Strach przed życiem w Polsce - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-11-02, 22:29   #1
zdrowystylzycia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25

Strach przed życiem w Polsce


Aktualnie kończę studia i niedawno zdałam sobie sprawę, że ten koniec studiów nadejdzie szybciej, niż się spodziewam. Przez całe studia mieszkałam u rodziców, bo mieszkamy w Warszawie. Nie mieszkam tu od zawsze, przeprowadziliśmy się kiedy zaczynałam liceum. Rodzice kupili 2-pokojowe mieszkanie na kredyt i niestety dzielę pokój z siostrą w podobnym wieku.
Nie wyobrażam sobie i boję się życia w Polsce. Ceny wynajmu chociażby obskurnych kawalerek są dla mnie przerażające. Można też wynajmować pokój, ale do którego roku życia można mieszkać po studencku? Boję się tym bardziej, że rodzice mi nie pomogą. Zobowiązali się utrzymywać mnie do końca studiów, ale dalej mam radzić sobie sama. Najgorsze jest to, że muszę zrobić aplikację, żeby cokolwiek znaczyć w moim zawodzie. Na dodatek nie mam partnera (i nie będę mieć, to nie do końca mój wybór, ale to oddzielny temat), dlatego nie wchodzi w grę wynajęcie kawalerki dzieląc koszta po połowie. Żeby dostać kredyt, musiałabym chyba przez 2-3 lata odkładać całość pensji, żeby uzbierać na wkład własny, a to niemożliwe, bo nawet gdybym cały czas mieszkała u rodziców (co odpada, bo oni po prostu tego nie chcą), to gdzie wydatki na m.in. bilety do pracy, jakieś ciuchy, bo siłą rzeczy coś czasem się zniszczy, kosmetyki (i wcale nie mam tu na myśli jakichś drogich). Do tego wypadałoby jeszcze zrobić tą aplikację. Co zrobić, gdy popsuje się laptop, który kosztuje czasem całą pensję? Ideałem byłoby, gdyby ktoś mi zasponsorował ten wkład, ale od rodziców nie dostanę ani mieszkania, ani wkładu.
I w związku z tym mam pytanie, co byłoby najlepszym rozwiązaniem w moim beznadziejnym przypadku? Czy macie jakieś pomysły? Czasem rozważam skończenie studiów i wyjazd za granicę, tylko gdzie? Moje studia niewiele dadzą poza Polską, ale z drugiej strony przeraża mnie perspektywa życia w tym kraju.

Edytowane przez zdrowystylzycia
Czas edycji: 2015-11-02 o 22:31
zdrowystylzycia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 22:33   #2
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

przypomnij sobie serial "Przyjaciele" - czy ktoś z nich miał własny dom/mieszkanie?
Nie. Wynajmowali - i to właśnie w kilka osób, bo rzadko kogoś stać na starcie drogi życiowej na własne lokum czy najem w pojedynkę.
Wielkość lokalu i jego położenie oczywiście były wyssane z palca, ale sytuacja życiowa młodych Amerykanów nie.

Dlatego zaciskasz zęby, robisz aplikację i wynajmujesz pokój w mieszkaniu studenckim przynajmniej do czasu zdobycia uprawnień zawodowych.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2015-11-02 o 22:34
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 22:46   #3
zdrowystylzycia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
przypomnij sobie serial "Przyjaciele" - czy ktoś z nich miał własny dom/mieszkanie?
Nie. Wynajmowali - i to właśnie w kilka osób, bo rzadko kogoś stać na starcie drogi życiowej na własne lokum czy najem w pojedynkę.
Wielkość lokalu i jego położenie oczywiście były wyssane z palca, ale sytuacja życiowa młodych Amerykanów nie.
Pewnie fajnie jest tak mieszkać, jeżeli ma się jakąś zgraną paczkę, która znajduje się w takiej samej sytuacji materialnej czy życiowej. Gdybym takową miała, pewnie nawet cieszyłaby mnie ta wizja.
Niestety realia są inne. Na wynajem obskurnej kawalerki trzeba wyrzucić większość pensji, na wynajem pokoju, mieszkając z obcymi ludźmi, niewiele mniej. I załóżmy, że wynajmuję, jakimś cudem udaje mi się wyżyć, ale z wypłaty nic mi nie zostaje. I co wtedy? Żyję na wynajętym do końca życia, odmawiając sobie wszystkiego?

