|
|
#151 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#152 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: ;-)
Wiadomości: 15
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
1. Kiedyś jak byłam mała na dworze zawsze było pełno kartonów z pobliskiej apteki, które wykorzystywałam z grupką dzieciaków do zabawy.. Któregoś dnia przy murku stał taki właśnie "karton". Kopnęłam go z całej siły i ze zdumieniem stwierdziłam, że jakiś mocny ten karton. Lekko mną wstrząsnęło, ale nic poza tym.
Odeszłam jakieś 3m, kolejny metr.. Słyszę "chla, chlap, chlap" i tak jakoś mokro mi w klapku było. Patrzę w dół a tam krwawa powódź !! Śmiałam się i płakałam jednocześnie. Sensacja na całą kamienicę. ![]() 2. W pokoju moich rodziców były kiedyś drzwi z szybą. Mama nie chciała żeby kręciły się tam 2letnie dzieciaki, bo w pokoju stało sporo niebezpiecznych rzeczy, więc czasami zamykała pokój na klucz. Sobotnie południe, przyszli goście, mama robi kawę, córeczkę wysłali do tegoż właśnie pokoju po ciasteczka. A że ja zamknięte drzwi z przyzwyczajenia otwieram z biegu naciskając na klamkę, no to było "miło".. Drzwi okazały się nie tylko zamknięte, ale i zakluczone. Pach, pach, pach.. Dobiegam, naskok i BUM!! Wpadłam w szybę! Ręka rozcięta, prawie mdleję, wszyscy się zbiegli.. ![]() Trafiłam na pogotowie, a jak zobaczyłam gotha, który miał mnie zszywać, to zrezygnowałam i chciałam tylko plastry ściągające. Za kilka dni się z tego śmiałam, ale w tym dniu to był horror. ;d 3. Mam szczęście do wyrywania się pasków od japonek. Wracałam do domu od fryzjera, przechodzę przez pasy no i stało się. Paseczek się urwał, a ja tego nieświadoma idę dalej. ![]() Z następnym krokiem, kiedy klapek utknął pomiędzy torami tramwajowymi zostałam oświecona. 4. Pierwszy dzień w LO, w trakcie wakacji zamieniałam się klasą z inną osobą. Na rozpoczęciu okazało się, że niby pomylono się i jesteśmy nie na tej liście co trzeba. No to mig do dyrekcji. Schody śliskie, ja balerinki no i srrrruuuuuu! Poleciałam po schodach. Wejście miałam niesamowite, potem każdy mnie kojarzył. 5. Wpadek z wejściem komuś do toalety albo ktoś wchodził do mnie było mnóstwo.. A największego buraka złapałam przy tej: Byłam jeszcze w podstawówce, moja starsza siostra zaprosiła na grilla chłopaka. Wszyscy siedzieliśmy na balkonie. Poszłam skorzystać z toalety, siedzę i siedzę. Nagle ktoś wchodzi! Patrzę z zażenowaniem.. Chłopak mojej siostry. Mnie zatkało, nie mogłam nic powiedzieć, a on tak stoi z pół minuty i przygląda się sobie w lustrze. Skierował się w moją stronę i zawstydzony klepnął się w głowę, powiedział "sorry" i wybiegł z łazienki. 6. Czwarta klasa, byłyśmy z koleżanką na boisku. Miałam nowe spodnie, których nie zdążyłam zanieść do krawca na skrócenie - zawinięte na jakieś 15cm. Nagle chłopacy, którzy nas podrywali przyjechali na rowerach. Zabrali nam plecaki. No to my w pościg za nimi. Koleżanka biegła bardzo blisko mnie, w pewnym momencie nadepnęła mi na te zawinięte spodnie i obie leżałyśmy na asfalcie. 7. Sylwester 08/09. Bawiłam się na domówce. Wychodzimy o północy przed dom. Wszyscy zaczynamy wrzeszczeć, piszczeć, pić szampana, strzelać petardy. Odeszłam na dwa kroki krzycząc przy tym, nagle poślizg na lodzie i leżę na dupie. Głos mi się zaciął od razu, nastała cisza i wszyscy w śmiech. Siedziałam tak 5 min z mokrym tyłkiem i rechotałam. A że procenty wspomagają humorek, to już w ogóle było mi do śmiechu. Więcej grzechów nie pamiętam, obiecuję że jak mi się coś przypomni, to dopiszę. Mam nadzieję, że już mniej bolesne wpadki.
