![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25
|
Strach przed życiem w Polsce
Aktualnie kończę studia i niedawno zdałam sobie sprawę, że ten koniec studiów nadejdzie szybciej, niż się spodziewam. Przez całe studia mieszkałam u rodziców, bo mieszkamy w Warszawie. Nie mieszkam tu od zawsze, przeprowadziliśmy się kiedy zaczynałam liceum. Rodzice kupili 2-pokojowe mieszkanie na kredyt i niestety dzielę pokój z siostrą w podobnym wieku.
Nie wyobrażam sobie i boję się życia w Polsce. Ceny wynajmu chociażby obskurnych kawalerek są dla mnie przerażające. Można też wynajmować pokój, ale do którego roku życia można mieszkać po studencku? Boję się tym bardziej, że rodzice mi nie pomogą. Zobowiązali się utrzymywać mnie do końca studiów, ale dalej mam radzić sobie sama. Najgorsze jest to, że muszę zrobić aplikację, żeby cokolwiek znaczyć w moim zawodzie. Na dodatek nie mam partnera (i nie będę mieć, to nie do końca mój wybór, ale to oddzielny temat), dlatego nie wchodzi w grę wynajęcie kawalerki dzieląc koszta po połowie. Żeby dostać kredyt, musiałabym chyba przez 2-3 lata odkładać całość pensji, żeby uzbierać na wkład własny, a to niemożliwe, bo nawet gdybym cały czas mieszkała u rodziców (co odpada, bo oni po prostu tego nie chcą), to gdzie wydatki na m.in. bilety do pracy, jakieś ciuchy, bo siłą rzeczy coś czasem się zniszczy, kosmetyki (i wcale nie mam tu na myśli jakichś drogich). Do tego wypadałoby jeszcze zrobić tą aplikację. Co zrobić, gdy popsuje się laptop, który kosztuje czasem całą pensję? Ideałem byłoby, gdyby ktoś mi zasponsorował ten wkład, ale od rodziców nie dostanę ani mieszkania, ani wkładu. I w związku z tym mam pytanie, co byłoby najlepszym rozwiązaniem w moim beznadziejnym przypadku? Czy macie jakieś pomysły? Czasem rozważam skończenie studiów i wyjazd za granicę, tylko gdzie? Moje studia niewiele dadzą poza Polską, ale z drugiej strony przeraża mnie perspektywa życia w tym kraju. Edytowane przez zdrowystylzycia Czas edycji: 2015-11-02 o 22:31 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
przypomnij sobie serial "Przyjaciele" - czy ktoś z nich miał własny dom/mieszkanie?
Nie. Wynajmowali - i to właśnie w kilka osób, bo rzadko kogoś stać na starcie drogi życiowej na własne lokum czy najem w pojedynkę. Wielkość lokalu i jego położenie oczywiście były wyssane z palca, ale sytuacja życiowa młodych Amerykanów nie. Dlatego zaciskasz zęby, robisz aplikację i wynajmujesz pokój w mieszkaniu studenckim przynajmniej do czasu zdobycia uprawnień zawodowych.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett Edytowane przez Elfir Czas edycji: 2015-11-02 o 22:34 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Niestety realia są inne. Na wynajem obskurnej kawalerki trzeba wyrzucić większość pensji, na wynajem pokoju, mieszkając z obcymi ludźmi, niewiele mniej. I załóżmy, że wynajmuję, jakimś cudem udaje mi się wyżyć, ale z wypłaty nic mi nie zostaje. I co wtedy? Żyję na wynajętym do końca życia, odmawiając sobie wszystkiego? Przeciętne wydatki przeciętnego człowieka, bez szaleństw: -załóżmy te 800 zł wynajęcie pokoju (w to wliczone media i wszystkie opłaty) -minimum 300 zł trzeba liczyć na jedzenie, i to zakładając oszczędny wariant, jedzenie wyłącznie w domu i kupowanie w Biedronce - ok. 100 zł chemia (papier toaletowy, płyn do naczyń, żele/mydła, odżywka do włosów, szampon, środki do czyszczenia, pasta do zębów, chusteczki higieniczne) -50 zł miesięczny abonament na komórkę -50 zł kosmetyki (zakładając, że kupujemy tusz do rzęs za 10 zł, podkład za 20, błyszczyk/pomadkę za 10 i 10 zostaje na jakąś kredkę czy cień do powiek) - 100 zł miesięcznie na przyjemności- karnet na siłownię albo wyjścia ze znajomymi, jeżeli ktoś nie chce rezygnować ani z jednego ani drugiego, liczy podwójnie A gdzie pieniądze na komunikację miejską, lekarstwa, kiedy się zachowuje, co zrobić, jeżeli zepsuje się jakaś droższa rzecz, np. laptop albo okulary? Z czego kupić buty na zimę i z czego odłożyć na aplikację/kursy/dokształcanie? Jestem ciekawa jak wy sobie radziłyście, pewnie wiele z was ma ten etap za sobą i może ktoś coś doradzi. Może ja dramatyzuję? Być może, ale póki co moje kalkulacje nie nastrajają mnie pozytywnie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-11
Lokalizacja: Palaven
Wiadomości: 121
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Tez chetnie poczytam.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 330
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Pomóc zbyt wiele nie mogę, może tylko w kwestii zaoszczędzenia jakichś stu pięćdziesięciu złotych.
Abonament na telefon może być o połowę tańszy. Sama się przerzuciłam teraz na Play 4w1 za 21 zł miesięcznie, a jeżeli dużo dzwonisz poza pleja, to jest oferta Unlimited i za 30 zł miesięcznie masz wszystko. Kosmetyków co miesiąc kupować przecież nie musisz, a tusz, szminka/błyszczyk czy cień na pewno starczają na dłużej niż trzy miesiące. Na chemię też tyle miesięcznie nie wychodzi. Papier czy chusteczki - owszem, ale płyn do naczyń spokojnie wystarczy na pół roku, jeżeli kupisz duży, kapsułki do prania (białe i kolorowe) na kilka miesięcy, duży szampon i odżywka to także oszczędność. Niby niewiele, ale jednak coś zostaje. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 115
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
A poza Polska rzucaja Ci wszystko pod nogi i o nic nie musisz sie starac, do niczego nie musisz sama dojsc?
Pokaz mi gdzie, zabookuje bilet. Pozdrawiam z Londynu (miasta, ktore uwielbiam, w ktorym jest mi dobrze i wygodnie, ktore tez niestety jest znacznie drozsze jesli chodzi o koszty zycia niz Warszawa). |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Ok, mój przykład. Pierwsza pensja, zaraz po studiach i bez doświadczenia, to było ok. 1.600 - 1.700 PLN brutto, nawet nie pamiętam dokładnie. Robota durna i słabo płatna, ale w korpo, która dawała szansę wspinania się po szczeblkach... Mieszkałam w tzw. mieszkaniu studenckim o kiepskim standardzie, ale za to niedrogim. I miałam takie same zmartwienia, jak i Ty. Wydawało mi się, że nigdy nie będę "na swoim", nigdy nie odłożę kasy na sensowny start. Epizod z emigracją miałam już za sobą i nie chciałam sama wyjeżdżać, nie mam ryzykanckiej natury. Korpo dawała jakieś tam szanse na rekrutacji wewnętrznej, w którymś momencie otworzyła projekt wyjazdowy, na który mało kto chciał jechać, bo trzeba było siedzieć na wygwizdowie Polski B, bez rozrywek. Ludzie unikali jak ognia, a ja się zgłosiłam na ochotnika. Dostałam sensowny dodatek do pensji za wyjazdy i mega dyspozycyjność. Plus mieszkając w hotelu (mimo konieczności płacenia za pokój w mieszkaniu studenckim) wydatki miałam nieduże, więc oszczędzałam. Tak zleciał rok, korpo dała umowę o pracę z jakąś 3.000 PLN brutto, wysłała na następny projekt, minął kolejny rok. W tym czasie moje życie towarzyskie przestało istnieć, ale i tak przyjaciele ze studiów rozjechali się po świecie, więc to było bez znaczenia. Potem zmieniłam