Dda - Strona 65 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-07-23, 21:33   #1921
Cloveer
Rozeznanie
 
Avatar Cloveer
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 565
Dot.: Dda

Surimi widzisz... u mnie jest odwrotnie... to ojciec jest "górą" jest bardzo silny, a mama drobna i nie ma siły go odepchnąć. Zawsze ja staję w obronie mamy.
Raz przyszedł po %, wybuchła kłotnia o byle co... po prostu szukał zaczepki. Wylał wtedy rosół do zlewu i mięsem rzucił na podłogę, po czym poszedł do pokoju i położył sie na łóżku
Mama zamknęłam drzwi od kuchni by wymieść mięso i ja do mamy powiedziałam by się odsunęła od drzwi ja to zrobię i w tym momencie ojciec z wielką siłą otworzył je... ja nawet nie chce myśleć co by było gdybym mamie nie kazała się odsunąć
Ostatnią awanturę zrobił z jakieś 1,5 m-ce i po niej straciłam telewizor w pokoju. Roztrzaskał go o podłogę, później rozbił ławę szklaną...
Następnego dnia dopiero zobaczył co zrobił, bo on nic nie pamiętał
__________________
"Najgorsza rzecz w życiu kobiety to czekanie, aż mężczyzna rozumu nabierze."
Cloveer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-23, 23:26   #1922
KittenFromHeaven1989
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 888
Dot.: Dda

cloveer - skad ja to znam bardzo Ci wspolczuje,wiem co przezywasz.. ja dziekuje Bogu ze juz mam z tym spokoj,choc dopiero od niedawna..
KittenFromHeaven1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-23, 23:49   #1923
och
Rozeznanie
 
Avatar och
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 763
Dot.: Dda

Cześć dziewczyny. Dawno nie pisałam. Moja mamusia właśnie siedzi w swoim pokoju ze szklanicą, ryczy i słucha muzyki. Może to nie jest tak drastyczny obraz, jakie wy opisujecie (swoją drogą ja bym się nie wahała iść do sądu czy na policję za takie bicie jak opisujecie). Szczerzę wam współczuję. U mnie co prawda rzadko dochodzi do rękoczynów, ale matka (chyba tak będę na nią mówić) rozwala mnie psychicznie...Kiedy jest pijana mówi mi takie rzeczy, że pomimo iż wiem, że na drugi dzień nie bęzie ich pamiętać to jednak boli jak cholera. Poza tym alkohol już chyba przeżarł jej mózg bo nawet jak jest trzeźwa to jest niezrównoważona, nerowowa i kłóci się o byle co. Jestem teraz w wakacje w domu bo chiałam z nią pobyć (idiotka ze mnie), a ona mi ciągle wypomina, że się ze mną dusi, że jestem potworem, że ją kontroluję, że jej nie daję żyć! Dotarło do mnie, żę to już nie mój dom bo jestem w nim niechciana. Moja matka ma mnie dośc, chociaż to ona robi mi krzywdę. ZAwsze czułam się niechcianym dzieckiem...Jednak powiedziałam Tżtowi o moim problemie, jest mi z tym lżej bo mogę mu się zwierzyć. I marzę jużo własnym domu...
och jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 07:24   #1924
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Cloveer Pokaż wiadomość
Surimi widzisz... u mnie jest odwrotnie... to ojciec jest "górą" jest bardzo silny, a mama drobna i nie ma siły go odepchnąć. Zawsze ja staję w obronie mamy.
Raz przyszedł po %, wybuchła kłotnia o byle co... po prostu szukał zaczepki. Wylał wtedy rosół do zlewu i mięsem rzucił na podłogę, po czym poszedł do pokoju i położył sie na łóżku
Mama zamknęłam drzwi od kuchni by wymieść mięso i ja do mamy powiedziałam by się odsunęła od drzwi ja to zrobię i w tym momencie ojciec z wielką siłą otworzył je... ja nawet nie chce myśleć co by było gdybym mamie nie kazała się odsunąć
Ostatnią awanturę zrobił z jakieś 1,5 m-ce i po niej straciłam telewizor w pokoju. Roztrzaskał go o podłogę, później rozbił ławę szklaną...
Następnego dnia dopiero zobaczył co zrobił, bo on nic nie pamiętał
nie wyobrazam sobie przemocy fizycznej w domu ale czasami ta psychiczna tak bardzo boli...a co do pamieci to alkoholicy raczej nie sa w stanie pamietac o tym co robia a jak zobaczyl ten telewizor to co powiedzial bylo mu chociaz wstyd??
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 12:37   #1925
Cloveer
Rozeznanie
 
