Czy to oznacza, że nie jestem sobą? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-02-13, 15:37   #1
kosheen
Rozeznanie
 
Avatar kosheen
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 650

Czy to oznacza, że nie jestem sobą?


Witam wszystkich
Przejdę od razu do rzeczy...

Doszło wczoraj do małej wymiany zdać między mną a moją koleżanką. Rozmowa tyczyła się tego, że ja powiedziałam iż staram się nie przeklinać przy swoim chłopaku, gdyż on tego nie lubi (twierdzi że to nie pasuje do kobiety- sam przy mnie również nie przeklina). Oczywiście to nie jest tak, że podczas rozmowy z chłopakiem pilnuję się, aby przypadkiem nie przeklnąć, jeśli jestem zdenerwowana i mam powód, aby używać brzydkich słów to to robię bez względu na to co sobie pomyśli mój TŻ. W tej chwili już nawet nie zwracam większej uwagi na to, że przy nim nie przeklinam. Generalnie ze mną jest tak, że przeklinam jak ktoś przeklina- dziwne, ale tak już mam, nie wiem może ,,wpasowuję" się w dane towarzystwo
Kontynuując- koleżanka zarzuciła mi, że przez nieprzeklinanie przy chłopaku nie jestem przy nim sobą i nie czuję się swobodnie (dodam, że jesteśmy 4,5 razem) oraz że się do niego dostosowuję. Moim kontrargumentem było to, że ona też się podporządkowuje, bo chłopak jej nigdy samej na imprezę nie puści...
Co Wy o tym myślicie? Ja absolutnie nie czuję, żebym coś udawała przed swoim chłopakiem- z resztą przez tyle lat nie wiem czy to możliwe.
A może przy okazji takiego wątku same wypowiecie się, jak Wy ,,dopasowujecie" się do swoich TŻ-ów?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
kosheen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 15:45   #2
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 212
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

jakos zbytnio może na nie zwróciłam uwagi. ale np przy koleżankach zdarza mi się przeklnąc natomiast w domu, przy rodzicach nigdy. czy to jest dopasowywanie? nie wiem. przy tż też nie przeklinam.
__________________


(;
plywok jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 15:59   #3
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Dla mnie to nic dziwnego, że starasz się nie przeklinać przy chłopaku - w ogóle uważam, że przeklinanie jest w złym tonie zawsze, no chyba że samo towarzystwo jest przeklinające

Na pewno nie przeklinałabym przy kimś komu to przeszkadza, moim zdaniem w ten sposób okazujesz, że szanujesz odczucia swojego TŻta i to jest dobre.

Już koleżanka się bardziej "podporządkowuje", skoro nie wolno jej wyjść samej na imprezę Trochę jak w tym powiedzeniu o drzazdze i belce w oku bliźniego
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 16:05   #4
Tarro
Raczkowanie
 
Avatar Tarro
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 46
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Ja przy moim TŻ przestałam przeklinać bo on nie przeklnał. Po jakimś czasie zaczęłam jednak znowu trochę kląć, bo lubię . No i tak jak Ty - jak jestem zła to klnę! Nie uważam, że coś straciłam nie przeklinając i nie był to dla mnie problem. Jeśli dla Ciebie też to nie problem, to koleżanka niech sobie mówi co chce. Poza tym związek to czasem ustępstwa. Gdyby mój men poprosił żebym nie klęła bo mu to naprawdę, naprawdę przeszkadza, to starałabym się przestać. Oczywiście on z kolei też stara się nie robić przy mnie rzeczy, których ja nie cierpię... hm.. a czy facet rzucający palenie bo jego kobieta o to prosi nie jest sobą? Nie, nie sądzę. Może nie przeklinasz bo chcesz być dla niego bardziej kobieca, atrakcyjna? No ale czy jest w tym coś złego i czy to od razu znaczy "nie bycie sobą"?
Tarro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 16:28   #5
niczka87
Zakorzenienie
 
Avatar niczka87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 4 654
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Zdecydowanie nie ma nic złego w tym, że nie przeklinasz przy TŻ. Widać, że Go kochasz i szanujesz jego prośby. A Twoja koleżanka gada bzdury, że to jakieś podporządkowanie się i nie bycie sobą.

A co do mnie to kiedyś przeklinałam porządnie, a przy wkurzeniu to masakrycznie się zdarza i do tej pory, ale generalnie staram się chamować od jakiegoś czasu z efektem jako takim
__________________
Only God can judge me.
niczka87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 16:55   #6
Wyrak
Zakorzenienie
 
Avatar Wyrak
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19 268
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Zwiazek polega po czesci na dostosowaniu sie do drugiej osoby - nie znaczy to bynajmniej, ze nie jest sie soba, kwestia kompromisow wynikajacych z tego ze z kims sie jest.
__________________
Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.
Wyrak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 17:04   #7
Sadek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 372
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Cytat:
Napisane przez kosheen Pokaż wiadomość
Witam wszystkich
Przejdę od razu do rzeczy...

