Relacja synowa-teściowa ;) - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-09-23, 07:31   #91
gosia1007
Wtajemniczenie
 
Avatar gosia1007
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 312
GG do gosia1007
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez martens2 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny!Zazdroszczę świetnych teściowych i rozumiem co znaczy "zła"teściowa. Ja jestem prawie 3 miesiące po ślubie i od jakiegoś czasu myślę o rozwodzie. Zasługą tych rozważań jest moja teściowa, która nie rozumie, że małżeństwo powinno mieszkać razem.
Ja mieszkam sama w wynajmowanym mieszkaniu, a mój mąż mieszka ze swoją mamusią, która wciąż mu wpaja że musi jej pomagać. Sytuacja jest beznadziejna!
Rodzina męża mieszka na wsi, wraz z teściami i młodszą siostrą męża w tym samym domu mieszka również brat męża z żoną i dzieckiem. Teściowa uparła sie że ja mam przyjść do nich mieszkać bo (jak wszystkim tłumaczy)będzie taniej.A za mieszkanie wynajmowane trzeba płacić.
Jej dom mieści 4 pokoje(2 zajmuje ona, 1 brat z rodziną i 1 mój mąż)Pokój męża ma 9 m2, mało tego, pokój ten pełni funkcję:pokoju, biura, no i "rupieciarni"
Szczerze to świnia w patyku ma więcej miejsca niż ja miałabym mieszkając u teściowej.
Jedyny temat jaki teściowa podejmuje to pieniądze. Cały czas twierdzi ze mieszkając razem będzie taniej bo ona nas będzie utrzymywać a tak naprawdę to pierwsze słowo jakie potrafi powiedzieć rano to"synki...za prąd trzeba zapłacić" albo "kto pójdzie do sklepu ...", "...węgiel trzeba kupić bo już wrzesień..." lub "...ubezpieczenie trzeba zapłacić za auto..."itd......
JA już nie mam sił!

Mąż nie chce się z nią kłócić, ale ja nie mogę spokojnie na to patrzeć. Spotykamy sie z mężem w weekendy, oczywiście nigdy nie ma go na czas bo zawsze przed jego wyjazdem teściowa wynajdzie mu jakieś pilne zajęcie do zrobienia. Narastają między mną a mężem konflikty.
Jest jeszcze wiele innych sytuacji które teściowa potrafi zrobić, ale o niej to można książkę pisać...

Poradzcie co ja mam zrobić w tej trudnej dla mnie sytuacji..
Ło matko strasznie Ci współczuję i przepraszam, że to napiszę ale współczuję Ci nie tylko teściowej ale również takiego męża. Jedyne co mogę doradzić to rozmowa i to raczej ostra. Twój małżonek musi wreszcie odczepić się od spódnicy mamusi. Taki układ jest chory i musi się skończyć.
My też "tułamy się" raz u mnie śpimy a raz u męża. Czasami jest tak, że nie chcę iść do teściów a mąż akurat musi popracować więc śpimy oddzielnie i nawet wtedy cholera mnie bierze a gdybym tak miała cały tydzień sama siedzieć...
gosia1007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-09-28, 17:42   #92
bravvurka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 455
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Moje relacje z teściową są takie sobie. Ale miesiąc po ślubie w końcu nie wytrzymałam przy pewnej okazji i powiedziałam jej co myślę. A ona na to, że jej syna chce zabrać.
Teraz po prostu przemilczam to jak ona daje "dobre" i robię po swojemu, nie będzie mi nikt dyktował co i jak mam robić.
__________________

Edytowane przez bravvurka
Czas edycji: 2009-03-05 o 17:35 Powód: -
bravvurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-04, 11:34   #93
Edytusia
Raczkowanie
 
Avatar Edytusia
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 72
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

No strasznie przykre historie.
__________________
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia.

Edytowane przez Edytusia
Czas edycji: 2009-02-05 o 11:50
Edytusia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-25, 11:46   #94
Keira1986
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 31
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Ja wprawdzie nie mam jeszcze tesciowej ale juz nie dlugo, ale mieszkalam juz jakis czas z nia. Studiowalam i pracowalam jednoczesnie, ona osoba niepracujaca, jej dzien wygladal tak: rano kawka, pozniej zakupy ewentualnie wyjazd nad rzeke sie opalac, przyjazd do domu umycie sie przebranie wyjazd na impreze. Miala pretensje o to ze np filizanki sa w zlewie nie umyte- JEJ filizanki po porannej kawusi. Teraz jak czasem na weekend tam jezdze, ale bardzo zadko robimy obiad z TZ i sie pytamy czy ona tez chce to zawsze mowi ze nie, a jak sie nie zapytamy to ma pretensje ze dla niej sie nie zrobilo. Poza tym nie mozna w spokoju rozmawiac bo ona potrafi przyjsc z innego pokoju i wtracic sie do naszej rozmowy. Chyba sciany maja uszy..... doszlo do tego ze jak chcialam z TZ powazniej porozmawiac to wychodzilismy na spacer zeby nikt nie slyszal i sie nie wtracal.
Wiem ze nigdy nie bede miec z nia dobrego kontaktu, nie po tym jak zasugerowala ze bylabym w stanie jej wyczyscic konto bankowe ( slyszalam to przez slaczonego skypa) po czym miala pretensje do TZ ze on nie wylaczyl w odpowiednim momencie skype i to wszystko jego wina. A po tygodniu udawala ze ona czegos takiego nie powiedziala i ze nie bylo w ogole czegos takiego. PO pol roku powiedziala tz ze musi sobie ze mna ta sytuacje wyjasnic jak tam bede u nich, ale chyba nie miala odwagi. Pozniej bylo pare innych jeszcze zdan na moj temat.

Zazdroszcze tym ktore maja dobry kontakt ze swoimi tesciowymi.

