|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1831 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#1832 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Rozumiem, że masz z tego egzamin
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
#1833 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Practicala ![]() Umiem już to celująco.. ale lubię sobie powtarzać zdobytą wiedzę
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#1834 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
|
#1835 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Nie będziesz się śmiała jak dostanę stypendium!
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#1836 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Wróciłam po obiadku, okrąglutka jak pączuś.
A teraz TŻ idzie do znajomych na mecz piłki ręcznej Polska- Hiszpania a ja zostaję w domu, bo mam parę rzeczy do napisania na jutro. Jak znam życie, to i tak będę pisać i tu do Was zaglądać.
|
|
|
|
#1837 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Jestem
![]() wlaśnie przeczytałam wszystkie opowiadania od początku do końca (większość odcinków nie czytałam wcześniej z racji dołączenia się do Was późno) powiedzieć muszę, że emocje mnie potargały ![]() gdzy czytalam, z jaką przekorą działała Mała od początku i jaka niedostepna starała się być, uświadomiłam sobie, że zawsze działałam w podobny sposób, a sprawy sobie nie zdawałam, jakie to wnerwiające ![]() Gdy miałam roczną przerwę w swym związku, zakochałam się w najpiękniejszym facecie, jakiego przyszło mi kiedykolwiek poznać, a jego uroda i sposób bycia nie powalał tylko mnie, co dało się zauważyć -nie było baby, która by nie patrzyła na niego tak ---> oraz tak ![]() wiedziałam o tym od dawna, gdyż mieszkaliśmy koło siebie od dziecka Jego pewność siebie i tłumy bab wokół niego nie wzbudzały mej sympatii i przez większość życia miałąm go w Jednak w pewnym momencie zaczął ewidentnie mnie adorować jednak nieczuła na jego wdzięki i zakisy pozostawałam wierna memu TŻowi Zaczął coraz częściej nieoczekiwanie pojawiać się tam, gdzie ja i wydzwaniać, pisać itd.. Pozostawałam niewzruszona (198cm ) tworzyła ogromną przewagę nade mną i o chwili patrzenia mi głęboko w oczy złapał mnie za szlufki, przyciągnął do siebie i........ próbowałam uciekać, ale na nic to było (już wcześniej zaczęłam czuć, że coś jest na rzeczy i że nie jest mi obojętny, jednak byłam wobec niego tym bardziej obojętna). Gdy w końcu mnie oswobodził, zaczął patrzac mi znów w oczy opowiadać, jak to nie chce psuć tego, że zawsze może wrócić do mnie, by pogadać, a wie, że w tej chwili wszelkie jego starania skończyły by się najprawopodobniej utratą naszej znajomości, po czym dodał, że wróci do tego tematu, gdy będzie wiedział, ze już będzi epewien, że już nigdy mu się nie wymknę ![]() Po tym zajściu wiedziałam, ze mój TŻ nie jest już moim #1 i postanowiłam go nie oszukiwać, wiedząc że skoro myślę o innym, to nie ma sensu taki zwiazek i postanowiłam go zostawić gdy dijechałam na miejsce, on już czekał. Nie miałam ochoty płakać, za dużo emocji i nie docierało do mnie, że nie wiem, kiedy znów go zobaczę, jednak z pełną perfidią uroniłam łzę... Odjechał... niedługo po tym zadzwonił, co było dla mnie zaskoczeniem, lecz odtąd dzwonił regularnie, a rozmowy trwały godzinami... za każdym razem, gdy pytałam, kiedy wraca, odpowiadał, że nie zależy to od niego -interesy ![]() W marcu, poczas długie rozmowy padło z mych ust to jakże retoryczne i standardowo padające pytanie, na które odpowiedział jak zwykle ![]() Pod koniec rozmowy rzucił -będę we wtorek ........Gdy tylko przyleciał zadzwonił, by pogadać, (spotkałam wcześniej tego dnia jego przyjaciół, którzy mówili, jak to jest zmęczony i że potzrbuje odpocząć po zmanie czasu i locie, wiec żałują, że go dziś nie zobaczą..). Po długiej rozmowie, rzekł -zaraz będę gdy przyszedł, myślałam, że padnę ale dałam radę ![]() Gadaliśmy bardzo długo.... Nazajutrz od rana zasypywał mnie smsami, wieczorem jego znajomi zrobili mu impreze powitalną, na którą mnie próbował zaciągnąć, lecz ze względu na tłum jego wiernych fanek wolałam sobie darować ten widok Zadzwonił wiecozrem i powiedizał, że musi mnie zobaczyć i błagał wielokrotnie dzwoniąc, choć za każdym razem odmawiałam. W końcu powiedziałam -ok i wsiadłam w auto, choć dom, w którym była boba był niedaleko, podjechałam... czekał na mnie godzinęw zimną noc w samej koszulce na podjeździe zaprosił do środka, ale odmówiłam Od tego czasu codziennie mnie nachodził, odmawial wszelkich spotkań ze znajomymi, choć dotąd był duszą towarzystwa... Gdy ktoś chciał go spotkać, musiał przyjechać do mnie, a w zasadzie do knajpy mych rodziców, gdzie spędzałąm najwiecej czasu.... Pytani o to, czy jesteśmy razem on zawsze odpowiadał tak, a ja nie, tłumacząc wszystkim (wbrew sobie), że traktuję go jak brata, choć wielokrotnie posuneliśmy się za daleko jak na rodzeństwo . Przez ponad płó roku od jego przyjazdu byliśmy nierozłączni. wiedziałam, ze jesli nie spotka mnie do danej godziny, to będzie dzwonil i