innego. To byłoby okropnie nie fair, to po pierwsze, a jestem winna mojemu obecnemu partnerowi coś więcej, niż porzucenie go dla innego, wiem jak to boli, bo sama byłam już dwa razy tak porzucona, bez słowa wyjaśnienia. A po drugie, jeśli mam kiedykolwiek zbudować jakąkolwiek satysfakcjonującą relację, to muszę się nauczyć być też singlem, żeby oswoić samotność i wejść w związek nie z lęku, a z prawdziwej chęci bycia razem. To ta najtrudniejsza część wszystkiego...
__________________
'Z tej świetlistości wysnuwasz opowieść
Słodką, soczystą i cierpką – jak człowiek,
Gęstą od tęsknot, cudów i koszmarów;
Ale jej końca nigdy się nie dowiem,

Bowiem zawieszasz na jednym ją słowie,
W którym zaklęte szukanie jest – czaru.'

Edytowane przez mam_pH
Czas edycji: 2020-12-01 o 01:25
mam_pH jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 06:47   #33
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 7 398
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez mam_pH Pokaż wiadomość
No właśnie nie. Gdyby tak było, to bylibyśmy teraz razem, mieszkalibyśmy razem i pilibyśmy właśnie wino, oglądając Netflixa.
To był dobry związek z punktu widzenia tego, jak się czułam - zakochana, zaangażowana, wydawało mi się, że się rozumiemy. Ale mieliśmy skrajnie różne podejście do życia, co wyszło po około 2 latach związku, ostatni rok - bo byliśmy razem 3 lata - był chyba zwiastunem kryzysu, zdarzało nam się kłócić o nasze charaktery. Rozmawialiśmy o tym co jest źle, ale to były jakby rozmowy ze ścianą, on uważał, że ja mam 'babskie histerie' (przypominam o nerwicy), ja czułam brak wsparcia. W moim obecnym związku nie jestem stygmatyzowana z powodu moich zaburzeń, facet jest empatyczny i wyrozumiały, co nie znaczy oczywiście, że znosi wszystko, a ja 'wchodzę mu na głowę' swoim zachowaniem, bo staram się panować nad sobą.
Dlatego mówię, a wiem co mówię, że z punktu widzenia zrozumienia, wsparcia, wspólnych celów i priorytetów, to nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo, kto tak by pasował. Jeśli chodzi o seks, to nigdy nie byłam w związku z kimś, kto tak by nie pasował.
Dlatego powinnam raczej chyba szukać połączenia związku nr 3 i obecnego, czyli moje zaangażowanie i chemia (ale bezpieczna) ze związku nr 3 i zrozumienie z tego co jest teraz, tylko że nigdy nie spotkałam nikogo, kto by mnie tak rozumiał, drugiego takiego może nie być. Tak samo jak nigdy nie czułam już takiej chemii, jak w tym krótkim związku nr 2, ale nie żałowałam, bo miałam uczucie, że związek nr 3 mi to wszystko rekompensuje.