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------

aha i jeszcze powiedziala TZowi ze ma mi nie mowic co ona o mnie mowi bo beda złe relacje
Keira1986 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-03-05, 17:30   #95
izka19855
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraina czarów
Wiadomości: 1 460
Smile Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez marza_mr Pokaż wiadomość
Dzięki Rosalyn Wiem że rozumiesz moją sytuację i zgadzam się z Tobą że rozwiążaniem najlepszym jest jak najrzadsze odwiedzanie i spotykanie się z teściami. Ja ze swoimi nie widziałam się od końca czerwca i nie tęsknię bynajmniej, mój mąż dzwoni do nich i odwiedza ich co jakiś czas ( wpada na godzine po pracy). A ja odżyłam psychicznie.
Cytat:
Napisane przez passionfruit Pokaż wiadomość
Ja moją teściową bardzo lubię. Niestety jest jedno "ale". Kobieta nie potrafi ugryźć się w język i potrafi czasem tak mi dowalić, że mam ochotę się rozryczeć. Nie zauważa, że czasem jej słowa powodują ból i dalej mówi swoje. Nie potrafie zwrócić jej uwagi, bo boje się że wyjde na mięczaka i histeryczkę bo ona przeciez nic złego nie powiedziała.
Hej KOBIETKi...poczytałam Was troszkę...i współczuję tym, które maja takie problemy z teściami...
Jestem z mężem pół roku po ślubie, razem około 8lat. Teściowa zajmuje sie domem, a teść jest praktycznie poza domem, jeździ z moim mężem autami ciężarowymi...
Uwielbiam ich, zawsze lubiłam do nich jeździć, czy to na kawę, czy w święta...
Obecnie same jesteśmy z teściową w domu, więc mamy całe dnie, żeby sobie pogadać... Mamy właściwie do dyspozycji salon, czyli w sumie dwa pokoje, ale siedzimy w takim mniejszym przytulnym...bo sami tak chcielismy...za ściana mamy babcię męża, która ma drugą połowę domu... Babcia jest niesamowita, przychodzi do nas pogadać... teściowa jest za swoim synem, nie powiem, ale mam wrażenie, że dba bardziej o mnie niż o syna...wiem, wiem, może sie to zmienić, może teraz tak jest...na razie jest jak jest i mieszkamy tam, ale być może przeprowadzimy się do mnie, bo mam cała górę do dyspozycji... zobaczy się.
Jest w stanie wstać dla mnie o 5:30, żeby uszykować mi śniadanie i zrobić kanapki do szkoły, w prawdzie wstaje też do teścia i syna jak jadą w trasę, ale nawet nie pomyślałabym...i to nie jest tak, ze ona paraduje specjalnie przede mną żeby sie pokazać, tylko wyczuwa moment jak idę do łazienki i wtedy wstaje...muszę z nią pogadać o tym, bo aż mi głupio z tym...
po prostu całkowicie czuję sie jak w domu... naprawdę traktuję ją jak swoja mamę, dlatego też tak sie zwracam...
pozdrawiam Was....
izka19855 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-23, 17:08   #96
asiunia0905
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: skądkolwiek :)
Wiadomości: 48
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Hej dziewczynki jak tam walka z tesciwymi ? ja jeszcze tesciowej nie mam,ale juz kilka lat jestem z tz tak wiec mam prawie tesciowa...niby nie jest zla, ale jakas taka dziwna, nieobyta, nie dba zupelnie o siebie, a na mnie gada, ze ywdaje pieniadze na kosmetyki (bo spora czesc kasy jest od ojca tz, ale trace glownie swoje pieniadze, a ona o tym nie wie,bo nie spowiadam sie jej ile mam swoich dochodow), rzadko jestesmy u jego rodzicow, ale gdy juz jestesmy to tzt jest wykorzystywany. Ciagle wymysla mu jakas robote, ktora moglaby sama zrobic,ale nie. Najczesciej jestemy tam ok tygodnia i w tym czasie chcialby spotkac sie z kumplami, to nie moze,bo musi sliwke podciac, trawe skosic,psu bude posprzatac,podlac ogordek. Dodatkowo, ciagle gania jak nie jego to mnie zeby jej cos podac. Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie to,ze nie jest stara kobieta i ze wlasciwie ma najczesciej 2 kroki dalej do przejscia niz my. Ciagle narzeka,ze ona musi dbac o ogrod, a my warzywa bierzemy (zdarza sie to 2-3 razy do roku, a nie co tydzien) i wieczorem KAŻE mi isc podlewac albo tztowi. Na dodatek zawsze ma taki pretensjonalny ton, ciagle cos jej nie odpowiada we mnie: a to buty mam za wysokie, a to zbyt jaskrawa apaszke, a to przekroczylam prog najpierw lewa noga, a nie prawa - jest strasznie zabobonna i wierzy we wszytsko,co pisza w roznych szmatlawcach. Kilka razy przebrala juz miare, ale raz myslalam,ze jej wygarne co o niej mysle, ale wolalam wyjsc i nie dyskutowac. Otoz ona jest bardzo wierzaca, nie mam nic do tego,bo to jej sprawa, ale jej przeszkadza, ze ja nie chodze do kosciola. Pewnego razu byla u niej w gosciach moja rodzina (btw ja ich zaprosilam sama, za zgoda tescia, bo "tesciowie" byli juz u moich rodzicow kilka razy, a moich rodzicow ani razu nie zaprosili, wiec mi glupio bylo wzgledem mojej rodziny) no i (teściowa) powiedziala mojej mamie,ze do kosciola nie chodze ( a mama tez jest bardzo wierzac) i ze mojemu tżtowi NIE POZWALAM!!! co absolutnie nie jest prawda. Zrobily mi razem taka awanture, ze az sie rozplakalam jak bylam sama. Tak samo raz mi przy mojej mamie zrobila awanture,ze nie gotuje w domu i przez to jej synek jest slaby. Wyjechala na mnie z buzia,ze kobieta powinna gotowac, wiec zapytalam niby kiedy mam gotowac jak o 20 koncze zajcia na uczelni to powiedziala,ze w weekend moge przygotowac jedzenie na caly tydzien. Porblem tylko polega na tym,ze to JA mam problemy ze zdrowiem i to JA wtedy mialam niedowage a nie jej synio!!!tylko jakos mna sie nie przejmowala.
Jedna wizazanka pisala,ze jej tesciowa ja pomija, zwraca sie tylko do syna, a moja zawsze zwracala sie do mnie w formie dziwnej np: co ona zje,gdzie poszla?to jej powiedzialam raz, ze mam takie sliczne imie i milo by bylo gdy w tej formie sie do mnie zwracala podzialalo.
Ale musze przyznac,ze synio czesciej slucha jej niz mnie i to mnie boli najbardziej. Tez gotuje baaardzo tlusto, raz jej tzt powiedzial,zeby mniej smalcu dawala to powiedziala,ze jak mi cos nie pasuje to sama moge sobie zrobic. Niby slusznie, ale... mialam u niej byc tylko 3 dni, wiec to bylo troszke chamskie. Aj te teściowe
A jeszcze przypomnialo mi sie na zareczynach jak tzt pokazywal moj piersionek to powiedziala: moj jest ladniejszy,bo ma 4 oczka i jest bardziej widoczny, a wiedziala ze sama sobie go wybralam. Aha i to nie bylo powiedziane na zarty, az mojej mamie szczeka opadla
asiunia0905 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-01, 10:31   #97
kkaarroollaa
Raczkowanie
 
