|
|
#3781 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]() A ja czekam i czekam na ten telefon ile można spać od 7
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
||
|
|
|
#3782 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
- Jedna czynność potrafi długo trwać - ale jak układa herbatniki jako podstawę do ciasta w okrągłej foremce to każdy element pasuje i nie ma dziur. W związku z czym daje mu jakieś zajęcie "poza ścieżką krytyczną".Kiedyś był na mnie zły bo mu buty przetarłam ściereczką - że nie jestem służącą i że on nie chce, żebym coś takiego robiła. Obiadów gotowania też nie wymaga - ale wolę mu zrobić obiad, zamiast patrzeć jak wcina puszkę mleka słodzonego I przy założeniu, że nie goni nas jakieś wyjście baardzo szybko też sprzątamy miejsce pracy
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
|
#3783 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Dodam, że jak raz spróbowałam ciasta jego matki (jak z Tż jestem prawie 6 lat, to był to jedyny przypadek kiedy jadłam ciasto jej robty) to w sekundę pożałowałam. |
|
|
|
|
#3784 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Dzięki
![]() Madzia, nie nakręcaj się tak ![]() Od 3 tygodni ktoś remontuje mieszkanie pode mną i już nie mogę Codziennie od godziny 8 mniej więcej do 16 cały czas słychać wiertarki, młotki, szlifierki i nie wiem co jeszcze Już mi głowa pęka
|
|
|
|
#3785 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Oj to dobrze macie. Moja potencjalna teściowa fantastycznie gotuje. Jakbym się nie starała to wiem, że nie dorównam. Dlatego staram się gotować trochę inne dania. Chociaż mój tż jest kochany i zawsze chwali obiad i nie narzeka, że mamusia robi lepszą zupkę. Poza tym zmywa gary czego ja nienawidzę więc dobrze się uzupełniamy.
|
|
|
|
#3786 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Ja czekam na relację
|
|
|
|
#3787 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 452
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
No, ale różni ludzie są. Może za jakiś czas zobaczy sens gotowania jak już przywyknie do Twoich obiadków.
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze." |
|
|
|
|
#3788 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Wiem bo Tż też mi tak mówi i wiem, że nie kłamie ![]() ---------- Dopisano o 13:58 ---------- Poprzedni post napisano o 13:57 ---------- Cytat:
![]() Jak jesteśmy przy jedzeniu to gotowałyście kiedyś zupę z krwią? Edytowane przez katarakta Czas edycji: 2010-02-09 o 14:01 |
||
|
|
|
#3789 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#3790 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 452
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
U mnie na Śląsku na szczęście się tego nie je. Jakoś mnie to nie przekonuje.
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze." |
|
|
|
|
#3791 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Hej
![]() Nie zdałam biochemii ![]() Baba jest nienormalna... poszłam z jakims kolesiem, on dostał pytanie- cisza, ja dostałam pytanie, ładnie odpowiedziałam, z tym, że wymieniłam 2 koenzymy oksydoredyktaz i tylko 1 transferaz i pani stwierdziła, że to za mało... Dalej maglowała tego kolesia, który ani słowa z siebie nie wydusił i po jego braku odpowiedzi, pieprznęła nam wykładem że zachowujemy się jak dzieci, bo przychodzimy na egzamin i NIC nie umiemy, że na egzaminie to trzeba mieć wiedzę a nie liczyć na to, że się dostanie łatwe pytanie i że dla niej to jest niewyobrażalne jak można np. zdać położnictwo a biochemii nie, bo przecież nie można być lekarzem jak się nie wie jaki jest ***any koenzym transferazy. Potem z ironią spytała, czego się zdążyłam nauczyć od soboty, zadała mi pytanie o wiązanie peptydowe- odpowiedziałam, później o biosyntezę białek- ok, tu się trochę motałam, nie moge powiedzieć że tryskałam wiedzą, ale w sumie na 2 poprzednie pytania odpowiedziałam. No i w końcu, coś tam powiedziałam o tej syntezie, ona przytakiwała wiec rozumiem, że dobrze a później mi wypaliła "jak organizm rozpoznaje, że z tego aminokwasu ma byc grupa taka a z drugiego inna?". Zgłupiałam, coś kombinowałam ale tylko pokręciła głową. A