__________________
Misja: ZB! A Ty? Masz już dobrze dobrany biustonosz? https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=335375 Edytowane przez desire2 Czas edycji: 2009-07-17 o 20:12 |
|
|
|
|
#153 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 257
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Dziewczyny jak wam cos napisze to padniecie , to chyba gorsze od tego schylania sie bez majtek <lol2>
Szkoła średnia -WF , zawsze my dziewczyny ćwiczyłysmy w długich dresach , Ja akurat miałam problemy z wrastającymi włoskami po depilatorze, lekarz zalecił mi abym narazie nie depilowała nóg i poczekała aż nogi będą wyglądały lepiej i wtedy je wydepilować. I akurat wtedy musiało sie to zdarzyć , graliśmy w Rugby i skręciłam noge . Pani wuefistka jak podwinęła moje spodnie to w niezłym szoku była. A włosy dłuższe, niz u mojego faceta .Już się domyslam co pomyslała. Dziwne , że zawału nie dostała! A ja juz nigdy nie robie takich kuracji antywrastających włosków ! HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH AHHA wpadka na Maksa , najgorsza w moim zyciu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! Hahahahahahahahhaha
__________________
![]() |
|
|
|
|
#154 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
cholernarejestracja - to była właściwa reakcja na wiadomość o zdradzie
Oby każda dziewczyna w podobnej sytuacji tak reagowała Taki "incydent" może pomógł nabrać dystansu do sprawy. A po czasie najbardziej pamiętasz właśnie to, sama zdrada jest gdzieś na drugim planie, i słusznie. Samo życie... Wątek fantastyczny. |
|
|
|
|
#155 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Ja mam pelno wpadek na porzadku dziennym w ostatni weekend pojechalam na plaze (wspomne ze mieszkam w USA bardzo blisko mam plaze) no ale mi i mojemu TZ oraz mojemu bratu zamarzylo sie zeby pojechac na ladniejsza ( bez zadnych miesznek koloru
ludzkosci).... wiec jakies 1,5 godz od nas byla ladna plaza byly tam rozne atrakcje...przechodzac blisko brzegu i szukajac fajnego miejsca natknelismy sie na plaze nudystow...idziemy kawalek i nie moglismy sobie miejsca znalesc zeby jak najszybciej z tamtad wiac..natomiast jeden z gosci szedl za nami (golasek)noi moj tz wkurzony bo ten gostek sie doczepil do mnie i idzie za mna .... moj brat smieje sie ze sie doczepil i mowi co za pacan idzie za toba ja na to odwrocilam sie i mowie kutaX sie przyczepil i bedzie tak szedl natomiast ten mezczyzna krzycy KUTAX rozumie po polsku i dlatego idzie za wami( troszeczke sie zaburaczylam a zarowno wkurzylam ze szedl za nami i sluchal co mowimy)heheh teraz sie smiejemy z tego.---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 14:30 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
|
#156 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Dziewczyny, jesteście niesamowite!
