Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7 - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-12-11, 16:08   #4681
rozanka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

smerfetko , olej go co to ma być w ogole ten jego chwilowy alkoholowy nalóg??? i czy on ma w ogóle jaki kolwiek powód ,żeby się nie odzywać i zwyczajnie zachowywać się jakbyś nie wiele go interesowała?zastanów sie czy tak robi osoba której zależy.

Ja właśnie takie pytania sobie zadaje,przy okazji mojego rozstania i sama sobie odpowiadam ,że chyba nie tak jak ja oczekuje.

Staram się chociaż czasami postępować wg cytatu w moim podpisie,mimo ,że tym razem to ,że nie idę na kompromis i upracie walcze o swoje ,ma takie a nie inne skutki
__________________
Nie idź na kompromis ,jeśli chodzi o Ciebie samego...
Jesteś wszystkim co masz .

J.Joplin



https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=419726
MOJA WYMIANKA
rozanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:11   #4682
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez rozanka Pokaż wiadomość
chodzi o jego wyjścia do kolegów i jego niepohamowane wrzaski podczas klotni .Co do kolegow znam ich ,niby wiem co tam się dzieje ,tż-et nie jest typem imprezowicza (w sensie wyjść do klubów),ale jeździ tam ostatnio 3 razy w tyg na noc ,bo mieszka za miastem , a tam tylko jak twierdzi może wypić sobie w spokoju piwko ,a pózniej wiadomo nie ma jak wrócić do domu ,jeździ też tak często ostatnimi czas bo ma popsutego kompa i jak twierdzi nudzi się w domu.Nie są to wyjścia kosztem naszych spotkań tylko wtedy kiedy ja jadę do domu lub wiadomo ,że tego dnia się nie widzimy,ale mi to przeszkadza bo ostatnio nadużywa mojej wyrozumiałosci.

Pewnie ,że nie powiedział ,że ma mnie gdzieś lub cała ta sprawe podejrzewam ,że też dzisiaj nie jest mu łatwo.Ale do cholery jak sie kogos kocha to trzeba miec tydzien/2 /miesiac czy ... wie ile przerwy ?zeby wiedziec czy jest sie w stanie zmienic pewne sprawy.Ja sie czuje jakby to wszystko co bylo ,bylo g warte skoro on tak latwo odpuszcza.

Moj TZ tez zaczal od pewnego zcasu coraz czesciej spotykac sie z kumplami...najpierw niewinnie co jakis czas na piwo na granie i tez wtedy kiedy nie mielsimy sie widziec...a potem coraz czescie i czesciej...zaczelo sie odmawianie mi spotkania na rzecz kolegow...moje pretensje, jego olewki...zaczal sie oddalac a ja nawet nie wiem kiedy nagle przestalo mu juz na mnie zalezec i teraz wiem ze duzo bardziej cieszyl sie na wyjazdy do kolegow niz spotkania ze mna"niby dlatego ze sie klocilismy"ale to nie jedyny powod. Wolal sobie jechac grac i olac mnie niz spedzic ze mna czas ale pisal ze to tylko koledzy a ja zawsze bede kims wazniejszym)...bolalao bardzo mocno a teraz kiedy juz wogole mu sie nie chce ze mna spotylkac boli jeszcze mocniej...czasem zaluje ze tak sie prosilam o to zeby tam przestal jezdzic bo on jakby na zlosc mi robil to coraz czesciej...

Wiem ze jak sie kocha to sie chce byc ze soba...widac sie pogubil i sam nie wie czego chce, miesiac czy dwa to by bylo dla mnie zdecydowanie za dlugo na przemyslenia...nie dalabym rady tyle sie z nim nie widywac(chociaz Wy bedziecie)...moze szybciej mu przejdzie...
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:14   #4683
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 179
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez rozanka Pokaż wiadomość
smerfetko , olej go co to ma być w ogole ten jego chwilowy alkoholowy nalóg??? i czy on ma w ogóle jaki kolwiek powód ,żeby się nie odzywać i zwyczajnie zachowywać się jakbyś nie wiele go interesowała?zastanów sie czy tak robi osoba której zależy.

Ja właśnie takie pytania sobie zadaje,przy okazji mojego rozstania i sama sobie odpowiadam ,że chyba nie tak jak ja oczekuje.

Staram się chociaż czasami postępować wg cytatu w moim podpisie,mimo ,że tym razem to ,że nie idę na kompromis i upracie walcze o swoje ,ma takie a nie inne skutki
no własnie, mi sie już wydaje że jemu nie zależy... ale wolałabym żeby ze mna o tym porozmawiał... no ale trudno...

Rozanko, myślę, że na tym etapie Twojego związku powinnaś jednak z nim porozmawiać, bo taka przerwa to niewiele chyba wnosi (choc u mnie po przerwach tęskniliśmy za sobą, było dobrze, ale ileż można)
ja nie widzę starania sie o związek z jego strony... jak to od razu przerwa? bez wysiłku ratowania związku??
powinien sie zastanowić kto jest ważniejszydla niego, koledzy czy TY, no kurde chyba nie z kolegami chce spędzić reszte życia, a jeśli Ty jesteś ważniejsza, a tak powinno być to tak powinien Cię traktować...
kiedys myślałam że jak kobieta jest bardziej wyrozumiała to lepiej niż jak nie jest wcale wyrozumiała i cieprliwa, jednak jeśli jest zbyt wyrozumiała to też bardzo źle
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:19   #4684
rozanka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

smile gdybym widziała ,że te wyjścia są moim kosztem to tylko bym sie utwierdziła w wyborze jakiego dokonałaś /dokonał Twoj facet- wybacz nie doczytałam nie wiem kto zerwał.Ja nigdy nie poczułam się mniej ważna od kolegów ,tż nie wybrał wieczoru /nocy z nimi kosztem naszego wspólnego czasu.Jednak u mnie chodzi o coś więcej ja chce większego oddania,poświecenia on nie potrafi się otworzyć na zmiany jest uparty.
Ja się nie odezwe pierwsza ,jeśli on nie zatęskni w przeciągu paru dni postaram się przyjąć do wiadomości ,że moja decyzja była słuszna ..
__________________
Nie idź na kompromis ,jeśli chodzi o Ciebie samego...
Jesteś wszystkim co masz .

