Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III - Strona 144 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-14, 11:46   #4291
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

dziewczynki bardzo was prosze o jakis ciekawy przepis na filety rybne
jestem w trakcie sprzatania i caly czas mysle i mysle jakby tu dzisiaj przyrzadzic te moje filety i nic nie moge wymyslic
no ale co tyle glow to nie jedna
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 11:58   #4292
precious_81
Wtajemniczenie
 
Avatar precious_81
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 447
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
ja dostaję zwolnienie na 3 tygodnie nie wiem jak to dokładnie jest ale podobno jak gin wystawia na dłużej to trzeba leżeć w szpitalu czy jakoś tak ale pewna nie jestem
Ja dostałam na 4 tygodnie, dokładnie tak jak mam wizytę.

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
dziewczynki bardzo was prosze o jakis ciekawy przepis na filety rybne
jestem w trakcie sprzatania i caly czas mysle i mysle jakby tu dzisiaj przyrzadzic te moje filety i nic nie moge wymyslic
no ale co tyle glow to nie jedna
Ja najczęściej robię rybę po grecku albo piekę z warzywami w folii na domowym grillu.
precious_81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 12:14   #4293
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

wiecie co zauważyłam...od trzech dni bolą mnie biodra po bokach i troche w pachwinach jak chodzę...myslałam najpierw, że się przetrenowałam, ale chyba nie. staram się chodzić i stawiać blisko sie bie stopy ale wtedy to boli, takie uczucie jakby mi sie biodra dosłownie rozsunęły i próba ich zbliżenia bolała...chodze jak pingwinek


Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość

Moja koleżanka z typowej ceraty też nie była zadowolona, dlatego ja kupiłam taki podkład
http://motherhood.pl/produkt/podklad...scieradlo.html
kurcze, musze wam pstryknąc fotkę tych podkładów co ja mam...

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
dziewczynki bardzo was prosze o jakis ciekawy przepis na filety rybne
jestem w trakcie sprzatania i caly czas mysle i mysle jakby tu dzisiaj przyrzadzic te moje filety i nic nie moge wymyslic
no ale co tyle glow to nie jedna
to może zamiast w tradycyjnej zasmażce, obtocz rybkę w migdałach, znaczy pociętych płatkach migdałowych- będzie ywglądała jak w łusce,

albo właśnie po grecku, ja robie tak cebulkę w krążki zesmażam, pomidorka w krążki układam oliwki dodaję i czasem migdały i na sam koniec układam na to rybkę, przykrywam i tak sobie razem się dusi. chyba coś jeszcze dodaję ale już mi się zapomniało
już wiem: pietruszke! dodać trzeba pietruszke!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png

Edytowane przez Nika1980
Czas edycji: 2009-08-14 o 12:17
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 12:33   #4294
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość


albo właśnie po grecku, ja robie tak cebulkę w krążki zesmażam, pomidorka w krążki układam oliwki dodaję i czasem migdały i na sam koniec układam na to rybkę, przykrywam i tak sobie razem się dusi. chyba coś jeszcze dodaję ale już mi się zapomniało
już wiem: pietruszke! dodać trzeba pietruszke!

dzieki tak wlasnie dzisiaj zrobie tylko u mnie bez migdalow bo po pierwsze nie mam a po drugie ja nie bardzo przepadam za migdalami z ryba badz mięsem- u mnie migdaly to albo bez niczego, albo z czyms slodkim
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 12:36   #4295
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
dzieki tak wlasnie dzisiaj zrobie tylko u mnie bez migdalow bo po pierwsze nie mam a po drugie ja nie bardzo przepadam za migdalami z ryba badz mięsem- u mnie migdaly to albo bez niczego, albo z czyms slodkim
oryginalny przepis jest własnie bez migdałów, ale ja eksperymentalnie dodaję

a u nas tradycyjnie w piatek spaghetti....objemy się masakrycznie....

a ja mam lenia, właśnie zjadłam bułkę i popiłam bezkofeinową kawką... i mogłabym iść spać...
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 12:39   #4296
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

A ja dziś robię zapiekankę z cukinii + ser żółty + pomidory i przyprawy
__________________




miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 12:42   #4297
edytka2020
Raczkowanie
 
Avatar edytka2020
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 50
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

witam ponownie bo sobie przypomniałam jak sobie czytałam o tych testach na glukozę. ciąża jest fajna ale kurcze ten test był naj naj gorszym przeżyciem jak dla mnie. chociaż wiem ze to cukier i słodki strasznie to przy piciu o 6 rano przeżyłam szok grrr.... nie dobre to jak cholerka. potem z moja gin sie smialysmy ze no a podobno każdy lubi słodkości. heh jak dobrze ze musiałam tylko raz to pic

a co do bejbusia to uwielbia wkladac mi stopki pod żeberka. nazywam to klinem. zawsze jak chce pomalowac paznokietki u moich stóp to jest klin i lipa. ale na szczeście mój facet zdeklarował sie ze jak już bedzie tragicznie to bezbarwna odżywka mi je pomaluje

Jesli chodzi o rybke to moze zrób takie małe z niej kawałeczni, obtocz w mące kukurydzianej albo płatkach pokruszonych kukurydzianych i usmaż podawaj z dipem. jedz paluchmi
edytka2020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 13:16   #4298
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Chciałam się wczoraj odezwać, odpisałam na kilka postów i wizaż zjadł mi moje wypociny Dlatego dzisiaj nadrabiam Będę odpisywać na raty, żeby znowu mi czegoś nie wcięło.

Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Witam po długiej przerwie.
Pewnie mnie już nie pamiętacie, ale podczytuję systematycznie, tylko sie nie wypowiadam.