Przeciętne wydatki przeciętnego człowieka, bez szaleństw:
-załóżmy te 800 zł wynajęcie pokoju (w to wliczone media i wszystkie opłaty)
-minimum 300 zł trzeba liczyć na jedzenie, i to zakładając oszczędny wariant, jedzenie wyłącznie w domu i kupowanie w Biedronce
- ok. 100 zł chemia (papier toaletowy, płyn do naczyń, żele/mydła, odżywka do włosów, szampon, środki do czyszczenia, pasta do zębów, chusteczki higieniczne)
-50 zł miesięczny abonament na komórkę
-50 zł kosmetyki (zakładając, że kupujemy tusz do rzęs za 10 zł, podkład za 20, błyszczyk/pomadkę za 10 i 10 zostaje na jakąś kredkę czy cień do powiek)
- 100 zł miesięcznie na przyjemności- karnet na siłownię albo wyjścia ze znajomymi, jeżeli ktoś nie chce rezygnować ani z jednego ani drugiego, liczy podwójnie
A gdzie pieniądze na komunikację miejską, lekarstwa, kiedy się zachowuje, co zrobić, jeżeli zepsuje się jakaś droższa rzecz, np. laptop albo okulary? Z czego kupić buty na zimę i z czego odłożyć na aplikację/kursy/dokształcanie?

Jestem ciekawa jak wy sobie radziłyście, pewnie wiele z was ma ten etap za sobą i może ktoś coś doradzi. Może ja dramatyzuję? Być może, ale póki co moje kalkulacje nie nastrajają mnie pozytywnie.
zdrowystylzycia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 23:04   #4
draugeth
Raczkowanie
 
Avatar draugeth
 
Zarejestrowany: 2015-11
Lokalizacja: Palaven
Wiadomości: 121
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Tez chetnie poczytam.
draugeth jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 23:20   #5
397c2675f3cdfd9a8d969495a6edd4aafb32f2d2_655aa1f83943f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 330
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Pomóc zbyt wiele nie mogę, może tylko w kwestii zaoszczędzenia jakichś stu pięćdziesięciu złotych.

Abonament na telefon może być o połowę tańszy. Sama się przerzuciłam teraz na Play 4w1 za 21 zł miesięcznie, a jeżeli dużo dzwonisz poza pleja, to jest oferta Unlimited i za 30 zł miesięcznie masz wszystko.
Kosmetyków co miesiąc kupować przecież nie musisz, a tusz, szminka/błyszczyk czy cień na pewno starczają na dłużej niż trzy miesiące.
Na chemię też tyle miesięcznie nie wychodzi. Papier czy chusteczki - owszem, ale płyn do naczyń spokojnie wystarczy na pół roku, jeżeli kupisz duży, kapsułki do prania (białe i kolorowe) na kilka miesięcy, duży szampon i odżywka to także oszczędność.

Niby niewiele, ale jednak coś zostaje.
397c2675f3cdfd9a8d969495a6edd4aafb32f2d2_655aa1f83943f jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 23:34   #6
201605051021
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 115
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

A poza Polska rzucaja Ci wszystko pod nogi i o nic nie musisz sie starac, do niczego nie musisz sama dojsc?
Pokaz mi gdzie, zabookuje bilet.
Pozdrawiam z Londynu (miasta, ktore uwielbiam, w ktorym jest mi dobrze i wygodnie, ktore tez niestety jest znacznie drozsze jesli chodzi o koszty zycia niz Warszawa).
201605051021 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 23:43   #7
Nette
Wtajemniczenie
 
Avatar Nette
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez zdrowystylzycia Pokaż wiadomość
Pewnie fajnie jest tak mieszkać, jeżeli ma się jakąś zgraną paczkę, która znajduje się w takiej samej sytuacji materialnej czy życiowej. Gdybym takową miała, pewnie nawet cieszyłaby mnie ta wizja.
Niestety realia są inne. Na wynajem obskurnej kawalerki trzeba wyrzucić większość pensji, na wynajem pokoju, mieszkając z obcymi ludźmi, niewiele mniej. I załóżmy, że wynajmuję, jakimś cudem udaje mi się wyżyć, ale z wypłaty nic mi nie zostaje. I co wtedy? Żyję na wynajętym do końca życia, odmawiając sobie wszystkiego?

Przeciętne wydatki przeciętnego człowieka, bez szaleństw:
-załóżmy te 800 zł wynajęcie pokoju (w to wliczone media i wszystkie opłaty)
-minimum 300 zł trzeba liczyć na jedzenie, i to zakładając oszczędny wariant, jedzenie wyłącznie w domu i kupowanie w Biedronce
- ok. 100 zł chemia (papier toaletowy, płyn do naczyń, żele/mydła, odżywka do włosów, szampon, środki do czyszczenia, pasta do zębów, chusteczki higieniczne)
-50 zł miesięczny abonament na komórkę
-50 zł kosmetyki (zakładając, że kupujemy tusz do rzęs za 10 zł, podkład za 20, błyszczyk/pomadkę za 10 i 10 zostaje na jakąś kredkę czy cień do powiek)
- 100 zł miesięcznie na przyjemności- karnet na siłownię albo wyjścia ze znajomymi, jeżeli ktoś nie chce rezygnować ani z jednego ani drugiego, liczy podwójnie
A gdzie pieniądze na komunikację miejską, lekarstwa, kiedy się zachowuje, co zrobić, jeżeli zepsuje się jakaś droższa rzecz, np. laptop albo okulary? Z czego kupić buty na zimę i z czego odłożyć na aplikację/kursy/dokształcanie?

