Scent Bar VII - Strona 54 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji.
Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-01-16, 12:51   #1591
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Scent Bar VII

gwaihally nie wiem czy takie szybkie znalezienie sobie pocieszyciela to dobre rozwiązanie w takiej sytuacji, wydaje mi się że najpierw musisz sama przeżyc "żalobę" po tym związku, a następnie kiedy juz będziesz oczyszczona ze złych wspomnień poszukać ewentualnie jakiegoś partnera.
Co nagle to po diable....

Ja za to dzisiaj mam kiepściutki humor ja odeszłam ale nie myślałam że az tak ma mnie w
odwiózł mi wczoraj reszte moich rzeczy, był bardzo szczęśliwy i zadowolony, cały czas gada o rozwodzie, że trzeba to jak najszybciej zakończyć, gdzie ja nawet jeszcze nie zdążyłam o tym pomysleć. Nie wiem co mu sie tak spieszy ale dla mnie to nienormalne, nie wiem czy zachowuje sie tak bo tak jest, czy udaje...żebym się zastanawiałą o co chodzi...nie wiem.
Podejżewam jedynie że bardzo szybko odnowił kontakt ze swoją "koleżanką", nie wiem czy robi mi na złość....nawet jakby chciał to nie bardzo mnie to jakos interesuje, jego małpy jego zoo.

Widzę tylko teraz jak marne było nasze uczucie...jak płomień zapałki na wietrze.

W kazdym badz razie nie odzywa się do mnie i jest mi z tego powodu bardzo miło.

Jutro mam zjazd, ciąg dalszy zaliczeń, wiec mam troche nauki i musze ciuchy poukładać, bo mam cały pokój nimi zawalony.
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:00   #1592
gwaihally
Zadomowienie
 
Avatar gwaihally
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 1 648
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
gwaihally nie wiem czy takie szybkie znalezienie sobie pocieszyciela to dobre rozwiązanie w takiej sytuacji, wydaje mi się że najpierw musisz sama przeżyc "żalobę" po tym związku, a następnie kiedy juz będziesz oczyszczona ze złych wspomnień poszukać ewentualnie jakiegoś partnera.
Co nagle to po diable....
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
gwaihally jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:06   #1593
Margot45
niecnotliwa dziewica
 
Avatar Margot45
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: przy komputerze
Wiadomości: 19 774
GG do Margot45
Dot.: Scent Bar VII

Gwai, nie denerwuj się nikt w Ciebie kamieniem nie rzuca, i jeśli Ty się lepiej czujesz przez to, że jest obok Ciebie teraz inny mężczyzna, który Ci daje ... bo ja wiem, poczucie własnej atrakcyjności, pocieszenie - to chyba o to chodzi - żebyś Ty się czuła dobrze

Ja Zuziunię troszkę rozumiem - i mam wrażenie, ze chyba nie miała na myśli takiego dosłownego "posypywania głowy popiołem" tylko raczej spokojne ochłonięcie niż traktowanie jednego mężczyzny jako plastra na ból zadany przez drugiego...
__________________
I wanna hurt you just to hear you screaming my name
Margot45 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:07   #1594
Vanessa io
Rozeznanie
 
Avatar Vanessa io
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 856
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Margot45 Pokaż wiadomość
Raz, dwa, trzy - próba mikrofonu a raczej, próba Opery - weszłam na Wizaż przez inną przeglądarkę i testuję, czy zapisze mi wiadomość, czy każe spadać na drzewo
Margot, dziekuje za podpowiedz weszłam przez opere
też nie mogłam nic napisać od 23 grudnia
pozdrowienia dla wszystkich
Vanessa io jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:09   #1595
shachownica
Zakorzenienie
 
Avatar shachownica
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 4 611
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
ja niczym nie rzucam, ew. sobą żeby uścisnąć i pogratulować, że sobie radzisz
moim zdaniem nie ważne jak ważne, że działa
__________________
i templari c' entrano sempre

twory i potwory



shachownica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:11   #1596
BigMama
Zakorzenienie
 
Avatar BigMama
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: .................... tych miasteczek nie ma już ............................
Wiadomości: 9 511
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Vanessa io Pokaż wiadomość
też nie mogłam nic napisać od 23 grudnia
pozdrowienia dla wszystkich
... a ja myślałam, że ty tak na fali ostatnich zaginięć z "perfum"...
__________________






BigMama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:14   #1597
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
Kochana mówię tylko o swoim doświadczeniu, ze tez szybko sobie znalazłam po rozstaniu bardzo fajnego chłopaka...i potem bardzo przez niego cierpiałam
ja zycze Ci szczęścia, bo i tak za dużo przeszłaś.
Chodzi mi tylko o to abyś bardzo przynajmniej na początku nie ufała, bo ja sie cudnie przejechałam...a było tak pieknie


Faceci niestety często potrafią wykorzystać sytuacje że cierpimy i to wykorzystują, mam nadzieje tylko że w Twoim przypadku tak nie bedzie.

