|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#331 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#332 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
|
|
#333 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
ej bez ch*ja nie moge go puścic ;(
---------- Dopisano o 21:56 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ---------- UWAGA AWARIA kto tym zarządza, nie mogę puścic taga dla Anki mam go na szaro
__________________
|
|
|
|
#334 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
tez to mam
ale much juz dawno nie bylo ![]() ---------- Dopisano o 21:56 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ---------- Cytat:
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#335 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
A miałam taki ambitny plan nie wdawania się w żadne bliższe relacje damsko - męskie do czasu obrony doktoratu
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
#336 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
![]() ja mu sie nie dziwie
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
|
#337 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
|
|
|
|
|
#338 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#339 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
wcześniej był zielony a teraz żaden nie jest ;( jednego zwolniłam dla Mileny, drugi jest dla Anki - pomocy
__________________
|
|
|
|
#340 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
I w ten sposób Wizaż zrobił nas na szaro po raz kolejny.
|
|
|
|
|
#341 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
ty byś dzwoniła i jakbym odebrała to bys się wkurzyła- po co odbierasz , ja tylko zeby se Majka posłuchać
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
|
#342 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
chcesz za to kisla?
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#343 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
Ja i ta moja logika
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
|
#344 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
niech ktoś sprawdzi czy ma tag dla anki zielony
__________________
|
|
|
|
#345 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
![]() wszytsko mozna pogodzic i lapac zycie pelnymi garsciami. jej ja tez sie podniecilam ![]() Lu zarazilas mnie
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#346 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Anisia dawaj kiśloka bo się zdepresjonowałam tym szarym tagiem dla anki
a tak chciałam zrobić dobry uczynek
__________________
|
|
|
|
#347 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
walo nas
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#348 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
ja dzis trzymam sie postanowienia ze nie bede plakala i jakos sie udaje. kurcze w styczniu wyjezdzam na 2tygodnie ;(
__________________
„Uwielbiam sięgać granic swoich możliwości, a nawet je przekraczać! To naprawdę wspaniałe uczucie dokonać więcej, niż się po sobie spodziewało!” Michael Jackson |
|
|
|
#349 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
|
#350 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
"I can breathe, I can bleed, I can die in my sleep Cause you’re always there in my dreams" "So someone put your hand out
I`m begging for your love..." |
||
|
|
|
#351 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
jak zielony, ja mam wszytskie fioletowe
![]() ---------- Dopisano o 22:01 ---------- Poprzedni post napisano o 22:01 ---------- a gdzie?
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#352 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
|
#353 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
łazienke mi zajeli
__________________
|
|
|
|
#354 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
dobra miłe panie, nadszedł czas na kiśloka
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#355 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
