Wasza najgorsza randka ;) - Strona 24 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-03-31, 09:58   #691
Ally83
Zakorzenienie
 
Avatar Ally83
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 529
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez sacrilege Pokaż wiadomość
patrze wysiada z hehe brudnej , nieokreślonej maści bryki, w różowym kapelusiku!!! na głowie, w krótkich gaciach w kwiaty i z fajką w ręku, pomyślałam : daj mu szanse, przecież wygląd się nie liczy, po prostu biedak nie wiedział jak się ubrac. Zapytal czy mamy w okolicy.... jakis fajny sklep zoologiczny, powiedział, ze chyba wiedzałam po co się spotykamy...uciekłam..na drugi dzien, jakby nigdy nic zostawilł mi wiadomosc na gg o treści : jade jutro do Niemiec, jaki masz nr nogi to kupie ci buty...zablokowałam jego numer
rozpisałam sie, ale musiałam! nikomu o tym nie mówiłam, oprócz siostry i najlepszej przyjaciólki, ulżylo mi
padłam...
Ally83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-31, 11:55   #692
renekmgb
Raczkowanie
 
Avatar renekmgb
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 390
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez Ally83 Pokaż wiadomość
padłam...
Ja też

Przypomniało mi się jak byłam na urodzinach u koleżanki. Podchodzi do mnie jakiś chłopak w poszarpanej brudnej bluzie, bez dwóch przednich zębów i zaczyna rozmowę: "Jaka ty jesteś piękna, ja jezdzę tutaj codziennie SAMOCHODEM i nigdy Cię nie widziałem. Może się spotkamy jutro, przyjadę SAMOCHODEM NOWYM i przejedziemy się gdzieś" Oczywiście odmawiałam ale koleś dowiedział się gdzie mieszkam i przyjechał na następny dzień pod mój dom, wychodzę i patrzę a tutaj szary golf 2 z jednymi drzwiami czerwonymi, drugie zgięte i bez szyby z boku tylko przyklejona jakaś folia Wychodzi zadowolony z piwem w ręku i mówi "Jedziemy na imprezę" Uciekłam do domu.
renekmgb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-31, 12:39   #693
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

jakiś czas temu rozstałam się z TŻ i po tym wątku obawiam się chodzić na randki
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-31, 13:05   #694
Ally83
Zakorzenienie
 
Avatar Ally83
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 529
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
jakiś czas temu rozstałam się z TŻ i po tym wątku obawiam się chodzić na randki
Ja też
Ally83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-31, 14:29   #695
Sunny Tiger
Wtajemniczenie
 
Avatar Sunny Tiger
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 813
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Moja najgorsza randka nie doszła do skutku
Ładnych kilka lat temu spontanicznie umówiłam się z facetem poznanym przez net, a gdy dotarłam na miejsce okazało się że czeka tam znajomy, za którym delikatnie mówiąc nie przepadałam i nie podobał mi się nic a nic Zmyłam się, zanim zdążył mnie zauważyć i już nigdy więcej nie umówiłam się z facetem z internetu
__________________
Sunny Tiger jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-04, 20:16   #696
Fuego
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 25
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

ojj, najgorsze są wtedy, kiedy przychodzisz, siadasz przy stoliku, on zaczyna gadać... a Ty już wtedy zastanawiasz się co bedziesz jadła na śniadanie..;P


---------------------------
Sekrety prawa przyciągania
http://☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠/asnolet,1/publication/show/6561/Sekrety-prawa-przyciagania/301108.html
__________________
Fuego

http://www.cocopaws.pl
Fuego jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-10, 00:24   #697
bertha233
Raczkowanie
 
Avatar bertha233
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 471
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez renekmgb Pokaż wiadomość
Ja też

Przypomniało mi się jak byłam na urodzinach u koleżanki. Podchodzi do mnie jakiś chłopak w poszarpanej brudnej bluzie, bez dwóch przednich zębów i zaczyna rozmowę: "Jaka ty jesteś piękna, ja jezdzę tutaj codziennie SAMOCHODEM i nigdy Cię nie widziałem. Może się spotkamy jutro, przyjadę SAMOCHODEM NOWYM i przejedziemy się gdzieś" Oczywiście odmawiałam ale koleś dowiedział się gdzie mieszkam i przyjechał na następny dzień pod mój dom, wychodzę i patrzę a tutaj szary golf 2 z jednymi drzwiami czerwonymi, drugie zgięte i bez szyby z boku tylko przyklejona jakaś folia Wychodzi zadowolony z piwem w ręku i mówi "Jedziemy na imprezę" Uciekłam do domu.
Gdy przeczytałam "w poszarpanej brudnej bluzie, bez dwóch przednich zębów.." prychnełam !

