pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-01-10, 15:08   #31
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 445
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez skara Pokaż wiadomość
Dziewczyny napisały już praktycznie wszystko.
Dodam jeszcze historyjkę mniej mrożącą krew w żyłach, ale niemiłą. Jedna z sąsiadek rodziców jest kociarą. Ma ich ze 20+, wszystkie nakarmione, zadbane, ale za ciasno im. Więc chodzą po okolicznych podwórkach i leją. U nas latem nie można okna czy tarasu otwartego zostawić bo włażą te jej koty i np. sikają na kanapę albo na ścianę. Wyjątkowo śmierdzące prezenty zostawiają
Przepraszam, że offtopuję w wątku, ale muszę: czy te koty są wykastrowane? Pytam, bo takie zachowanie może się pojawiać właśnie u niewykastrowanych kocurów. Jeśli koty nie są wykastrowane, to warto ich opiekunce powiedzieć, że powinna postarać się o to. W ogóle warto byłoby zwrócić jej uwagę na to, że jej zwierzęta wchodzą ludziom do mieszkań i oddają mocz.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 15:50   #32
skara
Wtajemniczenie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 2 774
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Chatul, w większości nie są wykastrowane. Mój tato proponował jej bezpłatną kastrację i sterylizację (jest weterynarzem), ale ona ciągle ich połapać nie może, podrzucają jej kolejne, rodzą się młode, itd. W sumie jej na tym nie zależy, tak bym to określiła.
Ona wie, że koty włażą, przeprasza. Jest ogólnie dobrą sąsiadką, pomocną, więc moi rodzice po prostu uważają na okna. Ale jeśli rembertowa ma zwracać uwagę na otoczenie domu przed zakupem to i na nadmiar zwierzyńca u sąsiadów powinna mieć baczenie.
skara jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 16:02   #33
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rozowyaksamit Pokaż wiadomość
o trawę można zadbać kosząc ją często,i sama się zbierze i będzie ładna,na początku będzie ciężko ale efekt wart jest wysiłku,mój sąsiad tak robi i ma piękny trawnik,a kiedyś miał zaniedbany bo nikt tam nie mieszkał.
niestety u mnie to nie działa.


Co do kotow to łączę się w bólu. Do nas do domu nie wchodzą, bo bardzo pilnuję zamykania drzwi lub siatki, ale za to robią kupy w ogródku Przyzwyczaiłam się jakos, koty wygraly no i jest ich tylko 4 a nie 20
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2014-01-10 o 16:11
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 18:31   #34
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rozowyaksamit Pokaż wiadomość
Nie wiem jak kto woli,ale wg.mnie bardziej się opłaca kupić działkę (tylko trzeba się wcześniej dowiedzieć czy spełnia wymogi jako działka budowlana pod budowę domu) i można wybudować nie za duży domek zaprojektowany wg. własnego pomysłu (ja sobie sama rysuję układ taki jaki mi odpowiada a pużniej architekt robi mi właściwy projekt na podstawie mojego rysunku) ,i wcale nie wyjdzie tak drogo jak kupienie domu z rynku wtórnego np.z czerwonej cegły bo kupując stary dom z cegły można tylko wtopić (ukryte wady i związane z tym nieplanowane wydatki) kupiłam kiedyś podobny i dzisiaj jestem szczęśliwa że się tej rudery pozbyłam.
Obecnie mieszkam w wybudowanym nie za dużym domku,ale jest nowy i bez jakichkolwiek problemów,nie musiałam się martwić czy nie ma np.hipotek bądż komorników na domu itd.itd.
dużo zależy od cen działek. Zanim pomysł z budowaniem został zdyskwalifikowany, przeliczyliśmy, jak wyglądają oba pomysły i wcale nie było takie oczywiste, że budowanie jest bardziej opłacalne - zwłaszcza, że ludzie często sprzedają takie ceglane rudery w zasadzie w cenie działki. Owszem, do zrobienia może być wszystko. Nasz znajomy ma doświadczenie w remontowaniu takich domów i doprowadzaniu do stanu, w którym da się w nich zupełnie komfortowo mieszkać i gdybyśmy trafili na jakąś sensowną ofertę, on by dla nas rzecz robił.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 19:15   #35
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 659
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

To ja powiem ze swojej strony ( chociaż my budowaliśmy )jak nie znacie się za bardzo na budowlance i nie macie żadnego fachowca w rodzinie to lepiej faktycznie kupić gotowy, bo wyborów jest masa, a na nieświadomego inwestora czeka masa ludzi, którzy chcą im wcisnąć co tylko się da, albo banda pseudofachowców.

Więc budowanie jest dobre jak ma się o tym pojęcie, albo stalowe nerwy do użerania się i nie dawanie się na ciągnąć

O najważniejszym już ktoś napisał: sprawdzić hipotekę
można nieruchomość też sprawdzić w gminie, czy teren nie zalewowy, jak sprawy z drogą dojazdową.

Jak macie znajomego w tej branży ( doczytałam) to poproście go żeby z wami jechał np. na oglądanie domu.

I faktycznie ceny działek mogą powalić, a taka rudera może być często tańsza od pustej działki gotowej do budowania
__________________
Czekamy...



