Nie wiem jak mam dalej żyć.. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-10-15, 22:29   #1
Bezsilnaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 8

Nie wiem jak mam dalej żyć..


Cześć dziewczyny.. od jakiegoś czasu mam problem ze sobą i swoim życiem. Długo się zastanawiałam czy dobrym pomysłem jest napisanie tego wątku, ale zaryzykuję..

Chodzi o mojego już byłego chłopaka.. poznaliśmy się kilka lat temu. Wydawało mi się wtedy ze spotkałam na swojej drodze wspaniałego faceta, który jest dojrzały i traktuje mnie wyjątkowo. Spotykaliśmy się przez jakiś czas. Byliśmy parą zapraszał mnie do siebie jednak nie p asowalam jego rodzicom. Od początku widziałam ze nie są zadowolenia z tego ze jesteśmy razem i przeze mnie miał tylko z nimi problemy nawet mu powiedzieli ze nie chcą żeby miał dziewczynę. A dodam ze pochodzę z normalnej rodziny. Nie palę. Nie pije i jestem normalna dziewczyna .. po jakimś czasie między nami również bylo źle klocilismy się, był bardzo o mnie zazdrosny. Chciał żebym zerwała kontakt ze starymi znajomymi i wybrała albo on albo znajomi. Więc wybrałam jego. Gdy zdałam maturę chcieliśmy razem mieszkać i studiować jednak jego rodzice nie zgodzili się na to. Ja musiałam wyjechać i od tego momentu zaczął się mój dramat... prosił mnie żebym nie jechała ale ja nie miałam innego wyjścia. Myślałam ze jak wyjad to on nie będzie miał problemów z rodzicami itd jednak wszytsko odbiło się na mnie. Ciągle się klocilismy. ciagle mi wmawial ze to moja wina.. Ja przyjezdzalam do niego co miesiąc codziennie gadalismy na Skype, przez tel. A jak przyjezdzalam na wakacje to było wszytsko normalnie. I za każdym razem mi obiecywał ze poradzimy sobie po czym robił co innego. Rok temu powiedział mi ze wyjeżdża za granicę ale obiecuję ze będzie pisał dzownil itd. Jednak tak nie było.. miał mnie gdzieś nie odbierał ode mnie telefonów. Przypomniał sobie o mnie raz w miesiącu i wykrecal się ze pracujemy na inne zmiany ze nie ma Internetu itp. Więc ja starałam się go zrozumieć.. Ale nasz kontakt się urywal i czułam ze już na prawdę jest źle. Więc chciałam ratować to co zniszczył mój wyjazd. Jednak on tego nie chciał i nie chce dalej... Ciągle mną kręci i raz mi mówi ze mnie kocha A następnym razem żebym do niego nie pisała bo wszytsko jest skończone.. Nie wiem jak mam się odnaleźć w tej sytuacji bo miałam tylko jego. Wiem ze mój wyjazd był błędem ale myślałam ze będzie mnie wspierał ale było inaczej. boje sie ze on tam kogos ma, albo zyje pelnia zycia, jest szczesliwy beze mnie... Teraz jestem sama jak palec. Ciągle jestem przygnebiona. Nie mam znajomych przyjaciół.. Nie mam żadnych celów.. chciałabym o nim zapomnieć ale nie mogę.. straciłam wszystkie swoje wartości jakie posiadalam. Czuje się okropnie, brzydko i jakbym miała 50lat. Proszę. Pomóżcie mi coś z tym zrobić bo nie daje rady...
Bezsilnaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-15, 22:38   #2
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

koles od początku był niezrównowazony. Nie ma co po nim płakać.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 06:53   #3
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 875
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Cytat:
Napisane przez Bezsilnaja Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny.. od jakiegoś czasu mam problem ze sobą i swoim życiem. Długo się zastanawiałam czy dobrym pomysłem jest napisanie tego wątku, ale zaryzykuję..