Ja tylko chciałam napisać, że zazdroszcze Wam dobrego samopoczucia i pozytywnego podejścia do macierzyństwa.
Ja mam chyba depresję przedporodową. Napierw cieszyłam się, że zobacze moje maleństwo, kompletowałam ubranka z bananem na twarzy.
Potem panicznie zaczęłam sie bać porodu. I tutaj dziewczyny Wam zazdroszczę. Bo tak naturalnie do tego podchodzicie, że czego sie nie robi dla dziecka. Że jak nie ma możliwości ZZO w szpitalu, to trudno. Że przecież dziecko położone potem na brzuchu wszystko Wam wynagrodzi. A ja nawet o tym nie myślę. Boję sie panicznie porodu, bólu, nacięcia krocza, tego że krocze się dobrze nie wygoi. Boję się obojętności personelu itd. I nawet nie idę do szpitala, gdzie nie ma możliwości znieczulenia. Jak już zaczęłam się z tym powoli oswajać (tzn. z bólem) to teraz zastanawiam się czy dam sobie radę bycia matką. Przecież to taka odpowiedzialność. A ja (ani mój mąż) nigdy nie miałam do czynienia z małymi dziećmi. Nawet nie miałam nigdy niemowlaka na ręce. I tak czasami sobie popłaczę.
Może gdyby ta ciąża przebiegała jakoś normalnie. Ale od dwóch miesięcy jestem na L4. Jak chodzę to kłuje mnie brzuch, nie mówiąc o zadyszcze po krótkim spacerku. Ręce i nogi spuchnięte. Do toalety chodzę co pół godziny, a wnocy wstaję przynajmniej 6 razy. Od kilku miesięcy nie śpię w nocy, bo mam mega wrażliwy sen. Budzi mnie doslownie wszystko. I od samego początku ciąży jest mi niedobrze, a tu już kończy się 7 miesiąc. I mam takiego strasznego doła że...

No nic, wyżaliłam się. Troszkę mi lepiej...
Kochana, pewnie że Cię pamiętamy.
Dużo obaw mam podobnych do Ciebie. Strasznie boję się porodu, bo jestem nieodporna na ból. Nawet znieczulenia się boję, czy dobrze zadziała itd. Również nie miałam nigdy takiego małego stwora na rękach, jak sobie wyobrażę takie małe ciałko to mam schizy, że je upuszczę. Dzisiaj zresztą psa chciałam podnieść i wypadł mi z rąk, ale na szczęście złapałam ją w powietrzu. Nie chciałabym jednak żeby mi się z dzieckiem coś takiego przydarzyło Do tego mam obawy czy na pewno będzie zdrowe. Boję się też jak będzie wyglądało nasze życie. Pełno mam dziwnych myśli w głowie. Chyba to naturalne dla każdej ciężarnej.

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Właśnie maila dostałam z Instytutu Pampers i tam jest napisane, że będziemy wyglądać mniej więcej tak jak w 6 miesiącu ciąży Tak sobie myślę, że moje wymiary od tego czasu niespecjalnie się zmieniły (jakieś 2 cm w obwodzie brzucha) a to by oznaczało, że wrócę ogromna do domu...
Ja się nawet nie nastawiałam na inne ciuchy jak tylko ciążowe na wyjście ze szpitala. Pewnie jeszcze kilka tygodni po porodzie będę je nosić. Moje dżinsy sprzed ciąży już w drugim miesiącu były mi za ciasne

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
ja tez panicznie boje sie bolu porodowego, ale chyba bardziej tego ze nie bede umiala zajac sie wlasnym dzieckiem. jednak od wczoraj mam jeszcze innego rodzaju obawy i leki. otoz moja siostra mowila ze jej przyjaciolka jak kazda z nas na tym watku badac w ciazy wyczekiwala z utesknieniem na swoja kruszynke, dbala o siebie i o malenstwo, przygotowywala sie na ten dzien, cieszyla sie z zakupow malutkich ciuszkow, itd itd. ale niestety twierdzi ze po porodzie nie zostala obdarzona zadnym instynktem macierzynskim (ale mi sie wydaje ze to bardziej szok poporodowy) i wcale swojej coreczki nie pokochala od pierwszego wejrzenia, nie pokochala tez od drugiego wejrzenia, dziecko od poczatku ja irytowalo i denerwowalo, jak moja siostra byla u niej z wizyta to ona oddawala to parotygodniowe malenstwo bo twierdzila ze juz dluzej nie moze zniesc jej placzu i obecnosci, ze nie jest szczesliwa, ze dziecko przeszkadza jej w zyciu, nawet karmienie piersia nie wchodzilo w gre, itp...... i wiele innych szokujacych sytuacji i stwierdzen
boje sie tego.... przeciez ona tego nie chciala,...przeciez pragnela tego dziecka, kurcze naprawde boje sie tego szoku poporodowego, co zrobic by tego uniknac?????????
To chyba klasyczny przykład depresji poporodowej, która wymaga interwencji specjalisty i pewnie leczenia farmakologicznego. Każdą z nas czeka pewnie baby boom, ale tylko kilka procent matek dopada depresja, którą trzeba leczyć.