departament, znowu jakaś podwyżka, oszczędności jakieś już były, mieszkania wydawały się tańsze (pamiętałam ceny, po których kupowali sparowani znajomi, tuż po studiach, że wsparciem rodziców - wtedy dobicie do ich etapu życia, jeszcze w pojedynkę, wydawało mi się zupełnie nierealne), więc zaczęłam rozglądać się za swoim, tak mi zleciało następne półtora roku, bo strasznie wybrzydzałam... A na trzydzieste urodziny byłam już na "swoim" mieszkaniu (wiadomo, kredytowanym), z pensją odczuwalnie powyżej średniej krajowej. Mijają kolejne lata, pensja znowu rośnie. To nie jest tak, że do końca życia będziesz siedzieć na niskiej pensji i nie będziesz miała na nic. Pracowitość popłaca, nawet w Polsce da się samodzielnie, bez wsparcia rodziców zarobić na siebie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 419
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Szumnie zapowiadane czynszówki też nie będą rozwiązaniem - miały być dla biednych, są dla bogatych ![]() http://wyborcza.biz/finanse/1,108340....html#MTstream Ja cię rozumiem, chociaż moja sytuacja jest nieco inna. Mam w sumie dobrze płatną pracę, mogę odłożyć na rok około 10 tysięcy, ale na kredyt bankowy na mieszkanie nie mogę liczyć, więc gdybym dalej tak odkładała, to myślę, że koło 45. roku życia będę mogła sobie pozwolić na kawalerkę w większym mieście ![]() Akurat nie muszę nic wynajmować, mieszkam w domu rodzinnym i nikt mnie nie wygania, ale chciałabym mieć już coś swojego. Z chłopakiem nie bardzo mam jak zamieszkać, bo on ma mocno wyjazdową pracę i zmienia miejsce zamieszkania raz na pół roku czy rok, więc tak sobie wegetuję.
__________________
If it feels like you need more, honey Take a walk outside in the yard https://www.youtube.com/watch?v=ZXInrCUlZKs |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 128
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Witamy w dorosłym życiu
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
No tak, dorosłe życie, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Zawsze wiedziałam, że na rodziców mogę liczyć tylko (albo aż) do końca studiów, potem będę pracować na własny rachunek. Ale zawsze myślałam, że jak już skończę studia i zacznę pracować, wreszcie będę mogła pozwolić sobie na coś więcej niż dotychczas. W tej chwili żyję oszczędnie, kupuję najtańsze kosmetyki i ciuchy na wyprzedażach, w każde wakacje pracuję jako kelnerka, żeby móc dołożyć coś rodzicom, bo oni tego oczekują. Wiem, że nie jestem jedyna i wiele osób musi tak robić, ale wiecie jak to jest, chciałoby się mieć poczucie, że kiedyś wreszcie, pracując na siebie, będzie można pozwolić sobie na jakiś wyjazd czy kupić lepszy ciuch, a tu się okazuje, że może być problem nawet z utrzymaniem życia na niskim standardzie.
![]() Kończę prawo, a absolwentów jest masa i ludzie bez aplikacji często pracują na bezpłatnych stażach, a jak mają jakąkolwiek umowę, to nie są to duże pieniądze. Dlatego nie mogę sobie założyć, że po skończeniu studiów na pewno korpo, potem awans i głowa do góry. Powiecie, że można było wybrać inny kierunek. Ale jaki, skoro nie ma kierunku, który by nie wypuszczał rocznie tysięcy absolwentów? Można było zostać lekarzem ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 145
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Mam kumpele po prawie, ktora znala przy okazji dobrze angielski i jeszcze lepiej niemiecki. Dzieki temu, dostala robote w korporacji. Moze znasz jakies jezyki albo masz inne umiejetnosci/doswiadczenie?