potem mi powiedziała że uważa, że powinnam złożyć podanie do dziekana o powtórkę całego roku z biochemii a nie tylko semestru, dodała "jeśli oczywiście zdecyduje się pani dalej studiować"- piz.da jedna. I że jeśli tak się stanie to mam do niej co tydzień przychodzic i "referować zaganienia omawiane na ćwiczeniach i wykładac"- jasne...mhm...już k**** pędzę. Wkurzyła mnie nieziemsko, bo kurde no, trzeba mieć jakieś pojęcie co ludzie umieją a czego nie, poza tym stopniować oceny, a nie dawać 2 komuś kto nic nie powiedział i tą samą ocene komuś kto odpowiedział na 2,5 3 zadanych pytań... Poza tym na farmakologii były głupie pytania więc po 15 min oddałam kartkę i wyszłam. Na patofizjologii baba powiedziała mi "nie"- a po wyjściu od niej sprawdziłam w notatkach i się okazało że mówiłam dobrze, więc wróciłam się do niej i pokazuję zaznaczając, że ona te ćwiczenia wtedy prowadziła- to mi powiedziała ze mam przyjść w takim razie jeszcze raz w piątek albo w przyszłym tygodniu. A na patomorfologię nie poszłam, bo mnie biochemia dobiła i już nic nie chcę. Mama oczywiście zła, że "nie nauczyłam się na egzamin". No rewelacja... Bo ja przeciez specjalnie sobie olewam, nie uczę się, bo to sama przyjemność powtarzać przedmiot ![]() Idę się pakować bo jadę do domu. Mam dosyć
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
#3792 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
biedna będzie ok, my tu poczarujemy i wyjdziesz na plus
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
#3793 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Tż kupił mi na święta książkę z kuchnią węgierską i tam jest przepis na zupę plenerwoą z krwią, tylko jakoś nie mam odwagi jej zrobić, ze względu na krew (jak czuję krew to mnie w żyłach mrozi)
|
|
|
|
#3794 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 452
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Kurcze Ola
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze." |
|
|
|
#3795 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
|
#3796 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 452
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Bo wiem, że nie we wszystkich rejonach Polski takie rarytasy są dostępne. ![]() ---------- Dopisano o 14:14 ---------- Poprzedni post napisano o 14:13 ---------- Bezsens totalny, ale to tylko jeden przedmiot nie? My CI tu przez rok będziemy czarować i jeszcze pokażesz jej, że umiesz. Śpiewająco odpowiesz na każde pytanie. A nie da rady jeszcze się gdzieś odwołać?
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze." |
|
|
|
|
#3797 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
A w przyszłym roku złożę podanie o zmianę egzaminatora chyba bo nie wytrzymam jak będę musiała do niej iść.
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
|
#3798 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Olu mam nadzieję, że jeszcze wszystko się ułoży.
Nie rozumiem czemu niektórzy egzaminatorzy zachowują się w ten sposób. Pamiętam jak w zeszłym roku byłam na egzaminie z neonatologii (uczyłam się z książki lekarskiej, a nie dla położnych, bo zawszę wolę wiedzieć więcej) odpowiedziałam na wszystkie pytania, przy jednym się troszkę zapowietrzyłam, ale dałam pełną odpowiedź i byłam jeszcze z dziewczyną, która mówiła baaardzo mało, na sporo jej pytań ja odpowiedziałam. Więc sądziłam, że tamta zaliczy egzamin to ja wyjdę conajmniej z 4 jak nie z 5. A ta do nas na koniec, że przydałoby się lepiej nauczyć, ale że jako tako na 3 umiemy (!) Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i za jakiś czas będziesz się śmiać ze stersów jakie miałaś na uczelni. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli |
|
|
|
#3799 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Czarną polewkę chcesz chłopu podać?
![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#3800 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
W przepisie było, że rybę trzeba zabić i z niej krew spuścić. Jednak chyba się nie odważę, a chciałam wszystkie przepisy z tej książki wypróbować.
|
|
|
|
#3801 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Olu nie denerwuj się.