Doszło wczoraj do małej wymiany zdać między mną a moją koleżanką. Rozmowa tyczyła się tego, że ja powiedziałam iż staram się nie przeklinać przy swoim chłopaku, gdyż on tego nie lubi (twierdzi że to nie pasuje do kobiety- sam przy mnie również nie przeklina). Oczywiście to nie jest tak, że podczas rozmowy z chłopakiem pilnuję się, aby przypadkiem nie przeklnąć, jeśli jestem zdenerwowana i mam powód, aby używać brzydkich słów to to robię bez względu na to co sobie pomyśli mój TŻ. W tej chwili już nawet nie zwracam większej uwagi na to, że przy nim nie przeklinam. Generalnie ze mną jest tak, że przeklinam jak ktoś przeklina- dziwne, ale tak już mam, nie wiem może ,,wpasowuję" się w dane towarzystwo
Kontynuując- koleżanka zarzuciła mi, że przez nieprzeklinanie przy chłopaku nie jestem przy nim sobą i nie czuję się swobodnie (dodam, że jesteśmy 4,5 razem) oraz że się do niego dostosowuję. Moim kontrargumentem było to, że ona też się podporządkowuje, bo chłopak jej nigdy samej na imprezę nie puści...
Co Wy o tym myślicie? Ja absolutnie nie czuję, żebym coś udawała przed swoim chłopakiem- z resztą przez tyle lat nie wiem czy to możliwe.
A może przy okazji takiego wątku same wypowiecie się, jak Wy ,,dopasowujecie" się do swoich TŻ-ów?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
Generalnie wogóle nie wiem jak mozna swoj jezyk/zachowanie "dopasowywać", jak to nazwałas do kogos, innych osób?
Mnie sie to nigdy nie zdarzyło, nawet jak rozmawiałem z 15 osobami które akurat przeklinały. To ja dyktuje warunki i zachowuje sie zgodnie z wlasnymi przekonaniami i wychowaniem.
Jesli ktos pozwala sobą manipulować to znaczy że jest słaby....
Sadek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-02-13, 17:50   #8
Signomi
Rozeznanie
 
Avatar Signomi
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: z Polski :D
Wiadomości: 593
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Cytat:
Napisane przez kosheen Pokaż wiadomość
Witam wszystkich
Przejdę od razu do rzeczy...

Doszło wczoraj do małej wymiany zdać między mną a moją koleżanką. Rozmowa tyczyła się tego, że ja powiedziałam iż staram się nie przeklinać przy swoim chłopaku, gdyż on tego nie lubi (twierdzi że to nie pasuje do kobiety- sam przy mnie również nie przeklina). Oczywiście to nie jest tak, że podczas rozmowy z chłopakiem pilnuję się, aby przypadkiem nie przeklnąć, jeśli jestem zdenerwowana i mam powód, aby używać brzydkich słów to to robię bez względu na to co sobie pomyśli mój TŻ. W tej chwili już nawet nie zwracam większej uwagi na to, że przy nim nie przeklinam. Generalnie ze mną jest tak, że przeklinam jak ktoś przeklina- dziwne, ale tak już mam, nie wiem może ,,wpasowuję" się w dane towarzystwo
Kontynuując- koleżanka zarzuciła mi, że przez nieprzeklinanie przy chłopaku nie jestem przy nim sobą i nie czuję się swobodnie (dodam, że jesteśmy 4,5 razem) oraz że się do niego dostosowuję. Moim kontrargumentem było to, że ona też się podporządkowuje, bo chłopak jej nigdy samej na imprezę nie puści...
Co Wy o tym myślicie? Ja absolutnie nie czuję, żebym coś udawała przed swoim chłopakiem- z resztą przez tyle lat nie wiem czy to możliwe.
A może przy okazji takiego wątku same wypowiecie się, jak Wy ,,dopasowujecie" się do swoich TŻ-ów?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
ojjj przy moim TZ prawie w ogole nie bluznie, rzadko mi sie zdarzy i vice versa
za to mam wielu znajomych ktorzy bluznia, i wtedy zdarza mi sie nawet często a jak jestem zdenerwowana to bez kija nie podchodz :P

a i moim zdaniem to jest normalne ze masz inne podejscie do swojego chlopaka a inne do znajomych
__________________
Żyjmy tak, jakby dzisiejszy dzień miałby być ostatnim
Signomi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 21:42   #9
iustitia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lizbona
Wiadomości: 1 881
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Dla mnie to nie jest nic dziwnego... generalnie nie lubię, jak ludzie przeklinają. Ale dla mnie jest to normalne, że chcemy robić przyjemności różnym ludziom i nie jest to okłamywanie kogokolwiek. Jednej koleżance co tydzień kupujemy czekoladę, do babci nie ubieramy się na zielono bo nie lubi a przy chłopaku nie przeklinamy. Normalne
iustitia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-13, 21:51   #10
pakusia86
Zakorzenienie
 
Avatar pakusia86
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Irlandia/ Carrickmines
Wiadomości: 4 266
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Cytat:
Napisane przez niczka87 Pokaż wiadomość
Zdecydowanie nie ma nic złego w tym, że nie przeklinasz przy TŻ. Widać, że Go kochasz i szanujesz jego prośby. A Twoja koleżanka gada bzdury, że to jakieś podporządkowanie się i nie bycie sobą.

