Dda - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-05-09, 22:18   #3001
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Dda

Doszłam do wniosku, że to przez ojca jestem taka nerwowa, szybko się irytuje, nie odpuszczam, do czasu aż dopnę swego, czasem mogę się wydzierać o bylew co, jeśli nie zostaną spelnione moje prośby.
Masakra, jak ja go nienawidzę.
201610310857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-09, 22:27   #3002
ratta
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 553
Dot.: Dda

Ja też tego nie lubię, najgorsze że muszę udowodnić, że mam rację, jeśli chodzi o każdą głupotę (zazwyczaj rację mam, ale co mi zależy, jeśli to niuanse i nieistotne sprawy). Rozmowa o niczym może się ciągnąć przez 2 godziny, a ja dostrzegam kolejne szczególiki warte przedyskutowania.
__________________
Proszę osoby, które zaciągnęły kredyt hipoteczny, o wypełnienie ankiety do pracy magisterskiej, która znajduje się
TU

Z góry dziękuję za pomoc.

ratta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-09, 22:44   #3003
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ratta Pokaż wiadomość
Ja też tego nie lubię, najgorsze że muszę udowodnić, że mam rację, jeśli chodzi o każdą głupotę (zazwyczaj rację mam, ale co mi zależy, jeśli to niuanse i nieistotne sprawy). Rozmowa o niczym może się ciągnąć przez 2 godziny, a ja dostrzegam kolejne szczególiki warte przedyskutowania.
przybijam Ci piątke.
201610310857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 07:23   #3004
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Edeldredzia Pokaż wiadomość
Doszłam do wniosku, że to przez ojca jestem taka nerwowa, szybko się irytuje, nie odpuszczam, do czasu aż dopnę swego, czasem mogę się wydzierać o bylew co, jeśli nie zostaną spelnione moje prośby.
Masakra, jak ja go nienawidzę.
skads to znam
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 09:35   #3005
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 545
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Edeldredzia Pokaż wiadomość
Doszłam do wniosku, że to przez ojca jestem taka nerwowa, szybko się irytuje, nie odpuszczam, do czasu aż dopnę swego, czasem mogę się wydzierać o bylew co, jeśli nie zostaną spelnione moje prośby.
Masakra, jak ja go nienawidzę.
yhm...i żadna kłótnia nie może się skończyć "w połowie". zawsze muszę doprowadzić do ostatecznej konfrontacji i trzaśnięcia drzwiami.

mój chłopak po raz kolejny się obraził za mój wybuch złości. a ja już właściwie nic nie czuję, już wszystko mi jedno. mógłby odejść, przynajmniej bym się już tak nie męczyła. od 2 dni nie mam ochoty wychodzić w ogóle spod kołdry,nie poznaję siebie...
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 09:45   #3006
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
yhm...i żadna kłótnia nie może się skończyć "w połowie". zawsze muszę doprowadzić do ostatecznej konfrontacji i trzaśnięcia drzwiami.

mój chłopak po raz kolejny się obraził za mój wybuch złości. a ja już właściwie nic nie czuję, już wszystko mi jedno. mógłby odejść, przynajmniej bym się już tak nie męczyła. od 2 dni nie mam ochoty wychodzić w ogóle spod kołdry,nie poznaję siebie...
a za kilka dni poczujesz.... ze bez niego nie dasz rady zyc, ze jest dla ciebie wszystkim
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 09:51   #3007
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 545
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
a za kilka dni poczujesz.... ze bez niego nie dasz rady zyc, ze jest dla ciebie wszystkim
i znowu będę siebie nienawidzić i o wszystko obwiniać
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-05-10, 09:54   #3008
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
i znowu będę siebie nienawidzić i o wszystko obwiniać
musisz sprobowac przerwac ten krag i tyle
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 10:19   #3009
deser czekoladowy
Wtajemniczenie
 
Avatar deser czekoladowy
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: ni stąd... ni z owąd.../ W-wa
Wiadomości: 1 998
Dot.: Dda

