Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III - Strona 81 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-11-29, 17:29   #2401
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
abz ja mam tak jak Ty. Nienawidzę nieznanych sytuacji i miejsc, których nie znam. Zawsze się stresuję, jak trafię, jak załatwię, jak sobie poradzę, kto tam będzie. Jak mi powiedzieli ostatnio, że idę do szpitala, to się rozwyłam jak durna....z przerażenia.

mam wrażenie, ze moja sytuacja jest bardziej skomplikowana, miałyście problemy z podniesieniem ręki na lekcji i odp na jakieś pytanie? Bo dla mnie już taka sytuacja to koszmar, ze musiałam się odezwać "na forum klasy", a potem nawet jak pani mnie o coś pytała to ja milczałam i łapałam buraka, bo bałam sie odezwać.....chore? Do tego mam mało wiary w siebie.
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 18:21   #2402
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Ja też tak zawsze miałam. To zwykły brak pewności siebie i nieśmiałość, z którą walczę. Najgorsze są dla mnie seminaria. Nigdy nie umiem ich opowiedzieć swoimi słowami, nawet jeśli się znam na tym. Jąkam się, nerwowo mówię, drży mi głos, pocę się i zapominam co mam mówić. Jeśli są mniejsze grupy na zajęciach już jest lepiej. Teraz jest lepiej i stwierdzam, że jak mam coś ciekawego do powiedzenia to czemu nie... bo w końcu jak ktoś jest niedojrzały, albo głupi to będzie mówił, że "o ta to jaka pilna, albo po co się odzywa". Ostatnio nawet sobie podyskutowałam na jednym wykładzie z prowadzącym i paroma kolegami i całkiem fajnie się z tym czułam Chociaż częściej jest jednak tak, że wolę nic nie mówić.
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 19:24   #2403
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Dziewczyny, ja też nigdy nie lubiłam wypowiadać się na forum, ale u mnie jest to związane też z napadami paniki - po prostu bałam się, że dostanę napadu lęku podczas mówienia. Starałam się i staram z tym walczyć, ale wypowiadanie się przed większym audytorium to zawsze bardzo trudne przeżycie dla mnie.
Aha... Chyba będziemy brać ten parter niedaleko nas... Już mam pietra, bo będę mięc o 2 minuty dłuższą drogę do pracy (teraz idę ok.6 minut). Ale nie mogę pozwolić na to, żeby taki drobiazg mnie aż tak ograniczał. Zrezygnowałam z mieszkania, od którego miałabym dwa razy dalej. Ale taka różnica to chyba się nie liczy Myślę, że szybko się przyzwyczaję.
No i stoimy przed ostateczną decyzją. Boję się parteru, ale... będę mieć piękną czereśnię za oknem kuchni
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 20:16   #2404
Ollliwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ollliwka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez abz Pokaż wiadomość
ciężko mi to opisać, ale jakby boję się ludzi, ciągle myśle, że mnie obserwują i przez to się stresuję i zachowuję jakby nienaturalnie, jakbym się bała, ze mnie ktoś skrytykuje, wyśmieje, choćby stanięcie przed klasą czy to w podstawówce czy na studiach (czy zabranie głosu przy stole, czy pójscie np do urzędu, którego nie znam, do szpitala, do nowego miejsca) to ogromny stres pozbawiający mnie myślenia, nawet nie stres tylko ogromny lęk, w takich sytuacjach mam ochotę uciec i rozpłakać się i trzęsą mi się rece i zaczyna drżeć głos. Są tu na wątku nauczycielki, czy wy praktykanti i inne przedszkolanki, podziwiam, bo ja nie byłabym w stanie mówić do grupy nawet dzieci. To jakby część mojej inności, bo chyba nie da się tego opisać tak za jednym razem, a sytuacja ma sie nieco inaczej jak już nie jestem sama, tylko z kimś...za dużo by pisać. Ale tak jak pisałam wcześniej bardzo mnie to w życiu ogranicza, nie pozwalało zrobić wielu rzeczy (np choćby zapytać o coś na wykładzie na studiach) a myśl o zmianie pracy też jest przerażająca, bo nie wyobrażam sobie całej rzeszy nowych ludzi...w tym ja.
Nie wiem czy powinnam to tutaj pisać ...

ja mam napady paniki dość często , czasami wstydzę się / boje się ludzi , do niedawna wstydziłam się przeokropnie mojego teścia przyszłego nie wierzę w siebie też no i często ryczę niestety - za bardzo uwrazliwiona jestem i przeszkadza mi to
a co do praktyk... ostatnio w przedszkolu miałam właśnie jakiś napas stresu / paniki / lęku i strasznie się "zablokowałam" w prowadzeniu zajęć.. może też dlatego ,że w przedszkolu praktyk nie lubię , o wiele bardziej wolę szkołe
abz a jak jest przy Tobie mąż to czujesz się lepiej? bo ja przy TŻ cie tak mam
__________________
Ollliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 20:37   #2405
zgadnij_MS
Zakorzenienie
 
