|
|
#91 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
No właśnie autorka piszę że nie chce i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia.
---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ---------- No właśnie autorka piszę że nie prosił i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia. ---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ---------- No właśnie autorka piszę że nie prosił i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia. |
|
|
|
|
#92 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 31
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Wszystko zostało już chyba powiedziane, ale wydaje mi się że zapominacie troszkę o jej dziecku.
Nie da się odsunąć dziecka od rozwodu, nieważne ile ma lat. Wiem to z własnego doświadczenia. Ale można pokazać dziecku, że warto walczyć o własne szczęście, zachować godność. Chłopczyk przecież widzi, że coś jest nie tak. Nawet jeśli jeszcze tego nie rozumie, to widzi, że mama płacze, a tata jej nie pociesza. Czasem lepsza jest rodzina po rozwodzie, gdy nikt nie okłamuje się że jest dobrze, niż udawanie. |
|
|
|
|
#93 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
[QUOTE=asiek77;16910407]No właśnie autorka piszę że nie chce i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia. Ach, znowu myślenie życzeniowe przecież właśnie o to chodzi, że jedną z możliwości - możliwości na pogodzenie się - przekreślił jej mąż. Dlatego nie rozumiem co Autorka chce naprawiać skoro jej mąż tego nie chce, nie wiem dlaczego chce próbować, dawać szansę skoro nikt ją o tą szansę nie prosi... Partner jej nie kocha - powiedział jej to prosto w twarz, więc naprawdę jestem zażenowana jej tokiem rozumowania i próbą "walki' - to jej facet powinien walczyć o jej wybaczenie o nie ona o to by on łaskawie na nią spojrzał i jeszcze raz rozważył możliwośc zostania z nią... Acha i jeszcze jedno - to nie ona przekresliła te 17 lat życia tylko mąż. |
|
|
|
|
|
#94 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
![]() Asiek - jak zawsze (prawie zawsze ) zgadzam sie i popieram.Karinko - zdarza sie (nieczesto, ale jednak), ze myslenie zyczeniowe niczym mantra zmienia rzeczywistosc. Uwazam, ze Jagoda ma o co walczyc, ale rowniez, ze pierwsza bitwa w tej wojnie jest jej walka o sama siebie i cale morze cierpliwosci. On nie bedzie teraz walczyl, to chyba oczywiste, ani korzyl sie i blagal o wybaczenie. I ani Tobie, ani mnie oceniac i sie zenowac... |
|
|
|
|
|
#95 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Tak czytam te Wasze wpisy i czuję,że dojżewam do tego, aby go zostawić. Mamy drugie mieszkanie w innym mieście, tam zaczynam szukać pracy. Za 4 dni mam imieniny i jeśli w prezencie od niego nie dostanę pozwu o rozwód, sama się wyprowadzę z synkiem. Dla dziecka będę walczyć i jeśli już to napewno będzie to rozpad z jego winy.Trzymajcie za mnie kciuki.Ja próbowałam,ale nie zmuszę nikogo do miłości, a tym bardziej mi przykro,że nawet nie potrafi docenić tego co miał.
