Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane) - Strona 131 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-02-25, 21:42   #3901
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez LadyCurly Pokaż wiadomość
O jeszcze coś mam, perełkę
Miałam przyjść do niego, wyszedł po mnie na obwodnicę (taka droga była najkrótsza) zaraz obok biegnie rzeka. O coś sie na mnie obraził, wpadł w furię (jak zwykle) kłóciliśmy się już nie pamiętam o co, tyle tego było
Stwierdził że idzie się zabić i skręcił z obwodnicy w te krzaki które były miedzy obwodnicą a rzeką. Ściągnał koszulke niczym jakiś Conan, i zaczął drzeć w te gęste krzaki. a ja stoje i patrze on szedł się utopić do tej rzeki!! najpierw chciało mi się śmiać. a potem podnisłam tę koszulkę i wołam go, a ten nie mógł przedrzeć się przez te krzaki i sie wyłożył tam jak długi wtedy troche sie opamiętał, otrzepał z błota, ja oddałam mu koszulke i poszłam do domu
Przypomniał mi się jeden z moich Ex, z czasów nastoletnich jeszcze...
Zerwałam z nim, a on zaczął mnie błagać, bym do niego wróciła, a gdy nie udało mu się to, poprosił, bym poszła z nim na pożegnalny spacer do lasu. Zgodziłam się. W lesie było takie bajorko z odchodzącym od niego strumykiem. On powiedział, że jak do niego nie wrócę , to się utopi z rozpaczy. Ponieważ nie uwierzyłam, w ubraniu i butach (był luty) wszedł do strumyka (był płytki, woda najwyżej sięgała do kolan) i położył się na dnie, zanurzając się cały. Po chwili (gdy pojął, że nie rzucę się ku niemu, by go wyciągnąć z wody) wstał, wyszedł z wody i taki ociekający ruszył za mną z powrotem na nasze osiedle. I w drodze cały czas mnie próbował przekonać, bym do niego wróciła.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-25, 23:05   #3902
anyolek
Zadomowienie
 
Avatar anyolek
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: z domu i pracy ;)
Wiadomości: 1 380
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez linaya Pokaż wiadomość
Przypomniał mi się jeden z moich Ex, z czasów nastoletnich jeszcze...
Zerwałam z nim, a on zaczął mnie błagać, bym do niego wróciła, a gdy nie udało mu się to, poprosił, bym poszła z nim na pożegnalny spacer do lasu. Zgodziłam się. W lesie było takie bajorko z odchodzącym od niego strumykiem. On powiedział, że jak do niego nie wrócę , to się utopi z rozpaczy. Ponieważ nie uwierzyłam, w ubraniu i butach (był luty) wszedł do strumyka (był płytki, woda najwyżej sięgała do kolan) i położył się na dnie, zanurzając się cały. Po chwili (gdy pojął, że nie rzucę się ku niemu, by go wyciągnąć z wody) wstał, wyszedł z wody i taki ociekający ruszył za mną z powrotem na nasze osiedle. I w drodze cały czas mnie próbował przekonać, bym do niego wróciła.
o, jaa...
co za pajac
__________________
28/02/2015
Ola
anyolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-25, 23:21   #3903
Decadence
Rozeznanie
 
Avatar Decadence
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 688
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Kiedyś dostałam od kolesia, którego poznałam na imprezie SMSa z romantycznym zdaniem: "Twoje zęby są jak sznur pereł"... Poeta
__________________
Moja fotografia - polubiajcie, będzie mi bardzo miło
www.facebook.com/MKownackaFilmPhoto
Decadence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-26, 13:53   #3904
Violette_24
Zakorzenienie
 
Avatar Violette_24
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 5 244
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

o matko, co za kolesie, ale wiecie, więcej jest takich,, kiedys spotykałam sie z gosciem, mielismy moze po 17 lat moze mniej, juz nie pamietam, siedzimy na ławce, on juz wtedy palił, pokłócilismy sie o cos, juz nie wiem o co, powiedziłam mu ze nie bede sie z nim wiecej spotykac po czym on, wściekły, zgasił sobie tego papierosa na rece i jeszce go tak trzymał chwile na tej skorze

ponad miesiac mu sie to ślimaczyło, a blizna została taka ze szok, najlepsze jest to, ze potem sie jakos znowu pogodzilismy i było ok, krótko bo krótko ale wiadomo, szczeniaki
Violette_24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-26, 16:17   #3905
ania_z_wzgorza_marzen
Zakorzenienie
 
Avatar ania_z_wzgorza_marzen
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Decadence Pokaż wiadomość
Kiedyś dostałam od kolesia, którego poznałam na imprezie SMSa z romantycznym zdaniem: "Twoje zęby są jak sznur pereł"... Poeta
romantyk Ty nieczuła bestio...
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia...

Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
Zanim powiesz, zrozum, bądź
Nigdy nie burz, buduj, twórz
Smakuj, milcz, myśl i czuj
ania_z_wzgorza_marzen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-26, 16:19   #3906
angel'ka
Raczkowanie
 
Avatar angel'ka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 288
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Byłam z takim jednym dwa miesiące (dziękuję, że tylko tyle...), który sam chyba nie wiedział czego chce, bo raz byłam według niego piękna i wspaniała,a za chwilę okropna i niewdzięczna.. .Pewnego dnia się spotkaliśmy, z pozoru wszystko ok, gadamy, śmiejemy się, myślałam, że w końcu coś ruszyło i będzie dobrze, a on w pewnym momencie mówi, że wracamy, co prawda trochę się zdziwiłam (bo mówił że ma tego dnia masę czasu wolnego),no ale ok. Po chwili dowiaduję się, że on jednak nie chce ze mną być, bo cytuję "przecież mieliśmy iść do przodu a nie się cofać (wiadomo o co mu chodziło...) i , że"jestem świetną dziewczyną, ale za bardzo zamkniętą w sobie".Poza tym gdy powiedziałam mu, że ja nie umiem tak po prostu sobie iść, odparł "a ja mogę". Jakiś czas później pisaliśmy jeszcze smsy (matko, jaka ja byłam ślepa) i okazał się bardzo troskliwy bo życzył mi powodzenia w szukaniu kogoś takiego jak on bo to przecież wszystko ja zepsułam i to moja strata bo on był bardzo cierpliwy... No trzeba mu przyznać, że o drugiego takiego idiotę byłoby trudno.Tak właściwie... to jestem mu wdzięczna, bo teraz przynajmniej jestem z kimś, kto mnie docenił i komu na mnie zależy, o czym zresztą nie zapomniałam tamtego przypadkiem poinformować
__________________
"Opuścił mnie strach, przespałam zły czas,
Chcę znów kochać, chcę się śmiać
To ostatnia łza"

