do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-09-05, 13:59   #1
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8

do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców


Witam,
muszę się wyżalić bo sama nie wiem co mam robić a do ślubu miesiąc,
chodzi o to że mój facet ciągle robi mi awantury w sprawie jego rodziców.Rzeczywiście nie lubię tam jeździć ponieważ raz, że za każdym razem gdy planowaliśmy kiedy wracamy on zawsze to wszystko przewlekał albo mylił max 14:00 z 22:00 albo 14:00 w sobotę w 14:00 w niedzielę tak że obiecał i obietnicy nie dotrzymywał a później tylko awantury były.Było też kilka sytuacji gdzie po prostu krew mnie zalała i wiecznie się z nimi o coś kłócił później się to może trochę zmieniło ale mój stosunek do nich pozostał taki sam bo np.między innymi jego mama wypaliła że jak nie weźmiemy ślubu kościelnego to będziemy mieć z nią wojnę-szok prawda?o dziwo mimo że wcześniej był za cywilnym nagle chciał kościelny,o to też były awantury i w sumie teraz mamy mieć cywilny a kiedyś tam za dwa lata kościelny ale ja się wogóle zastanawiam czy to ma sens,żremy się etraz przed tym ślubem co drugi dzień,.Mieszkają dość daleko a on wiecznie chce tam jeździć wypomina mi że do moich jeździmy częściej,a ja na to że tak tylko tam siedzimy max 4 godziny a nie dwa dni,robi mi ciągle o to awantury teraz wyszło że jego rodzice mają jakąś rocznicę ślubu akurat przypadkiem mi to powiedział kiedy chciałam ten dzień zaplanować,on pracuje w tygodniu nigdy nie wiadomo w jakich godzinach czasem w weekendy też a nie mamy jeszcze niczego załatwionego na nasz ślub.Wygląda to tak że jego rodzice ciągle coś wymyślają i musimy jechać bo on się mnie czepia,na każde zawołanie ja muszę z nim jechać do nich,do swoich czasem jadę sama a on ma jakiś problem żeby jechać tam beze mnie.Nie mamy już czasu nic załatwiać.Powiedziałam mu że w niedziele możemy do nich pojechać a w sobote skoczymy po jego garnitur bo jego matka z nim jezdzic nie bedzie bo bedzie pewnie impreze niedzielną szykować a ten do mnie "no a jak bedziemy wracac to pojedziemy do moich rodziców bo to akurat blisko stamtad jest",po prostu masakra najlepiej na tydzień tam pojechać chyba i zrobił mi awanture bo ja robie problemy i nie chce do nich jeździć.Bez przesady u moich rodziców nie nocuje a ode mnie tego wymaga.Raz mu zaproponowałam bo tato miał w piątek urodziny i nie chciałam z nim siedzieć tylko tych kilka godzin bo akurat był sam w domu i stwierdziłam ze może czegoś się napijemy i przenocujemy u niego to zrobił mi awanturę że to tylko 50 km.Mhm a ja mam nocować u jego rodziców bo on tak chce.Mam już tego powoli dość ja już mu kilka razy powiedziałam że chyba powinien się z powrotem do nich wprowadzić a mi dać spokój.Powiedzcie mi co mam zrobić,jechać nie jechać do nich, a z resztą ja nawet już nie wiem czy chcę z nim tego ślubu,jesteśmy razem 5 lat a ja nie cieszę się na ten dzień bo co chwilę się kłócimy i więcej z tego problemów niż radości.Najlepsze jest to że to nie mi zależało na tym ślubie a on teraz wszystko olewa.Najważniejsi jego rodzice.Czasami myślę że on ma dwie twarze jedną dobrą drugą złą tej drugiej nienawidzęm, wtedy jest chamski wredny ironiczy i okrutny bez szacunku do mnie a gdy ma tę pierwsza twarz jest kochany dobry pomocny i wspaniały.Nie wiem..nie wiem...
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:06   #2
201705230905
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 3 043
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Po ślubie będzie jeszcze gorzej, ja bym się w to nie pakowała, nie ma nic gorszego niż maminsynek i teściowa wygrażająca, że macie wziąść kościelny i koniec.
