Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-02-02, 18:24   #91
asiek77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez karinka23 Pokaż wiadomość
A czy mąż Autorki prosił o jakieś wybaczenie?
No właśnie autorka piszę że nie chce i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia.

---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ----------

Cytat:
Napisane przez karinka23 Pokaż wiadomość
A czy mąż Autorki prosił o jakieś wybaczenie?
No właśnie autorka piszę że nie prosił i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia.

---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ----------

Cytat:
Napisane przez karinka23 Pokaż wiadomość
A czy mąż Autorki prosił o jakieś wybaczenie?
No właśnie autorka piszę że nie prosił i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia.
asiek77 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 18:31   #92
madirz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 31
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Wszystko zostało już chyba powiedziane, ale wydaje mi się że zapominacie troszkę o jej dziecku.
Nie da się odsunąć dziecka od rozwodu, nieważne ile ma lat. Wiem to z własnego doświadczenia. Ale można pokazać dziecku, że warto walczyć o własne szczęście, zachować godność. Chłopczyk przecież widzi, że coś jest nie tak. Nawet jeśli jeszcze tego nie rozumie, to widzi, że mama płacze, a tata jej nie pociesza. Czasem lepsza jest rodzina po rozwodzie, gdy nikt nie okłamuje się że jest dobrze, niż udawanie.
madirz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 18:34   #93
karinka23
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez GOCHA13 Pokaż wiadomość
WLASNIE PROBLEM W TYM,ZE JEMU NA TYM WYBACZENIU NIE ZALEZY ZBYTNIO....MOJE ZDANIE JEST TAKIE JAK NAPISALAM:GODNOSC TRZEBA ZACHOWAC.INACZEJ BEDZIE MYSLAL,ZE JAKKOLWIEK BY NIE POSTAPIL ZONA I TAK BEDZIE PRZED NIM UKLONY ROBIC...JAKI JEST SENS ZEBRANIA O MILOSC,JESLI KTOS NIE CHCE NAM JEJ DAC...
Właśnie o to mi chodzi

[QUOTE=asiek77;16910407]No właśnie autorka piszę że nie chce i w tym problem. Autorka nie chce żebrać o miłość, jak jej nie wyjdzie to napisze pozew o rozwód. Nie przekreśla żadnej możliwości jak na razie. Chce spróbować, dać szansę, żeby później nie mieć w stosunku do siebie jakiś pretenscji i żali, że nawet nie spróbowała tego wszystkiego naprawić, że przekreśliła 17 lat wspólnego życia.

Ach, znowu myślenie życzeniowe przecież właśnie o to chodzi, że jedną z możliwości - możliwości na pogodzenie się - przekreślił jej mąż. Dlatego nie rozumiem co Autorka chce naprawiać skoro jej mąż tego nie chce, nie wiem dlaczego chce próbować, dawać szansę skoro nikt ją o tą szansę nie prosi... Partner jej nie kocha - powiedział jej to prosto w twarz, więc naprawdę jestem zażenowana jej tokiem rozumowania i próbą "walki' - to jej facet powinien walczyć o jej wybaczenie o nie ona o to by on łaskawie na nią spojrzał i jeszcze raz rozważył możliwośc zostania z nią...
Acha i jeszcze jedno - to nie ona przekresliła te 17 lat życia tylko mąż.
karinka23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 19:08   #94
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez karinka23 Pokaż wiadomość
Ach, znowu myślenie życzeniowe (...) Partner jej nie kocha - powiedział jej to prosto w twarz, więc naprawdę jestem zażenowana jej tokiem rozumowania i próbą "walki' - to jej facet powinien walczyć o jej wybaczenie o nie ona o to by on łaskawie na nią spojrzał i jeszcze raz rozważył możliwośc zostania z nią...
Acha i jeszcze jedno - to nie ona przekresliła te 17 lat życia tylko mąż.
[/COLOR] [/COLOR]
Ach te dwudziestokilkulatki i ich patenty na racje
Asiek - jak zawsze (prawie zawsze ) zgadzam sie i popieram.
Karinko - zdarza sie (nieczesto, ale jednak), ze myslenie zyczeniowe niczym mantra zmienia rzeczywistosc. Uwazam, ze Jagoda ma o co walczyc, ale rowniez, ze pierwsza bitwa w tej wojnie jest jej walka o sama siebie i cale morze cierpliwosci. On nie bedzie teraz walczyl, to chyba oczywiste, ani korzyl sie i blagal o wybaczenie. I ani Tobie, ani mnie oceniac i sie zenowac...
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 19:18   #95
jagoda35
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Tak czytam te Wasze wpisy i czuję,że dojżewam do tego, aby go zostawić. Mamy drugie mieszkanie w innym mieście, tam zaczynam szukać pracy. Za 4 dni mam imieniny i jeśli w prezencie od niego nie dostanę pozwu o rozwód, sama się wyprowadzę z synkiem. Dla dziecka będę walczyć i jeśli już to napewno będzie to rozpad z jego winy.Trzymajcie za mnie kciuki.Ja próbowałam,ale nie zmuszę nikogo do miłości, a tym bardziej mi przykro,że nawet nie potrafi docenić tego co miał.
...i to był mój błąd,że bezgranicznie mu ufałam,
i to był mój błąd,że serce mu swoje oddałam,
a teraz tęsknię i szlocham,
bo mimo wszystko nadal go kocham...
mam nadzieję,że ten ból przeminie i że znajdę kiedyś kogoś, kto mnie pokocha tak, jak ja jego kochałam-prawdziwą, czystą miłością, bez względu na wszystko, bezwarunkową...
Dziękuję,że mi tu towarzyszyliście w tych trudnych dla mnie chwilach.
jagoda35 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 19:56   #96
karinka23
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Oliath Pokaż wiadomość
Ach te dwudziestokilkulatki i ich patenty na racje
Asiek - jak zawsze (prawie zawsze ) zgadzam sie i popieram.
Karinko - zdarza sie (nieczesto, ale jednak), ze myslenie zyczeniowe niczym mantra zmienia rzeczywistosc. Uwazam, ze Jagoda ma o co walczyc, ale rowniez, ze pierwsza bitwa w tej wojnie jest jej walka o sama siebie i cale morze cierpliwosci. On nie bedzie teraz walczyl, to chyba oczywiste, ani korzyl sie i blagal o wybaczenie. I ani Tobie, ani mnie oceniac i sie zenowac...
Każdy ma swój patent na racje Ty również Każdy patrzy na sytuację ze swojego punktu widzenia i przez pryzmat własnych poglądów, do których nawet "ach te dwudziestokilkulatki" mają prawo. Są kobiety które by się nie zgodziły na takie traktowanie i ja do nich należę. I absolutnie się tego nie wstydzę "walka" o takiego "mężczyznę" byłaby poniżej mojej godności (podkreślam - mojej). Ale oczywiście Autorka zrobi jak zechce. A całe morze cierpliwości do takich wybryków męża faktycznie Autorce się przyda (jeśli on łaskawie wróci).

