Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we... - Strona 43 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-12-16, 15:31   #1261
Justyna33333
Zakorzenienie
 
Avatar Justyna33333
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 16 448
GG do Justyna33333
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
nie wiem czy dam rade
Aniśka

Bo
__________________
Justyna33333 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:31   #1262
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez historjon Pokaż wiadomość
opowiesz?
ten sen było mało romantyczny więc nie ma co opowiadać ale to znak, że zbliżają się moje trudne dni bo zawsze przed śni mi się dziki sex
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:35   #1263
Justyna33333
Zakorzenienie
 
Avatar Justyna33333
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 16 448
GG do Justyna33333
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Właśnie mi Tż napisął, że jest awizo.
I się wkurzył bo był cały dzien w domu!
__________________
Justyna33333 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:37   #1264
wiewioora1
Zakorzenienie
 
Avatar wiewioora1
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: zakochanie
Wiadomości: 10 617
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
ten sen było mało romantyczny więc nie ma co opowiadać ale to znak, że zbliżają się moje trudne dni bo zawsze przed śni mi się dziki sex
ale masz fajnie ... moim znakiem że zbliżają sie trudne dni są bolące jajniki
__________________
tylko Ty i ja - najmniejsze państwo świata


"Hee-hee"

Dance...
It's all I wanna do
!



wiewioora1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:38   #1265
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

kurrrdeee
od 15:11, odkąd oficjalnie zeszłam z kompa myślałam, że jest on wyłączony. myliłam się

http://muzyka.onet.pl/138587,0,1,fotonews_detail.html ja się pytam po co?
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:39   #1266
wiewioora1
Zakorzenienie
 
Avatar wiewioora1
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: zakochanie
Wiadomości: 10 617
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez Justyna33333 Pokaż wiadomość
Właśnie mi Tż napisął, że jest awizo.
I się wkurzył bo był cały dzien w domu!
u mnie też tak bywa, że ktos jest w domu.. a listonosz zostawia awizo... nawet nie dzwoni!
echhh
__________________
tylko Ty i ja - najmniejsze państwo świata


"Hee-hee"

Dance...
It's all I wanna do
!




Edytowane przez wiewioora1
Czas edycji: 2009-12-16 o 15:41
wiewioora1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:40   #1267
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

http://img44.imageshack.us/img44/3782/mjrocks4ever.gif kiślogif

bolące jajniki to swoją drogą
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:40   #1268
historjon
Zakorzenienie
 
Avatar historjon
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: ...tam gdzie on...
Wiadomości: 11 648
GG do historjon
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
ten sen było mało romantyczny więc nie ma co opowiadać ale to znak, że zbliżają się moje trudne dni bo zawsze przed śni mi się dziki sex


to tym bardziej

a jak u ciebie wogóle?
__________________
Michael Jackson.


...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...


Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times.

historjon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:40   #1269
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez wiewioora1 Pokaż wiadomość
u mnie też tak bywa, że ktos jest w domu.. a listonosz zostawia awizo!
echhh
u mnie też tak jest...
do ręki mi daje awizo, zamiast przesyłki...
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:41   #1270
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

znalazłam to na MJHD wkleiła to merry_18 sądzę, że fajnie jest to przeczytać

cz.1
Pewni ludzie, pewne środowiska mają Panu za złe, że Pan, poważny profesor, zafascynował się gwiazdą muzyki POP Jacksonem. Pokazywał się z nim często publicznie demonstrując przyjaźń i zażyłość. Jak to się zaczęło?

