|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Jak mam o niego zawalczyć?
Mam pewien problem i bardzo prosze was o rade
podoba mi się pewien chłopak. Ma 24 lata i jest 5 lat starszy ode mnie. Nie znamy się zbyt dobrze, tzn rozmawialiśmy kilka razy ale nie widujemy się zbyt często. Bardzo chciałabym się z nim jakoś spotkać żebyśmy mogli porozmawiać tylko we dwoje. Zaproponowałam mu jakiś czas temu spotkanie, ale powiedział że będzie ciężko...praca, studia itd...Tak więc nie gadałam z nim potem, nie pisałam...I szczerze powiedziawszy straciłam nadzieję że coś z tego będzie Po jakimś czasie on napisał co tam u mnie słychać, czemu się do niego nie odzywam...No i znów pojawiłą się ta iskierka nadzieji...Gdyby nie chciał mieć ze mną nic wspólnego to po co by pisał? Chyba by się raczej cieszył że dałam mu spokój? Niewiem co o tym myśleć... Powiedzcie mi czy jest jakiś sens żebym o niego walczyła??Jeżeli tak to w jaki sposób? Co mam robić? Nie chcę wyjść na jakąś nachalną laskę! I ja już niewiem co wolą faceci...z jednej strony podobno lubią zdobywąć kobietę, a z drugiej strony to znam pełno przykładów że to dziewczyna dawała wyraźnie do zrozumienia chłopakowi że się jej podoba i teraz są szczęśliwą parą.... Nie chcę czekać na cud, bo przez bezczynne czekanie straciłam już raz kogoś na kim mi bardzo zależało-inna panna zawróciła mu w głowie![]() do tej pory wyrzucam sobie że gdybym wtedy działała to mógłby teraz być miom chłopakiem...Ale już się prawie pogodziłam z tą sytuacją i dlatego teraz gdy pojawił się ktoś nowy na kim mi baaaardzo zależy strasznie się boję żeby nie popełnić po raz kolejny tego samego błędu...A z drugiej strony nie chcę się jakoś narzucać... No i co ja mam zrobić???? Już mi głowa pęka od myślenia...Pomóżcie i dajcie jakiś rady jak mam się zachować. pozdrawiam |
|
|
|
|
#2 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 204
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Wcale nie wychodzisz na nachalną laskę, przynajmniej na razie Zaproponowałaś spotkanie, on nie miał czasu to nie pisałaś, nie narzucałaś się swoją osobą. Skoro napisał pierwszy to czemu masz mu nie odpisac na smsa. Za jakiś czas zapytała bym ponownie co z naszym spotkaniem. Jeśli znowu była by ta sama gadka, że jest bardzo zejęty to dała bym sobie spokój
jeśli mu się podobasz to znajdzie czas na spotkanie zTobą a jeśli nie to szkoda zachodu- tyle fajnych facetów chodzi po ziemi
|
|
|
|
|
#3 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 168
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
Uważam, że bardzo dobrze zrobiłaś nie odzywając się - w końcu wykręcanie się brakiem czasu brzmiało tak, jakby chciał Cię spławić. Ale skoro napisał, to może wtedy naprawdę nie mógł? Nie martw się tym na zapas. Odpisz po prostu, i jak radzi kkaarroollaapo jakimś czasie napomknij o spotkaniu, a jeśli znów będzie miał wymówkę to daj sobie spokój, widocznie nie jest zainteresowany. Nie wyjdzie na to, że się narzucasz Powodzenia
__________________
Czy takim mnie chcesz, jakim ja jestem sam, czy chcesz mnie takim jakim Ty byś chciał? |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 560
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Zgadzam się z opinią poprzedniczek
a moze to on zaproponuje pierwszy ?