Walczę o siebie

49-50-51-52

Edytowane przez angel'ka
Czas edycji: 2010-02-27 o 21:11
angel'ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-02-27, 21:05   #3907
paaulinaaas
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 11
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Jak tam czytam wszystkie te wypowiedzi to naprawde coraz bardziej boję się, ze normalnego faceta to ze swieczka szukac..

A to kilka moich hostorii

1. Chlopak z ktorym bylam prawie 3 lata. Wszystko bylo super facet mozna by powiedziec ideal, opiekunczy zawsze dzwonil jak mial zadzwonic, nigdy sie nie spoznil, bardzo pomocny i uczynny w stosunku do mnie. W zyciu by mi do glowy nie przyszlo ze moglby mnie np. zdradzic. Kiedy przychodzilam do niego to na framudze od dzrwi mial narysowane kreseczki i skreslane po 3, pod kreseczkami mial napisane nazwy roznych miast (glownie okolice mojego miata, i kilka z tych nazw to bylo moje miasto) Kiedys spytalam sie go o te kreseczki to odburknal, ze to jakies mecze obstawial czy cos.. Uwiezylam bo niemialam zadnych powodow aby mu nie wierzyc. Kreseczek z tego co pamietam bylo 9 (oczywyscie na poczatku znajomosci nie bylo wogole pozniej zaczely przybywac) kiedy dowiedzialam sie od kolezanki, ze widziala moego faceta z inna moja kolezanka jak szli za raczke.. Oczywiscie zrobilam awanture, zadzwonilam do tej dziewczyny, w zlosci zwyzywalam ja a ona w odwecie powiedziala mi wszystko co moj najwspanialszy chlopak robil.. Okazalo sie ze kreseczki to zaliczenia roznych panienek.. Do tego dodala kilka innych sensacji typu, "zobacz sobie do szafki do tego ozdobnego pudeleczka ktore mu kiedys dalas a znajdziesz w nim moje stringi" lub "jak bylas w szpitalu to nim przyszedl cie odwiedzic uprawialismy ostry seks" Temu Panu podziekowalam, nie moglam tylko zrozumiec czemu ta jeszcze do niedawna moja kolezanka tak strasznie ociekala do mnie jadem aby robic takie swinsta, na koniec stwierdzila tylko "ze powinnam byla sobie pilnowac faceta to by mnie nie zdradzal" Chore...

2. Nastepny moj facet po numerze jeden. Okazalo sie ze cpa, wiec z nim zerwalam (zawsze mnie zastanawialo ze parcuje po 12h pozniej przychodzi do mnie i nawet w nocy nie jest spiacy..) Po zerwaniu pisal do mnie glupie smsy jakby mnie sledzil.. Bylam na miescie i dosawalam smsa "widze cie.. ps. strasznie dzis wygladasz, przytylas?" itp. Albo dzwonil z innych numerow i jakos zmienial glos pytalam sie z kim rozmawiam i w odpowiedzi slyszalam "ze swietym mikolajem" i sie rozlaczal, oczywiscie nie obylo sie bez wyzwisk pod moim adresem itp..

3. Ostatni z ktorym zerwalam dosyc niedawno, tez z nim bylam prawie 3 lata. Wspaniale pasowal by do niego krotki cytat z pewnej piosenki "najchetniej zamknal bym cie w klatce" Pierwszy rok znajomosci byl naprawde super a pozniej zmienil sie bardzo mocno. Ogolnie czepial sie o wszystko, jak rozmawialam z jakims kolega to za chwile sie pytal czy przespalabym sie z nim. Albo wracalam z uczelni i slyszalam tekst typu "ilu kolesi dzis widzialo twoje majtki.." Duzo by opowiadac o jego zaborczosci.. Gdy z nim zerwalam uslyszalam, ze on mnie nie sponsorowal 3 lata od tak zebym teraz sobie poszla w swiat i mam mu zwrocic kase za "sponsoring" (a ja glupia myslalam ze chodzimy ze soba, i musze naiwnie przyznac ze nie traktowalam kwiatka lub prezentu na urodziny w ten sposob ) No coz, powiedzialam mu ze niema sprawy wszystko mu oddam oczywiscie dopytalam sie czy prezenty urodzinowe czy na swieta tez mam mu oddac, i ze odlicze mu za wszystkie obiady ktore u mnie jadl.. W wscieklosci musialam dodac, ze skoro nasz zwiazek traktowal jako sponsoring to odlicze mu tez 100 zl za kazdy seks wiec w zasadzie obawiam sie ze to on bedzie mi jeszcze musial oddawac pieniadze Minelo pol roku od zerwania a on dalej pisze i prosi zebym wrocila i zastanawiam sie po co mu to bylo
paaulinaaas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-01, 09:47   #3908
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Decadence Pokaż wiadomość
Kiedyś dostałam od kolesia, którego poznałam na imprezie SMSa z romantycznym zdaniem: "Twoje zęby są jak sznur pereł"... Poeta
Za moich nastoletnich czasów chodził taki tekst: "masz ząbki jak perełki...a w każdym dziurka"
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-01, 10:23   #3909
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez linaya Pokaż wiadomość
Za moich nastoletnich czasów chodził taki tekst: "masz ząbki jak perełki...a w każdym dziurka"
Masz zęby jak perła: co ząb, to przerwa, co drugi wybity, co trzeci, to zgnity
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-02, 22:10   #3910
Kasiarzynek
Zadomowienie
 
Avatar Kasiarzynek
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 145
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Dzień dobry wieczór.
Drugi dzień czytam wątek i nie wiem czy śmiać się czy płakać.