Pewnego razu spotkałem sie z panią Jolantą Tourel i jej mężem Jacquem w Teatrze Wielkim. W czasie przerwy, w kawiarence, pan Tourel zaczął coś mówić o Jacksonie. Byłem tym zdegustowany. Po pewnym czasie dowiedziałem się, że Jackson ma przyjechać do Warszawy. Otrzymałem telefon od prezydenta Marcina, Święcickiego, który prosił, żebym zjawił się na lotnisku na powitanie Jacksona i oprowadził go później po zabytkach Warszawy. Byłem z tego powodu niezadowolony. Zjawiłem się na lotnisku w oddzielnym aneksie portu lotniczego, gdzie przyjmowano specjalne samoloty. Tłum fanów i dziennikarzy. Wszyscy niesłychanie podekscytowani. Również i państwo Tourel tam byli, mieli go witać. Przylot się przedłuża. Dziennikarze pytają mnie, jak sie czuję i czy jestem podniecony.
- Podniecony? Czym? Przylotem Jacksona? Gdyby miał tu wylądować Jan Sebastian Bach to bym sie przejął a nie jakiś tam Jackson, chyba państwo żartują?
- No jak to, proszę pan, przecież wszyscy są tym podniecenia.
- Nie ulegam atmosferze owczego pędu.
W pewnym momencie ląduje samolot. Co się okazuje? Że to nie Jackson tylko ktoś inny, więc straszny zawód, płacz prawie. Czekamy dalej. W międzyczasie jestem świadkiem utarczki między panem Tourel a panem Waldemarem Dąbrowskim, prezydentem Fundacji inwestycji zagranicznych w Polsce. Pan Dąbrowski mówi, ze to on się będzie zajmował Jacksonem, a pan Tourel mówi, że jest upoważniony również, i że profesora Kwiatkowskiego wyznaczono do oprowadzenia Jacksona po Warszawie. W międzyczasie ląduje Jackson. Wychodzi. Patrzę, taki cudak, w czarnym kapeluszu, z maseczką na twarzy, trochę się dziwię temu całemu entuzjazmowi. Młodzież dosłownie szaleje. Przed Jacksonem występuje zespół młodych ludzi przebranych w staropolskie stroje i tańczy mazura. Dosyć ładne powitanie. W tym momencie nadchodzi ulewa i wszyscy pędzą do podstawionego już helikoptera, którym mamy lecieć do Wilanowa. To pierwszy punkt trasy Jacksona, potem mają być Łazienki i następne obiekt. Siedzę sobie z boku i widzę, że pan Jackson, otoczony grupą ludzi, sympatycznie na mnie patrzy. Okazuje się, ze miał już informacje na mój temat. Prezydent Święcicki pokazuje mu z okna tereny, na których może będzie usytuować Park Jacksona. Lądujemy w Wilanowie, znowu tłumy ludzi, potem samochodami dojeżdżamy do pałacu oblężonego tłumami. Każą mi oprowadzać Jacksona. Widzę, że interesuje się różnymi detalami na przykład zachwycił się pięknymi fasetami, zwłaszcza w sieni. Nie każdy na nie zwraca uwagę, a tylu już wybitnych ludzi tam oprowadzałem, prezydenta Cartera, szacha Iranu i innych. Zacząłem nabierać do niego sympatii, bo widzę, że zwraca uwagę na rzeczy, ilustracje jego zamiłowanie do baroku.
W pewnym momencie nadbiegła grupa woźnych z pałacu i prosi o autograf. Jackson szczodrze podpisuje na różnych karteczkach, świeczkach podsuwanych mu, w końcu nie wytrzymuje i chcę rozpędzić te kobiety, bo nie przypuszczam, że on sie cieszy takim powodzeniem. Może, dlatego, że od wielu lat nie mam telewizora, radia i właściwie jestem odcięty od spraw dnia codziennego; nie zawsze orientuję sie, co ludzie lubią i kto ma, jaką pozycję w świecie. Oprowadziłem go i wreszcie przyjechaliśmy samochodami do Łazienek. Zwiedzamy Pałac Łazienkowski, za nami tłum. Jackson też zwracał uwagę na różne szczegóły. W pewnym momencie, kiedy byliśmy na piętrze, poprosił, żebyśmy zostali sam na sam. Zadał mi kilka pytań. Dziennikarze wielokrotnie pytali mnie, o czym była rozmowa, o co pytał. Nie ujawniłem tego i zachowałem te słodką tajemnicę. Podobnie jak nie ujawnię, o czym rozmawiałem z, Jacqueline Kennedy oprowadzając ja po łazienkach, Białym Domu. Powiem tylko ogólnie: Jackson pytał o sprawy artystyczne związane z historią, z Pewnymi obiektami i sytuacją w Polsce.
Jego pytania były inteligentne. Zdjął maseczkę i bardzo serdecznie ze mną rozmawiał. Potem pojechaliśmy do liceum Batorego w pobliżu Łazienek. Szał, entuzjazm, właściwie nie mógł tam dłużej być, bo gdy stał na balkonie wielkiej sali młodzież ryczała. Tłum rzucał się po prostu na niego, tak, że ledwie cało z tego wyszedłem.
potem pojechaliśmy do Domu dziecka. Był tam tłum dziennikarzy, wszystkich wyprosił, został z dwiema czy trzema osobami, (pośrodku których i ja byłem) no i małe dzieci. Usiadł w fotelu i powiedział, że chce sobie z nimi porozmawiać. I zobaczyłem, że to dziwny facet. Bo z nikim wcześniej nie chciał rozmawiać, a tu zaczął rozmowy z dziećmi. Musiano mu dokładnie tłumaczyć, co dane dziecko mówi, o co pyta, a on odpowiedział z niesłychaną cierpliwością. W tym momencie uznałem, że to jest normalny człowiek, i że bije z niego dobroć. Kapelusik, maseczka - to poza. Dzieci były nim zachwycone. Lgnęły do niego jak do Świętego Mikołaja. Śmieszne, dziecinne słowa, niesłychana szczerość, dzieci na całym świecie są do siebie podobne.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:41   #1271
agulinda01
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez wiewioora1 Pokaż wiadomość
u mnie też tak bywa, że ktos jest w domu.. a listonosz zostawia awizo!
echhh
u mnie mój brat był i też zostawił listonosz awizo, ale to już norma u mnie. Nawet jak błyszczyk zamówiłam to listonosz chyba uznał, ze jest to zbyt ciężka przesyłka i jej tachać nie będzie
agulinda01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:41   #1272
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

