Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia. - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-03-11, 08:00   #271
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
Mam dwie wiadomości. Pierwsza dobra- urodziłam przez CC w poniedziałek 8 marca o godz. 1.08 Kajetanka , Waga 3320 i 53 cm. Piękne dziecko, kręcone włoski, śliczna buźka. Poród opiszę jak dojdę do siebie trochę. Chłopczyk dostał 10 pkt Apgar. Zdrowy i silny. Po dwóch godzinach zaczął mieć kłopoty z oddychaniem. Nie pomogła maszyna wspomagająca oddech. Rano przyjechała po niego R-ka noworodkowa ze Szczecina i zabrała go na OIOM, gdzie leży już trzecią dobę pod respiratorem, nie oddycha samodzielnie. Wiecie jak się czułam, prawda. Moje piękne dziecko w szpitalu 100 km ode mnie a ja leżąca po cesarce. Dzisiaj , w 3 dobie wypisałam się na żądanie z położniczego i pojechaliśmy z TŻ do maluszka. Po porodzie widziałam go zaledwie chwilkę, brudnego jeszcze i zawiniętego w chustę. Mój TŻ kursował między nami te dwa dni i pokazywał mi malca na zdjęciach. Byłam u niego o 18 dziś. Leży pod respiratorem, jest w stanie zagrożenia życia, nadal nie oddycha. Ma zapalenie płuc. Wróciliśmy do domu przed chwilą (170 km drogi od malca do domu). Gdyby to się nie stało dziś wrócilibyśmy razem ze szpitala, a tak ja tu , maluszek tam. Staram się trzymać dzielnie, ale to nie jest łatwe. Jak ogarnę jakoś tę rzeczywistość, odezwę się. Pozdrowienia .Jola
:przytu l::przy tul: trzymaj się bądź dobrej myśli.
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-11, 15:52   #272
Astorianka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Magiczna wyspa :)
Wiadomości: 422
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
Mam dwie wiadomości. Pierwsza dobra- urodziłam przez CC w poniedziałek 8 marca o godz. 1.08 Kajetanka , Waga 3320 i 53 cm. Piękne dziecko, kręcone włoski, śliczna buźka. Poród opiszę jak dojdę do siebie trochę. Chłopczyk dostał 10 pkt Apgar. Zdrowy i silny. Po dwóch godzinach zaczął mieć kłopoty z oddychaniem. Nie pomogła maszyna wspomagająca oddech. Rano przyjechała po niego R-ka noworodkowa ze Szczecina i zabrała go na OIOM, gdzie leży już trzecią dobę pod respiratorem, nie oddycha samodzielnie. Wiecie jak się czułam, prawda. Moje piękne dziecko w szpitalu 100 km ode mnie a ja leżąca po cesarce. Dzisiaj , w 3 dobie wypisałam się na żądanie z położniczego i pojechaliśmy z TŻ do maluszka. Po porodzie widziałam go zaledwie chwilkę, brudnego jeszcze i zawiniętego w chustę. Mój TŻ kursował między nami te dwa dni i pokazywał mi malca na zdjęciach. Byłam u niego o 18 dziś. Leży pod respiratorem, jest w stanie zagrożenia życia, nadal nie oddycha. Ma zapalenie płuc. Wróciliśmy do domu przed chwilą (170 km drogi od malca do domu). Gdyby to się nie stało dziś wrócilibyśmy razem ze szpitala, a tak ja tu , maluszek tam. Staram się trzymać dzielnie, ale to nie jest łatwe. Jak ogarnę jakoś tę rzeczywistość, odezwę się. Pozdrowienia .Jola
Trzymam mocno kciuki i mocno ściskam
Astorianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-11, 18:02   #273
Astorianka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Magiczna wyspa :)
Wiadomości: 422
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Jestem po kolejnej wizycie okazuje się, że moje badania krwi nie są tragiczne "jak na ciążę mieszczą się w dolnej normie". Bejbiak zdrowy, fika. Mój mąż siedział jak w transie, a pani doktor wszystko tłumaczyła...jemu. Zrobiła mi też dokładne usg, badała przezierność karkową, nos itd. Wykluczyła downa i inne wady, które mogą być wykrywalne na tym etapie. Jedyne co - to mam zakaz wyjazdu na urlop w ciepełko... szkoda, bo napaliliśmy się jak diabli na ten wyjazd. Trudno
Astorianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-11, 18:48   #274
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

MamaKajetana aż mi gęsia skórka pokryła ciało. Nawet nie wyobrażam sobie co Ty teraz przeżywasz. Trzymaj się dzielnie.

Astorianka gratuluję dobrych wyników

A ja... źle się czuję, mam mdłości okropne i jestem strasznie słaba...
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-12, 12:13   #275
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

MamaKajetana daj znać jak u Was jak będziesz mogła.

A ja dziś dostałam @.

Wczoraj byłam na zebraniu u młodej, 4 mamuśki w ciąży, ale wszystko młode dziewczyny, ech...... tak staro się poczułam.