Każdy ma prawo do szczęścia! Wiesz nie miałam na mysli prowadzenia życia w trybie zakonnicy, ale przynajmniej abyś po takim cierpieniu znowu nie nadziała się na kolejne, bo to nie było by dobre...

ja strasznie cierpiałam, wybaczyłam...ale juz nie mam kontaktu od dawna z tą osobą...wytłumaczył mi dlaczego tak zrobił...ale mam jakiś tam żal na dnie serca...
kto ma miekkie serce musi miec twardą d.... jak mówi moja mama.

Edytowane przez Zuziunia
Czas edycji: 2009-01-16 o 13:20
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:17   #1598
rawita
Zakorzenienie
 
Avatar rawita
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 8 064
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
Ja tam uważam, że pocieszyciel to dobra rzecz A w Twoim wypadku to po prostu wyjątkowo szczęśliwy zbieg okoliczności. Idiotyczne byłoby chyba, gdybyś unikała nowych znajomości w imię przeżywanej właśnie "żałoby".

A a propos tego, co pisze Zuziunia... Niestety zdarza się, że ludzie okazują się inni, niż sądzimy początkowo, ale to może nas spotkać zawsze. Niezależnie od tego, jak dawno skończyliśmy związek. Ostrożność potrzebna jest w każdym wypadku.

Edytowane przez rawita
Czas edycji: 2009-01-16 o 13:20
rawita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:21   #1599
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez rawita Pokaż wiadomość
Ja tam uważam, że pocieszyciel to dobra rzecz A w Twoim wypadku to po prostu wyjątkowo szczęśliwy zbieg okoliczności. Idiotyczne byłoby chyba, gdybyś unikała nowych znajomości w imię przeżywanej właśnie "żałoby".

A a propos tego, co pisze Zuziunia... Niestety zdarza się, że ludzie okazują się inni, niż sądzimy początkowo, ale to może nas spotkać zawsze. Niezależnie od tego, jak dawno skończyliśmy związek. Ostrożność potrzebna jest w każdym wypadku.
Dobrze piszesz że zawsze...

ja uciekam...i nie wiem kiedy będę...
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:27   #1600
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Dziewczyny, niniejszym informuję, że wychodzę z załamania. Załamanie było gigantyczne, ale również gigantyczne tempo wyjścia z niego. Ciągle boli i jestem przerażona tym nagłym rozstaniem z mężem, jego romansem itd. większość z Was wie już o co chodzi. Ale, jak powiedziała Sabbath "klin klinem" i znalazłam sobie faceta, a co. Nie myślałam że w życiu coś takiego mnie spotka, miała być z mężem miłość do grobowej deski, wspólne zestarzenie się i tym podobne dyrdymały.
Gwai, Kochana, nie wiem, czy to są dyrdymały, ale wiem za to na pewno, że każdy zdrowy na umyśle człowiek tak myśli wchodząc w związek, decydując się na małżeństwo. Inaczej to nie miałoby sensu.
I wiem też, że czasem się nie udaje. I że po upadku człowiek wstaje i idzie dalej.

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
Ani myslę niczym rzucać. Sorry, na mnie nie licz.
Kazdy człowiek ma prawo do własnego sposobu przezywania żałoby, do własnej metody radzenia sobie z cierpieniem. Nie będę tu wywlekać rzeczy, które napisałam Ci prosto z serca na PW i tym bardziej nie będę oceniać, bo wiem, że kiedy człowiek cierpi tak, że zda mu się, że fizycznie boli kazdy napięty nerw - wtedy szuka metody, żeby ból ustał. Choć na chwilę...
No i wiem też, że tydzień przezyty w ten sposób to jest cholernie długo...

