Czekolada - mój wróg - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka

Notka

Dietetyka Miejsce dla osób, które są na diecie. Rozmawiamy o zdrowym odżywianiu. Uwaga! Wyznacznikiem jest kaloryczność dobowa diet - muszą one mieć ponad 1000 kcal.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-02-11, 09:26   #1
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49

Czekolada - mój wróg


Witam. Od jakiegoś czasu tj. około półtora roku mam problem z czekoladą. Nie mogę spokojnie przejść obok tabliczki z czekoladą w najlepszym razie znika jej połowa, w najgorszym cała, a potem jest mi niedobrze. Nie umiem się powstrzymać. Był czas kiedy w domu nie było nic z czekoladą, to wyjadałam córeczce kakao do mleka. Próbowałam chromu i magnezu w tabletkach, ale nie działają. Może ktoś miał podobny problem. Pomóżcie
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-11, 15:02   #2
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez mariok Pokaż wiadomość
Witam. Od jakiegoś czasu tj. około półtora roku mam problem z czekoladą. Nie mogę spokojnie przejść obok tabliczki z czekoladą w najlepszym razie znika jej połowa, w najgorszym cała, a potem jest mi niedobrze. Nie umiem się powstrzymać. Był czas kiedy w domu nie było nic z czekoladą, to wyjadałam córeczce kakao do mleka. Próbowałam chromu i magnezu w tabletkach, ale nie działają. Może ktoś miał podobny problem. Pomóżcie
Zauważyłam ostatnio też u siebie podobny problem, tyle, że ja specjalnie lecę do sklepu po czekoladę i pochłaniam tabliczkę... Chętnie bym się dowiedziała, jak to pohamować...
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-11, 15:32   #3
ellish
Zakorzenienie
 
Avatar ellish
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: różnie to bywa
Wiadomości: 5 910
Dot.: Czekolada - mój wróg

mam podobnie, ale ja to mam od lat. Po prostu kocham czekolade i tyle (oprocz do picia). I nie zamierzam z tym walczyc, odmawiac sobie przyjemnosci. Zycie jest jedno
Z tymze potrafie powiedziec dosc, ze za duzo, ze to juz przesada i sie powstrzymuje np przez dwa dni
Ale jedzenie czekolady to dla mnie nie problem, nie mysle o tym w takiej kategorii.

---------- Dopisano o 16:32 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
specjalnie lecę do sklepu po czekoladę i pochłaniam tabliczkę...
oj tak, identycznie jak ja

Edytowane przez ellish
Czas edycji: 2014-02-11 o 15:30
ellish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-11, 16:49   #4
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Post Dot.: Czekolada - mój wróg

To nie czekolada jest tutaj wrogiem, lecz Twoja słaba silna wola
Proponuje 100 dniowy detoksTu na forum jest watek 100-dni bez sodyczy, w ktorym i ja biore udzial (w piątek bedzie 30 dzień)- razem raźniej Ja, kiedyś codziennie jadłam batona, rogalika z czekoladą, a czekolada pochłaniałam jak kanapke. Teraz pozwalam sobie na śniadanie zjeśc jedna łyżeczke dzemu niskoslodzonego z twarozkiem i juz.

Wmówiłam sobie, że nie ma czegos takiego jak NIE MOGE przestać, NIE UMIEM sie powstrzymać, nie mam przeciez 5 lat, mam znacznie wiecej i powinnam mieć SILNY charakter... UMIEM przestac i UMIEM się powstrzymać, znalazłam sobie zamienniki słodyczy - codziennie banan, od czasu do czasu suszone owoce i daje rade i Ty też dasz
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 07:43   #5
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49
Dot.: Czekolada - mój wróg