Wczoraj ogólnie miałam dołek
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-14, 14:52   #276
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
Mam dwie wiadomości. Pierwsza dobra- urodziłam przez CC w poniedziałek 8 marca o godz. 1.08 Kajetanka , Waga 3320 i 53 cm. Piękne dziecko, kręcone włoski, śliczna buźka. Poród opiszę jak dojdę do siebie trochę. Chłopczyk dostał 10 pkt Apgar. Zdrowy i silny. Po dwóch godzinach zaczął mieć kłopoty z oddychaniem. Nie pomogła maszyna wspomagająca oddech. Rano przyjechała po niego R-ka noworodkowa ze Szczecina i zabrała go na OIOM, gdzie leży już trzecią dobę pod respiratorem, nie oddycha samodzielnie. Wiecie jak się czułam, prawda. Moje piękne dziecko w szpitalu 100 km ode mnie a ja leżąca po cesarce. Dzisiaj , w 3 dobie wypisałam się na żądanie z położniczego i pojechaliśmy z TŻ do maluszka. Po porodzie widziałam go zaledwie chwilkę, brudnego jeszcze i zawiniętego w chustę. Mój TŻ kursował między nami te dwa dni i pokazywał mi malca na zdjęciach. Byłam u niego o 18 dziś. Leży pod respiratorem, jest w stanie zagrożenia życia, nadal nie oddycha. Ma zapalenie płuc. Wróciliśmy do domu przed chwilą (170 km drogi od malca do domu). Gdyby to się nie stało dziś wrócilibyśmy razem ze szpitala, a tak ja tu , maluszek tam. Staram się trzymać dzielnie, ale to nie jest łatwe. Jak ogarnę jakoś tę rzeczywistość, odezwę się. Pozdrowienia .Jola
Joluś tak mi przykro, że Cię to spotkało Nie ma nic gorszego dla matki niż chore dziecko. Trzymaj się kochana, musi być dobrze. Będę trzymać kciuki za maluszka
Odezwij się jak tylko będziesz mogła.
Jeszcze raz trzymaj się

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Astorianka Pokaż wiadomość
Jestem po kolejnej wizycie okazuje się, że moje badania krwi nie są tragiczne "jak na ciążę mieszczą się w dolnej normie". Bejbiak zdrowy, fika. Mój mąż siedział jak w transie, a pani doktor wszystko tłumaczyła...jemu. Zrobiła mi też dokładne usg, badała przezierność karkową, nos itd. Wykluczyła downa i inne wady, które mogą być wykrywalne na tym etapie. Jedyne co - to mam zakaz wyjazdu na urlop w ciepełko... szkoda, bo napaliliśmy się jak diabli na ten wyjazd. Trudno
Super, że wszzystko ok.
U nas też nie długo będzie ciepełko

---------- Dopisano o 15:37 ---------- Poprzedni post napisano o 15:34 ----------

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
A ja... źle się czuję, mam mdłości okropne i jestem strasznie słaba...
Bidulka

---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:37 ----------

Cytat:
Napisane przez aja1 Pokaż wiadomość
A ja dziś dostałam @.

Wczoraj byłam na zebraniu u młodej, 4 mamuśki w ciąży, ale wszystko młode dziewczyny, ech...... tak staro się poczułam.

Wczoraj ogólnie miałam dołek
Przykro mi z powodu @, może w tym cyklu Wam się uda
Ja Ci dam staro My młode jesteśmy to nasze dzieci się starzeją

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:42 ----------

Mój TŻ dzisiaj wyjechał ale na szczęście tym razem tylko na 2 tyg. Teraz pozostało mi czekać na efekty chociaż czuję, że nic z tego ale zawsze jest jakaś nadzieja... owulkę miałam....

