|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1141 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Dziękuję tym, co mnie tosiają
A do tych, co nie nie mam żalu ![]() Już nie będę pisać tego, co myślę, bo niestety mam brudne myśli, a potem mi wstyd
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#1142 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
uwielbiam to zdjatko
co sobie teraz wyobrazilam
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#1143 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
|
|
|
|
|
#1144 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
![]() lepiej wyrzucic z siebie cale zlo
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#1145 |
|
PIP.
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
wrocilam
piekna, pachnaca i gladka
__________________
Truskawo & Charmso|Pandoro|Trollo & Lakieroholiczka
|
|
|
|
#1146 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
|
|
|
|
#1147 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
mi sie podobala taka koszulka :
z przodu : jestem dziewica z tylu : to stara koszulka
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#1148 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
tak, ustaw sobie, taaak
u mnie na dzwonek jest Samafaja, na budzik Butterflies, a w graniu na czekanie Dirty Diana. Dziękuję wynalazcy dzwonków MP3, jego rodzinie, znajomym, dziadkom, psu, kotu a najbardziej Majkolowi, dzięki któremu mogę tu dzisiaj być
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
|
#1149 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#1150 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Dobranoc
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
#1151 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
JA WAS WSZYSTKIE KOCHAM JAK SIOSTRY
[no dobra, może w niektórych przypadkach jak seksowne lachony ]
|
|
Okazje i pomysły na prezent
|
|
#1152 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
to ja tak do jutubka podziekowania wznosze ![]() ---------- Dopisano o 22:33 ---------- Poprzedni post napisano o 22:32 ---------- poczkaj moze na kislok i sie polozysz
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#1153 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
ej ja byłam tylko w łazience a mam 2 strony wiecej
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#1154 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
|
|
|
|
#1155 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Rankiem, ktos walił w drzwi nerwowo, ze pierwsza zerwala się Jo. Wlosy w nieladzie, fryzura jakby piorun w szczypiorek strzelil – te, Mała obudz się!!! Ktos chyba jest w kuchni! – potrząsała spiaca kolezanka – mmmm Majkel słodziutki mój…. – wyjęczała Mala i przełożyła noge na Jo i przyciągnęła ja do siebie, głaszcząc w erotyczny sposób jej plecy – wstawaj!!! – ryknęła jej do ucha Jo. Mala usiadla i zamrugala oczami – ludzie co się dzieje..??? – spytala nie rozróżniając jeszcze snu od rzeczywistości. Dotarlo do niej walenie w drzwi, ziewnęła i powlokła się do pokoju – kto tam??? – spytala nasłuchując – Mala, to ja Matt! Otworz proszę, czy wszystko w porządku??? – usłyszała zniecierpliwiony i zaniepokojony glos Matta. Otworzyla mu drzwi i wpuściła go do srodka – Matt? Co ty tu robisz o tak wczesnej porze?? – kochana po pierwsze sory za te najscie, po drugie jest już prawie 12.00, a po trzecie niezle mnie wystraszyłas w nocy, ze nie spie od tamtej pory!!! – rzekl Matt. W tym czasie przyszla do przedpokoju w kusej bluzeczce Jo – kogo tam licho niesie? – spytala przeciągając się zalotnie. – to tylko Matt.. przyszedł bo… się martwil, nie wiedziec czemu – powiedziala Mała śmiejąc się z głupoty Matta. – głupoty??? – krzyknął Matt krzyżując rece na piersi. Dopiero teraz Mała i Jo zauważyły jaki był seksowny. Jasne jeansy swietnie kontrastowaly się z czarna podkoszulka, która dokladnie podkreślała idealne cialo Matta – a kto mnie zbudzil w srodku nocy i wołał pomocy?? – kontynuował Matt, a im wiecej mowil, tym bardziej Jo zataczała się ze śmiechu, a Małej opadala kopara w