Dda - Strona 21 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2006-10-25, 22:01   #601
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

aliszja.p dlatego o tym, ze chodze nie mowie nikomu. Wiedza tylko hmm ze 3 osoby, moze 4. W tym moj TŻ i moje dwie Przyjaciolki. Dla mnie podstawa jest nie mowic rodzinie. Totalnie byloby to dla nich niezrozumiale w koncu w rodzinie alkoholowej funkcjonuje system zaprzeczen - nikt nie ma problemu, a tym bardziej o niczym sie nie mowi.
Co do tego co powiedzieliby znajomi, musisz sie liczyc z tym, ze oni nie sa w stanie zrozumiec Twojego problemu i ich zdanie tu jest najmniej wazne. Liczysz sie Ty. Oni zapewne na codzien widza Cie pogodna, usmiechnieta, nie podejrzewaja jakie masz problemy lub jak one na Ciebie wplywaja. Przeciez przyjmowanie maski to Nasza specjalnosc

familiar_feeling to z tym sklepem to bardzo przykry przyklad ale dobrze to znam. Wiele takich zachowan wynika stad, ze w kazdej sytuacji sie oceniamy, porownujemy.
Piszesz "ale jeszcze jak nie znałam problemów z alkoholem w rodzinie" - to znaczy gdy nie mialas jeszcze swiadomosci tego, czy jeszcze nie bylo w domu?
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-26, 06:26   #602
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

aliszja.p - ja nie chodze na terapię
koKOro - nie, tzn, wszystkie problemy się zaczęły jak miałam ok 12 lat? Może wcześniej ale wtedy zaczęłam to dostrzegać. Pierwsza awantura i takie tam... W sumie okres dojrzewania, tak bardzo kluczowy dla dziewczynek Jeszcze przed tym miałam duże problemy jeśli chodzi o kontakt z ludźmi. Nigdy nie byłam w centrum uwagi - tylko na uboczu.
Słyszałyście o przypadku tej dziewczynki z Gdańska? Która powiesiła się , bo była szykanowana przez rówieśników? Właśnie jej sytuacja dosyć przypomina mi moją syuacją sprzd tych dobrych kilku lat.
No a później to już było z górki(czyli tak jak u każdego... No może przesadzam, bo moja sytuacja była o tyle dobra, że przynajmniej przez pierwsze lata życia moja rodzina była "normalna". Oczywiście bez urazy proszę-wszyscy przezywamy jednak mniej więcej to samo )
Ach, maski o nasza specjalność - bardziej się zgodzić nie mogę. Z wiadomych powodów mam awersję do placówek szkolnych , ale jednak
TAM jestem weselsza... Itp, itd.
Koniec użalania się Muszę się pochwalić, że już trochę lżej mi nieść ten ciężar obowiązków na swoich barkach. Dzięki Wam i tż... Co będzie to będzie, teraz, póki mam jeszcze siłę, to muszę skorzystać z życia...
Pozdrawiam, życzę miłego dnia
Dziękuję
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-26, 17:59   #603
aliszja.p
Raczkowanie
 
Avatar aliszja.p
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
aliszja.p dlatego o tym, ze chodze nie mowie nikomu. Wiedza tylko hmm ze 3 osoby, moze 4. W tym moj TŻ i moje dwie Przyjaciolki. Dla mnie podstawa jest nie mowic rodzinie. Totalnie byloby to dla nich niezrozumiale w koncu w rodzinie alkoholowej funkcjonuje system zaprzeczen - nikt nie ma problemu, a tym bardziej o niczym sie nie mowi.
Co do tego co powiedzieliby znajomi, musisz sie liczyc z tym, ze oni nie sa w stanie zrozumiec Twojego problemu i ich zdanie tu jest najmniej wazne. Liczysz sie Ty. Oni zapewne na codzien widza Cie pogodna, usmiechnieta, nie podejrzewaja jakie masz problemy lub jak one na Ciebie wplywaja. Przeciez przyjmowanie maski to Nasza specjalnosc
Kokoro- bardzo bym chciała iść na tą terapię Ale w tej samej poradni za jakiś czas, będę chodzić do logopedy na terapię, więc chyba najpierw tam załatwię sprawę...ale potem czemu nie A jak to jest na początku ? I mam się zapisać do zwykłego psychologa ? pozdrawiam