Gwaihally, Ty wiesz dobrze, że nie oceniam, nie rzucam kamieniami, nie żałuję Ci tego pełnego oddechu. Wiesz, że cieszę się z tego jak gdybym sama łyknęła powietrza.
Chcę tylko napisać, żebyś była ostrożna. Żebyś nie rzucała się z rozpaczą w nową miłość lecz zachowała trochę dystansu (co, mam wrażenie starasz się robić i bez moich rad ). Być może to będzie to. Być może to jest Twoja miłość.
Być może jednak to jest po prostu tak, że odnaleźliście się oboje poranieni po to, żeby dać sobie chwile szczęścia, by wesprzeć się, pozbierac nawzajem i potem rozejść. Nie wiesz tego jeszcze.
Dlatego bierz to, co życie Ci teraz daje, bądź szczęśliwa tak jak potrafisz, ale nie rób wielkich planów, nie buduj na tym przyszłości. Nie tak od razu, nie bez zostawiania sobie koła ratunkowego, nie bez odrobiny dystansu. I tylko tyle mogę Ci poradzić publicznie. I uściskać raz jeszcze.


Pewnie i tak zaraz mi ktoś dowali, że za poważnie i że psuję nastrój, bo kiedyś na Perfumach było lekko i przyjemnie i że z poważnymi tematami mam spierniczać na plotkowe.
Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Ja za to dzisiaj mam kiepściutki humor ja odeszłam ale nie myślałam że az tak ma mnie w
odwiózł mi wczoraj reszte moich rzeczy, był bardzo szczęśliwy i zadowolony, cały czas gada o rozwodzie, że trzeba to jak najszybciej zakończyć, gdzie ja nawet jeszcze nie zdążyłam o tym pomysleć. Nie wiem co mu sie tak spieszy ale dla mnie to nienormalne, nie wiem czy zachowuje sie tak bo tak jest, czy udaje...żebym się zastanawiałą o co chodzi...nie wiem.
Podejżewam jedynie że bardzo szybko odnowił kontakt ze swoją "koleżanką", nie wiem czy robi mi na złość....nawet jakby chciał to nie bardzo mnie to jakos interesuje, jego małpy jego zoo.

Widzę tylko teraz jak marne było nasze uczucie...jak płomień zapałki na wietrze.

W kazdym badz razie nie odzywa się do mnie i jest mi z tego powodu bardzo miło.

Jutro mam zjazd, ciąg dalszy zaliczeń, wiec mam troche nauki i musze ciuchy poukładać, bo mam cały pokój nimi zawalony.
Zuziu, rozumiem, że boli Cię jego brak żalu, ale może niepotrzebnie? Cóż Cię to teraz obchodzi? Jakie ma dla Ciebie znaczenie, skoro to już nie jest Twój mężczyzna?
Zamiast oglądać się za siebie i rozważać, czy on rozpacza, czy nie - skup się na sobie i na swoim życiu. Być może Ty potrzebujesz więcej czasu na to, by się otrząsnąć, ale tkwienie w drzwiach związku też nie jest dobre.
Zamknij je i idź dalej. Za tymi drzwiami jest świat.

Edytowane przez Sabbath
Czas edycji: 2009-01-16 o 13:29
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:30   #1601
Yola
Wtajemniczenie
 
Avatar Yola
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 2 836
GG do Yola
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?

Zuzia pewnie chciała dobrze... takie zwyczajowe rady... odpocznij, ciesz się sobą, naucz się być sama zanim będziesz gotowa na nowy związek ..blablabla....a życie? życie jest nowelą...

Tak się stało jak się stało, moim zdaniem dobrze, po co masz płakać, cierpieć w samotności. Albo co gorsza dawać kolejną szansę komuś kto na nią nie zasługuje i cierpieć potem po raz kolejny.

Zakochaj się, a co!

