Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-01-28, 22:42   #271
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez elizka773 Pokaż wiadomość
wiem wiem.ale moze on to ma w podswiadomosci.naprawde facetow trudno zrozumiec.mowisz im jedno,oni rozumieja to co chca i slysza to co chca uslyszec.ile razy ja to przerabialam stroi fochy to niech idzie po rozum do glowy.kto to bedzie znosil..
no ja jak widać nie mam zamiaru tego znosić... bo ile można? rozłączyłam się i tyle. Do niego nic nie dociera... Tyle razy obiecywał, że się zmieni... Po moim rozłączeniu się dostałam od niego na gg " mam nadzieje, ze ci do jutra przejdzie"... Czyli znowu to ja jestem winna... Jejku, jaka ze mnie zła kobieta...
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 22:43   #272
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Aelitka Pokaż wiadomość
nie-dziękuję.......

parazytologią?!!? jaja pasożytów?!? czego ty się uczysz?!?!?!?!


=)
Nooo własnie tego Cwiczenia były nieziemskie. Co tydzien babraliśmy się z gównem różnych gatunków:krówek, ptaszków, koników, człowieka też, ale powiem Wam, że najgorzej wali świnskie Końskie jest ok
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 22:47   #273
.Mada.
Raczkowanie
 
Avatar .Mada.
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 326
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Aelitka Pokaż wiadomość
ja sobie czasem do snu opowiadam bajki właśnie takie..... wyobrażam sobie, jak mi się oświadcza, albo jak idziemy do rodziców albo pierwszy poranek po weselu.. ehhhhhhh
heh ja też tak mam, najczęściej tak marzę sobie i wymyślam jak nie moge zasnąć i jak te historie sobie tak przedłużam i przedłużam to wkońcu zasypiam ale też to uwielbiam...

Cytat:
Napisane przez Aelitka Pokaż wiadomość
a tu mi jakieś książki i notatki leżą, chyba prawo cywilne, zobowiązania paranoja, jutro 9 40 godzina 0, a ja nic nie wiem
to uczyć się już!! migiem
choć zresztą ja też powinnam, ale koło mam dopiero w piątek to jeszcze sporo czasu

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
Nooo własnie tego Cwiczenia były nieziemskie. Co tydzien babraliśmy się z gównem różnych gatunków:krówek, ptaszków, koników, człowieka też, ale powiem Wam, że najgorzej wali świnskie Końskie jest ok
o nieeee, fuj..!!
__________________
truelove
mój blog: zdrowy-tryb-życia
mój fashion blog: Life By Mada

Jestem dystrybutorką firmy FM Group - zapraszam na priv

Edytowane przez .Mada.
Czas edycji: 2009-01-28 o 22:49
.Mada. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 22:51   #274
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Dobranoc dziewczyny, nie piszcie za dużo
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 22:51   #275
elizka773
Wtajemniczenie
 
Avatar elizka773
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 675
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
no ja jak widać nie mam zamiaru tego znosić... bo ile można? rozłączyłam się i tyle. Do niego nic nie dociera... Tyle razy obiecywał, że się zmieni... Po moim rozłączeniu się dostałam od niego na gg " mam nadzieje, ze ci do jutra przejdzie"... Czyli znowu to ja jestem winna... Jejku, jaka ze mnie zła kobieta...
no baa..bo kto inny moglby byc winny jak nie my..oni?przeciez co oni robia...zal. ale moze to i lepiej ze poznajemy ich przed slubem.przynajmniej teraz latwiej podjac decyzje o rozejsciu.pokazac ze Ty tez twarda jestes i postawic na swoim.niech zastanowi sie nad swoim zachowaniem. bo jak to mozna rozmawiac i chciec cos wytlumaczyc normalnie po ludzku a oni ni z gruszki,ni z pietruszki wlasnie wyciagaja inne tematy bo tak latwiej. wez gleboki oddech i powiedz sobie "koniec uzerania na dzis" bo tylko bedziesz zle spala.. dobranoc

Edytowane przez elizka773
Czas edycji: 2009-01-28 o 22:53
elizka773 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 22:53   #276
Aelitka
Wtajemniczenie
 
Avatar Aelitka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
Nooo własnie tego Cwiczenia były nieziemskie. Co tydzien babraliśmy się z gównem różnych gatunków:krówek, ptaszków, koników, człowieka też, ale powiem Wam, że najgorzej wali świnskie Końskie jest ok
o ja pierdziele hehehaehhea
dobre

Cytat:
Napisane przez .Mada. Pokaż wiadomość
heh ja też tak mam, najczęściej tak marzę sobie i wymyślam jak nie moge zasnąć i jak te historie sobie tak przedłużam i przedłużam to wkońcu zasypiam ale też to uwielbiam...



to uczyć się już!! migiem
choć zresztą ja też powinnam, ale koło mam dopiero w piątek to jeszcze sporo czasu
hmm, nie wiem jaki odcinek dzisiaj sobie zapodam

ja to się już chyba nic nie będę uczyć... po co mam się oszukiwać
__________________

Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy...


My
Zaręczeni

31.07.2010
Aelitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 23:13   #277
.Mada.
Raczkowanie
 
Avatar .Mada.
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 326
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

oj, hehe chyba cisza nocna już nastała..
__________________
truelove
mój blog: zdrowy-tryb-życia
mój fashion blog: Life By Mada

Jestem dystrybutorką firmy FM Group - zapraszam na priv
.Mada. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 23:29   #278
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Ja tam jestem, przeglądam wątek, w którym dziewczyny się chwalą swoimi pierścionkami
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 23:37   #279
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 471
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Cytat:
Napisane przez Aelitka
nie-dziękuję.......

parazytologią?!!? jaja pasożytów?!? czego ty się uczysz?!?!?!?!


=)


Nooo własnie tego Cwiczenia były nieziemskie. Co tydzien babraliśmy się z gównem różnych gatunków:krówek, ptaszków, koników, człowieka też, ale powiem Wam, że najgorzej wali świnskie Końskie jest ok
O maj gad! Współczuję...
Cytat:
Cytat:
Napisane przez Aelitka
ja sobie czasem do snu opowiadam bajki właśnie takie..... wyobrażam sobie, jak mi się oświadcza, albo jak idziemy do rodziców albo pierwszy poranek po weselu.. ehhhhhhh

heh ja też tak mam, najczęściej tak marzę sobie i wymyślam jak nie moge zasnąć i jak te historie sobie tak przedłużam i przedłużam to wkońcu zasypiam ale też to uwielbiam...
Mam to samo Zawsze lubiłam marzyć
Cytat:
Dobranoc dziewczyny, nie piszcie za dużo
Dobranoc
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 23:52   #280
Aelitka
Wtajemniczenie
 
Avatar Aelitka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

no dobra... ja idę do wyrka. tzn odkładam lapka
poczytam jeszcze co-nie-co i lulu. tak mi się nie chce iść na ten egzam, uhhhh!!!!

słodkich snów......
__________________

Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy...