Hej dziewczyny.
Zaczynam pomału wątpić czy kiedykolwiek ojciec da nam spokojnie żyć.
Mama się z nim rozeszła po 2o latach, nie mamy z nim żadnego kontaktu (ja nie mam, siostra jakiś tam ma), mieszka na drugim końcu Polski, a ciągle wypisuje smsy do mamy i coś przebąkuje jak nie o pożyczkach to o powrocie.
Brak słów po prostu. Świnia bez honoru.
__________________
Powietrze pachnie jak malinowa mamba
deser czekoladowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 10:28   #3010
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
a więc to wszystko takie typowe...?ja już wariuję, mój facet bardzo dużo ze mną przeszedł, dużo mi wybaczył, bardzo mnie kocha...a ja co? przestałam się awanturować, czepiać o wszystko, czuję się jakby mi było wszystko jedno...i najgorsze, że brakuje mi tych tzw. "emocji", chaosu,wspólne spędzanie czasu razem w domu doprowadza mnie do szału, bo ja bym chciała spędzać czas na szalonych imprezach do białego rana im on jest bliżej i im jest kochańszy tym ja bardziej obojętnieję. czasami czuję sie jak rozwydrzona panienka, która nie docenia tego co ma. ale ten niepokój coraz bardziej narasta, teraz mam wrażenie, że wręcz zamieram, że nie żyję swoim życiem. nie wiem zupełnie co mam zrobić...z jednej strony wydaje mi się, że go "kocham" na jakiś widocznie porojony sposób i nie chcę go zranić ani stracić, a z drugiej wszystko zaczyna mnie w nim drażnić i wszystko wydaje się ciekawsze i bardziej interesujące bez niego. myślę o tym żeby odejść, darować sobie i jemu...choć wiem, że będę pewnie rozpaczać, żałować i pogrążać się w autodestrukcji.

chociaż ostatnio wszystko się "poprawiło", bo ja nie okazuję tego co się we mnie dzieje. czuję że z mojej strony będzie to tym większe świństwo, w momencie kiedy jemu się wydaje, że wszystko wraca do normy...chciałabym żeby mój TŻ był psychologiem, żeby byl kims mądrzejszym ode mnie. a on jest "tylko" okropnie we mnie zakochanym, bardzo kochanym chłopcem. on nie jest w stanie zrozumieć tego emocjonalnego zoo. czuję się jak potwór i czuję, że zasługuję na kogoś równie pokręconego jak ja...

nadchodzą juwenalia, a ja myślę o tym że potrzebuję się mocno upić,zabawić,zapomnieć o tym wszystkim...cudowna jestem, nieprawdaż

i widzę potworną analogię do mojego poprzedniego związku, czułam się tak samo pod koniec i w końcu go zdradziłam i odeszłam...tylko, że tym razem, z tą świadomością jest mi jeszcze trudniej to zakończyć.
Rany kota, jakbym czytała o sobie z przeszłości...
Ciągła pogoń za mocnymi wrażeniami, szał ciał i uprzęży, imprezowanie, również zdradzałam swoich poprzednich partnerów, czułam się z tym bardzo źle, jakby we mnie siedziały dwie osoby - grzeczna dziewczynka, która ma poukładane w głowie, rozsądna, wie, czego chce od życia, realizuje swoje cele naukowe i zawodowe, a od faceta oczekuje miłości, harmonii i spokoju w chaosie i "ta zła" - wariatka, pokręcona, imprezowiczka, bezbłędnie umiejąca oddzielić seks od uczucia jak białko od żółtka, manipulująca ludźmi...iks razy się zastanawiałam, dlaczego tak jest, co jest ze mną nie tak, dlaczego nie potrafię byc taka jak moje koleżanki - normalna, nie widząca nikogo poza swoim TŻ, krzywiąca się, gdy TŻ wyjdzie z kolegami na piwo...