Edytowane przez gabisun
Czas edycji: 2014-01-10 o 19:17
gabisun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 21:27   #36
Marudna Krolewna
Rozeznanie
 
Avatar Marudna Krolewna
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 614
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Rembertowa - łącze się w bólu choć nie podpowiem wiele bo sama jestem na piczątku tej drogi. My kupiliśmy działkę i zrobiliśmy indywidualny projekt, a teraz nie potrafimy zdecydować czy murować czy może szybkiego gotowca z elementów stawiać czy jeszcze inne cuda wianki.
__________________
marudzę na blogu - o książkach, filmach, marketingu, Łodzi i o tym co mi do głowy przyjdzie
OSTATNI WPIS: Literaci W Przedwojennej Polsce. Pasje. Nałogi. Romanse
zapraszam na marudny FP
Marudna Krolewna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-11, 00:33   #37
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
Więc budowanie jest dobre jak ma się o tym pojęcie, albo stalowe nerwy do użerania się i nie dawanie się na ciągnąć
takoż sobie umyśliłam. Ani ja, ani mój partner, na budowlance się nie znamy. Owszem, możemy się poznać - rzecz jak każda inna - ale jakoś nie uśmiecha mi się zostawać specjalistką od wszystkiego. Wolałabym zminimalizować użeranie się z tzw. fachowcami, zwłaszcza, że kompetencje do użerania się mam w tym związku ja, a jednak panowie fachowcy seksistami w większości są i użeranie się z nimi wymaga zdwojonej dawki energii, jak ich trzeba za coś dobrze zjechać. No i trzeba ich pilnować, sprawdzać - i w takim bałaganie, poobsuwanych terminach, dodatkowych kosztach i tak dalej jeszcze się nie pozabijać.

Owszem, przy opcji remontu rudery też mamy fachowców na pokładzie (ale zawiadywać nimi będzie zaprzyjaźniony architekt), ale odpada jednak trochę różnych przebojów po drodze, pozwolenia, zezwolenia, zbrojenia, etc.

Jutro jedziemy oglądać - niestety, nie to, w czym się zakochaliśmy od pierwszego wejrzenia, bo się sprzedało w tempie ekspresowym...

---------- Dopisano o 00:33 ---------- Poprzedni post napisano o 00:31 ----------

Cytat:
Napisane przez skara Pokaż wiadomość
Chatul, w większości nie są wykastrowane. Mój tato proponował jej bezpłatną kastrację i sterylizację (jest weterynarzem), ale ona ciągle ich połapać nie może, podrzucają jej kolejne, rodzą się młode, itd. W sumie jej na tym nie zależy, tak bym to określiła.
no to może należy z nią porozmawiać raz jeszcze i zapytać o zgodę, nie o dostarczenie - w końcu do was na kwadrat dostarczają się same?
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-11, 03:15   #38
rozowyaksamit
Przyczajenie
 
Avatar rozowyaksamit
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 21
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

od pilnowania budowy jest nadzór budowlany,zakładany jest dziennik budowy i wszystko jest do takiego dziennika wpisywane,a jak fachowiec zrobił coś żle to musi poprawiać,taka jest rola nadzoru budowlanego aby tego pilnować.
Ja zamierzam wybudować drugi dom w swoim życiu,mam znowu inny pomysł i muszę się w tym sprawdzić.(spodobało mi się to)
rozowyaksamit jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-11, 08:32   #39
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 659
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rozowyaksamit Pokaż wiadomość
od pilnowania budowy jest nadzór budowlany,zakładany jest dziennik budowy i wszystko jest do takiego dziennika wpisywane,a jak fachowiec zrobił coś żle to musi poprawiać,taka jest rola nadzoru budowlanego aby tego pilnować.
Ja zamierzam wybudować drugi dom w swoim życiu,mam znowu inny pomysł i muszę się w tym sprawdzić.(spodobało mi się to)
jak już to kierownik budowy, ale taki który za Ciebie będzie doglądał wszystkiego często sporo kosztuje. Zazwyczaj kierownik pojawia się w strategicznych momentach budowy.

Fachowców najczęściej trzeba pilnować samemu, czy dobrze robi, nie piją...jak kładą płytki, czy tynkują to też nadzór budowlany jest od tego? sama musisz przypilnować czy zrobią to równo, dokładnie, a przy okazji Ci czegoś nie zniszczą.

A wyborów jest cała masa, od pustaków, przez okna, dachówkę po rodzaj kabla do podłogówki i masę drobiazgów....dobrze, że to już za mną

Rembertowa musiała być fajna okazja, że tak szybko domek zyskał właściciela no i seksizm jakiś tam jest, pamiętam jak zamawiałam rynny i okna dachowe, to pan był bardzo mocno zdziwiony najpierw ostrożnie mi coś tłumaczył, a dopiero jak trochę z nim pogadałam i się zorientował, że temat znam, to zaczął swobodnie ze mną rozmawiać

No i dobry pomysł ktoś podsunął! sprawdzić sąsiadów! czy otoczenie nie jest jakoś wyjątkowo uciążliwe.
__________________
Czekamy...


gabisun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-11, 12:47   #40
1564776bf18a27f52dce0bbdbaada77ee2d761d9_60aade71c7b20
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 30
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Żelazna podstwa kupienia nieruchomości jakiejkolwiek: pośrednik nieruchomości, polecony lub znany, ZAUFANY, UPIEDLIWY do urzygu, mający doświadczenie i zaufanego (którego on poleci) notariusza który jest upierdliwy do urzygu do kwadratu i sprawdzi wszytko drugi raz.

