proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-02-20, 09:51   #1
pele777
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1

proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety


Witam wszystkich
Mam pewny problem ze swoją dziewczyną.Może wy drogie wizazystki pomozecie mi:)Mam 24 lata.Od 27 sierpnia 2005 roku jestesmy razem ona miala wowczas 17 lat ja 21.
Na poczatku nasz zwiazek byl cudowny...bylem najszczesliwszym facetem na ziemi.Całe życie podporzadkowałem jej.Byłem jej wierny oddany, nigdy jej nie dawałem powodów do niufności...siebie bylem pewny jej jeszcze bardziej.Czar prysł po raz pierwszy gdy po 1,5 roku musiałem wyjechać do Anglii na miesiac do pracy na wakacje...wowczas przyszla jej mysl zeby spotkac sie ze swoim bylym.Oczywiscie byly kłotnie i wojny przez telefon...nie zgodzilem sie.Jak wrocilem z Anglii zaczely sie studia a ona akurat konczyła szkole srednia.I tak po 2 latach zwiazku zaczelismy sie widywać codziennie i spać ze sobą raz u mnie raz u niej i tak jest do dziś.Lecz kolejny problem przyszedł gdy poszła do swojej pierwszej pracy.Tam oczywiscie "zauroczyła" sie jakims chlopakiem,pozniej nastepnym a pozniej jakims zonatym 30 latkiem,byly kolejne wojny klotnie...bylem zazdrosny...ale czy nie mozna byc zazdrosnym gdy ogladamy razem film a ona po chwili mowi ze musi wyjsc na miasto bo ma wazna sprawe(spotkanie sie z kolega), gdy myslami jest gdzie indziej...oczywsice znow byly przeprosiny...temat zakonczyl sie gdy zaczelismy pracowac w jednej firmie u jej wujka...tam bylem o nia pewny...bylo cudownie wspolne śniadania obiadki...to był zakład gdzie było pełno chlopaczow takich cwaniaczków po zawodówce wiec wiedziałem ze zaden raczej nie jest w jej typie...na całe 50 osob w zakładzie tylko ja studiowałem z chlopaków,powiem tez ze jestem raczej ulozonym facetem nie pale nie pije...na tym dziale co ja pracowalo ze mna dwoch mlodych kolo 22 lat i jeden co mial 32 lata.
Pózniej przyszedł sierpien wyjechaliśmy na weekend na słowacje...zareczyliśmy sie to był 16 sierpień. Gdy wrociilismy do pracy okazalo sie ze szef wymyslil targi zagraniczne.Pierwsze miały odbyć sie w Rumunii i tak sie stało ze dziewczyny w biurze wytypowały moja narzyczona jej kolezanke i dwoch chlopakow w tym tego jednego co z nim pracowałem na jednym dziale.Oczywiscie nie byłem za tym zeby jechala.No ale obiecała jak wroci to bedziemy myslec o weselu,rezerwowac sale itp.Byłem zazdrosny ze jedzie zwłaszcza ze jechał z nia ten niby kolega co z nim 1,5 roku pracowałem.Lakiernik samochodowy prowadził imprezowy tryb zycia,wiem ze moja dziewczyna mu sie podobała,ale nigdy nie przypuszczałem ze ona znizy sie do takiego poziomu,człowiek był skonczonym analfabeta i alkoholikiem.
No i po powrocie z targów oswiadczyła mi ze chce z nim spróbowac.Wtedy zaczał sie horror,bylem w szoku, ja moja rodzina jej rodzina.Zaczela sie z nim spotykac,a ja walczyc o nia,blagalem prosilem zwolnilem sie z pracy.Ona przez ten czas bawila sie dobrze z nim,kino pizzerie,ja bylem załamany.To trwało miesiac,przeprosila wrocila wybaczylem jej.Choć przyznala sie ze sie z nin piesciła.Bylo ciezko,po 2 tygodniach byly kolejne targi.I ona znow jechala z nim byla woja kłotnie,lecz zapewniala ze teraz mi wszystko udowodni, ze mnie kocha.Pojechala,po powrocie zobaczylem jej zdjecia jak z nim sie przytula wedlug niej to nie bylo nic zlego.I tak znow wrocilismy do siebie.Dalem jej ostatnia szanse.W grudniu zaczelismy planowac slub.Zarezerwowalismy wszystko.Ona ciagle pracuje w jednej firmie z nim ale przysiega ze nie utrzymuje z nim kontaktu i wie ze jesli to zrobi to miedzy nami koniec.Staram sie jej zaufac,lecz jest z tym bardzo ciezko.Po 2 miesiacach ciszy i spokoju znalazla sobie nowego adoratora.Chlopak z ktorym studiuje na jednej uczelni,spotykala sie z nim jak miala 16 lat.Oczywiscie zapewnia ze to tylko kolega,ale mimo wszystko siedzi na gg i pisze z nim on jej puszcza sygnalki,i co najlepsze raz sie poklocilismy o to ze ona chce jechac z nim na uczelnie mimo ze ja tez jechalem i zawsze ja brałem.Pomozcie mi czy to jest normalne zachowanie?Czy wszyskie kobiety takie sa????Ona mowi ciagle ze mnie kocha,ale ja sie boje o przyszlosc....co mam zrobic Kocham ją...
pele777 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:00   #2
Ivy123
Zadomowienie
 