Avatar kkaarroollaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 204
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

asiunia0905
Współczuje takiej zołzy. Jak ona Cię wogóle traktuje. Swoją drogą to TŻ powinien zwrócić jej uwagę bo naprawdę przegina. Próbowałaś rozmawiać ze swoim TŻ? Ja bym ze swoim chciała obgadać parę kwesti ale nie wiem jak zacząć tą rozmowęRównież nie mam jeszcze teściowej, ale nie przepadam za rodzicami mojego TŻ. Mój facet ma świetny kontakt z moimi rodzicami, widze że dobrze się ze sobą czują, mogą o wszystkim pogadać. Zawsze jak jest u mnie to idzie sobie z nimi pogadać.. ehh miłe to jest bardzo dla mnie. Niestety odwrotnie już nie jest tak "kolorowo". rodzice mojego chłopaka to ludzie ograniczeni, nie mam z nimi żadnych tematów do rozmowy. Nigdy nie zapytają się co u mnie słychać, życzeń na święta też nawet mi nie przekaża przez TŻta. Mają pretensje do TŻ że jeździmy na wakacje (dla nich to strata pieniędzy i czasu bo jak sami twierdzą że za ten czas mógłby coś zarobić). Traktują go jak tanią siłe roboczą. Był czas kiedy pracował z braćmi i ojcem na dachu. Dostawał marne grosze mimo że harował równie ciężko jak oni a te skur***** potrafili mu powiedzieć że się obija. Nie raz miał popsute nerwy przez to. Nawet za przeproszeniem wysikać się nie mógł bo jeden z braci mu powiedział i awanture zrobił że się chowa oprzed nimi i unika pracy... No i miarka się przebrała nie pracuje już z nimi. Ostatnio mi mówił że powiedział swojej matce że kupi sobie jakiś konkretny model tel.(bardzo mu się podobał i teraz może sobie na to pozwolić bo dostał stupendium) a ona na niego że po co mu taki talefon tylko pieniądze wydaje! Aż się we mnie zagotowało. Ale jak TŻ wspominał że im kupi jakis telefon zeby mieli z czego dzwonić to już nie wyrażała sprzeciwu. Coraz częściej myślimy o zaręczynach, planujemy wspólną przyszłość... No ale nie chce sobie psuć życia przez niewydażonych teściów. Boję się, ze TŻ będzie tam musiał często jeździć bo zawsze wymyśli mu coś do zrobienia... Ehhh musiałam o tym komuś powiedzieć

Jak myślicie czy powinnam szczerze porozmawiać z TŻtem i powiedzieć mu co o tym wszystkim myślę? Nie chcę żeby potem wynikały niepotrzbne kłótnie o jego rodziców. Chciała bym mu powiedzieć o wszystkich moich wątpliwościach ale nie wiem jak zacząć. Nie chcę, żeby on odbrał to tak że jestem zazdrosna, czy że chce ograniczyć kontakt z jego rodzicami. Nie chce mieć po prostu z nimi bliższego kontaktu (bo jakiego takiego chyba nie uniknę) Nie lubie jeździć do niego, źle się czuję u niego w domu. Czy powinnam mu o tym powiedzieć?

Edytowane przez kkaarroollaa
Czas edycji: 2009-07-01 o 10:38
kkaarroollaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-13, 13:46   #98
asiunia0905
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: skądkolwiek :)
Wiadomości: 48
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Pewnie,że powinnas. Wiesz ja uwazam,ze w zwiazku najwazniejsza jest szczerosc, wiec skoro macie byc razem na dlugo (badz na stale) to nie powinnas miec obaw,ze cie zle zrozumie. Ja mojemu powiedzialam jak tylko zaczelo mi sie niepodobac zachowanie "prawie tesciowej". Oczywiscie nie zrozumial tego, tylko uznal,ze sie czepiam, ale przynajmiej wiedzialam,ze nie oczekuje ode mnie niewiadomo jak grzecznego zachowania. Wydaje mi sie,ze facet jak ma dobry kontakt z mamusia, to nigdy nie zrozumie, ze jego matka to...zolza.
Moja znowu pokazala rogi...i to porzadnie. Oczywiscie powiedzialam tztowi o tym co zrobila, ale i tak nei zareagowal. Otoz mialam swietny kontakt z "przyszlym tesciem", a ona naklamala mu o mnie i "tesciu" przez meisiac sie do mnie nie odzywal...dopiero niedawno mi powiedzial, oczywiscie nie chcialam robic afery wiec tylko wysluchalam,przeprosilam i tyle. Choc to nie byla prawda! No ale tztowi powiedzialam, liczylam na jakies "przykro mi" albo cos w ten desen (nie ze ja zlinczuje za to, az tak bezwzgledna nei jestem) ale nawet nie uslyszalam zadnego slowa. Przykro mi teraz jak nic, no ale to ja jestem obca...wiec powinnam mamusi ustapic.
asiunia0905 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-24, 09:33   #99
laborek
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 619
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)


Edytowane przez laborek
Czas edycji: 2010-03-01 o 15:39
laborek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-24, 12:28   #100
xxxKiNiUsxxx
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kraina Szczęścia :*
Wiadomości: 75
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Hej dziewczyny. Nie znam Waszego problemu, bo moja przyszła (ślub w maju) teściowa jest najlepszą teściową pod słońcem. Ja praktycznie całymi tygodniami siedzę u mojego (bo nie mam pracy, a chcemy być blisko siebie i on mnie przywozi do siebie i tam sobie siedzimy bo szkoda pieniędzy na benzynę marnować) i nigdy nie usłyszałam na siebie złego słowa, czuję się tam nawet lepiej niż w swoim rodzinnym domu.. ze względu na to, że to moja matka bardziej przypomina teściową z kawałów :P.. no ale wracając do tematu to jak się kłócę z TŻ to teściowa zawsze próbuje nas pogodzić, szyje mi ciuchy, bo lubi czasem coś uszyć (amatorsko), zawsze mi kawkę robi, kupuje mi np tą szynkę co ja lubię.. dba o mnie jak mało kto.. czasem nawet lepiej się z nią dogaduję niż z moim :P gorzej z teściem.. bo niby też mnie lubi i w ogóle ale wkurza mnie bo ciągle mnie nagabuje i ja się wtedy czuję jakby on się do mnie przystawiał.. jeszcze ma jakieś głupie teksty, ale nie będę pisać bo to jest niesmaczne.. nie wiem czym to może być spowodowane, może tym że była mojego TŻta jak przychodziła do niego to dawała temu ojcu buzi na powitanie i w ogóle ponoć mu na kolanach siadała itp.. a jak teściu mnie przytula czy całuje czy coś to mnie to wkurza! Wielokrotnie rozmawiałam o tym z TŻtem ale żadnej reakcji nie wiedze, bo on mi mówi BO ON TAKI JEST. Teściowi też kilkakrotnie już mówiłam, że sobie takiego zachowania nie życzę ale jakby grochem o ścianę ciągle to samo.. a ja już mam dość i nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji bo boję się go czasem.. sama bym z nim nie została w mieszkaniu...
__________________
22.05.2010 Nasz wielki dzień


22.08.2010 Nasz Skarb jest nareszcie z nami
Juleczka
xxxKiNiUsxxx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-26, 15:23   #101
kkaarroollaa
Raczkowanie
 
Avatar kkaarroollaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 204
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Nie wiem na ile stanowczo rozmawiałaś z tżtem. Ale skoro wielokrotne rozmowy nie skutkują to może powiedz mu że jeśli nie pogada ze swoim tatą to nie bedziesz tam przyjeżdżac bo źle się czujesz?