w sensie kto ma zielonego ptaka w edycji tagów przy tag dla anki niech się odezwie
Majkol pomocy
__________________
|
|
|
|
#356 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#357 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Cytat:
Bo chyba można mieć tylko dwa tagi? W sensie użytkownik (bo wiem, że założyciel wątku może wpisać pięć). ![]() Ale akcja. ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#358 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
kiśloka czas
Anisia dziś bawi nas
__________________
|
|
|
|
#359 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 987
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
Bafi, co za śliczna Modeleczka
MIluś, chodz sie przytul co sowjej kochanki Gosi :wyciaga rece w strone Mili: |
|
|
|
#360 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XX - w pałacu Nibylandzkich księżniczek
- o czym myślisz? – spytał MJ odgarniając niesforny kosmyk z jej czoła. – zastanawiam się gdzie leży moja bluzka.. – skłamała grzecznie. – z tego co potrafi mój sokoli wzrok to wisi zgrabnie na krzaczku tego cudnego rododendrona – rzekł MJ wskazując palcem gdzieś w ciemność. Mała podążyła wzrokiem w owe miejsce lecz jej krótkowzroczność prócz czarnych mazów nie pozwalała nic wiecej zobaczyc. Zmrużyła oczy jak krecik, lecz obraz się niewyostrzył – coś mnie ściemniasz.. – rzuciła i spojrzała z powrotem na MJ, który pokładał się ze śmiechu – jesteś taka śmieszna – wypalił po czym wyciągnął zmięta koszulkę Małej z pod głowy.. – jeeeeeeeee…. spadaj.. – burknęła wyrywając mu swoją własność z ręki. MJ wstał i nałożył na siebie koszulę, lekko piekła go skóra na torsie, ale udawał, że to mało istotne.. zapinając guziki spoglądał na nią jak skacze na jednej nodze usiłując nałożyc na drugą stopę but – chodz Mała spadamy, bo się zimno robi – rzekł wyciągając do niej dłon. – nie umiem znaleźć buta!! Widziałeś gdzies go? – spytała – olej, kupie ci nowe. – ale ja chce moje, nie chce nowych – kaprysiła kuśtykając w różnych kierunkach po trawie i pochylona wytężała wzrok w poszukiwaniu srebrnej szpilki. Michael pokręcił głową z niedowierzaniem, podszedł do niej chwycił ja w pasie, uniósł na ręce i zarzucił ją sobie na ramie jak worek kartofli i mimo jej protestów kierował się w okolice domu, cichutko nucąc sobie „she drives me wild” – puść mnie, Tyyy! Zbóju!! – krzyczała wisząc bezwładnie w odpowiedzi słyszała tylko dźwięczny śmiech Michaela. Postawił ją dopiero przed głównym wejściem do domu. – ale ja muszę jechać do siebie! – zaprotestowała pijanym wzrokiem patrząc mu w oczy. Pocałował ją w czoło i delikatnie pchnął ją by weszła do środka – tak, oczywiście.. nigdzie nie pojedziesz, zostajesz ze mną – stwierdził MJ. Alkohol trochę odpuszczał, tymczasem Mała wydawała się być coraz bardziej pijana. Nie musiał jej nic mówić, a swe kroki skierowała prosto do jego sypialni, szła po schodach dziarsko trzymając się poręczy, w jednym bucie i na dodatek dostała czkawki. Rozczulała go i podniecała zarazem. Szedł za nią po schodach, musiał przyznać, że była szybka. Zaczęła otwierać drzwi do jego sypialni, jako że były masywne napierała na nie całym ciałem, a wystarczyło mocniej szarpnąc klamkę. – pomoge ci – podbiegł do niej i nakrył jej dloń swoją, którą trzymała na klamce – oooo udało się – stwierdzila zaskoczona, po czym jak weszla do srodka i zobaczyla łożko rzucila się na nie z impetem. – Michael? – zawołala filuternie – tak skarbie? – dawno się nie kochaliśmy, prawda? – ryknęła podpierając się na łokciach. – ciiiiiiiiiiiii - po czym zaśmial się w glos – ty już kochanie masz dosyc na dzisiaj – odparł rozpinając koszulę. – tak uwazasz? – spytala zadziornie. Obserwowała jak się rozbiera, jego palce błądziły po delikatnym materiale koszuli, z gracją odłożył ją na fotel, siegnął do guzika spodni i patrząc na kobiete leżacą i wlepiająca oczy w jego cialo, uśmiechnął się delikatnie i rozpiął zamek w spodniach. Przez