|
|
#61 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
w ogóle o tym nie myśl. Bądź konsekwentna w swoim działaniu
|
|
|
|
|
#62 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Zmiana koloru włosów i zajęcia fitness to świetny pomysł i dobry początek zmiany. Na tych zajęciach poznasz nowych ludzi, miło spędzisz czas a przy okazji zyskasz super sylwetkę i zwiększysz swoje poczucie pewności siebie. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś znalazłą dobrą pracę, osiągnełą niezależność i na nowo odżyła. Podoba mi się też, żę wszystko tp robisz dla siebie. TAK TRZYMAĆ. Pamiętaj, że teraz Ty i Twój syn jesteście najważniejsi, a z czasem być może zrozumiesz, że zasługujesz na coś lepszego niż ten facet i sama zażądasz rozwodu a jego odrzucisz, nawet jak bedzie chciał wrócić. I tego Ci życzę jak i spotkania kogoś lepszego. Nie jestem zwolenniczką dawania drugiej szansy facetowi, który nas zawiódł a tym bardziej takiemu, który twierdził że nie kocha i zgadzam się z jedną poprzedniczek , że najlepiej byłoby dla Ciebie postąpić z godnością, podjąć drastyczne kroki i wystąpić o rozwód. Ja bym tak zrobiła, ale rozumiem, że nie jesteś na to jeszcze gotowa i być może zdecydujesz się to ratować. Jednak moim zdaniem nie powinnaś w żadnym razie o niego zabiegać, tworzyć mu raj na ziemi, podczas gdy on Ci stworzył piekło. Bądż spokojna, opanowana lecz obojętna wobec niego, spotykaj się z ludźmi, dbaj o wygląd, ale rób to dla siebie. Najczęściej faceci reagują na obojętność i kiedy czują się niepewni, i być może efektem ubocznym Twojej zmiany będzie chęć powrotu z jego strony ale wtedy to Ty zdecydujesz, czy chcesz z nim być czy nie (choć mam nadzieję, że wybierzesz tę drugą opcję, bo zasługujesz na coś lepszego) . Ale to on ma zabiegać, prosić o drugą szansę, w żadnym wypadku Ty!
|
|
|
|
|
|
#63 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Tylko że wybaczenie, zapomnienie(częściowe) zdrady i odbudowanie związku ma sens jedynie wtedy kiedy ta zdradzająca strona żałuje, prosi o wybaczenie. Czy on żałuje?
|
|
|
|
|
#64 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Myśle,że zmiana koloru włosów, zapisanie sie na kursy nie wiele tu pomogą.Przepraszam, że tak piszę ale taka jest Jagódko prawda!Przeszłam podobną tragedię jak Ty.Też myślałam,że kiedy zmienie siebie,coś w sobie, w wyglądzie, w zachowaniu zadziwię tym męża, bedzie mnie zauważał, pokocha na nowo.Prawda jest taka, że on żyje teraz w rozbiciu i swoje myśli, bynajmniej te sexualne kieruje do tej drugiej.Choćbyś na rzęsach zatem stawała,robiła sobie nowe fryzury, kupowała szałowe ciuszki, bieliznę, płakała jemu w rękaw z pytaniem Dlaczego? Chocbyś chciała go brać teraz na jakiś swój kobiecy sposób...to nic nie zmieni! Uwierz mi! Bo facet myśli teraz tylko jednym, swoim penisem i wydaje sie mu ze to jest TO! Omamiła go ta druga. Nie wiem czy to miłość, co tak naprawdę jest miedzy nimi, czas to napewno zweryfikuje.