Cytat:
Napisane przez daigee Pokaż wiadomość
jestem pewna, że jeśli tylko BĘDZIECIE CHCIAŁY MOCNO-MOCNIUTKO-Z-CAŁEGO-SERDUSZKA zmienić się i posłać tą cholerną blokadę w diabły to DACIE RADĘ!
kolejny raz do znudzenia to napiszę: dużo daje rozmowa i zrozumienie ze strony drugiej osoby. ale nawet nie zdajemy sobie sprawy ile drzemie w nas samych wewnętrznej siły. dopóki nie znajdziemy się w potrzebie, by tej siły użyć.

mnie się udało uchodzę teraz za jedną z najbardziej uczuciowych dziewczyn w kręgu znajomych i rodziny i jest cudownie - przytulam i całuję kiedy tylko mam na to ochotę.
jeszcze nie znalazł się ten szczęśliwiec TŻ (tzn ja jestem zbyt wybredna jeśli chodzi o facetów i uczę się na błędach) ale gdy w końcu się zdecyduję na jakiegoś, to będę musiała uważać by nie zagłaskać biedaczka na śmierć
A Ty chodziłaś na terapię ?

Edytowane przez Pomadka
Czas edycji: 2006-10-29 o 22:48 Powód: Post pod postem. Istnieje opcja EDYCJI/MULTICYTOWANIA proszę z nich korzytać.
aliszja.p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-26, 21:36   #604
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

aliszja.p u mnie w miescie jest poradnia dla uzaleznionych i wspoluzaleznionych i moja terapeutka wlasnie tym sie zajmuje. Nie jest ogolnym psychologiem tylko typowo od DDA i uzaleznien i mysle, ze ktos taki bardziej zna problem. Jesli u Ciebie nie ma takiej poradni to mozesz sprobowac do psychologa. Musisz sie dobrze zorientowac, moze wpisz w wyszukiwarke nazwe poradni i swoje miasto moze cos wyskoczy

EDIT: jeszcze jedno - widze, ze jestes pozytywnie nastawiona do terapii, bardzo fajnie bo jest to niewatpliwie duza szansa. Ale tez musisz sobie zdawac sprawe z tego, ze jest to ciezki kawalek chleba, nie zawsze wyjdziesz z niej usmiechnieta (bo jakby nie patrzec nie na tym to polega). Sa osoby, ktore rezygnuja, ktore nie widza sensu itp. Ale mysle, ze trzeba probowac!
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie

Edytowane przez koKOro
Czas edycji: 2006-10-26 o 21:43 Powód: dopisek
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-27, 20:44   #605
aliszja.p
Raczkowanie
 
Avatar aliszja.p
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
aliszja.p u mnie w miescie jest poradnia dla uzaleznionych i wspoluzaleznionych i moja terapeutka wlasnie tym sie zajmuje. Nie jest ogolnym psychologiem tylko typowo od DDA i uzaleznien i mysle, ze ktos taki bardziej zna problem. Jesli u Ciebie nie ma takiej poradni to mozesz sprobowac do psychologa. Musisz sie dobrze zorientowac, moze wpisz w wyszukiwarke nazwe poradni i swoje miasto moze cos wyskoczy

EDIT: jeszcze jedno - widze, ze jestes pozytywnie nastawiona do terapii, bardzo fajnie bo jest to niewatpliwie duza szansa. Ale tez musisz sobie zdawac sprawe z tego, ze jest to ciezki kawalek chleba, nie zawsze wyjdziesz z niej usmiechnieta (bo jakby nie patrzec nie na tym to polega). Sa osoby, ktore rezygnuja, ktore nie widza sensu itp. Ale mysle, ze trzeba probowac!