A co do mnie to kiedyś przeklinałam porządnie, a przy wkurzeniu to masakrycznie się zdarza i do tej pory, ale generalnie staram się chamować od jakiegoś czasu z efektem jako takim
zgadzam sie

nie rozumiem tylko twojej kolezanki, co jej to przeszkadza ze nie przeklinasz przy swoim tz??? moze lepiej niech popatrzy na swoj zwiazek a twoim niech sie tak nie interesuje...
to ze masz szacunek do twojego tz i nie przeklinasz przy nim nie oznacza ze nie jestes soba
__________________
*****
Najważniejszy obowiązek wobec dzieci to dać im szczęście.
— Alen Baxton


pakusia86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-14, 11:15   #11
FoxyC
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 189
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Co za dziwna ta Twoja kolezanka...ja tez zawzse duzo przeklinalam.nigdy tego nie lubilam ale jakos nie myslalam zeby przstac ale odkad jestem z TŻ nie przeklinam przy nim w ogole!on tego nie lubi i to jest dla mnie motywacja zeby nie przrklinac w ogole.wiadomo ze jak sie mocno zdenerwuje to przeklne sobie ...Teraz nie przeklinam w ogole przy znajomych ani przy TŻ bo po prostu weszlo mi w nawyk zeby ni przeklinac!razi mnie tez bardzo ptrzeklinanie u innych ale nie neguje tego bo sama kiedys bylam uwazana za "wulgarna dziewuszke"hehe
FoxyC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-02-14, 16:31   #12
bubus900
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: dom
Wiadomości: 3 687
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Zawsze musimy przybrac jakas formę, tzw. gębe o jakiej pisal gambrowicz.
Jest to calkowicie naturalne i nie masz o co sie martwic.
__________________
Jest git
bubus900 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-14, 16:57   #13
Laveen
Raczkowanie
 
Avatar Laveen
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 314
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Mojemu tż-towi tez nie podoba się jak przeklinam przy nim, więc przestałam to robic, natomiast jak jestem z kolezankami to zdarzy mi sie przeklnąc tak jak one, to chyba dobrze ze szanujesz zdanie swojego tż-ta, absolutnie nie zgadzam sie ze swietrdzeniem Twojej kolezanki, ze podporzadkowujesz się jemu.
Laveen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-14, 19:53   #14
Alice in Wonderland
Wtajemniczenie
 
Avatar Alice in Wonderland
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 2 093
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Dla mnie to nic dziwnego, że starasz się nie przeklinać przy chłopaku - w ogóle uważam, że przeklinanie jest w złym tonie zawsze, no chyba że samo towarzystwo jest przeklinające

Na pewno nie przeklinałabym przy kimś komu to przeszkadza, moim zdaniem w ten sposób okazujesz, że szanujesz odczucia swojego TŻta i to jest dobre.

Już koleżanka się bardziej "podporządkowuje", skoro nie wolno jej wyjść samej na imprezę Trochę jak w tym powiedzeniu o drzazdze i belce w oku bliźniego
zgadzam sie, to samo chciałam napisać
ja bym powiedziala ze z Toba ok, a to z kolezanka jest cos nie tak, bo co pojdzie na impreze i juz klotnia? a on pewnie sobie sam chodzi, ale ona nie moze bez niego- ha i ktora z was bardziej sie podporzadkowuje i nie jest soba...
__________________
23.12.2014
23.04.2016
Alice in Wonderland jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-14, 21:12   #15
euforia112
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 463
Dot.: Czy to oznacza, że nie jestem sobą?

Generalnie staram sie nie przeklinać, niezależnie od tego w jakim towarzystwie się znajduję. Już dawno temu zauważyłam, że jak z kimś rozmawiam i ta osoba zaczyna wykonywać nerwowe ruchy i przeklinać, to osłabia to całą jego wypowiedz. Gdy słyszę, że co drugie słowo to przekleństwo, to sama nie potrafię tego wytłumaczyć ale jakoś podświadomie pomijam wszystko to, co moglo byc ciekawe w wypowiedzi a skupiam sie jedynie na bzdurach. Chociaż jak jestem zdenerwowana, to w duchu klnę jak szewc. Poza tym nie sądzę, żebyś nie było sobą, czy coś udawała. Dla mnie to raczej normalne zachowanie.
__________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.
Albert Einstein


euforia112 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:09.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.