|
|
#271 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Ja dziś też przezyłam niezły obciach
![]() Stałam sobie na przystanku tramwajowym.Już mój tramwaj podjeżdzął gdy nagle słyszę "Agaaa chodź" patrzę-kolega i koleżanka podjechali samochodem pod przystanek.Idę więc do nich.Chodnik był strasznie oblodzony,ale dawałam radę.Gdy wreszcie doczłapałam się do autka i nacisnęłam klamkę....nagle łup,poślizgnęłam się i wylądowałam na chodniku Znajomi mieli polewkę
__________________
Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry |
|
|
|
|
#272 |
|
BAN stały
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
dziewczyny.!!:
![]() Ja pamiętam taką sytuacje, przydarzyła się na wakacjach. Jadę rowerem na równym chodniku, później jest ulica i drugi chodnik.Czyli 2 chodniki dzieli ulica, na tym drugim chodniku migdaliła się jakaś para.I nie wiem co mi się stało, ale zaczęłam się na nią patrzeć!.jechałam rowerem prosto, ale moja twarz zwrócona była w prawo.I nagle bziuuum, uderzyłam przednim kołem o mały kosz na śmieci i spadłam razem z rowerem...Oczywiście, nie wiedzieć czemu, migdaląca parka w śmiech.Reakcje ludzi na stojących przystanku i idących chodnikiem nie muszę opisywać.Oprócz śmiechu, myśleli pewnie, że nie potrafię jeździć, utrzymać roweru czy co? |
|
|
|
|
#273 |
|
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Kilka lat temu brałam udział w takich warsztatach ze sztuki autoprezentacji. Trwały po parę godzin, więc prowadząca zarządziła po 45 minutach przerwę. Wstałam, chcąc jako jedna z pierwszych osób opuścić salę, by pójść do bufetu i kupić sobie coś do jedzenia. Szłam dość szybko, aby dojść do drzwi sali, musiałam przejść obok tablicy znajdującej się za plecami naszej trenerki. Nagle usłyszałam głośne "trrr!", okazało się, że zaczepiłam się o wystający kant półkę tablicy i wydarłam sobie dziurę w spodniach, centralnie na pośladku! Na domiar złego pod spodniami miałam na sobie majtki w urocze prosiaczki. Cała sala ryczała ze śmiechu. Trenerka pożyczyła mi igłę z nitką, żebym zaszyła sobie kompromitująca dziurę, ale i tak czułam na sobie palące spojrzenia koleżanek i kolegów z grupy
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
|
|
|
|
#274 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 2 718
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#275 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Jedna z powazniejszych siar mojego zycia, to:
Ważne wystapienie na galowo, wygloszenie referatu przed prezydentem miasta. To wygloszenie mialo byc w poniedzialek. W niedziele wyjechalam ze znajomymi w góry, wrocilam pozna noca. Wystapienie mialo byc w poniedzialek o 10 w Szczecinie. Pozna noc niedziela- mysle sobie glowe umyje sobie rano, zeby miec ladne wlosy. Umylam sie tylko i poszlam spac. Rano wstaje a tu wody nie ma! Zakrecili!! Nie musze chyba konczyc jak wygladalam na tej konerencji.. |
|
|
|
|
#276 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 170
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: łóżkowo lub fotelowo
Wiadomości: 9 449
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
spadłam do tyłu ze stołkiem w restauracji, po czym na sali wybuchł smiech
__________________
|
|
|
|
|
#278 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 170
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
|
|
|
|
|
#279 |
|
BAN stały
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Czemu wątek znowu ucichł!!