Zazdroszczę tym które mają fajne teściowe lub przyszłe teściowe. W relacjach z mamą mojego tżta (jeszcze nie teściową)nic się nie zmieniło i raczej nie zmieni. Teraz zbliżają się jej urodziny i tż zapytał się czy nie przyjechała bym do niego wypić kawę z jego matką.. powiedziałam że się zastanowię. Myślałam trochę nad tym, widzę że to on zabiega o to żebym tam pojechała, nigdy nie usłyszałam że jego mama mnie zaprasza (tylko raz że jego ojciec chce żebym przyjechała do nich w drugi dzień świąt) to znaczy że nie jestem tam mile widziana. Utrzymywanie sztucznych kontaktów, żeby sprawić przyjemność tżtowi, albo bo "tak wypada" mi nie odpowiada, taki juz mam charakter.
kkaarroollaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-26, 16:50   #102
laborek
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 619
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

to tak jak ja wszystko takie sztuczne jest, aż powietrza brakuje :/ echh i co tu zrobić
laborek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-16, 09:11   #103
Myszolec
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Pod lasem
Wiadomości: 50
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

A mi jest z teściami bardzo dobrze. Mieszkamy z nimi, ale mając oddzielne mieszkanie, więc mogłoby się wydawać, ze to koszmar. Wiele moich koleżanek tak właśnie myśli. Jednak ja nie narzekam. przez pewien czas mieszkaliśmy z teściami razem w jednym mieszkaniu i też nie było źle. Dziwiły mnie niektóre zwyczaje w ich domu, ale po prostu je akceptowałam. Teraz, gdy to ja jestem panią domu wprowadziłam swoje zasady i mąż musiał się przystosować.
Myszolec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-20, 16:23   #104
evelina.00
Raczkowanie
 
Avatar evelina.00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: wawa
Wiadomości: 327
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

A ja mam najwspanialszą teściową pod słońcem. Do niczego się nie wtrąca, żyje swoim życiem nie naszym.
Bardzo dobrze się rozumiemy, lubimy kawe czy koniaczek razem wypić i poplotkować. Jest jak moja koleżanka a nie teściowa. Ochrzania męża mojego jak ten coś robi nie tak jak powinien, jest po mojej strone.
Na dzień dziecka kupila dla mnie drobiazg dla synów nie kupiła.
Zmienia meble w swoim domu i dawnym pokoju męża to mnie pytała czy akceptuje to co wybrała bo bez mojej zgody by nie kupila. Syna swojego nie pytała nawet mu nie pokazała folderu.

Jest fajniejsza niż moja matka, bo moja lubi swoje 2 grosze wtrącić.
__________________
"bo prawdziwej miłości nawet małżeństwo nie zaszkodzi"

mama Aniołka 28.01.2010
evelina.00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-03, 13:09   #105
magda3939
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 6
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez megafonka Pokaż wiadomość
Hej! Rozpoczynam ten wątek zainspirowana własnymi perypetiami.Wiele kobiet ma ten sam problem-jedne potrafią sobie z tym radzić inne nie.Jak na pewne sytuacje znalazłam kilka rozwiązań, tak tu nic mi do głowy nie przychodzi i przyznam-jestem bliska załamania.
Bardzo kocham swojego męża, jednak uważam,że przy boku mężczyzny jest miejsce tylko dla jednej kobiety- jeśli druga nie potrafi nieco zejść z drogi to ta pierwsza musi odejść.Tak mi się przynajmniej wydaje-zresztą nie widzę tu innej opcji-zwłaszcza,że mój mąż nie potrafi chyba wyjść spod spudnicy mamusi- ma 30pare lat, budujemy dom- to znaczy oni budują.Teściowa nam "pomaga"-na siłe- chyba tylko po to,żeby kiedyś móc od nas pomocy wymagać. Przykro mi,ale nie wierzę już w jej szczere chęci.
Przez trzy lata,odkąd jesteśmy małżeństwem,zaobserwowała m,jak bardzo destruktywny wpływ na otoczenie ma ta kobieta.Ustawicznie wtrąca się w życie nam i siostrze męża /jeżdzi po jej mężu jak po psie-przepraszam/.Na mnie się jakoś tak dziwnie wyżywa- czepia...to są szczególy,ale to okropnie niszczy psychicznie!Zresztą W ubiegłym roku przez te jej szopki i ciągły stres pochorowałam się: nie mogłam jeść, spać włosy zaczęly lecieć,okres mi sie zablokował itd.
Kiedyś się w nocy żle poczułam i siedziałam w łazience pół godziny-rano ona zamiast -jak normalny człowiek-zapytać się,co się stało-wyżyła się na mnie,że śmiałam jej mamusie obudzić...-kiedy powiedziałam o co chodzi,nie powiedziała przepraszam.Nawet nie zapytała,czy mi przeszło.A na rodzinnych zjazdach robi temat "synowa schudła, nie chce jeść, jeszcze się rozchoruje....."
To jedna z wielu historii, są gorsze....Mój mąż oczywiście się obraża, bo śmiem jego mamusie oczerniać, a ona taka dobra, tak nam pomaga....
Ostatnio wiele się miedzy nami zmieniło-99% naszych kłótni jest spowodowane przez nią.
Długo mogłabym pisać o chorych sytuacjach, ale to nic nie da.Mam tylko prośbę do wizażanek-jeśli wiecie,czy kontakt z jakimś psychologiem coś poradzi ,albo co?...W mężu nie mam oparcia-on nawet nie chce pomyśleć,że mamusia nie jest doskonała.
Ja nie mogę tego zrozumieć-bo nie uważam,że moja mama jest idealna-bo nikt nie jest.Róznica jest np. taka że moja przyjmuje słowa krytyki czy sprzeciwu,umie powiedzieć przepraszam, i nie robi z siebie "wszechmogącej matrony"...
Ja uważam, że nic się nie zmieni do momentu dopóki nie będziesz miała po swojej stronie męża. My mieszkamy z moją teściową już szósty rok, niedługo się wyprowadzimy do swojego domu. Na początku mój mąż nic nie widział ale teraz jest zupełnie inaczej a i teściowa zmieniła dzięki temu swoje zachowanie. Pamiętaj żeby zawsze mówić mężowi o wszystkim, bo jeżeli nie będziesz mówiła to on Ci nie będzie wierzył. Będzie myślał, że wyolbrzymiasz albo przesadzasz. A chciałam jeszcze dodać, że mój mąż jest jedynakiem wychowywanym od 13 roku życia tylko przez mamę.
magda3939 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-12, 11:12   #106
mala zmiana
Rozeznanie
 
Avatar mala zmiana
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 829
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez anitka12345 Pokaż wiadomość
ja chyba tutaj nie pasuje,bo nie mam jeszcze męża,ani teściowej ale jestem z moim TŻ już prawie 4 lata,jego rodzice niestety mnie nie lubią,mój TŻ nie raz mi to już mówił mojego TŻ brat ma dziewczyne z która też jest dośc długo ale ją zupełnie inaczej traktują,zawsze coś się jej zapytają,interesują się nią,a ja to siedze cicho,bo o czym mam z nimi rozmawiać jak sa zafascynowani mojego TŻ brata dziewczyną gdybyśmy kiedyś planowali ślub,to wydaje mi się że byłby to duży problem mieć złe stosunki z teściami prawda?
Coś wiem na ten temat Anitko. ja z tesciami mieszkalam rok, na szczescie do szwagra sie wyniesli. Tesc jest spoko chłop, ale tesciowa rany nic jej nie pasuje, maz ma brata ktory sie zaraz zeni i tamta synowa jest cacy, nie znasze jej ksiezniczka wielka nic nie robi caly dzien ale jest kochana.
mala zmiana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-20, 17:50   #107
foltynka
Zakorzenienie
 
