|
|
#241 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Nie znamy nikusi2007, prawie nic o Niej nie wiemy.
Nie wiem, czy jest materialistką. Stwierdzam tylko, że faworyzowanie dzieci w rodzinach zdarza się często i być może u Niej też się tak stało. A może nie. Tego nie wiem i nie sprawdzę. I nie dorabiałabym teorii wieku - ja jestem w podobnym wieku (chyba), znam przykre doświadczenia rodziców i dlatego współczuję nikusi2007, jeśli też jest 'gorszym' dzieckiem. A nie dlatego, że jestem młodą kozą bez doświadczenia. Moja mama ma ponad 50 lat,a do dziś zdarza się, że wspominając stosunki rodzinne w Jej domu (od dzieciństwa do kwestii spadkowych), załamie głos itp. To boli przez całe życie - niezależnie od wieku. I nie o pieniądze tu chodzi, tylko o podejście do własnych dzieci. A moja rada dla takich pokrzywdzonych osób: Rodziny się nie zmieni. Jak rodzice mają klapki na oczach, to nic się nie poprawi. Jeśli ma się swoją rodzinę, to należy to olać. Zająć się własnym życiem i dbaniem o to, by nie popełnić błędów rodziców
|
|
|
|
|
#242 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#243 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
ale po co jest Forum?
Chyba po to żeby na nim pisac?? Nie myslę teraz o obdarowaniu córki majatkiem bo ona ma 4 lata i póki co prędko majątków i pieniędzy nie będzie potrzebowała, to chyba logiczne. Ma innego ojca (jest jego jedynym dzieckiem) i siłą rzeczy póki co cały jego majatek przypadnie własnie jej, jak również i część mojego majatku ale zdobytego przeze mnie po odejściu od pierwszego męża. a chłopcy są już w wieku nastoletnim i za kilka lat z pewnoscią założą rodziny. KarolinkoK - na forach dyskusyjnych przyjmuje się taką netykietę która wyraźnie wskazuje, ze zwracamy się do siebie per "Ty". Jesli chciałaś przez uzycie słowa "Pani" w stosunku do mnie - mnie osmieszyć, bo jestem pewnie staruszką w Twoim mniemaniu - to nie bardzo Ci się udało. Napisałam ile mam lat bo Ktoś rzucił tezą, że Autorki wątku bronią tylko jej rówieśnice. Nie zatruwam rodziny, bez obaw. To raczej ciagle rodzina próbuje mnie molestować, telefonami, wizytami itd.... Nie wydaje mi sie aby osoba majaca takie problemy i oglaszajaca je calej Polsce przedstawiala szczegolna dojrzalosc Moim zdaniem najpierw trzeba isc do psychologa porozmawiac a nie przedstawiac wszystkie zale na forum publicznym. To bardzo przykre ze osoby z tych rodzin nie moga tego zobaczyc. Szczerze mowiac wstydzilabym sie za siebie piszac takie osobiste sprawy do wiadomosci calemu wizazowi . Jakby nie bylo moje posty swiadcza jedynie za mnie i o mojej kulturze osobistej No cóż, po co jest Forum? Chyba po to żeby pisać na nim, Zazdroszczę Ci wysokiej kultury osobistej i braku jakichkolwiek problemów. Pewnie z każdym ewentualnym klopotem najpierw biegniesz do psychologa.... Bo po co komu wiedzieć o Twoich osobistych sprawach. Niestety wiele Osób tu pisze i praktycznie w 99% zwierza się własnie ze swoich problemów i to czasami bardzo bardzo intymnych, dotyczących również sfery seksualnej (co za obrzydliwość, powinni się wstydzić - całej Polsce obwieszczają jakie to problemy mają z seksem, od razu powinni iść do psychiatry, psychologa, seksuologa i Bóg wie jeszcze gdzie - a nie pisac na Forum). To zasadniczo wg Ciebie wszyscy ci ludzie ktorzy tu piszą, zadają pytania i opisują swoje problemy powinni co chwilę lecieć do psychologa i konsultować z nim wszystkie swoje kłopoty, rozterki i przemyslenia.... Może zawnioskuj o zamknięcie Podforum Intymnie i Seks ... Będziemy pisac o paznokciach i ciuszkach. ---------- Dopisano o 20:55 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ---------- Cytat:
w 100% ujęłaś istotę problemu (przynajmniej mojego). Współczuję bardzo Twojej mamie. co do zajęcia się własnym zyciem, zawsze się nim zajmowałam. Wprawdzie próbowałam jeszcze w styczniu coś poprawić w naszych relacjach ale bez odzewu z ich strony, więc dałam sobie spokój. Telefonów nie odbieram (a jak już odbiorę przypadkowo - to odkładam sluchawkę), nie jeżdżę do nich, nie dzwonię... Niestety w sobotę się spotkamy (na weselu kogoś z rodziny), ale może mnie zignorują. Mam taką nadzieję przynajmniej.....