No właśnie jestem pozytywnie nastawiona, tylko nie wiem co z tego wyjdzie..w ogóle myślę, że nie mam dużego problemu, bo mój problem tak jakby się skończył..mój tata wyjechał na całe 2 miesiące niedługo przyjedzie, a potem jedzie na 3 miesiące za granicę ( do pracy ) Więc wydaje mi się, że mu zależy na rodzinie..ostatnio w ogóle nie pił.
Tylko mam takie problemy jesli chodzi o kontakty z ludźmi a po za tym jest w porządku, mam tylko małą rysę przez alkoholizm mojego taty..moze po prostu isc do psychologa i tylko powiedziec mu ze np. " trudno mi się dogadać z ludźmi, jestem mało komunikatywna " W tym moze mi pomóc psycholog?
I co w czasie takiego spotkania z psychologiem doprowadza do łez i nie jest wesoło ?
aliszja.p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-27, 21:42   #606
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Ze swojej strony napisalam juz wiele, mysle, ze czas na tym skonczyc moje wywody na temat terapii. Zrobisz jak zechcesz

pozdrawiam
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-10-27, 22:01   #607
aliszja.p
Raczkowanie
 
Avatar aliszja.p
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
Ze swojej strony napisalam juz wiele, mysle, ze czas na tym skonczyc moje wywody na temat terapii. Zrobisz jak zechcesz

pozdrawiam
Dobrze
Chociaż trudno mi się odnaleźć w nowej sytuacji i ciężej podjąć wybór. No ale muszę sobie sama radzić.
dziekuje kokoro i tak duzo pomogłaś
aliszja.p jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-10-29, 18:46   #608
giganciara
Rozeznanie
 
Avatar giganciara
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Palermo
Wiadomości: 827
GG do giganciara
Dot.: Dda

Prześledziłam cały wątek.
Nie, nie jestem DDA, ale wokół mnie jest wiele ludzi z tym problemem. Załuję, że nie zrobiłam czegoś więcej. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić co to znaczy, co musiałyście czuć. Obok mnie mieszkało małżeństwo, wielodzietne. Najstarsza była 10 letnia dziewczynka. Najmłodsze dziecko miało kilka miesięcy. Pamiętam jak zamknęli dzieci w domu i poszli do baru, niemowlę było wtedy chore. Ta najstarsza uciekła wtedy przez okno, w piżamie i na boso biegła po drodze do baru po matkę, bo dziecko miało prawie 40 st gorączki.

Nie jmogę sobie tego nawet wyobrazić. Jesteście bardzo dzielne dziewczyny. Naprawdę.
__________________
giganciara

"uczę się sztuki życia, hip-hop to mój sensei.."


giganciara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-02, 08:10   #609
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

dziekujemy giganciara za te słowa to sa faktycznie trudne sprawy.


HALO DZIEWCZYNY!!!
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-02, 08:59   #610
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Chyba lepiej u nas, że tak mało piszemy, co?
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-02, 10:10   #611
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Możliwe że lepiej, albo każda z nas w jakiś sposób chce odciąć się od problemu.
Ja swoje żale wylałam tutaj i naprawdę to mi pomogło. Czuję się o wiele lepiej. Już nie jestem sama z tym problemem.
Ale już wiem co zrobię, żeby wątek i tym razem nam nie spadał. Za każdym razem, jak będę się logować na Wizaż (no, jeśli zdarzy się kilka razy dziennie to raz) coś napiszę. Choćbym miała wstawić samą emotikonę.
Pozdrowionka dziewczyny.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-11-03, 14:24   #612
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Witam Dziewczynki

kroofk@ bardzo szlachetne postanowienie

ogolnie to mozna by pisac co u Nas ogolnie, nie koniecznie o zlych rzeczach. O Naszych zamiarach, planach, o zmianach.

Ja na przyklad zbieram sie do odchudzania, musze zgubic 5-6 kg. Mam zamiar troche sie zmienic
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-03, 15:10   #613
aliszja.p
Raczkowanie
 
Avatar aliszja.p
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: stąd widzę Odrę :)
Wiadomości: 132
Dot.: Dda

A u mnie jest jeszcze gorzej...
Mój tata już dawno nie pił,az tu nagle wczoraj uchlał się jak świnia, zaczął kłócić się z mamą..moja mama planowała zrobić remont, kupiła tapetę i w ogóle zrobiła porządek w pokoju tam gdzie miał być remont ( a tam śpi mój tata ) Jak on to usłyszał zrobił wielką awanturę i powiedział, ze zadnego remontu nie będzie. Nienawidzę go !!!!!!!
A dzisiaj też jest pijany ( nie tak bardzo ale wstawiony ) i przyszedł z małą dziewczynką ( córka jego koleżanki ) i własnie jej pilnuje...niech się zajmie lepiej swoimi dziećmi
__________________
Miłość cierpliwa jest...to ja sobie poczekam
aliszja.p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-03, 15:47   #614
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