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Tak - i to bardzo
Stosowałam je jakieś 3-4 lata aż do początku ciąży (nie chciałam takiej chemii w tym czasie wcierać ) i naprawdę widać było rezultaty - skóra gładka i jędrna
Dzięki W takim razie się zaopatrzę

Cytat:
Napisane przez moniniteczka Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za gratulacje !!

któraś z was prosiła o opisanie porodu.....
pierwsze bóle miałam koło 9 wieczór..... takie skórcze delikatne..... nieregulane..... co 20 minut czasem co 10....... nie przejęłam się zbytnio bo po prostu nie sadziłam że to bóle porodowe......poza tym zdażało mi się podobne odczuwać wcześniej....... tak minęła mi noc...... męża nie budziłam bo miał biedny rozmowe kwalifikacyną do nowej pracy na drugi dzień więc myślałam "niech chłopak śpi"......
rano zawiózł mnie do rodziców... sam pojechał na rozmowe..... a tu skórcze się nasiliły i były już co 7 minut..... stwierdziłam że trzeba jechać do szpitala i nie będe czekać na wizyte u gina którą miałam na 12 w południe....... w końcu zostało mi 4 tygodnie do porodu a tu mnie tak boli........ poważnie mówiąc nie dopuszczałam myśli że będe wtedy rodzić.....myślałam "dadzą mi jakiś środek na te skórcze i wróce do domu"..... oj głupia byłam......
w szpitalu lekarz stwierdził że będziemy rodzić a ja do niego że "nieeeeee to jeszcze za wcześnie!!!!"...... przewieźli mnie na sale porodową i 15 minut póżniej (tj o 11.10) mój synek krzyczał w niebogłosy!!!!!
nie opisze wam jak było na sali bo mało z tego pamiętam...... znieczulenia nie miałam.......... boli bardzo ale ból zapomina się zaraz po.......a płacz małego wynagradza wszystko.............

aha momentu nacięcia praktycznie nie czuć - mały wychodził z łokciem przy buzi więc musieli ciąć....


teraz 10 dni później źle mi siedzieć( jeszcze mnie boli bo rana się goi) jestem niewyspana i troche przerażona czy dobrze wszystko robie - czy nie "zepsuje juniora"............. ale jak popatrze do łóżeczka........to tak mi ciepło na sercu............ ehhhhh.......
Gratuluję szybkiego porodu, myślę, że tak z zaskoczenia najlepiej Pisz nam co u maluszka
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
ogolnie jestem mol ksiazkowy ... czytalam wszystko co wpadlo mi w rece ... do czasu jak zaszlam w ciaze
teraz na polce stoi kilkanascie nawet nie tknietych powiesci, jakos nie moge sie zmobilizowac zeby przeczytac
Ja też zawsze byłam molem książkowym. Myślałam, że w ciąży z racji siedzenia w domu będę połykać książkę za książką. Jednak jak zaczynam czytać książkę to po kilku stronach zasypiam.
Cytat:
Napisane przez zartownis Pokaż wiadomość
zalozylam swoje skarpetki wcale nie bylo tak trudno, zobaczymy czy bedzie lepiej z nozkami. Po porodzie wybieram sie do specjalisty.
Gratuluję
Mi ostatnio mąż musiał zakładać, bo sama już nie dałam rady.

Uciekam na pedicure do kosmetyczki i jak wrócę będę dalej nadrabiać
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 13:44   #4299
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Nadrobiłam Was Wieczorkiem wtargnę tu znowu, więc nie piszcie dużo Teraz idę obiadek gotować a po południu z małżem wybywamy w plener.
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 13:58   #4300
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
bo ja się wymądrzam

my sobie nie damy rady???????????? jasne, że damy
Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Też mam taką nadzieję. Mam wspaniałego męża, teściowa położna, moi rodzice też "pod ręką", więc będzie dobrze
no musimy dac radę oczywiście

Malin co do zwolnienia, to ja się przekonam osobiście w przyszłym tygodniu, ale z tego co zdążyłam zaobserwować to mój gin daje zwolnienie do terminu następnej wizyty
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:10   #4301
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Przyszła moja książka "veilig bevallen" ( bezpiecznie rodzić) - już zaczęłam czytać i jest super
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:28   #4302
karamari
Rozeznanie
 
Avatar karamari
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 836
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Hej dziewczynki!

Moni, gratuluję pierwszego dzidziusia w wątku i szybkiego porodu!!!

Dzięki za troskę - jesteście boskie Nie było mnie, ponieważ przez ostatnie dwa dni dużo się działo!

Odebraliśmy zamówiony wcześniej przewijak i mamy już wszystko oprócz termometra i wózka

Widziałam się ze znajomą, która ma 8-miesięczną córeczkę (też posylwestrową - z 25 września) i strasznie mnie to spotkanie uskrzydliło. Przede wszystkim dzidzia jest po prostu fantastyczna i na samą myśl, że i ja będę obcować z takim cudem własnym, od razu jestem w kosmosie Pozy tym koleżanka sobie świetnie radzi, ma zdroworozsądkowe, zdystansowane podejście do wychowania i naprawdę obserwowanie ich napawa optymizmem. Posiadanie dzieci nie jest aż tak straszne

A wczoraj pojechaliśmy po rzeczy od znajomych męża z pracy, którzy mają dwie dziewczynki - jedną już 7 lat, drugą rok i 4 miechy i znowu podobne doświadczenie: laski są słodkie, grzeczne i tak pełne wdzięku, że chciałam je porwać do domu!!! Młoda tańczy do muzyki z takim wdziękiem, że można zwariować

I pomyśleć, że nigdy nie lubiłam dzieci Oczywiście, instynkt macierzyński ewoluje w ciąży pod wpływem hormonów Albo do tej pory widziałam samych nieporadnych rodziców, którzy nie potrafili sobie dać rady ze swoimi dziećmi i myślałam, że wszystkie bachory to demony, które lepiej omijać...

Nie wiem tylko, co zrobić z tymi wszystkimi rzeczami Jak już się chwaliłam, należę do niewydarzonych snobek, które wolą nowe od używanego A na dodatek mam dosyć specyficzny gust i kupiłam większość ubranek wg uznania sama Trochę już wybrałam od teściowej i generalnie mam dosyć, a dostaliśmy 2 wielkie worki po 2 dziewczynkach... Byliśmy mało asertywni, a oni bardzo zdesperowani, żeby się ich pozbyć

Czy któraś z Was nie potrzebuje trochę ciuszków niemowlęcych?
Mamy i damskie i męskie i uniseks Używane, ale w dobrym stanie, już poprane i elegancko poskładane.
Kupiliśmy dla dzidzi nową komodę z 3 szufladami, ale nie wiem, gdzie miałabym to trzymać A mówią, że od przybytku głowa nie boli...