201705230905 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:09   #3
mause155
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 41
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
Witam,
muszę się wyżalić bo sama nie wiem co mam robić a do ślubu miesiąc,
chodzi o to że mój facet ciągle robi mi awantury w sprawie jego rodziców.Rzeczywiście nie lubię tam jeździć ponieważ raz, że za każdym razem gdy planowaliśmy kiedy wracamy on zawsze to wszystko przewlekał albo mylił max 14:00 z 22:00 albo 14:00 w sobotę w 14:00 w niedzielę tak że obiecał i obietnicy nie dotrzymywał a później tylko awantury były.Było też kilka sytuacji gdzie po prostu krew mnie zalała i wiecznie się z nimi o coś kłócił później się to może trochę zmieniło ale mój stosunek do nich pozostał taki sam bo np.między innymi jego mama wypaliła że jak nie weźmiemy ślubu kościelnego to będziemy mieć z nią wojnę-szok prawda?o dziwo mimo że wcześniej był za cywilnym nagle chciał kościelny,o to też były awantury i w sumie teraz mamy mieć cywilny a kiedyś tam za dwa lata kościelny ale ja się wogóle zastanawiam czy to ma sens,żremy się etraz przed tym ślubem co drugi dzień,.Mieszkają dość daleko a on wiecznie chce tam jeździć wypomina mi że do moich jeździmy częściej,a ja na to że tak tylko tam siedzimy max 4 godziny a nie dwa dni,robi mi ciągle o to awantury teraz wyszło że jego rodzice mają jakąś rocznicę ślubu akurat przypadkiem mi to powiedział kiedy chciałam ten dzień zaplanować,on pracuje w tygodniu nigdy nie wiadomo w jakich godzinach czasem w weekendy też a nie mamy jeszcze niczego załatwionego na nasz ślub.Wygląda to tak że jego rodzice ciągle coś wymyślają i musimy jechać bo on się mnie czepia,na każde zawołanie ja muszę z nim jechać do nich,do swoich czasem jadę sama a on ma jakiś problem żeby jechać tam beze mnie.Nie mamy już czasu nic załatwiać.Powiedziałam mu że w niedziele możemy do nich pojechać a w sobote skoczymy po jego garnitur bo jego matka z nim jezdzic nie bedzie bo bedzie pewnie impreze niedzielną szykować a ten do mnie "no a jak bedziemy wracac to pojedziemy do moich rodziców bo to akurat blisko stamtad jest",po prostu masakra najlepiej na tydzień tam pojechać chyba i zrobił mi awanture bo ja robie problemy i nie chce do nich jeździć.Bez przesady u moich rodziców nie nocuje a ode mnie tego wymaga.Raz mu zaproponowałam bo tato miał w piątek urodziny i nie chciałam z nim siedzieć tylko tych kilka godzin bo akurat był sam w domu i stwierdziłam ze może czegoś się napijemy i przenocujemy u niego to zrobił mi awanturę że to tylko 50 km.Mhm a ja mam nocować u jego rodziców bo on tak chce.Mam już tego powoli dość ja już mu kilka razy powiedziałam że chyba powinien się z powrotem do nich wprowadzić a mi dać spokój.Powiedzcie mi co mam zrobić,jechać nie jechać do nich, a z resztą ja nawet już nie wiem czy chcę z nim tego ślubu,jesteśmy razem 5 lat a ja nie cieszę się na ten dzień bo co chwilę się kłócimy i więcej z tego problemów niż radości.Najlepsze jest to że to nie mi zależało na tym ślubie a on teraz wszystko olewa.Najważniejsi jego rodzice.Czasami myślę że on ma dwie twarze jedną dobrą drugą złą tej drugiej nienawidzęm, wtedy jest chamski wredny ironiczy i okrutny bez szacunku do mnie a gdy ma tę pierwsza twarz jest kochany dobry pomocny i wspaniały.Nie wiem..nie wiem...
