|
|
#3061 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Dziewczyny w końcu dojrzałam i jutro idę do poradni psychiatrycznej.. Boję się bardzo, ze uznają mnie za nienormalną, albo że sobie wymyślam..mam cały szereg problemów, ciągnie się to już ponad 3 lata, przez to zawaliłam wiele spraw (np. 3 razy zmieniałam studia koszmar), a teraz jest tak źle, że od rana leżę w łożku, serce mi wali jak młotem, nie mam siły w rękach i wogóle taka niemoc mnei ogarnia..
powiedzcie, czego ja mogę się jutro spodziewać? potrzebuję pomocy, ale boję się wzroku, który mówi - co też pani wymyśla.. to poradnia publiczna, czy mogę się spodziewać traktowania jak w prywatnym gabinecie? poradźcie mi proszę.. |
|
|
|
#3062 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Zależy od psychologa... nie ma reguły, teoretycznie w prywatnych poradniach jest lepiej, praktycznie wszystko zależy od danego lekarza, a nie od charakteru placówki
w każdym razie powodzenia, obyś trafiła na kogoś z powołaniem.
|
|
|
|
#3063 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Mi lekarz zapisał nowy lek -Fluoksetynę, dodatkowo biorę połówkę Zyprexy. Czy któraś z Was brała Fluoksetynę? Jak samopoczucie po niej?
__________________
|
|
|
|
#3064 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Klariska,Ty tutaj? dawno Cię nie było,co u Ciebie??
mam nadzieję,że mnie trochę pamiętasz,heh
__________________
|
|
|
|
#3065 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 206
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Brałam fluoksetynę po 20mg. Dla mnie to placebo. Żadnych działań ubocznych, ale też żadnych działań terapeutycznych. Po prostu Prozac jest mocno przereklamowany.
__________________
"Co za dzień, pewnie będzie padać... "
|
|
|
|
#3066 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 311
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
A ogolnie to wciaz na wizazu siedze tylko na innym koncie. Stwierdzilam ze czas zaczac wszystko od nowa. Szkoda tylko ze znow mam dolki. ![]() W tej chwili od roku mieszkam w stolicy Wciaz jestem z tym samym TŻ - juz zareczona Studia zmienilam na zaoczne i pracuje. O dziwo mi to sluzy bo nie mam deprechy po sesji i mam inne podejscie. Hmmm coz wiecej chcesz wiedziec? ![]() A co u Ciebie? Widzialam Cie na innych watkach Ty rozrabiaro
__________________
|
|
|
|
|
#3067 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
To widzę,że u Ciebie lepiej,super,to najważniejsze
![]() A ja rozrabiam? gdzie? ![]() ciekawe z jakiego konta pisałaś.. ciekawi mnie czy miałyśmy przyjemność pogadać,a ja nie wiedziałam,że to Ty,łobuziaro.. ![]() dołkami się nie przejmuj,każdy od czasu do czasu takie łapie,szkoda życia na dołki
__________________
|
|
|
|
#3068 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: 7th Heaven
Wiadomości: 983
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Rozumiem Cię doskonale U mnie sprawa wygląda bardzo podobnie, z tym że u mnie ciągnie się to od gimnazjum. Dopiero teraz (mając 22 lata) zebrałam się by pójść do psychiatry.... obawy miałam dokładnie takie jak Ty - że mnie wyśmieje,że zawracam jej d.... pierdołami.... Ale..... byłam bardzo miło rozczarowana Byłam w poradni publicznej, kobieta okazała się bardzo miła![]() Na wstępie spytała z czym mam problem - tutaj wydukałam jej 2 słowa, bo więcej nie byłam w stanie powiedzieć. Później były pytania dotyczące życia codziennego, kontaktów z rodzicami, pytała czy ktoś w rodzinie ma depresję itd. Później przedstawiła mi diagnozę i co nieco mi wyjaśniła, dlaczego zachowuję się tak a nie inaczej, a na koniec powiedziała,że bardzo się cieszy, iż zdecydowałam się przyjść i zawalczyć o swoje życie : ![]() Szczerze powiedziawszy bardzo ulżyło mi po tej wizycie. Poczułam się jakbym dostała rozgrzeszenie Głowa do góryNapisz koniecznie jak było na wizycie!