cz.2
Czy zauważył pan jakieś symptomy jego zboczeń, o których powszechnie mówiło się w świecie?

Absolutnie nie! Właśnie tylko szczerość wobec tych maluchów. Potem wręczał im prezenty. Miał przy tym niesłychanie rozpromienioną twarz. Dalej był powrót do hotelu "Mariott" i tam również straszliwe tłumy. Jak zobaczyłem - zrozumiałem, co to jest entuzjazm tłumu, ten entuzjazm zaczął się udzielać i mnie. Zacząłem być dumny, że idę obok Jacksona, nagle w ciągu kilku godzin zmieniłem swoją postawę wobec niego.
Na przykład widzę te napisy "Michael is the King of POP","the King of Kings"- Król królów. Zobaczyłem, ze tam w tłumie stał kilkunastoletni chłopiec, ubrany prawie tak samo jak Jackson i wydzierał się: "Michael, Michael!" Gwiazdor się zatrzymał i kazał go wyciągnąć z tłumu. Straż przyprowadziła go, a Michael uścisnął chłopaka i coś mu powiedział, a ten zaczął tańczyć zupełnie jak Michael! Było to naprawdę wzruszający dzień pełen przygód. Wielkie przeżycie w gruncie rzeczy.
Co się dzieje dalej: na drugi dzień gwałt, telefon od prezydenta:
- Musi pan natychmiast, za pół godziny, być na lotnisku!
- Dlaczego?
- Bo Michael się wybiera do Lubiąża, gdzie chcą mu pokazać obiekt, który będzie ewentualnie jego przyszłą rezydencją a Michael powiedział, że bez pana nie pojedzie. Wsiadłem w samochód i natychmiast, jak stałem. Kilkanaście osób weszło d jego małego odrzutowca, otoczyli tam Michaela. Powiedział:
- Proszę wszystkich odsunąć - i poprosił, żebym siadał vis a vis. Siedzimy tak, ale właściwie rozmawiać nie można, bo warkot zagłusza wszystko. Lecimy do Wrocławia, a potem helikopterem do Lubiąża.
Michael siedzi vis a vis, przyglądam mu się, a on mnie. Patrzymy na siebie, pół godziny, godzinę, a on jest promiennie uśmiechnięty. Widzę, że to bardzo ładna twarz, niezwykłe oczy, piękne usta, nosek. Patrzę na niego i zadaje, sobie pytanie, co to za człowiek? A w oczach jego widać niezwykłą dobroć i serdeczność.
Wiedziałem, że jego twarz jest po operacjach, ale mnie to nie przerażało, bo prawie wszyscy starsi amerykańscy aktorzy są po operacjach. Polscy niektórzy także. Dowiedziałem się, że Michael, jest obecnie biały, bo ma chorobę skóry: zaczęły się pojawiać małe plamy na jego ciele. I on przyśpieszał ten proces, żeby ujednolicić barwę skóry. To jest zrozumiałe. To po prostu wynik choroby. Ale oczywiście opinia była inna.
Wiedziałem, ze jest bardzo bogaty i że może sobie pozwolić na wszystko, no, ale jak zobaczyłem reakcje tłumów młodych ludzi, to sobie pomyślałem, ze może rzeczywiście tak fantastycznie śpiewa, a ja nie znam jego muzyki. W Lubiążu tłumy. Kiedy go oprowadzałem po Zamku Warszawskim, byłem zdumiony, bo szła z nim grupa dziennikarzy, a obok przypadkowa wycieczka, która była w Zamku, Młode kobiety, dziewczyny właściwie, takie po kilkanaście lat spostrzegły Michaela, zaczęły szlochać.
Dostały konwulsji na jego widok.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:42   #1273
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

no to idę
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:44   #1274
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

cz. 3

Ale jaki jest związek Michaela z Łazienkami?