Wpadki różnego rodzaju przytrafiają mi się z częstotliwością przewyższającą średnią krajową, więc postaram się dokonać reprezentatywnego wyboru ![]() 1. Dobrych kilka lat temu nowo poznana koleżanka zaprosiła mnie do siebie na - jak się wyraziła - bardzo ważne przyjęcie. Nie przepadam za imprezami i generalnie na takowe nie chadzam, ale postanowiłam zrobić wyjątek, zacisnąć zęby i pójść. Mało tego - nie znałam nikogo z zaproszonych gości. Postanowiłam dodać sobie odwagi wystrzałowym strojem. Założyłam niebotyczne szpilki, krótką mini i topik odsłaniający brzuszek...To jednak nie był dobry pomysł... na miejscu, w domu koleżanki okazało się, że to przyjęcie z okazji... ŚWIĘCEŃ KAPŁAŃSKICH JEJ BRATA!!! ![]() ps. jakby tego było mało - po latach nasza wspólna znajoma opisała tę historyjkę i wysłała do jednego z tych dziewczyńskich piśmideł... 2. Całkiem niedawno mój współlokator [mieszkam z 4 facetami a z tym gościem akurat miałam najmniejszy kontakt, bo to taki zamknięty w sobie kujon, który to oblewał się szkarłatem i dezerterował do swego pokoju, gdy tylko mnie widział ] przyszedł do mnie ok. północy cały zastrachany i roztrzęsiony, i zapytał, czy możemy porozmawiać. Pełna najgorszych przeczuć [bo chyba coś się wydarzyło?] odparłam, że tak i poczęłam go uspokajać, bo chłopaczyna wyglądał, jakby miał mi tu zaraz zemdleć. Pytam, czy coś się stało, a on na to 'Tak, stało się!!!' - 'A co takiego, powiedz mi, śmiało!' - zachęcałam go. Na co mój towarzysz wypalił : ' Muszę Ci to powiedzieć! Strasznie mnie to dręczy!Otóż... PODGLĄDAŁEM CIĘ JAK SIĘ MYŁAŚ!!! ' ![]() ![]() Zamurowało mnie. A on kontynuował : 'Przepraszam! Męczyłem się z tym przez całe święta wielkanocne! Poza tym... bardzo mi się podobasz! Czy myślisz, że coś z tego będzie??'Ehh... dobrze, że mnie tak zatkało, bo nie wiem, co bym z siebie wydała za dźwięk, jakbym mogła się odezwać Zgroza zupełna. Chociaż to pewnie on powinien się wstydzić, a nie ja... Koniec końców - przeżyłam koszmar...
|
|
|
|
|
#157 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 135
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
świetny wątek! -prawie posikałam się ze śmiechu o butach burdelówach...no to kilka moich wpadek...
1) początki znajomości z moim Tż...wiecie takie ach, och, makijaż, fryz, perfum...i ani mowy o beknięciach czy nie daj boże bąkach przy sobie- po prostu cud miód, urocze zakochanie....ja trochę onieśmielona-bo zaprosiłam pierwszy raz tż do mnie, i wiecie herbatka, świeczki płoną....ja tymczasem powstrzymuję się od bąka, który nachalnie stara się wydostać ze mnie....aż brzuch mnie zaczął skręcać...ale co pojdę do łazienki, to już mi się nie chce pierdnąć, więc dawaj wracać do pokoju....tymczaem mój tż wstał z kanapy i poszedł na drugi koniec pokoju oglądać moje zdjęcia wiszące na ścianie..no i zachwyca się nimi, to na mnie zerka...ja niemal mdleję ze szczęscia ,ale i powstrzymuję tego nieszczęsnego bąka....nagle tż spomiędzy zdjeć wyciąga jakiś zeszyt....o zgrozo mój pamiętnik! wtedy ja jak się nie zerwę i już chcę mu zabrać ten zeszyt, kiedy on wyciąga ręce do góry i w górze go trzyma- to ja jak nie podskocze......i trach bąk jak nie grzmotnie z mego tyłka! mało tego- nie był to niewinny bączek ,ale serenada na 20 sekund! i słuchajcie babki tż patrzy na mnie, ja rękoma tyłek zatykam, a bąk jak leciał, tak leci i burczy na cały pokój! nie mogłam za nic przestać ! czerwona wyginam się żeby jakoś zahamować bąka! ale gdzie tam...dopiero po tych 20 sek, jak już zeszło ze mnie całe to nagromadzone powietrze nastała cisza.....tż z lekka zmieszany, ja gotowa rzucić się z okna.....i cały nastrój szlag trafił.....taki pierdociąg mnie chwycił.....do dizś się z tego śmiejemy.....a tż twierdzi że po tamtym bąku na pierwszej randce od razu wiedział że jestem swoja baba....dziś jest moim mężem ale tamta sytuacja wcale nie bła dla mnie do smiechu..... 