|
|
#1171 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: rydultowy/londyn/frederikssund
Wiadomości: 2 351
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Eh i głupia napisałam do niego:
-łukasz... co z nami będzie? -dajmy sobie po prostu trochę czasu. -tak, jasne... ale czy jesteśmy razem? nie rozumiesz, że to dla mnie ważne? -razem, nie razem... co to za różnica? to nie to się liczy. -a co się według ciebie liczy? -miłość. i nic więcej.
__________________
sometimes's after the curtain close that the real reckoning comes whether is about who we wish we were who we wish we could be who we want to be with ![]() |
|
|
|
#1172 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
A pisałyśmy żebyś się do Niego nie odzywała. W takiej sytuacji, gdy on nie wie czego chcę trzeba mu zabrać to co miał do tej pory czyli siebie i dać czas żeby przemyślał. Inaczej nie zrozumie. Ja właśnie wróciłam do domku. Byłam z Innauschi na Polach Mokotowskich. Trawka, piwko, słońce Nawet się nie pochwalę co zrobiłam bo aż mi wstyd Miłej niedzieli |
|
|
|
|
#1173 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 931
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
|
|
|
|
|
#1174 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
A tamta kobieta skontaktowala sie ze mna, zaczela mi zadawac pytania na temat mojego i Jego zwiazku, sama od siebie nic nie powiedziala. Ona traktowala siebie jako ofiare a mnie jako wroga, przyczyne jej nieszczescia, nie doatrlo do niej ze jestesmy w tej samej sytuacji... To bylo bardzo przykre, liczylam nie tylko na solidarnosc damska, ale tez na zwyczajne zrozumienie, szczegolnie ze czulysmy sie podobnie. Ale nie, to ona byla najwazniejsza. Zawiodlam sie strasznie. |
|
|
|
|
#1175 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 557
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
![]() Natissko współczuję Ci bardzo, strasznie pokręcona ta Twoja sytuacja, ale mam nadzieję że z czasem jakoś wszystko się ułoży i będzie dobrze Powiem szczerze że żal mi też tej dziewczyny, ona to dopiero jest zaślepiona, żyje w jakimś nierealnym świecie i udaje że nic nie widzi i nic się nie stało!! Natissko tak naprawdę to powinnaś chyba cieszyć się z tego to już Ciebie nie dotyczy, wierz mi wyjdziesz na prostą i będzie coraz lepiej, a on chyba nie jest wart Twojego cierpienia!!Głowa do góry, będzie dobrze!!
__________________
dzień bez uśmiechu
jest dniem straconym!!! |
|
|
|
|
#1176 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 2 032
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Wracam do Was
Przez ten czas kiedy mnie nie było mielismy przerwę, widzielismy się w święta i ja tak jakoś podeszłam do tego zupełnie bez emocji.On myślał ze wszystko jest OK. Dzis sie spotalismy, rozmawiamy on pyta czy go kocham. A ja? Że nie wiem, naprawde nie wiem...Bo tak czuje, sama nie wiem co we mnie jest. On zaskoczony max...Chwilę jeszcze został i odjechal z piskiem opon... Co dalej???? |
|
|
|
#1177 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 758
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Witam.