Avatar Cloveer
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 565
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Surimi Pokaż wiadomość
nie wyobrazam sobie przemocy fizycznej w domu ale czasami ta psychiczna tak bardzo boli...a co do pamieci to alkoholicy raczej nie sa w stanie pamietac o tym co robia a jak zobaczyl ten telewizor to co powiedzial bylo mu chociaz wstyd??
na pewno było mu wstyd, ale nic nie powiedział.
To ja mu powiedziałam, że jak już go rozwalił to chociaż mógłby pozbierać
i tak też zrobił
__________________
"Najgorsza rzecz w życiu kobiety to czekanie, aż mężczyzna rozumu nabierze."
Cloveer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 13:18   #1926
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Cloveer Pokaż wiadomość
na pewno było mu wstyd, ale nic nie powiedział.
To ja mu powiedziałam, że jak już go rozwalił to chociaż mógłby pozbierać
i tak też zrobił
niech ci nowy kupi
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 15:39   #1927
Blonde_Stranger
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 543
Dot.: Dda

Dziewczyny,nie wiem czy mogę się do was przyłączyć?

Rzecz w tym że moi rodzice nie są alkoholikami. Ale jest nim mój wujek,najbliższy wujek bo brat mojej mamy,wychowywałam się z nim w jednym mieszkaniu. Przeżywałam horror przez wiele lat. Każdy dzień był przepełniony strachem,wracając do domu ze szkoły zamykałam się w pokoju lub łazience i czekałam aż przyjdzie ktoś do domu,panicznie bałam się być z nim sama. Po alkoholu był agresywny,męczący,obleśny ,żałosny. Byłam świadkiem wielu strasznych awantur i wielu okropnych rzeczy których nigdy nie zapomnę. Kładąc się spać modliłam się by nic nam nie zrobił. Zniszczył psychicznie moją babcię i robi to do tej pory mimo że uciekliśmy od niego do innego mieszkania... czuję do niego ogromny żal jednocześnie wiedząc że nie ma dla niego już żadnej nadziei. Nie wiem czy są jeszcze dni kiedy jest trzeźwy. Nadal jest na utrzymaniu mojej biednej babci bo nikt nie chce go zatrudnić i wcale się nie dziwię. Jest okropnym,żałosnym pasożytem którym się brzydzę. Nienawidzę go za wszystko co robił wobec mojej rodziny i za krzywdę jaką robi mojej babci która jest wspaniałą,dobrą osobą i nigdy na to nie zasługiwała. Utożsamiam się całym sercem z DDA i mam nadzieję że mnie przyjmiecie...
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=544787

pozbędę się Noa Cacharel 95 ml!
Blonde_Stranger jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 15:55   #1928
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Blonde_Stranger Pokaż wiadomość
Dziewczyny,nie wiem czy mogę się do was przyłączyć?

Rzecz w tym że moi rodzice nie są alkoholikami. Ale jest nim mój wujek,najbliższy wujek bo brat mojej mamy,wychowywałam się z nim w jednym mieszkaniu. Przeżywałam horror przez wiele lat. Każdy dzień był przepełniony strachem,wracając do domu ze szkoły zamykałam się w pokoju lub łazience i czekałam aż przyjdzie ktoś do domu,panicznie bałam się być z nim sama. Po alkoholu był agresywny,męczący,obleśny ,żałosny. Byłam świadkiem wielu strasznych awantur i wielu okropnych rzeczy których nigdy nie zapomnę. Kładąc się spać modliłam się by nic nam nie zrobił. Zniszczył psychicznie moją babcię i robi to do tej pory mimo że uciekliśmy od niego do innego mieszkania... czuję do niego ogromny żal jednocześnie wiedząc że nie ma dla niego już żadnej nadziei. Nie wiem czy są jeszcze dni kiedy jest trzeźwy. Nadal jest na utrzymaniu mojej biednej babci bo nikt nie chce go zatrudnić i wcale się nie dziwię. Jest okropnym,żałosnym pasożytem którym się brzydzę. Nienawidzę go za wszystko co robił wobec mojej rodziny i za krzywdę jaką robi mojej babci która jest wspaniałą,dobrą osobą i nigdy na to nie zasługiwała. Utożsamiam się całym sercem z DDA i mam nadzieję że mnie przyjmiecie...