Zarówno w Zamku Królewskim w Warszawie, jak i w Lubiążu najbardziej go interesowały ubiory strażników, złote galony, lampasy. Podchodził do nich, długo się przyglądał, Ma takie upodobania, interesuje go świat dziecięcy; myślę, że, to, co robiono mu w Stanach zjednoczonych i na świecie, posądzanie go o te rzeczy... To był szantaż. Jego kosztowało to podobno 8 milionów dolarów. Oczyszczony jednak został ze wszystkiego. Jego zainteresowanie Światem dziecięcym brano za zboczenie. Chcieli właśnie uderzyć go tu. Z każdego można zrobić, kogo się chce. Wiem, bo sam wiele przeszedłem...
Ameryka jest krajem zgłupiałym, zwłaszcza pod względem prawowania się. Ludzie tam ciągle się procesują, rodziny są szantażowane procesami, wszyscy nieustannie się o coś oskarżają. Przejechałem autobusem całe Stany, byłem w rozmaitych środowiskach, również młodzieżowych. Tam Np. nie ma w ogóle flirtu, nikt nie flirtuje, bo wszyscy są sterroryzowani. Spojrzysz na kobietę na ulicy, a ona może cię oskarżyć: "szedł ulicą i pożądliwie na mnie spojrzał!" I wytoczyć ci sprawę. Tak jak społeczeństwo sowieckie było ogłupiałe od totalnej politycznej kontroli treści myślenia, tak Amerykanie zgłupieli, pod względem podejrzeń seksualnych, erotycznych. Oczywiście, to, co, tam przezywają, prawdopodobnie będą chcieli wprowadzić u nas, na przykład metodę szantażu pewnych jednostek, ale generalnie to sie u nas nie przyjmie- Polacy nie mogą chyba zgłupieć. Rodzina amerykańska jest całkowicie manipulowana przez środki masowego przekazu, po za tym słabo rozwinięta intelektualnie, szkolnictwo i poziom kultury jest niski. Ale ponieważ są bogaci a środowiska amerykańskiej sitwy i rodzina milionerów tworzą pewien klimat, w związku z tym Ameryka wywiera olbrzymi wpływ na Europę i Europa się amerykanizuje. Niektóre kraje o silniejszej kulturze jak Francja, Włochy bronią się przed tą inwazją, ale narody wszech europejskie a szczególnie Polska, gdzie jest dosyć niski poziom kultury, społeczeństwo niewyrobione i słaba inteligencja, łapczywie chwytają ten blichtr kultury.
Z Michaelem zaczęła sie miła przyjaźń, ale głownie telefoniczna. Jeszcze będąc w Polsce, Michael nagle zapytał mnie- chyba we Wrocławiu, tuż przed samym odlotem - jaka jego piosenka najbardziej mi się podoba.
- Nie wiem, bo nigdy nie słyszałem.
Był niezmiernie zdziwiony
- Jak to, nie słyszał pan żadnej mojej piosenki?
- Żadnej.
- No to zapraszam pana na swój koncert, teraz mam w Berlinie a potem w Paryżu. Który pan woli?
Zanim odpowiedziałem on już zdecydował
- Zaproszę pana, do Paryża, Paryż ma więcej fantazji w aranżacji. No i tak się stało. Zaprosił mnie i pojechałem tam w towarzystwie państwa Tourel. Mieszkałem w tym samym hotelu, co Michael, właściwie tuż obok niego, super luksusowy hotel. Pod hotelem tłumy młodzieży, deszcz nie deszcz. Również wielu dorosłych. Tłum, skanduje: "Michael, Michael, we love you!". Myślałem, ze to tylko w Polsce jest tak niewyżyta młodzież, ale okazuje się, że we Francji tak samo.
Michael, co pewien czas w nocy musi wstawać z łóżka i pokazywać się w oknie, wtedy szał niesłychany, że się ukazał. Na drugi dzień po południu koncert. Jadę drugim samochodem, pierwszym jedzie Michael. Obok nas tłumy fanów, biegną za samochodami. W orszaku policyjnym motocykli jedziemy przez Champs-Elysees, obok Łuku Tryumfalnego. Cały ruch zatrzymany, po bokach, na chodnikach tłumy. Obok Michaela fani na motocyklach, jadą pod prąd, policjanci sa wściekli, próbują odgonić tych motocyklistów, nie mogą. I tak wjeżdżamy na stadion Boulogne na peryferiach Paryża, obok Lasku Bulońskiego. Tam prawdziwe wrzenie, tłumy. Prowadzą nas przez jakieś korytarze na scenę, stadion mieści 100 tysięcy ludzi. I nagle jeden z organizatorów przybiega i mówi, że Michael chce widzieć profesora. Nikogo innego tylko profesora. No i prowadzą mnie przez scenę, jakieś korytarzyki, do jego garderoby. Rzucamy się sobie w ramiona. Michael mówi, żeby jego goście, ja i państwo Tourel, siedzieli wprost na scenie. I sadowią nas z boku Ale na uszy zakładają nam słuchawki, żeby nie ogłuchnąć, bo obok jest aparatura nagłaśniająca. Stoimy na scenie, mam nawet zdjęcie. Tłum, co chwila powstaje w poszczególnych sektorach trybun z niesłychanym krzykiem. Na środku stadionu, bez żadnego zadaszenia też kłębi się tłum. Okazało się, że cały dzień od rana tam lał deszcz, a oni stali! Na szczęście pod wieczór przestał padać. Entuzjazm i napięcie nieprawdopodobne. I nagle prowadzą mnie do zespołu, który przygotowywuje się do wystąpienia. Biorą sie za ręce i wszyscy w niesłychanym skupieniu odmawiają modlitwę. Dziwnie są poprzebierani, mam zdjęcie z cudowną murzynką z pióropuszem na głowie, wspaniały zespół, który towarzyszy Michaelowi. Siedzimy na scenie z boku i zaczyna sie seans.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:46   #1275
Justyna33333
Zakorzenienie
 