Czy Oni nie widzą tego jak się zachowują/prezentują ? Czasami myśle że część z nich to totalni frajerzy! Jak tak można !

To co opisujecie dziewczyny jest powalające. Tyle że najczęściej to tragikomedie. Gdzie Oni mają głowe?..

---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Torque Pokaż wiadomość
A mi się przypomniało jeszcze coś ciekawego fakt może to nie randka ale gdyby nie te hasełko pewnie by do niej doszło. Rozmawiałam z chłopakiem,który do mnie ściemniał mówię mu, że musze już iść, bo idę pograć w kosza. On: "Raczej kobietki nie grają w kosza" Ja: "ale ja własnie ide pograć w kosza " On:" No to super, tylko uważaj na siebie bo jesteś taka drobniutka jeszcze Cię zabiją, stratują, staranują" Ja:"Nie staranują ". On: " Fajnie byłoby zobaczyć jak grasz.. te ruchy". Ja: "Jakie ruchy? ". On: " Jak Ci piersi falują jak biegasz". Ja " ". On "no ruchy jak biegasz, skaczesz". Ja :" Spadaj nie ma na co patrzeć"
Taa jak zwykle musi z nich wychodzić zwierze.. Tylko oni potrafią takim tekstem pojechać. Żal.

---------- Dopisano o 00:24 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Torque Pokaż wiadomość
A mi się przypomniało jeszcze coś ciekawego fakt może to nie randka ale gdyby nie te hasełko pewnie by do niej doszło. Rozmawiałam z chłopakiem,który do mnie ściemniał mówię mu, że musze już iść, bo idę pograć w kosza. On: "Raczej kobietki nie grają w kosza" Ja: "ale ja własnie ide pograć w kosza " On:" No to super, tylko uważaj na siebie bo jesteś taka drobniutka jeszcze Cię zabiją, stratują, staranują" Ja:"Nie staranują ". On: " Fajnie byłoby zobaczyć jak grasz.. te ruchy". Ja: "Jakie ruchy? ". On: " Jak Ci piersi falują jak biegasz". Ja " ". On "no ruchy jak biegasz, skaczesz". Ja :" Spadaj nie ma na co patrzeć"
Cytat:
Napisane przez ankasz Pokaż wiadomość
Jeszcze mogłabym dodać, że ten maluszek, co nim przyjechali, "zepsuł" sie drugi raz u mnie pod domem, jak juz mieli wyjeżdzac. Okazało sie że akumulatory mu siadają, i musieli zapalić "na popych" - sąsiedzi robili tego dnia grilla. Wstyd...
Haha uwielbiam takie scenki. Już widzę te miny
__________________
Tiki riki tiki tak

1.04 - 50kg - R stop 19.04 - 48.3kg - yy?
W zimę można schudnąć

Zabiegana studentka
bertha233 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-10, 08:41   #698
Lil Bon Bon
Raczkowanie
 
Avatar Lil Bon Bon
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 200
GG do Lil Bon Bon
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Miałam prawie 15 lat i umówiłam się z facetem moich marzeń, jeśli 18latka możemy nazwać facetem. Dodam, że to był Ormianin. Oczywiście cały mój "romans"ukrywałam przed mamą, co by jej o zawał nie przyprawić. W końcu nadszedł sądny dzień, zabrałam najlepsze ciuchy i do kumpeli, żeby się przebrać.
Wszystko szło jak po maśle, spotkaliśmy się i postanowiliśmy iść na spacer, oczywiście trzymając się za ręce. W pewnym momencie patrzę moja staruszka po drugiej stronie ulicy No to ja szybko: to chodźmy do parku, nie byłam do końca pewna, czy nas zauważyła. Wydawało się, że wróg już zniknął... Park, ławeczka, przytulanie...aż tu nagle moja prywatna rodzicielka się pojawia, niby przez przypadek Dosiada się no i zaczyna swoje przesłuchania i spytki. A później zaprasza na bigos tego mojego księcia Kochana mamuśka.....
__________________
37 cm of 3c/M/ iii
Lil Bon Bon jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-10, 11:44   #699
bertha233
Raczkowanie
 