To jeden z najzabawniejszych wątków na wizażu a taka cisza.. |
|
|
|
|
#280 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Valhalla
Wiadomości: 1 023
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
U mnie w liceum są 3 wejścia. Jedno główne i 2 'boczne'. I często zamykane są niektóre z nich. I akurat te co zawsze otwarte to ostatnio zostały zamknięte
Są umieszczone na półpiętrze między piwnicą i parterem. Coś tłoczno było mimo lekcji. I ja goniąc pełną parą(jakby mnie wielki pająk gonił) schodami w dół, łuppp w te drzwi. Rozbiłam się na nich dosłownie jak mucha na jadącym samochodzieI jeszcze nie załapałam, że są zamknięte na klucz to poszarpałam klamką i dumna z siebie wróciłam do klasy |
|
|
|
|
#281 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 388
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Moja przyjaciółka tańczyła kiedyś jako czirliderka (wiem, to pisze się inaczej
). I raz one tam z krzesłami tańczyły, a tam normalnie kamery i w ogóle. I ona się wywaliła tak, że razem z krzesłem spadła na samym środku sali. Później ludzie ją na mieście (bo to w końcu małe dość miasto, a mecz koszykówki to dużo ludzi ogląda ) wytykali palcami. Raz opowiadała, że sobie szła, a tu jakiś dziad stary na nią palcem pokazuje i mówi do drugiego: "Ty, patrz, to ta co się z krzesła z***ała". I była w naszej telewizji kablowej Kołobrzeg zaznaczona w kółeczku w Najśmieszniejszych Momentach 2007. Może jak to się tak pisze to nie brzmi tak śmiesznie, ale naprawdę to było bardzo zabawne.Jeśli o mnie chodzi to sama jestem takim chodzącym wypadkiem.
__________________
Staram się!
|
|
|
|
|
#282 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z krainy kredek
Wiadomości: 1 984
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Kilka lat temu, gdy zaczynałam już tak na poważnie dbać o wygląd, postanowiłam pójść do kosmetyczki i umówić się na regulację brwi. Przed wejściem do gabinetu koleżanka mówi do mnie "tylko nie zrób mi wiochy". Po czym wchodzimy, a ja "dzień dobry, chciałam się umówić na wyrywanie rzęs".
__________________
'Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał.'
|
|
|
|
|
#283 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 650
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Hehe... moja najwieksza siara zdarzyla sie 8 lat temu, kiedy mialam 15 lat
![]() Bylam wtedy z chlopakiem,ktory okropnie mi sie podobal Codziennie sie spotykalismy w kilka osob i przesiadywalismy to w lesie, to w 'przybudowce' u mojej kumpeli itp... owego wieczoru bylismy u mnie w domku. Oczywiscie smiechom, zartom nie bylo konca (takie towarzystwo)..czulam,ze chce mi sie smarkac ale ktos cos ciekawego opowiadal,wiec nie poszlam do lazienki tylko czekalam az skonczy..no i wlasnie ten koniec opowiesci byl masakrycznie smieszny... co sprawilo,ze wybuchlam takim rykiem,ze z nosa polecialy mi brzydko mowiac 'gile' ![]() jeziuuu..jak ja to sobie przypomne!! Coza obciach, coza siara!!!! Hhaahah...zamiast biec do kibla to ja to jeszcze w rekaw, z nadzieja,ze nikt nie zauwazyl![]() Chlopak naszczescie zachowal sie iscie elegancko (znajomi rowniez) bo nikt nic nie powiedzial Pewnie do dzis dzien maja po cichu ze mnie beke
__________________
15.10.2010-
![]() Edytowane przez foxy123 Czas edycji: 2010-02-13 o 08:56 |
|
|
|
|
#284 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 388
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
1. Jestem u TŻta, chyba się kłócimy o to, że robię ciągle głupie rzeczy. I paliła się świeczka. A ja z taką wściekłością w nią dmuchnęłam ile sił w płucach. I cały wosk ze świeczki poleciał na moją twarz. Chyba nie muszę dodawać, że moje argumenty przemawiające za tym, że nigdy nie zrobiłam nic głupiego nie były zbyt przekonujące...
![]() 2. Podstawówka, nie pamiętam która klasa. Mieliśmy autobusem jechać na zajęcia na basenie. Ja wbiegam do autobusu i moja cudowna spódniczka się odpina i spada ze mnie... Może dlatego jestem zrażona do spódnic... ![]() 3. Znowu podstawówka, klasa czwarta. Jestem z ojczymem u jego znajomych. Mam na sobie pierwszą bluzkę z dekoltem (stanika oczywiście jeszcze wtedy nie nosiłam, bo nie było na co... Zresztą dalej nie za bardzo jest na co, no ale... ). Siedzę dumna z siebie i czuję się niezwykle dorosła... Do momentu, w którym spoglądam na moją bluzeczkę. Dekolt mi się przesunął i ten mój, pożal się Boże, cycek cały na widoku... Nie wiem czy ktoś to zauważył, bo podejrzewam, że i tak by nie powiedzieli...4. Jestem u TŻta, mam okropne wzdęcie, no po prostu czuję, że jak zaraz nie puszczę bąka to nie wytrzymam... No i mu to mówię i mówię, że przy nim absolutnie się wstydzę. No to on mnie odsyła do łazienki, która jest w najodleglejszym pokoju (bo on w każdym pokoju ma w domu łazienkę). No i tu rada ode mnie dla Was: NIGDY NIE PUSZCZAJCIE BĄKA SIEDZĄC NA KIBELKU! To zamiast zagłuszyć odgłos podwaja jego moc. Wyszłam z tej łazienki taka niepewna czy słyszał czy może jednak nie, a on się tarza ze śmiechu, wieśniak jeden.5. Co do bąków to, również z TŻtem, gramy w Scrabble, ja- jak zwykle przy nim- wzdęcie. No i kończymy i gdzieś się spieszymy. I jak tak sobie stanęłam i myślę "a puszczę tak po cichutku". No i puściłam, ale nie do końca po cichutku. Ale myślałam, że może nie słyszał, więc mówię "To co idziemy?!". I jeszcze tak ręce na boki założyłam i stoję w takiej dumnej pozie. A on jak nie wybuchł śmiechem. Potem to parodiował co chwilę... No naprawdę... ![]() 5. Jestem z koleżanką u moich dziadków w takich, niewyremontowanych jeszcze wtedy, domkach letniskowych koło mojej miejscowości. Mamy namiot w jednym z takich domków, bo na trawie to robaki. No i przed namiotem stoję i daję krok, a tu napotykam jakiś napór. Próbuję znowu tą nogę postawić i znowu nie mogę. Ale no patrzę i nic nie widzę, a nogi postawić nie mogę. Poczułam się po prostu jakbym odkryła jakąś wielką tajemnicę, no po prostu zjawisko paranormalne, kawałek skondensowanego powietrza, rzecz niesamowita (a najlepsze, że pijana nie byłam, tylko jakaś taka zmęczona czy coś, taki dzień mam czasem, wtedy mnie zawsze takie mądre myśli nachodzą). Wołam do koleżanki "Tyyy, Marta. Patrz. Tu jest coś niewidzialnego na co nadeptuję!". I to jeszcze takim głosem, że jakbyście usłyszały tobyście się posikały. No i ona do mnie zaciekawiona podchodzi i patrzy tak na to "zjawisko"... po czym- ku mojemu zdziwieniu- podnosi je... Była to zakrętka od perfum... A przez chwilę czułam się tak wyjątkowo... ![]() 6. Z tą samą koleżanką, chyba nawet tego samego dnia. Idziemy do sklepu po zapałki. A ja- jak już wiadomo- miałam wtedy problem z logicznym myśleniem. Wchodzimy do sklepu, ja taka rozrechotana. I podchodzę do lady i mówię "Poproszę takie duże pudełko... [i tu normalnie- przysięgam- zapomniałam po co przyszłam, patrzę błagalnym wzrokiem na przyjaciółkę]... tych no... no takich tych... Marta? Jak one się właściwie nazywają?" A ona już posikana ze śmiechu "zapałek!". Ja: "O. No właśnie, zapałek.". I taki burak... Zrobiłam z siebie niezłą blondynkę mimo, że jestem brunetką. ![]() 7. A wczoraj sobie idę z koleżanką i kolegą koło policji. I nagle dostałam w plecy śnieżką. A że koleżanka akurat za mną była to się do niej odwracam, ale patrzę, że ona swoją śnieżkę dalej ma w ręku i też taka zdezorientowana mówi "Ty, to nie byłam ja.". I się odwracamy, a tam policjant wsiada do auta i się do mnie uśmiecha.
__________________
Staram się!
|
|
|
|
|
#285 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Nieziemska kraina :)
Wiadomości: 1 259
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
mój najgorszy wstyd to moja wczorajsza osiemnastka ... nikt się nie bawił,wszyscy siedzieli jak sztywniaki i się na siebie gapili...
__________________
pod innym nickiem...
|
|
|
|
|
#286 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
głowa do góry i gratuluję pełnoletniości
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm" złota męska myśl
|
|
|
|
|
|
#287 | |
|
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() Co do bąków, przypomniała mi się historia gdzieś zasłyszana: dziewczyna zaprosiła do siebie chłopaka, ale gdy usłyszałam dzwonek do drzwi, ze stresu puściła śmierdzącego bąka. Otworzyła drzwi chłopakowi i zaczęła pociągać nosem, powiedziała: "o, fuu, mój kot zrobił kupę, muszę mu posprzątać kuwetę"
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
|
|
|
|
|
#288 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Jeszcze kilka lat temu byłam maniaczką krótkich spódniczek. Mam bardzo ładne nogi i zgrabny tyłek, więc było co podziwiać. Wykorzystywałam owe "atuty", by się dowartościować, gdyż w owym czasie uważałam sama siebie zachodzącego paszczura. Dorosłam, itd. Któregoś razu wyskoczyłam w krótkiej spódnicy i na niebotycznych obcasach. Na moim osiedlu trały akurat jakieś prace konserwatorskie, wszystko rozkopane, mnóstwo robotników bez koszulek. A ja paraduję sobie wśród rozwalonych kamieni i upajam się gwizdami i komentarzami panów. Źle stąpnęłam i runęłam z całym dobytkiem do rowu. Tylko nogi mi wystawały. wstyd jak nic. anowie mogli pooglądać sobie trochę szynki, zanim zaczęli mnie stamtąd wyciągać. Koszmar. Z miejsca nabrałam rozumu.
|
|
|
|
|
#289 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 27
|
Ja opiszę może nie moją wpadkę, ale też mi było bardzo wstyd;p
Pewnego wieczoru siedział u mnie mój Tż i oglądaliśmy film, w pewnym momencie on wstał i wyszedł do toalety, szybko jednak wrócił czerwony jak burak, więc spytałam się co się stało. Po usilnych błaganiach dowiedziałam się, że idąc do toalety natknął się na moją nagusieńką mamę, która chciała przejść z pokoju do łazienki! Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś się tak jąkał jak on wtedy;]
|
|
|
|
|
#290 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Wpadka z wczoraj
![]() Z okazji Walentynek poszłam z TŻtem do klubu.Zabawa była przednia mimo tego,że byliśmy praktycznie jedyną parą na parkiecie ( raz tylko wyszła na chwilę grupa 4 dziewczyn,później jedna para,a reszta przy stolikach) Więc tańczymy sobie w najlepsze,ja chciałam wykonać taki ruch:poruszanie biodrami i zsuwanie się w dół ( no wiadomo o co chodzi )Oczywiście będąc już blisko ziemi straciłam równowagę i klapnęłam pupą na parkiet
__________________
Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry |
|
|
|
|
#291 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 511
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() Edytowane przez Ieka Czas edycji: 2010-02-15 o 18:49 |
|
|
|
|
|
#292 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Nieziemska kraina :)
Wiadomości: 1 259
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
dziękuję
__________________
pod innym nickiem...
|
|
|
|
|
|
#293 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 511
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
to była piękna wpadka, na dworcu tu w Niemczech podeszło do mnie 4 Francuzów,jakiś studentów. pytali, czy mówie po angielsku,bo chcieli spytać o drogę.nadjeżdżał nagle autobus i zauważyłam czarnoskórego kierowce i wiedziałam że on napewno mówi po ang. nagle wystrzeliłam zdanie " he kann Englisch" oni zaczęli dziękować, ja taka dumna z siebie, że jednak anglik nie ulotnił mi się z głowy
, więc wszyscy wsiedliśmy do autobusu.. po paru minutach jazdy doszło do mnie ze pomieszałam anglik z niemieckim zrobiło mi sie strasznie wstyd,że nawet takiego prostego zdania nie potrafię
|
|
|
|
|
#294 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 5 235
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
|
#295 | |
|
mj
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 118
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() Straszna sytuacja ![]()
__________________
. |
|
|
|
|
|
#296 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
|
|
|
|
|
#297 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 27
|
Tak, była wściekła, a Tż unikał jej chyba przez miesiąc;] Do dziś ma traume i jak o tym wspomnę to się czerwieni
__________________
Come what may!
