![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
|
![]() Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Witam Was Drogie Forumowiczki!
dziś, kolejny raz zdałam sobie sprawę że mój mąż nie jest tym jedynym. Nie dlatego że nie posiada pewnych cechy czy nie zachowuje się w odpowiedni sposób. Otóż dltego, że znam faceta z którym powinnam być... który jest chyba właśnie tym jedynym...owszem znałam go już przed zawarciem małżeństwa, jdnak byłam już z przyszłym-teraźniejszym mężem. Już wtedy w głębi czułam że ze S. łączy mnie coś szczególnego- taka wyjątkowe pokrewieństwo dusz, zrozumienia. nigdy wcześniej nic takiego nie odczuwałam. zapytacie dlaczego wszłam za mąż nie za niego. .. Oboje byliśmy w związkach z paroletnim stażem. widywaliśmy się kilka razy w tygodniu (wspólny powrót pociągiem). myślałam że jeśli faktycznie TO TEN nasze związki samoistnie się rozpadną i będziemy razem. jednak życie napisało dla mnie inny scenariusz... albo raczej moja młodzieńcza głupota. wszystko potoczylo się błyskawicznie. zaszłam w niespodziewną i niechcianą ciążę, z M. pod wpływem otoczenia wzieliśmy ślub, urodziłam dziecko- synka który jest naprawdę cudowny, jesteśmy 1,5 roku po ślubie- wiem że to bardzo mało a jednak coraz częściej myślę o tym drugim, gdy go widzę jest we mnie jkaś radośc jednocześnie żal- że już nie mogę z nim być. z moim mężem trudno znjdujemy tematy do rozmów, rozwiązania. coraz cześciej żałuję. cały czas mam przed oczami jego delikatny, słodki uśmiech, słyszę kojącą barwę głosu, czuje cieplo rąk. wiem że on odczuwa coś podobnego. już nie wiem jak mam sobie to wszystko wytłumaczyć, jak wręcz wymzać go z pamięci. dlaczego cena za głupote jest tak ogromna? ja chcę być tylko szczęśliwa... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Skąd wiesz, ze ten facet czuje to samo co ty??? powiedzial cio tym?? rozmawialiscie o tym??
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
jednozncznie nie, lecz cytuje jego słowa " jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym, ale nie mógłbym z Tobą być gdy Ty jesteś w małżeństwie. przysięga jerst świętością. jeśli byłabyś wolna to oczywiście." ponadto wiem że zabrzmi to głupio, wręcz jak coś niemożliwego. wydaje mi się że umiem pdczytywać emocje z oczu człowieka. w jego oczach widać pożadanie, pragnienie, uczucie. gdy mnie zobaczy nie umnie się nie śmiać. jego oczy także się śmieją mają w sobie takie "iskierki"...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 610
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: far far away
Wiadomości: 1 188
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
![]() Do autorki: nie podejmuj pochopnych decyzji, z jednej strony możesz przeżywać swoisty "kryzys", który jest do przejścia, ale z drugiej strony jeżeli to będzie trwało dłużej to nie pozostanie Ci nic innego jak rozstać się z mężem... Pamiętaj o szczęściu dziecka, ale także o swoim. Pozdrawiam
__________________
![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 274
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
Popieram. Czytanie z oczu? Nawet nie wiesz, jak oczy potrafia klamac;]
__________________
"Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia; ale zbiór faktów nie jest wiedzą, jak stos kamieni nie jest domem" H. Poincare ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
tak też myślałam żę będzie komentarz tego typu. niestety nie można poprzez kilka kliknięć oddać całej specyfiki, charakteru zaistniałej sytuacji. Być może żle mnie zrozumiano.... bardziej chyba potrzebuje jakiejś rady co zrobić by mój mąż stał sie dla mnie tym jedynym. jesli to w ogóle możliwe... wiem że serce to nie sługa... męża kocham lecz.... nie umiem z nim być.... Boże jakie to wszystko zagmatwane... w tym miejscu rodzi się kolejny problem specyfiki mojego M.- w skrócie jest mamisynkiem wychowanym bez ojca który mu przedwcześnie zmarł i jednocześnie dusigroszem, egoistycznym panem "wiem wszystko najlepiej"
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 82
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Nie zazdroszczę Ci tej sytuacji. Ja też mam kogoś, z kim nigdy nie byłam, ale wydaje mi się, że było między nami porozumienie wręcz bez słów... I że gdyby tylko coś się potoczyło inaczej, bylibyśmy szczęśliwi razem... Wyidealizowałam go sobie, taka jest prawda. Czytałam ostatnio w czasopiśmie psychologicznym artykuł o takich "fantomach", które nosimy w sobie, jakieś niespełnione miłości, co do których jesteśmy pewni, że to by było "TO"... A tak naprawdę często (nie zawsze!) jest to ucieczka od rzeczywistości i metoda na usprawiedliwienie jakichś niepowodzeń...