EDIT
Napisałam tego posta od razu, ale mi wizaz przestał działac. Z tego co widzę tylko mi nie działał
__________________


Edytowane przez Yola
Czas edycji: 2009-01-16 o 13:32
Yola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:40   #1602
Polly_
grozi wypollizowaniem
 
Avatar Polly_
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 24 147
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Dziewczyny, niniejszym informuję, że wychodzę z załamania. ...
Gwai! Bardzo się cieszę! I sama wiesz najlepiej jaki sposob radzenia sobie będzie dla Ciebie najlepszy...
Polly_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 13:51   #1603
gryx82
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 30 806
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Dziewczyny, niniejszym informuję, że wychodzę z załamania...
Bardzo mnie to cieszy, Gwai (mimo, że nie jestem dziewczyną )

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
kto ma miekkie serce musi miec twardą d.... jak mówi moja mama.
Ja powtarzam to sobie co jakiś czas, w kontekście własnej, "twardodupnej" osoby

---

Dzień dobry, Polsko
gryx82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 14:35   #1604
martwa papuga
Zakorzenienie
 
Avatar martwa papuga
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Granatowe Góry
Wiadomości: 3 219
Dot.: Scent Bar VII

Gwai a ja się po prostu bardzo cieszę, że wychodzisz z kryzysu. Zuziunia z pewnością doradzała Ci z dobrymi intencjami, ale żałoba na siłę? - bez sensu imho. A w Twoich postach i tak widać spomiędzy wierszy, że nie rzucasz się rozpaczliwie na nowego faceta jak na ostatnią deskę ratunku, tylko cieszysz się życiem i dobrym towarzystwem.
martwa papuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 14:54   #1605
Nasturcja-Pospolita
Zakorzenienie
 
Avatar Nasturcja-Pospolita
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: z kamerą wśród zwierząt
Wiadomości: 3 373
Dot.: Scent Bar VII

Gwai, jako weteranka uzytkowania wlasnego meza powiem tylko, ze juz raz sie z nim rozwiodlam.
Pewne rzeczy musialy dojrzec i wykluc sie z ziarna wspol-nieporozumien i pretensji.
( a na to trzeba czasu )

dojrzaly

i znowu jestesmy razem

mam wiec drugiego meza po pierwszym rozwodzie, ktory wciaz jest tym pierwszym ( maz i rozwod )

czego zycze
milosc nie rodzi sie przypadkiem, z ogryzka namietnosci, cos ludzi przy sobie wiaze

czasem warto zawalczyc o odbudowe tego co bylo, nizli stawiac nowe ( niekiedy chwiejne ) fundamenty
czasem warto dume schowac do kieszeni, bo ktos z nas-przeciwka moze miec nie-do-pokonania-wieksza

ludzie bladza ( i rania ) , wiem sama ...
__________________


Edytowane przez Nasturcja-Pospolita
Czas edycji: 2009-01-16 o 14:59
Nasturcja-Pospolita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 14:57   #1606
gwaihally
Zadomowienie
 
Avatar gwaihally
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 1 648
Dot.: Scent Bar VII

Nie, no nie rzucam się na niego. Co będzie to będzie. Nie zamierzam się od razu zakochiwać, chociaż rzeczywiście zawsze mi to wychodziło dobrze Ale on też cierpi po związku, więc tak się pocieszamy. A to dobry i konkretny facet. Lepszego towarzystwa na te cięzkie dni nie mogłam sobie wymarzyć.
gwaihally jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 15:13   #1607
mskladaczek
Zakorzenienie
 
Avatar mskladaczek
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 4 550
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gryx82 Pokaż wiadomość
Jakie zdjęcie? Czego zdjęcie?
Gryczane?
Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Pewnie i tak zaraz mi ktoś dowali, że za poważnie i że psuję nastrój, bo kiedyś na Perfumach było lekko i przyjemnie i że z poważnymi tematami mam spierniczać na plotkowe.
Bez tej zlosliwosci nie bylabys soba


Po co TO ciagniesz?
Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Dziewczyny, niniejszym informuję, że wychodzę z załamania
Super wiadomosci Gwai
Powodzenia w ukladaniu sobie zycia na nowo, lepszego zycia
mskladaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 15:49   #1608
vesenka
Zakorzenienie
 
