Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D - Strona 87 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-03-15, 21:05   #2581
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Sloneczko, po terminie spodziewanej miesiączki nie musi być z porannego moczu
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-15, 21:16   #2582
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez Sloneczko555xxx Pokaż wiadomość
hej dziewczyny nie miałam czasu zrobić ten test i jakoś mi się nie spieszy...... @ spóźnia się 4 dni, ale ja jakoś czuję że to jednak wina przeziębienia na początku cyklu...... może jutro się zmobilizuję do tego zeby go zrobić tylko muszę kupić najpierw i nie wiem czy będzie wiarygodny bo podobno powinno się robić rannym moczem
Jutro zapraszamy z II
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-15, 22:41   #2583
Starlett
Wtajemniczenie
 
Avatar Starlett
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
Jutro zapraszamy z II
Dokładnie
DOBRANOC!
__________________
Książkowo: 97+26


Starlett jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 09:12   #2584
gimikis
Rozeznanie
 
Avatar gimikis
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 622
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Hej dziewczyny!!!!

Przepraszam że się nie odzywałam ale miałam problemy z netem
Co do @ to jeszcze się u mnie nie pojawiła ale w niedziele nie mogłam już wytrzymać i zrobiłam test. Wynik był taki jak się spodziewałam I kreska. TŻ też się troszkę podłamał ale trzymał mnie na duchu. Przestaliśmy już myśleć o dzidzi- ale perspektywa zostania mamą jest przeogromna.....

Dla Was wszystkich...
__________________
26.11.2010 Gabrysia jest już z nami

Razem: 12.08.2003
Zaręczeni: 12.12.2007
Ślub: 12.09.2009


gimikis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 09:22   #2585
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Starlett co porabiasz?
gimiks W końcu się musi udać Taki okrągły rok mamy, musi być szczęśliwy
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 09:27   #2586
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cześć kochane
Ja jeszcze się wyleguję w łózku, ale niedługo się ubiorę, troszkę ogarnę mieszkanie (bo się deczko zapuściło Wczoraj posprzątałam w łazience i... padłam zmęczyła mnie ta choroba...) Potem zrobię obiad, akurat żeby był na powrót męża. A po południu jeszcze się chyba powyleguję pod kocem
Czuję się już w miarę dobrze, katar prawie minął. Jeszcze mam chrypkę, ale to raczej po nocy, w ciągu dnia zapewne się uspokoi.
Wszystko wskazuje na to, że dobrze, że nie wzięłam tego antybiotyku Tylko niepotrzebnie bym sobie florę bakteryjną naruszyła...
Sloneczko, czekamy niecierpliwie na wynik Twojego testu
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 09:52   #2587
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Scio jak tak cie boli to pewnie dostaniesz antybiotyk, ale to nie bedzie nic poważnego

Awenturyn żeby lepszy humor szybko wrócił

Anessa aż mi ciarki przeszły jak czytałam twój post Ciesz sie, bo masz czym i działajcie szybko, chociaż teraz pewnie już sie nie odmyśli

ewurka facet niby inny niz baba, ale widać ponarzekać też musi, to minie

Słoneczko gdzie ty z tym testem??????????????????? ??

gimikis
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 09:56   #2588
zgadnij_MS
Zakorzenienie
 
Avatar zgadnij_MS
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Dzień dobry dziewczyny

Ruszać z II krechami mamusiowy czeka na świeżaczki kreseczkowe

Sloneczko i pozostałe
__________________
Bez zbędnych ceregieli

zgadnij_MS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 10:01   #2589
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Jestem za tym, żeby wysyp zapoczątkowała sloneczko
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 10:05   #2590
Pomidora
Zakorzenienie
 
Avatar Pomidora
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Słoneczko, no czekamy!
__________________
Jestem zakochana..
Tymek
Maluchowo

28.09.2014





Pomidora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 10:11   #2591
aldii
Zakorzenienie
 