Tak, TŻ dużo mi pomógł, dzięki rozmowom, wsparciu, które nieustannie od niego otrzymuję, rzadkiego u facetów braku hipokryzji i potępienia (tak tak, opowiadałam mu o swoich ekscesach z przeszłości), akceptacji mnie taką, jaką jestem. Przy TŻ jestem sobą, nie muszę grac kogoś innego, lepszego, silniejszego. Iks razy zdarzało mi się przy nim upić i irracjonalnie zrobić mu awanturę o bzdury. ON sam jest osobą trochę awangardową, nietuzinkowa, która ma tez swoje, choć inne od moich zaszłości, z którymi ja do tej pory pomagam mu się uporać. Żeby było ciekawiej, TŻ do pewnego stopnia lubi tę "wariatkę" we mnie - ona leczy go z nieśmiałości
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 10:59   #3011
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez deser czekoladowy Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Zaczynam pomału wątpić czy kiedykolwiek ojciec da nam spokojnie żyć.
Mama się z nim rozeszła po 2o latach, nie mamy z nim żadnego kontaktu (ja nie mam, siostra jakiś tam ma), mieszka na drugim końcu Polski, a ciągle wypisuje smsy do mamy i coś przebąkuje jak nie o pożyczkach to o powrocie.
Brak słów po prostu. Świnia bez honoru.

Pozdrawiam Cię z tego miejsca ,bo ten typ jest umysłowo chory!
Zadnych powrotów nie będzie, pożyczek też nie.

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

Jeszcze jak nie daj Bóg trafię na kogoś z tym samym charakterem to kłótnia gotowa)

Ostatnio byłam z koleżanką u jej znajomych, był taki typ, przez ok. 4 godziny się z nim wykłócałąm i przekonywałam do swoich racji, na każdy temat: religii, muzyki, wojska.
Masakra
I tylko dziewczyna Bartka powtarzała: Magda, daj spokój, nie przekonasz go, mimo, żę masz rację)
W końcu po 4 godzinach zmieniłam temat na bardziej wygodny dla obu stron, ale w dalszym ciągu jestem podburzona jego poglądami.
201610310857 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-05-10, 11:06   #3012
E.J.
Zakorzenienie
 
Avatar E.J.
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 514
GG do E.J.
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Edeldredzia Pokaż wiadomość
Można dołączyć?

Cytat:
Napisane przez zza_rogu Pokaż wiadomość
Witam...

Ja też DDA...
Witajcie
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain



E.J. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 15:37   #3013
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
Dot.: Dda

Dziewczyny, poznałam kogoś wyjątkowego... Wie, że jestem DDA Mówi że się nie boi... że nie ucieknie... że będzie przy mnie...

Tak bym nie chciała tego spieprzyć...
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 16:39   #3014
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Dziewczyny, poznałam kogoś wyjątkowego... Wie, że jestem DDA Mówi że się nie boi... że nie ucieknie... że będzie przy mnie...

Tak bym nie chciała tego spieprzyć...
Będę mono trzymać kciuki za Ciebie;**
Uda się, bo my też zasługujemy na kogoś fajnego*
201610310857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-10, 18:45   #3015
zza_rogu
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2
Dot.: Dda

Skoro się do tego już przyznałam że ja też mam podobne problemy to chciałabym coś o sobie napisać,... ale jak tylko o tym myśle to łzy mi sie cisnął do oczu....
Najbardziej nie rozumiem tego że mój tata nie pije już ponad 6 lat a te wszystkie problemy nasiliły sie dopiero jak wyprowadziłam sie z domu tj. dwa lata temu. od dawna izolowałam sie od ludzi ale teraz unikam ludzi jak ognia, tak mi z tym ciężko..... i boję się że będzie sie to pogłebiało.....
zza_rogu jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-05-17, 20:56   #3016
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
Dot.: Dda

Cześć Dziewczyny Chciałam się pochwalić że On jest ciągle przy mnie... jest tak słodko... bezpiecznie, ciepło, cudnie daje mi tyle uczucia, tyle zrozumienia, akceptacji... Czuję się wspaniale... Powiedział mi że zakochuje się we mnie z każdym dniem coraz mocniej...


hmmm... a ja w Nim powoli też....
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:01   #3017
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny Chciałam się pochwalić że On jest ciągle przy mnie... jest tak słodko... bezpiecznie, ciepło, cudnie daje mi tyle uczucia, tyle zrozumienia, akceptacji... Czuję się wspaniale... Powiedział mi że zakochuje się we mnie z każdym dniem coraz mocniej...