Sama (na szczęście!) nie mam aż tak złych doświadczeń z facetami, za to moja koleżanka trafiła na hmm... udany inaczej egzemplarz. Ona wówczas może 19 lat, on trochę więcej.
Z owym egzemplarzem była już chyba ze dwa (?) lata, kiedy chcąc nie chcąc trafiło im się bobo. Jeszcze przed zajściem układało im się nieciekawie, później było już tylko gorzej. Żadne z nich z tego powodu nie spieszyło się przed ołtarz, ale presja z góry ich do tego przymusiła i zamieszkali razem.

Wiele było "sytuacji", ale żadna nie utkwiła mi w pamięci, jak owa koleżanka w ostatnich dniach ciąży zajwaniała na 4 piętro z ogromnymi torbami pełnymi zakupów (mieszkamy na tym samym piętrze).
Pytam się jej: gdzie jest R?
-w domu?
-
- nie chciało mu się iść.
Kasiarzynek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-03, 08:21   #3911
MissCzekoladka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Tam gdzie Feel kręcił teledysk...
Wiadomości: 179
GG do MissCzekoladka
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Hm... Jak byłam młoda (dalej jestem... no ale jeszcze młodsza) To byłam z facetem dużo starszym. I byłam w niego tak okropnie zapatrzona... Nasz związek trwał (na szczęście) pół roku. Kiedy pisałam do niego sms:
"-Hej kochanie przyjedziesz dziś" w zamian dostawałam "-a co masz dziś na obiad? Jak coś dobrego to przyjade" I nie dziewczęta to nie były żarty. Bo jeśli powiedziałam mu że jest zupa pomidorowa to nie przyjeżdżał bo nie lubił a ja głupia mówiłam mu że go rozumiem ale najgorsze było jak mnie zdradził... Wybaczyłam oczywiście, ale chciałam wiedzieć co i jak. Więc usłyszałam "poznałem w pracy nową koleżanke, wracaliśmy PKSem do domu (PKSEM!! gdzie byli jej i jego koledzy z pracy oraz zupełnie obcy ludzie!!) zaczęliśmy się całować i zacząłem ją 'macać' po czym ona rozpięła mi rozporek uklękła i..." I... doznałam szoku. Odwróciłam się na pięcie i już nigdy więcej się nie spotkaliśmy...

A historia nr 2 to byłam z chłopakiem 2 lata. Było nam przecudownie itp itd ale nagle zaczęło się wszystko psuć. Wieczna zazdrość. Więc powiedziałam mu, że odchodze. A on zaczął grozić, że się zabije
MissCzekoladka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-03, 12:53   #3912
Lawinia2007
Rozeznanie
 
Avatar Lawinia2007
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Trojmiasto, Warszawa
Wiadomości: 884
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

jak to sie czyta to sie nie chce znac facetow...
sama znam pare takich agentow, na poczatek krotka historia
Kumpela miala miec powazna operacje, lezala ok 2 tyg w szpitalu. Jej koles wtedy nie pracujacy przychodzil do szpitala tylko po to zeby sie przespac na jej lozku bo byl wykonczony bo cala noc gral w gry... ( facet 30 lat) Przed sama operacja zjawil sie laskawie i zamiast ja wesprzec to oznajmil ze mu sie strasznie chce sie bzykac, na co ona mu ze daj spokoj zaraz beda mnie kroic a on uparcie dalej to chodz na chociaz do kibelka na laseczke... Po powrocie do domu ujrzala sajgon roku, byly nawet brudne garnki i talerze z obiadu ktory zjedli zanim poszla do szpitala.. Dodam ze ona miala jeszcze przez msc jedna reke w gipsie a on oczywiscie nie czul sie na silach jej pomagac..
__________________
aparatka

15.02.2008 - aparat na dolne ząbki

25.02.2008 - hass + maska brrrr - juz go nie ma!!!

04.14.2009 - aparat na górne ząbki
Lawinia2007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-03, 13:06   #3913
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Lawinia2007 Pokaż wiadomość
jak to sie czyta to sie nie chce znac facetow...
sama znam pare takich agentow, na poczatek krotka historia
Kumpela miala miec powazna operacje, lezala ok 2 tyg w szpitalu. Jej koles wtedy nie pracujacy przychodzil do szpitala tylko po to zeby sie przespac na jej lozku bo byl wykonczony bo cala noc gral w gry... ( facet 30 lat) Przed sama operacja zjawil sie laskawie i zamiast ja wesprzec to oznajmil ze mu sie strasznie chce sie bzykac, na co ona mu ze daj spokoj zaraz beda mnie kroic a on uparcie dalej to chodz na chociaz do kibelka na laseczke... Po powrocie do domu ujrzala sajgon roku, byly nawet brudne garnki i talerze z obiadu ktory zjedli zanim poszla do szpitala.. Dodam ze ona miala jeszcze przez msc jedna reke w gipsie a on oczywiscie nie czul sie na silach jej pomagac..
Też byłam z takim niewyżytym typem. w sumie każda moja wypowiedź tutaj jest właśnie o nim. W każdej chwili miał chcicę. Nieważne, że mam biegunkę, okres, 40 stopni. "Wypnij się tylko" Aha, ja mam się wypiąć i posłużyć za otwór? W końcu okazało się, ze jak ja się nie "wypinałam", to zawsze znajdowała się inna "chętna". Ufff...
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 03:18   #3914
anieczek86
Przyczajenie
 