Dzięki za słowa otuchy i cieszę się, że nie jestem z tym sama. Tego 100 dni bez słodyczy się boję, ale spróbuję. A nóż widelec może się uda. jestem dobrej myśli. Dzisiaj jeszcze nie zjadłam ani kosteczki, a czekolada w domu jest. Teraz idę do pracy, ale okrężną drogą omijając sklepy . Lepiej nie wystawiać się na pokusy .
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 11:13   #6
forsvinn
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 884
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez mariok Pokaż wiadomość
Dzięki za słowa otuchy i cieszę się, że nie jestem z tym sama. Tego 100 dni bez słodyczy się boję, ale spróbuję. A nóż widelec może się uda. jestem dobrej myśli. Dzisiaj jeszcze nie zjadłam ani kosteczki, a czekolada w domu jest. Teraz idę do pracy, ale okrężną drogą omijając sklepy . Lepiej nie wystawiać się na pokusy .
100 dni bez słodyczy to najgłupsza rzecz jaka może być. Dla osób, które prawie nie jadają słodyczy w ogóle/bardzo sporadycznie to bardzo fajny wątek, ale dla ludzi, którzy nie umieją bez niej żyć, to idiotyzm. Czekolada nie jest twoim wrogiem, Ty po prostu nie panujesz nad sobą i swoimi odruchami. Nie potrafisz powiedzieć sobie nie w kwestii czekolady, a co dopiero w innych kwestiach życiowych...? To nie heroina. Nie dostaniesz żadnego ataku i nie umrzesz, a nawet - serio, serio! - będziesz zdrowsza. Kup sobie czekoladę za dyszkę 90% gorzką i zjedz sobie codziennie kosteczkę. A nie rzucaj się na takie głupie wątki. Nie panujesz nad sobą na tyle, że potrafisz zjeść całą czekoladę CHOCIAŻ JEST CI NIEDOBRZE to nie wróżę Ci wielu wytrwałych dni, może tydzień się uda przy dobrych wiatrach.
Zmień podejście na racjonalne i przede wszystkim wykonalne. Wszystko stopniowo.

Edytowane przez forsvinn
Czas edycji: 2014-02-12 o 11:16
forsvinn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 17:44   #7
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez forsvinn Pokaż wiadomość
100 dni bez słodyczy to najgłupsza rzecz jaka może być. Dla osób, które prawie nie jadają słodyczy w ogóle/bardzo sporadycznie to bardzo fajny wątek, ale dla ludzi, którzy nie umieją bez niej żyć, to idiotyzm. Zmień podejście na racjonalne i przede wszystkim wykonalne. Wszystko stopniowo.
Pozwole sobie nie zgodzić się, ponieważ u mnie takie podejście sie nie sprawdza. Jestem (byłam?) osobą uzależnioną od słodyczy. Próbowałam stopniowo się od nich odzwyczaić i nie dawałam rady. Obiecywałam sobie codziennie kosteczka gorzkiej, a i tak jadłam cały pasek, a następnego dnia 3 Wprowadzałam limity, np. jem czekolade tylko w niedziele, a w poniedziałek tłumaczyłam sama siebie, ze skoro wczoraj mogłam to i dziś mi nie zaszkodzi

Obecnie, pieke ciasto dla rodziny i nawet go nie spróbuje bo mnie w ogole nie ciągnie. Wchodzę do sklepu i dział pełen czekolady kompletnie mnie nie rusza
Nie powiem, pierwszy tydzień detoksu był ciężki (slodkie uzaleznia bardzo podobnie jak narkotyki) ale teraz jest super - wreszcie czuje się WOLNA, całkowicie panuje nad sobą, a to cudowne uczucie!
Czasem wiadomo, zdarzy się gorszy dzień i chce sobie poprawic humor jakims smakołykiem, ale wiem, że w domu czeka na mnie słodki bananek, albo kawka z mlekiem kokosowym wiec nie siegam po "złe" produkty, poza tym mam dobra motywacje - po kakao mam duuuże problemy z cerą...
Dla mnie te 100 dni to początek nowego żywienia, a nie etap przejściowy.

Ps
Polecam ten blog Readthelabel
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 18:18   #8
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez _Lorelai_ Pokaż wiadomość
Pozwole sobie nie zgodzić się, ponieważ u mnie takie podejście sie nie sprawdza. Jestem (byłam?) osobą uzależnioną od słodyczy. Próbowałam stopniowo się od nich odzwyczaić i nie dawałam rady. Obiecywałam sobie codziennie kosteczka gorzkiej, a i tak jadłam cały pasek, a następnego dnia 3 Wprowadzałam limity, np. jem czekolade tylko w niedziele, a w poniedziałek tłumaczyłam sama siebie, ze skoro wczoraj mogłam to i dziś mi nie zaszkodzi

Obecnie, pieke ciasto dla rodziny i nawet go nie spróbuje bo mnie w ogole nie ciągnie. Wchodzę do sklepu i dział pełen czekolady kompletnie mnie nie rusza
Nie powiem, pierwszy tydzień detoksu był ciężki (slodkie uzaleznia bardzo podobnie jak narkotyki) ale teraz jest super - wreszcie czuje się WOLNA, całkowicie panuje nad sobą, a to cudowne uczucie!
Czasem wiadomo, zdarzy się gorszy dzień i chce sobie poprawic humor jakims smakołykiem, ale wiem, że w domu czeka na mnie słodki bananek, albo kawka z mlekiem kokosowym wiec nie siegam po "złe" produkty, poza tym mam dobra motywacje - po kakao mam duuuże problemy z cerą...
Dla mnie te 100 dni to początek nowego żywienia, a nie etap przejściowy.