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Tak czytam te Wasze wpisy i czuję,że dojżewam do tego, aby go zostawić. Mamy drugie mieszkanie w innym mieście, tam zaczynam szukać pracy. Za 4 dni mam imieniny i jeśli w prezencie od niego nie dostanę pozwu o rozwód, sama się wyprowadzę z synkiem. Dla dziecka będę walczyć i jeśli już to napewno będzie to rozpad z jego winy.Trzymajcie za mnie kciuki.Ja próbowałam,ale nie zmuszę nikogo do miłości, a tym bardziej mi przykro,że nawet nie potrafi docenić tego co miał.
...i to był mój błąd,że bezgranicznie mu ufałam,
i to był mój błąd,że serce mu swoje oddałam,
a teraz tęsknię i szlocham,
bo mimo wszystko nadal go kocham...
mam nadzieję,że ten ból przeminie i że znajdę kiedyś kogoś, kto mnie pokocha tak, jak ja jego kochałam-prawdziwą, czystą miłością, bez względu na wszystko, bezwarunkową...
Dziękuję,że mi tu towarzyszyliście w tych trudnych dla mnie chwilach.
Zobaczysz na pewno tak się stanie
karinka23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 21:05   #97
asiek77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Tak czytam te Wasze wpisy i czuję,że dojżewam do tego, aby go zostawić. Mamy drugie mieszkanie w innym mieście, tam zaczynam szukać pracy. Za 4 dni mam imieniny i jeśli w prezencie od niego nie dostanę pozwu o rozwód, sama się wyprowadzę z synkiem. Dla dziecka będę walczyć i jeśli już to napewno będzie to rozpad z jego winy.Trzymajcie za mnie kciuki.Ja próbowałam,ale nie zmuszę nikogo do miłości, a tym bardziej mi przykro,że nawet nie potrafi docenić tego co miał.
...i to był mój błąd,że bezgranicznie mu ufałam,
i to był mój błąd,że serce mu swoje oddałam,
a teraz tęsknię i szlocham,
bo mimo wszystko nadal go kocham...
mam nadzieję,że ten ból przeminie i że znajdę kiedyś kogoś, kto mnie pokocha tak, jak ja jego kochałam-prawdziwą, czystą miłością, bez względu na wszystko, bezwarunkową...
Dziękuję,że mi tu towarzyszyliście w tych trudnych dla mnie chwilach.
Powodzenia i trzymaj się. Pamietaj, że po nocy zawsze wschodzi słońce

---------- Dopisano o 21:05 ---------- Poprzedni post napisano o 21:02 ----------

Cytat:
Napisane przez madirz Pokaż wiadomość
Wszystko zostało już chyba powiedziane, ale wydaje mi się że zapominacie troszkę o jej dziecku.
Nie da się odsunąć dziecka od rozwodu, nieważne ile ma lat. Wiem to z własnego doświadczenia. Ale można pokazać dziecku, że warto walczyć o własne szczęście, zachować godność. Chłopczyk przecież widzi, że coś jest nie tak. Nawet jeśli jeszcze tego nie rozumie, to widzi, że mama płacze, a tata jej nie pociesza. Czasem lepsza jest rodzina po rozwodzie, gdy nikt nie okłamuje się że jest dobrze, niż udawanie.
Czasem, a czasem dziecko staje się elementem do dręczenia jednej strony przez drugą i jest poddawany "praniu " mózgu. Ehhh
Tak smutno piszę, bo właśnie teraz jestem w takiej właśnie sytuacji i czasami mi ręce opadaja
asiek77 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-02, 23:57   #98
Big_m
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 145
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
moze dlatego ,ze zamiast rozmawiac z nia wolał isc do innej ? w koncu faceci to lenie wiec po co sie starac cos zmienci w ich zyciu skoro mozna miec nowe zycie bez problemów.
Rozmawiać?
Dam przykład: ja swoją ex wiele razy prosiłem żeby zrobiła się dla mnie na blond, nawet oferowałem że zapłacę za fryzjera - słyszałem że nie, bo to jest poniżej jej godności.
Co to znaczy rozmawiać? Zgadzać sie na wszystko co chce i jak chce kobieta? To nie jest żadna rozmowa.

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
czyli korzystanie z wspólnego konta i brak seksu jest poważniejszym argumentem dla sądu niż zdrada?
Konto jest wspólne jeśli wszyscy wspólnicy solidarnie je zasilają.
A fakt iż elementarne potrzeby jednego z małżonków nie są w małżeństwie zaspokajane pomimo braku uzasadnionego usprawiedliwienia ze strony drugiego małżona na pewno będzie bardzo ważnym argumentem przy określaniu przyczyn rozpadu małżeństwa.

Big.

---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:32 ----------

Cytat:
Napisane przez asiek77 Pokaż wiadomość
A skąd wiesz, że czekał? A może tylko z ta panią co jest teraz to przestał się kryć?
Oceniam ludzi swoją miarą. Ja bym się z kochanką nie krył.