Avatar vesenka
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 8 882
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Acha, czyli np. palnąć se w łeb? Bo byłam tego bliska. Mój mąż jakoś nie przeżywa żałoby i to od dawna nie przeżywa. Dlaczego ja miałabym? Bo to kobieta powinna? Jak w starożytnym Egipcie. Jak mąż umarł to kobietę na żywca wkładali razem z nim do grobowca. (jakoś tak było? niech ktoś sprostuje). Taka żałoba byłaby odpowiednia? Ja miałam równo tydzień żałoby i nie życzę nikomu takiej żałoby, nawet najgorszemu wrogowi. Nic nie jadłam i co chwila dosłownie fizycznie zwijałam się z bólu, myślałam że zwariuję. Wybacz, ale w obliczu tego co przeżyłam w tym wszystkim i jak mi jest teraz lżej... to Twoja rada wydaje mi się nieco.... drastyczna. Acha i czy na znak żałoby może powinnam może ogolić sobie głowę? Linczu początek? Proszę, kto następny, by rzucić kamieniem?
Nigdy w życiu! Klin klinem to moim zdaniem dobra metoda. Mam kolegę, który w ten sposób przeszedł z jednego związku w drugi, rozwodu zupełnie nie przeżywał, bo był już zapatrzony w nową kobietę i od kilku lat są szczęśliwą parą.Mam też drugiego kolegę, który mocno cierpiał w czasie rozwodu, bał się z związać, mimo,że miał z kim, tak się skupił na przeżywaniu swojej żałoby,że nadal jest sam. I wcale nie jest szczęśliwy.


[/quote]

Cytat:
Napisane przez Nasturcja-Pospolita Pokaż wiadomość
Gwai, jako weteranka uzytkowania wlasnego meza powiem tylko, ze juz raz sie z nim rozwiodlam.
miło Cię widzieć
__________________



Edytowane przez vesenka
Czas edycji: 2009-01-16 o 18:43
vesenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 16:15   #1609
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Zuziu, rozumiem, że boli Cię jego brak żalu, ale może niepotrzebnie? Cóż Cię to teraz obchodzi? Jakie ma dla Ciebie znaczenie, skoro to już nie jest Twój mężczyzna?
Zamiast oglądać się za siebie i rozważać, czy on rozpacza, czy nie - skup się na sobie i na swoim życiu. Być może Ty potrzebujesz więcej czasu na to, by się otrząsnąć, ale tkwienie w drzwiach związku też nie jest dobre.
Zamknij je i idź dalej. Za tymi drzwiami jest świat.
Póki co te drzwi są niesamowicie ciężkie do otwarcia ale staram się żyć normalnie...
mam studia, znajomych, rodzinę, nie jestem sama...

Cytat:
Napisane przez gryx82 Pokaż wiadomość
Ja powtarzam to sobie co jakiś czas, w kontekście własnej, "twardodupnej" osoby
heh takie życie
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 17:16   #1610
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Nie, no nie rzucam się na niego. Co będzie to będzie. Nie zamierzam się od razu zakochiwać, chociaż rzeczywiście zawsze mi to wychodziło dobrze Ale on też cierpi po związku, więc tak się pocieszamy. A to dobry i konkretny facet. Lepszego towarzystwa na te cięzkie dni nie mogłam sobie wymarzyć.
No więc właśnie dlatego napisałam, że o dystans dbasz sama. Bardzo dobre podejście. Moim zdaniem, oczywiście.
Cytat:
Napisane przez mskladaczek Pokaż wiadomość
Bez tej zlosliwosci nie bylabys soba
Złośliwość?
Mskladaczku, ja zupełnie szczerze staram się nie wrzucać tu ciężkich postów. A ponieważ lekkich jakoś nie potrafię w sobie znaleźć - mniej piszę.
Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Póki co te drzwi są niesamowicie ciężkie do otwarcia ale staram się żyć normalnie...
mam studia, znajomych, rodzinę, nie jestem sama...
Rozumiem to. Naprawdę. I nie poganiam. Tylko... no nie wiem. Staram się przypomnieć Ci, że będzie lepiej.
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 18:46   #1611
taka taka
Zakorzenienie
 