Jestem ciekawa jak wy sobie radziłyście, pewnie wiele z was ma ten etap za sobą i może ktoś coś doradzi. Może ja dramatyzuję? Być może, ale póki co moje kalkulacje nie nastrajają mnie pozytywnie.
Dziewczyno, mieszkasz w Warszawie, przecież nie musisz stać na kasie w spożywczaku za pensję minimalną, masz tam kupę możliwości!

Ok, mój przykład.
Pierwsza pensja, zaraz po studiach i bez doświadczenia, to było ok. 1.600 - 1.700 PLN brutto, nawet nie pamiętam dokładnie. Robota durna i słabo płatna, ale w korpo, która dawała szansę wspinania się po szczeblkach...
Mieszkałam w tzw. mieszkaniu studenckim o kiepskim standardzie, ale za to niedrogim. I miałam takie same zmartwienia, jak i Ty. Wydawało mi się, że nigdy nie będę "na swoim", nigdy nie odłożę kasy na sensowny start.
Epizod z emigracją miałam już za sobą i nie chciałam sama wyjeżdżać, nie mam ryzykanckiej natury.

Korpo dawała jakieś tam szanse na rekrutacji wewnętrznej, w którymś momencie otworzyła projekt wyjazdowy, na który mało kto chciał jechać, bo trzeba było siedzieć na wygwizdowie Polski B, bez rozrywek. Ludzie unikali jak ognia, a ja się zgłosiłam na ochotnika. Dostałam sensowny dodatek do pensji za wyjazdy i mega dyspozycyjność. Plus mieszkając w hotelu (mimo konieczności płacenia za pokój w mieszkaniu studenckim) wydatki miałam nieduże, więc oszczędzałam. Tak zleciał rok, korpo dała umowę o pracę z jakąś 3.000 PLN brutto, wysłała na następny projekt, minął kolejny rok. W tym czasie moje życie towarzyskie przestało istnieć, ale i tak przyjaciele ze studiów rozjechali się po świecie, więc to było bez znaczenia. Potem zmieniłam departament, znowu jakaś podwyżka, oszczędności jakieś już były, mieszkania wydawały się tańsze (pamiętałam ceny, po których kupowali sparowani znajomi, tuż po studiach, że wsparciem rodziców - wtedy dobicie do ich etapu życia, jeszcze w pojedynkę, wydawało mi się zupełnie nierealne), więc zaczęłam rozglądać się za swoim, tak mi zleciało następne półtora roku, bo strasznie wybrzydzałam... A na trzydzieste urodziny byłam już na "swoim" mieszkaniu (wiadomo, kredytowanym), z pensją odczuwalnie powyżej średniej krajowej. Mijają kolejne lata, pensja znowu rośnie. To nie jest tak, że do końca życia będziesz siedzieć na niskiej pensji i nie będziesz miała na nic. Pracowitość popłaca, nawet w Polsce da się samodzielnie, bez wsparcia rodziców zarobić na siebie.
Nette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-11-02, 23:57   #8
Hiver
Raczkowanie
 
Avatar Hiver
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 419
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez zdrowystylzycia Pokaż wiadomość
Pewnie fajnie jest tak mieszkać, jeżeli ma się jakąś zgraną paczkę, która znajduje się w takiej samej sytuacji materialnej czy życiowej. Gdybym takową miała, pewnie nawet cieszyłaby mnie ta wizja.
Niestety realia są inne. Na wynajem obskurnej kawalerki trzeba wyrzucić większość pensji, na wynajem pokoju, mieszkając z obcymi ludźmi, niewiele mniej. I załóżmy, że wynajmuję, jakimś cudem udaje mi się wyżyć, ale z wypłaty nic mi nie zostaje. I co wtedy? Żyję na wynajętym do końca życia, odmawiając sobie wszystkiego?
I to jest właśnie dołujące - ceny wynajmu i ceny zakupu mieszkań są horrendalne w porównaniu do zarobków.

