|
|
#181 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Nie wiem, a może nie chcieli się przyznawać, że ich na więcej akurat nie stać, więc palnęli taki tekst? Tak naprawdę znamy całą sytuację tylko z relacji autorki, a zazwyczaj kiedy się ma relację obydwu stron sprawa zaczyna wyglądać inaczej...
Ja do słów autorki podchodzę z dystansem, bo moim zdaniem bardzo chce sprawić, że jej rodzina wyjdzie na jakieś potwory, łatwo tego dokonać kiedy ta rodzina nie ma pojęcia co ona o nich pisze i nie ma szans się wypowiedzieć. Łatwo wtedy o przesadę, o przedstawianie tylko wygodnych dla siebie faktów itp itd. Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2009-07-21 o 13:49 |
|
|
|
|
#182 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
oj lexie czasami nawet sie nie chce wierzyć na co stać rodziców.
byłam mężatką 10 lat, potem odeszłam od męża (miałam powody - bardzo powazne). Moja matka zamiast zaakceptować moją decyzję i chociaż nie szkodzić - oczywiście przez 2 lata zamieniła moje życie w jakiś nędzny koszmar. Może nie zamieniła, ale przynajmniej się bardzo starała... Po odejściu od męża związałam się z facetem z którym jestem do dzisiaj (8,5 roku)... Całe lata słyszałam, ze on mnie "kopnie w d..." bo jestem starsza od niego (o 7 lat), że się mną znudzi i mnie zostawi... Po 4 latach bycia razem postanowiliśmy mieć dziecko i zaszłam w ciążę. Niestety poroniłam w trzecim miesiącu ciązy (obumarł nam dzidziuś ) i moja mama się o tym dowiedziała i stwierdziła: Pan Bóg nie daje dzieci ludziom którzy na to nie zasługują....Moja siostra nie ma dzieci. Twierdzi, ze nie chce mieć "bachorów". Ale ja przypuszczam, ze pewnie szwagier i ona nie mogą mieć z jakiś przyczyn dzieci. Moja mama nawet nie podejmuje tematu, jak raz ojciec coś zaczął na ten temat mówić to go uciszyła, że nie wolno takich tematów poruszac bo to może sprawić przykrość siostrze i jej mężowi. Ma rację, to delikatne sprawy - tylko dlaczego do mnie była taka delikatna, ze zasunęła mi ten tekst o Bogu i zasługiwaniu na dziecko - zwłaszcza jak przeżyłam poronienie i było to dla mnie jednym z najgorszych przeżyć o ile nie najgroszym ....Pół roku później ponownie zaszłam w ciążę i szczęśliwie urodziłam moje trzecie dziecko (córkę). W czasie ciąży moja matka nie pozwoliła mi nawet abym ich odwiedzała bo tata się zdenerwuje (moją ciążą niby).... Ojciec zawsze był tak trochę za mną... Odwiedziłam ich jak już urodziłam, przyjechałam z dzieckiem... Jakoś tak przestała się czepiać, a ja mimo wszystko za nimi tęskniłam i chciałam się z nimi spotykać... A najlepsze było rok temu na weselu kuzyna, nie widywałam się z nimi od roku - zachowali się wobec mnie tak jak opisałam wyżej, a moja matka wzięła moją córkę i paradowała z nią po sali... dumna jaką ma piękną wnuczkę (moja córeczka jest rzeczywiscie sliczną dziewczynką)... a moja mała patrzyła się na nią i w końcu pyta mnie: kto to? ja mówię: babcia a moja mała: nie! babcia jest w domu... (miała na mysli mamę mojego Tżeta - najlepszą kobietę pod Słońcem tak na marginesie powiem) a to jest pani! Konsternacja.... Moja matka: bo nas tak często odwiedzasz! dziecko nawet mnie nie zna! Ja: Wy nas wogóle nie odwiedzacie, a ja nie będę jeździć tam gdzie mnie nie zapraszają.... masakra ![]() takich sytuacji przezyłam setki, a wszystko się bierze z tego powodu, ze ona nigdy nie akceptowała moich wyborów, decyzji, czynów.... Wyszłam za nie takiego faceta jak ona chciała - całe 10 lat go nie trawiła, potem jak od niego odeszłam - nagle zapałała do niego miłością, nawet raz mu jakieś pierożki zrobiła i zawiozła - mój były mąż wywalił na nią oczy (całe 10 lat miała go gdzieś i go nie lubiła a tu