Avatar foltynka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: tam gdzie kończą się drogi zaczyna się WOLNOŚĆ...
Wiadomości: 5 711
GG do foltynka
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

hejka. Witajcie

Ja mam bardzo dobre relacje z teściową. Uważam nawet, że jest o wiele lepsza od mojej mamy (...) z mamą nigdy nie mialam wyjatkowo dobrych kontaktów, a teściowa wydaje mi sie złota kobieta.
Z kolei mąż i jego siostra uważaja, że tak mi sie tylko wydaje,bo jej nie znam na codzień.
Obecnie mieszkamy u moich rodziców, ale za rok sie bedziemy wyprowadzac, bo ciezki nam sie tu mieszka.
Ale rzadko bywamy u tesciów, zwykle raz w miesiacu,bo praca nam inaczej nie pozwala.
Nie potrafie sie przełamac i nie mowie do niej "mamo" tylko na Pani/lub na wy a moj maz mowi do moich rodzicow normalnie "mama, tata" hehe
__________________

ciało w przebudowie... było 66 kg... jest 57 kg... będzie 52 kg ?


kocham kawę
hybrydy moja nowa pasja

Być może ten, którego kocham
Jest moich marzeń wiernym cieniem
I jeśli o mnie śni po nocach,
jest moim życiem i spełnieniem
( 26.07.2008 forever )
foltynka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-21, 17:25   #108
bo_inne_nicki_byly_zajete
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 802
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Hej, kurcze dzisiaj postanowilam sie dopisac...znowu (juz wczesniej tu pisalam,ale pod innym nickiem). Dzisiaj poprostu zostalam rozwalona na lopatki przez swoja przyszla niedoszla tesciowa (nigdy nie wyjde za maz poki ona zyje!) Otóż podpadla mi wczoraj. Teraz przez świeta bede mieszkala u nich, czyli przyszlych tesciow. Siedzialam sobie w sypialni, a moj tz z ojcem w kuchni, nagle wparowala do kuchi i z tekstem do mojego tzta:"ty jedziesz dzis ze mna do kosciola!!!ubieraj sie,bo ja sie juz szykuje!" oczywiscie tonem takim jak do slugi to powiedziala. Myslalam,ze wyjde z siebie, bo akurat zaplanowalam sobie spacer rano!!!a oczywisice tz nawte mnie nie zapytal o nic, tylko ubral sie i ja zawiozl. Wiecie jaki to cios, kiedy twoj facet nie pyta ciebie o plany, tylko najwazniejsza jest mamusia?no wiec wkurzylam sie na nia totalnie, nic sie nie odzywalam prawie caly wczorajszy dzien. Dzisiaj postanowilam, ze bede tak dobra i otworze buzke. Matka tzta jest dosc dziwna, najczesciej mowi pol zartem, pol serio- przynajmniej mi sie tak wydaje. No i dzisiaj ubieralam choinke, poprosilam wiec tzta zeby przyniosl mi swiatelka, ktore znajdowaly sie u niej w pokoju, no wiec on poszedl,a ta wyjechala z wrzaskiem,ze jest zakaz wstepu do jej pokoju, ze tylko ona moze tam wchodzi, zeby wyłaził szybko (dla jasnosci-nie trzymala tam zadnych prezentow dla nas,bo nigdy od niej nic nie dostajemy,ale poprostu szajba jej akurat odbila). Jako, ze ja jestem dziamata, to zaczelam sie smiac, ze zachowuje sie jak dziecko z przedszkola, jak pieciolatka i powiedzialam do tzta jak juz wyszedl z jej pokoju:"postaw swoja 5latke do kata,bo niegrzeczna jest" a ta jak na mnie z krzykiem wyjechala: ze sobie za duzo pozwalam, ze jestem niewychowana, ze jak mnie matka nie wychowala,to ona mnie wychowa (to akurat byla zemsta,boo ja zawsze chwale swoja mame, jak to ona mnie nie wychowala, jaka to dobra nie jest i specjalnie to powiedziala) ze sobie nie zyczy zebym sie wiecej do niej odzywala itp. Spojrzalam na tzta co on na to, a on spokojnie rozplatywal swiatelka. Jak juz wyszla, to mialam łzy w oczach,ale udawalam twarda, myslalam,ze chociaz tzt podejdzie do mnie i powie,zebym sie nie przejmowala czy cos, a on na mnie z krzykiem zebym sie pospieszyla z ta choinka, bo ma juz dosc skakania wkolo mnie. Wiecie co, myslalam, ze sobie lancuch na szyi zacisne...jestem w nie swoim domu i na dodatek nie mam sprzymierzenca. Poprostu juz nie wiem co zrobic. Nie wiem. Dziwie sie jak tzt mogl mi tak zrobic, przeciez gdyby moj ojciec sie na niego tak wydarl to by mi chyba serce z zalu peklo i nie wiedzialabym jak go przeprosic, a on mnie opierniczyl.
Wybaczcie,ze tak chaotycznie, ale jeszcze jestem w szoku, bo staloo sie to niedawno. Nikomu nie zycze tak podstenej i tak falszywej 'tesciowej'.
bo_inne_nicki_byly_zajete jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-21, 23:52   #109
czarna_kawa80
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_kawa80
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 9 399
GG do czarna_kawa80
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez bo_inne_nicki_byly_zajete Pokaż wiadomość
Hej, kurcze dzisiaj postanowilam sie dopisac...znowu (juz wczesniej tu pisalam,ale pod innym nickiem). Dzisiaj poprostu zostalam rozwalona na lopatki przez swoja przyszla niedoszla tesciowa (nigdy nie wyjde za maz poki ona zyje!) Otóż podpadla mi wczoraj. Teraz przez świeta bede mieszkala u nich, czyli przyszlych tesciow. Siedzialam sobie w sypialni, a moj tz z ojcem w kuchni, nagle wparowala do kuchi i z tekstem do mojego tzta:"ty jedziesz dzis ze mna do kosciola!!!ubieraj sie,bo ja sie juz szykuje!" oczywiscie tonem takim jak do slugi to powiedziala. Myslalam,ze wyjde z siebie, bo akurat zaplanowalam sobie spacer rano!!!a oczywisice tz nawte mnie nie zapytal o nic, tylko ubral sie i ja zawiozl. Wiecie jaki to cios, kiedy twoj facet nie pyta ciebie o plany, tylko najwazniejsza jest mamusia?no wiec wkurzylam sie na nia totalnie, nic sie nie odzywalam prawie caly wczorajszy dzien. Dzisiaj postanowilam, ze bede tak dobra i otworze buzke. Matka tzta jest dosc dziwna, najczesciej mowi pol zartem, pol serio- przynajmniej mi sie tak wydaje. No i dzisiaj ubieralam choinke, poprosilam wiec tzta zeby przyniosl mi swiatelka, ktore znajdowaly sie u niej w pokoju, no wiec on poszedl,a ta wyjechala z wrzaskiem,ze jest zakaz wstepu do jej pokoju, ze tylko ona moze tam wchodzi, zeby wyłaził szybko (dla jasnosci-nie trzymala tam zadnych prezentow dla nas,bo nigdy od niej nic nie dostajemy,ale poprostu szajba jej akurat odbila). Jako, ze ja jestem dziamata, to zaczelam sie smiac, ze zachowuje sie jak dziecko z przedszkola, jak pieciolatka i powiedzialam do tzta jak juz wyszedl z jej pokoju:"postaw swoja 5latke do kata,bo niegrzeczna jest" a ta jak na mnie z krzykiem wyjechala: ze sobie za duzo pozwalam, ze jestem niewychowana, ze jak mnie matka nie wychowala,to ona mnie wychowa (to akurat byla zemsta,boo ja zawsze chwale swoja mame, jak to ona mnie nie wychowala, jaka to dobra nie jest i specjalnie to powiedziala) ze sobie nie zyczy zebym sie wiecej do niej odzywala itp. Spojrzalam na tzta co on na to, a on spokojnie rozplatywal swiatelka. Jak juz wyszla, to mialam łzy w oczach,ale udawalam twarda, myslalam,ze chociaz tzt podejdzie do mnie i powie,zebym sie nie przejmowala czy cos, a on na mnie z krzykiem zebym sie pospieszyla z ta choinka, bo ma juz dosc skakania wkolo mnie. Wiecie co, myslalam, ze sobie lancuch na szyi zacisne...jestem w nie swoim domu i na dodatek nie mam sprzymierzenca. Poprostu juz nie wiem co zrobic. Nie wiem. Dziwie sie jak tzt mogl mi tak zrobic, przeciez gdyby moj ojciec sie na niego tak wydarl to by mi chyba serce z zalu peklo i nie wiedzialabym jak go przeprosic, a on mnie opierniczyl.
Wybaczcie,ze tak chaotycznie, ale jeszcze jestem w szoku, bo staloo sie to niedawno. Nikomu nie zycze tak podstenej i tak falszywej 'tesciowej'.
proponuję zamiast narzekać, zmienić lokal
__________________
Panna Żelazny Zad
wizażuję sobie https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=343695 ZAPRASZAM