męczył, a moja najepsza przyjaciółka nie mogła uwoerzyć, że jestem tak pewna tego, że o 19 zadzwoni telefon, bo jeste u niej, wiec nie jest w satnie mnie spotkać.... To było najpiękniejsze lato i wiosna w mym życiu.... Gdy jesienią on nadal był uparty, by spędzać ze mną cas i udawadniać, że już zawsze musi tak pozostać, snując przytym jakieś plany, ja zaczęłam sie wycofywać, z powodu przemyśleń na temat tego, jak nierealne jest, by komuś kto wygląda jak on i mi by mogło się udać.... urwałam kontakt, a on nie dawał za wygraną i uciekał się do podstepów, by mnie spotkać, często czekając na mnie godzinami pod domem... Spotkała wówczas przypadkiem mego błego wtedy TŻa i zaczeliśmy się spotykać. Gdy tamten znów atakował powiedzialam mu wprst, że nie mam czasu, bo jestem z kimś i po tych słowach jeszcze kilka prób nieśmiałych z jego strony i dał mi spokój. ...Do dziś nie mam z nim kontaktu, a ostatni sms, jaki od niego doatałam był treści, że nie jest jeszcze gotowy, by ze mną rozmawiać, choć minęło dużo czasu, a ja bardzo chciałam móc jak kiedyś pośmiać się z nim, czy pogadać o Nadal go kocham i jest miłością mego życia, ale odkąd wyjechal do innego miasta wiem, że być może nigdy go nie spotkam.. ![]() Przepraszam za przynudzanie, ale musiałam to wylać
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#1838 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
W szoku jestem, że tak szybko nadrobiłam 6 godzin swojej nieobecności.
![]() Ino trzy strony- widzę, że czasami i Nibylandki mają w niedzielę litość. Cytat:
Spisz sobie ze zdjęcia, zbereźnico! ![]() Załącznik 2811508 |
|
|
|
|
#1839 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Nie dosć, ze długo, to jeszcze chaotycznie
![]() po pierwsze - do dzis nie przyjęłam oświadczyn mego TŻ, a ni nie zamieszkałam z nim, choć mieszka sam Po drugie, nie dałam sobie pomimo chęci wielkich wsadzić Olka miłości mego życia, choć często było już o tyci tyci
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#1840 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Właśnie miałam o to pytać
Tylko się nie przeucz
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
#1841 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Krysia
![]() tak to jest.. zapierasz się nogami i rękami z przyzwyczajenia, a później już jest na wszystko za późno.. Siostro Cytat:
Już sobie poradziłam! ![]() Tzn jeszcze nie do końća bo cały czas wyciągam gumkę ![]() Cytat:
![]() Olek jest tylko jeden Twoja miłość może mieć co najwyżej Freda
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
||
|
|
|
#1842 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Kryształowa- historia normalnie ja z filmu.
Ale tak czasami w życiu bywa. ![]() ---------- Dopisano o 18:20 ---------- Poprzedni post napisano o 18:20 ---------- YANA na VH1 W cyklu "twoja muzyka- twoja lista"
|
|
|
|
#1843 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
No niestety
za późno ![]() Wiem, pisalam Olka, zeby było wiadomo o co cho Wiem jedynie, że mial wprost proporcjalnego do swej budowy było wyczuwalne nigdy nie wziełam sprawy w swe ręce ani sie nie przyjrzalam
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#1844 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
Też prawda. ![]() !!!69!!! ![]() ![]() ![]()
__________________
Edytowane przez anka1709 Czas edycji: 2010-01-24 o 18:27 |
|
|
|
|
#1845 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Tak mnie wzięło na wywód o tym, po przeczytaniu opowiadań
![]() myślę o nim codziennie ![]() ---------- Dopisano o 18:29 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ---------- To był tak w ogóle plejboj i dotąd ciachał laski, jakie chciał, a od powrotu z USA do późnej jesieni spędzał ze mną każdy wieczór, za zwyczaj do rana... w dzień pracował w swej firmie ulicę obok mego domu i widzialam go niemal co chwilę i mam czelność stwerdzić, że przez ponad pół roku nie zamoczył śmieszne były te sytuacje, gdy już było a ja uciekałam ![]() Nigdy nie prowokował sytuacji, mówiąc, ze nie chce bym źle go odebrała ![]() ---------- Dopisano o 18:32 ---------- Poprzedni post napisano o 18:29 ---------- Przedtawiał mnie swym kolegom i znajomym a także rodzicom i siostrze jako przyszłą żonę i przyszlą matke swych dzieci a ja uparcie przedtawiałam go jako brata, tłumacząc mu tym, że jak się mówiłam sąsiad, czy kolega, to ludzie se wyobrazają nie wiadomo co ![]() ---------- Dopisano o 18:33 ---------- Poprzedni post napisano o 18:32 ---------- przynudzam, przepraszam
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#1846 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#1847 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
Kiedyś poznałam kogoś... i niewiele brakowało a zatraciłabym się w tym, wywróciła życie do góry nogami. Nie zrobiłam tego i do dziś jest to taka nie do końca spełniona miłość mego życia. Czasami żałuję, że zabrakło mi odwagi a czasami myślę sobie, że gdybym jednak się zdecydowała, to życie odarłoby mnie z pięknych i idealistycznych marzeń. Bo, niestety, życie to nie sen.