My
Zaręczeni

31.07.2010
Aelitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-28, 23:57   #281
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 471
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
słodkich snów......
Wzajemnie
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 00:00   #282
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

No, to się rozpędziłam z pewnością mojego TŻa co do rozmiaru pierścionka najpierw palnął, że mam 12. Gdy zasugerowałam, że to nie JA miałam 12, to powiedział, że na pewno nie pomylił mnie ze swoją byłą, bo ona miała 8.
Cóż, przykro mi, że pamiętał jej rozmiar (bo "niedawno coś dla niej kupował"), a nie pamiętał mojego.
W tej chwili przestałam oglądać jakiekolwiek pierścionki
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 00:08   #283
.Mada.
Raczkowanie
 
Avatar .Mada.
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 326
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Aelitka Pokaż wiadomość
no dobra... ja idę do wyrka. tzn odkładam lapka
poczytam jeszcze co-nie-co i lulu. tak mi się nie chce iść na ten egzam, uhhhh!!!!

słodkich snów......
i pięknych historyjek


justyna_dt: ja mojemu jak przed chwilą pokazałam pierścionki (bo zaciekawiłaś mnie i też sobie zaczęlam oglądać) to powiedział, że go to narazie nie interesuje....... i zonk.......

hehe ja tu jeszcze przynajmniej z rok (ale pewnie więcej) napewno posiedze, chociaz co tam, przecież tu tak fajnie i miło...

ja też ide już do łóżeczka, dobranocka i buziaczki do jutra, albo raczej juz do dzisiaj chociaz no już dzisiaj to ja czasu nie bede miała oj... wkońcu też i mnie czas nauki musiał dosięgnąć.
to jeszcze raz dobranoc
__________________
truelove
mój blog: zdrowy-tryb-życia
mój fashion blog: Life By Mada

Jestem dystrybutorką firmy FM Group - zapraszam na priv

Edytowane przez .Mada.
Czas edycji: 2009-01-29 o 00:14
.Mada. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 00:34   #284
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez .Mada. Pokaż wiadomość
i pięknych historyjek


justyna_dt: ja mojemu jak przed chwilą pokazałam pierścionki (bo zaciekawiłaś mnie i też sobie zaczęlam oglądać) to powiedział, że go to narazie nie interesuje....... i zonk.......

hehe ja tu jeszcze przynajmniej z rok (ale pewnie więcej) napewno posiedze, chociaz co tam, przecież tu tak fajnie i miło...

ja też ide już do łóżeczka, dobranocka i buziaczki do jutra, albo raczej juz do dzisiaj chociaz no już dzisiaj to ja czasu nie bede miała oj... wkońcu też i mnie czas nauki musiał dosięgnąć.
to jeszcze raz dobranoc
No to też super :/ ehh... cóż, ja chyba już jutro poudaję, że nic się nie stało, a moje zdenerwowanie było efektem zmęczenia sesyjnego i tyle, dalej będę cudowną, wspaniałą ukochaną
Ale szczerze, to aż się popłakałam. Jak on mógł w ogóle... No nie wiem, pierdoła, ale raz przecież nawet zmniejszał z 10 na 9, sam pamiętał, sam mówił mi o tym rozmiarze ze sto razy! Obrączkę przecież też znał... I tłumaczy mi się, że przez jeo umysł dziennie przelatuje tyle liczb, że czasem sam nie pamięta kiedy się urodził. Cóż, dziwnym trafem pamiętał JEJ rozmiar...
Pieprzone zaręczyny, pierścionki i deklaracje.
Ale mam nerwa.

Eh, spadam, dobrej nocy wszystkim
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 01:40   #285
Chantalle
Raczkowanie
 
Avatar Chantalle
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 445
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

a ja dzis bylam sprawdzic jaki mam rozmiar mojego paluszka,mam nadzieje ze niebawem juz cos sie na nim znajdzie...
a slub za jakies 2-3 miesiace,wypadaloby przed nim miec ten zareczynowy,hehe.
__________________
Aparatka:
góra i dół-system DAMON od 23.12.2009

SLEEP WITH ME, SLEEP WITH MY PIT BULL !!!
Moje dziewczynki:
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37k6nlp0b0isba.png
Chantalle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 08:06   #286
the_sania
Wtajemniczenie
 
Avatar the_sania
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Witam witam

Naprawdę przeginacie !! Tyle stron
U mnie w sumie bez zmian. Powiem Wam tylko, że cieszę się, że od rozmowy z TŻ'tem (tej pierwszej, kryzysowej) na temat ślubu rozmawiamy na ten temat często.
W sumie ja zazwyczaj pierwsza poruszam temat, nawet w żartach Ale jakoś tak się oswoiliśmy przez to myślą o zaręczynach i ślubie. Zaznaczyłam też, że jak wspominam często o pierścionkach, sukniach itp., to w żadnym wypadku niech nie traktuje tego, jako ponaglanie. Po prostu wszystko w swoim czasie, ważne że w ogóle to się stanie
a im szybciej tym lepiej hihi
Nawet się okazało, że on by chciał bardziej być w temacie obeznany (organizacja wesela) i gadał z koleżanką ze studiów o jej przygotowaniach, to nawet pytał o niektóre rzeczy
w ogóle fajna akcja była w autobusie, jak wracaliśmy z pracy. Opowiada mi co tam ta jego koleżanka nawijała o swoich przygotowaniach do ślubu i
zapytałam "to ile oni ze sobą są?"
TŻ: "5lat i zapytała się mnie ile ja jestem z Tobą. Ja na to, że 3z hakiem, a ona, że a to jeszcze trochę"
Ja (cieniutkim głosikiem, wystraszonym) "5lat?" i minka kota ze shreka
Śmiał się ze mnie "ojejku jaki głosik zrobiłaś na 5lat".
ALe chyba tyle to nie będę czekać. W sumie 1,5roku to nie dużo ALE wiecie..