Avatar Ivy123
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 447
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Nie,to nie jest normalne zachowanie.Nie wyobrażam sobie tak traktować osobę,którą kocham. Dziewczyna jest nic nie warta i Cie NIE KOCHA!!!.Przejrzyj na oczy,myślę że tu nie ma o co walczyć.
Ivy123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:06   #3
nice6irl
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez pele777 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich
Mam pewny problem ze swoją dziewczyną.Może wy drogie wizazystki pomozecie miMam 24 lata.Od 27 sierpnia 2005 roku jestesmy razem ona miala wowczas 17 lat ja 21.
Na poczatku nasz zwiazek byl cudowny...bylem najszczesliwszym facetem na ziemi.Całe życie podporzadkowałem jej.Byłem jej wierny oddany, nigdy jej nie dawałem powodów do niufności...siebie bylem pewny jej jeszcze bardziej.Czar prysł po raz pierwszy gdy po 1,5 roku musiałem wyjechać do Anglii na miesiac do pracy na wakacje...wowczas przyszla jej mysl zeby spotkac sie ze swoim bylym.Oczywiscie byly kłotnie i wojny przez telefon...nie zgodzilem sie.Jak wrocilem z Anglii zaczely sie studia a ona akurat konczyła szkole srednia.I tak po 2 latach zwiazku zaczelismy sie widywać codziennie i spać ze sobą raz u mnie raz u niej i tak jest do dziś.Lecz kolejny problem przyszedł gdy poszła do swojej pierwszej pracy.Tam oczywiscie "zauroczyła" sie jakims chlopakiem,pozniej nastepnym a pozniej jakims zonatym 30 latkiem,byly kolejne wojny klotnie...bylem zazdrosny...ale czy nie mozna byc zazdrosnym gdy ogladamy razem film a ona po chwili mowi ze musi wyjsc na miasto bo ma wazna sprawe(spotkanie sie z kolega), gdy myslami jest gdzie indziej...oczywsice znow byly przeprosiny...temat zakonczyl sie gdy zaczelismy pracowac w jednej firmie u jej wujka...tam bylem o nia pewny...bylo cudownie wspolne śniadania obiadki...to był zakład gdzie było pełno chlopaczow takich cwaniaczków po zawodówce wiec wiedziałem ze zaden raczej nie jest w jej typie...na całe 50 osob w zakładzie tylko ja studiowałem z chlopaków,powiem tez ze jestem raczej ulozonym facetem nie pale nie pije...na tym dziale co ja pracowalo ze mna dwoch mlodych kolo 22 lat i jeden co mial 32 lata.
Pózniej przyszedł sierpien wyjechaliśmy na weekend na słowacje...zareczyliśmy sie to był 16 sierpień. Gdy wrociilismy do pracy okazalo sie ze szef wymyslil targi zagraniczne.Pierwsze miały odbyć sie w Rumunii i tak sie stało ze dziewczyny w biurze wytypowały moja narzyczona jej kolezanke i dwoch chlopakow w tym tego jednego co z nim pracowałem na jednym dziale.Oczywiscie nie byłem za tym zeby jechala.No ale obiecała jak wroci to bedziemy myslec o weselu,rezerwowac sale itp.Byłem zazdrosny ze jedzie zwłaszcza ze jechał z nia ten niby kolega co z nim 1,5 roku pracowałem.Lakiernik samochodowy prowadził imprezowy tryb zycia,wiem ze moja dziewczyna mu sie podobała,ale nigdy nie przypuszczałem ze ona znizy sie do takiego poziomu,człowiek był skonczonym analfabeta i alkoholikiem.
No i po powrocie z targów oswiadczyła mi ze chce z nim spróbowac.Wtedy zaczał sie horror,bylem w szoku, ja moja rodzina jej rodzina.Zaczela sie z nim spotykac,a ja walczyc o nia,blagalem prosilem zwolnilem sie z pracy.Ona przez ten czas bawila sie dobrze z nim,kino pizzerie,ja bylem załamany.To trwało miesiac,przeprosila wrocila wybaczylem jej.Choć przyznala sie ze sie z nin piesciła.Bylo ciezko,po 2 tygodniach byly kolejne targi.I ona znow jechala z nim byla woja kłotnie,lecz zapewniala ze teraz mi wszystko udowodni, ze mnie kocha.Pojechala,po powrocie zobaczylem jej zdjecia jak z nim sie przytula wedlug niej to nie bylo nic zlego.I tak znow wrocilismy do siebie.Dalem jej ostatnia szanse.W grudniu zaczelismy planowac slub.Zarezerwowalismy wszystko.Ona ciagle pracuje w jednej firmie z nim ale przysiega ze nie utrzymuje z nim kontaktu i wie ze jesli to zrobi to miedzy nami koniec.Staram sie jej zaufac,lecz jest z tym bardzo ciezko.Po 2 miesiacach ciszy i spokoju znalazla sobie nowego adoratora.Chlopak z ktorym studiuje na jednej uczelni,spotykala sie z nim jak miala 16 lat.Oczywiscie zapewnia ze to tylko kolega,ale mimo wszystko siedzi na gg i pisze z nim on jej puszcza sygnalki,i co najlepsze raz sie poklocilismy o to ze ona chce jechac z nim na uczelnie mimo ze ja tez jechalem i zawsze ja brałem.Pomozcie mi czy to jest normalne zachowanie?Czy wszyskie kobiety takie sa????Ona mowi ciagle ze mnie kocha,ale ja sie boje o przyszlosc....co mam zrobic Kocham ją...