2) z kumpelami wybrałysmy się na dyskotekę-wiecie wystrojone jak jakieś lafiryndy, obcasy, kiecki za tyłek.... ale że mpk nam uciekł postanowiłyśmy isć piechotką....było już ciemno- sierpień, około 23-24, nagle zachciało nam się siku....a że było nas 4 postanowiłyśmy wysiusiać się pod murkiem, ale oczywiście każda oddalona od siebie...ja dawaj pod murem sie rozkładac i sikać ,obok słyszę kumpelę...a pozostałe dwie wsiąkły gdzieś w ciemnościach....jak już skończyłam, wołam do tych co to wsiąkły.... kaśka, ewka skończyłyście? a one nic....ja znowu nawołuję....nagle słysze pomóżcie nam! .....okazało się że kilka metrow dalej, tam gdzie one miały się rozłozyć do sikania....prowadzone były roboty i tuż przy murku rozkopano ziemię, a własciwie zrobili dół głęboki na 1,50 metra. dziewczyny jak majtki ściągały i kucnęły, jakimś cudem wpadły w ten rów.....pełen błota.....widoku wyciągniętych z rowu lasek- oblepionych moczem pomieszanym z błotem....bezcenne ![]() 3) pewnego słonecznego poranka sobotniego wysmarowałam się samoopalaczem i jak przeczytałam na instrukcji- nie ubierać się zanim nie wsiąknie-więc żeby jakoś to przeczekac zaczęlam na golasa odkurzać mieszkanie...nikogo oczywiście nie było w domu.....ha....i tu się myliłam...widok ojca wyhulającego spod kołdry głowę kiedy ja wparowałam goła z odkurzaczem do jego sypialni....żenada.... 4) siedzę na przystanku i czekam na pks....naprzeciwko mnie zabójczo przystojni goście....ja wiecie noga na nogę, włos za ucho i co raz zerkam na nich- oni na mnie....to ja już bardziej śmiało odwracam głowę centralnie w ich kierunku i równocześnie jak rozdziawiłam gębę w uśmiechu do nich, poczułam jak z nosa wyleciał mi wprost na moją torebkę wodnisty fluk... 5) wysiadam z pksu....odstrojona jak zawsze- buty czubki, dżinsy podwinięte lekko do góry, i idę przed siebie- a że wysiadłam na dworcu pkp- pełno ludzi.....idę i nosa zadzieram....a tu nagle jak nie pieprznę na beton........otóż mój but czubek zaplątła mi się w ten podwinięty dżins! rozplaszczyłam się na betonie jak nie wiem co-ale pełna powagi szybko wstałam jak gdyby nigdy nic i nie zważającna smiechy idę przed siebie.....wskakuję do najbliższego mpk i dawaj nos w szybę i udaję że nic się nie stało....zajeżdżam na uczlnię ,biegne od łazienki, patrzę, a kolano na dżinsach porwane, sweterek w błocie ...jak by tego było mało tego dnia jeszcze raz z tego samego powodu- czyli czubka buta- upadłam- tym razem pod biblioteką...masakra... 6) i coś jeszcze- pierwsza klasa lo-wrzesień, matma a ja już miałam 7 pał!! z matmy oczywiście...wchodzimy do klasy ,a tu babka że karteczki proszę wyjąć....wiecie co zrobiłam....wstałam i spieprzyłam z klasy- nawet plecaka nie zabrałam! a pałę i tak mi wstawiła za ucieczkę na jej oczach..... 7) podaję koledze zeszyt -już nie pamiętam z czego- a do okładki zeszytu przyklejona podpaska-co gorsze- taka biała, duża....płaska ze skrzydełkami.... jak przypomnę sobie innne siary, napiszę
__________________
...Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne, ulotne... |
|
|
|
|
#158 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Byłam. Rzuciłam go dla mojego obecnego męża
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#159 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 090
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#160 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 36