A jeśli chodzi o moje związki, to zaczęłam wcześnie. Pierwszy miałam w wieku 16 lat, trwał do 20stki. Drugi jak miałam 20-21, krótki. Później 22-25 i teraz od półtora roku obecny. Nie jestem super pięknością, ale raczej nie narzekam na powodzenie, jestem typem kumpelki i zawsze gdzieś tam ktoś się kręcił. Ale być może to ten problem, że od ponad 10 lat singlem byłam najdłużej rok i nie umiem/panicznie boję się być sama, a powinnam, żeby poczuć się wreszcie sobą i ustalić priorytety. Najwyżej będzie już za późno na nową miłość, ale cała wina wtedy spadnie na mnie i do siebie będę mogła mieć pretensje. Zwłaszcza, że od tych 2-3 lat trudniej kogoś znaleźć, bo ludzie są już sparowani i mieszkają ze sobą, niektórzy mają dzieci czy kredyty, przyznam szczerze, że nie spotkałam też od tego czasu nikogo, kto wydałby mi się kompatybilny, a jak poznawałm kogoś, przy kim serce mocniej biło, to zawsze się okazywało po chwili, że ma dziewczynę. Niby jak moi rodzice się poznali, to oboje się z kimś umawiali i zdecydowali się na rozstanie dla siebie, ale to wyjątkowa historia, no a ja też nie chciałabym komuś rozbijać związku.
I też nie wyobrażam sobie, że znów przejde z relacji w relację, jeśli poznam kogoś innego. To byłoby okropnie nie fair, to po pierwsze, a jestem winna mojemu obecnemu partnerowi coś więcej, niż porzucenie go dla innego, wiem jak to boli, bo sama byłam już dwa razy tak porzucona, bez słowa wyjaśnienia. A po drugie, jeśli mam kiedykolwiek zbudować jakąkolwiek satysfakcjonującą relację, to muszę się nauczyć być też singlem, żeby oswoić samotność i wejść w związek nie z lęku, a z prawdziwej chęci bycia razem. To ta najtrudniejsza część wszystkiego...
No ale co takiego strasznego jest w tym byciu singlem? Bo opisujesz to tak jakby to miała być najgorsza rzecz na świecie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.
Medousa jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 08:39   #34
mam_pH
Przyczajenie
 
Avatar mam_pH
 
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 27
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Dziękuję, że napisałaś, bo teraz po raz pierwszy w życiu się nad tym zastanawiam. Kiedyś na pewno wzorem komedii romantycznych i książek myślałam, że jak znajdę miłość, to będzie super, ona ożywi moje życie, będzie magicznie i od razu lepiej, mniej kłopotów i trosk, bo przecież jest ta wyjątkowa miłość.

Teraz już tak nie myślę, raczej patrzę na to w kategorii wsparcia i wspólnej drogi przez życie. Że trudniej mierzyć się z troskami życia codziennego, gdy masz pomoc i oparcie. Można mieć w przyjaciołach, ale wiadomo, oni też mają własne życie, związki i nawet robiąc co mogą, nie zawsze znajdą czas. Ta pandemia też pokazała mi, jak ważny jest związek, bo gdybym była singlem, siedziałabym ponad pół roku w domu (pisałam, że mam astmę i mocno ograniczam kontakty). Ale też podczas tej pandemii przemyślałam życie właśnie i zdecydowałam, że to niekoniecznie 'ten' związek. W sumie ogólnie teraz związek kojarzy mi się z bezpieczeństwem, stabilizacją. Że masz tego 'przyjaciela plus' i nie musisz szukać dalej, masz tę pomocną rękę obok, tuż zaraz gdyby coś.
__________________
'Z tej świetlistości wysnuwasz opowieść
Słodką, soczystą i cierpką – jak człowiek,
Gęstą od tęsknot, cudów i koszmarów;
Ale jej końca nigdy się nie dowiem,

Bowiem zawieszasz na jednym ją słowie,
W którym zaklęte szukanie jest – czaru.'
mam_pH jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 09:21   #35
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 21 243
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez mam_pH Pokaż wiadomość
Dlatego mówię, a wiem co mówię, że z punktu widzenia zrozumienia, wsparcia, wspólnych celów i priorytetów, to nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo, kto tak by pasował. Jeśli chodzi o seks, to nigdy nie byłam w związku z kimś, kto tak by nie pasował.
Dlatego powinnam raczej chyba szukać połączenia związku nr 3 i obecnego, czyli moje zaangażowanie i chemia (ale bezpieczna) ze związku nr 3 i zrozumienie z tego co jest teraz, tylko że nigdy nie spotkałam nikogo, kto by mnie tak rozumiał, drugiego takiego może nie być. Tak samo jak nigdy nie czułam już takiej chemii, jak w tym krótkim związku nr 2, ale nie żałowałam, bo miałam uczucie, że związek nr 3 mi to wszystko rekompensuje.
Ta twoja "bezpieczna" chemia była do seksistowskiego buca, który wygadywał bzdury o babskich histeriach, więc na to też radzę spojrzeć bardziej krytycznie.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 10:40   #36
mam_pH
Przyczajenie
 
