Mój mąż chyba nie jest tym jedynym... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-05-31, 22:18   #1
egosiaczekk
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Exclamation

Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...


Witam Was Drogie Forumowiczki!
dziś, kolejny raz zdałam sobie sprawę że mój mąż nie jest tym jedynym. Nie dlatego że nie posiada pewnych cechy czy nie zachowuje się w odpowiedni sposób. Otóż dltego, że znam faceta z którym powinnam być... który jest chyba właśnie tym jedynym...owszem znałam go już przed zawarciem małżeństwa, jdnak byłam już z przyszłym-teraźniejszym mężem. Już wtedy w głębi czułam że ze S. łączy mnie coś szczególnego- taka wyjątkowe pokrewieństwo dusz, zrozumienia. nigdy wcześniej nic takiego nie odczuwałam. zapytacie dlaczego wszłam za mąż nie za niego. .. Oboje byliśmy w związkach z paroletnim stażem. widywaliśmy się kilka razy w tygodniu (wspólny powrót pociągiem). myślałam że jeśli faktycznie TO TEN nasze związki samoistnie się rozpadną i będziemy razem. jednak życie napisało dla mnie inny scenariusz... albo raczej moja młodzieńcza głupota. wszystko potoczylo się błyskawicznie. zaszłam w niespodziewną i niechcianą ciążę, z M. pod wpływem otoczenia wzieliśmy ślub, urodziłam dziecko- synka który jest naprawdę cudowny, jesteśmy 1,5 roku po ślubie- wiem że to bardzo mało a jednak coraz częściej myślę o tym drugim, gdy go widzę jest we mnie jkaś radośc jednocześnie żal- że już nie mogę z nim być. z moim mężem trudno znjdujemy tematy do rozmów, rozwiązania. coraz cześciej żałuję. cały czas mam przed oczami jego delikatny, słodki uśmiech, słyszę kojącą barwę głosu, czuje cieplo rąk. wiem że on odczuwa coś podobnego. już nie wiem jak mam sobie to wszystko wytłumaczyć, jak wręcz wymzać go z pamięci. dlaczego cena za głupote jest tak ogromna? ja chcę być tylko szczęśliwa...
egosiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 22:27   #2
sweetish
Zakorzenienie
 
Avatar sweetish
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Skąd wiesz, ze ten facet czuje to samo co ty??? powiedzial cio tym?? rozmawialiscie o tym??
__________________
O urządzaniu wnętrz:
BLOG
wątek sweet


Dopóki robisz to, co zawsze, będziesz mieć to, co zwykle.
sweetish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 22:37   #3
egosiaczekk
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

jednozncznie nie, lecz cytuje jego słowa " jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym, ale nie mógłbym z Tobą być gdy Ty jesteś w małżeństwie. przysięga jerst świętością. jeśli byłabyś wolna to oczywiście." ponadto wiem że zabrzmi to głupio, wręcz jak coś niemożliwego. wydaje mi się że umiem pdczytywać emocje z oczu człowieka. w jego oczach widać pożadanie, pragnienie, uczucie. gdy mnie zobaczy nie umnie się nie śmiać. jego oczy także się śmieją mają w sobie takie "iskierki"...
egosiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 22:46   #4
lady karen
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 610
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
jednozncznie nie, lecz cytuje jego słowa " jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym, ale nie mógłbym z Tobą być gdy Ty jesteś w małżeństwie. przysięga jerst świętością. jeśli byłabyś wolna to oczywiście." ponadto wiem że zabrzmi to głupio, wręcz jak coś niemożliwego. wydaje mi się że umiem pdczytywać emocje z oczu człowieka. w jego oczach widać pożadanie, pragnienie, uczucie. gdy mnie zobaczy nie umnie się nie śmiać. jego oczy także się śmieją mają w sobie takie "iskierki"...
dziewczyno zlituj się. Najpierw pogadaj z nim, bo to, że on kiedyś coś powiedział, nie znaczy, że do końca życia będzie tak myślał, to raz - a podczytywanie z oczu wybacz, ale nie daje nawet cienia pewności. A męża zostaw, bo jesteś wobec niego nieuczciwa - niech sobie ułoży życie z kimś kto uzna go za "tego jedynego".
lady karen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 22:53   #5
coccinelle7
Zadomowienie
 
Avatar coccinelle7
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: far far away
Wiadomości: 1 188
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez lady karen Pokaż wiadomość
. A męża zostaw, bo jesteś wobec niego nieuczciwa - niech sobie ułoży życie z kimś kto uzna go za "tego jedynego".
jakie to wszystko proste