Szumnie zapowiadane czynszówki też nie będą rozwiązaniem - miały być dla biednych, są dla bogatych :
http://wyborcza.biz/finanse/1,108340....html#MTstream



Ja cię rozumiem, chociaż moja sytuacja jest nieco inna. Mam w sumie dobrze płatną pracę, mogę odłożyć na rok około 10 tysięcy, ale na kredyt bankowy na mieszkanie nie mogę liczyć, więc gdybym dalej tak odkładała, to myślę, że koło 45. roku życia będę mogła sobie pozwolić na kawalerkę w większym mieście

Akurat nie muszę nic wynajmować, mieszkam w domu rodzinnym i nikt mnie nie wygania, ale chciałabym mieć już coś swojego. Z chłopakiem nie bardzo mam jak zamieszkać, bo on ma mocno wyjazdową pracę i zmienia miejsce zamieszkania raz na pół roku czy rok, więc tak sobie wegetuję.
__________________
If it feels like you need more, honey
Take a walk outside in the yard
https://www.youtube.com/watch?v=ZXInrCUlZKs
Hiver jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 07:01   #9
paulinika
Zakorzenienie
 
Avatar paulinika
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 128
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Witamy w dorosłym życiu
paulinika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 07:22   #10
zdrowystylzycia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 25
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

No tak, dorosłe życie, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Zawsze wiedziałam, że na rodziców mogę liczyć tylko (albo aż) do końca studiów, potem będę pracować na własny rachunek. Ale zawsze myślałam, że jak już skończę studia i zacznę pracować, wreszcie będę mogła pozwolić sobie na coś więcej niż dotychczas. W tej chwili żyję oszczędnie, kupuję najtańsze kosmetyki i ciuchy na wyprzedażach, w każde wakacje pracuję jako kelnerka, żeby móc dołożyć coś rodzicom, bo oni tego oczekują. Wiem, że nie jestem jedyna i wiele osób musi tak robić, ale wiecie jak to jest, chciałoby się mieć poczucie, że kiedyś wreszcie, pracując na siebie, będzie można pozwolić sobie na jakiś wyjazd czy kupić lepszy ciuch, a tu się okazuje, że może być problem nawet z utrzymaniem życia na niskim standardzie. Czyli z deszczu pod rynnę.

Kończę prawo, a absolwentów jest masa i ludzie bez aplikacji często pracują na bezpłatnych stażach, a jak mają jakąkolwiek umowę, to nie są to duże pieniądze. Dlatego nie mogę sobie założyć, że po skończeniu studiów na pewno korpo, potem awans i głowa do góry. Powiecie, że można było wybrać inny kierunek. Ale jaki, skoro nie ma kierunku, który by nie wypuszczał rocznie tysięcy absolwentów? Można było zostać lekarzem Ale tutaj zaraz po studiach też nie jest różowo.
zdrowystylzycia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 07:30   #11
201604301932
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 145
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Mam kumpele po prawie, ktora znala przy okazji dobrze angielski i jeszcze lepiej niemiecki. Dzieki temu, dostala robote w korporacji. Moze znasz jakies jezyki albo masz inne umiejetnosci/doswiadczenie?

Jesli nie znasz dobrze jezykow - nie jest za pozno, aby to naprawic. Radcow prawnych z jezykami tez szukaja.
201604301932 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 08:13   #12
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Tuszu do rzęs, płynu do toalety, pomadki, czy proszku do prania nie kupuje się co miesiąc. Można korzystać tutaj z duuużych promocji które czasami są, można raz na X miesięcy kupić więcej jeśli jest akurat taniej albo są duże opakowania. Na pewno żadną mocą nie kosztuje to 100 zł miesięcznie. I tak jak mówią dziewczyny, warto popatrzeć jak obniżyć swoje koszty stałe, np. koszt telefonu i Internetu - ja np. teraz za telefon płacę 40 zł zamiast 70 jak poprzednio, a mam to samo co miałam. Bilet - trzeba przemyśleć jaki wyjdzie najtaniej - na pewno nie pojedyncze, chyba że się z komunikacji nie korzysta; ja najpierw miałam miesięczny na 2 linie, bo tylko tyle potrzebowałam i raz na miesiąc kupno jednorazowego przy jeździe inną linią nie było problemem, a teraz mam na wszystkie, bo jeżdżę też pociągami które te bilety honorują, więc tak mi się kalkuluje. Trochę musiałam nad tym posiedzieć, ale najważniejsze żeby nie czuć, że się wyrzuca kasę w błoto. Zminimalizować swoje koszty miesięczne można nawet zmieniając bank, w którym ma się konto, bo tu miesięcznie 15 zł, tu 7 zł a tu 0 zł, a to zawsze jakaś różnica.