Bo kupienie domu nie za bardzo takiego, w troche lepszej/dalszej lokalizacji, z wadą taką czy śmaką tórą da się z czasem przebudować, to naprawde mały pikuś, wporównaniu do tego na jakie miny na oko bardzo uczciwi, mili, sprzedajacy potrafią władować kupującego.

Masz rembertowa takiego? Jak nie, to znajdzcie, bo koszt pośrednika nieruchomozci to sa naprawde grosze w takiej akcji, a konsekwencje ominięcia pośrednika moga byc potworne.

No i wszelkie okazje. najlepiej omijać szerokim łukiem. jak coś jest okazyjne a się nie sprzedaje, to pewnie siedzi w tym jakaś bomba. W papierach bo łądnie zaklajstrowana po wierzchu gładza murarską i farbą z najwyższej półki.


BTW- warto też sprawdzać plany dotyczace budowy dróg w Polsce i to takie dalekosiezne bo moze się okazać że za 5 lub 15 lat przez waszą sypialnię będzie przebiegać jakaś nowa E.
To naprawde nie ejst moja chora wyobraźnia tylko mi mało pod płotem dzialki nie wybudowali drogi szybkiego ruchu, która centralnie miała przebiegać przez salon nowo pobudowanego dom sąsiada. Ale się sąsiad ucieszył!. :-P
A teraz takich planów jest duzo, nawet juz tusk pieje ze faktycznie dotacje na to dostaniemy potężne wię NAPRAWDE to trzeba sprawdzać.


Oraz korytarze lotnicze.
Bo mozna w cichej okolicy mieć nad głową wieczny huk nisko latajacych samolotów.

I okoliczne wysypiska oraz oczyszczalnie ulokowane nawet naście, dwadzieścia kilka km dalej- jak ida wiatry (tez mają swoje korytarze którymi najczęsciej wieją w danej okolicy i niosą smród) bo smród potrafi zatruć dosłownie zycie choć niby daleko.


Ode mnie, ale już tak kompletnie subiektywnie: wygodny przytulny dom, to niewielki domek z duż przestrzenią roboczą (duży wygodny wiatrołap (korytarz), pomieszczenie gopodarcze/garaż/ przestronna łatwa do zagospodarowania piwnica// moze strych) wszystkie graty wtedy z przestrezni mieszkalnej precz i ma się ład, porzadek i duzo przestrzeni nawet jeśli mało powierzchni mieszkalnej i na dodatek porzadek w domu .
Dokładnie tak. Ja kupiłam właśnie mieszkanie i bez pośrednika byłoby to o wiele bardziej upierdliwe.
Nie będziesz musiał wydzwaniać, denerwować się, umawiać, dojeżdżać na swój koszt; a najważniejsze - dobry pośrednik ma doświadczenie w tym, na co należy zwracać uwagę, o co pytać i jakie mogą być haczyki.
Także później, przy załatwianiu formalności, kredytów, aktów, itp.

I znów - dokładnie tak. Ja świadomie kupiłam mieszkanie w miejscu, gdzie niedaleko ma przebiegać III rama komunikacyjna Poznania, gdyż jest to kawalerka pod wynajem, a dobry dojazd to clou w takiej sytuacji. Plany budowy odpadły na kolejne 10 lat, ale kiedyś to wybudują.

Z kolei kawałek dalej biegnie droga, która kończy się w lesie i ceny mieszkań z tego względu są tam dużo wyższe - mieszkać niedaleko w sumie od centrum, blisko do tramwajów i drogi, a jednocześnie obok lasu. Tylko współczuję tym, którzy nie doczytali, ze w ramach tej samej III ramy komunikacyjnej ta droga stanie się 6 pasmową tranzytówką, bo lasek ma w planach być wykarczowany właśnie pod tę inwestycję...
1564776bf18a27f52dce0bbdbaada77ee2d761d9_60aade71c7b20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-11, 18:10   #41
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
Rembertowa musiała być fajna okazja, że tak szybko domek zyskał właściciela
okazja nazywała się komornik - sprzedającemu się śpieszyło, bo chciał zdążyć sprzedać przed licytacją. Kobieta z biura wyjaśniła przy okazji, jak się załatwia takie transakcje, bo mają w nich doświadczenie. Dom, który dziś oglądaliśmy, nas bardzo rozczarował - niechlujnie wykończony, najwyraźniej systemem gospodarczym, trzeba by się narzeźbić straszliwie, żeby stał się nieruchomością do zamieszkania. Nie wiadomo też za bardzo, co jest pod karton-gipsem, no ale to, co widać, nie zachęca do eksploracji. No i niby na wsi, ale w takim punkcie, że samochody hałasują niemal jak u mnie w centrum miasta. I ogródek - dzięki Lubo! - w stanie wołającym o ratunek. Zaczęliśmy ustawiać kolejne oglądanie, dom na granicy naszych możliwości finansowych, ale wszystkim - nieteściowie bardzo się zaangażowali w akcję - się bardzo spodobał. A poza tym, zawsze będzie jakiś uzysk edukacyjny z takiej wizytacji, człowiek się uczy, jak rozmawiać, na co zwracać uwagę. O!