Do autorki: nie podejmuj pochopnych decyzji, z jednej strony możesz przeżywać swoisty "kryzys", który jest do przejścia, ale z drugiej strony jeżeli to będzie trwało dłużej to nie pozostanie Ci nic innego jak rozstać się z mężem... Pamiętaj o szczęściu dziecka, ale także o swoim. Pozdrawiam
__________________
coccinelle7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 22:58   #6
pigula1990
Zadomowienie
 
Avatar pigula1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 274
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez lady karen Pokaż wiadomość
dziewczyno zlituj się. Najpierw pogadaj z nim, bo to, że on kiedyś coś powiedział, nie znaczy, że do końca życia będzie tak myślał, to raz - a podczytywanie z oczu wybacz, ale nie daje nawet cienia pewności. A męża zostaw, bo jesteś wobec niego nieuczciwa - niech sobie ułoży życie z kimś kto uzna go za "tego jedynego".

Popieram. Czytanie z oczu? Nawet nie wiesz, jak oczy potrafia klamac;]
__________________
"Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia; ale zbiór faktów nie jest wiedzą, jak stos kamieni nie jest domem"
H. Poincare

pigula1990 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:01   #7
egosiaczekk
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

tak też myślałam żę będzie komentarz tego typu. niestety nie można poprzez kilka kliknięć oddać całej specyfiki, charakteru zaistniałej sytuacji. Być może żle mnie zrozumiano.... bardziej chyba potrzebuje jakiejś rady co zrobić by mój mąż stał sie dla mnie tym jedynym. jesli to w ogóle możliwe... wiem że serce to nie sługa... męża kocham lecz.... nie umiem z nim być.... Boże jakie to wszystko zagmatwane... w tym miejscu rodzi się kolejny problem specyfiki mojego M.- w skrócie jest mamisynkiem wychowanym bez ojca który mu przedwcześnie zmarł i jednocześnie dusigroszem, egoistycznym panem "wiem wszystko najlepiej"
egosiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:04   #8
tangleofnatumi
Raczkowanie
 
Avatar tangleofnatumi
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 82
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Nie zazdroszczę Ci tej sytuacji. Ja też mam kogoś, z kim nigdy nie byłam, ale wydaje mi się, że było między nami porozumienie wręcz bez słów... I że gdyby tylko coś się potoczyło inaczej, bylibyśmy szczęśliwi razem... Wyidealizowałam go sobie, taka jest prawda. Czytałam ostatnio w czasopiśmie psychologicznym artykuł o takich "fantomach", które nosimy w sobie, jakieś niespełnione miłości, co do których jesteśmy pewni, że to by było "TO"... A tak naprawdę często (nie zawsze!) jest to ucieczka od rzeczywistości i metoda na usprawiedliwienie jakichś niepowodzeń...
Skoro byłaś wtedy ze swoim obecnym mężem w związku, to z jakiegoś powodu - może nie warto przekreślać wszystkiego, co was łączyło i być może jeszcze łączy, z powodu wyidealizowanego uczucia, które owszem, może okazać się cudowne i szczęśliwe aż do końca życia, ale może Cię też bardzo rozczarować. I wtedy zostaniesz z niczym...
Zastanów się, czy to, co masz teraz jest warte ryzyka.
Ale jeśli masz oszukiwać męża i marnować jego czas, to lepiej się z nim rozstań - faktycznie on ma przecież prawo by być z kimś, kto nazwie go miłością swojego życia, i jeśli Ty na pewno nie możesz i nie będziesz mogła mu tego zapewnić, to uczciwie byłoby odejść.
Wiem, że to nie jest łatwe, kiedy się ma małe dziecko. Dlatego nie opowiadam się za niczym jednoznacznie. Sama nie wiem, co bym zrobiła. Na pewno nie powinnaś podejmować żadnych decyzji pochopnie.
__________________
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
przerwa w kontaktach z ex-TŻ.
tangleofnatumi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:08   #9
sweetish
Zakorzenienie
 