Strasznie mi przykro z powodu Kajetanka, mam nadzieję, że będzie ok.,musi być dobrze.
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-14, 20:25   #277
MamaKajetana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 42
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Witajcie Dziewczynki.
W piątek pojechaliśmy do Szczecina (mieszkamy w hotelu), żeby być bliżej maluszka.Nie muszę Wam mówić, że widok maleńkiego dzieciątka podłączonego do rurek i kabli jest przerażający. Myślałam,że pęknie mi serce. W piątek po południu maluszek zaczął się poprawiać i w sobotę rano-niespodzianka. Przyszliśmy do maluszka a tu respirator odłączony i sonda wyjęta. Nasze Dudu leży nadal w inkubatorze na Oiomie ale już oddycha samodzielnie.Nie jest to idealne jeszcze oddychanie ale widać poprawę. Z jedzonkiem też są kłopoty, po dwóch próbach podania mleka skończyło się wymiotami.Lekarze twierdzą , że jeszcze maluszek ma czas i trzeba cierpliwie czekać. W każdym razie możemy spędzać przy nim rano jedną godzinę i wieczorem jedną godzinę, oczywiście bez wyjmowania z inkubatora. Ale możemy mówić do niego i dotykać go przez otwór w inkubatorze. Co prawda nie jest to łatwe w tej plątaninie rurek, ale lepsze to niż nic. Kajetanek jest piękny, Oglądamy to cacko i nie możemy się napatrzeć. Co prawda wczoraj pierwszy raz maluszek popatrzył na nas oczkami , są ciemnogranatowe, i było to zezowate spojrzenie, ale i tak było piękne. Nasze zezowate szczęście. Mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą znaczną poprawę i maluszek wyzdrowieje szybko. Strasznie bym chciała wrócić z nim do domu. Wszystko na niego czeka.Być może się uda, gdy stan maluszka się poprawi, żebym mogła zostać przy nim w szpitalu w jednym pokoju.Nie musiałabym się nim rozstawać. Za każdym razem gdy wychodzę, zostawiam przy nim kawałek serca, a gdy przychodzę, umieram ze strachu czy nic się nie wydarzyło złego. W każdym razie jest lepiej i to jest dobra wiadomość.Dziękuję Wam za wsparcie, napiszę jak będą nowe wieści, mam nadzieję, że będzie to informacja że wracamy do domu. Trzymajcie się cieplutko.Jola
MamaKajetana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-03-14, 20:53   #278
yolka40
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 26
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
W piątek pojechaliśmy do Szczecina (mieszkamy w hotelu), żeby być bliżej maluszka.Nie muszę Wam mówić, że widok maleńkiego dzieciątka podłączonego do rurek i kabli jest przerażający. Myślałam,że pęknie mi serce. W piątek po południu maluszek zaczął się poprawiać i w sobotę rano-niespodzianka. Przyszliśmy do maluszka a tu respirator odłączony i sonda wyjęta. Nasze Dudu leży nadal w inkubatorze na Oiomie ale już oddycha samodzielnie.Nie jest to idealne jeszcze oddychanie ale widać poprawę. Z jedzonkiem też są kłopoty, po dwóch próbach podania mleka skończyło się wymiotami.Lekarze twierdzą , że jeszcze maluszek ma czas i trzeba cierpliwie czekać. W każdym razie możemy spędzać przy nim rano jedną godzinę i wieczorem jedną godzinę, oczywiście bez wyjmowania z inkubatora. Ale możemy mówić do niego i dotykać go przez otwór w inkubatorze. Co prawda nie jest to łatwe w tej plątaninie rurek, ale lepsze to niż nic. Kajetanek jest piękny, Oglądamy to cacko i nie możemy się napatrzeć. Co prawda wczoraj pierwszy raz maluszek popatrzył na nas oczkami , są ciemnogranatowe, i było to zezowate spojrzenie, ale i tak było piękne. Nasze zezowate szczęście. Mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą znaczną poprawę i maluszek wyzdrowieje szybko. Strasznie bym chciała wrócić z nim do domu. Wszystko na niego czeka.Być może się uda, gdy stan maluszka się poprawi, żebym mogła zostać przy nim w szpitalu w jednym pokoju.Nie musiałabym się nim rozstawać. Za każdym razem gdy wychodzę, zostawiam przy nim kawałek serca, a gdy przychodzę, umieram ze strachu czy nic się nie wydarzyło złego. W każdym razie jest lepiej i to jest dobra wiadomość.Dziękuję Wam za wsparcie, napiszę jak będą nowe wieści, mam nadzieję, że będzie to informacja że wracamy do domu. Trzymajcie się cieplutko.Jola
KOCHANA wszystko będzie dobrze,wszak my Jolusie tak łatwo się nie poddajemy i z nadzieją patrzymy w przyszłość...wiesz stare powiedzenie mówi..."kto źle zaczyna ten dobrze kończy"tak więc Kajetanek nie raz Nas zaskoczy, a ja już ustawiam się u Niego w kolejce po autograf bo wierz mi - będzie z Niego Gość i potem ja starowinka się nie dopcham
TRZYMAM za Was kciuki i życzę samych tylko dobrych wiadomości
yolka40 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-14, 21:40   #279
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
W piątek pojechaliśmy do Szczecina (mieszkamy w hotelu), żeby być bliżej maluszka.Nie muszę Wam mówić, że widok maleńkiego dzieciątka podłączonego do rurek i kabli jest przerażający. Myślałam,że pęknie mi serce. W piątek po południu maluszek zaczął się poprawiać i w sobotę rano-niespodzianka. Przyszliśmy do maluszka a tu respirator odłączony i sonda wyjęta. Nasze Dudu leży nadal w inkubatorze na Oiomie ale już oddycha samodzielnie.Nie jest to idealne jeszcze oddychanie ale widać poprawę. Z jedzonkiem też są kłopoty, po dwóch próbach podania mleka skończyło się wymiotami.Lekarze twierdzą , że jeszcze maluszek ma czas i trzeba cierpliwie czekać. W każdym razie możemy spędzać przy nim rano jedną godzinę i wieczorem jedną godzinę, oczywiście bez wyjmowania z inkubatora. Ale możemy mówić do niego i dotykać go przez otwór w inkubatorze. Co prawda nie jest to łatwe w tej plątaninie rurek, ale lepsze to niż nic. Kajetanek jest piękny, Oglądamy to cacko i nie możemy się napatrzeć. Co prawda wczoraj pierwszy raz maluszek popatrzył na nas oczkami , są ciemnogranatowe, i było to zezowate spojrzenie, ale i tak było piękne. Nasze zezowate szczęście. Mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą znaczną poprawę i maluszek wyzdrowieje szybko. Strasznie bym chciała wrócić z nim do domu. Wszystko na niego czeka.Być może się uda, gdy stan maluszka się poprawi, żebym mogła zostać przy nim w szpitalu w jednym pokoju.Nie musiałabym się nim rozstawać. Za każdym razem gdy wychodzę, zostawiam przy nim kawałek serca, a gdy przychodzę, umieram ze strachu czy nic się nie wydarzyło złego. W każdym razie jest lepiej i to jest dobra wiadomość.Dziękuję Wam za wsparcie, napiszę jak będą nowe wieści, mam nadzieję, że będzie to informacja że wracamy do domu. Trzymajcie się cieplutko.Jola
: jupi: super że coraz lepiej i : kciuki: żebyście szybciutko byli w domku
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-15, 06:25   #280
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki.
W piątek pojechaliśmy do Szczecina (mieszkamy w hotelu), żeby być bliżej maluszka.Nie muszę Wam mówić, że widok maleńkiego dzieciątka podłączonego do rurek i kabli jest przerażający. Myślałam,że pęknie mi serce. W piątek po południu maluszek zaczął się poprawiać i w sobotę rano-niespodzianka. Przyszliśmy do maluszka a tu respirator odłączony i sonda wyjęta. Nasze Dudu leży nadal w inkubatorze na Oiomie ale już oddycha samodzielnie.Nie jest to idealne jeszcze oddychanie ale widać poprawę. Z jedzonkiem też są kłopoty, po dwóch próbach podania mleka skończyło się wymiotami.Lekarze twierdzą , że jeszcze maluszek ma czas i trzeba cierpliwie czekać. W każdym razie możemy spędzać przy nim rano jedną godzinę i wieczorem jedną godzinę, oczywiście bez wyjmowania z inkubatora. Ale możemy mówić do niego i dotykać go przez otwór w inkubatorze. Co prawda nie jest to łatwe w tej plątaninie rurek, ale lepsze to niż nic. Kajetanek jest piękny, Oglądamy to cacko i nie możemy się napatrzeć. Co prawda wczoraj pierwszy raz maluszek popatrzył na nas oczkami , są ciemnogranatowe, i było to zezowate spojrzenie, ale i tak było piękne. Nasze zezowate szczęście. Mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą znaczną poprawę i maluszek wyzdrowieje szybko. Strasznie bym chciała wrócić z nim do domu. Wszystko na niego czeka.Być może się uda, gdy stan maluszka się poprawi, żebym mogła zostać przy nim w szpitalu w jednym pokoju.Nie musiałabym się nim rozstawać. Za każdym razem gdy wychodzę, zostawiam przy nim kawałek serca, a gdy przychodzę, umieram ze strachu czy nic się nie wydarzyło złego. W każdym razie jest lepiej i to jest dobra wiadomość.Dziękuję Wam za wsparcie, napiszę jak będą nowe wieści, mam nadzieję, że będzie to informacja że wracamy do domu. Trzymajcie się cieplutko.Jola
Cieszę się, że już jest lepiej i trzymam kciuki za szybki powrót do domciu
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-16, 15:59   #281
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Jola jak z maleństwem??