Cytat:
Napisane przez asiek77 Pokaż wiadomość
No tak, mentalność rodem z Polski Wschodniej(ja tez z niej jestem więc wiem o czym piszę). Facet to leniwy i kobieta musi o niego dbać, facet ma prawo pić i zdradzać, bo bez picia nie ma życia i niech żona sie cieszy jak do domu wraca. A jak zdradza to wina żony bo ją głowa wiecznie boli . A jak uderzy żonę to też jej wina, bo sprowokowała- kto zaczepia rozdrażnionego męża? Ehhhh Całe szczęście tak myslacych osób jest coraz mniej.
Widzę że musiałem uderzyć w bardzo czułą nutę że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie

Cytat:
Napisane przez asiek77 Pokaż wiadomość
Bankomat, ha dobre sobie. Kobieta poświęciła mu swoja karierę, zajęła sie wychowaniem ich dziecka, prowadzeniem domu, pozwalała mu się rozwijać i była dla niego wsparciem. Przychodził na ciepłe obiadki do domu, posprzątane, poprane. Żyć nie umierać. Nic dziwnego, że wieczorami musiała czuć się wyczerpana. Dwie strony musza się starać a nie jedna. A dla sądu licza sie fakty: on dopuścił sie zdrady, nie ona.
Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana?

Big
Big_m jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 00:36   #99
Askatasuna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Dirty South
Wiadomości: 543
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Dam przykład: ja swoją ex wiele razy prosiłem żeby zrobiła się dla mnie na blond, nawet oferowałem że zapłacę za fryzjera - słyszałem że nie, bo to jest poniżej jej godności.
Co to znaczy rozmawiać? Zgadzać sie na wszystko co chce i jak chce kobieta? To nie jest żadna rozmowa

Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana?

Big
Chciałabym zobaczyć postawę autora postu, gdyby jego ex powiedziała; zrób sobie dla mnie zielone włosy ala Wiśniewski, nawet dam ci na farbę.. ciekawa jestem czy rzeczywiście w podskokach spełniłby taki kaprys swojej kobiety Może akurat ta ex miała jakieś złe skojarzenia z kolorem blond, wybitnie jej nie leżał? I co, miała zmienić kolor włosów na okropny jej zdaniem, bo Pan miał taką zachciankę?
Tak, moim zdaniem te wspomniane przez Pana czynności + min. kilkanaście innych, jeśli chce się mieć naprawdę porządny, zadbany dom, chce się uwzględnić np. różny tryb zajęć domowników i różne ich updobania kulinarne itp., zajmuje dużo więcej czasu. Kobiety zazwyczaj nie mają takich zaburzeń, żeby sobie mnożyć niepotrzebne zadania lub wykonywać coś dłużej niż jest potrzeba, więc nie sądzę, żeby autorka postu czy Pana ex robiły wszystko dłużej niż tylko potrzeba.
No tak, 10-letnim dzieckiem nie trzeba się zajmować prawie wcale. To nic, że wywiadówki, zawożenie i przywożenie na dodatkowe zajęcia, pomoc w lekcjach, pogranie z dzieckiem w jakąś fajną grę czy po prostu pogadanie z nim. Na to przecież wystarczą pewnie jakieś pół godzinki dziennie i odbębnione..
Oczywiście, w końcu wiadomo, że to tylko Wasze męskie ambicje, kariery, cele i hierarchie wartości są najważniejsze i inne priorytety życiowe- np. dbanie o d om i dzieci są co najmniej dziwne,a najczęściej po prostu jest to jakieś ograniczenie u kobiet i ich lenistwo
Askatasuna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 07:09   #100
Hvid
Zakorzenienie
 
Avatar Hvid
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 761
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
Autorka watku wyraznie napisala, ze zostawila prace (czyli pracowala), poniewaz sie z mezem przeniesli i ze szuka pracy.
Nigdzie nie napisala, ze przez caly czas malzenstwa byl jedynym zywicielem rodziny.

Edytowane przez Hvid
Czas edycji: 2010-02-03 o 08:19
Hvid jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 08:13   #101
asiek77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość



Oceniam ludzi swoją miarą. Ja bym się z kochanką nie krył.



Widzę że musiałem uderzyć w bardzo czułą nutę że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie



Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana?

Big
Ty byś sie nmie krył, ale wiekszość się kryje żeby żonka głowy nie suszyła.
Tu zwracam honor, faktycznie uderzyłeś w czułą nutę, bo podobne historie musiałam wysłuchiwać i odpierać po tym jak zdecydowałam się na rozwód. Przeciez nie miałam tak źle, przy ludziach mnie nie bił i się ze mna nie awanturował, a co w domu robił to wszystko moja wina była - przez zdrady, wyzwiska, znęcanie psychiczne, znęcanie fizyczne, bo go prowokowałam(czytaj: śmiałam się wogóle do niego odezwać).
Czas jaki podałeś na przyrządzenie posiłków zgadzałby się gdybyś robił zupy z torebki lub zamawiał pizzę przez telefon, albo catering w domu uskuteczniał. Jesli zdecydujesz się na sam gotowac gorące posiłki to wiadomo, że czasu potrzebujesz więcej(same ziemniaki gotują sie czasami 30 minut). Sprzątanie też jest mocno okrojone, chyba że z wierzchu tylko sprzątasz, czyli zmieciesz/odkurzysz i nic więcej, a nie czarujmy się potrzeba dużo więcej czasu na ogólne sprzątnięcie domu.
2-3 h tosprzątam w samą sobotę, a gdzie pozostałe dni tygodnia? I musię tylko o takim ogólnym sprzataniu, a nie szorowaniu glazury, czy terakoty lub myciu okien.
A 10 letnie dzieci się nie rodzą, najpierw są małe i później coraz starsze. I im większe dziecko tym więcej potrzebuje uwagi. Są wywiadówki, wspólne odrabianie lekcji, czytanie, rozmowy, gry. To trzeba dziecku wszystko zapewnić.
asiek77 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 08:26   #102
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

A ja mialam wrazenie, ze taki typ mezczyzn wyginal gdzies w polowie ubieglego stulecia doszczetnie :

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Rozmawiać?
Dam przykład: ja swoją ex wiele razy prosiłem żeby zrobiła się dla mnie na blond, nawet oferowałem że zapłacę za fryzjera - słyszałem że nie, bo to jest poniżej jej godności.
Co to znaczy rozmawiać? Zgadzać sie na wszystko co chce i jak chce kobieta? To nie jest żadna rozmowa.
Wysil nastepnym razem swoj intelekt nieco bardziej. Przyklad tak zenujacy, ze zostawiam bez komentarza.

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Widzę że musiałem uderzyć w bardzo czułą nutę że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie
Dziwne? W pierwszym poscie zaprezentowales sie nie jako obiektywny obserwator, lecz skrajnie rozemocjonowany, infantylny szowinista. W drugim to wrazenie potwierdzasz i potegujesz

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
Jezeli masz dzieci, bardzo im wspolczuje ojca z takim podejsciem. Ale nie wydaje mi sie, zebys je mial.