Poza tym - chyba nagle rośnie mi brzuchol Mam skórę naciągniętą na żebrach i wypukłość pomiędzy nimi, pod mostkiem. Hihihi Czuję się dobrze, nie puchnę, nie mam rozstępów, skurczy, zgagi i nie boję się porodu Może to dlatego, że szykuję się na poród domowy i ominą mnie szpitalne strachy... A może dlatego, że uważam, że to wyjątkowe doświadczenie w życiu kobiety, którego wyczekuję z ciekawością i skumulowaną wielką siłą... Piję malinkę, zażywam wiesiołek, masuję kroczę, ćwiczę Kegla i jestem dobrej myśli A co będzie, to się okaże

Pozdrawiam Was serdecznie, dziewczynom w boleści i cukrzycy życzę zdrówka i mocno ściskam Wyjazdówkom życzę wspaniałych i relaksujących wojaży A nam pozostającym w domku miłego weekendu
karamari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:35   #4303
dessertt
Przyczajenie
 
Avatar dessertt
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 21
GG do dessertt
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez belfegoreczka Pokaż wiadomość
Ja tez biore fenoterol a do tego izoptin i na poczatku bralam jedna i druga od razu , i bardzooo zle sie po nich czulam , rece mi sie strasznie trzesly i bolalo serducho, ale dowiedzialm sie zeby brac najpierw izoptin a po 20 min dopiero fenoterol i skutki uboczne minely, wiec moze sprobuj tez tak brac
Mnie od razu przestrzegł że te tabsy obciążają serce i może się ciśnienie podnieś znacznie więc 15 min przed kazał łykaś Stevarin na jego obniżenie no i potas bo ponc te leki go bardzo wypłukują. Trochę mi się wydaję że mi się ręce trzęsą ale to bardzo malutko więc nie jest źle. Brzuszek nie zmiękł za bardzo więc łykam następną dawkę. Po pierwszej zasnęłam ciekawe czy taki cały weekend mnie czeka;/ W poniedziałek kazał mi się gin zjawic żeby zobaczyc jak to wygląda- i dobrze. Mam lekarza na kasę chorych a taki troskliwy że Wam mówię Całą ciążę co 2 tygodnie kazał przyłazic a teraz mimo że w poniedziałek nie przyjmuje to specjalnie przyjedzie No i numer prywatny też dał w razie co o każdej porze mam dzwonic. Taki trochę postrzelony ten moj doktorek ale widac że mu zależy na pacjentkach i na dzieciaczkach

Dzięki dziewczyny za dobre słowo Duuużo raźniej z taką ekipą Dzięki dzięki dzięki

I jeszcze sąsiad wpadł ze świeżutkimi malinami Zaraz włączę je w mój krwioobieg

Edytowane przez dessertt
Czas edycji: 2009-08-14 o 15:57
dessertt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:36   #4304
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki!

Dzięki za troskę - jesteście boskie Nie było mnie, ponieważ przez ostatnie dwa dni dużo się działo!

Poza tym - chyba nagle rośnie mi brzuchol Mam skórę naciągniętą na żebrach i wypukłość pomiędzy nimi, pod mostkiem. Hihihi Czuję się dobrze, nie puchnę, nie mam rozstępów, skurczy, zgagi i nie boję się porodu Może to dlatego, że szykuję się na poród domowy i ominą mnie szpitalne strachy... A może dlatego, że uważam, że to wyjątkowe doświadczenie w życiu kobiety, którego wyczekuję z ciekawością i skumulowaną wielką siłą... Piję malinkę, zażywam wiesiołek, masuję kroczę, ćwiczę Kegla i jestem dobrej myśli A co będzie, to się okaże

Pozdrawiam Was serdecznie, dziewczynom w boleści i cukrzycy życzę zdrówka i mocno ściskam Wyjazdówkom życzę wspaniałych i relaksujących wojaży A nam pozostającym w domku miłego weekendu

a gdzie żeś ty bywał czarny baranie???? jak mówią słowa piosenki...

tęskniłyśmy!
gratuluję zakupów! mi też brak termometra, kilku rzeczy do pieluszkowania no i... czekam na mój pakiet porodowy z wszystkim do porodu

kurcze , piję malinke, ćwicze mięśnie Kegla, ale wiesiołka nie biorę...mam brać???
nadal nie mogę się zebrać do masowania krocza...wcześniej byłam na to napalona a teraz mam jakąś blokadę...

idę książkę poczytać o rodzeniu
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:51   #4305
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cześć Skarby!
ja zabiegana od rana
szykuję się, robimy ostatnie zakupy, piekę..
dziś na obiad zrobiłam pizze, nie ma to jak pyszna domowa pizza
poza tym zagniotłam już ciasto kruche, bo chcę jeszcze zrobić tartę z jabłkami
no i pod wieczór muffinki robię, w końcu na drogę i na jutro musimy zabrać jakieś słodkości :mrgreen:
więc będzie tarta i muffinki
no i w nocy ok 3 nad ranem wyjeżdżamy w końcu wczasy
nie mam dziś czasu znów Was czytać, ale nadrobię już może jutro, z nad morza
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 14:53   #4306
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Dziewczyny!!!!!!! Palce od pisania Was nie bolą??????????????