Ps
Polecam ten blog Readthelabel
Jak długo nie jesz czekolady?
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 18:24   #9
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Post Dot.: Czekolada - mój wróg

W piątek będzie miesiąc mój zyciowy rekord jak do tej pory
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-12, 18:36   #10
Paulinka675
Zakorzenienie
 
Avatar Paulinka675
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: XXX
Wiadomości: 4 234
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez mariok Pokaż wiadomość
Witam. Od jakiegoś czasu tj. około półtora roku mam problem z czekoladą. Nie mogę spokojnie przejść obok tabliczki z czekoladą w najlepszym razie znika jej połowa, w najgorszym cała, a potem jest mi niedobrze. Nie umiem się powstrzymać. Był czas kiedy w domu nie było nic z czekoladą, to wyjadałam córeczce kakao do mleka. Próbowałam chromu i magnezu w tabletkach, ale nie działają. Może ktoś miał podobny problem. Pomóżcie
to ty decydujesz o tym co jesz i co za przeproszeniem wkladasz do ust (mowie o jedzeniu) i co robisz, żadne tabletki ci nie pomogą

równie dobrze możesz narzekać na tę dziwną "siłę" która nie pozwala ci wstać z kanapy i zacząć ćwiczyć
__________________
"Life is like a box of chocolates. You never know what you're gonna get."

2014 3
Anne Rice - Pandora

włosomaniaczka 11.2009

nic mnie bardziej nie drażni jak brak składów w KWC oraz na blogach kosmetycznych
Paulinka675 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 09:26   #11
mala_ola2
Przyczajenie
 
Avatar mala_ola2
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 22
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez _Lorelai_ Pokaż wiadomość
W piątek będzie miesiąc mój zyciowy rekord jak do tej pory
Pogratulować ! Ja nie mam aż takiego samozaparcia...
mala_ola2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-02-13, 10:02   #12
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49
Dot.: Czekolada - mój wróg

Ćwiczę silną wolę, jak na razie dobrze mi idzie 2 dzień bez czekolady a w domu jest. Mam dobrą motywację. Mąż kupił dużą tabliczkę milki zostawił na stole i powiedział, że jak przez miesiąc nie zniknie to jedziemy na wycieczkę. mnie zostawił wybór gdzie. Nie dam się ! Niech szykuje kasę. I tak muszę troszkę zrzucić bo chcę na plażę i muszę super wyglądać. Tropiki witajcie!! !
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 15:24   #13
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez mala_ola2 Pokaż wiadomość
Pogratulować ! Ja nie mam aż takiego samozaparcia...

Kosztowało mnie to troche, ale jak teraz sobie pomyślę, to co to jest te 30 dni?? To tak na prawde śmiesznie mało... a czuje jakbym nie jadła słodyczy juz z pół roku

Mariok - Zazdroszcze motywacji Takiej to dobrze hihi

Edytowane przez _Lorelai_
Czas edycji: 2014-02-13 o 15:30
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 15:36   #14
joannat
Raczkowanie
 
Avatar joannat
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 168
Dot.: Czekolada - mój wróg