Avatar anieczek86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: rybnik
Wiadomości: 5
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Uwielbiam ten wątek
kiedyś pisałam juz tu o moim eks, ale teraz o innym
poznaliśmy się przez koleżankę, facet ma coś 30 lat z hakiem(chyba 33) jest trochę starszy od mojego ex więc myślałam, że i mądrzejszy, ale do rzeczy
spotkaliśmy się dwa razy, nie powiem było całkiem mił0, nie przypadł mi do gustu jeśli chodzi o wygląd, ale był inteligentny więc stwierdziłam, ze nie będę go skreślać.
Po jakiś 2 tygodniach znajomości zaproponował, żebym towarzyszyła mu na weselu kolegi, ślub miał się odbyć w czechach więc trochę daleko od domu ( ale w pogotowiu była koleżanka, która stwierdziła, że jak coś będzie nie tak to mam tylko zadzwonić i ona przyjedzie) Pojechałam, impreza była w sumie niezła, ale co potem...
więc wiadomo wypił, pokój w hotelu mieliśmy razem, ale osobne łóżka...i zaczął gadać jakiś smuty druty, więc mu powiedziałam, zeby poszedł spać bo jest pijany i głupio gada, to miał być taki żart, a on się obruszył,że jak ja mogłam mu tak powiedzieć,że co ja sobie nie myśle itp więc go przeprosiłam, ale on zamilkł i stwierdził, ze nie będzie ze mną rozmawiał, wiec położyłam się spać, tylko miałam wizje juz jak to wpsaniale bedzie jutro ( ogolnie mielismy tam zostac 3 dni) zdana tylko na niego wsrod obcych ludzi, ale tlumaczylam sobie ze po prostu za duzo wypil..
na drugi dzien wstal zeski jak skowronek, zaprezentowal mi swe wspaniale dziurawe na zadzie majty ( TAK, wiedzial ze bedziemy miec razem pokoj i wzial dziurawe majty,naprawde z wielka dziura- facet 33 lata!!!) no i pizame, ktorej nie jestem w stanie porownac do niczego co znam- cos jakby pizama dla dziecka z lat 70, obcisla, wysoko pod szyja zakryta góra z pizamy bo nizej mial tylko dziurawe majty, niezapomniany widok...)
no, jakos pol dnia minelo, i jemu zebralo sie na zwierzenia ( byl jeszcze trzezwy) ze on nie ma szczescia do kobiet, ze spotykal sie z samymi wariatkami,ze wszystkie go przesladowaly, dzwonily za nim itp bzdury w ktore ciezko uwierzyc zwazywszy na majty
wiec mu powiedzialam w zartach zeby nie przesadzal pewnie sobie kogos znajdzie itp bo inaczej zostanie mu tylko jak bridget Jones bac sie pozarcia przez owczarki alzackie ( heh...) na co on zaczal plakac, naprawde zaczal PLAKAC, na poczatku myslalam ze sie zgrywa, ale potem widzialam,ze nie wiec zaczelam go pocieszac a on gada ze trafilam w jego najczulszy punkt, ze jestem okrutna itp, ale kiedy juz nie mialam sily do tej farsy i odpuscilam sobie pocieszanie, nagle durnowato sie usmiechnal i powiedzial, ze chcial mnie tylko sprawdzic
nastapil takze i 3 dzien, kiedy to pojechalismy razem w tych czechach w gory, bo ona skakal na spadochronach cxzy cos takiego wiec raz sobie skoczyl i zostawil mnie u gory, mial puscic sygn jak wyladuje... wiec siedze sobie w gorach wsrod jakis obcych facetow spadochroniarzy- czechow ( jeden nawet zaproponowal ze nauczy mnie skakac) mija godzina, druga, trzecia, w koncu nie wytrzymuje ide na wyciag, zjezdzam a on na dole stoi sobie z jakas dziewczyna i ucina pogawedke ( zwisala mi ta dziewczyna bo i tak juz wiedzialam ze nic z tego nie bedzie, ale cholera siedzialam 3 godziny w górach , mogl dac znac) i zapytal sie mnie czy nie jestem zla...ruszylismy do domu( wreszcie) ale bylam tak na niego wkurzona, ze mu powiedzialam, ze kiepsko jedzi, ze moj byly jezdzil na wyscigach itp wiec 33letni facet zawzial sie i staral sie jechac jak najpredzej po tych gorskich sciezkach, ale mu to nie wychodzilo, mi w sumie tez nie wyszlo na dobre bo mialam rozstroj zoladka po tym wszystkim
w drodze caly czas jeszcze narzekal ze jakie to kobiety sa okropne , ze osaczaja, ze on juz prawie wszystkich kumpli stracil, bo maja male dzieci i nie maja czasu dla niego... po tym wszytkim wydzwanial, ze chce sie jeszcze spotkac, wiec po jakims tygodniu ( nie wiem co mnie podkusilo ) zgodzilam sie, poszlismy na kregle ( wygralam z nim kilka razy) wiec chyba ze zlosci zaczal gadac ze ostatnio jechal z kolegami i zatrzymali sie zeby podrzucic jakies 2 autostopowiczki, ze byly takie sexi, w krotkich spodniaczkach i tak go zapraszaly zeby skoczyl z nimi nad rzeczke ( ehh gdybyscie go widzialy, typ totalnie aseksualny...)i on sie dlugo wahal, ale w koncu wybral cos innego
na co ja tylko powiedzialam aha i siegnelam po drinka na co on ze jestem okropna, wiec mu powiedzialam ze sam jest okropny i czy w ogole mial kiedys dziewczyne i co...lzy w oczach i cisza obrazil sie...powiedzialam ze juz ide, ale on nie zebym zostala, ze jak moglam mu to poiwedziec ( boszszsz...juz nie mialam sil...) i siedzialam tak z nim jeszcze, po czym stwierdzialam ze juz naprawde musze isc, to powiedzial ze mnie odwiezie, i przez droge robil mi takie wyrzuty- o moim zachowaniu, ze o zgrozo ja sie rozplakalam i stwierdzialam ze nie chce go juz nigdy wiecej widziec, nie odpisywalam , nie odbieralam telefonow
ale pewnego dnia jakies 2 tyg poszlam ze znajomymi na juwenalia, tez tam byl i na poczatku udawal jakby mnie nie znal, z jakies 2 godziny, a potem przylaczyl sie ( byla tez z nami wspolna kolezanka) i gadalysmy cos o imprezie ktora miala byc na drugi dzien i na ktora sie wybieralysmy..a on tylko sluchal po czym jak zostalismy sami na mnie wyskoczyl ze jak ja moglam mu nie poiwuedziec ze na impreze sie wybvieram, ze co to ma znaczyc, czego on sie jeszcze dowie , przeciez mowilam ze nie lubie tanczyc ( heh tak powiedzialam na weselu bo byl dosc kiepskim tancerzem...) itd
pojechalam do domu, bo nie bylo sensu tego ciagnac, nie odzywal sie, jakis miesiac po tym zdarzeniu napisal na gg ze chcialby sie spotkac i chcialby przytulic sie do moich piersinapisalm ze nie mam czasu bo wyjezdzam za granice ( co bylo prawda) , jak bylam w anglii pisal ze teskni, ze mam wracac, nie imprezowac itp ( kompletnie nie rozumiem bo przecież spotkalismy sie 3 czy 4 razy!!!) no i pisal caly czas,az w koncu przestal...poczulam ulge i trwalo to z pol roku ( mial wtedy dziewczyne) a teraz znow zaczal, na gg ze czemu mu nie odpisuje, ze znikam jak on sie pojawia, czy chce sie spotkac itd, o nie amigo, nigdy wiecej!!!!
heh a teraz jeszcze o moim poprzednim TZ o ktorym juz pisalam i zapominialam nadmienic, ze przed kazdym wyjsciem ( jak wychodzilama bez niego ) pytal czy mam na sobie stringi, bo nie powinnam wychodzic w stringach bez niego posuwal sie nawet do tego ze zgladal mi od tylu do spodni heh, i njeszcze kiedys mielismy isc na impreze z moja kumpela, ja juz sie ladnie ubralam i w ogole ( w stringi miedzy innymi) bo wiadomo po imprezie zostawal na noc ale zadzownil ze auto mu sie zepsulo akurat jak wychodzilam z domu, wiec mu powiedzialam ze ok , ze pojde sama , jak da rade to niech dolaczy... i poszlam, oczywiscie dolaczyl i jak zobaczyl , ze mam bluzke "z dekoltem" juz sie wkurzyl, caly wieczor byl zly i do nikogo sie nie odzywal, w domu dalej wiec chcialam to jakos zalagodzic i przejsc do przyjemniejszych rzeczy zaczelam sie przytulac itp, zeby "podjarac" sytuacje (heh) zdjelam spodnie i zobaczyl ze mam na sobie stringi!!!!! jak sie wkurzyl , zaczal krzyczec ze jak moglam tak wyjsc bez niego, powedzialam mu ze przeciez mielsimy isc razem, on na to ze dzwonil ze moze nie przyjsc, ja powiedzialam ze jak zadzwonil to bylam juz w drodze, na co on, ze moglam sie wrocic i sie przebrac!!!! po czym zebral sie i pojechal do domu- ehhh teraz mnie naprawde smieszy, moja siostra ma nawet takie powiedzonko jak udaje oburzenie- "jak moglas tak wyjsc z domu!!! i to w takich stringach!!!"
ehh, to takie pereleczki, ktorych sie nie zapomina
__________________
anieczek86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 09:46   #3915
ania_z_wzgorza_marzen
Zakorzenienie
 
Avatar ania_z_wzgorza_marzen
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

poprawilas mi humor z samego rana facet - załamka
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia...

Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
Zanim powiesz, zrozum, bądź
Nigdy nie burz, buduj, twórz
Smakuj, milcz, myśl i czuj
ania_z_wzgorza_marzen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 12:42   #3916
Lawinia2007
Rozeznanie
 
Avatar Lawinia2007
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Trojmiasto, Warszawa
Wiadomości: 884
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Watek fantastyczny naprawde a czy jest taki tylko ze o numerach dziewczyn? szukalam ale nie znalazlam wiec beda wdzieczna za linka
__________________
aparatka

15.02.2008 - aparat na dolne ząbki

25.02.2008 - hass + maska brrrr - juz go nie ma!!!

04.14.2009 - aparat na górne ząbki
Lawinia2007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 13:09   #3917
ania_z_wzgorza_marzen
Zakorzenienie
 
Avatar ania_z_wzgorza_marzen
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Lawinia2007 Pokaż wiadomość
Watek fantastyczny naprawde a czy jest taki tylko ze o numerach dziewczyn? szukalam ale nie znalazlam wiec beda wdzieczna za linka
proszę
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=224275

i numery teściowych

http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=273309
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia...

Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
Zanim powiesz, zrozum, bądź
Nigdy nie burz, buduj, twórz
Smakuj, milcz, myśl i czuj

Edytowane przez ania_z_wzgorza_marzen
Czas edycji: 2010-03-04 o 13:10 Powód: błąd
ania_z_wzgorza_marzen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 15:21   #3918
Lawinia2007
Rozeznanie
 
Avatar Lawinia2007
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Trojmiasto, Warszawa
Wiadomości: 884
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Bardzo dziekuje
__________________
aparatka

15.02.2008 - aparat na dolne ząbki

25.02.2008 - hass + maska brrrr - juz go nie ma!!!