J.Joplin



https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=419726
MOJA WYMIANKA
rozanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:21   #4685
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość
jejciu, strasznie Ci współczuję, byłam w podobnej sytuacji, ja czułam że się psuje, chciałam pogadać, a on uważał że jest ok...:glasi:

:glasi: nie rozstaliście się w gniewie, więc możliwe że zatęsknicie ze sobą, wrócicie do siebie po szczerej rozmowie. Ale potrzeba na to czasu... a kiedy sie rozstaliście??
szkoda że jesteście w jednej grupie.... choć, wtedy też można zatęsknić, bo widzi ukochaną, są blisko a jednak daleko....

u mnie było tak:
3.12 w czwartek normalnie pisaliśmy, dzwonił do mnie, to pogadaliśmy, jak pytał kiedy mam zjazd a ja powiedziałam że za 2 tyg w sobote tylko i wieczorem wracam to powiedział że to dobrze, a ja - wow, cieszysz się że nie bedziesz miał woleno weekendu ode mnie? (ostatnio miałam takie wrażenie że on się cieszy że sobie ode mnie odpoczywa... w ogóle to miałam wrażenie od kilku tygodni że wszyscy są ważniejsi niż ja... koledzy, że woli spędzić czas w domu niż ze mną, chciałam żeby przyjeżdżał częściej, pytałam czy już mnie nie kocha, ale zaprzeczał, chciałam rozmawiać, ale nie chciał....) Wieczorem napisał tylko eska że wraca z pracy, ja mu w nocy napisałam eska na dorbanoc, on - nic
w piętek nie dozywał sie cały dzień... ale ja cierpliwa, myślę, bywa i tak, rozumiem, pracuje, nie ma czasu albo mu się nie chce pisać
napisałam eska na dobranoc
sobota - znowu milczenie.. już myślę że mu tel padł/popsuł sie, wymyślam niestworzone historie, nadal cisza... patrze pptem jakieś 3 nieodebrane połaczenia z obcego nr (już sie cieszę że to on dzwoni od kogoś bo ze swoim tel ma problemy) jednak okazało sie że to pomyłka...
niedziela MIKOŁAJKI... cały czas myślę o tym że przyjedzie, nawet nie uprzedzając mnie o tym, bo tydzień wcześniej przyjechał bez pisania i dzwoneinia....no i wieczorem napisałam do niego w sobote - co jest grane? nie odpisał nic..
ciągle wyglądałam przez okno, byłam zła, prezent dla niego miałam... było mi strasznie smutno... zadzwoniłam on odebrał po jakimś czasie - mówił cos że poadamy jutro, teraz jest w "chwilowym nałogu alkoholowym" - mi już sie głos łamie... pytam czy mamy o czym rozmawiać i takie tam...
napisałam mu potem że jak ma zamiar tak mnie denerwować (nerwy już mi wysiadają), że jak mu nie zależy to lepiej żebyśmy sie rozeszli i kurde nie odpisał nic
poniedziałek, ja chora on nic nie pisze, nie przyjechał pogadać
we wtorek ja do niego napisałam - kiedy pogadamy, bo mieliśmy zrobić to w pon a juz jest wt, a on że zapomniał że ma na 2 zmiane i nie miał jak do mnie przyjechać, ja napisałam że i tak byłam chora, a on że zanim wyzdrowieje to juz go nie bedzie ja nie wiem o co chodzi, juz myslę że on za granice chce wracac, ze są jakieś problemy, potem dopiero napisał że jedzie do innej miejscowości do pracy (mówił mi o tym kiedys ale miał później jechać tam). A na pytania o co mu chodzi, czemu sie tak zachowuje, co jest grane i tym podobne nie odpisał wcale...
napisał coś takiego "nie ma sie czego bać" ale to raczej chodziło o ten wyjazd bo strasznie zaczęłam sie wypytywać co za wyjazd...
a potem nic.... w środe jeszcze dzwoniłam do niego, bo mój brat mial do niego sprawe a TŻ nie odbierał i nie odpisywał... bez skutku
znowu do niego dzwoniłam.... potem napisałam... i w końcu sie skontaktował z bratem
teraz ja nie chcę do niego sie odzywać... skasowałam jego nr, ale brakuje mi go byliśmy ze sobą od kwietnia 2006 z kilkoma przerwami, nie zawsze było kolorowo, normalne, ale mam tyle wspomnień... były kiedys nawet poważniejsze plany, choć ostatnio o nich była zupełna cisza, ja myślę że przestal mnie kochac
a ja tylko chciałabym być szczęśliwa z nim chyba nie będę, bez niego nie jestem, ciągle tylko czuję smutek i to że jestem nieszczęśliwa....
ale sie rozpisałam

---------- Dopisano o 16:01 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ----------

poza tym dołowało mnie to dzwonienie i pisanie do niego w związku z bratem, bo ja chciałam jakos zerwać ten kontakt, bo to za duzo emocji mnie kosztuje, muszę sie ustatkować emocjonalnie, sesja sie zbliża, chyba nie dam rady

ponadto w domu nikomu nie powiedziałam o tej sytuacji, bo nie chcę o tym rozmawiać i płakać przy nich. Brat wczoraj zapytał wprost czy jesteśmy jeszcze razem a ja - czemu zadaje takie pytania, on - że dawno TŻ nie było u mnie
a ja - pracuje teraz daleko.... musiałam jakoś zakończyć tę rozmowę bo nie chce o nim rozmawiać....
ja nie wiem juz czego ja dokładnie chce, no chce być szczęśliwa, kurcze, ale nie wiem czy znim będę (czy takie sytuacje sie powtórzą - pewnie by sie powtórzyły, a to przykre) czy będę szczęśliwa bez niego...( nie jestem) ale co tu sie zastanawiać, jak on i tak pewnie mnie nie kocha...

Wiem co czujesz niestety,,,tez bym chciala byc szczesliwa a tu ani z nim ani bez niego nie moge i nie wiem czy ja kiedykolwiek w zyciu bede wogole szczesliwa chyba na to trace nadzieje powoli...
Zycie jest strasznie ciezkie nie sadzilam ze wogole kiedykolwiek spotka mnie sytuacja w jakiej sie znalazlam i nie wiem jak sobie z tym poradzic...
mam dola dzis bo nie wiem czemu ale przeczuwam ze nie bedzie dobrze ze uslysze od niego nie to co bym chciala...tak mi zle ;(
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:25   #4686
rozanka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

smerfetko to napisz /zadz i powiedz ,że zaslugujesz choc na tyle by wyjasnil jak dorosly czlowiek dlaczego sie tak debilnie zachwuje.Jesli oczywiscie masz tyle siły ,nie myśląc jednocześnie tylko o tym ,żeby do ciebie wrócił.