hmmm... a ja w Nim powoli też....
Super!
Cieszę się bardzo*
Powodzenia życzę
201610310857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:43   #3018
Dziewucha
Zakorzenienie
 
Avatar Dziewucha
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: ukraina
Wiadomości: 3 737
Dot.: Dda

Dużo czytałam artykułów o dda i podobno najczesciej jest tak, że dda sami zaczynaja pic albo szukają taki partnerów.
Ja żyję można powiedzieć w ciągłym oczekiwaniu. Cały czas na cos czekam wyznaczam sobie terminy i odliczam, między czasie tylko czekam i skupiam sie wyłacznie na tym. np. od polowy kwietnia czekałam na juwenalia [a to tylko 1 dzien] teraz czekam na ac/dc a potem będę czekac na wycieczke i byłoby to normalne gdyby nie to, że ja żyję TYLKO tym. Czas pomiędzy nie istnieje to tylko egzystencja.
Wyznaczam sobie tez krótsze terminy np. byle do soboty [a to dosłownie jakies 3/4 h poza domem]
a teraz juz schizuje bo nie mam żadnych planów na wakacje i nie moge z tym wytrzymać. Jestem nawet w stanie uzbierac stówe i kupic karnet na Festiwal w Jarocinie tylko, zeby mieć jakiś cel.
Co ciekawe to nie są jakieś mega ambitne cele, to takie bardziej odskocznie coś jak alkohol w innej formie.

a w tym wszystkim wyszkolił mnie ojciec, to on całe życie kazał mi czekać: wieczorami aż wróci z pracy, kiedy wreszcie pojedzie chociaz na chwile za granice, najpierw czekalam az wyjdzie z ciągu a potem czekałam aż to sie znowu zacznie bo wiedziałam, że innej opcji nie ma i tak do tej pory.

chyba w dzieciństwie brakowało mi przewidywalności tego, że rutyna nie jest zła a pewności jest bezpieczeństwem. ja nigdy nie wiedziałam co mnie czeka w domu.
raz miałam chłopaka, myślałam, że takie przypadki jak moj ojciec to rzadkosc, ale pomyliłam się. mój chłopak-mój ojciec, kto mu pomagał jak był pijany, kto go krył ? to chyba oczywiste... od tamtej pory nie wierze, po prostu nie wierze nawet obcym facetom. jak widze, że piją chociaz troche to juz mam wizje jak sa nawaleni a ja im musze pomagac.

pisze jak głupia, ale gdzie musze to z siebie wyrzucić a nikmu innemu nie moge tego powiedzieć...
__________________
ha!

Edytowane przez Dziewucha
Czas edycji: 2010-05-17 o 21:45
Dziewucha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-18, 16:32   #3019
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 545
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny Chciałam się pochwalić że On jest ciągle przy mnie... jest tak słodko... bezpiecznie, ciepło, cudnie daje mi tyle uczucia, tyle zrozumienia, akceptacji... Czuję się wspaniale... Powiedział mi że zakochuje się we mnie z każdym dniem coraz mocniej...


hmmm... a ja w Nim powoli też....
gratulacje! niech Ci się szczęści
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-05-18, 17:37   #3020
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Dziewucha Pokaż wiadomość
Dużo czytałam artykułów o dda i podobno najczesciej jest tak, że dda sami zaczynaja pic albo szukają taki partnerów.
Ja żyję można powiedzieć w ciągłym oczekiwaniu. Cały czas na cos czekam wyznaczam sobie terminy i odliczam, między czasie tylko czekam i skupiam sie wyłacznie na tym. np. od polowy kwietnia czekałam na juwenalia [a to tylko 1 dzien] teraz czekam na ac/dc a potem będę czekac na wycieczke i byłoby to normalne gdyby nie to, że ja żyję TYLKO tym. Czas pomiędzy nie istnieje to tylko egzystencja.
Wyznaczam sobie tez krótsze terminy np. byle do soboty [a to dosłownie jakies 3/4 h poza domem]
a teraz juz schizuje bo nie mam żadnych planów na wakacje i nie moge z tym wytrzymać. Jestem nawet w stanie uzbierac stówe i kupic karnet na Festiwal w Jarocinie tylko, zeby mieć jakiś cel.
Co ciekawe to nie są jakieś mega ambitne cele, to takie bardziej odskocznie coś jak alkohol w innej formie.