Chodzi o mojego już byłego chłopaka.. poznaliśmy się kilka lat temu. Wydawało mi się wtedy ze spotkałam na swojej drodze wspaniałego faceta, który jest dojrzały i traktuje mnie wyjątkowo. Spotykaliśmy się przez jakiś czas. Byliśmy parą zapraszał mnie do siebie jednak nie p asowalam jego rodzicom. Od początku widziałam ze nie są zadowolenia z tego ze jesteśmy razem i przeze mnie miał tylko z nimi problemy nawet mu powiedzieli ze nie chcą żeby miał dziewczynę. A dodam ze pochodzę z normalnej rodziny. Nie palę. Nie pije i jestem normalna dziewczyna .. po jakimś czasie między nami również bylo źle klocilismy się, był bardzo o mnie zazdrosny. Chciał żebym zerwała kontakt ze starymi znajomymi i wybrała albo on albo znajomi. Więc wybrałam jego. Gdy zdałam maturę chcieliśmy razem mieszkać i studiować jednak jego rodzice nie zgodzili się na to. Ja musiałam wyjechać i od tego momentu zaczął się mój dramat... prosił mnie żebym nie jechała ale ja nie miałam innego wyjścia. Myślałam ze jak wyjad to on nie będzie miał problemów z rodzicami itd jednak wszytsko odbiło się na mnie. Ciągle się klocilismy. ciagle mi wmawial ze to moja wina.. Ja przyjezdzalam do niego co miesiąc codziennie gadalismy na Skype, przez tel. A jak przyjezdzalam na wakacje to było wszytsko normalnie. I za każdym razem mi obiecywał ze poradzimy sobie po czym robił co innego. Rok temu powiedział mi ze wyjeżdża za granicę ale obiecuję ze będzie pisał dzownil itd. Jednak tak nie było.. miał mnie gdzieś nie odbierał ode mnie telefonów. Przypomniał sobie o mnie raz w miesiącu i wykrecal się ze pracujemy na inne zmiany ze nie ma Internetu itp. Więc ja starałam się go zrozumieć.. Ale nasz kontakt się urywal i czułam ze już na prawdę jest źle. Więc chciałam ratować to co zniszczył mój wyjazd. Jednak on tego nie chciał i nie chce dalej... Ciągle mną kręci i raz mi mówi ze mnie kocha A następnym razem żebym do niego nie pisała bo wszytsko jest skończone.. Nie wiem jak mam się odnaleźć w tej sytuacji bo miałam tylko jego. Wiem ze mój wyjazd był błędem ale myślałam ze będzie mnie wspierał ale było inaczej. boje sie ze on tam kogos ma, albo zyje pelnia zycia, jest szczesliwy beze mnie... Teraz jestem sama jak palec. Ciągle jestem przygnebiona. Nie mam znajomych przyjaciół.. Nie mam żadnych celów.. chciałabym o nim zapomnieć ale nie mogę.. straciłam wszystkie swoje wartości jakie posiadalam. Czuje się okropnie, brzydko i jakbym miała 50lat. Proszę. Pomóżcie mi coś z tym zrobić bo nie daje rady...
Ocknij się dziewczyno! Niczego nie zepsułaś. Od początku ten Wasz "związek" był farsą. Obrażony królewicz, bo dziewczyna musiała wyjechać. Jeszcze każe jej zerwać ze znajomymi. Patologia jakaś. Nie masz po czym płakać. Nie widzisz co Ci zrobił ten gamoń? Najpierw pozbawił znajomych, później niszczył psychicznie wmawiając, że problemy w związku to wyłącznie Twoja wina, na końcu sam wyjechał i miał Cię już głęboko w odbycie.
Nie płacz, niczego nie żałuj. A jeśli już to tylko straconego na niego czasu.
Zerwij z nim ostatecznie. Wiem, że będzie bolało, ale musisz w końcu zawalczyć o siebie. Nie kontaktuj się z nim. Skup się tylko i wyłącznie na sobie; odbuduj relacje ze znajomymi, zrób sobie "weekend piękności". Jeśli będzie ciężko pójdź do psychologa. psychoterapeuty czy nawet psychiatry, by profesjonalista pomógł Ci uporać się z własnymi emocjami i wszytko poukładać w głowie. Powodzenia!
__________________
quench jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 07:15   #4
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Cytat:
Napisane przez Bezsilnaja Pokaż wiadomość
klocilismy się, był bardzo o mnie zazdrosny. Chciał żebym zerwała kontakt ze starymi znajomymi i wybrała albo on albo znajomi.
Już tutaj powinna Ci się zapalić żółta, albo i właściwie czerwona lampka.

Nie powiem, jak mi się dziewczyna podoba, a ona ma miliard kolegów, z każdym praktycznie wisi na ramieniu to też potrafię być zazdrosny, ALE prośba o zrywanie wszystkich kontaktów to przegięcie.

Albo on albo znajomi hehe. Zrozumiałbym gdyby to wyglądało tak, że każdego dnia wychodzisz gdzieś z kumpelą, z kumplem, a z nim nie masz czasu, albo masz godzinę w tygodniu, ALE coś mi mówi, że to nie ten przypadek.