chwile milczeli patrząc na siebie nawzajem – jestes najseksowniejszym facetem jakiego znam – stwierdziła kładąc się na plecy i położywszy dlonie na swoich piersiach w polmroku dostrzegla MJ, który podszedł do skraju lozka i z uwagą ją obserwowal. Przesunęła dłonmi po piersiach – mmmmm – zamruczała słodko, objęła je. Michael jak w hipnozie podążał za ruchami jej rąk – nie rób tak… - poprosił jekliwie, gdy głaskała się po brzuchu – dlaczego..? zapytala szeptem i z powrotem przesunęła dłon na piers. A drugą dłonią błądziła już miedzy udami. Michael przygryzł usta, objął mocniej poręcz łożka, az zbielały mu kostki na rękach, pragnął ja posiąść jak zwierzę, jednocześnie nie zrobił nic by ulżyć im oboje. Nie miała bielizny – błagam… - zaczał, gdy rozchyliła uda by zobaczył, co traci jeśli nadal będzie stał i patrzył. Patrzył jak pociera jedwabną skórę między udami – jesteś taki seksowny… - mruczała. Pozwolił by stopą zdjęła mu bieliznę. Dzikość opanowala jego ciało i umysł. – dosyć.. – jęknął po czym chwycił ją za kolana i przyciągnął na skraj łóżka, nim zdążyła zorientowac się co się dzieje, natarł na nią i jednym pchnięciem wszedł w nią głęboko. Wrzasnęła. Nie spodziewała się takiego ataku z jego strony, delikatność jej palców została zastąpiona głęboką penetracją jej wnętrza, przynosząc w zamian dziką rozkosz, która kumulowała się gdzieś w lędźwiach i rosła w siłę. Poruszał się w niej dziko i namiętnie, nie zwracał uwagi na jej krzyki – sama się o to prosiłaś – wycedził namiętnie i oplótł jej nogami swoje biodra. Połozył się na niej i stłumił jej krzyki pocałunkiem, tak słodkim, ze zabraklo jej tchu. Zarzuciła mu ramiona na szyję i objela go mocno, byleby ta slodka chwila trwala. Słyszała jego namiętne jęki zwiastujące rychły finisz, podniecił ją tym do tego stopnia, że ostre pchniecia plus jego namiętne jęki spowodowały, ze potężny orgazm wstrząsnął jej ciałem i wywołał to samo u MJ. Nadal intymnie złączeni, leżała w milczeniu i patrzyła na uniesioną falującą klatke piersiową MJ a jego skóra błyszczała od wysiłku. Bała się poruszyć, otarł dłonią czoło i spojrzał na nią przenikliwie – nigdy wiecej.. mnie tak nie zaczepiaj.. – wysapał. Wysunąl się z niej delikatnie, jakby to mialo teraz jakies znaczenie i ruszył w kierunku łazienki – ide się kąpać – rzucił w drzwiach – możesz się przyłączyć. Oszołomiona wstała i poszla za nim, adrenalina wciąż rządziła jej ciałem. Michael nie należał do osob skromnie obdarzonych przez naturę, wiec nastepstwaa dzikiego seksu z MJ będzie odczuwała już niebawem. Stojąc pod prysznicem, pod którym o dziwo było mnóstwo miejsca, pozwoliła by woda przyjemnie zmoczyła jej ciało, MJ stał do niej odwrócony tyłem i mydlił się z niezwykłą energią. Odwrocil się w jej stronę i podał jej żel – częstujesz się? – spytał. – jasne, polej! Wygłupiając się pod prysznicem, ponownie sprowokowała sytuację do zbliżenia, ale tym razem MJ wyszedł z kabiny i owinął biodra ręcznikiem – czekam w łózku, przyszykowałem dla ciebie piżamkę. Mała umyła się, zrobiła demakijaż, osuszyła wlosy i biorąc w rece piżamkę od MJ nałożyła na siebie tylko gore, która i tak sięgała jej do polowy ud. Wielki pies pluto z usmiechnieta paszcza szczerzyl jej się z klatki piersiowej. Rozczesała jeszcze włosy i wyszła z łazienki. MJ był już w łożku, na jego klacie parkowała podobna piżamka tyle ze z Myszka Mickey. Usiadla na brzegu lozka – która godzina? – ziewnęła – 3.34 najwyzsza pora moja panno by pojsc spac – odparl MJ i uniosl kołderke tym samym zapraszał ją do srodka. Wsunęła się gladko w jego objecia, ułożyła glowe na jego ramieniu, ich nogi gdzies splotly się ze soba i tak wtuleni w siebie postanowili odpoczać – dobranoc kochanie – rzekl MJ całując ją w czubek głowy. – dobranoc Kotku – odparła całując go w policzek.
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:13.


















W sensie użytkownik (bo wiem, że założyciel wątku może wpisać pięć). 
Anisia dziś bawi nas