Weronisia jak się czujesz??

Ja miałam dziś fajny dzień. Kupiłam sobie kozaczki wiosenno-jesienne, zamszowe, na obcasie, do kolan. Za normalnie całe 40 zł

I przyszły mulinki do zrobienia obrazka dla chrześnicy TŻ, będę się brać za haftowanie
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-03-17, 07:19   #282
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cześć dziewczynki
Byłam wczoraj u swojego brata no i bratowej, tej o której wcześniej wspominałam że tak strasznie wymiotowała w każdej ciąży. I co się okazało.....że znowu wymiotuje Jest w ciąży z czwartym dzieciaczkiem oczywiście była to wpadka, no ale teraz już pogodzili się z tym, mało tego,cieszą się z kolejnego dzidziusia. Pierwszy jest chłopak(mój chrześniak), ma 13 lat, druga dziewczynka 11 lat, trzeci chłopiec 7 lat, no i teraz kolejne dzieciątko, może będzie dziewczynka....
Powiedzieli, że to był tylko jeden raz nieuwagi na który sobie pozwolili i.....jest owoc
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 10:20   #283
yolka40
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 26
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cześć Kochane
Właśnie się spionizowałam i zasiadłam do netu od niedzieli od 23.00 do teraz mam wirusową jelitówkę i L4, zaprzyjaźniłam się z klopikiem a głowie karuzela ... KOSZMAR...
Lekarz w poniedziałek widząc żywego truposza , którego przypominałam zaraz w poradni zlecił kroplówkę z elektrolitami ...na szczęście należę do wyjątkowej Poradni Rodzinne. Leki przepisane, ale...skoro tak usilnie walczyliśmy o maluszka a w poniedziałek był 19dzień cyklu nie wzięłam nic, bo..jeśli nam się udało...a jak nie to i tak truć się nie będę
Czekam na rozwój wypadków, wyciszenie zawrotów głowy i mdłości, ewentualną @ lub...jej brak

Pozdrawiam cieplutko
yolka40 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 10:36   #284
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez yolka40 Pokaż wiadomość
Cześć Kochane
Właśnie się spionizowałam i zasiadłam do netu od niedzieli od 23.00 do teraz mam wirusową jelitówkę i L4, zaprzyjaźniłam się z klopikiem a głowie karuzela ... KOSZMAR...
Lekarz w poniedziałek widząc żywego truposza , którego przypominałam zaraz w poradni zlecił kroplówkę z elektrolitami ...na szczęście należę do wyjątkowej Poradni Rodzinne. Leki przepisane, ale...skoro tak usilnie walczyliśmy o maluszka a w poniedziałek był 19dzień cyklu nie wzięłam nic, bo..jeśli nam się udało...a jak nie to i tak truć się nie będę
Czekam na rozwój wypadków, wyciszenie zawrotów głowy i mdłości, ewentualną @ lub...jej brak

Pozdrawiam cieplutko
Biedactwo
Życzę zdrówka, no i braku @
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 11:48   #285
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

O matko Yolka dochodź do siebie.
Ja miałam kiedyś salmonelle (teściowa mnie poczęstowała) to można dopiero wnętrzności swoje zobaczyć.

Mam końcówkę @, i tak sobie myślę, że niedługo będę miała od niej spokój
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-03-17, 17:24   #286
Astorianka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Magiczna wyspa :)
Wiadomości: 422
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Trzymaj się cieplutko i dzielnie

Trzymam kciuki za zdrówko i brak @...


Cytat:
Napisane przez yolka40 Pokaż wiadomość
Cześć Kochane
Właśnie się spionizowałam i zasiadłam do netu od niedzieli od 23.00 do teraz mam wirusową jelitówkę i L4, zaprzyjaźniłam się z klopikiem a głowie karuzela ... KOSZMAR...
Lekarz w poniedziałek widząc żywego truposza , którego przypominałam zaraz w poradni zlecił kroplówkę z elektrolitami ...na szczęście należę do wyjątkowej Poradni Rodzinne. Leki przepisane, ale...skoro tak usilnie walczyliśmy o maluszka a w poniedziałek był 19dzień cyklu nie wzięłam nic, bo..jeśli nam się udało...a jak nie to i tak truć się nie będę
Czekam na rozwój wypadków, wyciszenie zawrotów głowy i mdłości, ewentualną @ lub...jej brak

Pozdrawiam cieplutko
Astorianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 19:53   #287
MamaKajetana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 42
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Witajcie Dziewczynki,
dziękuję Wam za troskę i wsparcie * Piszę krótko, bo padam na pyszczek po powrocie od maluszka, JEST LEPIEJ!!! WŁAŚCIWIE CAŁKIEM JUŻ DOBRZE Kajetanek oddycha już bardzo dobrze, miał troszkę problemów z jedzeniem, ale dziś zjadał cały dzień mleczko z butli bez dokarmiania sondą . Nie stracił na wadze i wygląda prześlicznie. Swoje jednak musi odleżeć,zwłaszcza że dostaje jeszcze antybiotyk. Pewnie nie wyjdziemy ze szpitala wcześniej niż wtorek-środa za tydzień
Jak już wrócimy do domku, opiszę wszystko o chorobie Kajtka, bo pomyślałam sobie, że wszystkie dziewczyny-staraczki i te z fasolkami pewnie się wystraszyły, że to co spotkało Kajtka może też je spotkać, choćby ze względu na wiek mamy. Powiem Wam tylko, że to nie miało nic wspólnego z moim wiekiem. Kajetan jest śliczny i zdrowy w sensie budowy i funkcjonowania narządów. Mało tego, tej nocy kiedy rodziłam dziecko, na następnym łóżku rodziła młoda dziewczyna, może ze 25 lat. Mnie w końcu zabrali na CC ona urodziła siłami natury zdrowe, duże dziecko. Mój mały wylądował w szpitalu kilka godzin wcześniej niż jej maluszek, który też miał zapalenie płuc. Tak więc nie wiek tu zawinił, szpital też zresztą nie. Po prostu stało się. Tak więc Dziewczynki, nie martwcie się o swoje fasolki obecne i przyszłe.Pozdrawiam.Odezw ę się jak będę miała możliwość.Buziaki**
MamaKajetana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 20:01   #288
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki,
dziękuję Wam za troskę i wsparcie * Piszę krótko, bo padam na pyszczek po powrocie od maluszka, JEST LEPIEJ!!! WŁAŚCIWIE CAŁKIEM JUŻ DOBRZE Kajetanek oddycha już bardzo dobrze, miał troszkę problemów z jedzeniem, ale dziś zjadał cały dzień mleczko z butli bez dokarmiania sondą . Nie stracił na wadze i wygląda prześlicznie. Swoje jednak musi odleżeć,zwłaszcza że dostaje jeszcze antybiotyk. Pewnie nie wyjdziemy ze szpitala wcześniej niż wtorek-środa za tydzień
Jak już wrócimy do domku, opiszę wszystko o chorobie Kajtka, bo pomyślałam sobie, że wszystkie dziewczyny-staraczki i te z fasolkami pewnie się wystraszyły, że to co spotkało Kajtka może też je spotkać, choćby ze względu na wiek mamy. Powiem Wam tylko, że to nie miało nic wspólnego z moim wiekiem. Kajetan jest śliczny i zdrowy w sensie budowy i funkcjonowania narządów. Mało tego, tej nocy kiedy rodziłam dziecko, na następnym łóżku rodziła młoda dziewczyna, może ze 25 lat. Mnie w końcu zabrali na CC ona urodziła siłami natury zdrowe, duże dziecko. Mój mały wylądował w szpitalu kilka godzin wcześniej niż jej maluszek, który też miał zapalenie płuc. Tak więc nie wiek tu zawinił, szpital też zresztą nie. Po prostu stało się. Tak więc Dziewczynki, nie martwcie się o swoje fasolki obecne i przyszłe.Pozdrawiam.Odezw ę się jak będę miała możliwość.Buziaki**

: roza: super że już dobrze
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-18, 07:19   #289
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

MamaKajetana super wieści Już niedługo będziecie razem w domku i w pełni będziesz się cieszyć macierzyństwem

A ja dziś już trochę lepiej się czuję jeśli chodzi o przeziębienie. Do wtorku byłam martwa i właściwie po powrocie z pracy tylko spałam. Wczoraj już było lepiej, ale to może też zasługa pięknej pogody. Mamy wiosnę Wczoraj było 18 stopni, dziś ma być jeszcze cieplej. Zaczynają wychodzić listki. Nawet na robaki trafiłam wczoraj na chodniku. Normalnie wiosna!