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2014-01-11 o 18:13
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-12, 13:53   #42
rozowyaksamit
Przyczajenie
 
Avatar rozowyaksamit
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 21
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
jak już to kierownik budowy, ale taki który za Ciebie będzie doglądał wszystkiego często sporo kosztuje. Zazwyczaj kierownik pojawia się w strategicznych momentach budowy.

Fachowców najczęściej trzeba pilnować samemu, czy dobrze robi, nie piją...jak kładą płytki, czy tynkują to też nadzór budowlany jest od tego? sama musisz przypilnować czy zrobią to równo, dokładnie, a przy okazji Ci czegoś nie zniszczą.

A wyborów jest cała masa, od pustaków, przez okna, dachówkę po rodzaj kabla do podłogówki i masę drobiazgów....dobrze, że to już za mną

Rembertowa musiała być fajna okazja, że tak szybko domek zyskał właściciela no i seksizm jakiś tam jest, pamiętam jak zamawiałam rynny i okna dachowe, to pan był bardzo mocno zdziwiony najpierw ostrożnie mi coś tłumaczył, a dopiero jak trochę z nim pogadałam i się zorientował, że temat znam, to zaczął swobodnie ze mną rozmawiać

No i dobry pomysł ktoś podsunął! sprawdzić sąsiadów! czy otoczenie nie jest jakoś wyjątkowo uciążliwe.
a jak się remontuje starą ruderę to nie trzeba pilnować fachowców???
ta sama robota tylko że stary zawilgocony dom z grzybem.
Ten sam materiał i te same pieniądze trzeba władować do starego domu co do nowo wybudowanego.

Edytowane przez rozowyaksamit
Czas edycji: 2014-01-12 o 14:00
rozowyaksamit jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 19:44   #43
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

kolejna nieruchomość zwiedzona: okolica rewelacyjna (choć do przystanku jednak kawałek będzie, ale za to przez działkę mi drogi nie poprowadzą, ani nie zbudują marketu za płotem), równie rewelacyjny dojazd do centrum miasta, dom w dobrym stanie (jakieś niewielkie rzeczy do zrobienia koniecznie, trochę więcej do zrobienia, żeby po naszemu było, no ale to można odłożyć), nie za duży, ale i nie za mały, działka sensownej wielkości (choć mogłaby być większa). Nic, tylko brać. Jest ino finansowe ale - rzecz jest na granicy naszych możliwości, naprawdę, wolałabym tyle nie wydawać. Jednak jeśli wziąć pod uwagę okolicę, jest naprawdę tanio, ziemia tu droga.

I nie wiem, czy ciągać tam architekta do oceny stanu technicznego oraz lecieć po kredyt, czy dalej oglądać, szukać, rozkminiać. Trochę się boję, że w ramach tego, jak bardzo nie lubię akcji rozciągniętych w czasie, rzucę się na trzecie lepsze, zamiast cierpliwie czekać i zwiedzać dalej... Z drugiej strony, nie ma tu się za bardzo czego czepiać, a to, czego się czepić trzeba lub można, jest do zrobienia dość prosto, nie trzeba przestawiać ścian, zmieniać dachu albo tłuc grzyba.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 19:53   #44
ARAKSJEL
Hrodebert
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 441
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość

I nie wiem, czy ciągać tam architekta do oceny stanu technicznego oraz lecieć po kredyt, czy dalej oglądać, szukać, rozkminiać. Trochę się boję, że w ramach tego, jak bardzo nie lubię akcji rozciągniętych w czasie, rzucę się na trzecie lepsze, zamiast cierpliwie czekać i zwiedzać dalej... Z drugiej strony, nie ma tu się za bardzo czego czepiać, a to, czego się czepić trzeba lub można, jest do zrobienia dość prosto, nie trzeba przestawiać ścian, zmieniać dachu albo tłuc grzyba.
Ja bym brał ,kiedyś szukałem domu i tak się wyrolowałem ,skończyło się na tym że kupiłem mieszkanie .Zawsze jest możliwość że znajdzie się coś lepszego ,ale to tylko możliwość .
ARAKSJEL jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 19:57   #45
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez ARAKSJEL Pokaż wiadomość
Ja bym brał ,kiedyś szukałem domu i tak się wyrolowałem ,skończyło się na tym że kupiłem mieszkanie .Zawsze jest możliwość że znajdzie się coś lepszego ,ale to tylko możliwość .
jeszcze zaznaczę, że my nie upieramy się przy idei, że to będzie dom na całe życie. Lepsze jest wrogiem dobrego, chyba będę to sobie teraz regularnie powtarzać.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 20:00   #46
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 076
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
jeszcze zaznaczę, że my nie upieramy się przy idei, że to będzie dom na całe życie. Lepsze jest wrogiem dobrego, chyba będę to sobie teraz regularnie powtarzać.
- to doradzę coś jeszcze: oprócz tych oczywistości rozumowych, które kupując dom, musisz wziąć pod uwagę, czy "czujesz" ten dom, to miejsce? Dla mnie to ważny aspekt przy kupowaniu- gdy kupowaliśmy 6 lat temu nasze ostatnie mieszkanie, to właśnie "zobaczyłam" się w tym mieszkaniu, w tej lokalizacji itp. , a były mieszkania, które oglądaliśmy, w których niby wszystko ok, ale coś nie pasowało mi. Masz coś takiego?
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 20:03   #47
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
- to doradzę coś jeszcze: oprócz tych oczywistości rozumowych, które kupując dom, musisz wziąć pod uwagę, czy "czujesz" ten dom, to miejsce? Dla mnie to ważny aspekt przy kupowaniu- gdy kupowaliśmy 6 lat temu nasze ostatnie mieszkanie, to właśnie "zobaczyłam" się w tym mieszkaniu, w tej lokalizacji itp. , a były mieszkania, które oglądaliśmy, w których niby wszystko ok, ale coś nie pasowało mi. Masz coś takiego?
chyba mam. Ale ja jestem z tych istot nieszlachetnych, które szybko się aklimatyzują wszędzie - gdzie posadzisz, będzie dobrze.