Jedno jest pewne ,ze on potrzebowal świeżego powietrza, czuł i czuje sie przy tamtej moze młodszy, dowartościowany i skierowany na ten nowy związek. Po prostu zyje sobie tak jak jemu jest wygodnie, majac Ciebie, zawsze czekajaca i kochajaca, wychowujaca jego dziecko i majac tamta do zabaw cielesnych i podbudowania swojego próżnego EGO. A Ty nie mozesz sie poniżać, prosić sie o to by zaczoł kochać Ciebie na nowo, bo nie da sie nikogo zmusić do kochania, na siłe.Jak piszesz, co najwyzej mozesz cos zmienic dla siebie, w sobie, ale napewno nie dla niego bo ten pan na nic nie zasługuje. Jesli cos zmienisz w sobie to TYLKO DLA SIEBIE, majac na uwadze ze nie mozna sie tak bardzo poswiecac , ze trzeba miec swoja przestrzen na przyszlosc, stawiac warunki, moze bardziej rozmawiac,byc asertywną.... Jednakze nic go nie usparawiedliwia oraz jego podłej zdrady! To on powinen sie zastanowic i zmienic, bo jest wrednym , wyrafinowanym bydlakiem, egoistą.On nie myslal o Tobie ani Waszym dziecku kiedy spotykal sie na intynme widzenia z tamta kobieta.Bawil sie dobrze...Twoim i Twojego dziecka kosztem a Ty tkwilas w jakims swiecie swojej iluzji, w nadzieji ze znow wroci z pracy i bedzie dobrze.Mysle ze czas zastosowac dla niego TERAPIE SZOKUJĄCĄ i ja tu nie zartuje. Czyli jak wiekszosc na tym forum popieram pomysl bys wyjechala z dzieckiem, do rodzicow np. To nie zaden wstyd, takie rzeczy sie zdazaja i po to ma sie rodzine, znajomych by wsparli,pomogli . Juz za dlugo to trwalo, za dlugo Cie nieszanowal, oszukiwal, zamknoł w złotej klatce z dala od wszystkich tłamsząc Ciebie.Jak pisalaś zrezygnowałaś z pracy, z siebie na rzecz jego...On rozwinął sie a Ty? Zycie sie nie konczy choc teraz widzisz to inaczej ale spojz prawdzie w oczy Jest Bezczelnym Kłamca i Chamem...Bawil sie Twoja naiwnościa,wykorzystywał Twoje zaufanie, zaniedbywal dziecko, bo pewnie nie widzialo go tak czesto jak powinno.Casz wiec Jagodo pomyslec teraz powaznie TYLKO o sobie i dziecku. Zmiana koloru wlosow czy fitness nic tu nie pomogą.Owszem, zrob to dla samej siebie, zawsze to jakies dodatkowe zajecie,odskocznia, oderwanie mysli od niego ale on zapewniam Cie nic sobie z tego nie zrobi, nawet nie zauwazy ze cos zmienilas w sobie bo mysli namiętnie o tamtej...tym bardziej skoro od niej nie odszedl jeszcze. Jesli zalezy Tobie na nim, nie siedz dalej w domu..brzmi to glupio.Ale opuszczajac go , na jakis czas tylko tak mozesz go odzyskac. Jesli zostaniesz, nic nie zmieniszbedzie jak dawniej,a on zapewne tego oczekuje, nie badz dalej bierna,nijaka. Postaw na swoim, pokaz ze tez masz tu jakies zadnie, ze zostalas zraniona i nie bedziesz akceptowac takiego chortego zwiazku na dwa frony, ze masz szacunek do siebie . Zapewne taka postawa go zaskoczy, a to juz dobry znak! Pokaz ze masz szacunek do siebie i ostatnie zdanie jesli on jest takim dupkiem i nei potrafi stanowczo porozmawiac, cos zrobic. Rozwalic domek z klockow jest latwo i trwa chwile, gorzej go na nowo zbudowac a na to nie ma dupek sily i odwagi.A sam ten domek zepsul lic\zac teraz ze kosztem Ciebie, Twojego zdrowia psychicznego, dziecka sama wszystko poukladasz.Bezczelny.Wygo dny.Wyrafinowany. Spakuj sie wiec, wyjedz.Wyzal sie komus na ramieniu,poplacz,poczuj ze masz oparcie ,bo napewno je znajdziesz u znajomych czy rodziny. To nie ty powninnas sie wstydzic.Tylko on i powinien poniesc kare i wstyd .A karą najwieksza dla niego bedzie wasz pusty dom, pusty pokoj dziecka,przejzy Wasze zdjecia,poczuje Wasz brak,przemysli.Jesli bedzie wiedzial ze nic sie nie zmienilo, ze naiwnie tkwisz jak dawniej, czekasz na niego to tylko sprawe pogorszy.Kiedy odczuje Wasz brak,realny...bedzie zmuszony wczesniej czy pozniej o was myslec, zateskni za dzieckiem, moze i za Tobą,bedzie sam chcial rozmawiac a moze na nowo budowac Wasze rozsypane malzenstwo. Tak wiec miej dla siebie szacunek,nie oczekuj ze nagle bedzie Cie kochal,wielbil.Jesli dalej sie zaszyjesz czekajac na niego z zupa, swiezymi skarpetami w domu udowodnisz ze naprawde jestes bez wyrazu, nijaka i slaba...A przeciez taka nie jestes! Glowa do gory! Powodzenia Jagodo! Wiem ze to brzmi dla Ciebie teraz strasznie ale zycie sie nie konczy a To co nas nie zabije, tylko nas wzmacnia! |
|
|
|
|
#65 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
![]() a zakładając, że ułoży się po Twojej myśli i będziecie razem to będziesz w stanie zapomnieć to co zrobił? |
|
|
|
|
|
#66 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Zostaw go!