Avatar bertha233
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 471
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Hehe niech chłopak pozna polskie tradycyjne dania
__________________
Tiki riki tiki tak

1.04 - 50kg - R stop 19.04 - 48.3kg - yy?
W zimę można schudnąć

Zabiegana studentka
bertha233 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-12, 21:22   #700
Fuego
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 25
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Bo tak jest z tymi mamami naszymi. Bardzo dużo wiedzą, a nam się wydaje, ze wszystko można ukryć.
__________________
Fuego

http://www.cocopaws.pl
Fuego jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-13, 17:06   #701
anka_85
Zakorzenienie
 
Avatar anka_85
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 201
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez saxo007 Pokaż wiadomość
Troche sie załamuje czytając to forum, niby śmiesznie i fajnie ale
czemu jak koleś nie postawi wam drinka, nie kupi biletu do kina, ma dziure w skarpecie, czy mu sie odbije, to od razu jest skreślony??
Czy kocha sie za kase?
a może za to, że kazda z was chciała by idealnego faceta, a w rzeczywistości która z was czuje sie idealna??
Czemu sądzicie że możecie nie robić nic, a facet ma wam stawiać, adorować i nosić na rękach??
Jestem z dziewczyną od ponad roku, i nigdy tego nie robiłem. jestem zdania, że ZDROWY związek jest wtedy kiedy każda strona daje 100% siebie. Jesteście pewne, że na każdej z nieudanych randek dałyście 100% siebie?? a może dałyście z siebie 50%, a od faceta oczekiwałyście 150%??


co do mojej najgorszej randki, to spotkałem sie z dziewczyną 3 raz, pojechaliśmy do niej, oglądaliśmy film, wypilismy kawe, i zrobiło sie miło. Zaczeła sie do mnie dobierać, podobało mi sie to do momętu, aż ściągneła majtki. Zaczeło śmierdzieć starymi rybami, i do tego zarośnięta jak jakaś puszcza.
o w mordę
współczuję... jestem ciekawa jak wybrnąłeś z tej sytuacji

__________________
Sometimes the smallest things take up the most room in your heart.

Zdrowia dla małej, ale silnej kruszynki
Ani

anka_85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-13, 18:44   #702
srubka
Zakorzenienie
 
Avatar srubka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 4 190
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez saxo007 Pokaż wiadomość
Troche sie załamuje czytając to forum, niby śmiesznie i fajnie ale
czemu jak koleś nie postawi wam drinka, nie kupi biletu do kina, ma dziure w skarpecie, czy mu sie odbije, to od razu jest skreślony??
Czy kocha sie za kase?
a może za to, że kazda z was chciała by idealnego faceta, a w rzeczywistości która z was czuje sie idealna??
Czemu sądzicie że możecie nie robić nic, a facet ma wam stawiać, adorować i nosić na rękach??
Jestem z dziewczyną od ponad roku, i nigdy tego nie robiłem. jestem zdania, że ZDROWY związek jest wtedy kiedy każda strona daje 100% siebie. Jesteście pewne, że na każdej z nieudanych randek dałyście 100% siebie?? a może dałyście z siebie 50%, a od faceta oczekiwałyście 150%??


co do mojej najgorszej randki, to spotkałem sie z dziewczyną 3 raz, pojechaliśmy do niej, oglądaliśmy film, wypilismy kawe, i zrobiło sie miło. Zaczeła sie do mnie dobierać, podobało mi sie to do momętu, aż ściągneła majtki. Zaczeło śmierdzieć starymi rybami, i do tego zarośnięta jak jakaś puszcza.
hehe za to wlasnie lubie facetow hehe
do rzeczy jednak
co do pierwszej czesci to masz racje, tylko z ta skarpeta sie nie zgodze bo przeciez ktos chyba ma wiecej niz jedna pare skarpetek, albo moze sobie ja zeszyc

a co do drugiej czesci to stare ryby najlepsze

Cytat:
Napisane przez anka_85 Pokaż wiadomość
o w mordę
współczuję... jestem ciekawa jak wybrnąłeś z tej sytuacji

ja tez
__________________
srubka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 17:08   #703
Justynkaaa1990
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