Jestem w szoku po tym, co przeczytałam

Naprawdę wiele wytrzymałeś w tym związku i nadal twierdzisz, że ją kochasz, chcesz budować z nią swoją przyszłość. A twoja narzeczona po prostu nie dorosła do poważnego związku z mężczyzną. Podoba jej się to, że ktoś ją adoruje, wykorzystuje te sytuacje i świetnie bawi się z tymi facetami. O tobie w takich momentach najzwyczajniej w świecie zapomina.
Mówi, że kocha... możliwe, ale w bardzo niedojrzały sposób, przy okazji niesamowicie cię krzywdząć.

Słusznie boisz się o przyszłość, bo trudno stworzyć coś stabilnego w związku z osobą, która jest tak niezdecydowana. Baa. Ja, na twoim miejscu już dawno zakończyłabym tę historię.

Są dwie możliwości: dziewczyna zmieni się z wiekiem (np. jak dostanie porządnego kopa od życia w cztery litery), dziewczyna nie zmieni się wcale (zawsze będzie miała obok siebie kółeczko adoratorów, z którymi będzie się umawiała).

Ale nie wiesz jak będzie, bo nikt z nas przyszłości nie zna. Dlatego nie ryzykuj i ułóż sobie życie na nowo u boku kogoś, kto na ciebie zasługuje Zobaczysz, że odetchniesz z ulgą i stworzysz szczęśliwy związek.


I jeszcze jedno: nie wszystkie kobiety "takie są". Śmiem twierdzić, że ogromna mniejszość jest jedynie podobna do twojej kobiety.
__________________
znikam, ale...
wiecie, gdzie mnie szukać
nice6irl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:13   #4
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez pele777 Pokaż wiadomość
Czy wszyskie kobiety takie sa????Ona mowi ciagle ze mnie kocha,ale ja sie boje o przyszlosc....co mam zrobic Kocham ją...
A Ty nie poznałeś w życiu żadnej innej kobiety poza tą, że takie pytania zadajesz ? A czy wszyscy faceci zdradzają, kłamią i oszukują ? Porszę Cię...ile Ty masz lat.

Człowieku, źle wybrałeś. Laska po prostu lubi ten sport i de facto nie traktuje Cię poważnie. To, że chcesz ją zawlec przed ołtarz wiedząc jak ona się zachowuje, jest wyrazem czystej desperacji. I może będzie to dla Ciebie wstrząsem, ale ślubem jej przy sobie nie zatrzymasz. Gdyby to było takie proste, to nie byłoby na świecie żadnego żonetego rogacza. A są. I to wielu.
Jesteś pewnie dla niej misiem pysiem dobrym na męża (ciepłe kluchy, taki to zawsze wybaczy, zrozumie, przygarnie) ale na PRAWDZIWE przygody i "fun" w jej oczach nie jesteś kandydatem. Sory batory.

Daj dziewczynie dorosnąć, wyszumieć się. I raczej nie u Tojego boku jak chcesz zachować resztki godności. Albo postaw w końcu sprawę na ostrzu noża, żeby zaczęła się z Tobą liczyć skoro mówi, że kocha. A jak nie, daj jej się realizować towarzysko tak jak lubi. Ale już nie w roli Twojej narzeczonej.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:15   #5
Onetta
Raczkowanie
 
Avatar Onetta
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 328
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Jestem bardzo zdziwiona, ile można znieść w imię miłości...
Tylko zacznijmy od tego, jaką wartością jest miłość jednostronna? Bardzo to brutalne co napiszę, ale nie wierzę, że Twoja kobieta darzy Cię właśnie miłością. Miłość to szczerość, uczciwość, zaangażowanie. Nie ma nic wspólnego z tym co opisujesz (mówię o nietypowym charakterku Twojej dziewczyny).

Uwierz w siebie, to po pierwsze, bo mam wrażenie, że się nie szanujesz (tkwiąc w takim chorym układzie). Miłość to niełatwa sprawa, sama wiele razy musiałam zaciskać zęby z żalu, złości na to, jak zachowywał się mój tż, ale to...? w życiu, moja miłość umarłaby śmiercią naturalną.
Bez zaufania nie ma mowy o udanym związku. Nie ma mowy o jakimkolwiek zdrowym związku.
__________________

Onetta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:18   #6
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Oj, facet... Dajesz się obracać tej dziewczynie (a raczej dziewczynce...) jak chce. Coś mi się widzi, że ona mocno niedojrzała jest i pewnie do tego jest "ciekawa" jak to jest z innymi. Wcześnie weszła w długi związek i teraz jej odbija.
Chociaż po tylu "odbiciach" powinno już jej przejść, gdyby kiedykolwiek miało przejść. Więc wydaje mi się, że "ten typ tak ma" i ona niestety nie zmieni się w wierną żonę...
Tu dochodzimy do ślubu - nie żeń się z nią!!! chyba, że chcesz nieć niedługo na głowie problemy z rozwodem. Jeśli nie uważasz tego za słuszne to się z nią nie rozstawaj, ale nie pakuj się w małżeństwa z panną, która skacze z kwiatka na kwiatek i jak widać nawet jej nie zależy szczególnie, żeby ten "kwiatek" był jakiś fajny i wyjątkowy. Ona leci na każdego kto się nią zainteresuje. Po ślubie będzie IDENTYCZNIE.

