|
|
#691 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 529
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#692 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 390
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Ja też
Przypomniało mi się jak byłam na urodzinach u koleżanki. Podchodzi do mnie jakiś chłopak w poszarpanej brudnej bluzie, bez dwóch przednich zębów i zaczyna rozmowę: "Jaka ty jesteś piękna, ja jezdzę tutaj codziennie SAMOCHODEM i nigdy Cię nie widziałem. Może się spotkamy jutro, przyjadę SAMOCHODEM NOWYM i przejedziemy się gdzieś" Oczywiście odmawiałam ale koleś dowiedział się gdzie mieszkam i przyjechał na następny dzień pod mój dom, wychodzę i patrzę a tutaj szary golf 2 z jednymi drzwiami czerwonymi, drugie zgięte i bez szyby z boku tylko przyklejona jakaś folia Wychodzi zadowolony z piwem w ręku i mówi "Jedziemy na imprezę" Uciekłam do domu.
|
|
|
|
|
#693 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
jakiś czas temu rozstałam się z TŻ i po tym wątku obawiam się chodzić na randki
__________________
narysuj mi baranka... zakorzenienie |
|
|
|
|
#694 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 529
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
|
|
|
|
|
#695 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 813
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Moja najgorsza randka nie doszła do skutku
Ładnych kilka lat temu spontanicznie umówiłam się z facetem poznanym przez net, a gdy dotarłam na miejsce okazało się że czeka tam znajomy, za którym delikatnie mówiąc nie przepadałam i nie podobał mi się nic a nic Zmyłam się, zanim zdążył mnie zauważyć i już nigdy więcej nie umówiłam się z facetem z internetu
__________________
|
|
|
|
|
#696 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 25
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
ojj, najgorsze są wtedy, kiedy przychodzisz, siadasz przy stoliku, on zaczyna gadać... a Ty już wtedy zastanawiasz się co bedziesz jadła na śniadanie..;P
--------------------------- Sekrety prawa przyciągania http://☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠/asnolet,1/publication/show/6561/Sekrety-prawa-przyciagania/301108.html |
|
|
|
|
#697 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 471
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
![]() Czy Oni nie widzą tego jak się zachowują/prezentują ? Czasami myśle że część z nich to totalni frajerzy! Jak tak można ! To co opisujecie dziewczyny jest powalające. Tyle że najczęściej to tragikomedie. Gdzie Oni mają głowe?.. ---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:59 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 00:24 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ---------- Cytat:
Cytat:
Już widzę te miny
__________________
Tiki riki tiki tak ![]() 1.04 - 50kg - R stop W zimę można schudnąć ![]() Zabiegana studentka
|
||||
|
|
|
|
#698 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Miałam prawie 15 lat i umówiłam się z facetem moich marzeń, jeśli 18latka możemy nazwać facetem. Dodam, że to był Ormianin. Oczywiście cały mój "romans"ukrywałam przed mamą, co by jej o zawał nie przyprawić. W końcu nadszedł sądny dzień, zabrałam najlepsze ciuchy i do kumpeli, żeby się przebrać.
Wszystko szło jak po maśle, spotkaliśmy się i postanowiliśmy iść na spacer, oczywiście trzymając się za ręce. W pewnym momencie patrzę moja staruszka po drugiej stronie ulicy
__________________
37 cm of 3c/M/ iii |
|
|
|
|
#699 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 471
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Hehe niech chłopak pozna polskie tradycyjne dania
__________________
Tiki riki tiki tak ![]() 1.04 - 50kg - R stop W zimę można schudnąć ![]() Zabiegana studentka
|
|
|
|
|
#700 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 25
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Bo tak jest z tymi mamami naszymi. Bardzo dużo wiedzą, a nam się wydaje, ze wszystko można ukryć.
