Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII - Strona 95 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Lubisz auta i motocykle? Fascynuje cię motoryzacja? Dołącz do forum Auto Marianna, podziel się swoją pasją i wiedzą.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-11-10, 23:32   #2821
jambose
Raczkowanie
 
Avatar jambose
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: W ramionach Twych <3
Wiadomości: 358
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez klaaa Pokaż wiadomość
No i znowu nie zdałam na łuku, cóż zdolna jestem. Ale od początku, egzamin zaczął się dopiero koło 21.05, byłam już wykończona, przychodzi instruktor, patrzy na moje zdjęcie, na mnie, na zdjęcie, potem porównuje wszystkie dane, myśle sobie super, co może jeszcze stwierdzi, że to nie ja. Dobra idę do samochodu 13, nie no to już przesada (przed egzaminem tym jak i poprzednim żartowałam, że chcę 13, ale tak naprawdę jej nie chciałam, ta liczba często mi sie w życiu trafia i szczerze mówiąc to to juz zaczyna mnie przerażać) poprzedni egzamin też w tym samochodzie, nie pasowało mi to, najgorsze jest to, że nie bałam się egzaminu, bardziej przestraszyła mnie ta sytuacja, bo jakoś dziwnie się w tym samocodzie czułam. Dodatkowo egzaminator tak jak poprzednio wydawał się spoko, wszystko tłumaczył, jak miałam pokazać światła pozycyjne to wyszedł i mówi: "są światła z przodu i tyłu" żebym przypadkiem nie zapomniała, to samo jak jechałam do łuku czułam, że trzymał sprzęgło. Na łuku wjechałam na tyczkę, szczerze nie wiem, jak to zrobiłam, ale zmęczenie zrobiło swoje, potem się jeszcze nagadał, że nie warto marnować szans na placu, myślę, że nie byłoby u niego problemem zdanie, ale musiałam zwalić. Na następnym egzaminie chce mieć inny samochód i egzaminatora starego dziada, który do najmilszych nie należy i wtedy zdam, znając moje szczęście to się sprawdzi, przynajmniej pierwsza część tego zdania. Ale na pewno nie chcę 13, jak ją dostanę to powiem, że nigdzie nie jadę .
A teraz siedzę i płaczę, ale nie dlatego, że nie zdałam, bo takie rzeczy nigdy mnie nie dołują, tylko podejście mojej rodziny, bo jak mogłam nie zdać, to moja wina, jak nie umiałam to trzeba się było uczyć, a nie na egzaminy zapisywać, tak to jest jak się ludzi przyzwyczai, że całe życie wszystko wychodzi mu dobrze. Oczywiście moja wina, bo się wcześniej egzaminu nie bałam, sama chciałam tej 13 i źle się do niej nastawiła, a po niezdanym egzaminie nie rozpaczałam, tylko gadałam głupoty i, że (według nich) traktuje to jak zabawę. Czy to naprawdę moja wina, że zdanie egzaminu nie jest moim życiowym priorytetem i niezaliczenie go nie jest dla mnie końcem świata? Czy tylko ja zauważam, że są w życiu ważniejsze rzeczy i dużo gorsze tragedie? Wkurzyli mnie jak dawno nikt i naprawdę odechciało mi się tego egzaminu, ale nie poddam się i w czwartek jadę się zapisać i im udowodnię, że potrafię. W końcu nie każdy musi być we wszystkim doskonały.
Sorry za taki długi wywód, ale musiałam
Podziwiam Twoją wytrwałość i trzymam mocno kciuki, żeby się w końcu udało
__________________
http://suwaczek.pl/cache/b01c2c4ee7.png
NASZ suwaczek

Maturzystka 2010

Prawko zdane za pierwszym podejściem - 28.10.2009 r.
jambose jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 08:23   #2822
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

dziewczyny walczcie do końca!!!!
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 08:50   #2823
ashlix
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 924
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Szczerze powiem Wam dziewczyny, że za 1 razem w ogóle nie byłam pewna siebie (nie zdałam na łuku;|), za drugim myślałam tylko o tym, żeby zaliczyć łuk i zaliczyłam - na mieście nie zdałam, ale i tak się ciszyłam, bo panicznie bałam się łuku (umiem na sposób, który mi jakoś nie wyszedł na egz., mimo, że wcześniej wychodził 10/10 ;/) - 20.11 moje trzecie podejście i dopiero teraz czuję się pewniejsza! Mam nadzieję, że tym razem już zdam
__________________
[*]
ashlix jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 08:56   #2824
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez ashlix Pokaż wiadomość
Szczerze powiem Wam dziewczyny, że za 1 razem w ogóle nie byłam pewna siebie (nie zdałam na łuku;|), za drugim myślałam tylko o tym, żeby zaliczyć łuk i zaliczyłam - na mieście nie zdałam, ale i tak się ciszyłam, bo panicznie bałam się łuku (umiem na sposób, który mi jakoś nie wyszedł na egz., mimo, że wcześniej wychodził 10/10 ;/) - 20.11 moje trzecie podejście i dopiero teraz czuję się pewniejsza! Mam nadzieję, że tym razem już zdam
też swój pierwszy egzamin zawaliłam na łuku wiem jak to jest, nie mogłam opanowac trzęsącej się nogi, drugi raz był już idealny stres mnie dopadł jak zjeżdżałam z górki ale szybko minął i zdałam. uda się tym razem zrób to dla mnie bo 22 mam urodzinki , no wiesz taki prezencik będę mocno trzymać kciukasy
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 09:19   #2825
benia1169
Zadomowienie
 
Avatar benia1169
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 162
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

klaaa, margatitaa - uszy do góry!!! następny raz będzie lepszy
klaaa - podziwiam Twoje podejście do sprawy i współczuję, że nie masz wsparcia w rodzinie, chyba ktoś ich powinien nieco uświadomić
traxx69 - Ty dostałaś w końcu ten plastik czy jeszcze Ci każą czekać?
benia1169 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 09:33   #2826
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez benia1169 Pokaż wiadomość
klaaa, margatitaa - uszy do góry!!! następny raz będzie lepszy
klaaa - podziwiam Twoje podejście do sprawy i współczuję, że nie masz wsparcia w rodzinie, chyba ktoś ich powinien nieco uświadomić
traxx69 - Ty dostałaś w końcu ten plastik czy jeszcze Ci każą czekać?

nie no już mam
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 10:53   #2827
ashlix
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 924
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

[1=57c4259f21315203964a8ed 20878b337431f4de9_625f3ef 28e370;15208591]też swój pierwszy egzamin zawaliłam na łuku wiem jak to jest, nie mogłam opanowac trzęsącej się nogi, drugi raz był już idealny stres mnie dopadł jak zjeżdżałam z górki ale szybko minął i zdałam. uda się tym razem zrób to dla mnie bo 22 mam urodzinki , no wiesz taki prezencik będę mocno trzymać kciukasy[/QUOTE]

Ok! Postaram się! Muszę się na maksa skupić i zapanować nad stresem a będzie dobrze! Mam wielką nadzieję, że tym razem się uda i tym razem wierzę w siebie
__________________
[*]
ashlix jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 10:56   #2828
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez ankossek Pokaż wiadomość
blue_apple zdawałysmy właśnie jakoś w podobnym terminie... :P

Kinga gratuluje
ech, ma się to szczęście

Cytat:
Napisane przez margaritaa Pokaż wiadomość
najechałam na podwójną ciągła.Nic dodać nic ująćNie usprawiedliwia mnie nawet to ,ze było ciemno,ale co ja mogę.
Nie odpuszczem i walczę do końca a w czwartek ide ustalić 3 egzamin
pewnie, walcz!

Cytat:
Napisane przez klaaa Pokaż wiadomość
No i znowu nie zdałam na łuku, cóż zdolna jestem. Ale od początku, egzamin zaczął się dopiero koło 21.05, byłam już wykończona, przychodzi instruktor, patrzy na moje zdjęcie, na mnie, na zdjęcie, potem porównuje wszystkie dane, myśle sobie super, co może jeszcze stwierdzi, że to nie ja. Dobra idę do samochodu 13, nie no to już przesada (przed egzaminem tym jak i poprzednim żartowałam, że chcę 13, ale tak naprawdę jej nie chciałam, ta liczba często mi sie w życiu trafia i szczerze mówiąc to to juz zaczyna mnie przerażać) poprzedni egzamin też w tym samochodzie, nie pasowało mi to, najgorsze jest to, że nie bałam się egzaminu, bardziej przestraszyła mnie ta sytuacja, bo jakoś dziwnie się w tym samocodzie czułam. Dodatkowo egzaminator tak jak poprzednio wydawał się spoko, wszystko tłumaczył, jak miałam pokazać światła pozycyjne to wyszedł i mówi: "są światła z przodu i tyłu" żebym przypadkiem nie zapomniała, to samo jak jechałam do łuku czułam, że trzymał sprzęgło. Na łuku wjechałam na tyczkę, szczerze nie wiem, jak to zrobiłam, ale zmęczenie zrobiło swoje, potem się jeszcze nagadał, że nie warto marnować szans na placu, myślę, że nie byłoby u niego problemem zdanie, ale musiałam zwalić. Na następnym egzaminie chce mieć inny samochód i egzaminatora starego dziada, który do najmilszych nie należy i wtedy zdam, znając moje szczęście to się sprawdzi, przynajmniej pierwsza część tego zdania. Ale na pewno nie chcę 13, jak ją dostanę to powiem, że nigdzie nie jadę .
A teraz siedzę i płaczę, ale nie dlatego, że nie zdałam, bo takie rzeczy nigdy mnie nie dołują, tylko podejście mojej rodziny, bo jak mogłam nie zdać, to moja wina, jak nie umiałam to trzeba się było uczyć, a nie na egzaminy zapisywać, tak to jest jak się ludzi przyzwyczai, że całe życie wszystko wychodzi mu dobrze. Oczywiście moja wina, bo się wcześniej egzaminu nie bałam, sama chciałam tej 13 i źle się do niej nastawiła, a po niezdanym egzaminie nie rozpaczałam, tylko gadałam głupoty i, że (według nich) traktuje to jak zabawę. Czy to naprawdę moja wina, że zdanie egzaminu nie jest moim życiowym priorytetem i niezaliczenie go nie jest dla mnie końcem świata? Czy tylko ja zauważam, że są w życiu ważniejsze rzeczy i dużo gorsze tragedie? Wkurzyli mnie jak dawno nikt i naprawdę odechciało mi się tego egzaminu, ale nie poddam się i w czwartek jadę się zapisać i im udowodnię, że potrafię. W końcu nie każdy musi być we wszystkim doskonały.
Sorry za taki długi wywód, ale musiałam

wiesz co, Twoja rodzina tego nie rozumie, bo nie chodziła teraz na kurs, ani nie musi zdawać teraz egzaminu. bo im sie wydaje, ze to takie proste.
ale to nie jest proste i uswiadamia sobie to czlowiek kiedy choc raz nie zda.
wtedy jakos bardziej doceni sie plastik.
ja bym na Twoim miejscu nie informowala ich o kolejnym terminie, ot co. bo nie daja Ci wsparcia, tylko Cie dołują a z taką pomocą jak masz zdac
i nie tylko Ty uwazasz ze to nie koniec swiata!
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 11:07   #2829
SamotnoscMnieDoluje
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 140
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez Agnes140489 Pokaż wiadomość
gratulacje

2 tygodnie i będziemy śmigać

Chciałabym... ale niestety nie bede miała czym.. rodzice samochod kupią mi dopiero w przyszłym roku... a samochód mojego ojca jest praktycznie tak wielki jak "limuzyna" nie ma mowy by dał mi wsiaść za kółko.. zreszta chyba nawet bym nie chciała... bo za wielki jest dla mnie... tak sie przyzwyczaiłam do toyoty..
Moze chłopak mi da.. ale jego samochod tez jest wielki..
__________________
Nick nieaktualny
SamotnoscMnieDoluje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 11:16   #2830
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez benia1169 Pokaż wiadomość
klaaa, margatitaa - uszy do góry!!! następny raz będzie lepszy
klaaa - podziwiam Twoje podejście do sprawy i współczuję, że nie masz wsparcia w rodzinie, chyba ktoś ich powinien nieco uświadomić
traxx69 - Ty dostałaś w końcu ten plastik czy jeszcze Ci każą czekać?
Cytat:
Napisane przez ashlix Pokaż wiadomość
Ok! Postaram się! Muszę się na maksa skupić i zapanować nad stresem a będzie dobrze! Mam wielką nadzieję, że tym razem się uda i tym razem wierzę w siebie

no właśnie wierz w siebie ale nie myśl że za wszelką cenę musisz. jak tak podeszłam na luzie bo mi dali samochód którym na jazdach jeździłam raz i mi gasł i się bałam a jak zobaczyłam to pomyślałam no to pozdawane. ale wróciłam do domu z POZYTYWNYM. super uczucie nie daj się im

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------

Cytat:
Napisane przez SamotnoscMnieDoluje Pokaż wiadomość
Chciałabym... ale niestety nie bede miała czym.. rodzice samochod kupią mi dopiero w przyszłym roku... a samochód mojego ojca jest praktycznie tak wielki jak "limuzyna" nie ma mowy by dał mi wsiaść za kółko.. zreszta chyba nawet bym nie chciała... bo za wielki jest dla mnie... tak sie przyzwyczaiłam do toyoty..
Moze chłopak mi da.. ale jego samochod tez jest wielki..

nie bój się dużych samochodów ja też mam wielki i tatuś mi dał. jeździ się podobnie, gorzej z zaparkowaniem dasz radę
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 11:44   #2831
Agnes140489
Zadomowienie
 
Avatar Agnes140489
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 433
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

margatitaa, klaa współczuję Wam dziewczyny

klaa moi też tak mówili, po jednym egzaminie tata powiedział mi że 'Ty może nie nadajesz się do jazdy samochodem'(co było bardzo pocieszające) ale ja nie dałam się i za dwa tygodnie będę mogła się cieszyć z plastiku. także nie warto słuchać ich gadania bo żadne z nim nie zdawało zapewne tak jak się teraz zdaje, że za byle błahostkę można oblać.

trzymam kciuki za Wasze następne egzaminy musi się udać
__________________


It is the first step that is troublesome
Agnes140489 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 12:19   #2832
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 870
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Ja też bym chciała mieć to z głowy. Boję się, że zrobię znowu jakiś głupi błąd. A w WORDzie o byle co oblewają. Wykupiłam 2 godz. w sobotę, także zobaczymy. Te całe prawko już mnie wkurza. Was pewnie też, no ale nie możemy się poddać.
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.

effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 12:37   #2833
yee
Raczkowanie
 
Avatar yee
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 182
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Sprawdzałam na tej stronie czy moje prawko się już robi i "Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany." Tak ma być? Bo już prawie tydzień a nawet nie mają moich danych wprowadzonych...
__________________
...głupia, naiwna...
yee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 12:41   #2834
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez yee Pokaż wiadomość
Sprawdzałam na tej stronie czy moje prawko się już robi i "Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany." Tak ma być? Bo już prawie tydzień a nawet nie mają moich danych wprowadzonych...

też tak miałam ale czekaj po dwóch tyg od egzaminu odebrałam prawko
o tym że przyjęto wniosek napisali mi dopiero 2.11 a zdałam 22.10
ale na prawku data 2.11 to data wyrobienia parę dni później dokument do odbioru

Edytowane przez 57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Czas edycji: 2009-11-11 o 12:42
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 13:07   #2835
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 854
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez Agnes140489 Pokaż wiadomość
klaa moi też tak mówili, po jednym egzaminie tata powiedział mi że 'Ty może nie nadajesz się do jazdy samochodem'(co było bardzo pocieszające) ale ja nie dałam się i za dwa tygodnie będę mogła się cieszyć z plastiku. także nie warto słuchać ich gadania bo żadne z nim nie zdawało zapewne tak jak się teraz zdaje, że za byle błahostkę można oblać.
Moja koleżanka zdała za 4. razem. Na egzamin zawiózł ją tata. Koleżanka została wyczytana jako pierwsza z grupy, równo z zaplanowaną godziną i szybko jej ten egzamin poszedł. Zadzwoniła po do mamy, a ta jej nie uwierzyła jak powiedziała, że zdała. Jej mama zadzwoniła do taty i się zapytała. xD
Nie ma to jak wiara we własne dzieci.
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 13:44   #2836
ToTyLkoJa2
Zadomowienie
 
Avatar ToTyLkoJa2
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 508
GG do ToTyLkoJa2
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

(11/10/09) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.

coś pięknego
__________________
fight
ToTyLkoJa2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 14:00   #2837
julka610
Raczkowanie
 
Avatar julka610
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 314
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez klaaa Pokaż wiadomość
No i znowu nie zdałam na łuku, cóż zdolna jestem. Ale od początku, egzamin zaczął się dopiero koło 21.05, byłam już wykończona, przychodzi instruktor, patrzy na moje zdjęcie, na mnie, na zdjęcie, potem porównuje wszystkie dane, myśle sobie super, co może jeszcze stwierdzi, że to nie ja. Dobra idę do samochodu 13, nie no to już przesada (przed egzaminem tym jak i poprzednim żartowałam, że chcę 13, ale tak naprawdę jej nie chciałam, ta liczba często mi sie w życiu trafia i szczerze mówiąc to to juz zaczyna mnie przerażać) poprzedni egzamin też w tym samochodzie, nie pasowało mi to, najgorsze jest to, że nie bałam się egzaminu, bardziej przestraszyła mnie ta sytuacja, bo jakoś dziwnie się w tym samocodzie czułam. Dodatkowo egzaminator tak jak poprzednio wydawał się spoko, wszystko tłumaczył, jak miałam pokazać światła pozycyjne to wyszedł i mówi: "są światła z przodu i tyłu" żebym przypadkiem nie zapomniała, to samo jak jechałam do łuku czułam, że trzymał sprzęgło. Na łuku wjechałam na tyczkę, szczerze nie wiem, jak to zrobiłam, ale zmęczenie zrobiło swoje, potem się jeszcze nagadał, że nie warto marnować szans na placu, myślę, że nie byłoby u niego problemem zdanie, ale musiałam zwalić. Na następnym egzaminie chce mieć inny samochód i egzaminatora starego dziada, który do najmilszych nie należy i wtedy zdam, znając moje szczęście to się sprawdzi, przynajmniej pierwsza część tego zdania. Ale na pewno nie chcę 13, jak ją dostanę to powiem, że nigdzie nie jadę .
A teraz siedzę i płaczę, ale nie dlatego, że nie zdałam, bo takie rzeczy nigdy mnie nie dołują, tylko podejście mojej rodziny, bo jak mogłam nie zdać, to moja wina, jak nie umiałam to trzeba się było uczyć, a nie na egzaminy zapisywać, tak to jest jak się ludzi przyzwyczai, że całe życie wszystko wychodzi mu dobrze. Oczywiście moja wina, bo się wcześniej egzaminu nie bałam, sama chciałam tej 13 i źle się do niej nastawiła, a po niezdanym egzaminie nie rozpaczałam, tylko gadałam głupoty i, że (według nich) traktuje to jak zabawę. Czy to naprawdę moja wina, że zdanie egzaminu nie jest moim życiowym priorytetem i niezaliczenie go nie jest dla mnie końcem świata? Czy tylko ja zauważam, że są w życiu ważniejsze rzeczy i dużo gorsze tragedie? Wkurzyli mnie jak dawno nikt i naprawdę odechciało mi się tego egzaminu, ale nie poddam się i w czwartek jadę się zapisać i im udowodnię, że potrafię. W końcu nie każdy musi być we wszystkim doskonały.
Sorry za taki długi wywód, ale musiałam
Pisz pisz, przynajmniej tu się można wyżalić, okropne uczucie "umie jeździć więc czemu nie zdałam"
julka610 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 14:25   #2838
pomarancza89
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 841
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

klaaa nie przejmuj się to TY wiesz jak to jest, TY to zdasz, TY będziesz najbardziej dumna z siebie jak będzie po

ja mam w drugą stronę, tylko słyszę: nie twoja wina; trafiłaś na takiego itp. kiedy ja wiem, że pierwszy może i faktycznie niesłusznie oblałam, to przy drugim wiem, że mój błąd i mnie wkurza, że wszyscy uważają, że jest spoko, nie moja wina i wogóle, bo wiem, że zawaliłam sprawę, nie poddam się, ale po co mi wkręcać, że jest dobrze, skoro oblałam heh
pomarancza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 14:33   #2839
masterpiece
Rozeznanie
 
Avatar masterpiece
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 500
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Mnie też nie wspierają. Po oblanym egzaminie usłyszałam tylko "no trudno",a nastepnego dnia nie obyło się bez ciupanki: "może Ty się nie nadajesz" i "ja za to prawo jazdy zapłacę,jakbyś je robiła na tira"
Mama rzuca w moim kierunku sugestie,jakobym specjalnie nie zdała
Walić to. Jak zdam [a wierze,że następnym razem tak właśnie będzie] to im pokaże
Odszczekają wszystkie głupie docinki.
W zasadzie,nie czuję się źle po tym oblanym egzaminie. Już wiem jak to wszystko wygląda, "pierwsze koty za płoty" jak to mówią
No i drugim razem już na bank nie popełnię tych dwóch błędów,które zrobiłam

A więc głowy do góry,dziewczęta!
masterpiece jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 15:32   #2840
wenus2029
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 385
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Wiecie co dziewczyny... Strasznie się boję drugiego egzaminu... Jutro idę się zapisać. Za pierwszym razem sobie mówiłam "trudno, nie ja pierwsza i nie ostatnia mogę nie zdać". Ale teraz... Boję się, że znów zawalę łuk, mimo że umiałam go perfekcyjnie na jazdach... A drugi raz nie wyjechać z placu? Chyba bym już więcej się nie zapisała
wenus2029 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 15:38   #2841
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez wenus2029 Pokaż wiadomość
Wiecie co dziewczyny... Strasznie się boję drugiego egzaminu... Jutro idę się zapisać. Za pierwszym razem sobie mówiłam "trudno, nie ja pierwsza i nie ostatnia mogę nie zdać". Ale teraz... Boję się, że znów zawalę łuk, mimo że umiałam go perfekcyjnie na jazdach... A drugi raz nie wyjechać z placu? Chyba bym już więcej się nie zapisała

za pierwszym zawaliłam łuk za drugim zdałam nie bój się idź się zapisz jak najszybciej i uwierz w swoje możliwości.
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 15:46   #2842
wenus2029
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 385
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

[1=57c4259f21315203964a8ed 20878b337431f4de9_625f3ef 28e370;15217420]za pierwszym zawaliłam łuk za drugim zdałam nie bój się idź się zapisz jak najszybciej i uwierz w swoje możliwości.[/QUOTE]

staram się ale ciągle się boję że znów wjadę w tyczkę...
wenus2029 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 16:01   #2843
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez wenus2029 Pokaż wiadomość
staram się ale ciągle się boję że znów wjadę w tyczkę...
myśl tak dalej to wjedziesz na pewno!!!!! a tak na serio to wierz że wyjdzie wszystko pięknie a będzie ok, ja stwierdziłam że i tak nie zdam bo mi dali samochód którego nie chciałam i podeszłam do tego tak ze i tak nie mam szans a miałam pozytywny
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 16:05   #2844
masterpiece
Rozeznanie
 