__________________
The future starts today, not tomorrow. |
|
|
|
|
#3069 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Jestem po. Kobieta rozczarowała mnie strasznie.. od wejścia nawet słowa nie powiedziałam, a ona tylko: wiek, czy mężatka, ile dzieci, wiek, wykształcenie.. na końcu zapytala o co chodzi.. nie powiedzialam ejj wszystkiego, ale ona na to: ale zawsze była pani neurotyczna prawda?
podobno b. zaawansowana nerwica lękowa + natręctwa.. masakra.. zapisała serolin- czy on pomaga i w jakim czasie? |
|
|
|
#3070 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: 7th Heaven
Wiadomości: 983
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Mnie o takie rzeczy pytano w recepcji, a już u psychiatry miałam konkretniejsze pytania. Co do leku myślę,że dziewczyny powiedzą coś więcej. Ja w tej kwestii nie mam jeszcze żadnego doświadczenia.
__________________
The future starts today, not tomorrow. |
|
|
|
|
#3071 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
A co do leku to najpierw możesz odczuwać skutki uboczne, lek zacznie działać po około 3 tygodniach
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal |
|
|
|
|
#3072 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 394
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
W moim niebie mam tony niebianskości!! |
|
|
|
|
#3073 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Macie rację. mam nadzieje, że u mnei zadziałą chociaż na zasadzie placebo ;-) już dawno powinnam pójść do lekarza, bo teraz przez to wszsytko mam poprawki, a w tym stanie to nie wiem, czy zdam..
Wiem, że na początku robią wywiad, ale kobieta mnie do głosu nie dopuściła prawktycznie, tylko wciaz tak schematyc znie pytala byla niemila hmm. Edytowane przez MiYo Czas edycji: 2009-09-08 o 19:39 |
|
|
|
#3074 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 469
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Witam wszystkie
![]() w jakim przypadku powinno się udać do psychologa, a w jakim do psychiatry? czy psychiatra przyspisuje leki z byle powodu (dla poprawy czyjegos nastroju) czy naprawde musi byc stwierdzona diagnoza (tylko przez kogo?))? czym sie roznia te dwie uslugi; psycholog, psychiatra |
|
|
|
#3075 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 8 149
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() Według mnie wszystko jedno do jakiego lekarza się zgłosisz (psychiatry czy psychologa) i tak jak jeden będzie widział taką potrzebę to da skierowanie do drugiego. To są tak pokrewne dziedziny, że nam laikom trudno jest stwierdzić czy potrzebny jest nam psycholog czy psychiatra. Dlatego nawet możemy sobie wylosować specjalistę, do którego udamy się w pierwszej kolejności ![]() Poza tym wydaje mi się, że jak mamy jakieś somatyczne objawy naszego stanu psychicznego to lepiej jest jednak pójść do psychiatry, bo taki stan może wymagać farmakoterapii.
__________________
Jem mniej, bramy raju są wąskie ![]() |
|
|
|
|
#3076 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: 7th Heaven
Wiadomości: 983
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
zadzwoniłam do psychologa, by umówić się na wizytę (placówka publiczna) tam mi powiedziano, że muszę mieć skierowanie od psychiatry lub lekarza pierwszego kontaktu. Lekarka pierwszego kontaktu dała mi namiary na psychiatrę, a tam z kolei dostałam skierowanie do psychologa ![]() Terapię mam mieć u psychologa, a kontrolnie raz na jakiś czas mam przychodzić do psychiatry. Co do lekarstw...hmm... dokładnie się nie orientuję. Mogę znów powiedzieć tylko na swoim przykładzie- psychiatra po zdiagnozowaniu schorzeń zaproponowała stosowanie tabletek ( tabletki + terapia= większe rezultaty).
__________________
The future starts today, not tomorrow. |
|
|
|
|
#3077 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 837
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
byłam u nowej terapeutki i czuję się o niebo lepiej!
problem tylko w tym, że poleciła mi wizytę u psychiatry stwierdziła stany lękowe i mocne przemęczenie. powiedziała, że jeśli we dwie nie damy rady, to trzeba będzie iść o krok dalej... być może po leki :kwaśny:poza tym tej do której trafiłam 1 raz wysmaruję takiego negatywa, że mnie popamięta babsko durne FANATYCZKA!!
Edytowane przez alufa Czas edycji: 2009-09-09 o 07:18 |
|
|
|
#3078 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Różnią się przede wszystkim czasem
u psychiatry jesteś jakieś 15 min u psychologa godzinę. Psychiatra zwykły lekarz - idziesz, mówisz co Cię boli i przepisuje leki. Psycholog jest od rozmowy, porad itp. Cytat:
Nie krzyw się na leki, bo one naprawdę pomagają. Połykasz kilka miesięcy i jak poczujesz się lepiej to przestaniesz je łykać.
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal |
|
|
|
|
#3079 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 837
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
|
|
|
|
#3080 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 8 149
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
Jem mniej, bramy raju są wąskie ![]() |
|
|
|
|
#3081 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 837
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3082 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 8 149
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Zdecydowanie nie warto się oszukiwać, bo niestety nie leczone stany mogą z czasem przerodzić się w coś gorszego.
Żeby się znów nie natknąć na jakiegoś konowała to radziłabym popytać albo w rejestracji albo pacjentów w poczekalni, który z lekarzy jest fajny i wyrozumiały. Z dużą pewnością jeśli wybierzesz faceta lekarza, to on okaże się w porządku, bo niestety baby lekarze bywają paskudne do przedstawicielek swojej płci, dlatego doradzam wybrać faceta Pozwodzonka
__________________
Jem mniej, bramy raju są wąskie ![]() |
|
|
|
#3083 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 31
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Witam Was wszystkie, pierwszy raz piszę w tym wątku, bo zastanawiam się właśnie nad wizytą u specjalisty
![]() Nie wiem dokładnie kiedy tak naprawdę zaczęły się moje problemy, trudno mi to stwierdzić, może od około roku. Przede wszystkim czuję, że jestem bardzo nerwowa, mam straszne wahania nastroju. Potrafię śmiać się i wygłupiać, a za chwilę coś mi odwali i zalewam się łzami. Płaczę praktycznie codziennie, no może bywają dni, kiedy nie płaczę, ale ostatniego takiego dnia nie pamiętam Chodzę przybita i smutna. Szybko popadam w złość i robię się agresywna. Odbija się to na osobach na których mi zależy. Ranie je, a tego nie chcę! Do niedawna myślałam, że taki mam charakter, ale już ten codzienny płacz z byle powodu jest nie do zniesienia, nie tylko przeze mnie, przede wszystkim przez mojego TZ, którego cierpliwosc chyba powoli się kończy. W dodatku czasem odczuwam kołatanie serca, najczesciej kiedy probuje zasnac, chociaz nie wiem, czy to ma jakiś związek. Mogę też dodać, że wcześniej miałam problemy z ED, jednak nie były one na tyle poważne, ponieważ nigdy nie byłam z tym u żadnego lekarza. Nie powiem więc, że byłam chora, bo taka choroba sama nie przechodzi. Boję się, że jak już zdecyduję się iść do lekarza, to albo ucieknę sprzed gabinetu, albo nie powiem tego co naprawdę chciałam, albo uzna, że wyolbrzymiam, bo sama już nie wiem jak jest. Gubię się w swoich myślach. |
|
|
|
#3084 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 155
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Wiesz co? Żaden dobry, normalny lekarz nie powie, że coś sobie ubzdurałaś. A iść powinnaś, chociażby przez tą agresję. Dla ludzi z zewnątrz (rodziny, znajomych) to wygląda jak cecha Twojego charakteru, sama możesz tak myśleć, ale najczęściej.. jest zupełnie inaczej.