Mnie się strasznie spodobała już lokalizacja działki. Dom też, mógłby mieć ze trzydzieści metrów więcej (marzy mi się wielki salon do przyjmowania gości i proszonych obiadów), ale w sumie widzę się w nim, jak sobie go dostosuję do wyobrażeń o moim domu.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 20:12   #48
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
jeszcze zaznaczę, że my nie upieramy się przy idei, że to będzie dom na całe życie. Lepsze jest wrogiem dobrego, chyba będę to sobie teraz regularnie powtarzać.
Zawsze, za dzień, miesiac, rok, za rogiem albo lasem, znajdzie się "coś lepszego"
No tak jest.

Pytanie, czy chcesz na pewno czekać. I ile? Tydzień? Rok?

Jesli Wam się podoba, "upierdliwcy" to sprawdzili i nie widać żadnej "bomby", a Ty tak zwyczajnie po ludzku, dobrze się tam czujesz, nie tylko "z rozsądku" ale tak po prostu podoba Ci się tam, widzisz się tam.
To bierzcie.

Albo wyznaczcie sobie np. x czasu w którym jeszcze szukacie. Nie znajdziecie, kupujecie ten.
No ale moze się sprzedać. Choć teraz nie sprzedają się szybko.

Zaręczam Ci, ze jak upicie to będziecie sobie pluć w brodę fafset razy. I że na 100% "coś" wyjdzie już po kupnie, przy remocie, w trakcie mieszkania.
Ale tak będzie z każym innym domem!

Bo za rogiem, za rok, pewnie jest inny, "lepszy". Moze jeszcze nie wystawiony na sprzedaz, ale jest.

tylko co z tego?! Tak to nigdy nie kupisz.


Ja tez zakładam, że nie kupuję nieruchomości na zawsze. Może tak, ale z założenia nie.
To tylko rzeczy. A ja nie jestem marchewka, korzenia nie zapuszczam. )
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 20:56   #49
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Zawsze, za dzień, miesiac, rok, za rogiem albo lasem, znajdzie się "coś lepszego"
No tak jest.

Pytanie, czy chcesz na pewno czekać. I ile? Tydzień? Rok?

Jesli Wam się podoba, "upierdliwcy" to sprawdzili i nie widać żadnej "bomby", a Ty tak zwyczajnie po ludzku, dobrze się tam czujesz, nie tylko "z rozsądku" ale tak po prostu podoba Ci się tam, widzisz się tam.
To bierzcie.

Albo wyznaczcie sobie np. x czasu w którym jeszcze szukacie. Nie znajdziecie, kupujecie ten.
No ale moze się sprzedać. Choć teraz nie sprzedają się szybko.

Zaręczam Ci, ze jak upicie to będziecie sobie pluć w brodę fafset razy. I że na 100% "coś" wyjdzie już po kupnie, przy remocie, w trakcie mieszkania.
Ale tak będzie z każym innym domem!

Bo za rogiem, za rok, pewnie jest inny, "lepszy". Moze jeszcze nie wystawiony na sprzedaz, ale jest.

tylko co z tego?! Tak to nigdy nie kupisz.


Ja tez zakładam, że nie kupuję nieruchomości na zawsze. Może tak, ale z założenia nie.
To tylko rzeczy. A ja nie jestem marchewka, korzenia nie zapuszczam. )
nie sprzedają się szybko, niby. Ale też jeden z tych, co nam się wstępnie spodobały, sprzedał się zanim do niego dojechaliśmy - bardzo niska cena z powodu komornika na pokładzie. Upierdliwców jeszcze naślemy, na razie byliśmy na wizycie zapoznawczej, żeby sprawdzić, czy w ogóle jest po co ich targać. Generalnie nie chciałabym załogi wozić bez potrzeby, założyliśmy, że zabieramy ich dopiero, jak będziemy zdecydowani dom kupić, jeśli oni nic nie znajdą. Stąd tak się turlam od ściany do ściany. Inna rzecz, że część rzeczy powinna wiedzieć kobieta z biura nieruchomości, trzeba do niej napisać albo zadzwonić z konkretnymi pytaniami.

Mamy jeszcze upatrzony jeden dom - dużo gorzej zlokalizowany, tak przynajmniej z mapy wynika. Na pewno chcemy go obejrzeć, co oczywiście nie przeszkadza w tym, żeby odpytać panią agentkę o konkrety.