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
masakra
z tymi Waszymi przypałami Ja pamiętam takie dwie![]() 1) Bym jakiś festyn i całą szkołą szliśmy chodnikiem na boisko. Ja niosłam taki piękny plakat z moją koleżanką... I obok mnie chłopak, który bardzo mi się podobał owego czasu No i idę, zajęta rozmową z nim i walnęłam w słup Taki wielki na środku chodnika :|Ale po kilku dniach ten chłopak spytał mnie czy z nim będę ![]() 2) Uciekaliśmy z lekcji ze znajomymi jakąś polną drogą . Potem siadamy na kołkach drewna a tu coś tak strasznie wali... Ja patrzę a cała nogawka w krowim placku... FUUUUJ![]() Ostatnio (taka ciekawostka) mój TŻ nachylał się żeby coś do kompa podłączyc. Był na samych bokserkach,. więc postanowiłam mu dac buziaka w pupe . Zaczaiłam się, chce mu dac buzi z nienacka a tu on puścił BĄKA prosto mi w twarz xDSmiechu bylo i do tej pory jest z tego
|
|
|
|
|
#161 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Byliśmy wtedy ze sobą niecałe 3 miesiące. Moja przyjaciółka zaprosiła mnie, jego i swojego chłopaka (też z nim była krótko), bo miała wolną chatę na noc. Kupiliśmy vódkę, jedzenie itd. W czwórkę wypiliśmy 0,7 w ciągu niecałych 10 min. Nie dość, że takie szybkie tempo, to ja jeszcze piłam na pusty żołądek [mądre
] Minęło kilkanaście minut, a ja poczułam, że mi niedobrze, koleżance tak samo. Obie siedziałyśmy nad kibelkiem i wymiotowałyśmy, jak koty, a potem do miski na stole w kuchni. Masakra. On wylewał moje wymiociny z miseczki, a potem jeszcze obrzygałam łóżko, na którym spaliśmy później. ![]() Budzimy się rano, już do siebie doszłam i było wspaniale. Leżymy, tulimy się, a ja czuję, że zachciało mi się do kibelka na coś grubszego Ale sobie myślę, że nie pójdę, bo się wstydzę, zwłaszcza, że do domu miałam kilka kroków. Więc trzymam to wszystko i aż się skręcam z bólu, bo bączka mi się zachciało. No, ale niby rozmawiam z nim, niby go słucham, a w rzeczywistości tylko zaciskam zwieracze W pewnym momencie nie wytrzymałam i poszło ! Głośny bąk Ale wkręciłam, że to niby w brzuchu mi się dzieją rewolucje po wczorajszych wymiocinach
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#162 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 105
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Ja w ogóle jestem dzieckiem nieszcześcia i zawsze musze coś odwinąć
Wpadka z wczoraj: Straszna burza, więc pranie z balkonu trzeba zdjąć, leje, grzmi a ja do mojego TŻ z pełną powagą: "O Matko! ale tajfun" ![]() Wpadka z zeszłego tygodnia: Imprezka u kumla, ja na trzeźwo(atybiotyk) , ale towarzystwo fajne to się rozkręciłam. No i Tańczymy Wpadka z kiedyś tam: 1. Z TŻtem nie mieszkaliśmy jeszcze razem. On mieszkał w bloku 10 piętrowym na oststnim właśnie piętrze. Wychodzimy od niego z domu, widze że winda stoi mówię do niego z podekscytowaniem (zamykał drzwi na klucz) "Złapię windę!" I sruuu, ślizgiem na brzuchu od domofonu po same windy( jakeś 10 m) windy oczywiście nie złapałam |
|
|
|
|
#163 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
Jak to przeczytałam to sie popłakałam ze smiechu serenada na 20 sekund normalnie prawie sie posikałam ![]() jestes normalnie nie z tej ziemi odrazu poprawiłas mi humor |
|
|
|
|
|
#164 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
Swojego czasu jak miałam lat z 15 to przeczytałam tą historię słowo w słowo w twiście albo dziewczynie... Utkwiła mi w pamięci bo wydawała się głupia i nieprawdopodobna. Fajnie się pośmiać, ale może z faktycznych siar. Nie trzeba się w wątku siarowym lansować na siłę. Ja tam zazdroszczę ludziom, którzy nie mieli okazji wiedzieć jak to jest mieć ochotę stać się niewidzialnym ze wstydu.
