|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2851 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Ja się wczoraj wyryczałam. Dzisiaj nie mogę już bo oczka mnie bolą i i tak ledwo patrzę.
Biorę się za naukę.
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Jeszcze tylko Wam powiem, że nie wiem, co bym mogła napisać, bo to wszystko, co czuję i mam w sercu dla Niego, nie da się opisać ... bardzo bym chciała, zeby znał te wszystkie uczucia i myśli, bo choćby przyszło mi się z Nim spotkać i ile czasu bym na to miała, to nie znam słów, którymi bym mogła opisać to wszystko...
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2853 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Krysiu, po to tu jesteśmy żeby wspierać się właśnie w takich chwilach. Więc nie uciekaj tylko pisz co Ci leży na serduchu.
Pewnie większość ludzi by Cię wyśmiała, ale tutaj są same dobre duszyczki, które same to przeżywają i rozumieją.
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
do później Robaczki
![]() Dziękuję, że jesteście
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2855 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Nie dalej sie boje konia
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#2856 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Dziękuję Kasiu
![]() zajmę się czymś na jakiś czas, żeby nie myśleć to powinno przejść
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2857 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
![]() Cała przyjemnośc po naszej stronie |
|
|
|
|
#2858 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
|
#2859 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
Zajmij zamij. Ja też spróbuję rozgonić głupie myśli kulturówką i integrated skills Cytat:
Jutro ostatni dzień się uczę! (tzn nie licząc poprawek )Monia kocham Cie ![]() Nawet nie wiesz jak wczoraj mnie rozbawiałaś ![]() Gadoj do mnie tak więcej !
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
||
|
|
|
#2860 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
dzieki za wyjasnienie w sprawie godziny zero
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#2861 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Oj Katrina, Katrina
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#2862 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2863 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
|
||
|
|
|
#2864 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
pisze sie, ale ze dziecko mi aktualnie wyje, to ja w takich warunkach nie umiem pracowac
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#2865 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Muszę się Wam poskarżyć...mam jutro kolędę
---------- Dopisano o 18:25 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ---------- Cytat:
Oki sponio ziomalko <klepie po plecach>---------- Dopisano o 18:29 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ---------- Spadam na razie dziewczęta Trzymta się |
|
|
|
|
#2866 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
siusiu
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2867 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#2868 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2869 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Co? Ja? ---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:38 ---------- co dzisiaj bedziecie robic przed spotkaniem o godzinie 0 ?
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#2870 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|
|
|
#2871 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
nie wiem, w co ręce włożyć i co robić
![]() poobserwuję Was
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2872 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
__________________
Michael Jackson. ...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...
Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times. |
|
|
|
#2873 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
a chcecie kiśla przed godziną zero??/
![]() bo moze sie pojawić kolo 20.00
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
|
|
#2874 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:40 ---------- Tylko nie dokarmiaj ![]() ---------- Dopisano o 18:41 ---------- Poprzedni post napisano o 18:40 ----------
__________________
dirrtyKatrina ![]() Moonwalker |
|||
|
|
|
#2875 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Ja chcę Anisiu
![]() tylko to mi może poprawić mój humor
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2876 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ---------- ![]() narazie mam motyw Jo i Lucy napisany... ![]() impreze mialam wlasnie zaczynac, ale jak chcecie to mogę podzielić
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|||
|
|
|
#2877 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Dziel się, Anisiu
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie nie przemawiają do nas wprost, ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi. Jak mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?" |
|
|
|
#2878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
to ja chcę cokolwiek spod Twej ręki
jak czytam Twe opowadania, to przenoszę się tam i nie myślę
__________________
But I'm Only Human...