W sobotę rano byłam na siłowni, dałam sobie ostro w kość, a potem wyjechałam z rodzinką na weekend ![]() Przynajmniej oderwałam się od tych paskudnych myśli. Najgorzej było wieczorami i w nocy, śnił mi się Ale teraz już jest ok. Oby ten tydzień szybko zleciał i potem majówka i znowu będzie czas wypełniony od rana do wieczora. Pierwszy miesiąc pewnie jest najtrudniejszy. Jak to dobrze, że my nie mamy wspólnych znajomych i jest bardzo nikła szansa, że spotkamy sie w jakims lokalu albo na mieście. Dziewczyny dziękuję Wam bardzo za wsparcie, to wiele dla mnie znaczy. Buziaczki dla Was natisska trzymaj się cieplusio, bądź silna. Ja pochowałam zdjęcia, pokasowałam smsy i jego nr telefonu, jakoś narazie nie mam odwagi wykasowac jego gg. Z tego samego względu co Ty, poprostu jestem ciekawa co u niego... wiem, wiem to żałosne, ale od razu całkowicie z życia wykreślić go nie umiem. Caramella Ty równiez trzymaj się cieplutko i nie kontaktuj się ze swoim chłopakiem. Wiem, że to trudne ale nie łam się. Przemyśli, zatęskni i wróci z przeprosinami. Drogie panie szanujmy się ![]() cytrynowo_piaskowa trudna decyzja przed Tobą. Mieliście sporą przerwę, sama musisz zdecydowac czy to uczucie się wypaliło i czy zalezy Ci na tym związku. Miłość jest niestety bardzo trudna. Trzymam za Ciebie kciuki Ściskam wszystkie dobre duszyczki
|
|
|
|
#1178 | |
|
Zadomowienie
|
Cytat:
A wracając do tematu to jak szłyśmy z Ulą to jakoś nie wiem jak ale prawie weszłam na drzewo No a jak już wracałyśmy po piwku to hmmm.... albo to zasługa piwa albo mojego pokractwa bo noga mi się zjechała z krawężnika i się wywaliłam Jak taki ostatni lumpek hahaha |
|
|
|
|
#1179 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Dziękuje dziewczyny
Wiem, lepiej ze juz w tym nie uczestnicze, bo ten czlowiek nigdy sie nie zmieni, zreszta nie zaufalabym w pelni juz nigdy, a co to za zycie w ciaglej obawie czy facet/maz Cie nie zdradzi, lub czy nie ma kogos stalego na boku co juz mnie nie wydaje sie takie dziwne po tym wszystkim.A głowe do gory zaczylam juz nosic, minelo juz 1,5 miesiaca... tylko tesknie coraz bardziej , mimo iz najwiekszy dran jakiego znam to jednak bylismy blisko... wiec brakuje mi jego dotyku, tych naszych rozmow...Dobrze, ze przynajmniej sie narazie nie widzimy, choc wiem, ze to sie stanie niedlugo... Byleby mi tylko sił nie zabraklo...Zaczelam sporo spacerowac dla uspokojenia, wyciszenia, szkoda tylko, ze pogoda nie bedzie dopisywac w nastepnym tygodniu, bo jak cieplutko i slonecznie jest to odrazu chce sie zyc Dobranoc
|
|
|
|
#1180 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
Trzymaj się cytrynowo ![]() Gosiaczku zajmuj ciało i umysł czym tylko się da. I odganiaj od siebie wszelkie myśli o Nim. To jest do zrobienia, tylko trzeba chcieć Natissko strasznie fałszywy z niego człowiek. Bądź szczęśliwa, że się z tego wyrwałaś, z kręgu pełnego kłamstw. A jego dziewczynie bardzo BARDZO współczuję. Taki człowiek nie jest wart miłości...
|
|
|
|
|
#1181 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 2 032
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Biri
Ty jak zawsze niezawodna... Mysle ze tego mi było trzeba, oczyszczenia atmosfery, całkowitej szczerości-dopiero teraz mogę zacząć o tym wszystkim trzeźwo myśleć. Wiem, że dobrze zrobiłam. Nie zamykam tego etapu, nie kończe tej miłości, nie wykluczam tego że nasz drogi sie zejdą. Na nowo i od nowa. Jestem silniejsza
|
|
|
|
#1182 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 931
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Natisska,a on nie czuje sie w zaden sposob winny?Bo wiesz,drań draniem,ale aż się w głowie nie mieści że on nie zdaje sobie sprawy jak bardzo cię zranił!Każdy normalny człowiek by miał choć troche kaca morlanego.Czy on się chociaż wytłumaczył przed tobą?
