Psychiatra - cz. 2 - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-10-03, 15:07   #3181
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

No ja w sumie myślę że mogę spróbować iść na spotkanie.
To nie będzie tak że będę musiała chodzić tak super często, bo mam zajęcia, studiuję dziennie itd. ale mój psychiatra powiedział że chciałby żebym zobaczyła ze nie jestem sama
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-03, 15:11   #3182
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez tenebris Pokaż wiadomość
No ja w sumie myślę że mogę spróbować iść na spotkanie.
To nie będzie tak że będę musiała chodzić tak super często, bo mam zajęcia, studiuję dziennie itd. ale mój psychiatra powiedział że chciałby żebym zobaczyła ze nie jestem sama
Moim zdaniem lepiej chodzić regularnie
W każdym razie powodzenia Ci życzę w leczeniu
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-03, 15:18   #3183
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

No wiadomo że lepiej regularnie, ale niezbyt mam taką możliwość. Musiałabym ciągle opuszczać zajęcia a nie tędy droga.
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 16:49   #3184
LauraS.
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez tenebris Pokaż wiadomość
pani-jesień, ja też! jest mi niedobrze cały dzień i noc praktycznie, nie chodzę na wykłady bo zaraz mi się robi słabo i mnie dopadają mdłości. Przestałam się spotykać ze znajomymi... Mam nadzieję że ten lek mi pomoże. A oprócz tego chodzić na spotkania? Ja mam wyznaczone spotkanie grupowe 14 października

LauraS., to może powinnaś spróbować leczenia na oddziale? Nie taki diabeł straszny. Ja bym się zgodziła na wszystko byleby tylko moc normalnie funkcjonować, pozbyć się tego uczucia beznadziejności - po prostu cieszyć się życiem.
Właśnie czekam na miejsce na oddziale leczenia depresji,ale sa kolejki,a ja czekając tkwie w beznadziejności,zero jakiejkolwiek aktywnosci,zero życia ten oddział to chyba ostatnia deska ratunku,boję się ze nigdy nie bede zyc normalnie ;( tyle juz lat zyje nie tak jak chce,chciałabym,powinnam, ze nie wyobrazam sobie by przezyc tak swoje zycia..
__________________
zmieniać..
LauraS. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 17:10   #3185
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Lauro, a ile masz lat?
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 17:35   #3186
malamenda2009
Zakorzenienie
 
Avatar malamenda2009
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Witajcie Dziewczyny,
bylam ostatnio u psychiatry, skierowala mnie na indywidulana psychoterapie, ale termin dopiero za kilkanascie dni. Zapytala mnie czy przepisac mi cos na dorazne uspokojenie, ale stwierdzilam, ze sie chyba obejde bez. Niestety w ostatnim czasie bardzo czesto trace nad soba panowanie, wpadam w histerie itd. Czasami jak jeszcze dojdzie do tego ze wypije troche alkoholu, chociazby imprezie, gdy mam dobry humor i wszytko ok, byle wydarzenie sprawia, ze staje sie agresywna, rozbijam szklanki i, czego bardzo zaluje ,udrzylam w twarz tz prawie bez powodu. Kolezanka mowila ze ona po tabletce na uspokojenie (nia pamietam nazwy) spala 16 h. Obawiam sie brania lekow i skutkow ubocznym, chcialam spytac o wasze doswiadczenia z takimi? Czy moze dobrze miec cos takiego przy sobie czy czekac az sie zacznie terapia? Ze wzgledu na studia nie moge sobie pozwolic na jakies otepienie, ale wydaje mi sie ze czasami moje zachowania sa niebezpieczne i moze lepiej sie tak "przytlumic"?moglybys cie cos polecic innego niz rzeczy w stylu persen, deprim, neospazmina?zebym mogla juz miec wczesniej jakies rozeznanie jak bede o to prosic?
pozdrawiam
__________________
nasz dzień
malamenda2009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 18:43   #3187
Brook
Zakorzenienie
 
Avatar Brook
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 9 419
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Hydroksyzyna moze a tak jakies inne leki na uspokojenie ale delikatne powiedz lekarzowi zeby cie nie otumamily
__________________
"Believe in magic"

Brook jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 20:46   #3188
LauraS.
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Tenebris mam 21 lat...porażka ze mnie ;( boję się,że zmarnowałam całe swoje życie..
__________________
zmieniać..
LauraS. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 21:14   #3189
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Ja mam 20
I też uważam, ze przez to wiele mi umknęło, w zasadzie te lata które powinny być "najlepsze".

Mam nadzieję, Lauro, że Ci się uda. Że nam wszystkim się uda wyciągnąć z tego bagna.

Dziewczyny, które piszą posty w których informują że im się poprawia, że terapia/leki przynoszą skutki dają mi motywację i siłę, że jeszcze może być lepiej.

Może po prostu my na nasze "najlepsze lata" musimy poczekać trochę dłużej.
W końcu, bądź co bądź, nadal mamy przed sobą całe życie, a nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, nie cofniemy czasu.

Sama często myślę "A co by było gdybym była normalna?"... Ale nie wyobrażam sobie innego życia. Jestem jednak pewna, że jak przyjdą zmiany - zauważę różnicę.

Lauro, a studiujesz? Uda Ci się to pogodzić z leczeniem na oddziale?
Ja studiuję... trochę z przymusu. W dodatku prawo. Nie chodzę na wykłady bo mnie łapią napady lęku, mdłości itd. Wszelkie spotkania integracyjne skreślam z góry - nigdzie nie chodzę, bo po 5 minutach w jakims klubie czy gdziekolwiek gdzie jest zbyt dużo ludzi jest mi słabo i dostaje mdłości. Mam chłopaka, lecz nie potrafię ani docenić jego uczucia ani się z niego cieszyć. Czasem trochę boję się, że on jest ze mną tylko dlatego, bo jest dobrym człowiekiem i nie chce zostawić mnie samą z tym wszystkim...
Nic nie jest łatwe.
Ale nadzieja, leki i psychiatrzy to jedyne co mamy na pocieszenie i trzeba się tego trzymać.
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 21:30   #3190
mysza007
Zakorzenienie
 
Avatar mysza007
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Z daleka :)
Wiadomości: 3 389
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Witajcie

Dawno tu nie zaglądałam. Od trzech dni u mnie gorzej, ale cóż pogoda się popsuła w końcu jesień, a i chyba się organizm do dawki leku przyzwyczaił i muszę ją teraz zwiększyć. Także uszy do góry kobitki będzie dobrze

PS. Dziewczyny macie po 20, 21 lat i nie martwcie się, że Wam życie umknęło. Ja się powinnam martwić, bo się zaczynam powoli do 30-tki zbliżać.
__________________


Edytowane przez mysza007
Czas edycji: 2009-10-04 o 21:31
mysza007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-04, 22:29   #3191
majreg
Wtajemniczenie
 
Avatar majreg
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez LauraS. Pokaż wiadomość
Właśnie czekam na miejsce na oddziale leczenia depresji,ale sa kolejki,a ja czekając tkwie w beznadziejności,zero jakiejkolwiek aktywnosci,zero życia ten oddział to chyba ostatnia deska ratunku,boję się ze nigdy nie bede zyc normalnie ;( tyle juz lat zyje nie tak jak chce,chciałabym,powinnam, ze nie wyobrazam sobie by przezyc tak swoje zycia..
Lauro. Kiedyś miałam depresję i nerwicę chyba też. Zanim cokolwiek zaczęło do mnie docierać z terapii u psychologa minął rok, chodzenia 2 razy w tygodniu po godzinie. Cała terapia trwała 3,5 roku. Pomogło mi. A na początku nie wierzyłam, wydawało mi się,że psychologia to czary mary. Teraz jest lżej. Namawiam Cię żebyć się zapisała i przez pół roku chodziła nie licząc na żadne efekty. Poprostu odstaw tam swoje ciało, nie wysilaj się przy terapecie. Posiedź tam i odpocznij. Mów co chcesz, płacz albo milcz. Odreaguj.

Jeśli o mnie chodzi, gdy zaczynałam terapię miałam podobne stany do twoich. Nie pracowałam, zaniedbywałam córkę . Po terapii w ciągu 7 lat znalazłam pracę i awansowałam na stanowisko kierownicze, skonczyłam 4 lata studiów(drugi fakultet), zarobiłam na własny dom. Jest lepiej. Z tego można się wyleczyć. Jestem tego przykładem.

Edytowane przez majreg
Czas edycji: 2009-10-04 o 22:36
majreg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 01:03   #3192
kochak
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 447
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez malamenda2009 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
bylam ostatnio u psychiatry, skierowala mnie na indywidulana psychoterapie, ale termin dopiero za kilkanascie dni. Zapytala mnie czy przepisac mi cos na dorazne uspokojenie, ale stwierdzilam, ze sie chyba obejde bez. Niestety w ostatnim czasie bardzo czesto trace nad soba panowanie, wpadam w histerie itd. Czasami jak jeszcze dojdzie do tego ze wypije troche alkoholu, chociazby imprezie, gdy mam dobry humor i wszytko ok, byle wydarzenie sprawia, ze staje sie agresywna, rozbijam szklanki i, czego bardzo zaluje ,udrzylam w twarz tz prawie bez powodu. Kolezanka mowila ze ona po tabletce na uspokojenie (nia pamietam nazwy) spala 16 h. Obawiam sie brania lekow i skutkow ubocznym, chcialam spytac o wasze doswiadczenia z takimi? Czy moze dobrze miec cos takiego przy sobie czy czekac az sie zacznie terapia? Ze wzgledu na studia nie moge sobie pozwolic na jakies otepienie, ale wydaje mi sie ze czasami moje zachowania sa niebezpieczne i moze lepiej sie tak "przytlumic"?moglybys cie cos polecic innego niz rzeczy w stylu persen, deprim, neospazmina?zebym mogla juz miec wczesniej jakies rozeznanie jak bede o to prosic?
pozdrawiam
żadne perseny itp raczej Ci nie pomogą, jedno wielkie g... kiedyś polknęlam cale opakowanie kalmsu i nawet nie zasnęlam. co do hydrocortizinum czy jkoś tak dziadostwo straszne ale to chyba na recepte, bo mi to psych zapisała. po dwóch tabletkach przesypiam bieżący i kolejny dzień więc nie sądze że to odbre rozwiąznie dla Ciebie. zresztą nawet jedna nieźle oglupia. nie wiem co Ci poradzić. chyba tylko bzdety typu spacer, rozmowe z kimś milym itp. ja na przyklad dużo w takich chwilach palę papierochów i ryczę jak głupia. pisalam już wcześniej o citalu, to trzeba brac regularnie ale efekty są. tylko że odstawiłam i znowu czuję się jak wielkie g..... on mi pomógł na wszelkie lęki jakies takie nieuzasadnine historie które dzialy się w mojej glowie. moglam racjonalnie myśleć, normalnie funkcjonować. niestety leki nie wyeliminują rzeczywistych problemów. ja np. skończyłam studia, cięzko pracowałam na dobry dyplom, którym jak sie okazuje moge sobie d... podetrzeć bo pracy i tak nie moge znaleźć i na to żadna tabletka nie pomoże po prostu bądź silna,
kochak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 01:59   #3193
Brook
Zakorzenienie
 
Avatar Brook
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 9 419
Dot.: Psychiatra - cz. 2

mnie hydroksyzyna nie oglupiala i po niej nie spalam leciutko uspakajala psom nawet sie go dje na uspokojenie
widzisz kazdy inaczej reaguje
__________________
"Believe in magic"

Brook jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 10:29   #3194
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez tenebris Pokaż wiadomość
Ja mam 20
I też uważam, ze przez to wiele mi umknęło, w zasadzie te lata które powinny być "najlepsze".
Najlepsze lata dopiero przed Tobą, mówi Ci to 26-latka, więc możesz wierzyć

Cytat:
Sama często myślę "A co by było gdybym była normalna?"... Ale nie wyobrażam sobie innego życia. Jestem jednak pewna, że jak przyjdą zmiany - zauważę różnicę.
Zauważysz różnicę
Ja myślałam podobnie do Ciebie: "Jak to będzie, jak będę normalna? Ciekawe, jak to jest czuć się dobrze?"
I nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na te pytania. Zupełnie sobie tego nie wyobrażałam. Nie pamiętałam, jak to jest być zdrową.

Biorę ParoMerck dopiero od 3 miesięcy, a okres nerwicy w najostrzejszej fazie, kiedy nawet sama myśl o wyjściu z domu była torturą, wydaje mi się czymś bardzo odległym. Nierzeczywistym. Jakby to wszystko dotyczyło kogoś innego, albo było tylko koszmarnym snem, z którego się przebudziłam.

Nie jest idealnie, wciąż muszę walczyć ze swoimi lękami, ale wierzę, że w końcu całkiem je pokonam.

Cytat:
Mam chłopaka, lecz nie potrafię ani docenić jego uczucia ani się z niego cieszyć. Czasem trochę boję się, że on jest ze mną tylko dlatego, bo jest dobrym człowiekiem i nie chce zostawić mnie samą z tym wszystkim...
Moja choroba spowodowała potworny kryzys w moim związku. Ale wyszliśmy z niego zwycięsko.
Twój chłopak na pewno Cię kocha, skoro jest z Tobą, nawet nie myśl, że trwa przy Tobie tylko z litości

Widać, że jesteś mądrą dziewczyną, że zależy Ci na wyjściu z choroby, że wierzysz, że Ci się uda - a to już połowa sukcesu

Trzymaj się
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 10:47   #3195
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Dziękuję za miłe słowa, pani-jesień
Dziś jest mój 4 dzień brania ParoMercku (z tym że ja biorę pół tabletki, bo podobno jestem tak chuda że to powinno wystarczyć).

A jeszcze tak mi przyszło do głowy...
pani-jesień, po jakim czasie zauważyłaś taką znaczną poprawę? Wiem że to zależy od osoby itd. no ale tak mniej więcej. Kiedy poczułaś że lek działa?
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 10:52   #3196
NiepozornaWampirka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez LauraS. Pokaż wiadomość
Tenebris mam 21 lat...porażka ze mnie ;( boję się,że zmarnowałam całe swoje życie..
Lauro przytulam Cię mocno(jeśli mogę ).I chcę Cię zapewnić,że :
*nie jesteś żadną porażką!!
*nie zmarnowałaś swojego życia!!

Rozumiem,że są takie chwile w życiu gdy człowiek czuje się totalnie pokonany.Jednak zawsze jest wyjscie chociaż może się wydawać,że go nie ma.

Wierzę,ze będzie u Ciebie lepiej
__________________
***Distract me, please...***
NiepozornaWampirka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 10:53   #3197
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez tenebris Pokaż wiadomość
Dziękuję za miłe słowa, pani-jesień
Dziś jest mój 4 dzień brania ParoMercku (z tym że ja biorę pół tabletki, bo podobno jestem tak chuda że to powinno wystarczyć).

A jeszcze tak mi przyszło do głowy...
pani-jesień, po jakim czasie zauważyłaś taką znaczną poprawę? Wiem że to zależy od osoby itd. no ale tak mniej więcej. Kiedy poczułaś że lek działa?
Ja na początku też brałam pół tabletki, to jest dawka, od której się zaczyna, nieważne, czy ktoś jest gruby czy chudy

Kiedy zauważyłam znaczącą poprawę? Hmmm...
Pierwszym pozytywnym efektem działania ParoMercku była poprawa apetytu (zanim zaczęłam brać lek, miałam koszmarny jadłowstręt ), która nastąpiła mniej więcej po 2 tygodniach brania, może nawet troszkę wcześniej

Po około 3 tygodniach byłam już znacznie spokojniejsza niż na początku terapii, a potem czułam się coraz lepiej praktycznie z każdym tygodniem, coraz mniej sytuacji wywoływało lęk, poprawiał mi się nastrój, apetyt itd.
__________________
Jesteś!

Edytowane przez pani-jesień
Czas edycji: 2009-10-05 o 10:55
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 10:57   #3198
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez pani-jesień Pokaż wiadomość
(zanim zaczęłam brać lek, miałam koszmarny jadłowstręt )
Ja też mam! Nie znoszę jeść, niewiele rzeczy mi smakuje, a o jedzeniu "na mieście" to już w ogóle nie ma mowy - nie jestem w stanie nic przełknąć. Tj. czasem jak jestem głodna to potrafię dużo w siebie wcisnąć, ale to się zdarza raz na 100 lat. Ogólnie mam 20kg niedowagi :/