CO do relacji z teściami, to widzę tylko teściowe stwarzają problem. Heh..
Podejrzewam, że nawet najfajniejsza przyszła teściowa pokaże jaka jest naprawdę po ślubie. Nawet moja, u której wiem już chyba, co będzie mnie drażnić po ślubie


Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
Ej ale najśmieszniejsze jest to, że nie wspomniałam mu ani słowem o przyszłości!!! To nie było tak, że weszliśmy na ten temat, o nie! Przecież ja powiedziałam, że mu odpuszczam na jakiś czas... Rozmowa była o tym moim niby czepianiu się, on stroił fochy i tu nagle rzucił mi takim tekstem! Ni z gruchy ni z pietruchy! W ziemię mnie to wbiło totalnie! I już nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć?
nie obraź się, ale im więcej piszesz o swoim TŻ'cie to tym bardziej mam wrażenie, że powinnaś go zostawić i znaleźć sobie lepszego, który doceni jak wspaniałą osobą jesteś !! i będzie chciał od życia tego, co Ty

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
Nooo własnie tego Cwiczenia były nieziemskie. Co tydzien babraliśmy się z gównem różnych gatunków:krówek, ptaszków, koników, człowieka też, ale powiem Wam, że najgorzej wali świnskie Końskie jest ok
ale wypas haha

Cytat:
Napisane przez .Mada. Pokaż wiadomość
heh ja też tak mam, najczęściej tak marzę sobie i wymyślam jak nie moge zasnąć i jak te historie sobie tak przedłużam i przedłużam to wkońcu zasypiam ale też to uwielbiam...
Mój TŻ tak ma Wyobraża sobie nasze wspólne mieszkanko itp

Cytat:
Napisane przez .Mada. Pokaż wiadomość
ja mojemu jak przed chwilą pokazałam pierścionki (bo zaciekawiłaś mnie i też sobie zaczęlam oglądać) to powiedział, że go to na razie nie interesuje....... i zonk.......
ojojojjj Ci faceci są tacy niewrażliwi. Na razie go nie interesuje, to chociaż mógł dodać, np. "ale za jakiś czas będzie",bo na pewno tak będzie

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
No to też super :/ ehh... cóż, ja chyba już jutro poudaję, że nic się nie stało, a moje zdenerwowanie było efektem zmęczenia sesyjnego i tyle, dalej będę cudowną, wspaniałą ukochaną
Ale szczerze, to aż się popłakałam. Jak on mógł w ogóle... No nie wiem, pierdoła, ale raz przecież nawet zmniejszał z 10 na 9, sam pamiętał, sam mówił mi o tym rozmiarze ze sto razy! Obrączkę przecież też znał... I tłumaczy mi się, że przez jeo umysł dziennie przelatuje tyle liczb, że czasem sam nie pamięta kiedy się urodził. Cóż, dziwnym trafem pamiętał JEJ rozmiar...
Pieprzone zaręczyny, pierścionki i deklaracje.
Ale mam nerwa.
Wiesz co Justyna, mam wrażenie, że on się droczy z Tobą
Nie wierzę w to,że skoro jest tak "napalony" na ślub z Tobą i już by chciał Ci się oświadczać, to nie zna Twojego rozmiaru. Podejrzewam, że już pewnie ma pierścionek
No, a to, że pamiętał jej rozmiar... Wiesz, chyba takie rzeczy się pamięta.

No, ale mówię Ci, że droczy się pewnie z Tobą. Może nawet dlatego, że Ty się droczysz z nim i odkładasz te zaręczyny


Grape chyba musisz wziąć się w garść i coś postanowić, bo nie jesteś chyba teraz szczęśliwa. A podejrzewam, że ślub nic nie zmieni.
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.

Marcelek 30.05.2011


Edytowane przez the_sania
Czas edycji: 2009-01-29 o 08:07
the_sania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 08:08   #287
Aelitka
Wtajemniczenie
 
Avatar Aelitka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
No, to się rozpędziłam z pewnością mojego TŻa co do rozmiaru pierścionka najpierw palnął, że mam 12. Gdy zasugerowałam, że to nie JA miałam 12, to powiedział, że na pewno nie pomylił mnie ze swoją byłą, bo ona miała 8.
Cóż, przykro mi, że pamiętał jej rozmiar (bo "niedawno coś dla niej kupował"), a nie pamiętał mojego.
W tej chwili przestałam oglądać jakiekolwiek pierścionki
uhhhhhh faceci to jednak są czasem beznadziejni
nie płacz bo jak znam życie to nie zrobił tego celowo... mój jak mi czasem palnie coś to po prostu ręce opadają... ["że niby gruba ona jest?..ee.. no może, faktycznie... ale chyba chudsza niż ty..." ]

Cytat:
Napisane przez Chantalle Pokaż wiadomość
a ja dzis bylam sprawdzic jaki mam rozmiar mojego paluszka,mam nadzieje ze niebawem juz cos sie na nim znajdzie...
a slub za jakies 2-3 miesiace,wypadaloby przed nim miec ten zareczynowy,hehe.
hmmmm ale masz fajnie
ja spadam na egzamin, potem zostałam zaproszona na obiad do znajomych a wieczorem przyjeżdża tż
coś czuję że mnie dziś luffka przegoni, oby

miłego dnia i trzymajcie kciuki, ściąg nie mam, ale może mi się co uda ściągnąć od kogoś
paaa
__________________

Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy...


My
Zaręczeni

31.07.2010
Aelitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 08:52   #288
ZawszeTakaSama
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 112
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

witam
kiedys raz wpisalam sie na watek i sluch po mnie zniknal,wiec mozecie mnie nie pamietac... to bylo jeszcze w pierwszej czesci! no,no,ale musze Wam przyznac,ze tempo macie rewelacyjne,tak podcztuje i czasem tyle stron,ze jej!
__________________
69-68-67-66,15-65-64-63-62-61-60-59

chcę pokonać swoje słabości!

http://www.suwaczek.pl/cache/cf2230081b.png
ZawszeTakaSama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 08:57   #289
the_sania
Wtajemniczenie
 
Avatar the_sania
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Aelitka Pokaż wiadomość
uhhhhhh faceci to jednak są czasem beznadziejni
nie płacz bo jak znam życie to nie zrobił tego celowo... mój jak mi czasem palnie coś to po prostu ręce opadają... ["że niby gruba ona jest?..ee.. no może, faktycznie... ale chyba chudsza niż ty..." ]


hmmmm ale masz fajnie
ja spadam na egzamin, potem zostałam zaproszona na obiad do znajomych a wieczorem przyjeżdża tż
coś czuję że mnie dziś luffka przegoni, oby

miłego dnia i trzymajcie kciuki, ściąg nie mam, ale może mi się co uda ściągnąć od kogoś
paaa
bo my to jesteśmy przecież przewrażliwione

miłego dnia Aelitko
czymam kciuki

Cytat:
Napisane przez ZawszeTakaSama Pokaż wiadomość
witam
kiedys raz wpisalam sie na watek i sluch po mnie zniknal,wiec mozecie mnie nie pamietac... to bylo jeszcze w pierwszej czesci! no,no,ale musze Wam przyznac,ze tempo macie rewelacyjne,tak podcztuje i czasem tyle stron,ze jej!
witamy
tempo.. no cóż staramy się
a jaka jest Twoja sytuacja
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.