|
|
|
|
#1183 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Szczerze? Chcial sie spotkac, aby mi wyjasnic ta cala sytuacje, przeprosic ale mowil to rownoczesnie prosząc o to abym nie rozmawiala z ta panną. Ja sie zgodzilam spotkac, ale w miedzy czasie ona sie do mnie odezwala no i jak sie dowiedzial, ze rozmawialysmy to tylko zadzwonil wkurzony, zarzucil mi ze mimo wszystko z nia rozmawialam i tyle. potem tylko zdazylo sie tak ze rozmawial z moja mamą, wtedy przyznal sie do bledu, pokazal skruche, ale sama nie wiem czy nie na pokaz. Moze mu cos tam na sercu leży, ale ja teraz juz w nic nie wierze... Najlepsze jest to, ze tlumaczyl sie ze oni w tym samym czasie wcale nie byli razem, ze mieli rok przerwy, ale przeciez ja z Nia gadalam i ona powiedziala mi ze caly czas razem byli. jeszcze po tym wszystkim mial czelnosc dalej klamac...
|
|
|
|
#1184 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 931
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Strasznie mnie ta twoja historia poruszyła no bo takim draniem to chyba nawet ex innych dziewczyn nie byli,taki numer odwalić,jak tak można
.Ale zgadzam się z dziewczynami,że właściwie to dobrze się stało bo przynajmniej nie żyjesz już w kłamstwie,a tamta zaślepiona do granic możliwości pewnie ciągle się zastanawia czy on czegos podobnego nie odwali,pewnie jest jej ciężko z nim być ale jest więźniem swojej miłości,straszne.Więc dobrze,że ty już w tych matactwach nie uczestniczysz.A spacerować można też w deszczu
|
|
|
|
#1185 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
[I]Biri[I] ale ja sie ciesze,ze sie spotkalysmy
![]() Nastepnym razem postaram sie najesc,zeby nie leciec tak szybko do domu na obiad:P Bo ja tez jestem glodomorem:PNatissko dobrze,ze sie uwolnilas od tego kolesia :/ co za cham i prostak:/ jak mozna sie tak bawic czyimis uczuciami:/ tym bardziej,ze pisalas,ze on jest starszy i jak by sie moglo wydawac rozsadniejszy,jak widac nic bardziej mylnego;/ Pisalam juz wczesniej o tym na forum, napisze raz jeszcze: to jak Cie potraktowal,krzywda jaka Ci wyrzadzil zwroci sie jemu,predzej,czy pozniej sam zostanie zraniony:/ Rozumiem,ze jest Ci w tej chwili ciezko przestac o nim myslec i ze cierpisz,to normalne,jezeli darzy sie kogos glebokim uczuciem,ale on nie byl Ciebie wart. Swoja droga,to wcale mi nie zal jego panny,z ktora jest obecnie:/Wrecz przeciwnie uwazam,ze zachowala sie strasznie chamsko:/Uwazam,ze to normalne,ze mu wybaczyla,bo go kocha,jak juz wczesniej pisalam,kazdy czlowiek popelnia bledy,bo nie jest nieomylny i warto dawac szanse,nie palic za soba mostow...Rozumiem to,tylko nie rozumiem tego,ze ona mu daje szanse juz po raz enty,a on ciagle robi to samo:| No sorry,ale dla mnie ta panna to kretynka,nic dodac nic ujac.On ja robi na boki,a ona zamaist miec pretensje do niego,robi awantury niczego nieswiadomym dziewczynom,ktore ten cham oszukuje.Naprawde,rozumie m,gdyby raz wywinal taki numer...Ale z tego,co przeczytalam,wnioskuje,ze to taki erotoman-gawedziarz do poduchy na dluzsza mete.Hipokryta na dodatek.Takiego,to tylko na ksiezyc Takze Natissko trzymaj sie,polecam na zlagodzenie zlego humoru i smutkow to samo,co dziewczyny,czyli sport Szczegolnie basen Naprawde super relaxuje Buziaki 4 ALL |
|
|
|
#1186 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
A na basen to ja wlansie zaczelam chiodzic, juz od 2 tyg
|
|
|
|
|
#1187 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
-ps. Tylko , ze ja deszczu strasznie nie lubie, jak pada to nosa z domu nie wytykam ![]() Pozdrawiam
|
|
|
|
|
#1188 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Natissko!! Strasznie mi przykro
Do Ciebie też!!A ja dzis spedziłam miły dzień Choć miło się nie zapowiadał, zaraz po wyjściu z busa spotkałam babcię mojego exa ;/ standardowy tekst: czemu sie u nich nie pojawiam;/ hahaha pomy slałam, pewnie dlatego że P. ze mna zerwał... nie odpowiedziałam tylko się grzecznie pożegnałam ufff, na szczęście Oreganka i Sathi bardzo umiliły mój wieczór Nawet niewiem kiedy ten czas minął Takie spotkania bratnich dusz dają dużo energii.. polecam!!Ściskam Was dziewczyny Wszystkie!! Bedzie coraz lepiej!! Ja to wiem - ja jeszcze niedawno niedowiarek
|
|
|
|
#1189 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
U mnie minęły trzy miesiące od rozstania- a wydaje się jakby cała wieczność... Ostatnio naszły mnie myśli o nim.