Avatar aldii
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 776
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Scio myslalam,ze juz po wszystkim,a Ty sie bidulko nadalmeczysz
Awenturyn
Anessa : atyaty:zeby do Ciebie to dotarlo.Bardzo sie ciesze,ze sie zdecydowal wreszcie !!!!!!!!!!!! fantastyczna wiadomosc
Linsley za wyniki
Sloneczko ja nie robilam z porannego po terminie @
Zgadnij masz racje,cos nam sie dziewczyny ociagaja z II i wparowaniem na mamusiowy
__________________
Lukrecja
aldii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 10:13   #2592
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

aldii a bo my takie nieśmiałe jesteśmy
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 11:01   #2593
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Dzień dobry
Nie zaglądałam wczoraj, bo miałam nadzieję, że może przez noc znowu sobie wszystko poukładam...Noc miałam nieprzespaną. Dzwoniłam do gina i wyniki TŻeta nie są dobre. Mamy teraz szukać przyczyn, co oznacza, że TŻet ma porobić kolejne badania, za jakieś 2 miesiące powtórzyć te 1sze i pewnie zacząć leczenie. Napiszecie, że wszystko będzie dobrze, ale ja już przy ostatniej wizycie zapytałam gina, co będzie jeśli wyniki TŻeta nie będą takie różowe i on wprawdzie powiedział, że coś z tym można zrobić, ale że niestety mężczyźni kiepsko reagują na leczenie (podał nawet procenty - 25-30....). Próbuję nie panikować ale trudno mi być optymistycznej myśli...
Jakby tego było mało, przyszedł do nas wczoraj kosmiczny wręcz rachunek, który będziemy próbować rozłożyć na raty bo jak nie to.... A TŻeta chyba poślę po skierowanie na te badania od rodzinnego tyle, że po jego ostatnim przeziębieniu ma nawał pracy w robocie i nie wiadomo kiedy będzie mógł się zwolnić, a wiadomo, że na bieganie od rodzinnego do laboratorium i może gdzieś jeszcze (polska służba zdrowia...) potrzeba czasu.
Do gina dodzwoniłam się wczoraj przed moimi kursami i pierwszą moją reakcją byłby pewnie ryk gdyby nie to, że jakoś musiałam się trzymać... Dobija mnie już nawet nie sam fakt rzucanych nam pod nogi kłód, tylko to, że w zasadzie są to sprawy od nas niezależne i niewiele możemy na to poradzić .
Do tego ta cholerna zima, wczoraj po kursach było kur**sko wręcz ślisko, myślałam, że pod jedną górkę nie podjadę (samochodem oczywiście). I nie cieszy mnie słońce. I mam w d. nordic walking. Chciałam pisać do przyjaciółki ale nie wiem, czy to dobry pomysł bo jeszcze jej się rozryczę.
Swoją drogą podziwiam swojego TŻeta, którego to wszystko zapewne też nie cieszy ale on się nie załamuje, próbuje od razu znaleźć jakieś rozwiązanie a ja mam czasem ochotę rzucić już to wszystko w cholerę.

Ściskam,
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 11:24   #2594
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Virginia to chodzi o jakość plemników? Już czytałam na innych wątkach i tutaj też on poprawianiu jakości nasienia i dużo dziewczyn pisało, że zmiana trybu życia, ograniczenie stresu i leczenie może dać bardzo dobre wyniki. Kup swojemu Salfazin, on też bardzo dobrze działa. Czasami trzeba faceta przeleczyć jakimiś innymi metodami, ale to w badaniach na pewno wyjdzie. Trzymam kciuki i bierz przykład z TŻ i się nie załamuj.
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 11:25   #2595
Pomidora
Zakorzenienie
 