Zamiast siąść, jak Bogini nakazała, do pracy, kminię nad sprawą.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 22:51   #50
VI4
Zakorzenienie
 
Avatar VI4
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 10 891
GG do VI4
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Ja się zastanawiam, skąd Wy bierzecie pośredników w handlu nieruchomościami, którzy wszystko sprawdzą etc. To nie złośliwość bynajmniej. Niecałe pół roku temu kupiłam mieszkanie, szukaliśmy - w sumie krótko, bo tu, gdzie mieszkam, cudów nie ma, i niemal pierwszego dnia trafiliśmy na mieszkanie, o którym pomyślałam, że "to jest to" - i na szczęście udało nam się je kupić.

Wcześniej sprzedawałam mieszkanie, z tym było dużo gorzej - i jeśli chodzi o pośredników /przynajmniej w mojej okolicy/ - mam jak najgorsze zdanie, i uważam, że lepiej ich unikać.

Poprosiłam pośrednika o przygotowania mieszkań do obejrzenia - było kilka wytycznych, m.in max pierwsze piętro bez windy, mieszkanie wykończone - tak, żeby dało się od razu wprowadzić bez remontu (standard przyzwoity - zaznaczyłam, że nie musi być super ekstra, ale na pewno - podłogi, łazienka - kafle, i nie takie sprzed 25 lat etc).

Przy pierwszym spotkaniu okazało się, że pani połowa mieszkań do oglądania to powyżej 1 piętra i bez windy, spora część - ruiny do generalnego remontu. Może w większych miastach jest inaczej, ale u mnie - najlepiej unikać pośredników jak ognia, bo oni mają jeden cel - zgarnąć kasę za pośrednictwo, i tyle. Nie mają wiedzy o nieruchomościach, jakie sprzedają, wciskają klientom byle tylko wcisnąć - nie raz się wkurzałam, kiedy pośrednik przyprowadził do nas potencjalnego kupującego, bardzo rozczarowanego tym, że mieszkanie nie ma balkonu i jest ślepa kuchnia - tudzież pokazywali 33-metrową kawalerkę podzieloną na dwa mikropokoje jako mieszkanie z dwoma niezależnymi pokojami ("bo tu można przesunąć, to dobudować...")

Krótki czas szukaliśmy domu (okazało się, że nas na dom zdecydowanie nie stać) - pokazywano nam z kolei rudery nadające się tylko do wyburzenia, zagrzybione, z popękanymi ścianami etc - "powoli powoli sobie Państwo cacuszko wyszykujecie" - zamiast powiedzieć po prostu, że w podanej przez nas cenie nie ma domów spełniających nasze oczekiwania.

Po półtora roku kontaktu z pośrednikami mam na ich temat bardzo złe zdanie. Nie wnikam, w czym leży problem - faktem jest, że pośrednik tylko pokazuje mieszkanie, załatwia kilka dokumentów, które średnio rozgarnięty człowiek umie załatwić sam w kilka dni - nie jest to warte kasy, jaką trzeba za tą "usługę" płacić.
VI4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-18, 23:10   #51
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez VI4 Pokaż wiadomość
Ja się zastanawiam, skąd Wy bierzecie pośredników w handlu nieruchomościami, którzy wszystko sprawdzą etc. To nie złośliwość bynajmniej. Niecałe pół roku temu kupiłam mieszkanie, szukaliśmy - w sumie krótko, bo tu, gdzie mieszkam, cudów nie ma, i niemal pierwszego dnia trafiliśmy na mieszkanie, o którym pomyślałam, że "to jest to" - i na szczęście udało nam się je kupić.

Wcześniej sprzedawałam mieszkanie, z tym było dużo gorzej - i jeśli chodzi o pośredników /przynajmniej w mojej okolicy/ - mam jak najgorsze zdanie, i uważam, że lepiej ich unikać.

Poprosiłam pośrednika o przygotowania mieszkań do obejrzenia - było kilka wytycznych, m.in max pierwsze piętro bez windy, mieszkanie wykończone - tak, żeby dało się od razu wprowadzić bez remontu (standard przyzwoity - zaznaczyłam, że nie musi być super ekstra, ale na pewno - podłogi, łazienka - kafle, i nie takie sprzed 25 lat etc).

Przy pierwszym spotkaniu okazało się, że pani połowa mieszkań do oglądania to powyżej 1 piętra i bez windy, spora część - ruiny do generalnego remontu. Może w większych miastach jest inaczej, ale u mnie - najlepiej unikać pośredników jak ognia, bo oni mają jeden cel - zgarnąć kasę za pośrednictwo, i tyle. Nie mają wiedzy o nieruchomościach, jakie sprzedają, wciskają klientom byle tylko wcisnąć - nie raz się wkurzałam, kiedy pośrednik przyprowadził do nas potencjalnego kupującego, bardzo rozczarowanego tym, że mieszkanie nie ma balkonu i jest ślepa kuchnia - tudzież pokazywali 33-metrową kawalerkę podzieloną na dwa mikropokoje jako mieszkanie z dwoma niezależnymi pokojami ("bo tu można przesunąć, to dobudować...")