...i to był mój błąd,że bezgranicznie mu ufałam, i to był mój błąd,że serce mu swoje oddałam, a teraz tęsknię i szlocham, bo mimo wszystko nadal go kocham... mam nadzieję,że ten ból przeminie i że znajdę kiedyś kogoś, kto mnie pokocha tak, jak ja jego kochałam-prawdziwą, czystą miłością, bez względu na wszystko, bezwarunkową... Dziękuję,że mi tu towarzyszyliście w tych trudnych dla mnie chwilach. |
|
|
|
|
#96 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Każdy patrzy na sytuację ze swojego punktu widzenia i przez pryzmat własnych poglądów, do których nawet "ach te dwudziestokilkulatki" mają prawo . Są kobiety które by się nie zgodziły na takie traktowanie i ja do nich należę. I absolutnie się tego nie wstydzęCytat:
|
||
|
|
|
|
#97 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
---------- Dopisano o 21:05 ---------- Poprzedni post napisano o 21:02 ---------- Cytat:
Tak smutno piszę, bo właśnie teraz jestem w takiej właśnie sytuacji i czasami mi ręce opadaja
|
||
|
|
|
|
#98 | |||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 145
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Dam przykład: ja swoją ex wiele razy prosiłem żeby zrobiła się dla mnie na blond, nawet oferowałem że zapłacę za fryzjera - słyszałem że nie, bo to jest poniżej jej godności. Co to znaczy rozmawiać? Zgadzać sie na wszystko co chce i jak chce kobieta? To nie jest żadna rozmowa. Cytat:
A fakt iż elementarne potrzeby jednego z małżonków nie są w małżeństwie zaspokajane pomimo braku uzasadnionego usprawiedliwienia ze strony drugiego małżona na pewno będzie bardzo ważnym argumentem przy określaniu przyczyn rozpadu małżeństwa. Big. ---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:32 ---------- Cytat:
Cytat:
że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie ![]() Cytat:
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i: - zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień - śniadanie, kolacja 15min x 2 - zakupy 30min-1h co 2-3 dni - sprzątanie 2-3h raz w tygodniu - pranie kolejne 2h na tydzień To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana? Big |
|||||
|
|
|
|
#99 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Dirty South
Wiadomości: 543
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Może akurat ta ex miała jakieś złe skojarzenia z kolorem blond, wybitnie jej nie leżał? I co, miała zmienić kolor włosów na okropny jej zdaniem, bo Pan miał taką zachciankę?Tak, moim zdaniem te wspomniane przez Pana czynności + min. kilkanaście innych, jeśli chce się mieć naprawdę porządny, zadbany dom, chce się uwzględnić np. różny tryb zajęć domowników i różne ich updobania kulinarne itp., zajmuje dużo więcej czasu. Kobiety zazwyczaj nie mają takich zaburzeń, żeby sobie mnożyć niepotrzebne zadania lub wykonywać coś dłużej niż jest potrzeba, więc nie sądzę, żeby autorka postu czy Pana ex robiły wszystko dłużej niż tylko potrzeba. No tak, 10-letnim dzieckiem nie trzeba się zajmować prawie wcale. To nic, że wywiadówki, zawożenie i przywożenie na dodatkowe zajęcia, pomoc w lekcjach, pogranie z dzieckiem w jakąś fajną grę czy po prostu pogadanie z nim. Na to przecież wystarczą pewnie jakieś pół godzinki dziennie i odbębnione.. Oczywiście, w końcu wiadomo, że to tylko Wasze męskie ambicje, kariery, cele i hierarchie wartości są najważniejsze i inne priorytety życiowe- np. dbanie o d om i dzieci są co najmniej dziwne,a najczęściej po prostu jest to jakieś ograniczenie u kobiet i ich lenistwo |
|
|
|
|
|
#100 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 761
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Nigdzie nie napisala, ze przez caly czas malzenstwa byl jedynym zywicielem rodziny. Edytowane przez Hvid Czas edycji: 2010-02-03 o 08:19 |