|
|
|
|
|
#701 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 201
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
współczuję... jestem ciekawa jak wybrnąłeś z tej sytuacji ![]()
__________________
|
|
|
|
|
|
#702 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 4 190
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
do rzeczy jednak ![]() co do pierwszej czesci to masz racje, tylko z ta skarpeta sie nie zgodze bo przeciez ktos chyba ma wiecej niz jedna pare skarpetek, albo moze sobie ja zeszyca co do drugiej czesci to ![]() ja tez
__________________
|
|
|
|
|
|
#703 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
haha nie moge z Waszych opwiesci, tylko wspolczuc...
tez mialam jedna niezla historie...mimo ze nie byla zbyt dluga... poznalam kolesia na imprezie u znajomyc bardzo przystojny i w ogole...![]() no wiec po czasie zdobylam jego nr gg i tak zaczelismy pisac...wkoncu doszlo do spotkania he ze tak to nazwe:P nie dosc ze sie spoznil jakies 10min to na moich oczach gadal z kumplem zamiast podejsc do mnie i pzreprosic za spoznienie ![]() wkoncu dotarl..zaproponowal ze pojdziemy na piwo...zgodzilam sie mimo ze bylam okropnie zla...kiedy szlismy do knajpki nagle zadzwonil do niego telefon i okazalo sie ze z jego mama cos sie stalo i pobiegl bez wyjasnienia...potem widzialam go z kumplami...dupek ![]() do tej pory nie mamy kkontaktu bo pojechalam mu troszke i powiedzialam ze nie chce go znac...istenija takie pustaki... dodam ze mial 21 lat a ja 17 milo |
|
|
|
|
#704 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Niebooo:)
Wiadomości: 11 102
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
a niby taki dorosły;p ja mam TŻ starszego o 7 lat ;-P i na szczęście nie miałam nigdy takiej strasznej randki;p |
|
|
|
|
|
#705 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 21
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Ooooj, miałam kiedyś obciach randke... Pewnego razu wydzwaniał do mnie pewien chłopak. Przedstawił się (imię) a ja skojarzyłam go z takim jednym o tym samym imieniu, którego akurat znałam. Nalegał na spotaknie i się w końcu zgodziłam. Termin padł na dzień kiedy to kumpela robiła impreze 18tkową. Lokal był w centrum i ja kazałam mu przyjechać na rynek, bo niby będe wtedy w pobliżu. Odstawiona byłam na maksa...
__________________
Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go. ![]() |
|
|
|
|
#706 |
|
TuR. Towarzyska und Roztropna.
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 433
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
ja w sumie kiedyś umówiłam się z chłopakiem starszym o rok
![]() nie bardzo chciałam się z nim spotkać, ale to był kuzyn koleżanki, więc... poszłam ![]() spotkałam się z kolesiem na rynku, zaproponował.... spacer. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że było -10 stopni. ogólnie to była porażka, chłopak nawijał cały czas jaki to on nie jest fajny, ile to moze wypić itp do tego kompletnie nieatrakcyjny ale najbardziej mnie rozbawił tekst "nie jest Ci zimno, prawda?" , podczas gdy myślałam, że zamarzne na śmierć ![]() no ale dobrze ze pomimo braku jego inteligencji sam potrafił dojść do wniosku, że nie pasujemy do siebie ![]() dodam, że po powrocie do domu odmrażałam się przez 2 godziny
__________________
178cm jest- 71,4 ![]() CEL I- 68 kg CEL II- 64 kg CEL III- 61 kg cel ostateczny- 58 kg |
|
|
|
|
#707 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: mój mały pokoik na drugim piętrze...
Wiadomości: 2 624
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
![]() Ojoj, coz za brak wyczucia
__________________
Jest już za późno!
Nie jest za późno! Jest już za późno! Nie jest za późno! |
|
|
|
|
|
#708 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 70
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Kiedys sie spotykalam z gosciem,ktory ubzdural sobie,ze zarabiam kupe kasy.Musialam go odbierac i zawozic do domu (kawalek mialam) bo on nie mial samochodu, kiedys po pracy po mnie przyszedl a ja mowie choć na zapiekanke a on ze kasy nie ma (byl na bezrobociu) a ja bylam taka glodna,ze juz mowie-ja stawiam.