nagle wielka miłość), on jej nigdy mamo nie powiedział bo ona stwierdziła w czasie naszego narzeczeństwa że nie jest jego mamą.... a po naszym rozstaniu raz do niego wyskoczyła z tekstem: moje biedne dziecko... a on na to: Przypominam, ze nie jestem pani dzieckiem .... Można by gadać o tym godzinami.... Pełna porażka. jest tak, że z byłym mężem mam 100 x lepsze kontakty i normalnie rozmawiamy, nie musimy się kochać ale się szanujemy i zachowujemy się ok wobec siebie.. i nie tylko ze względu na synów, ale tak normalnie po prostu, po ludzku.... Cała moja rodzina zna mniej więcej sytuację i raczej nie bardzo widzę, zeby potępiali mnie (raczej przeciwnie).... Więc to nie jest jednostronny punkt widzenia. |
|
|
|
|
#183 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
|
Re: Dot.: Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
stąd wiem.Pozostalych zaczepek nie skomentuje |
|
|
|
|
|
#184 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Tez nic nie chcialam pisac (Luba mnie wyreczyla
), ale po poscie Wiolki wezme i napisze Wiolko, skoro Ty jedyna rozumiesz autorke watku, bo mialas przez cale zycie pod nosem podobna krzywde swoich rodzicow, to moze tego zrozumienia (i wyobrazni) starczy rowniez na rodzicow w ogole, jako "instytucje"?... No bo ja nie wierze w obiektywizm takiej jednostronnej oceny (z punktu widzena TYLKO pokrzywdzonej/pokrzywdzonego). Oraz nie wierze, ze na to mieszkanie dla brata autorki jej rodzice wytrzepia gottowke ze skarpety tuz po tym, jak mu zafundowali wesele za 20 tys. sorki, nie ten kraj i nie ta bajeczka. Przypuszczam (ale tylko przypuszczam ), ze choc dobrze sytuowani, niezle sie musieli nagimnastykowac, zeby sypnac corce 25, synowi 20, a mieszkanie - zaloze sie o moj przyszly pierwszy milion - bedzie na kredyt. Samo wylozenie wkladu wlasnego juz mocno obciaza budzet. Plus wedzidlo na twarz na nastepne kilkanascie lat, bo juz nigdzie nic nie pozycza ani sobie nie poszaleja rodzice dopoki ten kredyt nad nimi bedzie wisial. Ty, Nikusiu, mialas mozliwosc wyboru na co przeznaczysz pieniazki od rodzicow. Oraz mieliscie z TZtem szczescie i fart w biznesie (splacic kredyt mieszkaniowy w rok lub dwa lub 3 - sorki kochana - to jest juz high life i kokosy, i nie mow mi prosze, ze nie). Poniewaz rodzice Twego TZ wzieli kredyt na siebie, Wy dostaliscie mieszkanko - i ok. A sytuacja brata? Oboje nie pracuja, moze rodzice jego narzeczonej nie sa zdolni kredytowo, wiec kredytuja Twoi - i tez ok. Wiadomo, o ile jest dzisiaj ciezej o mieszkanie na kredyt niz dwa czy piec lat temu. Sadze, ze tak jak Ty splacilas swoja naleznosc tesciom, tak Twoj brat splaci swoja rodzicom - albo po prostu przejmie splate rat jednostce kredytujacej kiedy po studiach stanie na wlasne nogi. Wszystko to jest naturalne - pomagasz tam, gdzie trzeba, wtedy, gdy trzeba i tyle, ile trzeba. Moze Twoj brat ma gorsze widoki na przyszlosc, moze jest niezaradny albo nieudacznik, niewazne. Rodzice chca miec komfort mieszkania bez syna/synowej na glowie, wiec sie ich pozbywaja. I tez ok. Masz duzo szczescia, ze nie musisz (jak wiele z Wizazanek) dokladac rodzicom teraz, zeby im ulzyc na starsze lata. Choc to radosc i frajda jest ale jesli nie trzeba, bo sami swietnie stoja finansowo, tym lepiej dla Ciebie.Jestem przekonana, ze gdyby jakis niefart Was teraz spotkal, Twoi rodzice pomogliby Wam znowu (... wtedy posty na Wizazu zacznie pisac Twoj brat )W kazdym razie zal do niezaproszonych rodzicow o niefinansowanie slubu na Hawajach wydaje m sie jakos bolesnie nie na miejscu. Szczegolnie u osoby samodzielnej, niezaleznej i zamoznej. Odpowiedz na pytanie w temacie: nie, nie masz prawa czuc sie