Chcesz ją zrozumieć... Hm.
Ja rozumiem jej zachowanie w ten sposób:
- dziewczyna ma stałego faceta, który ją kocha, nie chce by odeszła i do którego zawsze może wrócić choćby nie wiem co zrobiła.
- jest jej z tym wygodnie. Czuje, że nie zostanie na lodzie, więc się nie obawia.
- ale ten stały facet jej się znudził, raczej go nie kocha, chce się bawić, więc...
- podrywa/daje się podrywać każdemu kto się nawinie, bo choćby nie wiem jak beznadziejny był jakiś nowy facet, to jest NOWY
- stały facet nie ma z jej strony żadnego szacunku, bo pozwala jej na to wszystko i jeszcze jej nie rzucił w cholerę, więc pewnie nie zrobi tego też później.

Gdybyś z nią zerwał, to może by ją otrzeźwiło na jakiś czas, pewnie chciałaby wtedy wrócić, obiecywałaby poprawę, mówiła że kocha (czyli to samo, co mówi teraz). Nastąpiłaby chwilowa zmiana, po czym wróciłaby do dawnych nawyków... Niestety dla mnie ten związek już nie ma żadnych rokowań na przyszłość bo straciłeś jej szacunek a bez szacunku nie ma miłości i związku.

Edytowane przez Lexie
Czas edycji: 2009-02-20 o 10:20
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:20   #7
aakkzzii
Zakorzenienie
 
Avatar aakkzzii
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: WWA
Wiadomości: 8 347
GG do aakkzzii
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

szczerze .. to ona chyba za wczesnie zaczeła zwiazek powazny..
nie wyszalala sie za bardzo.. po zatym tez jakos tak dziwnie
zareczyłes sie z nia chyba tylko po to zeby ja zostawic przy sobie! a ona chyba nie umiała odmowic..
dziewczyna jest w wieku dojrzewania teraz i hormony jej buzuja i poprostu kocha sie w kazdym jakiego zobaczy..
tez takl miałam

ogolnie to wspolczuje!
nie warto sobie nia głowy zaprzatac
znajdziesz lepsza zapewnieam cie
aakkzzii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:20   #8
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Moim zdaniem to ona wykorzystuje Twoją miłość i oddanie... Znalazła sobie naiwnego (bez obrazy), który wybaczy jej wszystko. Nie sądzę żeby się zmieniła. Chyba że rozstalibyście się na dłuższy czas. Może by dojrzała? Może zrozumiałaby, że nie chce bez Ciebie żyć.
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:34   #9
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
A Ty nie poznałeś w życiu żadnej innej kobiety poza tą, że takie pytania zadajesz ? A czy wszyscy faceci zdradzają, kłamią i oszukują ? Porszę Cię...ile Ty masz lat.

(...)
Jesteś pewnie dla niej misiem pysiem dobrym na męża (ciepłe kluchy, taki to zawsze wybaczy, zrozumie, przygarnie) ale na PRAWDZIWE przygody i "fun" w jej oczach nie jesteś kandydatem. Sory batory.

Daj dziewczynie dorosnąć, wyszumieć się. I raczej nie u Tojego boku jak chcesz zachować resztki godności. Albo postaw w końcu sprawę na ostrzu noża, żeby zaczęła się z Tobą liczyć skoro mówi, że kocha. A jak nie, daj jej się realizować towarzysko tak jak lubi. Ale już nie w roli Twojej narzeczonej.
Cytat:
Napisane przez Onetta Pokaż wiadomość
Jestem bardzo zdziwiona, ile można znieść w imię miłości...
Tylko zacznijmy od tego, jaką wartością jest miłość jednostronna? Bardzo to brutalne co napiszę, ale nie wierzę, że Twoja kobieta darzy Cię właśnie miłością. Miłość to szczerość, uczciwość, zaangażowanie. Nie ma nic wspólnego z tym co opisujesz (mówię o nietypowym charakterku Twojej dziewczyny).

Uwierz w siebie, to po pierwsze, bo mam wrażenie, że się nie szanujesz (tkwiąc w takim chorym układzie). Miłość to niełatwa sprawa, sama wiele razy musiałam zaciskać zęby z żalu, złości na to, jak zachowywał się mój tż, ale to...? w życiu, moja miłość umarłaby śmiercią naturalną.
Bez zaufania nie ma mowy o udanym związku. Nie ma mowy o jakimkolwiek zdrowym związku.
Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Oj, facet... Dajesz się obracać tej dziewczynie (a raczej dziewczynce...) jak chce. Coś mi się widzi, że ona mocno niedojrzała jest i pewnie do tego jest "ciekawa" jak to jest z innymi. Wcześnie weszła w długi związek i teraz jej odbija.
Chociaż po tylu "odbiciach" powinno już jej przejść, gdyby kiedykolwiek miało przejść. Więc wydaje mi się, że "ten typ tak ma" i ona niestety nie zmieni się w wierną żonę...
Tu dochodzimy do ślubu - nie żeń się z nią!!! chyba, że chcesz nieć niedługo na głowie problemy z rozwodem. Jeśli nie uważasz tego za słuszne to się z nią nie rozstawaj, ale nie pakuj się w małżeństwa z panną, która skacze z kwiatka na kwiatek i jak widać nawet jej nie zależy szczególnie, żeby ten "kwiatek" był jakiś fajny i wyjątkowy. Ona leci na każdego kto się nią zainteresuje. Po ślubie będzie IDENTYCZNIE.