pewnie ze przyjmiemy nawet gdybys nie miala takich problemow:8wspolczoje ci bo wiem jak to jest patrezc na cierpienie bliskiej osobya tobie zrobil cos krzywdzacego??chcesz o tym napisac??
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-24, 16:01   #1929
Blonde_Stranger
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 543
Dot.: Dda

Fizycznie nic,ale psychicznie dużo. Ciągle się ze mnie wyśmiewał,wpędzał mnie w kompleksy,czasem rzucał jakieś erotyczne aluzje,groził mi... po alkoholu był i jest nadal jak zwierzę,potwór,człowiek bez serca i rozumu. Teraz już wiem że w zaawansowanym alkoholizmie uczucia innych ludzi nie istnieją. Liczy się tylko wódka i własny,wyimaginowany świat alkoholika...
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=544787

pozbędę się Noa Cacharel 95 ml!
Blonde_Stranger jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-30, 15:22   #1930
ocia861
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 49
Dot.: Dda

Czytam ten wątek ze łzami w oczach. Zawsze myslalam ze to Tylko dotyczy mnie, ze tylko ja mam takiego ojca. Czytam....i widzę w Waszych wpisach siebie.... ;( Tak, ja również jestem DDA. Nigdy tego nie rozumialam.Jako dziecko bylam pewna ze to wszystko minie jak dorosne ze nie będzie mialo to wpływu na moje życie. Jaki wpływ na moje dorosłe życie może miec zachowanie i choroba mojego ojca. Mam 22 lata, za dwa lata planuję ślub z moim narzeczonym i dopiero teraz widzę jak bardzo zniszczyl mnie, moj charakter, moje podejscie do zycia i ludzi. Przez to cieżko jest mi zaufac ludziom, nawet chociaz kocham najbardizje na swiecie mojego narzeczonego jemu tez nei potrafie w stu procentach zaufac, nie potrafię poczuc sie w stu procentach bezpieczna i kochana.
Wiem tylko, że jakby nie on nadal bylabym bita, ponizana i niszczona... a teraz po prostu moj ojciec sie jego boi. Życzę Wam wszystkim tak wspanialej osoby obok siebie, dzieki ktorej czlowiek potrafi wychowywac sie na nowo i zaczyna wierzyc (po 6 latach), ze jest cos wart....

dziękuję za założenie tego wątku

buziaczki kochane....
__________________

"Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi "
Anna Jantar

ocia861

http://www.suwaczek.pl/cache/1e7fa32bc0.png
ocia861 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-30, 19:57   #1931
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ocia861 Pokaż wiadomość
Czytam ten wątek ze łzami w oczach. Zawsze myslalam ze to Tylko dotyczy mnie, ze tylko ja mam takiego ojca. Czytam....i widzę w Waszych wpisach siebie.... ;( Tak, ja również jestem DDA. Nigdy tego nie rozumialam.Jako dziecko bylam pewna ze to wszystko minie jak dorosne ze nie będzie mialo to wpływu na moje życie. Jaki wpływ na moje dorosłe życie może miec zachowanie i choroba mojego ojca. Mam 22 lata, za dwa lata planuję ślub z moim narzeczonym i dopiero teraz widzę jak bardzo zniszczyl mnie, moj charakter, moje podejscie do zycia i ludzi. Przez to cieżko jest mi zaufac ludziom, nawet chociaz kocham najbardizje na swiecie mojego narzeczonego jemu tez nei potrafie w stu procentach zaufac, nie potrafię poczuc sie w stu procentach bezpieczna i kochana.
Wiem tylko, że jakby nie on nadal bylabym bita, ponizana i niszczona... a teraz po prostu moj ojciec sie jego boi. Życzę Wam wszystkim tak wspanialej osoby obok siebie, dzieki ktorej czlowiek potrafi wychowywac sie na nowo i zaczyna wierzyc (po 6 latach), ze jest cos wart....

