Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-06-11, 21:04   #3181
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
ustaliłyśmy, że kazdy ma wybór i dokonuje decyzji w pełni świadomych konsekwencji....
Dlatego napisałam, że nie będę tego komentować...

A temu lekarzowi radziłabym zapoznać się z artykułem, o którym wczoraj pisałam...

Znikam stąd... Dobrej nocy!
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 21:24   #3182
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Dobranoc. Ja tez zaraz uciekam do krainy snów, mam nadzieje, ze przysni mi się jakieś przytulanie chociaz malutkie ...
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ

Edytowane przez Fasoleczk4
Czas edycji: 2009-06-12 o 08:58
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 21:41   #3183
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Wróciliśmy, pół godziny przed półką z próbkami farb, znów dziesięć papierków mamy w domu...trzeba w końcu wybrać jakiś kolor
trzymajcie kciuki, mebelkie chyba będą nasze no i ... licytuję fotel bujany z podobnego drewna... tak mi się marzy...

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość

Czy Wy też tak macie z brzuszkami, że wieczorem wydają się większe? Rano wyglądam, jakbym się najadła, a dopiero teraz wyglądam na ciężarną
ja od rana wyglądam na ciężarną, ale wieczorem się czuję na ciężarną...hahaha



Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Nie będę komentowała...
ani ja.... ale fajny lekarz...

dobrej nocki dziewczyny!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-11, 21:58   #3184
aniago25
Zadomowienie
 
Avatar aniago25
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 318
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Dopiero was nadrobiłam, ale sie rozspisałyście
Ja odpoczywam u mamy, dzisiaj o dziwo wytrzymałam 2 godziny w kosciele nie było upału i może dlatego dałam radę, póxniej zrobiła sie piekna pogoda i zrobilismy grila ale się najadłam tylko jakos mój maluszek dzisiaj ciuchutko siedzi z rana pokopał a później cisza. Dzisiaj moja znajoma urodziła córcię 3,5 kg ale jej dobrze już ma swoje maleństow a my jeszcze musimy troszkę poczekać.
Nika bardzo ładne mebelki.
DDosiek śliczne ubranka a ta bluza z misiem jest super

Jutro z rana jadę na badania znowu będe kłuta, dobranoc i ja już idę spac bo dzisiaj mieliśmy intensywny dzień
__________________
14.10.09 22.35 nasza kochana córeczka Laura

Edytowane przez aniago25
Czas edycji: 2009-06-11 o 22:02
aniago25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 08:29   #3185
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Dzień dobry

Coś tu dziś puściutko
U nas pogoda dziś nie za bardzo - pochmurno i wieje, więc pewnie w domu zostaniemy - zresztą mam trochę zaległości w praniu i prasowaniu to akurat nadrobię

Mój brzusio też wieczorem jest bardziej "ciążowy" niż rano, a dzidzia też porą wieczorowo-nocną bardziej się ujawnia

Miłego dnia

Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
__________________





Edytowane przez miss.hot
Czas edycji: 2009-06-12 o 08:42
miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 08:41   #3186
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 567
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Witajcie,
Dziękuję Wam za ciepłe słowa pod adresem szczurci.
Troche się podłamałam ostatnio.
Zaskoczyła mnie śmierc mojej szczurzynki, choc długo chorowała. Wydawało mi się, że poprawa jest na tyle wyraźna, że długo nic jej nie będzie grozic. A tu masz babo placek.
Jakby tego było mało na drugi dzień musiałam uśpic szczurcię z nowotworem. Dostała padaczki i stracila kontakt z rzeczywistością. Leżała tylko i się śliniła.
Została mi jedna samotna dziewczynka. Żal patrzec - taka smutna, ale nie wezme jej koleżanki, bo boje się , że mogę nie miec od wrzesnia za dużo czasu dla zwierzaków.
Zaczęłam lekko świrowac. Przez te akcje z dziewczynkami w weekend nie zwracałam uwagi na to czy moje dziecię się rusza.
W poniedziałek rano jak się po śniadaniu nie zaczął ruszac (co zwykle robił) to wpadłam w panikę, że nie przypominam sobie kiedy ostatnio czułam ruchy.
Jak się domyślacie zrobiłam z siebie debila na izbie przyjęc, kiedy to moj nieruszający się podobno synek zaczął kopac podczas USG

To się pożaliłam...

Co do poruszanych przez Was tematów.
Jestem przeciwniczką picia w ciąży.... ale nie uważam tez za stosowne doszukiwanie się alkoholu w zwykłych produktach spożywczych - poza cukierkami z wódką/likierem - tam wiadomo trochę tego jest.
Natomiast nie jestem wojującą przeciwniczką dziewczyn, które od czasu do czasu piją kefir, piwo bezalkoholowe czy zjedzą Pawełka. Sama też nie zastanawiam się, czy mogę wsunąc ogromną ilośc owoców, bo co będzie jak częściowo sfermentują w jelitach. To by podpadało pod paranoję.

Co do depresji poporodowej. Z opinii moich lekarzy wynika, niestety że jestem bardzo narażona na jej wystąpienie (wcześniejsze epizody depresyjne w wywiadzie i niedoczynnośc tarczycy).
Nie przeraża mnie ta wizja. Z doświadczenia wiem, że to nie koniec świata - pod warunkiem szybkiego rozpoczęcia leczenia można w krótkim czasie zacząc normalnie funkcjonowac. Smuci mnie tylko, że byc moze nie będę mogła karmic piersią.

Nikus, trzymam kciuki za możliwie pozytywne rozwiązanie sprawy z Twoimi siostrami
Foka29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 08:55   #3187
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Witajcie,
Dziękuję Wam za ciepłe słowa pod adresem szczurci.
Troche się podłamałam ostatnio.
Zaskoczyła mnie śmierc mojej szczurzynki, choc długo chorowała. Wydawało mi się, że poprawa jest na tyle wyraźna, że długo nic jej nie będzie grozic. A tu masz babo placek.
Jakby tego było mało na drugi dzień musiałam uśpic szczurcię z nowotworem. Dostała padaczki i stracila kontakt z rzeczywistością. Leżała tylko i się śliniła.
Została mi jedna samotna dziewczynka. Żal patrzec - taka smutna, ale nie wezme jej koleżanki, bo boje się , że mogę nie miec od wrzesnia za dużo czasu dla zwierzaków.
Zaczęłam lekko świrowac. Przez te akcje z dziewczynkami w weekend nie zwracałam uwagi na to czy moje dziecię się rusza.
W poniedziałek rano jak się po śniadaniu nie zaczął ruszac (co zwykle robił) to wpadłam w panikę, że nie przypominam sobie kiedy ostatnio czułam ruchy.
Jak się domyślacie zrobiłam z siebie debila na izbie przyjęc, kiedy to moj nieruszający się podobno synek zaczął kopac podczas USG

To się pożaliłam...