Avatar Justyna33333
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 16 448
GG do Justyna33333
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

to po co pisza na awizo, że nie zastali adresata?
niech im poczta bryczkę kupi i wożą bryczka. płace po to, żeby mi do domu dostarczono
__________________
Justyna33333 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:48   #1276
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

I zrozumiał pan tę muzykę?

Zrozumiałem nie tyle muzykę, ale zrozumiałem, kim on jest, bo patrzyłem z odległości kilku metrów, jak tańczył. Sam należałem kiedyś do zespołu pantomimy, bardzo mnie to interesowało, mogłem iść w tym kierunku, nawet do Tomaszewskiego. To przypadek, ze nie zostałem mimem, bo siedziałem w Muzeum i bałem się Lorentza, więc wycofałem się z tego. Znając, więc arkana baletu i pantomimy - podziwiałem taniec, Jacksona. Mistrz pantomimy, mistrz tańca, no a potem się okazuje i mistrz słów, bo teksty ustala, i muzykę, całą scenografię i reżyserię - to rzeczywiście jeden z najbardziej utalentowanych artystów XX wieku. Oczywiście nadwiślańscy inteligenci z kurzymi móżdżkami, a wielkim zadęciem, wzruszają ramionami i oskarżają mnie o głupotę. No to vice versa szanowni państwo.
Po tym koncercie wszyscy jedziemy do hotelu, do apartamentu Michaela. Do samochodu Jacksona wsiada kupa dzieci. Różni rodzicie dali swoje pociechy. Zostali na ulicy a dzieci poszły za nim do hotelu. Olbrzymi apartament, dzieci bawią się, wcale się Michaelem nie przejmują i zaczynają walić w siebie poduszkami, bo tam było pełno sof, kanap. Michael pękał ze śmiechu, niesłychanie się tym cieszył, a dzieci bombardowały się poduszkami. Jego w gruncie rzeczy pasjonuje świat dziecięcy, bo powiedział mi, że trzeba radość dawać światu dziecięcemu, trzeba dzieciom zaszczepić dobroć, bo ze starymi ludźmi, dorosłymi to nic się nie zrobi, oni są już przegrani. Dlatego przyjął pozycję i strój, nawiązujący do Piotrusia Pana. A maseczkę to on zakłada głównie, dlatego, że rzucające sie na niego i obcałowujące tłumy mogą go czymś zarazić, a jego instrumentem jest gardło.
Michael jest inteligentnym człowiekiem, wrażliwym, a gdy siedzieliśmy w hotelu i rozmawialiśmy, spostrzegłem, że jest skromny, powiedziałbym, nieśmiały. Proszę sobie wyobrazić, jak to trudno wystąpić na scenie wobec 100 tysięcy ludzi. Poza tym zauważyłem, jak przezywa on to wszystko. Następnego dnia był drugi koncert. Tym razem usadowił nas nie na scenie, tylko wśród tłumów. Na środku stadionu była estrada dla wybranych gości, z krzesłami i ławkami. Dopiero z tego miejsca potrafiłem ocenić jakość spektaklu. I powiem prawdę: przecież zawsze żyłem muzyką, właściwie poprzez muzykę poszedłem na historię sztuki, bo najpierw grałem na fortepianie, potem przez szereg lat byłem wiceprezesem Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, organizowałem koncerty, kilkadziesiąt tysięcy koncertów w samych Łazienkach. Koncerty, filharmonia, przezywanie - to rzeczy szalenie mi bliskie. Zawsze wielbiłem i wielbię do tej pory muzykę poważną, ale nagle zetknąłem się zupełnie z czymś innym, gdzie jest połączenie wszystkich sztuk, Gdzie jest zespolenie - taniec, pantomima, śpiew, muzyka, scenografia, efekty filmowe, efekty iluminacyjne i to stwarza jedno wielkie przeżycie. Przyznam się, że ja tak wielkiego przeżycia artystycznego, wrażeniowego, jak na tym spektaklu nie stadionie w Boulogne, nie doznałem na żadnym innym koncercie.
I wtedy doszedłem do wniosku, że Jackson jest godny wielbienia, bo to naprawdę wielki artysta. Śmiano się z beatlesów a oni w swoim czasie też byli wielcy, bo pokazali nową interpretację muzyki i cieszyli się słuszną sławą. A więc są to zjawiska artystyczne, których nie należy lekceważyć, negować. Negują z reguły ci, którzy nie rozumieją albo nie potrafią przeżyć tego, nie chcą, są głusi albo w ogóle ograniczeni.
Potem zaczęły się szalone rozgrywki, bo prezydent Święcicki wytypował pod budowę Jacksonowoskiego Parku Rozrywki teren byłego lotniska na Bemowie. Michael się niesłychanie zapalił, zrobiono wszystkie studia i wówczas MSW zastopowało całą tę sprawę. Zaczęły się protesty mieszkańców. Wcześniej poustawiano takie wille-kurniki i zaczął się liczyć głos grupki kilkudziesięciu osób, która ma zdecydować o całym terenie. Zaczęły tez działać parafialne intencje różnych ludzi spod różnych znaków politycznych. Zaczęli robić, akcję, że to pedofil, satanista, a Michael jest katolikiem. Dziennikarze wdarli się do jego sypialni, zrobili mu zdjęcia, a tam wisi nad łóżkiem wielki obraz Chrystusa Miłosiernego z sercem, a z boku zatknięty wizerunek Matki Boskiej. Bałagan na łóżku świadczy o tym, że zdjęcia zrobiono z zaskoczenia i nie są pozowane. Jacksona wiązali z Kościołem Scjentologicznym, a wiadomo, że to sekta, która szantażuje wybitnych artystów amerykańskich. Muszą do niego wstąpić, bo inaczej przegrywają. Sekciarze Po prostu wyciągają pieniądze od tych ludzi. Michael się im sprzeciwił, no to zrobili mu proces, o pedofilstwo. A u nas w dalszym ciągu daje się temu wiarę. Polska to jest Polska, a prowincja polska, to jest prowincja intelektualna, prowincja w myśleniu. Nie można wszystkich rzucać do jednego kosza. Są Polacy, dobrzy, średni i bardzo źli. A jest jeszcze bardzo dużo Polaków głupich. Doszedłem do wniosku, ze cenie sobie tylko dobrych Polaków.