Jesli nie znasz dobrze jezykow - nie jest za pozno, aby to naprawic. Radcow prawnych z jezykami tez szukaja. |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 | |
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Tuszu do rzęs, płynu do toalety, pomadki, czy proszku do prania nie kupuje się co miesiąc. Można korzystać tutaj z duuużych promocji które czasami są, można raz na X miesięcy kupić więcej jeśli jest akurat taniej albo są duże opakowania. Na pewno żadną mocą nie kosztuje to 100 zł miesięcznie. I tak jak mówią dziewczyny, warto popatrzeć jak obniżyć swoje koszty stałe, np. koszt telefonu i Internetu - ja np. teraz za telefon płacę 40 zł zamiast 70 jak poprzednio, a mam to samo co miałam. Bilet - trzeba przemyśleć jaki wyjdzie najtaniej - na pewno nie pojedyncze, chyba że się z komunikacji nie korzysta; ja najpierw miałam miesięczny na 2 linie, bo tylko tyle potrzebowałam i raz na miesiąc kupno jednorazowego przy jeździe inną linią nie było problemem, a teraz mam na wszystkie, bo jeżdżę też pociągami które te bilety honorują, więc tak mi się kalkuluje. Trochę musiałam nad tym posiedzieć, ale najważniejsze żeby nie czuć, że się wyrzuca kasę w błoto. Zminimalizować swoje koszty miesięczne można nawet zmieniając bank, w którym ma się konto, bo tu miesięcznie 15 zł, tu 7 zł a tu 0 zł, a to zawsze jakaś różnica.
Generalnie łatwo nie jest i przekonałam się o tym boleśnie jak zaczęłam zarabiać i sama pokrywać wszystkie swoje wydatki i dorzucać się do rachunków i jedzenia. Samodzielne utrzymywanie się łącznie z wynajmem jeszcze trochę mnie przeraża, tak jak Ciebie autorko, ale przekonałam się, że na równi z cięciem kosztów należy szukać możliwości, by zwyczajnie więcej zarabiać. Nie mam wykształcenia wyższego, a wiem że idąc moim aktualnym "zawodem" będę w stanie zarabiać w miarę w porządku jeśli w tym zostanę i będę pracować nad umiejętnościami. O wiele łatwiej przez X godzin dziennie dać z siebie wszystko w pracy, niż przeżyć za 1200 zł.
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Także nie ma co zwalać na kierunek studiów. Języki obce się w korpo liczą. Pierwszy oczywiście angielski, natomiast inne mocno plusują. Ostatnio niemiecki jest na topie. Poza tym chęć do pracy. Edytowane przez Nette Czas edycji: 2015-11-03 o 08:20 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 10 573
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Nie dramatyzuj. Ja mam prawie na karku 30tkę i wynajmujemy z mężem pokój w warszawie i jakoś żyjemy
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Are you talking to me?!