Avatar zgadnij_MS
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Dziewczyny, niestety muszę się do Was przyłączyć z tymi lekami przed nowym itd... Wiem tylko tyle, że można to przezwycziężyć tylko trzeba próbować
Przez te moje leki, juz chyba 3 rok zapisuje się na język obcy...
__________________
Bez zbędnych ceregieli

zgadnij_MS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 21:05   #2406
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

witam dziewczynki! nie dam rady teraz wszystkiego nadrobić, musze się troche wygadać..mozecie się ze mnie śmiać, ale ja cały weekend przepłakałam za moim czworonogiem...jest tak strasznie cicho, nie słyszę jego pazurków na panelach, nie przytula sie do kolan, nie szczeka. nie dopuszczałam do siebie mysli, że przecież on kiedys odejdzie..Jeszcze mam przed oczami tatę jak go głaszcze po główce i mówi żegnaj piesku..będę pamietać o nim zawsze, nie mogę pogodzic się z tym ,że on już nie wróci. Najgorsze są powroty do domu, otwieram drzwi, a tam nikt na mnie nie czeka...

Przepraszam, ale musiałam gdzieś wyładować swój smutek. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej i będę z radościa wspominac jego wesołą mordkę.
gabisun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 21:12   #2407
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja też nigdy nie lubiłam wypowiadać się na forum, ale u mnie jest to związane też z napadami paniki - po prostu bałam się, że dostanę napadu lęku podczas mówienia. Starałam się i staram z tym walczyć, ale wypowiadanie się przed większym audytorium to zawsze bardzo trudne przeżycie dla mnie.
Aha... Chyba będziemy brać ten parter niedaleko nas... Już mam pietra, bo będę mięc o 2 minuty dłuższą drogę do pracy (teraz idę ok.6 minut). Ale nie mogę pozwolić na to, żeby taki drobiazg mnie aż tak ograniczał. Zrezygnowałam z mieszkania, od którego miałabym dwa razy dalej. Ale taka różnica to chyba się nie liczy Myślę, że szybko się przyzwyczaję.
No i stoimy przed ostateczną decyzją. Boję się parteru, ale... będę mieć piękną czereśnię za oknem kuchni
To się chyba tu zrobił taki zbiór os obawiających się nowego i wypowiadania wśród większej ilości osób. Ja to miałam kiedyś tak, że wśród znajomych bałam się odezwać, nie mówiąc o całej klasie... To była obawa, że palnę coś głupiego, czułam się zawsze inna od reszty (byłam rok młodsza i często mi to wytykano w szkole - może dlatego) Na studiach bałam się odezwać do chłopaków - całe liceum w babińcu a tam gdzie mieszkałam prawie z nikim nie utrzymywałam kontaktu... Chłopaków poznawałam zawsze przez internet. W sumie jednego w realu ale i tak początek znajomości i najciekawsze rozmowy odbywały się na gg bo tak było łatwiej No i teścia też się obawiałam... Dopiero od kilku tyg potrafię z nim na luzie porozmawiać. A mieszkam z nim od ponad 2 lat I ogólnie chyba nabrałam pewności siebie i już nie boję się tak odzywać więc może u nie których to mija z wiekiem??
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś

Edytowane przez lindsley
Czas edycji: 2009-11-29 o 21:13
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 21:21   #2408
agness813
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
witam dziewczynki! nie dam rady teraz wszystkiego nadrobić, musze się troche wygadać..mozecie się ze mnie śmiać, ale ja cały weekend przepłakałam za moim czworonogiem...jest tak strasznie cicho, nie słyszę jego pazurków na panelach, nie przytula sie do kolan, nie szczeka. nie dopuszczałam do siebie mysli, że przecież on kiedys odejdzie..Jeszcze mam przed oczami tatę jak go głaszcze po główce i mówi żegnaj piesku..będę pamietać o nim zawsze, nie mogę pogodzic się z tym ,że on już nie wróci. Najgorsze są powroty do domu, otwieram drzwi, a tam nikt na mnie nie czeka...

Przepraszam, ale musiałam gdzieś wyładować swój smutek. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej i będę z radościa wspominac jego wesołą mordkę.