Cytat:
Napisane przez dessertt Pokaż wiadomość
Właśnie wrociłam z wizyty u gina i troche mnie wystraszył
Mam mocno skróconą szyjkę, trochę spuchlam i mam taki twardy brzuszek prawie cały czas. No i rozarcie na jeden palec. Zapisał mi jakieś leki na rozkurcze (Fenoterol) ale on bardzo podnosi ciśnienie o obciąża serducho więc i coś na obniżenie ciśnienia mi dał i kazał bezwarunkowo leżec

Jestem w połowie 36 tygodnia i on chce koniecznie dzidzię jeszcze przynajmniej 2 tygodnie przytrzymac w brzuszku.

Wystraszyłam się troszkę, a po tym leku to tak jak mówił jakoś dziwnie się czuję, taka jakaś roztrzesiąna- ale ostrzegał że tak może by przez 2 dni

No nic to, oby wszystko bylo dobrze. A planowałam dziś jecha do rodziców na kilka dni a tu wałek

No to idę leżec
Leż kochana i odpoczywaj!!!!
Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
A ja dziś robię zapiekankę z cukinii + ser żółty + pomidory i przyprawy
a u mnie drugi dzien pierogi i tak chyba będzie do poniedziałku uwielbiam pierogi

Ja dzisiaj cały dzień w trasie ...
dziecko szaleje jak nigdy
a teraz uciekam jeść obiad

Ps. przeczytalam wszystko co zescie napisaly i nie odpisze na nic strajk!!! za duzo i juz nie wiem co mialam napisac
i tylwe rzeczy chcialabym wam powiedziec, ale mam czarna dziure w glowie i nie potrafie nawet zdania sklecic o dzisiejszym dniu

Ps2. kupilam sobie spodenki ciazowe w kratke ależ mi się strasznie podobają

Ps3. spotkalam kolezanke z ktora lezalam w lutym w szpitalu, urodzila synka miesiac wczesniej ale klocek ... wazyl w 36 tygodniu 3100 a ona taka chudzinka ... teraz Kubuś ma 5 miesiecy i waży 8 kilo a ona biedna 43 kg a wszystko przez to ze dzieciaczek ma kolki straszne i wogole nie daje jej spac i alergie ma i ona tylko rosol jje od 6 miechow ... piersia karmi i wogole ... a jak zapytalam o porod, to powiedziala ze nie chce wiedziec, w kazdym badz razie jak dostala skurczy co 5 mionut o godzinie 16 to urodzila dopiero nastepnego dnia o 18 24 godziny ze skurczami ... miała pół cm rozwarcia przez 20 h ... i nie dali jej ani oxy ani niczego ... kazali jej lezec przez caly czas, nie pozwolili jej nawet wstac, a na koniec ją nacieli brrr... a najgorsze jest to ze ja w tym szpitalu bede rodzic
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:02   #4307
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Zaraz weekend
Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi w sprawie zwolnienia. Ja się zastanawiam nad wzięciem zwolnienia miesiąc przed terminem porodu, czyli w połowie września. We wrześniu i tak będę bardzo często z wizytami u gina, bo w końcu KTG będzie robione, a przy mojej cukrzycy muszę być monitorowana.
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:03   #4308
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

ŁOOOOOO DZiewczynki......... przyszedł właśnie mój pakiet porodowy wow....

właśnie zaczęłam czytać tą książkę i jak czytam, Fasoleczko, co napisałaś o porodzie koleżanki to ręce mozna załamać.... może by urodziła dużo szybciej, gdyby jej pozwolili pochodzić, pokiwać się, pokołysac, odprężyć...wogóle ciekawe rzeczy piszą w tej książce...
ciekawe czy będę o tym pamiętać jak się skurcze zaczną......... mąż będzie pamiętał
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:32   #4309
karamari
Rozeznanie
 
Avatar karamari
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 836
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
a gdzie żeś ty bywał czarny baranie???? jak mówią słowa piosenki...

tęskniłyśmy!
gratuluję zakupów! mi też brak termometra, kilku rzeczy do pieluszkowania no i... czekam na mój pakiet porodowy z wszystkim do porodu

kurcze , piję malinke, ćwicze mięśnie Kegla, ale wiesiołka nie biorę...mam brać???
nadal nie mogę się zebrać do masowania krocza...wcześniej byłam na to napalona a teraz mam jakąś blokadę...

idę książkę poczytać o rodzeniu
Jest teraz tak pięknie na świecie - ciepło, ale nie za duszno... I mąż miał więcej czasu, więc korzystaliśmy, póki możemy coś robić sami i wspólnie, bo potem to chyba głównie dyżury wyznaczymy Byliśmy na meczu Polska-Grecja i jedliśmy frytki, hahhaha, a ja wypiłam dużą Colę (bleeee) i Kira dostała jakiegoś amoku cukrowo-kofeinowego, aż w czasie przerwy poszłam pospacerować ją ukołysać

Wiesiołek jest u nas zalecany kilka tygodni przed porodem (nie pamiętam - ja jestem w 35tc i już stosuję od jakiegoś czasu) 3 x dziennie po 2 kapsułki 500g.
Ja tam łykać tabletek nie lubię, więc przeliczyłam dzienną dawkę na łyżeczkę od herbaty płynnego naturalnego oleju (smak solo jest szałowy), który sobie dodaję do sałatek.