Avatar masterpiece
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 500
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Uwierz w siebie! Jak będziesz w kółko powtarzać "na pewno coś pójdzie nie tak" to w końcu tak się stanie! Ochłoń,podejdź do tego z dystansem,jesteś tylko człowiekiem,któremu zdarzają się wpadki,czy gorsze dni nie każdy musi jeździć perfekcyjnie po tych 30 wyjeżdżonych godzinach. Ja razem z dokupionymi dodatkowymi godzinami wyjeździłam...Bo ja wiem? z 45 godzin,a i tak dupa zbita
Nawet najlepszemu może powinąć się noga,bo egzamin to stresująca sytuacja. Fakt,kolejne wydane pieniądze,ale to przecież nie o to chodzi,prawda? Uwierz w siebie,postaraj się opanować nerwy.Wiem,że to brzmi banalnie,ale gdybyś mnie poznała byłabyś w szoku. Jestem mega,mega nerwus,a wcale się nie stresowałam Piłam melisę,słuchałam optymistycznej muzyczki i przede wszystkim wierzę w siebie normalnie mnie nosi,jestem istny wulkan,a podeszłam do egzaminu z chłodną głową.
Pomyśl,że w życiu czekają Cię o wiele bardziej stresujące sytuacje.I co? Za każdym razem będziesz rwała włosy z głowy? Poza tym stres źle wpływa na cerę,droga wizażanko
Jeżeli się nie uśmiechniesz i nie powiesz sobie "Uda mi się!" to przejadę się do Ciebie [oczywiście pociągiem ] i przerobię z Tobą wszystkie techniki uspokajająco-wyciszające jakie tylko wymyślono!
masterpiece jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 16:48   #2845
wenus2029
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 385
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez masterpiece Pokaż wiadomość
Uwierz w siebie! Jak będziesz w kółko powtarzać "na pewno coś pójdzie nie tak" to w końcu tak się stanie! Ochłoń,podejdź do tego z dystansem,jesteś tylko człowiekiem,któremu zdarzają się wpadki,czy gorsze dni nie każdy musi jeździć perfekcyjnie po tych 30 wyjeżdżonych godzinach. Ja razem z dokupionymi dodatkowymi godzinami wyjeździłam...Bo ja wiem? z 45 godzin,a i tak dupa zbita
Nawet najlepszemu może powinąć się noga,bo egzamin to stresująca sytuacja. Fakt,kolejne wydane pieniądze,ale to przecież nie o to chodzi,prawda? Uwierz w siebie,postaraj się opanować nerwy.Wiem,że to brzmi banalnie,ale gdybyś mnie poznała byłabyś w szoku. Jestem mega,mega nerwus,a wcale się nie stresowałam Piłam melisę,słuchałam optymistycznej muzyczki i przede wszystkim wierzę w siebie normalnie mnie nosi,jestem istny wulkan,a podeszłam do egzaminu z chłodną głową.
Pomyśl,że w życiu czekają Cię o wiele bardziej stresujące sytuacje.I co? Za każdym razem będziesz rwała włosy z głowy? Poza tym stres źle wpływa na cerę,droga wizażanko
Jeżeli się nie uśmiechniesz i nie powiesz sobie "Uda mi się!" to przejadę się do Ciebie [oczywiście pociągiem ] i przerobię z Tobą wszystkie techniki uspokajająco-wyciszające jakie tylko wymyślono!
Dzięki za pocieszenie
Prawdę mówiąc jak wsiadłam do samochodu było po stresie, na teorii się trochę bałam tylko i w poczekalni...
Mój chłopak mi stosuje wszelkie techniki antystresowe no ale ja uparciuch jestem :p co ciekawe, z reguły nie stresuję się takim czymś jak egzaminy czy coś...
wykupie egzamin, wykupie godziny, pójdę, i zdam
A że tak zapytam Ty który egzamin miałaś/będziesz miała?
wenus2029 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 17:09   #2846
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 17 352
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

parodia powodzenia jutro na egzaminie!!!!
57c4259f21315203964a8ed20878b337431f4de9_625f3ef28e370 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 17:17   #2847
masterpiece
Rozeznanie
 
Avatar masterpiece
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 500
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

