Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI - Strona 82 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Lubisz auta i motocykle? Fascynuje cię motoryzacja? Dołącz do forum Auto Marianna, podziel się swoją pasją i wiedzą.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-12, 20:16   #2431
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 870
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Paati89 Pokaż wiadomość
Z biegami mi przeszło, co prawda ale to z autami to straszne... Tż na mnie krzyczy jak widzi moją reakcje gdy auto z nad przeciwka jedzie... zawsze mam wrażenie że będzie po lusterkach
uu to kiepsko, mam nadzieję, że to minie mi ale stwierdzam już teraz, że łuk jest straszny, bo ja w ogóle jak się odwrócę nic nie widzę ;/ za niska jestem i mam problem...
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.

effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 20:26   #2432
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 Pokaż wiadomość
Hej kobitki, nie udało sie- poległam na łuku! łuku, którego byłam pewna, zezarł mnie stres do tego stopnia, ze jeszcze chwila to bym biegu nie właczyła. Masakra. Nastepny termin 20. 08, godz 18. Zaczynam byc stała klientka
jejj
ale przynajmniej nie musisz długo czekać na następny termin. hm, pisałaś, że źle się ustawiłaś - gdzie? to samemu się podjeżdża tam do tej koperty?

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
Beata, dziwisz się, że teorię 13 razy zdają
u mnie babka w OSK mowiła, że przyszła do nich pani, która chciała dokupić godziny bo nie zdała 14 razy łuku egzaminator się zapytał czy ona przyjeżdża na egzaminy uczyć się tego łuku.
za 15 razem oblała teorię, ale za 16. już zdała


lemonka kurczę... ale znajac siebie, w takiej sytuacji postapilabym tak jak Ty...
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 20:40   #2433
smv
Zakorzenienie
 
Avatar smv
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 478
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Lolitaj fenk ju

no i gdzie cala reszta babek kierowniczek?
__________________
38/40 Szymuś- mój skarbek <3
smv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 21:00   #2434
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Dziewczyny, a ja mam do Was pytanie techniczne
skoro mam wadę wzroku i mogę prowadzić w soczewkach lub w okularach ( "01.06" ), to czy bede dopuszczona do egzaminu jesli nprzyjde w soczewkach i okularów w ogóle nie wezme ze sobą? szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie jazdy w okularach, całkowicie się od nich odzwyczaiłam i obawiam się, że by mnie rozpraszały...
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 21:12   #2435
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 Pokaż wiadomość
Hej kobitki, nie udało sie- poległam na łuku! łuku, którego byłam pewna, zezarł mnie stres do tego stopnia, ze jeszcze chwila to bym biegu nie właczyła. Masakra. Nastepny termin 20. 08, godz 18. Zaczynam byc stała klientka


Przykro mi, że Ci się nie powiodło .
Następnym razem na pewno będzie lepiej - no i nie musisz długo czekać
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 21:51   #2436
Mead
Raczkowanie
 
Avatar Mead
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 246
GG do Mead
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

iza_wiosenna a w zaświadczeniu od lekarza masz napisane, że to lub to ?
Mead jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:03   #2437
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Mead Pokaż wiadomość
iza_wiosenna a w zaświadczeniu od lekarza masz napisane, że to lub to ?
tak mam wpisany tylko kod "01.06" , a więc okulary/soczewki kontaktowe.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:17   #2438
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 854
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez agiii Pokaż wiadomość
mi dzisiaj dobrze szło oczywiscie oprócz tego nieszczęsnego równoległego parkowania. ale tak to ok. po wczorajszym kryzysie nie było śladu
Równoległe jest najlepsze. Uwielbiam
Za to prostopadłe
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:19   #2439
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

agape9999 powodzenia jutro na egzaminie
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:19   #2440
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 854
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

agape9999 powodzenia jutro na egzaminie
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:28   #2441
Diabełek_91
Raczkowanie
 
Avatar Diabełek_91
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 220
GG do Diabełek_91
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Dzisiaj koleżanka napisała, że zdała - cieszę się bardzo , ale denerwuje się że jeszcze ja nie mam ! Zmotywowało mnie to trochę i nie ma że zdam MUSZĘ ZDAĆ nie ma innego wyjścia
__________________
Diabełek_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:30   #2442
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez BeaS Pokaż wiadomość
Równoległe jest najlepsze. Uwielbiam
Za to prostopadłe

