|
|
#31 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 2 874
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
jęsli masz zamiar tak mieszkać to proszę bardzo tutaj każdy może wyrażać zdanie na ten temat, ale jak tak pomieszkasz chociaż rok to porozmawiamy czy zminiłaś zdanie czy nie. Może zaliczysz się do tych wyjątków o których wpominałam parę postów wcześniej.
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/b5888ef3d0.png 06.06.2009 17:00 http://www.suwaczek.pl/cache/dbd2ccbc25.png Edytowane przez kasiaher Czas edycji: 2009-01-15 o 20:43 Powód: dopisek |
|
|
|
|
|
#32 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 709
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
- uprawiajac sex wcale nie trzeba zachowywac sie glosno, chyba ze wyjesz jak lew
- chodzenie po domu w majtach, czy nago hmm no ja takich naykow nie mam na szczescie, - czemu niby w nocy nie moze sobie czegos zjesc, jak trzaskasz lodowka, drzwiami wszystkim tak bardzo, ze wszyscy sie budza, to tylko swiadczy o dobrych manierach ja z tesciami bede mieszkac po slubie, teraz na codzien z nimi pracuje, z tesciowa mam dobre kontakty, chodzimy razem na zakupy, ja gotuje, czasem ona, czasem sie wtraca, ale dostaje ochrzan i siedzi cicho NIE MA LUDZI IDEALNYCH na pewno wiekszosc z was sie ze mna zgodzi, zejesli tylko dobrze sie dogadacie z tesciami to wychodzi wam to na dobre! a jezsli chodzi o wtracanie hmm w wiekszosci niestety maja racje |
|
|
|
|
#33 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#34 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 709
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
|
|
|
|
|
#35 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
uprawiajac sex wcale nie trzeba zachowywac sie glosno
owszem, nie trzeba, ale ja wolę swobodnie sobie krzyknąć, jęknąć, czy cokolwiek niż pilnować się, czy łóżko nie skrzypi, czy ja aby nie za głośno oddycham itp. chodzenie po domu w majtach, czy nago hmm no ja takich naykow nie mam na szczescie no ja też nawyku nie mam, bo nie miał kiedy mi się wyrobić, ale chętnie bym taki miała czemu niby w nocy nie moze sobie czegos zjesc, jak trzaskasz lodowka, drzwiami wszystkim tak bardzo, ze wszyscy sie budza, to tylko swiadczy o dobrych manierach zgadzam się ![]() ja wiem, że w życiu nie zamieszkałabym z moimi, czy partnera rodzicami. i nie chodzi tylko o ograniczenie swobody, ale też o to, że to ja mieszkam u kogoś i muszę podporządkować się zasadom panującym w domu. co u siebie, to u siebie. w ogóle sądzę, że najlepiej zamieszkać przynajmniej na innym osiedlu niż rodzice/teście. bo co za blisko, to... no wiecie ![]() dodam, że ani moi, ani lubego rodzice, nie mają domów, tylko malutkie mieszkanka i mieszkanie w czymś takim, byłoby komiczne. gdyby mieli domy, to MOŻE, jeśli nie mielibyśmy, gdzie się podziać, to pomieszkalibyśmy u nich przez jakiś niedługi czas. Ale - w tym kontekście - cieszę się, że nie mają, bo odpadł dylemat
Edytowane przez najfajniejsza Czas edycji: 2009-01-16 o 06:13 |
|
|
|
|
#36 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 2 874
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Ja nie mówię tu o manierach czy dobrym zachowaniu. Poprostu agus ty może masz świetnych teściów ale moja teściowa odpada. U mnie naprawde źle wpłwa na związek mieszkanie z teściową pod jednym dachem. I nikt mi nie wmówi że bedzie inaczej żebym spróbowała sie dogadać. Moja teściowa to wredna baba i ja się nie potrafię z nią dogadać. Ostatnio nawet na mnie nakrzyczała, więc jej powiedziałam że nie jest moją matką zżeby sie w ten sposób odzywać dobrze że tż stanoł po mojej strobnie ale potem od słowa do słowa i TŻ tez sie pokłóciłam
. Nie odzywamy sie do siebie do dzisiaj kłótnia była w poniedziałek . A teściowa siedzi i szczerzy ząbki . Ostatnio nawet jak w niedziele miałam egzamin i wyszłam wcześnie rano to wieczorem jak teściowa przyszła to weszła do pokoju ( oczywiście bez pukania) i powiedziała tak " no myslałam że już ślub odwołany..." a ja sie pytam " czemu..." a ona " a bo wstałam raniutko a ciebie w domu nie było a wiem że M wrócił nad ranem więc stwierdziłam że się rozstaliście..." a ja do niej mówię " BYŁAM NA UCZELNI BO MIAŁAM DZISIAJ EGZAMIN..." a ona " aaahhhhaaaa......" Więc uwierz mi ja się nie dogadam i powiedziałam że dopóki sie ona nie wyprowadzi to po slubie będe miesszkac u rodziców sama bez TZ bo on sie do moich rodziców nie wprowadzi. No chyba że dojdziemy do jakiegoś porozumienia żeby coś wynająć.