Więc własnie ja myśle tak samo o moim facecie ,tak szybko się poddał i mnie to boli najbardziej.On wytłumaczył to tak ,że jemu własnie zależy ,że on myśli przyszłosciowo,chce utrzymywac kontakt ,padlo nawet smieszne w tym wypadku slowo przyjaciele i ,ze z czasem przemyslimy i bedzie znwou pieknie jak na poczatku.Dla mnie to nie ma sensu.Powiedziałam mu w tą albo drugą stronę.Nie walczył...
__________________
Nie idź na kompromis ,jeśli chodzi o Ciebie samego...
Jesteś wszystkim co masz .

J.Joplin



https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=419726
MOJA WYMIANKA
rozanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:28   #4687
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Smerfetkaa

za duzo pisałas dzwonilas meczylas, chciał to by sie odezwał, nie odpisał , raz ,dwa terzy po co pisać dalej.. nie ponizaj się c hociaz i w ten sposob wie ze ty biedna siedzisz iczekasz

OLAĆĆĆ wiem ze ciezko bo sama z tym walcze ale mowie sobie eeee nie i koniec dam rade nie bedzie mnie nikt nerwowo i psychicznie wykanczał, własnie mi tez sie sesja zbliza
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:42   #4688
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Caly dzien sie jakos trzymalam, dawalam rade chociaz mysle o nim na okraglo...ale juz nie moge, no nie moge...zaraz sie zlamie i zadzwonie powiem znow ze tesknie a najchetniej to odwolalabym spotkanie z kolezanka i pojechala prosto do niego zeby sie przytulic - mimo ze on nie chce wcale tego...taka glupia jestem i slaba
Ciemno sie zrobilo na dworze, ja mam wolne i tak caly dzien w domu...mozna oszalec...teraz mnie tesnota dpoadla okropna i nawet nie obchodzi mnie to jaki on jest ostatnio po prostu potrzbuje sie znalezc przy nim bez wzgledu na wszystko. Musze z nim byc nie ma innej opcji - tylko jak to zrobic...jak wytrzymac dni kiedy tak starsznie tesknie do niego a on mnie olewa...

---------- Dopisano o 16:42 ---------- Poprzedni post napisano o 16:37 ----------

Zaraz oszaleje z rozpaczy!
Skad to sie wogole wzielo przeciez juz bylo dobrze ze mna w miare...ten smutek, pustka, zal, tesknota, strach, rozgoryczenie to wszystko mnie teraz przeszywa na wskros
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 16:54   #4689
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 398
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

smile_ ! co robisz dzisiaj wieczorem? Musisz koniecznie gdzieś wyjść!! To rozkaz
Serio, nic Ci nie da siedzenie w domu i zamartwianie się! Na 100% masz kogoś kogo wyciągniesz dziś na imprezę, do klubu, na piwko, gdziekolwiek, w końcu to piątek wieczór, weekendu początek! Ja mam już serdecznie dość tego zamartwiania się, gapienia w telefon zadzwoni nie zadzwoni, co teraz robi, myśli o mnie czy nie.... Mam już go po dziurki w nosie!!! Idę dziś z koleżankami się zabawić! Może zaleję się w trupa, może będę się grzecznie bawić, zobaczymy! Ale mam już dość siedzenia w tych czterech ścianach i umartwiania się podczas gdy on ma mnie głęboko w poważaniu! PALANT! Dopiero teraz zaczynam dostrzegać, że top nigdy nie miało szansy przetrwania, to niedorosły gówniarz, który powinien wrócić do piaskownicy zamiast brać się za dziewczyny! Nie wiem co dziś we mnie wstąpiło (ah te huśtawki nastrojów) ale mam dziś fazę MEGA WŚCIEKŁOŚCI na niego i na cały męski ród !!!! Idę się bawić z moimi dziewczynkami, może złamię parę męskich serc tego wieczoru hahahahaha ;P
Dziewczyny weekend czas zacząć zarządzam akcję WYJŚCIE Z DOMU ! Kto się przyłącza?
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:02   #4690
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez grewana Pokaż wiadomość
smile_ ! co robisz dzisiaj wieczorem? Musisz koniecznie gdzieś wyjść!! To rozkaz
Serio, nic Ci nie da siedzenie w domu i zamartwianie się! Na 100% masz kogoś kogo wyciągniesz dziś na imprezę, do klubu, na piwko, gdziekolwiek, w końcu to piątek wieczór, weekendu początek! Ja mam już serdecznie dość tego zamartwiania się, gapienia w telefon zadzwoni nie zadzwoni, co teraz robi, myśli o mnie czy nie.... Mam już go po dziurki w nosie!!! Idę dziś z koleżankami się zabawić! Może zaleję się w trupa, może będę się grzecznie bawić, zobaczymy! Ale mam już dość siedzenia w tych czterech ścianach i umartwiania się podczas gdy on ma mnie głęboko w poważaniu! PALANT! Dopiero teraz zaczynam dostrzegać, że top nigdy nie miało szansy przetrwania, to niedorosły gówniarz, który powinien wrócić do piaskownicy zamiast brać się za dziewczyny! Nie wiem co dziś we mnie wstąpiło (ah te huśtawki nastrojów) ale mam dziś fazę MEGA WŚCIEKŁOŚCI na niego i na cały męski ród !!!! Idę się bawić z moimi dziewczynkami, może złamię parę męskich serc tego wieczoru hahahahaha ;P
Dziewczyny weekend czas zacząć zarządzam akcję WYJŚCIE Z DOMU ! Kto się przyłącza?
ja sie umowilam z kolezanka za godzine, ale chodzi o to ze nie mam najmniejszej ochoty nigdzie isc...ani gadac z nia mi sie nie chce ani nic...chce do niego ale pojde z nia na chwile na jakies ciacho chociaz dwie godziny mina jakos...moze wytrzymam i sie nie odezwe( w co szczerze mowiac watpie bo pewnie zaraz po spotkaniu zadzwonie zeby zobaczyc co robi i czy dalej jestesmy razem jeszcze) Alkoholu nie bedzie bo Deprim nie pozwala ale tez bym sie upila chcetnie zeby nie myslec...juz czas na tabletki bo zaczynam w coraz wiekszy poploch wpadac...oddech nie ten, brzuch, dusznosci wszystko nie tak
Co sie ze mna dzieje...nie chce juz tak chce zeby byl soba w koncu i przytulil
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:08   #4691
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 179
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
Smerfetkaa

za duzo pisałas dzwonilas meczylas, chciał to by sie odezwał, nie odpisał , raz ,dwa terzy po co pisać dalej.. nie ponizaj się c hociaz i w ten sposob wie ze ty biedna siedzisz iczekasz

OLAĆĆĆ wiem ze ciezko bo sama z tym walcze ale mowie sobie eeee nie i koniec dam rade nie bedzie mnie nikt nerwowo i psychicznie wykanczał, własnie mi tez sie sesja zbliza
no właśnie nie pisałam dużo, częściej dzwoniłam bo to dociera, ale ostatnio to głównie dzwoniłam w sprawie brata, o nas nie gadałam z nim nic, tylko powiedziałam co miałam powiedzieć i tyle. A że już z bratem cos tam uzgodnił co miał uzgodnić to ja juz nie piszę, nie dzwonię, skasowałam numer telefonu...
Cytat:
Napisane przez rozanka Pokaż wiadomość
smerfetko to napisz /zadz i powiedz ,że zaslugujesz choc na tyle by wyjasnil jak dorosly czlowiek dlaczego sie tak debilnie zachwuje.Jesli oczywiscie masz tyle siły ,nie myśląc jednocześnie tylko o tym ,żeby do ciebie wrócił.


