![]() |
#601 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Dda
aliszja.p dlatego o tym, ze chodze nie mowie nikomu. Wiedza tylko hmm ze 3 osoby, moze 4. W tym moj TŻ
![]() Co do tego co powiedzieliby znajomi, musisz sie liczyc z tym, ze oni nie sa w stanie zrozumiec Twojego problemu i ich zdanie tu jest najmniej wazne. Liczysz sie Ty. Oni zapewne na codzien widza Cie pogodna, usmiechnieta, nie podejrzewaja jakie masz problemy lub jak one na Ciebie wplywaja. Przeciez przyjmowanie maski to Nasza specjalnosc ![]() familiar_feeling to z tym sklepem to bardzo przykry przyklad ![]() Piszesz "ale jeszcze jak nie znałam problemów z alkoholem w rodzinie" - to znaczy gdy nie mialas jeszcze swiadomosci tego, czy jeszcze nie bylo w domu?
__________________
narysuj mi baranka... ![]() zakorzenienie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#602 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
aliszja.p - ja nie chodze na terapię
![]() koKOro - nie, tzn, wszystkie problemy się zaczęły jak miałam ok 12 lat? Może wcześniej ale wtedy zaczęłam to dostrzegać. Pierwsza awantura i takie tam... W sumie okres dojrzewania, tak bardzo kluczowy dla dziewczynek ![]() Słyszałyście o przypadku tej dziewczynki z Gdańska? Która powiesiła się , bo była szykanowana przez rówieśników? Właśnie jej sytuacja dosyć przypomina mi moją syuacją sprzd tych dobrych kilku lat. No a później to już było z górki(czyli tak jak u każdego... No może przesadzam, bo moja sytuacja była o tyle dobra, że przynajmniej przez pierwsze lata życia moja rodzina była "normalna". Oczywiście bez urazy proszę-wszyscy przezywamy jednak mniej więcej to samo ![]() Ach, maski o nasza specjalność - bardziej się zgodzić nie mogę. Z wiadomych powodów mam awersję do placówek szkolnych , ale jednak TAM jestem weselsza... Itp, itd. ![]() Koniec użalania się ![]() ![]() ![]() Pozdrawiam, życzę miłego dnia ![]() ![]() ![]() Dziękuję ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#603 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
|
Cytat:
![]() ![]() ![]() Cytat:
![]() Edytowane przez Pomadka Czas edycji: 2006-10-29 o 22:48 Powód: Post pod postem. Istnieje opcja EDYCJI/MULTICYTOWANIA proszę z nich korzytać. |
||
![]() ![]() |
![]() |
#604 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Dda
aliszja.p u mnie w miescie jest poradnia dla uzaleznionych i wspoluzaleznionych i moja terapeutka wlasnie tym sie zajmuje. Nie jest ogolnym psychologiem tylko typowo od DDA i uzaleznien i mysle, ze ktos taki bardziej zna problem. Jesli u Ciebie nie ma takiej poradni to mozesz sprobowac do psychologa. Musisz sie dobrze zorientowac, moze wpisz w wyszukiwarke nazwe poradni i swoje miasto moze cos wyskoczy
![]() EDIT: jeszcze jedno - widze, ze jestes pozytywnie nastawiona do terapii, bardzo fajnie bo jest to niewatpliwie duza szansa. Ale tez musisz sobie zdawac sprawe z tego, ze jest to ciezki kawalek chleba, nie zawsze wyjdziesz z niej usmiechnieta (bo jakby nie patrzec nie na tym to polega). Sa osoby, ktore rezygnuja, ktore nie widza sensu itp. Ale mysle, ze trzeba probowac!