Skoro byłaś wtedy ze swoim obecnym mężem w związku, to z jakiegoś powodu - może nie warto przekreślać wszystkiego, co was łączyło i być może jeszcze łączy, z powodu wyidealizowanego uczucia, które owszem, może okazać się cudowne i szczęśliwe aż do końca życia, ale może Cię też bardzo rozczarować. I wtedy zostaniesz z niczym... Zastanów się, czy to, co masz teraz jest warte ryzyka. Ale jeśli masz oszukiwać męża i marnować jego czas, to lepiej się z nim rozstań - faktycznie on ma przecież prawo by być z kimś, kto nazwie go miłością swojego życia, i jeśli Ty na pewno nie możesz i nie będziesz mogła mu tego zapewnić, to uczciwie byłoby odejść. Wiem, że to nie jest łatwe, kiedy się ma małe dziecko. Dlatego nie opowiadam się za niczym jednoznacznie. Sama nie wiem, co bym zrobiła. Na pewno nie powinnaś podejmować żadnych decyzji pochopnie.
__________________
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" przerwa w kontaktach z ex-TŻ. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Dziewczyno,prosze cie. Nie pisz mi tu tylko, że to sie czuje, ze miedzy wami iskrzy itd... Prosze, nieeeeeee
![]() Życzę Ci, byś podjęła właściwą decyzję.Powodzenia. A co do męża.... ojj kochana, widzę, ze ty nieźle zagmatwana w tym wszystkim jesteś. Napisz coś wiecej o zwiazku, jaki tworzycie... bo tak to ciężko cokolwiek doradzić.
__________________
Edytowane przez sweetish Czas edycji: 2009-05-31 o 23:12 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 136
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
![]() ![]() btw. nic nigdy w życiu nie jest proste... bo życie to droga pełna zakrętów, które wymagają od nas podejmowania odpowiednich decyzji ![]()
__________________
Uczę się żyć na nowo... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Nie bronie Twojego męża
![]() Rozmawiałas z nim o tym, że źle czujesz sie w tym zwiazku??? Te sytuacje, o których wspominasz, no cóż... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
no cóż.. próbowałam już wielokrotnie... jednak on zaraz sie zlości, m pretensje, wymyśla jakieś nieracjonalne argumenty...po ostatniej rozmowie miałam już nadzieję że coś się zmienia... a jednak jak pokazały ostatnie dni moj mąż (po wizycie u swojej matki) wrócił do starego zachowaania... już brakuje mi na to sił...
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19 268
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
Cytat:
![]() Na starcie, to Ty sama nie wiesz, czy przeszkadzaja Tobie wady Twojego meza, czy do tego drugiego faceta cos czujesz?
__________________
Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138 Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437 OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 181
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
![]() Byłaś wcześniej wolna i co? Nic. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Zarzucasz, że dziewczyny bronią Twojego męża. A ja tu widzę, że w pierwszym poście wyłania sie znudzona, niepoważna i sama nie wiedząća czego chce osoba, natomiast następne posty to litania, jaki to mąż jest niedobry.
Wyszłaś za niego, więc chyba wiedzialaś, jaki on jest? A skoro tak i skoro macie dziecko, to zacznij pracować nad Waszym związkiem, a jesli już naprawde nic nie da się zrobić, odejdź, ale nie w ramiona innego. Po prostu odejdź, a potem dopiero zacznij sobie układać życie na nowo.
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 299
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Nie wiem po jaką cholere brałaś z nim ten "wymuszony przez otoczenie" ślub. Dziecko mogliście wychowywać osobno. To po pierwsze.
