|
|
#3181 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
No ja w sumie myślę że mogę spróbować iść na spotkanie.
To nie będzie tak że będę musiała chodzić tak super często, bo mam zajęcia, studiuję dziennie itd. ale mój psychiatra powiedział że chciałby żebym zobaczyła ze nie jestem sama
__________________
|
|
|
|
#3182 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() W każdym razie powodzenia Ci życzę w leczeniu
__________________
|
|
|
|
|
#3183 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
No wiadomo że lepiej regularnie, ale niezbyt mam taką możliwość. Musiałabym ciągle opuszczać zajęcia a nie tędy droga.
__________________
|
|
|
|
#3184 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
ten oddział to chyba ostatnia deska ratunku,boję się ze nigdy nie bede zyc normalnie ;( tyle juz lat zyje nie tak jak chce,chciałabym,powinnam, ze nie wyobrazam sobie by przezyc tak swoje zycia..
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
|
#3185 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Lauro, a ile masz lat?
__________________
|
|
|
|
#3186 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Witajcie Dziewczyny,
bylam ostatnio u psychiatry, skierowala mnie na indywidulana psychoterapie, ale termin dopiero za kilkanascie dni. Zapytala mnie czy przepisac mi cos na dorazne uspokojenie, ale stwierdzilam, ze sie chyba obejde bez. Niestety w ostatnim czasie bardzo czesto trace nad soba panowanie, wpadam w histerie itd. Czasami jak jeszcze dojdzie do tego ze wypije troche alkoholu, chociazby imprezie, gdy mam dobry humor i wszytko ok, byle wydarzenie sprawia, ze staje sie agresywna, rozbijam szklanki i, czego bardzo zaluje ,udrzylam w twarz tz prawie bez powodu. Kolezanka mowila ze ona po tabletce na uspokojenie (nia pamietam nazwy) spala 16 h. Obawiam sie brania lekow i skutkow ubocznym, chcialam spytac o wasze doswiadczenia z takimi? Czy moze dobrze miec cos takiego przy sobie czy czekac az sie zacznie terapia? Ze wzgledu na studia nie moge sobie pozwolic na jakies otepienie, ale wydaje mi sie ze czasami moje zachowania sa niebezpieczne i moze lepiej sie tak "przytlumic"?moglybys cie cos polecic innego niz rzeczy w stylu persen, deprim, neospazmina?zebym mogla juz miec wczesniej jakies rozeznanie jak bede o to prosic? pozdrawiam
__________________
nasz dzień |
|
|
|
#3187 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 9 419
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Hydroksyzyna moze
a tak jakies inne leki na uspokojenie ale delikatne powiedz lekarzowi zeby cie nie otumamily
|
|
|
|
#3188 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Tenebris mam 21 lat...porażka ze mnie ;( boję się,że zmarnowałam całe swoje życie..
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
#3189 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Ja mam 20
![]() I też uważam, ze przez to wiele mi umknęło, w zasadzie te lata które powinny być "najlepsze". Mam nadzieję, Lauro, że Ci się uda. Że nam wszystkim się uda wyciągnąć z tego bagna. Dziewczyny, które piszą posty w których informują że im się poprawia, że terapia/leki przynoszą skutki dają mi motywację i siłę, że jeszcze może być lepiej. Może po prostu my na nasze "najlepsze lata" musimy poczekać trochę dłużej. W końcu, bądź co bądź, nadal mamy przed sobą całe życie, a nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, nie cofniemy czasu. ![]() Sama często myślę "A co by było gdybym była normalna?"... Ale nie wyobrażam sobie innego życia. Jestem jednak pewna, że jak przyjdą zmiany - zauważę różnicę. Lauro, a studiujesz? Uda Ci się to pogodzić z leczeniem na oddziale? Ja studiuję... trochę z przymusu. W dodatku prawo. Nie chodzę na wykłady bo mnie łapią napady lęku, mdłości itd. Wszelkie spotkania integracyjne skreślam z góry - nigdzie nie chodzę, bo po 5 minutach w jakims klubie czy gdziekolwiek gdzie jest zbyt dużo ludzi jest mi słabo i dostaje mdłości. Mam chłopaka, lecz nie potrafię ani docenić jego uczucia ani się z niego cieszyć. Czasem trochę boję się, że on jest ze mną tylko dlatego, bo jest dobrym człowiekiem i nie chce zostawić mnie samą z tym wszystkim... Nic nie jest łatwe. Ale nadzieja, leki i psychiatrzy to jedyne co mamy na pocieszenie i trzeba się tego trzymać.
__________________
|
|
|
|
#3190 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Z daleka :)
Wiadomości: 3 389
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Witajcie
![]() Dawno tu nie zaglądałam. Od trzech dni u mnie gorzej, ale cóż pogoda się popsuła w końcu jesień, a i chyba się organizm do dawki leku przyzwyczaił i muszę ją teraz zwiększyć. Także uszy do góry kobitki będzie dobrze ![]() PS. Dziewczyny macie po 20, 21 lat i nie martwcie się, że Wam życie umknęło. Ja się powinnam martwić, bo się zaczynam powoli do 30-tki zbliżać.
__________________
![]() Edytowane przez mysza007 Czas edycji: 2009-10-04 o 21:31 |
|
|
|
#3191 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Jeśli o mnie chodzi, gdy zaczynałam terapię miałam podobne stany do twoich. Nie pracowałam, zaniedbywałam córkę . Po terapii w ciągu 7 lat znalazłam pracę i awansowałam na stanowisko kierownicze, skonczyłam 4 lata studiów(drugi fakultet), zarobiłam na własny dom. Jest lepiej. Z tego można się wyleczyć. Jestem tego przykładem. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-04 o 22:36 |
|
|
|
|
#3192 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 447
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3193 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 9 419
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
mnie hydroksyzyna nie oglupiala i po niej nie spalam leciutko uspakajala
psom nawet sie go dje na uspokojenie![]() widzisz kazdy inaczej reaguje |
|
|
|
#3194 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() Cytat:
Ja myślałam podobnie do Ciebie: "Jak to będzie, jak będę normalna? Ciekawe, jak to jest czuć się dobrze?" I nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na te pytania. Zupełnie sobie tego nie wyobrażałam. Nie pamiętałam, jak to jest być zdrową. Biorę ParoMerck dopiero od 3 miesięcy, a okres nerwicy w najostrzejszej fazie, kiedy nawet sama myśl o wyjściu z domu była torturą, wydaje mi się czymś bardzo odległym. Nierzeczywistym. Jakby to wszystko dotyczyło kogoś innego, albo było tylko koszmarnym snem, z którego się przebudziłam. Nie jest idealnie, wciąż muszę walczyć ze swoimi lękami, ale wierzę, że w końcu całkiem je pokonam. Cytat:
Twój chłopak na pewno Cię kocha, skoro jest z Tobą, nawet nie myśl, że trwa przy Tobie tylko z litości Widać, że jesteś mądrą dziewczyną, że zależy Ci na wyjściu z choroby, że wierzysz, że Ci się uda - a to już połowa sukcesu Trzymaj się
__________________
|
|||
|
|
|
#3195 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Dziękuję za miłe słowa, pani-jesień
![]() Dziś jest mój 4 dzień brania ParoMercku (z tym że ja biorę pół tabletki, bo podobno jestem tak chuda że to powinno wystarczyć). A jeszcze tak mi przyszło do głowy... pani-jesień, po jakim czasie zauważyłaś taką znaczną poprawę? Wiem że to zależy od osoby itd. no ale tak mniej więcej. Kiedy poczułaś że lek działa?
__________________
|
|
|
|
#3196 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
*nie jesteś żadną porażką!! *nie zmarnowałaś swojego życia!! Rozumiem,że są takie chwile w życiu gdy człowiek czuje się totalnie pokonany.Jednak zawsze jest wyjscie chociaż może się wydawać,że go nie ma. Wierzę,ze będzie u Ciebie lepiej
__________________
***Distract me, please...***
|
|
|
|
|
#3197 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() Kiedy zauważyłam znaczącą poprawę? Hmmm... Pierwszym pozytywnym efektem działania ParoMercku była poprawa apetytu (zanim zaczęłam brać lek, miałam koszmarny jadłowstręt ), która nastąpiła mniej więcej po 2 tygodniach brania, może nawet troszkę wcześniej ![]() Po około 3 tygodniach byłam już znacznie spokojniejsza niż na początku terapii, a potem czułam się coraz lepiej praktycznie z każdym tygodniem, coraz mniej sytuacji wywoływało lęk, poprawiał mi się nastrój, apetyt itd.
__________________
Edytowane przez pani-jesień Czas edycji: 2009-10-05 o 10:55 |
|
|
|
|
#3198 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Ja też mam! Nie znoszę jeść, niewiele rzeczy mi smakuje, a o jedzeniu "na mieście" to już w ogóle nie ma mowy - nie jestem w stanie nic przełknąć. Tj. czasem jak jestem głodna to potrafię dużo w siebie wcisnąć, ale to się zdarza raz na 100 lat. Ogólnie mam 20kg niedowagi :/
Pocieszasz mnie ^^
__________________
|
|
|
|
#3199 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Przykro mi,że cierpisz przez niego . Jednak napewno znajdzie się ktoś kto będzie bardziej odpowiedni na jego miejsce.
__________________
***Distract me, please...***
|
|
|
|
|
#3200 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3201 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Nie uzależniaj całego życia od wizyty na oddziale. Pobyt tam pomoże Ci tylko wtedy, gdy sama zaczniesz działać. Oni tam za Ciebie nic nie zrobią i jeżeli Ty nie zrobisz nic to szkoda czasu na odział. Po drugie: Tak, tak, i jeszcze raz tak, jeżeli chodzi o psychologa. Musisz mu o wszystkim mówić - co czujesz w danej chwili, o czym myślisz w danej chwili i dobry psycholog Ci pomoże. Po trzecie: Widzisz i tu jest pies pogrzebany. Jeżeli psycholog daje Ci zadanie to choćby nie wiem co się działo musisz je wykonać bo robisz to dla Twojego dobra. Nie ma wymówek, że Ci się nie chce, że nie masz siły. Jeżeli tak do tego podchodzisz to powtórzę się - możesz dać sobie spokój ze szpitalem, tam za Ciebie też nic nie zrobią. Po czwarte: Jeżeli wybierzesz się do dobrego fryzjera to razem z nim coś wybierzecie, tylko musisz z nim rozmawiać, że chciałabyś jakąś pasującą do Ciebie fryzurę i wtedy on Ci coś zaproponuje. Po piąte: widzisz, leki mają to do siebie, że trudno jest trafić na ten odpowiedni. Sama brałam ponad 15 różnych leków zanim trafiłam na właściwy... ba zanim w ogóle mnie odpowiednio zdiagnozowano! To nie jest tak, że leki działają cuda one tylko pomagają przy terapii. I po szóste ostatnie: Jeżeli sama nic nie zrobisz w kierunku wyzdrowienia to ani szpital, ani psychiatra, ani leki ani najlepszy psycholog tego za Ciebie nie zrobi. To wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. W szpitalu też będziesz miała terapię i co? też będziesz olewać zadania, które Ci dadzą? To po co Ty tam idziesz? Tam nie będziesz leżeć i czekać na zbawienie, tam będziesz ciężko nad sobą pracować i jeżeli powiesz im, że Ci się nie chce czegoś robić, to wywalą Cie z oddziału. I co wtedy zrobisz? Cytat:
Leki na uspokojenie są różne i na każdego działają inaczej, musiałabyś po prostu spróbować znaleźć jakiś odpowiedni lek ze swoim psychiatrą.
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal |
||
|
|
|
#3202 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Dziękuję Wam za wsparcie
Tenebris duzo juz o sobie pisałam(o zawalonych studiach itd.).Za każdym razem udawało mi się dotrwać jedynie do pierwszej sesji a na drugi semestr już nie wracałam,przestawałam po prostu przychodzić na zajęcia.Taka sytuacja powtórzyła się dwa lata z rzędu,teraz dostałam się na studia,ale zrezygnowałam wogóle z ich rozpoczęcia-leczenie na oddziale wyklucza jednak studiowanie.Chciałabym być zdrowa-wtedy podjąć się czegoś np.studiowania,coś robić normalnie,a nie jak zawsze przechodzić przez piekło wykonując najzwyklejsze czynności.Mam nadzieję,ze ten szpital postawi mnie na nogi.Byłam juz 3 razy jako nastolatka w szpitalu psych.ale w całkkowicie innych szpitalach(nie było tam ani dobrej terapii,byly tam osoby chore i na schizofrenie i na anoreksje),teraz będę na specjalistycznym oddziale.Pierwszy raz byłam w szpitalu psych.mając niespełna 13 lat..spędziłam tam 4 miesiące..a i wcześniej miałam jakieś problemy nieadekwatne do wieku(patrząc teraz z perspektywy czasu),dziwne lęki itd. Nie wiem czy ja wiem jak żyć normalnie?!Jaka ja wogóle jestem tak naprawdę..
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
#3203 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 37
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
czesc, mysle ze potrzebuje pomocy psychiatry, wiecie moze ile mniej wiecej kosztuje wizyta prywatnie?
|
|
|
|
#3204 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Zależy w jakim mieście. U mnie tak min. 100zł.
__________________
|
|
|
|
#3205 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
cital jest przeciwdepresyjny, tak?no coz musze sama na sobie sprobowac... no a palenie rzucilam stety/niestety ![]() Cytat:
![]() tylko wlasnie obawiam sie tej sennosci ale moze lepiej zeby tak mnie wyciszylo niz zebym ciagle szalala. w koncu w nerwach tez sie nie da uczyc... Cytat:
jestem wdzieczna za odpowiedzi bede juz troche wiecej sie orientowac no i musze czegos sprobowac
__________________
nasz dzień |
|||
|
|
|
#3206 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Euphoriall doskonale wiem,że trezba samemu pracować i współpracować podczas terapii i to zamierzam robić podczas pobytu w szpitalu.Wiem,że tam nie będę mogła leżeć w łóżku i płakać tylko będę musiała wziąć się za siebie.Po prostu czuję,że w tym momencie na tym etapie,gdy całkowicie dotknęłam już dna szpital jest mi potrzebny.I wierzę,że mi tam pomogą,bo z innym nastawieniem od razu mogłabym się zabić.
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
#3207 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() Lauro napewno pomocna będzie wizyta u psychiatry, na początku terapii kiedy pacjent nie jest w stanie rozpocząć samodzielnie terapii często wprowadza się jakieś leki żeby pacjent lepiej się poczuł i mógł rozpocząć leczenie. I uwierz w to co mówią dziewczyny że nie jesteś porażką i nie zmarnowałaś swojego życia. Jako studentka miałam dużo praktyk w zamkniętych ośrodkach dla narkomanów i alkoholików, wielu z nich było dużo starszych od siebie, wielu miało zaburzenia osobowości i rózne problemy psychiczne, ale na moich oczach zaczynali o siebie walczyć i jakoś to swoje życie porządkować. Zarażali szczęściem, mnie również. Dziewczyny ponawiam pytanie, czy zna któraś jakiegoś godnego polecenia psychologa, psychiatrę czy psychoterapeutę z Krakowa, który przyjmuje na NFZ? |
|
|
|
|
#3208 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 393
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
![]() A ja myślę,że w szpitalu znajdziesz ludzi,którzy nawet kiedy przyjdzie dzień,że będziesz chciała tylko leżeć i płakać to Cię wesprą i pomogą stanąć na nogi. Po to właśnie są ![]() Trzymam mocno kciuki
__________________
***Distract me, please...***
|
|
|
|
|
#3209 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Ja za pierwszą wizytę zapłaciłam 110 zł, a za kolejne płacę 90 zł (jestem z Wrocławia).
__________________
Edytowane przez pani-jesień Czas edycji: 2009-10-06 o 14:08 |
|
|
|
#3210 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 4 448
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
![]() trzymam kciuki
__________________
I'm an urban animal
One step from a cannibal |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:29.








a tak jakies inne leki na uspokojenie ale delikatne powiedz lekarzowi zeby cie nie otumamily








bede juz troche wiecej sie orientowac no i musze czegos sprobowac