Generalnie łatwo nie jest i przekonałam się o tym boleśnie jak zaczęłam zarabiać i sama pokrywać wszystkie swoje wydatki i dorzucać się do rachunków i jedzenia. Samodzielne utrzymywanie się łącznie z wynajmem jeszcze trochę mnie przeraża, tak jak Ciebie autorko, ale przekonałam się, że na równi z cięciem kosztów należy szukać możliwości, by zwyczajnie więcej zarabiać. Nie mam wykształcenia wyższego, a wiem że idąc moim aktualnym "zawodem" będę w stanie zarabiać w miarę w porządku jeśli w tym zostanę i będę pracować nad umiejętnościami. O wiele łatwiej przez X godzin dziennie dać z siebie wszystko w pracy, niż przeżyć za 1200 zł.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 08:17   #13
Nette
Wtajemniczenie
 
Avatar Nette
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez zdrowystylzycia Pokaż wiadomość
Kończę prawo, a absolwentów jest masa i ludzie bez aplikacji często pracują na bezpłatnych stażach, a jak mają jakąkolwiek umowę, to nie są to duże pieniądze. Dlatego nie mogę sobie założyć, że po skończeniu studiów na pewno korpo, potem awans i głowa do góry. Powiecie, że można było wybrać inny kierunek. Ale jaki, skoro nie ma kierunku, który by nie wypuszczał rocznie tysięcy absolwentów? Można było zostać lekarzem Ale tutaj zaraz po studiach też nie jest różowo.
Nie ma studiów o kierunku "korpologia". Tam pracują ludzie i po prawie, i po ekonomii, i po chemii, fizyce, polibudach, i po obśmiewanych socjologiach, kulturoznawstwach, politologiach etc. Wyobraź sobie, że znam też jednego absolwenta medycyny, który nie potrafił się w zawodzie lekarza odnaleźć, ale to akurat skrajny przypadek.
Także nie ma co zwalać na kierunek studiów.
Języki obce się w korpo liczą. Pierwszy oczywiście angielski, natomiast inne mocno plusują. Ostatnio niemiecki jest na topie.
Poza tym chęć do pracy.

Edytowane przez Nette
Czas edycji: 2015-11-03 o 08:20
Nette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 09:09   #14
019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 10 573
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Nie dramatyzuj. Ja mam prawie na karku 30tkę i wynajmujemy z mężem pokój w warszawie i jakoś żyjemy
019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 09:26   #15
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 875
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

[1=019cbfde5cc6e455fa19b01 1903180c9b735c7f6;5332588 6]Nie dramatyzuj. Ja mam prawie na karku 30tkę i wynajmujemy z mężem pokój w warszawie i jakoś żyjemy[/QUOTE]

Dużo ludzi tak robi. Moje koleżanki też wynajmowały. Dopiero jak były w poważnych związkach decydowały się na wspólne mieszkanie z partnerem.
Od czegoś trzeba zacząć. Realia są, jakie są. Jeśli autorka zdecydowała się na taki a nie inny kierunek, trzeba nabrać pokory i przynajmniej na początku nie oczekiwać, że zarobi się na własne mieszkanie i życie na poziomie.
__________________
quench jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 09:31   #16
201609270956
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 277
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez Nette Pokaż wiadomość
Dziewczyno, mieszkasz w Warszawie, przecież nie musisz stać na kasie w spożywczaku za pensję minimalną, masz tam kupę możliwości!

Ok, mój przykład.
Pierwsza pensja, zaraz po studiach i bez doświadczenia, to było ok. 1.600 - 1.700 PLN brutto, nawet nie pamiętam dokładnie. Robota durna i słabo płatna, ale w korpo, która dawała szansę wspinania się po szczeblkach...
Mieszkałam w tzw. mieszkaniu studenckim o kiepskim standardzie, ale za to niedrogim. I miałam takie same zmartwienia, jak i Ty. Wydawało mi się, że nigdy nie będę "na swoim", nigdy nie odłożę kasy na sensowny start.
Epizod z emigracją miałam już za sobą i nie chciałam sama wyjeżdżać, nie mam ryzykanckiej natury.

Korpo dawała jakieś tam szanse na rekrutacji wewnętrznej, w którymś momencie otworzyła projekt wyjazdowy, na który mało kto chciał jechać, bo trzeba było siedzieć na wygwizdowie Polski B, bez rozrywek. Ludzie unikali jak ognia, a ja się zgłosiłam na ochotnika. Dostałam sensowny dodatek do pensji za wyjazdy i mega dyspozycyjność. Plus mieszkając w hotelu (mimo konieczności płacenia za pokój w mieszkaniu studenckim) wydatki miałam nieduże, więc oszczędzałam. Tak zleciał rok, korpo dała umowę o pracę z jakąś 3.000 PLN brutto, wysłała na następny projekt, minął kolejny rok. W tym czasie moje życie towarzyskie przestało istnieć, ale i tak przyjaciele ze studiów rozjechali się po świecie, więc to było bez znaczenia. Potem zmieniłam departament, znowu jakaś podwyżka, oszczędności jakieś już były, mieszkania wydawały się tańsze (pamiętałam ceny, po których kupowali sparowani znajomi, tuż po studiach, że wsparciem rodziców - wtedy dobicie do ich etapu życia, jeszcze w pojedynkę, wydawało mi się zupełnie nierealne), więc zaczęłam rozglądać się za swoim, tak mi zleciało następne półtora roku, bo strasznie wybrzydzałam... A na trzydzieste urodziny byłam już na "swoim" mieszkaniu (wiadomo, kredytowanym), z pensją odczuwalnie powyżej średniej krajowej. Mijają kolejne lata, pensja znowu rośnie. To nie jest tak, że do końca życia będziesz siedzieć na niskiej pensji i nie będziesz miała na nic. Pracowitość popłaca, nawet w Polsce da się samodzielnie, bez wsparcia rodziców zarobić na siebie.
Ja jestem aktualnie rok po skończeniu studiów i póki co moja droga kariery wygląda podobnie. Pracuję na najniższym stanowisku w korporacji, która daje jakieś perspektywy rozwoju, mieszkanie dzielę z 2 dziewczynami w podobnej sytuacji życiowej, cały czas douczam się języków obcych, bo w mojej pracy to właśnie one są najbardziej wartościowe. Pensja wystarcza mi na utrzymanie się, drobne przyjemności i fajne wakacje raz w roku. Oprócz tego jestem w stanie odłożyć co miesiąc kilka stówek. Na razie nie stać mnie na wynajem kawalerki ani kredyt na własne mieszkanie, ale jestem cierpliwa i wiem, że nie można mieć wszystkiego od razu.