|
|
|
|
|
#101 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Tu zwracam honor, faktycznie uderzyłeś w czułą nutę, bo podobne historie musiałam wysłuchiwać i odpierać po tym jak zdecydowałam się na rozwód. Przeciez nie miałam tak źle, przy ludziach mnie nie bił i się ze mna nie awanturował, a co w domu robił to wszystko moja wina była - przez zdrady, wyzwiska, znęcanie psychiczne, znęcanie fizyczne, bo go prowokowałam(czytaj: śmiałam się wogóle do niego odezwać). Czas jaki podałeś na przyrządzenie posiłków zgadzałby się gdybyś robił zupy z torebki lub zamawiał pizzę przez telefon, albo catering w domu uskuteczniał. Jesli zdecydujesz się na sam gotowac gorące posiłki to wiadomo, że czasu potrzebujesz więcej(same ziemniaki gotują sie czasami 30 minut). Sprzątanie też jest mocno okrojone, chyba że z wierzchu tylko sprzątasz, czyli zmieciesz/odkurzysz i nic więcej, a nie czarujmy się potrzeba dużo więcej czasu na ogólne sprzątnięcie domu. 2-3 h tosprzątam w samą sobotę, a gdzie pozostałe dni tygodnia? I musię tylko o takim ogólnym sprzataniu, a nie szorowaniu glazury, czy terakoty lub myciu okien. A 10 letnie dzieci się nie rodzą, najpierw są małe i później coraz starsze. I im większe dziecko tym więcej potrzebuje uwagi. Są wywiadówki, wspólne odrabianie lekcji, czytanie, rozmowy, gry. To trzeba dziecku wszystko zapewnić. |
|
|
|
|
|
#102 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
A ja mialam wrazenie, ze taki typ mezczyzn wyginal gdzies w polowie ubieglego stulecia doszczetnie
:Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Ja musze byc mocno uposledzona, skoro po powrocie z pracy spedzam minimum 3h na opisanych powyzej czynnosciach zanim efekt mnie zadowoli - plus rozne grubsze przedsiewziecia w weekendy, plus czas dla dzieci - nielimitowany. A moze mam po prostu smaczniej, czysciej i przyjemniej i przytulniej. |
||||
|
|
|
|
#103 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2010-02-03 o 13:21 |
|
|
|
|
|
#104 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
A obiad 30 minut? Mięso mielone (już rozmrożone), makaron i kupny sos; kupna pizza z dołożonymi na nią składnikami, czy kupne pierogi - owszem, w tym przypadku 30 minut brzmi realistycznie, ale bardziej wyrafinowane posiłki zajmują dużo więcej czasu, a dwudaniowe obiady (niektórzy nie wyobrażają sobie nie mieć i zupy i dania głównego) jeszcze więcej. Z obserwacji widzę, że mojej mamie ugotowanie "porządniejszego" obiadu zajmuje co najmniej godzinę, najczęściej około dwóch godzin; zakupy (nie w sensie podskoczenia po chleb i musztardę do sklepiku na rogu) to 45 minut - godzina, a często i dłużej - a przecież niektórzy są zmuszeni oszczędzać - nie pójdą do sklepu osiedlowego, gdzie wszystko jest ileś tam % droższe, tylko dalej - do dyskontu, czy większego centrum. Nie każdy ma samochód, aby objechać 2-3 sklepy w godzinę. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2010-02-04 o 08:24 Powód: poprawki, bo post był ucięty |
|
|
|
|
|
#105 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Wlasnie,prawie wszystko juz zostalo powedziane, w wiekszosci. Teraz widze kilka osob pisze nie na temat