A ja mam odwrotne preferencje: lubię parkowanie prostopadłe, natomiast równoległe
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:45   #2443
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;13710191]A ja mam odwrotne preferencje: lubię parkowanie prostopadłe, natomiast równoległe [/QUOTE]
ja równoległego za cholerę nie potrafię się nauczyć. Instruktor ciągle mówił mi kiedy mam kręcić, więc jeśli na egzaminie będę musiała zrobić parkowanie równoległe to polegnę.
201604200942 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 22:53   #2444
Vaderka
Raczkowanie
 
Avatar Vaderka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 73
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

reszta zdjących chyba opiła się ze szczescia . a co do tych soczewek badź okularów to możesz nawet bez niczego iść a oni i tak o tym nie wiedza, ze musisz nosic :P
Vaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-12, 23:28   #2445
Blk
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie :)
Wiadomości: 540
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Vaderka Pokaż wiadomość
reszta zdjących chyba opiła się ze szczescia . a co do tych soczewek badź okularów to możesz nawet bez niczego iść a oni i tak o tym nie wiedza, ze musisz nosic :P
i tu się nie zgodzę, doskonale wiedzą, bo mają to zapisane na papierku
jak zdawałam za pierwszym razem był ze mną chłopak, który miał w karcie napisane okulary a przyszedł bez - musiał to wszystko wyjaśniać, nie wiem jak się sprawa skończyła :/
Blk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 00:53   #2446
Mead
Raczkowanie
 
Avatar Mead
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 246
GG do Mead
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

iza_wiosenna, no to wydaje mi się, że nie powinnaś mieć kłopotu jak powiesz egzaminatorowi że masz soczewki ale może zadzwoń do WORDu dla pewności? albo do OSK
Mead jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 07:16   #2447
smv
Zakorzenienie
 
Avatar smv
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 478
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

u mnie w Wordzie chyba tez laska bez okularów przyszła-nie dopuszczono jej do egzaminu.
sama nosze patrzałki, nie pytano sie mnie o nic w zwiazkuz okularami, moze dlatego ze na nos je wczesniej zalozylam
agape powodzenia dzis...ale wstretna pogoda no masakra!
ja w poniedzialek oddaje autko do warszatatu, jakies 600, 700 zł mnie bedzie kosztowało, obczailam radyjka jakies no i glosniki bede musiala dokupic bo Tikusiowe to kulawe;P hehe..

tata mowi: Ty sie skup na jezdzie a nie nma muzyce...ale ja w ciszy nie umiem. caly kurs z radiem jezdzilam

a reszta chyba juz pod stolem odsypia bo cisza;P
__________________
38/40 Szymuś- mój skarbek <3
smv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:16   #2448
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
ja równoległego za cholerę nie potrafię się nauczyć. Instruktor ciągle mówił mi kiedy mam kręcić, więc jeśli na egzaminie będę musiała zrobić parkowanie równoległe to polegnę.

Ja nawet się wyuczyłam tego parkowania (według schematu) ...
Wychodziło mi w większości przypadków (bez podpowiedzi instruktora), ale jakoś go nie "czułam" ...
Na egzaminie na szczęście miałam parkowanie prostopadłe .
Równolegle tyłem jeszcze nie miałam okazji parkować od czasu zdania prawka .

Edytowane przez 72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Czas edycji: 2009-08-13 o 08:17
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:26   #2449
Blk
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie :)
Wiadomości: 540
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez smv Pokaż wiadomość
a reszta chyba juz pod stolem odsypia bo cisza;P
niech świętują jak mają co
Blk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:35   #2450
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez madzioonia18w Pokaż wiadomość
Jak ja zdawałam to nic takiego nie było, ale ja jeszcze zdawałam na tych "straych" zasadach. Może lepiej poproś instruktora żeby ci wytłumaczył.
chodzi o zatrzymanie się w wyznaczonym miejscu.
na tej kartce, którą ja dostałam po egzaminie, jest to określone "hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu"
miałam tam błąd ;P
bo usłyszałam :"proszę się zatrzymać przy tym niebieskim znaku", a zatrzymałam się, jak znak był za drzwiami pasażera..i egzaminator mówi :"mówiłem przed znakiem, nie za znakiem"
i miałam błąąąd ;]

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a ja mam do Was pytanie techniczne
skoro mam wadę wzroku i mogę prowadzić w soczewkach lub w okularach ( "01.06" ), to czy bede dopuszczona do egzaminu jesli nprzyjde w soczewkach i okularów w ogóle nie wezme ze sobą? szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie jazdy w okularach, całkowicie się od nich odzwyczaiłam i obawiam się, że by mnie rozpraszały...
u mnie była w grupie babka, która miała wpisane okulary.
ezaminator : gdzie okulary?
babka: na oczach, tzn. soczewki.