a w tym wszystkim wyszkolił mnie ojciec, to on całe życie kazał mi czekać: wieczorami aż wróci z pracy, kiedy wreszcie pojedzie chociaz na chwile za granice, najpierw czekalam az wyjdzie z ciągu a potem czekałam aż to sie znowu zacznie bo wiedziałam, że innej opcji nie ma i tak do tej pory.

chyba w dzieciństwie brakowało mi przewidywalności tego, że rutyna nie jest zła a pewności jest bezpieczeństwem. ja nigdy nie wiedziałam co mnie czeka w domu.
raz miałam chłopaka, myślałam, że takie przypadki jak moj ojciec to rzadkosc, ale pomyliłam się. mój chłopak-mój ojciec, kto mu pomagał jak był pijany, kto go krył ? to chyba oczywiste... od tamtej pory nie wierze, po prostu nie wierze nawet obcym facetom. jak widze, że piją chociaz troche to juz mam wizje jak sa nawaleni a ja im musze pomagac.

pisze jak głupia, ale gdzie musze to z siebie wyrzucić a nikmu innemu nie moge tego powiedzieć...
Hm... sądzę, że weszło Ci bardzo w krew życie od pewnej jasno określonej chwili, chcesz w ten sposób wprowadzić jakiś stały punkt, coś co jest pewne. W domu nie było Ci to dane, nigdy nie wiedziałaś, co Cię czeka i wydaje mi się, że takie planowanie pozwala Ci odczuć chodź przez chwilę bezpieczeństwo- nie ważne co się stanie, ale pewne jest że w środę będziesz na koncercie. Osobiście nie żyję tak bardzo moimi planami jak Ty, ale wydaje mi się, że mam pokrewny problem- np. teraz mam parę zaległych (w sumie nie zaległych, ale chciałabym już je zaliczyć, a się niemiłosiernie przeciągają) rzeczy na uczelni i całą swoją uwagę koncentruję na myśleniu w zasadzie tylko o tym, czuję, że będę szczęśliwa dopiero jak to zaliczę i będę miała z głowy, a każde niepowodzenie i konieczność podejścia do koła raz jeszcze powoduje u mnie doła i frustrację. Jest to męczące ponieważ mam trudne studia i powinnam radzić sobie z porażkami.
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-23, 22:29   #3021
Yvettka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4
Dot.: Dda

Witam
Pojawiłam się w tym temacie z dwóch powodów. Po pierwsze - sama jestem DDA i uważam, że zawsze dobrze jest porozmawiać na ten trudny temat z kimś, kto zna go z doświadczenia.
Po drugie - postanowiłam napisać pracę zaliczeniową na studiach właśnie na temat funkcjonowania DDA. Szukam osób z Warszawy i okolic, które będą miały czas, chęci i troszkę odwagi, żeby spotkać się ze mną i wypełnić dwie krótkie ankiety.
Zapewniam anonimowość, dozgonną wdzięczność i dobrą kawę
Proszę o kontakt na priv, każda osoba jest dla mnie bardzo, bardzo ważna...
Pozdrawiam,
Y.
Yvettka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-30, 16:43   #3022
dyska751
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 7
Dot.: Dda