Pocieszasz mnie ^^
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 11:00   #3199
NiepozornaWampirka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez 1gosienka Pokaż wiadomość
Nie potrafie sie od niego uwolnic, on ze mna juz nie daje rady, ale zerwac ze mna nie zerwie ;/ Bardzo mnie to boli, że nie mogę na niego liczyc. Nie chce w ogole rozmawiac ze mna na ten temat. Od wczorajszej kłótni, gdzie padło mnóstwo przykrych słów nie odzywa się poza paroma smsami co u Ciebie? Co robisz? Ale na tematy dotyczące "nas" odp. Daj spokój! Nie wie, jak ja to wszystko przeżywam i ze przepłakałam cała noc. ;(
Gosieńko ...
Przykro mi,że cierpisz przez niego .
Jednak napewno znajdzie się ktoś kto będzie bardziej odpowiedni na jego miejsce.
__________________
***Distract me, please...***
NiepozornaWampirka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 11:01   #3200
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez tenebris Pokaż wiadomość
Ja też mam! Nie znoszę jeść, niewiele rzeczy mi smakuje, a o jedzeniu "na mieście" to już w ogóle nie ma mowy - nie jestem w stanie nic przełknąć. Tj. czasem jak jestem głodna to potrafię dużo w siebie wcisnąć, ale to się zdarza raz na 100 lat. Ogólnie mam 20kg niedowagi :/

Pocieszasz mnie ^^
tenebris, wyślę Ci dzisiaj PW, bo nie lubię publicznie zbyt dużo pisać o sobie
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 11:58   #3201
euphoriall
Zakorzenienie
 