No to kupilam te zapiekanki i tak je zajadamy a on do mnie haslo: "Wiesz jak juz mnie odwieziesz do domu,to dołóz mi 1,20 do piwa bo pojde potem do baru z kolegami" ![]() poszedl w odstawke az sie kurzylo .... ---------- Dopisano o 14:31 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ---------- tak ,randki z interentu tez maja swoja magie... juz pisalam a watku o gafach,jak umowilam sie z kolesiem ktory twierdzil ze jest brunetem a ja zaczepialam innego goscia a ten wlasciwy byl rudy jak marchewka...... inny przyjechal ubrany z biale szorty (bylo lato),biala t-shirtke i czarne sprane skarpety naciągniete do pół łydki i lacze .....
|
|
|
|
|
#709 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 199
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Ja nie wiem, może jestem dziwnym człowiekiem, ale głupio by mi było tak sępić od kogoś kasę.. ![]() ---- Ja kiedyś poznałam..Hiszpana... tzn., od dzieciństwa mieszkał w Hiszpanii ale jest Polakiem^^ i akurat przyjechał na wakacje do siostry, która mieszka w moim mieście... \ Rozumiał po polsku i sam całkiem nieźle gadał ("dzietfiny" to dziewczyny, itd. ale szło zrozumieć ) tylko czasem brakowało mu słów..;P Niby nic... zaprosił mnie na spacer.... mówi, że pójdziemy na lody ja nie bardzo chciałam, trochę się opierałam, ale prosił no to poszłam... a on kupił nam "pałeczki" ... (takie za 30 gr....)... )
|
|
|
|
|
|
#710 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 70
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
aha jeden kolo trzymał mnie na ławce w parku w środku zimy
"bo kase zgubił"...... potem mu powiedzialam,ze jak juz nie mial to nie musial klamac i umowic sie po wyplacie.Randka trwala jakies 15 min bo dluzej sie nie dalo.... |
|
|
|
|
#711 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 1 310
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Swietny watek
Przypomniala mi sie pierwsza randka z extz-francuzem. Zaprosil mnie do kina, wybral film po czym okazalo sie ze film jest po chinsku z polskimi napisami ![]() Nie musze chyba dodawawac ze nie znal ani polskiego ani chinskiego.... jak juz mi przeszedl atak smiechu to tlumaczylam mu co sie dziejeNajgorsza randka miala miejsce w Grecji z chlopakiem poznanym na plazy. Spotkalismy sie noca w klubie na plazy, tanczymy, bawimy sie bylo ok. Pomalu impreza sie konczy, malo ludzi, poszlam do toalety, wracam do stolika (dosyc ciemno, zero ludzi) a ten z lapami zaczelam sie wyrywac, a ten mnie ciagnie w strone plazy. Przestraszylam sie ale wpadlam na genialny pomysl-zaczelam udawac ze bardzo mi sie podoba, przytulac itp... jak wreszcie mnie puscil to go kopnelam w czule miejsce i ucieklam |
|
|
|
|
#712 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#713 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
![]() Kolega: ..umówiłem się z M. parę razy.. byliśmy w kinie.. Ja: i co? i co? fajnie było?? jest?? K.: ee... niee... wkurzyła mnie.. mam już jej dość. koniec. J: i co teraz? ![]() K.: teraz? teraz to chciałbym zwrot kosztów. gdybym mógł, to bym reklamował. Tak więc ten Twój nie jest jedynym skąpcem ![]()
|
|
|
|
|
|
#714 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
1. Będąc któregoś dnia u babci, poznałam chłopaka. Nie wiadomo skąd wziął mój nr telefonu, w każdym razie zaczął do mnie pisać, a że rozmawiało nam się miło i chłopak był dość przystojny tylko, że mojego wzrostu
, to przenieśliśmy się na GG. W końcu umówiliśmy się i przyjechał do mnie w którąś niedzielę. Byłam tego dnia sama w domu, więc zaprosiłam go do siebie, trochę pogadaliśmy, pokazałam mu podania do szkoły, a potem zaczęliśmy się całować (facet co chwilę wychodził palić, więc śmierdział tymi papierosami bleee) i się do mnie dobierał.. Wyjął truskawkowe prezerwatywy i spytał, czy mogą być, bo moje 'poprzedniczki nie narzekały' na nie.. Cofnęłam jego ręce, bo nie miałam na to ochoty, to on stwierdził, że musi wracać do domu, bo ma jakiś ważny mecz eee.. mamy sporadyczny kontakt teraz.2. Umówiłam się z facetem poznanym na necie, starszy ode mnie o dobre 6 lat, ale na GG fajnie się gadało. Co