|
|
|
|
|
|
#244 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
|
Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Jesli juz wspomnialas to mam oczywiscie swoje problemy ale nie sa one tak powazne aby potrzebowaly pomocy psychologa ani tym bardziej musialy byc przez wizazanki ocenione. W przeciwienstwie do ciebie potrafie nad nimi zapanowac i je sama zwykle rozwiazac. |
|
|
|
|
|
#245 | |
|
mj
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 118
|
Dot.: Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Po pierwsze, ludziom niekiedy łatwiej się wygadać VIRTUALNIE... ponieważ są anonimowi,mogą poznać opinie obcych osób które nie są subiektywne.... To niektórym pomaga!... Przecież jak się ma teraz problem nie trzeba od razu biec do psychologa... tym bardziej jak chce się samemu z tym uporać, bądź chce się poprostu wygadać w jakiejkolwiek formie.... Kto każe czytać?? Nikt... to tylko wolna wola "vitrualnych słuchaczy" że chcą wyrazić opinie. Poza tym dobrarada by miała pokazać przyjaciołom co o nich pisze? Heh to może kierujmy się tą zasadą przy każdym wątku? Więc jak jakaś dziewczyna pisze o swoim Tż.. to też ma mu pokazać co tu wypisuje?
__________________
. |
|
|
|
|
|
#246 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Re: Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Niestety nie wszyscy mają tak sielsko-anielsko ![]() ---------- Dopisano o 21:29 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ---------- Cytat:
Efekt wygadania się też jest znaczący. Łatwiej mimo wszystko czasami podzielić się z kimś obcym naszymi kłopotami niż z kimś z rodziny. Jesli porozmawiałabym z ciotką o moich problemach, ona zawsze będzie patrzyć przez pryzmat rodzinnych powiązań, doświadczeń itd... Jak rozmawiam z kimś obcym - tego zafałszowania nie ma. No i jak słusznie zauważyłaś Marto, jak sie komus nie podoba - może ominąć mój post i lecieć dalej |
||
|
|
|
|
#247 | |
|
Przyjaciel Wizaz.pl
Zarejestrowany: 2001-10
Wiadomości: 11 491
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#248 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Darłowo
Wiadomości: 17 378
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Mam wrażenie jakby większość autorów postów w tym temacie uczepiła się tego ślubu na Hawajach z zazdrości.
![]() Problem tkwi w dziwnych stosunkach rodzinnych, na pewno nie rozpoczęła go ta sytuacja. Czy to zdarzyłoby się, czy nie pewnie i tak leżałoby Ci to w psychice i zamiast użalać się i obrażać na rodziców (mimo ze , moim zdaniem zachowali się nie w porządku)powinnaś się wybrać do psychologa. ![]() Ja uważam, że rodzice nie mają obowiązku pomocy finansowej młodym w ślubie itd, (szczególnie jeśli sami nie mają zbyt dużego domowego budżetu). Nie dziwię się rodzicom, że fundują im mieszkanko- jeśli faktycznie ciężko u młodych z pieniędzmi to mieszkanie im się przyda. Ale mówienie "my wam nie pomożemy, bo nam nikt nie pomagał", a potem fundowanie ogromnego (bo katolickie )wesela za sporą sumę pieniędzy to dla mnie hipokryzja.
__________________
Cytat:
Hula Hop 440/5000 minut
|
|
|
|
|
|
#249 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 926
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Moim zdaniem to nie sa bogaci ludzie tylko zwykli polacy, robiacy wszystko co moga dla dzieci. Oszczedzaja, dorabiaja na taksowce (ktoremu bogaczowi chcialoby sie po pracy jezdzic na taksowce?? ) zeby dac corce 25 tysiecy, bratu 10 tysiecy na wesele i powiedzmy 15 wkladu na mieszkanie (+ na siebie kredyt, splacany przez brata). I byc moze brat dostal wiecej ale nie jak trzeba byc nienormalnym, zeby nie pomoc bezrobotnemu dziecku, z dzieckiem w drodze, a zamiast tego dolozyc sie na wesele swojego bardzo bogatego dziecka, ktore robi sobie wesele na Hawajach i nawet nie chce mnie zaprosic. Toche przywoitosci autorko watku.
__________________
jeśli kochasz to wybacz jeśli wybaczysz to nie wypominaj jeśli nie masz sił to odejdź od niego jeśli odejdziesz to już nie wracaj jeśli chcesz być z nim mimo wszystko to przeczekaj zestarzeje się i już nie będzie zdradzał lecz swoje najpiękniejsze lata stracisz na czekaniu na jego starość |
|
|
|
|
|
#250 | |
|
mj
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 118
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Skąd wniosek że DOŁOŻĄ na kawalerkę, a nie ze kupią? Rozmawiałaś z nimi?..... Bo jak narazie autorka powiedziała, że uzyskała informację od rodziców że chcą kupić bratu kawalerkę, nie współfinansować, tylko kupić.... Może i to jest opinia jedynie Autorki, ale po co w tym wypadku by miała kłamać i przekręcać jeśli coś innego od rodziców usłyszała? Poza tym sama też zaznaczała, że brat jest bezdobotny.. a Ty mówisz że on reszte spłaci... znów własna wizja sytuacji
__________________
. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:39.






bo nie zapominajmy, ze bardzo szczegółowe opisy podziałów majątków wśród znajomych tez tu zostały zamieszczone. 
. Jakby nie bylo moje posty swiadcza jedynie za mnie i o mojej kulturze osobistej




)wesela za sporą sumę pieniędzy to dla mnie hipokryzja.