Cześć też jestem dda
czytam forum i z jednej strony cieszę się że nie jestem sama .A z drugiej strony ogarnia mnie smutek dlaczego jest tak duzo osób cierpiących.
Nie wiem co mam pisać jest mi ciężko ,dopiero niedawno lekarz powiedział mi że to dda.za bardzo nie mogę się z tym uporać siedza mi w głowie jego słowa "musisz pójść na terapie pamiętaj nie jesteś zdrowa".
Wiem że muszę coś z ty zrobić ranię najbliższych, z byle powody potrafię rozpętać piekło w domu cierpi mąż cierpią dzieci.
Ale najgorsze jest to że mój ojciec dzięki któremu to zawdzięczam twierdzi że był dobrym ojcem bo nas ( mnie i brata) nie bił, ale że mama nabawiła się przez niego nerwicy i chodziła z popodbijanymi oczami to tego nie pamięta.
Kurcze jeszcze nikomu sie tak nie zwierzyłam .
dyska751 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 10:52   #3023
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez dyska751 Pokaż wiadomość
Cześć też jestem dda
czytam forum i z jednej strony cieszę się że nie jestem sama .A z drugiej strony ogarnia mnie smutek dlaczego jest tak duzo osób cierpiących.
Nie wiem co mam pisać jest mi ciężko ,dopiero niedawno lekarz powiedział mi że to dda.za bardzo nie mogę się z tym uporać siedza mi w głowie jego słowa "musisz pójść na terapie pamiętaj nie jesteś zdrowa".
Wiem że muszę coś z ty zrobić ranię najbliższych, z byle powody potrafię rozpętać piekło w domu cierpi mąż cierpią dzieci.
Ale najgorsze jest to że mój ojciec dzięki któremu to zawdzięczam twierdzi że był dobrym ojcem bo nas ( mnie i brata) nie bił, ale że mama nabawiła się przez niego nerwicy i chodziła z popodbijanymi oczami to tego nie pamięta.
Kurcze jeszcze nikomu sie tak nie zwierzyłam .
Witaj Bardzo Ci współczuję. Brak bicia do żaden argument, rany na ciele zagoją się, a zadra na psychice utrzymuje się bardzo długo, jeśli nie pozostaje na zawsze.
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 12:01   #3024
kalimotxo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

Czesc dziewczyny, ja niestety tez jestem DDA..

Zalozylam to konto, zeby sie tu wypowiadac, bo niestety nie mam z kim rozmawiac o swoich problemach jest mi strasznie wstyd i nie lubie sie nad soba uzalac, a poza tym nie chce zeby ktos patrzyl na mnie z litoscia..

W mojej rodzinie sytuacja nie byla tak drastyczna, jak niektore opisane tu przypadki, jednak uwielbienie mojego ojca dla alkoholu odbilo sie na mojej psychice, pomimo tego, ze narazie wszystko jest juz dobrze (zobaczymy na jak dlugo..)

Zastanawiam sie nad terapia, poniewaz mam problem z samoakceptacja i relacjami z ludzmi. Zawsze bylam niesmiala, jednak odkad ojciec zaczal pic, stalam sie jeszcze bardziej wyobcowana i zamknieta w sobie. Staram sie wychodzic do ludzi, jednak wydaje mi sie, iz jestem nielubiana i, ze wszyscy oceniaja mnie negatywnie..

Ponadto mam problem z facetami - ci bezproblemowi mnie nudza i wydaja mi sie kompletnie nieatrakcyjni Podziwiam was, ze znalazlyscie sobie normalnych tz, bo ja potrafie dogadac sie tylko z innymi DDA.. Myslicie, ze terapia pomoze cos w takim przypadku? Jest sens szukac normalnego faceta?
Dodam ze jestem teraz w zwiazku z uzaleznionym i waham sie czy zostawic go poki jestem mloda (tylko z powodu jego nalogu, poza tym jest prawie idealnie, bardzo go kocham, wiec to trudna decyzja dla mnie ) - jednak boje sie, ze to nie ma sensu, bo i tak przyciagam do siebie tylko takich typow
kalimotxo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 12:09   #3025
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kalimotxo Pokaż wiadomość
Staram sie wychodzic do ludzi, jednak wydaje mi sie, iz jestem nielubiana i, ze wszyscy oceniaja mnie negatywnie..

