Jestem bardzo rozczarowana. To serum nie robi dosłownie nic.
NIE DZIAŁA NA ZMARSZCZKI
Mam pierwsze zmarszczki, które nie są zbyt głębokie. Kilka kremów pod oczy sprawiło, że stały się niemal niewidoczne (Vichy Neovadiol, Clinique All About Eyes, Haru Haru Wonder Dark Rice).
Natomiast to serum nie tylko moich zmarszczek nie zniwelowało, ale wręcz miałam wrażenie, jakby zmarszczki były po nim bardziej widoczne i głębokie. Wydaje mi się, że to dlatego, że skóra jest po nim bardziej przesuszona i zmarszczki tak jakby się przez to wybijają. Jest ich więcej i sprawiają gorsze wrażenie.
SŁABIUTKO NAWILŻA I PIELĘGNUJE
Moja okolica pod oczami lubi się przesuszać i mam przebarwienia. Ogólnie jest co nawilżyć i co odżywić.
Kiedyś jako serum pod oczy używałam "zwykłego" serum do twarzy z witaminą C firmy Sesderma i byłam bardzo zadowolona. Bo skóra wyglądała ładniej, bardziej jednolicie, była bardziej ujędrniona, elastyczna, gładka i zadbana.
Dlatego myślałam, że po specjalistycznym serum pod oczy z L'Occitane będzie jeszcze lepiej. Naprawdę wierzyłam, że będą tu jakieś naturalne i roślinne składniki, które zrobią cuda. A nie zrobiły nic.
Jeśli chodzi o nawilżenie, to po tym serum go nie czułam. Przez godzinę, może dwie po jego nałożeniu skóra faktycznie wydawała się miękka, nawilżona, miła w dotyku i elastyczna. Ale im więcej czasu mija od jego nałożenia, tym bardziej ten efekt mija aż do całkowitego zaniku.
Ogólnie nie ma opcji, żeby nie poczuć frustracji do końca dnia, jeśli nałożymy to serum rano. Ciągle miałam ochotę je dokładać. Albo nałożyć na nie jakikolwiek krem. Wręcz fizycznie przeszkadzało mi rosnące odczucie suchości pod oczami.
Po bardzo długim okresie używania tego serum też nie zauważyłam poprawy w wyglądzie skóry wokół oczu. Wręcz było pogorszenie. Także to serum nie działa długofalowo. Z tygodnia na tydzień moja skóra wyglądała w nim na bardziej zmęczoną, mocniej suchą i zaniedbaną.
NIE LIKWIDUJE CIENI POD OCZAMII
Jestem osobą, która często ma granatowe lub sine podkówki pod oczami ze zmęczenia, niewyspania itp. Nawet bardzo tanie kremy pod oczy (Lirene, Pharmaceris) sobie z tym radzą, pięknie likwidując ślady zmęczenia wokół oczu.
Niestety to serum zawodzi. Zasinienia w ogóle po nim nie znikają, generalnie jest zero różnicy. Czy nałożę to serum na noc, czy rano, nie działa na te problemy.
ROLUJE SIĘ
Niezależnie od tego, ile go nałożyłam (czy cieniutką warstwę, czy ciut więcej), zawsze się rolowało. Dlatego absolutnie nie nadaje się pod makijaż, bo nakładając na wierzch korektor lub podkład zawsze coś tam się oderwie i zroluje, robią się dziury i plamy.
Nawet w dni, kiedy nie nosiłam makijażu, strasznie mnie to frustrowało, bo miałam odruch dotykać skóry pod oczami i ścierać z niej to serum jak "wałeczki". Masakra.
EKSTREMALNIE WYDAJNE
Zazwyczaj to zaleta, ale w tym przypadku wada. Otóż serum niesamowicie wolno się zużywa. A że nie działa i jest drogie, powoduje to frustrację, że tyle zapłaciłyśmy, a teraz musimy się z nim męczyć.
DŁUGO SIĘ WCHŁANIA
Serum długo zastyga pod oczami. Trzeba odczekać minimum pół godziny, zanim nałoży się na wierzch krem lub makijaż.
NIE PODRAŻNIA
Jedyną zaletą tego serum jest to, że nie podrażnia wrażliwych oczu. Nie powoduje pieczenia, zamglenia, zaczerwienienia, łzawienia itp.
Poza tym nie powoduje podpuchnięcia okolic oczu, co czasem zdarzało się u mnie po innych kosmetykach pod oczy.
EKSTREMALNIE DROGIE
Kosztuje 259 zł. Masakra. Za tą cenę naprawdę można kupić kilka świetnych kremów pod oczy albo jedno wysokiej jakości serum do twarzy, które pod oczami też zrobi cuda. Natomiast to serum absolutnie nie jest warte tych pieniędzy.
Jasne, że daje przyjemność używania, bo ma śliczne opakowanie, zamawiamy je w ekskluzywnej jak na polskie warunki marce, ma ładny, jasnożółty kolor i lekki, kwiatowy zapach. Jednak serum do twarzy z witaminą C z Sesdermy, które działa o niebo lepiej (także pod oczami) ma jeszcze lepszy kolor i zapach, używa się go z jeszcze większą przyjemnością, i robi cuda, a nawet ma większą pojemność i się nie roluje. Więc po co przepłacać za L'Occitane?
PODSUMOWANIE I RADY
Moje rady:
- używać tego serum tylko na noc (bo w dzień za bardzo denerwuje, jest za słabe i za długo się wchłania),
- na wierzch nałożyć tłusty, niezastygający krem pod oczy lub masełko (żeby ograniczyć przesuszenie skóry po tym serum i rolowanie się serum),
- najlepiej go nie kupować, bo zwykłe serum do twarzy zadziała lepiej.
Zalety:
- nie podrażnia wrażliwych oczu
- lubię markę L'Occitane
- ładne opakowanie
Wady:
- nie nawilża, nie ujednolica kolorytu, nie likwiduje cieni, zmarszczek ani przebarwień (ogólnie nic nie robi)
- roluje się, przez co nakładanie na niego makijażu bywa koszmarem (robią się prześwity, plamy itp.)
- długo zasycha (pół godziny to minimum)
- dla mnie było ekstremalnie drogie, a okazało się naprawdę niewarte swojej ceny
- strasznie długo się zużywa i bardzo męczy, w międzyczasie człowiek żałuje, że nie kupił czegoś lepszego
- tak naprawdę zwykłe serum do twarzy, którego używałam wcześniej, działało znacznie lepiej
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach