|
|||||||
| Notka |
|
| W krzywym zwierciadle odchudzania Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
|
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1081 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Wieś z tramwajami
Wiadomości: 100
|
Dot.: kompulsy
Dziewczyny kochane- znam ten problem
co prawda raz jest gorzej, raz lepiej. Kiedy jest faktycznie lepej bo np nie mam czasu aby myslec za bardzo o jedzeniu, czuję sie taka szczęsliwa, aż dziw bierze, że coś takiego moze byc powodem do mega usmiechu ![]() Ale krótko i na temat. Bardzo wam wszystkim wsplczuję, wiem jak się czujecie, choć kazdy przypadek jest inny i nie mozna generalizowac. Wierzę, że uda wam się z tego wyjśc, bo tak naprawdę życie jest za krótkie (co za utarty frazes )na zajmowanie się pierdołami i wprowadzanie zlego humoru z powodu jedzenia które nas żywi. A nie dołuje - przynajmniej nie powinno. Tak więc, co ja robię aby uniknąc kompulsu? wychodzę do ludzi. I nie jem czegoś przed tym wyjściem, bo to jest oszukiwanie samej siebie, nie przynosi zadnych rezultatów. Albo wręcz jest jeszcze gorzej. Coś innego?- hobby. Czesto poprostu idę zając się sobą- pomalowac paznokcie, posprzątać w pokoju, nałozyć maseczkę- naprawde pomysłow jest bardzo wiele, ale trzeba te wszystke mysli o jedzeniu wypędzić z umysłu Bo od psychikii tu wieeeele zależy.Nie mowię, ze to zawsze działa, ale z czasem jest coraz lepiej. A dziewczyny, myslałam jeszze o czyms takim. moze kazda z was wypisąła by w wątku o kompulsach to co zjadła danego dnia? moze spowiedz na forum zapobiegała by napadom? na mnie to dziala. tzn nie piszę tego, bo dopiero ten pomysł zaproponowalam ale zanim sięgnę po cos do jedzenia wiem, ze to wywoła lawinę, to myśle sobie : " Kurcze, wstydziłabym sie napisać na NCJ że zjadłam tyle niezdrowego jedzenia" czy coś w tym stylu. Wiem, głupie, ale naprawdę skutkuje |
|
|
|
#1082 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 416
|
Dot.: kompulsy
Mi dzisiaj wrocil kompuls :| ogromny kawal bialego chleba, orzechy i deser tiramisu... :| za kare pokrecilam godzine hula hopem, ale czyms takim tego nie spale -.-
Jutro bedzie lepiej!
__________________
walka ze zbędnymi centymetrami talia: 64->60 biodra: 90->85 udo: 52->49 |
|
|
|
#1083 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: kompulsy
Dziewczyny, Plameczka poleciła w wątku Szukam dziewczyn... świetną książkę o metodach radzenia sobie z bulimią. Przeglądałam ją i baardzo dużo jest tam o tym, co zrobić gdy ma się ochotę rzucić na jedzenie i jak zapobiegać takim sytuacjom. Terapii nie zastąpi, ale... polecam.
![]() poza tym. TRZEBA SIEBIE KOCHAĆ. Nie tylko wtedy gdy trzymacie się diety, ćwiczycie i robicie wszystko według chorego planu, ale także w te dni, gdy upadacie i nie macie siły wstać. Mówiąc z niewielką dozą patosu. Jesteście wyjątkowe, cudowne, silne - i kurde, nie przekreśli tego nawet najdotkliwsza porażka, no. i terapia B)
__________________
uśmiech pięknie zagrany. sometimes i feel like screaming
|
|
|
|
#1084 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Wieś z tramwajami
Wiadomości: 100
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
![]() Pozatym nie zjadłaś niewiadomo ile- zjadłaś to, na co miałaś ochotę i tyle, nie ma co rozpamiętywac ;D bardzo dobrze podejście! |
|
|
|
|
#1085 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Skarland
Wiadomości: 74
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
Ja zjadłam z 2 kilo owoców. Wybrałam mniejsze zło... które miałam najbliżej ![]() W pracy w pubie wieczorem trochę poszalałam...zjadłam zupę po czym...parę kromek bułki wrocławskiej i miało być więcej, ale klienci przyszli... Dzisiaj wstał nowy dzień ! MA być lepiej ! |
|
|
|
|
#1086 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 101
|
Dot.: kompulsy
Dziewczyny nie wyczuwacie jednego.... kompulsy mają pewną swoją przyczynę... którą dopiero u psychologa się wyleczy.
|
|
|
|
#1087 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: kompulsy
dokładnie tak.
Zastanówcie się - KIEDY macie ochotę się najeść - co wtedy czujecie? jesteście smutne, zdołowane, samotne, a może przeciwnie - radosne? może wystarczy intensywne przeżywanie czegos, nakadanie się na siebie bardzo silnych emocji, żeby z braku umiejętności radzenia sobie z nimi skorzystać z chorej metody zastępczej? https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=326079 polecam, szczególnie ostatnie kilka stron. Porady Kokainy są bardzo cenne, ale nie zastąpią terapii.
__________________
uśmiech pięknie zagrany. sometimes i feel like screaming
|
|
|
|
#1088 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: kompulsy
Mnie tez dot. ten problem, w zasadzie ciesze sie,bo czuje,ze powoli znika. Zdarzaja sie jeszcze male wpadki,ale sa to powiedzmy wmiare rozsadne ilosci jedzenia.
Ja zauwazylam,ze u mnie kompulsy maja miejsce gdy po pierwsze jestem sama a po drugie,gdy cos mi nie wychodzi, po prostu znajduje ucieczke od problemow/samotnosci w jedzeniu ale powoli ucze sie nad tym panowac.
__________________
Cytat:
Edytowane przez airwaves Czas edycji: 2009-08-22 o 21:47 |
|
|
|
|
#1089 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 416
|
Dot.: kompulsy
Ja sie do psychologa poki co nie wybieram, bo czuje juz poprawe, jesli bedzie naprawde zle to moze...ale najpierw skorzystam z pomocy bliskich (;
airwaves mam dokladnie to samo, w trakcie roku szkolnego w chwilach zwiekszonego stresu jadlam wszystko co mi wpadlo w rece ale tylko i wylacznie wtedy gdy w domu nikogo nie bylo. Juz sie boje co sie bedzie teraz dzialo, jak matura bedzie... ;\
__________________
walka ze zbędnymi centymetrami talia: 64->60 biodra: 90->85 udo: 52->49 |
|
|
|
#1090 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Miasto Ogrodów
Wiadomości: 3 195
|
Dot.: kompulsy
przepraszam za durne pytanie,ale jak wyglada mechanizm kompulsu?
tzn. od strony psychicznej, bo fizycznie to je sie duzo bez potrzeby ze strony organizmu,tak? |
|
|
|
#1091 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 339
|
Dot.: Jedzenie kompulsywne
.
__________________
"Miałem niepowtarzalny sen, w którym odrzuciłem wszystko, co nie było mi potrzebne..." Edytowane przez Snaefridur Czas edycji: 2009-08-23 o 20:41 |
|
|
|
#1092 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 416
|
Dot.: kompulsy
W moim przypadku kompuls wystepuje wtedy gdy jestem czyms poddolowana, cos mi nie wyjdzie albo najzwyczajniej w swiecie mam dosc dnia i chcialabym zeby juz sie skonczyl. Najgorzej jest wtedy gdy w dodatku nie mam co robic- nuda+przygnebienie daje megakompulsa. Czuje wowczas jakis taki hm..impuls(?), trudne do pohamowania pragnienie zjedzenia byle czego, a najlepiej czegos bardzo kalorycznego. Problem w tym ze nie dostrzegam wowczas czasu kiedy nalezy skonczyc. Czlowiek jedzacy normalnie zje ta tabliczke czekolady i ma dosc slodyczy na najblizsze kilka dni- u mnie jest zupelnie na odwrot, pragnienie sie zwieksza (a raczej mam urojenia ze sie zwieksza). A potem nagłe 'stop, cholera co ja zrobilam' i wyrzuty sumienia. Kiedys w ruch szly jakies herbatki przeczyszczajace itp, podchodzilo to pod bulimie. Najgorsza w tym wszystkim jest swiadomosc tego ze sie jest chorym(jesli tak to mozna nazwac) i koszmarny wstyd zeby sie nie wydalo.
__________________
walka ze zbędnymi centymetrami talia: 64->60 biodra: 90->85 udo: 52->49 |
|
|
|
#1093 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 60
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
Najbardziej beznadziejne jest to, że jem coś na co zupełnie, ale to zupełnie nie mam ochoty. Odzwyczaiłam się już od słodyczy, a teraz się boję, że znowu stanę się słodyczoholikiem przez to, że podczas kompulsów chcę wykorzystać sytuację na maxa i zapchać się czymś dobrym, na co sobie nie mogę na R pozwolić. Potrafiłam raz nawet przepedałować na rowerze 10 km w pół godziny po słodycze! I zawsze chcę się zapchać, więc kupuję dużo i słodko (np. mega paka wafelków kakowych, hity itp.), a potem się okazuję, że po połowie paczki wafelków jestem zapchana, ale nieeee... Chwila przerwy i jemy dalej, bo nie może się zmarnować...
|
|
|
|
|
#1094 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Skarland
Wiadomości: 74
|
Dot.: kompulsy
Dzień zapowiadał się całkiem udany...zero wpadek. Wzorcowe śniadanie, owsiana, II śn graham z szynka i kawka, obiad żeberka z ziemniaczkami i sałatką, szarlotka na deser...
Ale...potem orzeszki ziemne, flipsy, kilka garści, 3 jabłka, lody, kilka tafelków czekolady... To w domu, potem przerwa na przejazd na grilla. Pełna, nic miałam nie jeść...Kiełbaska z grilla obowiązkowo bo koledzy poczęstowali. Pełna na maxa... ale mimo to pochłonęłam pół paczki dużych chipsów z biedronki, kiełbaskę.Pełna...żołądek mówi stop. A ja dalej...Znajomi przy grillu a ja po cichu w domku konsumowałam jakieś pierniczki, orzeszki ziemne, paluszki, chleb...kolejne 2 kiełbaski...Gdyby nie to że zajęłam się kolegą który zaniemógł po % (ja sama nie piłam) to może i dalej bym jadła... Teraz ogromny ból brzucha i mega wyrzuty sumienia...
|
|
|
|
#1095 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 632
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
Wczoraj miałam kompuls,o dziwo przed słodyczami się powstrzymuję (13 dzień bez słodyczy dzisiaj),ale rzuciłam się na wasę,jabłka,ser żółty potem oczywiście straszne wyrzuty sumienia,płacz i nawet chciałam użyć olejku rycynowego Od kilku dni mam po wszystkim wyrzuty sumienia,zaczęło się od kilku łyżek "nadprogramowego" sosu do kolacji 6 dni temu...potem cały czas tylko wyrzuty Nie wiem co się dzieje...ja chyba nigdy nie schudnę. pidzamcia, nie poddawaj się w walce z kompulsami wiem jakie to trudne...dasz radę,niech to jedno potknięcie będzie tylko nauczką na przyszłość
Edytowane przez Papillon Czas edycji: 2009-08-24 o 09:31 |
|
|
|
|
#1096 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Skarland
Wiadomości: 74
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
Fajnie. ja wytrzymałam bez słodyczy 2 tygodnie ![]() Może znowu zacznę tak chociaż na tydzień
|
|
|
|
|
#1097 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 632
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
![]() Mi to pomaga,bo przynajmniej nie rzucam się na słodycze.Widzę ile już wytrzymałam i szkoda by mi było to zaprzepaścić
|
|
|
|
|
#1098 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 771
|
Dot.: kompulsy
u mnie jest tak ze wystarczy ze jestem w domu a od razu kompuls...
mam dosc teraz zaczyna sie w pracy... nie chce juz tak zyc... |
|
|
|
#1099 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Skarland
Wiadomości: 74
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
O 15 ide do pracy. Ostatnio tam też mi się to zdarza. Pracuje w pubie. A że ostatnio nie mamy dużo klientów, nie mam zajęcia i wpadam w to błędne koło...
|
|
|
|
|
#1100 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: kompulsy
Pidzamcia, nie boisz się mechanizmu - "w domu niczego nie zjadłam, więc teraz mogę..." i ciąg dalszy łatwy do przewidzenia?
__________________
uśmiech pięknie zagrany. sometimes i feel like screaming
|
|
|
|
#1101 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Skarland
Wiadomości: 74
|
Dot.: kompulsy
|
|
|
|
#1102 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 109
|
Dot.: kompulsy
u mnie nuda plus przygnębienie skutkuje mega pakowaniem jedzenia w siebie. Najgroźniejsze jest przygnębienie typu jestem gruba, brzydka, beznadziejna, nikt mnie nie potrzebuje, nie kocha, jestem sama itp. Zamiast dać mi to kopa do wzięcia się za siebie, powoduje to obżarstwo. Potrafię pokonać ogromne odległości byleby np. kupić coś do jedzenia. Nie zadowoli mnie wtedy np. jabłko, tylko coś naprawdę kalorycznego. Tak jakbym chciała się wtedy dobić (?).