__________________
... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ... |
|
|
|
|
|
#165 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: prowincja :)
Wiadomości: 125
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Czytam, czytam i mnie się przypomniało
![]() Uciekliśmy z TŻem z poprawin naszej studniówki, postanowiliśmy że pojedziemy do innego miasta do kina. Była zima i spore śniegi. Dojechaliśmy na miejsce, zostawiliśmy samochód i mieliśmy jeszcze kawałek do przejścia, więc idziemy, ja w jakiejś sukience, rajstopki, kozaczki, płaszczyk, fryzura, TŻet garnitur, długi płaszcz, no mucha nie siada. Przechodząc przez poprzeczną ulicę na pasach wywinęłam orła, podcinając jednocześnie towarzysza. On leży na mnie, gramolimy się bo ślisko i jakoś w tych płaszczach, upaprani w śniegu nijak się nie mogliśmy pozbierać do kupy, tym bardziej że zanosiliśmy się ze śmiechu, a tu samochód nadjeżdża uliczką. Grzecznie poczekał aż się pozbieramy i ustąpimy mu drogi, przenosząc się na chodnik. Ale kierowca musiał widzieć całą akcję, bo jechał z daleka, już sobie wyobrażam ten śmiech..
__________________
...Wizaż Victim... |
|
|
|
|
#166 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 462
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#167 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
cappala - nie dość, że historie niezłe, to jeszcze sposób w jaki je przedstawiasz spowodował, że prawie się popłakałam. Masz kobieto talent komediowy
Historia nr 1 z serenadą rządzi xD
|
|
|
|
|
#168 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 650
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
cappala- dawno sie tak nie usmialam
__________________
15.10.2010-
![]() |
|
|
|
|
#169 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 149
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
popieram w 100%
|
|
|
|
|
#170 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 3 765
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Niesamowite jesteście
![]() ![]() ![]() Też napiszę coś od siebie,ale zaznaczam,że nie jest to powód do śmiechu .Mój teść kupił sobie wymarzone auto,ciężko na nie pracował przez kupę lat,oszczędzał,od ust sobie odejmował,aż w końcu kupił-piękne,duże auto,kolor czarny,ciemne szyby,czarna tapicerka .Teściowa niezadowolona(jak zwykle),kręciła nosem i wybrzydzała.Akurat była jakaś rodzinna imprezka i teściowa mówi-ten mój mąż ma pomysły!po co nam takie wielkie auto???czarne,ogromne,w środku ciemno,czuję się w nim jak w trumnie... A ja wypaliłam: To się mamusia przyzwyczaja! Do dziś mi głupio |
|
|
|
|
#171 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 252
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Gdy próbowałam imponować chłopakowi, do którego robiłam podchody, włożyłam rękę w ptasi kałomocz i jak zwykle, jak całe moje życie nie miałam przy sobie chusteczek
![]() Nawet ta sytuacja mnie nie nauczyła ich noszenia, więc chyba coś powinno mnie skałomoczyć raz jeszcze ![]() ---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:36 ---------- Rzeczony chłopiec był bordowy ze śmiechu, a ja w tym czasie wycierałam TO liściem.