haha nie moge z Waszych opwiesci, tylko wspolczuc...
tez mialam jedna niezla historie...mimo ze nie byla zbyt dluga...
poznalam kolesia na imprezie u znajomyc bardzo przystojny i w ogole...
no wiec po czasie zdobylam jego nr gg i tak zaczelismy pisac...wkoncu doszlo do spotkania he ze tak to nazwe:P
nie dosc ze sie spoznil jakies 10min to na moich oczach gadal z kumplem zamiast podejsc do mnie i pzreprosic za spoznienie
wkoncu dotarl..zaproponowal ze pojdziemy na piwo...zgodzilam sie mimo ze bylam okropnie zla...kiedy szlismy do knajpki nagle zadzwonil do niego telefon i okazalo sie ze z jego mama cos sie stalo i pobiegl bez wyjasnienia...potem widzialam go z kumplami...dupek
do tej pory nie mamy kkontaktu bo pojechalam mu troszke i powiedzialam ze nie chce go znac...istenija takie pustaki... dodam ze mial 21 lat a ja 17 milo
Justynkaaa1990 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 11:36   #704
alloffkowa
Zakorzenienie
 
Avatar alloffkowa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Niebooo:)
Wiadomości: 11 102
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez Justynkaaa1990 Pokaż wiadomość
haha nie moge z Waszych opwiesci, tylko wspolczuc...
tez mialam jedna niezla historie...mimo ze nie byla zbyt dluga...
poznalam kolesia na imprezie u znajomyc bardzo przystojny i w ogole...
no wiec po czasie zdobylam jego nr gg i tak zaczelismy pisac...wkoncu doszlo do spotkania he ze tak to nazwe:P
nie dosc ze sie spoznil jakies 10min to na moich oczach gadal z kumplem zamiast podejsc do mnie i pzreprosic za spoznienie
wkoncu dotarl..zaproponowal ze pojdziemy na piwo...zgodzilam sie mimo ze bylam okropnie zla...kiedy szlismy do knajpki nagle zadzwonil do niego telefon i okazalo sie ze z jego mama cos sie stalo i pobiegl bez wyjasnienia...potem widzialam go z kumplami...dupek
do tej pory nie mamy kkontaktu bo pojechalam mu troszke i powiedzialam ze nie chce go znac...istenija takie pustaki... dodam ze mial 21 lat a ja 17 milo
dupek ;/
a niby taki dorosły;p
ja mam TŻ starszego o 7 lat ;-P
i na szczęście nie miałam nigdy takiej strasznej randki;p
__________________
zawsze twoja...
zawsze mój...
zawsze my...
Oliwka 21.07.2016
alloffkowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 13:45   #705
Ukulele
Przyczajenie
 
Avatar Ukulele
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 21
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ooooj, miałam kiedyś obciach randke... Pewnego razu wydzwaniał do mnie pewien chłopak. Przedstawił się (imię) a ja skojarzyłam go z takim jednym o tym samym imieniu, którego akurat znałam. Nalegał na spotaknie i się w końcu zgodziłam. Termin padł na dzień kiedy to kumpela robiła impreze 18tkową. Lokal był w centrum i ja kazałam mu przyjechać na rynek, bo niby będe wtedy w pobliżu. Odstawiona byłam na maksa... aż wszystkie kumpele mi zazdrościły. Ja oczywiście wszystkim znajomym nagadałam, że przyjedzie do mnie jakiś chłopak I dzwoni, że jest już blisko.. To ja wychodzę na ulicę i czekam, oczywiście wszyscy z imprezy w oknach pochowani i obserwują. Przyjeżdza... Najgorszy przypał jaki w życiu widziałam. Na dodatek jakimś starym motorkiem, który po drodze stanął. Zabrał ze sobą kolegę i się razem przedstawiają... Ja nie potrafiłam słowa wydusić, stałam tak i powiedziałam tylko cześć. Nagle jednemu zadzwonił tel i gdy go odbierał ja uciekłam... Nie muszę wspominać o tych ludkach z imprezy, którzy wszystko widzieli Masakra... Niski, nie atrakcyjny i z wiejskim akcentem. Już więcej na takie propozycje nie reaguję
__________________
Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go.
Ukulele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 13:58   #706
TuRQoUiS
TuR. Towarzyska und Roztropna.
 