mariok, masz fajnego męża Pozytywna motywacja działa cuda.
Dołączam do grupy uzależnionych od czekolady - do niedawna zżerałam minimum pół tabliczki dziennie. Do pionu ustawił mnie stan mojej cery i rosnąca oponka na brzuchu. Prawie 3 miesiące temu podjęłam walkę ze słodyczami i wygrywam!
Myślę, że każdy musi sobie metodę wypracować sam. Np. na mnie całkowity szlaban na słodycze działał tak, że wytrzymywałam 2 tygodnie bez słodyczy a później w chwili słabości rzucałam się na nie jak wygłodzony pies. Skutkowało to stwierdzeniem "dobra, poddaję się" i powrotem do stanu poprzedniego.
Obecnie:
1. Jem czekoladę w tylko weekendy - do dwóch kostek gorzkiej.
2. Codziennie jem porcję orzechów lub migdałów (magnez!)
3. Nie słodzę herbaty (zauważyłam, że cukier goni cukier).
4. Odstawiłam kawę - wypłukuje magnez a poza tym za bardzo pasuje do niej czekoladka
5. Przestałam się nagradzać czekoladą. To jedna z moich najskuteczniejszych metod zrywania z moim nałogiem. Złapałam się na tym, że nagradzałam się za byle bzdurę.
6. Zanim zasiądę do czytania lub oglądania filmu przygotowuję sobie przekąski - najczęściej marchewkę z baba ganoush, pomidorki koktajlowe albo cykorię z dipem.
7. Wprowadziłam w domu zakaz jedzenia słodyczy. Może to nie demokratyczne, ale przegrałabym z kretesem razem z moimi marchewkami gdyby mi pod bokiem mąż wsuwał snickersa.

Może komuś pomoże
joannat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 16:04   #15
forsvinn
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 884
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez _Lorelai_ Pokaż wiadomość
Pozwole sobie nie zgodzić się, ponieważ u mnie takie podejście sie nie sprawdza. Jestem (byłam?) osobą uzależnioną od słodyczy. Próbowałam stopniowo się od nich odzwyczaić i nie dawałam rady. Obiecywałam sobie codziennie kosteczka gorzkiej, a i tak jadłam cały pasek, a następnego dnia 3 Wprowadzałam limity, np. jem czekolade tylko w niedziele, a w poniedziałek tłumaczyłam sama siebie, ze skoro wczoraj mogłam to i dziś mi nie zaszkodzi

Obecnie, pieke ciasto dla rodziny i nawet go nie spróbuje bo mnie w ogole nie ciągnie. Wchodzę do sklepu i dział pełen czekolady kompletnie mnie nie rusza
Nie powiem, pierwszy tydzień detoksu był ciężki (slodkie uzaleznia bardzo podobnie jak narkotyki) ale teraz jest super - wreszcie czuje się WOLNA, całkowicie panuje nad sobą, a to cudowne uczucie!
Czasem wiadomo, zdarzy się gorszy dzień i chce sobie poprawic humor jakims smakołykiem, ale wiem, że w domu czeka na mnie słodki bananek, albo kawka z mlekiem kokosowym wiec nie siegam po "złe" produkty, poza tym mam dobra motywacje - po kakao mam duuuże problemy z cerą...
Dla mnie te 100 dni to początek nowego żywienia, a nie etap przejściowy.

Ps
Polecam ten blog Readthelabel
Ale nie ma czegoś takiego jak uzależnienie od czekolady Fajny motyw literacki, ale z realiami nie ma nic wspólnego. Czekolada nie działa tak jak nikotyna czy jakiś haszysz, że nie można przestać, bo inaczej masz WIDOCZNE GOŁYM OKIEM objawy rzucenia. Człowiek, który rzuca papierosy, może być poirytowany, ciągle zły, przybierać może na wadze przez objadanie się ciasteczkami, bo ma na nie większe łaknienie. Ale czekolada tak nie działa. Ona może tylko wyzwalać endorfiny, ale i to nie jest taka słuszna teoria, według mnie totalnie naciągana. To siedzi w Twojej głowie i nie trzeba Ci detoksu, tylko silnej woli. Nie jesz to nie jesz i koniec, chociaż chciałabyś sobie ręce połamać za czekoladę, odmawiasz sobie aż wejdzie Ci to w nawyk. Pamiętaj, to jest w Twojej głowie, a Ty zrzucasz winę na uzależnienie
Nie musisz się zgadzać, pewnie się nie zgodzisz, ale skoro już przeprowadzasz ten "detoks" to przynajmniej rób to stopniowo - stopniowo ograniczaj cukier czy tam tę czekoladę, a nie rób sobie szokoterapii i z dnia na dzień przestaniesz.
forsvinn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2014-02-13, 16:06   #16
joannat
Raczkowanie
 