---------- Dopisano o 15:48 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ----------

no i końcówka

Co dalej z Parkiem Rozrywki?

Zaczęła się nagonka na Święcickiego. Jedni byli za, drudzy przeciwko. Minister Spraw Wewnętrzny, Janusz Tomaszewski, przyjął nas, państwa Tourel i mnie. Zaczęły sie rozmowy, że owszem, to i owo, ale oni ciągle żądali jakichś gwarancji, przeciągali sprawę Bemowa i właściwie zaczął ją torpedować. Wyciągano jakiś protest, że tam musi być nawiew powietrza na Warszawę, a te pawilony mogą to zatrzymać. To miały być wszystko niskie pawilony, Jackson chciał to zrobić pod dachem, bo tego wymaga klimat w Polsce. Chodziło, o to żeby to funkcjonowało nieprzerwanie cały rok. Wybudowane ostatnio inne wielkie budynki już nie zatrzymują nawiewów.
Dlaczego się w to wszystko włączyłem? Bo Jackson mi osobiście zaproponował, że będę dyrektorem artystycznym przedsięwzięcia i poprosił o przygotowanie programu, żeby to był rodzinny park rozrywki polski, narodowy. Żeby każdy cudzoziemiec zdawał sobie sprawę, że to nie Ameryka, że to nie jest Myszka Miki ani Kaczor Donald, tylko bajki polskie. Chciał zrobić edukacyjny park dla polskich dzieci, więcej, propagować Polskę. Bo przecież cały świat zacząłby przyjeżdżać do Warszawy. Po za tym wiedziałem, jako varsavianista, warszawiak i człowiek zakochany w Warszawie, wiedziałem, że to niesłychanie wzmocni turystykę, która jest położona na łopatki, prowadzona beznadziejnie często przez takich, którzy nie rozumieją w ogóle tych problemów. Mnie są one bliskie, bo kilkadziesiąt lat mieszkam pośród łazienkowskich tłumów, widzę, jaki jest przepływ zwiedzających, jakie są potrzeby. Wiele jeździłem po świecie, ale mnie się przeszkadza, a jeżeli są jakieś dobre rozwiązania - to się je torpeduje, psuje. Tak jakby komuś Zależało na tym, żeby Warszawa była prowincjonalną pustynią.
Paryż, taka atrakcja mimo to zrobił park, bo to jeszcze wzmocniło turystykę francuską. Michaelowi proponowali w Monachium, w Bremie, gdzie dali olbrzymie nakłady pieniężne, i gotowe tereny, a on jednak wybrał Polskę przez sympatię dla niej. Nie powiedziałem wcześniej, ze Michael zjawił się w teatrze Stanisławowskim już pierwszego dnia pobytu w Polsce. Było tam przyjęcie, siedziałem obok niego z jednej strony, z drugiej prezydent Święcicki, dano dla niego koncert, a potem prezydent wręczył mu list intencyjny. Tłum ludzi, elita warszawska, wszyscy bardzo podnieceni, Michael przyszedł bez maseczki. Mamy piękną dokumentację fotograficzną. Powiedział, że objechał kulę ziemską 6 razy i Polska mu się podoba najbardziej.
- Zakochałem się w Polsce i chciałbym tu mieszkać - powiedział.