Czasami wykładowcy są uparci i nikt nie jest w stanie zrozumieć o co im chodzi :/
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
#3802 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
A co
Niech no tylko mnie zdenerwuje ![]() Tak tylko się zastanawiałam, czy tak zupa jest wogóle zjadliwa. U mnie nie słyszałam, żeby ktoś robił taką zupę. A i w kuchni regionalnej też nie zabardzo się orientuję. Z mazowsza jestem. Jak mnie internet denerwuje, albo się rozłącza, albo jaiś error wyskakuje
|
|
|
|
#3803 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Edit: http://pl.wikipedia.org/wiki/Czernina To danie kaszubskie ładna ta piosenka http://www.youtube.com/watch?v=oGNLGJxPwRo Edytowane przez aleksandrettaa Czas edycji: 2010-02-09 o 15:52 |
|
|
|
|
#3804 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 18 106
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
pracowalam na nocki wiec wiem. Czasem juz po 4 godzinach bylam wyspana i czulam sie super a czasem po calym dniu spania dalej bylam zmeczona.Okaze sie ze ta rozmowa to nic takiego-zobzaczysz i bedziesz sie smiala sama z siebie, ze sie tak nakrecilas ![]() Zupa z krwia????? bleee okropienstwo Ola - wspolczuje. Tak to juz bywa, ze czasem sie trafi na kogos porabanego i nic nie zrobisz z tym. Jakos sie wszystko pouklada...
__________________
Never stop trying. Never stop believing. Never give up.
|
|
|
|
|
#3805 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 452
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Mi też wyskakiwał error, ale tylko na wizażu.
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze." |
|
|
|
|
#3806 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wizaż mój drugi dom
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Ładna piosenka, z czymś mi się kojarzy, tylko nie wiem z czym.
---------- Dopisano o 15:19 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ---------- Jadę po mamę do pracy, coś chodzić nie może, a ojciec taki leń jest, że mu się 4 liter nie chce ruszyć. Będę pewnie za jakieś 3 godzinki. Buźka |
|
|
|
#3807 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 643
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Dobrze Cie Ola rozumiem... bo byc moze mnie za tydzien czeka to samo co Ciebie na pocieszenie powiem ci, ze moja znajoma 3 razy powtarzała jeden przedmiot na medycynie... ona to jest hardkor... strasznie sie boje egzaminu robie testy na cpe, umiem tak pol na pol a trzeba miec 60% ![]() Cytat:
to jest czarnina i robi sie z krwi kaczki wiem, ze niektorzy sie brzydzą, ale ja lubie ![]() za to wcale nie jem ryb. bleeeeeeeeee
__________________
A & Z "miłość się wreszcie stała ciałem, które chce trzymać nas za rękę" |
||
|
|
|
#3808 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 33
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
No,przede mną już klękał z kwiatami
|
|
|
|
#3809 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 074
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
aleks, wszystkiego najlepszego!
Oluś, rozumiem Cię, natomiast nie rozumiem niesprawiedliwości. Właśnie na jednym egz. mieliśmy taką sytuację, że były osoby, które po usłyszeniu pytania od razu zrezygnowały. No to rozumiem oblanie. Ale jak dziewczyna odpowiadała 40 minut! i ją oblali, no to kurde!! :| |
|
|
|
#3810 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na kolana! Czyli zazdrośnic część XII :)
Cytat:
Egzaminy to ogólnie temat rzeka. Mnie kiedyś pan dr z uśmiechem powiedział, że zada mi jeszcze kilka pytań i spotkamy się na poprawce. Nic to, że na wcześniejsze znałam odpowiedź. On z góry założył, że nie będę znała odpowiedzi. Nie wiem z fusów wróżył chyba. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:08.





Np dzisiaj rano powiedział, żebym zrobiła zakupy a obiad zrobimy razem jak on z pracy wróci
w tamtym tygodniu robiliśmy placki po węgiersku i upiekliśmy ciasto razem


- Jedna czynność potrafi długo trwać - ale jak układa herbatniki jako podstawę do ciasta w okrągłej foremce to każdy element pasuje 
Codziennie od godziny 8 mniej więcej do 16 cały czas słychać wiertarki, młotki, szlifierki i nie wiem co jeszcze
Już mi głowa pęka 