Avatar sweetish
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Dziewczyno,prosze cie. Nie pisz mi tu tylko, że to sie czuje, ze miedzy wami iskrzy itd... Prosze, nieeeeeee Ty słyszysz jak to idiotycznie brzmi? Nie bede cie pytac o wiek, bo w sumie to nieistotne...ale pomyśl, masz dziecko, masz męża... Musisz być fair wobec nich, no i wobec siebie. Piszac- musisz byc fair, mam na mysli to, ze powinnas podjac dojrzałą decyzje..Albo rzucasz wszystko i wiazesz sie z tym facetem, którym jestes tak bardzo zafascynowana, albo zyjesz z mezem i dzieckiem, i zapominasz o tamtym, wymazujesz go ze swego serca.... Nie ma nic posrodku. W tym momencie zachowujesz sie okrutnie wobec męża... ciagle myslisz o tamtym. Nikt nie chciałby znależć sie na jego miejscu. Weź tylko prosze pod uwage jedno- może przecież zdarzyc sie tak, ze rzucisz meza, zostawisz dziecko...ale po jakims czasie okaze sie, ze fascynacja tym człowiekiem jest zbyt ulotna, by stworzyc cos razem na stałe.. I co wtedy?? w którą stronę pójdziesz??

Życzę Ci, byś podjęła właściwą decyzję.Powodzenia.

A co do męża.... ojj kochana, widzę, ze ty nieźle zagmatwana w tym wszystkim jesteś. Napisz coś wiecej o zwiazku, jaki tworzycie... bo tak to ciężko cokolwiek doradzić.
__________________
O urządzaniu wnętrz:
BLOG
wątek sweet


Dopóki robisz to, co zawsze, będziesz mieć to, co zwykle.

Edytowane przez sweetish
Czas edycji: 2009-05-31 o 23:12
sweetish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:09   #10
SickAtHeart
Raczkowanie
 
Avatar SickAtHeart
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 136
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez coccinelle7 Pokaż wiadomość
Do autorki: nie podejmuj pochopnych decyzji, z jednej strony możesz przeżywać swoisty "kryzys", który jest do przejścia, ale z drugiej strony jeżeli to będzie trwało dłużej to nie pozostanie Ci nic innego jak rozstać się z mężem... Pamiętaj o szczęściu dziecka, ale także o swoim. Pozdrawiam
Niestety w życiu popełnia się wiele błędów, za które później ponosimy konsekwencje... Może to tylko, jak napisała coccinelle7, tymczasowy kryzys w związku? A jeśli nie to walcz o swoje szczęście!
btw. nic nigdy w życiu nie jest proste... bo życie to droga pełna zakrętów, które wymagają od nas podejmowania odpowiednich decyzji
__________________
Uczę się żyć na nowo...
SickAtHeart jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:35   #11
egosiaczekk
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez sweetish Pokaż wiadomość
Dziewczyno,prosze cie. Nie pisz mi tu tylko, że to sie czuje, ze miedzy wami iskrzy itd... Prosze, nieeeeeee Ty słyszysz jak to idiotycznie brzmi? Nie bede cie pytac o wiek, bo w sumie to nieistotne...ale pomyśl, masz dziecko, masz męża... Musisz być fair wobec nich, no i wobec siebie. Piszac- musisz byc fair, mam na mysli to, ze powinnas podjac dojrzałą decyzje..
Jestem świadoma tego że brzmi to idiotycznie. lecz mimo pozor ów wciąż szukam szczęścia. owczem jedno odnalazłam- to moje dziecko. nie chce oszukiwać męża, nie chce krzywdzić kogokolwiek, nie chce się łudzić, ale jednocześnie nie chce się męczyć.... na drodze mojego szczęścia ciągle spotykam przeszkody na pkonywanie których zaczyna brakować mi sił. i ciężko jest realizować wewnętrzny przymus zapewnienia szczęścia dziecku- spokojne dzieciństwo, oraz dążyć do własnego szczęścia w ziązku dzie już rok po ślubie żałuje się tego... być może wyidealizowałam sobie S. że jest taki wspaniały. Być może to moja ucieczka od przykrej codzienności... tego nie iwem... co do mojego męża... ehhh... jest uparty, zawzięty, liczy się tylko ze zdaniem mamusi, mojego nie bierze pod uwagę, stawia na wygodnictwo, jest oburzony gdy chcę by coś zrobil. kiedyś po porodzi bylam naprawdę chora, mdlałam, miałam gorączkę 41 stopni a mimo to nie poszedł ze mną do lekarza. podwiózł mnie tylko pod przychodnię, a ja musiałam sama znleżć lekarza (było to w sobotę), wykupić leki. czy na takie coś pozwoliłaby kochająca osoba? A niestety tak zawzięcie go bronicie... ze ma prawo do szczęścia... nawet nie pozwoliłabym sobie na jakiekolwiek rozmyślania o S. gdyby mój mąż wykazywał choć cień chci pomocy, starania...
egosiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-05-31, 23:41   #12
sweetish
Zakorzenienie
 