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Może zaczej teraz aż on Ci zaproponuje spotkanie-jeśli mu na nim zalezy napewno wyjdzie z taką inicjatywą
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
|
#6 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 315
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
Odpisz mu na sms, lub jesli to zrobiłaś, to po jakimś czasie napisz coś niezobowiązującego. Jeśli facet będzie miał ochotę na spotkanie z Tobą, na pewno Ci je zaproponuje. |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 3 463
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
jak bedziecie smsowac wplec gdzies "fajnie bylo by sie spotkac i o tym pogadac" tylko ujmij to tak zeby pasowalo do kontekstu rozmowy , jesli facet zalapie i bedzie chcial sie spotkac to pewnie zaproponuje
__________________
Nie możesz zmienić wszystkiego. Możesz za to zmienić jedną, małą rzecz. I tak to działa. |
|
|
|
|
#8 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Oczywiście odpisz mu na sms ale poczekaj, aż inicjatywa spotkania wyjdzie od niego. Jeśli zależy mu na spotkaniu Toba to na pewno to zaproponuje.
|
|
|
|
|
#9 |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Też tak uważam jak poprzedniczki.Odpisz, ale nie wychodz z inicjatywą spotkania. On powienien teraz to zrobić.
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 173
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Źle myślisz. Najprawdopodobniej on traktuje Cie jak koleżankę, gdyby mu zależało, jego odpowiedz na pytanie o spotkanie byłaby inna. Nawet jesli wtedy nie mógł sam wyszedł by z inicjatywą aby w innym terminie spotkać się z Tobą. Sms jaki Ci napisał jest normalny, zwykłe - co słychac -. Nie nadinterpretuj tego. To że sie odezwał nie świadczy że już będzie z tego love story. A mówienie typu - bo gdyby mu nie zalezało to by sie chyba nmie odzywał - jest w tej sytuacji dziecinne.
3maj sie |
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 259
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Wg mnie bada grunt, czy nadal podatny. Byc moze sie nudził akurat. Moim zdaniem ruch nalezy teraz do niego, Ty zrobilas wiecej niz dosc, zeby mu dac znac,ze jestes chetna go poznac. Jak znowu zaproponujesz spotkanie, wyjdziesz na nahalną i zdesperowaną. Ja ma cos byc, to on powinien sie postarac.
|
|
|
|
|
#13 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
No powiem wam dziewczyny że troszkę mnie dobiłyście...o ile wogóle da się mnie już bardziej dobić;(;(
Mówicie mąrdze i szczerze powiedziawszy myślę podobnie jak wy tylko zastanawia mnie jedna sprawa. Wszyscy mówią że to facet pownien się starać, zabiegać o dziewczynę i wogóle...To dlaczego w rzeczywistości jest całkiem inaczej??? Nie czarujmy się...na każdym kroku spotykamy dziewczyny, kobiety które że tak brzydko powiem "gonią" za facetami i są dość stanowcze i jednoznaczne w swoich zagrywkach...i to właśnie ONE zawsze mają faceta. Mam wrażenie że oni takie lubią. A znam wiele bardzo ładnych i zgrabnych kobiet które są samotne...Dlaczego? Bo mają swój honor i czekają właśnie na krok mężczyzny. Więc czy jest sens? Kurcze a z drugiej strony boje się zadziałać jakoś "ostrzej" bo bardzo mi na tym chłopaku zależy i nie chce zbruzgać sobie opinii.... Niewiem co robić i mam ogromnego doła od tego wszytkiego i od moich poprzednich doświadczeń;(;(;( buuu ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#14 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
cóz...musisz wyczuc ten moment kiedy mozesz byc bardziej nachalna a kiedy dac na wstrzymanie
ja osobiscie uwazam tak jak poprzedniczki - utrzymuj z nim kontakt 'kolezenski'.....bez żadnych inicjatyw typu propozycja spokania..... niech sam zaproponuje -a zaproponuje jak bedzie chciał
|
|
|
|
|