Avatar mam_pH
 
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 27
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Nie oceniałabym go tak ostro. Seksizm kojarzy mi się z podejściem baba do garów, a tego nie było. Nawet ja byłam tą bardziej 'dominującą' stroną w związku, bo on tego potrzebował chyba. Te 'babskie histerie' rozgrywały się u niego na poziomie emocji, to sprawa złożona. Ja jestem emocjonalna, pewnie dlatego, że jestem wrażliwa i mam nerwicę. Z początku wydawało się, że jest empatyczny i wspiera, później okazało się, że on w życiu tylu emocji nie czuł, że po prostu nie umiał ich zrozumieć. W konsekwencji, nie mogąc pojąć i męcząc się z tym, nie mogąc w jego opinii nic zrobić, żeby było mi lepiej, zaczął je negować i wyzywać od 'babskiej histerii'. Jak pisałam, jego obecna dziewczyna to taka 100% twarda babka, czasem wg mnie aż ryzykantka jeśli chodzi o życie, ale jemu się to najwyraźniej podoba, bo jest 'twarda', 'dzielna', on rozumie lepiej jak ona działa. Ja widać byłam zbyt ostrożna, lękowa i nie wiedział, czemu i co zrobić.

---------- Dopisano o 11:40 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Eks był typem, który gdy są jakieś problemy to udaje, że to nic, spycha w podświadomość, nie myśli o nich i koncentruje się na przyjemnościach. Ja jestem typem, który dogłębnie analizuje każdy problem i szuka wyjścia z sytuacji, martwi się, ale próbuje coś z tym zrobić, wymyślić, wyciągnąć wnioski. On nie rozumiał, że nie umiem wyłączyć myślenia i iść się bawić, kiedy coś mnie gnębiło. Uważał, że mam overthinking i po co się nad tym zastanawiam, zamiast żyć. Mnie to irytowało, że to brak wsparcia i empatii.
__________________
'Z tej świetlistości wysnuwasz opowieść
Słodką, soczystą i cierpką – jak człowiek,
Gęstą od tęsknot, cudów i koszmarów;
Ale jej końca nigdy się nie dowiem,

Bowiem zawieszasz na jednym ją słowie,
W którym zaklęte szukanie jest – czaru.'
mam_pH jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 11:22   #37
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 21 243
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez mam_pH Pokaż wiadomość
Nie oceniałabym go tak ostro. Seksizm kojarzy mi się z podejściem baba do garów, a tego nie było. Nawet ja byłam tą bardziej 'dominującą' stroną w związku, bo on tego potrzebował chyba. Te 'babskie histerie' rozgrywały się u niego na poziomie emocji, to sprawa złożona (...)
Ja nie mówię o tym, z czym sie tobie seksizm kojarzy, tylko czym jest, a jest czymś więcej niż przekonaniem, że baby do garów.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 13:51   #38
mam_pH
Przyczajenie
 
Avatar mam_pH
 
Zarejestrowany: 2020-11
Wiadomości: 27
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

"Seksizm (z ang. sexism, sex „płeć”) – uprzedzenie lub dyskryminacja ze względu na płeć. Seksizm na ogół wiąże się z ideologią, która zakłada, że jedna płeć jest gorsza od drugiej" - definicja. Tak, można podciągnąć to mówienie o 'babskich histeriach' pod seksizm, ale to w zasadzie był jeden jego przejaw, więc nie ma sensu stwierdzać, że mój były był seksistą i powinnam się zastanowić nad sobą i wyborami. Spory % ludzi obydwu płci, ok. 90% przejawia w swoim zachowaniu tendencje seksistowskie, również ja czy ty na pewno kiedyś wygłosiłyśmy jakiś pogląd w stosunku do mężczyzn (seksizm odwrócony). Jak już pisałam, to ja 'dominowałam' w relacji, bo on tego chciał, potrzebował dziewczyny, która go trochę 'nauczy' życia, nie był za bardzo samodzielny i miał nadopiekuńczą matkę, a dzięki mnie nauczył się samodzielności. Może to był błąd, bo jak się nauczył, to poczuł się silny i pewny. Ale skąd miałam wiedzieć, że tak się zachowa? Wg mnie problemem nie był seksizm, a nieumiejętność radzenia sobie z emocjami własnymi i innych osób, czego na początku nie było widać i to straszne. Jak przychodzą jakieś red flagi, to dopiero po kilku latach związku, nigdy na początku.