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana?

Big
Zadnej rewelacji nie napisales Moj maz osiagal poza tym znacznie lepsze wyniki w czasach, kiedy sam o siebie dbal.
Ja musze byc mocno uposledzona, skoro po powrocie z pracy spedzam minimum 3h na opisanych powyzej czynnosciach zanim efekt mnie zadowoli - plus rozne grubsze przedsiewziecia w weekendy, plus czas dla dzieci - nielimitowany.
A moze mam po prostu smaczniej, czysciej i przyjemniej i przytulniej.
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 13:04   #103
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2010-02-03 o 13:21
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 13:36   #104
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
(...)
Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy?
(...)
Tak, i potem się dziwić, że dzieci są "odchowywane", czy wręcz "hodowane", a nie "wychowywane", skoro jest podejście, że kilkuletnie dziecko ma nie zajmować praktyczne żadnego czasu. Gratulacje.

A obiad 30 minut? Mięso mielone (już rozmrożone), makaron i kupny sos; kupna pizza z dołożonymi na nią składnikami, czy kupne pierogi - owszem, w tym przypadku 30 minut brzmi realistycznie, ale bardziej wyrafinowane posiłki zajmują dużo więcej czasu, a dwudaniowe obiady (niektórzy nie wyobrażają sobie nie mieć i zupy i dania głównego) jeszcze więcej. Z obserwacji widzę, że mojej mamie ugotowanie "porządniejszego" obiadu zajmuje co najmniej godzinę, najczęściej około dwóch godzin; zakupy (nie w sensie podskoczenia po chleb i musztardę do sklepiku na rogu) to 45 minut - godzina, a często i dłużej - a przecież niektórzy są zmuszeni oszczędzać - nie pójdą do sklepu osiedlowego, gdzie wszystko jest ileś tam % droższe, tylko dalej - do dyskontu, czy większego centrum. Nie każdy ma samochód, aby objechać 2-3 sklepy w godzinę.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2010-02-04 o 08:24 Powód: poprawki, bo post był ucięty
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 16:27   #105
Jaga34
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Wlasnie,prawie wszystko juz zostalo powedziane, w wiekszosci. Teraz widze kilka osob pisze nie na temat Denerwuje mnie wpis jednego tu pana...zarzuca ,ze Autorka postu najwyrazniej za malo sie starala skoro mąż dopuścił sie zdrady, ze wina lezy po obu stronach i widocznie za malo bylo czegos w ich zwiazku. A ja uwazam jednak, ze mimo to WINA JEST MĘŻA! Bo to on dopuscil sie zdrady! Nic ZDRADY nie tłumaczy! Nikt nie powiedzial, ze malzenstwo to droga usypana platkami róż. JAk to w życiu bywa pieknie i bywa tez smutno,źle...ale po to dwoje ludzi jest ze soba by na siebie liczyc, by rozmawiac, by sie dopelniac, by wspolnie pokonywac przeszkody, wyjasniac sobie swoje zażuty, żale itp. a nie wykorzystywac niemila sytuacje i odrazu wskakiwac na inny tor, innej do łóżka bo tak łatwiej ! To okropne! najgorsze z rozwiązań o ile można zdrade wogole rozwiązaniem nazwać! To raczej niedojrzałóść, tym bardziej gdy sa dzieci/dziecko i wredne zachowanie,egoizm. Jak pisalam nic męża zdrady nei tlumaczy. Jesli czul sie w malzenstwie źle, czegos mu brakowalo w sferze duchowej czy cielesnej, cos go w zonie denrwowalo mogl podjac na ten temat skuteczna rozmowe, wspolnie szukac rozwiazania a nie rozwalac cale malzenstwo, bezczelnie niszczyc to co stworzyli razem, zabić ta miłośc, odsowac sie od dziecka i prowadzic podwojne zycie
Jaga34 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 17:05   #106
GOCHA13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

W ZUPELNOSCI SIE Z TOBA ZGADZAM,A CO DO TEGO PANA TO NIE ZNOSZE TAKIEGO BURACTWA

---------- Dopisano o 18:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

[QUOTE=karinka23;16913269]Każdy ma swój patent na racje Ty również Każdy patrzy na sytuację ze swojego punktu widzenia i przez pryzmat własnych poglądów, do których nawet "ach te dwudziestokilkulatki" mają prawo. Są kobiety które by się nie zgodziły na takie traktowanie i ja do nich należę. I absolutnie się tego nie wstydzę "walka" o takiego "mężczyznę" byłaby poniżej mojej godności (podkreślam - mojej). Ale oczywiście Autorka zrobi jak zechce. A całe morze cierpliwości do takich wybryków męża faktycznie Autorce się przyda (jeśli on łaskawie wróci).



Tak,kazdy patrzy przez pryzmat wlasnych pogladow,my mamy podobne autorce zycze,aby sprawy potoczyly sie z jak najlepszym dla niej i jej dziecka skutkiem
GOCHA13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 17:14   #107
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Przeczytałem wątek i mnie krew zalewa...
Oczywiście to facet jest zły, wykopać z domu, zasądzić alimenty na żonę...
super.
Tylko jakoś żadna z was nie zadała sobie jednego pytania:
Dlaczego facet sobie po 15 latach małżeństwa znalazł kochankę?
Czego mu brakowało? Gdyby facet był świnia z charakteru to nie czekał by z tym 15 lat , jemu czegoś musiało naprawdę brakować, czegoś co dała mu nowa kobieta - bo faceci to są tak naprawdę lenie i bez ważnego powodu nie zaryzykują straty stabilizacji życiowej. I teraz pytanie za 10 punktów: czemu mu tego nie dała żona?

A dla tych pań, które tak od razu chcą rozwodu z winy męża - sąd będzie badał czy nastąpił rozpad pożycia małżeńskiego, kiedy i z czyjej winy. Bo jeżeli okaże się że mąż był traktowany tylko jak bankomat, żonę wciąż bolała głowa itp. to fakt zdrady może nie mieć już żadnego znaczenia.