Chcesz ją zrozumieć... Hm.
Ja rozumiem jej zachowanie w ten sposób:
- dziewczyna ma stałego faceta, który ją kocha, nie chce by odeszła i do którego zawsze może wrócić choćby nie wiem co zrobiła.
- jest jej z tym wygodnie. Czuje, że nie zostanie na lodzie, więc się nie obawia.
- ale ten stały facet jej się znudził, raczej go nie kocha, chce się bawić, więc...
- podrywa/daje się podrywać każdemu kto się nawinie, bo choćby nie wiem jak beznadziejny był jakiś nowy facet, to jest NOWY
- stały facet nie ma z jej strony żadnego szacunku, bo pozwala jej na to wszystko i jeszcze jej nie rzucił w cholerę, więc pewnie nie zrobi tego też później.

Gdybyś z nią zerwał, to może by ją otrzeźwiło na jakiś czas, pewnie chciałaby wtedy wrócić, obiecywałaby poprawę, mówiła że kocha (czyli to samo, co mówi teraz). Nastąpiłaby chwilowa zmiana, po czym wróciłaby do dawnych nawyków... Niestety dla mnie ten związek już nie ma żadnych rokowań na przyszłość bo straciłeś jej szacunek a bez szacunku nie ma miłości i związku.
Zgadzam się z powyższymi. Nic dodać, nic ująć.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:39   #10
wiolkaa85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

NIE BIERZ Z NIA SLUBU
Ona Cie po prostu nie kocha.
A do tego jest ekhm....dosc latwa do zdobycia
Twoja ukochana nigdy sie nie zmieni - wiem, ze teraz jest Ci ciezko, ale za pare lat, gdy bedziecie po slubie, przejrzysz na oczy, bedziesz miec dosc Jej zdrad i sie rozejdziecie.
A wtedy bedzie Ci trudniej sensownie ulozyc sobie zycie, bo wiele dziewczyn zwraca uwage na to, czy moze z ukochanym wziac slub koscielny.
Przemysl to - lepiej raz cierpiec teraz niz przez kolejne iles tam lat przezywac Jej zdrady.
Nie macie dzieci, slubu, wiec to ostatni moment na bezproblemowe rozstanie.

A co do Twojego pytania - nie kazda z nas taka jest!
Zdarzylo mi sie chodzic na randki z dwoma facetami rownolegle - ale to byly spotkania typu kino, kolacja, bez pieszczot, seksu itp.
I to nie byly powazne zwiazki, tylko pierwsze spotkania.
Nie wyobrazam sobie sytuacji, ze jestem z kims kilka lat, a rownolegle spotykam sie, uprawiam seks itp. z kims innym.
Ale mam kolezanke, ktora ma narzeczonego i zachowuje sie w stosunku do Niego dokladnie tak jak Twoja narzeczona
I zapewniam Cie, ze jesli znajdzie kogos, kto Jej sie spodoba, to rzuci Go nie liczac sie ze wspolnie spedzonymi latami i zainwestowanym przez Niego czasem i pieniedzmi w ten zwiazek.
Uciekaj poki czas.
Nie ma sensu sie unieszczesliwiac na cale zycie, a przynajmniej na kilka kolejnych lat.
wiolkaa85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 10:43   #11
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez wiolkaa85 Pokaż wiadomość
NIE BIERZ Z NIA SLUBU
Ona Cie po prostu nie kocha.
A do tego jest ekhm....dosc latwa do zdobycia
Twoja ukochana nigdy sie nie zmieni - wiem, ze teraz jest Ci ciezko, ale za pare lat, gdy bedziecie po slubie, przejrzysz na oczy, bedziesz miec dosc Jej zdrad i sie rozejdziecie.
A wtedy bedzie Ci trudniej sensownie ulozyc sobie zycie, bo wiele dziewczyn zwraca uwage na to, czy moze z ukochanym wziac slub koscielny.
Przemysl to - lepiej raz cierpiec teraz niz przez kolejne iles tam lat przezywac Jej zdrady.
Nie macie dzieci, slubu, wiec to ostatni moment na bezproblemowe rozstanie.

A co do Twojego pytania - nie kazda z nas taka jest!
Zdarzylo mi sie chodzic na randki z dwoma facetami rownolegle - ale to byly spotkania typu kino, kolacja, bez pieszczot, seksu itp.
I to nie byly powazne zwiazki, tylko pierwsze spotkania.
Nie wyobrazam sobie sytuacji, ze jestem z kims kilka lat, a rownolegle spotykam sie, uprawiam seks itp. z kims innym.
Ale mam kolezanke, ktora ma narzeczonego i zachowuje sie w stosunku do Niego dokladnie tak jak Twoja narzeczona
I zapewniam Cie, ze jesli znajdzie kogos, kto Jej sie spodoba, to rzuci Go nie liczac sie ze wspolnie spedzonymi latami i zainwestowanym przez Niego czasem i pieniedzmi w ten zwiazek.

Uciekaj poki czas.
Nie ma sensu sie unieszczesliwiac na cale zycie, a przynajmniej na kilka kolejnych lat.
Dokładnie, znałam co najmniej dwie takie spryciary. Zdradzany facet jest najczęściej tylko taką furteczką, na wypadek gdyby z nową "miłością" nie wypaliło (a często nie wypala, bo takie dziewczyny fascynują się lowelasami, którzy lubią romanse, ale nie chcą związku; i wtedy jest wielki powrót do "ukochanego misia").
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 11:33   #12
agusiajnw
Zakorzenienie
 