Avatar Pomidora
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Nie zaglądałam wczoraj, bo miałam nadzieję, że może przez noc znowu sobie wszystko poukładam...Noc miałam nieprzespaną. Dzwoniłam do gina i wyniki TŻeta nie są dobre. Mamy teraz szukać przyczyn, co oznacza, że TŻet ma porobić kolejne badania, za jakieś 2 miesiące powtórzyć te 1sze i pewnie zacząć leczenie. Napiszecie, że wszystko będzie dobrze, ale ja już przy ostatniej wizycie zapytałam gina, co będzie jeśli wyniki TŻeta nie będą takie różowe i on wprawdzie powiedział, że coś z tym można zrobić, ale że niestety mężczyźni kiepsko reagują na leczenie (podał nawet procenty - 25-30....). Próbuję nie panikować ale trudno mi być optymistycznej myśli...
Jakby tego było mało, przyszedł do nas wczoraj kosmiczny wręcz rachunek, który będziemy próbować rozłożyć na raty bo jak nie to.... A TŻeta chyba poślę po skierowanie na te badania od rodzinnego tyle, że po jego ostatnim przeziębieniu ma nawał pracy w robocie i nie wiadomo kiedy będzie mógł się zwolnić, a wiadomo, że na bieganie od rodzinnego do laboratorium i może gdzieś jeszcze (polska służba zdrowia...) potrzeba czasu.
Do gina dodzwoniłam się wczoraj przed moimi kursami i pierwszą moją reakcją byłby pewnie ryk gdyby nie to, że jakoś musiałam się trzymać... Dobija mnie już nawet nie sam fakt rzucanych nam pod nogi kłód, tylko to, że w zasadzie są to sprawy od nas niezależne i niewiele możemy na to poradzić .
Do tego ta cholerna zima, wczoraj po kursach było kur**sko wręcz ślisko, myślałam, że pod jedną górkę nie podjadę (samochodem oczywiście). I nie cieszy mnie słońce. I mam w d. nordic walking. Chciałam pisać do przyjaciółki ale nie wiem, czy to dobry pomysł bo jeszcze jej się rozryczę.
Swoją drogą podziwiam swojego TŻeta, którego to wszystko zapewne też nie cieszy ale on się nie załamuje, próbuje od razu znaleźć jakieś rozwiązanie a ja mam czasem ochotę rzucić już to wszystko w cholerę.

Ściskam,
No to ja ci teraz napiszę historię mojej koleżanki. Starali się jakiś czas, facet niepalący, raczej niepijący, siedząca praca. Nie mogli zajść w ciążę. Jego badania fatalne. Lekarz, zamiast ich pocieszyć i dać rady, jak można to poprawić, powiedział, że mają sobie psa kupić a nie dziecko robić. Ogólnie płacz i zgrzytanie zębami. Ale się dziewczyna wzięła w garść i zaczęła czytać. I faszerować na własną rękę męża. Salfazin poszedł w pierwszej kolejności oczywiście. Do tego L-karnityna, magnez, zioła o. Sroki (są one do picia też dla mężczyzny, więc mu kazała pić). Zero ciepłych kąpieli, chłodny prysznic to wszystko. Kawę wyrzuciła z mieszkania i zabroniła pić w pracy. To samo z pepsi. Obcisłe bokserki zamieniona na luźne, spacerki stały się normą. Ich synek ma teraz pół roku! Lekarz nie dawał szans, a oni się postawili i pięknie się to skończyło. Tylko trzeba pamiętać, że cykl regeneracji plemników trwa trzy miesiące, czyli jeśli teraz zaczyna brać leki, to one dopiero za trzy miesiące zaczną pokazywać swoje działanie całościowo. Pogadajcie z TŻtem, wypiszcie, co możecie zmienić i czym go faszerować. Naprawdę da się zmienić wyniki!
Rachunek podzielicie, my też tak musieliśmy zrobić w tym miesiącu. I nie ma co nad nim załamywać rąk, wiele osób tak robi i spłaca powoli
A wiosna idzie do nas wielkimi krokami!
Nosek do góry, złe dni tez mijają
__________________
Jestem zakochana..
Tymek
Maluchowo

28.09.2014





Pomidora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 12:05   #2596
jasiulek
Raczkowanie
 
Avatar jasiulek
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 391
GG do jasiulek Send a message via Skype™ to jasiulek
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez weronia83 Pokaż wiadomość
Super zawieszki
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez Anessa Pokaż wiadomość
Przekopiowuje z innego watku - mam nadzieje, ze wybaczycie, bo czasu teraz nie mam, zeby znow to wszystko opisac...