Co do poruszanych przez Was tematów.
Jestem przeciwniczką picia w ciąży.... ale nie uważam tez za stosowne doszukiwanie się alkoholu w zwykłych produktach spożywczych - poza cukierkami z wódką/likierem - tam wiadomo trochę tego jest.
Natomiast nie jestem wojującą przeciwniczką dziewczyn, które od czasu do czasu piją kefir, piwo bezalkoholowe czy zjedzą Pawełka. Sama też nie zastanawiam się, czy mogę wsunąc ogromną ilośc owoców, bo co będzie jak częściowo sfermentują w jelitach. To by podpadało pod paranoję.

Co do depresji poporodowej. Z opinii moich lekarzy wynika, niestety że jestem bardzo narażona na jej wystąpienie (wcześniejsze epizody depresyjne w wywiadzie i niedoczynnośc tarczycy).
Nie przeraża mnie ta wizja. Z doświadczenia wiem, że to nie koniec świata - pod warunkiem szybkiego rozpoczęcia leczenia można w krótkim czasie zacząc normalnie funkcjonowac. Smuci mnie tylko, że byc moze nie będę mogła karmic piersią.

Nikus, trzymam kciuki za możliwie pozytywne rozwiązanie sprawy z Twoimi siostrami
Ja też mam szczurzyce. Jedną w ogromnej klatce, bo aż 6 piętrowa ale moje biedactwo nie widzi od urodzenia (taka wada genetyczna) . Nauczyła się poruszać po klatce, reagować na zbliżające się koty (opanowała system obronny a koty uciekają). Szczury są naprawdę bardzo mądre, nie spodziewałam się, że aż tak.

Ja też kiedyś panikę zrobiłam, bo się dziecko nie ruszało, to na usg tylko dziwnie się na mnie patrzyli ale grzecznie wytłumaczyli, że to normlane

Ja się boję, że po porodzie to wpadne w depresje, ale taką z braku męża, faceta przy boku ... teraz czasami popadam w załamkę i musze się szybko postawić do pionu, a co będzie potem? ehhh


Tak wogóle to MIŁEGO DNIA I CIEPLUTKIEGO
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:23   #3188
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Witajcie,
Dziękuję Wam za ciepłe słowa pod adresem szczurci.
Troche się podłamałam ostatnio.
Zaskoczyła mnie śmierc mojej szczurzynki, choc długo chorowała. Wydawało mi się, że poprawa jest na tyle wyraźna, że długo nic jej nie będzie grozic. A tu masz babo placek.
Jakby tego było mało na drugi dzień musiałam uśpic szczurcię z nowotworem. Dostała padaczki i stracila kontakt z rzeczywistością. Leżała tylko i się śliniła.
Została mi jedna samotna dziewczynka. Żal patrzec - taka smutna, ale nie wezme jej koleżanki, bo boje się , że mogę nie miec od wrzesnia za dużo czasu dla zwierzaków.
Zaczęłam lekko świrowac. Przez te akcje z dziewczynkami w weekend nie zwracałam uwagi na to czy moje dziecię się rusza.
W poniedziałek rano jak się po śniadaniu nie zaczął ruszac (co zwykle robił) to wpadłam w panikę, że nie przypominam sobie kiedy ostatnio czułam ruchy.
Jak się domyślacie zrobiłam z siebie debila na izbie przyjęc, kiedy to moj nieruszający się podobno synek zaczął kopac podczas USG

To się pożaliłam...

Co do poruszanych przez Was tematów.
Jestem przeciwniczką picia w ciąży.... ale nie uważam tez za stosowne doszukiwanie się alkoholu w zwykłych produktach spożywczych - poza cukierkami z wódką/likierem - tam wiadomo trochę tego jest.
Natomiast nie jestem wojującą przeciwniczką dziewczyn, które od czasu do czasu piją kefir, piwo bezalkoholowe czy zjedzą Pawełka. Sama też nie zastanawiam się, czy mogę wsunąc ogromną ilośc owoców, bo co będzie jak częściowo sfermentują w jelitach. To by podpadało pod paranoję.

Co do depresji poporodowej. Z opinii moich lekarzy wynika, niestety że jestem bardzo narażona na jej wystąpienie (wcześniejsze epizody depresyjne w wywiadzie i niedoczynnośc tarczycy).
Nie przeraża mnie ta wizja. Z doświadczenia wiem, że to nie koniec świata - pod warunkiem szybkiego rozpoczęcia leczenia można w krótkim czasie zacząc normalnie funkcjonowac. Smuci mnie tylko, że byc moze nie będę mogła karmic piersią.

Nikus, trzymam kciuki za możliwie pozytywne rozwiązanie sprawy z Twoimi siostrami
Każda z nas ma obawy i czasem przesadzamy. Ja na ten moment wcale nie boję się porodu za to na myśl o karmieniu piersią włos jeży mi się na głowie. Mam tak czułe sutki, że byle smyrnięcie sprawia, że sztywnieje z bólu, nie mam pojęcia jak to będzie jak dopadnie mnie maleństwo...

---------- Dopisano o 09:23 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ----------

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Coś tu dziś puściutko
U nas pogoda dziś nie za bardzo - pochmurno i wieje, więc pewnie w domu zostaniemy - zresztą mam trochę zaległości w praniu i prasowaniu to akurat nadrobię

Mój brzusio też wieczorem jest bardziej "ciążowy" niż rano, a dzidzia też porą wieczorowo-nocną bardziej się ujawnia

Miłego dnia

Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
Strasznie podobają mi się takie zdjęcia. Są świetną pamiątką stanu w jakim się znajdujemy. Zastanawiam się czy nie wypożyczyć siostry na chwilę, żeby nam zdjęcia w plenerze pocykała.
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:23   #3189
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Coś tu dziś puściutko
U nas pogoda dziś nie za bardzo - pochmurno i wieje, więc pewnie w domu zostaniemy - zresztą mam trochę zaległości w praniu i prasowaniu to akurat nadrobię

Mój brzusio też wieczorem jest bardziej "ciążowy" niż rano, a dzidzia też porą wieczorowo-nocną bardziej się ujawnia

Miłego dnia

Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
miss hot, ja chcę taką sesję sobie zrobić profesjonalną o ile będę ładnie wyglądać w 7-8 miesiącu już chyba kiedyś o tym piszałam
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:26   #3190
aniago25
Zadomowienie
 
Avatar aniago25
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 318
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Hej mamusie ja już po badanich i po wielkim sniadaniu o 17.00 odbieram wyniki mam nadzieje że będą ok u mnie też pochmurno więc zapowiada się siedzenie w domu.
Miss.hot pomysł z sesją jest barzo fajny mi nawet mąż ostatnio o tym mówił, że jak brzuszek już będzie spory to chciałby taką sesjię tylko nie mam pojecia ile taka przyjemność kosztuje w Lublinie .
__________________
14.10.09 22.35 nasza kochana córeczka Laura
aniago25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:27   #3191
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Ja też mam szczurzyce. Jedną w ogromnej klatce, bo aż 6 piętrowa ale moje biedactwo nie widzi od urodzenia (taka wada genetyczna) . Nauczyła się poruszać po klatce, reagować na zbliżające się koty (opanowała system obronny a koty uciekają). Szczury są naprawdę bardzo mądre, nie spodziewałam się, że aż tak.