Big.
po części się z toba zgodzę,bo w każdym przypadku wina leży po środku,jednak zdrada jest zdradą.
jeśli mu się nie podoba,to droga wolna,odchodzi i zakłada kolejny związek.
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 19:08   #108
joancollins
Raczkowanie
 
Avatar joancollins
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 72
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez Big_m Pokaż wiadomość
Rozmawiać?
Dam przykład: ja swoją ex wiele razy prosiłem żeby zrobiła się dla mnie na blond, nawet oferowałem że zapłacę za fryzjera - słyszałem że nie, bo to jest poniżej jej godności.
Co to znaczy rozmawiać? Zgadzać sie na wszystko co chce i jak chce kobieta? To nie jest żadna rozmowa.



Konto jest wspólne jeśli wszyscy wspólnicy solidarnie je zasilają.
A fakt iż elementarne potrzeby jednego z małżonków nie są w małżeństwie zaspokajane pomimo braku uzasadnionego usprawiedliwienia ze strony drugiego małżona na pewno będzie bardzo ważnym argumentem przy określaniu przyczyn rozpadu małżeństwa.

Big.

---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:32 ----------



Oceniam ludzi swoją miarą. Ja bym się z kochanką nie krył.



Widzę że musiałem uderzyć w bardzo czułą nutę że zamiast rzeczowych argumentów usłyszałem posądzenie o zaściankowość, pijaństwo i zacofanie



Ich dziecko ma już 10lat, to nie noworodek że trzeba wstawać do niego co 2h. No ale przecież "poświęciła karierę" brzmi lepiej niż "nie potrafi znaleźć sobie pracy", a że facet zarabiał na życie to żona go oczywiście "wspiera".
A ten argument o zmęczeniu po zajmowaniu się domem jest już tak oklepany... Popatrzmy: od kilku lat sam o siebie dbam i:
- zrobienie obiadu jakieś 30min/dzień
- śniadanie, kolacja 15min x 2
- zakupy 30min-1h co 2-3 dni
- sprzątanie 2-3h raz w tygodniu
- pranie kolejne 2h na tydzień

To daje 13-15 godzin pracy tygodniowo. Ile więcej zajmuje zrobienie obiadu dla 3 osób zamiast dla jednej? Ile czasu zajmuje 10 letnie dziecko (to jest 3 lub 4 klasa podstawówki)? Jak się to ma do ponad 40h w pracy męża plus dojazdy? Czym się różnią te czynności w wykonaniu kobiety, w prównaniu do tych samych w wykonaniu faceta, że ta pierwsza jest po nich tak strasznie wyczerpana?

Big
Człowieku chyba Bóg Cię opuścił
W życiu tylu bzdur na raz nie czytałam
joancollins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 20:36   #109
jagoda35
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Z tego co tu piszecie dużo z Was jest lub było w podobnej sytuacji. Jutro czeka mnie rozmowa z mężem.Właściwie to nie rozmowa tylko oznajmnienie mu mojej decyzji o wyprowadzeniu się. Nie zamykam furtki jeszcze ostatecznie, najpierw chcę stanąć na nogi i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
Nie podoba mi się,jak tu się spekuluje na temat mej osoby.Do gdybających i piszących bzdury:nigdy nie miałam tzw.bólów głowy, nawet po tym wszystkim nie potrafię mu odmówić, a i ja jego nadal mimo wszystko pociągam (choć może nie aż tak jak wcześniej a jednak).To co mi zarzuca, to brak wsparcia (o ironio) ja go też nie miałam.Choć on uważa,że dawał mi je dając pieniądze.Ja naiwna nawet jego kasy na siebie nie wydawałam (chyba że sam mi coś kupił), bo źle się czułam-i to był mój błąd.Drugi powód-twierdzi,że nie ma siły "sam ciągnąć wózka"praca i organizowanie wakacji, ale nigdy nie powiedział,że mam taką a taką kwotę ,żebym coś wyszukała-zawsze razem jednak oferty przeglądaliśmy.Czy to są powody do zdrady?
jagoda35 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 20:41   #110
cerveza
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 495
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Z tego co tu piszecie dużo z Was jest lub było w podobnej sytuacji. Jutro czeka mnie rozmowa z mężem.Właściwie to nie rozmowa tylko oznajmnienie mu mojej decyzji o wyprowadzeniu się. Nie zamykam furtki jeszcze ostatecznie, najpierw chcę stanąć na nogi i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
Nie podoba mi się,jak tu się spekuluje na temat mej osoby.Do gdybających i piszących bzdury:nigdy nie miałam tzw.bólów głowy, nawet po tym wszystkim nie potrafię mu odmówić, a i ja jego nadal mimo wszystko pociągam (choć może nie aż tak jak wcześniej a jednak).To co mi zarzuca, to brak wsparcia (o ironio) ja go też nie miałam.Choć on uważa,że dawał mi je dając pieniądze.Ja naiwna nawet jego kasy na siebie nie wydawałam (chyba że sam mi coś kupił), bo źle się czułam-i to był mój błąd.Drugi powód-twierdzi,że nie ma siły "sam ciągnąć wózka"praca i organizowanie wakacji, ale nigdy nie powiedział,że mam taką a taką kwotę ,żebym coś wyszukała-zawsze razem jednak oferty przeglądaliśmy.Czy to są powody do zdrady?
Oczywiście, że nie. Zdrada nie ma usprawiedliwień i moim zdaniem żadnej Twojej winy w tym nie ma.
Jeśli jemu czegoś brakowało w związku, to przede wszystkim powinien o tym z Tobą porozmawiać, a nie szukać sobie innych rozrywek.

To Twoja decyzja, ale ja na Twoim miejscu od razu złożyłabym pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża. I starałabym się o jak najwyższe alimenty.
cerveza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 20:55   #111
karinka23
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 124
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez cerveza Pokaż wiadomość
Oczywiście, że nie. Zdrada nie ma usprawiedliwień i moim zdaniem żadnej Twojej winy w tym nie ma.
Jeśli jemu czegoś brakowało w związku, to przede wszystkim powinien o tym z Tobą porozmawiać, a nie szukać sobie innych rozrywek.