|
|
|
|
#2879 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Tymczasem Jo siedziała na trawie pod wielkim drzewie i opierała się plecami o Matta. On trzymał ja w swoich objęciach i głaskał jej ramie świezo zerwaną stokrotka. Wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia i oboje przyznali się do tego, ze za sobą okrutnie tęsknią. Taka rozmowa była im potrzebna. – Michael zaprosił mnie na imprezę wieczorem. Mam przyprowadzić Arthura, Jamesa, Micka i Nico.- rzekł leniwym głosem Matt – a co to za impreza? – spytała zaciekawiona Jo. – Michael zaplanował z Małą przyjęcie powitalne, z muzyką tancami i alkoholem. – o kurde flaczek, ale będzie się dzialo.. – parsknęła Jo – czemu? A co mialoby się dziac? – zobaczysz.. dziewczyny już rozgrzeja towarzystwo. – dlatego Michael się broni i załatwia facetów na te party – roześmiał się Matt – ty chyba sobie żartujesz?!! – wyprostowała się Jo i popatrzyła na jego śliczną twarz. Wesołe ogniki uśmiechały się w jego oczach do niej, powodując nieznane wcześniej drżenia w jej ciele. – a myślisz, że po co przyprowadził Mariana, to babiarz, da sobie radę z taką ponętną ekipą – no nie wiem, nie znasz polskiej krwi Matt.. nie darmo się mówi, że polki to najpiękniejsze i najbardziej drapieżne dziewczyny na świecie –mrrrr.. mówisz? T o może i ja sobie jakąś kocicę zafunduję. Jo posłała mu mordercze spojrzenie – tylko spróbuj… - szepnęła tuż przy jego ustach a jej dłon zabłodziła w rejonach jego krocza.. objęła dobrze zarysowaną, twardą wypukłość i musnęła jego usta, przejeżdżając po nich językiem. Matt obdarzył ją przenikliwym spojrzeniem – hmm.. to mało przekonywujące… auuuu.. – zawył, gdy ręka Jo ścisnęła jego mosznę przez materiał jeansów. Spojrzał w jej piękne, chłodne oczy – przekonałaś mnie.. – rzucił i wpił się w jej usta, a jego natarczywy język wnikliwie smakował słodycz tego pocałunku. Miał ochotę posiąść ją mocno i lubieżnie, ale za dużo działo się na horyzoncie, non stop podjeżdżały jakies samochody, kręciły się różne osoby, to przyjaciółki Małej mogły dopaść ich wszędzie. I mimo, że Crystal mu się spodobała, to pragnął z całego serca Jo. Jo manipulowała przy pasku jego spodni… rozsunęła mu zamek i zamknęła dłoń na gorącej i twardej męskości. Matt jęknął – co robisz.. – spytał ochryple, jednocześnie odnalazł jej seksowne pośladki i pieszcząc je łakomie prowokował do dalszego działania. – pragnę cię… - wymruczała mu w ucho Jo, po czym przywarła ustami do tętniących żyłek na jego szyi. Matt zsunał jej koronkowe figi, lecz nie chcąc przerywać pieszczot które serwowała mu jej dłon, postanowił zerwać jednym ruchem koronkową bielizne. Sukienka nie krępowała jej ruchów, a nagość pod nią podniecała go podwójnie. Pogłaskał delikatność miedzy jej nogami i zamruczał z rozkoszy. Jo uwolniła jego męskość z krępujacych go bokserek po czym siadając na niego okrakiem, i kołysząc delikatnie biodrami pozwoliła by ocierał się nią o jej mokre i gorace krocze. – ty diablico… - jeknał rozpalony do czerwoności Matt – nie rób tak, bo nie wytrzymam długo!!. Jo prowokująco ocierała się dalej, jednoczesnie próbowała zgasic w sobie palącą potrzebę nadziania się na niego by poczuć go w sobie jak najgłębiej. Bliskość ciała Jo powodowała, ze zakręciło mu się w głowie. Sycił nia swe pragnienie, chwycił je biodra i uniósł delikatnie w górę – dosyc