Dlatego idź, bo przecież się męczysz, a nie ma to sensu. (powiedziała najmądrzejsza, której już nie chce się walczyć... )
|
|
|
|
#3085 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 8 149
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
potrafię się rozpłakać jak ktoś z rodziny powie do mnie coś ostrzejszym czy niemiłym tonem, płacz jest praktycznie codziennie, a mi jest wstyd, bo mam 28 lat a mażę się jak dzieciak Do tego ten ciągły smutek Zauważyłam też u siebie oznaki agresji, a nawet apodyktyczności... czasem łapię się na tym, że rządzę wszystkimi, że chcę by wszystko było po mojemu, obrażam się na wszystkich, ciągle jest mi źle... przez to zostawił mnie TŻ, a po tym rozstaniu zrobiło się jeszcze gorzej Też byłam święcie przekonana, że ta moja wredność jest cechą mojego charakteru ![]() Poszłam do psychiatry 2 tygodnie temu i stwierdził depresję. Dostałam leki i co prawda często mam jeszcze dołki, ale od tygodnia nie zdarzyło mi się płakać, chociaż często jeszcze miałabym na to ochotę, bo niestety mój tata ma coś takiego, że się nie zastanowi i coś niemiło do mnie burknie, a ja się czuję jakbym dostała w twarz No ale zaczynam panować nad tym. Stałam się ogólnie jakby bardziej wyrozumiała Dlatego warto zgłosić się do specjalisty
__________________
Jem mniej, bramy raju są wąskie ![]() |
|
|
|
|
#3086 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 837
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
mam bardzo podobnie też zwiałam raz sprzed gabinetu, bo bałam się, że nie zdążę na egzamin prawka nie ma się czego bać! ja pisałam tutaj na jaką durną panią psycholog trafiłam. wkurzyła mnie - to fakt, ale zacisnęłam zęby i trafiłam do kolejnej - o niebo lepszej. nie każdy lekarz ma powołanie, nie każdy terapeuta odpowiada wszystkim, więc nic na siłę! ja np. na 1 wizycie nie powiedziałam wszystkiego, bo po prostu nie dałam rady :/
Edytowane przez alufa Czas edycji: 2009-09-10 o 09:27 |
|
|
|
|
#3087 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 31
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Dzisiaj prawie zostawił mnie TŻ przez moje zachowanie. Nikogo nie chcę ranic moimi wybuchami złości i czuję się po nich paskudnie.
Wiem, że powinnam w końcu zebrać się na odwagę i iść do lekarza, ale bardzo się tego boję. TŻ twierdzi, że cos sobie ubzdurałam i wymyślam chorobę bo tak naprawdę nie chce mi sie nad sobą pracować, starać się hamować itd. Uważa, że przesadzam z tym codziennym płaczem, ba - nawet robię to specjalnie! Poprosiłam go, żeby poszedł ze mną do poradni, po prostu ze mną poczekał w kolejce, bo sama tam chyba osiwieje, to powiedział, że nigdzie ze mną nie pojdzie. On myśli stereotypowo, jak ktoś chodzi do psychiatry, to musi być chory psychicznie, a on nie chce miec chorej psychicznie dziewczyny. Walnąl nawet, że się mnie boi. ;( W tej kwestii nie mogę liczyc na jego wsparcie. Edytowane przez 1gosienka Czas edycji: 2009-09-11 o 02:30 |
|
|
|
#3088 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 837
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
ja mam całkiem podobnie prawie tak samo te płacze, wybuchy złości, pretensje Tżeta Edytowane przez alufa Czas edycji: 2009-09-11 o 08:35 |
|
|
|
|
#3089 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Prawda jest taka, że trzeba nad sobą pracowac nawet, jak się wie, że coś jest nie tak, a właściwie to jeszcze bardziej. Same tabletki nie pomogą niestety..
|
|
|
|
#3090 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Że co proszę?!!!!! ![]() Boże...gdyby mój TŻ był taki "stereotypowy" jak Twój to by nie był moim TŻtem. Poza tym odnośnie chorej psychicznie dziewczyny to też mnie ten tekst wzburzył. Choroba psychiczna nie wybiera.I co?Jesli by się okazało,że kiedyś zwariujesz to znaczy,że jesteś gorszą jednostką i trzeba Cię rzucić albo gdybyście byli po ślubie to się rozwieść??? Jak dla mnie to ten związek jest chory!
__________________
***Distract me, please...***
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:45.




w każdym razie powodzenia, obyś trafiła na kogoś z powołaniem.

"
A ogolnie to wciaz na wizazu siedze tylko na innym koncie. Stwierdzilam ze czas zaczac wszystko od nowa. Szkoda tylko ze znow mam dolki. 
Studia zmienilam na zaoczne i pracuje. O dziwo mi to sluzy bo nie mam deprechy po sesji i mam inne podejscie. Hmmm coz wiecej chcesz wiedziec? 
ciekawi mnie czy miałyśmy przyjemność pogadać,a ja nie wiedziałam,że to Ty,łobuziaro.. 



Głowa do góry




FANATYCZKA!!