Im szybciej tym lepiej. On nie jest Ciebie wart Sam powiedział,że kocha tamtą, niech sobie do niej idzie,a ty ulożysz sobie sama życie. Z pewnością szczęśliwsze. Myślisz,że dziecko będzie szczęśliwe widząć że rodzice mieszkając ze sobą nie kochają się? Nie sądze. Rozwód konieczny. Wróć do Swojego miasta i zacznij od początku, zrób to dla swojego szczęścia i szczęścia Waszego dziecka. Głupi mąż kiedyś może i zrozumie,jak tamta sobie znajdzie ciekawszego kochanka
__________________
Tattoomaniaczka Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
|
|
|
|
#67 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cieszę się bardzo, że próbujesz zapanować nad emocjami i małymi kroczkami dążysz do wyprostowania swojego życia, ale nie pod wpływem emocji a z uwzglednieniem zdrowego rozsądku. Nie jestem za wyjazdem do rodzinnej miejscowości, wyprowadziłaś się stamtąd (chyba) dawno temu, nic cie tam nie ciągnie. A zwalanie się rodzicom na głowe też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo masz już swoje nawyki i tyle lat prowadziłas/prowadzisz własny dom, więc w domu rodziców będziesz czuła się "uwięziona". W razie rozwodu, to to czego się razem dorobiliście dzielicie na pół, więc też i dom. Bardzo dobrze, że zapisałaś się na fitnes oraz zadbałaś o siebie - to dużo daje, bo odciąga mysli od niego oraz (nawet jeśli to głupie) daje ci poczucie pewności siebie, że nie jesteś taka ostatnia i niech widzi co traci
Miałam podobnie, za starannym makijazem, fryzurą i odpowiednim strojem kryłam moje upodlone "ja". I wiecznie byłam usmiechnieta. Tobie też tego życzę. Najważniejsze to wyjść do ludzi, znaleść pracę oraz w całym tym bałaganie nie zapomnieć o dziecku, poniewaz ono jest najważniejsze. Ale zapamiętaj, żeby odpowiednio zadbac o dziecko musisz najpierw zadbac o siebie.
|
|
|
|
|
#68 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
A ja chyba w tej konkretnej sytuacji na miejscu autorki jeżeli już by chciała tego rozwodu(bo na razie chce odbudowania związku) chybabym złożyła pozew o rozwód z orzeczeniem o winie jego oczywiście. Wiem że to wyciąganie brudów, dodatkowy stres ale dlaczego on po tym jak się zachował ma nie być obarczony winą? Poza tym autorka ma dziecko i to głównie o nie powinna zadbać a póki co nie ma pracy jest uzależniona finansowo od męża-w takiej sytuacji starałabym się o to żeby dom nie był dzielony na pół tylko w całości mój bo ciężko będzie jej się utrzymać po rozwodzie. Nie wiem jak to jest bo się na rozwodach nie znam ale jeżeli jego wina zostanie orzeczona to autorka chyba ma większe prawo do majątku, tego co posiadali podczas małżeństwa. A on-niech idzie do kochanki.