Ja też kiedyś panikę zrobiłam, bo się dziecko nie ruszało, to na usg tylko dziwnie się na mnie patrzyli ale grzecznie wytłumaczyli, że to normlane

Ja się boję, że po porodzie to wpadne w depresje, ale taką z braku męża, faceta przy boku ... teraz czasami popadam w załamkę i musze się szybko postawić do pionu, a co będzie potem? ehhh


Tak wogóle to MIŁEGO DNIA I CIEPLUTKIEGO
Nie miałam nigdy szczura ale słyną one z niesamowitej inteligencji. A co do depresji to wydaje mi się, że Tobie wbrew pozorom będzie łatwiej bo zamiast się nad sobą użalać weźmiesz się w garść. Natomiast te dziewczyny, które będą się mogły nad sobą poużalać myślę, że mogą łatwiej się załamać...
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:32   #3192
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
uważam fotki za bardzo dobry pomysł. mój mąż pstryka mi mnóstwo fotek , a razem będziemy mieć fotki, gdy przyjedzie moja siostra - trochę nam popstryka wspólnych. przecież to taka miłą pamiątka

moja córeczka ma chyba czasem płodowe ADHD dziś np obudziłam się o 5.35 na sikanie, wróciłam do łóżka, ale jak ona zaczyna kopać to ciężko zasnąć. budzą się ok 7.15 drugi raz z mężem , pijemy kawkę, mała też zaczyna kopać...
wczoraj siedziałam w poczekalni u dentysty i brzuch mi zaczął skakać...pan naprzeciwko miał fajną minę...

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Witajcie,
Dziękuję Wam za ciepłe słowa pod adresem szczurci.
Troche się podłamałam ostatnio.
Zaskoczyła mnie śmierc mojej szczurzynki, choc długo chorowała. Wydawało mi się, że poprawa jest na tyle wyraźna, że długo nic jej nie będzie grozic. A tu masz babo placek.
Jakby tego było mało na drugi dzień musiałam uśpic szczurcię z nowotworem. Dostała padaczki i stracila kontakt z rzeczywistością. Leżała tylko i się śliniła.
Została mi jedna samotna dziewczynka. Żal patrzec - taka smutna, ale nie wezme jej koleżanki, bo boje się , że mogę nie miec od wrzesnia za dużo czasu dla zwierzaków.
Zaczęłam lekko świrowac. Przez te akcje z dziewczynkami w weekend nie zwracałam uwagi na to czy moje dziecię się rusza.
W poniedziałek rano jak się po śniadaniu nie zaczął ruszac (co zwykle robił) to wpadłam w panikę, że nie przypominam sobie kiedy ostatnio czułam ruchy.
Jak się domyślacie zrobiłam z siebie debila na izbie przyjęc, kiedy to moj nieruszający się podobno synek zaczął kopac podczas USG

To się pożaliłam...

Co do poruszanych przez Was tematów.
Jestem przeciwniczką picia w ciąży.... ale nie uważam tez za stosowne doszukiwanie się alkoholu w zwykłych produktach spożywczych - poza cukierkami z wódką/likierem - tam wiadomo trochę tego jest.
Natomiast nie jestem wojującą przeciwniczką dziewczyn, które od czasu do czasu piją kefir, piwo bezalkoholowe czy zjedzą Pawełka. Sama też nie zastanawiam się, czy mogę wsunąc ogromną ilośc owoców, bo co będzie jak częściowo sfermentują w jelitach. To by podpadało pod paranoję.

Co do depresji poporodowej. Z opinii moich lekarzy wynika, niestety że jestem bardzo narażona na jej wystąpienie (wcześniejsze epizody depresyjne w wywiadzie i niedoczynnośc tarczycy).
Nie przeraża mnie ta wizja. Z doświadczenia wiem, że to nie koniec świata - pod warunkiem szybkiego rozpoczęcia leczenia można w krótkim czasie zacząc normalnie funkcjonowac. Smuci mnie tylko, że byc moze nie będę mogła karmic piersią.

Nikus, trzymam kciuki za możliwie pozytywne rozwiązanie sprawy z Twoimi siostrami
dzięki kochanie

z powodu szczurzycy baaardzo mi przykro. ja strasznie płakałam jak odszedł mój świneczek Frodo... do tej pory jak widzę jego fotki to mi bardzo smutno..
a może właśnie powinnaś pomysleć o drugiej koleżance, jak ty nie będziesz miała czasu dla szczurków to przynajmniej będąwe dwie zawsze to raźniej i nie tak nudno...

co do depresji- póki nas nie złapała musimy myśleć, że nas nie złapie

ja się też nad owocami nie zastanawiam, ale cukierków z alkoholem nie jadam i świadomie nie piję nawet łyka alkoholu- nawet jak mam doła. dla mnie dół to żaden powód żeby upijać dziecko w moim łonie. więc jeśli to jest paranoja, to mam paranoje i jestem z niej dumna
......................... ..
U nas dziś piękna pogoda, mój mąż kończy pracę o 12 , a potem ma impreze integracyjną w pracy, będą chłopaki uprawiać brudne sporty, grillować do nocy itp..ciekawe o której wróci ten mój łobuziak
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 09:38   #3193
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Strasznie podobają mi się takie zdjęcia. Są świetną pamiątką stanu w jakim się znajdujemy. Zastanawiam się czy nie wypożyczyć siostry na chwilę, żeby nam zdjęcia w plenerze pocykała.
Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
miss hot, ja chcę taką sesję sobie zrobić profesjonalną o ile będę ładnie wyglądać w 7-8 miesiącu już chyba kiedyś o tym piszałam
Cytat:
Napisane przez aniago25 Pokaż wiadomość
Miss.hot pomysł z sesją jest barzo fajny mi nawet mąż ostatnio o tym mówił, że jak brzuszek już będzie spory to chciałby taką sesjię tylko nie mam pojecia ile taka przyjemność kosztuje w Lublinie .
No racja, że świetna pamiątka
Aniago - wiem, że ta fotografka robi http://www.monikawasylewska.com/home.html, zaraz napiszę zapytanie ile to kosztuje i ile fotek się ma
__________________




miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:01   #3194
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

ha!
w niedziele jadę odebrać mój fotel bujany do pokoju Lenki! zawsze o takim marzyłam! ale suuuuuper!!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:06   #3195
precious_81
Wtajemniczenie
 
Avatar precious_81
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 447
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Wczoraj już nie zaglądałam, bo cały dzień porządkowaliśmy jeszcze nasze mieszkanko - mam nadzieję że mimo Święta zostanę z tego rozgrzeszona ale po tym remoncie trzeba każdy zakamarek i każdą pierdułeczkę dokładnie wyszorować.

W środę byłam na kolejnej wizycie i nasz Córcia (lekarz znów potwierdził) waży już 800 gram ułożona jest prawidłowo główką w dół i jak zwykłe bardzo brykała. Na następną wizytę mam porobić jeszcze jakieś dodatkowe badania oprócz morfologii - badania wątrobowe, mocznik. No i dostałam tym razem niestety żelazo, bo jednak hemoglobina zaczęła znowu spadać.