przystąpiła do egzaminu


Cytat:
Napisane przez BeaS Pokaż wiadomość
agape9999 powodzenia jutro na egzaminie



[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;13710191]A ja mam odwrotne preferencje: lubię parkowanie prostopadłe, natomiast równoległe [/QUOTE]

A dla mnie nie ma znaczenia

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
ja równoległego za cholerę nie potrafię się nauczyć. Instruktor ciągle mówił mi kiedy mam kręcić, więc jeśli na egzaminie będę musiała zrobić parkowanie równoległe to polegnę.
to raczej rzadko występuje na egzaminach.. bo musi być miejsce do tego conajmniej dwie długości samochodu.. a rzadko w dużych miastach jest tyle miejsca wolnego

Cytat:
Napisane przez smv Pokaż wiadomość
u mnie w Wordzie chyba tez laska bez okularów przyszła-nie dopuszczono jej do egzaminu.
sama nosze patrzałki, nie pytano sie mnie o nic w zwiazkuz okularami, moze dlatego ze na nos je wczesniej zalozylam
agape powodzenia dzis...ale wstretna pogoda no masakra!
ja w poniedzialek oddaje autko do warszatatu, jakies 600, 700 zł mnie bedzie kosztowało, obczailam radyjka jakies no i glosniki bede musiala dokupic bo Tikusiowe to kulawe;P hehe..

tata mowi: Ty sie skup na jezdzie a nie nma muzyce...ale ja w ciszy nie umiem. caly kurs z radiem jezdzilam

a reszta chyba juz pod stolem odsypia bo cisza;P
ja ostatnio wymieniłam radio i głośniki
teraz tylko czekam na dokumencik

Cytat:
Napisane przez Blk Pokaż wiadomość
niech świętują jak mają co
dokładnie
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:42   #2451
Vaderka
Raczkowanie
 
Avatar Vaderka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 73
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez Blk Pokaż wiadomość
i tu się nie zgodzę, doskonale wiedzą, bo mają to zapisane na papierku
jak zdawałam za pierwszym razem był ze mną chłopak, który miał w karcie napisane okulary a przyszedł bez - musiał to wszystko wyjaśniać, nie wiem jak się sprawa skończyła :/

no to może u Was tak jest. ja tez mam zapisane w karcie soczewki albo okulary i zaden z egzaminatorów sie o to nie spytał. a na karcie u nas mają tylko imie, nazwisko i pesel. :P
Vaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:49   #2452
smv
Zakorzenienie
 
Avatar smv
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 478
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

u mnie tez na karcie pisalo tylko imie nazwisko+ pesel...

a co do zatrzymania w wyznaczonym miejscu-ja mialam sie rozpedzic i przed pasami dla pieszych sie zatrzyymac, nawet bardzo nie zatrzymalam sie a on kazal dalej jechac, zaliczyl
ogolnie egzaminator-niebo
__________________
38/40 Szymuś- mój skarbek <3
smv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:50   #2453
Blk
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie :)
Wiadomości: 540
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
to raczej rzadko występuje na egzaminach.. bo musi być miejsce do tego conajmniej dwie długości samochodu.. a rzadko w dużych miastach jest tyle miejsca wolnego
heh, pamiętam jak na chyba 27 jeździe instruktor kazał mi parkować równolegle tyłem, ja się odwracam, widzę, że moja Micra się tam ledwo zmieści.. i się pytam czy na pewno w tym miejscu, stwierdził, że tak. W końcu zaparkowałam, ale musiałam dwa razy wykręcać - przy wyjeździe to samo. Jak się go spytałam, czy na egzaminie też mogę mieć takie ekstremalne parkowanie stwierdził, że absolutnie nie, ale "chciałem sprawdzić Twoje możliwości" no myślałam, że go wtedy zamorduję na miejscu, tyyyyle się musiałam nakręcić tą kierownicą.. ale w sumie fajnie było
Blk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 08:55   #2454
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez smv Pokaż wiadomość
u mnie tez na karcie pisalo tylko imie nazwisko+ pesel...

a co do zatrzymania w wyznaczonym miejscu-ja mialam sie rozpedzic i przed pasami dla pieszych sie zatrzyymac, nawet bardzo nie zatrzymalam sie a on kazal dalej jechac, zaliczyl
ogolnie egzaminator-niebo
a to chyba hamowanie awaryjne w takim razie
ja miałam ekstremalna sytuację bo mi rowerzysta nagle wjechał na przejście, więc nie kazał mi drugi raz wykonywać tego manewru ;]
tak, to na pewno hamowanie awaryjne, bo koleżanka miała tam błąd.
kazał jej się rozpędzić i zahamować przed pasami. a ona nie zatrzymała się przed tymi, o które jemu chodziło (kazał jej samochód rozpędzić 2m przed przjściem )
zatrzymała się przed kolejnym.