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/b5888ef3d0.png 06.06.2009 17:00 http://www.suwaczek.pl/cache/dbd2ccbc25.png |
|
|
|
|
#37 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
dlatego ciezko doradzac, bo kazdy trafia na inna sytuacje.
my mozliwe ze z TZem rok czy dwa pomieszkamy z moimi rodzicami (choc mam nadzieje, ze uda nam sie wczesniej kupic mieszkanie) i wiem, ze nie bedzie problemow i z seksem (zamek w drzwiach, nieskrzypiace lozko, wlaczona muzyka ) i z poznymi powrotami o 3-4 nad ranem i kapiela o tejze godzinie (rodzina jest przyzwyczajona, bo zdarza mi sie tak robic ), nawet o jedzeniu kolacji w srodku nocy (u mnie kazdy je wtedy kiedy mu sie podoba i to na co ma ochote). poprostu moja rodzina szanuje prywatnosc i kazdy sobie robi to co chce i zyje jak mu sie podoba.po domu w majtkach nie chodze, ale moj TZ ktory jeszcze nie jest moim mezem juz teraz nie krepuje sie chodzic po moim domu w bokserkach i koszulce (po tylu latach juz jest jak czlonek rodziny), wiec mysle, ze po slubie tym bardziej nie bedzie sie krepowal ![]() ale wiem, ze nie wszyscy maja tak dobrze. dlatego kazdy przypadek nalezy rozpatrywac indywidualnie ja sobie np. nie wyobrazam mieszkac z rodzicami TZa bo tam juz nie byloby takiego luzu i musielibysmy sie podporzadkowac szeregowi zasad.
Edytowane przez lain Czas edycji: 2009-01-16 o 09:48 |
|
|
|
|
#38 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 7 007
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
zarówno w moim obecnym mieszkaniu jak i u rodziców ściany są tak cienkie, że słychać nawet szept (szczególnie w nocy). tak więc problem nie w tym żeby nie krzyczeć (tego i tak nie robię) ale żeby być całkowicie bezgłośnie. raczej trudno uprawiać seks bez ruchu i tłumiąc oddech.
a co do chodzenia nago to nie chce mi się ubierać po każym wstaniu z łóżka żeby pójść do łazienki zwłaszcza, że mały pęcherzyk mam i wstaję w nocy nawet po kilka razy
|
|
|
|
|
#39 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 910
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
chodzenie nago po domu to zupełnie normalna rzecz i każdy człowiek chce czuć się normalnie i komfortowo tam gdzie mieszka, prawda? W domu rodzinnym nie chodziłam bez majtek, ale mieszkając już z narzeczonym zauważyliśmy jak cudownee jest uczucie, kiedy można sobie wyjść z łazienki bez niczego i nie musieć ubierać się, żeby tylko pójść do ubikacji. Ja nawet w piżamie głupio się czułam u narzeczonego w domu, mimo, że długo tam mieszkałam (każde wakacje od studiów i przerwy świąteczne itp). I to była jedna z najbardziej utrudniających mi życie rzeczy. No i oczywiście kuchnia i gotowanie. Mieszkając samemu kupujesz to, co ty chcesz, a nie to co lubią teściowie. Nie licząc tego, że mój przyszły teść ciągle się o wszystko pytał i nigdy nie pukał wchodząc do pokoju. Zawsze chciał wiedzieć gdzie jedziemy, po co i czy w ogóle musimy... grrr
|
|
|
|
|
#40 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 619
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Mieszkanie z teściami
NIGDY W ŻYCIU!!!!! Jestem ze swoim TŻ już prawie 3 lata, nie mieszkamy razem (dzieli nas 70km), widujemy się tylko w weekendy, zazwyczaj on nocuje u mnie albo ja u niego (zdecydowanie rzadziej, ze względu na teściową). Jesteśmy już od kilku miesięcy po zaręczynach, we wrześniu odbędzie się nasz ślub. Jasno mu powiedziałam, że nie mam zamiaru mieszkać z jego rodzicami, nawet przez te kilka miesięcy po ślubie. Wolę od samego początku być na swoim, nikt nie będzie mi się do niczego wtrącał, krytykował, nie będzie patrzył mi na ręcę. Nikt nie będzie mi mówił, że to powinno być zrobione tak a nie inaczej. Ja bym tego nie zniosła!!!!