Avatar agusiajnw
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 632
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Uciekaj chłopaku... Pewnie mimo wszystko ją kochasz, ale to naprawdę jest toksyczna relacja... I sądzę że jednak Ciebie to ona nie kocha, tak jak dziewczyny piszą jesteś taką furteczką, że jak nie wyjdzie z innym to zawsze ma Ciebie. Nie daj się
Naprawdę jest pełno wspaniałych dziewczyn na świecie i znajdziesz taką która nawet nie pomyśli o tym żeby bawić się Twoimi uczuciami...
agusiajnw jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 11:34   #13
sungold
Rozeznanie
 
Avatar sungold
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: .
Wiadomości: 832
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez Ivy123 Pokaż wiadomość
Nie,to nie jest normalne zachowanie.Nie wyobrażam sobie tak traktować osobę,którą kocham. Dziewczyna jest nic nie warta i Cie NIE KOCHA!!!.Przejrzyj na oczy,myślę że tu nie ma o co walczyć.
jw
ale masz cierpliwosc
raz mozna dac szanse, ale bez przesady, co jeszcze ona musi zrobic zebys przejrzal na oczy (a moze wszystko jestes w stanie jej wybaczyc)
ta sytuacje idealnie jej odpowiada, moze robic co chce, bo tak zawsze ma u boku wiernego pieska, ktory zawsze jej wybaczy i do ktorego zawsze moze wrocic (nie obraz sie ale tak wlasnie jest)
jezeli ja zostawisz, byc moze sie zmieni, ale ja nawet nie wyobrazam sobie jak ja moglabym miec cos wspolnego z taka osoba ktora zdradza i tak sie zachowuje.
milosc jest slepa, ale chyba ma jakies granice
ty naprawde ja kochasz?
sungold jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 11:53   #14
Elliannia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Zewsząd
Wiadomości: 3 660
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Uciekaj od niej jak najdalej. Zwróć uwagę na to, że to jest forum kobiece, a jak dotąd każda z nas mówi to samo - Twoja dziewczyna ma Cię głęboko w d..., i traktuje jako spokojną przystań, do której powraca za każdym razem jak się wyszaleje. A slub?
Chesz robić za rogacza? Skoro ona juz teraz się tak zachowuje, jak za przeproszeniem kotka w rui, to co bedzie później? TYLKO GORZEJ.

Odpuść sobie taki związek z kobietą pasożytem, ona Cię zniszczy do końca, zawsze będzie mówić że to był ostatni raz, że to się nie powtórzy - a będzie robić swoje. Potem zaczną się spotkania przez net, kolejne zdrady - chcesz takiego życia?
__________________
Zawsze jest trochę prawdy w każdym "żartowałam", trochę wiedzy w każdym "nie wiem", trochę emocji w każdym "nie obchodzi mnie to" i trochę bólu w każdym "u mnie wszystko w porządku"
...


Elliannia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 11:56   #15
lejdi
Raczkowanie
 
Avatar lejdi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: .
Wiadomości: 108
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Uważam,że ta dziewczyna po prostu na CIEBIE nie zasługuje.
lejdi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:01   #16
agata244
Raczkowanie
 
Avatar agata244
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 267
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Mowiac szczerze to dla mnie ona Cie traktuje jak taki pewnik - z tym sprobuje,a jak nie to znowu moze wrocic do Ciebie i tak w kolko.
Ty jestes jak aniol. Ona wrecz przeciwnie. Boze,ze tez tacy faceci sie marnuja na takie dziewczyny...
__________________

agata244 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:02   #17
dudkaaa
Raczkowanie
 
Avatar dudkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 464
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Witaj,
zgadzam sie z dziewczynami. Twoja narzeczona jest niedojrzała do stałego związku, ile ma lat? 20? Jest z tobą od 3, zdradza cie na prawo i lewo z byle kim, a ty chcesz sie z nia zenic??? Ja to widzę tak: ona chce się bawić, i ma do tego prawo, jest młodziutka, ale potrzebuje też jakiegoś stałego oparcia (ciebie ) Myslę że ją też zwyczajnie znudziłeś, ciągle jakieś sceny zazdrości, kłótnie, i o co? O to że się pościskałą z jakimś pijaczyną? Dla niej to nic nie znaczy -> jest, żeby nie napisać dosadnie, po prostu łatwa, przejrzyj na oczy! Jak ma cię szanować skoro najpierw robisz awanturę a na jej słodkie oczka wszystko wybaczasz? Co ona ma jeszcze zrobić żebys w końcu się od niej odczepił?
Masz 24 lata, jesteś wartościowym chłopakiem, a na tym świecie chodzą tłumy wspaniałych dziewcząt, rozejrzyj się! Masz jeszcze kupę czasu na założenie rodziny. Na początku będzie trudno, chyba większość z nas zna to uczucie, ale uwierz w nasze doświadczenie, nie warto walczyć o kogoś kto nas zwyczajnie nie kocha, choćby to ciągle powtarzał- to tylko słowa!!! A o naszych prawdziwych uczuciach i intencjach świadczą czyny...
Naprawdę chcesz właśnie z NIĄ i właśnie w TAKI SPOSÓB spędzić CAŁE życie???
Życzę ci żebyś ją kopną w puszczalskie 4 literki i znalazł sobie kogos na własnym poziomie, a odzyskasz szacunek do samego siebie.
powodzenia
dudkaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:16   #18
madie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 4 362
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Szok
Ty zadajesz pytanie czy to normalne zachowanie????

Oczekujesz rady? Nie żeń się z nią, znajdź sobie normalną dziewczynę.