dziękuję za założenie tego wątku

buziaczki kochane....
pamietaj ze nie jestes sama my wszystkie czujemy sie odrzucone i wciaz zagrozone,i pewne ze nie zaslugujemy na miloscna szczescie to mozna wyleczyc-to nasze podejscie do zyciaa Ty chodzisz na terapie??masz zamiar??ja dopiero sie zbieram ale nie mam tyle sily no i witaj na forum
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-07-30, 22:19   #1932
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ocia861 Pokaż wiadomość
Czytam ten wątek ze łzami w oczach. Zawsze myslalam ze to Tylko dotyczy mnie, ze tylko ja mam takiego ojca. Czytam....i widzę w Waszych wpisach siebie.... ;( Tak, ja również jestem DDA. Nigdy tego nie rozumialam.Jako dziecko bylam pewna ze to wszystko minie jak dorosne ze nie będzie mialo to wpływu na moje życie. Jaki wpływ na moje dorosłe życie może miec zachowanie i choroba mojego ojca. Mam 22 lata, za dwa lata planuję ślub z moim narzeczonym i dopiero teraz widzę jak bardzo zniszczyl mnie, moj charakter, moje podejscie do zycia i ludzi. Przez to cieżko jest mi zaufac ludziom, nawet chociaz kocham najbardizje na swiecie mojego narzeczonego jemu tez nei potrafie w stu procentach zaufac, nie potrafię poczuc sie w stu procentach bezpieczna i kochana.
Wiem tylko, że jakby nie on nadal bylabym bita, ponizana i niszczona... a teraz po prostu moj ojciec sie jego boi. Życzę Wam wszystkim tak wspanialej osoby obok siebie, dzieki ktorej czlowiek potrafi wychowywac sie na nowo i zaczyna wierzyc (po 6 latach), ze jest cos wart....

dziękuję za założenie tego wątku

buziaczki kochane....
witamy w wątku!! i grupie wsparcia. ciesze sie,ze zaczynasz nowe zycie
pozdrawiam
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-30, 22:23   #1933
KittenFromHeaven1989
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 888
Dot.: Dda

Witam w watku

ja tez kiedys myslalam ze mi minie z wiekiem,tez czuje sie odrzucona..mimo ze sporo juz sama wyleczylam wciaz widze te slady na mojej psychice,w zachowaniu,w kontaktach z innymi ludzmi..

ah,wlasnie dziewczyny mialam spytac jeszcze o jedna rzecz..czy w waszym DDA wystepuje/wystepowala takze hipochondria? (u mnie niestety tak,bardzo nasilona jak mialam 11-14 lat teraz jest lepiej chodz wciaz mam takie "fazy" ze ona nieco wraca )
KittenFromHeaven1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-30, 22:59   #1934
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez KittenFromHeaven1989 Pokaż wiadomość
Witam w watku

ja tez kiedys myslalam ze mi minie z wiekiem,tez czuje sie odrzucona..mimo ze sporo juz sama wyleczylam wciaz widze te slady na mojej psychice,w zachowaniu,w kontaktach z innymi ludzmi..

ah,wlasnie dziewczyny mialam spytac jeszcze o jedna rzecz..czy w waszym DDA wystepuje/wystepowala takze hipochondria? (u mnie niestety tak,bardzo nasilona jak mialam 11-14 lat teraz jest lepiej chodz wciaz mam takie "fazy" ze ona nieco wraca )
tak...
ja juz "mialam" urojoną ciążę, białaczkę, raka, grzybicę ogólnoustrojową, schizofrenię, zaburzenia osobowośc i depresję (te chyba akurat nie były urojone), grzybicę stóp , wymieniać by...
oczywiście żadna z tych chorob mnie w rzeczeywistości nie dopadła, ale, tak, jestem hipochondryczką. nawet tż mi to mówi...
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 07:21   #1935
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