Oczywiście w każdym kraju by to natychmiast wykorzystano dla ogólnego interesu, ale nie w Polsce zapełnionej ludźmi, którzy sa na wierzchu i załatwiają swoje sprawy. Skoro Michael złożył deklarację, że chce tu i będzie, wysłannicy jego przyjeżdżali do Polski często, a tu ciągle jakieś telefony i ciągle jakieś trudności. Odpadnięcie Bemowa było dla niego olbrzymim rozczarowaniem. Zaczęliśmy szukać innych terenów. Znalazłem przestrzeń nad Wisłą. Wysłannik Michaela był zachwycony. Teren nad Wisłą miedzy Cytadelą a lasem Bielańskim - od lat pusty, zalewany rzeką, zabagniony, zarośnięty sitowiem, wikliną. Przecież można go wykorzystać, a właśnie ten teren był najlepszy, bo wiadomo, że jest Wisłostrada i metro miało być doprowadzone do Placu Wilsona. Poza tym ożyłaby znowu komunikacja rzeką! Michael sie zapalił, bo przecież zrobiłby tu Wenecję dosłownie. Nie, zaczęło mu przeszkadzać. Miejscowa Rada Żoliborza wystosowała protest. Dlaczego? Bo jedna pani chodzi tam z pieskiem na spacery i nie będzie miała dostęp do Wisły.
Wynaleźliśmy, więc drugi olbrzymi pusty teren, w Wilanowie. Zapalił się Michael, zapalił się do tego ksiądz Bijak, nawet ksiądz Prymas zaakceptował. Ale kilku chłopaków, mających swoje domki i gospodarstwa, sprzeciwiło się. Bo taka jest w Polsce zasmarkaną demokracja. Demokracja może być w społeczeństwie dojrzałym i w społeczeństwie obywatelskim, ale nie w społeczeństwie ludzi niedowarzonych umysłowo. Nie umieją podporządkować swojego interesu, prywatnego widzenia, interesowi ogółu. I to Polskę zawsze gubiło, od XVIII wieku, dlatego byliśmy niewolnikami przez cały XIX wiek i jesteśmy do tej pory. I będziemy, będziemy zawsze sługusami i niewolnikami, Tylko i wyłącznie z własnej winy!
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:53   #1277
historjon
Zakorzenienie
 
Avatar historjon
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: ...tam gdzie on...
Wiadomości: 11 648
GG do historjon
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez mysz672 Pokaż wiadomość
no to idę

__________________
Michael Jackson.


...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...


Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times.

historjon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:53   #1278
madie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 4 362
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez agulinda01 Pokaż wiadomość
u mnie mój brat był i też zostawił listonosz awizo, ale to już norma u mnie. Nawet jak błyszczyk zamówiłam to listonosz chyba uznał, ze jest to zbyt ciężka przesyłka i jej tachać nie będzie
u mnie jest tak samo z przesyłkami

na szczęście jak chodzi o paczki to się polepszyło, podobno za każdą dostarczoną jest jakiś dodatkowy zysk czy coś, więc poczyta paczki przywozi. Natomiast na listonoszy siły nie ma

Edytowane przez madie
Czas edycji: 2009-12-16 o 15:54
madie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:54   #1279
Justyna33333
Zakorzenienie
 
Avatar Justyna33333
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 16 448
GG do Justyna33333
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Ja się zbieram do domu



Papapa
__________________
Justyna33333 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:58   #1280
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

polecam ostatnią część bo jest cała sprawa tego parku rozrywki który chciał stworzyć w Polsce Majkol - warte chociaż długie
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 15:59   #1281
wiewioora1
Zakorzenienie
 