__________________
narysuj mi baranka... ![]() zakorzenienie ![]() Edytowane przez koKOro Czas edycji: 2006-10-26 o 21:43 Powód: dopisek |
![]() ![]() |
![]() |
#605 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
|
Dot.: Dda
Cytat:
No właśnie jestem pozytywnie nastawiona, tylko nie wiem co z tego wyjdzie..w ogóle myślę, że nie mam dużego problemu, bo mój problem tak jakby się skończył..mój tata wyjechał na całe 2 miesiące niedługo przyjedzie, a potem jedzie na 3 miesiące za granicę ( do pracy ) Więc wydaje mi się, że mu zależy na rodzinie..ostatnio w ogóle nie pił. Tylko mam takie problemy jesli chodzi o kontakty z ludźmi a po za tym jest w porządku, mam tylko małą rysę przez alkoholizm mojego taty..moze po prostu isc do psychologa i tylko powiedziec mu ze np. " trudno mi się dogadać z ludźmi, jestem mało komunikatywna " W tym moze mi pomóc psycholog? I co w czasie takiego spotkania z psychologiem doprowadza do łez i nie jest wesoło ? |
|
![]() ![]() |
![]() |
#606 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Dda
Ze swojej strony napisalam juz wiele, mysle, ze czas na tym skonczyc moje wywody na temat terapii. Zrobisz jak zechcesz
![]() pozdrawiam
__________________
narysuj mi baranka... ![]() zakorzenienie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#607 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Chociaż trudno mi się odnaleźć w nowej sytuacji i ciężej podjąć wybór. No ale muszę sobie sama radzić. dziekuje kokoro i tak duzo pomogłaś ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#608 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Prześledziłam cały wątek.
Nie, nie jestem DDA, ale wokół mnie jest wiele ludzi z tym problemem. Załuję, że nie zrobiłam czegoś więcej. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić co to znaczy, co musiałyście czuć. Obok mnie mieszkało małżeństwo, wielodzietne. Najstarsza była 10 letnia dziewczynka. Najmłodsze dziecko miało kilka miesięcy. Pamiętam jak zamknęli dzieci w domu i poszli do baru, niemowlę było wtedy chore. Ta najstarsza uciekła wtedy przez okno, w piżamie i na boso biegła po drodze do baru po matkę, bo dziecko miało prawie 40 st gorączki. Nie jmogę sobie tego nawet wyobrazić. Jesteście bardzo dzielne dziewczyny. Naprawdę.
__________________
giganciara ![]() "uczę się sztuki życia, hip-hop to mój sensei.." |
![]() ![]() |
![]() |
#609 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Dda
dziekujemy giganciara za te słowa
![]() HALO DZIEWCZYNY!!! ![]()
__________________
narysuj mi baranka... ![]() zakorzenienie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#610 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Chyba lepiej u nas, że tak mało piszemy, co?
![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#611 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Możliwe że lepiej, albo każda z nas w jakiś sposób chce odciąć się od problemu.
Ja swoje żale wylałam tutaj i naprawdę to mi pomogło. Czuję się o wiele lepiej. Już nie jestem sama z tym problemem ![]() Ale już wiem co zrobię, żeby wątek i tym razem nam nie spadał. Za każdym razem, jak będę się logować na Wizaż (no, jeśli zdarzy się kilka razy dziennie ![]() ![]() Pozdrowionka dziewczyny ![]()
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#612 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Dda
Witam Dziewczynki
![]() kroofk@ bardzo szlachetne postanowienie ![]() ![]() ogolnie to mozna by pisac co u Nas ogolnie, nie koniecznie o zlych rzeczach. O Naszych zamiarach, planach, o zmianach. Ja na przyklad zbieram sie do odchudzania, musze zgubic 5-6 kg. Mam zamiar troche sie zmienic ![]()
__________________
narysuj mi baranka... ![]() zakorzenienie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#613 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
|
Dot.: Dda
![]() ![]() Mój tata już dawno nie pił,az tu nagle wczoraj uchlał się jak świnia, zaczął kłócić się z mamą..moja mama planowała zrobić remont, kupiła tapetę i w ogóle zrobiła porządek w pokoju tam gdzie miał być remont ( a tam śpi mój tata ) Jak on to usłyszał zrobił wielką awanturę i powiedział, ze zadnego remontu nie będzie. Nienawidzę go !!!!!!! A dzisiaj też jest pijany ( nie tak bardzo ale wstawiony ) i przyszedł z małą dziewczynką ( córka jego koleżanki ) i własnie jej pilnuje...niech się zajmie lepiej swoimi dziećmi ![]()
__________________
Miłość cierpliwa jest...to ja sobie poczekam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#614 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
A u mnie zaczęły się już nawet kłótnie, jak jest trzeźwy. Mój to powinien iść nie tyle na leczenie alkoholowe, co psychiatryczne.