Edytowane przez 201609270956
Czas edycji: 2015-11-03 o 09:33
201609270956 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 09:44   #17
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez zdrowystylzycia Pokaż wiadomość
P

Przeciętne wydatki przeciętnego człowieka, bez szaleństw:
-załóżmy te 800 zł wynajęcie pokoju (w to wliczone media i wszystkie opłaty)
-minimum 300 zł trzeba liczyć na jedzenie, i to zakładając oszczędny wariant, jedzenie wyłącznie w domu i kupowanie w Biedronce
- ok. 100 zł chemia (papier toaletowy, płyn do naczyń, żele/mydła, odżywka do włosów, szampon, środki do czyszczenia, pasta do zębów, chusteczki higieniczne)
-50 zł miesięczny abonament na komórkę
-50 zł kosmetyki (zakładając, że kupujemy tusz do rzęs za 10 zł, podkład za 20, błyszczyk/pomadkę za 10 i 10 zostaje na jakąś kredkę czy cień do powiek)
- 100 zł miesięcznie na przyjemności- karnet na siłownię albo wyjścia ze znajomymi, jeżeli ktoś nie chce rezygnować ani z jednego ani drugiego, liczy podwójnie
A gdzie pieniądze na komunikację miejską, lekarstwa, kiedy się zachowuje, co zrobić, jeżeli zepsuje się jakaś droższa rzecz, np. laptop albo okulary? Z czego kupić buty na zimę i z czego odłożyć na aplikację/kursy/dokształcanie?

Jestem ciekawa jak wy sobie radziłyście, pewnie wiele z was ma ten etap za sobą i może ktoś coś doradzi. Może ja dramatyzuję? Być może, ale póki co moje kalkulacje nie nastrajają mnie pozytywnie.
Liczysz minimalną pensję?
Można pracować za lepszą kasę, to samo w sobie rozwiązuje częściowo problem. Chyba po prawniczych studiach nie będziesz latami stać na kasie za 1300 zl?
Możesz wynająć tańszy pokój, np dwuosobowy.
Możesz zaoszczędzić na abonamencie na telefon.
Chemia domowa raczej Cię nie będzie tyle kosztować, może jednorazowo, jak będziesz kupować wszystko na raz. Albo zużywać bez opamiętania

Najważniejsze w takiej sytuacji (najniższa krajowa) to szukać lepszej pracy.
IMHO korporacja jest dobrą opcją na start dla osoby świeżo po studiach. Zwykle można się tam "piąć po szczebelkach", czyli awansować.
TŻ poszedł po studiach do korpo, początkowa pensja 2500 brutto (miał też ofertę za nieco lepsze pieniądze, ale w mniejszej, mało znanej firmie i zdecydowaliśmy, że lepiej wziąć znaną). Więc już trochę więcej niż pensja minimalna. Po ok. roku awansował, podwyżka o 80%. Zrobił też parę szkoleń dzięki firmie, jakiś certyfikat na ich koszt.
Teraz, po trzech latach, zmienił firmę bo kasa znacznie lepsza - prawie 2 razy tyle, ile zarabiał w pierwszej firmie. Myślę, że pierwsza firma w CV mu pomogła, bo to akurat wielka korporacja, znana chyba każdemu.

Więc może też rozejrzyj się po takich firmach, dość często rekrutują, jest szansa na rozwój w takiej firmie.