Denerwuje mnie wpis jednego tu pana...zarzuca ,ze Autorka postu najwyrazniej za malo sie starala skoro mąż dopuścił sie zdrady, ze wina lezy po obu stronach i widocznie za malo bylo czegos w ich zwiazku. A ja uwazam jednak, ze mimo to WINA JEST MĘŻA! Bo to on dopuscil sie zdrady! Nic ZDRADY nie tłumaczy! Nikt nie powiedzial, ze malzenstwo to droga usypana platkami róż. JAk to w życiu bywa pieknie i bywa tez smutno,źle...ale po to dwoje ludzi jest ze soba by na siebie liczyc, by rozmawiac, by sie dopelniac, by wspolnie pokonywac przeszkody, wyjasniac sobie swoje zażuty, żale itp. a nie wykorzystywac niemila sytuacje i odrazu wskakiwac na inny tor, innej do łóżka bo tak łatwiej ! To okropne! najgorsze z rozwiązań o ile można zdrade wogole rozwiązaniem nazwać! To raczej niedojrzałóść, tym bardziej gdy sa dzieci/dziecko i wredne zachowanie,egoizm. Jak pisalam nic męża zdrady nei tlumaczy. Jesli czul sie w malzenstwie źle, czegos mu brakowalo w sferze duchowej czy cielesnej, cos go w zonie denrwowalo mogl podjac na ten temat skuteczna rozmowe, wspolnie szukac rozwiazania a nie rozwalac cale malzenstwo, bezczelnie niszczyc to co stworzyli razem, zabić ta miłośc, odsowac sie od dziecka i prowadzic podwojne zycie |
|
|
|
|
#106 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
W ZUPELNOSCI SIE Z TOBA ZGADZAM,A CO DO TEGO PANA TO NIE ZNOSZE TAKIEGO BURACTWA
![]() ---------- Dopisano o 18:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ---------- [QUOTE=karinka23;16913269]Każdy ma swój patent na racje Ty również Każdy patrzy na sytuację ze swojego punktu widzenia i przez pryzmat własnych poglądów, do których nawet "ach te dwudziestokilkulatki" mają prawo . Są kobiety które by się nie zgodziły na takie traktowanie i ja do nich należę. I absolutnie się tego nie wstydzęTak,kazdy patrzy przez pryzmat wlasnych pogladow,my mamy podobne autorce zycze,aby sprawy potoczyly sie z jak najlepszym dla niej i jej dziecka skutkiem |
|
|
|
|
#107 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
jeśli mu się nie podoba,to droga wolna,odchodzi i zakłada kolejny związek. |
|
|
|
|
|
#108 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 72
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
![]() W życiu tylu bzdur na raz nie czytałam |
|
|
|
|
|
#109 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Z tego co tu piszecie dużo z Was jest lub było w podobnej sytuacji. Jutro czeka mnie rozmowa z mężem.Właściwie to nie rozmowa tylko oznajmnienie mu mojej decyzji o wyprowadzeniu się. Nie zamykam furtki jeszcze ostatecznie, najpierw chcę stanąć na nogi i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
Nie podoba mi się,jak tu się spekuluje na temat mej osoby.Do gdybających i piszących bzdury:nigdy nie miałam tzw.bólów głowy, nawet po tym wszystkim nie potrafię mu odmówić, a i ja jego nadal mimo wszystko pociągam (choć może nie aż tak jak wcześniej a jednak).To co mi zarzuca, to brak wsparcia (o ironio) ja go też nie miałam.Choć on uważa,że dawał mi je dając pieniądze.Ja naiwna nawet jego kasy na siebie nie wydawałam (chyba że sam mi coś kupił), bo źle się czułam-i to był mój błąd.Drugi powód-twierdzi,że nie ma siły "sam ciągnąć wózka"praca i organizowanie wakacji, ale nigdy nie powiedział,że mam taką a taką kwotę ,żebym coś wyszukała-zawsze razem jednak oferty przeglądaliśmy.Czy to są powody do zdrady? |
|
|
|
|
#110 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 495
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Jeśli jemu czegoś brakowało w związku, to przede wszystkim powinien o tym z Tobą porozmawiać, a nie szukać sobie innych rozrywek. To Twoja decyzja, ale ja na Twoim miejscu od razu złożyłabym pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża. I starałabym się o jak najwyższe alimenty. |
|
|
|
|
|
#111 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#112 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
DOKLADNIE
|
|
|
|
|
#113 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 15
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
jestem w szoku co przeczytałam od pana mr BIG... pan BIg wcale taki big nie jest..;/ Skad wogole takie poglądy???Że ktos nie chce zmienic koloru wlosow to co rozstanie?/rozwód???? i teb..obiad w pól godziny???
I moze kobieta ktora sama w domu wychowuje dziecko, bo maz pracuje to ma lekko łatwo i przyjemnie?? A z 10 latkiem to lekcji sie nie odrabia, nie spedze wspolnie czasu? Takie kretynskie wypowiedzi jak te mr Big-a przyprawiaja mnie o mdłosci. Takmoze pisac jakis gowniarz, a nie meżczyzna. Widac, ze chlopiec nie zna zycia w rodzinie. Jagoda- kochana trzymaj sie i mysle, ze dycyzja o rozstaniu bylaby najlepsza dla Was- ciebie i dziecka. Ja osobiscie nie znioslabym takiego braku szacunku i lekcewazenia jak Ty wytrzymywalas- rozmawia z kochanica w twojej obecnosci? oglada jej nagie zdjecia? Toz to istny syf. Czympredzej stamtad uciekaj. ps. spokojnie dostaniesz alimenty i na ciebie i na dziecko. Jestem pewna. życze powodzenia i siły |
|
|
|
|
#114 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
składając wniosek musisz wpłacić o ile pamiętam i nic się nie zmieniło 600 zł na dzień dobry. na pewni nie dostaniesz go od razu,bo macie dziecko,więc trzeba czekac 2 lata w separacji. sama separacja daje ci prawie to samo co rozwód prócz możliwości ponownego zamąż pójścia,więc wątpię czy się to opłaca w tych samych pieniądzach. składając o rozwód z winy męża musisz mieć dowody jego zdrady.dzięki temu uzyskasz zwrot za wpłatę o rozwód,on poniesie koszty sprawy i prawdopodobnie twojego adwokata,do tego mozesz się ubiegać o alimenty dla siebie.to już jest troszkę problem,ale szczegóły potem. ważne jest teraz dziecko.chodzi o to,że on dalej jest ojcem.nie obarczaj winą jego,jako ojca,żeby się zemścic,bo to do niczego dobrego nie prowadzi.mści się potem na dziecku. jeśli chodzi o same alimenty,to także nie oczekuj zbyt wiele.wielu facetów potrafi sie super migać,ale zawsze podaje się wyzszą kwotę,bo sad obcina.poza tym łożenie na dziecko należy do obojga rodziców,więc nie oczekuj kokosów. cóż jeszcze mogę dodać.pytaj w razie czego. |
|
|
|
|
|
#115 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 571
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Jagoda to zapisana tablica z problemami z codziennego zycia, które maz widzi tylko ze swojej strony. Po co mu taka kobieta?
Skoro kochanka to czysta tablica, bez jego problemow- istnieje tylko spotkanie, seks, kawka, prezencik. Wygodne? bardzo. Po to czlowiek dobiera sie w pary, zeby wzajemnie sie wspierac. I w zyciu problemy rozwiązuje sie wspolnie, a nie ucieka do kochanki, twierdzac, ze sie nie dogadujemy. ![]() Byla nuda? Bo sam ja tez wprowadzal. Nowo poznana osoba, zawsze bedzie kims tajemniczym, nieznanym! I nie rozumiem podejscia, jestes nudna, jestes kura domowa, zabieram penisa i ide stad, bo nie moge tu wysiedziec z toba. Zdrada- nikt nie chce byc oklamywanym i zdradzonym. Chcesz odejsc? to porozmawiajmy i sie rozwodzimy. Kazdy zdradzony, wie jak to boli...a inteligenty tego nie zrobi godziwej kobiecie, ktora urodzila mu dziecko. ( swoja droga big- porod to tez nie taka prosta sprawa)
__________________
… świadomość kreuje „wygląd”… podświadomość działanie… |
|
|
|
|
#116 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Ostateczna decyzja należy do Jagody,my nic tu na forum nie wskóramy,możemy conajwyżej sugerować. Popieram w 100% poprzedne wypowiedzi ...ja bym odeszła.Dla dobra własnego i dziecka, dlaspokoju, rownowagi . Dla przede wszystkim szacunku do samej siebie. Facet nie będzie szanował kobiety ktora nie szanuje samej siebie. On powiedział ze niekocha,mimo wszystko nie wykazuje zadnej skruchy,zalu, nadal odbiera smsy ,w tym erotyczne, nadal wiekszosc czasu spedza poza domem...napewno nie grając w bierki,a raczej przy swojej namiętnej pani szukajac u niej pocieszenia.