Więc własnie ja myśle tak samo o moim facecie ,tak szybko się poddał i mnie to boli najbardziej.On wytłumaczył to tak ,że jemu własnie zależy ,że on myśli przyszłosciowo,chce utrzymywac kontakt ,padlo nawet smieszne w tym wypadku slowo przyjaciele i ,ze z czasem przemyslimy i bedzie znwou pieknie jak na poczatku.Dla mnie to nie ma sensu.Powiedziałam mu w tą albo drugą stronę.Nie walczył...
no nie napiszę, nie zadzwonię, nie mam na to ani siły ani ochoty (w sumie to bym chciała..) ale skasowałam jego numer...

dla mnie to podłe jest to co robi Twój TŻ, pokazuje tylko jak nieiwele mu zależy, ale może to przejściowe??
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:23   #4692
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

chetnie bym sie przylaczyla ale nie mam sily :O albo pale trawe, albo pije, albo srodkami uspokajajacymi sie znieczulam kur.wa mac rozje.balo mi ie zycie, moja psychika jest w rozje.banym stanie, przez kogo??? przez czlowieka ktory kur.wa mi milosc obiecywal do konca zycia i jeden dzien wiecej ja pier.dole po co takie deklaracje jak czlowiek nie jest pewien ze dotrzyma tego no po co?? i jak zaufac innym teraz nie ma szans, ja jak do ch.uja mowilam ze kocham do konca zycia to nie klamalam i nie zukalam innych obiektow westchnien a moglabym, bo malo jest takich co chetnie sie zabawia! ale nie ja glupia idiotka dalam mu serce na dloni, zapatrzona w niego jak w hipnozie, ani mi przez mysl nie przeszlo zebym mogla go zdradzic! jaaaaaaaaaaaaaa pierd.ole zaraz cos roz.***ie a zaraz potym sie porycze jak zwykle [rzygac mi juz sie chce od tych skokow nastroju], mam ochote zamordowac ta laske co go zbalamucila, a jego za to jakim bym obludnikiem zapewniajac mnie o tym ze mnie kocha bo jak to nazwac inaczej a nie obluda, przeciez milosc ****a albo jest i zostaje albo nie bylo jej wogole tylko co to bylo wtedy do chu.ja no co???? zauroczenie rok i siedem m-cy masakro to kozmar jakis mogl sie w to nie pakowac jak chcial sobie szalec jeszcze w dupe, jak ktos tu napisal niektorzy nie dorosli do roli bycia w zwiazku i zajmowania ie kobieta, tylko na zabawach w piaskownicy powinni sie jeszcze spotykac!
jaaaaaa pierdo.le nie cierpie tego gatunku jakim sa mezczyzni wszyscy tacy sami mowia i pisza to co chcemy uslyszec jak chca zdobyc a potem pokazuje jakie z nich skur.wiele bez wyobrazni, bo gdyby ksztyne choc jej mieli wiedzieli by ze tak sie nie postepuje z ooba ktora sie "kochalo", do cholery jak bede na lozu smierci to chyba poczuje naprawde ulge ze zyje, albo lepiej ze dopiero zaczne zycie to lepsze zycie...nawet gdybym miala ie mylic bede umiera z usmiechem na twarzy
dziekuje za mozliwosc wyzalenia sie
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:33   #4693
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 398
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

maczupikczu to telepatia! Właśnie myślałam o Tobie i już miałam napisać, że coś cicho dzisiaj z Twojej strony
Widzę, że Ciebie też dopadła ta sama agresja co mnie! I bardzo dobrze! Ja najchętniej poszłabym teraz do jakiegoś lasu (gdyby nie to, że ciemno i strasznie się boję, oraz to, że często do owego lasu chadzałam z moim PALANTEM) i wykrzyczała na głos jak bardzo W TYM MOMENCIE MOJEGO ŻYCIA gardzę całym męskim rodem! Wszyscy są tacy sami, kropka w kropkę, Wystarczy poczytać posty w tym wątku - tyle dziewczyn, w różnym wieku, z różnych stron a śpiewki i zachowania ich byłych niemal identyczne. Naprawdę wsadzić ich wszystkich w rakietę i bilet w jedną stronę na Księżyc! Ja dziś leję na nich wszystkich. Przepraszam za słownictwo ale popiłam trochę dzisiaj :P
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:42   #4694
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Co ja mam zrobic zeby on znow mnie kochal noooooo....
Boje sie ze jak teraz te dwa dni sie nie widzielismy to on juz o mnie nie mysli, zapomnial albo mysli o tym ze mu mnie nie brakuje wcale i ze musi to skonczyc w koncu...a ja nie chce, nie chce, nie chce, nie chce...!!!!!!!!

Zadzwonilabym ale jak siedzi z jakimis kolegami to i tak nie da sie z nim pogadac a jeszcze glupio mi bedzie przed nimi ze on mmnie tak olewa a ja sie narzucam mu ciagle...bo pewnie powiedzial im jaka jest sytuacja i pewnie tez mu radza zeby w koncu mnie zostawil skory nic nie czuje...
Czemu on nie moze zrozumiec ze mi zalezy ze jeszcze nie wszystko stracone...okropny humor mam dawno(jesli 3 dni mozna nazwac dawno - ale w moim przypadku to i tak dlugo) nie mialam takiej zalamki ja dzis;(

---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:38 ----------

Cytat:
Napisane przez grewana Pokaż wiadomość
maczupikczu to telepatia! Właśnie myślałam o Tobie i już miałam napisać, że coś cicho dzisiaj z Twojej strony
Widzę, że Ciebie też dopadła ta sama agresja co mnie! I bardzo dobrze! Ja najchętniej poszłabym teraz do jakiegoś lasu (gdyby nie to, że ciemno i strasznie się boję, oraz to, że często do owego lasu chadzałam z moim PALANTEM) i wykrzyczała na głos jak bardzo W TYM MOMENCIE MOJEGO ŻYCIA gardzę całym męskim rodem! Wszyscy są tacy sami, kropka w kropkę, Wystarczy poczytać posty w tym wątku - tyle dziewczyn, w różnym wieku, z różnych stron a śpiewki i zachowania ich byłych niemal identyczne. Naprawdę wsadzić ich wszystkich w rakietę i bilet w jedną stronę na Księżyc! Ja dziś leję na nich wszystkich. Przepraszam za słownictwo ale popiłam trochę dzisiaj :P
o jak ja bym chciala miec znow ten stan obojetnosci ja Ty...wtedy taki blogi spokoj mam w serduszku ze wszystko sie jakos pouklada a nie tak jak dzisiaj wszystko jest na NIE.
Wychodze mam nadzieje ze bedzie tu ktos za 2 godzinki, bo pewnie bede miala dola dalej i chociaz wam sie wyzale chociaz i tak dzisiaj smece niemilosiernie
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:50   #4695
Mikadoo
Rozeznanie
 
Avatar Mikadoo
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

mój kretyn przestał sie odzywac no ale sama go o to poprosilam, ale widac tak mu zalezalo... gad jeden tez mi mowil rozne rzeczy a tak szybko mu sie odwidzialo... jeszcze tchorz nawet nie wiedzial w jaki sposob ze mna zerwac to wymyslil ze sie pogubil pozniej probowal mi wmowic ze go wykorzystalam i oklamalam... padalec!!!!!

---------- Dopisano o 17:50 ---------- Poprzedni post napisano o 17:47 ----------

Smile prosze Cie daj sobie spokój z tym facetem... bedzie ciezko ale czas zrobi swoje a w ten sposob przeciagasz tylko swoje katusze....
Mikadoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 17:54   #4696
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

dooooooooookladnie! grewana w kosmos ich!!!!!!
i to mu kur.wa jestesmy dziwne w dupie a nie dziwne i to my jestesmy zmienne gowno prawda zeby kazdy facet byl taki zmienny jak kobieta to dzis by tego watku nie bylo bo bysmy byly w szczesliwych zwiazkach, a nie tym zasrancom sie odwidzialo!!!!
dzis to mam ochote wyc do ksiezyca!!!!!!!!!
a z tego lasu grewana i tekstu "PALANT" to az oplulam monitor ze smiechu, a moj to co to nie palant!!! kur.wa taki sam jak wszyscy tu opisani niezdecydowani ku.rwa ksiecia na dzikich swiniach
jetem tak wsciekla ze chyba pojde i wpier.dole tej suce a otem pojde do niego i mu wygarne az sie ku.rwa zmodli jak mnie zobaczy jaka jestem, bo nigdy nie widzial mnie w takim stanie no moze raz :O
nieeeeeeeee nie ponize sie bardziej nie wpier.dole jej bo jeszcze bedzie bardziej ja pocieszal, pierdo.le ich zasrancow jednych
zaraz tez sie uchleje dzis wolny dzien od trawy to chlanie zapodam sobie o.
i co jeszcze napisze ze srajcie na tych oszustow, na te pijawki emocjonalne, na piranie uczuciowe, klamia, maca ale odchodza co to kur.wa ma byc!!!
to zasranezycie jest jedno[mam nadzieje], a ja rujnuje sobie je kazdego dnia przez jakiego niedojrzalego emocjonalnie palanta, tylko czemu nie moge tego przerwac i dalej to robie mecze sie z tym wszystkim, wsomnieniami, po ch.uja wafla mi to!
a najgorsze jest to ze bym wrocila do niego jak by tylko chcial kooooooooooooooszmar
***NIJ SIE DZIEWCZYNO W LEB RZEC BY SIE CHCIALO
ehhh zycie, kiedy jego ukojenie...?
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:03   #4697
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 398
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

hahaha maczupikczu niezła wiązaneczka ^^ Też się nieźle uśmiałam jak czytałam Twoje posty! Ja w ogóle jestem dziś uchachana bo sama sobie wypiłam już piwko, na papieroska chodzę jednego za drugim, a zaraz wpadają kumpele z wódeczką ^^
Serio nie ma co zawracać sobie d**** tymi palantami, którzy na 100% nawet nie wiedzą o tym, że my tu przeżywamy takie rzeczy. Gdyby byli normalni to by się chwilę zastanowili i pewnie dotarło by do nich, że możemy to teraz nieźle przeżywać i wtedy ze zwykłego jakiegoś ludzkiwgo odruchu współczucia (bo o miłości w ich przypadku można pomarzyć) zadzwonili by, napisali smsa spytać się co z nami? Jak sobie radzimy? Tak, normalnie przez wzgląd na to, że jednak trochę razem przeszliśmy. Ale żaden tego jakoś nie robi. Prosty wniosek - to nie są ldzie hahahaha dobra troszkę poleciałam teraz, ale w nosie z tym. Mam w sobie złość i nie zamierzam jej dłzuej tłamsić! Nie dam sobie popsuć już ani jednego dnia! Koniec z tym! (ciekawe na jak długo ;P)
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:18   #4698
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

aha usmialam sie z twojego postu smile nie pomysl sobie o mnie zle ale jak czytam jaka jestes roz.***ana przez ta pijawe to mi sie smiac chce a on ma ciebie gleboko w dupie! a ty kurde chcesz na sile po ch.uj umrzyj bez niego niz ponizajac sie by kontaktowac sie z nim, co za roznica smierc w zwiazku czy samemu?! ja umieram o. sama bo zwiazku juz nie ma roz.***al sie nagle buhahahaha nagle kur.wa mac!
mikado swietne slowa padalec od dzis moje ulubione zaraz po fajfus, frajer, palant, pijawka, pirania, o i jeszcze gadzina
*******y saskie a nie faceci

---------- Dopisano o 18:18 ---------- Poprzedni post napisano o 18:05 ----------

ostatnio przez ta cala ytuacje strasznie duzo przeklinam, albo nie mowie nic, tez od dzis koncze z smutami[haahah do kolejnego dola czyli niebawem pewno]
czy oni sobie zdaja ze my cierpimy?? ZARTUJEZ?! tosz to podgatunek ktory z niczego nie zdaje sobie sprawy procz tego by bylo im na dana chwile dobrze egoiz pelna para!
gdyby oni mieli mozgo tak teoretycznie [bo wiadomo ze nie maja] to mozna by mowic o tym ze pomysla buhahahaha, nie zycze zadnej kobiecie z tad by ie zakochala, zadnej, teraz kierujcie sie tylko swoim rozumem i tym by sobie dobrze ustawic zycie nikomu innemu bo jak same nie zadbamy o iebie o to by nam bylo dobrze a nie im to nikt nam tego nie da a wrecz przeciwnie odbieze tak szybko jak dal! jeszcze jedno wiernosc nie poplaca dzis sobie pluje w twarz ze bylam mu taka wierna, ze oddalam mu wszystko co mam razem z sercem, dusza i miloscia, a moglam sobie uzywac podczas gdy on zajmowal sie czyms tam, nie jedna okazja by sie nadazyla, ale nie przeciez ja kur.wa jak jakas dziewczynka z zapalkami wierzylam w wielka milosc buhahaha az mi sie samej z siebie chce smiac no zenada jak ch.uj
przeciez milosc to ****a, ktora sie sprzeda za wieksze pieniadze kto nimi dysponuje
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:26   #4699
liselotta
lise-kotta
 