Avatar euphoriall
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez LauraS. Pokaż wiadomość
Euphoriall nie dam rady zacząć teraz normalnie żyć,czuję ,że potrzebuję tego czasu na oddziale leczenia depresji.teraz wizyta raz w tygodniu u psychologa nie pomogłaby mi,na wizycie u psychologa ostatnio byłam rozkojarzona,nie mogę się na niczym skupić,poddenerwowana,roz drażniona,wystraszona-jak nawet najlepszy psycholog może współpracowac z osobą w takim stanie...?
Psycholog dawał mi jakieś zadania domowe,a ja tylko jak wracałam kładłam się do łóżka.
Co do fryzjera-niebyłam już półtora roku,ostatnio sama chwyciłam za nożyczki i ucięłam kawałek kucyka(nierówno oczywiscie).do mnie zadna fryzura nie pasuje,mam brzydką i pryszczatą i przerazliwie bladą twarz i nie pójdę do fryzjera
Ja brałam paromerc(chociaż czasami odpowiednik tego czyli xetanor),chyba swojego czasu mi pomagał.Brałam już tyle leków,że sie gubię,nie wiem co było dla mnie dobre.Wiem,że venlectine działało okropnie brr
Po pierwsze:
Nie uzależniaj całego życia od wizyty na oddziale. Pobyt tam pomoże Ci tylko wtedy, gdy sama zaczniesz działać. Oni tam za Ciebie nic nie zrobią i jeżeli Ty nie zrobisz nic to szkoda czasu na odział.
Po drugie:
Tak, tak, i jeszcze raz tak, jeżeli chodzi o psychologa. Musisz mu o wszystkim mówić - co czujesz w danej chwili, o czym myślisz w danej chwili i dobry psycholog Ci pomoże.
Po trzecie:
Widzisz i tu jest pies pogrzebany. Jeżeli psycholog daje Ci zadanie to choćby nie wiem co się działo musisz je wykonać bo robisz to dla Twojego dobra. Nie ma wymówek, że Ci się nie chce, że nie masz siły. Jeżeli tak do tego podchodzisz to powtórzę się - możesz dać sobie spokój ze szpitalem, tam za Ciebie też nic nie zrobią.
Po czwarte:
Jeżeli wybierzesz się do dobrego fryzjera to razem z nim coś wybierzecie, tylko musisz z nim rozmawiać, że chciałabyś jakąś pasującą do Ciebie fryzurę i wtedy on Ci coś zaproponuje.
Po piąte:
widzisz, leki mają to do siebie, że trudno jest trafić na ten odpowiedni. Sama brałam ponad 15 różnych leków zanim trafiłam na właściwy... ba zanim w ogóle mnie odpowiednio zdiagnozowano! To nie jest tak, że leki działają cuda one tylko pomagają przy terapii.
I po szóste ostatnie:
Jeżeli sama nic nie zrobisz w kierunku wyzdrowienia to ani szpital, ani psychiatra, ani leki ani najlepszy psycholog tego za Ciebie nie zrobi. To wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. W szpitalu też będziesz miała terapię i co? też będziesz olewać zadania, które Ci dadzą? To po co Ty tam idziesz? Tam nie będziesz leżeć i czekać na zbawienie, tam będziesz ciężko nad sobą pracować i jeżeli powiesz im, że Ci się nie chce czegoś robić, to wywalą Cie z oddziału. I co wtedy zrobisz?
Cytat:
Napisane przez malamenda2009 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
bylam ostatnio u psychiatry, skierowala mnie na indywidulana psychoterapie, ale termin dopiero za kilkanascie dni. Zapytala mnie czy przepisac mi cos na dorazne uspokojenie, ale stwierdzilam, ze sie chyba obejde bez. Niestety w ostatnim czasie bardzo czesto trace nad soba panowanie, wpadam w histerie itd. Czasami jak jeszcze dojdzie do tego ze wypije troche alkoholu, chociazby imprezie, gdy mam dobry humor i wszytko ok, byle wydarzenie sprawia, ze staje sie agresywna, rozbijam szklanki i, czego bardzo zaluje ,udrzylam w twarz tz prawie bez powodu. Kolezanka mowila ze ona po tabletce na uspokojenie (nia pamietam nazwy) spala 16 h. Obawiam sie brania lekow i skutkow ubocznym, chcialam spytac o wasze doswiadczenia z takimi? Czy moze dobrze miec cos takiego przy sobie czy czekac az sie zacznie terapia? Ze wzgledu na studia nie moge sobie pozwolic na jakies otepienie, ale wydaje mi sie ze czasami moje zachowania sa niebezpieczne i moze lepiej sie tak "przytlumic"?moglybys cie cos polecic innego niz rzeczy w stylu persen, deprim, neospazmina?zebym mogla juz miec wczesniej jakies rozeznanie jak bede o to prosic?
pozdrawiam
Pierwsze co to odstaw alkohol skoro stajesz się po nim agresywna.
Leki na uspokojenie są różne i na każdego działają inaczej, musiałabyś po prostu
spróbować znaleźć jakiś odpowiedni lek ze swoim psychiatrą.
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal
euphoriall jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 12:06   #3202
LauraS.
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Dziękuję Wam za wsparcie
Tenebris duzo juz o sobie pisałam(o zawalonych studiach itd.).Za każdym razem udawało mi się dotrwać jedynie do pierwszej sesji a na drugi semestr już nie wracałam,przestawałam po prostu przychodzić na zajęcia.Taka sytuacja powtórzyła się dwa lata z rzędu,teraz dostałam się na studia,ale zrezygnowałam wogóle z ich rozpoczęcia-leczenie na oddziale wyklucza jednak studiowanie.Chciałabym być zdrowa-wtedy podjąć się czegoś np.studiowania,coś robić normalnie,a nie jak zawsze przechodzić przez piekło wykonując najzwyklejsze czynności.Mam nadzieję,ze ten szpital postawi mnie na nogi.Byłam juz 3 razy jako nastolatka w szpitalu psych.ale w całkkowicie innych szpitalach(nie było tam ani dobrej terapii,byly tam osoby chore i na schizofrenie i na anoreksje),teraz będę na specjalistycznym oddziale.Pierwszy raz byłam w szpitalu psych.mając niespełna 13 lat..spędziłam tam 4 miesiące..a i wcześniej miałam jakieś problemy nieadekwatne do wieku(patrząc teraz z perspektywy czasu),dziwne lęki itd. Nie wiem czy ja wiem jak żyć normalnie?!Jaka ja wogóle jestem tak naprawdę..
__________________
zmieniać..
LauraS. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 22:19   #3203
niuska8998
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 37
Dot.: Psychiatra - cz. 2

czesc, mysle ze potrzebuje pomocy psychiatry, wiecie moze ile mniej wiecej kosztuje wizyta prywatnie?
niuska8998 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 22:23   #3204
tenebris
Zakorzenienie
 
Avatar tenebris
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
GG do tenebris
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez niuska8998 Pokaż wiadomość
czesc, mysle ze potrzebuje pomocy psychiatry, wiecie moze ile mniej wiecej kosztuje wizyta prywatnie?
Zależy w jakim mieście. U mnie tak min. 100zł.
__________________
PUSTA MISKA - nakarm psiaka!