oszukana. Masz udane, szczesliwe, dostatnie zycie, piekne perspektywy... miooodzio. Ciesz sie tym. Zeby nie bylo: ja i TZ nie tylko pomagamy, ale i utrzymujemy teraz mojego tate, bo nie wiazal juz konca z koncem. Nasz slub za miesiac, finansujemy go sami. W dom ojca (na wykonczeniu) inwestujemy sami. Choc on bedzie nalezal rowniez do mojego brata, ktory sie nie przyklada do inwestycji (nota bene jest sam, bez zobowiazan, ma swietne stanowisko na polnocy Europy i kasy jak lodu), a odziedziczy kiedys po rowno ze mna;D no i beda piora, wpadne wowczas na Wizaz, odkopie watek i nawrzucam Lubej z przeciwnej strony barykady :P A tak serio - jakos nie mam problemu z "nierownouprawnieniem " braciszka. U nas to jest nierownouprawnienie w DAWANIU nie BRANIU, ale gdybym bardzo chciala, tez moglabym prowadzic ksiegi moich nakladow wzgledem Taty. Ciekawe, jak Tato by sie poczul w tym wszystkim .Tak ze, Luba, miej sie na bacznosci
__________________
Iza Diablicja Lilo Kubulek |
|
|
|
|
#185 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
jesli myslicie ze moi rodzice sa tacy szczodrzy to sie mylicie ,kiedys poszlam do nich sie uczyc na egzaminy ,brakowalo mi notatek i musialabym jechac do kolezanki po mnie ,wiec pytam sie grzecznie taty(dorabia na taxi) zawizolbys mnie???? a moj tata na to a ile mi zaplacisz bo za mnie niz za 30 zl nie jade a wiem ze ty jestes bogata ,wiec sie wkurzylam i dzwonie do mojego facet -ze tata tylko i wylacznie za kase ze mna pojedzie to sie wkurzyl i przyjechal i mnie zawiozl ,od sowjego dziecka kase...a mojego brata caly czas zywia ,ubieraja, kupili mu na samochod i daja na paliwo no ludzie -bo ja mam?? to musze dać?? tak? chore..
Moi rodzice cale zycie oszczedzali i sami mowili nam ile maja odlozone na koncie i zawsze byla gatka szmatka :" ze oni ne beda robic na nas tylko na siebie" -ja mowie prawidlowo dzieci sa juz dorosle niech sobie radza! a rodzice niech wkoncu pouzywaja -mam mlodych rodzicow mama ma 46 lat a tata 50 . Nigdy nie zapomne stresue przed matura ,chcialam zeby na polski ktos mi pomgl przygotowac prace ,wiec uzgodnilam z rodzicami ze pierwszy raz w zyciu pojde na korki kobieta pomogla mi napisac prace ,ja przynosilam materialy razem znia to lepilam... na koncu powiedziala ze 200zl -nie jest to malo -ale przeciez matura to najwazniejszy egzamin w zyciu ok 3 dni przed matura rodzice odmowili mi ,powiedzieli ze w zyciu nie dadza tyle pieniedzy za takie cos -moj lament i placz nic nie zdolal - dwa dni przed matura sama pisalam prace a cudem zdalam .... na minimalna ilosc punktow |
|
|
|
|
#186 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 599
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Dorosła z Ciebie kobieta to czego prosisz ojca o podwiezienie? Chciał kasę to trzeba było dać albo zadzwonić po taksówkę/iść na autobus. Chodziłaś na korepetycję,razem coś tam pisałyście (nie zapytałaś wcześniej o cenę?!), wyszukiwałaś materiałów i normalnie taaaakie trudne było napisanie pracy samej. Prawda jest taka,że prace na ustną albo się kupuje albo pisze samemu i to najczęściej na ostatnią chwilę. Miej pretensje do siebie,po to chodziłaś do szkoły,żebyś potem umiała samodzielnie napisać taką pracę, bez pomocy. A Ty za to obwiniasz rodziców bo 200zł. nie dali. I mieli rację,też bym nie dała jakby mojemu dziecku nie chciało się samemu przysiąść i napisać. To nie wielka filozofia. |
|
|
|
|
|
#187 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Ja mam 22 lata, a jednak czasami proszę tatę o taką właśnie przysługę i jeszcze nie słyszałam pretensji z tego powodu, a tym bardziej rachunku za przysługę haha... Dalej nie pojmuję po co to całe CZEPIALSTWO.