dół. Faktycznie pokojarzyla, ze dzwonila, ale przeciez dzwonila do MJ a nie do niego, wiec nie rozumie, o co chodzi. Matt powtórzył caly dialog z telefonu i pokładał się ze smiechu. Dziewczyna poczerwieniała – wiesz co… chodz na kawe i jak komus o tym pisniesz to nie recze za siebie. Matt rzucil wymowne spojrzenie na Jo i utkwil wzrok w jej dlugich i smukłych nogach. Jo zorientowala się ze nie miala majtek, bo wczorajsze uprala i suszyly się na kaloryferze w lazience. Wycofala się zgrabnie do lazienki naciągając koszulke do kolan. Matt speszyl się lekko i udal, ze nie widział jedrnego zarysu posladka Jo. Po chwili kubek parującej kawki utkwil w rece Matta, - co planujecie robic?? – spytal? – ja mam dzisiaj spotkanie z wizażystkami i charakteryzatorkami w studio, a Jo jedzie do Nowego Yorku wieczorem – o której masz to spotkanie?? – spytal Matt – o 13.30 – rzekla po czym spojrzała na zegarek – fak! To za niecałą godzinę, a ja jestem jeszcze w proszku!!!! Lecę się szykować! – rzucila, po czym poleciała do pokoju wybrac garderobe i jak zwolnila się lazienka zamknęła się w niej. – Maaaat?!! Zajmij się proszę Jo!!! – ryknęła z lazienki Mala – OK.!!!. Jo ponownie w swojej bialej sukience usiadla przy stoliku, a Matt wręczył jej kubek goracej kawy. – wszystko w porządku? – zagail.. – tak.. raczej tak.. – odparla utkwiwszy wzrok w kubku. – nie potrzebowałaś nad ranem pomocy? Prawda to? Bo się zmartwiłem.. – zaczal. Jo pokiwala przecząco glowa – Mała się musiala pomylic.. – ale jakbys słyszała jej belkot, nie wiedziałem czy smiac się czy plakac.. – zwilżył wargi jezykiem po czym parsknął smiechem rzucając blysk białych zębów. Jo stwierdzila, ze ma piekny uśmiech, znow czula się przy nim nieswojo… drzala jakos na calym ciele.. dziękowała niebiosom za ten kubek kawy, bo inaczej rzucilaby się na niego i kochala się z nim do utraty tchu. Jak smiał przychodzic tu taki seksowny. – jakie masz plany na dzisiaj?? – spytał – o 18.00 mam samolot, a tak to jestem wolna – rzekla uwodzicielsko – to pozwol ze zabiore cie na spóźniony lunch, hmm? – OK., ale pod warunkiem, ze podrzucisz mnie do domu bo się musze przebrac – negocjowala Jo – nie ma sprawy. Dopili kawę, w tym czasie Mala wyskoczyla ubrana jak człowiek z lazienki w delikatnym makijażu w mokrych wlosach. Porwala kluczyki ze stolika i ucalowawszy Jo w policzek, mrugnęła do Matta – to ja lece! Trzymajcie się! Jo kiedy wracasz?? – spytala – za tydzień.. – odparla Jo – my będziemy w NY za 2 dni, to się zdzwonimy, może chcesz na koncert isc i mieć specjalne miejsce?? – zagaila Mala – się jeszcze pytasz!! – odparla z entuzjazmem. – git, pogadam o tym z Mattem, to oddam cie pod jego skrzydła. – trzaśnijcie tylko drzwi! – ryknęła w drzwiach - ja klucze ze soba mam! Po niedługim czasie usłyszeli pisk opon i wiedzieli już, ze zostali sami. Tymczasem Mała dojechala do studia, MJ mowil jej który to budynek mieścił charakteryzatornie, wiec próbowała go wypatrzeć. Sprawdzila w notatniku, ze blok B1. Znalazla C3, postanowiła pokręcić się jeszcze uliczkami i w koncu odnalazła bialy budynek z przyciemnionymi szybami. Zaparkowała auto, wzięła identyfikator i poleciała szybko do wnętrza budynku. W korytarzu panował istny chaos, skierowała się do windy i pojechała na 2 piętro i zdziwiona ciszą weszła do jakiegos pokoju, gdzie czekały na nią panie. Wypełniła formalności, podpisała jakieś dokumenty i zaświadczenia, mówiące, że nie jest alergiczna na kosmetyki do makijażu po czym odesłano ją z powrotem na parter. Wyszla po kwadransie a stukot jej obcasów niósł się echem. W windzie spotkała kilku tancerzy, którzy również byli poumawiani z charakteryzatorką, wymienili się planem pobytu tutaj i okazało się, że Mała ma być w zupełnie innym pokoju niż oni, pewnie dlatego, ze różnia się płcią. Dotarła w końcu na miejsce i weszła do obszernego salonu, wyglądało to jak wypasiony fryzjer z kosmetyczką w jednym. W ciasnych bocznych pomieszczeniach pietrzyły się wieszaki z ciasno poukładanymi strojami koncertowymi. Były tez kostiumy sceniczne MJ i jego tancerzy, a ona jako że