Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów cz.XV - Strona 74 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-09-15, 17:37   #2191
shewa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 5 969
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Eh rozumiem was dziewczyny... ja na początku gimnazjum ważyłam 60 kg... na początku liceum 45.Teraz waże 50 ( bo udało mi się zrzucić 5 )Ale dla mnie to już jest za dużo. Nie akceptuje siebie wogóle...
Ale mam plan. I mam zamiar robić wszystko co tylko odwróci uwage od wyglądu mojego ciała. Z jedzeniem tak czy siak bede się pilnować. Zresztą... od jakiegoś czasu znowu widze że jem coraz mniej. Małe śniadanko, obiad... kolacji czasem nie zjem.
Mam tylko nadzieje że nie przytyje po tabletkach bo zaczynam właśnie brać...
shewa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:39   #2192
nikki999
Zakorzenienie
 
Avatar nikki999
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 21 981
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Nicru a jakaś dziewczyna? na pewno masz kogoś

Arki no pięknie nie wiem ,czy to tylko na zdjęciu te pasemka takie ciemne, ale i tak super
__________________

BLOG -
zdrowe odżywianie, ćwiczenia, motywacja
Jeżeli chcesz się ze mną szybko skontaktować napisz mail
nikki999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:41   #2193
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Shewa, ja kiedys brałam talbetki odczulające, których skutkiem ubocznym było tycie. W dwa tygodnie skoczylam te 7 kg od 42 do 49 i tylko dlatego mam paskudne rozstępy na udach oraz mniejsze, dwie pręgi na brzuchu
Najgorsze jest jak gadam z mamą i ona, że przecież tez ma rozstępy. Tylko inaczej jest jak się pojawiają, gdy ktoś ma 49 lat, a inaczej, gdy ktoś ma 17 i potem ogromne kompleksy, zeby się rozebrac przed wf

Nikki, mam kumpelę, z która się jakoś wspieramy, niestety wyjechała do Warszawy, ale utrzymujemy ze soba kontakt, więc nie jest źle to bardzo pomaga, miec kogos z kim mozna pomagac
Lepsze to niż kolega ktory na tygodniowym klasowym wyjeździe nasłał na mnie wychowawczynię, która przyszła do pokoju pytać się dziewczyn czemu tak mało jem, a potem mnie czy mam jakieś problemy i czy nie jestem głodna Potem do konca roku kobieta mnei wypytywala o to czy się dobrze czuję
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1

Edytowane przez nicRu
Czas edycji: 2009-09-15 o 17:45
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:43   #2194
shewa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 5 969
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Shewa, ja kiedys brałam talbetki odczulające, których skutkiem ubocznym było tycie. W dwa tygodnie skoczylam te 7 kg od 42 do 49 i tylko dlatego mam paskudne rozstępy na udach oraz mniejsze, dwie pręgi na brzuchu
Najgorsze jest jak gadam z mamą i ona, że przecież tez ma rozstępy. Tylko inaczej jest jak się pojawiają, gdy ktoś ma 49 lat, a inaczej, gdy ktoś ma 17 i potem ogromne kompleksy, zeby się rozebrac przed wf
Ja mam rozstępy od 15 roku życia. Na całym tyłku, udach...
Do tego rok temu pojawił mi się taki celullit że mało co nie padłam na zawał jak zobaczyłam w lustrze. Teraz moge i mieć większy celullit i przytyć. Ale jak bede pilnować jedzenia, i dbać o skóre to mam nadzieje że będzie ok...
shewa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:46   #2195
nieprzytomna
Wtajemniczenie
 
Avatar nieprzytomna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 854
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Nieprzytomna, nie wiem co to za zaburzenie, doczytam sobie dokładnie, ale powiem Ci że mnei nie był w stanie nikt pomóc, dopóki sobie sama nie pomogłam (teraz jest już trochę lepiej).

Jakkolwiek by to nazwac potrafiłam sobie ubzdurać różne rzeczy jesli codzi o jedzenie bo mialam myslenie jak anorektyczka - ze tylko jedzenie moge kontrolowac. Tak więc juz nie jako jakas anorektyczka czy coś kontrolowałam to jedzenie. (moze dlatego tak myslalam bo pisalam wam keidys jak babcia mnei w dziecinstwie tuczyla - zanim mama wrocila z rpacy ja mialam 5 posilków za sobą).

Potrafiłam jeść przez 3-5 dni jakies smiecie-zapychacze, wyrzucając normalne zarcie do kosza w pokoju, zawijac w worek na smiecie, owijac to taśmą klejącą (zeby nie rpzedostal sie zapach) a potem w kolejny worek i wyrzucac systematycznie. Innym razem jadlam 0,5l kisielu i dopychałam się bananami, nutellą, szłam spać z poczuciem, ze zaraz to wszystko zwrócę. W trzeciej klasie gimnazjum mialam takie dni kiedy praktycznie nic nie jadłam, w pierwszej klasie liceum gdy mama była w szpitalu mialam bardzo podobnie - tata biegał do szpitala, ja cały dzien w szkole - moglam robic co chcialam. W końcu wylądowałam kiedys jak bylam w drugiej klasie liceum (wahania wagi od 42-przez 49-45-43kg w moim wieku..) wylądowałam w kiblu z głową i piłam wodę bo nie mialam czym wymitować, a wymoitowałam lekami bo byłam wtedy chora w dodatku
Ocknęlam się trochę z tego, bo sytuacja, kiedy boli Cię żołądek od odruchu wymiotnego a Ty nie masz siły wstać w kiblu i wyjść byla zbyt upokarzająca. W dodatku opuściłam się wtedy w nauce, przeszłam okropną deprechę (nie wiem czy mój stan był depresją, ale to było straszne i nigdy nie chcę już popaść w taki marazm, bo nie mialam sily dosłownie na nic, byłam cieniem tego czym byłam jak z tego wyszłam).