No tak, najpierw weźmiecie ślub, którego do końca nie jesteście pewni czy chcecie, może z powodu rodziców, nie pytam. Potem bedą dzieci, bo wasi rodzice bedą chccieli wnuki, i kolejne osoby będą nieszczęśliwe. Najgorsze jest tak ktoś robi coś pod dyktando rodziców, a ta matka twojego TŻta to chyba jest taka sama jak moja... wiecznie mało. No cóż, decyzja zależy od ciebie, moim zdaniem powinnaś przełozyć ten ślub, jeśli nie jesteś pewna do końca. Lepiej nie pobierać się niż potem się użerać całe życie z mężulkiem i teściami, brać rozwód i unieszczęśliwiać dzieci - które mogłyby się pojawić w przyszłości.
mause155 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:10   #4
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
Witam,
muszę się wyżalić bo sama nie wiem co mam robić a do ślubu miesiąc,
chodzi o to że mój facet ciągle robi mi awantury w sprawie jego rodziców.Rzeczywiście nie lubię tam jeździć ponieważ raz, że za każdym razem gdy planowaliśmy kiedy wracamy on zawsze to wszystko przewlekał albo mylił max 14:00 z 22:00 albo 14:00 w sobotę w 14:00 w niedzielę tak że obiecał i obietnicy nie dotrzymywał a później tylko awantury były.Było też kilka sytuacji gdzie po prostu krew mnie zalała i wiecznie się z nimi o coś kłócił później się to może trochę zmieniło ale mój stosunek do nich pozostał taki sam bo np.między innymi jego mama wypaliła że jak nie weźmiemy ślubu kościelnego to będziemy mieć z nią wojnę-szok prawda?o dziwo mimo że wcześniej był za cywilnym nagle chciał kościelny,o to też były awantury i w sumie teraz mamy mieć cywilny a kiedyś tam za dwa lata kościelny ale ja się wogóle zastanawiam czy to ma sens,żremy się etraz przed tym ślubem co drugi dzień,.Mieszkają dość daleko a on wiecznie chce tam jeździć wypomina mi że do moich jeździmy częściej,a ja na to że tak tylko tam siedzimy max 4 godziny a nie dwa dni,robi mi ciągle o to awantury teraz wyszło że jego rodzice mają jakąś rocznicę ślubu akurat przypadkiem mi to powiedział kiedy chciałam ten dzień zaplanować,on pracuje w tygodniu nigdy nie wiadomo w jakich godzinach czasem w weekendy też a nie mamy jeszcze niczego załatwionego na nasz ślub.Wygląda to tak że jego rodzice ciągle coś wymyślają i musimy jechać bo on się mnie czepia,na każde zawołanie ja muszę z nim jechać do nich,do swoich czasem jadę sama a on ma jakiś problem żeby jechać tam beze mnie.Nie mamy już czasu nic załatwiać.Powiedziałam mu że w niedziele możemy do nich pojechać a w sobote skoczymy po jego garnitur bo jego matka z nim jezdzic nie bedzie bo bedzie pewnie impreze niedzielną szykować a ten do mnie "no a jak bedziemy wracac to pojedziemy do moich rodziców bo to akurat blisko stamtad jest",po prostu masakra najlepiej na tydzień tam pojechać chyba i zrobił mi awanture bo ja robie problemy i nie chce do nich jeździć.Bez przesady u moich rodziców nie nocuje a ode mnie tego wymaga.Raz mu zaproponowałam bo tato miał w piątek urodziny i nie chciałam z nim siedzieć tylko tych kilka godzin bo akurat był sam w domu i stwierdziłam ze może czegoś się napijemy i przenocujemy u niego to zrobił mi awanturę że to tylko 50 km.Mhm a ja mam nocować u jego rodziców bo on tak chce.Mam już tego powoli dość ja już mu kilka razy powiedziałam że chyba powinien się z powrotem do nich wprowadzić a mi dać spokój.Powiedzcie mi co mam zrobić,jechać nie jechać do nich, a z resztą ja nawet już nie wiem czy chcę z nim tego ślubu,jesteśmy razem 5 lat a ja nie cieszę się na ten dzień bo co chwilę się kłócimy i więcej z tego problemów niż radości.Najlepsze jest to że to nie mi zależało na tym ślubie a on teraz wszystko olewa.Najważniejsi jego rodzice.Czasami myślę że on ma dwie twarze jedną dobrą drugą złą tej drugiej nienawidzęm, wtedy jest chamski wredny ironiczy i okrutny bez szacunku do mnie a gdy ma tę pierwsza twarz jest kochany dobry pomocny i wspaniały.Nie wiem..nie wiem...
pytanie która jego twarz jest prawdziwa?