Krótki czas szukaliśmy domu (okazało się, że nas na dom zdecydowanie nie stać) - pokazywano nam z kolei rudery nadające się tylko do wyburzenia, zagrzybione, z popękanymi ścianami etc - "powoli powoli sobie Państwo cacuszko wyszykujecie" - zamiast powiedzieć po prostu, że w podanej przez nas cenie nie ma domów spełniających nasze oczekiwania.

Po półtora roku kontaktu z pośrednikami mam na ich temat bardzo złe zdanie. Nie wnikam, w czym leży problem - faktem jest, że pośrednik tylko pokazuje mieszkanie, załatwia kilka dokumentów, które średnio rozgarnięty człowiek umie załatwić sam w kilka dni - nie jest to warte kasy, jaką trzeba za tą "usługę" płacić.
a jakie jest inne rozwiązanie? Jeździć i sprawdzać, czy aby gdzie nie wisi kartka "na sprzedaż"? Znakomita większość ogłoszeń jest z biur nieruchomości - pośrednik jest z domem w pakiecie. Nie mam specjalnie zaufania do agentów, z którymi rozmawiam - dlatego zresztą rozważam zlecenie poprowadzenia całej sprawy komuś, do kogo zaufanie mam, a kto lepiej ode mnie zna temat - ale też jako średnio rozgarnięta jednostka dzielę sobie to, co wygadują, przez odpowiednie x, żeby wyszło, co tam trzeba.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-03, 21:21   #52
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

pomyślałam, że się odmelduję, jako że ponownie popadam w kryzys wiary w ludzkość. Dom, o którym pisałam, został zdyskwalifikowany przez architekta - jak już się udało ustawić spotkanie na szczycie, właścicielka bardzo niekontaktowa. Obejrzeliśmy kolejne domki, jeden nam się wstępnie spodobał, architekt też widzi w nim potencjał, czyli sens wrzucenia w niego kasy, ale: nieuregulowany stan prawny, brak dokumentów i konflikt między eksmałżonkami, którzy, jak się okazało, ciągle są współwłaścicielami. Zapewne też jeszcze jakiś syf gdzieś się czai nieujawniony.

No osłabiło mnie to.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-04, 11:26   #53
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
pomyślałam, że się odmelduję, jako że ponownie popadam w kryzys wiary w ludzkość. Dom, o którym pisałam, został zdyskwalifikowany przez architekta - jak już się udało ustawić spotkanie na szczycie, właścicielka bardzo niekontaktowa. Obejrzeliśmy kolejne domki, jeden nam się wstępnie spodobał, architekt też widzi w nim potencjał, czyli sens wrzucenia w niego kasy, ale: nieuregulowany stan prawny, brak dokumentów i konflikt między eksmałżonkami, którzy, jak się okazało, ciągle są współwłaścicielami. Zapewne też jeszcze jakiś syf gdzieś się czai nieujawniony.

No osłabiło mnie to.

No niestety, lekko nie ma.
Ale trzymam kciuki, w końcu się uda.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-04, 12:18   #54
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 260
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
No niestety, lekko nie ma.
Ale trzymam kciuki, w końcu się uda.
Dokładnie, będzie dobrze
W razie czego zrobimy wizazową akcję szukania domu
Fleur_D jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-04, 14:00   #55
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez Fleur_D Pokaż wiadomość
W razie czego zrobimy wizazową akcję szukania domu
i to będzie wypłynięcie na szerokie wody bo lokalnie już uskuteczniam poszukiwania metodą ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 01:08   #56
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

to będzie ładny post numer 2222: jutro jedziemy upewniać się w decyzji, że kupujemy. Wynaleźliśmy śliczny przedwojenny dom, w rewelacyjnym stanie, z odpowiednią działką, większy (i ładniejszy) niż sobie wymarzyłam. Sporo do zrobienia, ale też cena jest bardzo atrakcyjna, więc możemy wrzucić w nieruchomość do zamieszkania znacząco więcej niż w pozostałych rozpatrywanych przypadkach. Ma wadę taką, że jest dość daleko od miasta i we wsi umiarkowanie źle skomunikowanej ze światem - zbiorkom ma tam zacząć dojeżdżać w jakiejś bliskiej przyszłości, ale jak i kiedy jeszcze nie wiadomo.

Największy strach jest taki, że pieniądz skończy się wcześniej niż remont. Nasz architekt zapiera się, że kosztorys to on może przedstawić, jak zrobią projekt (dodatkowo jeszcze ma wizję znacząco bogatszą niż moja i mojego partnera, więc czeka nas jeszcze parę sporów o kształt przedsięwzięcia), na razie podaje oględne szacunki - i wedle tych szacunków, nawet, jak się nieco zaokrągli, wychodzi, że starczy. Wedle naszych wyliczeń też wynika, że starczy. No ale wolałabym jakieś bardziej liczby zobaczyć konkretniejsze, cyferki mają wielce kojące działanie.