04.14.2009 - aparat na górne ząbki
Lawinia2007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 18:31   #3919
angel'ka
Raczkowanie
 
Avatar angel'ka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 288
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Przypomniało mi się coś jeszcze
Jakieś pół roku temu spotykałam się jakiś czas (też krótko, ale tym razem to ja zakończyłam tę znajomość) z pewnym chłopakiem.Na początku było naprawdę fajnie, widać było, że starał się wypaść jak najlepiej (inna sprawa, że mu to momentami średnio wychodziło ). Były jakieś tam przytulanki, miłe słówka itd. ale najwyraźniej to było dla niego za mało i na którymś z kolei spotkaniu, gdy siedzieliśmy w parku zrobił się na maxa nachalny no i nie wytrzymałam.Gdy powiedziałam, że muszę iść do domu, to oczywiście najpierw nie chciał mnie puścić, a potem uparł się, że koniecznie musi mnie odprowadzić, oczywiście nie kojarząc, że to wszystko to wina jego zachowania i jeszcze był bardzo zadowolony z siebie.Doszliśmy do mojego domu, pożegnaliśmy się, ok.Potem jak sobie tak wszystko pomyślałam to uznałam, że nie mogę sobie pozwolić na takie traktowanie i muszę coś z tym zrobić.Następnym razem mieliśmy się spotkać za dwa tygodnie, bo był to lipiec i jechałam do babci. O godzinie 1 w nocy (wtedy mi się najlepiej myśli ) napisałam mu smsa, że będę z nim szczera i że nie widzę jednak sensu w kontynuowaniu tej znajomości.Odpowiedź dostałam o 9 rano, gdy byłam już w pociągu. Napisał, że koniecznie chce poznać powód. Poza tym przypomina mi, żegdy byliśmy na bilardzie to on zapłacił za nas oboje (ło matko, jaka ja głupia byłam, że na to pozwoliłam, bo zrobił ze mnie totalną materialistkę, którą nie jestem ) i czy zamierzam mu oddać i kiedy tę część, którą zapłacił za mnie = 10 zł. No nie powiem, byłam w niezłym szoku.Pokazałam tego smsa mamie i ona podpowiedziała mi bym mu odpisała, że ma to potraktować jako nietrafioną inwestycje i wpisać w straty i że go żegnam .No jego reakcja byłam równie ciekawa, bo napisać coś w stylu: oj, widzę, że dobrze się stało ( w sensie, że nie będziemy się już spotykać :P ), ale on i tak chce odzyskać swoje pieniądze i czy ma mi podać numer konta .Na to chyba już nic nie odpisałam, bo uznałam, że facet jest taki żałosny, że nie warto tracić czasu, na tłumaczenie mu czegokolwiek.Ogólnie, szkoda gadać
__________________
"Opuścił mnie strach, przespałam zły czas,
Chcę znów kochać, chcę się śmiać
To ostatnia łza"

Walczę o siebie

49-50-51-52

Edytowane przez angel'ka
Czas edycji: 2010-03-04 o 19:50
angel'ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 20:00   #3920
ankasz
Zakorzenienie
 
Avatar ankasz
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 899
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez angel'ka Pokaż wiadomość
Przypomniało mi się coś jeszcze
Jakieś pół roku temu spotykałam się jakiś czas (też krótko, ale tym razem to ja zakończyłam tę znajomość) z pewnym chłopakiem.Na początku było naprawdę fajnie, widać było, że starał się wypaść jak najlepiej (inna sprawa, że mu to momentami średnio wychodziło ). Były jakieś tam przytulanki, miłe słówka itd. ale najwyraźniej to było dla niego za mało i na którymś z kolei spotkaniu, gdy siedzieliśmy w parku zrobił się na maxa nachalny no i nie wytrzymałam.Gdy powiedziałam, że muszę iść do domu, to oczywiście najpierw nie chciał mnie puścić, a potem uparł się, że koniecznie musi mnie odprowadzić, oczywiście nie kojarząc, że to wszystko to wina jego zachowania i jeszcze był bardzo zadowolony z siebie.Doszliśmy do mojego domu, pożegnaliśmy się, ok.Potem jak sobie tak wszystko pomyślałam to uznałam, że nie mogę sobie pozwolić na takie traktowanie i muszę coś z tym zrobić.Następnym razem mieliśmy się spotkać za dwa tygodnie, bo był to lipiec i jechałam do babci. O godzinie 1 w nocy (wtedy mi się najlepiej myśli ) napisałam mu smsa, że będę z nim szczera i że nie widzę jednak sensu w kontynuowaniu tej znajomości.Odpowiedź dostałam o 9 rano, gdy byłam już w pociągu. Napisał, że koniecznie chce poznać powód. Poza tym przypomina mi, żegdy byliśmy na bilardzie to on zapłacił za nas oboje (ło matko, jaka ja głupia byłam, że na to pozwoliłam, bo zrobił ze mnie totalną materialistkę, którą nie jestem ) i czy zamierzam mu oddać i kiedy tę część, którą zapłacił za mnie = 10 zł. No nie powiem, byłam w niezłym szoku.Pokazałam tego smsa mamie i ona podpowiedziała mi bym mu odpisała, że ma to potraktować jako nietrafioną inwestycje i wpisać w straty i że go żegnam .No jego reakcja byłam równie ciekawa, bo napisać coś w stylu: oj, widzę, że dobrze się stało ( w sensie, że nie będziemy się już spotykać :P ), ale on i tak chce odzyskać swoje pieniądze i czy ma mi podać numer konta .Na to chyba już nic nie odpisałam, bo uznałam, że facet jest taki żałosny, że nie warto tracić czasu, na tłumaczenie mu czegokolwiek.Ogólnie, szkoda gadać
10 złotych? o matko ale agent
na twoim miejscu pozbierałąbym te 10 zł z jednogroszówek i taką reklamówę wręczyła przy znajomych i jeszcze powiedziałabym "Przelicz, bo wiem, że mi nie ufasz, a wiem, że nie chcesz być na mnie stratny"
__________________
"from delusion lead me to the truth.."

mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się
ankasz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-04, 20:13   #3921
angel'ka
Raczkowanie
 