Dziewczyny...
Ja przepraszam, ze tak ni z guszki ni z pietruszki ale... Od rana chodze jak potluczona a w glowie milion mysli na sekunde, plan za planem i pelno pytan bez odpowiedzi...

Wczoraj obejrzelismy z TZem UP/Odlot, ten film animowany co dostal Oscara.
Moge powiedziec, ze ten film zmienil moje zycie, a raczej moja przyszlosc... Zmienil przede wszystkim TZa...

Nie bede opowiadac filmu, bo moze ktoras chcialaby go obejrzec a polecam ale... po nim moj zatwardzialy Makaron, ktory powiedzial, ze nigdy, ze nie chce, ze musze wybierac...
POWIEDZIAL MI ZE CHCE MIEC DZIECKO!!! I MOZEMY JE MIEC NAWET W TYM ROKU - chodzi o ciaze oczywiscie
ZE ON CHCE BYC TATA!!!
Tylko, ze musimy miec wiecej pieniedzy na dziecko i jesli nie jestem w stanie znalezc stalej pracy, to musze podjac decyzje o sprzedazy mojego mieszkanka w Polsce. Bo on trojki nie utrzyma, placac wszystkie rachunki, wielkie raty kredytu i w ogole wszystkiego...
Ja moge sprzedac nawet jutro!!!!!!!!!!!!!!!! A nawet dzis jak by sie udalo

I mysle teraz o wszystkim... Strasznie duzo tego do myslenia mam Boje sie, nie wierze, jestem podekscytowana i spokojna zarazem. 10000000 planow, pomyslow i wszystkiego na raz...
Uspokojcie mnie, please!!! Walnijcie czyms albo co
Anessko, wielkie gratulacje! I brawo dla TŻ

[QUOTE=ewurka;17903064]Cześć dziewczyny, podczytuje Was, ale smutno mi i nie mam na nic ochoty z TŻ coraz gorzej, dużo przykrych słów zostało powiedzianych i tyle [QUOTE]

Mam nadzieję, że to przejściowy kryzys i szybko wszystko wróci do normy

Cytat:
Napisane przez lindsley Pokaż wiadomość
Super, że już tylko jeden cykl (a może od razu się weźmiecie do roboty?)
I gratulacje z okazji zostania ciocią
Może i w tym cyklu zaszalejemy A ciocią jeszcze nie jestem, wczoraj przyjaciółka dostała zastrzyk wywołujący skurcze i do wczoraj wieczór nic się nie dało, więc może dziś

Cytat:
Napisane przez Sloneczko555xxx Pokaż wiadomość
hej dziewczyny nie miałam czasu zrobić ten test i jakoś mi się nie spieszy...... @ spóźnia się 4 dni, ale ja jakoś czuję że to jednak wina przeziębienia na początku cyklu...... może jutro się zmobilizuję do tego zeby go zrobić tylko muszę kupić najpierw i nie wiem czy będzie wiarygodny bo podobno powinno się robić rannym moczem
Słoneczko, czekamy, oby to było to i obyś zapoczątkowała wiosenny wysyp