Nie masz za co przepraszać i na pewno nikt nie będzie się z Ciebie śmiał
Potrzebny Ci czas,czas i jeszcze raz czas...on leczy rany....niestety wiem przez co przechodzisz,rok temu też odeszła moja ukochana suczka,mimo że nie mieszkałam już z rodzicami kupę lat-bardzo kochałam tę psinkę i długo płakałam na samo wspomnienie o niej... Teraz jest inaczej,wiem że już nie cierpi a męczyła się strasznie zanim moja mama ją uspiła (nie było już ratunku) chociaż jak patrzę na jej fotkę to nadal łza kręci się w oku.
Nie smutkaj...pamietaj o niej,to wystarczy

Ja dzisiaj nie wiem normalnie w co ręce włozyć,nie mogę się spakować nawyciagałam szmat i leżą....
Jutro od rana jeden wielki młyn musze jechać do urzedu pracy,do ZUS-u, przywieźć mamę,zrobić zakupy,zawieźć Olinka do lekarza żeby go jeszcze osłuchał bo biedak męczy się z tym kaszlem, będę musiała zrobić zapas leków do inhalacji....dowieźć teściowej parę rzeczy dla Dawidka bo dzisiaj zapomniałam mu spakować a na koniec odstawić auto na parking nie wiem jak ja to sobie wszystko zorganizuję ale jak mi się uda to wieczorkiem na bank sobie z mamusią co by nocka przespana była przed wtorkowym lotem
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011

Edytowane przez agness813
Czas edycji: 2009-11-29 o 21:31
agness813 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 21:27   #2409
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Agness dziekuję wiem , że nie każdy rozumie taką rozpacz po stracie psa, dla niektórych to "tylko" pies a dla mnie to był najlepszy przyjaciel i bardzo go kochałam, nadal kocham...Przykro mi z powodu twojego psiaka. niestety pieski nie żyja tak długo jakbyśmy chcieli..
gabisun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 21:34   #2410
agness813
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Na pewno zrozumie każdy kto pieska stracił....moja sunia i tak długo żyła-15 lat...tak to jest że czlowiek się do zwierzaka przywiąże,pokocha a potem....przytulam Cię na odległość,daj sobie po prostu czas i nie wstydź się płakać,mi to pomogło
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011
agness813 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 22:24   #2411
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja też nigdy nie lubiłam wypowiadać się na forum, ale u mnie jest to związane też z napadami paniki - po prostu bałam się, że dostanę napadu lęku podczas mówienia. Starałam się i staram z tym walczyć, ale wypowiadanie się przed większym audytorium to zawsze bardzo trudne przeżycie dla mnie.
Aha... Chyba będziemy brać ten parter niedaleko nas... Już mam pietra, bo będę mięc o 2 minuty dłuższą drogę do pracy (teraz idę ok.6 minut). Ale nie mogę pozwolić na to, żeby taki drobiazg mnie aż tak ograniczał. Zrezygnowałam z mieszkania, od którego miałabym dwa razy dalej. Ale taka różnica to chyba się nie liczy Myślę, że szybko się przyzwyczaję.
No i stoimy przed ostateczną decyzją. Boję się parteru, ale... będę mieć piękną czereśnię za oknem kuchni
jeszcze docenisz parter, ze nie musisz sie wysoko po schodach wspinać a drzewo za oknem to jak najbardziej na +


Cytat:
Napisane przez Ollliwka Pokaż wiadomość
ja mam napady paniki dość często , czasami wstydzę się / boje się ludzi , do niedawna wstydziłam się przeokropnie mojego teścia przyszłego nie wierzę w siebie też no i często ryczę niestety - za bardzo uwrazliwiona jestem i przeszkadza mi to
a co do praktyk... ostatnio w przedszkolu miałam właśnie jakiś napas stresu / paniki / lęku i strasznie się "zablokowałam" w prowadzeniu zajęć.. może też dlatego ,że w przedszkolu praktyk nie lubię , o wiele bardziej wolę szkołe
abz a jak jest przy Tobie mąż to czujesz się lepiej? bo ja przy TŻ cie tak mam
widzisz, ja nawet nie wybrałabym studiów, powiem ogólnie, nauczycielskich, bo na samą myśl jest to do mnie nie do przejścia i czuję strach, na szczęście nie miałam chęci być nauczycielka
Nawet na zakupach w markecie czuję się jakby mnie wszyscy tylko mnie obserwowali (jak jestem sama), bo jak z kimś to tak nie zwracam na to uwagi i czuję się lepiej. Dużo by pisać jakbym chciała opisać wszystkie przypadki kiedy czuję lęk/strach.

gabisun swoje niestety musisz wypłakać

agnes trochę masz do zrobienia, ale to tylko kwestia ułożenia z tego dobrego planu i trzymania sie go i ze wszystkim zdążysz
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 22:34   #2412
Lenka*
Zadomowienie
 
Avatar Lenka*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 661
GG do Lenka*
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

gabisun, tak mi się smutno zrobiło jak przeczytałam to co napisałaś trzymaj się

Ja chyba idę spać, jestem taka znudzona
__________________
Martynka
Lenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-29, 22:42   #2413
agness813
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 491
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez abz Pokaż wiadomość
agnes trochę masz do zrobienia, ale to tylko kwestia ułożenia z tego dobrego planu i trzymania sie go i ze wszystkim zdążysz
Staram się tylko że jeszcze jestem tu ograniczona czasowo bo nie wiem na którą godzinę będę szła z Olim do lekarza,ile mi zejdzie w urzedzie...Zus tylko do 15.00...do mamy mam ok.20 minut samochodem w jedną stronę....eeeech,chyba przez to wszystko nie będę mogła zasnąć
Ale musze dać radę,z wywalonym ozorem ale dam w takich momentach cieszę się że jest auto
Uciekam się myć i położę się,nie wiem,może policze barany i mnie zmorze