kobieta, miała osobny wieszak, bo szyte były według jej wymiarów. Miała zabronione utycie czy nagłe schudniecie, bo wszystko musiało być idealne. Kazali jej usiąść przed wielkim lustrem, włączyli chyba z 1000W w samych zarówkach, ze musiala zmrużyć oczy i zaczeto grzebać jej we włosach, upinac je i cudaczyć. Zrobiono jej demakijaz i lecieli z makijażami wg listy. Przerwy miedzy piosenkami nie były za dlugie, wiec jedyne co mogli jej poprawic to przypudrowac nos czy zmienic kolor blyszczyka, ewentualnie rozpiecie i upiecie włosów. Postanowili zrobić jej burze loków, żeby odzwierciedlic postac z teledysku MJ z The way you make me feel. Jako, ze była posiadaczka dlugich ciemnych włosów, wytworzenie na jej glowie loków pochłonęło co najmniej 2h. Rezultat jaki zobaczyła w lustrze onieśmielił ją. Nie sadziła, ze da się z niej zrobic zupełnie kogos innego. Piekne równe loczki spływały kaskada po ramionach, podkręcili bardziej i wytuszowali jej rzesy, oko podkreślono jej ciemna kredka i eyelinerem, do którego od razu dali jej specjalny plyn do demakijazu, gdyz zwykly do wodoodpornego nie nadawalby się. Musiała przyznac, ze wyglądała pieknie. W zyciu się tak sobie nie podobala jak teraz. Nagle ktos zaczal klaskac – brawo! Brawo! Pieknie Karen! – rzekl MJ idąc wolnym krokiem w jej kierunku. Spojrzał na odbicie Małej w lustrze i nim wstrząsnęło. – dzien dobry! – rzucila Mała nieśmiało. Karen obskakiwala spojrzeniem Małą i MJ na przemian. Mike pożerał Małą wzrokiem a ona nie mogla na to patrzec, wiec goraczkowo myślała co tu zrobic, by było dobrze – yyyy.. jeszcze nie skończyłam – rzekla Karen przyklejając plecy Małej z powrotem do fotela i przyłożyła tusz do jej rzes – ale rzesy już Pani malowala – protestowala Mala. – za slabo, nie rowno je pomalowałam – rzekla nerwowo Karen i drzaca reka usiłowała wydłużać wyschnięte już rzesy Malej. Te akcje przerwal MJ chwytając Karen za reke i blokując jej możliwość ruchu – wystarczy.. powiedziałem, ze ladnie wyglada, wszystko jest idealne. Ryk odjeżdżającej ciężarówki zagłuszył wybełkotane przepraszam Karen. Michael ocenił okiem profesjonalisty makijaż Małej i uznał, ze szminka winna być mega czerwona do Smooth Criminal i taka sama do Dangerous. Sięgnał kciukiem do ust Małej i zmysłowo starł koralowy błyszczyk – nałóż tę, chce zobaczyc ten efekt – wskazał kolor, a Karen poslusznie nałożyła szminke na usta Małej. – z oczu zetrzyj ten ciemny cien i zrob powieke naturalną, zostaw tylko czarne kreski – polecił MJ. W skupieniu analizował twarz Małej w lustrze, a ona nie miala śmiałości odezwac się nawet, mrowiła ją dolna warga, bo wciąż pamiętała dotyk jego kciuka. Efekt koncowy podobal mu się najbardziej. – pozwol do mnie do pokoju na kwadrans, ustalimy co będziesz zakładać i w których momentach będziesz się przebierac – rzucil powaznym tonem MJ po czym wyszedl z pokoju. Karen odpieła jej chuste fryzjerska i spryskala wlosy mgiełka. – przepraszam za ten tusz.. – rzucila nagle. – nie szkodzi – kiwnęła glowa Mała – ja tez tylko tutaj pracuje – dodala po czym udala się do pokoju wskazanego przez MJ. Nim weszla do srodka, obciągnęła jeansowa spodnice i poprawila top. Nie miala na sobie biustonosza, bo wiedziała, ze będzie miala dzisiaj duzo przebieranek. Michael stał przy wieszaku z kostiumami Małej i oglądał każdy uważnie. – wchodz! wchodz! – ponaglił ją. Mała zdmuchnęła niesforny kosmyk loczków z czoła, który pofurgal wysoko i wrócił z powrotem na czoło – fak! – zakleła pod nosem i dmuchnęła raz jeszcze. Michael uśmiechnął się rozbrajająco – pomóc? – zaproponował po czym wyciągnął dłon i przełożył kosmyk do tyłu i schowal jej go za ucho – pieknie wygladasz… - szepnał nagle. Mała spuściła wzrok – dziekuje.. – powiedziala nieśmiało, bo czula się zazenowana, sama nie wiedziała dlaczego. – pasują ci takie loczki.. – stwierdził i w myslach przywołał Tatiane. – wole moje proste – skwitowała, bo wydawalo jej się, ze w takich wlosach nie jest soba. – lubie kobiety w kreconych wlosach.. – rzucil MJ – w to nie watpie! – odparla posyłając mu mordercze spojrzenie i zaczela