__________________
Denerwować się to mścić na własnym zdrowiu za głupotę innych. |
|
|
|
|
#172 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Valhalla
Wiadomości: 1 023
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Najbardziej chce mi się śmiać z puszczania bąków
Ja dzisiaj miałam niezłe wpadki... Mój tato zabrał sukę owczarka niemieckiego od gościa który chciał ją powiesić. Tak powiesić. Dał psiaka mojej babci która ma już jednego. Sunia ma swój duży boks, a raczej wybieg. Psina ma 2 lata, jest ogromna i silna. Ja spontanicznie, wzięłam smycz i postanowiłam z nią pójść na spacer. Pies napalony, niewyżyty. Akurat ludzie szli po drodze, a wujek stał na podwórku. Jak ona mnie zaczęła ciągnąć, a do tego zobaczyła kota... Ja do niej 'o nie! nie wolno! nie wolno'. Kot nawet się nie ruszył, ja miałam buty śliskie(trampki, a wcześniej całe podwórko zlałam wodą). Jadę na butach i nagle bum... Prosto na tyłek. Psa trzymam, ludzie sikają ze śmiechu, nie wspominając o wujku który aż usiadł na ławce. Dobra idę dalej. Miłe wiejskie klimaty. Chciałam przeskoczyć kładkę, a tu znowu gleba. Tym razem sąsiadka to widziała. Odwracam się i idę na pastwisko. Wspinam się pod górę, noga mi się podwinęła i kolejna gleba. Oczywiście widział to tato. Ostatnia próba wyjścia na drogę. Akurat wracali Ci ludzie co przy pierwszym upadku. Ja zamyślona gdzie by tu skręcić żeby ich nie mijać. Pech chciał, że znowu pojechałam, tym razem utrzymałam się na nogach z wielką ledwością. Nie chcę pamiętam ich min... Ogólnie to miałam mega dużo wpadek. Na razie nie będę o nich pisać. |
|
|
|
|
#173 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 326
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
matko ale się uśmiałam
więc teraz czas na mnie ![]() ![]() 1. jak zaczynałam ''chodzic'' ze swoim TŻ zawsze u minie jedlismy kolacje a potem sluchalismy muzyki i lezelismy u mnie na dywanie, nastrój jest, muzyczka piękjna, z tż zaczął mnie miziac po brzuchu mizia mizia a ja co ? oczywiście bąk ![]() ![]() do dzis sie ze mnie smieje a jestesmy juz ponad dwa i pół roku razem ![]() 2. Siedzimy z kumpelą na ławce przed jej blokiem i sie wygłupiamny, gadamy, smiejemy sie itp, i jak to najlespze psiapsiółki nie krepujemy się w pewnym momencie zaczęłyśmy udawac jedną znajomą nam parę, która się migdali zawsze, wszędzie i przy wszystkich więc palnęłam tak dla śmiechu pieszczotliwie "ooj Miiisiaczku" i złapałam ją za udo, odwracam się a tam stoi jej sąsiadka, do dzis mi głupio na nią się spojrzec 3. Stare lata gimanzjum wszystki dziewczyny ze sobą bardzo zgrane i jak to bywa dostawałyśmy głupawki czasem , w pewnym momencie moja kumpela wyciaga różową pomadkę i sie pyta "co wam to przypomina" a ja oczywiscie najmądrzejsza "mi to przypomina siurka kota" oczywiscie nic w tym złegop by nie było jakby każda pomyślała o Kocie jako zwierzęciu, niestety KOTEM był również przezywany kolega zklasy który się we mnie kochał ![]() ![]() 4.Wycieczka wszkolna po naszym miescie klasa 1 gimnazjum idziemy z kumpelą a za nami nauczycielka(czego nie zauwayłyśmy) w pewnym momencie idzie była dziewczyna mojego brata którego przezywają Cipek, minęłyśmy ją a ja na cały głos "tak, to jest ta Cipka" Pani niestety zwróciła mi uwage jak ja śmię uywac takiego języka . 5. Wpadka mojej Siostry Idzie ulicą wieczorem gdie jest pełno lokali, gorąco więc ludzie siedzą na zewnątrz w ogródkach. nagle kolega do Niej krzyczy"Martuśka uważaj słup" a moja Siorka"Gdzieee?" i łuuup jak cos mi się prypomni to napewno dopiszę
|
|
|
|
|
#174 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Z głośnika
Wiadomości: 3 297
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
cappala
dawaj jeszcze !