A u mnie zaczęły się już nawet kłótnie, jak jest trzeźwy. Mój to powinien iść nie tyle na leczenie alkoholowe, co psychiatryczne.
Ja też od swoich urodzin postanowiłam się zmienić. Narazie mi to idzie. Jak długo, zobaczymy.
Chcę oduczyć się bycia ZBYT odpowiedzialną za osoby, z którymi przebywam. Przez to czuję, że zaprzepaściłam coś ważnego w życiu. Mam taką cichą nadzieję, że dostanę drugą szansę, żeby dopiąć celu. Bo nie chciałabym odpuszczać.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-04, 14:51   #615
asia_z
Zakorzenienie
 
Avatar asia_z
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 9 155
Dot.: Dda

a ja tak dawno już nie pisałam w tym wątku... ale to nie znaczy, że zapomniałam czytam Was na bieżąco i mam nadzieję, że będzie tak jak u mnie... coraz lepiej.. od października tata zmienił prace i zero alkoholu cieszy mnie to bardzo, i chciałabym, żeby tak już było zawsze, ale jakoś strach pozostaje...
__________________
asia_z jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-04, 15:59   #616
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez asia_z Pokaż wiadomość
ale jakoś strach pozostaje...
Bo strach niestety będzie tkwił w nas już zawsze; czasem go zepchniemy na dalszy plan, ale jednak będzie.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-04, 21:20   #617
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kroofk@ Pokaż wiadomość
Bo strach niestety będzie tkwił w nas już zawsze; czasem go zepchniemy na dalszy plan, ale jednak będzie.
Nie chciałam wracać do tego wątku.. Właśnie coś mnie tknęło, przeczytałam kilka wypowiedzi i już mi się łezka w oku kręci..

Podczas awantury wykrzyczałam ojcu że nienawidzę go, że ciągle tylko chla, że dla niego liczy się tylko alkohol.. nie odezwał się słowem przez 2 dni aż kazał mi dać psom jeść..
Ines-ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-04, 22:06   #618
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

asia_z: cieszę się miejmy nadzieję, że tak już będzie na zawsze
Ines-ka: niestety czasem prawda w oczy kole...

u mnie kicha...
dziewczyny jak to jest, potrzebne jest skierowanie do psychologa? wiem, że czeka się strasznie długo, ale czy można sobie pójść tak z ulicy i się zapisać na listę? macie jakieś doświadczenia z tym?
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-04, 22:12   #619
hecate
Zakorzenienie
 
Avatar hecate
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 9 232
GG do hecate
Dot.: Dda

ja...

kiedys to bylo ok... wiem... ale nie dopuszczam do siebie. na codzien nie ogladam. tatus nie mieszka tu i tak. tatus lubi alkohol. bardzo.

Teraz - ojciec to alkoholik - elegancki alkoholik. nie robi burd, nie bije, nigdy nie uderzyl - raczej sie obrazal jesli juz byl i ciche dni.

Do tej pory tatus jest rzadko a ja?

Ja dostaje szalu na alkohol - jak moj M. na imprezie wypije i jest uhahany ja dostaje szalu trzaskam drzwiami, kloce sie.. jak widze piwo w moim i M. domku zbyt czesto... dol... dol...

Nie moj M. nie moze sie napic ot tak bo ja mam lek a on woli mnie nie denerowac.

Nie pije - jako malolata nastolata napilam sie ze znajomymi ostanio nie pije nawet jesli znajomi pija. Kiedy zdarza mi sie napic lampke wina dretwieja mi kosci - uczulenie albo psychiczna blokada.
hecate jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-11-05, 17:36   #620
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Ines-ka Pokaż wiadomość
Podczas awantury wykrzyczałam ojcu że nienawidzę go, że ciągle tylko chla, że dla niego liczy się tylko alkohol
Ja kiedyś swojemu że szkoda, że przeżył (miał bardzo poważny wypadek).
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-06, 15:00   #621
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

ja się zastanawiam -czy oni nie słysza co się do nich mówi? nie rozumieją? czy jak? Jakby mi któraś osoba z rzędu powiedziała, że mam problem to bym się trochę chociaż nad sobą zastanowiła.
hecate - wiem co czujesz, bo ja też znam ten "elegancki alkoholizm"... :/ nie ma burd, ani nic takiego. No może co roku w święta, w które zawsze "trza się zachlać do upadłego". Nienawidzę świąt, oj jak ich nienawidzę, nawet nie potraficie sobie tego wyobrazić ...........
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-06, 18:10   #622
justme
Przyczajenie
 