Człowiek odepchnięty a mocno zakochany chyba przez długi czas nie pozbędzie się do końca takiego uczucia niespełnienia, porzucenia. Niby wszystko jest ok, żyję, cieszę się, robię to, na co mam ochotę, ale czasami dopada mnie myśl, że " mogliśmy dojść najdalej ze wszystkich, a teraz każde z nas szuka drugiego w snach..."Nic to. Takie życie.
__________________
Kiedy jestem z Tobą Wiatr użycza mi swych westchnień Gdy jestem przy Tobie- to czuję, że jestem When I'm in your arms, nothing seems to matter! |
|
|
|
#1190 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: uroczysko
Wiadomości: 4 876
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Hello dziewczyny, jestem nowa na wątku ale postanowiłam tu wpaść, żeby powiedzieć wam, że też przeżyłam rozstanie z facetem, którego bardzo, ale to bardzo kochałam.
I chcę wam powiedzieć że powrót do normalnego życia jest możliwy, można zapomnieć i znowu się uśmiechać, ja jestem tego najlepszym przykładem!! A leczyłam się długo ponad rok. Czyli nie wszystko od razu. Ale jest nadzieja, którą i wam chcę dać. pozdrowionka dla Oreganki i Kajasi
__________________
Połam język Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł. MIŁEGO DNIA
|
|
|
|
#1191 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Hej Sathi, witamy
.Ja na tym watku wypowiadalam sie dawno temu i bardzo wiele cennych slow uslyszalam, podbudowujacych, wzmacniajacych, otwierajacych oczy.. glownie dzieki Kajasce, Rozterce, Naysie, Martulii, i wszystkim innym dziewczynom. U mnie wlasnie za tydzien mija rok od rozstania, jest duzo lepiej, bo wreszcie sie pozbieralam, choc nie moge powiedziec, ze juz wszystko zakonczylo sie i zaleczylo bez sladow i blizn. Ale jestem silniejsza. Czesto tu wpadam i czytam... I strasznie sie ciesze, ze ten watek istnieje...