Marcelek 30.05.2011

the_sania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 09:03   #290
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka Pokaż wiadomość
Jak miałam prace było praktycznie tak samo, on wymaga ode mnie żebym zawsze miała super ekstra humor i zawsze było gotowa na to, że kiedy on będzie miał zły dzień to od razu mam stanąć na głowie żeby mu humor poprawić, a jeśli ja mam, miałam zły dzień to on miał do mnie pretensje, że tylko narzekam a nie mam, na co. W ogóle mam wrażenie, że tylko ja dbam o nasz związek, ale zaczynam mieć tego dość, bo do tego trzeba dwojga. Pewnie to moja wina, bo go do tego przyzwyczaiłam. Tak, ten tekst był do mnie, niestety.....
wiesz, ja na Twoim miejscu wróciłabym do kraju. dusisz się w tej sytuacji, to jedyne wyjście, żeby odpocząć

Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
Kurcze aż nie wiem co pisać bo mam wrażenie, że mamy wspólnego TZ albo że Ty to ja Mam się z moim jutro spotkać, ale wcale nie mam na to ochoty... Mam to wszystko już gdzieś, też mam prawo mieć zły humor... Dziś przez pół dnia pisałam pracę magisterską a ten na mnie za to fuka, że nie miałam czasu dla niego i że w ogóle robię coś innego poza uśmiechaniem się do kamerki na skypie...
czemu mi się tak nie układa? Trafiłam na jakiś wybrakowany egzemplarz chyba...
no, ja też jestem za tym, że powinnaś się z nim rozstać. faktycznie, może go to postawi do pionu, a jeśli nie - jego strata.

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
No to też super :/ ehh... cóż, ja chyba już jutro poudaję, że nic się nie stało, a moje zdenerwowanie było efektem zmęczenia sesyjnego i tyle, dalej będę cudowną, wspaniałą ukochaną
Ale szczerze, to aż się popłakałam. Jak on mógł w ogóle... No nie wiem, pierdoła, ale raz przecież nawet zmniejszał z 10 na 9, sam pamiętał, sam mówił mi o tym rozmiarze ze sto razy! Obrączkę przecież też znał... I tłumaczy mi się, że przez jeo umysł dziennie przelatuje tyle liczb, że czasem sam nie pamięta kiedy się urodził. Cóż, dziwnym trafem pamiętał JEJ rozmiar...
Pieprzone zaręczyny, pierścionki i deklaracje.
Ale mam nerwa.

Eh, spadam, dobrej nocy wszystkim
pamiętam jak kiedyś mój facet wpisywał mój nr na gg i spytał mnie, jak leci.
ja, że czemu nie pamięta?
on, że nie ma pamięci do liczb.

potem, jeszcze tego samego dnia, jakoś wyszło, że pamięta numer telefonu do swojej miłości sprzed lat. wmurowało mnie.
sptytałam, czemu pamięta numer, którego nie używa od lat, a mojego nie.
on, że tamten musiał ciągle wklepywać, a mój ma zapisany, więc go nie powtarza.

było mi strasznie przykro, ale powiedział, że on wcale o niej nie myśli, że po prostu zapamiętał ten numer i już. ja jakoś nie pamiętam numerów, których od lat nie używam, ale widać on ma inaczej. było mi tak okropnie źle, ale wierzę, że to dla niego nic nie znaczy.

myślę, że Twój ma podobnie.


Aelitka, a jeśli jednak zaręczyny Ci się szykują? jejku, ale byłoby faaaajnie


ja spadam do nauki. przerobiłam na razie jakąś 1/80 tego, co muszę umieć, a egzamin za 6 dni a następny 3 dni po nim i to jeszcze cięższy... chyba umrę przez tę sesję.
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 09:08   #291
ZawszeTakaSama
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 112
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez the_sania Pokaż wiadomość
bo my to jesteśmy przecież przewrażliwione

miłego dnia Aelitko
czymam kciuki


witamy
tempo.. no cóż staramy się
a jaka jest Twoja sytuacja
u mnie jest tak,ze mam prawie 23 latka...TZ jest ciut mlodszy,jestesmy razem poltora roku...to szczesliwe poltora roku...ale coz...zareczyny chyba niepredko sie szkuja,bo TZ mowi,ze przeciez nie chce piersionka a ja chce przeciez,ale oczywiscie moge na niego poczekac,tylko ile?oboje sobie studiujemy dziennie.a w weekendy razem pracujemy,marzy mi sie wspolne mieszkanie,ale wynajem mnie przerasta,a wlasnego m4 nie mamyto sobie poczekam...na 6 lub nawet 7 czesc watku... moge sie dolaczyc??


ps aelitka trzymam kciuki!
najfajniejsza za Ciebie rowniez
__________________
69-68-67-66,15-65-64-63-62-61-60-59

chcę pokonać swoje słabości!

http://www.suwaczek.pl/cache/cf2230081b.png

Edytowane przez ZawszeTakaSama
Czas edycji: 2009-01-29 o 09:10 Powód: dopisek
ZawszeTakaSama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 09:34   #292
the_sania
Wtajemniczenie
 
Avatar the_sania
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość

pamiętam jak kiedyś mój facet wpisywał mój nr na gg i spytał mnie, jak leci.
ja, że czemu nie pamięta?
on, że nie ma pamięci do liczb.

potem, jeszcze tego samego dnia, jakoś wyszło, że pamięta numer telefonu do swojej miłości sprzed lat. wmurowało mnie.
spytałam, czemu pamięta numer, którego nie używa od lat, a mojego nie.
on, że tamten musiał ciągle wklepywać, a mój ma zapisany, więc go nie powtarza.

było mi strasznie przykro, ale powiedział, że on wcale o niej nie myśli, że po prostu zapamiętał ten numer i już. ja jakoś nie pamiętam numerów, których od lat nie używam, ale widać on ma inaczej. było mi tak okropnie źle, ale wierzę, że to dla niego nic nie znaczy.

myślę, że Twój ma podobnie.