Avatar sweetish
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 6 333
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Nie bronie Twojego męża, po prostu twierdzę, ze też ma prawo do szczescia(podobnie jak ty).
Rozmawiałas z nim o tym, że źle czujesz sie w tym zwiazku???
Te sytuacje, o których wspominasz, no cóż... jedyne rozwiazanie, jakie przychodzi mi teraz do głowy to szczera rozmowa z mężem.
__________________
O urządzaniu wnętrz:
BLOG
wątek sweet


Dopóki robisz to, co zawsze, będziesz mieć to, co zwykle.
sweetish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-31, 23:47   #13
egosiaczekk
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 13
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

no cóż.. próbowałam już wielokrotnie... jednak on zaraz sie zlości, m pretensje, wymyśla jakieś nieracjonalne argumenty...po ostatniej rozmowie miałam już nadzieję że coś się zmienia... a jednak jak pokazały ostatnie dni moj mąż (po wizycie u swojej matki) wrócił do starego zachowaania... już brakuje mi na to sił...
egosiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 03:13   #14
Wyrak
Zakorzenienie
 
Avatar Wyrak
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19 268
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
jednozncznie nie, lecz cytuje jego słowa " jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym, ale nie mógłbym z Tobą być gdy Ty jesteś w małżeństwie. przysięga jerst świętością. jeśli byłabyś wolna to oczywiście." ponadto wiem że zabrzmi to głupio, wręcz jak coś niemożliwego. wydaje mi się że umiem pdczytywać emocje z oczu człowieka. w jego oczach widać pożadanie, pragnienie, uczucie. gdy mnie zobaczy nie umnie się nie śmiać. jego oczy także się śmieją mają w sobie takie "iskierki"...
Zgadza sie, wydaje sie Tobie. Nie, nie potrafisz odczytac emocji z oczu czlowieka, nie oszukuj siebie (moja opinia nt. takiego "wydaje mi sie ze wiem co on czuje choc mi tego nigdy nie powiedzial": https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437).

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
tak też myślałam żę będzie komentarz tego typu. niestety nie można poprzez kilka kliknięć oddać całej specyfiki, charakteru zaistniałej sytuacji. Być może żle mnie zrozumiano.... bardziej chyba potrzebuje jakiejś rady co zrobić by mój mąż stał sie dla mnie tym jedynym. jesli to w ogóle możliwe... wiem że serce to nie sługa... męża kocham lecz.... nie umiem z nim być.... Boże jakie to wszystko zagmatwane... w tym miejscu rodzi się kolejny problem specyfiki mojego M.- w skrócie jest mamisynkiem wychowanym bez ojca który mu przedwcześnie zmarł i jednocześnie dusigroszem, egoistycznym panem "wiem wszystko najlepiej"
Milosc to nie przycisk ze wlaczyczysz i wylaczysz

Na starcie, to Ty sama nie wiesz, czy przeszkadzaja Tobie wady Twojego meza, czy do tego drugiego faceta cos czujesz?
__________________
Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.
Wyrak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 06:53   #15
Wroclovianka
Zakorzenienie
 
Avatar Wroclovianka
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 181
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
jednozncznie nie, lecz cytuje jego słowa " jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym, ale nie mógłbym z Tobą być gdy Ty jesteś w małżeństwie. przysięga jerst świętością. jeśli byłabyś wolna to oczywiście." ponadto wiem że zabrzmi to głupio, wręcz jak coś niemożliwego. wydaje mi się że umiem pdczytywać emocje z oczu człowieka. w jego oczach widać pożadanie, pragnienie, uczucie. gdy mnie zobaczy nie umnie się nie śmiać. jego oczy także się śmieją mają w sobie takie "iskierki"...
Cóź za wyszukany farmazon
Byłaś wcześniej wolna i co? Nic.
__________________

Wizaż rządzi, Wizaż radzi, Wizaż nigdy Cię nie zdradzi
Wroclovianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 07:14   #16
Aggie125
Zakorzenienie
 
Avatar Aggie125
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 348
GG do Aggie125
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Zarzucasz, że dziewczyny bronią Twojego męża. A ja tu widzę, że w pierwszym poście wyłania sie znudzona, niepoważna i sama nie wiedząća czego chce osoba, natomiast następne posty to litania, jaki to mąż jest niedobry.