Po drugie, zakładam że jesteście dorośli - Ty i pan z pociągu. Porozmawiaj z nim o tym ! I walcz o własne szczęście. Żyje się raz, a męża skrzywidzisz odchodząc (o ile on też nie żałuje tego wymuszonego ślubu), a zostając z nim z takimi wątpliwościami też go nie uszczęśliwisz. Powodzenia.
__________________
Czego się nie rozumie, to się podziwia. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
![]()
Na forum nikt nie podejmie za ciebie decyzji, ani nikt nie naprawi twojego nieudanego małżeństwa. To musisz zrobić ty sama, w rzeczywistości. Radziłabym zacząć od rozmów z mężem i rozmawiać tak długo i tak często aż zaczniesz widzieć efekty tych rozmów. Większości z nas po jakimś roku, dwóch od ślubu przestaje się podobać bo okazuje się, że bajka, którą sobie wymyśliłyśmy już się skończyła a zaczęło się życie. I trzeba je wziąć w swoje ręce żeby było takie jak chcemy.
Standardowym błędem jaki popełniamy to ten, że przestajemy rozmawiać, potem problemy nawarstwiają się, odkładają nierozwiązane aż do momentu kiedy następuje wybuch, awantura i tak dalej... a i to nie pomaga, bo ciężko zmienić coś jeśli się nad tym kompletnie nie pracuje. Na pocieszenie mogę dodać, że ja wiem, iż mój mąż jest tym jedynym, a mimo to często przeżywam w życiu codziennym zawód, rozczarowanie i ze zdumieniem ciągle odkrywam na nowo, że "jedyny" nie oznacza "idealny" i konflikty były, są i będą. Od was zależy czy je pokonacie. Teraz, kiedy w twoim małżeństwie nie ma już fajerwerków wydaje ci się, że jakiś tam facet o miłym uśmiechu byłby lepszy od twojego męża. Ale nigdy z nim nie byłaś, skąd wiesz czy nie okazałby się 100 razy gorszy, a może jest draniem? Ma skłonności do przemocy albo jest ukrytym pedofilem? Nie idealizuj sobie faceta, którego nigdy nie miałaś tylko skup się nad tym co już masz. Życzę ci powodzenia ![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Mysle, ze warto sie zastanowic, czego oczekujesz w zyciu.
Jesli czujesz sie nieszczesliwa w zwiazku z mezem i nie da sie tego naprawic, to rozstanie jest dobrym rozwiazaniem. Mam tu na mysli rozstanie, ktorego powodem jest niemoznosc porozumienia sie, a nie fascynacja innym mezczyzna. Ale pamietaj, by to jak najmniej odbilo sie na zdrowiu, poczuciu bezpieczenstwa Waszego dziecka. Co do tego drugiego mezczyzny - przez internet trudno jest pewne rzeczy ocenic, ale Jego tekst o tym, ze nie mozecie byc razem, bo jestes mezatka, jest dla mnie podejrzany. Przeciez dawniej bylas wolna i jakos nie staral sie nic z tym zrobic. Moze jest Toba zafascynowany, a moze po prostu czaruje Cie, bo spotkal znudzona zyciem mezatke, ktora latwiej jest troche poczarowac, a ktora niewiele wymaga,bo ma meza i dziecko?? Nie sugeruj sie spojrzeniem itp., bo kazdy facet zainteresowany kobieta (nawet jesli ta fascynacja ma sie skonczyc tylko na niewinnym flircie) nie patrzy na nia jak na wlasna babcie;-) Chyba rozsadnie byloby szczerze z tym panem porozmawiac, gdyz rozmowa moglaby wiele w Waszej relacji wyjasnic. Nie zycze Ci tego, ale moze sie okazac, ze On wcale nie ma ochoty wiazac sie z Toba. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: z doliny
Wiadomości: 653
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Droga autorko wątku,
po mojemu, to po prostu wyidealizowałaś sobie tego Pana z pociągu i przypisujesz mu Bóg wie jakie cechy. Po prostu "ubierasz" go we wszystko to, czego brakuje Ci w mężu. Z pewnością też "rajcuje" Cię cała otoczka, towarzysząca temu Twojemu wymyślonemu spotkaniu dwóch pokrewnych dusz: podróże pociągiem, ukradkowe dotknięcia dłoni, iskierki w oczach, niedopowiedzenia, zakazany owoc a w domu - okrutna rzeczywistość. I tylko ten Pan z pociągu obdarza cie momentami szczęścia. Nie za dużo filmów, książek? Zastanów sie czy nie szukasz po prostu ucieczki od życia, które Ci sie nie podoba, w świat fantazji. Jeśli rzeczywiście małżeństwo jest pomyłką i wszystkim członkom Waszej rodziny jest xle, to warto zastanowić się nad rozstaniem, ale odcinając sie w tym zupełnie od tego Pana z pociągu. Nie bierz go pod uwagę, pomyśl tylko i wyłącznie o Twoim małżeństwie. Z jakichś powodów byłaś z mężem kilka lat przed ślubem. Przypomnij sobie z jakich! I słusznie zauważyła jedna Wizażanka: facet powiedział Ci, ze byłby z Tobą, gdybyś nie była mężatką. A przecież znaliście sie, gdy nie byłaś. Zrobił coś żeby z Tobą być? To Ci nie daje do myslenia?