|
|
|
|
|
#1848 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
wiecie co myslalam, ze zgubilam pendrive, ale szperam i jest w torebce pod podszewka wyczuwalnym, ale nie wiek ktoredy tam wszedl
![]() i musze grzebac i szukac
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#1849 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
|
#1850 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
eeeech
|
|
|
|
#1851 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#1852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
|
|
|
|
#1853 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
wyjelam
![]() byla mala dziurka w kieszonce i wyjelam stamtad 3 cukierki ( a tak mi ich brakowalo co siedzialam wtedy tak dlugo ), 2 blyszczyki, dlugopis, ludzika koralikowego P. roboty i pen drive, tyle skarbow
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#1854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Mogłabym mi któraś z Was przypomnieć co wklejamy jutro, bo zapisałam to na pulpicie i niechcący skasowałam
|
|
|
|
#1855 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
![]() już 3 lata mieszka z nią w innym mieście.... nie łudzę się ![]() Aniu, właśnie się bałam że się mną znudzi, choć wiele rozmów było na ten temat i wiele wyznań i zapewnień, to jak zwykle ciachowałam to jakimś irtonicznym żartem i innymi tego typu zachowaniami. Nie wiem, co by było gdybym się nie wycofała, ale szczerze mówiąc żałuję... bardzo to najgorsza i najgłupsza decyzja w mym życiu.... On do dziś, choć minęły 4 lata nie chce mnie znać, widzieć, słyszeć o mnie... żałuję też tej znajomosci, bo poczucie humoru i sposób bycia a także inteligencja i błyskotlowość sprawiały, że czułam się przy nim, jak przy nikim innym Nie wspomnę o sposobie w jaki patrzył w oczy i dotyku, który pomimo upływu czasu doprowadzał do stanu -->
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
|
#1856 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
To na kisiel:
Załącznik 2811574 A to na otrzeźwienie: Załącznik 2811587Załącznik 2811588Załącznik 2811589Załącznik 2811590 'Jodie Marsh fotomodelka znana z ogromnego biustu, skąpych ubrań i tego, że lubi tatuaże, wytatuowała sobie niedawno wizerunek Króla Popu.'
|
|
|
|
#1857 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 201
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
|
|
|
|
#1858 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
|
#1859 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Kryształowa
__________________
|
|
|
|
#1860 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
Ja zawsze patrzyłam w oczy i uśmiechałam się i rozmawiałam, przy tym wszystkim udając nie zainteresowaną tzn., że on wie, że go zauważam i ma nadzieję, ale nie za chwilę mam go w Zawsze tak robiłam i zawsze skutkowało
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:49.












. Przez ponad płó roku od jego przyjazdu byliśmy nierozłączni. wiedziałam, ze jesli nie spotka mnie do danej godziny, to będzie dzwonil i męczył, a moja najepsza przyjaciółka nie mogła uwoerzyć, że jestem tak pewna tego, że o 19 zadzwoni telefon, bo jeste u niej, wiec nie jest w satnie mnie spotkać.... To było najpiękniejsze lato i wiosna w mym życiu.... Gdy jesienią on nadal był uparty, by spędzać ze mną cas i udawadniać, że już zawsze musi tak pozostać, snując przytym jakieś plany, ja zaczęłam sie wycofywać, z powodu przemyśleń na temat tego, jak nierealne jest, by komuś kto wygląda jak on i mi
by mogło się udać.... urwałam kontakt, a on nie dawał za wygraną i uciekał się do podstepów, by mnie spotkać, często czekając na mnie godzinami pod domem... Spotkała wówczas przypadkiem mego błego wtedy TŻa i zaczeliśmy się spotykać. Gdy tamten znów atakował powiedzialam mu wprst, że nie mam czasu, bo jestem z kimś i po tych słowach jeszcze kilka prób nieśmiałych z jego strony i dał mi spokój. ...








W cyklu "twoja muzyka- twoja lista"