Avatar taka taka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 082
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez gwaihally Pokaż wiadomość
Dziewczyny, niniejszym informuję, że wychodzę z załamania. Załamanie było gigantyczne, ale również gigantyczne tempo wyjścia z niego. Ciągle boli i jestem przerażona tym nagłym rozstaniem z mężem, jego romansem itd. większość z Was wie już o co chodzi. Ale, jak powiedziała Sabbath "klin klinem" i znalazłam sobie faceta, a co. Nie myślałam że w życiu coś takiego mnie spotka, miała być z mężem miłość do grobowej deski, wspólne zestarzenie się i tym podobne dyrdymały. No ale jego młodziutka kochaneczka rozwaliła wszystko. A teraz ja mam młodziutkiego kochaneczka od 3dni. No może nie aż tak młodziutkiego bo tamta ma ponoć 20 latek, a mój tylko 3 lata młodszy ode mnie, ale samotność zabita, załamanie wstrzymane, uśmiech przywrócony i większy dystans do cełej sprawy. A przede wszystkim odbudowana wartość siebie. A chłopak naprawdę fajny i poważny też po rozstaniu z długiego związku. A kto wie, moze się w nim nawet zakocham (baaaardzo prawdopodobne) i to będzie rozsądne zakończenie całej sytuacji i happy end. Finito. Materiał na książkę albo przynajmniej porządne opowiadanie. Rozwód? Się jakoś załatwi, przeprowadzi, przeżyje. Dziewczyny, które chcą wyjść za mąż! Ja nic nie chcę mówić, ale zastanówcie się porządnie (chociaż w sumie ja też się porządnie zastanawiałam, ale jak widać nieskutecznie), bo nic na świecie nie może niestety zagwarantować że jemu nie minie. Ja mogłam zagwarantować że dopóki on mnie będzie kochał to i ja jego będę. I tak było. Ale jeśli on mówi, że może zagwarantować to samo, to.... może tylko.... mówi.... I nie ufajcie facetom, którzy na pierwszej randce mówią że kochają (u mnie tak było), bo to ściemniacze, a ogień u nich jest słomiany! Ale porady, co? Dostanę pewnie za nie lincz. Że nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i nie jestem romantyczna albo coś w tym stylu. Wierzę jak najbardziej!, ale niestety nie na długo. A romantyczna to jestem szalenie. Ale nie obchodzi mnie to w tym momencie, czy dostanę ten lincz czy nie. Sama to przeżyłam, to wiem. Wielką miłośc od pierwszego wejrzenia, super romantyczny facet, kwiatki, wiersze, spacery, romantyczne zaręczyny, gratulacje od koleżanek (że ale miłość znalazłam - jak z bajki! każda zazdrościła), no i potem potężny krach.
Pewnie teraz zacznę nadrabiać wizaż. Czy mam dla kogoś jeszcze jakieś zobowiązania wysyłkowe? Chyba dodatkowe atomizery dla Big Mamy.
Gwai, ciesze sie, ze juz nie cierpisz i zaczynasz zyc do przodu
kamieniowac tez nie mam zamiaru

mam tylko jedno sprostowanie - moj M na pierwszej randce tez powiedzial, ze mnie kocha i jestesmy ze soba bardzo dlugo az wstyd sie przyznac, ale 23 lata , wiec wyznanie milosci na pierwszej randce nie musi byc zla wrozba
taka taka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 19:02   #1612
Yola
Wtajemniczenie
 
Avatar Yola
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 2 836
GG do Yola
Dot.: Scent Bar VII

Wrrr... mam wrażenie, że dyskusja o kopiowaniu recenzji z wizaz.pl ma swoje konsekwencje.
Usunięto mi aukcję za to, że podałam linka do recenzji perfum

Ok, ok, gdyby to było zgodne z ich polityką ale uzasadnienie:

"W opisie przedmiotu znajdował się niedozwolony adres strony WWW. Takie adresy umieszczać można tylko wtedy, gdy intencją jest wyłącznie poszerzenie opisu konkretnego towaru (np. link do danych technicznych sprzedawanego modelu telefonu). Inne adresy stron WWW, a w szczególności te o charakterze promocyjnym i reklamowym są niedozwolone."

A recenzje perfum to nie rozszerzenie opisu
To nie jest przesada? ..
__________________

Yola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 20:26   #1613
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
Dot.: Scent Bar VII

Gwai, cudownie czytać, że u Ciebie już dużo lepiej

Dawno się tak nie cieszyłam z weekendu Mam znowu jakiś kiepski okres w pracy, dużo bezsensownej roboty, nerwy, które powodują że robię błędy, napięcia między ludźmi. W takich chwilach myślę, żeby to wszystko rzucić w diabły Wiem, wiem, to niczego nie rozwiązuje, bo problem jest zapewne we mnie.