Avatar wiewioora1
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: zakochanie
Wiadomości: 10 617
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

przeczytałam wszystko co wkleiła Girl... naprawde szkoda, że Park nie powstał
A Majk kochany - wybrał Polskę z całego świata.... echhh....


zmykam dziewczyny
do jutra
__________________
tylko Ty i ja - najmniejsze państwo świata


"Hee-hee"

Dance...
It's all I wanna do
!



wiewioora1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:01   #1282
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

szczerze to poryczałam się jak to czytałam

---------- Dopisano o 16:00 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------

Cytat:
Napisane przez wiewioora1 Pokaż wiadomość
przeczytałam wszystko co wkleiła Girl... naprawde szkoda, że Park nie powstał
A Majk kochany - wybrał Polskę z całego świata.... echhh....


zmykam dziewczyny
do jutra
i to, że chciał tam Polskie bajki, nie tam jakieś Myszki Miki, czaicie Bolka i Lolka i Reksia, no ale tu jest Polska, tu się pije..

---------- Dopisano o 16:01 ---------- Poprzedni post napisano o 16:00 ----------

spadam chwilowo z mamą na pocztę i do sklepu wracam wieczorkiem, buziory
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:03   #1283
wiewioora1
Zakorzenienie
 
Avatar wiewioora1
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: zakochanie
Wiadomości: 10 617
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
szczerze to poryczałam się jak to czytałam

---------- Dopisano o 16:00 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------



i to, że chciał tam Polskie bajki, nie tam jakieś Myszki Miki, czaicie Bolka i Lolka i Reksia, no ale tu jest Polska, tu się pije..

---------- Dopisano o 16:01 ---------- Poprzedni post napisano o 16:00 ----------

spadam chwilowo z mamą na pocztę i do sklepu wracam wieczorkiem, buziory
no mi tez sie zbierało na placz...
i pomysl z bajkami byl cudny!
Ale w Polsce sie nie da :/

masakra...
zmykam
__________________
tylko Ty i ja - najmniejsze państwo świata


"Hee-hee"

Dance...
It's all I wanna do
!



wiewioora1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:03   #1284
agulinda01
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

ja też spadam, do yyy... później
agulinda01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:31   #1285
madie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 4 362
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Girl, czy ten tekst jest w klubie???Warto by tam się znalazł, żeby nie zaginął tu w tłumie postów
madie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:32   #1286
kamuha
Zakorzenienie
 
Avatar kamuha
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 29 162
GG do kamuha
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...


Ah z tymi moimi dziewuchami Juz byla opcja ze moze jutro "wigilia" bo ogolnie nadal ne mamy stypy..ale turbodymokamuha zarzadzila ze dzis. Jakos damy rade...dostalam za artykuły kasę, wiec zaszlaeje Tylko musze 170 zeta na koncie zostawic, żeby Utimate Collections opłacic
No to musze popakowac, kartke wypisac....naladowac tylek i jadeee
kamuha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:38   #1287
ilios
PIP.
 
Avatar ilios
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 18 948
GG do ilios
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

dostalam kalendarz
nie otworzylam

teraz zmykam, bede wieczorkiem
ilios jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:40   #1288
historjon
Zakorzenienie
 
Avatar historjon
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: ...tam gdzie on...
Wiadomości: 11 648
GG do historjon
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez ilios Pokaż wiadomość
dostalam kalendarz
nie otworzylam

teraz zmykam, bede wieczorkiem

__________________
Michael Jackson.


...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...


Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times.

historjon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:47   #1289
madie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 4 362
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez kamuha Pokaż wiadomość

Ah z tymi moimi dziewuchami Juz byla opcja ze moze jutro "wigilia" bo ogolnie nadal ne mamy stypy..ale turbodymokamuha zarzadzila ze dzis. Jakos damy rade...dostalam za artykuły kasę, wiec zaszlaeje Tylko musze 170 zeta na koncie zostawic, żeby Utimate Collections opłacic
No to musze popakowac, kartke wypisac....naladowac tylek i jadeee
Kama, daj te 170, ja Ci popilnuję żebyś ich nie wydała
madie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-16, 16:48   #1290
Pisarka
Zakorzenienie
 
Avatar Pisarka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pemberley
Wiadomości: 8 016
GG do Pisarka
Dot.: Michaelowa Nibylandia XVIII - Michael, music and we...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
dobra mogę brać na siebie Mariana wczoraj mi się śnił
Uciekł ode mnie

W końcu nastała sprawiedliwość
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie
nie przemawiają do nas wprost,
ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi.

Jak mogą spotkać się z nami twarzą
w twarz, dopóki mamy twarze?"
Pisarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.