Dobranoc dziewczynki,cieszę się że jesteście jakoś tak raźniej mi z Wami
__________________
Sens mojego życia....Dawidek-13.08.2002 Oliwerek-13.03.2006 Laurunia-30.08.2011
agness813 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 08:15   #2414
Ollliwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ollliwka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

hej dziewczyny

zgadnij Ty tak masz z językiem obcym a ja z prawem jazdy , z językiem w sumie też , ale tak myslę ,że może w ciąży się zapisze na jakiś kurs

gabisun rozumiem Twój ból po stracie pieska.. 2 lata temu zdechła mi moja jamniczka i jak wróciłam do dużego domu to byłam zrozpaczona tymbardziej ,że zdechła jak byłam na wakacjach , na drugi dzień musiałam do roboty iść , ale to była masakra no a 4 miesiące temu zdechł mi króliczek.
__________________
Ollliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 08:42   #2415
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
witam dziewczynki! nie dam rady teraz wszystkiego nadrobić, musze się troche wygadać..mozecie się ze mnie śmiać, ale ja cały weekend przepłakałam za moim czworonogiem...jest tak strasznie cicho, nie słyszę jego pazurków na panelach, nie przytula sie do kolan, nie szczeka. nie dopuszczałam do siebie mysli, że przecież on kiedys odejdzie..Jeszcze mam przed oczami tatę jak go głaszcze po główce i mówi żegnaj piesku..będę pamietać o nim zawsze, nie mogę pogodzic się z tym ,że on już nie wróci. Najgorsze są powroty do domu, otwieram drzwi, a tam nikt na mnie nie czeka...

Przepraszam, ale musiałam gdzieś wyładować swój smutek. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej i będę z radościa wspominac jego wesołą mordkę.
Bidulo, ja wiem co czujesz Też tak rozpaczałam po moich ulubieńcach. Nie jadłam, nie piłam, płakałam parę dni... Niestety taki krótki żywot naszych przyjaciół A nie pytałam chyba, czemu piesek odszedł? Chory był?
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 09:02   #2416
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Gabisun Ja też Cię rozumiem, bo wiem, jak bardzo przywiązujemy się do zwierząt. Płakałam bardzo po moich dwóch szczurkach, które umarły w odstępie mniej więcej półrocznym, obie chorowały. Obie były z nami zaledwie 2,5 roku, z czego 9 miesięcy ich nie widzieliśmy, bo byliśmy w Anglii. A mimo to bardzo mi ich brakowało, gdy odeszły. U moich rodziców są dwa koty, jeden już ma prawie 10 lat, drugi ok.9. Mimo, że teraz widuję je rzadko (ale wcześniej przecież ładnych parę lat z nimi mieszkałam), to je uwielbiam i nie wyobrażam sobie jak to będzie, gdy umrą.
Myślę, że nie zrozumieć może Cię tylko osoba, która nigdy nie miała zwierzęcia za przyjaciela.
Trzymaj się kochana, dużo siły Ci życzę.

A u mnie... Sama nie wiem. Ze zdrowiem nędznie, kaszel mnie wykańcza. Udało mi się ponownie do lekarza umówić dopiero na jutro rano. Do tego @ się zaczęła. I tu prośba do Tity o zmianę pieprzonej @ na 30.11
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 10:40   #2417
Lenka*
Zadomowienie
 
Avatar Lenka*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 661
GG do Lenka*
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
A u mnie... Sama nie wiem. Ze zdrowiem nędznie, kaszel mnie wykańcza. Udało mi się ponownie do lekarza umówić dopiero na jutro rano. Do tego @ się zaczęła. I tu prośba do Tity o zmianę pieprzonej @ na 30.11


Cześć dziewczyny... pewnie wszystkie w pracy jesteście.. Ja pracuję na 17 do 1.00 dzisiaj A przed chwilą zapisałam się na dwie ostatnie jazdy doszkalające przed egzaminem na prawko.. Masakra. Mam w tym tygodniu kilka zaliczeń do tego i tak mi się nie chce za nic brać... Jeszcze 31 tygodni i skończy się ten rok akademicki............ I będę wolna.
__________________
Martynka
Lenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 10:58   #2418
zgadnij_MS
Zakorzenienie
 
Avatar zgadnij_MS
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Lenko, powodzenia z nauką i zaliczeniami
Gabisun
Kretencjo Kiedy macie podjąć ostateczną decyzję w sprawie własnego M?
Olliwko czyli jednak zostajecie u rodziców... U mnie przez pierwszy miesiąc było fajnie Oby Twoi rodzice okazali się super
Co do zajęć z ang czy innych, ja wiem, że mogę to przezywciężyć Tylko, że mi brakuje powera na pierwszy krok, czyli nie ciąglego gadania IDŹ NA KURS, tylko żey ktoś mnie zapisał a ja bym już musiała iść
__________________
Bez zbędnych ceregieli

zgadnij_MS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 11:07   #2419
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Zgadnij, już podjęliśmy
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 11:09   #2420
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Dziekuję kochane za wsparcie Tity 1,5 miesiąca temu piesek przewrócił się na spacerze, zabralismy go do weterynarza, miał usg, dostał kroplówkę, jakieś zastrzyki, był ogrzewany kocem elektrycznym bo temp. miał niską, weterynarz powiedzial, że ma chorą wątrobę i to może być rak do tego serduszko też miał chore. Był to dla nas szok, wcześniej byl okazem zdrowia, nie podejrzewaliśmy że może być chory. Dostał leki, kupilismy specjalna karmę dla piesków z chorą wątrobą. Troszkę odżył, ale miał swoje gorsze dni, nie mógł chodzic na dłuższe spacerki. Weterynarz na początku pytał czy próbować leczyc czy uspić. To był szok, dzień wcześniej biegał wesoły pełen zdrowia a tu lekarz pyta czy uśpić. Oczywiście ratowaliśmy go do samego końca. Jedynym objawem choroby było szybsze męczenie się. Dzień przed śmiercią bylismy po leki, dostał zastrzyk na wzmocnienie. Myslelismy że będzie lepiej bo zaczął jeść, a rano znalazłam go z otwartymi oczkami, lezał taki biedny, już nie żył. Godzine wcześniej jeszcze wyszedł z tatem na spacer...ciężko mi wchodzić do pokoju jak widzę jego ulubiony fotel pusty...Dawał nam tyle radości...wiem ,że z czasem żal minie, ale w moim sercu zawsze zostanie puste miejsce..
gabisun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 11:41   #2421
Ollliwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ollliwka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

gabisun teraz to mi łzy do oczu naszły czytając Twoją ostatnią wypowiedź

lenka wszystkie to niee mnie tez nie chce się nic.. wczoraj wysłałam promotorce spis treści mojej pracy i do teraz czekam na maila od niej

kretencja czyli co kupujecie to mieszkanie? i nie będziecie mieli problemów przy wzięciu kredytu?

kupiłam sobie mandarynki , taka ochota jakaś mnie naszła
tak sobie myśle kiedy @ przyjdzie , dzisiaj 33 dc znowu będzie 40 pewnie.
__________________
Ollliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 11:51   #2422
Lenka*
Zadomowienie
 
Avatar Lenka*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 661
GG do Lenka*
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez zgadnij_MS Pokaż wiadomość
Lenko, powodzenia z nauką i zaliczeniami
Gabisun
Kretencjo Kiedy macie podjąć ostateczną decyzję w sprawie własnego M?
Olliwko czyli jednak zostajecie u rodziców... U mnie przez pierwszy miesiąc było fajnie Oby Twoi rodzice okazali się super
Co do zajęć z ang czy innych, ja wiem, że mogę to przezywciężyć Tylko, że mi brakuje powera na pierwszy krok, czyli nie ciąglego gadania IDŹ NA KURS, tylko żey ktoś mnie zapisał a ja bym już musiała iść
Dziękuję A na kurs mogę Cię zapisać, jak nie ma kto
A co do mieszkania z rodzicami (z teściami właściwie ), u mnie też było fajnie na początku......

Gabisun, nie wiem co ci napisać, ale tak mi Ciebie szkoda Nigdy nie miałam zwierzaczka, który byłby mi tak bliski, więc tylko się domyślam, jak bardzo może Ci być smutno
__________________
Martynka

Edytowane przez Lenka*
Czas edycji: 2009-11-30 o 11:52
Lenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 11:54   #2423
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Olliwko, tak, kupujemy. Cóż, jak robili nam symulację w banku, to wyszło, że możemy go wziąć (200tys), więc... Chyba nic się nie zmieniło przez półtora miesiąca
Jestem przerażona, boję się, że nie będziemy wyrabiać finansowo, ale mąż oczywiście mnie wczoraj pocieszył. Powiedział, że pieniądze jakoś zawsze się znajdują. Że wychodziliśmy już z różnych problemów (fakt, dwa lata temu staliśmy w obliczu długu na 30tys, oboje bez pracy). Że przecież w razie czego możemy liczyć na drobną pomoc rodziców (prawda). I że najważniejsze, że będziemy wreszcie u siebie. Najwyżej będziemy żyć trochę skromniej (tak zapewne będzie, ale na początku po powrocie do Polski, na życie wystarczało nam miesięcznie 800-900 zł, a jedliśmy nieco więcej, niż ziemniaki i najtańszy ser , więc da się). Najwyżej nie wyremontujemy wszystkiego tak super jak byśmy chcieli - na szczęście to mieszkanie jest w zupełnie znośnym stanie, oglądaliśmy znacznie gorsze (a droższe!) I obiecał, że mimo skromnych zasobów, będziemy mogli od razu wziąć kota, o czym tak strasznie marzę. Właśnie przeglądam w necie oferty sklepów zoologicznych i liczę, ile miesięcznie trzeba wydać na kota. Powinniśmy dać radę W końcu chcemy mieć dziecko, więc musimy nauczyć się kombinować
A co do kotka... Mam nadzieję, że uda mi się namówić męża na adopcję dorosłego. Weszłam sobie na taką stronę Kocia Mama, moja przyjaciółka stamtąd adoptowała kota. I tam piszą, że dorosły kot ma bardzo dużo zalet, których nie ma kociak przy braniu go do domu, ale że dorosłe koty są mimo wszystko mniej chętnie brane. Czekają długo na dom. Bardzo bym chciała takiemu pomóc, bo mnie tak to rusza, że się popłakałam...
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010

Edytowane przez kretencja
Czas edycji: 2009-11-30 o 11:57
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:11   #2424
Kakusia
Zakorzenienie
 
Avatar Kakusia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

No to ja juz nadrobiłam moje zaległości więc mogę pisać
W weekend byłam na uczelni, na szczęście w niedziele odwołali Nam ćwiczenia i w rezultacie pojechałam tylko na jedne. Ale dawno nie byłam dwa dni pod rząd na uczelni (włącznie ze wstawaniem o 5) i byłam poprostu wykończona

Kretencja no to gratuluję decyzji mieszkania Może i ten parter wyjdzie Wam na dobre wózka nie będziesz musiała wnosić, w upały będziesz miała cień, no i będziesz się czereśniami zajadać oby tylko z tego drzewa jakieś robactwa Wam nie właziły do mieszkania bo to już ta druga strona medalu parteru.
I ciesze się, że z mężem już wszystko wyjaśnione

Aldii dziękuję gratulacji Która się już u Was rozpakowała???
strasznie szybko! chyba faktycznie muszę już częściej do Was zaglądać jak Wy już na takim etapie
Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
Kakusia a nie mozesz poprosic gina zeby ci nagral plytke z usg ? mi zawsze nagrywa
wsumie to powiem Ci, że nie wiem, chodzę do swojego lekarza prowadzącego z przychodni więc za darmo, ale na usg chodzę do Jego gabinetu prywatnie więc może nagrywa? A jak nie to zapytamy czy nie miałby nic przeciwko gdybyśmy nagrali na kamerkę

Lilndsley ja też częściej mówię do mojej Kruszynki w myślach hehe łudząc się chyba, że usłyszy Ale mam nadzieję, że rozgadam się jak już naprawdę będzie widać brzuszek Naczytałam się też o słuchaniu muzyki przez dzidzie w brzuszku no i kupiliśmy już 2tyg temu z TŻtem pozytywkę - ładnego błękitnego słonika - jak dzidzia będzie już słyszeć to będziemy puszczać na dobranoc może potem przypomni sobie tą melodyjkę i pod jej wpływem szybciej będzie usypiać
Co do spodni - ja pytałam. poszukuję dzinsów ciążowych lookałam na allegro ale nie chciałabym się decydować w ciemno.
Cytat:
Napisane przez lindsley Pokaż wiadomość
Namówię wieczorem męża to mi może jakieś fotki brzuszka zrobi
ooo to ja czekam na fotki

Cytat:
Napisane przez mlmFM Pokaż wiadomość
partner do 14 nie chciał mnie z łóżka wypuścić - żebym odespała nockę
mlmFM - zachęcam do korzystania ze słowa TŻ
i trzymam kciuki za pierwsze usg!
Cytat:
Napisane przez mlmFM Pokaż wiadomość
ale przed egzaminem to nastawiaj się ze to na następny egzam... wtedy ponoć nerwy łatwiej opanować bo jedziesz jak na kursie a nie egzamie
ja jadąc na egzamin nastawiłam się, że jadę zdać i zdałam za pierwszym razem

Cytat:
Napisane przez agness813 Pokaż wiadomość
Mam wyrzuty że zostawiam dzieciaczki na tyle dni i będę strasznie za nimi tęsknić ale wszyscy zgodnie twierdzą że w koncu mi też się coś nalezy
No wkońcu pobędziesz sama z mężem należy Ci się odpoczynek Udanego wyjazdu

Cytat:
Napisane przez zgadnij_MS Pokaż wiadomość
Muszę teraz w wapń zainwestować, bo dzidzia rośnie a ledwo, ledwo pochałaniam ten wapń
ojjj Zgadnij ja też żeby ząbki wytrzymały a ostatnio jakoś straciłam ochotę na serki homo, jogurty i mleko które codziennie pochłaniałam... Na szczęście mam teraz fazę na twarożki
Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
jem Danonki,Activie, troche mleka pije i jest taki fajny ser bialy na kanapki w plasterkach - Capresi firma Warmia.Jest tez taki podobny, innej firmy w Biedronce
taaak ten z Biedronki jest pyyycha najbardziej smakuję mi z papryką