Avatar liselotta
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 214
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

widzę, że bojowo tu dzisiaj
i bardzo dobrze, ja też się wybieram do kumpeli, która co prawda ma faceta, ale takiego, za którego wszystko trzeba robić. dramat.
będzie piwko i słodycze i dużo biadolenia, ale na żadne szaleństwa nie mam dzisiaj siły.
__________________
Cytat:
Napisane przez cukier_bialy2 Pokaż wiadomość
W skrócie: jeśli są jakieś granice desperacji, to już je przekroczyłaś i jesteś zagranico.
liselotta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:31   #4700
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 398
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez liselotta Pokaż wiadomość
widzę, że bojowo tu dzisiaj
i bardzo dobrze, ja też się wybieram do kumpeli, która co prawda ma faceta, ale takiego, za którego wszystko trzeba robić. dramat.
będzie piwko i słodycze i dużo biadolenia, ale na żadne szaleństwa nie mam dzisiaj siły.

Skąd ja to znam? Większość moich koleżanek w szczęśliwych związkach ma właśnie TAKICH facetów! No i są ze sobą długo, żyją sobie razem bez problemów.... Ale tak szczerze, to ja nie wiem czy mimo to chciałabym takiego faceta.... A może właśnie na tym polega mój problem, że mi podoba się facet, który jest facetem, nie pindrzy się godzinami przed lustrem, czasem przyjdzie z dwudniowym zarostem, pachnący swoim potkiem, ubrany na luzie, a nie jak picuś glancuś... Ehh trudno znaleźć chyba taki typ faceta, żeby jeszcze do tego wszystkiego miał poukładane w głowie i nie robił takich akcji jak mów mi zrobił:/ Może powinnam właśnie wziąć się za jednego z "tych grzecznych, oddanych chłopców" przynieś, podaj, pozamiataj? Już sama nie wiem co gorsze - bycie samą czy bycie z takim facetem? :/
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:46   #4701
Mikadoo
Rozeznanie
 
Avatar Mikadoo
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

mnie dzis czeka wieczor w domu.... tez zauwazylam u siebie jakies obrzydzenie w stosunku do facetow, na dzien dzisiejszy nie mam ochoty sie z zadnym umawiac nawet w ramach odskoczni...

moj chujek na poczatku znajomosci mowial jak on to nie lubi gierek i tego ze ludzie czesto nakladaja maski pfffffffffffffffffffffff a teraz jak na to patrze to w ten sposob przedstawil sam siebie... wielki mi ku_rwa obiezyswiat wrocil ze stanow zycie se w polsce ukladac pfffffffffffffffffffff... zal mi dupe sciska... frajer jeden

albo przypomnialo mi sie ze jak sie wkurzalam na niego to mi mowil zer zachowuje sie jak nastolatka pffffffff... a kim on jest zeby mnie oceniac? w stanach byl nikim tutaj rowniez i jeszcze smie krytykowac moje zachowanie..........

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:42 ----------

Dziewczyny polecam do posłuchania:

ALICIA KEYS - LOVE IS BLIND

)
Mikadoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:50   #4702
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 398
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

a ja polecam Michael Jackson "smooth criminal" ostatnio pozytywnie mnie nastraja

A w Warszawie pada właśnie śnieg!!! Przynajmniej na Bemowie
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 18:53   #4703
donay
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 668
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez maczupikczu Pokaż wiadomość
chetnie bym sie przylaczyla ale nie mam sily :O albo pale trawe, albo pije, albo srodkami uspokajajacymi sie znieczulam kur.wa mac rozje.balo mi ie zycie, moja psychika jest w rozje.banym stanie, przez kogo??? przez czlowieka ktory kur.wa mi milosc obiecywal do konca zycia i jeden dzien wiecej ja pier.dole po co takie deklaracje jak czlowiek nie jest pewien ze dotrzyma tego no po co?? i jak zaufac innym teraz nie ma szans, ja jak do ch.uja mowilam ze kocham do konca zycia to nie klamalam i nie zukalam innych obiektow westchnien a moglabym, bo malo jest takich co chetnie sie zabawia! ale nie ja glupia idiotka dalam mu serce na dloni, zapatrzona w niego jak w hipnozie, ani mi przez mysl nie przeszlo zebym mogla go zdradzic! jaaaaaaaaaaaaaa pierd.ole zaraz cos roz.***ie a zaraz potym sie porycze jak zwykle [rzygac mi juz sie chce od tych skokow nastroju], mam ochote zamordowac ta laske co go zbalamucila, a jego za to jakim bym obludnikiem zapewniajac mnie o tym ze mnie kocha bo jak to nazwac inaczej a nie obluda, przeciez milosc ****a albo jest i zostaje albo nie bylo jej wogole tylko co to bylo wtedy do chu.ja no co???? zauroczenie rok i siedem m-cy masakro to kozmar jakis mogl sie w to nie pakowac jak chcial sobie szalec jeszcze w dupe, jak ktos tu napisal niektorzy nie dorosli do roli bycia w zwiazku i zajmowania ie kobieta, tylko na zabawach w piaskownicy powinni sie jeszcze spotykac!
jaaaaaa pierdo.le nie cierpie tego gatunku jakim sa mezczyzni wszyscy tacy sami mowia i pisza to co chcemy uslyszec jak chca zdobyc a potem pokazuje jakie z nich skur.wiele bez wyobrazni, bo gdyby ksztyne choc jej mieli wiedzieli by ze tak sie nie postepuje z ooba ktora sie "kochalo", do cholery jak bede na lozu smierci to chyba poczuje naprawde ulge ze zyje, albo lepiej ze dopiero zaczne zycie to lepsze zycie...nawet gdybym miala ie mylic bede umiera z usmiechem na twarzy
dziekuje za mozliwosc wyzalenia sie

Twoj post poprawił mi humor dzieki
__________________
"to jest moje niebo, nie chce mieć innego"