Może on nie chce już tego ślubu, skoro przewleka załatwianie spraw z nim związanych i wszczyna awantury? Może usiądź z nim i poważnie porozmawiaj, nie po złości tylko jak będziecie spokojni. Powiedz że: - wycofuje się ze wcześniejszych ustaleń odnośnie cywilnego, nie ma czasu żeby coś załatwić w sprawie ślubu, ciągle albo pracuje albo jeździ do swoich rodziców - masz wrażenie że to z nimi jest w związku nie z Tobą, i co jeszcze leży Ci na wątrobie.
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:16   #5
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedź i pomoc.

Do Malwine55

naprawdę ciężko mi nawet odpisać..nie chciałabym tego chce tylko żeby zaczął mnie stawiać na pierwszym miejscu ale jednocześnie wiem że tak się nie stanie naprawdę płakać mi się chce


Do Mause155

ja potrafię sobie poradzić w różnych sprawach sama, wszystko załatwiam i o wszystko dbam on chyba do tego przywykł i myśli że sama wszystkiego dopilnuję mimo że ciągle mu powtarzam że sama nie załatwię tych wszystkich spraw
widzę że jego tego matka nauczyła,któregoś razu jak byliśmy u nich powiedział do matki żeby mu ciasto podała to mu powiedziałam że chyba ma ręce i da sobie radę,bo to już lekka przesada, mnie pyta wiecznie jaką ma koszulkę założyć albo gdzie są jego jakieś tam rzeczy, z myciem garów na początku było to samo czepiał sie mnie czemu nie pozmywałam może dlatego że zawsze ja zastawałam stertę garów i sama musiałam to zrobić ale w końcu go nauczyłam po wielu kłótniach i też mi teraz pomaga
dostatecznie mu wczoraj myślę wytłumaczyłam że mam to wszystko już gdzieś i ja już nic w tej sprawie nie zrobię dopóki nie zobaczę że jemu też zależy na tym ślubie

do Gosiaczek1969

on nie chce cywilnego bo nie potrafi sobie go wyobrazić,mówi że nigdy na takim nie był i nie wie jak to przebiega,a ja chce cywilny z tego względu że nie lubię być w centrum uwagi i nie chcę z tego powodu kościelnego,nie chcę tego całego zamieszania

Edytowane przez mala_czarna_88
Czas edycji: 2014-09-05 o 14:29
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:19   #6
locci
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 206
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

tutaj masz podobny wątek... przynajmniej częściowo
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=776504
locci jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:19   #7
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
naprawdę ciężko mi nawet odpisać..nie chciałabym tego chce tylko żeby zaczął mnie stawiać na pierwszym miejscu ale jednocześnie wiem że tak się nie stanie naprawdę płakać mi się chce
poszukaj wątku Toksyczny trójkąt, autorka Jakakażdainna. Warto poczytać.

Jeżeli ciągle się awanturujecie i nie umiecie ustalić wspólnego stanowiska to ślub bym odwołała. Po Co Ci to?
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:32   #8
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Dziękuję raz jeszcze za Waszą dobroć i chęć pomocy przeczytam na pewno te dwa wątki.
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:37   #9
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Autorko, kościelny można wziąć w 4 osoby. Państwo młodzi + świadkowie. Jeżeli dla Ciebie priorytetem jest żeby nie było szopki a dla niego ważne jest żeby był ślub kościelny. To weźcie bardzo skromny kościelny. Bez rodziców, bez kuzynki 3ciej wody i ciotecznej babci łkającej w ostatniej ławce.

I sprawa załatwiona.

---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:36 ----------

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
on nie chce cywilnego bo nie potrafi sobie go wyobrazić,mówi że nigdy na takim nie był i nie wie jak to przebiega,
no idźcie razem do USC, sprawcie kiedy jest jakiś cywilny i niech zobaczy jak to wygląda.
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:46   #10
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

no kochana Gosiu chciałabym tak,ale jego rodzice to: jak to nie zaprosisz ich? a ich nie wypada nie zaprosić! tamtych też przecież!a to rodzina jest jak to nie zaprosisz chrześni też muszą być itd.. i oczywiście we wszystkim rację mają wg ich synka..
a jeśli chodzi o ten cywilny to Pani kierownik USC ładnie wszystko wytłumaczyła..
ja jemu już zapowiedziałam że nie będzie kredytu na kościelny niech zapomni że się zapożyczymy dla mnie ślub to ślub a jeśli da się mniejszym kosztem to jak najbardziej, natomiast jego rodzice są aż za mocno religijni a i jeszcze cechuje ich"co ludzie powiedzą?!"..

Edytowane przez mala_czarna_88
Czas edycji: 2014-09-05 o 14:47
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:53   #11
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Jak facet nie chce sie zenic to odpusc slub. Nic sie nie da na sile.
Rena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:53   #12
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 164
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
no kochana Gosiu chciałabym tak,ale jego rodzice to: jak to nie zaprosisz ich? a ich nie wypada nie zaprosić! tamtych też przecież!a to rodzina jest jak to nie zaprosisz chrześni też muszą być itd.. i oczywiście we wszystkim rację mają wg ich synka..
a jeśli chodzi o ten cywilny to Pani kierownik USC ładnie wszystko wytłumaczyła..
ja jemu już zapowiedziałam że nie będzie kredytu na kościelny niech zapomni że się zapożyczymy dla mnie ślub to ślub a jeśli da się mniejszym kosztem to jak najbardziej, natomiast jego rodzice są aż za mocno religijni a i jeszcze cechuje ich"co ludzie powiedzą?!"..
To powiedz przyszłej teciowej że nie bierzecie ślubu dla ludzi tylko dla siebie.
Na dobrą sprawę to zastanowiłabym się mocno nad sensem tego małżeństwa, bo skoro teraz takie cyrki to co potem? Szybko wnuki? Najlepiej kilka na raz?