Trzymaj się, bo wiem że kwestia jedzenia potrafi byc cięzka o czym świadczy mój obad zawinięty w siatkę, ktory musze wywalić
I tak etap na którym jestem jest okej, choc byl moment kiedy czulam się o wiele lepiej, tlyko sama to spieprzyłam.
Potem znowu było źle, obudzilam sie jak jadlam same jabłka twierdząc, ze musze zrzucić tu i ówdzie poza tym to zdrowo (ta, jasne) i znajoma powiedziala ze zwariowalam, a kolega objal palcami mój nadgarstek...
Dobra, juz was nei będę męczyć moimi problemami, bo naprawde mialam i andal trochę mam ogromny problem z samoakceptacją mojego ciała, ale to trudno zmienic.


Co do tvnu to tata mame zawolal zeby mi pokazala te tipsiary to moze rpzestane paznokcie obgryzać i zapuszczę (ha! jakos przestalam i juz są neizłe, ale nadal krociutkie. ale dam rade bo rok temu nie obgryzałam już, tlyko podczas matur zaczelam ) Ja i tipsy Wolę zapuścić w koncu i miec ładne, pomalowane na delikatny róż
No u mnie myślę, że jest to typowe ED, tylko bulimii mi brakuje do "szczęścia".
Zaczeło sie od zwykłego odchudzania, później przeszło do ortoreksji(dla niezorientowanych: obsesja na punkcie zdrowego odżywniania, tzn np: wypiję świeży sok z marchwi, ale gdyby ktos kazał mi wypić Kubusia rozpłakałabym się). Nastepnie anoreksja, zanik miesiaczki i te sprawy(chociaż waga nie była taka niska, jak w przypadku anorektyczek o których słyszy się z TV lub o których czyta się w ksiażkach). No i następnie rozpoczęło sie jedzenie kompulsywne przeplatane z głodówkami, od czego strasznie przytyłam. W głowie nadal mam ortoreksję, anoreksję, chociaż patrzac na mnie ktoś co najwyzej mógłby powiedzieć, że za dużo jem.
Moja psychika nadaje sie do śmieci, potrafiłam np nie iść w środę do szkoły, żeby nikt nie widział jaka jestem gruba, mimo że we wtorek byłam taka sama. Nie wchodziłam do sklepów spożywczych, tzn nic tam nie kupowałam w obawie, by ktos nie pomyślał "taka gruba, a jeszcze je"(do dzisiaj mi to po części zostało, zależy od sklepu). Wiem, że to chore, ale to naprawdę nie jest choroba "na życzenie" jak iektórzy myślą
Co do nauki u mnie było tak, że za czasów anoreksji, przy najniższej wadze, kiedy ponoć wyglądałam jak trup, nauka szła mi wyśmienicie, aż nauczyciele mnie chwalili i nie mogli sie nadziwić... Miło sie tego słuchało. "Jest tylko jedna piątka... ooo" - i teraz zdziwienie na ustach nauczycielki i wypowiedzanie moje imię(nie żebym wcześniej jechała na dwójach, no ale najlepsza nigdy nie byłam, a wtedy - owszem).

Poza tym problemy fizyczne, bardzo słaba kondycja itp. Głodówka przeplatana z obżarstwem... to nic przyjemnego

Cytat:
Napisane przez nikki999 Pokaż wiadomość
Nieprzytomna, Nicru- najważniejsze to otoczyć się ludźmi, którzy Wam pomogą, ja nie byłam chora i nie jestem ale mam kompleksy i czasem etapy problemów z jedzeniem, ale bardzo dużo pomógł mi mój TŻ i przyjaciółka, może są osoby, które Was zrozumieją?
Niestety w otoczeniu "realnym" nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Rodzina to wogóle masakra - gdy jestem chuda wyzywają mnie od anorektyczki, gdy przytyję od grubasa.
Przyjaciele nie widzą problemu - ważne ze jestem zdrowa, resztą mam się nie przejmować(tylko czy ja jestem zdrowa?)
Mam tylko kilku internetowych znajomych, którzy potrafią to zrozumieć, a w sumie to jedną taką internetową zajomą, ktora przeszła dokładnie przez to samo co ja.
__________________
3...
nieprzytomna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:46   #2196
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Celulit to nawet u nei nie jest wielki problem, moja uwaga bardziej się skupia na rozstępach, bo sa o wiele paskudniejsze (przynajmniej u mnie). Ech, zobaczymy, najbardziej boję się basenu na uczelni.
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:46   #2197
Anuu
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 653
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Jejku wiecie co? Rozmawiałam z przyjaciółką przez telefon i się w pewnym momencie rozpłakałam. Nie wiem co się dzieje, ale od dwóch dni rozbita jestem kompletnie w innym świecie, wokół się dzieje masa rzeczy a ja siedzę i w ogóle nie wiem o co chodzi...
Ech, zaparzę sobie zielonej herbaty w imbryczku i obejrzę jakieś filmy
Anuu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:55   #2198
nikki999
Zakorzenienie
 
Avatar nikki999
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 21 981
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość

Nikki, mam kumpelę, z która się jakoś wspieramy, niestety wyjechała do Warszawy, ale utrzymujemy ze soba kontakt, więc nie jest źle to bardzo pomaga, miec kogos z kim mozna pomagac
Lepsze to niż kolega ktory na tygodniowym klasowym wyjeździe nasłał na mnie wychowawczynię, która przyszła do pokoju pytać się dziewczyn czemu tak mało jem, a potem mnie czy mam jakieś problemy i czy nie jestem głodna Potem do konca roku kobieta mnei wypytywala o to czy się dobrze czuję
Oj to najgorsze, co może być, nie wyobrażam sobie, że moja przyjaciółka np. mogłaby komuś coś powiedzieć
Cytat:
Napisane przez shewa Pokaż wiadomość
Ja mam rozstępy od 15 roku życia. Na całym tyłku, udach...
Do tego rok temu pojawił mi się taki celullit że mało co nie padłam na zawał jak zobaczyłam w lustrze. Teraz moge i mieć większy celullit i przytyć. Ale jak bede pilnować jedzenia, i dbać o skóre to mam nadzieje że będzie ok...
Rozstępy ma każda nastolatka niemalże, a i cellulit staje się powszechny... tylko jak ktoś o siebie dba to ma szanse, że się zmniejszy, bo niestety pozbyć się go nie da tak jak rozstępów
Cytat:
Napisane przez nieprzytomna Pokaż wiadomość
Niestety w otoczeniu "realnym" nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Rodzina to wogóle masakra - gdy jestem chuda wyzywają mnie od anorektyczki, gdy przytyję od grubasa.
Przyjaciele nie widzą problemu - ważne ze jestem zdrowa, resztą mam się nie przejmować(tylko czy ja jestem zdrowa?)
Mam tylko kilku internetowych znajomych, którzy potrafią to zrozumieć, a w sumie to jedną taką internetową zajomą, ktora przeszła dokładnie przez to samo co ja.
Ale pewnie mieszka daleko, co?

---------- Dopisano o 17:55 ---------- Poprzedni post napisano o 17:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Anuu Pokaż wiadomość
Jejku wiecie co? Rozmawiałam z przyjaciółką przez telefon i się w pewnym momencie rozpłakałam. Nie wiem co się dzieje, ale od dwóch dni rozbita jestem kompletnie w innym świecie, wokół się dzieje masa rzeczy a ja siedzę i w ogóle nie wiem o co chodzi...
Ech, zaparzę sobie zielonej herbaty w imbryczku i obejrzę jakieś filmy
Anuuuuu moc zielonej herbaty jest nieopisana obejrzyj jakąś komedię
__________________

BLOG -
zdrowe odżywianie, ćwiczenia, motywacja
Jeżeli chcesz się ze mną szybko skontaktować napisz mail
nikki999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:56   #2199
marcia1003
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 13 120
GG do marcia1003
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez shewa Pokaż wiadomość
Ja mam rozstępy od 15 roku życia. Na całym tyłku, udach...
Do tego rok temu pojawił mi się taki celullit że mało co nie padłam na zawał jak zobaczyłam w lustrze. Teraz moge i mieć większy celullit i przytyć. Ale jak bede pilnować jedzenia, i dbać o skóre to mam nadzieje że będzie ok...

też mam rozstępy na udach, biodrach i tyłku.. cellulit też..
__________________
Razem
Zaręczeni



marcia1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 17:59   #2200
nieprzytomna
Wtajemniczenie
 
Avatar nieprzytomna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 854
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nikki999 Pokaż wiadomość
Ale pewnie mieszka daleko, co?
Bardzo daleko.

Rozstępy i cellulit też mam, ale w skali mojego problemu jest to tak mało znaczące, że nawet nie zwracam na to uwagi
__________________
3...
nieprzytomna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:00   #2201
shewa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 5 969
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Mój celullit w sumie stał się już bardzo mało widoczny. Tylko jak usiąde w krótkich spodenkach to czasem widać jakąś dziurke... Ale było dużo lepiej. Mam nadzieje że teraz mimo tabletek uda mi się ten efekt utrzymać. A rozstępami się tak nie przejmuje bo jednak mojego tyłka nikt prócz mnie samej i TŻ'ta nie ogląda. A reszta jest mało widoczna. Cellulit to już niestety co innego
Tak samo denerwują mnie moje 'boczki'. Tylko ja mam takie boczki że po prostu kości mi wystają i na nich mam skóre i już. A wygląda to jak boczki...
shewa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:03   #2202
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nieprzytomna Pokaż wiadomość
No u mnie myślę, że jest to typowe ED, tylko bulimii mi brakuje do "szczęścia".
Zaczeło sie od zwykłego odchudzania, później przeszło do ortoreksji(dla niezorientowanych: obsesja na punkcie zdrowego odżywniania, tzn np: wypiję świeży sok z marchwi, ale gdyby ktos kazał mi wypić Kubusia rozpłakałabym się). Nastepnie anoreksja, zanik miesiaczki i te sprawy(chociaż waga nie była taka niska, jak w przypadku anorektyczek o których słyszy się z TV lub o których czyta się w ksiażkach). No i następnie rozpoczęło sie jedzenie kompulsywne przeplatane z głodówkami, od czego strasznie przytyłam. W głowie nadal mam ortoreksję, anoreksję, chociaż patrzac na mnie ktoś co najwyzej mógłby powiedzieć, że za dużo jem.
Moja psychika nadaje sie do śmieci, potrafiłam np nie iść w środę do szkoły, żeby nikt nie widział jaka jestem gruba, mimo że we wtorek byłam taka sama. Nie wchodziłam do sklepów spożywczych, tzn nic tam nie kupowałam w obawie, by ktos nie pomyślał "taka gruba, a jeszcze je"(do dzisiaj mi to po części zostało, zależy od sklepu). Wiem, że to chore, ale to naprawdę nie jest choroba "na życzenie" jak iektórzy myślą
Co do nauki u mnie było tak, że za czasów anoreksji, przy najniższej wadze, kiedy ponoć wyglądałam jak trup, nauka szła mi wyśmienicie, aż nauczyciele mnie chwalili i nie mogli sie nadziwić... Miło sie tego słuchało. "Jest tylko jedna piątka... ooo" - i teraz zdziwienie na ustach nauczycielki i wypowiedzanie moje imię(nie żebym wcześniej jechała na dwójach, no ale najlepsza nigdy nie byłam, a wtedy - owszem).

Poza tym problemy fizyczne, bardzo słaba kondycja itp. Głodówka przeplatana z obżarstwem... to nic przyjemnego



Niestety w otoczeniu "realnym" nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Rodzina to wogóle masakra - gdy jestem chuda wyzywają mnie od anorektyczki, gdy przytyję od grubasa.
Przyjaciele nie widzą problemu - ważne ze jestem zdrowa, resztą mam się nie przejmować(tylko czy ja jestem zdrowa?)
Mam tylko kilku internetowych znajomych, którzy potrafią to zrozumieć, a w sumie to jedną taką internetową zajomą, ktora przeszła dokładnie przez to samo co ja.
Ja długo sobie w ogóle sprawy nie zdawalam, teraz tez czasem do mnei nie dociera, ze nie odzywaim sie jak normalny czlowiek. Bo co z tego, ze potrafię zjeść zarcie w mcdonalds, skoro w nastepnym tygodniu przez cały szkolny tydzien zjem trzy jogurty i jeden posiłek
W dodatku mama caly czas mówiła, ze biorę za duzo leków rpzeciwbólowych (nie moglam się skupic, bolała mnie głowa), ze ona jest taka gruba (mama wazy 50-52kg), ze och jaka jestem chuda, ze jem smiecie i będe gruba, brat ze jestem gruba i tłuściutka, kolezanka kiedys powiedziala...ze mam puchate policzki - od razu rpzeszłam na diete, zeby miec szczupłą twarz
U mnie tez się to splatało z ocenami - pierwsza kalsa, dobra uczennica, tlyko jedno dst na swiadectwie, z geografii. Klasa druga - z geografii piątka, za to z matmy ledwo trzy wyciągniętę, żeby kolezanka mogla meic dopa. W trzeciej kalsie nagle matma - jakieś piątki i plus piątki ze sprawdzianów, potem znowu dół, marazm i od dopa do dopa.
nawet nie wiecie ile mnie mama pilnowała, zeby tę maturę dobrze zdała. Szkoda byłoby całą przyszłość zmarnowac.
na mnei dobrze działają chwile upokorzenia, tzn pozwalają mi się podniesc. Raz nawet lekarka spytala mnie czy w ogóle mam okres bo duzo schudlam Of kos zaczęłam jeść.
Pamiętam jak raz w macsyfie jadlam kurczaki, frytki i Bóg jeden wie co, czułam na siebie oczy wszystkich Albo we Francji, tam się je małe śniadania, a ja wcinałam strasznie dużo, więcej od pani z wyraźną nadwagą, a przy kolacji kolega mnei błagał...żebym wode wypiła chociaż, skoro nie chcę sałatki, że nie moze na mnie patrzec bo jestem taka chuda.
Ja tez właśnei rpzez to mam okropnie słaba kondycję, problemy z cerą, ciśnieniem, to, że wyczesuję włosy ogromnymi partiami (trochę tez i dlatego je ścięłam).
W ogóle to zamaskowac problemy zjedzeniem jest bardzo łatwo (moja mama nei wie, ze byly takie wielkie, to znaczy wie, ze wywalalam jedzenie, ale nie wie, ze wiecej niz sama odkryła kedys), szczególnie, gdy ma się kota żarłoka, który chętnie zje kanapeczkę.

A w dodatku z tego wszystkiego żeby miec energię i siłe wstac i nie musiec pisac do koelgi smsa "prrrosze przynies mi cos przeciwbolowego" bo boli ciało, robilam herbatę z cukrem. Ale z cukrem. Teraz juz zeszłam i czasem posłodzę 1,5 łyżeczki, dzis jestem po 5 łyżeczkach cukru (dwie herbaty). Mam straszną fazę na słdkie, okropną, ostatno wstalam w nocy i jak nic nie znalazlam to się opamietalam rpzed wyjsciem z domu i szukaniem otwartego sklepu i zjadlam banany z kulkami nesquicka

Anuu, skad to znam, mam takie dni, że beczę z byle powodu
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1

Edytowane przez nicRu
Czas edycji: 2009-09-15 o 18:04
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:05   #2203
zte
Zadomowienie
 
Avatar zte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 856
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nieprzytomna Pokaż wiadomość
Niestety nie korzystam. Raz skorzystałam, ale wydało mi się śmieszne co ten człowiek do mnie mówi, rozmowa z nim nic mi nie dała, straciłam tylko kasę na wizytę i nic z tego nie miałam.
Co do ilości posiłków zwiazanej z ED nie zgodzę się. To zależy, na jakim etapie ED jesteś. Gdy byłam na etapie zaawansowanej ortoreksji musiałam zjeść te 5 posiłków dziennie, o wyznaczonych godzinach, choćbym miała to robić nie wiadomo gdzie.
Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Nieprzytomna, nie wiem co to za zaburzenie, doczytam sobie dokładnie, ale powiem Ci że mnei nie był w stanie nikt pomóc, dopóki sobie sama nie pomogłam (teraz jest już trochę lepiej).

Jakkolwiek by to nazwac potrafiłam sobie ubzdurać różne rzeczy jesli codzi o jedzenie bo mialam myslenie jak anorektyczka - ze tylko jedzenie moge kontrolowac. Tak więc juz nie jako jakas anorektyczka czy coś kontrolowałam to jedzenie. (moze dlatego tak myslalam bo pisalam wam keidys jak babcia mnei w dziecinstwie tuczyla - zanim mama wrocila z rpacy ja mialam 5 posilków za sobą).

Potrafiłam jeść przez 3-5 dni jakies smiecie-zapychacze, wyrzucając normalne zarcie do kosza w pokoju, zawijac w worek na smiecie, owijac to taśmą klejącą (zeby nie rpzedostal sie zapach) a potem w kolejny worek i wyrzucac systematycznie. Innym razem jadlam 0,5l kisielu i dopychałam się bananami, nutellą, szłam spać z poczuciem, ze zaraz to wszystko zwrócę. W trzeciej klasie gimnazjum mialam takie dni kiedy praktycznie nic nie jadłam, w pierwszej klasie liceum gdy mama była w szpitalu mialam bardzo podobnie - tata biegał do szpitala, ja cały dzien w szkole - moglam robic co chcialam. W końcu wylądowałam kiedys jak bylam w drugiej klasie liceum (wahania wagi od 42-przez 49-45-43kg w moim wieku..) wylądowałam w kiblu z głową i piłam wodę bo nie mialam czym wymitować, a wymoitowałam lekami bo byłam wtedy chora w dodatku
Ocknęlam się trochę z tego, bo sytuacja, kiedy boli Cię żołądek od odruchu wymiotnego a Ty nie masz siły wstać w kiblu i wyjść byla zbyt upokarzająca. W dodatku opuściłam się wtedy w nauce, przeszłam okropną deprechę (nie wiem czy mój stan był depresją, ale to było straszne i nigdy nie chcę już popaść w taki marazm, bo nie mialam sily dosłownie na nic, byłam cieniem tego czym byłam jak z tego wyszłam).


Trzymaj się, bo wiem że kwestia jedzenia potrafi byc cięzka o czym świadczy mój obad zawinięty w siatkę, ktory musze wywalić
I tak etap na którym jestem jest okej, choc byl moment kiedy czulam się o wiele lepiej, tlyko sama to spieprzyłam.
Potem znowu było źle, obudzilam sie jak jadlam same jabłka twierdząc, ze musze zrzucić tu i ówdzie poza tym to zdrowo (ta, jasne) i znajoma powiedziala ze zwariowalam, a kolega objal palcami mój nadgarstek...
Dobra, juz was nei będę męczyć moimi problemami, bo naprawde mialam i andal trochę mam ogromny problem z samoakceptacją mojego ciała, ale to trudno zmienic.


Co do tvnu to tata mame zawolal zeby mi pokazala te tipsiary to moze rpzestane paznokcie obgryzać i zapuszczę (ha! jakos przestalam i juz są neizłe, ale nadal krociutkie. ale dam rade bo rok temu nie obgryzałam już, tlyko podczas matur zaczelam ) Ja i tipsy Wolę zapuścić w koncu i miec ładne, pomalowane na delikatny róż
Cytat:
Napisane przez nieprzytomna Pokaż wiadomość
No u mnie myślę, że jest to typowe ED, tylko bulimii mi brakuje do "szczęścia".
Zaczeło sie od zwykłego odchudzania, później przeszło do ortoreksji(dla niezorientowanych: obsesja na punkcie zdrowego odżywniania, tzn np: wypiję świeży sok z marchwi, ale gdyby ktos kazał mi wypić Kubusia rozpłakałabym się). Nastepnie anoreksja, zanik miesiaczki i te sprawy(chociaż waga nie była taka niska, jak w przypadku anorektyczek o których słyszy się z TV lub o których czyta się w ksiażkach). No i następnie rozpoczęło sie jedzenie kompulsywne przeplatane z głodówkami, od czego strasznie przytyłam. W głowie nadal mam ortoreksję, anoreksję, chociaż patrzac na mnie ktoś co najwyzej mógłby powiedzieć, że za dużo jem.
Moja psychika nadaje sie do śmieci, potrafiłam np nie iść w środę do szkoły, żeby nikt nie widział jaka jestem gruba, mimo że we wtorek byłam taka sama. Nie wchodziłam do sklepów spożywczych, tzn nic tam nie kupowałam w obawie, by ktos nie pomyślał "taka gruba, a jeszcze je"(do dzisiaj mi to po części zostało, zależy od sklepu). Wiem, że to chore, ale to naprawdę nie jest choroba "na życzenie" jak iektórzy myślą
Co do nauki u mnie było tak, że za czasów anoreksji, przy najniższej wadze, kiedy ponoć wyglądałam jak trup, nauka szła mi wyśmienicie, aż nauczyciele mnie chwalili i nie mogli sie nadziwić... Miło sie tego słuchało. "Jest tylko jedna piątka... ooo" - i teraz zdziwienie na ustach nauczycielki i wypowiedzanie moje imię(nie żebym wcześniej jechała na dwójach, no ale najlepsza nigdy nie byłam, a wtedy - owszem).

Poza tym problemy fizyczne, bardzo słaba kondycja itp. Głodówka przeplatana z obżarstwem... to nic przyjemnego



Niestety w otoczeniu "realnym" nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Rodzina to wogóle masakra - gdy jestem chuda wyzywają mnie od anorektyczki, gdy przytyję od grubasa.
Przyjaciele nie widzą problemu - ważne ze jestem zdrowa, resztą mam się nie przejmować(tylko czy ja jestem zdrowa?)
Mam tylko kilku internetowych znajomych, którzy potrafią to zrozumieć, a w sumie to jedną taką internetową zajomą, ktora przeszła dokładnie przez to samo co ja.
właśnie sobie uświadomiłam, że moja koleżanka, z którą ide na studia przechodzi prawdopodobnie to samo ... jaka ja byłam ślepa, myślałam, że juz jest znia okej, ale po tym co napisałyście zaczynam się bardzo o nia bac, ona tez najpierw sie odchudzala, i to do ttakiego stanu ze zostala sama skora-kazdy sie marwtil, pytal, ale ona nic, mowila, ze to bylo jej potrzebne-mature napisala zaskakująco swietnie, nigdy sie dobrze nie uczyla, a tu nagle taki skok, jak sie odchudzala, to nigdzie nie chciala wychodzic, z nikim sie nie spotykala-ale jak kiedys po jakiejs chorobie wrocila do szkoly i jak ja zobaczylismy to byl szok-ja i taka jeszcze jedna kolezanka chcialysmy pogadac to nic nam nie chciala mowic, a teraz powiedziala ze uswiadomila sobie, ze zle zrobilaz tym odchudzaniem, a raczej glodowaniem-jogurt, miseczka zupy, kawa i nic wiecej ... teraz je regularnie, bardzo powoli, same zdrowe rzeczy, tak jak mowi Nieznajoma o wyzanczonej godzinie, nawet jak bylysmy na truskawkach na polu wyciagala kanapki i jadla mimo ze pracowala jednoczesnie....nie wiem czy ona ma ED, nie znam sie za bardzo na tym, ale ciagle zapewnia ze jest okej, ze to kontroluje, jstem w szoku, jesli ona ma to ED... a ja siedziałam bezczynnie ... nic nie zauważyłam ...ostatnio chcialam z nia o tym pogadac, to tylko mowila, zebym sie nie martwila ...
zte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:06   #2204
agusia642
Zakorzenienie
 
Avatar agusia642
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

omg, ale tu smutno
byłam w lumpie i kupiłam sobie super koszulę w kratę, a miałam już w sklepie kupowac, pojdzie tylko do znajomej na zweżenie w ogole dziś mam jakis dobry humor
agusia642 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:08   #2205
nikki999
Zakorzenienie
 
Avatar nikki999
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 21 981
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Zte, bo osobie zdrowej bardzo trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać typowe chorobliwe zachowania, może jak zwrócisz jej konkretnie uwagę i obiecasz, że nie będziesz do niczego zmuszać to będzie chciała Ci się zwierzyć

---------- Dopisano o 18:08 ---------- Poprzedni post napisano o 18:07 ----------

Cytat:
Napisane przez agusia642 Pokaż wiadomość
omg, ale tu smutno
byłam w lumpie i kupiłam sobie super koszulę w kratę, a miałam już w sklepie kupowac, pojdzie tylko do znajomej na zweżenie w ogole dziś mam jakis dobry humor
i jeszcze jej nie pokazałaś?
__________________

BLOG -
zdrowe odżywianie, ćwiczenia, motywacja
Jeżeli chcesz się ze mną szybko skontaktować napisz mail
nikki999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:10   #2206
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez zte Pokaż wiadomość
właśnie sobie uświadomiłam, że moja koleżanka, z którą ide na studia przechodzi prawdopodobnie to samo ... jaka ja byłam ślepa, myślałam, że juz jest znia okej, ale po tym co napisałyście zaczynam się bardzo o nia bac, ona tez najpierw sie odchudzala, i to do ttakiego stanu ze zostala sama skora-kazdy sie marwtil, pytal, ale ona nic, mowila, ze to bylo jej potrzebne-mature napisala zaskakująco swietnie, nigdy sie dobrze nie uczyla, a tu nagle taki skok, jak sie odchudzala, to nigdzie nie chciala wychodzic, z nikim sie nie spotykala-ale jak kiedys po jakiejs chorobie wrocila do szkoly i jak ja zobaczylismy to byl szok-ja i taka jeszcze jedna kolezanka chcialysmy pogadac to nic nam nie chciala mowic, a teraz powiedziala ze uswiadomila sobie, ze zle zrobilaz tym odchudzaniem, a raczej glodowaniem-jogurt, miseczka zupy, kawa i nic wiecej ... teraz je regularnie, bardzo powoli, same zdrowe rzeczy, tak jak mowi Nieznajoma o wyzanczonej godzinie, nawet jak bylysmy na truskawkach na polu wyciagala kanapki i jadla mimo ze pracowala jednoczesnie....nie wiem czy ona ma ED, nie znam sie za bardzo na tym, ale ciagle zapewnia ze jest okej, ze to kontroluje, jstem w szoku, jesli ona ma to ED... a ja siedziałam bezczynnie ... nic nie zauważyłam ...ostatnio chcialam z nia o tym pogadac, to tylko mowila, zebym sie nie martwila ...
Może, nigdy nie wiadomo, a może "zwykły" stan depresyjny związany z brakiem samoakceptacji, różnie bywa. najgorsze jest to słowow "kontroluje". Ja go nie mam zakorzeninego w głowie, ale po prostu mam dni, kiedy jem, az dziwi się mama i cala rodzina i nie potrafię poprzestac na jednej porcji karkówki, a potem z kolei nie jem nic. A potem sobie wciskam sama kit, ze musze schudnąć no i jest jeszcze gorzej...
Ja np. mam problem ze zjedzeniem szklanki jogurtu, jem tylko połowę takiej porcji i to jest moje śniadanie albo pół kromki z plastrem szynki...
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:11   #2207
nieprzytomna
Wtajemniczenie
 
Avatar nieprzytomna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 854
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Ehh chyba niepotrzebnie rozpoczynałam ten nieprzyjemny przecież temat

zte sorry za poprawke, ale muszę - jestem nieprzytomna, nieznajoma to inna wizażanka
Twoja koleżanka jest prawdopodobnie chora. Będzie mówić że jest w porzadku, dopóki będzie mieć tą anoreksję czy ortoreksję czy bulimię - dopóki będzie szczupła.
Gdy jej historia potoczy sie tak jak moja, czyli przejdzie w jedzenie kompulsywne, oteorzy sie i powie o wszystkim . Ale wtedy będzie za późno.
Jedyne co możesz dla niej zrobić to w żadnym wypadku nie zmuszać jej do jedzenia. Co z tego, że zje u Ciebie kawałek ciasta, bo powiesz jej że to Twoje urodziny i musi? ona przez ten jeden incydent bedzie głodować następne kilka dni. A gdyby ciasta nie zjadła, jadła by swoje zdrowe rzeczy, bez tłuszczu itp, no ale przynajmniej by jadła.
__________________
3...
nieprzytomna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:14   #2208
agusia642
Zakorzenienie
 
Avatar agusia642
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nikki999 Pokaż wiadomość
Zte, bo osobie zdrowej bardzo trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać typowe chorobliwe zachowania, może jak zwrócisz jej konkretnie uwagę i obiecasz, że nie będziesz do niczego zmuszać to będzie chciała Ci się zwierzyć

---------- Dopisano o 18:08 ---------- Poprzedni post napisano o 18:07 ----------


i jeszcze jej nie pokazałaś?
spróbuje jakoś, choć już szpilkami pospinana a jak nie to w piątek mam nadzieje, że mi ładnie zweżą, bo mi jej będzie szkoda, chociaż tylko 5 zł kosztowała
agusia642 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:14   #2209
zte
Zadomowienie
 
Avatar zte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 856
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

bo mi przeszła przez głowę taka myśl, że coś jest jednak nie tak, ze niby zaczęła jeść, uśmiechać się, rozmawiać ... ale jednak coś w sobie dusi ... wczoraj nawet się z nia umówiłam na spotkanie w sobote, ma nocować u mnie, moze wtedy mi się uda jakoś z nią szczerze porozmawiać...ale mi się ciężko zrobiło z tym wszystkim, nie daruje sobie tego noooo ...
zte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:17   #2210
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Dokładnie tak jak mówi Nieprzytomna - jak ktoś ma coś wbite o głowy, to ne jest łatwo, a taki jeden kawałek ciasta moze całkowicie i kompletnie pogorszyć jej stan, bo ją wybije z poczucia "równowagi"

Zte, zmuszanie do jedzenia to po prostu krzywdzenie drugiego czlowieka i tyle... Ona tak to odczuje
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:18   #2211
zte
Zadomowienie
 
Avatar zte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 856
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nieprzytomna Pokaż wiadomość
Ehh chyba niepotrzebnie rozpoczynałam ten nieprzyjemny przecież temat

zte sorry za poprawke, ale muszę - jestem nieprzytomna, nieznajoma to inna wizażanka
Twoja koleżanka jest prawdopodobnie chora. Będzie mówić że jest w porzadku, dopóki będzie mieć tą anoreksję czy ortoreksję czy bulimię - dopóki będzie szczupła.
Gdy jej historia potoczy sie tak jak moja, czyli przejdzie w jedzenie kompulsywne, oteorzy sie i powie o wszystkim . Ale wtedy będzie za późno.
Jedyne co możesz dla niej zrobić to w żadnym wypadku nie zmuszać jej do jedzenia. Co z tego, że zje u Ciebie kawałek ciasta, bo powiesz jej że to Twoje urodziny i musi? ona przez ten jeden incydent bedzie głodować następne kilka dni. A gdyby ciasta nie zjadła, jadła by swoje zdrowe rzeczy, bez tłuszczu itp, no ale przynajmniej by jadła.
przepraszam za pomyłkę to z tego wszystkiego, jestem w szoku po prostu
zte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:29   #2212
nikki999
Zakorzenienie
 
Avatar nikki999
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 21 981
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez zte Pokaż wiadomość
bo mi przeszła przez głowę taka myśl, że coś jest jednak nie tak, ze niby zaczęła jeść, uśmiechać się, rozmawiać ... ale jednak coś w sobie dusi ... wczoraj nawet się z nia umówiłam na spotkanie w sobote, ma nocować u mnie, moze wtedy mi się uda jakoś z nią szczerze porozmawiać...ale mi się ciężko zrobiło z tym wszystkim, nie daruje sobie tego noooo ...
Nie możesz też siebie obwiniać o nic To jest choroba [jeżeli Twoja koleżanka jest chora], a jak wiadomo chorzy ludzie tym bardziej jeżeli problem leży w psychice czasem robią czy mówią rzeczy, których nie chcieliby a nas ranią, grunt to być przy takiej osobie, żeby wiedziała, że nie jest sama i komuś na niej zależy
__________________

BLOG -
zdrowe odżywianie, ćwiczenia, motywacja
Jeżeli chcesz się ze mną szybko skontaktować napisz mail
nikki999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:29   #2213
tinyPrincess
Zakorzenienie
 
Avatar tinyPrincess
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 339
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Zte mam do Ciebie pytanko Czy orientujesz się może jak to na naszym UWMie jest z legitkami i w ogóle?
__________________

A z każdym dniem kocham mocniej
tinyPrincess jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:30   #2214
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Hej zaraz Was nadrobie.
Jakie macie sposoby na zguby?(modlitwa do Sw.Antoniego)cos jeszcze?
Zginela mi cholernie wazna rzecz (i mala) w biurze i szukalam jej i nie moge znalezc
A jak sie nie znajdzie to mnie chyba powiesza
Juz kiedys mi zginela ale sie znalazla gdy nie szukalam.
musi sie znalezc.(mialam biurko zawalone papierami i sobie chyba zakopalam..pozniej posprzatalam i tej rzeczy nie ma)
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:32   #2215
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nikki999 Pokaż wiadomość
Nie możesz też siebie obwiniać o nic To jest choroba [jeżeli Twoja koleżanka jest chora], a jak wiadomo chorzy ludzie tym bardziej jeżeli problem leży w psychice czasem robią czy mówią rzeczy, których nie chcieliby a nas ranią, grunt to być przy takiej osobie, żeby wiedziała, że nie jest sama i komuś na niej zależy
Ja bardzo długo nikogo do siebei nie dopuszczałam i nikomu nie pozwalałam, żeby mi pomógł.