Cytat:
Napisane przez Orzeszek.1 Pokaż wiadomość
Witajcie w ten piekny gorący dzień!!! Odebrałam dziś wyniki badań..cóż.....nadmierne używanie soli dało o sobie znać - od kilku dni czuję się opuchnięta, kostki prawie pozanikały..wyniki badan wskazują że woda w organiźmie mi się zatrzymuje, więc muszę mniej solić, ech... No i ta glukoza, ojj troszkę ponad normę (norma 65-115%) a dokładnie 131%. Pewnie teraz czeka mnie kolejne badanie obciązeniem 75g glukozy, za tydzień dowiem się - mam wizytę.
Ja też mam opuchnięte nogi, ale wyniki mam dobre i lekarz powiedział, że to trochę za wcześniej bo nie ma jeszcze upadłów, dlatego dał mi skierowanie na profile nerkowe.
A co do poziomu glukozy to też miałam przekroczoną (u mnie norma to 75-105 a ja miałam 110), ale lekarz powiedział, że to dla kobiety w ciąży mój wynik jest dobry i nie muszę robić drugi raz.

Cytat:
Napisane przez DDosiek Pokaż wiadomość
Coś śmiesznego (...)
Trochę prawdy w tym pewnie jest

Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Dziewczyny,po ile kupujecie ubranek w poszczególnych rozmiarach?
Bo ja mam 5 kompletów (spodenki, kaftanik i body) na rozmiar 58 i chyba 3 kompletyna 62. Ponadto mam 3 czapeczki i 2 pary skarpetek Ile zamierzacie kupować i na jakie rozmiary.
Ja planuję 5 zestawów: body, kaftanik+śpioszki lub pajace na 56. Natomiast na 62 i większe kupuję już więcej, bo takie ciuszki już dziecko raczej dłużej ponosi. MOja koleżanka potrzebowała więcej na 56 bo jej dzidzia strasznie ulewała i musiała ją kilka razy dziennie przebierać, ale to można przecież dokupić już w trakcie jak zobaczyć czy jest taka potrzeba.

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
jezeli chodzi o wozki to wczoraj i dzisiaj rozmawialam z 2 mamusiami ktore maja x-landery- obie bardzo zachwalaja i twierdza ze nie zamienilyby na zaden inny. kola ma pompowane, co jest dla mnie najwazniejsze i ta jedna kolezanka byla nawet nad morzem i jezdzili po piasku bez problemu gondola duza (tej jednej kolezanki synek urodzil sie wlasnie w pazdzierniku i mowi ze swobodnie dziecko sie miesci nawet 6 miesieczne i naubierane), fotelik do samochodu swietnie sie sprawdza- nawet teraz maly ma 8 miesiecy ale jest duzy jak roczne dziecko -swobodnie sie miesci, spacerowka lekka. mialam nawet okazje go poogladac, podotykac i poprowadzic taki wozeczek (jako spacerowke)- no i my jestesmy z mezem juz zdecydowani. moj malzonek to nawet o innym rozmawiac nie chce.
Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
No i mamy potwierdzenie, że ten sam wózek jednej dziewczynie się spodoba, a drugiej nie. X-landery na pierwszy rzut oka wyglądają fajnie, ale jak go zobaczyłam dokładnie, to odpadł od razu, bo ma najmniejszą gondolę ze wszystkich wózków, jakie do tej pory widziałam, no i jest za ciężki. Jumper X jest dużo lżejszy.
Co do X-landerów to koleżanka w pracy mówiła dokładnie to samo koleżanki Woman31. A wymiary z tego co sprawdzałam to ma takie same jak większość i jak Tako - 75 długość 35 szerokość.

Cytat:
Napisane przez sorejna Pokaż wiadomość
Dziewczyny, pozdrowienia znad morza

Obudziło nas słoneczko, byliśmy na plaży, przeszliśmy się po mieście. Teraz siedzimy na tarasie i patrzymy jak pada deszcz. Pełny relaks.

ps. teraz mam jazdy na wózki tzn. zauważyłam, że oblukuję każdy napotkany wózek; jakiej firmy, jakie ma koła itp. jakaś mania mnie ogarnęła (przeważająca większość landerów)

aha i w Pobierowie, to chyba jakiś zlot ciężarnych jest
Niektórym to dobrze
A co do wózków to ja też na każdy patrzę, a mąż tylko pyta taki Ci się podoba czy nie?

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
Też wczoraj widziałam ten program, zdjęcia są przepiękne. Ja bardziej nastawiałabym się jednak na zdjęcia w plenerze niż w studiu, tylko zastanawiam się czy będę potrafiła tak "pozować" chociaż z drugiej strony ślubne też robiliśmy w plenerze i jakoś się nie krępowaliśmy.
precious_81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:20   #3196
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
Wczoraj już nie zaglądałam, bo cały dzień porządkowaliśmy jeszcze nasze mieszkanko - mam nadzieję że mimo Święta zostanę z tego rozgrzeszona ale po tym remoncie trzeba każdy zakamarek i każdą pierdułeczkę dokładnie wyszorować.

W środę byłam na kolejnej wizycie i nasz Córcia (lekarz znów potwierdził) waży już 800 gram ułożona jest prawidłowo główką w dół i jak zwykłe bardzo brykała. Na następną wizytę mam porobić jeszcze jakieś dodatkowe badania oprócz morfologii - badania wątrobowe, mocznik. No i dostałam tym razem niestety żelazo, bo jednak hemoglobina zaczęła znowu spadać.


Też wczoraj widziałam ten program, zdjęcia są przepiękne. Ja bardziej nastawiałabym się jednak na zdjęcia w plenerze niż w studiu, tylko zastanawiam się czy będę potrafiła tak "pozować" chociaż z drugiej strony ślubne też robiliśmy w plenerze i jakoś się nie krępowaliśmy.
pięknie , że córeczka tak slicznie rośnie!! gratki!
ale wam fajnie, że robią wam te wszystkie badania...buuuuu, mi sprawdzają tylko ciśnienie... nie wiem, jak z moją glukozą, żelazem...nic nie wiem....

nam zdjęcia slubne robił mój przyjaciel, stąd oboje byliśmy niesrępowani. gdyby mieszkał blisko zrobiłby nam fotki teraz, ale niestety jest w Polsce ... siostra nam popstryka
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:28   #3197
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

witam kochane

ja dzisiaj leze i nic nie robie- obiad maja przywiesc rodzice, maz posprzatal i czego chciec wiecej? no ale jak wczoraj paniki narobilam to dzisiaj wszyscy kaza mi sie oszczedzac.

a wiecie ze z tymi lekarzami i ich opiniami na temat alkoholu w ciazy to bywa roznie. ostatnio jak bylismy na imprezce to byla para kta ma juz paromiesieczna coreczke, no i oni usilnie namawiali mnie na lapke winka bo to wedlug ich lekarza to dobre "dla zdrowotnosci" ona jak sama byla w ciazy to od czasu do czasu wypila 1 lapke bo wlasnie jej lekarz to zalecal ja oczywiscie nie tknelam alkoholu odkad wiem ze jestem w ciazy. a jak panikowalam jak sie dowiedzialam ze w ciazy jestem, a mi sie przypomnialo ze ja przeciez bedac juz w ciazy, ale nie wiedzac o tym wypialam 2 spore lampki wina po ktorych mi sie zakrecilo w glowie. do dzisiaj mi to nie daje spokoju.