Zastanów się porządnie czy chcesz ślubu z nim. Ja bym odpuściła, pewnie dlatego że gość wygląda na cycka mamusi. A od takich to kilometr
201706190936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 14:55   #13
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
no kochana Gosiu chciałabym tak,ale jego rodzice to: jak to nie zaprosisz ich? a ich nie wypada nie zaprosić! tamtych też przecież!a to rodzina jest jak to nie zaprosisz chrześni też muszą być itd.. i oczywiście we wszystkim rację mają wg ich synka..
a jeśli chodzi o ten cywilny to Pani kierownik USC ładnie wszystko wytłumaczyła..
ja jemu już zapowiedziałam że nie będzie kredytu na kościelny niech zapomni że się zapożyczymy dla mnie ślub to ślub a jeśli da się mniejszym kosztem to jak najbardziej, natomiast jego rodzice są aż za mocno religijni a i jeszcze cechuje ich"co ludzie powiedzą?!"..
a dlaczego nie?

Można nie zaprosić i powiedzieć o ślubie po ślubie. Nie miałabyś stresu związanego z organizacja wesela/przyjęcia. Po ślubie powiedzieć rodzicom i zaprosić na obiadek. Im więcej czytam na ślubnym tym mam głębsze przekonanie że to dobre rozwiązanie. A w Twoim przypadku kiedy rodzice faceta już na ten temat mówią kogo zaprosić na WASZ ślub i wesele to byłoby doskonałe wyjście.
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 15:01   #14
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Tylko że jak znam mojego feceta to on nie pójdzie na takie rozwiązanie bo jak to żeby jego rodziców nie było ale spróbuję ciekawe co na to powie..
swoją drogą chce kościelnego to zobaczymy dla kogo chce tego ślubu dla nas czy dla rodziców niezły pomysłdziekuję

---------- Dopisano o 15:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:59 ----------

do Senses Woman
Oj oni wnukami męczą od lat a z cyckiem mamusi też pewnie masz rację..
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 15:05   #15
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
Tylko że jak znam mojego feceta to on nie pójdzie na takie rozwiązanie bo jak to żeby jego rodziców nie było ale spróbuję ciekawe co na to powie..
swoją drogą chce kościelnego to zobaczymy dla kogo chce tego ślubu dla nas czy dla rodziców niezły pomysłdziekuję

---------- Dopisano o 15:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:59 ----------

do Senses Woman
Oj oni wnukami męczą od lat a z cyckiem mamusi też pewnie masz rację..
Jeżeli zależy mu na ślubie kościelnym bo to ważny element związku sakramentalnego - to powinien się zgodzić na wszystko co zaproponujesz żeby nie żyć w grzechu.
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 15:08   #16
mala_czarna_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

A i jeszcze najlepsze to było kiedy moi rodzice zaoferowali się z opłaceniem sali i jedzenia a ze strony jego rodziców długo cisza była wtedy zapytałam go czy oni zamierzają coś pomóc czy nie, to on wypalił że przecież miało być jak najniższym kosztem a teraz wymagam od jego rodziców kasy to zapytałam czy moi mają wszystko zagwarantować wg niego w końcu po długim czasie porozmawiał z nimi i kupią mu garnitur i dadzą na obrączki, ale sam fakt że pomyślał że moi się wykosztują a jego nic mnie rozłożył na łopatki, a w końcu to on naciskał mnie od dawna na ślub, wiecie ja też chcę normalnie żyć mieć męża i dzieci ale boje się jak coś takiego widzę
najpierw nacisk na ślub
później wymagania względem mnie przy załatwianiu spraw ze ślubem związanych
pieniędzy na cywilny bo nie wypada nie zaprosić na obiad itp.nalepiej nie obciążając jego rodziców Bóg wie skąd najlepiej od moich rodziców albo ja żebym wzięła pożyczkę najlepiej,
następnie pieniędzy na ślub kościelny niewiadomo skąd....

Edytowane przez mala_czarna_88
Czas edycji: 2014-09-05 o 15:13
mala_czarna_88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 15:41   #17
201609102148
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Weź uciekaj od tego maminsynka gdzie pieprz rośnie... A na pewno przesuń datę ślubu, bo nie tak powinno wyglądać narzeczeństwo.
201609102148 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 17:13   #18
rochelle_
Mów mi Rosia :)
 
Avatar rochelle_
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 364
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Czy wy naprawdę chcecie tego ślubu? Czy ty chcesz wyjść za faceta, z którym nie potrafisz się dogadać? Po ślubie nic się nie zmieni.
Czeka was poważna rozmowa o przyszłości tego związku. Innego wyjścia nie widzę.