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 875
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
[1=019cbfde5cc6e455fa19b01 1903180c9b735c7f6;5332588 6]Nie dramatyzuj. Ja mam prawie na karku 30tkę i wynajmujemy z mężem pokój w warszawie i jakoś żyjemy
![]() Dużo ludzi tak robi. Moje koleżanki też wynajmowały. Dopiero jak były w poważnych związkach decydowały się na wspólne mieszkanie z partnerem. Od czegoś trzeba zacząć. Realia są, jakie są. Jeśli autorka zdecydowała się na taki a nie inny kierunek, trzeba nabrać pokory i przynajmniej na początku nie oczekiwać, że zarobi się na własne mieszkanie i życie na poziomie.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 277
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
![]() Edytowane przez 201609270956 Czas edycji: 2015-11-03 o 09:33 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Można pracować za lepszą kasę, to samo w sobie rozwiązuje częściowo problem. Chyba po prawniczych studiach nie będziesz latami stać na kasie za 1300 zl? Możesz wynająć tańszy pokój, np dwuosobowy. Możesz zaoszczędzić na abonamencie na telefon. Chemia domowa raczej Cię nie będzie tyle kosztować, może jednorazowo, jak będziesz kupować wszystko na raz. Albo zużywać bez opamiętania ![]() Najważniejsze w takiej sytuacji (najniższa krajowa) to szukać lepszej pracy. IMHO korporacja jest dobrą opcją na start dla osoby świeżo po studiach. Zwykle można się tam "piąć po szczebelkach", czyli awansować. TŻ poszedł po studiach do korpo, początkowa pensja 2500 brutto (miał też ofertę za nieco lepsze pieniądze, ale w mniejszej, mało znanej firmie i zdecydowaliśmy, że lepiej wziąć znaną). Więc już trochę więcej niż pensja minimalna. Po ok. roku awansował, podwyżka o 80%. Zrobił też parę szkoleń dzięki firmie, jakiś certyfikat na ich koszt. Teraz, po trzech latach, zmienił firmę bo kasa znacznie lepsza - prawie 2 razy tyle, ile zarabiał w pierwszej firmie. Myślę, że pierwsza firma w CV mu pomogła, bo to akurat wielka korporacja, znana chyba każdemu. Więc może też rozejrzyj się po takich firmach, dość często rekrutują, jest szansa na rozwój w takiej firmie. A, już po pierwszym awansie w korpo TŻta było stać na kredyt na nieduże mieszkanie, ma teraz 27 lat, więc myślę, że też masz szanse być "na swoim" przed 30-stką ![]() Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2015-11-03 o 09:48 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
rodzice nie chca bys zostala w domu? Nie masz duzo lat, jeszcze sie uczysz, nie ma meza i dzieci, wiec moim zdaniem jak najbardziej masz prawo jeszcze zostac z rodzicami.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
A co robiłaś na studiach poza nauką? Znasz jakiś język obcy bardzo dobrze? Miałaś dużo praktyk?
Śmieszą mnie osoby, które mają studia, nie znają języków, nie miały żadnych praktyk i narzekają jak to jest w Polsce źle. Wszyscy inni jakoś sobie radzą, a ty byś chciała mieć od razu pracę za 5 tysięcy bez starań...
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
To chyba zależy od rodziców i relacji w rodzinie. Ja też sobie nie wyobrażam tego, że rodzice oznajmiają dziecku, że ma się wyprowadzić jak tylko skończy studia (nie bacząc jaką to dziecko ma pracę i czy je stać), ale różnie bywa w rodzinach.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
BAN stały
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Też powiem: nie dramatyzuj.
Jeszcze nawet nie zaczęłaś szukać pracy, a już zakładasz, że będziesz po studiach prawniczych zarabać w Warszawie 1300 zł? No chyba przesadziłaś z tym pesymizmem ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 10 573
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Autorka mieszka w Warszawie co daje jednak możliwości.