#15 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Hej dziewczyny! Odpisałam mu na eska tak zupełnie na luzie po koleżeńsku
tak jak radzicie ospisał popisaliśmy chwile i ok...zobaczymy co będzie dalej może na drugi tydzień uda mi się go spotkać tak "przypadkiem" hehe a jak myślicie...mogę mu napisać pierwsza esa za kilka dni? ehhhhhhhhh......jak ja bym chciała żeby on był MÓJ!!!!!!!!! Trzymajcie kciuki kochane ![]() A jak myślicie...może zacznę się modlić w tej sprawie? Może to coś pomoże? Chwytam się już wszystkiego...co poradzić...serce nie sługa... |
|
|
|
|
#16 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
To znowu ja
mogę Wam jeszcze troche pozawracać głowy? Dalej chodzi o to samo...Tylko że tak...Spotkałam GO ostatnio, niby całkiem przypadkiem pogadaliśmy troche tak na luzie o tym i o owym. Bardzo dobrze sie mi z nim rozmawia, gadka naprawde się klei no i on zapytał czy mam gadu gadu i żebym mu dała numer. Ja nie pamiętałam więc on dał mi swój a ja miałam mu napisać no to ok...nie pisałam tak od razu, odczekałam trzy dni i kliknęłam coś w stylu "miałam Ci dać numer"- był niedostępny więc nie odpisał. No tylko że jest problem- bo jego wogóle nie ma na tym gg...ani raz jeszcze nie trafiłam żeby był dostępny- fakt ja też nie siedze całymi dniami, może dlatego. No tylko że on nic nie odpisał na tą moją niby wiadomość, może czeka aż będę na gg w tym samym czasie co on?? Jak myślicie? No i co o tym sądzicie? Mam jakieś szanse u niego? No bo przecież zwykli koledzy nie chcą mojego numeru gg. Ehh cały czas mam ta głupią nadzieję! Naprawdę mi na nim zależy! Poradzcie co ja jeszcze moge w tej sprawie zrobić czekam na Wasze komentarze. Pozdrawiam cieplutko |
|
|
|
|
#17 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Zwykli koledzy nieraz biorą numer od koleżanek, a są i tacy który zbierają numery dziewczyn od tak - dla sportu, czy bez powodu. Co możesz zrobić? Wysłać mu jeszcze jedną wiadomość na tym gg (może tamta nie dotarła, zdarza się), ale coś konkretnego - np. miałam Ci dać mój nr, więc daję - to ja XY. tak sobie myślę, że można by na jakieś piwko/kawę wyskoczyć. czekam na info...". Nie napisze przez następne dni, to daj sobie spokój. A nie wiesz, czy przypadkiem na jakieś wakacje nie pojechał? I czy ma stały dostęp do kompa?
|
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
No własnie tak się zastanawiam że może ta wiadomość nie doszła, chociaż to tylko moja głupia nadzieja i złudzwnie napewno. Raczej ma dostęp do kompa, na wakacje nie pojechał. Wiem że może nie ma zbyt dużo czasu, praca, czasem kumple, i też tak mi się wydaje że osoba w wieku 24 lat już trochę mniej czasu spędza przy kompie. A może się mylę?? Nie chcę pisać drugi raz tego samego bo gdy tamto odczytał no to głupio będzie
a z tą kawą/piwkiem Doris to ja już raz proponowałam- jak pisałam na początku więc kolejny raz się już chyba nie odważe. Czy powinnam jednak? Proszę poradzcie mi coś bo naprawde mam coraz większego doła niewiem może powiedzcie jak to było z Wami? Przecież nie wierzę że to zawsze faceci za wami "biegali na ulicy". Kobietki- help!!!!
|
|
|
|
|
#19 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 050
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
No tak czytam Twój wątek i sama nie wiem co poradzić. Sama byłam parę razy w takiej sytuacji, ale u mnie nic raczej z tego nie wynikało. Ah Ci faceci, ciężko przewidzieć co im tam chodzi po głowie. Chyba szukałabym jeszcze jakiegoś kontaktu z nim, tym bardziej, że bardzo Ci zależy. Może poczekaj jeszcze trochę i napisz kolejną wiadomość z pytaniem, czy poprzednia doszła itd. A przy następnej okazji może weź od niego numer telefonu ?
__________________
"Musisz lubić dziś to dziś Ciebie polubi, a o wczoraj zapomnij to ono zapomni o Tobie..." |
|
|
|
|
#20 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
No wlasnie...tak to jest z tymi facetami!