__________________
w końcu czuję spokój ducha Edytowane przez Gloire Czas edycji: 2009-07-21 o 15:11 |
|
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#188 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
no tak najwidoczniej twoje dzieci o ile posiadasz to alfa i omega nigdy nie mialy z niczym ttrudnosci ,moze ty tak sama jak moj ojciec jestes , jak czegos nie rozumialam wyzywal mnie od tepakow ,idiotow - a sam nie potrafil mi pomoc ,kazda prosba o dodatkowe lekcje konczyla sie tym -a po ci to jak jestes glab to i tak nie zorzumiesz to jest podejscie ojca do dziecka?? kobieto nie osmieszaj sie !!! . rodzice mi wczesnie powiedzieli dadza tyle ile bedzie trzeba ,nie wiem moze mysleli ze ta praca 5 zl bedzie kosztować ,nie mam pojecia a pani ktora pisala mi ta prace powiedziala tylko "dogadamy sie".Nie rozumiem twojego podejscia ,moje znajome jak mialy z czyms problem mogly zawsze liczyc na swoich rodzicow jak nie rodzice pomogli to ktos inny ,kto sie na tym znal .Ja nigdy na taka pomoc nie moglam liczyc ,jedynie na siebie.Pomimo ze mialam stres na mature dostalam jeszcze pokrzepienie i tak nie zdasz i tak bedziesz nikim ,po smietnikach bedziesz chodzic...to bylo moje wsparcie doping??moze mnie chcieli tym zmotywowac -na prawde nie mam pojecia ale czasami az sie sluchac nie chcialo chwala bogu ze juz tam nie mieszka i nie mam zamiaru juz rozgrzebywac to co bylo kiedys w moim domu ,chce pozostac z rodzicami w miare poprawnych stosunkach Edytowane przez nikusia2007 Czas edycji: 2009-07-21 o 15:38 |
|
|
|
|
|
#189 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
To nie czepialstwo. Po prostu musicie przyznać kochane, że to dość kuriozalne, że dorosła kobieta mająca własna rodzinę, ustawiona finansowo, której nic nie brakuje, wylicza tylko bez przerwy, ile to jej rodzice nie wydają na jej bezrobotnego braciszka i rozpamiętuje, ze parę lat temu nie chcieli dać jej 200 zł na korepetycje
I jaki cel miał ten wywód, żebyśmy nie myśleli, ze Twoi rodzice są tacy szczodrzy... :ee k: Chcesz nas przekonać, ze to Twoi rodzice to czarne charaktery w tej historii a ty jesteś ofiarą ich skąpstwa etc...?
|
|
|
|
|
#190 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
wybacz ale nie skomentuje
|
|
|
|
|
|
#191 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Dobrarado, ja mam dla Ciebie dobrą radę. Co prawda mozna za to dostać bana (czasowego) ale jednak mimo wszytsko na Twoim miejscu ja by zaryzykowała.