Czy dopiero teraz zacząłeś mieć wątpliwości? A gdzie była przez tych parę lat Twoja rodzina i przyjaciele? Już dawno ktoś powinien Ci powiedzieć, żebyś nie dawał sobą pomiatać i że ta dziewczyna to jakiś żart!
madie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:24   #19
vainilla
Zakorzenienie
 
Avatar vainilla
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: miasto bandyckiej miłości
Wiadomości: 3 249
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

po prostu daj jej wolnosc, jeśli naprawdę kocha - przyjdzie do ciebie. jeśli nie to nie warto było.
nie dziw się dziewczynie, miala 17 lat kiedy zaczęliście więc nie miała szansy żeby spróbować na serio z kimś innym. więc próbuje w ten sposób.
__________________


Si no tienes nada que ofrecer, ofrece una sonrisa


vainilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:30   #20
arrabbiata
Zadomowienie
 
Avatar arrabbiata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 726
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Twoja dziewczyna jest okropna. Jest niedojrzała do poważnego związku, brakuje jej wolności i chyba ma jeszcze siano w głowie. Traktuje cię jak zabawkę, albo przystań, do której zawsze może wrócić po 'zabawach' z innymi, bo wie, że zawsze będziesz. Daj spokój, ślub to najgorsze z możliwych rozwiązań
arrabbiata jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 12:45   #21
paulina150528
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z paru zakamarków świata;)
Wiadomości: 1 575
GG do paulina150528
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Dziewczyna z tego co wyczytałam traktuje Cie jak pewniaka,do którego po kolejnej przygodzie mozna wrocic.No bo przeciez ja kochasz i tyle razy wybaczałes.Myslenie jej wedlug mnie wyglada tak"Tyle razy mi wybaczal,wiec jak znowu zrobie maly skok w bok,wróce z podkulonym ogonkiem to on mi wybaczy i bedzie wszystko fajnie".

Zaczeła powazny zwiazek w dosc młodym wieku i z tego co czytam,mozna wywnioskowac,ze nie dorosla do tak powazniej decyzji jaka jest slub.
Na Twoim miejscu ja bym sie wstrzymała z tym slubem,jedynie porozmawiała ale tak powaznie i postawiłe ja pod murem.Albo chce z Toba tworzyc związek tak jak powinnein on wyglądac,albo bawic sie dalej.
__________________
Kto Ty jesteś?
-Polak stary
Jaki znak Twój?
-Moher szary


Wierna fanka Niedzwiedzia,uzależniona od serdelixa


Jeśli mój opis Cie obraził w ramach protestu zdejmij stanik
paulina150528 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 13:29   #22
zielona87
Zadomowienie
 
Avatar zielona87
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Najpiękniejsze miasto Polski:)
Wiadomości: 1 891
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Moim skromnym zdaniem:
Ona Cię nie kocha, taktuje cię jak wygodnego frajera (no sorry za określenie). Wie że może do ciebie zawsze wrócić, że ją kochasz że jest jej z tobą ok,ale nie ma uczucia, ją pociągają inni faceci, nowi. Nie ma do ciebie szacunku, mówi ci że pieściła się z facetem po czym jedzie z nim na te targi i sie do niego przytula ??!!
Nie zwalajmy winy do końca na nią... może ty nie dajesz jej czegoś czego bardzo potrzebuje. Może brakuje jej czegoś bez czego nie jest do końca szczęśliwa?
Tak czy inaczej wasz związek raczej nie ma szans... chyba że coś się diametralnie zmieni. Odpuść decyzję o ślubie. Porozmawiaj... zróbicie sobie przerwę... nie wiem. Ale nie plącz się w małżeństwo z kimś kto Cię tak traktuje!!

Powodzenia
__________________
Walczę o długie włosy!
Piję drożdże od 18.12.2012
Jantar od 22.01.2013
CP od 26.01.2013
Sesa, Nafta, Vatika i inne dobroci - szukam swojego KWC


Zrzucam tłuszczyk - od 07.01.2013
Start 70kg
Jest 66 kg
Cel 63 kg
zielona87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 13:31   #23
Justynuss
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Z pokoju, z laptopa
Wiadomości: 592
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

O, tak.
Skąd ja to znam Normalnie jakbym czytała historię mojego brata.

W skrócie.

Poznał dziewczynę pod koniec szkoły średniej. Wszystko było piękne, kolorowe.
Całe wakacje spędzili razem. Gdy się skończyły on poszedł do pracy, a ona na studia, no i się zaczeło. Co chwile przedstawiała mu swojego nowego "przyjaciela". Mój brat napoczątku uznał to za normalne, bo każdy ma przyjaciół, znajomych itd. Ale zaczeła przeginać. On przyjeżdzał po nią na uczelnie, a ona podchodziła tylko do samochodu i mówiła " Kochanie, jedź do domu ja zabiorę się z Adamem, mam coś do załatwienia w centrum". Było tak kilka razy. Później zaczeła wychodzić na imprezy na całe noce, nie odzywała się 2-3 dni, mówiła że pracowała z "przyjacielem" nad jakaś pracą.

Było wiele takich sytuacji, mój brat się wściekał, nie mógł już tego wytrzymać. Za każdym razem gdy jej mówił, że chce się rozstać to ona go przepraszała i przez tydzień była jak anioł, a później zaczynało się wszystko od nowa.

Mój brat stracił dla niej głowe. Wszyscy próbowali mu wytłumaczyć, że ta dziewczyna nie jest dla niego i zdradza go na każdym kroku. Nic nie docierało.

Aż w końcu..