Avatar angel'ka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 288
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez ankasz Pokaż wiadomość
10 złotych? o matko ale agent
na twoim miejscu pozbierałąbym te 10 zł z jednogroszówek i taką reklamówę wręczyła przy znajomych i jeszcze powiedziałabym "Przelicz, bo wiem, że mi nie ufasz, a wiem, że nie chcesz być na mnie stratny"
No chyba było trzeba tak zrobić Teraz mi się przypomniało, że jak raz kupował sobie colę to też z takich groszaków sobie uzbierał ( śmiesznie to wyglądało jak tak stał i liczył :P ). Matko, dobrze, że ja się z nim tak krótko spotykałam bo potem bym się nieświadomie nieźle " zadłużyła"(choć mam raczej zwyczaj płacić sama za siebie, chyba że ktoś nalega, że koniecznie chce zapłacić, poza tym ten sam mnie zaprosił na ten bilard...).Trzeba też zaznaczyć, że jakiś biedny to on nie był, bo studiował/studiuje informatykę i jeszcze mi się chwalił, że sobie fajną pracę znalazł, zresztą potem to go nawet spotkałam w takim jednym sklepie komputerowym, (chyba, że to nie było on bo jakoś tak mocno zeszczuplał ). W ogóle ta znajomość to była jedna wielka porażka.
__________________
"Opuścił mnie strach, przespałam zły czas,
Chcę znów kochać, chcę się śmiać
To ostatnia łza"

Walczę o siebie

49-50-51-52

Edytowane przez angel'ka
Czas edycji: 2010-03-04 o 20:16
angel'ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-05, 13:35   #3922
Gosiaczek21śl
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Monachium
Wiadomości: 315
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

A ja właśnie sobie przypomniałam jak potoczyła się akcja po zerwaniu z moim ex... Pisałam już o tym ale nakreślę: ja głupia on mnie zdradzał z Kaśką bla bla bla... W końcu pogodzona z rozstaniem upomniałam się o mój odtwarzacz płyt cd (w tamtych czasach raczej drogi sprzęt) więc ok, powiedział, że mi odda. W międzyczasie dowiedziałam się, że ta jego nowa laska mieszka z nim. Napisałam, że ja nie mam zamiaru wchodzić do jego domu, niech on wyjdzie. Ok... niby... Jak przyjechałam wyszedł jego brat i oddał mi sprzęt i powiedział, że niestety teraz Paweł nie ma czasu bo uprawia sex z Kaśką.... Heeeeeee a dobrze wiedział, o której będę więc raczej taka gadka była zaplanowana (szkoda, że powodem nie było robienie kupy) Odtwarzacz dostałam ale płyty już nie...

Jakiś czas później spotkałam go i zaprosił mnie serdecznie do siebie na Sylwestra (ona też tam miała być) bardzo grzecznie odmówiłam, od tej pory nie widziałam tego Pana
__________________
Razem od... 13.06.2005r.
Narzeczeństwo od... 25.12.2007r.
Małżeństwo od... 08.08.2008r.



Essence...
Gosiaczek21śl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-07, 01:36   #3923
adam19
Raczkowanie
 
Avatar adam19
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 262
GG do adam19
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

nie ma to jak wysługiwac sie kims innym zeby tylko nie spojrzec w oczy osbie której zrobiło sie jakies swinscto....no graty dla tego pana.....no ale co zrobic tacy tez chodza po tym swiecie, dobrze ze sie rozstaliscie
adam19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-08, 17:44   #3924
kselokss
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: G.Śląsk
Wiadomości: 840
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Moj pierwszy chlopak (mialam lat 16) z ktorym bylam rok. mial lekkie problemy zdrowotne i przez nie tez problemy z erekcja. Nie dalam mu nigdy odczuc ze jest to dla mnie jakis problem (nie byl), bo wiedzialam, ze sam wystarczajaco sie tym przejmuje.
Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy owy impotent ( ) po dluzszych przemysleniach oznajmil mi, iz nie wyobraza sobie ze moglby spedzic reszte zycia z dziewczyna ktora wstydzi sie przed nim zdjac stanik ....i po niedlugim czasie odszedl do innej.

Po seksie przy swietle, na ktory ciezko mnie bylo namowic z racji kompleksow powiedzial mi tez piekny komplement "lepiej wygladasz w majtkach niz bez"

---------- Dopisano o 17:44 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Też byłam z takim niewyżytym typem. w sumie każda moja wypowiedź tutaj jest właśnie o nim. W każdej chwili miał chcicę. Nieważne, że mam biegunkę, okres, 40 stopni. "Wypnij się tylko" Aha, ja mam się wypiąć i posłużyć za otwór? W końcu okazało się, ze jak ja się nie "wypinałam", to zawsze znajdowała się inna "chętna". Ufff...
Łaahahaha
kselokss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-08, 23:04   #3925
bradshow
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: obecnie Krakowsko ;]
Wiadomości: 1 210
GG do bradshow
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

jezu.. co za.. majtek :mrgreen:
__________________
zakupoholiczka
bradshow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-09, 12:41   #3926
perseusz
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 530
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Czytam sobie
Może nie jest ze mną tak źle.
__________________
samotność to jest wtedy, jak każdy tramwaj jest dobry, bo gdzie nie pojedziesz to samo Cię czeka
perseusz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-09, 12:52   #3927
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez kselokss Pokaż wiadomość
Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy owy impotent ( ) po dluzszych przemysleniach oznajmil mi, iz nie wyobraza sobie ze moglby spedzic reszte zycia z dziewczyna ktora wstydzi sie przed nim zdjac stanik ....i po niedlugim czasie odszedl do innej.
Dawno, dawno temu też miałam kłopoty w łóżku z facetem. Oboje mieliśmy 1 raz przed sobą. Tak się złożyło, że miał być to nasz wspólny 1 raz. Ja po pół roku bycia razem byłam gotowa, on twierdził, że musi się upewnić, co do mnie, itd. Miłość, to podstawa, a on jeszcze nie wie, czy to jest wielka miłość, czy ogromne zakochanie. Tak jak facet czeka z seksem, na laskę, by była gotowa, tak ja czekałam na niego. Czekałam cierpliwie. Jakie było moje zdziwienie, gdy po kolejnym miesiącu mnie rzucił dla innej. A jeszcze większego szoku doznałam, gdy po 2 tygodniach od naszego zerwania doskonale bawił się z nią w łóżku (sam mi to po dłuższym czasie powiedział)! I gdzie ta jego miłość, zaufanie, sprawdzenie kobiety, hmmm? Poznał ja w pracy i po "chwili" już nie musiał mieć pewności, ze kocha dziewczynę, która notabene miała własnego faceta od 4 lat.