Ja nadal mam okropne mdłości i do tego paskudną zgagę. Kupiłam herbatkę imbirową, bo ponoć pomaga przy mdłościach. Ludzie! Jakie to jest wstrętne! Tego się nie da przełknąć! Piję małymi łyczkami gdy jest gorąca, bo zimnej to już wcale nie da się przełknąć. Fuj. Rzeczywiście pomaga na mdłości. Wystarczy kilka łyków, nigdy nie wypijam nawet pół szklanki. Gdyby nie efekty, to bym tego nie piła.
Wczoraj w sklepie ze zdrową żywnością kupiłam batonika imbirowego. Taki prasowany imbir oblepiony jakby waflem andrutowym. Wystarczył mi kęs, a prawie się zpawiowałam. Straszne. Ale będę nosić w torebce, gdy nie będzie herbatki pod ręką

A na zgagę piję namoczone siemię lniane. Powiem Wam, że przy imbirze, to jest miodzio

No i takie to są uroki ciąży
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-18, 12:02   #290
aja1
Zakorzenienie
 
Avatar aja1
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 4 644
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Weronisia współczuje, ja jak miałam problemy z żołądkiem piłam siemie lniane bleeeeeee........
Podobno migdały są dobre na zgage, gdzieś czytałam.
__________________
Moja Kasia 02.02.2004
Moja Basia 17.04.2011

Mój Aniołek 30.12.2016
aja1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-18, 14:37   #291
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

O tak, migdały ponoć pomagają. Wciągam je od kilku dni, ale bez efektów. Jedynie siemie lniane, a właściwie to co się z niego zrobi po namoczeniu mi pomaga. Taki klajster
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-18, 15:32   #292
Astorianka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Magiczna wyspa :)
Wiadomości: 422
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

hej dziewczyny. Siemię lniane? No to będę próbować. Nigdy wcześniej nie miałam zgagi, nawet nie wiedziałam co to jest.... a teraz już wiem. Wrrrr...

Dzisiaj kończę swój projekt i praktycznie od poniedziałku mogę być na zwolenieniu, wreszcie...Wreszcie mniej stresu, wstawania rano i zarwanych dni i wreszcie koniec z krzyczącą gin, że nie mam sumienia...
Oczywiście będę sobie wpadała do pracy, zeby się nie wyłączać zupełnie, bo nie o to chodzi, ale przynajmniej będzie luz Jestem happy
Astorianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-18, 16:56   #293
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez MamaKajetana Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczynki,
dziękuję Wam za troskę i wsparcie * Piszę krótko, bo padam na pyszczek po powrocie od maluszka, JEST LEPIEJ!!! WŁAŚCIWIE CAŁKIEM JUŻ DOBRZE Kajetanek oddycha już bardzo dobrze, miał troszkę problemów z jedzeniem, ale dziś zjadał cały dzień mleczko z butli bez dokarmiania sondą . Nie stracił na wadze i wygląda prześlicznie. Swoje jednak musi odleżeć,zwłaszcza że dostaje jeszcze antybiotyk. Pewnie nie wyjdziemy ze szpitala wcześniej niż wtorek-środa za tydzień
Jak już wrócimy do domku, opiszę wszystko o chorobie Kajtka, bo pomyślałam sobie, że wszystkie dziewczyny-staraczki i te z fasolkami pewnie się wystraszyły, że to co spotkało Kajtka może też je spotkać, choćby ze względu na wiek mamy. Powiem Wam tylko, że to nie miało nic wspólnego z moim wiekiem. Kajetan jest śliczny i zdrowy w sensie budowy i funkcjonowania narządów. Mało tego, tej nocy kiedy rodziłam dziecko, na następnym łóżku rodziła młoda dziewczyna, może ze 25 lat. Mnie w końcu zabrali na CC ona urodziła siłami natury zdrowe, duże dziecko. Mój mały wylądował w szpitalu kilka godzin wcześniej niż jej maluszek, który też miał zapalenie płuc. Tak więc nie wiek tu zawinił, szpital też zresztą nie. Po prostu stało się. Tak więc Dziewczynki, nie martwcie się o swoje fasolki obecne i przyszłe.Pozdrawiam.Odezw ę się jak będę miała możliwość.Buziaki**
Super, że już jest dobrze

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:49 ----------

Robiłam dzisiaj wynik moczu, wszystko jest w normie ale nurtuje mnie to co jest napisane długopisem
"bc patolog" może któraś z Was wie o co chodzi bo nie mogę nic na ten temat znaleźć w necie. Proszę pomóżcie
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...

Edytowane przez agata1971
Czas edycji: 2010-03-19 o 08:21
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-19, 07:33   #294
agusia1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 342
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Witajcie kobietki
miałam wcześniej pisać ... zanim napisałam (wypowiedź z k. lutego), że się waham ... to jestem w ciąży, ale po kolei.... ostatni tydzień był masakryczny w przeżycia ... zaczęło się od tego, ze niby o czasie dostałam @ ale był jakiś 2 dniowy bardzo słaby ( w pierwszej ciąży też tak miałam, a byłam już w ciąży) poźniej po kilku dniach znów jakieś plamienie, ostatni weekend to krwawienie+skurcze, aż sie wyciszyło do wtorku, w międzyczasie zapisałm sie prywatnie na wizytę, ale i tak musiałam czekać do wczoraj. Sprawdzałam temp. ostylowała wokól 37 stopni, zrobiłam test wyszła jedna różowa i druga słabiutka cienka (zależy od światła) kreseczka, jakieś zawroty głowy miałam. Nie chciałam sobie "wkręcać" że to ciąża, bo poprostu jej nie planowałam Poszłam wczoraj do gin a ta mowi,że za wcześnie żeby coś stwierdzić no ale cyt. "wszystko na to wskazuje" i żebym przyszła w przyszłym tygodniu jeszcze raz. Wyszłam z tego gabinetu, dzwonię do męża ten mnie pociesza i sie cieszy że widocznie tak miało być, już wszystko w myślach przeorganizowaliśmy sobie ... poszłam jeszcze zrobić test z krwi, dzwonię do laborat. i błagam, żeby choć powiedziała tak czy nie, bo nie bedę mogła spać z nerwów w kolejnej nocy.... a pani mówi, że 1200 coś tam czyli nie ma ciąży w pierwszej sekundzie się ucieszyłam, ale poźniej jakoś tak mi się smutno zrobiło.... przyszłam do domu patrze dalej jest 37 stopni temp. ale dziś rano 36,5 .... jakies skurcze jeszcze mam, mówię do męża że umyję okna, bo dziś pięknie się robi ciepło, a ten nie poczekaj ja umyję! chyba ma nadzieje jeszcze... i nie wiem co o tym wszystkim myśleć.... nie wiem co to mogło być z tym krwawieniem ? nie chcę sobie robić nadzieji, ale po pierwszym szoku zaczęlam się też cieszyć. pozdrawiam Was wszystkie kobietki
__________________
"Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie dopóki celu nie osiągnie."