Zlikwiduj swoje niektóre posty. Masz swoją twarz w awatarku, wpisaną miejscowość,jesli wejdzie tu ktos znajomy i przeczyta te wszytskie obgaduchy, prywatna korespondencję, które tu wypisujesz może byc niezły wstyd na całe miasto i blizsza i dalszą rodzinę. Pomijam juz to, ze niektóre Twoje posty sa żenujące w tym wywlekaniu wszytskiego ale naprawdę robisz sobie koło pióra aż taka szczerością. Sobie samej, bo w tym wszytskiem jakoś nie dziwia mnie Twoje opowiesci, bo wierze, że rodzice czy rodzeństwo moga być różni. Dziwi mnie to wywlekanie wszytskiego na forum przez kobietę dorosłą, nie dziwiałbym sie takiej bezmyślności u nastolatki. I wierz mi, tu nie chodzi o to, że rodzina blizsza czy dalsza i tak o tym wie i czy Cie popiera czy nie, to jednak może byc lekko zniesmaczona Twoim tutaj zachowaniem. Nie wiem czy i ja nie dostane bana (mam nadzieję, ze czasowego ) za namawianie publiczne do grzechu, ale wybacz, PW nie mam ochoty do Ciebie pisać a z drugiej strony mi Ciebie żal, że się tak zapamiętałas i nie widzisz delikatnych sugestii: że to żenujące a poza tym dla Ciebie osobiście moze to miec konsekwencje w realnym życiu. ------------------------------------ Oliath, mam nadzieję że do tego nie dojdzie Ale i tak się boję
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#192 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#193 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Ludzie, myslcie zanim cos napiszecie. swiat jest maly. |
|
|
|
|
|
#194 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Zastanawia mnie sens zalozenia tego watku. Autorka chciala sie wyzalic ze swoich "problemow" czy chciala aby wizazanki zaradzily jej kompleksom?
Bardzo samolubne podejscie. Masz wiecej pieniedzy niz rodzice, ktorzy i tak juz Ci pomogli a mimo to chcesz wiecej. To Twoj brat a zachowujesz sie okropnie ("brata nie lubie", "narzeczonej nie nawidze"). Bedziesz miala slub na Hawajach, za ktory Ty i tak nie placisz i wciaz cos Ci sie nie podoba. Rozkapryszona ksiezniczka wita w swoich "skromnych" progach? Nie pomyslalas, ze moze 4 lata temu sytuacja rodzicow byla gorsza niz teraz, nie pomyslalas, ze brat bardziej tej pomocy potrzebuje niz Ty? Niby jestes dorosla a brzmisz jak dziecko. Na slub brata nie chcesz pojsc bo nie przepadasz za slubami, ale swoj robisz. Zal... |
|
|
|
|
#195 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Ja gdy prosilam kiedykolwiek tate o podwiezienie, jako studentka i do teraz, sama proponowalam, ze za benzyne oddam pieniazki. Dziewczyno, nie wstydzisz sie tej roszczeniowej postawy? W nasstepnym zdaniu piszesz, ze cale zycie oszczedzali. Rece opadaja. Ile wiecej zaoszczedzili ponad to, co dostaliscie z bratem??? A ty fuksem oplywasz w dostatki i dalej chcesz zdzierac, bo co? bo maja zaszczyt byc Twoimi rodzicami?? ![]() A za korki tez bym nie dala tyle w zyciu nie trzeba byc alfa i omega zeby zdac mature to jest raczej egzamin dla mas, nic ponad przecietna
__________________
Iza Diablicja Lilo Kubulek |
|
|
|
|
|
#196 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
|
Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Wczesniej pisalas ze do 7 klasy mialas srednia 5.1 a w liceum nie umialas napisac sama pracy tylko prosic rodzicow o zaplacenie za pomoc napisania zwyklej pracy? Troche dziwne ![]() Ja nigdy w szkole najlepsza nie bylam ale nigdy nie korzystalam z pomocy osob trzecich i egzamin maturalny i studia udalo mi sie obronic. |
|
|
|
|
|
#197 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
ja juz koncze przygode na tym watku bo nie ma sensu ,polowa z was ma tylko oczy przesloniete moja kasa ,hawajami i bog wie czym jeszcze i robi ze mnie ksiezniczke czyzby zazdrosć bo nie wytlumaczalne jest czepianie sie mojego kadego slowka ...zegnam was idealne dziewczyny majacy idealnych rodzicow
|
|
|
|
|
#198 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
---------- Dopisano o 16:48 ---------- Poprzedni post napisano o 16:41 ---------- Cytat:
Tak, ogromna. Zazdroszczę Ci nieustającej walki z rodzicami, bratem i awantur o ślub, bo ja z rodzicami dogadywalam się OK, pracowałam dorywczo studiując, dość szybko zaczęłam zarabiać kasę na własne wydatki. I mam swoje pieniądze. Nie muszę prosić mamy o pieniądze na kosmetyki czy wyjazd. Zarabiam, utrzymujemy się z mężem sami. Dodam, żę ślub i wesele sfinansowała nam mama - ale tak jak kiedyś powiedziała, to było w wiekszości zapłacone z pieniędzy które otrzymała po śmierci taty z ubezpieczenia (i które od początku planowała przeznaczyć na mój przyszły ślub).