|
|
|
|
|
#69 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#70 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Nie trac panowania nad soba, zadnych scen i klotni, jak najmniej lez. Dbaj o niego (nienachalnie) tak jak dotad. Dbaj o siebie, wyjdz gdzies z/ do przyjaciolki, czytaj ksiazki, badz naturalna i pogodna. Badz stanowcza i asertywna w kwestii telefonow od/ do tej pani, ona nie ma prawa jawnie zaznaczac swojej obecnosci w Twoim zyciu w zaden sposob (--> jesli maz odbiera od niej rozmowe, to tylko na komorke, i zanim odbierze powinien juz byc na klatce schodowej
). I co najwazniejsze, jesli dojrzejesz / on dojrzeje do mysli o wyprowadzce, powiedz mu na pozegnanie dokladnie to co czujesz, bez konwenansowych gierek. Nawet, jesli mialoby to byc - Kocham Cie, zawsze bede czekac na ciebie, zycze ci szczescia.. Z usmiechem, z przekonaniem, cieplo. Oczywiscie, ktos moglby uznac to za upokarzajace... o ile tylko nie bedziesz blagac, zeby zostal i skomlec do niego, nie ma niczego upokarzajacego w takiej szczerosci wobec osoby, z ktora przez nascie lat tyle Cie laczylo. Nawet jesli tak na calej linii zawiodla.Cytat:
|
|
|
|
|
|
#71 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
[QUOTE=Oliath;16900490:ehe m: nie wyjezdzaj, nie uciekaj, ten dom to takze Twoj dom. Jesli chcesz wygrac siebie, albo wygrac Was, zostan.[/QUOTE]Obawiam się, ze zbyt mocno się rozminęli w życiu, zeby można było ratować to małżeństwo. Nawet jak będzie konsekwentna i zabroni mu kontaktów z tamtą pania to chyba będzie inna, ponieważ stali sie sobie zupełnie obcymi ludźmi, którzy na nowo muszą sie poznać, ale musza chciec obie strony a nie tylko jedna. A tu tylko jedna chce z tego co pisze autorka. Nic na siłę. Nie można rozkochac na nowo skoro on wogóle przestał ja kochać. To nie naleśnik, tego nie da sie odgrzać
|
|
|
|
|
#72 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Byc moze masz racje, Asia.
Ja tam mam nadzieje, ze jemu tylko czasowo umysl zacmilo. A wtedy wszystko daloby sie posklejac jeszcze - gdy / jesli facet otrzezwieje
|
|
|
|
|
#73 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 259
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#74 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
I ja sie zgadzam
Ale w jaki sposob grac, zeby jak najwiecej ugrac - to juz wlasna intuicja i wlasne doswiadczenie musza Jagodce podpowiedziec. Tego sie kochana sluchaj
|
|
|
|
|
#75 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Tak jak już napisałam, on musi tego chcieć i dążyć do pojednania, a ona musi zastanowić sie czy potrafi mu to wybaczyć, nie zapomnieć ale wybaczyć. I jesli są dość zgodni i się dogadują, nie ma awantur i wyzwisk to może im to sie udać. Moim zdaniem fitnes i zmiana wyglądu ma jej zapewnić poczucie własnej wartości i to, żeby sie nie poddawała i nie załamywała, zeby chciała podjąc walkę, ale nie desperacką tylko taka z rozsądkiem i przemyslaną - co do jego uczuc to nie da nic, to fakt. Ale jak przedstawi sie mężowi jako pewna siebie, atrakcyjna kobieta za którą oglądają się inni faceci i "wyskoczy" z umysłu męża jako zaszufladkowana pod hasłem "kura domowa - mało atrakcyjna i nic soba nie reprezentująca" to bedzie dobrze i może inaczej na nią spojrzy.
|
|
|
|
|
#76 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 145
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Przeczytałem wątek i mnie krew zalewa...