__________________
Razem od 14.02.2006 Mąż i żona 26.09.2009 Mama Aniołków [*]14.02.2010[*]15.01.2011 Maja jest już z nami 08.04.2012 |
|
|
|
|
#41 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 126
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
Ano dlatego, że w mieszkaniach w 'blokach' ściany mają uszy i jak sąsiad z góry bąka puści to u nas słychać. Nawet jak będziecie mieć samodzielne mieszkanie to te wszystkie odgłosy związane z sexem i czy kłótnią będą słyszeć sąsiedzi. Więc taka średnia prywatność jak dla mnie. Zresztą ja nie mam zamiaru z niczym sie hamować. Czemu miałabym się wstydzić skrzypiącego łóżka? W końcu sex w małżeństwie jest czymś normalnym i jak sobie jęknę od czasu do czasu to też raczej nic bulwersującego w tym nie będzie. Jeżeli chodzi o pukanie, chodzenie w majtkach czy bez nich, to uważam że jak raz czy dwa rodzice zastaliby nas w intymnej sytuacji to potem sami doszliby do wniosku, żeby być bardziej 'ostrożnymi' (ale to tak teoretycznie, bo raczej nie robią takich nalotów bez ostrzeżeń). I w końcu, jestem w tyle dobrej sytuacji, że to teściowie nas proszą, żebyśmy z nimi zamieszkali, nie mam zamiaru zbytnio się dostosowywać, a jak im sie nie będzie podobać to się wyprowadzimy. |
|
|
|
|
|
#42 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
z reszta zawsze do drzwi dobija sie a to listonosz, a to dozorczyni spisywac liczniki, wiec trzeba by za kazdym razem latac za ciuchami i sie szybko ubierac ![]() Cytat:
wiadomo, ze kazdy ma inne gusta kulinarne, wiec nie ma sensu zmuszac kogos do jedzenia czegos co akurat ja lubie. dlatego rodzice regularnie kupuja na przyklad salatke sledziowa Lisnera z buraczkami, choc jem ja tylko i wylacznie ja, bo nikt wiecej jej nie lubi ![]() Cytat:
tak samo jak rano wstaje to musze wyjsc na przedpokoj zeby stwierdzic, ze ktos w pokoju obok oglada tv (w salonie, do ktorego nie ma drzwi). no i mam calkie spore mieszkanie, zaden pokoj nie przylega bezposrednio do drugiego, wiec zeby slyszec co sie dzieje w moim pokoju to ktos musialby siedziec albo ze szklanka przy drzwiach albo przy scianie w lazience wiec jak widac. wszystko jest kwestia indywidualna ![]() jakbym miala mieszkac z rodzicami w malutkim mieszkanku, z cienkimi scianami, gdybym lubowala sie w chodzeniu nago, a mama zmuszalaby mnie do jedzenia kapusniaka czy golonki to pewno tez nie chcialabym z nia mieszkac
Edytowane przez lain Czas edycji: 2009-01-16 o 12:35 |
|||
|
|
|
|
#43 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
cześć. Zgadzam sie z Tobą w 100%. Ja też jestem z TŻ prawie 3 lata, za miesiąc będzie równe 3, nie mieszkamy razem (dzieli nas 80 km), widujemy się w weekendy i zazwyczaj on nocuje u mnie, albo ja u niego. Jesteśmy już kilka miesięcy po zaręczynach i w październiku ślubujemy. Nie mamy zamiaru mieszkać ani z moimi rodzicami, ani z Tż mamą. Szukać bedziemy mieszkania w TŻ mieście .TŻ mama jest bardzo w porządku, ale po co sprawdzać los. I później jakieś waśnie niepotrzebne miały by się tworzyć.Zapraszam tutaj : ![]() http://www.wizaz.pl/forum/showthread...301911&page=55 Edytowane przez Emilia211 Czas edycji: 2009-01-16 o 13:24 |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 7 007
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
no niestety z jednym mieszkaniem łączy nas bardzo cienka ściana (pewnie to działowa) i słychać każdy dźwięk a sąsiedzi do cichych nie należą. nas pewnie też czasem słychać (nie chodzi mi o seks tylko ogólnie) ale szczerze mówiąc nie zależy mi co o nie pomyślą ludzie, których w życiu na oczy nie widziałam i są mi zupełnie obcy. co innego rodzice.