Avatar justme
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: środek Mazowsza
Wiadomości: 16
Dot.: Dda

No ja też nie lubię świąt. W tamtym roku były okropne, jedliśmy kolację z bratem i mamą w kuchni, sami a ojciec leżał pijany w pokoju. Bez żadnych prezentów itp. Choinka stała chyba tylko dlatego, bo zmusiłam się żeby ją ubrać, choć tego nie lubię.

1 listopada byłam u wujostwa. I myślałam, że zwariuje. Nie mogłam patrzeć na ta normalną rodzinę. Kuzyni ze swoimi TŻami, dwoje po ślubie (z małym berbeciem, który chciał żebym z nim oglądała bajki, a ja wogóle jakoś nie umiem się zachowywać w towarzystwie dzieci, chyba się ich boję ) i jeden z dziewczyną. Wszyscy mieli o czym gadać tylko ja się nie odzywałam i błagała, żeby się o nic nie pytali. Kurcze nie lubie takiego udawania, że wszystko w porządku, a drugiej strony cieszyłam się, że pojechałam, żeby chociaż mieć namiastkę takiego domu.

co do tego czy nie rozumieją co się do nich mówi, no chyba nie w końcu alkoholizm to choroba. Ale powiem wam szczerze, że mnie to samej nie przekonuje. Nawet jakny przestał pić to bym mu nie wybaczyła.

PS. witam nowe twarze
justme jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-06, 21:42   #623
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
ja się zastanawiam -czy oni nie słysza co się do nich mówi? nie rozumieją? czy jak? Jakby mi któraś osoba z rzędu powiedziała, że mam problem to bym się trochę chociaż nad sobą zastanowiła.
hecate - wiem co czujesz, bo ja też znam ten "elegancki alkoholizm"... :/ nie ma burd, ani nic takiego. No może co roku w święta, w które zawsze "trza się zachlać do upadłego". Nienawidzę świąt, oj jak ich nienawidzę, nawet nie potraficie sobie tego wyobrazić ...........
Słyszą, nie słyszą - mają to gdzieś.
Co do nienawidzenia świąt - potrafimy sobie wyobrazić, przynajmniej ja. Bo ja też ich nienawidzę. Od momentu kiedy "dzięki" niemu nie mieliśmy Wigilii. Spał zachlany...
Jeszcze coś mruczał chamskiego pod nosem, jak się go budziło. Dałyśmy wtedy sobie z mamą spokój. Ale od tej pory nie znoszę świątecznego okresu.
Cytat:
Napisane przez justme Pokaż wiadomość
No ja też nie lubię świąt. W tamtym roku były okropne, jedliśmy kolację z bratem i mamą w kuchni, sami a ojciec leżał pijany w pokoju. Bez żadnych prezentów itp. Choinka stała chyba tylko dlatego, bo zmusiłam się żeby ją ubrać, choć tego nie lubię.

1 listopada byłam u wujostwa. I myślałam, że zwariuje. Nie mogłam patrzeć na ta normalną rodzinę. Kuzyni ze swoimi TŻami, dwoje po ślubie (z małym berbeciem, który chciał żebym z nim oglądała bajki, a ja wogóle jakoś nie umiem się zachowywać w towarzystwie dzieci, chyba się ich boję ) i jeden z dziewczyną. Wszyscy mieli o czym gadać tylko ja się nie odzywałam i błagała, żeby się o nic nie pytali. Kurcze nie lubie takiego udawania, że wszystko w porządku, a drugiej strony cieszyłam się, że pojechałam, żeby chociaż mieć namiastkę takiego domu.

co do tego czy nie rozumieją co się do nich mówi, no chyba nie w końcu alkoholizm to choroba. Ale powiem wam szczerze, że mnie to samej nie przekonuje. Nawet jakny przestał pić to bym mu nie wybaczyła.