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ha!
w niedziele jadę odebrać mój fotel bujany do pokoju Lenki! zawsze o takim marzyłam! ale suuuuuper!!

ja tez marze o fotelu bujanym do pokoju dziecinnego ale jakos wszystkie mi sie wydaja babcine a mi sie marzy taki bardziej nowoczesny ciekawe czy cos takiego w ogole wyprodukowali hihiihih

Nika masz moze link do tego swojego?
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:32   #3198
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Wróciliśmy, pół godziny przed półką z próbkami farb, znów dziesięć papierków mamy w domu...trzeba w końcu wybrać jakiś kolor
trzymajcie kciuki, mebelkie chyba będą nasze no i ... licytuję fotel bujany z podobnego drewna... tak mi się marzy...
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ha!
w niedziele jadę odebrać mój fotel bujany do pokoju Lenki! zawsze o takim marzyłam! ale suuuuuper!!
Gratulacje! A fotela zazdroszczę. Też mi się marzy od dziecka (u babci bujałam się na takim fotelu jak oszalała), ale nie mam na niego niestety miejsca...

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Edit: W zeszłym roku moja koleżanka będąc w ciąży zrobiła sobie sesję zdjęciową z brzusiem i mężem w parku - po obejrzeniu tych zdjęć postanowiłam, że też chcę takie w przyszłości. Jej robił to jakieś znajomy - żaden profesjonalny fotograf, ale zdjęcia wyszły piękne Wiem też, że wielu fotografów robi takie sesje ciążowe - muszę tylko się zorientować co i jak A Wy co na ten temat myślicie ?
Wczoraj w "Dzień dobry TVN" był też reportaż na ten temat http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,2....html#autoplay, wypowiadała się współwłaścicielka tego studia http://www.bellysession.pl/str.htm
To fajny pomysł. Znajoma mojej mamy mówiła, żebym korzystała z tego, że jestem w ciąży, cieszyła się z brzuszka ile się da i robiła sobie mnóstwo zdjęć, bo po porodzie bez brzuszka jest strasznie dziwnie i głupio. Aż się za nim tęskni.
Ja mam to szczęście, że posiadamy dobrą cyfrową lustrzankę i mąż cyka mi fotki. Ma pożyczyć od kumpla lampy na statywach i parasole do robienia profesjonalnych zdjęć i wtedy zrobimy sesję, pewnie taką intymną

Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
Co do X-landerów to koleżanka w pracy mówiła dokładnie to samo koleżanki Woman31. A wymiary z tego co sprawdzałam to ma takie same jak większość i jak Tako - 75 długość 35 szerokość.
Tylko że my mierzyliśmy go dokładnie metrem krawieckim po dnie gondolki i x-lander ma wymiary wewnątrz 72 na 31 cm. Ale nie będę się z Wami kłócić. Każda wybiera taki wózek, jaki jej się podoba i odpowiada. Już wielokrotnie to było tu podkreślane, że ten sam wózek jednej dziewczynie może się spodobać, a drugiej nie. Jumper X paru dziewczynom z naszego wątku się nie podobał, a mi i mojemu mężowi tak i to jest nasza ostateczna decyzja. Ale na pewno kupimy tylko gondolkę i spacerówkę, a do tego parasolkę. Fotelik wpinany do stelażu wózka kosztuje w okolicach 200 zł, no i posłuży nam krótko, bo gdzieś do 9 miesiąca. Wolimy dołożyć 600 zł (z ubezpieczenia dostanę 1200 zł) i kupić fotelik typowo samochodowy, ale z atestami, który posłuży nam aż do ok. 4 roku życia dziecka. Wczoraj znalazłam taki: http://www.poltradewaletko.pl/product.php?id=1288
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:34   #3199
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Jutro egzamin .... trzymajcie kciuki proszę
Teraz się uczę, ale już mnie wszystko boli, a dopiero wstałam. Pospałabym jeszcze ze dwie godzinki ....

A ja już mam fotel bujany (znaczy się mama dostała od taty na rocznicę ślubu - chyba stwierdził, że najwyższa pora dla babci ) ale stoi u mnie ....
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:35   #3200
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Zapomniałam napisać. U nas dziś paskudna pogoda. Ok. 11 stopni, wieje silny wiatr i pada. Głowię się nad strojem na jutrzejszą imprezę A w ogóle to muszę wyjść z domu na zakupy... Blee...
A wieczorem do lekarza. Mam lekkiego nerwa...
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:38   #3201
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ha!
w niedziele jadę odebrać mój fotel bujany do pokoju Lenki! zawsze o takim marzyłam! ale suuuuuper!!
ja miałam piękny fotel bujany.. wiklinowy, wymarzony, jak w końcu mąż mi kupił, stwierdziłam że boję sie bujać..i mimo że próbowałam się przełamać nie mogłam i stał jako ozdoba.. w końcu oddałam Go dla teściowej mojej przyjaciółki
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:43   #3202
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Witajcie,
Dziękuję Wam za ciepłe słowa pod adresem szczurci.
Troche się podłamałam ostatnio.
Zaskoczyła mnie śmierc mojej szczurzynki, choc długo chorowała. Wydawało mi się, że poprawa jest na tyle wyraźna, że długo nic jej nie będzie grozic. A tu masz babo placek.
Jakby tego było mało na drugi dzień musiałam uśpic szczurcię z nowotworem. Dostała padaczki i stracila kontakt z rzeczywistością. Leżała tylko i się śliniła.
Została mi jedna samotna dziewczynka. Żal patrzec - taka smutna, ale nie wezme jej koleżanki, bo boje się , że mogę nie miec od wrzesnia za dużo czasu dla zwierzaków.
Zaczęłam lekko świrowac. Przez te akcje z dziewczynkami w weekend nie zwracałam uwagi na to czy moje dziecię się rusza.
W poniedziałek rano jak się po śniadaniu nie zaczął ruszac (co zwykle robił) to wpadłam w panikę, że nie przypominam sobie kiedy ostatnio czułam ruchy.
Jak się domyślacie zrobiłam z siebie debila na izbie przyjęc, kiedy to moj nieruszający się podobno synek zaczął kopac podczas USG

To się pożaliłam...

Co do poruszanych przez Was tematów.
Jestem przeciwniczką picia w ciąży.... ale nie uważam tez za stosowne doszukiwanie się alkoholu w zwykłych produktach spożywczych - poza cukierkami z wódką/likierem - tam wiadomo trochę tego jest.
Natomiast nie jestem wojującą przeciwniczką dziewczyn, które od czasu do czasu piją kefir, piwo bezalkoholowe czy zjedzą Pawełka. Sama też nie zastanawiam się, czy mogę wsunąc ogromną ilośc owoców, bo co będzie jak częściowo sfermentują w jelitach. To by podpadało pod paranoję.