Edytowane przez agusia1
Czas edycji: 2010-03-22 o 14:08
agusia1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-19, 11:38   #295
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

agusia1 trzymam kciuki.
My tu wirtualnie nie damy rady nic doradzić. Po prostu musisz czekać jak potoczy się sprawa.
Ja jednak wiem jedno: jeśli test pokazuje dwie kreski, bez względu na intensywność koloru, to na 100% jest ciąża! Jednak dużo bardzo wczesnych ciąż kończy się samoistnym poronieniem, czyli przychodzi okres i kobieta nawet nie wie, że była w ciąży. Ty jednak już wiesz. Dbaj więc o siebie. Może tych okien rzeczywiście nie myj. Poczekaj.

Ja co prawda jestem za tym, żeby nie uważać ciąży za kalectwo i robię wszystko w domu i chodzę do pracy. Nic kompletnie nie zmieniam w swoim zachowaniu. Lekarze radzą dalej aktywnie żyć, bo to nie choroba.
Więc ja żyję jak zawsze. No może więcej śpię, ale to jest silniejsze ode mnie
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-19, 14:57   #296
Poletta
Raczkowanie
 
Avatar Poletta
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 421
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Witajcie! Chyba i ja coś napiszę, bo jakoś tak potrzebuję wsparcia trochę...
W Wielkanoc skońćzę 37 lat, mam 12 letnią córkę i od kilku lat staramy się o drugie dziecko. NIestety nie był to przyjemny czas, straciłam 3 ciąże (7,5 i 8 tydzień) - dopiero przy ostatnim łyżeczkowaniu lekarz podszedł do sprawy "uczciwie" i przy pomocy kamery stwierdził potężny zrost w mojej macicy, praktycznie dzielący ją na połowę Tym samym zamiast dwugodzinnego pobytu w klinice spędziłam tam 4 dni, ponieważ usunięcie zrostu wymagało normalnej interwencji chirurgicznej... Zrost był prawdopodobnie skutkiem pierwszego łyeczkowania lub też pozostałością po pierwszej, udanej ciąży...

Dodam, że w te nieudane ciąże zachodziłam po około roku starań, więc koszmar straszny...
Lekarz stwierdził, że usunięty zrost był zarówno przyczyną problemów z zajściem w ciąże (jeden jajowód był przez zrost "odcięty" od jamy macicy), jak i poronień - zarodek mógł się rozwijać tylko do pewnej wielkości, dalej zrost nie pozwalał na powiększanie macicy i zarodek obumierał.
Po operacji lekarz zalecił wzięcie przez trzy cykle tabletek antykoncepcyjnych dla uregulowania poziomu hormonów i prawidłowgo odbudowania endometrium. Po tych trzech cyklach mamy się od razu starać
Aktualnie jestem w trakcie drugiego cyklu z Microgynonem21. Tak bym chciała jeszcze mieć dzieciaczka A z drugiej strony się zastanawiam nad takim późnym macierzyństwem - na pierwszą wywiadówkę poszłabym w najlepszym wypadku w wieku 45 lat Choć moja mama też miała 36 lat mnie urodziła

Sorry za przynudzanie, ale to miejsce wydało mi się odpowiednie dla moich rozterek
Pozdrawiam wszystkie 30+ !
__________________
31.05.16 163cm/ 60-59-58-57-56-55-54
Nie rezygnuj z czegoś, co wymaga czasu - on i tak upłynie...
Poletta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-19, 17:51   #297
agata1971
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 172
GG do agata1971
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Cytat:
Napisane przez Poletta Pokaż wiadomość
Witajcie! Chyba i ja coś napiszę, bo jakoś tak potrzebuję wsparcia trochę...
W Wielkanoc skońćzę 37 lat, mam 12 letnią córkę i od kilku lat staramy się o drugie dziecko. NIestety nie był to przyjemny czas, straciłam 3 ciąże (7,5 i 8 tydzień) - dopiero przy ostatnim łyżeczkowaniu lekarz podszedł do sprawy "uczciwie" i przy pomocy kamery stwierdził potężny zrost w mojej macicy, praktycznie dzielący ją na połowę Tym samym zamiast dwugodzinnego pobytu w klinice spędziłam tam 4 dni, ponieważ usunięcie zrostu wymagało normalnej interwencji chirurgicznej... Zrost był prawdopodobnie skutkiem pierwszego łyeczkowania lub też pozostałością po pierwszej, udanej ciąży...