PS. witam nowe twarze
Ja też BARDZO dziwnie, tak nijako czuję się w towarzystwie (czyt. rodzinie) gdzie nie ma awantur. Zwykle jak widzę tą radość bijącą od nich, jak każdy w stosunku do każdego jest miły, to chce mi się płakać.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2006-11-07, 07:50   #624
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

kroofk@ - dobrze, że się rozumiemy...

a święta już niedługo i kombinuję jakby się tu od nich wymigać. Ale zapewne nic z tego.
Dziś przede mną ciężki dzień... Ale czuję się o dziwo w miarę dobrze, aż nieswojo :P
Pozdrawiam
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 09:04   #625
Mrrau
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 103
GG do Mrrau
Dot.: Dda

Też jestem DDA.
Póki co wszystkie wypowiedzi przeczytałam bardzo pobieżnie, ale i tak widzę w nich mnóstwo podobieństw do mojej rzeczywistości. De facto w większości pozostawionej już za sobą.
Święta mnie przerażały i szczerze ich nienawidziłam. Nie trzeba wiele mówić, działo się podobnie jak u Was. Do tej pory mierżą mnie świąteczne piosenki z Radia Zet, a Sylwester kojarzy mi się z ponurym staniem na podwórku z kieliszkiem lodowatego szampana w ręce, patrzeniem na żałosne miejscowe fajerwerki i zastanawianiem się, kiedy w końcu zacznie się coroczna awantura.

Z czasem sytuacja się zmieniła. Wyjechałam z domu rodzinnego. W rodzinie zdarzyło się kilka tragedii, zaczęło mnóstwo kłótni, jedna sprawa skończyła się w sądzie. To długi, męczący temat i nie ma sensu go tutaj rozwijać. Chcę tylko powiedzieć, że z tych wszystkich wielogodzinnych sądowych potyczek pamiętam tylko jedno - uczucie wielkiej, szczerej satysfakcji kiedy stanęłam przed sądem i zaprzeczyłam całemu wizerunkowi "wiernego, oddanego, niepijącego męża" który kreował. Powiedziałam wszystko, słuchając jak sapie ze złości półtora metra obok. I było mi z tym wspaniale.
A wychodząc z sali pomyślalam, że w życiu wszystko wraca. Kiedy byłam mała, obiecywałam sobie, że nie zapomnę i się zemszczę.

Teraz staram się wyciszyć i zająć własnym życiem. Nie kontaktuję się z ojcem. Nie wie gdzie mieszkam i co robię. Sprawę w sądzie przegraliśmy. Teraz za dużo we mnie agresji i frustracji, żeby cokolwiek osiągnąć. Mam świadomość, że po tym wszystkim co zrobił rodzinie chciałabym go tylko zniszczyć - a próby zniszczenia jego wyniszczyłyby mnie.

Czasami wysyła mi maile, bo tylko tyle może zrobić. Pisze, że się martwi i pyta, co się ze mną dzieje. Niedawno odwiedziłam go bez zapowiedzi. Na mój widok jego nowa żona zamknęła wszystkie drzwi i okna. Kiedy w końcu ktoś otworzył, wezwali policję i oskarżyli mnie o wtargnięcie do ich domu. Do mojego domu. Chociaż mój jest on już tylko pod względem prawnym.

Może powiecie, że jestem okrutna. Ale jedyne co teraz potrafię to odciąć się od niego i starać wyhamować gniew.

Edytowane przez Mrrau
Czas edycji: 2006-11-07 o 10:02
Mrrau jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 09:56   #626
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Witaj Mrrau.
Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
kroofk@ - dobrze, że się rozumiemy...