innego w realu. Facet miał taki piszczący głos i śmiał się jak kobieta. Strasznie mnie to wkurzało, ale uznałam, że przecierpię. Podczas spaceru spotkaliśmy mojego kuzyna, myślałam, że zapadnę się pod ziemię. Usiedliśmy w parku, on mi opowiadał, że swój pierwszy raz przeżył z prostytutką i takie rzeczy, że ostatnio na imprezach cały czas rzyga, a w międzyczasie mówił komplementy na temat moich nóg czy biustu...Niesamowicie mnie to do niego zniechęciło. I zmyłam się szybko do przyjaciółki ![]() 3. Poznałam chłopaka na sławetnym portalu fotka.pl. Po kilku rozmowach ,zaprzyjaźniliśmy się, on zwierzał się mi ze wszystkiego, a ja jemu, pamiętam że zawsze bardzo mi pomagał, wspierał mnie, no z charakteru to po prostu ideał, ale nie pociągał mnie jego wygląd.. Zauroczył się moim wyglądem ze zdjęć i charakterem z rozmów, więc po jakimś czasie spotkaliśmy się. Nie wiem czemu, ale brzydziłam się go, mimo że świetnie się dogadaliśmy, to w jego wyglądzie było coś, co mnie odrzucało.. Zadzwoniłam po przyjaciółkę i jakoś się przemęczyliśmy w trójkę.. Potem mieliśmy słabszy kontakt i to przeze mnie, bo nie potrafilam z nim rozmawiać właśnie z tego względu, że mnie coś obrzydzało..
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#715 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 583
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
podjezdza do mnie samochodem, wsiadam, witamy sie, pytam gdzie jedziemy (myslalam o kinie, restauracji, pubie, wesolym miasteczku...), a on mowi - nie mowilem ci? mama zrobila obiad...
(zaznacza, ze faceta znalalam od 2 dni).... udalam, ze przyjaciolka dzwoni i jej pies zdechl....wrocilam do domu i nigdy juz nie odebralam od niego telefonu.
__________________
pij mleko bedziesz wielki
|
|
|
|
|
#716 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 29
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Och opowiadanie o sobie to jak widzę częsta przypadłość u facetów. Moja ostatnia randka tak właśnie wyglądała: przez godzinę paplał o sobie o swojej firmie, o domu pod miastem o kontraktach itp (to żebym miała pewność jaki on dziany).
Z innym "amantem" umówiłam się na kawę tylko: zamówiłam latte machiato - on chciał to samo ale kiedy kelnerka zapytała czy z czekoladą czy z karmelem to powiedział ojej to chyba kaloryczne. Potem jak wcinałam ciasteczko dodane do kawy zapytał czy nie mam problemów z wagą (nie mam ) ale to i tak nic... Kiedy kelnerka wróciła do naszego stolika zapytać czy wszystko w porządku - zacząl ją podrywać* *...Nieudane randki trakuję jako pewną rozrywkę. Oczywiście szkoda czasami bo robimy sobe jakieś nadzieje, koleś całkiem sensowny się wydaje a potem okazuje się burakiem, ale zawsze mmożna się z tego pośmiać .wysiwyg { background-attachment: scroll; background-repeat: repeat; background-position: 0% 0%; background-color: #f7f7f7; background-image: none; color: #000000; font-family: "Times New Roman"; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; font-size: 16px; line-height: normal; margin-top: 5px; margin-right: 10px; margin-bottom: 10px; margin-left: 10px; padding-top: 0px; padding-right: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px } .wysiwyg a:link, .wysiwyg_alink { color: #5e0a5e } .wysiwyg a:hover, .wysiwyg a:active, .wysiwyg_ahover { color: #5e0a5e } p { margin: 0px; } .inlineimg { vertical-align: middle; } |
|
|
|
|
#717 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 238
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Jak czytam to wszystko to tracę wiarę w facetów
__________________
|
|
|
|
|
#718 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Poznań/Kielce
Wiadomości: 1 270
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Ja na szczęście nie mam za sobą jeszcze randki, na wspomnienie której mroziłoby mi krew w żyłach. Zdarzały się owszem spotkania, podczas których faceci nie odzywali się słowem, tłumacząc to później ogromną nieśmiałością wywołaną pogodą/kawą/tłumem, tudzież moją urodą (xD), lecz gorszych przygód dzięki Bogu nie miałam. Ale czytając niektóre Wasze historie, to aż mi włosy stają dęba!