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Nie zaglądałam wczoraj, bo miałam nadzieję, że może przez noc znowu sobie wszystko poukładam...Noc miałam nieprzespaną. Dzwoniłam do gina i wyniki TŻeta nie są dobre. Mamy teraz szukać przyczyn, co oznacza, że TŻet ma porobić kolejne badania, za jakieś 2 miesiące powtórzyć te 1sze i pewnie zacząć leczenie. Napiszecie, że wszystko będzie dobrze, ale ja już przy ostatniej wizycie zapytałam gina, co będzie jeśli wyniki TŻeta nie będą takie różowe i on wprawdzie powiedział, że coś z tym można zrobić, ale że niestety mężczyźni kiepsko reagują na leczenie (podał nawet procenty - 25-30....). Próbuję nie panikować ale trudno mi być optymistycznej myśli...
Jakby tego było mało, przyszedł do nas wczoraj kosmiczny wręcz rachunek, który będziemy próbować rozłożyć na raty bo jak nie to.... A TŻeta chyba poślę po skierowanie na te badania od rodzinnego tyle, że po jego ostatnim przeziębieniu ma nawał pracy w robocie i nie wiadomo kiedy będzie mógł się zwolnić, a wiadomo, że na bieganie od rodzinnego do laboratorium i może gdzieś jeszcze (polska służba zdrowia...) potrzeba czasu.
Do gina dodzwoniłam się wczoraj przed moimi kursami i pierwszą moją reakcją byłby pewnie ryk gdyby nie to, że jakoś musiałam się trzymać... Dobija mnie już nawet nie sam fakt rzucanych nam pod nogi kłód, tylko to, że w zasadzie są to sprawy od nas niezależne i niewiele możemy na to poradzić .
Do tego ta cholerna zima, wczoraj po kursach było kur**sko wręcz ślisko, myślałam, że pod jedną górkę nie podjadę (samochodem oczywiście). I nie cieszy mnie słońce. I mam w d. nordic walking. Chciałam pisać do przyjaciółki ale nie wiem, czy to dobry pomysł bo jeszcze jej się rozryczę.
Swoją drogą podziwiam swojego TŻeta, którego to wszystko zapewne też nie cieszy ale on się nie załamuje, próbuje od razu znaleźć jakieś rozwiązanie a ja mam czasem ochotę rzucić już to wszystko w cholerę.

Ściskam,
Virginio, wiem co czujesz... Nie wiem, czy czytałaś wcześniej wątek, ja we wrześniu pisałam o słabych wynikach mojego TŻ-wtedy się nie staraliśmy, ale namówiłam go do tego badania, tak dla mojego świętego spokoju. Wyniki wyszły fatalne-żadne parametry nie były w normie, nawet z nią nie graniczyły... Był płacz, czarne wizje i wielka niewiadoma. Ale troszkę poczytałam i zastosowaliśmy się do takich wskazówek, o których pisała Pomidorka. Zero kofeiny, gorących kąpieli i obcisłych gatek. Więcej sportu, mniej stresów (w miarę możliwości)... Po równych dwóch miesiącach badanie powtórzyliśmy. Odbierałam wyniki z wielkim strachem ale i nadzieją... Były o niebo lepsze od poprzednich!! Poprawiły się absolutnie wszelkie parametry Ja się popłakałam ze szczęścia, bo myślałam po pierwszym badaniu, że to już koniec marzeń o dziecku. A jednak! Teraz, po upływie kilku miesięcy mój TŻ ponownie się wybiera na badanie, dla sprawdzenia. I mam nadzieję, że nadal jest wszystko dobrze. Wierzę, że i u Ciebie tak będzie, po drobnych zmianach w trybie życia TŻ A czy jego wyniki bardzo mocno odbiegają od normy?

Przeziębienie dotarło i do mnie-kicham, smarczę się i prycham Załatwiliśmy dziś USC, jutro spowiedź I nadal czekam na kasę.... Dziś mija termin, od jutra będą leciały odsetki, a co!
__________________

7 cs...
39/40 -czekamy, kruszynko!
jasiulek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 12:14   #2597
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Virginia, U nas to ja jestem słabym ogniwem, mąż... jeszcze nie wiadomo. Próbuje go zmobilizować, żeby poszedł na badanie. Życie coraz bardziej nas masakruje pod względem płodności, problemy dotyczą wielkiej liczby zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Stres, wszechobecna chemia, czasem używki...
Nie można się załamywać, lekarz powołuje się tylko na statystykę, a wiadomo, że statystyka to największe kłamstwo świata (jeśli jeden sąsiad w ogóle nie bije żony, a drugi leje ją codziennie, to statystycznie obaj tłuką swoje żony co drugi dzień )
Pisałam chyba niedawno o kobiecie, którą zna moja Mama. według lekarzy boje z mężem ponad wszelka wątpliwość byli bezpłodni. W momencie kiedy się poddali i załatwili adopcję... okazało się, że ona jest w ciąży (tak, tak, z mężem ). Trzymam kciuki za Was mocno
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 12:17   #2598
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

virginia troszke czasu i wyniki na pewno sie poprawią, ale chyba rozumiem, ze jest ci bardzo przykro
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 15:19   #2599
aldii
Zakorzenienie
 