|
|
|
|
|
#45 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 373
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
od 7m-cy mieszkam u Teściów - wprowadziłam się zaraz po powrocie z tygodnia miodowego i po wyremontowaniu/przygotowaniu naszej sypialni
Teściowie mają duże, 3 pokojowe mieszkanie najpierw stresowałam się okrutnie - do pokoju mojego Męża (powierzchnia ok 20m2 - więc duży) wchodzi się z pokoju moich Teściów... bałam się jak to będzie - wiadomo, to krępujące... jak rano/wieczorem mam wyjść z pokoju w koszuli nocnej, przejść przez ich pokój żeby iść do kuchni/łazienki ale moja Teściowa okazała się super babką i sama zaproponowała nam jeszcze jeden pokój - malutki (ok 9-10m2), za to z wejściem z przedpokoju do tego między tym pokojem, a pokojem Teściów jest garderoba i właśnie w tym pokoju zrobiliśmy sobie sypialnię do końca życia będę wdzięczna Teściowej za to, jak bezboleśnie mogłam się wprowadzić otóż Ona całe lato siedziała na wsi - przyjeżdżała raz na kilka/kilkanaście dni więc weszłam do domu bez stresu - tak na spokojnie ot - Ona przyjechała i ja już byłam Teść niby więcej czasu był w domu - ale pracuje zmianowo + prowadzi swoją działalność - więc często Go nie było nie powiem - momentami było ciężko ja nie cierpię, gdy ktoś chce mi coś narzucić a moja Teściowa należy do kobiet, które zawsze mają rację czasem musiałam ugryźć się w język, czasami miałam ochotę spakować się i wrócić do mojej Mamy... raczej nie mówiłam Mężowi o naszych scysjach nie chciałam, żeby przeze mnie kłócił się ze swoją Mamą teraz jest już super - dotarłyśmy się z moją drugą Mamą jedna drugiej pomaga - a to zakupy, a to pranie, a to poczęstuje obiadem(rachunki dzielimy na pół, a kuchnie prowadzimy oddzielnie) chcieliśmy kupić mieszkanie - dowiadywaliśmy się o kredyt, szukaliśmy ciekawego lokum... trochę paraliżowała mnie myśl "co będzie jak urodzę dziecko? jak sobie damy radę z kredytem - ok 1,5tys.zł/m-c? mało zarabiam - ale bez mojej pensji nie damy rady - więc zaraz po macierzyńskim będę musiała wrócić do pracy... ale co z dzieckiem?" Teściowie też się o to martwili - aż przekonali mnie, że lepiej będzie jak zamienimy mieszkanie na większe(lepszy rozkład pokoi) lub na mały domek - żeby każdy mógł czuć się bardziej niezależnie i swobodnie... teraz mieszkamy w centrum jednej z największych i najdroższych dzielnic miasta - więc kasy na domek pod miastem powinno wystarczyć no i teraz szukamy czegoś odpowiedniego poza tym Teściowie budują domek na wsi - gdy Teść przejdzie na emeryturę(za 3 lata) to chcą wyprowadzić się tam na stałe... może nawet szybciej - bo Tata coraz bardziej ma dość obecnego miejsca pracy i Mama namawia Go, żeby szukał pracy gdzieś w tamtej okolicy Teściowa nie pracuje - i sezon od wiosny do późnej jesieni spędza na wsi Rodzice nie wtrącają się w nasze sprawy - nawet gdy się "poprztykamy" i do sypialni wchodzą tylko w w dzień nie mogę narzekać na mieszkanie z Rodzicami mojego Męża - a teraz także moimi spodziewałam się, że będzie gorzej
|
|
|
|
|
#46 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Agusia, tylko pozazdrościć, zwłaszcza tych dobrych kontaktów. W wielu jednak przypadkach bywa tak, że mieszkanie z teściami powoduje spory, nie tylko z nimi, ale również z TZetem. Poza tym mimo wszystko, gdy przychodzi się do czyjegoś domu to tak ciężko z miejsca przywyknąć. Zwłaszcza, jeśli chodzi o seks, to co innego, jak sąsiedzi usłyszą, a co innego np. rodzice męża, którym podczas obiadu musisz spojrzeć w oczy po upojnej nocy. To dość krępujące. I zresztą nie ma to jak na swoim. Spokój
Nikt się nie wcina. A jak się pokłócicie, to się za jakiś czas pogodzicie, bez jakiegoś niesmaku, że teściowie słyszeli.