Ponadto mam problem z facetami - ci bezproblemowi mnie nudza i wydaja mi sie kompletnie nieatrakcyjni Podziwiam was, ze znalazlyscie sobie normalnych tz, bo ja potrafie dogadac sie tylko z innymi DDA..
Witaj kochana To co pogrubiłam, jest i moim problemem... Często sama zniechęcałam do siebie ludzi, bo uważałam że nie zasłużyłam na ich sympatię... że nie jestem dość fajna, dobra, cool... Staram się to obecnie zmieniać, choć czasem 'na siłę'. Co do facetów - hehe, miałam zazwyczaj samych 'wykolejeńców' a mój ostatni tż to już było kuriozum - matka schizofreniczka a on cyklofrenik chyba na wskutek tej rodziny.. Teraz mam normalnego TŻ, najukochańszego w świecie faceta, czułego, dobrego i SPOKOJNEGO... Też mi się wydawał nieatrakcyjny, nudny ale przekonałam się siłą i teraz już wrósł w moje serduszko na stałe choć czasem sama się przerażam bo szukam problemów tam gdzie ich nie ma chwilami, focham się, dążę do kłótni... taki samodestrukcjonizm. I tylko proszę go, by jak najdzie mnie ochota wszystko spieprzyć, mocno mnie uderzył w główkę
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 12:31   #3026
dyska751
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 7
Dot.: Dda

Dziewczyny napiszcie jak powiedziałyście o problemie najbliższym.U mnie wie mama(choć też za bardzo nie chce przyjąć tego do świadomości)ale oczywiście nie można powiedzieć ojcu no bo jak to on taki dobry. Jeszcze by się piekło rozpętało. Całej rodzinie by się terapia przydała.
Wiele raz zastanawiałam się dlaczego krzywdzę bliskich mi ludzi, czy musze byc tak złą osobą. Mam wspaniałego męża który dzielnie znosi moje nastroje i kłótnie o byle co,ale wiem że kiedyś może się przebrać miarka.Teraz mając swiadomośc tego co się ze mną dzieje muszę Mu jakoś o tym powiedzieć. Tylko za bardzo nie wiem od czego zacząć to wszystko boli wracają wspomnienia ponurego dzieciństwa.
dyska751 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 12:41   #3027
kalimotxo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Witaj kochana To co pogrubiłam, jest i moim problemem... Często sama zniechęcałam do siebie ludzi, bo uważałam że nie zasłużyłam na ich sympatię... że nie jestem dość fajna, dobra, cool... Staram się to obecnie zmieniać, choć czasem 'na siłę'. Co do facetów - hehe, miałam zazwyczaj samych 'wykolejeńców' a mój ostatni tż to już było kuriozum - matka schizofreniczka a on cyklofrenik chyba na wskutek tej rodziny.. Teraz mam normalnego TŻ, najukochańszego w świecie faceta, czułego, dobrego i SPOKOJNEGO... Też mi się wydawał nieatrakcyjny, nudny ale przekonałam się siłą i teraz już wrósł w moje serduszko na stałe choć czasem sama się przerażam bo szukam problemów tam gdzie ich nie ma chwilami, focham się, dążę do kłótni... taki samodestrukcjonizm. I tylko proszę go, by jak najdzie mnie ochota wszystko spieprzyć, mocno mnie uderzył w główkę
Dzieki za odzew Paollino
..co do ludzi to mam kilku zaufanych przyjaciol, jednak z nawiazywaniem nowych znajomosci i zdobywaniem sympatii, mam straszliwy problem ciesze sie, ze nie jestem sama z tych, co lubia do siebie zniechecac
Pociesza mnie to, ze wiele dziewczyn na tym watku znalazlo sobie kogos normalnego - moze i jest szansa dla mnie? Ja wszystkich za dobrych i za spokojnych facetow, predzej czy pozniej zostawiam badz zdradzam, po prostu nie ma tej iskry sa zbyt idealni dla mnie
Problem jest tez w tym, ze czesto sklonnosci do nalogow nie widac u kogos od razu. Moj ojciec tez jest DDA i zaczal pic dopiero w wieku srednim, wczesniej nie bylo z nim problemow. Przezyli z moja mama wiele spokojnych lat zanim sie zaczelo. Dlatego boje sie, ze nawet jesli znajde kogos 'normalnego' - to bedzie to wilk w owczej skorze, ktory po ujawni sie dopiero po pewnym czasie

---------- Dopisano o 12:41 ---------- Poprzedni post napisano o 12:38 ----------