Tutaj inspirujący wątek:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,548,9..._polecam_.html

Jaką blokadę, masaż można fajnie połączyć z innymi czynnościami
Można zacząć od chwili, stopniowo wydłużać. A potem to już wchodzi w krew To nic nie kosztuje, zabiera mało czasu, jest przyjemne, a może się przydać
karamari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:36   #4310
belfegoreczka
Raczkowanie
 
Avatar belfegoreczka
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Górny- Śląsk
Wiadomości: 260
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez humant Pokaż wiadomość
Cześć mamusie! A ja mam pytanie z zupełnie z inej mańki - czy któraś z Was ma laktator z TT z tym pudełkiem do sterylizowania? Chodzi mi o, czy po wysterylizowaniu tego całego sprzętu od razu zamyka się dziurkę na wieczku czy zostawia otwartą do wystygnięcia wszystkiego?
Wczoraj pakowałam torbę do szpitala i chciałam wysterylizowac sobie laktator, bo muszę go zabrac. Wszystko było cacy, szło zgodnie z instrukcją, aż do momentu, kiedy wyciągnęłam z mikrofali pudełko. W instrukcji jest napisane, aby uważać kiedy podnosi się wieczko pudełka, żeby się nie oparzyć, a zaraz pod tym jest napisane, żeby natychmiast zamknąć dziurkę w wieczku, żeby całośc była sterylna. Głupkiem nie jestem, ale sama już nie wiedziałam co robić. Zamknęłam więc od razu dziurkę, ale po chwili gorąca para zaczęła się skraplać i wszystko było w wodzie. Jeśli któraś z Was ma juz w tej kwestii doświadczenie, to napiszcie jak to ma wyglądać, bo mnie już cholera bierze. Zaczynam się bać, że teraz w teorii wszystko wydaje się łatwe, ale potem będzie niezła jazda

Niestety nie mialam mozliwosci wczesniej nic napisac bo cos wizaz szfankowal a poza tym odcieta zostalam od swiata
Ja szczerze powiem ze w moim nie bylo instrukcji wiec nawet nie wiem jak bym to miala wysterylizowac w mikrofalowce? - wiec moze napiszesz jak ty to zrobilas.
Ja wszystko poukladalam do srodka i zalalam wrzatkiem na 5 min , po czym wylalam wode i nalozylam pokrywe ne zamykajac dziurki zeby pozastalosci wody odparowaly , a pozniej jak juz bylo ok to zatkalam dziurke - nie wiem czy dobrze zrobilam ale skroplona woda odparowala
belfegoreczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:41   #4311
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Jest teraz tak pięknie na świecie - ciepło, ale nie za duszno... I mąż miał więcej czasu, więc korzystaliśmy, póki możemy coś robić sami i wspólnie, bo potem to chyba głównie dyżury wyznaczymy Byliśmy na meczu Polska-Grecja i jedliśmy frytki, hahhaha, a ja wypiłam dużą Colę (bleeee) i Kira dostała jakiegoś amoku cukrowo-kofeinowego, aż w czasie przerwy poszłam pospacerować ją ukołysać

Wiesiołek jest u nas zalecany kilka tygodni przed porodem (nie pamiętam - ja jestem w 35tc i już stosuję od jakiegoś czasu) 3 x dziennie po 2 kapsułki 500g.
Ja tam łykać tabletek nie lubię, więc przeliczyłam dzienną dawkę na łyżeczkę od herbaty płynnego naturalnego oleju (smak solo jest szałowy), który sobie dodaję do sałatek.

Tutaj inspirujący wątek:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,548,9..._polecam_.html

Jaką blokadę, masaż można fajnie połączyć z innymi czynnościami
Można zacząć od chwili, stopniowo wydłużać. A potem to już wchodzi w krew To nic nie kosztuje, zabiera mało czasu, jest przyjemne, a może się przydać

kochana, mam jeszcze wiesiołka, bo brałam na "zajście" , więc zacznę brać teraz
no to w takim razie wdrażam masaż....mąż się ucieszy. a powiedz jeszcze bo nie pamiętam, jaki to miał być olejek...z witaminą E...tak? coś mi się roi....



Rety, słuchajcie, czytam tą książkę o rodzeniu, jest napisana przez holenderskie położne, niesamowita ksiązka od pierwszego zdania... zadziwiające podejście, niezwykłe historie, porady dla kobiety i dla partnera...wyjaśnienia... jestem bardzo mile zaskoczona, przeczytam od deski do deski coś czuję ( Zafon będzie musiał poczekać) no i........ czytam książkę po holendersku !!!!! no problem!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:47   #4312
III78
Raczkowanie
 
Avatar III78
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 405
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Wiesiołek jest u nas zalecany kilka tygodni przed porodem (nie pamiętam - ja jestem w 35tc i już stosuję od jakiegoś czasu) 3 x dziennie po 2 kapsułki 500g.
...
Tutaj inspirujący wątek:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,548,9..._polecam_.html
Interesujące, na pewno wcielę wiesiołka w życie i jeszcze herbatkę z liści malin


A ja mam pytanie.
Ile butelek dla dziecka kupujecie? Bo na razie mam tylko jedną (prezent) i nie wiem ile jeszcze dokupić i jakie smoczki do tego. Zupełnie nie wiem jak się do zakupu butelek zabrać. Na innych wątkach niektóre laski piszą, że jedną, inne 8 i zgłupiałam już. poradźcie.
III78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:49   #4313
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

A ja już w domku Urwałam się szybciej z pracy

---------- Dopisano o 15:49 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ----------

Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Interesujące, na pewno wcielę wiesiołka w życie i jeszcze herbatkę z liści malin
Ja tego na pewno Mam przed sobą jeszcze dwa miesiące i nie chcę przyspieszać porodu.


Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
A ja mam pytanie.
Ile butelek dla dziecka kupujecie? Bo na razie mam tylko jedną (prezent) i nie wiem ile jeszcze dokupić i jakie smoczki do tego. Zupełnie nie wiem jak się do zakupu butelek zabrać. Na innych wątkach niektóre laski piszą, że jedną, inne 8 i zgłupiałam już. poradźcie.
Też mam tylko jedną butelkę Aventu 125 ml + pojemnik na mleko (z torby promocyjnej) i póki co nie zamierzam kupować więcej.
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:55   #4314
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Interesujące, na pewno wcielę wiesiołka w życie i jeszcze herbatkę z liści malin


A ja mam pytanie.
Ile butelek dla dziecka kupujecie? Bo na razie mam tylko jedną (prezent) i nie wiem ile jeszcze dokupić i jakie smoczki do tego. Zupełnie nie wiem jak się do zakupu butelek zabrać. Na innych wątkach niektóre laski piszą, że jedną, inne 8 i zgłupiałam już. poradźcie.

oooo rety 8 ????? a po co tyle?

ja podobnie jak Malinka jedną...mam nadzieję karmić piersią i już, jak się nie uda, to mąż już wyskoczy i kupi to akurat nie skomplikowane

rety..ja myślałam, że wy onormalnej malinowej..jakaś zawieszona jestem...

wiesiołka mam, liści malin nie mam, nie wiem czy tu wogóle coś takiego dostanę , ale poszukam....może lepiej zacznę je pić od 37 tyg zatem co wy na to?
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 15:57   #4315
III78
Raczkowanie
 
Avatar III78
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 405
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
----------

Ja tego na pewno Mam przed sobą jeszcze dwa miesiące i nie chcę przyspieszać porodu.
Ale herbatka z malin od 36 tygodnia dopiero. Ja też mam jeszcze 2 miesiące i do 37 tygodnia dzidzia niech sobie siedzi jeszcze


Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Też mam tylko jedną butelkę Aventu 125 ml + pojemnik na mleko (z torby promocyjnej) i póki co nie zamierzam kupować więcej.
To chyba zostawie sobie ta jedną i może dokupię jeszcze jedną, np na herbatkę
III78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 16:06   #4316
karamari
Rozeznanie
 
Avatar karamari
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 836
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
kochana, mam jeszcze wiesiołka, bo brałam na "zajście" , więc zacznę brać teraz
no to w takim razie wdrażam masaż....mąż się ucieszy. a powiedz jeszcze bo nie pamiętam, jaki to miał być olejek...z witaminą E...tak? coś mi się roi....



Rety, słuchajcie, czytam tą książkę o rodzeniu, jest napisana przez holenderskie położne, niesamowita ksiązka od pierwszego zdania... zadziwiające podejście, niezwykłe historie, porady dla kobiety i dla partnera...wyjaśnienia... jestem bardzo mile zaskoczona, przeczytam od deski do deski coś czuję ( Zafon będzie musiał poczekać) no i........ czytam książkę po holendersku !!!!! no problem!
Pani Kasia Oleś pisze, żeby masować olejkiem lub maścią nagietkową.
W mojej książce ciążowej dr Preeti Agrawal zaleca masaż olejem właśnie wiesiołkowym lub migdałowym.
Weleda do masażu ma w składzie migdałowy i z kiełków pszenicy.
Przy okazji dobry opis techniki - szczególnie dla małżonka
http://www.weleda.com.pl/?m=1002020
(na stronie holenderskiej jakoś instrukcji nie ma?)
Pamiętam, że dziewczyny tu wymieniały się przepisami na olejek do masażu od położnych ze szkół rodzenia i przewijał się migdałowy.
Ja stosuję wszystkie naprzemiennie Chodzi o to, by masować!

A wit. E dodaję do olejków na brzuszek - przeciwko rozstępom.
Do masażu krocza nie. Tam wystarczy dosłownie kilka kropel.

Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę tej książki i holenderskiego podejścia
Ja komu nie powiem - a jakoś mówię o tym coraz otwarciej wszystkim i przestałam brać sobie do serca komentarze i opinie - to NIKT nie podziela mojego entuzjazmu do porodu domowego. Za to wszystkie kobiety PO porodzie ochoczo straszą mnie soczystymi opisami swoich krwawych szpitalnych doświadczeń. Zresztą i u nas w wątku przewijają się co i rusz opisy porodów w podobnym tonie i dziewczyny boją się rodzić. Trudno się dziwić w panującym w Polsce podejściu do tematu. Jakby poród to był jakiś horror, który możny przeżyć tylko dzięki cesarce albo ewentualnie w znieczuleniu.
Jak wpływa znieczuelnie na przebieg porodu - nie będziemy w kółko wałkować.
A jak strach i adrenalina...etc.

---------- Dopisano o 16:06 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Ja tego na pewno Mam przed sobą jeszcze dwa miesiące i nie chcę przyspieszać porodu.
Intersująca opinia. Ja piję herbatę z liści malin codziennie od 13 tc i jeszcze nie urodziłam.
Napar ten działa tonizująco na miesień maciczny - ułatwia rozciąganie go (np. podczas powiększania się w ciąży), a następnie przygotowuje do porodu i łatwiejszych skurczy. Nie słyszałam natomiast o wpływie na wywoływanie porodu.
Na to skuteczniejszy ponoć olejek rycynowy
karamari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 16:13   #4317
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

uffffff ale sie napracowalam- od samego rana sprzatanko i obiad... dopiero teraz siedze, odpoczywam i pije kawke...
dlugo tak nie posiedze bo jak maz przyjedzie to bedziemy musieli pojechac do hipermarketu bo prawie wszystko w domu sie pokonczylo. no a potem na 19 umowieni jestesmy do znajomych.
dzisiaj mam jakis dziwny dzien bo na wszystko mam ochote i energie oj dawno nie mialam takiego przyplywu energii

Edytowane przez woman31
Czas edycji: 2009-08-14 o 16:20
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 16:18   #4318
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Pani Kasia Oleś pisze, żeby masować olejkiem lub maścią nagietkową.
W mojej książce ciążowej dr Preeti Agrawal zaleca masaż olejem właśnie wiesiołkowym lub migdałowym.
Weleda do masażu ma w składzie migdałowy i z kiełków pszenicy.
Przy okazji dobry opis techniki - szczególnie dla małżonka
http://www.weleda.com.pl/?m=1002020
(na stronie holenderskiej jakoś instrukcji nie ma?)
Pamiętam, że dziewczyny tu wymieniały się przepisami na olejek do masażu od położnych ze szkół rodzenia i przewijał się migdałowy.
Ja stosuję wszystkie naprzemiennie Chodzi o to, by masować!