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
#47 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
ja swego czasu wynajmowałam kawalerkę z moim EX i powiem wam, że niektóre nawyki których wcześniej nie miałam okazały się dużą przyjemnościa
Mówię tu o łążeniu nago po mieszkaniu... Jak się do niego wprowadziliśmy, to szkoda nam było czasu na ubieranie się, co jakiś czas tylko się biegło do łązienki by sie trochę odświerzyć i dalej do pracy ![]() Sąsiadami sie wtedy nie przejmowaliśmy, ale rodzicom to nawet po ślubie w życiu bym nie mogła urządzić takiego słuchowiska ![]() Do tego mogliśmy spokojnie "poświęcić" wszystkie mebelki w całym domu, łącznie z tymi kuchennymi, bezskrępowania dotykać się w czasie przygotowywania posiłków itd... A w okresie narzeczeństwa miałabym z tego zrezygnować? I mies takie wspomnienia tylko z moim byłym a już z TŻ nie? ![]() Cytat:
Przeważnie przychodził rano, a szlafroczek narzucałąm szybciutko w drodze do drzwi ![]() No i jeszcze sprawa jedzenia. Ja akurat gotuję podobnie jak moja teściowa (może z wyjątkiem paru potraw), ale mojemu świeżo upieczonemu mężowi chciałabym sama gotować i decydować co będziemy jedli ![]() I wszystkie pierwsze posiłki (czyli przez jakieś pół roku) chciałabym jeść przy świecach, kwiatach i ładnie udekorowanym stole A mieszkając z rodzicami takie romantyczne posiłki tez by odpadły, bo m.in. oni mogliby być urażeni, że nie chcemy jeść itd...
__________________
Od dawna nie korzystam z tego profilu na wizażu tylko z innego. |
|
|
|
|
|
#48 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 964
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
w mieszkaniu nigdy bym sie nie zgodzila na mieszkanie razem,ale w domu z oddzielnym wejsciem 140m2 wiec spoko wlasnie tak bedziemy mieszkac z moim M po slubie u jego rodzicow...i ja sie boje wtracania choc tesciowie juz teraz na kazdym kroku powtarzaja ze nie beda sie wtracac
![]() zobaczymy...
__________________
Nowe stanik i koszula do karmienia itp. https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=761907 |
|
|
|
|
#49 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 28
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
witam!
Tez jestem zdania, ze najlepiej mieszkac samemu...Takie malzenstwo na probe jest dobre. Mieszkajac z rodzicami czesto moze jednak dochodzic do jakis tam konfilkotw i jakby nie bylo kazdy ma jakies swoje przyzywczajenia itp...Ja np. kiepsko dogaduje sie z oja matka, ktora nie potrafi zrozumiec, ze np. nie jadamy sosow do ziemniakow i jeszcze tysiace innych bzdur, ale te bzdury wlasnie powadza do konfliktu... My mieszkamy ze soba 2 lata i jest cudownie ![]() W sieprniu mamy slub, ale wczesniej urodzi nam sie dzidzius.... I tu pojawia sie porblem bo jesli bym chciala wrocic do pracy ( a tak raczje bedzie) to nie mamy co zrobic z dzieckiem i byc moze (niestety) bedziemy musili wrocic do moich rodzicow.... pomieszkac moze ze 3 lata ( :-((( ) i pozniej juz pomyslec o swoim mieszkaniu a nie wynajmowanym....