|
|
|
|
|
#719 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 80
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
dawno, dawno temu, pierwsza "miłośc", pierwszy chlopak, ktorego przyprowadzilam do domu oficjalnie jako MEGO, lat mialam moze 14-15 no i przekonana bylam, ze to na pewno ten jedyny ;D
bylismy u mojej cioci na wsi. I akurat wtedy jak on byl tam ze mna, Ciocia musiala wpasc na genialny pomysl... zabicia kury ;D i przyszla sobie z taka zywa kura do domu, a na dodatek poprosila Lubego, zeby jej ta kure ( żywą! ) potrzymal, podczas gdy ona przygotuje potrzebne narzedzia do jej zamordowania ![]() jego mina podczas przejmowania kury od Ciotki byla chyba najbardziej przerazliwa mina jaka w zyciu widzialam ![]() o dziwo... nie odezwal sie juz pozniej
|
|
|
|
|
#720 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomiedzy niebem a piekłem
Wiadomości: 5 564
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Moje reakcje na posty:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kilka razy oplułam monitor, kilkakrotnie też szczęka dosłownie odbiła się od blatu biurka.. Aż przypomniała mi się stara piosenka.. "Gdzie ci mężczyźni... prawdziwi tacy..?" ![]() Moja najgorsza randka? Jakbym miała z czego wybierać... Tylko kilka ich było w życiu i właściwie wszystkie nieudane..W jedną wrobiła mnie kumpela. Miałbyśmy isć bodajże na zakupy, a gdy już się spotkałyśmy, okazało się że umówiła mnie ze swoim kolegą.. Nie byłoby tak źle, gdybysmy znaleźli jakikolwiek wspólny temat (nie uśmiechało mi się wciąż gadać o tym "co tam w szkole... a ogólnie co słychać" ) no i gdyby koleś przez cały czas nie patrzył mi się w dekolt ![]() Inna koleżanka umówiła się z kolegami na piwo, a że nie chciała bym z nimi sama to pociągnęła mnie ze sobą... Nagle coś jej się przypomniało i się zmyła, zostawiając mnie z nimi Jeden z "kolegów" też gdzieś na chwilę znikną a ten który został chamsko patrzył mi się w dekolt... Moja reakcja "Możesz mi się nie patrzeć w dekolt? " Na co on "Ale ja nie patrzę Ci w dekolt (cały czas mając oczy utkwione w jednym punkcie..) patrzę Ci w........ oczy?"
__________________
"Każdy popełnia głupstwa, kiedy jest nieszczęśliwy.." |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:04.








Wychodzi zadowolony z piwem w ręku i mówi "Jedziemy na imprezę"
Zmyłam się, zanim zdążył mnie zauważyć i już nigdy więcej nie umówiłam się z facetem z internetu
". On: " Jak Ci piersi falują jak biegasz". Ja "














" Na co on "Ale ja nie patrzę Ci w dekolt (cały czas mając oczy utkwione w jednym punkcie..) patrzę Ci w........ oczy?" 