Avatar TuRQoUiS
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 433
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

ja w sumie kiedyś umówiłam się z chłopakiem starszym o rok
nie bardzo chciałam się z nim spotkać, ale to był kuzyn koleżanki, więc... poszłam
spotkałam się z kolesiem na rynku, zaproponował.... spacer. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że było -10 stopni.
ogólnie to była porażka, chłopak nawijał cały czas jaki to on nie jest fajny, ile to moze wypić itp
do tego kompletnie nieatrakcyjny
ale najbardziej mnie rozbawił tekst "nie jest Ci zimno, prawda?" , podczas gdy myślałam, że zamarzne na śmierć

no ale dobrze ze pomimo braku jego inteligencji sam potrafił dojść do wniosku, że nie pasujemy do siebie

dodam, że po powrocie do domu odmrażałam się przez 2 godziny
__________________

178cm
jest- 71,4
CEL I- 68 kg
CEL II- 64 kg
CEL III- 61 kg
cel ostateczny- 58 kg


TuRQoUiS jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 14:05   #707
dusia139
Wtajemniczenie
 
Avatar dusia139
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: mój mały pokoik na drugim piętrze...
Wiadomości: 2 624
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez TuRQoUiS Pokaż wiadomość
ja w sumie kiedyś umówiłam się z chłopakiem starszym o rok
nie bardzo chciałam się z nim spotkać, ale to był kuzyn koleżanki, więc... poszłam
spotkałam się z kolesiem na rynku, zaproponował.... spacer. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że było -10 stopni.
ogólnie to była porażka, chłopak nawijał cały czas jaki to on nie jest fajny, ile to moze wypić itp
do tego kompletnie nieatrakcyjny
ale najbardziej mnie rozbawił tekst "nie jest Ci zimno, prawda?" , podczas gdy myślałam, że zamarzne na śmierć

no ale dobrze ze pomimo braku jego inteligencji sam potrafił dojść do wniosku, że nie pasujemy do siebie

dodam, że po powrocie do domu odmrażałam się przez 2 godziny
Ojoj, coz za brak wyczucia
__________________
Jest już za późno!
Nie jest za późno!
Jest już za późno!
Nie jest za późno!
dusia139 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 15:31   #708
CyrkoniaKasia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 70
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Kiedys sie spotykalam z gosciem,ktory ubzdural sobie,ze zarabiam kupe kasy.Musialam go odbierac i zawozic do domu (kawalek mialam) bo on nie mial samochodu, kiedys po pracy po mnie przyszedl a ja mowie choć na zapiekanke a on ze kasy nie ma (byl na bezrobociu) a ja bylam taka glodna,ze juz mowie-ja stawiam.
No to kupilam te zapiekanki i tak je zajadamy a on do mnie haslo:
"Wiesz jak juz mnie odwieziesz do domu,to dołóz mi 1,20 do piwa bo pojde potem do baru z kolegami"
poszedl w odstawke az sie kurzylo ....

---------- Dopisano o 14:31 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ----------

tak ,randki z interentu tez maja swoja magie...
juz pisalam a watku o gafach,jak umowilam sie z kolesiem ktory twierdzil ze jest brunetem a ja zaczepialam innego goscia a ten wlasciwy byl rudy jak marchewka......

inny przyjechal ubrany z biale szorty (bylo lato),biala t-shirtke i czarne sprane skarpety naciągniete do pół łydki i lacze .....
CyrkoniaKasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 15:35   #709
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 199
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez CyrkoniaKasia Pokaż wiadomość
Kiedys sie spotykalam z gosciem,ktory ubzdural sobie,ze zarabiam kupe kasy.Musialam go odbierac i zawozic do domu (kawalek mialam) bo on nie mial samochodu, kiedys po pracy po mnie przyszedl a ja mowie choć na zapiekanke a on ze kasy nie ma (byl na bezrobociu) a ja bylam taka glodna,ze juz mowie-ja stawiam.
No to kupilam te zapiekanki i tak je zajadamy a on do mnie haslo:
"Wiesz jak juz mnie odwieziesz do domu,to dołóz mi 1,20 do piwa bo pojde potem do baru z kolegami"
poszedl w odstawke az sie kurzylo ....
Skąd się tacy ludzie biorą? Ja nie wiem, może jestem dziwnym człowiekiem, ale głupio by mi było tak sępić od kogoś kasę..