Cóż, trafiłaś na toksyczną osobę i dobrze, że już z nią nie jesteś.
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 07:42   #5
drirrpl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 345
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Poczytaj sobie o toksycznych związkach i zobacz jak bardzo twój wybrane do niego pasuje, same zakazy spotkania znajomych, zrzucanie na ciebie winy za wszystko i te jazdy nastroju pasują do niego idealnie, lepiej zmień obiekt westchnień, wyjdzie to tobie na dobre.
drirrpl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 21:14   #6
Bezsilnaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 8
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Pewnie masz rację.. Ale ciężko mi się z tym pogodzić bo cała ta sytuacja trwała ponad 3 lata.. Tym bardziej, ze teraz nie mam żadnych znajomych..
Bezsilnaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 21:22   #7
itsnoteasy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Tak się składa, że jestem niemal w identycznej sytuacji. Tyle, że jestem facetem. W jakim jesteś mniej więcej wieku i skąd jesteś?
itsnoteasy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-10-16, 21:34   #8
Bezsilnaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 8
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

---------- Dopisano o 20:32 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

[/COLOR]
Cytat:
Napisane przez itsnoteasy Pokaż wiadomość
Tak się składa, że jestem niemal w identycznej sytuacji. Tyle, że jestem facetem. W jakim jesteś mniej więcej wieku i skąd jesteś?
Więc chyba wiesz co czuję..

---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ----------

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
Ocknij się dziewczyno! Niczego nie zepsułaś. Od początku ten Wasz "związek" był farsą. Obrażony królewicz, bo dziewczyna musiała wyjechać. Jeszcze każe jej zerwać ze znajomymi. Patologia jakaś. Nie masz po czym płakać. Nie widzisz co Ci zrobił ten gamoń? Najpierw pozbawił znajomych, później niszczył psychicznie wmawiając, że problemy w związku to wyłącznie Twoja wina, na końcu sam wyjechał i miał Cię już głęboko w odbycie.
Nie płacz, niczego nie żałuj. A jeśli już to tylko straconego na niego czasu.
Zerwij z nim ostatecznie. Wiem, że będzie bolało, ale musisz w końcu zawalczyć o siebie. Nie kontaktuj się z nim. Skup się tylko i wyłącznie na sobie; odbuduj relacje ze znajomymi, zrób sobie "weekend piękności". Jeśli będzie ciężko pójdź do psychologa. psychoterapeuty czy nawet psychiatry, by profesjonalista pomógł Ci uporać się z własnymi emocjami i wszytko poukładać w głowie. Powodzenia!
Chciałam odbudować relacje ze starymi znajomymi, ale niestety nie udało mi się.. Wszyscy są zajęci swoim życiem i niestety nie dziwię się im. A co do psychologa myślę o tym bardzo poważnie...

Edytowane przez Bezsilnaja
Czas edycji: 2015-10-27 o 17:05
Bezsilnaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 23:08   #9
drirrpl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 345
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Młoda jesteś, dasz sobie radę, to normalne że znajomi się wykruszają, poznasz nowych. Warto odwiedzić psychologa (ja byłem, sporo potrafi wytłumaczyć), mnie ogromnie pomogła literatura o toksycznych związkach, pomoże w przyszłości nie trafić juz na toksyka. Warto też przemyśleć dlaczego wtedy wybrałaś toksyka. Głowa do góry, teraz nie możesz nic nie robić, zacznij się ruszać, zapisz się na siłownię, aerobik, naukę tańca, jogę, tak żeby tydzień był zajęty, szybko zapomnisz o ex i może poznasz kogoś normalnego
drirrpl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 23:23   #10
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Cytat:
Napisane przez Bezsilnaja Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny.. od jakiegoś czasu mam problem ze sobą i swoim życiem. Długo się zastanawiałam czy dobrym pomysłem jest napisanie tego wątku, ale zaryzykuję..