---------- Dopisano o 14:51 ---------- Poprzedni post napisano o 14:45 ----------

Poza tym to, co mnie przeraża to to, że wg badań psychologów większość mężczyzn nie umie sobie radzić z emocjami, z tego też wynika to, że ponad połowa z nich ma przywiązanie unikające, czyli odpycha ludzi zbliżających się do nich. To wynika też w dużej mierze z wciąż żywego stereotypu w naszej kulturze i wychowania mężczyzn, wg którego 'chłopaki nie płaczą'. To zła wiadomość dla mnie, bo ja potrzebuję empatycznych i nie wstydzących się uczuć.
__________________
'Z tej świetlistości wysnuwasz opowieść
Słodką, soczystą i cierpką – jak człowiek,
Gęstą od tęsknot, cudów i koszmarów;
Ale jej końca nigdy się nie dowiem,

Bowiem zawieszasz na jednym ją słowie,
W którym zaklęte szukanie jest – czaru.'
mam_pH jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 17:29   #39
Skczat
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 073
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez mam_pH Pokaż wiadomość
Poza tym to, co mnie przeraża to to, że wg badań psychologów większość mężczyzn nie umie sobie radzić z emocjami, z tego też wynika to, że ponad połowa z nich ma przywiązanie unikające, czyli odpycha ludzi zbliżających się do nich. To wynika też w dużej mierze z wciąż żywego stereotypu w naszej kulturze i wychowania mężczyzn, wg którego 'chłopaki nie płaczą'. To zła wiadomość dla mnie, bo ja potrzebuję empatycznych i nie wstydzących się uczuć.
Niestety mam podobne doswiadczenia - kiedy zaczelam spotykac sie z obcokrajowcami, to jak niebo a ziemia. Rozmowy o uczuciach bez zenady, rozwnieta empatia, partnerstwo. Nie wiem, jak teraz wyglada "rynek matrymonialny" w Polsce, ale bazujac na swoich potrzebach i doswiadczeniach nie wrocilabym do niego.
Skczat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 18:24   #40
Celestine_M
Zakorzenienie
 