To Twoja decyzja, ale ja na Twoim miejscu od razu złożyłabym pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża. I starałabym się o jak najwyższe alimenty.
Nic dodać nic ująć
karinka23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 21:10   #112
GOCHA13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 12
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

DOKLADNIE
GOCHA13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 21:23   #113
itka22
Przyczajenie
 
Avatar itka22
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 15
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

jestem w szoku co przeczytałam od pana mr BIG... pan BIg wcale taki big nie jest..;/ Skad wogole takie poglądy???Że ktos nie chce zmienic koloru wlosow to co rozstanie?/rozwód???? i teb..obiad w pól godziny???
I moze kobieta ktora sama w domu wychowuje dziecko, bo maz pracuje to ma lekko łatwo i przyjemnie??
A z 10 latkiem to lekcji sie nie odrabia, nie spedze wspolnie czasu? Takie kretynskie wypowiedzi jak te mr Big-a przyprawiaja mnie o mdłosci. Takmoze pisac jakis gowniarz, a nie meżczyzna. Widac, ze chlopiec nie zna zycia w rodzinie.

Jagoda- kochana trzymaj sie i mysle, ze dycyzja o rozstaniu bylaby najlepsza dla Was- ciebie i dziecka. Ja osobiscie nie znioslabym takiego braku szacunku i lekcewazenia jak Ty wytrzymywalas- rozmawia z kochanica w twojej obecnosci? oglada jej nagie zdjecia? Toz to istny syf. Czympredzej stamtad uciekaj. ps. spokojnie dostaniesz alimenty i na ciebie i na dziecko. Jestem pewna.

życze powodzenia i siły
itka22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 21:57   #114
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Z tego co tu piszecie dużo z Was jest lub było w podobnej sytuacji. Jutro czeka mnie rozmowa z mężem.Właściwie to nie rozmowa tylko oznajmnienie mu mojej decyzji o wyprowadzeniu się. Nie zamykam furtki jeszcze ostatecznie, najpierw chcę stanąć na nogi i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
Nie podoba mi się,jak tu się spekuluje na temat mej osoby.Do gdybających i piszących bzdury:nigdy nie miałam tzw.bólów głowy, nawet po tym wszystkim nie potrafię mu odmówić, a i ja jego nadal mimo wszystko pociągam (choć może nie aż tak jak wcześniej a jednak).To co mi zarzuca, to brak wsparcia (o ironio) ja go też nie miałam.Choć on uważa,że dawał mi je dając pieniądze.Ja naiwna nawet jego kasy na siebie nie wydawałam (chyba że sam mi coś kupił), bo źle się czułam-i to był mój błąd.Drugi powód-twierdzi,że nie ma siły "sam ciągnąć wózka"praca i organizowanie wakacji, ale nigdy nie powiedział,że mam taką a taką kwotę ,żebym coś wyszukała-zawsze razem jednak oferty przeglądaliśmy.Czy to są powody do zdrady?
po pierwsze.powinnas złożyć pozew o alimenty,bo na nie czeka się krócej,a potem o rozwód.
składając wniosek musisz wpłacić o ile pamiętam i nic się nie zmieniło 600 zł na dzień dobry.
na pewni nie dostaniesz go od razu,bo macie dziecko,więc trzeba czekac 2 lata w separacji.
sama separacja daje ci prawie to samo co rozwód prócz możliwości ponownego zamąż pójścia,więc wątpię czy się to opłaca w tych samych pieniądzach.
składając o rozwód z winy męża musisz mieć dowody jego zdrady.dzięki temu uzyskasz zwrot za wpłatę o rozwód,on poniesie koszty sprawy i prawdopodobnie twojego adwokata,do tego mozesz się ubiegać o alimenty dla siebie.to już jest troszkę problem,ale szczegóły potem.
ważne jest teraz dziecko.chodzi o to,że on dalej jest ojcem.nie obarczaj winą jego,jako ojca,żeby się zemścic,bo to do niczego dobrego nie prowadzi.mści się potem na dziecku.
jeśli chodzi o same alimenty,to także nie oczekuj zbyt wiele.wielu facetów potrafi sie super migać,ale zawsze podaje się wyzszą kwotę,bo sad obcina.poza tym łożenie na dziecko należy do obojga rodziców,więc nie oczekuj kokosów.
cóż jeszcze mogę dodać.pytaj w razie czego.
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 22:34   #115
bLonD_bEjBe
Zadomowienie
 
Avatar bLonD_bEjBe
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 571
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Jagoda to zapisana tablica z problemami z codziennego zycia, które maz widzi tylko ze swojej strony. Po co mu taka kobieta?
Skoro kochanka to czysta tablica, bez jego problemow- istnieje tylko spotkanie, seks, kawka, prezencik.
Wygodne?
bardzo.

Po to czlowiek dobiera sie w pary, zeby wzajemnie sie wspierac. I w zyciu problemy rozwiązuje sie wspolnie, a nie ucieka do kochanki, twierdzac, ze sie nie dogadujemy.

Byla nuda? Bo sam ja tez wprowadzal. Nowo poznana osoba, zawsze bedzie kims tajemniczym, nieznanym! I nie rozumiem podejscia, jestes nudna, jestes kura domowa, zabieram penisa i ide stad, bo nie moge tu wysiedziec z toba.