tego.. – wymruczał po czym idealnie wcelował się w jej mokre wnętrze – nie!! – krzyknęła Jo i probowała się wycofać, lecz żelazny uścisk Matta nie pozwolił jej na ten krok. Pociągnał jej biodra w dół wypełniając sobą po brzegi. Wprawił je w ruch i objął ją mocno, zamykając jej usta pocałunkiem. Wszystkie szepty i jęki płynęły wprost do jego duszy. Te cudowne połączenie ich ciał nadawały temu szaleństwu boskie doznania. Tak pieknie ją odbierał. Właśnie trafił do Nieba i chciał w nim pozostac. Kochali się łapczywie chłonąc siebie nawzajem. Pozycja siędząca spotęgowała rozkosz do tego stopnia, że oboje doskonale wiedzieli kiedy zbliża się kumulacja. Orgazm wstrząsnał ciałem Jo i wyzwolił to samo u Matta.. – kocham cię.. – wyszeptali w tym samym momencie, tonąc we wlasnych ramionach. Tymczasem Lu udała się do budynku wskazanego przez Matta. Marian pilnie rozmawiał przez telefon, okrutnie się przy tym denerwując. Przysłuchiwała się tej rozmowie chwilę, ale że był odwrócony tyłem do niej, to znudziło jej się. Weszła cichutko do środka i usiadła na blacie dużego biurka. Był to budynek, w którym rządzili się ochroniarze i obsługa Neverlandu. Gdy się rozłączył, odwrócił się, po czym przysunął fotel do siebie i zapadł się w nim miękko. Błądził wzrokiem po pomieszczeniu, również objechał wzrokiem Lu lecz zdawał się jej niezauważyc, wiec spuścił wzrok na swoje ręcę i zaczął przyglądać się swoim krótko obciętym paznokciom. Nagle zatrybiło mu w głowie i powrócił wzrokiem, by sprawdzić czy siedząca postac na rogu biurka to wytwór jego wyobraźni czy może rzeźba. Wpatrywał się w Lu szeroko otwartymi oczami – aaaaaaaaaaaaaa! – ryknął przerażony Marian. Lu nie mogła wytrzymać i parsknęła śmiechem i zeskoczyła z biurka – ale ty maślak jesteś i na dodatek ślepudra! – stwierdziła zanosząc się śmiechem. – skąd ty się tu wzięłaś???!! – hmm, pstryknąłeś palcami i się pojawiłam.. – zażartowała Lu. Marian wstał i wyprostował się. Musiała przyznać, że wyglądał niezwykle seksownie w czarnych jeansach i czarnym obcisłym podkoszulku. – jak ja cie zaraz pstryknę, to ci się oczy zaświecą.. – rzekł pod nosem Marian, a na jego usta wgramolił się cwaniacki uśmiech. Lu poprawiła włosy i zadzierając nos w góre paradowała po pokoju prezentując nieświadomie swoje wdzięki – wiesz.. Ty mnie olałeś, to napisałam do Twojego brata i mnie zaprosił do siebie.. muszę przyznac, że niezle z niego ciacho. Policzek Mariana zadrżał, gdy ze złości zacisnał zęby. Okrążył biurko, by chwycic Lucy, lecz ona cofnęla się i machnął dłonią w powietrzu. – jak cię zaraz złapie, to ci pokaże jak cię olałem… - zasyczał Marian. – buuuuu! Cała się trzęsę – podsycała ogień Lucy. Lucy nie spodziewała się, że jest aż tak zwinny. Nim dobiegła do wyjścia, poczuła jak objął ją w pasie i uniósł w powietrzu niczym szmacianą lalkę. Kopnął lekko drzwi, a te zamknęły się z trzaskiem, po czym przeniósł Lucindę na jednym ramieniu i posadził na biurku. Przu użyciu lekkiej siły, rozsunął jej uda szeroko, a sam ulokowal się miedzy nimi, by mieć lepszy dostep. Oparł dłonie o biurko i groźnie na nią spojrzał. Jej wydekoltowana bluzka i błyszcząca jak jedwab skóra kusiła Mariana do obsypania jej pocałunkami. Lu musiała się odchylić, bo bliskość Mariana była dla niej niezwykle podniecająca. Kręciło jej się w głowie od zapachu jego ciała połączonego