Co do depresji poporodowej. Z opinii moich lekarzy wynika, niestety że jestem bardzo narażona na jej wystąpienie (wcześniejsze epizody depresyjne w wywiadzie i niedoczynnośc tarczycy).
Nie przeraża mnie ta wizja. Z doświadczenia wiem, że to nie koniec świata - pod warunkiem szybkiego rozpoczęcia leczenia można w krótkim czasie zacząc normalnie funkcjonowac. Smuci mnie tylko, że byc moze nie będę mogła karmic piersią.

Nikus, trzymam kciuki za możliwie pozytywne rozwiązanie sprawy z Twoimi siostrami
Przykro mi z powodu Twojej pupilki
Ja mam psa, którego kochamy z mężem jak dziecko i przeraża mnie myśl, że kiedyś odejdzie. To straszne, że zwierzęta tak szybko umierają
Może jednak rozważysz koleżankę dla szczurci, bo pewnie teraz czuje się bardzo samotna, skoro była przyzwyczajona do towarzystwa. Jak urodzi się maleństwo to pewnie będziesz miała dla niej mniej czasu.

Lepiej zrobić z siebie "debila" na izbie przyjęć, ale mieć wewnętrzny spokój, niż denerwować się co się dzieje z dzieckiem Zresztą w szpitalach pewnie są do tego przyzwyczajeni

Jeżeli chodzi o depresję to też jej się boję, bo wiem co się działo w pierwszym trymestrze, kiedy hormony mi buzowały. Potrafiłam płakać z byle powodu Myślę, że najważniejsze to mieć wsparcie w bliskich osobach, żeby czuć się rozumianym i akceptowanym.

A mnie jakoś do karmienia piersią nie ciągnie Zobaczymy jak to będzie, może poczuję instynkt...


Cytat:
Napisane przez klaudiaaa86 Pokaż wiadomość
No wlasnie ja od poczatku ciazy moze 2 lyki winka wypilam no i dzis troszke.. a lekarz tak samo mowil ze wlasnie alkoholiczki i najwieksze żulowiny, ktore nie dbaja o zdrowie w ciazy, nie jedza witamin maja zdrowe dzieci a te ktore dmuchaja na kazda pierdołee to maja czesciej komplikacje. Takze nie jest powwiedziane ze cos sie moze zlego stac. Siatki ciezkie tez nosze, teraz mam remont i nie powiem zebym lezala brzuchem do gory bo sie niezle mecze... nie mam zamiaru 9 miesiecy byc jak ksiezniczka i 2 lewe rece...

czasem tez tak sobie mysle ze samemu bylo by lzej..
To nie jest do końca tak, że największe żulowiny rodzą zdrowe dzieci, a dbające o siebie kobiety chore. Chodzi o to, że takie żulowiny nie donosiłyby chorego dziecka przez ich tryb życia. Tak samo mówi się, że kiedyś nie rodziło się tyle chorych dzieci, co teraz. Dzieje się tak dlatego, że medycyna bardzo się rozwinęła w ciągu ostatnich 20 lat i kiedyś poprostu takie dzieci nie przeżyłyby w łonie.
Moja mama pracuje jako nauczyciel w przedszkolu dla dzieci upośledzonych w stopniu średnim i ciężkim (jest oligofrenopedagogiem, terapeutą SI i ma jeszcze kilka innych specjalizacji, więc przyda się w wychowywaniu wnuka) i dzieci, które uczęszczają do tej placówki, pochodzą z normalnych rodzin, nie ma tam dzieci z patologicznych rodzin. Swoją drogą niestety większość schorzeń to wady genetyczne, albo porażenia, często też z winy lekarzy, np. po podaniu leków, szczepień, źle odebranego porodu. Tego się właśnie najbardziej boję

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
moja córeczka ma chyba czasem płodowe ADHD dziś np obudziłam się o 5.35 na sikanie, wróciłam do łóżka, ale jak ona zaczyna kopać to ciężko zasnąć. budzą się ok 7.15 drugi raz z mężem , pijemy kawkę, mała też zaczyna kopać...
wczoraj siedziałam w poczekalni u dentysty i brzuch mi zaczął skakać...pan naprzeciwko miał fajną minę...
a tak poważnie, to nie wiem czy wiecie, że u dziewczynek ADHD występuje o wiele rzadziej niż u chłopców i objawia się odwrotnie? dziewczynki są wtedy nadmiernie spokojne i wycofane.

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ha!
w niedziele jadę odebrać mój fotel bujany do pokoju Lenki! zawsze o takim marzyłam! ale suuuuuper!!
zazdroszczę też mi się marzył taki fotel, tylko niestety już nie mam na niego miejsca

Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
W środę byłam na kolejnej wizycie i nasz Córcia (lekarz znów potwierdził) waży już 800 gram ułożona jest prawidłowo główką w dół i jak zwykłe bardzo brykała. Na następną wizytę mam porobić jeszcze jakieś dodatkowe badania oprócz morfologii - badania wątrobowe, mocznik. No i dostałam tym razem niestety żelazo, bo jednak hemoglobina zaczęła znowu spadać.


Ja też mam opuchnięte nogi, ale wyniki mam dobre i lekarz powiedział, że to trochę za wcześniej bo nie ma jeszcze upadłów, dlatego dał mi skierowanie na profile nerkowe.
A co do poziomu glukozy to też miałam przekroczoną (u mnie norma to 75-105 a ja miałam 110), ale lekarz powiedział, że to dla kobiety w ciąży mój wynik jest dobry i nie muszę robić drugi raz.

Ja planuję 5 zestawów: body, kaftanik+śpioszki lub pajace na 56. Natomiast na 62 i większe kupuję już więcej, bo takie ciuszki już dziecko raczej dłużej ponosi. MOja koleżanka potrzebowała więcej na 56 bo jej dzidzia strasznie ulewała i musiała ją kilka razy dziennie przebierać, ale to można przecież dokupić już w trakcie jak zobaczyć czy jest taka potrzeba.
To fajnie, że córcia już się dobrze odwróciła
mój synuś ostatnio ważył 744 g, ale niestety ułożony miednicowo. Lekarz powiedział, że do 30 tyg może się jeszcze odwrócić, mam nadzieję

ja narazie kupuję ciuszki w rozmiarze 62, a 56 dokupię na końcu, jak będę wiedziała mniej więcej jakie duże będzie dziecko.
W szpitalu, w którym będę rodzić i tak ciuszki zapewnia szpital i nie można mieć swoich, dopiero na wyjście. Tak samo pieluchy, chusteczki i mleko.
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:47   #3203
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

ja już własnie zdążyłam ok 10 iść do sklepu, min po moje ulubione czereśnie
ah jak ja je uwielbiam
i właśnie wracając ulewa mnie dorwała i zmokłam, teraz piorę zmoknięte ciuszki
czuję że dziś znów mam werwę i siłę, i dom wezmę w obroty
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..