A, już po pierwszym awansie w korpo TŻta było stać na kredyt na nieduże mieszkanie, ma teraz 27 lat, więc myślę, że też masz szanse być "na swoim" przed 30-stką

Edytowane przez Lexie
Czas edycji: 2015-11-03 o 09:48
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 15:51   #18
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

rodzice nie chca bys zostala w domu? Nie masz duzo lat, jeszcze sie uczysz, nie ma meza i dzieci, wiec moim zdaniem jak najbardziej masz prawo jeszcze zostac z rodzicami.
Rena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 17:07   #19
GdyKochamy
Zadomowienie
 
Avatar GdyKochamy
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

A co robiłaś na studiach poza nauką? Znasz jakiś język obcy bardzo dobrze? Miałaś dużo praktyk?

Śmieszą mnie osoby, które mają studia, nie znają języków, nie miały żadnych praktyk i narzekają jak to jest w Polsce źle.

Wszyscy inni jakoś sobie radzą, a ty byś chciała mieć od razu pracę za 5 tysięcy bez starań...
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą...
GdyKochamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-11-03, 17:16   #20
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez Rena Pokaż wiadomość
rodzice nie chca bys zostala w domu? Nie masz duzo lat, jeszcze sie uczysz, nie ma meza i dzieci, wiec moim zdaniem jak najbardziej masz prawo jeszcze zostac z rodzicami.
To chyba zależy od rodziców i relacji w rodzinie. Ja też sobie nie wyobrażam tego, że rodzice oznajmiają dziecku, że ma się wyprowadzić jak tylko skończy studia (nie bacząc jaką to dziecko ma pracę i czy je stać), ale różnie bywa w rodzinach.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 17:26   #21
melkmeisje
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 10 690
GG do melkmeisje
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Też powiem: nie dramatyzuj.
Jeszcze nawet nie zaczęłaś szukać pracy, a już zakładasz, że będziesz po studiach prawniczych zarabać w Warszawie 1300 zł? No chyba przesadziłaś z tym pesymizmem
melkmeisje jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 17:32   #22
019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 10 573
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Autorka mieszka w Warszawie co daje jednak możliwości.
Można mieć 2 prace, opiekować się dorywczo dzieciakami i drobić na tysiąc innych możliwości, żadna praca nie hańbi.

Ja przyjechałam tutaj z pipidówy, gdzie naprawdę nie ma pracy.
Tam to można narzekać, ale w Warszawie?
U siebie szukałam pracy w nieskończoność a tutaj znalazłam ją po 2 dniach rozsyłania CV.
Wiadomo że trzeba zacząć od najniższego szczebla. Nikt nie ma od razu świetnej pracy i wielkich pieniędzy.
Ja i mój mąż nie zarabiamy najniższej ale też nie jakoś bardzo dużo. Na życie wystarcza, coś tam się odłoży ale się nie poszaleje.
Rodziny na pewno nie założymy, mieszkania nie kupimy a mamy swój własny dom w rodzinnej miejscowości którego sprzedaż byłaby jakimś cudem. to jest dopiero dobijające. I w podobnej sytuacji jest większość moich znajomych.



Ok Warszawa jest droga, ceny za pokoje astronomiczne, niektórzy na głowę poupadali chcąc tysiaka za 10m2. Ale mi udało się znaleźć pokój 2os za tysiaka więc można tanio wynajmować trzeba tylko codziennie przeglądać ogłoszenia.

Boisz się żyć w Polsce to jedź za granicę, tylko tam też trzeba wynajmować

Nie powiem że w Polsce jest dobrze i żyje się normalnie. Ale bez przesady nie ma co biadolić tylko trzeba próbować to zmienić.
Znajomi co pokończyli praco i wrócili w rodzinne strony pracy w zawodzie nie znaleźli, ale ci którzy zostali w dużych miastach nie narzekają.

Edytowane przez 019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6
Czas edycji: 2015-11-03 o 17:44
019cbfde5cc6e455fa19b011903180c9b735c7f6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 17:34   #23
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 418
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

W tym roku jeśli idzie o aplikację, to chyba już trochę po ptakach

Zawsze jest jakieś rozwiązanie; można próbować dostać się na "fundowaną" aplikację ogólną (sądową/prokuratorską) w przyszłym roku, a do tego momentu szukać pracy w zawodzie - tej mimo wszystko nie brakuje. Prawnik przyda się wszędzie. Jeśli jesteś dobra dostaniesz więcej niż minimalną. Jeśli nie masz doświadczenia, to święty borze nie pomoże, trzeba zacząć od zera (staż/któraś część etatu/zlecenie/umowa o pracę i minimalna). Chyba że jakaś korpo uda się akurat na łowy świeżynek, które che wychować - jeśli uda się dostać, to tu zarobisz więcej.

Btw, czasem składam cv w Warszawie i odzywają się, choć nie jestem orłem z porażającym doświadczeniem i mieszkam daleko od stolicy. Czyli że jednak są jakieś niedobory i robotę można znaleźć.