a święta już niedługo i kombinuję jakby się tu od nich wymigać. Ale zapewne nic z tego.
Dziś przede mną ciężki dzień... Ale czuję się o dziwo w miarę dobrze, aż nieswojo :P
Pozdrawiam
To życzę powodzenia w tym dniu.
Ja co roku przeżywam katusze na Wigilii. A to dlatego, że nie chcę robić przykrości mojej mamie i siadam z nim i z mamą do stołu, co jeszcze da się przeżyć. Najgorsze jest łamanie się opłatkiem. Wtedy to tylko chce mi się .
Cytat:
Napisane przez Mrrau Pokaż wiadomość
Z czasem sytuacja się zmieniła. Wyjechałam z domu rodzinnego. W rodzinie zdarzyło się kilka tragedii, zaczęło mnóstwo kłótni, jedna sprawa skończyła się w sądzie. To długi, męczący temat i nie ma sensu go tutaj rozwijać. Chcę tylko powiedzieć, że z tych wszystkich wielogodzinnych sądowych potyczek pamiętam tylko jedno - uczucie wielkiej, szczerej satysfakcji kiedy stanęłam przed sądem i zaprzeczyłam całemu wizerunkowi "wiernego, oddanego, niepijącego męża" który kreował. Powiedziałam wszystko, słuchając jak sapie ze złości półtora metra obok. I było mi z tym wspaniale.
A wychodząc z sali pomyślalam, że w życiu wszystko wraca. Kiedy byłam mała, obiecywałam sobie, że nie zapomnę i się zemszczę.

Teraz staram się wyciszyć i zająć własnym życiem. Nie kontaktuję się z ojcem. Nie wie gdzie mieszkam i co robię. Sprawę w sądzie przegraliśmy. Teraz za dużo we mnie agresji i frustracji, żeby cokolwiek osiągnąć. Mam świadomość, że po tym wszystkim co zrobił rodzinie chciałabym go tylko zniszczyć - a próby zniszczenia jego wyniszczyłyby mnie.
Może powiecie, że jestem okrutna. Ale jedyne co teraz potrafię to odciąć się od niego i starać wyhamować gniew.
U mnie też jedna sprawa zakończyła się w sądzie. I to zupełnie niedawno. Szczerze - to prawie nic to nie zmieniło. Ale po tym moja niechęć do niego pogłebiła się jeszcze bardziej. Dlaczego?? Dlatego, że na sprawie chciał zrzucić całą winę na mnie. Że wszystko, co dzieje się w domu, jest przeze mnie. Najgorsze, że wtedy było mi tak strasznie ciężko i nie miałam w nikim wsparcia... No i oczywiście z siebie chciał zrobić męczennika, a z nas jakieś hetery, twierdził że nie pije, że tylko od czasu do czasu i takie tam; nie chce mi się już nawet o tym pisać.
Ma wyrok, a co jedyne się zmieniło to to, że ma mieć kuratora. To jest cała kara.

Tak kiedyś naszła mnie refleksja (podejrzewam że to przez to, że mojemu bratu niedawno urodziła się córcia).
Gdybym kiedyś zaszła w ciążę chyba musiałabym się wyprowadzić z domu. Bałabym się, że przez stres, strach, nerwy lub coś innego mogłabym poronić. A tego NIGDY w życiu bym mu nie wybaczyła. I wtedy nawet "służbowa" rozmowa nie miałaby z nim miejsca.
Ale póki co na to się nie szykuje.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 14:29   #627
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

Współczuję Wam tego ciągania po sądach... Uzewnętrzniać swoje najgorsze przeżycia żeby później być zgorzkniałym i sfrustrowanym. Nie bierzcie tego jakoś do siebie, że się wywyższam czy coś takiego... Sama dobrze wiem co to frustracja i zgorzkniałość
Mrrauu - kiedyś już o tym było w tym wątku i wiele dziewczym stwierdziło, że u nich gniew czy nienawiść do rodzica przeważają nad miłością, a nawet są jedynymi uczuciami. Tak więc nie jesteś samajeśli Cię to pociesza...
kroofk@ - i życzę Ci żebyś jak najszybciej sobie ułożyła życie ja dzieci nie planuję i nie chcę mieć... Może mi się odmieni, może bluźnię, bo tyle osób była podpisało cyrograf, byleby mieć dziecko... Może kiedyś się okaże , że jestem niepłodna i będę gorzko żałować wypowiedzianych słów? Ale chyba jestem zbytnią egoistką... Jak już się wyprowadzę, to będę brać życie pełnymi garściami....
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 15:30   #628
Mrrau
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 103
GG do Mrrau
Dot.: Dda