P.S. Nie ogarnę nigdy tego ciśnienia na dużą imprezę, jak ludzi na to nie stać. Jeśli chce się na 100% mieć po swojemu, to płaci się samemu i nie liczy na rodziców. Bo niestety niby nieładnie, ale jakieś 80% rodziców jak już dadzą kasę na ślub, to stawia mniej lub bardziej nieodpowiadające parze młodej warunki.
__________________

Złap Rośkę w sieci!
nowy wpis! ---> www.rzeklam.pl
Instagram
Stream, czyli giereczki
rochelle_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 17:20   #19
gingerbre
Zakorzenienie
 
Avatar gingerbre
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 361
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
Witam,
muszę się wyżalić bo sama nie wiem co mam robić a do ślubu miesiąc,
chodzi o to że mój facet ciągle robi mi awantury w sprawie jego rodziców.Rzeczywiście nie lubię tam jeździć ponieważ raz, że za każdym razem gdy planowaliśmy kiedy wracamy on zawsze to wszystko przewlekał albo mylił max 14:00 z 22:00 albo 14:00 w sobotę w 14:00 w niedzielę tak że obiecał i obietnicy nie dotrzymywał a później tylko awantury były.Było też kilka sytuacji gdzie po prostu krew mnie zalała i wiecznie się z nimi o coś kłócił później się to może trochę zmieniło ale mój stosunek do nich pozostał taki sam bo np.między innymi jego mama wypaliła że jak nie weźmiemy ślubu kościelnego to będziemy mieć z nią wojnę-szok prawda?o dziwo mimo że wcześniej był za cywilnym nagle chciał kościelny,o to też były awantury i w sumie teraz mamy mieć cywilny a kiedyś tam za dwa lata kościelny ale ja się wogóle zastanawiam czy to ma sens,żremy się etraz przed tym ślubem co drugi dzień,.Mieszkają dość daleko a on wiecznie chce tam jeździć wypomina mi że do moich jeździmy częściej,a ja na to że tak tylko tam siedzimy max 4 godziny a nie dwa dni,robi mi ciągle o to awantury teraz wyszło że jego rodzice mają jakąś rocznicę ślubu akurat przypadkiem mi to powiedział kiedy chciałam ten dzień zaplanować,on pracuje w tygodniu nigdy nie wiadomo w jakich godzinach czasem w weekendy też a nie mamy jeszcze niczego załatwionego na nasz ślub.Wygląda to tak że jego rodzice ciągle coś wymyślają i musimy jechać bo on się mnie czepia,na każde zawołanie ja muszę z nim jechać do nich,do swoich czasem jadę sama a on ma jakiś problem żeby jechać tam beze mnie.Nie mamy już czasu nic załatwiać.Powiedziałam mu że w niedziele możemy do nich pojechać a w sobote skoczymy po jego garnitur bo jego matka z nim jezdzic nie bedzie bo bedzie pewnie impreze niedzielną szykować a ten do mnie "no a jak bedziemy wracac to pojedziemy do moich rodziców bo to akurat blisko stamtad jest",po prostu masakra najlepiej na tydzień tam pojechać chyba i zrobił mi awanture bo ja robie problemy i nie chce do nich jeździć.Bez przesady u moich rodziców nie nocuje a ode mnie tego wymaga.Raz mu zaproponowałam bo tato miał w piątek urodziny i nie chciałam z nim siedzieć tylko tych kilka godzin bo akurat był sam w domu i stwierdziłam ze może czegoś się napijemy i przenocujemy u niego to zrobił mi awanturę że to tylko 50 km.Mhm a ja mam nocować u jego rodziców bo on tak chce.Mam już tego powoli dość ja już mu kilka razy powiedziałam że chyba powinien się z powrotem do nich wprowadzić a mi dać spokój.Powiedzcie mi co mam zrobić,jechać nie jechać do nich, a z resztą ja nawet już nie wiem czy chcę z nim tego ślubu,jesteśmy razem 5 lat a ja nie cieszę się na ten dzień bo co chwilę się kłócimy i więcej z tego problemów niż radości.Najlepsze jest to że to nie mi zależało na tym ślubie a on teraz wszystko olewa.Najważniejsi jego rodzice.Czasami myślę że on ma dwie twarze jedną dobrą drugą złą tej drugiej nienawidzęm, wtedy jest chamski wredny ironiczy i okrutny bez szacunku do mnie a gdy ma tę pierwsza twarz jest kochany dobry pomocny i wspaniały.Nie wiem..nie wiem...
Nie pakuj się w to małżeństwo. Po co Ci ono?
__________________
"Terapeuta powiedział mi, że sposobem na prawdziwy wewnętrzny spokój jest kończenie tego, co się zaczęło.
Jak na razie skończyłem dwie paczki M&M’sów i czekoladowe ciasto.
Od razu czuję się lepiej."
gingerbre jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 17:44   #20
2988c920f887451997ed59670eafbe58b42f5da3_61df6c3a62fb8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 528
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Nie chciałabym wydawać opinii po takim wycinku z Waszego życia, ale czy nie masz wrażenia, Autorko, że on się po prostu z Tobą nie liczy, nie szanuje? To przedłużanie wizyt bez brania pod uwagi Twojej opinii dałoby mi na Twoim miejscu nieco do myślenia...
2988c920f887451997ed59670eafbe58b42f5da3_61df6c3a62fb8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 17:59   #21
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez mala_czarna_88 Pokaż wiadomość
A i jeszcze najlepsze to było kiedy moi rodzice zaoferowali się z opłaceniem sali i jedzenia a ze strony jego rodziców długo cisza była wtedy zapytałam go czy oni zamierzają coś pomóc czy nie, to on wypalił że przecież miało być jak najniższym kosztem a teraz wymagam od jego rodziców kasy to zapytałam czy moi mają wszystko zagwarantować wg niego w końcu po długim czasie porozmawiał z nimi i kupią mu garnitur i dadzą na obrączki, ale sam fakt że pomyślał że moi się wykosztują a jego nic mnie rozłożył na łopatki, a w końcu to on naciskał mnie od dawna na ślub, wiecie ja też chcę normalnie żyć mieć męża i dzieci ale boje się jak coś takiego widzę
najpierw nacisk na ślub
później wymagania względem mnie przy załatwianiu spraw ze ślubem związanych
pieniędzy na cywilny bo nie wypada nie zaprosić na obiad itp.nalepiej nie obciążając jego rodziców Bóg wie skąd najlepiej od moich rodziców albo ja żebym wzięła pożyczkę najlepiej,
następnie pieniędzy na ślub kościelny niewiadomo skąd....
jeszcze raz poczytałam Twoje wypowiedzi. Coś ewidentnie jest nie tak.
On: nalega na ślub ale go nie chce organizować. Zamiast go organizować wysiaduje u rodziców. Jego rodzice mówią kogo macie zaprosić ale nie partycypują w kosztach. On mówi kogo macie zaprosić - na koszt Twoich rodziców. Ty nie chcesz dużego ślubu/wesela ale on tego nie akceptuje. Kochana to się kupy nie trzyma i mocno śmierdzi. Jeżeli chcesz wyjść za niego za mąż, to zrób to skromnie albo wcale. I pilnuj się żeby w ciąże nie zajść.