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2014-03-21 o 01:11
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 01:32   #57
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 35 205
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Jeśli się zdecydujecie pokaż jakieś zdjęcie, bo aż jestem ciekawa
Lexie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 01:56   #58
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
to będzie ładny post numer 2222: jutro jedziemy upewniać się w decyzji, że kupujemy. Wynaleźliśmy śliczny przedwojenny dom, w rewelacyjnym stanie, z odpowiednią działką, większy (i ładniejszy) niż sobie wymarzyłam. Sporo do zrobienia, ale też cena jest bardzo atrakcyjna, więc możemy wrzucić w nieruchomość do zamieszkania znacząco więcej niż w pozostałych rozpatrywanych przypadkach. Ma wadę taką, że jest dość daleko od miasta i we wsi umiarkowanie źle skomunikowanej ze światem - zbiorkom ma tam zacząć dojeżdżać w jakiejś bliskiej przyszłości, ale jak i kiedy jeszcze nie wiadomo.

Największy strach jest taki, że pieniądz skończy się wcześniej niż remont. Nasz architekt zapiera się, że kosztorys to on może przedstawić, jak zrobią projekt (dodatkowo jeszcze ma wizję znacząco bogatszą niż moja i mojego partnera, więc czeka nas jeszcze parę sporów o kształt przedsięwzięcia), na razie podaje oględne szacunki - i wedle tych szacunków, nawet, jak się nieco zaokrągli, wychodzi, że starczy. Wedle naszych wyliczeń też wynika, że starczy. No ale wolałabym jakieś bardziej liczby zobaczyć konkretniejsze, cyferki mają wielce kojące działanie.
Gratuluję i życzę aby zakup okazał się trafiony.
Jeśli dom wojnę przetrwał i 3/4 wieku po niej i dobrze wygląda to na pewno jest solidny i jeszcze wam posłuży.

A co do remontu , kosztów jego to jakoś tak jest , że zawsze okazuje się , że zakładany kosztorys o 20-30 % jest przekraczany z powodów niespodziewanych okoliczności.

Ale nic to, jak się jest na swoim to można roboty wstrzymać na czas nazbierania dodatkowych funduszy.
Radość posiadania własnego dachu nad głową jest tak budująca , że problemy finansowe nie mają zbyt wielkiego znaczenia.
grubella jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 04:17   #59
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez grubella Pokaż wiadomość
Gratuluję i życzę aby zakup okazał się trafiony.
Jeśli dom wojnę przetrwał i 3/4 wieku po niej i dobrze wygląda to na pewno jest solidny i jeszcze wam posłuży.

A co do remontu , kosztów jego to jakoś tak jest , że zawsze okazuje się , że zakładany kosztorys o 20-30 % jest przekraczany z powodów niespodziewanych okoliczności.

Ale nic to, jak się jest na swoim to można roboty wstrzymać na czas nazbierania dodatkowych funduszy.
Radość posiadania własnego dachu nad głową jest tak budująca , że problemy finansowe nie mają zbyt wielkiego znaczenia.
z tymi funduszami to jest tak, że jednak kwot liczonych w dziesiątkach tysięcy nadających się do natychmiastowego wydania to my nie zarabiamy ot tak, w trzy miesiące - dlatego jednak ten podstawowy remont to wolałabym ogarnąć za kasę, którą mamy. A ściślej - tę, której nie mamy, a o którą chcemy ładnie poprosić bank. Dlatego ten w miarę przykrojony kosztorys jest nam potrzebny teraz - żeby ustalić, jaki kredyt chcemy. No ale zobaczymy, co nam jutro chłopcy-projektanci powiedzą. Swoją drogą, projekt też się ceni.

Mam teraz nowe ulubione strony, czytam o różnych dziwnych rzeczach, bo przecież jak architekt do mnie mówi, to siedzę niczym na tureckim kazaniu. Ilość wiedzy do przyswojenia poraża.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 10:35   #60
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
to będzie ładny post numer 2222: jutro jedziemy upewniać się w decyzji, że kupujemy. Wynaleźliśmy śliczny przedwojenny dom, w rewelacyjnym stanie, z odpowiednią działką, większy (i ładniejszy) niż sobie wymarzyłam. Sporo do zrobienia, ale też cena jest bardzo atrakcyjna, więc możemy wrzucić w nieruchomość do zamieszkania znacząco więcej niż w pozostałych rozpatrywanych przypadkach. Ma wadę taką, że jest dość daleko od miasta i we wsi umiarkowanie źle skomunikowanej ze światem - zbiorkom ma tam zacząć dojeżdżać w jakiejś bliskiej przyszłości, ale jak i kiedy jeszcze nie wiadomo.

Na razie nie gratuluję, ale trzymam kciuki żeby domiszcze przeszło ostateczną weryfikację.




Ja obecnie dosłownie żyję na pudłach, bo za tydzień: "dzień 0"
Ostateczny dzień przeprowadzki (bo kupiliśmy dom z przesuniętym terminem przeprowadzki, każdy z nas (kupujący-sprzedający) chcieliśmy przemieszkać zimę jeszcze na starym.

Swoją drogą przeprowadzka to ciekawa rzecz. Dawno się nie przeprowadzałam bo jakoś z 10 lat temu ostatnio i niesamowicie obrośliśmy rzeczami.
Normalnie szok. Mi się wydawało ze nie mamy wiele rzeczy , ale jak zaczęłam pakować, to one dosłownie chyba się w szafach mnożą jakoś Samych książek napakowałam około 25 pudeł a jeszcze kilka będzie .
W perspektywie niedawno nabytego kindla, doznaję z tego powodu różnych dziwnych stanów emocjonalnych
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-04-10 22:59:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:20.