Dodam, że w te nieudane ciąże zachodziłam po około roku starań, więc koszmar straszny...
Lekarz stwierdził, że usunięty zrost był zarówno przyczyną problemów z zajściem w ciąże (jeden jajowód był przez zrost "odcięty" od jamy macicy), jak i poronień - zarodek mógł się rozwijać tylko do pewnej wielkości, dalej zrost nie pozwalał na powiększanie macicy i zarodek obumierał.
Po operacji lekarz zalecił wzięcie przez trzy cykle tabletek antykoncepcyjnych dla uregulowania poziomu hormonów i prawidłowgo odbudowania endometrium. Po tych trzech cyklach mamy się od razu starać
Aktualnie jestem w trakcie drugiego cyklu z Microgynonem21. Tak bym chciała jeszcze mieć dzieciaczka A z drugiej strony się zastanawiam nad takim późnym macierzyństwem - na pierwszą wywiadówkę poszłabym w najlepszym wypadku w wieku 45 lat Choć moja mama też miała 36 lat mnie urodziła

Sorry za przynudzanie, ale to miejsce wydało mi się odpowiednie dla moich rozterek
Pozdrawiam wszystkie 30+ !
Witaj w naszym gronie
Nawet nie wyobrażam sobie co musiałaś czuć przy tylu poronieniach, strasznie mi przykro z tego powodu.
Absolutnie nie jest za późno na kolejne dzieciątko , nawet tak nie myśl
Trzymam kciukaski żeby po leczeniu jak najszybciej udało Wam się zasiać zdrową i silną fasoleczkę
Zaglądaj do nas
Cieszę się, że jesteś z nami
__________________
Wszyscy urodziliśmy się po to, aby kochać
Miłość jest sensem i jedynym celem naszego życia...
agata1971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-03-20, 07:03   #298
Poletta
Raczkowanie
 
Avatar Poletta
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 421
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Agata, dziękuję za ciepłe słowa
Nie będę Wam tu wątku zasmucać pisaniem o moich przeżyciach w międzyczasie, zwłaszcza ostatnim, trzecim razem, kiedy nie wierzyłam w to, że może znów się nie udać
Ale tu jestem dlatego, że znów mam nadzieję - ja już tak mam, że jeśli coś da się logicznie wytłumaczyć, jestem w stanie w to uwierzyć, nawet jeśli oznaczałoby to czwartą próbę zajścia w ciążę Więc w międzyczasie, czekając na weekend majowy (bo wtedy możemy zacząć staranka ) biorę sobie feminatal a mężusiowi serwuję żeń-szeń
Dziś jestem od rana w pracy, ale znajdę trochę czasu, żeby z przyjemnością poczytać Was od początku

Miłego weekendu!

---------- Dopisano o 08:03 ---------- Poprzedni post napisano o 06:03 ----------

Półtorej godzinki i wątek cały przeczytany Mam wrażenie dzięki temu, że już Was troszkę znam
MamaKajetana, trzymam za Was mocno kciuki, bardzo mi przykro, że spotkało Was coś takiego
Weronisia, aż mi łezka poleciała jak przeczytałam o reakcji Twojego TŻ, po takich obawach... Obejrzałam Twoje zdjęcia, masz super dzieciaczki
Aja, śliczne rzeczy robisz
Astorianka, wiem, jaki to komfort, mieć uregulowane tematy w pracy - gratuluję, odpoczywaj

... dodałam Was do moich kontaktów, żebyście mogły zajrzeć przynajmniej w moje albumy - przyjemniej wiedzieć, z kim się pisze Więcej o sobie mam nadzieję będę mogła powiedzieć goszcząc dłużej w wątku

Lecę na śniadanko, jeszcze raz miłego dnia dla Was wszystkich!
__________________
31.05.16 163cm/ 60-59-58-57-56-55-54
Nie rezygnuj z czegoś, co wymaga czasu - on i tak upłynie...
Poletta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 09:06   #299
Astorianka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Magiczna wyspa :)
Wiadomości: 422
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Poletko - będzie dobrze, zobaczysz, a na starania się i dziecko nie jest za późno...No i co, że będziesz miała 45 lat jak ono pójdzie do szkoły? Nic to
Zatem jedz witaminki, wzmacniaj męża i do roboty Będzie dobrze, zobaczysz..

Uwielbiam weekendy, dzisiaj wprawdzie noc miałam przegraną, ale 8.30 jest o wiele lepszą godziną a wstawanie niż 6 I zdecydowanie lepiej się zawsze czuję jak pośpię dłużej, brzuchol przynajmniej nie boli....
Astorianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 09:25   #300
Poletta
Raczkowanie
 
Avatar Poletta
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 421
Dot.: Kobiety grubo po 30-starające się o dzidziusia.

Astorianka, lejesz miodek na moje serce A na staranka same w sobie nigdy nie jest za późno, zwłaszcza, że po tabletkach moje libido zdecydowanie wzrosło
Ja dziś miałam krótką noc, pobudka o 4.45 i od 6 w pracy Ale za to szykuje mi się miłe popołudnie, idziemy całą rodzinką na obiadek i do kina na Alicję w Krainie Czarów
__________________
31.05.16 163cm/ 60-59-58-57-56-55-54
Nie rezygnuj z czegoś, co wymaga czasu - on i tak upłynie...

Edytowane przez Poletta
Czas edycji: 2010-03-20 o 09:27
Poletta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:34.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.