Znalazłam wątek Toksyczny Trójkąt
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=728388

Edytowane przez 201607040940
Czas edycji: 2014-09-05 o 18:11 Powód: ,
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 18:03   #22
Minna
Zielona Driada
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Naprawdę nie ma co brać ślubu w takiej atmosferze. Wymuszony, wymęczony... łaski nie robi. Skoro woli życie z rodzicami, to niech do nich wraca. Facet nie dojrzał do związku, o małżeństwie nawet nie ma co mówić. Chcesz całe życie męczyć się i być zawsze za jego rodzicami? Wątpię, czy jego podejście kiedykolwiek się zmieni, skoro przed ślubem jest już do kitu. Będzie tylko gorzej. On jest milutki zapewne, jak wszystko jest po jego myśli i idziesz mu na rękę.
__________________



"To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem."
Minna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 18:59   #23
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Ślub ślubem, ale potem nie będzie tęczy i jednorożców, tylko życie z kimś, dla kogo nie jesteś najważniejsza. Zastanów się, czy chciałabyś, żeby ustalał z rodzicami to, czy i kiedy będziecie mieć dzieci i jak będę wychowywane.
Już teraz można wysnuć przypuszczenie, że będzie to wyglądać tak, że z tobą porozmawia, ustalicie coś wspólnie, a potem i tak zmieni zdanie na zdanie rodziców. "Bo jak to nie mieć dzieci zaraz po ślubie? Co ludzie powiedzą? Jeszcze sąsiedzi pomyślą, że nasz syn ma problemy z płodnością. A znajomi z kółka różańcowego będą podejrzewać, że stosujecie antykoncepcję. No jak tak można?"
"Takie meble? Kuzynka szwagra ma inne, ładniejsze, będą wam lepiej pasować".
Wygląda to bardzo źle.
Proponuję z nim porozmawiać i na razie odpuścić sobie ślub. Powiedz, że wrócicie do tych planów, gdy będziesz najważniejszą osobą w jego życiu. Wcześniej to nie ma sensu.
Fleur_D jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 19:36   #24
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Postaw sprawę jasno. Nie chcesz w kółko jeździć do jego rodziców a jak już pojedziesz, to nie chcesz zostawać dwa dni. Nie chcesz i nie będziesz. I nie ustępuj w tej kwestii, skoro aż tak ci przeszkadza. Człowiek nie ma dwóch twarzy, ma jedną tak samo uroczą jak chamską, tylko kiedy jesteś posłuszna traktuje cię dobrze a jeśli nie - zapomina o szacunku. Nie wróży to dobrze, szczerze w mojej ocenie kwalifikuje się do odstrzału. A jak nie odstrzału to przełożenia ślubu. Zamiast wylewać nam swoje żale, wylej je na niego. Niech wie jakie masz zdanie, spróbujcie o tym porozmawiać. Zapewne on nie chce mieć żony która nie będzie chętnie jeździć do jego rodziców a ty męża- maminsynka, który cię terroryzuje.
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 19:44   #25
wez_umrzyj
Raczkowanie
 