__________________
|
|
|
|
#1192 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
Kochana sliczny avatarek ![]() A wiecie czego ja słucham?? Czytajcie to mi dodaje sił :P: Tak zimno tak pusto czuję się powoli wracam budzi mnie dzień ten zapach powietrza tak dobrze znam byłem nie sobą byłem nie sam to już koniec tamtych chwil to już koniec z nia, koniec z tym bezpowrotnie minął ten czas wszytsko już wygasło w nas tak dziwnie niewinnie czuję się, a chciałem ją kochać, chciałem ją mieć i jedno napewno już teraz wiem to wszystko mija ucieka jak sen Wracam cały czas w to samo miejsce Lecą tu już beznadziejnie i beznamiętnie robię wciąż to samo chociaż nie chcę, a życie krótkie i zbyt piękne spotykają mnie we śnie, myśli których boję się rozrywają mnie na pół spadam głową w dół ja wiem, że są daleko gdzieś ci ludzie co wołają mnie, bo dla nich będę taki sam chcę być tam, chcę być tam wracam cały czas w to samo miejsce już beznadziejnie i beznamiętnie szukam tego, co zgubiłem wcześniej, a oczy puste i zbyt ciemne spotykają mnie we śnie, myśli których boję się tak niewiele mam już sił, Boże pomóż mi Widze skrzydła wśród ich głów Myślę, że dziś nie wezmą mnie (nie) Chce mieć czas Muszę zacząć jeszcze raz Wszystko co nie udało się Co pokonało mnie Schowam się w cień, mnie nie zabiorą Pomyślą, że poszedłem już Poczekam na ich powrót do domu Na odlot Aniołów Myślę, że wrócą tu Tyle lat Wypatruje białych flag Każdy dzień pustką kończy się Chciałbym znów Słyszeć szelest białych piór Czy moge już skrzydła ubrać swe Skrzydła ubrać swe Edytowane przez kajasia222 Czas edycji: 2006-04-25 o 13:20 |
|
|
|
|
#1193 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
Ale takna poważnie to super że wchdzą tu dziewczyny które już sie pozbierały i dają nam siłę że i my kiedyś bedziemy daleko za tym cierpieniem ![]() Ściskam Cię mocno!! I dzięki za wczoraj
|
|
|
|
|
#1194 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
Jowiska Ty to moim wzorem do nasladowania bedziesz chyba do konca zycia!! Ciesz sie ze nie mieszkasz blizej :P A tak naprawdę, to grupa wsparcia z tego wątku jest cudowna, wiem że mo jak mam doła moge napisac ktoś powie co robić, ktoś pocieszy a ktoś da kopa w tyłek na pozbieranei się Dziewczyny jesteście najlepsze na świecie wiecie?? Pewnie że wiecie :P |
|
|
|
|
#1195 |
|
Raczkowanie
|
Kajusiu słodka
Jowisiu Tobie też zawdzięczam wiele, dzieki za otuche i madre słowa w chwilach zapaści emocjonalnych.Podzielam zdanie dziewczyn, że super że ten wątek istnieje i ze grupa wparcia jest taka fajna! Rozstanie jest przykre, bolesne, często niezrozumiałe i wbrew naszej woli, ale dzis wiem, że wszystko jest do przeżycia, że po burzy wychodzi słońce. Zawsze! Człowiek jest silny mimo wszystko i ze wszystkim sobie poradzi, a co nie zabije to wzmocni. I takie rozmaite doświadczenia życiowe uczą nas i kształtują, odslaniając prawde o nas samych. Jeszcze 3 mies. temu byłam pewna, że runął mi świat...Dziś jestem pewna, że wtedy narodził się nowy świat. Nowe życie, nowe nadzieje.
__________________
Kiedy jestem z Tobą Wiatr użycza mi swych westchnień Gdy jestem przy Tobie- to czuję, że jestem When I'm in your arms, nothing seems to matter! |
|
|
|
#1196 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
I nowy avatarek jest, prosze prosze... ![]() Dziekuje za tego cudownego posta, jak juz napisalam, obsypac Cie trzeba karma, zreszta Was wszystkie dziewczynki moje kochane, jestescie najwspanialsza grupa wsparcia jaka istnieje..... Mi tez zawalil sie swiat, bylo to dokladnie rok temu, 30ego kwietnia 2005. I w tym samym momencie - tak jak napisalas - narodzil sie nowy. Ja to jeszcze przedstawilam sobie inaczej - wtedy Ja umarlam. Jednoczesnie zaczelo sie we mnie rodzic cos nowego. Kielkowac...Narodzilam sie.. nowa Ja...? Dzis stanelam z czterech lap na dwie. Nauczylam sie na nowo chodzic po swiecie. Moze troche jeszcze jak niezdara na pewno, ale chodze juz o wlasnych silach i jestem z tego dumna. Moj nowy swiat moze nie jest szczeliwszy, ale jest ZUPELNIE inny. Wszystko sie zmienilo. Odrodzilo w zupelnie nowych perspektywach. Nie wiem czy jestem silniejsza, ale na pewno jestem bogatsza wewnetrznie. Zmienily sie moje cele, ambicje, poglad na swiat. I co najwazniejsze - zyje.. i to jest Moje Zycie. Sciskam was wszystkie mocno i uwierzcie - ze kazdy bol kiedys mija. I odradzamy sie - jak teraz ta wiosna.. Kajasiu... Piekne teksty, piekne slowa.. a co to? To sobie sciagne i bede sluchac... Prosze o wiecej takich pozytywnych tekstow!!