Edytowane przez aliisanka
Czas edycji: 2009-06-12 o 11:01
aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 10:54   #3204
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
witam kochane

ja dzisiaj leze i nic nie robie- obiad maja przywiesc rodzice, maz posprzatal i czego chciec wiecej? no ale jak wczoraj paniki narobilam to dzisiaj wszyscy kaza mi sie oszczedzac.

a wiecie ze z tymi lekarzami i ich opiniami na temat alkoholu w ciazy to bywa roznie. ostatnio jak bylismy na imprezce to byla para kta ma juz paromiesieczna coreczke, no i oni usilnie namawiali mnie na lapke winka bo to wedlug ich lekarza to dobre "dla zdrowotnosci" ona jak sama byla w ciazy to od czasu do czasu wypila 1 lapke bo wlasnie jej lekarz to zalecal ja oczywiscie nie tknelam alkoholu odkad wiem ze jestem w ciazy. a jak panikowalam jak sie dowiedzialam ze w ciazy jestem, a mi sie przypomnialo ze ja przeciez bedac juz w ciazy, ale nie wiedzac o tym wypialam 2 spore lampki wina po ktorych mi sie zakrecilo w glowie. do dzisiaj mi to nie daje spokoju.

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------




ja tez marze o fotelu bujanym do pokoju dziecinnego ale jakos wszystkie mi sie wydaja babcine a mi sie marzy taki bardziej nowoczesny ciekawe czy cos takiego w ogole wyprodukowali hihiihih

Nika masz moze link do tego swojego?
nie mogę jakoś uwierzyć, że lekarz może coś takiego powiedzieć...

http://www.marktplaats.nl/index.php?...mmelstoel.html

oto mój fotelik...zrobię na niego sama piekne poduszki do siedzenia, żeby było mięciutko! ale się cieszę jedyne 35 eu !

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Gratulacje! A fotela zazdroszczę. Też mi się marzy od dziecka (u babci bujałam się na takim fotelu jak oszalała), ale nie mam na niego niestety miejsca...
no fotel bujany to bylo moje wielkie marzenie, a jeszcze w takiej cenie i w tym kolorze , prawie dokladnie jak mebelki...

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Jutro egzamin .... trzymajcie kciuki proszę
Teraz się uczę, ale już mnie wszystko boli, a dopiero wstałam. Pospałabym jeszcze ze dwie godzinki ....

A ja już mam fotel bujany (znaczy się mama dostała od taty na rocznicę ślubu - chyba stwierdził, że najwyższa pora dla babci ) ale stoi u mnie ....
powodzenia, trzymamy kciuki!!

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
A wieczorem do lekarza. Mam lekkiego nerwa...
będzie dobrze!!

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość

To nie jest do końca tak, że największe żulowiny rodzą zdrowe dzieci, a dbające o siebie kobiety chore. Chodzi o to, że takie żulowiny nie donosiłyby chorego dziecka przez ich tryb życia. Tak samo mówi się, że kiedyś nie rodziło się tyle chorych dzieci, co teraz. Dzieje się tak dlatego, że medycyna bardzo się rozwinęła w ciągu ostatnich 20 lat i kiedyś poprostu takie dzieci nie przeżyłyby w łonie.
Moja mama pracuje jako nauczyciel w przedszkolu dla dzieci upośledzonych w stopniu średnim i ciężkim (jest oligofrenopedagogiem, terapeutą SI i ma jeszcze kilka innych specjalizacji, więc przyda się w wychowywaniu wnuka) i dzieci, które uczęszczają do tej placówki, pochodzą z normalnych rodzin, nie ma tam dzieci z patologicznych rodzin. Swoją drogą niestety większość schorzeń to wady genetyczne, albo porażenia, często też z winy lekarzy, np. po podaniu leków, szczepień, źle odebranego porodu. Tego się właśnie najbardziej boję



a tak poważnie, to nie wiem czy wiecie, że u dziewczynek ADHD występuje o wiele rzadziej niż u chłopców i objawia się odwrotnie? dziewczynki są wtedy nadmiernie spokojne i wycofane.



zazdroszczę też mi się marzył taki fotel, tylko niestety już nie mam na niego miejsca
tak, ale wtedy to jest nadpobudliwość nie psychoruchowa, a nadpobudliwośćw sferze wyobraźni. i tak to prawda, że chłopców nadpobudliwość psychoruchowa dotyka częściej. podobnie jak autyzm.
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:03   #3205
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
ja już własnie zdążyłam ok 10 iść do sklepu, min po moje ulubione czereśnie
ah jak ja je uwielbiam
ja tez kocham czeresnie i ostatnio codziennie maz kupuje tylko dla mnie po kilogramie a dzisiaj rodzice przywioza czeresnie z naszego wlasnegokadrzewa- wprawdzie malutkie ale za to slodziudkie o matko a sama mysl sie zaslinilam hihihihi

---------- Dopisano o 11:03 ---------- Poprzedni post napisano o 10:57 ----------

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
nie mogę jakoś uwierzyć, że lekarz może coś takiego powiedzieć...
.
ta para ktora namawiala mnie na winko i ktora powiedziala ze to sam lekarz proponowal "pic dla zdrowotnosci 1 lapke" to naprawde porzadni ludzi i naprawde bardzo dbaja o dziecko wiec nie sadze by sciemniali. ale wiesz ze jak bylam na tej imprezie to ani jedna osoba nie byla zbulwersowana tymi slowami, jakby to bylo normalne. ale ja i tak mam swoj rozum i wiem ze mi nie wolno
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:03   #3206
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

hm, ide po czereśnie do kuchni
i w końcu muszę wybrać się na basen spytać o zajęcia dla kobiet w ciąży, bo wciąż to odwlekam, ale to w przyszłym tygodniu
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:06   #3207
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość




ta para ktora namawiala mnie na winko i ktora powiedziala ze to sam lekarz proponowal "pic dla zdrowotnosci 1 lapke" to naprawde porzadni ludzi i naprawde bardzo dbaja o dziecko wiec nie sadze by sciemniali. ale wiesz ze jak bylam na tej imprezie to ani jedna osoba nie byla zbulwersowana tymi slowami, jakby to bylo normalne. ale ja i tak mam swoj rozum i wiem ze mi nie wolno
dosłownie mnie z nóg ścinają takie teksty...tyle się trąbi o tym problemie...
jest tyle innych produktów które można spożywać "dla zdrowotności", a które nie zawierają alkoholu...
ciekawe czy ten lekarz swojemu trzyletniemu dziecku np by podał lampkę wina.." pij kochanie, to dla zdrowotności..."

Woman, ja to nie przeciwko tobie pisze oczywiście, tylko jestem w szoku , że jeszcze tacy lekarze są...

ja pożarłam banana i kiwi... nie lubię czereśni....
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png

Edytowane przez Nika1980
Czas edycji: 2009-06-12 o 11:07
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:07   #3208
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 567
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Ja też mam szczurzyce. Jedną w ogromnej klatce, bo aż 6 piętrowa ale moje biedactwo nie widzi od urodzenia (taka wada genetyczna) . Nauczyła się poruszać po klatce, reagować na zbliżające się koty (opanowała system obronny a koty uciekają). Szczury są naprawdę bardzo mądre, nie spodziewałam się, że aż tak.