__________________
Czarny kot już jest! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
1. Zacznij rozmawiać szczerze z mężem - powiedz mu o tym, że np. chciałabyś znaleźć z nim jakieś wspólne hobby, zainteresowania, sama zacznij coś proponować. Nawet w świetnych związkach nie jest tak, że każdego dnia jest super hiper i tematy same się znajdują. Mój TŻ nieraz mi coś podsuwa - np. że gdzieś tam jest wystawa organizowana, albo że fajny film grają. Ja mu proponuję, że zagramy w jakąs grę planszową, czy pokazuję coś, co mnie zainteresowało w Internecie. Jak zechcecie, to myślę że coś się da ruszyć i w Waszym związku.
2. Jeśli rozmowy nic nie dadzą, nadal będziesz znudzona i nieszczęśliwa (nie potępiam Cię, bo presja rodziny, środowiska jest czasami ogromna i wcale mnie tka bardzo nie dziwi to, że wyszłaś za mąż pod wpływem innych), to się zastanów "co dalej?". Musisz wtedy porozmawiać z mężem o przyszłości, gdy już nie będziecie razem, o wspólnym wychowaniu dziecka nie będąc parą. Nie możesz go nagle zostawić z problemami i tak sobie odejść. Za błędy trzeba płacić i Ty również będziesz musiała teraz starać się to wszystko poukładać tak, aby mąż i dziecko jak najmniej ucierpieli. 3. Wchodzenie z jednego związku (w którym narobiłaś nieco głupot) w kolejny, to zły pomysł. Jak już chcesz odejść od męża, to zrób na spokojnie, a nie z powodu jakiegoś tam zauroczenia w kolejnym facecie. Naucz się być nieco sama, zrób rachunek sumienia, wyciągnij wnioski na przyszłość. Inaczej może się okazać, że za kolejne 2 lata będziesz pisała wątek "chcę rozejść się z konkubentem, mam dwoje dzieci - każde z innym"... 4. Jeśli Twój mąż nie jest tym jednym, bo połączył Was głównie seks i zauroczenie (i dziecko), to nie stanie się nim. Ludzie albo mają dla nas to "coś", albo tego nie mają. Jednak wiele małżeństw opiera się bardziej na przyjaźni (przyjaźnicie się? lubisz swojego męża jako człowieka? ufasz mu?), czy na wspólnych zainteresowaniach lub sprawach. Musisz się zastanowić nad tym, co jest dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety. 5. Nie porównuj męża do - jak słusznie wyżej zauważyła koleżanka - WYIDEALIZOWANEGO obrazu tamtego faceta. Każdy człowiek z krwi i kości przegra z obrazkiem z bajki. Tamten facet też pewnie ma wady i możliwe, że szybko by Ci klapki z oczu spadły, jakbyś była z nim w związku. Poza tym przestań się łudzić - na razie to sobie dopisujesz historie o jego potajemnych uczuciach do Ciebie, a nic się nie dzieje na gruncie rzeczywistym. Czyny się liczą, a nie spojrzenia. Zresztą, może się patrzy bo Cię chce zwyczajnie ... (a wg niego możesz wyglądać na chętną), a nie tworzyć z Tobą romantyczny związek. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2009-06-01 o 09:51 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
masz w profilu lat 19 ,jesli to prawda to mialas niespełna 18 jak wychodzilas za mąż ,po co ? Edytowane przez paula78 Czas edycji: 2009-06-01 o 10:09 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
![]() Cytat:
![]() I chociaż wg mnie to żaden powód to jednak wiele dziewcząt i ich rodziców żyje w przekonaniu, że jest dziecko to musi być i ślub, nie ważne, że za parę lat będzie rozwód...