przechadzac się po pokoju – Diana, Tatiana z teledysku, ta nastepna cizia z Dirty Diany.. – zaczela wyliczac a MJ pokładał się ze smiechu – taa siana i fajana.. – przedrzeźniał ja – Tatiana to była czysta wspolpraca i nic poza tym, gdybym ciebie nie spotkal to zaproponowałbym jej udzial w koncercie – skwitował MJ. Mała oburzona otworzyla usta – no chyba zartujesz! Nic z tego kolego, ona jest za ladna! – stwierdzila, zapalając focha. Michael chwycił ja za reke i przyciągnął do siebie – chodz no tu zazdrośnico moja! – wyszeptał jej w ucho, a rekami ścisnął jej posladki. Pogłaskał ją po plecach i wsunał dłon w jej wlosy, miękkie loki cudnie przelatywaly miedzy jego palcami, ze chowając twarz w zagłębienie jej szyi zamruczał zmysłowo. Mała zarzuciła mu ręce na ramiona i odchyliła się do tyłu, przylegając brzuchem i łonem do jego bioder. Spojrzała na niego z byka i zaczela go przedrzeźniać – Tatiana srana.. – wysunęła smiesznie jezyk i wykrzywila świeżo pomalowane usta. Michael klepnął ja w posladek – przestaniesz??!! – spytal zaczepnie.. – bo będę musial uzyc radykalnych kroków i poskromic twój temperament.. – sritatita, ciekawe co mi zrobisz? – odparła równie zaczepnie. Michael przyciągnął ja do siebie i zamknął jej usta pocałunkiem, wykorzystując moment, wśliznął się jezykiem do jej ust i zaczal namiętnie calowac, jednoczesnie masował przez jeansowy material spodnicy posladki. Mała zadrzała, instynktownie sięgnęła mu do paska w spodniach i rozpieła go. Czuła jak wypukłość rośnie i z każdym dotykiem robi się twardsza i napiera na jej ciało. – no to mam pozamiatane.. – pomyślała gdy MJ skubał goracymi ustami jej szyje i unosil jej spodnice do gory. Wtem rozległo się pukanie do drzwi wiec odskoczyli od siebie jak poparzeni. Szminka była rewelacyjna bo nie zostawiala sladów, wiec po Mj nie było nic widac, Mała szybko schowala się za wieszak i obciągnęła spodnice, podczas gdy Majk sprawnie zapiał spodnie i chwycil do reki wieszak z sukienka Malej – proszę??!! – krzyknął MJ. Do pokoju weszła Karen i wizazystka. Przynieśliśmy dodatki do ubran, po czym wjechal caly wozeczek roznego typu bibelotów i biżuterii. – o swietnie, to od razu pomozecie dobrac odpowiednie do tej sukienki – rzekl podając wieszak z sukienka Karen po czym przebieral palcami i wyszukiwal kolejne sukienki.
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
||
|
|
|
#1156 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
|
|
|
|
#1157 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Tymczasem Matt i Jo opuścili mieszkanie Małej i pojechali razem do mieszkania Jo. Matt skorzystal z zaproszenia i wszedł na szklaneczke zimnego soku do góry. Jo wskazala mu barek. Matt rozejrzał się po mieszkaniu i nalal sobie soku. W międzyczasie Jo chodzila boso po mieszkaniu i wyciągała rozne rzeczy z szafy. Matt wypytywal o Grecje i jej hotele, a ona przebierala się i odpowiadala mu zrecznie na pytania. W sypialni miala wielkie lustro. Tak się dziwnie ułożyła, ze widział jej sylwetke, jak się pochyla zdejmuje sukienke, odpina biustonosz. Widok jej piersi i zadziornie sterczących sutków sprawil, ze zadrżał. Kolejny raz spojrzał na jej jedrne polkule i nagle szklanka wypadla mu z dloni i roztrzaskala się w drobny mak – wszystko w porządku???! – spytala Jo. – tak, tak.. ciapa ze mnie i rozbiłem szklanke, naszczescie była już pusta. – nie szkodzi, za godzine będzie moja gosposia, wiec się tym zajmie. Uwazaj tylko żebyś się nie pokaleczyl – rzuciła wkładając sukienke. Matt poszedł do kuchni w poszukiwaniu zmiotki i szufelki. Znalazł, pozbierał rozbite szkło i zaklął na siebie w myslach. Zachowuje się jak napalny małolat co to golych cycków nie widział. W pewnym momencie wyleciała z pokoju Jo i stanęła tylem do niego – zapniesz? – spojrzała mu w oczy, w których od razu było widac pewność, ze to zrobi. Matt chrząknął. Niezgrabnie chwycil zameczek który spoczywal sobie gdzies w okolicach jej jedrnej pupy. Idac powoli zamkiem w gore, zgieta kostką palca sunal po jej nagiej skorze. Jo wzdrygnęła się, bo miala bardzo tkliwe plecy i reagowala