https://wizaz.pl/Mikroreklama






jestem zbyt za✂✂✂ista żeby ociekac za✂✂✂istością, to za✂✂✂istość ocieka mną


czarna_kawa80 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-22, 08:18   #110
oshinek
Wtajemniczenie
 
Avatar oshinek
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 721
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Jeśli chcesz być z TŻem to lepiej nabierz większego dystansu do teściowej, bo niestety ale z takiego wzajemnego dogryzania sobie nic dobrego nie wyniknie, bynajmniej nie dla Ciebie.

Obojętność jest lepsza niż nienawiść.
__________________
Nie palę
http://www.suwaczek.pl/cache/d98bd85f35.png


Bycie konfidentem to najgorsza forma upodlenia człowieka


oshinek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-22, 11:47   #111
bo_inne_nicki_byly_zajete
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 802
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Proponuje nie dawac zadnych rad, zamiast dawac glupie. Gdyby tak latwo bylo zmienic lokal, to napewno bym to zrobila.
Oshinek, tylko ze to nie bylo dogryzienie, potraktowalam jej wrzaski za zart, bo tak jak pislaam, ona w sumie mowi zawsze pol zartem pol serio, wiec i ja tak zrobilam, a czemu tak to sie skonczylo to nie wiem.
Ja uwazam,ze jak facet nie umie sie odezwac w tak blahej dla niego sprawie, to nie bedzie sie umial odezwac jak beda wieksze problemy. Musze sie po prostu lepiej zastanowic.
bo_inne_nicki_byly_zajete jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-22, 11:55   #112
czarna_kawa80
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_kawa80
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 9 399
GG do czarna_kawa80
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez bo_inne_nicki_byly_zajete Pokaż wiadomość
Proponuje nie dawac zadnych rad, zamiast dawac glupie. Gdyby tak latwo bylo zmienic lokal, to napewno bym to zrobila.
Oshinek, tylko ze to nie bylo dogryzienie, potraktowalam jej wrzaski za zart, bo tak jak pislaam, ona w sumie mowi zawsze pol zartem pol serio, wiec i ja tak zrobilam, a czemu tak to sie skonczylo to nie wiem.
Ja uwazam,ze jak facet nie umie sie odezwac w tak blahej dla niego sprawie, to nie bedzie sie umial odezwac jak beda wieksze problemy. Musze sie po prostu lepiej zastanowic.
pamiętaj, że to ona łaskę Ci robi że u niej mieszkasz, skoro sytuacja Ci nie odpowiada (a ewidentnie tak jest) zmień ją. takie mam pytanie czy Tż pracuje ?? jeśli tak jemu również matka również robi przysługę zapewniające mieszkanie (a nie musi)
__________________
Panna Żelazny Zad
wizażuję sobie https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=343695 ZAPRASZAM


https://wizaz.pl/Mikroreklama






jestem zbyt za✂✂✂ista żeby ociekac za✂✂✂istością, to za✂✂✂istość ocieka mną


czarna_kawa80 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-22, 12:39   #113
oshinek
Wtajemniczenie
 
Avatar oshinek
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 721
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez bo_inne_nicki_byly_zajete Pokaż wiadomość
Proponuje nie dawac zadnych rad, zamiast dawac glupie. Gdyby tak latwo bylo zmienic lokal, to napewno bym to zrobila.
Oshinek, tylko ze to nie bylo dogryzienie, potraktowalam jej wrzaski za zart, bo tak jak pislaam, ona w sumie mowi zawsze pol zartem pol serio, wiec i ja tak zrobilam, a czemu tak to sie skonczylo to nie wiem.
Ja uwazam,ze jak facet nie umie sie odezwac w tak blahej dla niego sprawie, to nie bedzie sie umial odezwac jak beda wieksze problemy. Musze sie po prostu lepiej zastanowic.
To jest klucz do wszystkiego. Jak facet wołowa to nic nie zdziałasz choćbyś chciała.