__________________
|
|
|
|
|
#50 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 709
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
niestety u niektorych osob wystepuje glupie sytuacje z tesciami, albo tez jest tak, ze mieszkaja w malutkim mieszkanku
my bedziemy mieszkac z tesciami i nie chodzi o to, ze nie chcemy isc na swoje.. poprostu dla nas to idiotyczne wynajmowac mieszkanie 3 pokojowe i za darmo oddawac komus 500 zl, albo kupic mieszkanie w bloku i splacac kredyt, wieczne zycie na kredycie, niee dziekujemy wole mieszkac z tesciami i miec swoje pietro, ogrod i czasami slyszec ich potrzebne zawsze majace racje wtracanie sie, jak cisnac sie w bloku, gdzie glosniej w podloge stuknac nie mozna bo sasiad w kaloryfer mlotkiem wali pffff no sorki ale takie jest moje zdanie
|
|
|
|
|
#51 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 910
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
To na prawdę zależy od rodziców i teściów. Bo widzisz, ja z narzeczonym wolimy oddawać komuś 1700zł za kawalerke w Wawie miesiąc w miesiąc niż pomieszkać choćby dwa dni z rodzicami któregokolwiek z nas. (na szczęście mój ojciec nie mieszka w Polsce więc to nam nie grozi). Po ostatnich wakacjach stwierdziliśmy, że wolimy się gnieździć na 37 metrach, 300km od miasta rodzinnego
I większość osób tak ma, bo co tu dużo mówić, teściowie i rodzice baaaardzo często są straszni w życiu codziennym.ps: wiecie, że według wiarygodnych danych, w Hiszpani 75% rozwodów jest spowodowanych wtrącaniem się teściów w życie młodych?
|
|
|
|
|
#52 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 517
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
|
|
|
|
|
#53 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 519
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
__________________
Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca http://s3.suwaczek.com/20090530040117.png http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvry96uqg4.png 15.12.2010 - prawo jazdy zdane |
|
|
|
|
|
#54 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 771
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
ja tam uwazam że to wszystko zalezy od warunków miezkaniowych, co innego mieszkać w małym mieszkanku razem, a co innego mając do dyspozycje swoje wlasne pietro domu, gdzie czasem mozna sie i tydzień nie widziec
wszystko też zalezy od rodziców, bo każdy jest inny i każdy ma inne poglądy.. nie mniej jednak jak pisałam już wczesniej wolałabym pomieszkać z TZtem po slubie u mnie w domu, aniżeli płacic przez 2-3 lata za coś co nie jest nasze.. każdy jest inny i każdy ma inne zdanie na ten temat wiadomo tez chcialabym od razu na swoim, ale niestety nie zawsze sie tak da, wiem że moi rodzice, szczególnie moja mama nie ma za latwego charakteru, ale ja mysle że wszystko jest do dogadania sie
|
|
|
|
|
#55 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
![]() już teraz wiem,że na 99% po ślubie TŻ przeprowadzi się do mnie i przez jakieś 2 lata pomieszkamy tu, żeby uzbierać jak najwięcej wkładu własnego do kredytu...na początku broniłam się rękami i nogami,ale teraz wiem, że to jest najrozsądniejsze wyjście. Jedno, co uważam,że należy zrobić przed wspólnym zamieszkaniem - ustalić zasady(rachunki,kuchnia itd.), jak najszczegółowiej określić oczekiwania - wtedy jest szansa,że się uda a jak na wszystko, tak i na to nie ma wspólnej recepty...
__________________
"Nie ma czegoś takiego jak zła pogoda,jest tylko niewłaściwe ubranie". ![]() |
|
|
|
|
|
#56 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 264
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Ja od roku z narzeczonym mieszkamy z moją mamą, więc tutaj musiałby
wypowiadać się moj TZ. Ale z własnych obserwacji: Żyje nam się bardzo komfortowo, szczególnie teraz gdy jeszcze studiujemy i po przyjściu z uczelni czeka na nas gorący posiłek. Mimo, że mieszkamy razem to mamy nie ma w domu średnio 3-4 dni w tygodniu więc jeśli chcę to gotuję potrawy na jakie mam ochotę, chodzę nago. Mama udobruchała sobie mojego TZ gotując mu systematycznie jego ulubione dania, w tym pierogi ![]() Mama w nasz związek nie wtrąca. W kłótniach też nie uczestniczy bo ich nie ma. Mniejsze sprzeczki rozwiązujemy sami, nie dając możliwości innym do wtrącania się. Jeśli chodzi o sprawy intymne, to mamy o tyle dobrze, że nasz pokój jest odizolowany od reszty. Nikt za ścianą nie podsłuchuje. Narzeczony nie krępuje się chodzić w bieliźnie po mieszkaniu. W pełni uznał, że to jego dom. Natomiast mieszkanie z teściową nie wchodziłoby w grę! Za dużo ma swoich przyzwyczajeń, których ja nie mogłabym zaakceptować, zwyczaje w domu są zupełnie różne (niestety na niekorzyść). No i zapewne miałaby zapędy do mieszania się w nie swoje sprawy. Także życzę wszystkim podobnego bezkonfliktowego mieszkania z rodzicami/teściami.