Gabisun bardzo Ci współczuję aż nie wiem co powiedzieć, bo wiem, że teraz to Cię nic nie pocieszy skoro w domu taka pustka ehhh...
Ale tak jak mówiła Kretencja - nie zrozumie ktoś kto nie miał zwierzęcia tak długo albo traktował tylko jako zwierze a nie przyjaciela czy wręcz domownika - członka rodziny (ja tak traktuje moją suczkę)

Co do nowego wątku - może poczekamy z nowym wątkiem aż się rozpkujemy? bo póki co - myślę, że Dziewczyny z chęcia czytają nasze początki ciążowe a i tak będą czytać drugi wątek i tak No to póki siedzimy w dwupakach to może potowarzyszymy Dziewczynom?

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
ale że dorosłe koty są mimo wszystko mniej chętnie brane. Czekają długo na dom. Bardzo bym chciała takiemu pomóc, bo mnie tak to rusza, że się popłakałam...
to prawda, tak samo jest w dorosłymi psami... też marzę, żeby wziąć pieska z schroniska i to właśnie dorosłego którego nikt nie bierze, który długo czeka na dom, który patrzy błagalnymi oczkami...
ehh ale jeszcze nie wiem co na to TŻ, pewnie na jakiegokolwiek pieska zgodzi się dopiero jak dzidziuś będzie ciut większy...
__________________
Nasz Ślub

Nasza Córunia



Moje drugie serce, inny rytm Mego życia - Dominiczka

Edytowane przez Kakusia
Czas edycji: 2009-11-30 o 12:18
Kakusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:14   #2425
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Kakusia, ja czereśni nie lubię Ale jak pięknie wygląda czereśnia jak kwitnie! Myślę, że na parterze to zawsze robali trochę więcej, ale też nie jest tak, że to drzewo bezpośrednio w okno wchodzi, więc może nie będzie tak źle...
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:41   #2426
Ollliwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ollliwka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 546
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

kretencja nie będzie źle na pewno , nie sądze żeby aż tyle robali było , ehhh mieszkanko pod czereśnią ( tak prawie pod ) , fajnie
a to już umowiliście się u notariusza ?

zgadnij zostajemy u rodziców , nie wiem ile , TŻ to już myśli o latach a ja bardziej o roku wiosną moja babcia jedzie na działkę i zostaje tam do końca września także zostają rodzice na piętrze , ale też planują jechać sobie na dłuższy czas odpocząć więc trochę czasu po ślubie będziemy pewnie sami i dobrze
__________________
Ollliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:44   #2427
zgadnij_MS
Zakorzenienie
 
Avatar zgadnij_MS
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Lenko hihi ja już dawałam J do zrozumienia, ale później mówiłam , że i tak to nic nie da i on chyba podłapał tą drugą wersję... Zresztą on by mi powiedział: to weź znajdź kurs a ja Cię zapiszę a ja bym tak chciała w wersji NIESPODZIANKI Tak samo, chciłam iść na zajęcia AKTYWNE 9 M-CY i teraz tak wyszło, że ciągle mam wymówkę: nie mam dresu a mógłby zajechać i wykupić karnet
Wiem, wiem powinnam to zrobić sama, ale ja zawsze cykora mam Za to ja jestem J mobilizatorem!! Co jak co, ale mógłby ode mnie podpatrzeć i też mi coś wymyśleć

Mam muffinki są chętne?

Kretencjo no to ja już będę gratulować, jak już kredyt będzie załatwiony
__________________
Bez zbędnych ceregieli

zgadnij_MS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:45   #2428
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Olliwka, nie umówiliśmy się jeszcze. Dzisiaj mąż dowiaduje się w banku, jakie dokumenty trzeba złożyć. Potem podpiszemy umowę przedwstępną.
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:45   #2429
Kakusia
Zakorzenienie
 
Avatar Kakusia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Kakusia, ja czereśni nie lubię Ale jak pięknie wygląda czereśnia jak kwitnie! Myślę, że na parterze to zawsze robali trochę więcej, ale też nie jest tak, że to drzewo bezpośrednio w okno wchodzi, więc może nie będzie tak źle...
no to jak będą już owoce będziesz mi wysyłać w paczce uwielbiam czereśnie

Kurcze już tyle godzin a ja za chwile jadę do promotorki na konsultacje z planem pracy (bo 5grudnia kiedy będzie seminarium nie mogę zostać...) no i będę Ją prosić, żeby zaliczyła mi dzisiejszy przyjazd za 5grudnia. Trzymajcie kciuki, żeby zatwierdziła mi dzisiaj plan !

A tak z innej beczki: może to bardzo błahe i śmieszne pytanie ale mnie nurtuje: czy w ciąży można malować paznokcie? i jeśli tak to każdym lakierem?