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
pamiętaj, że to ona łaskę Ci robi że u niej mieszkasz, skoro sytuacja Ci nie odpowiada (a ewidentnie tak jest) zmień ją. takie mam pytanie czy Tż pracuje ?? jeśli tak jemu również matka również robi przysługę zapewniające mieszkanie (a nie musi)
Jeśli pojawiają się tego typu konflikty to uważam tak jak czarna kawa, że wspólne mieszkanie to najgorsze co można zrobić
i ja osobiście zrobiłabym wszystko żeby nie narażać się na dodatkowe konflikty.
__________________
Nie palę
http://www.suwaczek.pl/cache/d98bd85f35.png


Bycie konfidentem to najgorsza forma upodlenia człowieka


oshinek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-23, 10:22   #114
bo_inne_nicki_byly_zajete
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 802
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Ale ja tam napisalam 'przez święta' mieszkam u niej, nie ze mieszkam caly czas. Na szczescie nie mieszkam, bo inaczej to juz dawno pewnie zostawilabym tzta. On nie potrafi zrozumiec, ze teraz w pierwszej kolejnosci jest moim narzeczonym, a dopiero pozniej syniem mamusi. A jego musia tez mysli,ze ma nieograniczona wladze nad nim.
bo_inne_nicki_byly_zajete jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-23, 11:00   #115
oshinek
Wtajemniczenie
 
Avatar oshinek
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 721
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Cytat:
Napisane przez bo_inne_nicki_byly_zajete Pokaż wiadomość
Ale ja tam napisalam 'przez święta' mieszkam u niej, nie ze mieszkam caly czas. Na szczescie nie mieszkam, bo inaczej to juz dawno pewnie zostawilabym tzta. On nie potrafi zrozumiec, ze teraz w pierwszej kolejnosci jest moim narzeczonym, a dopiero pozniej syniem mamusi. A jego musia tez mysli,ze ma nieograniczona wladze nad nim.
A to przepraszam nie doczytałam widocznie
W takim razie na ten czas zachowałabym obojętność, ale i tak TŻ musi dojść do pewnych wniosków - że jak już będziecie małżeństwem to żona powinna być dla niego nr 1, a nie mama. Mama będzie zawsze mamą, ale on ma już własną rodzinę, która jest od tej chwili najważniejsza.
Bez tego nigdzie nie ruszycie.
__________________
Nie palę
http://www.suwaczek.pl/cache/d98bd85f35.png


Bycie konfidentem to najgorsza forma upodlenia człowieka


oshinek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 20:41   #116
Wiosenny Deszcz
Raczkowanie
 
Avatar Wiosenny Deszcz
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 162
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Tak to czytam i chyba sama się dopiszę, bo nie mam z kim pogadać. Zawsze myślałam, że tak jak niektóre wizażanki będę miała teściową, która mnie polubi, i z którą będę potrafiła rozmawiać. Tymczasem moja teściowa nie jest może najgorsza, ale ja się do niej przekonać od samego początku nie potrafię, bo moje i jej stosunki są jednym słowem dziwne. Poznałam ją bardzo szybko i właściwie przypadkiem, bo po 3 tygodniach znajomości z TŻ, Ona ze mną właściwie nie rozmawia, choć mówi mojemu, że mnie lubi, że sympatyczna jestem, ale... Na pierwszych urodzinach TŻta, na jakich byłam, powiedziała, że ja się do jej rodziny nie nadaję, bo nie piję alkoholu (jestem abstynentką) i za mało jem (mało jadłam, bo byłam zdenerwowana, pierwszy raz poznałam jego rodzeństwo, a on ma ich czworo i wszyscy mają już swoje rodziny). Za pierwszym razem to było może i śmieszne, ale ona powtarzała to cały wieczór. Gdy pojechałam do domu, mój TŻ się na nią wkurzył i powiedział, że jak miała coś takiego mówić, to mogła się wcale nie odzywać. Od samego początku jej się nie podobało, że ja nie jestem z Wrocławia, tylko z wioski obok i czy TŻ nie mógł sobie znaleźć dziewczyny gdzieś bliżej Ja nocuję u TŻ tylko wtedy, gdy wychodzimy na jakąś całonocną imprezę (swoją drogą mój narzeczony dokłada się do wszystkich rachunków i kosztów utrzymania mieszkania, żeby nie było). Po takiej imprezie wracamy gdzieś koło 2-3, późno kładziemy się spać, więc śpimy gdzieś do południa, ale ona zawsze marudzi, że powinniśmy wstać najpóźniej o 10. Nie mam pojęcia czemu jej to przeszkadza, do której śpimy. Pokój TŻta jest zupełnie osobno, nie musi do niego wchodzić, przechodzić przez niego czy coś, no nie mam pojęcia, ale ok, jak tylko dajemy radę to staramy się wstać wcześniej. Ostatnio marudziła, że nigdzie nie idziemy na Sylwestra i że pierdoły jesteśmy, tak do mojej mamy powiedziała, a mi się płakać chciało, bo z tym Sylwestrem to się porobiło przez moją przyjaciółkę, ale teraz to nie miejsce na to.
I w końcu, zaczęły się powolne przygotowania do ślubu. Nasi rodzice się nie znali, więc zorganizowaliśmy spotkanie. U mnie w domu nie da rady, bo niestety warunki na to nie pozwalają. Stwierdziliśmy więc, że zrobimy spotkanie w kawiarni, teren neutralny. Tymczasem moja przyszła teściowa zaczęła marudzić, że to kosztuje, że lepiej u niej w domu, że będzie sztywno. Tak prawdę powiedziawszy to rodzice TŻta powinni przyjechać do mojego domu i do mojej mamy (mój ojciec nie żyje), ale jakbym tak powiedziała to i tak byłoby marudzenie, że gdzie ona tak daleko będzie jechać (musiałby jechać jakieś 15 km do mnie). Tuż po tym jak się dowiedziała, że TŻ chce się oświadczyć powiedziała, że przecież go nie stać na ślub, że to za wcześnie. Jak się już zaręczyliśmy to stwierdziła, że ona nie ma kasy, więc wtrącać się nie będzie, bo jej na wesele nie stać. Poza tym ona wyprawiła już 3 wesele (jedna siostra TŻta nie ma ślubu) i 4 już nie mam siły. Jednak mam wrażenie, że na gadaniu się skończyło, bo już kręci nosem, że ślub będzie w mojej parafii, że 80 osób to za dużo, że po co sala, ona nam zrobi wesele w dużym pokoju (w trzypokojowym mieszkaniu w bloku) Jednak TŻetowi mówi, że ona bardzo mnie lubi. Ostatnio jak nocowałam u TŻta marudziła, że myję rano włosy, a na dworze jest mróz i że moje gotowanie to eksperymenty , ale nie powiedziała tego mi, tylko mojemu narzeczonemu. Często jemu mówi, co jej się we mnie nie podoba, a potem TŻ się na nią wkurza, choć ona zawsze powtarza, że sympatyczna jestem, ale przy okazji coś wytyka.
Wiosenny Deszcz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 15:20   #117
Ewelinka13
Rozeznanie
 