Pewnego dnia nocował u niej. Mieli oglądać jakiś film. Ona poszła się kompać, a on w tym czasie miał wł komputer, załączyć film itd. Gdy tylko uruchomił sprzęt pojawiła się wiadomość na gg do niej od jakiegoś typa (nie miała hasła na profil). Było coś w stylu "Dobrze, kochanie będe na ciebie czekał. Buziaczki, Kocham" Mojego brata zatkało i postanowił zobaczyć o czym wcześniej rozmawiali i sprawdził archiwum. To co zobaczył przeraziło go. Było pełno rozmów z jakimiś chłopakami, wszędzie buziaczki, słodkie słówka itd. Zrobił jej awanture, nawrzeszczał na nią. I wiecie co ona powiedziała?
Że ona tak musi, że ma już taki charakter, że musi poznawać nowych chłopaków, bo lubi to i jest od tego uzależniona. I że jest z moim bratem, bo wie, że on ją zrozumie i zawsze wszystko jej wybaczy...

Mój brat wyszedł i już nigdy więcej nie odezwał się do tej dziewczyny. Ona cały czas wydzwaniała, prosiła, ale on nic. Kochał ją, ale wiedział, że z nią nie ma przyszłości, że nigdy nie będzie mógł siedzieć spokojnie przed Tv i nie myśleć co ona robi i z kim.

Sam powiedział, że pewnie byliby ze sobą gdyby nie jej słowa "zawsze i wszystko mi wybaczysz". Dopiero wtedy do niego dotarło, że ona będzie go zdradzać cały czas, bo wiedziała, że on jej nie zostawi.

Mój brat jest teraz szczęśliwy, bo znalazł miłość prawdziwą. Jest z dziewczyną 2 lata i nie widzą świata bez siebie, wszystko robia razem, kochają sie.

I tak powinno być.

Sory, że się tak rozpisałam, ale chciałam ci przedstawić inną, bardzo podobną sytuacje, z której jest tylko jedno wyjście..

Nie wszystkie dziewczyny są takie
__________________
Justynuss jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 14:29   #24
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 124
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

dobrze wiedzieć, że nie tylko kobiety są naiwne i lubią cierpieć
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 14:32   #25
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
dobrze wiedzieć, że nie tylko kobiety są naiwne i lubią cierpieć
No.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 15:28   #26
anakonda
Zadomowienie
 
Avatar anakonda
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 068
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

O boże, jaką Ty masz anielską cierpliwość do tej dziewczyny Chłopie, ta smarkula nie jest Ciebie warta, rozejrzyj się, jest tyle wspaniałych kobiet wogół, zostaw ją i znajdź kobietę która pokocha Cię, dopóki jesteś młody i masz całe życie przed sobą. I litości, NIE ŻEŃ SIĘ z tą kobietą! Byłby to poważny błąd w Twoim życiu. Zostaw dziewczynę i nie daj się jej wykorzystywać, bo nie zasłużyłeś na taką krzywdę z jej strony. Przejrzyj na wreszcie na oczy i pokaż, że nie dasz więcej w tak okropny sposób pomiatać!
Życzę szybkiego odkochania się, bo związek strasznie toksyczny.
__________________

anakonda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 15:38   #27
moooniaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar moooniaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 599
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Ona traktuje Cię jako chłopaka "z braku laku ...". Wiesz,jak nie wyjdzie z kolejnym adoratorem to zawsze ma obok Ciebie
A Ty szanuj się i nie daj się dłużej tak traktować. Pomachaj jej na do widzenia i odetchnij z ulga
moooniaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 15:38   #28
FALLinLOVE
Realistka
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 521
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Dziewczyna ma zabawe a Ty masz zmartwienie. Zgadzam sie z wizazankami ktore twierdza ze nie dojrzala do powaznego zwiazku. Sama nie potrafie jej zrozumiec skoro planuje slub a ugania sie za facetami. moze ma jakis kompleks i lubi kiedy faceci ja adoruja ale jesli tak to powinna zastanowic sie czy to co robi jest dobre dla kogolwiek skoro tyle jej wyvbaczales ( a domyslam sie ze za kazdym razem to miala byc ostatnia szansa) to ja na twoim miejscu uciekla bym z dala od niej i poszukaj kobiety ktora na Ciebie zasluguje bo jestes facetem o anielskiej cierpliwosci ale kazda cierpliwosc ma swoje granice.
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 16:08   #29
mary_alice_young
Wtajemniczenie
 
Avatar mary_alice_young
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 935
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Cytat:
Napisane przez dudkaaa Pokaż wiadomość
nie warto walczyć o kogoś kto nas zwyczajnie nie kocha, choćby to ciągle powtarzał- to tylko słowa!!! A o naszych prawdziwych uczuciach i intencjach świadczą czyny...
nic dodać nic ująć.

Zrobisz jak uważasz, pewnie decyzja o rozstaniu byłaby dla Ciebie bardzo trudna.. Ale na pewno nie możesz liczyć na to, że po ślubie ona się zmieni. Będzie dokładnie taka sama jak teraz. Ludzie nie zmieniają się diametralnie pod wpływem obrączki.
__________________
WYMIANA

Edytowane przez mary_alice_young
Czas edycji: 2009-02-20 o 16:11
mary_alice_young jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-20, 19:17   #30
Olgii
Raczkowanie
 
Avatar Olgii
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 126
Dot.: proszę o pomoc w zrozumieniu kobiety

Jesteś dla niej za dobry.
Rzuć ją, a zobaczysz że za jakiś czas sama wróci.
Olgii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.