|
|
|
|
|
#298 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 077
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
haha
![]() ja sobie przypomniałam kilka sytuacji.. około 5 lat temu ... poszłam się rozebrać do łązienki.. i wyszłam w samych majtkach do kuchni ;] w kuchni siedział tata i babcia...i cos tam robiłam bodajże herbate , usiadłam i do mnie tata z tektem `masz dzirawe majtki` ja zawstydzona wyszłam patrze a tam faktycznie dziuyra dosłownie na mojej klarze.. i co do tego nie byłam wygolona tydzień temu wieczór , siedzimy z Tż . (wczesniej mowilam tacie ze przyjedzie do mnie i bedzie mnie uczył tż matmy ) . no i skonczylismy sie juz uczyć.. rozłozyłam łożko. zgaszone światło tylko tv właćzony .. no i się zaczelismy całować , miziac. i w pewnym momencie ja juz maialm reke w jego spodniac;] dostaje smsa. ale oczywiscie nie przerwalismy. po chwili odczytuje treść : A CO WY SIĘ BIOLOGI UCZYCIE? ZASTANOW SIĘ. TATA co się okazało nie zamknełam drzwi na zamek, on wszedł i zobaczył nas haha mam do teraz nie wiem co widział konkretnie .. ale też wstyd jak nie wiem ;]jeszcze ho chyba z 7 lat temu .. mielismy wyjazd harcerzy .. no i wieczorem byly zawody... i trzebabylo biegnąć i szybko wejsc pod nogi innych dziecii . tak jak przez tunel.. no i biegnę.. i pierwszy stał jakis chłopak.. ja się tak rzuciłam w jego krocze że zachaczyłam głową hahahahaha xD jego mina bezcenna. wszyscy się oczywiscie ze mnie śmiali ;] . i z mojego skoku najbardziej;]
__________________
jest mnóstwo ludzi na świecie, którzy powiedzą Ci, że nie możesz . a ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć: 'no to patrz..!! |
|
|
|
|
#299 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 564
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() jak to weszłaś -jak sama napisałaś -w samych majtkach do kuchni ,w której siedzieli tata i babcia??rozumieć to mamy ,że miałaś coś na górze a ,że na dole same majtki?
|
|
|
|
|
|
#300 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 399
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Oj dajecie dziewczyny popalić, ale ja niestety też jestem mistrzem w tego typu gafach
![]() Kiedyś chciałam kupić taką dobrą apteczną odżywkę do włosów. Jednak było już dosyć późno, a ja jeszcze siedziałam ze znajomymi w barze, więc zostawiłam im rzeczy i poleciałam. Niestety, apteka była już zamknięta, ale pisało: ,, Dzisiaj pełnimy dyżur. W razie potrzeby prosze dzwonić''. No to ja się zeźliłam i wróciłam. Ci się pytają czemu nie kupiłam a ja oburzona na to: bo niby mają dyżur, a zamknięte i trzeba dzwonić, no jeszcze czego, ja mam tracić kasę na komórce!!''....I w tym momencie myślałam że mnie śmiechem zabiją- bo chodziło o dzwonek, ale taki domowy, który jest obok okienka.... |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:51.













Są umieszczone na półpiętrze między piwnicą i parterem. Coś tłoczno było mimo lekcji. I ja goniąc pełną parą(jakby mnie wielki pająk gonił) schodami w dół, łuppp w te drzwi. Rozbiłam się na nich dosłownie jak mucha na jadącym samochodzie
Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś się tak jąkał jak on wtedy;]
, więc wszyscy wsiedliśmy do autobusu.. po paru minutach jazdy doszło do mnie ze pomieszałam anglik z niemieckim