Avatar Ewelinka13
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 829
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Matko kochana! Włos się na głowie jeży od tego co piszecie! Niektóre teściowe potrafią dać nieźle w kość. Współczuję Wam ogromnie! Ja jestem prawie pół roku po ślubie, ale moja teściowa to anioł i złota kobieta jednocześnie w porównaniu z niektórymi. Oczywiście nie zawsze tak było, nie oszukujmy się, że była idealna od początku, ale po naszym ślubie jest po prostu super! Może to zasługa tego, że mieszkamy osobno i jeździmy do niej w odwiedziny co tydzień lub raz na 2 tygodnie. Z mężem chodziła prawie 9 lat, więc był też czas na "dotarcie" między mną a teściową. Ogólnie to aż muszę pochwalić moją teściową bo żyjemy w extra-przyjacielskich stosunkach. Odpukać w niemalowane puk puk, żeby nie zapeszyć. Nawet ciuszki mi kupuje i kosmetyki bo wie, że obydwie to lubimy. Dzwonimy do siebie bardzo często, smsujemy, zresztą moja mama dla mojego męża jest tak samo życzliwa. Takie stosunki bardzo ułatwiają życie. Jesteśmy z mężem bardzo szczęśliwi z tego powodu, że nie ma między nami żadnych konfliktów spowodowanych mamami. Nie stają między nami a my nie jesteśmy między przysłowiowym młotem a kowadłem. I najważniejsze! Nie wtrącają się do nas. Pozdrawiam Was i życzę Wszystkim fajnych teściowych i teściów.
Ewelinka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-06, 12:28   #118
poprostujaaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 26
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

cześć
U mnie relacja "synowa-teściowa"jest okropna..Nie cierpie tej baby:/Nie utrzymuje z nią kontaktów już prawie 3 lata,bo zaczęła na mnie i na moją rodzinę wygadywać głupstwa,krzyczała,nachod ziła,poprostu szokZ mężem jestem po ślubie 3 lata,czyli prawie od ślubu nie rozmawiamy ze sobą!
Ta kobieta jest wstrętna..A co najgorsze swojego syna(czyli mojego męża)chce na swoją stronę przekabacić... Wydzwania do niego,pisze do niego sms:/Mój mąż na początku nie utrzymywał z nią kontaktów , nie odbierał tel od niej.Ale od jakiegoś czasu się zmienił,zmienił nastawienie do mnie..I to niestety za sprawą jego matki !! Ukrywa przede mną , że jego matka dzwoniła a nawet sam do niej piszę :/ Boję się,że to może w końcu się źle skończyć !! Nie wiem co robić Tak bardzo chcę żeby było dobrze,ale nie umiem dotrzeć do mojego męża
poprostujaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-11, 13:53   #119
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Pisałam juz o tym w innym wątku, ale powtórzę, bo może coś doradzicie.
Mieszkam z przyszłymi teściami już rok, do slubu już parę miesięcy ale zapowiada się że za jakieś2- 3 lata będziemy w stanie się wyprowadzić, kupić własne mieszkanie. Szanuje to że jestem tak naprawde w ich domu, dlatego zbyt wiele się nie wtrącam.
Tesciowa ogólnie nie jest złym człowiekiem, ale jest zachowanie nieziemsko mnie denerwuje...! Mówi, że nie chce się wtrącać a wtrąca się we wszystko (moim rodzicom się to w głowie nie mieści) - zmusza nas do jej piosenki ze ślubu na zakonczenie (brzmiąca a la disco polo o czym delikatnie powiedzieliśmy, ale się obraziła..), to jaki ma być tort i przez kogo upieczony już wymysliła bez nas, moj pomysł na upiecie wlosów odrzuciła (?!), wymyśla już jaką sukienkę mam mieć na poprawiny, sama ustala listę gości od strony TŻ, gotuje niesamowicie tłusto, lecz gdy ja proponuje raz ugotuje po swojemu, twierdzi że to nie może być dobre bo nie ma tego i tamtego i dodaje swoje (2 potrawy pozwala mi robic i sałatki), wtrąca sie kiedy mamy myć łazienke, kiedy odkurzać - a nie jestem typem bałaganiary, żeby nasza część domu była brudna - , kiedy się kłaść spać i że absolutnie nie wstawać po 11 (nawet jesli nie mamy nic w planach i jestesmy po imprezie a ona nic od nas akurat nie chce), cały czas każe mi oszczedzac na sukienkę i wesele mimo iż mowię ze rodzice postanowili mimo moich propozycji w calosci ufundowac moja czesc wesela, jest zla (a raczej zniesmaczona) ze z mojej strony bedzie za duzo mlodych gosci ("a tacy nie dadza tak duzych prezentow jak ci starsi, zupelnie niezalezni finansowo od nikogo" - WSTYD!), wtraca sie w kazdy nasz zakup bo "mamy zbierac pieniadze a nie je wydawac", poza tym jest pod niektorymi wzgledami straszna dewotka (wlasnie "niektorymi" - możemy mieszkac razem, ale TŻ powinien co tydzien do spowiedzi chodzic), a ostatnio zostałam oskarżona o to że nie kocham jej syna tak jak ona kocha męża, bo chce miec podwojne nazwisko... i jest jeszcze wieeeele takich... Niby drobiazg a ja juz nie mogę...
Dobrze że TŻ doskonale widzi jej bledy, stara się mnie chronic. On sie nauczyl wpuszczac to jednym uchem a wypuszczac drugim, ja wciaz nie umiem, bo chcialabym zeby tesciowa byla dla mnie taka druga mamą...
Co mam robic? Jak sie zachowywac?
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-12, 14:48   #120
_cherry_
Rozeznanie
 
Avatar _cherry_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 827
Dot.: Relacja synowa-teściowa ;)

Kurcze też by mnie to irytowało nieziemsko gdyby ktoś wtrącał się w moje decyzje bo co innego doradzić a co innego chamsko narzucać swoje zdanie. Ucieła bym to krótko- dziękuję za rady ale mam inne zdanie, chce to zrobić po swojemu. Rozumiem make_up_istka, ze nie chcesz się wtrącać to swojej teściowej bo nie jesteś u siebie ale to nie oznacza że masz dać wejść sobie na głowę. Na Twoim miejscu powiedziała bym stanowczo ale grzecznie że to Wasz ślub i zrobicie go po swojemu, bo to Wasz wyjątkowy dzień. Jeśli teraz jej nie pokażesz, że nie życzysz sobie wtrącania się we wszystko to problem nie zniknie. Niech kobieta zrozumie, że nie pozwolisz sobą manipulować. Chyba że grzeczne zwrócenie uwagi nie skutkuje... to niestety niekiedy trzeba odpowiedzieć dobitnie i już nie tak grzecznie Może poproś o pomoc narzeczonego?

Do poprostuja: pogadaj i to jak najszybciej ze swoim męzem powiedz jakie masz wrażenie i co Ci się nie podoba. Zapytaj go co jest przyczyną nagłej zmiany nastawienia do Ciebie, może to nie ma związku z jego matką, a Ty tylko podświadomie tak uważasz bo nie darzycie się sympatią. Spytaj go też dlaczego ukrywa przed Tobą kontakty z matką? Może było tak ze złościłaś się na niego kiedy odbierał telefony, odpisywał na smsy i teraz ukrywa to przed Tobą bo nie chce się kłócić? Jak macie sobie wyjaśnić i naprawić rzeczy które Was denerwują jeśli nie porozmawiacie o tym szczerze ze sobą? Daj znać jak już dojdziecie do porozumienia Powodzenia

Edytowane przez _cherry_
Czas edycji: 2010-05-12 o 14:50
_cherry_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-04-10 13:26:41


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.