![]() Oczywiście to facet jest zły, wykopać z domu, zasądzić alimenty na żonę... super. Tylko jakoś żadna z was nie zadała sobie jednego pytania: Dlaczego facet sobie po 15 latach małżeństwa znalazł kochankę? Czego mu brakowało? Gdyby facet był świnia z charakteru to nie czekał by z tym 15 lat , jemu czegoś musiało naprawdę brakować, czegoś co dała mu nowa kobieta - bo faceci to są tak naprawdę lenie i bez ważnego powodu nie zaryzykują straty stabilizacji życiowej. I teraz pytanie za 10 punktów: czemu mu tego nie dała żona? ![]() A dla tych pań, które tak od razu chcą rozwodu z winy męża - sąd będzie badał czy nastąpił rozpad pożycia małżeńskiego, kiedy i z czyjej winy. Bo jeżeli okaże się że mąż był traktowany tylko jak bankomat, żonę wciąż bolała głowa itp. to fakt zdrady może nie mieć już żadnego znaczenia. Big. |
|
|
|
|
#77 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#78 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
moze dlatego ,ze zamiast rozmawiac z nia wolał isc do innej ? w koncu faceci to lenie wiec po co sie starac cos zmienci w ich zyciu skoro mozna miec nowe zycie bez problemów. Cytat:
|
||
|
|
|
|
#79 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Njaważniejsze, żeby Jagoda teraz odbudowała swoje poczucie pewności siebie i nauczyła się żyć na nowo bez tego faceta. Fryzura, fitness, dbanie o siebie to naprawdę dobry punkt wyjścia w tym kierunku, pod warunkiem, że ona to robi dla samej siebie a nie żyjąc nadzieją na powrót tego faceta. Bo zmienianie swojego życia dla kogoś często przynosi rozczarowania. Jeśli sprawa nie ułoży się po jej myśli (np. facet nie pokocha jej znowu, bo czasami uczucia po prostu mijają bezpowrotnie) , poczuje się bardzo rozczarowana, że jej wysiłki spełzły na niczym i może wtedy zaprzepaścić, to co już osiągnęła i wpaść w jeszcze większy dół psychiczny.
Dlatego dla jej dobra odradzałabym próby odzyskania męża. Lepiej jest po prostu odciąć się od niego i zając sobą i dzieckiem. Poza tym zgadzam się, że aby odbudować bardzo nadwyrężony związek, potrzebna jest chęć i wola obu stron, no i przede wszystkim ze strony zdradzającej. A facet żyje sobie jak pączek w maśle, nie podejmuje żadnych kroków, bo jest mu wygodnie, ma dwie kobiety, które go kochają i chcą z nim być. W razie czego zawsze ma jakieś pole odwrotu, koło zapasowe. ![]() Moja koleżanka miała podobny przypadek, mąż ją zdradzał z koleżanką z pracy zbytnio się nie kryjąć z tym faktem. W końcu nie wytrzymała, wyprowadziła się (miezkanie było jego własnością) i wynajęła mieszkanie i zaczęła nowe życie, chciała rozwodu. Facet otrzeźwiał po pewnym czasie, chciał ją odzyskać, przez pewien czas wahała się, czy dać mu szansę, nawet razem wyjechali na wakacje, żeby to jakoś posklejać, ale odkryła że, nie zerwał niestety kontaktów z kochanką. Po tym już definitywnie wystąpiła o rozwód i wtedy facet zaczął do niej wydzwaniać, błagał o kolejną szansę, nawet ją straszył, że coś sobie zrobi, robił z siebie ofiarę, rozpaczał, że przegrał sobie życie. No dantejskie sceny urządzał. Na szczęście dziewczyna przejrzała i rozwiodła się z nim a teraz mieszka w innym mieście i jest szczęśliwa w nowym związku, a jej były mąż ma jakieś problemy ze sobą i nie jest już z tą kochanką. To nie jedyny przypadek kobiety, któtrej udało się zacząć od nowa po nieudanym małżeństwie. Co do wyjazdu Jagody do rodzinnego miasta, to czasami taki wyjazd do innego miasta (nawet tymczasowy) może pomóc odciąć się od przeszłości i nabrać dystansu do sytuacji. Ale trzeba brać pod uwagę też gdzie autorka czuje się lepiej, gdzie ma jakieś bliskie osoby i lepsze możliwości na znalezienie pracy. Jesli zaklimatyzowała się w obecnym mieście, ma tu już jakiś znajomych, perspektywy i chce zostać, to jak najbardziej powinna zostać. A jeśli niewiele ją tu trzyma poza złymi wspomnieniami małżeństwa, to mogłaby rozważyć powrót w rodzinne strony albo wyjazd gdzie indziej. wszystko zalezy od tego, gdzie czułaby się lepiej. |
|
|
|
|
#80 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 761
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Big_m - Ciekawi mnie w takim razie, jakich rad udzielilbys autorce watku, tak z meskiego punktu widzenia.