Wyszłaś za niego, więc chyba wiedzialaś, jaki on jest? A skoro tak i skoro macie dziecko, to zacznij pracować nad Waszym związkiem, a jesli już naprawde nic nie da się zrobić, odejdź, ale nie w ramiona innego. Po prostu odejdź, a potem dopiero zacznij sobie układać życie na nowo.
__________________

Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL)
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655
Aggie125 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 08:26   #17
Indali
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 299
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Nie wiem po jaką cholere brałaś z nim ten "wymuszony przez otoczenie" ślub. Dziecko mogliście wychowywać osobno. To po pierwsze.

Po drugie, zakładam że jesteście dorośli - Ty i pan z pociągu. Porozmawiaj z nim o tym ! I walcz o własne szczęście.

Żyje się raz, a męża skrzywidzisz odchodząc (o ile on też nie żałuje tego wymuszonego ślubu), a zostając z nim z takimi wątpliwościami też go nie uszczęśliwisz.

Powodzenia.
__________________
Czego się nie rozumie, to się podziwia.
Indali jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 08:45   #18
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Na forum nikt nie podejmie za ciebie decyzji, ani nikt nie naprawi twojego nieudanego małżeństwa. To musisz zrobić ty sama, w rzeczywistości. Radziłabym zacząć od rozmów z mężem i rozmawiać tak długo i tak często aż zaczniesz widzieć efekty tych rozmów. Większości z nas po jakimś roku, dwóch od ślubu przestaje się podobać bo okazuje się, że bajka, którą sobie wymyśliłyśmy już się skończyła a zaczęło się życie. I trzeba je wziąć w swoje ręce żeby było takie jak chcemy.

Standardowym błędem jaki popełniamy to ten, że przestajemy rozmawiać, potem problemy nawarstwiają się, odkładają nierozwiązane aż do momentu kiedy następuje wybuch, awantura i tak dalej... a i to nie pomaga, bo ciężko zmienić coś jeśli się nad tym kompletnie nie pracuje. Na pocieszenie mogę dodać, że ja wiem, iż mój mąż jest tym jedynym, a mimo to często przeżywam w życiu codziennym zawód, rozczarowanie i ze zdumieniem ciągle odkrywam na nowo, że "jedyny" nie oznacza "idealny" i konflikty były, są i będą. Od was zależy czy je pokonacie.

Teraz, kiedy w twoim małżeństwie nie ma już fajerwerków wydaje ci się, że jakiś tam facet o miłym uśmiechu byłby lepszy od twojego męża. Ale nigdy z nim nie byłaś, skąd wiesz czy nie okazałby się 100 razy gorszy, a może jest draniem? Ma skłonności do przemocy albo jest ukrytym pedofilem? Nie idealizuj sobie faceta, którego nigdy nie miałaś tylko skup się nad tym co już masz. Życzę ci powodzenia
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 09:26   #19
wiolkaa85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Mysle, ze warto sie zastanowic, czego oczekujesz w zyciu.
Jesli czujesz sie nieszczesliwa w zwiazku z mezem i nie da sie tego naprawic, to rozstanie jest dobrym rozwiazaniem.
Mam tu na mysli rozstanie, ktorego powodem jest niemoznosc porozumienia sie, a nie fascynacja innym mezczyzna.
Ale pamietaj, by to jak najmniej odbilo sie na zdrowiu, poczuciu bezpieczenstwa Waszego dziecka.
Co do tego drugiego mezczyzny - przez internet trudno jest pewne rzeczy ocenic, ale Jego tekst o tym, ze nie mozecie byc razem, bo jestes mezatka, jest dla mnie podejrzany.
Przeciez dawniej bylas wolna i jakos nie staral sie nic z tym zrobic.
Moze jest Toba zafascynowany, a moze po prostu czaruje Cie, bo spotkal znudzona zyciem mezatke, ktora latwiej jest troche poczarowac, a ktora niewiele wymaga,bo ma meza i dziecko??
Nie sugeruj sie spojrzeniem itp., bo kazdy facet zainteresowany kobieta (nawet jesli ta fascynacja ma sie skonczyc tylko na niewinnym flircie) nie patrzy na nia jak na wlasna babcie;-)
Chyba rozsadnie byloby szczerze z tym panem porozmawiac, gdyz rozmowa moglaby wiele w Waszej relacji wyjasnic.
Nie zycze Ci tego, ale moze sie okazac, ze On wcale nie ma ochoty wiazac sie z Toba.
wiolkaa85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-06-01, 09:31   #20
sexy body
Rozeznanie
 
Avatar sexy body
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: z doliny
Wiadomości: 653
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Droga autorko wątku,
po mojemu, to po prostu wyidealizowałaś sobie tego Pana z pociągu i przypisujesz mu Bóg wie jakie cechy.
Po prostu "ubierasz" go we wszystko to, czego brakuje Ci w mężu.
Z pewnością też "rajcuje" Cię cała otoczka, towarzysząca temu Twojemu wymyślonemu spotkaniu dwóch pokrewnych dusz: podróże pociągiem, ukradkowe dotknięcia dłoni, iskierki w oczach, niedopowiedzenia, zakazany owoc a w domu - okrutna rzeczywistość. I tylko ten Pan z pociągu obdarza cie momentami szczęścia.
Nie za dużo filmów, książek?