Droga Familiar, właściwie to mnie to bardziej przygnębia niż pociesza (mam na myśli, że jest nas więcej). Aczkolwiek w chwili obecnej osiągnęłam już pewną subtelną równowagę - nic w tych kwestiach szczególnie mnie nie smuci ani nie cieszy. Fakt, że rozwodzić się nad dziejową niesprawiedliwością mogłabym się latami. Ale czy to coś da? Nic.
W kwestiach rodzinnych schowałam się do skorupy i słyszę tylko, jak od czasu do czasu się od niej coś odbija. Większość własnych rozmyślań wykopuję z niej od razu - już wystarczająco się na ten temat namyślałam. Fakt, że czasem jest trudno. Dostaję maila i przez parę godzin siedzi mi to gdzieś w podświadomości, gryzie, dusi i potem śni się po nocach. Ale trudno, nic nie jest doskonałe - nawet moja mała skorupka.

Zawsze starałam się uważać, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny, a każde doświadczenie (zwłaszcza ciężkie) uczy nas życia i jednocześnie wzmacnia. Ludzie po takich przejściach najczęściej mają w sobie o wiele więcej mądrości, niż ci bez nich - o ile się nie poddadzą.
Nigdy nie będę w stanie sobie wyobrazić, jak wielkie zaległości w radzeniu sobie z życiem bym miała, gdyby nie to wszystko co się stało. Daleko mi do wdzięczności losowi, ale na pewno nie czuję się przez niego przeklęta.
I wiem na pewno, że wszystkie kobietki z tego tematu są naprawdę wyjątkowe. Właśnie dzięki temu, czego mogły się od życia nauczyć.

I jeszcze jedno, Fam - nie jestem zgorzkniała, a frustrację budzą się we mnie tylko w tej jednej kwestii. Ale jak to się mówi - "kto nie zaznał goryczy ni razu"... Wiesz, przeważnie udaje mi się być całkiem szczęśliwą osobą

Edytowane przez Mrrau
Czas edycji: 2006-11-07 o 20:31
Mrrau jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 20:01   #629
familiar_feeling
Raczkowanie
 
Avatar familiar_feeling
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 44
Dot.: Dda

ciesze się , że przeważnie jesteś szczęśliwa świecisz przykładem w tym wątku
familiar_feeling jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2006-11-07, 22:06   #630
kroofk@
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 870
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez familiar_feeling Pokaż wiadomość
kroofk@ - i życzę Ci żebyś jak najszybciej sobie ułożyła życie ja dzieci nie planuję i nie chcę mieć... Może mi się odmieni, może bluźnię, bo tyle osób była podpisało cyrograf, byleby mieć dziecko... Może kiedyś się okaże , że jestem niepłodna i będę gorzko żałować wypowiedzianych słów? Ale chyba jestem zbytnią egoistką... Jak już się wyprowadzę, to będę brać życie pełnymi garściami....
Dzięki.
Być może Ci się zmieni. Mnie chęć na posiadanie zmieniała się jak chorągiewka na wietrze. Ale to tylko przez jakiś czas.

Mrrau - jest nas sporo, fakt faktem.
Cytat:
Napisane przez kroofk@ Pokaż wiadomość
Acka
aliszja.p
Allen15
Anamnezis
Annyah
Apiska
asiorro
asia_z
Audacieux
ave_girl
Buena Dzidzia
ChemicalRomance
daigee
dda
dioska
Divine18
dominisia21
doduŚ
Edycia15
ending
familiar_feeling
FrAnKy_PuNky
glamkitten
Greenpeace
hecate
Ines-ka
joan
judyta96
justme
justyna_dt
KATESIA
kulbit
koKOro
kroofk@
kropka75
lacrimaa
Lavie
lejka
***luna
Maniwa
meesha
megi b
Mili_
mikuszka
Mrrau
Mysia_
naatalia
Nadin
natka294
nelka26
nikt ważny
PopiołyFeniksa
Schatzsi
selfish
Sweet_21
sylweczka
szkubana
Unknowgirl
venuss1
viconiaa
vivian
Vivien
*Vivi*
wikakika
witch_18
Wisienki
wskazówka
zołziak

poprawka - 68 osób. Pogrubione – osoby, które wypowiadały się po zrobieniu listy.
__________________
Przegrałam swój najlepszy czas...
MARZENIA I MIŁOŚĆ BOLĄ...

kroofk@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:27.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.