Pozdrawiam. |
|
|
|
|
#81 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
No tak, mentalność rodem z Polski Wschodniej(ja tez z niej jestem więc wiem o czym piszę). Facet to leniwy i kobieta musi o niego dbać, facet ma prawo pić i zdradzać, bo bez picia nie ma życia i niech żona sie cieszy jak do domu wraca. A jak zdradza to wina żony bo ją głowa wiecznie boli . A jak uderzy żonę to też jej wina, bo sprowokowała- kto zaczepia rozdrażnionego męża? Ehhhh Całe szczęście tak myslacych osób jest coraz mniej. Bankomat, ha dobre sobie. Kobieta poświęciła mu swoja karierę, zajęła sie wychowaniem ich dziecka, prowadzeniem domu, pozwalała mu się rozwijać i była dla niego wsparciem. Przychodził na ciepłe obiadki do domu, posprzątane, poprane. Żyć nie umierać. Nic dziwnego, że wieczorami musiała czuć się wyczerpana. Dwie strony musza się starać a nie jedna. A dla sądu licza sie fakty: on dopuścił sie zdrady, nie ona. |
|
|
|
|
|
#82 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
moim zdaniem...
gdyby mnie maz zdradzal juz dawno poslalabym go w diably!na pani miejscu posluchalabym dobrych rad kolezanek.Wiem ze kazda z nas jest inna,ale uwazam rowniez ze zaden facet nie bedzie szanowal kobiety ktora sama sie nie szanuje...trzeba miec swa godnosc i isc przez zycie z dumnie podniesiona glowa!czasem boli,ale czas jest lekarstwem na wszytko.Nigdy nie dalabym sie tak upokorzyc... |
|
|
|
|
#83 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#84 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Nie uważam autorki za naiwną. Poświęciła dużo, żeby stworzyć rodzinę jaką chciała. Jak pisała rozmawia z mężem na spokojnie bez awantur, nie biją się, nie wyzywają. On ją zdradza i powiedział że jej nie kocha. Nie uważa jej za atrakcyjną. Tu lezy problem. A autorka wątku to kobieta nie mająca 20 lat i szczytnych ideałów, nie działa pod wpływem impulsu, to kobieta dążąca do kompromisu i spokojnego życia. Sądzi, że o męża warto walczyć, ale jak powtarzam nic na siłę. Jak on zechce i sie ukorzy, a ona wybaczy mu zdradę mogą życ nadal dość szczęśliwie. Całe szczęście jest na tyle mądrą kobietą, że próbuje do całej sytuacji podejść racjonalnie, a nie pod wpływem emocji, które w takich sytuacjach są zgubne. Musi przemyśleć za i przeciw całej tej sytuacji. Wbrew pozorom niekiedy rozwód niesie olbrzymie zniszczenia oraz więcej szkód niż pożytku. Ale to tylko i wyłącznie jej decyzja.