Aelitka, a jeśli jednak zaręczyny Ci się szykują? jejku, ale byłoby faaaajnie


ja spadam do nauki. przerobiłam na razie jakąś 1/80 tego, co muszę umieć, a egzamin za 6 dni a następny 3 dni po nim i to jeszcze cięższy... chyba umrę przez tę sesję.
nooo rzadko się któraś zaręcza, a Aelitka by tu nam postów nawaliła z radości
też czymam kciuki za Ciebie
a tym numerem to się nie przejmuj. Coś takiego naprawdę o niczym nie świadczy. Ja mam czasami podobnie

Cytat:
Napisane przez ZawszeTakaSama Pokaż wiadomość
u mnie jest tak,ze mam prawie 23 latka...TZ jest ciut mlodszy,jestesmy razem poltora roku...to szczesliwe poltora roku...ale coz...zareczyny chyba niepredko sie szkuja,bo TZ mowi,ze przeciez nie chce piersionka a ja chce przeciez,ale oczywiscie moge na niego poczekac,tylko ile?oboje sobie studiujemy dziennie.a w weekendy razem pracujemy,marzy mi sie wspolne mieszkanie,ale wynajem mnie przerasta,a wlasnego m4 nie mamyto sobie poczekam...na 6 lub nawet 7 czesc watku... moge sie dolaczyc??


ps aelitka trzymam kciuki!
najfajniejsza za Ciebie rowniez
a czemu on mówi, że nie chcesz pierścionka
pewnie, że możesz dołączyć, bo tu każda będzie czekać do 7części albo i dalej
w sumie musisz być pewna Go, skoro po 1,5 roku już byś chciała, co ?
ahh i ta kwestia mieszkania, każdy przez to przechodzi :/ gdyby nie ten problem, to pewnie ludzie inaczej by też podchodzili do małżeństwa.
Przykre jest, że w dzisiejszych czasach nie można wziąć ślubu tak o, z miłości. Tylko dlatego, albo aż, że wiąże się z tym masa pieniędzy..........
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.

Marcelek 30.05.2011

the_sania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 09:44   #293
ZawszeTakaSama
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 112
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

"a czemu on mówi, że nie chcesz pierścionka
pewnie, że możesz dołączyć, bo tu każda będzie czekać do 7części albo i dalej
w sumie musisz być pewna Go, skoro po 1,5 roku już byś chciała, co ?
ahh i ta kwestia mieszkania, każdy przez to przechodzi :/ gdyby nie ten problem, to pewnie ludzie inaczej by też podchodzili do małżeństwa.
Przykre jest, że w dzisiejszych czasach nie można wziąć ślubu tak o, z miłości. Tylko dlatego, albo aż, że wiąże się z tym masa pieniędzy.........."

oj,zebys wiedziala,ze jestem pewna,stad taka moja postawa.... a czemu mowi,ze nie chce?? bo kiedys powiedzialam,ze mamy czas i tak on to zrozumial. hm,a myslisz,ze poltora roku,to za malo,zeby wiedziec i byc pewnym? kiedys sie nad tym zastanawialam,ile czasu potrzeba,by "zaryzykowac"..ale nie czas tu jest wazny,a to co laczy nas jasne,ze sa jakies sprzeczki,ale wytrzymujemy gora dwie,trzy godziny w zlosci,po ktorych sie godzimy i przepraszamy. jak to w zwiazku sie zdarza.
oj,no wlasnie...ta masa pieniedzy - niby do szczescia nie sa potrzebne,ale do zorganizowania czegos juz jak najbardziej i to jest przykre. ale jestem w trakcie odkladania,wiec moze sie uda...no na pewno nie uzbieram na wlasne mieszkanie,ale zawsze cos...

edit: wlasnie wybieramy sie na mojej koleznki slub....w lutym, i to 14! chociaz sama przyznam,ze nie chcialabym zawierac zwiazku malzenskiego w walentynki,bo dla mnie to swieto typowo komercjalne...
__________________
69-68-67-66,15-65-64-63-62-61-60-59

chcę pokonać swoje słabości!

http://www.suwaczek.pl/cache/cf2230081b.png

Edytowane przez ZawszeTakaSama
Czas edycji: 2009-01-29 o 09:51
ZawszeTakaSama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 09:53   #294
elizka773
Wtajemniczenie
 
Avatar elizka773
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 675
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

a ja mimo ze bylam tu wczoraj chwilke to chyba udzielilo mi sie to forum mialam super sen.ze dostalam pierscionek wielki fioletowy i plastikowy haha tego sie na palcu nie dalo nosic.i powiedzialam ze nie chce tego
elizka773 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 10:08   #295
.Mada.
Raczkowanie
 
Avatar .Mada.
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 326
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez the_sania Pokaż wiadomość
Witam witam

Naprawdę przeginacie !! Tyle stron
U mnie w sumie bez zmian. Powiem Wam tylko, że cieszę się, że od rozmowy z TŻ'tem (tej pierwszej, kryzysowej) na temat ślubu rozmawiamy na ten temat często.
W sumie ja zazwyczaj pierwsza poruszam temat, nawet w żartach Ale jakoś tak się oswoiliśmy przez to myślą o zaręczynach i ślubie. Zaznaczyłam też, że jak wspominam często o pierścionkach, sukniach itp., to w żadnym wypadku niech nie traktuje tego, jako ponaglanie. Po prostu wszystko w swoim czasie, ważne że w ogóle to się stanie
a im szybciej tym lepiej hihi
Nawet się okazało, że on by chciał bardziej być w temacie obeznany (organizacja wesela) i gadał z koleżanką ze studiów o jej przygotowaniach, to nawet pytał o niektóre rzeczy
w ogóle fajna akcja była w autobusie, jak wracaliśmy z pracy. Opowiada mi co tam ta jego koleżanka nawijała o swoich przygotowaniach do ślubu i
zapytałam "to ile oni ze sobą są?"
TŻ: "5lat i zapytała się mnie ile ja jestem z Tobą. Ja na to, że 3z hakiem, a ona, że a to jeszcze trochę"
Ja (cieniutkim głosikiem, wystraszonym) "5lat?" i minka kota ze shreka
Śmiał się ze mnie "ojejku jaki głosik zrobiłaś na 5lat".
ALe chyba tyle to nie będę czekać. W sumie 1,5roku to nie dużo ALE wiecie..
Ale szczęściara
i no co ty 1,5 roku napewno czekać nie bedziesz, wydaje mi sie że w tym co tu napisałam to widać że on sam już nie moze się doczekać tego jak sięz tobą zaręczy.. A ty sama napisałaś ze góra pół roku jeszcze