z subtelnymi perfumami. Patrzyła na jego twarz i zauważyła, koniuszek różowego języka, którym zwilżył usta. Pochylił się nad nią i musnął ustami jej szyję. Sunął jezykiem po delikatnej skórze, kąsał ją zębami i mruczał przy tym. Nie używał rąk tylko samych ust. Lu bała się poruszyć, czuła tylko jego gorące i wilgotne wargi. Pragnęła pocałunku w usta., lecz Marian celowo omijał jej twarz, bładząc zmysłowymi ustami po jej podbródku. Wstrzymała oddech, gdy ręka Mariana masowała jej udo po czym rozwiązał sznurki jej bikini, które miała na sobie, bo planowała skorzystać wcześniej z basenu. Rzucił dól od stroju kąpielowego w kąt nie przestając całowac jej dekoltu. Jej bawełniana bokserka i brak biustonosza sprawiła, ze podała się Marianowi jak na tacy. Przez materiał bluzki odnalazł sutek dziewczyny i złapał go ustami. Lu zagryzła wargi i przymknęła oczy. Wygięła ciało w łuk bo rozkosz jaka w niej zbierała była niedozniesienia by pozostawać w bezruchu. Marian spojrzał jej w oczy po czym leniwie szedł ustami w dół jej ciała i zebami uniósł jej koszulkę w górę, by odkryć seksowną skórę brzucha. Jego jezyk błądził po jej ciele zwiastując przyjemność, która rosła w siłę. Uniósł jej spódnicę w góre, odsłaniając ponętne łono. Ponownie spojrzał jej w oczy i powoli pochylał się w doł, rozchylił usta, po czym językiem przejechał po jej kroczu od dołu do góry, dając jej namiastkę tego co zamierza zrobić za chwilę. Klatka piersiowa Lu unosiła się i opadała coraz szybciej – Marian.. ty mnie nie wkurzaj.. – wychrypiała, gdy koniuszkiem języka bładził po brzegach jej sekretnego miejsca. Marzyła by zrobił to brutalniej, pragnęła przycisnąc jego głowę do swojego krocza, by poczuć go porządnie, tak jak lubiła. Ale cwaniak zamknął ją w potrzasku, ze mogła co najwyżej położyć się na biurku, lub chwycic się jego muskularnych rak. – pocałuj mnie! – zażadała. Marian uśmiechnął się zadziornie i z lubością obdarzał pocałunkami jej uda. Wnętrze jej ciała paliło ją od środka, była na granicy eksplozji, napięcie skumulowało się w lędźwiach lecz potrzebowala bodzca by je uwolnić, a Marian najwyraźniej bawił się z nia w kotka i myszke. – pocałuj mnie tam!!!! – krzyknęła Lu – gdzie? – spytał ze stoickim spokojem marian – tutaj?? Po czym całował jej łydkę, - a może tutaj?? – owionął oddechem jej krocze i pocałował wzgórek łonowy… - Fak!! Marian, ukręcę ci jajka, jak mi zaraz nie strzelisz minety!!!! – pojechała z grubej rury Lu. Marian roześmiał się i zamknął jej usta pocałunkiem, przykrył jej uda spodnicą i poprawil bluzkę. – musze lecieć, bo MJ czeka, dorwę cię później i dokończę to co zacząłem.. – szepnał tuz przy jej ustach, po czym wyszedł. Lu siedziała na biurku, policzki ją paliły, a nierozładowane napięcie dokuczało niczym obrzydliwy komar. – Mariaaaaaaaaaan! Ty małpo!!! – krzyknęła Lu i z wściekłością wyszła z budynku, trzaskając drzwiami.
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is Edytowane przez Anisia25 Czas edycji: 2010-01-25 o 18:56 |
||
|
|
|
#2880 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?
Jestem prorokiem nr2 na tym wątku...wiedziałam, że nie warto jeszcze wyłączać kompa
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:43.






Pewnie większość ludzi by Cię wyśmiała, ale tutaj są same dobre duszyczki, które same to przeżywają i rozumieją.