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
||
|
|
|
|
#199 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
|
Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
To my mamy oczy "przesloniete" twoim slubem na hawajach??? Faktycznie ale wolalabym jednak swoj miec na Malediwach Jesli cos sie napisalo to chyba po to zeby mozna sie z tego wytlumaczyc? A ty sama sobie we wlasnych postach zaprzeczasz. |
|
|
|
|
|
#200 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 638
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Chyba Autorka zaczyna się gubić w tym co pisze.
|
|
|
|
|
#201 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Idealny nikt nie jest.
Ja tez jestem to gorsze dziecko. Póki miałam Tatę, to było ok - ale matka od zawsze faworyzowała brata. Rozumiem Cię doskonale, bo to boli - niesprawiedliwe traktowanie. Nie będę tu oceniać twoich wypowiedzi i zarzutów pod adresem rodziców. Ale dam Ci radę - nie licz na to, że cokolwiek się zmieni. Nie zmieni. Skoro jesteś samodzielna, utrzymujesz sie sama - ciesz się z tego. Zapomnij o pomocy od rodziców - jakiejkolwiek. Dla mnie fakt, że radzę sobie sama, jest powodem do dumy - choć lekko nie było, ale dałam radę. I Tobie życzę tego samego.
__________________
Prawdziwy przyjaciel pozostawi ślady łap na Twoim sercu. |
|
|
|
|
#202 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
czego mamy Ci zazdroscic?... Kazda Wizazanke wyprawiajaca wesele stac byloby na Hawaje zamiast przyjecia dla gosci przeciez. Mamy zazdroscic rodziny, ktorej nie lubisz? Mieszkania? Stosunkow z mama/tata/bratem? Wakacji?Smieszny post na zakonczenie Moglabys spytac najpierw, czy ktoras chcialaby byc na Twoim miejscu... Gleboko watpie Slodkiego, milego zycia, Nikusiu
__________________
Iza Diablicja Lilo Kubulek |
|
|
|
|
|
#203 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Bardzo samolubne podejscie. Masz wiecej pieniedzy niz rodzice, ktorzy i tak juz Ci pomogli a mimo to chcesz wiecej. To Twoj brat a zachowujesz sie okropnie ("brata nie lubie", "narzeczonej nie nawidze"). Bedziesz miala slub na Hawajach, za ktory Ty i tak nie placisz i wciaz cos Ci sie nie podoba. Rozkapryszona ksiezniczka wita w swoich "skromnych" progach? Nie pomyslalas, ze moze 4 lata temu sytuacja rodzicow byla gorsza niz teraz, nie pomyslalas, ze brat bardziej tej pomocy potrzebuje niz Ty? Niby jestes dorosla a brzmisz jak dziecko. Na slub brata nie chcesz pojsc bo nie przepadasz za slubami, ale swoj robisz. Zal...[/QUOTE] Dokładnie zgadzam się z Wami,jej posty wołają o pomste do nieba. ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
|
#204 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 441
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
No dobra, powiedzmy, że przekonałaś nas. Miałaś paskudne dzieciństwo i jesteś ofiarą wielkiej krzywdy i niesprawiedliwości ze strony rodziców. No i co z tego wynika? Nic. Skoro potraficie z mężem żyć samodzielnie, a rodzice ani rodzina nie są wam do niczego potrzebni i nie mają dla was żadnej wartości pozamaterialnej to odizolujcie się od nich na stałe i kropka. Bo takim ględzeniem i nadawactwem to nikt jeszcze w życiu nic nie osiągnął ani na wesele nie zarobił.