mocno na dotyk. Matt nie wytrzymał.. zlapał ją za brzuch i przyciągnął do siebie. Przylgnął do jej pleców, a ustami zaczał skubac platek jej ucha. Z gardla Jo wyrwal się drapieżny seksowny jek. O maly wlos nie stracila równowagi, wiec oparla się rekami o sciane, a cialo wygiela w luk przylegając mocno pupe do jego bioder. Matt zsunął jej sukienke z ramion, która z szelestem opadla na podloge. Zamknął jej piersi w dloniach, a goracy jezyk wsunął do ucha. Jo mruczała i wila się zmysłowo w jego ramionach. Położyła swoje dlonie na jego rekach, po czym odwróciła się i odnalazła jego usta. Wpiła się w nie i smakowała ich miękkość. Matt uniosl ja w gore a ona oplotła jego biodra dlugimi nogami. Zdjęła mu koszulke i drażniła sutkami jego naga skore na torsie. Matt dyszał z rozkoszy i sięgnął ustami i chwycil sutek dziewczyny miedzy wargi. Dotknął go jezykiem i lizac rozkosznie delikatnie ssał sam czubeczek. Jo jęczała z rozkoszy. Oparł ja o ścianę i ponownie zamknął jej usta pocałunkiem. Jo przerwala pocałunek i odepchnęła go lekko. Górował nad nia i czekając na jej propozycje pozwolil by go dotykała. Pocałowała go w splot słoneczny i sunęła ustami w dol brzucha, a mocno zarysowane miesnie pod skora reagowaly na najmniejszy dotyk jej ust i jezyka. Matt zanurzyl reke w jej wlosach i instynktownie kierowal ja nizej i nizej. Jo odpiela mu zamek w spodniach i zsunęła mu spodnie. Pocałowała go w kosc biodrowa po czym ku lekkiemu rozczarowaniu Matta z powrotem szła w gore zatrzymując usta na jego sutkach, które rozkosznie ssała. Cofal ja w kierunku sypialni, szli tam powoli całując się namiętnie i dotykając nawzajem. Gdzies po drodze Matt zgubil spodnie, oboje zostali tylko w bieliźnie. Matt chwycil ja ponownie na rece i rzucil na lozko. Była taka piekna. Spojrzał na nia z gory po czym pochylil się nad nia i nakryl ja swoim ciałem.
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
||
|
|
|
#1158 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
![]() yyy to współczuje towarzyszom
|
|
|
|
|
#1159 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
Okazje i pomysły na prezent
|
|
#1160 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
O ja...kiślok, kiślok, kiślok
teraz nastanei cisza na Nibylandii
|
|
|
|
#1161 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cała noc w makijażu i tak teraz muszę troszkę pocierpieć. ![]() Cytat:
![]() powinnaś się wyspać ![]() Cytat:
cudny masz ten avek
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
||
|
|
|
#1162 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
|
|
|
|
#1163 | ||
|
PIP.
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
![]() ![]() wiem jakbysmy byly zdrowe, to byloby minumum 1500 ![]() Cytat:
moze niech sie polozy? ![]()
__________________
Truskawo & Charmso|Pandoro|Trollo & Lakieroholiczka
|
||
|
|
|
#1164 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
jak ja kocham świat
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
|
|
#1165 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
no jak to gdzie Załącznik 2750728......................... ....
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#1166 |
|
PIP.
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
__________________
Truskawo & Charmso|Pandoro|Trollo & Lakieroholiczka
|
|
|
|
#1167 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
padam
wooooooooooody
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#1168 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 427
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Aniu
![]() To ja sobie może
__________________
I walked away but I was wrong
You're the one that keeps me strong You're the fire that keeps me warm How will I get through this storm? |
|
|
|
#1169 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
nie moge sie doczekac Mariana i juz mi mokro
__________________
|
|
|
|
#1170 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXI - maharadża dyskotek i jego harem :D
Cytat:
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:33.



nie mam żalu 










]