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#175 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Uć
Wiadomości: 76
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Jestem po prostu zakochana w tym wątku ;-D
Przypomniała mi się jedna historia z życia Idę z rodzicami drogą we wsi moich dziadków... W pewnym momencie zaczęli się ze mnie śmiać, więć ja... jako niezwykle poważna 8-latka... z wielkim impetem i skumulowaną złością, spojrzałam na nich... cały czas idąc... coś odpowiedziałam i postanowiłam, że pójdę szybciej, to sobie zaoszczędzę śmichów... odwróciłam się gwałtownie na pięcie... i przyrżnęłam całą siłą, z główki w stojący przy chodniku znak drogowy "STOP" na początku schowałam się w całej swojej rozpaczy w kapliczce zaraz za znakiem, ale później padałam ze śmiechu z rodzicami ![]() A taka króŧka anegdota mojej mamy... idziemy do sklepu ze sprzętem RTV i AGD. Chodzimy, chodzimy, a przy okazji czekałyśmy na tatę, który umówił się z nami w tym sklepie. W pewnym momencie podchodzi ekspedient i pyta "Czy mogę w czymś pomóc?", na co moja mama odpowiada "Dziękuję, szukam męża" espedient uprzejmie poinformował mamę, że nie mają obecnie w asortymencie
__________________
A jeśli serce jest tylko mięśniem, cóż po urodzie wszechrzeczy. Maria Pawlikowska - Jasnorzewska Edytowane przez SmuteK Czas edycji: 2009-07-23 o 14:56 |
|
|
|
|
#176 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
haha super wątek
ja ostatnio gadam ze znajomą o kierowcach pewnej firmy i mówię, ze niektórzy doprowadzają mnie do szału. Mowię jej, ze większosc z nich jest starsza (obie ich dobrze znamy).Ona pyta: zaden młodszy? Na co ja: a z młodych jest tylko jeden cham bez kultury i wkurza mnie najbardziej z nich wszystkich. Ona dopytuje szczegółowo który a po moim opisie uchachana mówi: a to "mój" TŻ. ![]() przyznam zgasiłam się, ale uzasadniłam dlaczego takie mam o nim zdanie, sfochowana byla dalej
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia... ![]() Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę Zanim powiesz, zrozum, bądź Nigdy nie burz, buduj, twórz Smakuj, milcz, myśl i czuj Edytowane przez ania_z_wzgorza_marzen Czas edycji: 2009-08-18 o 17:14 Powód: literówka |
|
|
|
|
#177 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 170
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() A historia Lubej... spłakałam się po prostu
|
|
|
|
|
|
#178 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 7 799
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
cappala
Cudowne historie !
__________________
____________ ,,To, co dziś jest rzeczywistością, wczoraj było nierealnym marzeniem '' |
|
|
|
|
#179 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 52
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
moje aż wstyd tutaj napisać
|
|
|
|
|
#180 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
panelka
nie drocz się wzbudzając ciekawośc tylko pisz
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia... ![]() Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę Zanim powiesz, zrozum, bądź Nigdy nie burz, buduj, twórz Smakuj, milcz, myśl i czuj |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:08.








Odeszłam jakieś 3m, kolejny metr.. Słyszę "chla, chlap, chlap" i tak jakoś mokro mi w klapku było. Patrzę w dół a tam krwawa powódź !! Śmiałam się i płakałam jednocześnie. 


] przyszedł do mnie ok. północy cały zastrachany i roztrzęsiony, i zapytał, czy możemy porozmawiać. Pełna najgorszych przeczuć [bo chyba coś się wydarzyło?] odparłam, że tak i poczęłam go uspokajać, bo chłopaczyna wyglądał, jakby miał mi tu zaraz zemdleć. Pytam, czy coś się stało, a on na to 'Tak, stało się!!!' - 'A co takiego, powiedz mi, śmiało!' - zachęcałam go. Na co mój towarzysz wypalił : ' Muszę Ci to powiedzieć! Strasznie mnie to dręczy!Otóż... PODGLĄDAŁEM CIĘ JAK SIĘ MYŁAŚ!!! ' 