__________________
|
|
|
|
|
#1197 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Fajne fajne, wyśle za chwile
![]() I piękny głos to spiewa, mmmm jakby mi ktoś tak spiewał ehhhh Musze znaleźć śpiewające ciacho :P Wali mi chyba dziś, ide sprzątać lepiej :P Ściskam Was mocno kochane!! |
|
|
|
#1198 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 557
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Dziewczyny pamiętajcie najgorsze już za nami, może być już tylko lepiej
Kochane Wizażanki duże buziaki za wsparcie w najtrudniejszych chwilach Pozdrawiam gorąco Sathi i Kajasiu dziękuję serdecznie za przemiły wieczór Mam nadzieję że takich spotkań będzie więcej
__________________
dzień bez uśmiechu
jest dniem straconym!!! |
|
|
|
#1199 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 557
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Cytat:
to dopiero fajnie
__________________
dzień bez uśmiechu
jest dniem straconym!!! |
|
|
|
|
#1200 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 758
|
Dot.: Rozstanie z facetem - czy ktoras tez to przeżywa?
Fajnie się Was czyta, człowiek od razu się uśmiecha.
Ranek nie zapowiadał się najlepiej, był szary i ponury. Zajęcia na uczelni jakieś takie nijakie. Przyszłam do domu, troszkę sobie popłakałam i od razu mi lżej. Łzy jednak oczyszczają. Mam tylko nadzieję, że będą pojawiać się coraz rzadziej. Słonko zaczęło świecić i chyba wybiore się na rowerek Albo sobie poćwiczycze, od jakiegoś czasu po glowie chodzi mi szalony pomysł: "a może nauczyć się robienia szpagatu" Buziaczki Dziewczyny powiedzcie mi jak Wy (chodzi mi o te zdradzone) po tym wszystkim potraficie ponownie zaufać facetom? |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:33.






A pisałyśmy żebyś się do Niego nie odzywała.
Nawet się nie pochwalę co zrobiłam bo aż mi wstyd
Gdyby mój przyjaciel okazł się być takim oszustem to nie chciałabym się z nim już przyjaźnić
Przecież oni wiedzą jak ty cierpisz...Jakoś mi się to w głowie nie mieści.
Powiem szczerze że żal mi też tej dziewczyny, ona to dopiero jest zaślepiona, żyje w jakimś nierealnym świecie i udaje że nic nie widzi i nic się nie stało!! Natissko tak naprawdę to powinnaś chyba cieszyć się z tego to już Ciebie nie dotyczy, wierz mi wyjdziesz na prostą i będzie coraz lepiej, a on chyba nie jest wart Twojego cierpienia!!Głowa do góry, będzie dobrze!!





Wiem, lepiej ze juz w tym nie uczestnicze, bo ten czlowiek nigdy sie nie zmieni, zreszta nie zaufalabym w pelni juz nigdy, a co to za zycie w ciaglej obawie czy facet/maz Cie nie zdradzi, lub czy nie ma kogos stalego na boku co juz mnie nie wydaje sie takie dziwne po tym wszystkim.

MIŁEGO DNIA