Zdrada- nikt nie chce byc oklamywanym i zdradzonym. Chcesz odejsc? to porozmawiajmy i sie rozwodzimy.
Kazdy zdradzony, wie jak to boli...a inteligenty tego nie zrobi godziwej kobiecie, ktora urodzila mu dziecko. ( swoja droga big- porod to tez nie taka prosta sprawa)
__________________
… świadomość kreuje „wygląd”… podświadomość działanie…
bLonD_bEjBe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 22:35   #116
Jaga34
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Ostateczna decyzja należy do Jagody,my nic tu na forum nie wskóramy,możemy conajwyżej sugerować. Popieram w 100% poprzedne wypowiedzi ...ja bym odeszła.Dla dobra własnego i dziecka, dlaspokoju, rownowagi . Dla przede wszystkim szacunku do samej siebie. Facet nie będzie szanował kobiety ktora nie szanuje samej siebie. On powiedział ze niekocha,mimo wszystko nie wykazuje zadnej skruchy,zalu, nadal odbiera smsy ,w tym erotyczne, nadal wiekszosc czasu spedza poza domem...napewno nie grając w bierki,a raczej przy swojej namiętnej pani szukajac u niej pocieszenia.
To wszystko to fałsz, zakłamanie.Jestem zdania, ze takie zwiazki nie maja w wiekszosci przypadkow racji bytu.Wczesniej czy pozniej to sie powtorzy, ten zwiazek moim zdaniem sie rozleci....Oczywiscie nie jest to regula, zycze Jagodzie jak najlepiej ale musi swoje decyzje o ewent. zostaniu przy mezu solidnie przemyslec, to wplynie na dalsze jej zycie i dziecka...
Bo gdzie klamstwo,falsz,egoizm tam nie ma milosci.Autorka kocha, mocno,moze nawet zbyt naiwnie ...ale napewno nie mozna powiedziec tego o mezu.Teraz pytanie czy jest sens tkwic w malzenstwie zaklamanym, w strachu ze to sie powtorzy, lub o zgrozo...w granym codziennie usmiechu przed dzieckiem,ze wszystko jest miedzy mamusia i tatusiem ok,po czym tatus moze zrobic to samo ...Byc z kims kto tak nas zranil,oszukal,wyparl sie milosci,obwinial o wszystko ....
Widze ze w gre wchodza tu tez pieniadze.A moze glownie one.
Maz powiedzial ze zone wspieral i to finansowo! Bezczelnosc! Wsparcie jest emocjonalne,rozmowa,poswi ecenie uwagi,czasu drugiej,kochanej osobie a nie finanse! Wesprzec finansowo to mozna organizacje charytatywne.
Jesli sie jest malzenstwem to sie czlowiek poprostu dzieli...wszystkim, w tym i finansami, nie wytykajac tego drugiej osobie bo jest to naturalne jak oddychanie.Sam skladajac przysiege malzenska mowil w bogactwie i biedzie, na dobre i zle...A wiec chyba sie tu cos mezulkowi pokielbasilo i juz nie odroznia zycia realnego od kasy, starszny materializm tu przemawia.
Jagoda pytasz czy te sprawy finansowe sa powodem do zdrady.Sama sobie na to pytanie odpowiedz, napewno powiesz jak wiekszosc NIE SĄ.
Bo tak naprawde nic zdrady nie tlumaczy,to tylko swiadczy o tym jak plytkim i egoistycznym typem jest Twoj mąż, ktoremu...ku mojemu zdziwieniu...dajesz mimo wszystko szanse.Piszesz o jego zaletach, ze jest przystojny...nie czuc w zasadzie wielkiego Twojego zalu do niego.Moze to sie ulozy,czas pokaze.Jestes wrazliwa, nie chcesz tego zniszczyc, z roznych powodow.Ok, trwaj w tym,jesli tego chcesz .Ja jednak takiego postepowania i tego typu kobiet nie rozumiem,trzeba miec wlasna dume i honor, szacunek do siebie, tymbardziej ze jest latwiej kiedy jak piszesz masz drugie mieszkanie a wiec wieksze szanse na pozbieranie sie,ukladanie zycia pod swoim dachem.
Nie mozna tolerowac,popierac zdrady,chamstwa,egoizmu w malzenstwie,puszczac tego plazem, bo w ten sposob daje sie na to przyzwolenie i oby nie doszlo do takiej sytuacji ze to Ty bedziesz za wszystko przepraszac, wszystko naprawiac i ponosic wine! Bo tak to zaczyna wygladac. Mimo wszystko zycze powodzenia,niezlaeznie jaka decyzje podejmiesz!
Jaga34 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-03, 22:46   #117
jagoda35
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 10
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

decyzja już podjęta i jutro go łaskawie poinformuję,że wyprowadzam sie z dzieckiem.
jagoda35 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-04, 07:45   #118
asiek77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 360
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
?
Jak juz pisałam polecam wątek "pierwsza sprawa i już rozwód", tam jest wiele przydatnych informacji. Alimenty na dziecko zasądź do najbliższego rejonowego sądu rodzinnego nawet jeśli nie macie ani separacji ani rozwodu. O separację(nie polecam, chyba że jesteś mocno wierząca i z nikim nie będziesz się już w życiu wiązać) lub rozwód podaj do najbliższego sądu okręgowego. Separacje i rozwód trzeba tak samo udowodnić i użyć identycznych argumentów; kosztują obie sprawy tyle samo; przy separacji nigdy nie wygasa obowiązek alimntacyjny na współmałżonka - przy rozwodzie bez orzekania o winie po 5 latach. Wszystko to czego się dorobiliście wspólnie(po ślubie) jest wasze więc możesz połowę mebli sobie zabrać, albo jak dobrze się dogadujecie z mężem to razem urządzic(zakupić meble) twoje mieszkanie - to już kwestia waszego wspólnego dogadania się. Alimenty na ciebie od męża - nie starałam się nigdy o nie, ale słyszałam że są bardzo niskie i trzeba bardzo dobrze udowadniać. Alimenty na dziecko natomiast zawsze się należą, tylko sąd określa ich wysokość na twój wniosek. Najmniej stresu jak uzgodnisz ich wysokość z mężem(wtedy w sądzie sprawa ugodowa: ty mówisz ile a twój mąż potwierdza i sąd zamyka sprawę), a jak będziesz uważała, że należy się więcej to przygotuj się na udowadnianie swych racji przed sądem i spór z mężem o ich wysokość.
Dwie sprawy nie mogą się toczyć jednocześnie, więc najpierw alimenty na dziecko, a jak otrzymasz wyrok to dopiero złóż pozew o rozwód/separację. Ja rozwód dostałam na 1 sprawie ponieważ z byłym mężem się domówiłam w tej kwestii. Był to rozwód bez orzekania o winie oraz mieliśmy dziecko w wieku 7 lat.

Edytowane przez asiek77
Czas edycji: 2010-02-04 o 07:49
asiek77 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-04, 09:15   #119
cbc6429be45513368b51b71e340d921ce6d338a3
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 9 565
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Głupia jestem, ale wiem,że jeśli tak zrobię, to będzie koniec, a tego naprawdę nie chcę. Mimo wszystko wciąż mi na nim zależy i chcę jakoś się pozbyć tamtej.No i mamy dziecko.
Skrajna desperacja poparta nie tyle uczuciem, ile obawą o samą siebie...
Jak listek na wietrze - czy sobie poradzę bez jego męskiego ramienia, czy zdmuchnie mnie wiatr...
Siedemnaście lat to sporo czasu a ludzie są tylko ludźmi...
Idąc tym tokiem myślenia powinnaś zagryźć zęby, przetrwać i z otwartymi ramionami przyjąć go z powrotem...
Jak tamta się sama już pozbędzie... prawowita małżonka wraca do łask...