Avatar Celestine_M
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: zagranicom
Wiadomości: 13 492
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Skczat Pokaż wiadomość
Niestety mam podobne doswiadczenia - kiedy zaczelam spotykac sie z obcokrajowcami, to jak niebo a ziemia. Rozmowy o uczuciach bez zenady, rozwnieta empatia, partnerstwo. Nie wiem, jak teraz wyglada "rynek matrymonialny" w Polsce, ale bazujac na swoich potrzebach i doswiadczeniach nie wrocilabym do niego.
Ja też mieszkam za granicą i "bałabym się" spotykać z facetami z Polski Obcokrajowcy, z którymi się spotykałam na ogół nie mieli problemu z rozmawianiem o uczuciach czy ogólnie z trudnymi rozmowami, zdecydowanie bardziej ja jestem tą stroną, której trudno się otworzyć. Ale faceta takiego jak ja bym nie chciała :p.
No i tutaj jest dużo więcej singli 30+, bo wcześniej ludzie skupiają się na czym innym, a nie tak jak w Polsce śluby na studiach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wszelkie nieprawdziwe plotki oraz wyobrażenia na mój temat będą zgłaszane moderacji
Cytat:
celestine w niejednym poście w niejednym watku rozwodziła się nad tym co robi* aby zachować młodość. ja nie robię nawet połowy z tego.
*disclaimer: dwa kremy
Celestine_M jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 18:26   #41
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 21 243
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Celestine_M Pokaż wiadomość
Ja też mieszkam za granicą i "bałabym się" spotykać z facetami z Polski Obcokrajowcy, z którymi się spotykałam na ogół nie mieli problemu z rozmawianiem o uczuciach czy ogólnie z trudnymi rozmowami, zdecydowanie bardziej ja jestem tą stroną, której trudno się otworzyć. Ale faceta takiego jak ja bym nie chciała :p.
No i tutaj jest dużo więcej singli 30+, bo wcześniej ludzie skupiają się na czym innym, a nie tak jak w Polsce śluby na studiach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
U mnie na studiach była cała jedna osoba, która wzięła ślub
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-01, 19:20   #42
Monika828282
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 923
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Skczat Pokaż wiadomość
Niestety mam podobne doswiadczenia - kiedy zaczelam spotykac sie z obcokrajowcami, to jak niebo a ziemia. Rozmowy o uczuciach bez zenady, rozwnieta empatia, partnerstwo. Nie wiem, jak teraz wyglada "rynek matrymonialny" w Polsce, ale bazujac na swoich potrzebach i doswiadczeniach nie wrocilabym do niego.
Mam bardzo podobne spostrzeżenia, dla mnie"rynek matrymonialny" w Polsce w porównaniu chociażby do tego w UK, wypada bardzo słabo. Przede wszystkim zauważam w Polsce dużo więcej mizoginizmu i jakiejś takiej przaśności w facetach.
Monika828282 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-02, 11:12   #43
yes
Zakorzenienie
 
Avatar yes
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 24 995
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Moim zdaniem powinnaś się rozstać. Z odpowiednią osobą wszystko będzie grało - nawet jeśli będziecie się w niektórych kwestiach różnić to nie będzie Ci to aż tak ciążyło. A teraz ewidentnie ciąży. Z resztą się nie dziwię, bo mój ostatni związek to też był z chłopakiem o znacząco odmiennych potrzebach seksualnych ode mnie. I ta moja rosnąca frustracja przelewała się na inne aspekty...

Dziś wiem, że to rozstanie to było najlepsze co mogłam dla siebie zrobić. Wolność jest wspaniała. Kiedy kładziesz się spać i nie bijesz się z myślami "czy to jest to" ...
__________________
yes jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-03, 12:28   #44
ManillaLatte
Rozeznanie
 
Avatar ManillaLatte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 573
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Monika828282 Pokaż wiadomość
Mam bardzo podobne spostrzeżenia, dla mnie"rynek matrymonialny" w Polsce w porównaniu chociażby do tego w UK, wypada bardzo słabo. Przede wszystkim zauważam w Polsce dużo więcej mizoginizmu i jakiejś takiej przaśności w facetach.

Tez to zauważyłam. Co prawda nie lubię generalizować i staram się tego robić, ale dla mnie rzeczywiście randkowanie z Brytyjczykami 30+ było dużo łatwiejsze, przyjemniejsze i bardziej ekscytujące niż z Polakami. Teraz jestem w związku z Brytyjczykiem i nawet rozmowy na „trudne tematy” nie są trudne.


Sent from my iPhone using Tapatalk
ManillaLatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-03, 15:57   #45
HalinaGrazyna
Starszy chorąży sztabowy
 
Avatar HalinaGrazyna
 
Zarejestrowany: 2020-10
Lokalizacja: East Coast
Wiadomości: 1 128
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez ManillaLatte Pokaż wiadomość
Tez to zauważyłam. Co prawda nie lubię generalizować i staram się tego robić, ale dla mnie rzeczywiście randkowanie z Brytyjczykami 30+ było dużo łatwiejsze, przyjemniejsze i bardziej ekscytujące niż z Polakami. Teraz jestem w związku z Brytyjczykiem i nawet rozmowy na „trudne tematy” nie są trudne.