Cytat:
Napisane przez Blk Pokaż wiadomość
heh, pamiętam jak na chyba 27 jeździe instruktor kazał mi parkować równolegle tyłem, ja się odwracam, widzę, że moja Micra się tam ledwo zmieści.. i się pytam czy na pewno w tym miejscu, stwierdził, że tak. W końcu zaparkowałam, ale musiałam dwa razy wykręcać - przy wyjeździe to samo. Jak się go spytałam, czy na egzaminie też mogę mieć takie ekstremalne parkowanie stwierdził, że absolutnie nie, ale "chciałem sprawdzić Twoje możliwości" no myślałam, że go wtedy zamorduję na miejscu, tyyyyle się musiałam nakręcić tą kierownicą.. ale w sumie fajnie było
no wlaśnie moi instruktorzy też mi zawsze wymyślali jakieś megatrudne manewry ;P
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:17   #2455
caroline666
Raczkowanie
 
Avatar caroline666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 60
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale wczoraj uciekłam z domu do TŻta, bo nie miałam siły na nic.

Nie zdałam.

Miałam pokazać światła mijania i sprawdzić poziom oleju, o to się modliłam, nawet nie musiałam miarki wyjmować, tylko wytłumaczyć, co bym zrobiła. W ogóle maskę otworzyłam sama, co było dla mnie sukcesem! Miałam nie iść na jazdy dzień przed egzaminem, ale w końcu poszłam i właśnie wtedy się dowiedziałam jak sprawdzić poziom oleju, tak to bym oblała już przy pierwszym zadaniu... Dostałam micrę, a jeździłam nią 2 m-ce temu, na tych dwóch dokupywanych jazdach jechałam starą corsą, a w WORDzie w którym zdaję są corsy stare, nowe i micry, co moim zdaniem jest bez sensu, za dużo tego wszystkiego... Drugi raz trafiłam na micrę, plac na tym samym stanowisku. Łuk... Masakra, najpierw nie mogłam ruszyć... Dwa razy sprawdzałam, czy mam bieg, miałam, nie wiem czemu tak było, może sprzęgło za mało popuszczałam, samochód zaczął wyć... W pewnym momencie samochód się zatrzymał. Egzaminator podszedł do mnie, powiedział, że miała być jazda płynna, nie była, zadanie wykonane nieprawidłowo. Myślę sobie - no super, koniec, nawet nie zaczęłam dobrze tego łuku, a już skończyłam egzamin... Ale powiedział, że mam jeszcze jedną próbę. Za drugim razem udało mi się ruszyć, przejechać łuk. Potem tyłem. Najpierw nie miałam biegu włączonego (byłam pewna, że wskoczył), powiedział mi, że nie mam biegu. Poprawiłam i zaczęłam jechać. To, co zrobiłam było czymś absolutnie cudownym. TŻ patrzył się z boku i stwierdził, że jestem jedyną osobą na świecie, która potrafi zrobić łuk slalomem i nie najechać na linię, ani nie walnąć w pachołek. Już w pewnym momencie byłam pewna, że zaliczyłam linię, ale nie. Potem górka. Znowu nie mogłam spuścić ręcznego (tak jak napierwszym egzaminie). W końcu się udało, ruszyłam z piskiem. Bałam się, że mi każe powtarzać, bo jak obserwowałam inne egzaminy to raz ktoś ruszył tak jak ja i mu kazał powtarzać. No ale na szczęście nie mnie. Potem znowu pojechałam za daleko, kazał mi się zatrzymać wcześniej (normalnie jakbym powtarzała pierwszy egzamin . . .). W końcu wyjechałam na miasto. Było w porządku. Jeździłam 20 minut. Ani razu nie zgasł, ani nic, potem już nie miałam problemów z samochodem. Zrobiłam zawracanie na skrzyżowaniu, omijanie przeszkód i ze trzy lewoskręty. Wywiózł mnie na jakieś skrzyżowanie, na którym byłam pierwszy raz w życiu. Były tylko znaki, kto ma pierwszeństwo, nie zwróciłam na nie uwagi, potem patrzyłam przez tylną szybę, miałam pierwszeństwo. Stałam tam z 1,5minuty, nie bardzo wiedziałam co mam robić... To dowodzi, że się uczę miasta na pamięć i nie patrzę na znaki, za co już wcześniej opieprzał mnie TŻ. No ale cóż, w końcu pojechałam, potem jadę jakąś główną drogą. Każe mi skręcić na skrzyżowaniu w prawo. No to widzę z daleka światła, myślę sobie - to tam. Okazało się, że miałam skręcić w jakąś gównianą dróżkę. 'Miała pani skręcić na tym skrzyżowaniu. Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że nie wypełnienie mojego polecenia jest błędem?' 'Ehe...'. Pojechałam dalej, taka sama sytuacja, dziękujemy, egzamin nie zdany. Myślałam, że będę walić głową w ścianę. Wracając do domu się poryczałam (strasznie łatwo mi to przychodzi, ostatnio staram się powstrzymywać), teraz już nawet nie próbowałam zatrzymywać łez. Znowu udowodniłam swoją głupotę i brak przywiązywania wagi do szczegółów, tzn znaków. Przecież wszystkie skrzyżowania (czy jakieś gówniane dróżki) były oznaczone.. Zmyliło mnie to, że on nie mówił 'na najbliższym' jak to mawia mój instruktor, tylko 'na skrzyżowaniu'. Eh, było, minęło... Na egzamin czekałam 3h, bo wczoraj dużo osób nie zdawało na placu, a jak ktoś wyjechał na miasto to 4/5 osób zdawało. No cóż, byłam 1/5... Najgorsze jest to, że w siebie wierzyłam, że odszedł mi stres jak czekałam na ten cholerny egzamin, że potrafiłam żartować z TŻtem, że wszystko bedzie dobrze, nawet obiecałam mu, że zdam. I ch*j. A jeszcze gorsze jest to, że następny egzamin mam 7 października. Mama się ze mnie śmieje, że jeszcze mam dużo prób, żeby jej dorównać (zdała za 7), ale ja chcę już, bo szkoda mi i nerwów i pieniędzy (nie moich), które można by przeznaczyć na coś innego. Każdy egzamin to 300 zł (razem z dokupionymi godzinami). Jeszcze 1 grudnia kończy mi się ważność teorii... Ciekawe, czy zdąrze z tym jeszcze jednym egzaminem.