----


Ja kiedyś poznałam..Hiszpana... tzn., od dzieciństwa mieszkał w Hiszpanii ale jest Polakiem^^ i akurat przyjechał na wakacje do siostry, która mieszka w moim mieście... \
Rozumiał po polsku i sam całkiem nieźle gadał ("dzietfiny" to dziewczyny, itd. ale szło zrozumieć) tylko czasem brakowało mu słów..;P
Niby nic... zaprosił mnie na spacer.... mówi, że pójdziemy na lody ja nie bardzo chciałam, trochę się opierałam, ale prosił no to poszłam... a on kupił nam "pałeczki" ... (takie za 30 gr....)... nie żebym leciała na kasę czy cos, no ale aż nie wypada takich tanich lodow chyba kupywać, co?:P myślałam, że zjemy rożki albo big milki... hehe)
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 15:40   #710
CyrkoniaKasia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 70
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

aha jeden kolo trzymał mnie na ławce w parku w środku zimy
"bo kase zgubił"......
potem mu powiedzialam,ze jak juz nie mial to nie musial klamac i umowic sie po wyplacie.Randka trwala jakies 15 min bo dluzej sie nie dalo....
CyrkoniaKasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-17, 19:37   #711
Amoura
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 1 310
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Swietny watek
Przypomniala mi sie pierwsza randka z extz-francuzem. Zaprosil mnie do kina, wybral film po czym okazalo sie ze film jest po chinsku z polskimi napisami Nie musze chyba dodawawac ze nie znal ani polskiego ani chinskiego.... jak juz mi przeszedl atak smiechu to tlumaczylam mu co sie dzieje

Najgorsza randka miala miejsce w Grecji z chlopakiem poznanym na plazy. Spotkalismy sie noca w klubie na plazy, tanczymy, bawimy sie bylo ok. Pomalu impreza sie konczy, malo ludzi, poszlam do toalety, wracam do stolika (dosyc ciemno, zero ludzi) a ten z lapami zaczelam sie wyrywac, a ten mnie ciagnie w strone plazy. Przestraszylam sie ale wpadlam na genialny pomysl-zaczelam udawac ze bardzo mi sie podoba, przytulac itp... jak wreszcie mnie puscil to go kopnelam w czule miejsce i ucieklamOd tamtej pory zawsze uwazam gdzie chodze i z kim
Amoura jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-07, 23:26   #712
wahey
Raczkowanie
 
Avatar wahey
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 68
GG do wahey Send a message via Skype™ to wahey
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez paulinka_vel_paulinka Pokaż wiadomość
No uśmiałam się jak poczytałam wasze historie
Moja najgorsza randka była w zime, zawierucha, ślizgawica na drogach, ogólnie brrr....., umówiłam się z kolegą ze szkoły, on uznał że skoro mam samochód to po mnie nie będzie przyjeźdzał- a ja dostałam nowy samochód od rodziców, prawo jazdy miałam 2miesiące, i myślałam że po drodze do warszawy zawału dostane ;/ ale nic bo w sumie mi tam rybka zaprosił mnie na kawe za którą ofkors też musiałam sama płacić...a potem się zaczeło...opowieści o jego bogatej rodzinie, objeźdzanie dziewczyn które go olewały do tej pory, obgadywanie ludzi ze szkoły ... no i litania że go nikt nie lubi ;/ męczyłam się niemiłosiernie na tym spotakniu...
skoro to jest taki bogaty, to ciekawe, dlaczego sama musiałaś płacic za kawę..
wahey jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-08, 00:26   #713
jodame
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez satine Pokaż wiadomość
Potem jeszcze na gg dowiedziałam się że nie opłacało mu sie na mnie wydawać te 20 zł na kino
No cóż...
Wiem, że to powinno być w ''najgorszych tekstach facetów"..ale mam nadzieję, że wybaczycie

Kolega: ..umówiłem się z M. parę razy.. byliśmy w kinie..
Ja: i co? i co? fajnie było?? jest??
K.: ee... niee... wkurzyła mnie.. mam już jej dość. koniec.
J: i co teraz?
K.: teraz? teraz to chciałbym zwrot kosztów. gdybym mógł, to bym reklamował.