Żywię głęboką nadzieję, aby podjęte przez Ciebie działania (psycholog, próba zadbania o siebie, znalezienia pracy!) nie były jedynie daleko idącą konsekwencją owej desperacji - dla niego.
Tylko początkiem myślenia o sobie w kategoriach bezbronnym listkiem na wietrze to ja mimo wszystko NIE jestem.
I tego Tobie życzę.
Mimo iż wiąże się to z ryzykiem rozwodu.
Istnieją kobiety, które całe życie spędzają uwieszone u boku mężów.
Płacąc za to różne ceny, ponieważ nie potrafią inaczej.
Istnieją również takie, które postawione w Twojej sytuacji zaczynają radzić sobie same.
Nie w sensie prawnym, bo w tym masz możliwości egzekwowania praw swoich i dziecka.
W sensie własnego "ja" zamiast dopóki śmierć nas nie rozłączy "my".
Nie każdy się na to decyduje.
Od Ciebie zależy, którą wybierzesz opcję.
Chciałabyś kiedyś powiedzieć swojemu dziecku, że mama bez taty nie potrafi samodzielnie istnieć? A tamta mamie go zabiera? Wpoić mu takie postrzeganie relacji między ludźmi?
Mam wrażenie że jednak niekoniecznie...
cbc6429be45513368b51b71e340d921ce6d338a3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-04, 12:10   #120
tacyta
Wtajemniczenie
 
Avatar tacyta
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
Dot.: Proszę o pomoc-mąż mnie zdradza

Cytat:
Napisane przez jagoda35 Pokaż wiadomość
Z tego co tu piszecie dużo z Was jest lub było w podobnej sytuacji. Jutro czeka mnie rozmowa z mężem.Właściwie to nie rozmowa tylko oznajmnienie mu mojej decyzji o wyprowadzeniu się. Nie zamykam furtki jeszcze ostatecznie, najpierw chcę stanąć na nogi i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czy orientujecie się jak to wygląda z alimentami (czy może to sie w tym przypadku inaczej nazywa), gdy nie będzie (narazie) rozwodu?Jak wygląda z separacją, bo to też pewnie prawnie trzeba uragulować, a jak by wyglądało jeśli mieszkalibyśmy poprostu oddzielnie? Jakie są prawa kobiet zdradzonych-mieszkanie do tórego się wyprowadzam oprócz WC i kuchni jest puste.
Nie podoba mi się,jak tu się spekuluje na temat mej osoby.Do gdybających i piszących bzdury:nigdy nie miałam tzw.bólów głowy, nawet po tym wszystkim nie potrafię mu odmówić, a i ja jego nadal mimo wszystko pociągam (choć może nie aż tak jak wcześniej a jednak).To co mi zarzuca, to brak wsparcia (o ironio) ja go też nie miałam.Choć on uważa,że dawał mi je dając pieniądze.Ja naiwna nawet jego kasy na siebie nie wydawałam (chyba że sam mi coś kupił), bo źle się czułam-i to był mój błąd.Drugi powód-twierdzi,że nie ma siły "sam ciągnąć wózka"praca i organizowanie wakacji, ale nigdy nie powiedział,że mam taką a taką kwotę ,żebym coś wyszukała-zawsze razem jednak oferty przeglądaliśmy.Czy to są powody do zdrady?
Podoba mi się Twoje podejście i to, że chcesz stanąć mocno na nogi, że zamiast pogrążąć się w rozpaczy bierzesz życie w swoje ręce. Widać, że jesteś silną kobietą i na pewno uda Ci się zacząć nowe życie. Tylko uwierz w to, że dasz sobie radę a to już połowa sukcesu. Na pewno jeszcze spotkasz kogoś, kto Cię pokocha i doceni Twoją miłość.

---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ----------

Cytat:
Napisane przez cbc6429be45513368b51b71e3 40d921ce6d338a3 Pokaż wiadomość
Skrajna desperacja poparta nie tyle uczuciem, ile obawą o samą siebie...
Jak listek na wietrze - czy sobie poradzę bez jego męskiego ramienia, czy zdmuchnie mnie wiatr...
Siedemnaście lat to sporo czasu a ludzie są tylko ludźmi...
Idąc tym tokiem myślenia powinnaś zagryźć zęby, przetrwać i z otwartymi ramionami przyjąć go z powrotem...
Jak tamta się sama już pozbędzie... prawowita małżonka wraca do łask...

Żywię głęboką nadzieję, aby podjęte przez Ciebie działania (psycholog, próba zadbania o siebie, znalezienia pracy!) nie były jedynie daleko idącą konsekwencją owej desperacji - dla niego.
Tylko początkiem myślenia o sobie w kategoriach bezbronnym listkiem na wietrze to ja mimo wszystko NIE jestem.
I tego Tobie życzę.
Mimo iż wiąże się to z ryzykiem rozwodu.
Istnieją kobiety, które całe życie spędzają uwieszone u boku mężów.
Płacąc za to różne ceny, ponieważ nie potrafią inaczej.
Istnieją również takie, które postawione w Twojej sytuacji zaczynają radzić sobie same.
Nie w sensie prawnym, bo w tym masz możliwości egzekwowania praw swoich i dziecka.
W sensie własnego "ja" zamiast dopóki śmierć nas nie rozłączy "my".
Nie każdy się na to decyduje.
Od Ciebie zależy, którą wybierzesz opcję.
Chciałabyś kiedyś powiedzieć swojemu dziecku, że mama bez taty nie potrafi samodzielnie istnieć? A tamta mamie go zabiera? Wpoić mu takie postrzeganie relacji między ludźmi?
Mam wrażenie że jednak niekoniecznie...
Ludzie czytajcie wątki do końca albo przynajmniej pierwszy i ostatni post, żeby sprawdzić, jak sytuacja ewoluowała Obecnie autorka postanowiła wyprowadzić się do innego mieszkania, szuka pracy i bierze życie w swoje ręce. Nie ma mowy o żadnej desperacji.
tacyta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.