Cytat:
Napisane przez the_sania Pokaż wiadomość
Mój TŻ tak ma Wyobraża sobie nasze wspólne mieszkanko itp
tż?? jeju.... dlaczego mój tak nie ma, skąd ty wytrzasnęłaś takiego romantyka hehe
__________________
truelove
mój blog: zdrowy-tryb-życia
mój fashion blog: Life By Mada

Jestem dystrybutorką firmy FM Group - zapraszam na priv
.Mada. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 10:50   #296
Grapefrutka
Zakorzenienie
 
Avatar Grapefrutka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 12 378
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

luffkamoja Ty kochana Normalka, jak jest coś nie tak to zawsze moja wina, mnie już to nie dziwi. Teraz będzie pewnie tak, że co byś nie powiedziała to on będzie się w tym doszukiwał podtekstu ślubnego, facet ewidentnie dostał psychozy zaręczynowej czy coś w tym stylu, bo najpierw rozmawialiście o tym a później nagle przestałaś, więc on nie wie, co kombinujesz. Możesz spróbować mu powiedzieć, wprost że nie chcesz na niego w żaden sposób naciskać, ale po prostu chcesz wiedzieć, na czym stoisz, i że obwiniając Cię o wszystko sprawia Ci ból. Jeśli to nie pomoże to wydaje mi się ze powinniście trochę odpocząć od siebie, tzn. może nie zrywać tak od razu, ale zrobić sobie urlop od siebie przez jakiś tydzień lub dwa. Ograniczyć kontakt do minimum i zobaczyć jak będzie po tym okresie i dopiero wtedy podjąć decyzję.
U mnie wczoraj tez nie było lepiej wieczorem. Wrócił z pracy i dużo my nie gadali, bo jakiś taki zamyślony był a ja nie miałam ochoty o czymkolwiek gadać, ale później jak włączyliśmy sobie „Wzór” to wypalił ni z gruchy ni z pietruchy, że 25 lutego wracamy oboje do Pl. Ja do niego, że "ok, ale że jak on sobie to wyobraża, zamiast zrobić kolejny krok do przodu to się cofniemy, bo oboje wrócimy do swoich rodziców i znowu będziemy się widywać 3 razy w tygodniu a do tego oboje będziemy bez pracy? No, ale skoro tak chcesz to porządku, w takim razie jutro musze iść wypowiedzieć umowę i internet może się uda, bo powinno się zgłosić miesiąc wcześniej no i do banku dowiedzieć się, co z kontem.” Na co zrobił wystraszone oczka i taki ze zdziwieniem się mnie pyta, „Ale jak to, że już tak szybko? ” Ja tego nie kapuje, co to miało być? Sprawdzenie mnie jak się zachowam, czy co? Później taki zrezygnowany powiedział "no to idź, Ty przyjechałaś tutaj dla mnie to ja dla Ciebie wrócę do Pl." Normalnie jakby mnie ktoś po 220 podłączył, co on chciał żebym go błagała żebyśmy tutaj zostali? To było nie w porządku z jego strony, bo wiedział dobrze, że ja na takie coś, że on wraca dla mnie nie pójdę, bo później będę miała wyrzuty sumienia. No i oczywiście łzy mi poleciały i się zaczęło. Powiedziałam mu, że nie mam już siły na takie huśtanie i spychanie na mnie całej odpowiedzialności, dlaczego ja ma o wszystkim decydować? Powiedziałam mu, że chciałabym tu zostać, bo jest mi tu dobrze, ale nie chce być na jego utrzymaniu, bo to mnie dołuje, że nie potrafię się sama utrzymać. Usłyszałam żebym się nie przejmowała brakiem pracy, bo niedługo na pewno coś znajdę i że w takim razie zostaniemy tutaj razem, bo on nie chce wracać do Pl., że znajdę pracę, kupimy samochód, zrobię prawko a później pojedziemy do Pl. samochodem na urlop i że wszystko się na pewno ułoży. Ja wiem jedno chce jechać do Pl. przynajmniej na jakieś dwa - trzy tygodnie żeby odpocząć od tego wszystkiego, co jest tutaj, od tych problemów a przy okazji odpocząć od siebie.
__________________
Hello!
I'm the Fitness Fairy.
I've just sprinkled
motivation dust on you.
Now go and move your ass!
This sh.it is expensive!
Grapefrutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 11:00   #297
the_sania
Wtajemniczenie
 
Avatar the_sania
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez ZawszeTakaSama Pokaż wiadomość

oj,zebys wiedziala,ze jestem pewna,stad taka moja postawa.... a czemu mowi,ze nie chce?? bo kiedys powiedzialam,ze mamy czas i tak on to zrozumial. hm,a myslisz,ze poltora roku,to za malo,zeby wiedziec i byc pewnym? kiedys sie nad tym zastanawialam,ile czasu potrzeba,by "zaryzykowac"..ale nie czas tu jest wazny,a to co laczy nas jasne,ze sa jakies sprzeczki,ale wytrzymujemy gora dwie,trzy godziny w zlosci,po ktorych sie godzimy i przepraszamy. jak to w zwiazku sie zdarza.
oj,no wlasnie...ta masa pieniedzy - niby do szczescia nie sa potrzebne,ale do zorganizowania czegos juz jak najbardziej i to jest przykre. ale jestem w trakcie odkladania,wiec moze sie uda...no na pewno nie uzbieram na wlasne mieszkanie,ale zawsze cos...

edit: wlasnie wybieramy sie na mojej koleznki slub....w lutym, i to 14! chociaz sama przyznam,ze nie chcialabym zawierac zwiazku malzenskiego w walentynki,bo dla mnie to swieto typowo komercjalne...
mi też nie widzi się data 14tego lutego na ślub z tych samych powodów

Ja nie powiedziałam,że 1,5roku to za mało, żeby wiedzieć, tylko zawsze mnie ciekawiło to, że ktoś po w sumie niedługim czasie ma takie plany. Jest to sprawa indywidualna. Ja po takim czasie w sumie zakochana na zabój, ale bałam się jeszcze myśleć w takich kategoriach, bo w sumie to dla mnie jeszcze wczesna faza związku.
Takie jest moje zdanie i nie chciałam Cię w żaden sposób urazić.