Ja też od swoich urodzin postanowiłam się zmienić. Narazie mi to idzie. Jak długo, zobaczymy. Chcę oduczyć się bycia ZBYT odpowiedzialną za osoby, z którymi przebywam. Przez to czuję, że zaprzepaściłam coś ważnego w życiu. Mam taką cichą nadzieję, że dostanę drugą szansę, żeby dopiąć celu. Bo nie chciałabym odpuszczać.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#615 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Dda
a ja tak dawno już nie pisałam w tym wątku... ale to nie znaczy, że zapomniałam
![]() ![]()
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#616 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Bo strach niestety będzie tkwił w nas już zawsze; czasem go zepchniemy na dalszy plan, ale jednak będzie.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#617 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Podczas awantury wykrzyczałam ojcu że nienawidzę go, że ciągle tylko chla, że dla niego liczy się tylko alkohol.. nie odezwał się słowem przez 2 dni aż kazał mi dać psom jeść..
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#618 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
asia_z: cieszę się
![]() ![]() Ines-ka: ![]() ![]() u mnie kicha... dziewczyny jak to jest, potrzebne jest skierowanie do psychologa? wiem, że czeka się strasznie długo, ale czy można sobie pójść tak z ulicy i się zapisać na listę? macie jakieś doświadczenia z tym? |
![]() ![]() |
![]() |
#619 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
ja...
kiedys to bylo ok... wiem... ale nie dopuszczam do siebie. na codzien nie ogladam. tatus nie mieszka tu i tak. tatus lubi alkohol. bardzo. Teraz - ojciec to alkoholik - elegancki alkoholik. nie robi burd, nie bije, nigdy nie uderzyl - raczej sie obrazal jesli juz byl i ciche dni. Do tej pory tatus jest rzadko a ja? Ja dostaje szalu na alkohol - jak moj M. na imprezie wypije i jest uhahany ja dostaje szalu trzaskam drzwiami, kloce sie.. jak widze piwo w moim i M. domku zbyt czesto... dol... dol... Nie moj M. nie moze sie napic ot tak bo ja mam lek a on woli mnie nie denerowac. Nie pije - jako malolata nastolata napilam sie ze znajomymi ostanio nie pije nawet jesli znajomi pija. Kiedy zdarza mi sie napic lampke wina dretwieja mi kosci - uczulenie albo psychiczna blokada. |
![]() ![]() |
![]() |
#620 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Ja kiedyś swojemu że szkoda, że przeżył (miał bardzo poważny wypadek).
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#621 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
ja się zastanawiam -czy oni nie słysza co się do nich mówi? nie rozumieją? czy jak? Jakby mi któraś osoba z rzędu powiedziała, że mam problem to bym się trochę chociaż nad sobą zastanowiła.
hecate - wiem co czujesz, bo ja też znam ten "elegancki alkoholizm"... :/ nie ma burd, ani nic takiego. No może co roku w święta, w które zawsze "trza się zachlać do upadłego". Nienawidzę świąt, oj jak ich nienawidzę, nawet nie potraficie sobie tego wyobrazić ........... |
![]() ![]() |
![]() |
#622 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: środek Mazowsza
Wiadomości: 16
|
Dot.: Dda
No ja też nie lubię świąt. W tamtym roku były okropne, jedliśmy kolację z bratem i mamą w kuchni, sami a ojciec leżał pijany w pokoju. Bez żadnych prezentów itp. Choinka stała chyba tylko dlatego, bo zmusiłam się żeby ją ubrać, choć tego nie lubię.