Zastanów sie czy nie szukasz po prostu ucieczki od życia, które Ci sie nie podoba, w świat fantazji.
Jeśli rzeczywiście małżeństwo jest pomyłką i wszystkim członkom Waszej rodziny jest xle, to warto zastanowić się nad rozstaniem, ale odcinając sie w tym zupełnie od tego Pana z pociągu. Nie bierz go pod uwagę, pomyśl tylko i wyłącznie o Twoim małżeństwie.

Z jakichś powodów byłaś z mężem kilka lat przed ślubem. Przypomnij sobie z jakich!

I słusznie zauważyła jedna Wizażanka: facet powiedział Ci, ze byłby z Tobą, gdybyś nie była mężatką. A przecież znaliście sie, gdy nie byłaś. Zrobił coś żeby z Tobą być? To Ci nie daje do myslenia?
__________________
Czarny kot już jest!



sexy body jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 09:47   #21
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

1. Zacznij rozmawiać szczerze z mężem - powiedz mu o tym, że np. chciałabyś znaleźć z nim jakieś wspólne hobby, zainteresowania, sama zacznij coś proponować. Nawet w świetnych związkach nie jest tak, że każdego dnia jest super hiper i tematy same się znajdują. Mój TŻ nieraz mi coś podsuwa - np. że gdzieś tam jest wystawa organizowana, albo że fajny film grają. Ja mu proponuję, że zagramy w jakąs grę planszową, czy pokazuję coś, co mnie zainteresowało w Internecie. Jak zechcecie, to myślę że coś się da ruszyć i w Waszym związku.
2. Jeśli rozmowy nic nie dadzą, nadal będziesz znudzona i nieszczęśliwa (nie potępiam Cię, bo presja rodziny, środowiska jest czasami ogromna i wcale mnie tka bardzo nie dziwi to, że wyszłaś za mąż pod wpływem innych), to się zastanów "co dalej?". Musisz wtedy porozmawiać z mężem o przyszłości, gdy już nie będziecie razem, o wspólnym wychowaniu dziecka nie będąc parą. Nie możesz go nagle zostawić z problemami i tak sobie odejść. Za błędy trzeba płacić i Ty również będziesz musiała teraz starać się to wszystko poukładać tak, aby mąż i dziecko jak najmniej ucierpieli.
3. Wchodzenie z jednego związku (w którym narobiłaś nieco głupot) w kolejny, to zły pomysł. Jak już chcesz odejść od męża, to zrób na spokojnie, a nie z powodu jakiegoś tam zauroczenia w kolejnym facecie. Naucz się być nieco sama, zrób rachunek sumienia, wyciągnij wnioski na przyszłość. Inaczej może się okazać, że za kolejne 2 lata będziesz pisała wątek "chcę rozejść się z konkubentem, mam dwoje dzieci - każde z innym"...
4. Jeśli Twój mąż nie jest tym jednym, bo połączył Was głównie seks i zauroczenie (i dziecko), to nie stanie się nim. Ludzie albo mają dla nas to "coś", albo tego nie mają. Jednak wiele małżeństw opiera się bardziej na przyjaźni (przyjaźnicie się? lubisz swojego męża jako człowieka? ufasz mu?), czy na wspólnych zainteresowaniach lub sprawach. Musisz się zastanowić nad tym, co jest dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety.
5. Nie porównuj męża do - jak słusznie wyżej zauważyła koleżanka - WYIDEALIZOWANEGO obrazu tamtego faceta. Każdy człowiek z krwi i kości przegra z obrazkiem z bajki. Tamten facet też pewnie ma wady i możliwe, że szybko by Ci klapki z oczu spadły, jakbyś była z nim w związku. Poza tym przestań się łudzić - na razie to sobie dopisujesz historie o jego potajemnych uczuciach do Ciebie, a nic się nie dzieje na gruncie rzeczywistym. Czyny się liczą, a nie spojrzenia. Zresztą, może się patrzy bo Cię chce zwyczajnie ... (a wg niego możesz wyglądać na chętną), a nie tworzyć z Tobą romantyczny związek.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2009-06-01 o 09:51
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 10:08   #22
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
Jestem świadoma tego że brzmi to idiotycznie. lecz mimo pozor ów wciąż szukam szczęścia. owczem jedno odnalazłam- to moje dziecko. nie chce oszukiwać męża, nie chce krzywdzić kogokolwiek, nie chce się łudzić, ale jednocześnie nie chce się męczyć.... na drodze mojego szczęścia ciągle spotykam przeszkody na pkonywanie których zaczyna brakować mi sił. i ciężko jest realizować wewnętrzny przymus zapewnienia szczęścia dziecku- spokojne dzieciństwo, oraz dążyć do własnego szczęścia w ziązku dzie już rok po ślubie żałuje się tego... być może wyidealizowałam sobie S. że jest taki wspaniały. Być może to moja ucieczka od przykrej codzienności... tego nie iwem... co do mojego męża... ehhh... jest uparty, zawzięty, liczy się tylko ze zdaniem mamusi, mojego nie bierze pod uwagę, stawia na wygodnictwo, jest oburzony gdy chcę by coś zrobil. kiedyś po porodzi bylam naprawdę chora, mdlałam, miałam gorączkę 41 stopni a mimo to nie poszedł ze mną do lekarza. podwiózł mnie tylko pod przychodnię, a ja musiałam sama znleżć lekarza (było to w sobotę), wykupić leki. czy na takie coś pozwoliłaby kochająca osoba? A niestety tak zawzięcie go bronicie... ze ma prawo do szczęścia... nawet nie pozwoliłabym sobie na jakiekolwiek rozmyślania o S. gdyby mój mąż wykazywał choć cień chci pomocy, starania...
chcesz uczciwosci to sama bądz uczciwa,odejdz od męża skoro ci z nim żle i buduj inny związek ,przed slubem rozmumiem ,ze mąż byl aniolem ?