tenebris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-05, 22:45   #3205
malamenda2009
Zakorzenienie
 
Avatar malamenda2009
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez kochak Pokaż wiadomość
żadne perseny itp raczej Ci nie pomogą, jedno wielkie g... kiedyś polknęlam cale opakowanie kalmsu i nawet nie zasnęlam. co do hydrocortizinum czy jkoś tak dziadostwo straszne ale to chyba na recepte, bo mi to psych zapisała. po dwóch tabletkach przesypiam bieżący i kolejny dzień więc nie sądze że to odbre rozwiąznie dla Ciebie. zresztą nawet jedna nieźle oglupia. nie wiem co Ci poradzić. chyba tylko bzdety typu spacer, rozmowe z kimś milym itp. ja na przyklad dużo w takich chwilach palę papierochów i ryczę jak głupia. pisalam już wcześniej o citalu, to trzeba brac regularnie ale efekty są. tylko że odstawiłam i znowu czuję się jak wielkie g..... on mi pomógł na wszelkie lęki jakies takie nieuzasadnine historie które dzialy się w mojej glowie. moglam racjonalnie myśleć, normalnie funkcjonować. niestety leki nie wyeliminują rzeczywistych problemów. ja np. skończyłam studia, cięzko pracowałam na dobry dyplom, którym jak sie okazuje moge sobie d... podetrzeć bo pracy i tak nie moge znaleźć i na to żadna tabletka nie pomoże po prostu bądź silna,
dzieki wielkie za odpowiedz. wiem wlasnie ze perseny itd. to na nic i w ogole razem z psychiatra po rozmowie ustalilysmy ze na razie sprobuje bez lekow ale ostatnio z dnia na dzien coraz gorzej, okropnie jestem podminowana i roje sobie jakies niestworzone rzeczy w glowie. musze czekac do paitku, i tak te wszystkie co moze by mi pomogly sa na recepte, tylko mnie sie to wydaje juz bardzo dlugim czasem, boje sie troche tego tygodnia, weic myslalam ze cos doraznie bym wymyslila...
cital jest przeciwdepresyjny, tak?no coz musze sama na sobie sprobowac...
no a palenie rzucilam stety/niestety

Cytat:
Napisane przez Brook Pokaż wiadomość
mnie hydroksyzyna nie oglupiala i po niej nie spalam leciutko uspakajala psom nawet sie go dje na uspokojenie
widzisz kazdy inaczej reaguje
tez dzieki za sugestie
tylko wlasnie obawiam sie tej sennosci ale moze lepiej zeby tak mnie wyciszylo niz zebym ciagle szalala. w koncu w nerwach tez sie nie da uczyc...

Cytat:
Napisane przez euphoriall Pokaż wiadomość
Pierwsze co to odstaw alkohol skoro stajesz się po nim agresywna.
Leki na uspokojenie są różne i na każdego działają inaczej, musiałabyś po prostu
spróbować znaleźć jakiś odpowiedni lek ze swoim psychiatrą.
dzieki, masz racje. probowalam odstawic alkohol, zabraklo mi na razie motywacji i silnej woli, nie jest to w sumie takie proste, mimo ze nie pije czesto.poza tym mialam wrazenie ze jestem w ok nastroju i ze sie kontroluje... a jednak tak nie bylo...
jestem wdzieczna za odpowiedzi bede juz troche wiecej sie orientowac no i musze czegos sprobowac
__________________
nasz dzień
malamenda2009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-06, 12:09   #3206
LauraS.
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Euphoriall doskonale wiem,że trezba samemu pracować i współpracować podczas terapii i to zamierzam robić podczas pobytu w szpitalu.Wiem,że tam nie będę mogła leżeć w łóżku i płakać tylko będę musiała wziąć się za siebie.Po prostu czuję,że w tym momencie na tym etapie,gdy całkowicie dotknęłam już dna szpital jest mi potrzebny.I wierzę,że mi tam pomogą,bo z innym nastawieniem od razu mogłabym się zabić.
__________________
zmieniać..
LauraS. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-06, 12:21   #3207
lalaith
Zakorzenienie
 