1 listopada byłam u wujostwa. I myślałam, że zwariuje. Nie mogłam patrzeć na ta normalną rodzinę. Kuzyni ze swoimi TŻami, dwoje po ślubie (z małym berbeciem, który chciał żebym z nim oglądała bajki, a ja wogóle jakoś nie umiem się zachowywać w towarzystwie dzieci, chyba się ich boję ![]() co do tego czy nie rozumieją co się do nich mówi, no chyba nie w końcu alkoholizm to choroba. Ale powiem wam szczerze, że mnie to samej nie przekonuje. Nawet jakny przestał pić to bym mu nie wybaczyła. PS. witam nowe twarze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#623 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Cytat:
Co do nienawidzenia świąt - potrafimy sobie wyobrazić, przynajmniej ja. Bo ja też ich nienawidzę. Od momentu kiedy "dzięki" niemu nie mieliśmy Wigilii. Spał zachlany... Jeszcze coś mruczał chamskiego pod nosem, jak się go budziło. Dałyśmy wtedy sobie z mamą spokój. Ale od tej pory nie znoszę świątecznego okresu. Cytat:
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
||
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#624 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
kroofk@ - dobrze, że się rozumiemy...
![]() a święta już niedługo i kombinuję jakby się tu od nich wymigać. Ale zapewne nic z tego. Dziś przede mną ciężki dzień... Ale czuję się o dziwo w miarę dobrze, aż nieswojo :P Pozdrawiam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#625 |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Też jestem DDA.
Póki co wszystkie wypowiedzi przeczytałam bardzo pobieżnie, ale i tak widzę w nich mnóstwo podobieństw do mojej rzeczywistości. De facto w większości pozostawionej już za sobą. Święta mnie przerażały i szczerze ich nienawidziłam. Nie trzeba wiele mówić, działo się podobnie jak u Was. Do tej pory mierżą mnie świąteczne piosenki z Radia Zet, a Sylwester kojarzy mi się z ponurym staniem na podwórku z kieliszkiem lodowatego szampana w ręce, patrzeniem na żałosne miejscowe fajerwerki i zastanawianiem się, kiedy w końcu zacznie się coroczna awantura. Z czasem sytuacja się zmieniła. Wyjechałam z domu rodzinnego. W rodzinie zdarzyło się kilka tragedii, zaczęło mnóstwo kłótni, jedna sprawa skończyła się w sądzie. To długi, męczący temat i nie ma sensu go tutaj rozwijać. Chcę tylko powiedzieć, że z tych wszystkich wielogodzinnych sądowych potyczek pamiętam tylko jedno - uczucie wielkiej, szczerej satysfakcji kiedy stanęłam przed sądem i zaprzeczyłam całemu wizerunkowi "wiernego, oddanego, niepijącego męża" który kreował. Powiedziałam wszystko, słuchając jak sapie ze złości półtora metra obok. I było mi z tym wspaniale. A wychodząc z sali pomyślalam, że w życiu wszystko wraca. Kiedy byłam mała, obiecywałam sobie, że nie zapomnę i się zemszczę. Teraz staram się wyciszyć i zająć własnym życiem. Nie kontaktuję się z ojcem. Nie wie gdzie mieszkam i co robię. Sprawę w sądzie przegraliśmy. Teraz za dużo we mnie agresji i frustracji, żeby cokolwiek osiągnąć. Mam świadomość, że po tym wszystkim co zrobił rodzinie chciałabym go tylko zniszczyć - a próby zniszczenia jego wyniszczyłyby mnie. Czasami wysyła mi maile, bo tylko tyle może zrobić. Pisze, że się martwi i pyta, co się ze mną dzieje. Niedawno odwiedziłam go bez zapowiedzi. Na mój widok jego nowa żona zamknęła wszystkie drzwi i okna. Kiedy w końcu ktoś otworzył, wezwali policję i oskarżyli mnie o wtargnięcie do ich domu. Do mojego domu. Chociaż mój jest on już tylko pod względem prawnym. Może powiecie, że jestem okrutna. Ale jedyne co teraz potrafię to odciąć się od niego i starać wyhamować gniew. Edytowane przez Mrrau Czas edycji: 2006-11-07 o 10:02 |
![]() ![]() |
![]() |
#626 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Witaj Mrrau.