A wit. E dodaję do olejków na brzuszek - przeciwko rozstępom.
Do masażu krocza nie. Tam wystarczy dosłownie kilka kropel.

Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę tej książki i holenderskiego podejścia
Ja komu nie powiem - a jakoś mówię o tym coraz otwarciej wszystkim i przestałam brać sobie do serca komentarze i opinie - to NIKT nie podziela mojego entuzjazmu do porodu domowego. Za to wszystkie kobiety PO porodzie ochoczo straszą mnie soczystymi opisami swoich krwawych szpitalnych doświadczeń. Zresztą i u nas w wątku przewijają się co i rusz opisy porodów w podobnym tonie i dziewczyny boją się rodzić. Trudno się dziwić w panującym w Polsce podejściu do tematu. Jakby poród to był jakiś horror, który możny przeżyć tylko dzięki cesarce albo ewentualnie w znieczuleniu.
Jak wpływa znieczuelnie na przebieg porodu - nie będziemy w kółko wałkować.
A jak strach i adrenalina...etc.

---------- Dopisano o 16:06 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------



Intersująca opinia. Ja piję herbatę z liści malin codziennie od 13 tc i jeszcze nie urodziłam.
Napar ten działa tonizująco na miesień maciczny - ułatwia rozciąganie go (np. podczas powiększania się w ciąży), a następnie przygotowuje do porodu i łatwiejszych skurczy. Nie słyszałam natomiast o wpływie na wywoływanie porodu.
Na to skuteczniejszy ponoć olejek rycynowy
słonko dzięki!
mąz po polsku się uczy więc damy radę, czego nie zrozumie to ja przetłumaczę!


cholera mam to samo! wczoraj omal nie wyszłam z siebie bo mówiłam koleżance z zapałem o moich przygotowaniach i nastawieniu do porodu i otym że chcę w domu próbować... te kretyńskie teksty typu "też chciałam w domu dopóki pierwszych skurczy nie poczułam i nie wiedziałam co to poród" , " tak tak, każą spacerować, ciekawe czy na nogach ustoisz " , " to są tylko teorie, a ja wiem z praktyki" ( no tak bo połozna która tyciące porodów odebrała i sama ma dwójkę dzieci nie mówi z praktyki....) i inne teksty....

jakby straszenie miało nam pomóc...

Karamari aż szkoda, że nie ma tej książki wydanej po polsku....jest niezwykła...to jak piszą o bólu , o tym jak się emocjonalnie do niego przygotować ..niezwykłe... są opiweści kobiet z porodów ( domowych i szpitalnych ) i niezwykłe jak dobra położna może wyczuć co stopuje rozwarcie, czego kobiecie potrzeba, czy intymności, czy spokoju, czy przyciemnionego światła, opisy jak dzieci urodziły się na klęczkach pod prysznicem, bo to kobieta preferowała...
no co tu dużo gadać...
aż chce się rodzić!

i pięknie jest napisane ( nieudolnie tłumaczę) : żadna z nas nie wiem jak zareaguje na ból i skurcze- tego nie można ocenić za wczasu. Rodzenie jest improwizowaniem. Pozostaje przygodą , której wyniku nie znasz.
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 16:42   #4319
klaudiaaa86
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 959
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Fajne te Roany ale za ciezkie dla mnie, obie kolezanki maja, z tym ze one mieszkaja na 1 pietrze i w domu takze pol biedy,chociaz ta co na 1 mieszka tez nie ma sily wnosic gondoli z dzieckiem... Lilianka ma 9 miesiecy i gondola juz za ciasna,pozatym kola nie sa skretne,nie wiem jak tam szukacie ale ja jestem za slaba zeby calym wozkiem obracac.. Dzis ogladalam 3 kolowe np Austin 3 czy Rodeo - kurde nimi to sie zakrety wybiera:rolleye s: No ale jak zwykle nic nie wybralismy ehh... kupilam pieluchy jeszcze, kurde niezle sobie zycza.... u nas we "wsi" 2.40 zl za 1 tettrowa! szok... na allegro zamowilam po 1,40 a dzis jeszcze dokupilam za 1,70... narazie mam 25 chyba mi styknie
__________________
" If You find The Right Person Never let her go away"


http://www.suwaczek.pl/cache/fd6c8075da.png

Kocham Mojego Misia
23.09.2009r - Alanek
03.12.2009r. - Together forever
klaudiaaa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 16:47   #4320
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

dziewczyny, widze ze się przygotowujecie do porodu poprzez masarze krocza, naukę oddychania, relaksacje i inne rzeczy... a ja nie robie w tym kiedynku nic a nic a to z prostego powodu- po pierwsze jestem za leniwa a po drugie jak popatrzylam na moje znajome to stwierdzilam ze nie warto moje kolezanki niestety nie wykorzystaly nauki oddychania bo jak zaczal sie porod zapominaly o tym wszystkim czego sie nauczyly, a 2 kolezanki ktore stosowaly masaz krocza to twierdza ze okazal sie on nieskuteczny...

oczywiscie niekogo nie zniechecam, wrecz przeciwnie (bo w koncu nie bez powodu tego ucza i to zalecaja). ja jednak jestem na tyle zniechecona ze juz nic nie jest mnie w stanie przekonac
jedyne co czasem pocwicze to miesnie kegla
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.