To wszystko to fałsz, zakłamanie.Jestem zdania, ze takie zwiazki nie maja w wiekszosci przypadkow racji bytu.Wczesniej czy pozniej to sie powtorzy, ten zwiazek moim zdaniem sie rozleci....Oczywiscie nie jest to regula, zycze Jagodzie jak najlepiej ale musi swoje decyzje o ewent. zostaniu przy mezu solidnie przemyslec, to wplynie na dalsze jej zycie i dziecka... Bo gdzie klamstwo,falsz,egoizm tam nie ma milosci.Autorka kocha, mocno,moze nawet zbyt naiwnie ...ale napewno nie mozna powiedziec tego o mezu.Teraz pytanie czy jest sens tkwic w malzenstwie zaklamanym, w strachu ze to sie powtorzy, lub o zgrozo...w granym codziennie usmiechu przed dzieckiem,ze wszystko jest miedzy mamusia i tatusiem ok,po czym tatus moze zrobic to samo ...Byc z kims kto tak nas zranil,oszukal,wyparl sie milosci,obwinial o wszystko .... Widze ze w gre wchodza tu tez pieniadze.A moze glownie one. Maz powiedzial ze zone wspieral i to finansowo! Bezczelnosc! Wsparcie jest emocjonalne,rozmowa,poswi ecenie uwagi,czasu drugiej,kochanej osobie a nie finanse! Wesprzec finansowo to mozna organizacje charytatywne. Jesli sie jest malzenstwem to sie czlowiek poprostu dzieli...wszystkim, w tym i finansami, nie wytykajac tego drugiej osobie bo jest to naturalne jak oddychanie.Sam skladajac przysiege malzenska mowil w bogactwie i biedzie, na dobre i zle...A wiec chyba sie tu cos mezulkowi pokielbasilo i juz nie odroznia zycia realnego od kasy, starszny materializm tu przemawia. ![]() Jagoda pytasz czy te sprawy finansowe sa powodem do zdrady.Sama sobie na to pytanie odpowiedz, napewno powiesz jak wiekszosc NIE SĄ. Bo tak naprawde nic zdrady nie tlumaczy,to tylko swiadczy o tym jak plytkim i egoistycznym typem jest Twoj mąż, ktoremu...ku mojemu zdziwieniu...dajesz mimo wszystko szanse.Piszesz o jego zaletach, ze jest przystojny...nie czuc w zasadzie wielkiego Twojego zalu do niego.Moze to sie ulozy,czas pokaze.Jestes wrazliwa, nie chcesz tego zniszczyc, z roznych powodow.Ok, trwaj w tym,jesli tego chcesz .Ja jednak takiego postepowania i tego typu kobiet nie rozumiem,trzeba miec wlasna dume i honor, szacunek do siebie, tymbardziej ze jest latwiej kiedy jak piszesz masz drugie mieszkanie a wiec wieksze szanse na pozbieranie sie,ukladanie zycia pod swoim dachem. Nie mozna tolerowac,popierac zdrady,chamstwa,egoizmu w malzenstwie,puszczac tego plazem, bo w ten sposob daje sie na to przyzwolenie i oby nie doszlo do takiej sytuacji ze to Ty bedziesz za wszystko przepraszac, wszystko naprawiac i ponosic wine! Bo tak to zaczyna wygladac. Mimo wszystko zycze powodzenia,niezlaeznie jaka decyzje podejmiesz!
|
|
|
|
|
#117 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
decyzja już podjęta i jutro go łaskawie poinformuję,że wyprowadzam sie z dzieckiem.
|
|
|
|
|
#118 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Dwie sprawy nie mogą się toczyć jednocześnie, więc najpierw alimenty na dziecko, a jak otrzymasz wyrok to dopiero złóż pozew o rozwód/separację. Ja rozwód dostałam na 1 sprawie ponieważ z byłym mężem się domówiłam w tej kwestii. Był to rozwód bez orzekania o winie oraz mieliśmy dziecko w wieku 7 lat. Edytowane przez asiek77 Czas edycji: 2010-02-04 o 07:49 |
|
|
|
|
|
#119 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 9 565
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