a co do numeru tel to mam no i czasem piszemy eski ale wiesz...nie tak 50 esow dziennie hehe...raczej od czasu do czasu...Kurcze wlasnie nie mam pomyslu co by mu napisac, powiedziec zeby to wywołało jakąś reakcję, żeby inicjatywa jakiegoś spotkania wyszła od niego. Podpowiedzcie jak mozecie![]() |
|
|
|
|
#21 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
Na razie - moim zdaniem - tracisz tylko czas i energię na nic, bo takie SMSy do niczego nie prowadzące, to jest takie właśnie wielkie NIC. Skoro masz jego tele, a on do tej pory nie napisał nic konkretnego, nie zadzwonił do Ciebie, to raczej bardzo czarno to widzę - faceci jeśli chcą, to potrafia być bardzo konkretni i zapraszają. Widać nie wpadłaś mu w oko na tyle, aby chciał gdzieś z Tobą iść, a jednocześnie nie chce palić mostów, bo fajnie tak od czasu do czasu napisać do dziewczyny, po której widać, że jest nim zainteresowana. |
|
|
|
|
|
#22 |
|
stary jednooki dachowiec
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 307
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Na Twoim miejscu napisałabym do niego jeszcze raz tą wiadomość z numerem gg (do mnie dość często takie wiadomości nie docierają, coś szwankuje), z dopiskiem, żeby dał znać, że wiadomość doszła. Ale nie pytałabym o spotkanie - jeśli jest zainteresowany, sam zapyta.
Ewentualnie przy rozmowie jakaś aluzja, że chciałaś się wybrać do kina na jakiś film/na wycieczkę rowerową itp., ale musisz jeszcze znaleźć jakąś koleżankę, bo wolisz wybrać się z kimś niż sama. Jeśli jest zainteresowany, to w tym momencie powinien wyjść z inicjatywą.
__________________
"Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się." A. Sapkowski
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#24 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
"Ona może w końcu pokazać mu, że ma jaja i nie jest naiwnym dziewczątkiem, które będzie z nim miesiącami pisało na gg bzdety."
To nie do końca tak...znamy się bardzo krótko...niecałe dwa miesiące odkąd się spotkaliśmy. Rozmawialiśmy kilka razy tylko, a na gg jeszcze właśnie ani razu. Dopiero pare dni mam jego numer. Tak myśle że może dlatego nie wychodzi od niego jeszcze żadna propozycja spotkania bo jest na to za wcześnie. Może najpierw trzeba się lepiej pozbyć, chociażby przez gg, tylko że jego nigdy nie ma! ![]() Srebrnykot- może faktycznie masz rację, mi też często nie przychodzą wiadomości na gg, odkrywam je dopiero po jakimś czasie w archiwum ![]() Chyba jeszcze poczekam pare dni,a gdy się kiedyś przypadkiem zobaczymy to go poprostu zapytam czy przyszedł mu ten mój numer. Tak będzie chyba najlepiej no nie? Tylko że każdy dzień jest dla mnie jak wieczność- to jest najgorsze! Już nie mam siły! |
|
|
|
|
#25 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
Jeśli aż tak Ci zależy, to napisz mu jasnego SMSa lub zadzwoń do niego (przynajmniej po głosie byś poznała, czy się cieszy z tego telefonu, jak reaguje na odzew z Twojej strony) i przynajmniej wyczaisz na czym stoisz. Na razie licząc na jakieś prowadzące do czegoś gadki na gg - moim zdaniem - tracisz czas. Poprzez rozmowę na żywo najwięcej by się o Tobie dowiedział, gg to takie trochę zwodzenie Cię i przedłużanie całej tej sytuacji. Kilka razy Cię widział na żywo, więc już dobrze wie, czy jesteś w jego typie, czy nie i mniej więcej jakie wysyłaś fluidy. Albo zadziałaj zdecydowanie - Ty bądź myśliwym, albo nie trać więcej czasu na myślenie o nim i czekanie. Nawet jeśli się odezwie, to możecie tak pisać pierdołki pół roku i nic z tego może nie wyniknąć. Wiem po sobie (jak się kiedyś sporo umawiałam) i po swoich kumpelach, że albo jest szybka akcja - randka, czy jakieś spotkanie, albo jest rozwlekanie znajomości i tracenie czasu. Jeszcze co innego, jakby on wykazywał sporą inicjatywę SMSowo-gadulcową (bo np. chwilowo nie miałby czasu na spotkanie na żywo), ale i tego nie ma, więc... |
|
|
|
|
|
#26 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 113
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Niewiem może sie mylę i źle myśle ale Doris...może to nie do końca tak...miłość od pierwszego wejrzenia...cóż- ja w to nie wierzę zbytno! Wydaje mi sie że to powinno rozwijać się tak po trochę. Zresztą kilka osób podało mi przykłady z życia wzięte- gdy na początku facet nie wykazywał ŻADNEJ inicjatywy ale wkońcu tym kobietom udało się ich zdobyć- chociaż na początku nic sie na to nie zanosiło. Też tak bywa więc mam nadzieję że w moim przypadku też tak będzie. Może i jestem głupia i naiwna ale tylko to daje mi siłę żeby dalej trwać.