Edytowane przez limonka1983
Czas edycji: 2010-03-09 o 12:53
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-09, 15:39   #3928
takajednaIsia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: z nienacka ;)
Wiadomości: 65
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Niektórzy faceci są okropni....

Przypomniało mi się, jak mój ex wmawiał mi, że byłam tą jego pierwszą i jedyną, że już się nigdy nie zakocha, że teraz ma dziewczyny jako materac - tylko do łóżka. Że nie chce się w życiu zakochać i zobowiązywać... no wierzyłam mu bo znałam go parę lat i wydawało mi się, że znam jego charakterek choć mu nie ufałam (choćby z racji tego, że zdradzał tamte dziewczyny)... no ale nie dawno całkiem przez przypadek zgadałam się z dziewczyną, która chodziła z nim do szkoły... no i mój ex jak się okazało po zerwaniu z pewną panią K (z którą swoją drogą był dość długo bo utrzymywaliśmy swego czasu kontakt) poszedł z studniówkę z panią R i jak się okazało po pijaku mówił do mikrofonu, na całą salę (wiadomo studniówka - nauczyciele, dyrekcja, uczniowie itd), że ta owa R jest jego jedyną ukochaną na zawsze, jedną jedyną i tylko ją kocha i tylko w niej jest zakochany... Jak to usłyszałam to szczerze mówiąc z jednej strony spadłam z krzesła a z drugiej się nie zdziwiłam...No ale napomknę, iż owy ex był z tą co ją tak kocha może z tydzień po tamtym zdarzeniu...
__________________
Najtrudniej jest kochać tych, którzy najbardziej tego potrzebują.
takajednaIsia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-09, 15:49   #3929
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Cytat:
Napisane przez takajednaIsia Pokaż wiadomość
Niektórzy faceci są okropni....

Przypomniało mi się, jak mój ex wmawiał mi, że byłam tą jego pierwszą i jedyną, że już się nigdy nie zakocha, że teraz ma dziewczyny jako materac - tylko do łóżka. Że nie chce się w życiu zakochać i zobowiązywać... no wierzyłam mu bo znałam go parę lat i wydawało mi się, że znam jego charakterek choć mu nie ufałam (choćby z racji tego, że zdradzał tamte dziewczyny)... no ale nie dawno całkiem przez przypadek zgadałam się z dziewczyną, która chodziła z nim do szkoły... no i mój ex jak się okazało po zerwaniu z pewną panią K (z którą swoją drogą był dość długo bo utrzymywaliśmy swego czasu kontakt) poszedł z studniówkę z panią R i jak się okazało po pijaku mówił do mikrofonu, na całą salę (wiadomo studniówka - nauczyciele, dyrekcja, uczniowie itd), że ta owa R jest jego jedyną ukochaną na zawsze, jedną jedyną i tylko ją kocha i tylko w niej jest zakochany... Jak to usłyszałam to szczerze mówiąc z jednej strony spadłam z krzesła a z drugiej się nie zdziwiłam...No ale napomknę, iż owy ex był z tą co ją tak kocha może z tydzień po tamtym zdarzeniu...
Nikt nie mówił, że miłość powinna trwać określony czas. może u niego było to krótkie i intensywne?
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-09, 22:13   #3930
m0nia1986
Wtajemniczenie
 
Avatar m0nia1986
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Bytom PL / Belfast UK :)
Wiadomości: 2 573
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW (przeżyte i zasłyszane

Po wielu m-cach nieobcnosci, powrocilam na wizaz, a co sie z tym wiaze - i na jeden z ulubionych watkow

Historie nadal niewiarygodne, jedne smieszne, inne wrecz przerazajace
Jedno jest pewne : faceci to masa rozrywki - zazwyczaj tej niechcianej

A skoro juz tu jestem, to opowiem cos OD SIEBIE
Sprawa jest jedna z tych smieszniejszych
Od okolo polowy stycznia nawiazalam kontakt z kolega kolegi, ze sie tak wyraze. Oczywiscie glownie smsowy i internetowy. Poznalismy sie juz jakis czas wczesniej. Od smsa do smsa w koncu doszlismy do wniosku, ze czas najwyzszy sie umowic
Jednak mialam juz pare m-cy wczesniej zaplanowany lot do Polski, wiec musielismy nasze spotaknie, przelozyc do mojego powrotu (na poczatku lutego).
Wracam z tej Polski, nie moge sie w sumie doczekac az dojdzie do planowanego spotaknia, a tu, ze on ma duzo pracy, musi rodzicom pomoc itd. Mowie spoko poczekam. Czekalam ponad kolejny miesiac, w czasie ktorego zdazylam wywnioskowac, ze chlopak najnormalniej w swiecie mnie unika - mysle co jest?
Zapomnialam dodac, ze takie dziecinne podchody itd mam juz za soba, bo jakby nie patrzec skonczylam 24 lata - chlopak 22.
No i wracajac do tematu, nagle przestal sie odzywac, bo niby nic na karcie nie ma itd. Znam jego kolegow z ktorymi mieszka, a ze sie tak fajnie zlozylo, akurat spotkalam ich niedawno na imprezie
I pierwsze o co pytam, to co sie dzieje z Y itd. Jakie bylo moje zdziwienie, zaskoczenie - i inne temu podobne uczucia razem do kupy - kiedy okazalo sie, ze chlopak sie mnie WSTYDZI i w sumie to chyba tez BOI ...
Co jak co, ale takie rzeczy to myslalam, ze zarezerwowane na przedszkole, no i pierwsze klasy podstawowki . Odpuscilam sobie od razu, bo z dzieciaczkiem chyba trudno byloby mi nawiazac jakikolwiek kontakt, nie wspominajac o blizszej relacji
__________________
нαя∂cσяє 2 ∂α вσиez !
emigracyjnie ...
wizazowe powroty

Edytowane przez m0nia1986
Czas edycji: 2010-03-09 o 22:31
m0nia1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.