ja tez sobie wymyslam ale to trwa zazwyczaj tydzienostatnio wymyslilam ze smierdzi mi glowa czyli ze byc moze mam grzybice-chodzilam i wachalam glowe(tzn tak nos do gory krzywilamraka tez mi sie wydaje ze mialam,depresje-mam co tu duzo gadc,a no i napewno jestem bezplodna albo mam wady genetyczne i boje sie ze nie zajde w ciaze lub urodze chore dziecie...takie mam jazdy ale wiem ze wynikaja one z tego ze ja lub My(wszystkie dda)musimy czyms sie karmic zeby ktos zwrocil na nas uwage,pomyslcie te choroby sa po to wymyslane zeby ludzie nam wspolczuli,bo do tego jestesmy przyzwyczajone-do wspołczucia ze strony innych,no i przy okazji w moim przypadku wynika to z tego ze moze jak umre jak zachoruje-to mama sie opamieta>???
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-07-31, 10:05   #1936
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Surimi Pokaż wiadomość
ja tez sobie wymyslam ale to trwa zazwyczaj tydzienostatnio wymyslilam ze smierdzi mi glowa czyli ze byc moze mam grzybice-chodzilam i wachalam glowe(tzn tak nos do gory krzywilamraka tez mi sie wydaje ze mialam,depresje-mam co tu duzo gadc,a no i napewno jestem bezplodna albo mam wady genetyczne i boje sie ze nie zajde w ciaze lub urodze chore dziecie...takie mam jazdy ale wiem ze wynikaja one z tego ze ja lub My(wszystkie dda)musimy czyms sie karmic zeby ktos zwrocil na nas uwage,pomyslcie te choroby sa po to wymyslane zeby ludzie nam wspolczuli,bo do tego jestesmy przyzwyczajone-do wspołczucia ze strony innych,no i przy okazji w moim przypadku wynika to z tego ze moze jak umre jak zachoruje-to mama sie opamieta>???
taak. Dokladnie Surimi masz absolutną rację. Ale dobrze, że Ci przechodzą po tygodniu takie natręctwa.
ja czasem nawet chce [sic!] zachorowac, zeby sie mna ludzie opiekowali. nawet kiedys mi lekarka powiedziala ze daze do tego wlasnie zeby zwrocic uwage swoich rodzicow. Wiec to dotyczy za pewne wiekszosci z nas.
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 11:57   #1937
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez intransitive Pokaż wiadomość
taak. Dokladnie Surimi masz absolutną rację. Ale dobrze, że Ci przechodzą po tygodniu takie natręctwa.
ja czasem nawet chce [sic!] zachorowac, zeby sie mna ludzie opiekowali. nawet kiedys mi lekarka powiedziala ze daze do tego wlasnie zeby zwrocic uwage swoich rodzicow. Wiec to dotyczy za pewne wiekszosci z nas.

tak ale to tez ma byc swojego rodzaju kara dla nich,jezeli zachoruje na jakas ciezka chorobe to oni beda sie martwic i sie zmienia tyle ze nie patrzymy na to jak takaz choroba moze nas zniszczyc,mysle ze pozbedziemy sie tych natrectw w momencie kiedy urodzimy wlasne dziecko,bo przeciez wtedy bedzie dla kogo zyc
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 12:29   #1938
ocia861
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 49
Dot.: Dda

Surimi nie niestety nie mam na tyle odwagi zeby isc na terapie. Zawsze myslalam ze jestem na tyle silna ze z pomoca bliskich dam rade ulozyc sobie zycie na nowo. Ostatnio moj ojciec mial padaczke alkoholowa, to bylo straszne gdy wyszedl ze szpitala nie poznalam go, na calej twarzy mial szwy, nos zlamany i wogole....strasznie to wygladalo. Myslalam sobie wtedy ze to juz koniec ze teraz sie wszystko zmieni teraz bedzie sie bal, wierzylam w to ze to on pojdzien a terapie, nawet z nim rozmawialam z paczem prosil o pomoc o to bym w niego wierzyla... wytrzymal miesiac.... i wszystko wrocilo teraz jestem bardziej slaba i juz raczje nie zaufam mu nigdy... nienawidze tego czlowieka gdy pije, krzyczy niszczy wartosci swoich bliskich a kocham ponad zycie czlowieka ktory kiedys byl moim tatusiem, najlepszym na swiecie... ;(
__________________

"Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi "
Anna Jantar

ocia861

http://www.suwaczek.pl/cache/1e7fa32bc0.png
ocia861 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 12:30   #1939
ocia861
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 49
Dot.: Dda

A jezeli chodzi o urojone bole choroby czy nawet placz na zawolanie to kazda z nas chce poczuc sie wazna, chce byc pod opieka i dizeki czemu po prostu wreszcie poczuc sie bezpiecznie....
__________________

"Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi "
Anna Jantar

ocia861

http://www.suwaczek.pl/cache/1e7fa32bc0.png
ocia861 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-07-31, 14:01   #1940
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ocia861 Pokaż wiadomość
A jezeli chodzi o urojone bole choroby czy nawet placz na zawolanie to kazda z nas chce poczuc sie wazna, chce byc pod opieka i dizeki czemu po prostu wreszcie poczuc sie bezpiecznie....

prawda jest taka ze nie pomozesz mu dopoki on tego nie zechce,ja tez nie bylam na terapi tez nie mam sily,ale tzreba sie wkoncu zebrac..moze jescze nie zauwazasz wielu mechanizmow ktorymi sie kierujesz w zyciu ale po terapii bedziesz widziala jak pieknie manipuluja nami nasi kochani pijący rodzicetrzymaj sie bedzie dobrze
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 19:55   #1941
KittenFromHeaven1989
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 888
Dot.: Dda

mi sie czasem wydaje ze moge miec raka,nawet widze u siebie objawy xD i czuje je fizycznie mimo ze sa urojone..mam takie fazy np z tydzien mi sie wydawalo ze mam raka nerek,zaczely mnie nawet bolec nerki i zlalam sie do lozka ..-moc autosugestii to jest straszne..myslalam ze tylko ja tak mam.. (btw ciaze urojona tez raz mialam ale przez tydzien bo dostalam jednak okres :P)
KittenFromHeaven1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:12   #1942
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez KittenFromHeaven1989 Pokaż wiadomość
mi sie czasem wydaje ze moge miec raka,nawet widze u siebie objawy xD i czuje je fizycznie mimo ze sa urojone..mam takie fazy np z tydzien mi sie wydawalo ze mam raka nerek,zaczely mnie nawet bolec nerki i zlalam sie do lozka ..-moc autosugestii to jest straszne..myslalam ze tylko ja tak mam.. (btw ciaze urojona tez raz mialam ale przez tydzien bo dostalam jednak okres :P)
ja nawet przechodzilam przez urojony homoseksualizm. teraz juz dogorywa, ale bylo mi strasznie ciezko... bo mam cudownego TŻ. ale wiecej o tym na wątku o nerwicy natręctw
ehh... sadzicie ze az takie schizy jak to co opisalam moga byc tez przez DDA?
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:06   #1943
KittenFromHeaven1989
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 888
Dot.: Dda

Tak,moim zdaniem sa przez to
KittenFromHeaven1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:12   #1944
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez KittenFromHeaven1989 Pokaż wiadomość
Tak,moim zdaniem sa przez to
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 07:27   #1945
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

musisz chyba Vesnie pomoc ona tez ma takie urojenia jak ty o homoseksualizmie
swoja droga mysle ze urojenia maja glebszy podtekst psychiczny..
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 09:17   #1946
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

co tzn? ze glebszy podteskt psychiczny? moze jakis przykład?
wiem,ze vesna tak ma, ja uwazam,ze to minie z czasem tak jak u mnie. po prostu mam juz dosc ograniczen ktore narzucaja na mnie natrectwa i moja psychika, dlatego postanowilam olać to... i juz jest bardzo dobrze powraca jedynie w duzym stresie... i jak sie nudze
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:02   #1947
Surimi
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z pogranicza warmi i mazur:)
Wiadomości: 1 318
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez intransitive Pokaż wiadomość
co tzn? ze glebszy podteskt psychiczny? moze jakis przykład?
wiem,ze vesna tak ma, ja uwazam,ze to minie z czasem tak jak u mnie. po prostu mam juz dosc ograniczen ktore narzucaja na mnie natrectwa i moja psychika, dlatego postanowilam olać to... i juz jest bardzo dobrze powraca jedynie w duzym stresie... i jak sie nudze

wiec sie nie nudz i pisz duzo postow
__________________
mów mi Suri..