|
|
|
|
|
#85 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#86 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#87 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Cytat:
Naprawdę ten wątek mnie przeraził. A już najbardziej rady pod tytułem: "idź do fryzjera" "zadbaj o siebie" "pokaż że jesteś atrakcyjna" |
||
|
|
|
|
#88 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
No cóż, jak miałam 20-25 lat uważałam, że zdrady nigdy nie wybaczę, a jak coś to wyrzucę go z domu na zbity pysk. Niestety, wybaczyłam i jeszcze kilka innych potwornie gorzkich pigułek przełknęłam pod tytułem "wybryki mego męża", aż dojrzałam do rozwodu i zaczęłam działać, a nie nad sobą sie użalać. Jak postąpi autorka to tylko jej sprawa, oby jak najlepiej dla dziecka i siebie. |
|
|
|
|
|
#89 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#90 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
WLASNIE PROBLEM W TYM,ZE JEMU NA TYM WYBACZENIU NIE ZALEZY ZBYTNIO....MOJE ZDANIE JEST TAKIE JAK NAPISALAM:GODNOSC TRZEBA ZACHOWAC.INACZEJ BEDZIE MYSLAL,ZE JAKKOLWIEK BY NIE POSTAPIL ZONA I TAK BEDZIE PRZED NIM UKLONY ROBIC...JAKI JEST SENS ZEBRANIA O MILOSC,JESLI KTOS NIE CHCE NAM JEJ DAC...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:25.






Zmiana koloru włosów i zajęcia fitness to świetny pomysł i dobry początek zmiany. Na tych zajęciach poznasz nowych ludzi, miło spędzisz czas a przy okazji zyskasz super sylwetkę i zwiększysz swoje poczucie pewności siebie. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś znalazłą dobrą pracę, osiągnełą niezależność i na nowo odżyła. Podoba mi się też, żę wszystko tp robisz dla siebie. TAK TRZYMAĆ. Pamiętaj, że teraz Ty i Twój syn jesteście najważniejsi, a z czasem być może zrozumiesz, że zasługujesz na coś lepszego niż ten facet i sama zażądasz rozwodu a jego odrzucisz, nawet jak bedzie chciał wrócić. I tego Ci życzę jak i spotkania kogoś lepszego. Nie jestem zwolenniczką dawania drugiej szansy facetowi, który nas zawiódł a tym bardziej takiemu, który twierdził że nie kocha i zgadzam się z jedną poprzedniczek , że najlepiej byłoby dla Ciebie postąpić z godnością, podjąć drastyczne kroki i wystąpić o rozwód. Ja bym tak zrobiła, ale rozumiem, że nie jesteś na to jeszcze gotowa i być może zdecydujesz się to ratować. Jednak moim zdaniem nie powinnaś w żadnym razie o niego zabiegać, tworzyć mu raj na ziemi, podczas gdy on Ci stworzył piekło.
Bądż spokojna, opanowana lecz obojętna wobec niego, spotykaj się z ludźmi, dbaj o wygląd, ale rób to dla siebie. Najczęściej faceci reagują na obojętność i kiedy czują się niepewni, i być może efektem ubocznym Twojej zmiany będzie chęć powrotu z jego strony ale wtedy to Ty zdecydujesz, czy chcesz z nim być czy nie (choć mam nadzieję, że wybierzesz tę drugą opcję, bo zasługujesz na coś lepszego) . Ale to on ma zabiegać, prosić o drugą szansę, w żadnym wypadku Ty!
Czyli jak wiekszosc na tym forum popieram pomysl bys wyjechala z dzieckiem, do rodzicow np. To nie zaden wstyd, takie rzeczy sie zdazaja i po to ma sie rodzine, znajomych by wsparli,pomogli . 




). I co najwazniejsze, jesli dojrzejesz / on dojrzeje do mysli o wyprowadzce, powiedz mu na pozegnanie dokladnie to co czujesz, bez konwenansowych gierek. Nawet, jesli mialoby to byc - Kocham Cie, zawsze bede czekac na ciebie, zycze ci szczescia.. Z usmiechem, z przekonaniem, cieplo. Oczywiscie, ktos moglby uznac to za upokarzajace... o ile tylko nie bedziesz blagac, zeby zostal i skomlec do niego, nie ma niczego upokarzajacego w takiej szczerosci wobec osoby, z ktora przez nascie lat tyle Cie laczylo. Nawet jesli tak na calej linii zawiodla.

Kapeć nie facet i nie omieszkałabym mu tego uzmsłowić czym prędzej.
i bez ważnego powodu nie zaryzykują straty stabilizacji życiowej. I teraz pytanie za 10 punktów: czemu mu tego nie dała żona?