W poniedziałek miałam 1szy egzamin,teraz musze się szybcioszkiem zapisać na drugi
Nie zamierzam czekać,aż spadnie śnieg-po co sobie utrudniać?
Może jutro pojadę do WORDU,tylko te kolejki...
Mam zamiar się zapisać i wykupić jeszcze ze dwie godzinki [niedługo chyba będe zmuszona zastawić dom,żeby za nie zapłacić ] tak na rozruch Niby na mieście wszystko idzie mi idealnie,ale wiesz jak to bywa nie chcę wyjść z wprawy. Szkoda mi tylko mojego intruktora,który pewnie już ma mnie dosyć
Poza tym już wiem,na czym powinnam się skupić. Zawsze gdy robiłam łuk,myślałam tylko o tym,żeby nie zjechać z toru.A jednak diabeł tkwi w szczegółach i powinnam poćwiczyć idealne mieszczenie się w kopercie [tak to się nazywa? koperta?]. Właściwie to winą powinnam obarczyć instruktora,bo zawsze gdy robiliśmy łuk,to on siedział obok mnie,zamiast stać na dworze i patrzyć,czy się mieszcze i dobrze jadę.
A jemu nie chciało się ruszyć szanownej dupki na zewnątrz.
Zawsze mówił: "widze,że jest dobrze.Jest idealnie" A jak pytałąm,czy na pewno się mieszczę mówił: "na moje oko tak"
A jak wiadomo: "na oko to chłop w szpitalu umiera"

Tak więc meliska,usmiech na twarzy,jazdy i wiara w siebie!
masterpiece jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 17:47   #2848
wenus2029
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 385
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez masterpiece Pokaż wiadomość
W poniedziałek miałam 1szy egzamin,teraz musze się szybcioszkiem zapisać na drugi
Nie zamierzam czekać,aż spadnie śnieg-po co sobie utrudniać?
Może jutro pojadę do WORDU,tylko te kolejki...
Mam zamiar się zapisać i wykupić jeszcze ze dwie godzinki [niedługo chyba będe zmuszona zastawić dom,żeby za nie zapłacić ] tak na rozruch Niby na mieście wszystko idzie mi idealnie,ale wiesz jak to bywa nie chcę wyjść z wprawy. Szkoda mi tylko mojego intruktora,który pewnie już ma mnie dosyć
Poza tym już wiem,na czym powinnam się skupić. Zawsze gdy robiłam łuk,myślałam tylko o tym,żeby nie zjechać z toru.A jednak diabeł tkwi w szczegółach i powinnam poćwiczyć idealne mieszczenie się w kopercie [tak to się nazywa? koperta?]. Właściwie to winą powinnam obarczyć instruktora,bo zawsze gdy robiliśmy łuk,to on siedział obok mnie,zamiast stać na dworze i patrzyć,czy się mieszcze i dobrze jadę.
A jemu nie chciało się ruszyć szanownej dupki na zewnątrz.
Zawsze mówił: "widze,że jest dobrze.Jest idealnie" A jak pytałąm,czy na pewno się mieszczę mówił: "na moje oko tak"
A jak wiadomo: "na oko to chłop w szpitalu umiera"

Tak więc meliska,usmiech na twarzy,jazdy i wiara w siebie!
To widzę, że wszystko tak jak ja z tymi terminami
Mi na mieście nie idzie idealnie, no ale wolałabym oblać na mieście.
Mój instruktor też zawsze siedział, tylko raz wyszedł, no ale ja się mieszczę tylko te tyczki, grrr.... Po tym incydencie mój egzaminator dobrze powiedział, "widzi pani, nastawiali tego tyle..." :p

Więc za drugim razem obie zdajemy, postanowione
wenus2029 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 17:57   #2849
masterpiece
Rozeznanie
 
Avatar masterpiece
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 500
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Oczywiście,że zdajemy Przed egzaminem,gdy nabrałam złych przeczuć,powiedziałam mojemu instruktorowi,który postanowił dotrzymać mi towarzystwa,że jak nie zdam to strzelę sobie w łeb na co on odparł,że strzelanie już jest oklepane i powinnam wybrać inną metodę Teraz sobie właśnie uświadomiłam,że to nie ja powinnam pójść pod odstrzał,tylko on za to,że jest takim leniuchem i nie chciało mu się wystawić pupki na dwór na tym placu manewrowym
No.I pamiętaj,że nie ma się czym smucić,ani denerwować. To pikuś
masterpiece jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-11, 18:10   #2850
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 854
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

parodia powodzenia jutro.
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.