masz w profilu lat 19 ,jesli to prawda to mialas niespełna 18 jak wychodzilas za mąż ,po co ?
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/



Edytowane przez paula78
Czas edycji: 2009-06-01 o 10:09
paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 10:22   #23
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
chcesz uczciwosci to sama bądz uczciwa,odejdz od męża skoro ci z nim żle i buduj inny związek ,przed slubem rozmumiem ,ze mąż byl aniolem ?

masz w profilu lat 19 ,jesli to prawda to mialas niespełna 18 jak wychodzilas za mąż ,po co ?
Bo była w ciąży
I chociaż wg mnie to żaden powód to jednak wiele dziewcząt i ich rodziców żyje w przekonaniu, że jest dziecko to musi być i ślub, nie ważne, że za parę lat będzie rozwód...
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 10:26   #24
wiolkaa85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Pojawila sie dosc wazna kwestia.
Jesli faktycznie masz 19 lat, to pewne rzeczy moga byc dla Ciebie niejasne.
W zadnym zwiazku nie ma chemii po ilus tam latach razem spedzonych.
To jest niestety rzeczywistosc.
W niektorych zwiazkach chemia jest na poczatku, w innych przychodzi z czasem, a w jeszcze innych nie pojawia sie nigdy.
Najwazniejsze, zeby umiec sie prozumiec w codziennym zyciu.
Przemysl, czy potrafisz z mezem normalnie zyc.
Bez fajerwerkow, ale zgodnie.
Sama mialam fajerwerki przez 5 lat i teraz mam dosc.
Wolalabym jakiegos bardziej spokojnego zwiazku opartego na porozumieniu, a nie wielkiej chemii;-)
wiolkaa85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 10:42   #25
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Bo była w ciąży
I chociaż wg mnie to żaden powód to jednak wiele dziewcząt i ich rodziców żyje w przekonaniu, że jest dziecko to musi być i ślub, nie ważne, że za parę lat będzie rozwód...
no to nie ma sie co dziwić ,że wystąpił taki problem .

jak widac chemia i iskry byly juz z mężem a zaraz potem wszytsko przeszlo.
i teraz dziewczyna przezywa znowu chemie z innym.

nie wyszumiała sie ,nie poznała życia,siebie ,swoich potrzeb,rekacji a teraz to klops.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 11:33   #26
lady karen
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 610
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez coccinelle7 Pokaż wiadomość
jakie to wszystko proste