Avatar wez_umrzyj
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 95
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Postaw sprawę jasno- "Kochanie,Twoi rodzice działają mi na nerwy.Nie chcę do nich jeździć co chwilę.Albo się do tego jakoś ustosunkujesz albo ślubu nie będzie/przekładamy ślub". Chyba, że chcesz tak spędzić resztę życia.A wtedy powodzenia i cierpliwości
__________________
17.07.2014 zaczynam blogowanie
wez_umrzyj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 20:49   #26
Niebieskooka arystokratka
Marszałkini II RP
 
Avatar Niebieskooka arystokratka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 547
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Niestety, ale wygląda na to, że delikatnie pisząc, nie jesteś dla niego najważniejszą osobą. Przemyśl jeszcze decyzję o ślubie, bo Twoja przyszłość maluje się w czarnych barwach, teraźniejszość już taka jest.
Niebieskooka arystokratka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 20:59   #27
af6a7928a10f2efb7030debf852af0b1c87659cc
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 11 173
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Cytat:
Napisane przez Niebieskooka arystokratka Pokaż wiadomość
Niestety, ale wygląda na to, że delikatnie pisząc, nie jesteś dla niego najważniejszą osobą. Przemyśl jeszcze decyzję o ślubie, bo Twoja przyszłość maluje się w czarnych barwach, teraźniejszość już taka jest.


poczytaj sobie autorko wątek 'toksyczny trójkąt' tutaj na intymnym, koniecznie
af6a7928a10f2efb7030debf852af0b1c87659cc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 21:10   #28
lina_09
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 401
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Ja tak zapytam, bo wyjść z podziwu nie mogę...
Autorko, czy Ty naprawdę chcesz brać ślub z kimś, kto:

- nie szanuje Cię
- nie bierze pod uwagę Twojego zdania
- nie wspiera Cię
- przekłada rodziców ponad Ciebie
- nie chce dzielić z Tobą obowiązków
- koszty WŁASNEGO ślubu zrzuca na Twoich rodziców
- jest maminsynkiem
- zdaje się być kompletnie niesamodzielny
- nie chce brać ślubu cywilnego bo "nigdy na takim nie był"
- nie umie się postawić rodzicom i pozwala im sterować jego decyzjami i poglądami?

Bo dla mnie to jakaś czysta abstrakcja. Po tym wątku nie widać ani krzty miłości, powiem więcej, czytając to zastanawiałam się, czy Wy w ogóle chociaż się lubicie. I kiedy macie czas na intymność, skoro jak się domyślam w tygodniu pracujecie, macie jakieś swoje sprawy, a co weekend przesiadujecie u rodziców. Prawdę mówiąc, nie wiem, czemu się tak męczysz, ja bym już dawno oszalała w takich warunkach, a nie ślub planowała.
lina_09 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 22:00   #29
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 872
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Jak często on chce jeździć do rodziców, że to tyle czasu zajmuje i tyle się kłócicie?

Szczerze mówiąc myślę, że powinnaś co najmniej odłożyć ten ślub na później, bo już teraz się ostro nie dogadujecie, a potem nie będzie pewnie lepiej... Na dodatek wygląda na to, że jemu nie zależy za bardzo, i nawet jak będzie miał jakiś chwilowy zryw w przygotowaniach ślubnych, to mnie by to nie przekonało.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-05, 23:02   #30
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
Dot.: do ślubu miesiąc a mam go dość awantury o odwiedziny jego rodziców

Tu nawet nie chodzi o czestotliwosc bo czasem rodzina widzi sie czesciej jak np mieszkaja obok czy razem pracuja a i tak moga zachowac zdrowy dystans i relacje.
Rena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-06 20:39:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:30.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.