Eh, wynaturzyłam się kompletnie. Może Was zmęczy czytanie tego, przepraszam...

Cały dzień wczoraj myślałam o tym cholerstwie i nie mogłam przestać i się dołowałam...
__________________

Niektóre przyzwyczajenia trwają dłużej, niż wszystkie namiętności.
caroline666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:30   #2456
syyluusiiaa
Rozeznanie
 
Avatar syyluusiiaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 827
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;13709933]agape9999 powodzenia jutro na egzaminie [/QUOTE]


dołączam sie do kciukensow



a swoja droga gdzie dziewczyny ktore wczoraj zdawaly? bankowo obijanie bylo aaaaaaaa o ile pamietam ktos tu mial na alkochol postawic jak zda prawo jazdy prawko zdane a alkocholu ni ma

mama mowi ze nie zdaje teraz bo wczesniej moja babcia <jak powiedzialam jej ze zdalam probny egzamin w swojej szkole tam gdzie uczylam sie jezdzic> ona zrozumiala chyba ze zdalam prawko i wszystkim powiedziala ze zdalam prawko i pamietam bylam na 18nastce u kuyna to mi wszyscy gratulowali a ja nie wiedzialam o co chodzi i w koncu ktos powiedzial ze zdalam prawko ja oczy wywalilam <mama tak samo > a babcia banan na twarzy i musiałam wytłumaczyć ze nie zdalam prawa jazdy tylko probny egzamin w nauce jazdy swoja droga to bardzo mile bylo to jak mi tak gratulowali

---------- Dopisano o 09:30 ---------- Poprzedni post napisano o 09:22 ----------

Cytat:
Napisane przez caroline666 Pokaż wiadomość
Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale wczoraj uciekłam z domu do TŻta, bo nie miałam siły na nic.

Nie zdałam.

