|
|
#2401 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
mam wrażenie, ze moja sytuacja jest bardziej skomplikowana, miałyście problemy z podniesieniem ręki na lekcji i odp na jakieś pytanie? Bo dla mnie już taka sytuacja to koszmar, ze musiałam się odezwać "na forum klasy", a potem nawet jak pani mnie o coś pytała to ja milczałam i łapałam buraka, bo bałam sie odezwać.....chore? Do tego mam mało wiary w siebie.
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010 i znowu serca mam dwa... |
|
|
|
|
#2402 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Ja też tak zawsze miałam. To zwykły brak pewności siebie i nieśmiałość, z którą walczę. Najgorsze są dla mnie seminaria. Nigdy nie umiem ich opowiedzieć swoimi słowami, nawet jeśli się znam na tym. Jąkam się, nerwowo mówię, drży mi głos, pocę się i zapominam co mam mówić. Jeśli są mniejsze grupy na zajęciach już jest lepiej. Teraz jest lepiej i stwierdzam, że jak mam coś ciekawego do powiedzenia to czemu nie... bo w końcu jak ktoś jest niedojrzały, albo głupi to będzie mówił, że "o ta to jaka pilna, albo po co się odzywa". Ostatnio nawet sobie podyskutowałam na jednym wykładzie z prowadzącym i paroma kolegami i całkiem fajnie się z tym czułam
Chociaż częściej jest jednak tak, że wolę nic nie mówić.
|
|
|
|
#2403 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Dziewczyny, ja też nigdy nie lubiłam wypowiadać się na forum, ale u mnie jest to związane też z napadami paniki - po prostu bałam się, że dostanę napadu lęku podczas mówienia. Starałam się i staram z tym walczyć, ale wypowiadanie się przed większym audytorium to zawsze bardzo trudne przeżycie dla mnie.
Aha... Chyba będziemy brać ten parter niedaleko nas... Już mam pietra, bo będę mięc o 2 minuty dłuższą drogę do pracy (teraz idę ok.6 minut). Ale nie mogę pozwolić na to, żeby taki drobiazg mnie aż tak ograniczał. Zrezygnowałam z mieszkania, od którego miałabym dwa razy dalej. Ale taka różnica to chyba się nie liczy Myślę, że szybko się przyzwyczaję.No i stoimy przed ostateczną decyzją. Boję się parteru, ale... będę mieć piękną czereśnię za oknem kuchni
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 |
|
|
|
#2404 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
nie wierzę w siebie też a co do praktyk... ostatnio w przedszkolu miałam właśnie jakiś napas stresu / paniki / lęku i strasznie się "zablokowałam" w prowadzeniu zajęć.. może też dlatego ,że w przedszkolu praktyk nie lubię , o wiele bardziej wolę szkołe abz a jak jest przy Tobie mąż to czujesz się lepiej? bo ja przy TŻ cie tak mam
__________________
|
|
|
|
|
#2405 | ||||||||||||||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Dziewczyny, niestety muszę się do Was przyłączyć
z tymi lekami przed nowym itd... Wiem tylko tyle, że można to przezwycziężyć tylko trzeba próbować Przez te moje leki, juz chyba 3 rok zapisuje się na język obcy...
__________________
|
||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
|
|
#2406 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
witam dziewczynki! nie dam rady teraz wszystkiego nadrobić, musze się troche wygadać..mozecie się ze mnie śmiać, ale ja cały weekend przepłakałam za moim czworonogiem...jest tak strasznie cicho, nie słyszę jego pazurków na panelach, nie przytula sie do kolan, nie szczeka. nie dopuszczałam do siebie mysli, że przecież on kiedys odejdzie..Jeszcze mam przed oczami tatę jak go głaszcze po główce i mówi żegnaj piesku..będę pamietać o nim zawsze, nie mogę pogodzic się z tym ,że on już nie wróci. Najgorsze są powroty do domu, otwieram drzwi, a tam nikt na mnie nie czeka...
Przepraszam, ale musiałam gdzieś wyładować swój smutek. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej i będę z radościa wspominac jego wesołą mordkę. |
|
|
|
#2407 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
No i teścia też się obawiałam... Dopiero od kilku tyg potrafię z nim na luzie porozmawiać. A mieszkam z nim od ponad 2 lat I ogólnie chyba nabrałam pewności siebie i już nie boję się tak odzywać więc może u nie których to mija z wiekiem??
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś Edytowane przez lindsley Czas edycji: 2009-11-29 o 21:13 |
|
|
|
|
#2408 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
![]() Potrzebny Ci czas,czas i jeszcze raz czas...on leczy rany....niestety wiem przez co przechodzisz,rok temu też odeszła moja ukochana suczka,mimo że nie mieszkałam już z rodzicami kupę lat-bardzo kochałam tę psinkę i długo płakałam na samo wspomnienie o niej... Teraz jest inaczej,wiem że już nie cierpi a męczyła się strasznie zanim moja mama ją uspiła (nie było już ratunku) chociaż jak patrzę na jej fotkę to nadal łza kręci się w oku. Nie smutkaj...pamietaj o niej,to wystarczy ![]() Ja dzisiaj nie wiem normalnie w co ręce włozyć,nie mogę się spakować Jutro od rana jeden wielki młyn ale jak mi się uda to wieczorkiem na bank sobie z mamusią co by nocka przespana była
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011
Edytowane przez agness813 Czas edycji: 2009-11-29 o 21:31 |
|
|
|
|
#2409 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Agness dziekuję
|
|
|
|
#2410 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Na pewno zrozumie każdy kto pieska stracił....moja sunia i tak długo żyła-15 lat...tak to jest że czlowiek się do zwierzaka przywiąże,pokocha a potem....przytulam Cię na odległość,daj sobie po prostu czas i nie wstydź się płakać,mi to pomogło
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011
|
|
|
|
#2411 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
a drzewo za oknem to jak najbardziej na +Cytat:
![]() Nawet na zakupach w markecie czuję się jakby mnie wszyscy tylko mnie obserwowali (jak jestem sama), bo jak z kimś to tak nie zwracam na to uwagi i czuję się lepiej. Dużo by pisać jakbym chciała opisać wszystkie przypadki kiedy czuję lęk/strach. gabisun swoje niestety musisz wypłakać ![]() agnes trochę masz do zrobienia, ale to tylko kwestia ułożenia z tego dobrego planu i trzymania sie go i ze wszystkim zdążysz
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010 i znowu serca mam dwa... |
||
|
|
|
#2413 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
![]() Ale musze dać radę,z wywalonym ozorem ale dam ![]() Uciekam się myć i położę się,nie wiem,może policze barany i mnie zmorze ![]() Dobranoc dziewczynki,cieszę się że jesteście
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011
|
|
|
|
|
#2414 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
hej dziewczyny
![]() zgadnij Ty tak masz z językiem obcym a ja z prawem jazdy , z językiem w sumie też , ale tak myslę ,że może w ciąży się zapisze na jakiś kurs gabisun rozumiem Twój ból po stracie pieska.. 2 lata temu zdechła mi moja jamniczka i jak wróciłam do dużego domu to byłam zrozpaczona tymbardziej ,że zdechła jak byłam na wakacjach , na drugi dzień musiałam do roboty iść , ale to była masakra no a 4 miesiące temu zdechł mi króliczek.
__________________
|
|
|
|
#2415 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
Też tak rozpaczałam po moich ulubieńcach. Nie jadłam, nie piłam, płakałam parę dni... Niestety taki krótki żywot naszych przyjaciół A nie pytałam chyba, czemu piesek odszedł? Chory był?
|
|
|
|
|
#2416 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Gabisun
Myślę, że nie zrozumieć może Cię tylko osoba, która nigdy nie miała zwierzęcia za przyjaciela. Trzymaj się kochana, dużo siły Ci życzę. A u mnie... Sama nie wiem. Ze zdrowiem nędznie, kaszel mnie wykańcza. Udało mi się ponownie do lekarza umówić dopiero na jutro rano. Do tego @ się zaczęła. I tu prośba do Tity o zmianę pieprzonej @ na 30.11
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 |
|
|
|
#2417 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
![]() Cześć dziewczyny... pewnie wszystkie w pracy jesteście.. Ja pracuję na 17 do 1.00 dzisiaj A przed chwilą zapisałam się na dwie ostatnie jazdy doszkalające przed egzaminem na prawko.. Masakra. Mam w tym tygodniu kilka zaliczeń do tego i tak mi się nie chce za nic brać... Jeszcze 31 tygodni i skończy się ten rok akademicki............ I będę wolna.
__________________
Martynka |
|
|
|
|
#2418 | ||||||||||||||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Lenko, powodzenia z nauką i zaliczeniami
Gabisun ![]() Kretencjo Kiedy macie podjąć ostateczną decyzję w sprawie własnego M?Olliwko czyli jednak zostajecie u rodziców... U mnie przez pierwszy miesiąc było fajnie Oby Twoi rodzice okazali się super ![]() Co do zajęć z ang czy innych, ja wiem, że mogę to przezywciężyć
__________________
|
||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
|
|
#2419 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Zgadnij, już podjęliśmy
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 |
|
|
|
#2420 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Dziekuję kochane za wsparcie
|
|
|
|
#2421 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
gabisun teraz to mi łzy do oczu naszły czytając Twoją ostatnią wypowiedź
![]() lenka wszystkie to niee mnie tez nie chce się nic.. wczoraj wysłałam promotorce spis treści mojej pracy i do teraz czekam na maila od niej![]() kretencja czyli co kupujecie to mieszkanie? i nie będziecie mieli problemów przy wzięciu kredytu? kupiłam sobie mandarynki , taka ochota jakaś mnie naszła tak sobie myśle kiedy @ przyjdzie , dzisiaj 33 dc znowu będzie 40 pewnie.
__________________
|
|
|
|
#2422 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
A na kurs mogę Cię zapisać, jak nie ma kto ![]() A co do mieszkania z rodzicami (z teściami właściwie ), u mnie też było fajnie na początku......Gabisun, nie wiem co ci napisać, ale tak mi Ciebie szkoda Nigdy nie miałam zwierzaczka, który byłby mi tak bliski, więc tylko się domyślam, jak bardzo może Ci być smutno
__________________
Martynka Edytowane przez Lenka* Czas edycji: 2009-11-30 o 11:52 |
|
|
|
|
#2423 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Olliwko, tak, kupujemy. Cóż, jak robili nam symulację w banku, to wyszło, że możemy go wziąć (200tys), więc... Chyba nic się nie zmieniło przez półtora miesiąca
Jestem przerażona, boję się, że nie będziemy wyrabiać finansowo, ale mąż oczywiście mnie wczoraj pocieszył. Powiedział, że pieniądze jakoś zawsze się znajdują. Że wychodziliśmy już z różnych problemów (fakt, dwa lata temu staliśmy w obliczu długu na 30tys, oboje bez pracy). Że przecież w razie czego możemy liczyć na drobną pomoc rodziców (prawda). I że najważniejsze, że będziemy wreszcie u siebie. Najwyżej będziemy żyć trochę skromniej (tak zapewne będzie, ale na początku po powrocie do Polski, na życie wystarczało nam miesięcznie 800-900 zł, a jedliśmy nieco więcej, niż ziemniaki i najtańszy ser , więc da się). Najwyżej nie wyremontujemy wszystkiego tak super jak byśmy chcieli - na szczęście to mieszkanie jest w zupełnie znośnym stanie, oglądaliśmy znacznie gorsze (a droższe!) I obiecał, że mimo skromnych zasobów, będziemy mogli od razu wziąć kota, o czym tak strasznie marzę. Właśnie przeglądam w necie oferty sklepów zoologicznych i liczę, ile miesięcznie trzeba wydać na kota. Powinniśmy dać radę W końcu chcemy mieć dziecko, więc musimy nauczyć się kombinować A co do kotka... Mam nadzieję, że uda mi się namówić męża na adopcję dorosłego. Weszłam sobie na taką stronę Kocia Mama, moja przyjaciółka stamtąd adoptowała kota. I tam piszą, że dorosły kot ma bardzo dużo zalet, których nie ma kociak przy braniu go do domu, ale że dorosłe koty są mimo wszystko mniej chętnie brane. Czekają długo na dom. Bardzo bym chciała takiemu pomóc, bo mnie tak to rusza, że się popłakałam...
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 Edytowane przez kretencja Czas edycji: 2009-11-30 o 11:57 |
|
|
|
#2424 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
No to ja juz nadrobiłam moje zaległości więc mogę pisać
![]() W weekend byłam na uczelni, na szczęście w niedziele odwołali Nam ćwiczenia i w rezultacie pojechałam tylko na jedne. Ale dawno nie byłam dwa dni pod rząd na uczelni (włącznie ze wstawaniem o 5) i byłam poprostu wykończona ![]() Kretencja no to gratuluję decyzji mieszkania Może i ten parter wyjdzie Wam na dobre oby tylko z tego drzewa jakieś robactwa Wam nie właziły do mieszkania bo to już ta druga strona medalu parteru.I ciesze się, że z mężem już wszystko wyjaśnione ![]() Aldii dziękuję gratulacji ![]() strasznie szybko! chyba faktycznie muszę już częściej do Was zaglądać jak Wy już na takim etapie ![]() Cytat:
A jak nie to zapytamy czy nie miałby nic przeciwko gdybyśmy nagrali na kamerkę![]() Lilndsley ja też częściej mówię do mojej Kruszynki w myślach hehe łudząc się chyba, że usłyszy Naczytałam się też o słuchaniu muzyki przez dzidzie w brzuszku no i kupiliśmy już 2tyg temu z TŻtem pozytywkę - ładnego błękitnego słonika - jak dzidzia będzie już słyszeć to będziemy puszczać na dobranoc może potem przypomni sobie tą melodyjkę i pod jej wpływem szybciej będzie usypiać![]() Co do spodni - ja pytałam. poszukuję dzinsów ciążowych lookałam na allegro ale nie chciałabym się decydować w ciemno. ooo to ja czekam na fotki ![]() mlmFM - zachęcam do korzystania ze słowa TŻ ![]() i trzymam kciuki za pierwsze usg! Cytat:
i zdałam za pierwszym razem Cytat:
należy Ci się odpoczynek Udanego wyjazduCytat:
a ostatnio jakoś straciłam ochotę na serki homo, jogurty i mleko które codziennie pochłaniałam... Na szczęście mam teraz fazę na twarożki ![]() Cytat:
najbardziej smakuję mi z papryką Gabisun bardzo Ci współczuję Ale tak jak mówiła Kretencja - nie zrozumie ktoś kto nie miał zwierzęcia tak długo albo traktował tylko jako zwierze a nie przyjaciela czy wręcz domownika - członka rodziny (ja tak traktuje moją suczkę) Co do nowego wątku - może poczekamy z nowym wątkiem aż się rozpkujemy? bo póki co - myślę, że Dziewczyny z chęcia czytają nasze początki ciążowe a i tak będą czytać drugi wątek i tak No to póki siedzimy w dwupakach to może potowarzyszymy Dziewczynom?![]() Cytat:
ehh ale jeszcze nie wiem co na to TŻ, pewnie na jakiegokolwiek pieska zgodzi się dopiero jak dzidziuś będzie ciut większy... Edytowane przez Kakusia Czas edycji: 2009-11-30 o 12:18 |
||||||
|
|
|
#2425 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Kakusia, ja czereśni nie lubię
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 |
|
|
|
#2426 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
kretencja nie będzie źle na pewno , nie sądze żeby aż tyle robali było , ehhh mieszkanko pod czereśnią ( tak prawie pod ) , fajnie
![]() a to już umowiliście się u notariusza ? zgadnij zostajemy u rodziców , nie wiem ile , TŻ to już myśli o latach a ja bardziej o roku wiosną moja babcia jedzie na działkę i zostaje tam do końca września także zostają rodzice na piętrze , ale też planują jechać sobie na dłuższy czas odpocząć więc trochę czasu po ślubie będziemy pewnie sami i dobrze
__________________
|
|
|
|
#2427 | ||||||||||||||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Lenko hihi ja już dawałam J do zrozumienia, ale później mówiłam , że i tak to nic nie da
i on chyba podłapał tą drugą wersję... Zresztą on by mi powiedział: to weź znajdź kurs a ja Cię zapiszę a ja bym tak chciała w wersji NIESPODZIANKI Tak samo, chciłam iść na zajęcia AKTYWNE 9 M-CY i teraz tak wyszło, że ciągle mam wymówkę: nie mam dresu a mógłby zajechać i wykupić karnet ![]() Wiem, wiem powinnam to zrobić sama, ale ja zawsze cykora mam Za to ja jestem J mobilizatorem!! Co jak co, ale mógłby ode mnie podpatrzeć i też mi coś wymyśleć ![]() Mam muffinki są chętne? ![]() Kretencjo no to ja już będę gratulować, jak już kredyt będzie załatwiony
__________________
|
||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
|
|
#2428 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Olliwka, nie umówiliśmy się jeszcze. Dzisiaj mąż dowiaduje się w banku, jakie dokumenty trzeba złożyć. Potem podpiszemy umowę przedwstępną.
__________________
RAZEM OD 5.03.2000. Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór ![]() TYMEK - 26.11.2010 |
|
|
|
#2429 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
uwielbiam czereśnie![]() Kurcze już tyle godzin a ja za chwile jadę do promotorki na konsultacje z planem pracy (bo 5grudnia kiedy będzie seminarium nie mogę zostać...) no i będę Ją prosić, żeby zaliczyła mi dzisiejszy przyjazd za 5grudnia. Trzymajcie kciuki, żeby zatwierdziła mi dzisiaj plan ! A tak z innej beczki: może to bardzo błahe i śmieszne pytanie ale mnie nurtuje: czy w ciąży można malować paznokcie? i jeśli tak to każdym lakierem? ![]() Cytat:
![]() Też jeszcze jak planowałam ciążę, to planowałam chodzić na takie zajęcia a teraz? pójscie po chleb do sklepu - mnie wykańcza
Edytowane przez Kakusia Czas edycji: 2009-11-30 o 12:48 |
||
|
|
|
#2430 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III
Cytat:
Mam nadzieję, że się nam niedługo pochwalisz, jakieś ładne fotki pstrykniesz. Kiedy kupujecie? I kiedy się wprowadzacie? Ale się cieszę jakbym sama kupowałagabisun mi też się zrobiło smutno po tym ostatnim poście... Ja nie miałam tak swojego pieska... Zawsze wszystkie jakie w domu mieliśmy się do mamy przywiązywały. Ale trochę też przeżyłam jak jeden od nas odszedł, tym bardziej, że widziałam jego ostatnie chwile Piesek był już stary i chory, ślepy, głuchy i pewnego dnia po prostu się podłożył mojemu bratu pod koła jak cofał. Brat nie zauważył a ja akurat stałam przed domem... ![]() Cytat:
Zostało mi już tylko 1 pomarańcze (zaraz sobie je zjem), chyba na zakupy pojadę wieczorem Nawet do siostry Tz-a napisałam, że jak będą jechać na święta to może niech mi prosto z Hiszpanii przywiezie jakieś cytrusy... Dziewczyny na czas ciąży kupcie tira mandarynek bo na mamusiowym widzę, że 90% ma fazę manadarynkową...Cytat:
Fotki chyba sama zrobię... Co do nowego wątku to czekam na opinię staraczek. Co one myślą czy im to w jakiś sposób przeszkadza, że tak o dzidziusiach piszemy czy nie... Pamiętam jak swego czasu było mi przykro jak co chwila któraś pokazywała nam test z II a u mnie to nie było widać początku starań... Wracając do świąt to na 90% zostajemy na wigilii w domu. Przyjedzie siostra Tz-a A ja już zaczynam planować co trzeba kupić Przede wszystkim choinkę bo nie mamy, jakiś obrusik świąteczny, pomyśleć nad menu i zakupami póki wszystko nie poszybowało w górę... Cieszę się bo jeszcze sama nie przygotowywałam świąt a do tego wiem, że siostra Tz mi pomoże i w kuchni i ogarnąć trochę domek
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś |
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:12.





Chociaż częściej jest jednak tak, że wolę nic nie mówić.
Myślę, że szybko się przyzwyczaję.






No i teścia też się obawiałam... Dopiero od kilku tyg potrafię z nim na luzie porozmawiać. A mieszkam z nim od ponad 2 lat
I ogólnie chyba nabrałam pewności siebie i już nie boję się tak odzywać więc może u nie których to mija z wiekiem??






ale jak mi się uda to wieczorkiem na bank sobie z mamusią
co by nocka przespana była 



Też tak rozpaczałam po moich ulubieńcach. Nie jadłam, nie piłam, płakałam parę dni...
Może i ten parter wyjdzie Wam na dobre