Wstyd mi jeść przy innych za tempo i ilość spożywanego jedzenia. Na domiar złego wcale nie czuję sytości albo głód wraca za ok. pół godziny... Ostatnie dni obfitowały mi w zajęcia, dużo spotkań z życzliwymi ludźmi - głód oczywiście czułam, ale nie był to kompuls, coś tam jadłam, ale nie na zasadzie jak najwięcej kcal, bo po prostu mialam dobry humor! Dobrze się czułam w towarzystwie, a więc także sama ze sobą. Chociaż bywa, ze mimo tego, ze jest wielu ludzi wokół mnie, to ja się "wyłączam". Ale ostatnio tak nie było. Pragnę być silna. Z każdym dniem coraz silniejsza. Ale dziś znów trochę słabiej jest... |
|
|
|
#1103 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: K-ce/Ch-ów
Wiadomości: 15 816
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
na poczatku praca mnie ratowala... a teraz? wiem ze jak sobie juz raz pozwolilam...to-czuje jakby tam mi juz bylo wolno ![]() tez tak macie?
__________________
Życie bez pandzi to nie to samo
|
|
|
|
|
#1104 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 250
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
ostatnio rzadziej, ale od tego chyba nigdy nie jest sie do konca wolnym.. |
|
|
|
|
#1105 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: kompulsy
Fiaa o matko, ileż Ty masz dziewczyno wzrostu, że Twoim celem jest ważenie 45kg?
mam dziwne wrażenie, że u źródła Twoich kompulsów tkwi źle skomponowana i zbyt uboga dieta. Ale jeśli tak to bardzo dobrze, bo łatwiej wzbogacić dietę niż wyeliminować psychiczną przyczynę niestety.
__________________
uśmiech pięknie zagrany. sometimes i feel like screaming
|
|
|
|
#1106 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 109
|
Dot.: kompulsy
czy to co opisalam w poście na początku tematu to już ED?
|
|
|
|
#1107 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 250
|
Dot.: kompulsy
Cytat:
![]() w pewnym sensie, iza masz racje, bo kompulsy zaczely sie u mnie po wiosennym odchudzaniu polegajacym na jedzeniu rano kajzerki z wedlina a po poludniu 2 dania i piciu czerwonej herbaty.. schudlam, ylko po tym jak juz osiagnelam cel, to po tak ubgoiej i monotonnej diecie szukalam nowych smakow, probowalam wszystkiego co nowe, no i wrocilam do smacznych, acz kalorycznych rzeczy. ograniczalam i je takze, ale organizm mowil 'chce jeszcze' i tak sie zaczelo.. w wakacje przytylam - czesciowo od tych kompulsow, czesciowo od grilli, lodow i innych typowo wakacyjnych przeyjemnosci, stad moje terazniejsze odchudzanie, a a raczej pragnienie powrotu do dawnej wagi z ktora czulam sie swietnie (: nie twierdze, ze jestem gruba - jestem szczuplej budowy, ale z 45 kg czulam sie lepiej (: ale moje terazniejsze odchudzanie jest duzo zdrowsze, a co ,wazniejsze, kompulsy mam juz coraz rzadziej (: Dinulka, niestety, tak to sie wlasnie zaczyna.. ale to wszystko zalezy od Ciebie, jeszcze nie jest za pozno by to zmienic. nigdy nie jest za pozno (: trzymaj sie
|
|
|
|
|
#1108 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 190
|
Dot.: Jedzenie kompulsywne
Czytałam watek i płakałam . Czytając posty niektorych dziewczyn czytałam o sobie. Tak sie najadlam ze nie moge teraz siedzieć. W nikim pomocy, napewno nie w rodzinie. Co ma zrobic nastolatka ktora ma taki problem a nie ma pieniedzy na psychologa, co???????????????
__________________
Jeśli zlitujesz się nad zagłodzonym psem i uszczęśliwisz go, nigdy cię nie ugryzie. To jest zasadnicza różnica między psem a człowiekiem. Odchudzmy ! Odchudzamy! 63-62-61-60-59-58-57-56-55-54
|
|
|
|
#1109 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Jedzenie kompulsywne
masz możliwości leczenia darmowego --->na funfusz
__________________
pani pasztetowa
![]() |
|
|
|
#1110 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1
|
Dot.: Obzarstwo
Witam
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:49.



co prawda raz jest gorzej, raz lepiej. Kiedy jest faktycznie lepej bo np nie mam czasu aby myslec za bardzo o jedzeniu, czuję sie taka szczęsliwa, aż dziw bierze, że coś takiego moze byc powodem do mega usmiechu
)na zajmowanie się pierdołami i wprowadzanie zlego humoru z powodu jedzenia które nas żywi. A nie dołuje - przynajmniej nie powinno.
ale zanim sięgnę po cos do jedzenia wiem, ze to wywoła lawinę, to myśle sobie : " Kurcze, wstydziłabym sie napisać na NCJ że zjadłam tyle niezdrowego jedzenia" czy coś w tym stylu. Wiem, głupie, ale naprawdę skutkuje 










63-62-61-60-59-58-57-56-55-54