__________________
Edytowane przez eliame Czas edycji: 2009-01-20 o 21:57 |
|
|
|
|
#57 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Zaraz po ślubie wyprowadziliśmy sie z domów rodzinnych i jestem baaaaaardzo zadowolona z tego rozwiązania Moi rodzice są tolerancyjni z teściami mam dobre układy ale nigdy nie byłabym u siebie i to raczej bez znaczenia czy to dom czy mieszkanie. Na początku wynajmowaliśmy teraz mamy już swoje na kredyt (ale ile musiałabym odkładać miesięcznie żeby kupić mieszkanie za gotówkie
Moja koleżanka wprowadzila sie do domu swojego męża (osobne wejści i itd.) po 2 miesiącach zarządała wyprowadzki bo teściowa wpadała na poranną kawę i były teksty w stylu: znowu nie posprzątane" a oboje wracają do domu przed 22 Nie wolno jej było przygarnąć zwierzaka bo jego ojciec jest ponoć alergikiem (ale na psy sąsiada już nie) Ja bardzo kocham swoich rodziców i bardzo lubie teściów ale mieszkaniu wspólnemu mówię NIE
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. " B.Grysiak |
|
|
|
|
#58 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 126
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Ja tam jestem zdania, że jak ktoś ma pusty dom, to lepiej spróbować pomieszkać z rodzicami/ teściami i zadecydować co dalej. Zawsze może się okazać, że będzie dobrze. Jestem przeciwniczką oddawania komuś grubej forsy za wynajem mieszkania, które nigdy nie będzie moje i przeciwniczką kredytu na całe życie, który trzeba spłacić w 2x większej kwocie niż się otrzymało. Aczkolwiek, gdybym nie miała wyjścia to już wolałabym kredyt niż wynajmowane mieszkanie.
I chciałam jeszcze zaznaczyć, że jak ktoś się wychował w domu, w dodatku na wsi, to mieszkanie w blok, nawet własne nie jest żadnym wielkim szczęściem. |
|
|
|
|
#59 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 514
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Mieszkałam kilka lat z tesciami. Mieliśmy swój pokój, osobne szafki w kuchni, pólki w lodówce, wspólne garnki i sól. Gotowałam dla nas, tesciowa dla siebie, a wspólnie jedlismy lody i ciasto (zalezy.
Gdy przeprowadziliśmy się do własnego mieszkania było mi po prostu smutno samej. |
|
|
|
|
#60 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 927
|
Dot.: Mieszkanie z rodzicami!!-teściami
Cytat:
Doskonale Cię rozumiem Ja też bym nie mogła mieszkać z rodzicami i teściami, nawet przez krótki czas. Wiem że chcę żyć po swojemu a nie chodzić wiecznie na kompromisy. Teraz mieszkamy tylko we dwójkę i jest super, nie wyobrażam sobie z jeszcze kimś dzielić mieszkania. Mogę robić co mi podoba i nie oglądać się na inne osoby ![]() Musisz popracować nad tż
__________________
Edytowane przez iizabelaa Czas edycji: 2009-01-24 o 21:09 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
| Narzędzia | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:55.







. Nie odzywamy sie do siebie do dzisiaj kłótnia była w poniedziałek
. A teściowa siedzi i szczerzy ząbki
a ja do niej mówię " BYŁAM NA UCZELNI BO MIAŁAM DZISIAJ EGZAMIN..." a ona 






I później jakieś waśnie niepotrzebne miały by się tworzyć.
Nikt się nie wcina. A jak się pokłócicie, to się za jakiś czas pogodzicie, bez jakiegoś niesmaku, że teściowie słyszeli.