Ilona, mam rpzeczucie ze ta rzecz jest w najidiotyczniejszym miejscu. pamiętacie jak szukalam kiedys legitymacji? Znalazłam ją w końcu w książeczce do modlitw
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1

Edytowane przez nicRu
Czas edycji: 2009-09-15 o 18:33
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:33   #2216
nikki999
Zakorzenienie
 
Avatar nikki999
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 21 981
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
Hej zaraz Was nadrobie.
Jakie macie sposoby na zguby?(modlitwa do Sw.Antoniego)cos jeszcze?
Zginela mi cholernie wazna rzecz (i mala) w biurze i szukalam jej i nie moge znalezc
A jak sie nie znajdzie to mnie chyba powiesza
Juz kiedys mi zginela ale sie znalazla gdy nie szukalam.
musi sie znalezc.(mialam biurko zawalone papierami i sobie chyba zakopalam..pozniej posprzatalam i tej rzeczy nie ma)
Przypomnij sobie kiedy ostatni raz to widziałaś i poszukaj w najmniej podejrzewanym miejscu

---------- Dopisano o 18:33 ---------- Poprzedni post napisano o 18:32 ----------

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Ja bardzo długo nikogo do siebei nie dopuszczałam i nikomu nie pozwalałam, żeby mi pomógł.
Ja też nie mówiłam o swoich kompleksach, bo myślałam, że nikt mnie nie zrozumie i wyśmieją mnie, ale rozmowa pomaga
__________________

BLOG -
zdrowe odżywianie, ćwiczenia, motywacja
Jeżeli chcesz się ze mną szybko skontaktować napisz mail
nikki999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:38   #2217
arkadia1616
Zakorzenienie
 
Avatar arkadia1616
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 012
GG do arkadia1616
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Dziewczyny! Tak przeglądam oferty pracy i znalazłam jedno ciekawe. Co Wy na to?

Ogólnopolska firma z branży marketingowo-reklamowej poszukuje pracownika na stanowisko Doradca/Opiekun Klienta.
Do zadań pracownika będzie należało:
- profesjonalna obsługa, doradztwo i opieka nad klientem,
- pozyskiwanie oraz tworzenie relacji z potencjalnymi klientami
- negocjacje z klientem
- samodzielne prowadzenie projektów
- realizowanie celów i założeń sprzedażowych

Oczekujemy: - wiek: 19-26 lat
- wykształcenie minimum średnie (mile widziani studenci zaoczni)
- umiejętność obsługi komputera
- komunikatywność
- kultura osobista
- wysoka motywacja do pracy
- nastawienie na sukces
- łatwość w nawiązywaniu kontaktów
- samodzielność i kreatywność w działaniu
- rzetelność i dokładność w wykonywaniu obowiązków
- dyspozycyjność
- mile widziane prawo jazdy kat. B

Oferujemy: Oferujemy:
- praca w młodym zespole
- bardzo atrakcyjne wynagrodzenie
- elastyczny system pracy
- duże możliwości rozwoju osobistego
- możliwe długoterminowe perspektywy zawodowe
- komfortowe warunki pracy
__________________
Nie pozwólcie, aby ktokolwiek wmówił wam, że trzeba być zadowolonym z tego, co się ma. Zawsze jest więcej do zdobycia.

Szczęśliwa dziewczyna od 09.2014

~dbam o włosy
~100 dni bez chipsów dzień: 88/100
~ćwiczę! Insanity Max30 dzień 56/56
arkadia1616 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:40   #2218
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Ja bym pisała do nich od razu i słała CV
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:40   #2219
zte
Zadomowienie
 
Avatar zte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 856
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Cytat:
Napisane przez nikki999 Pokaż wiadomość
Nie możesz też siebie obwiniać o nic To jest choroba [jeżeli Twoja koleżanka jest chora], a jak wiadomo chorzy ludzie tym bardziej jeżeli problem leży w psychice czasem robią czy mówią rzeczy, których nie chcieliby a nas ranią, grunt to być przy takiej osobie, żeby wiedziała, że nie jest sama i komuś na niej zależy
właśnie kiedyś powiedziała mi coś takiego, że przeryczałam pół nocy ... ona mieszka 16km ode mnie, chodziłysmy do jednej klasy, widujemy się teraz rzadko, bo ona jakąś pracę znalazła, ale i w sobote i w ogole jak wyjedziemy do Olsztyna ... musze dac jej do zrozumienia, ze sie o nia martwie, ze chce, zeby byla zdrowa, zeby bylo z nia wszystko dobrze, zeby nie wplątała się w coś gorszego

Cytat:
Napisane przez tinyPrincess Pokaż wiadomość
Zte mam do Ciebie pytanko Czy orientujesz się może jak to na naszym UWMie jest z legitkami i w ogóle?
wysylaja listy do nas i tam ma byc numer konta i szczegoly o inauguracji itp. ja jeszcze nic nie dostalam, ale niektorzy ludzie ode mnie z roku juz maja i mowili, ze cos tam sie stalo i nie wyslali numeru konta na jaki trzeba przeslac kase za legitke i indeks i beda wysylac drugi raz... niezly bajzel tam maja
zte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-15, 18:41   #2220
sydunia
Zakorzenienie
 
Avatar sydunia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c

Arkadia mam wrażenie, że ta praca to wciskanie ludziom jakiegoś kitu za marne pieniądze No ale może się mylę. Wysłać CV nie zaszkodzi
sydunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.