![]() Cytat:
![]() Ja co roku przeżywam katusze na Wigilii. A to dlatego, że nie chcę robić przykrości mojej mamie i siadam z nim i z mamą do stołu, co jeszcze da się przeżyć. Najgorsze jest łamanie się opłatkiem. Wtedy to tylko chce mi się ![]() Cytat:
Ma wyrok, a co jedyne się zmieniło to to, że ma mieć kuratora. To jest cała kara. Tak kiedyś naszła mnie refleksja (podejrzewam że to przez to, że mojemu bratu niedawno urodziła się córcia ![]() Gdybym kiedyś zaszła w ciążę chyba musiałabym się wyprowadzić z domu. Bałabym się, że przez stres, strach, nerwy lub coś innego mogłabym poronić. A tego NIGDY w życiu bym mu nie wybaczyła. I wtedy nawet "służbowa" rozmowa nie miałaby z nim miejsca. Ale póki co na to się nie szykuje.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#627 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
Współczuję Wam tego ciągania po sądach... Uzewnętrzniać swoje najgorsze przeżycia żeby później być zgorzkniałym i sfrustrowanym. Nie bierzcie tego jakoś do siebie, że się wywyższam czy coś takiego... Sama dobrze wiem co to frustracja i zgorzkniałość
Mrrauu - kiedyś już o tym było w tym wątku i wiele dziewczym stwierdziło, że u nich gniew czy nienawiść do rodzica przeważają nad miłością, a nawet są jedynymi uczuciami. Tak więc nie jesteś sama ![]() ![]() kroofk@ - i życzę Ci żebyś jak najszybciej sobie ułożyła życie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#628 |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Droga Familiar, właściwie to mnie to bardziej przygnębia niż pociesza (mam na myśli, że jest nas więcej). Aczkolwiek w chwili obecnej osiągnęłam już pewną subtelną równowagę - nic w tych kwestiach szczególnie mnie nie smuci ani nie cieszy. Fakt, że rozwodzić się nad dziejową niesprawiedliwością mogłabym się latami. Ale czy to coś da? Nic.
W kwestiach rodzinnych schowałam się do skorupy i słyszę tylko, jak od czasu do czasu się od niej coś odbija. Większość własnych rozmyślań wykopuję z niej od razu - już wystarczająco się na ten temat namyślałam. Fakt, że czasem jest trudno. Dostaję maila i przez parę godzin siedzi mi to gdzieś w podświadomości, gryzie, dusi i potem śni się po nocach. Ale trudno, nic nie jest doskonałe - nawet moja mała skorupka. Zawsze starałam się uważać, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny, a każde doświadczenie (zwłaszcza ciężkie) uczy nas życia i jednocześnie wzmacnia. Ludzie po takich przejściach najczęściej mają w sobie o wiele więcej mądrości, niż ci bez nich - o ile się nie poddadzą. Nigdy nie będę w stanie sobie wyobrazić, jak wielkie zaległości w radzeniu sobie z życiem bym miała, gdyby nie to wszystko co się stało. Daleko mi do wdzięczności losowi, ale na pewno nie czuję się przez niego przeklęta. I wiem na pewno, że wszystkie kobietki z tego tematu są naprawdę wyjątkowe. Właśnie dzięki temu, czego mogły się od życia nauczyć. I jeszcze jedno, Fam - nie jestem zgorzkniała, a frustrację budzą się we mnie tylko w tej jednej kwestii. Ale jak to się mówi - "kto nie zaznał goryczy ni razu"... Wiesz, przeważnie udaje mi się być całkiem szczęśliwą osobą ![]() Edytowane przez Mrrau Czas edycji: 2006-11-07 o 20:31 |
![]() ![]() |
![]() |
#629 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dda
ciesze się , że przeważnie jesteś szczęśliwa
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#630 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Być może Ci się zmieni. Mnie chęć na posiadanie zmieniała się jak chorągiewka na wietrze ![]() Mrrau - jest nas sporo, fakt faktem. Cytat:
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas... MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ... ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:27.