Ja też kiedyś panikę zrobiłam, bo się dziecko nie ruszało, to na usg tylko dziwnie się na mnie patrzyli ale grzecznie wytłumaczyli, że to normlane
Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Przykro mi z powodu Twojej pupilki
Ja mam psa, którego kochamy z mężem jak dziecko i przeraża mnie myśl, że kiedyś odejdzie. To straszne, że zwierzęta tak szybko umierają
Może jednak rozważysz koleżankę dla szczurci, bo pewnie teraz czuje się bardzo samotna, skoro była przyzwyczajona do towarzystwa. Jak urodzi się maleństwo to pewnie będziesz miała dla niej mniej czasu.

Lepiej zrobić z siebie "debila" na izbie przyjęć, ale mieć wewnętrzny spokój, niż denerwować się co się dzieje z dzieckiem Zresztą w szpitalach pewnie są do tego przyzwyczajeni
(...)
No właśnie, z jednej strony dobrze byłoby adoptowac jakąs koleżankę, bo nie musiałabym co wieczor zastanawiac się nad atrakcjami dla niej. Z drugiej strony szczurki dopóki młode - to żaden problem. Za to starszawy szczurek, taki około 2 lat - to duży problem. Właściwie z takim zwierzakiem wiecznie siedzi się u weta. Specjalistów od gryzoni nie ma za wielu, więc zasuwam do lecznicy przez pół miasta, tam kolejka gigant, więc spędza się tam pół popołudnia. Jednego dnia badania, za dwa dni wyniki i decyzja co do leczenia, potem kontrole i tak w koło Macieju. I tak mam szczęście, że pani weterynarz nauczyła mnie dawac zastrzyki, bo nieraz bym jeździła dzień w dzień przez tydzień.
Gdy nie miałam dzieci mogłam sobie na takie "zabawy " pozwalac. Ale od jesieni to się zmieni.

Też miałam ślepego szczurka. Te zwierzaki bardziej posługują się węchem i echolokacją w orientacji przestrzennej, więc nawet niewidome radzą sobie świetnie. Nie było po nim widac wielkiej niepełnosprawności - po prostu był ostrożniejszy i przez to trochę wolniejszy.

Co do robienia z siebie debila
No właściwie, to nikt nie był szczególnie zdziwiony, lekarz spokojnie tłumaczył mi, że wszystko ok i nie upokarzali mnie dodatkowo tekstami w stylu " po co nam pani d... zawraca".
Sama czułam się kretyńsko.
Z drugiej strony faktycznie uspokoiłam się i uważam, że warto było się nawet wstydu najeśc zamiast cały dzień panikowac.

Edytowane przez Foka29
Czas edycji: 2009-06-12 o 11:08
Foka29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:08   #3209
sweetpinky
Zakorzenienie
 
Avatar sweetpinky
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: z tamtego świata :)
Wiadomości: 4 861
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
ja już własnie zdążyłam ok 10 iść do sklepu, min po moje ulubione czereśnie
ah jak ja je uwielbiam
i właśnie wracając ulewa mnie dorwała i zmokłam, teraz piorę zmoknięte ciuszki
czuję że dziś znów mam werwę i siłę, i mieszkanie wezmę w obroty
oj ja też uwielbiam czereśnie
u mnie ładna pogoda

dziś jadę do sklepu odebrać swój wózek bo wtedy jak kupiłam to strasznie lało i nie wzielismy, pobrykam sobie po domu

A jutro mam grilla. Moja mama pojedzie ze mną do Lublina z moją chrzesną i narzeczoną jej syna i pobuszujemy po sklepach a faceci przygotują wyżerkę nie ma to jak wykorzystać facetów
mam ochotę na jakieś jasne lniane spodnie i może jakąś sukienkę i obowiązkowo jakieś wciągane buty bo już mam problem z zawiązywaniem i zapinaniem i mąż mi musi zakładać buty a może by jednak nie kupować? i by się chłopak jeszcze pomęczył?
__________________




sweetpinky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-06-12, 11:13   #3210
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. II

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
No właśnie, z jednej strony dobrze byłoby adoptowac jakąs koleżankę, bo nie musiałabym co wieczor zastanawiac się nad atrakcjami dla niej. Z drugiej strony szczurki dopóki młode - to żaden problem. Za to starszawy szczurek, taki około 2 lat - to duży problem. Właściwie z takim zwierzakiem wiecznie siedzi się u weta. Specjalistów od gryzoni nie ma za wielu, więc zasuwam do lecznicy przez pół miasta, tam kolejka gigant, więc spędza się tam pół popołudnia. Jednego dnia badania, za dwa dni wyniki i decyzja co do leczenia, potem kontrole i tak w koło Macieju. I tak mam szczęście, że pani weterynarz nauczyła mnie dawac zastrzyki, bo nieraz bym jeździła dzień w dzień przez tydzień.
Gdy nie miałam dzieci mogłam sobie na takie "zabawy " pozwalac. Ale od jesieni to się zmieni.

Też miałam ślepego szczurka. Te zwierzaki bardziej posługują się węchem i echolokacją w orientacji przestrzennej, więc nawet niewidome radzą sobie świetnie. Nie było po nim widac wielkiej niepełnosprawności - po prostu był ostrożniejszy i przez to trochę wolniejszy.

Co do robienia z siebie debila
No właściwie, to nikt nie był szczególnie zdziwiony, lekarz spokojnie tłumaczył mi, że wszystko ok i nie upokarzali mnie dodatkowo tekstami w stylu " po co nam pani d... zawraca".
Sama czułam się kretyńsko.
Z drugiej strony faktycznie uspokoiłam się i uważam, że warto było się nawet wstydu najeśc zamiast cały dzień panikowac.
kurcze nie wiedziałam, że z takim maleńkim stworzonkiem może być tyle kłopotu...choć z moim świnkiem też nieraz trzeba było do weta, najpierw miał uczulenie na skórze, potem się przeziębił. raz zjadł za dużo trawy i miał czop w jelitku, bardzo się męczył ale wymasowałam mu brzuszek i wyszedł czop i było ok...
tak kochałam zwierzaczka... jak moja córka podrośnie to będzie miała świnkę morską, przesympatyczne i przyjazne zwierzątko...
mój Frodo przychodził na zawołanie, spacerował za mną po mieszkaniu, chodził z nami na pikniki, spał na kolanach...taki był słodki...

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
oj ja też uwielbiam czereśnie
u mnie ładna pogoda

dziś jadę do sklepu odebrać swój wózek bo wtedy jak kupiłam to strasznie lało i nie wzielismy, pobrykam sobie po domu

A jutro mam grilla. Moja mama pojedzie ze mną do Lublina z moją chrzesną i narzeczoną jej syna i pobuszujemy po sklepach a faceci przygotują wyżerkę nie ma to jak wykorzystać facetów
mam ochotę na jakieś jasne lniane spodnie i może jakąś sukienkę i obowiązkowo jakieś wciągane buty bo już mam problem z zawiązywaniem i zapinaniem i mąż mi musi zakładać buty a może by jednak nie kupować? i by się chłopak jeszcze pomęczył?

o jak fajnie, ja jutro spedzam czas na uczelni potem jedziemy na urodzinki do znajomych .
ja mam białe lniane spodnie na gumce, bardzo polecam! super wygodne i lekkie!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.