Cytat:
Napisane przez elizka773 Pokaż wiadomość
a ja mimo ze bylam tu wczoraj chwilke to chyba udzielilo mi sie to forum mialam super sen.ze dostalam pierscionek wielki fioletowy i plastikowy haha tego sie na palcu nie dalo nosic.i powiedzialam ze nie chce tego
nie dość, że dać to jeszcze wybrzydza no !

Cytat:
Napisane przez .Mada. Pokaż wiadomość
Ale szczęściara
i no co ty 1,5 roku napewno czekać nie bedziesz, wydaje mi sie że w tym co tu napisałam to widać że on sam już nie moze się doczekać tego jak sięz tobą zaręczy.. A ty sama napisałaś ze góra pół roku jeszcze



tż?? jeju.... dlaczego mój tak nie ma, skąd ty wytrzasnęłaś takiego romantyka hehe
nie, nie źle mnie zrozumiałaś oświadczyć się ma zamiar ale nie wcześniej, niż za 6 m-cy. A doczekać to on się może, wierz mi nie sra się z tym hehe On woli na spokojnie, żeby być w stanie wszystko od razu planować, cały ślub itd

Wiesz co? To co napisałaś niżej.. Nie zwróciłam uwagi na to, że takie myślenie jest romantyczne. Uważałam to za normalne Ale chyba zacznę jeszcze bardziej doceniać Go W ogóle Rakiem jest, a one są uczuciowe. Ach jak ja Go KOCHAM
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.

Marcelek 30.05.2011

the_sania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 11:04   #298
.Mada.
Raczkowanie
 
Avatar .Mada.
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 326
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka Pokaż wiadomość
luffkamoja Ty kochana Normalka, jak jest coś nie tak to zawsze moja wina, mnie już to nie dziwi. Teraz będzie pewnie tak, że co byś nie powiedziała to on będzie się w tym doszukiwał podtekstu ślubnego, facet ewidentnie dostał psychozy zaręczynowej czy coś w tym stylu, bo najpierw rozmawialiście o tym a później nagle przestałaś, więc on nie wie, co kombinujesz. Możesz spróbować mu powiedzieć, wprost że nie chcesz na niego w żaden sposób naciskać, ale po prostu chcesz wiedzieć, na czym stoisz, i że obwiniając Cię o wszystko sprawia Ci ból. Jeśli to nie pomoże to wydaje mi się ze powinniście trochę odpocząć od siebie, tzn. może nie zrywać tak od razu, ale zrobić sobie urlop od siebie przez jakiś tydzień lub dwa. Ograniczyć kontakt do minimum i zobaczyć jak będzie po tym okresie i dopiero wtedy podjąć decyzję.
U mnie wczoraj tez nie było lepiej wieczorem. Wrócił z pracy i dużo my nie gadali, bo jakiś taki zamyślony był a ja nie miałam ochoty o czymkolwiek gadać, ale później jak włączyliśmy sobie „Wzór” to wypalił ni z gruchy ni z pietruchy, że 25 lutego wracamy oboje do Pl. Ja do niego, że "ok, ale że jak on sobie to wyobraża, zamiast zrobić kolejny krok do przodu to się cofniemy, bo oboje wrócimy do swoich rodziców i znowu będziemy się widywać 3 razy w tygodniu a do tego oboje będziemy bez pracy? No, ale skoro tak chcesz to porządku, w takim razie jutro musze iść wypowiedzieć umowę i internet może się uda, bo powinno się zgłosić miesiąc wcześniej no i do banku dowiedzieć się, co z kontem.” Na co zrobił wystraszone oczka i taki ze zdziwieniem się mnie pyta, „Ale jak to, że już tak szybko? ” Ja tego nie kapuje, co to miało być? Sprawdzenie mnie jak się zachowam, czy co? Później taki zrezygnowany powiedział "no to idź, Ty przyjechałaś tutaj dla mnie to ja dla Ciebie wrócę do Pl." Normalnie jakby mnie ktoś po 220 podłączył, co on chciał żebym go błagała żebyśmy tutaj zostali? To było nie w porządku z jego strony, bo wiedział dobrze, że ja na takie coś, że on wraca dla mnie nie pójdę, bo później będę miała wyrzuty sumienia. No i oczywiście łzy mi poleciały i się zaczęło. Powiedziałam mu, że nie mam już siły na takie huśtanie i spychanie na mnie całej odpowiedzialności, dlaczego ja ma o wszystkim decydować? Powiedziałam mu, że chciałabym tu zostać, bo jest mi tu dobrze, ale nie chce być na jego utrzymaniu, bo to mnie dołuje, że nie potrafię się sama utrzymać. Usłyszałam żebym się nie przejmowała brakiem pracy, bo niedługo na pewno coś znajdę i że w takim razie zostaniemy tutaj razem, bo on nie chce wracać do Pl., że znajdę pracę, kupimy samochód, zrobię prawko a później pojedziemy do Pl. samochodem na urlop i że wszystko się na pewno ułoży. Ja wiem jedno chce jechać do Pl. przynajmniej na jakieś dwa - trzy tygodnie żeby odpocząć od tego wszystkiego, co jest tutaj, od tych problemów a przy okazji odpocząć od siebie.
oj smutne co ty tu napisałas ale widziasz może on jednak widzi ze ty sie tam męczysz nie mając pracy itd. i widać po tym że się stara, że chciałby ci jakoś pomóc ale nie wie jak to zrobić...... no nie wiem tak mi sie wydaje.