Avatar joannat
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 168
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez forsvinn Pokaż wiadomość
Ale nie ma czegoś takiego jak uzależnienie od czekolady
Podobnie jak nie ma uzależnienia od gier komputerowych czy solarium...?
joannat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 16:16   #17
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez forsvinn Pokaż wiadomość
Ale nie ma czegoś takiego jak uzależnienie od czekolady . Nie musisz się zgadzać, pewnie się nie zgodzisz, ale skoro już przeprowadzasz ten "detoks" to przynajmniej rób to stopniowo - stopniowo ograniczaj cukier czy tam tę czekoladę, a nie rób sobie szokoterapii i z dnia na dzień przestaniesz.
Wydaje mi się, że od wszystkiego można się uzależnić, a wiec od czekolady również
PS
Detoks z założenia ma być nagły, poza tym mi pomógl wiec nie nakłaniaj mnie do stopniowego odstawienia bo to na mnie nigdy nie działało, poza tym już odstawiłam i mam się świetnie
Pozdrawiam
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 17:20   #18
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
Dot.: Czekolada - mój wróg

Uzależnienie, ale psychiczne?
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 21:49   #19
lolandra
Raczkowanie
 
Avatar lolandra
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 249
Dot.: Czekolada - mój wróg

Połączenie cukru, tłuszczu, soli są uzależniające Jedną z przyczyn jest to że takie połączenia nie występują w naturze, przez co nadmiernie pobudzają układ nagrody i zagłuszają sygnały o sytości. Działanie podobne do narkotyków. Dodatkowo odnotowano wysoką skuteczność leków na uzależnienie od nikotyny w stosunku do osób "uzależnionych" od jedzenia.
Tak więc czekolada jako połączenie cukru i tłuszczu jak najbardziej może być uzależniająca. http://www.nytimes.com/2013/03/18/bo...anted=all&_r=0

Na pewno warto brać ten magnez, czy cynk, tylko sprawdźcie czy przypadkiem nie bierzecie tlenku magnezu..wchłania się w zawrotnych 4% Najlepszy jest ze związków organicznych - 90%
lolandra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-02-14, 11:45   #20
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49
Dot.: Czekolada - mój wróg

3 dzień bez czekolady postawiłam sobie koło mężusiowej tabliczki czekolady zdjęcia z tropików z Berlina tak na wszelki wypadek na przypomnienie. Ciągnie mnie do niej jak nie wiem, ale co tam wytrzymam (chyba). Po pracy idę na dłuuuugiiiiiiiiiiii spacer z córeczką. Do parku nie na sklepy. Portfela nie biorę .
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-15, 12:16   #21
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Mariok - to super
Polecam zamiast słodyczy jeśc ich zdrowsze zamienniki. Ochota na cos dobrego predzej czy pozniej pojawi się, dlatego warto miec cos smacznego, ale i zdrowego pod reką
Jak piałam juz powyżej polecam banany, suszone owoce (wczesniej opłukane z siarki ), koktajle owocowe, gorące mleko z karobem, jaglane lub amarantusowe ciasteczka na które jest masa jest przepisów w necie.
Oczywiście to wszystko z umiarem
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-15, 13:56   #22
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49
Dot.: Czekolada - mój wróg

_Lorelai_ co to jest ten karob?
Dzisiaj ciągnie mnie do tej zakichanej czekolady. Zrobiła bym wszystko za kosteczkę. Wysprzątałam cały dom żeby o niej nie myśleć. To jest uzależnienie. Nie mogę się dać, nie po 4 dniach . Pomagacie mi dziewczyny! wiecie o tym? Dziękuję!
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-15, 16:31   #23
Wenress
Zakorzenienie
 
Avatar Wenress
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 5 698
Dot.: Czekolada - mój wróg

A wolisz się całkiem odciąć od smaku czekolady? Bo są różne zdrowe i fajne zamienniki nie wiem co mąż na to ale wg mnie np krem z awokado, kakao i miodu to nie są słodycze, tak samo kakao na mleku bez cukru, albo ewentualnie z ksylitolem, wypijesz duży kubek i się 'zapchasz'
__________________


Ćwiczę!
Wenress jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-16, 14:42   #24
avava
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 452
Dot.: Czekolada - mój wróg

jak mam ochote na slodycze (a bywa rzadko że mam) to sięgam po migdały lub orzechy i mi ochota przechodzi
__________________
ćwiczę od : 02.04.2013

100 przysiadów-> x 663
Mel B 10 min pośladki->943
Mel B 10 min brzuch->1110
Mel B 15 cardio->738
Mel B 10 min nogi->1030
Ewa Ch.(killer, skalpel)->581
Centrum Sportowca-1248
razem: 6313 cel osiągnięty z 42 na 36/34