Like A Rainbow
Fading In The Twinkling Of An Eye
Gone Too Soon
donay jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 19:50   #4704
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

grewana!! słuchasz Jacksona?! ja też btw. Alicia Keys, również uwielbiam<3

widzę że większość z Was w nastrojach walki, bitwy i wojny ale to i dobrze na frajerów szkoda smutków lepiej obudzić w sobie wściekłość...ja dzisiaj czuję się zdecydowanie lepiej, jakąś taką obojętność mam w sobie i dzisiaj sama się z siebie śmiałam bo pomyślałam o tej jego lasce nowej, że w sumie ładna jest(ale nie mówię że ładniejsza ode mnie bo nie chcę zaniżać sobie samooceny która ostatnio była zerowa ale się podniosła), mądra zapewne również chociaż jej nie znam ale wydaje się bardzo fajną dziewczyną. Nic jej nie mam za złe i nie czuję wściekłości do niej ani nijakiej nienawiści, uważam jedynie że marnuje potencjał z takim.....hahaha nawet nie wiem jak go opisać może niech mój śmiech wystaczy za cały jego opis. I jak powiedziałam mojej koleżance że właśnie takie mam podejście to stwierdziła że jest ze mnie dumna ale sama uważa iż to dziewczę ma BARDZO KRZYWE NOGI ja tam nie zauważyłam ale ona się upiera i upiera i koniecznie chce żebym jej przyznała rację co do tych nóg Maczupikczu: ja tam uważam że to nie one zbałamucają, tylko ci pożal się boże faceci nie wiedzą co to są uczucia dlatego łatwo im kogoś zdeptać bez mrugnięcia okiem. Ale ja się nie dałam zdeptać i nigdy nikomu nie dam Ja się nie mam czego wstydzić i mogę chodzić z uśmiechem na twarzy i głową wysoko w górze, nie moja wina że trafiłam na beznadziejnego kolesia który nawet nie jest przystojny tylko potrafi dobrze grać i udawac Kiedyś to co zrobił wróci do neigo ze zdwojoną siłą, wcale nie życzę mu cierpień i smażenia się w piekle ale ten świat tak już jest ułożony że zawsze się odbija na nas to co robimy innym. Ja w to wierzę w 100%. tylko trzeba mieć cierpliwość i wiedzieć że to że tak teraz cierpimy odbije się na nas kiedys szczęściem.
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 20:14   #4705
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 179
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez maryanna3 Pokaż wiadomość
widzę że większość z Was w nastrojach walki, bitwy i wojny ale to i dobrze na frajerów szkoda smutków lepiej obudzić w sobie wściekłość...ja dzisiaj czuję się zdecydowanie lepiej
a mnie właśnie dopada typowy wieczorny smutek... co dostane eska to myślę że od niego co chwila biję sie z myślami
Cytat:
Napisane przez maryanna3 Pokaż wiadomość
Kiedyś to co zrobił wróci do neigo ze zdwojoną siłą, wcale nie życzę mu cierpień i smażenia się w piekle ale ten świat tak już jest ułożony że zawsze się odbija na nas to co robimy innym. Ja w to wierzę w 100%. tylko trzeba mieć cierpliwość i wiedzieć że to że tak teraz cierpimy odbije się na nas kiedys szczęściem.
bardzo chciałabym, żeby te cierpienia jakie przeszłam nie raz zamieniły moje przyszłe życie w szczęśliwe życie....
póki co teraz w to nie wierzę, ale nardzieję mam
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 20:25   #4706
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość
a mnie właśnie dopada typowy wieczorny smutek... co dostane eska to myślę że od niego co chwila biję sie z myślami

bardzo chciałabym, żeby te cierpienia jakie przeszłam nie raz zamieniły moje przyszłe życie w szczęśliwe życie....
póki co teraz w to nie wierzę, ale nardzieję mam
Ale Smerfetko z każdym dniem jest lepiej uwierz mi wiem to po sobie. Co prawda są huśtawki nastrojów ale i tak czuję się lepiej i za każdym razem jak go widzę boli mniej. Czuję już względną obojętność, czasem budzi się we mnie wściekłość za to co mi zrobił ale raczej rzadko a smutek jak się pojawia to już tylko ze względu na to że się boję że nikogo nie spotkam a nigdy już ze względu na to że za nim tęsknię. Wiem jak to jest z tymi smsami, też tak miałam, masakra W końcu się zdenerwowałam i wyłączyłam komórkę bo byłam już zła na samą siebie. Ale teraz tak nie mam a jakby napisał to bym mu nic nie odpisała jako że szkoda mi kasy na idiotów. Będzie lepiej. Ten smutek na razie jest normalny i trzeba to po prostu "przerobić" to jest również potrzebne żeby odzyskać spokój wewnętrzny. Ja lubię sobie popłakać wtedy jakoś robi mi się lepiej wyrzucam emocje ale po tym co wypłakałam wcześniej przez niego ostatnio nie mam już łez. Popatrz na to w ten sposób że nie można być całe życie szczęśliwym, trzeba niestety czasem dostać kopa w d*** i cierpieć. Później to szczęście które przyjdzie będziemy umiały bardziej docenić i zauważyć. A że przyjdzie do Ciebie takie szczęście to jestem tego pewna
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 20:57   #4707
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 179
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez maryanna3 Pokaż wiadomość
Ale Smerfetko z każdym dniem jest lepiej uwierz mi wiem to po sobie. Co prawda są huśtawki nastrojów ale i tak czuję się lepiej i za każdym razem jak go widzę boli mniej. Czuję już względną obojętność, czasem budzi się we mnie wściekłość za to co mi zrobił ale raczej rzadko a smutek jak się pojawia to już tylko ze względu na to że się boję że nikogo nie spotkam a nigdy już ze względu na to że za nim tęsknię. Wiem jak to jest z tymi smsami, też tak miałam, masakra W końcu się zdenerwowałam i wyłączyłam komórkę bo byłam już zła na samą siebie. Ale teraz tak nie mam a jakby napisał to bym mu nic nie odpisała jako że szkoda mi kasy na idiotów. Będzie lepiej. Ten smutek na razie jest normalny i trzeba to po prostu "przerobić" to jest również potrzebne żeby odzyskać spokój wewnętrzny. Ja lubię sobie popłakać wtedy jakoś robi mi się lepiej wyrzucam emocje ale po tym co wypłakałam wcześniej przez niego ostatnio nie mam już łez. Popatrz na to w ten sposób że nie można być całe życie szczęśliwym, trzeba niestety czasem dostać kopa w d*** i cierpieć. Później to szczęście które przyjdzie będziemy umiały bardziej docenić i zauważyć. A że przyjdzie do Ciebie takie szczęście to jestem tego pewna
dziękuję za takie miłe słowa i wsparcie
ja chciałabym jeszcze kiedyś sie z nim spotkać i porozmawiać o tym, bo nie lubie niewyjaśnionych spraw... a przy okazji oddałabym mu telefon który dostałam od niego w wakacje i... złoty łańcuszek z serduszkiem, który dał mi ponad dwa lata temu... bo jeśli ten rozdział mojego życia z nim ma się zakończyć, to jednak nie chciałabym pozostawiać po tym żadnych pamiątek, wspomnienia to i tak byłoby za duzo...
a Ty od kiedy jesteś wolna, dawno się rozstaliście??
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 21:00   #4708
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Wrocilam do domu i znow kat...ale dobrze ze wyszlam bo juz bym do tej pory chyba oszalala sama w domu z rodzicami za sciana (bo z nimi mieszkam jeszcze) a tak troszke czasu minelo...mysli nie udalo sie wylaczyc bo cale spotkanie nie moglam sie opedzic od myslenia o nim...
No i zlamalam sie...zadzwonilam...tak jak myslalam pojechal do kumpli wiec pogadac sie nie dalo...ale jutro sie widzimy (to mi troche humor poprawilo), tylko on tak glupio konczy rozmowe jakby tylko czekal na koniec bo ja mowie "dobra to koncze nie przeszkadzam Ci juz" a on zamiast powiedziec ze nie przeszkadzam to mowi "No, to pa"