Edytowane przez krolowazimy
Czas edycji: 2015-11-03 o 17:39
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 17:43   #24
Japitu
Raczkowanie
 
Avatar Japitu
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 152
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Czyli nie poradzisz sobie w Warszawie, po studiach, a poradzisz w innym mieście, za granicą, gdzie twoje studia się nie liczą? Gdzie musisz doszkolić miejscowy język, żeby cokolwiek zdziałać i nie masz nikogo?
Japitu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 18:14   #25
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez GdyKochamy Pokaż wiadomość
A co robiłaś na studiach poza nauką? Znasz jakiś język obcy bardzo dobrze? Miałaś dużo praktyk?

Śmieszą mnie osoby, które mają studia, nie znają języków, nie miały żadnych praktyk i narzekają jak to jest w Polsce źle.

Wszyscy inni jakoś sobie radzą, a ty byś chciała mieć od razu pracę za 5 tysięcy bez starań...
Już myślałam, że na wizażu skończyła się ta głupia moda, ale się myliłam.
Fleur_D jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 18:40   #26
SylwiaKaja
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez Fleur_D Pokaż wiadomość
Już myślałam, że na wizażu skończyła się ta głupia moda, ale się myliłam.
racja, ale z drugiej strony autorka w ogóle nie wspominała, czy ma jakieś doświadczenie zawodowe. W sensie w zawodzie, bo chyba pisała vcoś o byciu kelnerką. Akurat w Warszawie są chyba największe możliwości zdobywania takiego doświadczenia. jak rozumiem dziewczyna jest teraz na ostatnim roku studiów, więc ma jeszcze prawie rok żeby zdobyć jakieś ciekawe punkty do cv.
Natomiast co do tych przedstawionych kosztów życia, to faktycznie większość osób mniej wydaje na chemię, czy kosmetyki. na telefon również można wydać sporo mniej, za to akurat jedzenie dosyć ciężko zmieścić w 300 zł.
SylwiaKaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 19:02   #27
Nette
Wtajemniczenie
 
Avatar Nette
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 698
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Cytat:
Napisane przez SylwiaKaja Pokaż wiadomość
racja, ale z drugiej strony autorka w ogóle nie wspominała, czy ma jakieś doświadczenie zawodowe. W sensie w zawodzie, bo chyba pisała vcoś o byciu kelnerką.
Bez przesady. Sama pierwszą pracę zaczynałam z łysym CV, będąc jeszcze na V roku. To nie jest tak, że bezwzględnie trzeba coś tam mieć, żeby mieć szansę. Jak się startuje do pierwszej pracy po 30-tce i CV jest łyse, to pewnie ma to znaczenie. Natomiast w pierwszej "normalnej" pracy...?
Mam znajomą, która robiła masę rzeczy, chodziła na staże, wszędzie jej było pełno, a bardzo długo nie mogła znaleźć stałej pracy, za co obwiniała "brak pleców". Tymczasem po prostu dziewczyna siała wszędzie panikę, była bardzo niepewna siebie/swoich umiejętności, robiła dużo zamieszania - to jej wszyscy dziękowali po okresie próbnym.
Nette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 19:15   #28
SylwiaKaja
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

No, ale autorka chyba wlaśnie jest na V roku, czyli w dobrym momencie, by się gdzieś zaczepić. Jak rodzice faktycznie zamierzają ją wyrzucić z domu w dniu obrony magistra, to jednak powinna znaleźć pracę nieco wcześniej. Tez nie jestem zwolenniczką milionów staży i praktyk, jednak jakieś tam doświadczenie się przydaje i przynajmniej pozwala nam określić w jakiej pracy czujemy się dobrze. Co do pożytku z tego to też mam mieszane uczucia, to znaczy mam w otoczeniu wiele różnych przykładów i chyba faktycznie lepiej poradziły sobie na rynku pracy osoby, które były na studiach aktywne, jednak nie jest to jakaś bardzo oczywista zależność. Dużo zależy od tego co autorka chciałby robić po tych studiach.
SylwiaKaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 22:14   #29
Salalina
Rozeznanie
 
Avatar Salalina
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 783
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Aplikuj na stanowiska:
Compliance Specialist/Officer
Documentation Specialist
AML/KYC Analyst

Przyjmują ludzi po prawie.
Wymagania: angielski i Excel

Albo idź na staż do jakiejś firmy z wielkiej czwórki i oni już Cię ukierunkuja. Albo w audyt albo w podatki, etc. A z wielką czwórka w CV za 2 lata przy zmianie pracy dostaniesz 5000 brutto.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Keep movin!
Salalina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-04, 06:44   #30
_czarny_kot
Zakorzenienie
 
Avatar _czarny_kot
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 5 397
Dot.: Strach przed życiem w Polsce

Dopóki masz możliwość mieszkaj z rodzicami i odkładaj.
_czarny_kot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-10 07:29:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:11.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.