: )
avava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-16, 15:23   #25
Paulinka675
Zakorzenienie
 
Avatar Paulinka675
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: XXX
Wiadomości: 4 234
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez mariok Pokaż wiadomość
_Lorelai_ co to jest ten karob?
Dzisiaj ciągnie mnie do tej zakichanej czekolady. Zrobiła bym wszystko za kosteczkę. Wysprzątałam cały dom żeby o niej nie myśleć. To jest uzależnienie. Nie mogę się dać, nie po 4 dniach . Pomagacie mi dziewczyny! wiecie o tym? Dziękuję!

a odżywiasz się dobrze ? posiłki o w miare stałych godzinach, tak żeby nie dopuścić do uczucia głodu? wtedy nie ma chęci na czekoladę i słodkie, wytrzymałas 4 dni, daj radę dotrwać do 14 wtedy już powinna ci przejść ta nadmierna ochota

zresztą możesz wypić właśnie kakao, albo kawałek gorzkiej, wcale nie są niedobre, każda marka ma inny smak ja osobiście lubię Heidi, bo Lindt jest jakaś dziwna mówię o prawdziwej gorzkiej 85% kakao
__________________
"Life is like a box of chocolates. You never know what you're gonna get."

2014 3
Anne Rice - Pandora

włosomaniaczka 11.2009

nic mnie bardziej nie drażni jak brak składów w KWC oraz na blogach kosmetycznych
Paulinka675 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-16, 17:19   #26
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Karob to taki proszek z chleba świętojańskiego Taki zamiennik kakao, którego ja nie pije, bo po pierwsze za bardzo przypomina mi o czekoladzie a po drugie (jak pisałam wcześniej) baardzo psuje mi cerę

Ostatnio popijam takie pyszności.

Edytowane przez _Lorelai_
Czas edycji: 2014-02-16 o 17:25
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-16, 21:22   #27
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez _Lorelai_ Pokaż wiadomość
Karob to taki proszek z chleba świętojańskiego Taki zamiennik kakao, którego ja nie pije, bo po pierwsze za bardzo przypomina mi o czekoladzie a po drugie (jak pisałam wcześniej) baardzo psuje mi cerę

Ostatnio popijam takie pyszności.
Gdzie można kupić karob? I po ile?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-17, 11:11   #28
_Lorelai_
Raczkowanie
 
Avatar _Lorelai_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 82
Dot.: Czekolada - mój wróg

Ja kupuje w sklepie z ekologiczną żywnością. Płacę 4zł za 150 gram. Chyba przepłacam
_Lorelai_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-17, 18:03   #29
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: Czekolada - mój wróg

Cytat:
Napisane przez _Lorelai_ Pokaż wiadomość
Ja kupuje w sklepie z ekologiczną żywnością. Płacę 4zł za 150 gram. Chyba przepłacam
dziękuję za informację, poszukam może znajdę taniej...

---------- Dopisano o 19:03 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ----------

Cytat:
Napisane przez fashi0n Pokaż wiadomość
Ajtam, ja czekolady nie jem, ale się nią smaruję Bielenda ma taką nową linię maseł do ciała, ja wybrałam to o zapachu czekolady i karmelu. Pięknie pachnie, a do tego nawilża i jakoś tak napina skórę... No i ma 0 kalorii
toto nie głupie! Ja używam żel pod prysznic czekolada-pomarańcza, ale to rozbudza zmysły...
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-18, 07:13   #30
mariok
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 49
Dot.: Czekolada - mój wróg

Od smaku czekolady chcę się całkiem odciąć. Jak na razie już 7 dzień bez nałogu Boję się, że jak skosztuję to znowu będzie to samo. Jak na razie jestem po "jelitówce" (okropne 2 dni i 4kg w dół) i nie mam ochoty na nic nawet na czekoladę. To pomaga . Jem zdrowe posiłki i w stałych odstępach czasu, bo jestem na diecie efekty psuła ta paskudna zmora. Jak na razie dobrze mi idzie dzięki wam, nie przypuszczałam, że to forum mi pomoże. Pilnuję się, bo nie chcę waszej krytyki ( dieta zbilansowana oparta na pełnych ziarnach , warzywach i chudym mięsie oczywiście bez czekolady).Do karobu się chyba nie przekonam, w mojej okolicy go nie dostanę.
mariok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Dietetyka


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-04-17 19:09:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:05.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.