Cytat:
Napisane przez dyska751 Pokaż wiadomość
Dziewczyny napiszcie jak powiedziałyście o problemie najbliższym.U mnie wie mama(choć też za bardzo nie chce przyjąć tego do świadomości)ale oczywiście nie można powiedzieć ojcu no bo jak to on taki dobry. Jeszcze by się piekło rozpętało. Całej rodzinie by się terapia przydała.
Wiele raz zastanawiałam się dlaczego krzywdzę bliskich mi ludzi, czy musze byc tak złą osobą. Mam wspaniałego męża który dzielnie znosi moje nastroje i kłótnie o byle co,ale wiem że kiedyś może się przebrać miarka.Teraz mając swiadomośc tego co się ze mną dzieje muszę Mu jakoś o tym powiedzieć. Tylko za bardzo nie wiem od czego zacząć to wszystko boli wracają wspomnienia ponurego dzieciństwa.
Ja nie powiedzialam nikomu, bo za bardzo sie wstydze zaloze sie, ze moja matka powiedzialaby, ze wymyslam sobie problemy, ze ojciec juz zdrowy i zebym nie przesadzala
Niektorzy znajomi wiedza, ze moj pil - widzieli na wlasne oczy, ale nie rozmawiam z nimi na ten temat, to dla mnie tabu
kalimotxo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 12:59   #3028
dyska751
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 7
Dot.: Dda

Właśnie o to chodzi jak mamy sobie pomóc jeśli do wygadania i wyżalenia się jest tylko forum, przecież w trudnych chwilach powinni być bliscy.Ale zaprzeczam sama sobie ,doskonale wiem jak to jest dusić wszystko w sobie.
A jeszcze jedno czy lekarz przepisywał Wam kiedys leki uspakajające
dyska751 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 13:04   #3029
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez dyska751 Pokaż wiadomość
Dziewczyny napiszcie jak powiedziałyście o problemie najbliższym.(...)
Wiele raz zastanawiałam się dlaczego krzywdzę bliskich mi ludzi, czy musze byc tak złą osobą. Mam wspaniałego męża który dzielnie znosi moje nastroje i kłótnie o byle co,ale wiem że kiedyś może się przebrać miarka.Teraz mając swiadomośc tego co się ze mną dzieje muszę Mu jakoś o tym powiedzieć. Tylko za bardzo nie wiem od czego zacząć to wszystko boli wracają wspomnienia ponurego dzieciństwa.
Wiem, że na samą myśl o "ujawnieniu" aż cię wszystko ściska w żołądku ale uwierz że ludzie mają potrzebę rozumienia i że dużo łatwiej wam będzie jak powiesz mu prawdę.
No i uwierz mi nie jesteś tak dobrą aktorką coby mąż zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego co się dzieje.

Odwagi
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-31, 13:10   #3030
kalimotxo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez dyska751 Pokaż wiadomość
Właśnie o to chodzi jak mamy sobie pomóc jeśli do wygadania i wyżalenia się jest tylko forum, przecież w trudnych chwilach powinni być bliscy.Ale zaprzeczam sama sobie ,doskonale wiem jak to jest dusić wszystko w sobie.
A jeszcze jedno czy lekarz przepisywał Wam kiedys leki uspakajające
Ja nie bylam jeszcze u lekarza. Nie bralam tez nigdy nic na uspokojenie. Chyba, ze melise

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość
Wiem, że na samą myśl o "ujawnieniu" aż cię wszystko ściska w żołądku ale uwierz że ludzie mają potrzebę rozumienia i że dużo łatwiej wam będzie jak powiesz mu prawdę.
No i uwierz mi nie jesteś tak dobrą aktorką coby mąż zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego co się dzieje.

Odwagi
Mallutka, ja najbardziej sie boje niezrozumienia, a nie licze, ze ktos kto nie jest DDA mnie zrozumie Chcialabym sie zwierzyc komus z moich dylematow z obecnym facetem, ale moje kolezanki uwazaja nas za zgrana pare i nie wiedza czemu sie czepiam 'takich szczegolow'
kalimotxo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:33.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.