Te dwa dni zamierzam przeznaczyć na rozrywki, zaraz obejrzę sobie jakiś film, wyśpię się i postaram się racjonalnie i bez nerw podejść do sprawy
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 20:46   #1614
kriss_de_valnor
Zakorzenienie
 
Avatar kriss_de_valnor
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gród Kraka
Wiadomości: 6 434
Dot.: Scent Bar VII

Gwai - super wieści! Dobrze, że nie jesteś sama, nie gryziesz się tym i nie analizujesz, tylko żyjesz dalej i tak trzymaj
__________________
próbki na wymianę



kriss_de_valnor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 20:48   #1615
BigMama
Zakorzenienie
 
Avatar BigMama
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: .................... tych miasteczek nie ma już ............................
Wiadomości: 9 511
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Yola Pokaż wiadomość
Wrrr... mam wrażenie, że dyskusja o kopiowaniu recenzji z wizaz.pl ma swoje konsekwencje.
Usunięto mi aukcję za to, że podałam linka do recenzji perfum

Ok, ok, gdyby to było zgodne z ich polityką ale uzasadnienie:

"W opisie przedmiotu znajdował się niedozwolony adres strony WWW. Takie adresy umieszczać można tylko wtedy, gdy intencją jest wyłącznie poszerzenie opisu konkretnego towaru (np. link do danych technicznych sprzedawanego modelu telefonu). Inne adresy stron WWW, a w szczególności te o charakterze promocyjnym i reklamowym są niedozwolone."

A recenzje perfum to nie rozszerzenie opisu
To nie jest przesada? ..


może im chodzi o to, że pośrednio "reklamujesz' wizaż dając do niego link (jeśli recenzja pochodzi stąd) czy jakąś inną stronę

Ja w tamtej dyskusji skłaniałam się najbardziej ku zdaniu Daffodilki (chyba ), ze wystarczy pod przepisanym fragmentem recenzji podać jej żrodlo i nie byłoby sprawy

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Mam znowu jakiś kiepski okres w pracy, dużo bezsensownej roboty, nerwy, które powodują że robię błędy, napięcia między ludźmi. W takich chwilach myślę, żeby to wszystko rzucić w diabły
U mnie w pracy trwa inwentaryzacja (spis z natury ). Kiksy w księgach są takie, że wszyscy chodzą najeżeni tak, że bez noża nie podchodź. Mało co się zgadza.

Też mam ochotę się zwolnić i zatrudnić ponownie po zakończeniu tego cyrku.
nie wiem tylko, co szef na to


Cytat:
Wiem, wiem, to niczego nie rozwiązuje, bo problem jest zapewne we mnie


eee, raczej nieprawdopodobne
__________________







Edytowane przez BigMama
Czas edycji: 2009-01-16 o 20:53
BigMama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 20:57   #1616
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Rozumiem to. Naprawdę. I nie poganiam. Tylko... no nie wiem. Staram się przypomnieć Ci, że będzie lepiej.
Wiem, że będzie
poza tym pewnie w wakacje wybiorę się do babci i liczę na spotkanie

Czuję wielka ulgę że on juz nie będzie więcej decydowała o moim życiu...normalnie serce aż lżejsze.
On nadal nie rozumie co to miłość...współczuje jego kolejnej (prawdopodobnie "koleżance" którą już dobrze zna) partnerce.

Pomalowałam sobie pazurki na wściekły róż i przykleiłam cyrkonie...tak dla poprawy nastroju. Jak dobrze że jutro zjazd.
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 21:00   #1617
vesenka
Zakorzenienie
 
Avatar vesenka
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 8 882
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
A ponieważ lekkich jakoś nie potrafię w sobie znaleźć - mniej piszę.
Szkoda,że mniej piszesz Na wiele spraw patrzymy podobnie, często gdy coś napiszę, okazuje się,że coś w podobnym sensie zdążyłaś napisać wcześniej. A z kolei inne sprawy potrafisz pokazać z zupełnie nowej dla mnie perspektywy Zresztą Ty wiesz

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Dawno się tak nie cieszyłam z weekendu Mam znowu jakiś kiepski okres w pracy, dużo bezsensownej roboty, nerwy, które powodują że robię błędy, napięcia między ludźmi. W takich chwilach myślę, żeby to wszystko rzucić w diabły Wiem, wiem, to niczego nie rozwiązuje, bo problem jest zapewne we mnie.

Te dwa dni zamierzam przeznaczyć na rozrywki, zaraz obejrzę sobie jakiś film, wyśpię się i postaram się racjonalnie i bez nerw podejść do sprawy
Mam podobne plany na weekend Ostatnio pracy mam tyle,że ,za przeproszeniem, nie mam kiedy iść siusiu Robię kilka rzeczy jednocześnie, a to jest dość męczące. Koledzy się ze mnie śmieją,że sprawy niemożliwe załatwiam od ręki, a cuda na następny dzień Po ostatnim cudzie marzy mi się parę dni urlopu.