Można mieć 2 prace, opiekować się dorywczo dzieciakami i drobić na tysiąc innych możliwości, żadna praca nie hańbi. Ja przyjechałam tutaj z pipidówy, gdzie naprawdę nie ma pracy. Tam to można narzekać, ale w Warszawie? U siebie szukałam pracy w nieskończoność a tutaj znalazłam ją po 2 dniach rozsyłania CV. Wiadomo że trzeba zacząć od najniższego szczebla. Nikt nie ma od razu świetnej pracy i wielkich pieniędzy. Ja i mój mąż nie zarabiamy najniższej ale też nie jakoś bardzo dużo. Na życie wystarcza, coś tam się odłoży ale się nie poszaleje. Rodziny na pewno nie założymy, mieszkania nie kupimy a mamy swój własny dom w rodzinnej miejscowości którego sprzedaż byłaby jakimś cudem. to jest dopiero dobijające. I w podobnej sytuacji jest większość moich znajomych. Ok Warszawa jest droga, ceny za pokoje astronomiczne, niektórzy na głowę poupadali chcąc tysiaka za 10m2. Ale mi udało się znaleźć pokój 2os za tysiaka więc można tanio wynajmować trzeba tylko codziennie przeglądać ogłoszenia. Boisz się żyć w Polsce to jedź za granicę, tylko tam też trzeba wynajmować ![]() Nie powiem że w Polsce jest dobrze i żyje się normalnie. Ale bez przesady nie ma co biadolić tylko trzeba próbować to zmienić. Znajomi co pokończyli praco i wrócili w rodzinne strony pracy w zawodzie nie znaleźli, ale ci którzy zostali w dużych miastach nie narzekają. Edytowane przez 019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6 Czas edycji: 2015-11-03 o 17:44 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 418
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
W tym roku jeśli idzie o aplikację, to chyba już trochę po ptakach
![]() Zawsze jest jakieś rozwiązanie; można próbować dostać się na "fundowaną" aplikację ogólną (sądową/prokuratorską) w przyszłym roku, a do tego momentu szukać pracy w zawodzie - tej mimo wszystko nie brakuje. Prawnik przyda się wszędzie. Jeśli jesteś dobra dostaniesz więcej niż minimalną. Jeśli nie masz doświadczenia, to święty borze nie pomoże, trzeba zacząć od zera (staż/któraś część etatu/zlecenie/umowa o pracę i minimalna). Chyba że jakaś korpo uda się akurat na łowy świeżynek, które che wychować - jeśli uda się dostać, to tu zarobisz więcej. Btw, czasem składam cv w Warszawie i odzywają się, choć nie jestem orłem z porażającym doświadczeniem i mieszkam daleko od stolicy. Czyli że jednak są jakieś niedobory i robotę można znaleźć. Edytowane przez krolowazimy Czas edycji: 2015-11-03 o 17:39 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 152
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Czyli nie poradzisz sobie w Warszawie, po studiach, a poradzisz w innym mieście, za granicą, gdzie twoje studia się nie liczą? Gdzie musisz doszkolić miejscowy język, żeby cokolwiek zdziałać i nie masz nikogo?
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Natomiast co do tych przedstawionych kosztów życia, to faktycznie większość osób mniej wydaje na chemię, czy kosmetyki. na telefon również można wydać sporo mniej, za to akurat jedzenie dosyć ciężko zmieścić w 300 zł. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Cytat:
Mam znajomą, która robiła masę rzeczy, chodziła na staże, wszędzie jej było pełno, a bardzo długo nie mogła znaleźć stałej pracy, za co obwiniała "brak pleców". Tymczasem po prostu dziewczyna siała wszędzie panikę, była bardzo niepewna siebie/swoich umiejętności, robiła dużo zamieszania - to jej wszyscy dziękowali po okresie próbnym. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
No, ale autorka chyba wlaśnie jest na V roku, czyli w dobrym momencie, by się gdzieś zaczepić. Jak rodzice faktycznie zamierzają ją wyrzucić z domu w dniu obrony magistra, to jednak powinna znaleźć pracę nieco wcześniej. Tez nie jestem zwolenniczką milionów staży i praktyk, jednak jakieś tam doświadczenie się przydaje i przynajmniej pozwala nam określić w jakiej pracy czujemy się dobrze. Co do pożytku z tego to też mam mieszane uczucia, to znaczy mam w otoczeniu wiele różnych przykładów i chyba faktycznie lepiej poradziły sobie na rynku pracy osoby, które były na studiach aktywne, jednak nie jest to jakaś bardzo oczywista zależność. Dużo zależy od tego co autorka chciałby robić po tych studiach.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 783
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Aplikuj na stanowiska:
Compliance Specialist/Officer Documentation Specialist AML/KYC Analyst Przyjmują ludzi po prawie. Wymagania: angielski i Excel Albo idź na staż do jakiejś firmy z wielkiej czwórki i oni już Cię ukierunkuja. Albo w audyt albo w podatki, etc. A z wielką czwórka w CV za 2 lata przy zmianie pracy dostaniesz 5000 brutto. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Keep movin! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 5 397
|
Dot.: Strach przed życiem w Polsce
Dopóki masz możliwość mieszkaj z rodzicami i odkładaj.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:11.