Cytat:
Napisane przez zgadnij_MS Pokaż wiadomość
Tak samo, chciłam iść na zajęcia AKTYWNE 9 M-CY i teraz tak wyszło, że ciągle mam wymówkę: nie mam dresu a mógłby zajechać i wykupić karnet
Wiem, wiem powinnam to zrobić sama, ale ja zawsze cykora mam Za to ja jestem J mobilizatorem!! Co jak co, ale mógłby ode mnie podpatrzeć i też mi coś wymyśleć

Mam muffinki są chętne?
Za muffinki dziękuję, ale nie lubię
Też jeszcze jak planowałam ciążę, to planowałam chodzić na takie zajęcia a teraz? pójscie po chleb do sklepu - mnie wykańcza
__________________
Nasz Ślub

Nasza Córunia



Moje drugie serce, inny rytm Mego życia - Dominiczka

Edytowane przez Kakusia
Czas edycji: 2009-11-30 o 12:48
Kakusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 12:47   #2430
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. III

Cytat:
Napisane przez Lenka* Pokaż wiadomość


Cześć dziewczyny... pewnie wszystkie w pracy jesteście.. Ja pracuję na 17 do 1.00 dzisiaj A przed chwilą zapisałam się na dwie ostatnie jazdy doszkalające przed egzaminem na prawko.. Masakra. Mam w tym tygodniu kilka zaliczeń do tego i tak mi się nie chce za nic brać... Jeszcze 31 tygodni i skończy się ten rok akademicki............ I będę wolna.
Ja też tak mówiłam jak studiowałam, tyle że dziennie... A teraz z chęcią bym na studia wróciła, pospotykała się z tymi ludźmi... Jakoś się kontakty pourywały a ja nie chcę na siłę do wszystkich pisać jak oni nie pamiętają...

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Zgadnij, już podjęliśmy
Mam nadzieję, że się nam niedługo pochwalisz, jakieś ładne fotki pstrykniesz. Kiedy kupujecie? I kiedy się wprowadzacie? Ale się cieszę jakbym sama kupowała

gabisun mi też się zrobiło smutno po tym ostatnim poście... Ja nie miałam tak swojego pieska... Zawsze wszystkie jakie w domu mieliśmy się do mamy przywiązywały. Ale trochę też przeżyłam jak jeden od nas odszedł, tym bardziej, że widziałam jego ostatnie chwile Piesek był już stary i chory, ślepy, głuchy i pewnego dnia po prostu się podłożył mojemu bratu pod koła jak cofał. Brat nie zauważył a ja akurat stałam przed domem... Był z nami odkąd miałam 3 latka więc dla mnie to jak od zawsze

Cytat:
Napisane przez Ollliwka Pokaż wiadomość
kupiłam sobie mandarynki , taka ochota jakaś mnie naszła
tak sobie myśle kiedy @ przyjdzie , dzisiaj 33 dc znowu będzie 40 pewnie.
A na pewno będzie? Zazdroszczę mandarynek Zostało mi już tylko 1 pomarańcze (zaraz sobie je zjem), chyba na zakupy pojadę wieczorem Nawet do siostry Tz-a napisałam, że jak będą jechać na święta to może niech mi prosto z Hiszpanii przywiezie jakieś cytrusy... Dziewczyny na czas ciąży kupcie tira mandarynek bo na mamusiowym widzę, że 90% ma fazę manadarynkową...

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość
Naczytałam się też o słuchaniu muzyki przez dzidzie w brzuszku no i kupiliśmy już 2tyg temu z TŻtem pozytywkę

ooo to ja czekam na fotki

Co do nowego wątku - może poczekamy z nowym wątkiem aż się rozpkujemy? bo póki co - myślę, że Dziewczyny z chęcia czytają nasze początki ciążowe a i tak będą czytać drugi wątek i tak No to póki siedzimy w dwupakach to może potowarzyszymy Dziewczynom?
Może też zakupię maluchowi pozytywkę. Taki pierwszy prezent na Święta
Fotki chyba sama zrobię...
Co do nowego wątku to czekam na opinię staraczek. Co one myślą czy im to w jakiś sposób przeszkadza, że tak o dzidziusiach piszemy czy nie... Pamiętam jak swego czasu było mi przykro jak co chwila któraś pokazywała nam test z II a u mnie to nie było widać początku starań...

Wracając do świąt to na 90% zostajemy na wigilii w domu. Przyjedzie siostra Tz-a Mężuś się cieszy bo ostatnio się trochę wkurzyliśmy i wynudziliśmy u moich rodziców i powiedział, że nie chce tak świąt spędzić....
A ja już zaczynam planować co trzeba kupić Przede wszystkim choinkę bo nie mamy, jakiś obrusik świąteczny, pomyśleć nad menu i zakupami póki wszystko nie poszybowało w górę... Cieszę się bo jeszcze sama nie przygotowywałam świąt a do tego wiem, że siostra Tz mi pomoże i w kuchni i ogarnąć trochę domek
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:12.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.