Jak listek na wietrze - czy sobie poradzę bez jego męskiego ramienia, czy zdmuchnie mnie wiatr... Siedemnaście lat to sporo czasu a ludzie są tylko ludźmi... Idąc tym tokiem myślenia powinnaś zagryźć zęby, przetrwać i z otwartymi ramionami przyjąć go z powrotem... Jak tamta się sama już pozbędzie... prawowita małżonka wraca do łask... Żywię głęboką nadzieję, aby podjęte przez Ciebie działania (psycholog, próba zadbania o siebie, znalezienia pracy!) nie były jedynie daleko idącą konsekwencją owej desperacji - dla niego. Tylko początkiem myślenia o sobie w kategoriach bezbronnym listkiem na wietrze to ja mimo wszystko NIE jestem. I tego Tobie życzę. Mimo iż wiąże się to z ryzykiem rozwodu. Istnieją kobiety, które całe życie spędzają uwieszone u boku mężów. Płacąc za to różne ceny, ponieważ nie potrafią inaczej. Istnieją również takie, które postawione w Twojej sytuacji zaczynają radzić sobie same. Nie w sensie prawnym, bo w tym masz możliwości egzekwowania praw swoich i dziecka. W sensie własnego "ja" zamiast dopóki śmierć nas nie rozłączy "my". Nie każdy się na to decyduje. Od Ciebie zależy, którą wybierzesz opcję. Chciałabyś kiedyś powiedzieć swojemu dziecku, że mama bez taty nie potrafi samodzielnie istnieć? A tamta mamie go zabiera? Wpoić mu takie postrzeganie relacji między ludźmi? Mam wrażenie że jednak niekoniecznie... |
|
|
|
|
|
#120 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza
Cytat:
![]() Tylko uwierz w to, że dasz sobie radę a to już połowa sukcesu. Na pewno jeszcze spotkasz kogoś, kto Cię pokocha i doceni Twoją miłość.![]() ---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ---------- Cytat:
Obecnie autorka postanowiła wyprowadzić się do innego mieszkania, szuka pracy i bierze życie w swoje ręce. Nie ma mowy o żadnej desperacji.
|
||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:45.







przecież właśnie o to chodzi, że jedną z możliwości - możliwości na pogodzenie się - przekreślił jej mąż. Dlatego nie rozumiem co Autorka chce naprawiać skoro jej mąż tego nie chce, nie wiem dlaczego chce próbować, dawać szansę skoro nikt ją o tą szansę nie prosi... Partner jej nie kocha - powiedział jej to prosto w twarz, więc naprawdę jestem zażenowana jej tokiem rozumowania i próbą "walki' - to jej facet powinien walczyć o jej wybaczenie o nie ona o to by on łaskawie na nią spojrzał i jeszcze raz rozważył możliwośc zostania z nią... 
) zgadzam sie i popieram.




że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie 
Denerwuje mnie wpis jednego tu pana...zarzuca ,ze Autorka postu najwyrazniej za malo sie starala skoro mąż dopuścił sie zdrady, ze wina lezy po obu stronach i widocznie za malo bylo czegos w ich zwiazku. A ja uwazam jednak, ze mimo to WINA JEST MĘŻA! Bo to on dopuscil sie zdrady! Nic ZDRADY nie tłumaczy! Nikt nie powiedzial, ze malzenstwo to droga usypana platkami róż. JAk to w życiu bywa pieknie i bywa tez smutno,źle...ale po to dwoje ludzi jest ze soba by na siebie liczyc, by rozmawiac, by sie dopelniac, by wspolnie pokonywac przeszkody, wyjasniac sobie swoje zażuty, żale itp. a nie wykorzystywac niemila sytuacje i odrazu wskakiwac na inny tor, innej do łóżka bo tak łatwiej ! To okropne! najgorsze z rozwiązań o ile można zdrade wogole rozwiązaniem nazwać! To raczej niedojrzałóść, tym bardziej gdy sa dzieci/dziecko i wredne zachowanie,egoizm. Jak pisalam nic męża zdrady nei tlumaczy. Jesli czul sie w malzenstwie źle, czegos mu brakowalo w sferze duchowej czy cielesnej, cos go w zonie denrwowalo mogl podjac na ten temat skuteczna rozmowe, wspolnie szukac rozwiazania a nie rozwalac cale malzenstwo, bezczelnie niszczyc to co stworzyli razem, zabić ta miłośc, odsowac sie od dziecka i prowadzic podwojne zycie
autorce zycze,aby sprawy potoczyly sie z jak najlepszym dla niej i jej dziecka skutkiem
i bez ważnego powodu nie zaryzykują straty stabilizacji życiowej. I teraz pytanie za 10 punktów: czemu mu tego nie dała żona? 
Tylko uwierz w to, że dasz sobie radę a to już połowa sukcesu. Na pewno jeszcze spotkasz kogoś, kto Cię pokocha i doceni Twoją miłość.