Cytat:
Napisane przez the_sania Pokaż wiadomość
nie, nie źle mnie zrozumiałaś oświadczyć się ma zamiar ale nie wcześniej, niż za 6 m-cy. A doczekać to on się może, wierz mi nie sra się z tym hehe On woli na spokojnie, żeby być w stanie wszystko od razu planować, cały ślub itd

Wiesz co? To co napisałaś niżej.. Nie zwróciłam uwagi na to, że takie myślenie jest romantyczne. Uważałam to za normalne Ale chyba zacznę jeszcze bardziej doceniać Go W ogóle Rakiem jest, a one są uczuciowe. Ach jak ja Go KOCHAM
aaaaaaaaa no fakt rzeczywiście nie zrozumiałam, bo coś mi sie ubzdurało i tylko o tych zareczynach myslałam jak to pisalam...

no i dobrze ze na spokojnie... chce żeby wszystko było idealnie jak powinno być

ja panna ale tez jestem jakas taka romantyczna, a mój tz tez panna ale on raczej jest taki no życiowy.... Ja się czesto łudze róznymi rzeczami a on stąpa twardo po ziemi... Zreszta chyba takie panny są, ja tylko jakis taki wybraknięty egzemplarz hehe
__________________
truelove
mój blog: zdrowy-tryb-życia
mój fashion blog: Life By Mada

Jestem dystrybutorką firmy FM Group - zapraszam na priv

Edytowane przez .Mada.
Czas edycji: 2009-01-29 o 11:15
.Mada. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 11:14   #299
the_sania
Wtajemniczenie
 
Avatar the_sania
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez Grapefrutka Pokaż wiadomość
luffkamoja Ty kochana Normalka, jak jest coś nie tak to zawsze moja wina, mnie już to nie dziwi. Teraz będzie pewnie tak, że co byś nie powiedziała to on będzie się w tym doszukiwał podtekstu ślubnego, facet ewidentnie dostał psychozy zaręczynowej czy coś w tym stylu, bo najpierw rozmawialiście o tym a później nagle przestałaś, więc on nie wie, co kombinujesz. Możesz spróbować mu powiedzieć, wprost że nie chcesz na niego w żaden sposób naciskać, ale po prostu chcesz wiedzieć, na czym stoisz, i że obwiniając Cię o wszystko sprawia Ci ból. Jeśli to nie pomoże to wydaje mi się ze powinniście trochę odpocząć od siebie, tzn. może nie zrywać tak od razu, ale zrobić sobie urlop od siebie przez jakiś tydzień lub dwa. Ograniczyć kontakt do minimum i zobaczyć jak będzie po tym okresie i dopiero wtedy podjąć decyzję.
U mnie wczoraj tez nie było lepiej wieczorem. Wrócił z pracy i dużo my nie gadali, bo jakiś taki zamyślony był a ja nie miałam ochoty o czymkolwiek gadać, ale później jak włączyliśmy sobie „Wzór” to wypalił ni z gruchy ni z pietruchy, że 25 lutego wracamy oboje do Pl. Ja do niego, że "ok, ale że jak on sobie to wyobraża, zamiast zrobić kolejny krok do przodu to się cofniemy, bo oboje wrócimy do swoich rodziców i znowu będziemy się widywać 3 razy w tygodniu a do tego oboje będziemy bez pracy? No, ale skoro tak chcesz to porządku, w takim razie jutro musze iść wypowiedzieć umowę i internet może się uda, bo powinno się zgłosić miesiąc wcześniej no i do banku dowiedzieć się, co z kontem.” Na co zrobił wystraszone oczka i taki ze zdziwieniem się mnie pyta, „Ale jak to, że już tak szybko? ” Ja tego nie kapuje, co to miało być? Sprawdzenie mnie jak się zachowam, czy co? Później taki zrezygnowany powiedział "no to idź, Ty przyjechałaś tutaj dla mnie to ja dla Ciebie wrócę do Pl." Normalnie jakby mnie ktoś po 220 podłączył, co on chciał żebym go błagała żebyśmy tutaj zostali? To było nie w porządku z jego strony, bo wiedział dobrze, że ja na takie coś, że on wraca dla mnie nie pójdę, bo później będę miała wyrzuty sumienia. No i oczywiście łzy mi poleciały i się zaczęło. Powiedziałam mu, że nie mam już siły na takie huśtanie i spychanie na mnie całej odpowiedzialności, dlaczego ja ma o wszystkim decydować? Powiedziałam mu, że chciałabym tu zostać, bo jest mi tu dobrze, ale nie chce być na jego utrzymaniu, bo to mnie dołuje, że nie potrafię się sama utrzymać. Usłyszałam żebym się nie przejmowała brakiem pracy, bo niedługo na pewno coś znajdę i że w takim razie zostaniemy tutaj razem, bo on nie chce wracać do Pl., że znajdę pracę, kupimy samochód, zrobię prawko a później pojedziemy do Pl. samochodem na urlop i że wszystko się na pewno ułoży. Ja wiem jedno chce jechać do Pl. przynajmniej na jakieś dwa - trzy tygodnie żeby odpocząć od tego wszystkiego, co jest tutaj, od tych problemów a przy okazji odpocząć od siebie.
współczuję Ci Ale zastanów się, czy tak naprawdę chcesz tego samego co on? Z tego, co nam piszesz to chciałabyś wziąć ślub, myśleć o dzieciach, a on ma to w planach? Nie wiem, co o tym myśleć...
Co czujesz Kochana?
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.

Marcelek 30.05.2011

the_sania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-29, 11:28   #300
ZawszeTakaSama
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 112
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II

Cytat:
Napisane przez the_sania Pokaż wiadomość
mi też nie widzi się data 14tego lutego na ślub z tych samych powodów

Ja nie powiedziałam,że 1,5roku to za mało, żeby wiedzieć, tylko zawsze mnie ciekawiło to, że ktoś po w sumie niedługim czasie ma takie plany. Jest to sprawa indywidualna. Ja po takim czasie w sumie zakochana na zabój, ale bałam się jeszcze myśleć w takich kategoriach, bo w sumie to dla mnie jeszcze wczesna faza związku.
Takie jest moje zdanie i nie chciałam Cię w żaden sposób urazić.





nie czuje sie urazona,no cos Ty. ja czulam sie dziwnie myslac o zarecznach w nasza pierwsza rocznice,teraz juz sie tak tego nie bojepatrze optymistycznie na to wszystko,a w sumie,co ma byc to bedzie.... to prawda,ze jednym wystarcza pol roku,pare miesiecy,a inni potrzebuja 3,4 lata i zgadzam sie,ze to kwestia indywidualna.


a ja jestem wodnikiem - zlosnikiem,a moj M. to rybka.
__________________
69-68-67-66,15-65-64-63-62-61-60-59

chcę pokonać swoje słabości!

http://www.suwaczek.pl/cache/cf2230081b.png
ZawszeTakaSama jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.