Moze i jestem smieszna maczupikczu w tym co robie ale ja nie panuje nad tym...rzadza mna teraz jakies emocje i ja nie mam kontroli na nimi wcale a wcale... Jak mnie dopadnie to mnie roznosi po prostu musze cos zrobic bo inaczej zwariuje...mam zryta psyche prze to jak on sie teraz zachowuje i to sa jakies ataki rozpaczy...dlatego tak strasznie nie lubie ich miec wole jak jest dobrze jak nie potrzebuje nic pisac do niego, nie dzwonic, nie tesknic...taki blogostan jakby otumanienie nic mnie wtedy nie rusza... Dziwisz mi sie a sama twierdzisz ze jakbys miala okazje to bys wrocila do niego - wlasnie takie jestesmy i Ty i ja i wiekszosc bab, ze dajemy sterowac soba jak tylko sie tym DUP.KA podoba, byleby tylko z nami byli...moj zwiazek jeszcze trwa(jest jaki jest ale jest)i staram sie po kawaleczku cos tak sklejac a przede wszystkim chce zaistniec w jego oczach znow...on nie wie co ja przezywam jak nie jestem z nim i sie nigdy nie dowie ze doprowadzil mnie do apsurdalnych stanow psychicznych czy bedzie ze mna czy nie...
Teraz po tej krotkiej rozmowie z nim troche mi lepiej wyciszam sie powoli...
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 21:08   #4709
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 179
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez smile_ Pokaż wiadomość
Wrocilam do domu i znow kat...ale dobrze ze wyszlam bo juz bym do tej pory chyba oszalala sama w domu z rodzicami za sciana (bo z nimi mieszkam jeszcze) a tak troszke czasu minelo...mysli nie udalo sie wylaczyc bo cale spotkanie nie moglam sie opedzic od myslenia o nim...
No i zlamalam sie...zadzwonilam...tak jak myslalam pojechal do kumpli wiec pogadac sie nie dalo...ale jutro sie widzimy (to mi troche humor poprawilo), tylko on tak glupio konczy rozmowe jakby tylko czekal na koniec bo ja mowie "dobra to koncze nie przeszkadzam Ci juz" a on zamiast powiedziec ze nie przeszkadzam to mowi "No, to pa"

Moze i jestem smieszna maczupikczu w tym co robie ale ja nie panuje nad tym...rzadza mna teraz jakies emocje i ja nie mam kontroli na nimi wcale a wcale... Jak mnie dopadnie to mnie roznosi po prostu musze cos zrobic bo inaczej zwariuje...mam zryta psyche prze to jak on sie teraz zachowuje i to sa jakies ataki rozpaczy...dlatego tak strasznie nie lubie ich miec wole jak jest dobrze jak nie potrzebuje nic pisac do niego, nie dzwonic, nie tesknic...taki blogostan jakby otumanienie nic mnie wtedy nie rusza... Dziwisz mi sie a sama twierdzisz ze jakbys miala okazje to bys wrocila do niego - wlasnie takie jestesmy i Ty i ja i wiekszosc bab, ze dajemy sterowac soba jak tylko sie tym DUP.KA podoba, byleby tylko z nami byli...moj zwiazek jeszcze trwa(jest jaki jest ale jest)i staram sie po kawaleczku cos tak sklejac a przede wszystkim chce zaistniec w jego oczach znow...on nie wie co ja przezywam jak nie jestem z nim i sie nigdy nie dowie ze doprowadzil mnie do apsurdalnych stanow psychicznych czy bedzie ze mna czy nie...
Teraz po tej krotkiej rozmowie z nim troche mi lepiej wyciszam sie powoli...
więc póki sie wyciszasz... to zrób cos dla siebie, co mogłoby poprawić Twój humor na dłużej, choćby pomaluj paznokcie, cokolwiek....
to przykre co przechodzisz... i to nie dobrze on o tym nie wie, a może wie?? jeśli nie wie, to może jakby wiedział to by się inaczej zachowywał, a jeśli wie a tak sie zachowuje... to nie jest Ciebie wart...
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-11, 21:13   #4710
smile_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
Dot.: Rozstanie z facetem - czy któraś z Was to przeżywa? Część 7

Cytat:
Napisane przez Mikadoo Pokaż wiadomość

Smile prosze Cie daj sobie spokój z tym facetem... bedzie ciezko ale czas zrobi swoje a w ten sposob przeciagasz tylko swoje katusze....
chcialabym miec i sile i brak wiary w to ze juz nic nie bedzie dobrze miedzy Nami...ale nie mam ani sily i jeszcze wierze co prawda nie zawsze ale czasem wierze.
Najlepsze jest to ze miewam chwile ze mysle ze nie wiem czy jak nie osiagne juz tego czego chce (czyli on znow bedzie chcial walczyc o Nas i bedzie mu zalezalo na mnie) to juz mnie to nie ucieszy i zrezygnuje z niego zostawiajac go w takim stanie w jakim ja teraz jestem...zeby cierpial jak ja i zeby to on sie staral...ale to sa tylko chwile narazie...moze z czasem bede je miewac coraz czesciej i wtedy bede miec sile zeby odejsc...
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie

I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me

I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me...

smile_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.