|
|
|
|
|
#27 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Cytat:
Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2009-07-26 o 11:40 |
|
|
|
|
|
#28 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 530
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Znów muszę
__________________
samotność to jest wtedy, jak każdy tramwaj jest dobry, bo gdzie nie pojedziesz to samo Cię czeka |
|
|
|
|
#29 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 045
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
Dokładnie, jakby chłopak chciałby się z Tobą spotkać to by to zrobił...
Ja teraz cholernie żałuję, miesiąc temu poznałam fajnego chłopaka . KILKA razy zapraszał mnie na spotkanie, ale ja nie chciałam i nie miałąm czasu. Chociaż gdbym bardzo chciałą to i znalazłabym czas... Może i by coś z tego było, ale od wczoraj kompletnie się nie odzywa, obraził sie pewnie. Przepraszałam Go, ale n i c. Szkoda... ![]() To jest prawda, ze docenia sie kogos, jak Go sie straci. Brakuje mi tych sms-ow, rozmow na gg, przez telefon, nie mogę sobie znalezc miejsca. Ja tez mam 19 lat a on 24, tylko jest u ans nieco inan sytuacja, a raczej byla. ![]() Myślę, że jesli by ten Twoj chlopak chciał rozwijac wasza dalsza znajomosc i spotkac sie z Toba to by to zrobil...
|
|
|
|
|
#30 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3
|
Dot.: Jak mam o niego zawalczyć?
nie pisz nic ani na gg ani esów... może puść strzałke i może coś zagada do Ciebie... widze ze Doris jest bardzo bezpośrednia i wali prosto z mostu... ale nie wydaje mi sie to dobrym pomysłem zebys tak odrazu mu mapisala wiązankeo tym ze ci sie podoba i takie tam...
jak nie odpusci ani nic nie napisze to niech spada ![]() |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:55.



podoba mi się pewien chłopak. Ma 24 lata i jest 5 lat starszy ode mnie. Nie znamy się zbyt dobrze, tzn rozmawialiśmy kilka razy ale nie widujemy się zbyt często. Bardzo chciałabym się z nim jakoś spotkać żebyśmy mogli porozmawiać tylko we dwoje. Zaproponowałam mu jakiś czas temu spotkanie, ale powiedział że będzie ciężko...praca, studia itd...Tak więc nie gadałam z nim potem, nie pisałam...I szczerze powiedziawszy straciłam nadzieję że coś z tego będzie
Po jakimś czasie on napisał co tam u mnie słychać, czemu się do niego nie odzywam...No i znów pojawiłą się ta iskierka nadzieji...Gdyby nie chciał mieć ze mną nic wspólnego to po co by pisał? Chyba by się raczej cieszył że dałam mu spokój? Niewiem co o tym myśleć... Powiedzcie mi czy jest jakiś sens żebym o niego walczyła??Jeżeli tak to w jaki sposób? Co mam robić? Nie chcę wyjść na jakąś nachalną laskę! I ja już niewiem co wolą faceci...z jednej strony podobno lubią zdobywąć kobietę, a z drugiej strony to znam pełno przykładów że to dziewczyna dawała wyraźnie do zrozumienia chłopakowi że się jej podoba i teraz są szczęśliwą parą.... Nie chcę czekać na cud, bo przez bezczynne czekanie straciłam już raz kogoś na kim mi bardzo zależało-inna panna zawróciła mu w głowie

jeśli mu się podobasz to znajdzie czas na spotkanie zTobą a jeśli nie to szkoda zachodu- tyle fajnych facetów chodzi po ziemi






ja osobiscie uwazam tak jak poprzedniczki - utrzymuj z nim kontakt 'kolezenski'.....bez żadnych inicjatyw typu propozycja spokania..... niech sam zaproponuje -a zaproponuje jak bedzie chciał
ospisał popisaliśmy chwile i ok...zobaczymy co będzie dalej