Avatar lalaith
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez euphoriall Pokaż wiadomość
Moim zdaniem właśnie teraz powinnaś skorzystać z pomocy psychologa. Tylko wiadomo sam psycholog tak jak i same leki Ci nie pomogą. Sama musisz się zmusić do działania. Inaczej nawet leczenie Ci nie pomoże.
Nie rozmyślaj o tym jakie Twoje życie jest tylko zacznij działać. Pisałaś kiedyś o wizycie u fryzjera, wybierz się do niego małymi kroczkami ale do przodu. Wiem że jest Ci bardzo ciężko, sama też znam ten stan bardzo dobrze ale zmuś się do jak najmniejszego wysiłku, który gwarantuję jest dla Ciebie dobry i którego potrzebujesz bo na razie siedząc w domu i nie robiąc nic tylko pogłębiasz depresję a to nie o to chodzi.
Ja myślę że wizyta u fryzjera może jeszcze ją bardziej załamać, znam to z doświadczenia

Lauro napewno pomocna będzie wizyta u psychiatry, na początku terapii kiedy pacjent nie jest w stanie rozpocząć samodzielnie terapii często wprowadza się jakieś leki żeby pacjent lepiej się poczuł i mógł rozpocząć leczenie.
I uwierz w to co mówią dziewczyny że nie jesteś porażką i nie zmarnowałaś swojego życia. Jako studentka miałam dużo praktyk w zamkniętych ośrodkach dla narkomanów i alkoholików, wielu z nich było dużo starszych od siebie, wielu miało zaburzenia osobowości i rózne problemy psychiczne, ale na moich oczach zaczynali o siebie walczyć i jakoś to swoje życie porządkować. Zarażali szczęściem, mnie również.

Dziewczyny ponawiam pytanie, czy zna któraś jakiegoś godnego polecenia psychologa, psychiatrę czy psychoterapeutę z Krakowa, który przyjmuje na NFZ?
lalaith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-06, 12:34   #3208
NiepozornaWampirka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez LauraS. Pokaż wiadomość
Euphoriall doskonale wiem,że trezba samemu pracować i współpracować podczas terapii i to zamierzam robić podczas pobytu w szpitalu.Wiem,że tam nie będę mogła leżeć w łóżku i płakać tylko będę musiała wziąć się za siebie.Po prostu czuję,że w tym momencie na tym etapie,gdy całkowicie dotknęłam już dna szpital jest mi potrzebny.I wierzę,że mi tam pomogą,bo z innym nastawieniem od razu mogłabym się zabić.
Lauro
A ja myślę,że w szpitalu znajdziesz ludzi,którzy nawet kiedy przyjdzie dzień,że będziesz chciała tylko leżeć i płakać to Cię wesprą i pomogą stanąć na nogi.
Po to właśnie są

Trzymam mocno kciuki
__________________
***Distract me, please...***
NiepozornaWampirka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-06, 13:53   #3209
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez niuska8998 Pokaż wiadomość
czesc, mysle ze potrzebuje pomocy psychiatry, wiecie moze ile mniej wiecej kosztuje wizyta prywatnie?
Ja za pierwszą wizytę zapłaciłam 110 zł, a za kolejne płacę 90 zł (jestem z Wrocławia).
__________________
Jesteś!

Edytowane przez pani-jesień
Czas edycji: 2009-10-06 o 14:08
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-10-06, 14:06   #3210
euphoriall
Zakorzenienie
 
Avatar euphoriall
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
Dot.: Psychiatra - cz. 2

Cytat:
Napisane przez niuska8998 Pokaż wiadomość
czesc, mysle ze potrzebuje pomocy psychiatry, wiecie moze ile mniej wiecej kosztuje wizyta prywatnie?
mnie pierwsza kosztowała 90zl późniejsze70 zł ale ostatnio coś podrożało i płacę 80zł
Cytat:
Napisane przez LauraS. Pokaż wiadomość
Euphoriall doskonale wiem,że trezba samemu pracować i współpracować podczas terapii i to zamierzam robić podczas pobytu w szpitalu.Wiem,że tam nie będę mogła leżeć w łóżku i płakać tylko będę musiała wziąć się za siebie.Po prostu czuję,że w tym momencie na tym etapie,gdy całkowicie dotknęłam już dna szpital jest mi potrzebny.I wierzę,że mi tam pomogą,bo z innym nastawieniem od razu mogłabym się zabić.
skoro wierzysz że Ci tam pomogą to dobrze
trzymam kciuki
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal
euphoriall jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.