Zgniję czy nie zgniję..oto jest pytanie

nie pyskuj stary (czyt. mężu)
bo zrobię Ci z d.. surimimimidu

Surimi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:15   #1948
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Surimi Pokaż wiadomość
wiec sie nie nudz i pisz duzo postow
pisze
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-02, 01:29   #1949
Carmela
Rozeznanie
 
Avatar Carmela
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 591
Dot.: Dda

hej
ja też jetem dda
dopiero co zaczynam swoje leczenie ..a to tylko dlatego że dopadła mnie depresja poporodowa ...prawie 4 miesiące po porodzie Swiadomosc bycia dda mam od ok 6 lat , ale zawsze znalazlam, powod zeby się wymigac od terapii ... jedank teraz mam spotkania z psychologiem i liczę ze bedzie lepiej
Buziaki dla wszystkich dda




p.s. nie obiecuje ze będę tu częsciej pisała , bo mam duuuuzy problem z systematycznością , ale postaram sie
Carmela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-02, 10:23   #1950
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

ja też jedtem dda, bliżej początku wątku się udzielałam
długą, ciężką drogę przeszłam jako dda, w sensie, że zawalczyłam o siebie, poszłam na terapię, a potem walczyłam sama ze sobą, dzis ciesze się rezultatami mojej ciężkiej pracy

Dziewczyny czy to trochę nie jest tak, że nie chcecie iść na terapię, bo nie czujecie się tego warte, że możecie coś dla siebie zrobić, że o sobie myślicie na ostatnim miejscu, że tak naprawdę dda to czuje się odpowiedzialny za rodziców, bo pijący często zachowują się nieodpowiedzialnie, a niepijących bronimy przed tym pijącym, przez co myślimy o sobie na końcu.
Warto pomysleć o tym, że całe życie przed Wami i samo nie ustąpi, warto trafić na dobrą terapię, mimo, że jest ciężko i boli taka prześwietlanie tego o czym najczęściej nie mówimy, pozwala poczuć. Dla mnie największym skarbem bo terapii jest odmrożenie uczuć, że potrafię się cieszyć z kwiatka stojącego w wazonie, a nie tylko wiem, że powinnam się cieszyć.


Cytat:
Napisane przez KittenFromHeaven1989 Pokaż wiadomość
mimo ze sporo juz sama wyleczylam wciaz widze te slady na mojej psychice,w zachowaniu,w kontaktach z innymi ludzmi..
możesz coś o tym napisać

Cytat:
Napisane przez Surimi Pokaż wiadomość
prawda jest taka ze nie pomozesz mu dopoki on tego nie zechce,(...) ale po terapii bedziesz widziala jak pieknie manipuluja nami nasi kochani pijący rodzice
nie pomożecie pijącym rodzicom dopóki onio tego nie zechcą to fakt, ale możecie pomóc sobie!!! wiem, że nauczyłyśmy się poświecać dla nich życie, żyć ich problemami, wszystko pod nie jest podporządkowane, ale nie musi tak być, można się w terapii nauczyć oddzielania tych dwóhc światów, wiadomo, że jak się ciągle z nimi mieszka to się to przeżywa, ale można nauczyć się odróżniać te sprawy.

oni nami manipulują, a my niestety potrafimy też nieźle przez to manipulować innymi. Czy potraficie nie raz otwarcie komus powiedziec o swojej potrzebie czy tym, że Wam smutno, źle, czy raczej robicie smutną minę i czekacie aż się domyśli


co do przekonannia o raku i o tym, że niedługo umrę to mam to samo, dopiero teraz sobie uzmysłowiłam, że to może się z tego brać. Strasznie mnie to męczy, wystarczy, że mnie coś boli i już sobie wyobrażam niestworzone historie

zawsze uważałam, że świadomość to pół sukcesu, teraz można zawalczyć dalej o siebie - moje ulubione słowo to zatroszczyć się o siebie

jesteśmy warte tego żeby się o siebie zatroszczyć

jeśli rodzice tego nie robią, to My możemy się sami sobą zaopiekować, nie ma w tym nic złego

wiecie dlaczego warto o siebie powalczyć?
bo nikt nie daje ulgi, że jesteśmy dda
świat nie pyta - jesteś dzieckiem alkoholika, dobrze będe łagodniejszy

fakt, jesteśmy zaprawione w bojach, więc czasem lepiej niż inni radzimy sobie w stresowych, trudnych sytuacjach, często jesteśmy dobrymi pracownikami, dobrze wykonujemy powierzone zadania itp. także nie wszystko jest złe co z tego płynie
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:34.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.