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Pojawila sie dosc wazna kwestia.
Jesli faktycznie masz 19 lat, to pewne rzeczy moga byc dla Ciebie niejasne. W zadnym zwiazku nie ma chemii po ilus tam latach razem spedzonych. To jest niestety rzeczywistosc. W niektorych zwiazkach chemia jest na poczatku, w innych przychodzi z czasem, a w jeszcze innych nie pojawia sie nigdy. Najwazniejsze, zeby umiec sie prozumiec w codziennym zyciu. Przemysl, czy potrafisz z mezem normalnie zyc. Bez fajerwerkow, ale zgodnie. Sama mialam fajerwerki przez 5 lat i teraz mam dosc. Wolalabym jakiegos bardziej spokojnego zwiazku opartego na porozumieniu, a nie wielkiej chemii;-) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
jak widac chemia i iskry byly juz z mężem a zaraz potem wszytsko przeszlo. i teraz dziewczyna przezywa znowu chemie z innym. nie wyszumiała sie ,nie poznała życia,siebie ,swoich potrzeb,rekacji a teraz to klops. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 610
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Cytat:
No właśnie... Zastanów się Autorko czy chcesz żyć ze swoim mężem czy z wyimaginowanym facetem, który być może nic do Ciebie nie czuje. Ale najpierw rozwiąż sprawę męża, a potem zastanawiaj się nad księciem z pociągu. Edytowane przez lady karen Czas edycji: 2009-06-01 o 11:36 |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 408
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Nie uważasz, że pisząc to sama sobie odpowiedziałaś co zrobić
![]()
__________________
każdy ma swoje zdanie - licz się z tym każdy ma swój gust - pamiętaj dziękuję ![]() Patrycja - miło mi ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 72
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Jeśli zostawisz męża, wcale nie oznacza, że będziesz szczęśliwa. Może teraz dobrze się dogadujecie, jest fajnie, iskrzy... A za jakiś czas pojawiałoby się "szare życie" i co??
A może tak naprawdę facet ma ochotę po prostu na seks, a tymi tekstami chce rozmiękczyć Twoje serce?? To normalne, że po jakimś czasie wypala się namiętność, ale to można odbudować, popracować nad tym. Jak najbardziej popieram Doris1981. To, że są kryzysy, też normalne. I że może podobać Ci się ktoś inny, też się zdarza. Ale nie oznacza, że od razu masz rzucać męża. Myśl nie tylko o sobie, ale tez o swoim dziecku. Nie pozbawiaj go lekkomyślnie ojca, które go potrzebuje. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
Ej, ale z tym że się wypala namiętność, gaśnie fascynacja etc. się nie zgadzam. Po ponad 5 latach u mnie z chemią, pożądaniem i ekscytacją TŻ (i jego mną) jak najbardziej w porządku. Tylko właśnie: my mamy wiele wspólnych zainteresowań, ale też dajemy sobie za sobą potęsknić i związaliśmy się ze sobą już jako całkiem dorośli ludzie, z właściwych powodów.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
|
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...
A ten drugi, to niby w tajemniczej poświacie będzie płynął do kibelka załatwić sprawy kibelkowe
![]() A jak będzie gotował wode na herbatę - to iskarami z pieknych oczu podpali gaz w kuchence? Bzdury - idealizujesz faceta z pociagu. W czasie, kiedy on nic nie mówi Ty wyobrażasz sobie, że on jest gotowy oddać za Ciebie życie, wielbić ziemię, po której stąpasz. A to co mówi - interpretujesz na swoją korzyść. Wygładzasz go, idealizujesz, wrzucasz w niego wszystkie swoje oczekiwania względem mężczyzny. Najlepiej jakbyś pobyła trochę sama, bo męża nie ma co trzymać dla samego faktu posiadania męza. Rozstań się z mężem, pospotykaj z facetem z pociągu, poobserwuj go w domu. No chyba, że planujesz szybki przeskok z łożka męża do łożka faceta z pociagu. Tylko się upewnij, że facet w pociągu wiąże z Tobą jakąkolwiek przyszłość i oczami wyobraźni nie widzi w swoim łożku jakiejś innej pani.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:45.