Tak więc ten Twój nie jest jedynym skąpcem
jodame jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-29, 14:56   #714
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

1. Będąc któregoś dnia u babci, poznałam chłopaka. Nie wiadomo skąd wziął mój nr telefonu, w każdym razie zaczął do mnie pisać, a że rozmawiało nam się miło i chłopak był dość przystojny tylko, że mojego wzrostu , to przenieśliśmy się na GG. W końcu umówiliśmy się i przyjechał do mnie w którąś niedzielę. Byłam tego dnia sama w domu, więc zaprosiłam go do siebie, trochę pogadaliśmy, pokazałam mu podania do szkoły, a potem zaczęliśmy się całować (facet co chwilę wychodził palić, więc śmierdział tymi papierosami bleee) i się do mnie dobierał.. Wyjął truskawkowe prezerwatywy i spytał, czy mogą być, bo moje 'poprzedniczki nie narzekały' na nie.. Cofnęłam jego ręce, bo nie miałam na to ochoty, to on stwierdził, że musi wracać do domu, bo ma jakiś ważny mecz eee.. mamy sporadyczny kontakt teraz.

2. Umówiłam się z facetem poznanym na necie, starszy ode mnie o dobre 6 lat, ale na GG fajnie się gadało. Co innego w realu. Facet miał taki piszczący głos i śmiał się jak kobieta. Strasznie mnie to wkurzało, ale uznałam, że przecierpię. Podczas spaceru spotkaliśmy mojego kuzyna, myślałam, że zapadnę się pod ziemię. Usiedliśmy w parku, on mi opowiadał, że swój pierwszy raz przeżył z prostytutką i takie rzeczy, że ostatnio na imprezach cały czas rzyga, a w międzyczasie mówił komplementy na temat moich nóg czy biustu...Niesamowicie mnie to do niego zniechęciło. I zmyłam się szybko do przyjaciółki

3. Poznałam chłopaka na sławetnym portalu fotka.pl. Po kilku rozmowach ,zaprzyjaźniliśmy się, on zwierzał się mi ze wszystkiego, a ja jemu, pamiętam że zawsze bardzo mi pomagał, wspierał mnie, no z charakteru to po prostu ideał, ale nie pociągał mnie jego wygląd.. Zauroczył się moim wyglądem ze zdjęć i charakterem z rozmów, więc po jakimś czasie spotkaliśmy się. Nie wiem czemu, ale brzydziłam się go, mimo że świetnie się dogadaliśmy, to w jego wyglądzie było coś, co mnie odrzucało.. Zadzwoniłam po przyjaciółkę i jakoś się przemęczyliśmy w trójkę.. Potem mieliśmy słabszy kontakt i to przeze mnie, bo nie potrafilam z nim rozmawiać właśnie z tego względu, że mnie coś obrzydzało..
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-29, 15:09   #715
Malaika85
Zadomowienie
 
Avatar Malaika85
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 583
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

podjezdza do mnie samochodem, wsiadam, witamy sie, pytam gdzie jedziemy (myslalam o kinie, restauracji, pubie, wesolym miasteczku...), a on mowi - nie mowilem ci? mama zrobila obiad...

(zaznacza, ze faceta znalalam od 2 dni)....

udalam, ze przyjaciolka dzwoni i jej pies zdechl....wrocilam do domu i nigdy juz nie odebralam od niego telefonu.
__________________
pij mleko
bedziesz wielki
Malaika85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-29, 20:21   #716
marita26
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 29
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Och opowiadanie o sobie to jak widzę częsta przypadłość u facetów. Moja ostatnia randka tak właśnie wyglądała: przez godzinę paplał o sobie o swojej firmie, o domu pod miastem o kontraktach itp (to żebym miała pewność jaki on dziany). Po godzinie zaczęłam patrzec na zegark i mówić jak ostatnio dużo pracuję - na szceście byl na tyle domyślny że poprosił o rachunek.

Z innym "amantem" umówiłam się na kawę tylko: zamówiłam latte machiato - on chciał to samo ale kiedy kelnerka zapytała czy z czekoladą czy z karmelem to powiedział ojej to chyba kaloryczne. Potem jak wcinałam ciasteczko dodane do kawy zapytał czy nie mam problemów z wagą (nie mam ) ale to i tak nic... Kiedy kelnerka wróciła do naszego stolika zapytać czy wszystko w porządku - zacząl ją podrywać**...