Sent from my iPhone using Tapatalk
Rynka matrymonialnego w Polsce nie znam w obecnych czasach, pamietam za malolaty, ze nawet wtedy nie moglam sie z wiekszoscia dogadac, mentalnosci nie przeskoczysz.
Trafil ci sie jakis dobry egzemplarz, z obserwacji znajomych i rodziny tz (nie jego samego, on jest bezposredni) stwierdzma ze kochaja owijac w bawelne.
__________________
💗💜💙
Przestawiam literki w wyrazach i cyferki w numerach

Disclaimer: Wszystkie opinie w moich postach to moje subiektywne opinie oparte na własnych doświadczeniach, nie prawdy objawione.
HalinaGrazyna jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-03, 16:39   #46
ManillaLatte
Rozeznanie
 
Avatar ManillaLatte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 573
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez HalinaGrazyna Pokaż wiadomość
Rynka matrymonialnego w Polsce nie znam w obecnych czasach, pamietam za malolaty, ze nawet wtedy nie moglam sie z wiekszoscia dogadac, mentalnosci nie przeskoczysz.
Trafil ci sie jakis dobry egzemplarz, z obserwacji znajomych i rodziny tz (nie jego samego, on jest bezposredni) stwierdzma ze kochaja owijac w bawelne.
Oj, trafił mi się doskonały egzemplarz, ale też długo szukałam i sporo przebierałam, żeby w końcu tak trafić
Trafiały się różne ananasy, aczkolwiek z żadnym Brytyjczykiem, z którym sie spotykałam nie miałam problemu z rozmową o uczuciach i na "drażliwe tematy". Wydaje mi się, że są po prostu nieco inaczej wychowani - tutaj nie ma tej stygmatyzacji mężczyzn, nikt nie wyskoczy z tekstem, że facetowi "nie wypada" płakać i inne podobne bzdury.
ManillaLatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-03, 20:20   #47
HalinaGrazyna
Starszy chorąży sztabowy
 
Avatar HalinaGrazyna
 
Zarejestrowany: 2020-10
Lokalizacja: East Coast
Wiadomości: 1 128
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Fajnie, gratuluje TZta. Z moim mozna pogadac o wszystkim i bardzo lubie w nim to, ze moge z nim rozmawiac o pieniadzach otwarcie, godzinami. Moze tak trafialam, ale zazwyczaj partnerzy czuli sie srednio komfortowo mowiac o tym, to byl jeden z drazliwych tematow wlasnie.
Z ostatnim Polakiem z jakim bylam, takim z Polski nie np. wychowanym zagranica, brakowalo mi bezposredniosci. Nie byl to taki typowy sebek, tylko niby uczony pan informatyk ale jak przychodzilo do trudnych tematow to np. o finansach sie nie dalo za bardzo z nim pogadac. Niby niewierzacy byl a slub w kosciele chcial brac bo tradycja, takze tak.
__________________
💗💜💙
Przestawiam literki w wyrazach i cyferki w numerach

Disclaimer: Wszystkie opinie w moich postach to moje subiektywne opinie oparte na własnych doświadczeniach, nie prawdy objawione.
HalinaGrazyna jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-05, 02:18   #48
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 11 633
Dot.: Powinnam się rozstać czy przesadzam?

Cytat:
Napisane przez Monika828282 Pokaż wiadomość
Mam bardzo podobne spostrzeżenia, dla mnie"rynek matrymonialny" w Polsce w porównaniu chociażby do tego w UK, wypada bardzo słabo. Przede wszystkim zauważam w Polsce dużo więcej mizoginizmu i jakiejś takiej przaśności w facetach.
Plus wielu z nich (nie mówię, że wszyscy, jest wielu mimo wszystko normalnych) ma wobec siebie wymagania na niskim poziomie (jestem taki jaki jestem, czemu gupie baby nie doceniają?), natomiast wobec kobiet uuuu - na radkę przyszła by Angelina Jolie i usłyszała "no może być, od biedy ujdziesz".
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-12-05 03:18:49


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:46.