Miałam pokazać światła mijania i sprawdzić poziom oleju, o to się modliłam, nawet nie musiałam miarki wyjmować, tylko wytłumaczyć, co bym zrobiła. W ogóle maskę otworzyłam sama, co było dla mnie sukcesem! Miałam nie iść na jazdy dzień przed egzaminem, ale w końcu poszłam i właśnie wtedy się dowiedziałam jak sprawdzić poziom oleju, tak to bym oblała już przy pierwszym zadaniu... Dostałam micrę, a jeździłam nią 2 m-ce temu, na tych dwóch dokupywanych jazdach jechałam starą corsą, a w WORDzie w którym zdaję są corsy stare, nowe i micry, co moim zdaniem jest bez sensu, za dużo tego wszystkiego... Drugi raz trafiłam na micrę, plac na tym samym stanowisku. Łuk... Masakra, najpierw nie mogłam ruszyć... Dwa razy sprawdzałam, czy mam bieg, miałam, nie wiem czemu tak było, może sprzęgło za mało popuszczałam, samochód zaczął wyć... W pewnym momencie samochód się zatrzymał. Egzaminator podszedł do mnie, powiedział, że miała być jazda płynna, nie była, zadanie wykonane nieprawidłowo. Myślę sobie - no super, koniec, nawet nie zaczęłam dobrze tego łuku, a już skończyłam egzamin... Ale powiedział, że mam jeszcze jedną próbę. Za drugim razem udało mi się ruszyć, przejechać łuk. Potem tyłem. Najpierw nie miałam biegu włączonego (byłam pewna, że wskoczył), powiedział mi, że nie mam biegu. Poprawiłam i zaczęłam jechać. To, co zrobiłam było czymś absolutnie cudownym. TŻ patrzył się z boku i stwierdził, że jestem jedyną osobą na świecie, która potrafi zrobić łuk slalomem i nie najechać na linię, ani nie walnąć w pachołek. Już w pewnym momencie byłam pewna, że zaliczyłam linię, ale nie. Potem górka. Znowu nie mogłam spuścić ręcznego (tak jak napierwszym egzaminie). W końcu się udało, ruszyłam z piskiem. Bałam się, że mi każe powtarzać, bo jak obserwowałam inne egzaminy to raz ktoś ruszył tak jak ja i mu kazał powtarzać. No ale na szczęście nie mnie. Potem znowu pojechałam za daleko, kazał mi się zatrzymać wcześniej (normalnie jakbym powtarzała pierwszy egzamin . . .). W końcu wyjechałam na miasto. Było w porządku. Jeździłam 20 minut. Ani razu nie zgasł, ani nic, potem już nie miałam problemów z samochodem. Zrobiłam zawracanie na skrzyżowaniu, omijanie przeszkód i ze trzy lewoskręty. Wywiózł mnie na jakieś skrzyżowanie, na którym byłam pierwszy raz w życiu. Były tylko znaki, kto ma pierwszeństwo, nie zwróciłam na nie uwagi, potem patrzyłam przez tylną szybę, miałam pierwszeństwo. Stałam tam z 1,5minuty, nie bardzo wiedziałam co mam robić... To dowodzi, że się uczę miasta na pamięć i nie patrzę na znaki, za co już wcześniej opieprzał mnie TŻ. No ale cóż, w końcu pojechałam, potem jadę jakąś główną drogą. Każe mi skręcić na skrzyżowaniu w prawo. No to widzę z daleka światła, myślę sobie - to tam. Okazało się, że miałam skręcić w jakąś gównianą dróżkę. 'Miała pani skręcić na tym skrzyżowaniu. Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że nie wypełnienie mojego polecenia jest błędem?' 'Ehe...'. Pojechałam dalej, taka sama sytuacja, dziękujemy, egzamin nie zdany. Myślałam, że będę walić głową w ścianę. Wracając do domu się poryczałam (strasznie łatwo mi to przychodzi, ostatnio staram się powstrzymywać), teraz już nawet nie próbowałam zatrzymywać łez. Znowu udowodniłam swoją głupotę i brak przywiązywania wagi do szczegółów, tzn znaków. Przecież wszystkie skrzyżowania (czy jakieś gówniane dróżki) były oznaczone.. Zmyliło mnie to, że on nie mówił 'na najbliższym' jak to mawia mój instruktor, tylko 'na skrzyżowaniu'. Eh, było, minęło... Na egzamin czekałam 3h, bo wczoraj dużo osób nie zdawało na placu, a jak ktoś wyjechał na miasto to 4/5 osób zdawało. No cóż, byłam 1/5... Najgorsze jest to, że w siebie wierzyłam, że odszedł mi stres jak czekałam na ten cholerny egzamin, że potrafiłam żartować z TŻtem, że wszystko bedzie dobrze, nawet obiecałam mu, że zdam. I ch*j. A jeszcze gorsze jest to, że następny egzamin mam 7 października. Mama się ze mnie śmieje, że jeszcze mam dużo prób, żeby jej dorównać (zdała za 7), ale ja chcę już, bo szkoda mi i nerwów i pieniędzy (nie moich), które można by przeznaczyć na coś innego. Każdy egzamin to 300 zł (razem z dokupionymi godzinami). Jeszcze 1 grudnia kończy mi się ważność teorii... Ciekawe, czy zdąrze z tym jeszcze jednym egzaminem.