Nieudane randki trakuję jako pewną rozrywkę. Oczywiście szkoda czasami bo robimy sobe jakieś nadzieje, koleś całkiem sensowny się wydaje a potem okazuje się burakiem, ale zawsze mmożna się z tego pośmiać
.wysiwyg { background-attachment: scroll; background-repeat: repeat; background-position: 0% 0%; background-color: #f7f7f7; background-image: none; color: #000000; font-family: "Times New Roman"; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; font-size: 16px; line-height: normal; margin-top: 5px; margin-right: 10px; margin-bottom: 10px; margin-left: 10px; padding-top: 0px; padding-right: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px } .wysiwyg a:link, .wysiwyg_alink { color: #5e0a5e } .wysiwyg a:hover, .wysiwyg a:active, .wysiwyg_ahover { color: #5e0a5e } p { margin: 0px; } .inlineimg { vertical-align: middle; }
marita26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-29, 21:56   #717
weronika7
Wtajemniczenie
 
Avatar weronika7
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 238
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Jak czytam to wszystko to tracę wiarę w facetów
__________________
weronika7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-29, 23:51   #718
Immaginary
Zadomowienie
 
Avatar Immaginary
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Poznań/Kielce
Wiadomości: 1 270
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ja na szczęście nie mam za sobą jeszcze randki, na wspomnienie której mroziłoby mi krew w żyłach. Zdarzały się owszem spotkania, podczas których faceci nie odzywali się słowem, tłumacząc to później ogromną nieśmiałością wywołaną pogodą/kawą/tłumem, tudzież moją urodą (xD), lecz gorszych przygód dzięki Bogu nie miałam. Ale czytając niektóre Wasze historie, to aż mi włosy stają dęba!
Immaginary jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-29, 23:55   #719
fishy
Raczkowanie
 
Avatar fishy
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 80
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

dawno, dawno temu, pierwsza "miłośc", pierwszy chlopak, ktorego przyprowadzilam do domu oficjalnie jako MEGO, lat mialam moze 14-15 no i przekonana bylam, ze to na pewno ten jedyny ;D
bylismy u mojej cioci na wsi. I akurat wtedy jak on byl tam ze mna, Ciocia musiala wpasc na genialny pomysl... zabicia kury ;D i przyszla sobie z taka zywa kura do domu, a na dodatek poprosila Lubego, zeby jej ta kure ( żywą! ) potrzymal, podczas gdy ona przygotuje potrzebne narzedzia do jej zamordowania
jego mina podczas przejmowania kury od Ciotki byla chyba najbardziej przerazliwa mina jaka w zyciu widzialam
o dziwo... nie odezwal sie juz pozniej
fishy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-30, 12:23   #720
Jamajka007
Zakorzenienie
 
Avatar Jamajka007
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomiedzy niebem a piekłem
Wiadomości: 5 564
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Moje reakcje na posty:







Kilka razy oplułam monitor, kilkakrotnie też szczęka dosłownie odbiła się od blatu biurka.. Parę historii przyprawiło mnie o dreszcze...

Aż przypomniała mi się stara piosenka.. "Gdzie ci mężczyźni... prawdziwi tacy..?"

Moja najgorsza randka? Jakbym miała z czego wybierać... Tylko kilka ich było w życiu i właściwie wszystkie nieudane..
W jedną wrobiła mnie kumpela. Miałbyśmy isć bodajże na zakupy, a gdy już się spotkałyśmy, okazało się że umówiła mnie ze swoim kolegą.. Nie byłoby tak źle, gdybysmy znaleźli jakikolwiek wspólny temat (nie uśmiechało mi się wciąż gadać o tym "co tam w szkole... a ogólnie co słychać" ) no i gdyby koleś przez cały czas nie patrzył mi się w dekolt
Inna koleżanka umówiła się z kolegami na piwo, a że nie chciała bym z nimi sama to pociągnęła mnie ze sobą... Nagle coś jej się przypomniało i się zmyła, zostawiając mnie z nimi Jeden z "kolegów" też gdzieś na chwilę znikną a ten który został chamsko patrzył mi się w dekolt... Moja reakcja "Możesz mi się nie patrzeć w dekolt? " Na co on "Ale ja nie patrzę Ci w dekolt (cały czas mając oczy utkwione w jednym punkcie..) patrzę Ci w........ oczy?" Tak zakończyło się to miłe spotkanie...
__________________

"Każdy popełnia głupstwa, kiedy jest nieszczęśliwy.."



Jamajka007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-06-12 13:07:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:04.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.