Chodzi o mojego już byłego chłopaka.. poznaliśmy się kilka lat temu. Wydawało mi się wtedy ze spotkałam na swojej drodze wspaniałego faceta, który jest dojrzały i traktuje mnie wyjątkowo. Spotykaliśmy się przez jakiś czas. Byliśmy parą zapraszał mnie do siebie jednak nie p asowalam jego rodzicom. Od początku widziałam ze nie są zadowolenia z tego ze jesteśmy razem i przeze mnie miał tylko z nimi problemy nawet mu powiedzieli ze nie chcą żeby miał dziewczynę. A dodam ze pochodzę z normalnej rodziny. Nie palę. Nie pije i jestem normalna dziewczyna .. po jakimś czasie między nami również bylo źle klocilismy się, był bardzo o mnie zazdrosny. Chciał żebym zerwała kontakt ze starymi znajomymi i wybrała albo on albo znajomi. Więc wybrałam jego. Gdy zdałam maturę chcieliśmy razem mieszkać i studiować jednak jego rodzice nie zgodzili się na to. Ja musiałam wyjechać i od tego momentu zaczął się mój dramat... prosił mnie żebym nie jechała ale ja nie miałam innego wyjścia. Myślałam ze jak wyjad to on nie będzie miał problemów z rodzicami itd jednak wszytsko odbiło się na mnie. Ciągle się klocilismy. ciagle mi wmawial ze to moja wina.. Ja przyjezdzalam do niego co miesiąc codziennie gadalismy na Skype, przez tel. A jak przyjezdzalam na wakacje to było wszytsko normalnie. I za każdym razem mi obiecywał ze poradzimy sobie po czym robił co innego. Rok temu powiedział mi ze wyjeżdża za granicę ale obiecuję ze będzie pisał dzownil itd. Jednak tak nie było.. miał mnie gdzieś nie odbierał ode mnie telefonów. Przypomniał sobie o mnie raz w miesiącu i wykrecal się ze pracujemy na inne zmiany ze nie ma Internetu itp. Więc ja starałam się go zrozumieć.. Ale nasz kontakt się urywal i czułam ze już na prawdę jest źle. Więc chciałam ratować to co zniszczył mój wyjazd. Jednak on tego nie chciał i nie chce dalej... Ciągle mną kręci i raz mi mówi ze mnie kocha A następnym razem żebym do niego nie pisała bo wszytsko jest skończone.. Nie wiem jak mam się odnaleźć w tej sytuacji bo miałam tylko jego. Wiem ze mój wyjazd był błędem ale myślałam ze będzie mnie wspierał ale było inaczej. boje sie ze on tam kogos ma, albo zyje pelnia zycia, jest szczesliwy beze mnie... Teraz jestem sama jak palec. Ciągle jestem przygnebiona. Nie mam znajomych przyjaciół.. Nie mam żadnych celów.. chciałabym o nim zapomnieć ale nie mogę.. straciłam wszystkie swoje wartości jakie posiadalam. Czuje się okropnie, brzydko i jakbym miała 50lat. Proszę. Pomóżcie mi coś z tym zrobić bo nie daje rady...
Lepiej daj sobie spokój. Chłopak jest niestabilny i nie wykazuje zaangażowania. Do tego jest toksyczny, że mówił, żebyś zerwała kontakt ze znajomymi, to jest chore zachowanie. Moim zdaniem oprócz tego jest też pewnie za bardzo uzależniony od opinii rodziców, skoro nie zamieszkał z Tobą tylko dlatego, że byli przeciwni. Widać nie ma swojego zdania i nie jest dojrzały, skoro nie decyduje sam, a pewnie daje sobą kierować. Do tego odzywa się tak rzadko, że sama widzisz, że nie jesteś dla niego ważna.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2015-10-16 o 23:25
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-16, 23:38   #11
Bezsilnaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 8
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Dziękuję, że zainteresowaliscie się moim problem. Wasze słowa na prawdę pomagają mi uświadomić sobie całą tą sytuację.. jedyne co mnie gnębi to dlaczego on to wszytsko robił i po co? Te dziwne zachowania, ciągle zmiany decyzji.. Nie rozumiem dlaczego.. pomysł z psychologiem ciągle chodzi mi po głowie. Może w koncu uda mi się stanąć na nogi. A co do dodatkowych zajęć w ciągu tygodnia - chyba to dobrze mi zrobi. Dziękuję za wszytskie rady i pomysłu.
Bezsilnaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-10-17, 01:36   #12
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

dlaczego to robił?
Bo mógł.
Bo dla niego kobieta musi być absolutnie zależna psychicznie, bo niszczenie jej wartości podnosi jego samoocenę.
Itd.

Po co rozkminiać powody działania idiotów?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-17, 11:45   #13
Bezsilnaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 8
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

Kiedyś był częścią mojego życia i było między nami uczucie A później takie, coś, dlatego chciałabym to zrozumieć.. co było powodem takiej zmiany.. choć on twierdzi ze to przeze mnie się tak zmienił. Choć teraz myślę, ze był taki zawsze, ale ja wcześniej tego nie widziałam.
Bezsilnaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-18, 19:23   #14
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Nie wiem jak mam dalej żyć..

dokładnie - był taki zawsze, tylko na samym początku to ukrywał, bo uciekłabyś, zanim się zakochasz.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-10-18 20:23:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:56.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.