Cytat:
Napisane przez BigMama Pokaż wiadomość


U mnie w pracy trwa inwentaryzacja (spis z natury ). Kiksy w księgach są takie, że wszyscy chodzą najeżeni tak, że bez noża nie podchodź. Mało co się zgadza.

Też mam ochotę się zwolnić i zatrudnić ponownie po zakończeniu tego cyrku.
nie wiem tylko, co szef na to
inwentura to zło




__________________



Edytowane przez vesenka
Czas edycji: 2009-01-16 o 21:02
vesenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 21:03   #1618
Madlaine
Zakorzenienie
 
Avatar Madlaine
 
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 3 885
Dot.: Scent Bar VII

dziewczyny, piszę z prośbą o pomoc, a właściwie błaganiem

otóż jakiś czas temu zakupiłam z mężem - a właściwie mąż dla mnie przy mojej wydatnej pomocy - flakon Aomassai, który m.in. miał być gwiazdkowym prezentem, więc zapakowany jak go Lucky przysłało, czekał do gwiazdki. Jakoś tak wyszło, że nie odfoliowałam go w święta, tylko dopiero dzisiaj przy okazji wymiany na odlewkę Aomassai - musiałam dopsikać zapach do już posiadanej odlewki, i tutaj zaczyna się mój problem

kartonik jest 10 Aomassai, ale w środku jest 06 L'eau Rare Matale i co ja mam teraz zrobić, wyczekiwane perfumy, tyle czasu leżały grzecznie czekając na gwiazdkę, nie sądzę, żeby po takim czasie od zakupu chcieli mi uwierzyć, że nastapiła taka feralna pomyłka - wygląda to tak, jak poniżej
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Aomassai-L'eau Rare Matale.jpg (86,6 KB, 45 załadowań)
Madlaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 21:08   #1619
Kattarina
Zakorzenienie
 
Avatar Kattarina
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 7 602
Dot.: Scent Bar VII

Cytat:
Napisane przez Madlaine Pokaż wiadomość
dziewczyny, piszę z prośbą o pomoc, a właściwie błaganiem

otóż jakiś czas temu zakupiłam z mężem - a właściwie mąż dla mnie przy mojej wydatnej pomocy - flakon Aomassai, który m.in. miał być gwiazdkowym prezentem, więc zapakowany jak go Lucky przysłało, czekał do gwiazdki. Jakoś tak wyszło, że nie odfoliowałam go w święta, tylko dopiero dzisiaj przy okazji wymiany na odlewkę Aomassai - musiałam dopsikać zapach do już posiadanej odlewki, i tutaj zaczyna się mój problem

kartonik jest 10 Aomassai, ale w środku jest 06 L'eau Rare Matale i co ja mam teraz zrobić, wyczekiwane perfumy, tyle czasu leżały grzecznie czekając na gwiazdkę, nie sądzę, żeby po takim czasie od zakupu chcieli mi uwierzyć, że nastapiła taka feralna pomyłka - wygląda to tak, jak poniżej
Madlaine- smialo skladaj reklamacje Powinni uwierzyc, bez problemu.

Ja dostalam z Truskawki nowy, darmowy flakon Mandragore, tylko dlatego, ze w moim brakowalo koreczka. Podobnie w szwedzkiej perfumerii niszowej, gdy brakowalo korka od A.Extreme L'Artisana- przyslali mi druga flaszke- gratis.

Edytowane przez Kattarina
Czas edycji: 2009-01-16 o 21:09
Kattarina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-16, 21:09   #1620
Favkes
Zakorzenienie
 
Avatar Favkes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: na żeliwnej żerdzi
Wiadomości: 3 515
GG do Favkes
Dot.: Scent Bar VII

Dziewczyny ja tak z innej bajki zupełnie - gdzie się podziała Annmarie ??
Strasznie dawno jej nie widziałam na perfumach.

Gwai ... cieszę się, że znalazłaś sposób na wyjście z dołka ..... dziewczyny mają rację - bądź ostrożna Martwię się tylko, żebyś nie została zraniona.
I ja tez kamieniami rzucać nie mam zamiaru - wręcz przeciwnie - dawaj mi te kamienie !!!!
Favkes jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.