Eh, wynaturzyłam się kompletnie. Może Was zmęczy czytanie tego, przepraszam...

Cały dzień wczoraj myślałam o tym cholerstwie i nie mogłam przestać i się dołowałam...

strasznie mi przykro :glas iu:
czyli oblalas na tym ze nie stosowalas sie do polecen egzaminatora
mi instruktor tlumaczyl ze jak egzaminator wezmie mnie na jakas nie znana mi ulice to znaczy ze chce mnie oblac, te znaki sa najgorsze trzeba miec oczy dookola glowy , łuku slalomem nie umiem co bardzo Ci gratuluje Następne podejscie bedzie Twoim ostatnim bedzie dobrze
__________________



KCŁ

Na ZAWSZE Tylko Ty







2 wrzesień 2009 - ZDAŁAM prawo jazdy






Ciche szczęście w zakątku, obok galopującej wieczności...
syyluusiiaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:31   #2457
motylek1007
Zakorzenienie
 
Avatar motylek1007
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 535
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez caroline666 Pokaż wiadomość

Nie zdałam.
przykro mi moze uda sie następnym razem...

Cytat:
Napisane przez caroline666 Pokaż wiadomość
Miała pani skręcić na tym skrzyżowaniu. Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że nie wypełnienie mojego polecenia jest błędem?' 'Ehe...'.
ja juz nie nic kapuje, moj ostatni egzaminator twierdzil ze niewykonanie polecenia np skręcenie w lewo na skrzyżowaniu nie jest liczone jako błąd nic juz nie rozumiem, co egzaminator to inna teoria
__________________

[*] 11.09.2012
jeszcze się kiedyś spotkamy...
motylek1007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:40   #2458
syyluusiiaa
Rozeznanie
 
Avatar syyluusiiaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 827
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

własnie w sumie motylek1007 ma racje.. bo niby jakim to jest bledem zeby oblac??? przeciez przez to ze nie wykonalas dwa razy polecenia egzaminatora to nie bylo zadnym zagrozeniem dla ruchu ..
ja na miejscu caroline666
dowiedzialabym sie czy za takie cos mozna oblac a jak by sie okazalo ze nie mozna to bym starala sie o powturzenie egzaminu ale z innym egzaminatorem..
__________________



KCŁ

Na ZAWSZE Tylko Ty







2 wrzesień 2009 - ZDAŁAM prawo jazdy






Ciche szczęście w zakątku, obok galopującej wieczności...
syyluusiiaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:49   #2459
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez caroline666 Pokaż wiadomość
Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale wczoraj uciekłam z domu do TŻta, bo nie miałam siły na nic.

Nie zdałam.