Do autorki: nie podejmuj pochopnych decyzji, z jednej strony możesz przeżywać swoisty "kryzys", który jest do przejścia, ale z drugiej strony jeżeli to będzie trwało dłużej to nie pozostanie Ci nic innego jak rozstać się z mężem... Pamiętaj o szczęściu dziecka, ale także o swoim. Pozdrawiam
Proste rozwiązania są zazwyczaj najlepsze

Cytat:
Napisane przez Wroclovianka Pokaż wiadomość
Cóź za wyszukany farmazon
Byłaś wcześniej wolna i co? Nic.
: hahaha: Jezu, przepraszam za OT ale po prostu padłam

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
no to nie ma sie co dziwić ,że wystąpił taki problem .

jak widac chemia i iskry byly juz z mężem a zaraz potem wszytsko przeszlo.
i teraz dziewczyna przezywa znowu chemie z innym.

nie wyszumiała sie ,nie poznała życia,siebie ,swoich potrzeb,rekacji a teraz to klops.

No właśnie... Zastanów się Autorko czy chcesz żyć ze swoim mężem czy z wyimaginowanym facetem, który być może nic do Ciebie nie czuje. Ale najpierw rozwiąż sprawę męża, a potem zastanawiaj się nad księciem z pociągu.

Edytowane przez lady karen
Czas edycji: 2009-06-01 o 11:36
lady karen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 12:08   #27
przekora
Zadomowienie
 
Avatar przekora
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 408
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Cytat:
Napisane przez egosiaczekk Pokaż wiadomość
ja chcę być tylko szczęśliwa...
Nie uważasz, że pisząc to sama sobie odpowiedziałaś co zrobić ?
__________________


każdy ma swoje zdanie - licz się z tym
każdy ma swój gust - pamiętaj

dziękuję

Patrycja - miło mi
przekora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 13:50   #28
unknowgirl
Raczkowanie
 
Avatar unknowgirl
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 72
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Jeśli zostawisz męża, wcale nie oznacza, że będziesz szczęśliwa. Może teraz dobrze się dogadujecie, jest fajnie, iskrzy... A za jakiś czas pojawiałoby się "szare życie" i co??
A może tak naprawdę facet ma ochotę po prostu na seks, a tymi tekstami chce rozmiękczyć Twoje serce??
To normalne, że po jakimś czasie wypala się namiętność, ale to można odbudować, popracować nad tym. Jak najbardziej popieram Doris1981.
To, że są kryzysy, też normalne. I że może podobać Ci się ktoś inny, też się zdarza. Ale nie oznacza, że od razu masz rzucać męża.
Myśl nie tylko o sobie, ale tez o swoim dziecku.
Nie pozbawiaj go lekkomyślnie ojca, które go potrzebuje.
unknowgirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 13:56   #29
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

Ej, ale z tym że się wypala namiętność, gaśnie fascynacja etc. się nie zgadzam. Po ponad 5 latach u mnie z chemią, pożądaniem i ekscytacją TŻ (i jego mną) jak najbardziej w porządku. Tylko właśnie: my mamy wiele wspólnych zainteresowań, ale też dajemy sobie za sobą potęsknić i związaliśmy się ze sobą już jako całkiem dorośli ludzie, z właściwych powodów.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-01, 14:05   #30
dzustam
Zakorzenienie
 
Avatar dzustam
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
Dot.: Mój mąż chyba nie jest tym jedynym...

A ten drugi, to niby w tajemniczej poświacie będzie płynął do kibelka załatwić sprawy kibelkowe ?

A jak będzie gotował wode na herbatę - to iskarami z pieknych oczu podpali gaz w kuchence?

Bzdury - idealizujesz faceta z pociagu. W czasie, kiedy on nic nie mówi Ty wyobrażasz sobie, że on jest gotowy oddać za Ciebie życie, wielbić ziemię, po której stąpasz.

A to co mówi - interpretujesz na swoją korzyść. Wygładzasz go, idealizujesz, wrzucasz w niego wszystkie swoje oczekiwania względem mężczyzny.

Najlepiej jakbyś pobyła trochę sama, bo męża nie ma co trzymać dla samego faktu posiadania męza.

Rozstań się z mężem, pospotykaj z facetem z pociągu, poobserwuj go w domu. No chyba, że planujesz szybki przeskok z łożka męża do łożka faceta z pociagu.

Tylko się upewnij, że facet w pociągu wiąże z Tobą jakąkolwiek przyszłość i oczami wyobraźni nie widzi w swoim łożku jakiejś innej pani.
__________________

dzustam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:45.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.