__________________
Bo reszta nie jest milczeniem, ale należy do nas Boję się ludzi bez poczucia humoru
|
|
|
|
|
#205 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
|
Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
podsumowanie idealne
|
|
|
|
|
|
#206 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Chcialam sie blizej zapoznac z Nikusia i poczytalam troszke, i juz wiem, ze - cholerka - jest wiecej do zazdroszczenia. Chyba powinnam odszczekac ten epilog
__________________
Iza Diablicja Lilo Kubulek |
|
|
|
|
#207 | |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Fakty są takie, że na początku skupiałaś się na kwestiach finansowych, a gdy zostałaś skrytykowana - usiłujesz wszystkich przekonać, że masz dosłownie wyrodnych rodziców, którzy odmawiali Ci lekarstw, nauki i w ogóle wszystkiego. Przykro mi, ale po takim wstępie trudno jest bezkrytycznie przyjmować to, co piszesz. A nawet jeśli piszesz samiutką prawdę, to rada zostaje taka sama - skup się na swoim życiu, a nie na życiu rodziców, na ich finansach, ich podejściu do syna itp itd. |
|
|
|
|
|
#208 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#209 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Nikusiu, skoro masz żal dorodziców, to nie korzystaj więcej z ich pomocy i odetnij się od swojej rodziny. Po co masz się stresować? Weź tylko pod uwagę, żę w przypadku, gdyby powinęła się Wam noga, rodzice w przyszłości mogą Wam pokazać drzwi. A co będzie, jeśli kiedyś rodzice zachorują i trzeba się będzie nimi opiekować? Albo płacic alimenty, jeslinie będą w stanie sami się utrzymać?
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
|
|
|
|
#210 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 638
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Po zobaczeniu pewnego wątku założonego przez Autorkę jestem w szoku
Dziewczyno Ty jesteś materialistką i dla Ciebie liczy się tylko kasa (owszem kasa jest ważna, ale dla Ciebie to chyba ważniejsza jest od całej reszty). Z resztą sama tam napisałaś, że zawładneła Tobą rządza pienądza ... Po prostu Ci sodówka uderzyła do główki bo związałaś się z bogatym facetem i możesz sobie pozwolić na sporo, tylko co Ty biedactwo zrobisz jak Twojemu facetowi przestanie się powodzić i bedzie coraz mniej zarabiać? Znajdziesz kolejnego z kasą?Szczerze wspólczuję Twoim rodzicom. btw. Nie wysyłaj mi takich PW bo sie tylko pogrążasz, chyba że chcesz abym tutaj umieściła tę wiadomość od Ciebie to każdy zobaczy jaka jesteś A może do każdego kto Cię skrytykował piszesz na PW i nazywasz biedakiem?
__________________
Cytat:
Edytowane przez Lady in Blue Czas edycji: 2009-07-21 o 17:42 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:06.






) i moja mama się o tym dowiedziała i stwierdziła: Pan Bóg nie daje dzieci ludziom którzy na to nie zasługują....
.... 
A z tym sądem to już był podobny żart, pewnie nie zauważyłaś, powinnaś uważniej czytać... 
stąd wiem.
tuz po tym, jak mu zafundowali wesele za 20 tys.
ale jesli nie trzeba, bo sami swietnie stoja finansowo, tym lepiej dla Ciebie.







czego mamy Ci zazdroscic?... Kazda Wizazanke wyprawiajaca wesele stac byloby na Hawaje zamiast przyjecia dla gosci przeciez. Mamy zazdroscic rodziny, ktorej nie lubisz? Mieszkania? Stosunkow z mama/tata/bratem? Wakacji?
A może do każdego kto Cię skrytykował piszesz na PW i nazywasz biedakiem? 