Miałam pokazać światła mijania i sprawdzić poziom oleju, o to się modliłam, nawet nie musiałam miarki wyjmować, tylko wytłumaczyć, co bym zrobiła. W ogóle maskę otworzyłam sama, co było dla mnie sukcesem! Miałam nie iść na jazdy dzień przed egzaminem, ale w końcu poszłam i właśnie wtedy się dowiedziałam jak sprawdzić poziom oleju, tak to bym oblała już przy pierwszym zadaniu... Dostałam micrę, a jeździłam nią 2 m-ce temu, na tych dwóch dokupywanych jazdach jechałam starą corsą, a w WORDzie w którym zdaję są corsy stare, nowe i micry, co moim zdaniem jest bez sensu, za dużo tego wszystkiego... Drugi raz trafiłam na micrę, plac na tym samym stanowisku. Łuk... Masakra, najpierw nie mogłam ruszyć... Dwa razy sprawdzałam, czy mam bieg, miałam, nie wiem czemu tak było, może sprzęgło za mało popuszczałam, samochód zaczął wyć... W pewnym momencie samochód się zatrzymał. Egzaminator podszedł do mnie, powiedział, że miała być jazda płynna, nie była, zadanie wykonane nieprawidłowo. Myślę sobie - no super, koniec, nawet nie zaczęłam dobrze tego łuku, a już skończyłam egzamin... Ale powiedział, że mam jeszcze jedną próbę. Za drugim razem udało mi się ruszyć, przejechać łuk. Potem tyłem. Najpierw nie miałam biegu włączonego (byłam pewna, że wskoczył), powiedział mi, że nie mam biegu. Poprawiłam i zaczęłam jechać. To, co zrobiłam było czymś absolutnie cudownym. TŻ patrzył się z boku i stwierdził, że jestem jedyną osobą na świecie, która potrafi zrobić łuk slalomem i nie najechać na linię, ani nie walnąć w pachołek. Już w pewnym momencie byłam pewna, że zaliczyłam linię, ale nie. Potem górka. Znowu nie mogłam spuścić ręcznego (tak jak napierwszym egzaminie). W końcu się udało, ruszyłam z piskiem. Bałam się, że mi każe powtarzać, bo jak obserwowałam inne egzaminy to raz ktoś ruszył tak jak ja i mu kazał powtarzać. No ale na szczęście nie mnie. Potem znowu pojechałam za daleko, kazał mi się zatrzymać wcześniej (normalnie jakbym powtarzała pierwszy egzamin . . .). W końcu wyjechałam na miasto. Było w porządku. Jeździłam 20 minut. Ani razu nie zgasł, ani nic, potem już nie miałam problemów z samochodem. Zrobiłam zawracanie na skrzyżowaniu, omijanie przeszkód i ze trzy lewoskręty. Wywiózł mnie na jakieś skrzyżowanie, na którym byłam pierwszy raz w życiu. Były tylko znaki, kto ma pierwszeństwo, nie zwróciłam na nie uwagi, potem patrzyłam przez tylną szybę, miałam pierwszeństwo. Stałam tam z 1,5minuty, nie bardzo wiedziałam co mam robić... To dowodzi, że się uczę miasta na pamięć i nie patrzę na znaki, za co już wcześniej opieprzał mnie TŻ. No ale cóż, w końcu pojechałam, potem jadę jakąś główną drogą. Każe mi skręcić na skrzyżowaniu w prawo. No to widzę z daleka światła, myślę sobie - to tam. Okazało się, że miałam skręcić w jakąś gównianą dróżkę. 'Miała pani skręcić na tym skrzyżowaniu. Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że nie wypełnienie mojego polecenia jest błędem?' 'Ehe...'. Pojechałam dalej, taka sama sytuacja, dziękujemy, egzamin nie zdany. Myślałam, że będę walić głową w ścianę. Wracając do domu się poryczałam (strasznie łatwo mi to przychodzi, ostatnio staram się powstrzymywać), teraz już nawet nie próbowałam zatrzymywać łez. Znowu udowodniłam swoją głupotę i brak przywiązywania wagi do szczegółów, tzn znaków. Przecież wszystkie skrzyżowania (czy jakieś gówniane dróżki) były oznaczone.. Zmyliło mnie to, że on nie mówił 'na najbliższym' jak to mawia mój instruktor, tylko 'na skrzyżowaniu'. Eh, było, minęło... Na egzamin czekałam 3h, bo wczoraj dużo osób nie zdawało na placu, a jak ktoś wyjechał na miasto to 4/5 osób zdawało. No cóż, byłam 1/5... Najgorsze jest to, że w siebie wierzyłam, że odszedł mi stres jak czekałam na ten cholerny egzamin, że potrafiłam żartować z TŻtem, że wszystko bedzie dobrze, nawet obiecałam mu, że zdam. I ch*j. A jeszcze gorsze jest to, że następny egzamin mam 7 października. Mama się ze mnie śmieje, że jeszcze mam dużo prób, żeby jej dorównać (zdała za 7), ale ja chcę już, bo szkoda mi i nerwów i pieniędzy (nie moich), które można by przeznaczyć na coś innego. Każdy egzamin to 300 zł (razem z dokupionymi godzinami). Jeszcze 1 grudnia kończy mi się ważność teorii... Ciekawe, czy zdąrze z tym jeszcze jednym egzaminem.

Eh, wynaturzyłam się kompletnie. Może Was zmęczy czytanie tego, przepraszam...

Cały dzień wczoraj myślałam o tym cholerstwie i nie mogłam przestać i się dołowałam...

następnym razem się uda
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-13, 09:56   #2460
madzioonia18w
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin:)
Wiadomości: 2 368
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VI

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
ale przynajmniej nie musisz długo czekać na następny termin. hm, pisałaś, że źle się ustawiłaś - gdzie? to samemu się podjeżdża tam do tej koperty?
U mnie samemu się ustawia
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;13709933]agape9999 powodzenia jutro na egzaminie [/QUOTE]

Powodzenia
Cytat:
Napisane przez caroline666 Pokaż wiadomość
Nie zdałam.
Przykro mi, ale oblać dlatego że nie wykonało się polecenia egz., no cóż różni są.
__________________
30.11.2010 Mój na zawsze
27.11.2011 Nasze zaręczyny
Kocham<3
madzioonia18w jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.