Avatar aldii
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 776
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

To ja ustalam kolejnosc
Sloneczko,Tity,Kretencja, Scio,Anessa maja sie jako pierwsze stawic Bo ja licze,ze u Was juz malenstwa sa w brzuszkach,tylko teraz czekam na wasze testowanie.A Anesska niech zafasolkuje szybciutko,bo dluuugo marzyla o starankach !!
Virginia nie zalamuj sie.Mamy tu jedna staraczke,u ktorej TZa tez wyniki nie byly ciekawe.Ale szybko sie z tym uporali
A ten kosmiczny rachunek,to za wizyty u lek.?
Jasiulku widze,ze sama napisalas o waszych wynikach W kazdym razie jestescie swietnym przykladem na to, jak szybko mozna poprawic jakosc nasienia
__________________
Lukrecja
aldii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 16:19   #2600
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
Sloneczko,Tity,Kretencja, Scio,Anessa maja sie jako pierwsze stawic
Tak jest Pani major
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 17:09   #2601
weronia83
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: warmińsko mazurskie
Wiadomości: 825
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Nie zaglądałam wczoraj, bo miałam nadzieję, że może przez noc znowu sobie wszystko poukładam...Noc miałam nieprzespaną. Dzwoniłam do gina i wyniki TŻeta nie są dobre. Mamy teraz szukać przyczyn, co oznacza, że TŻet ma porobić kolejne badania, za jakieś 2 miesiące powtórzyć te 1sze i pewnie zacząć leczenie. Napiszecie, że wszystko będzie dobrze, ale ja już przy ostatniej wizycie zapytałam gina, co będzie jeśli wyniki TŻeta nie będą takie różowe i on wprawdzie powiedział, że coś z tym można zrobić, ale że niestety mężczyźni kiepsko reagują na leczenie (podał nawet procenty - 25-30....). Próbuję nie panikować ale trudno mi być optymistycznej myśli...
Jakby tego było mało, przyszedł do nas wczoraj kosmiczny wręcz rachunek, który będziemy próbować rozłożyć na raty bo jak nie to.... A TŻeta chyba poślę po skierowanie na te badania od rodzinnego tyle, że po jego ostatnim przeziębieniu ma nawał pracy w robocie i nie wiadomo kiedy będzie mógł się zwolnić, a wiadomo, że na bieganie od rodzinnego do laboratorium i może gdzieś jeszcze (polska służba zdrowia...) potrzeba czasu.
Do gina dodzwoniłam się wczoraj przed moimi kursami i pierwszą moją reakcją byłby pewnie ryk gdyby nie to, że jakoś musiałam się trzymać... Dobija mnie już nawet nie sam fakt rzucanych nam pod nogi kłód, tylko to, że w zasadzie są to sprawy od nas niezależne i niewiele możemy na to poradzić .
Do tego ta cholerna zima, wczoraj po kursach było kur**sko wręcz ślisko, myślałam, że pod jedną górkę nie podjadę (samochodem oczywiście). I nie cieszy mnie słońce. I mam w d. nordic walking. Chciałam pisać do przyjaciółki ale nie wiem, czy to dobry pomysł bo jeszcze jej się rozryczę.
Swoją drogą podziwiam swojego TŻeta, którego to wszystko zapewne też nie cieszy ale on się nie załamuje, próbuje od razu znaleźć jakieś rozwiązanie a ja mam czasem ochotę rzucić już to wszystko w cholerę.

Ściskam,
Masz na tym forum przykłady że początkowe złe wyniki można poprawić Wiec głowa do góry

---------- Dopisano o 17:09 ---------- Poprzedni post napisano o 17:08 ----------

A gdzie Słoneczko z wynikami
__________________
16.08.2008r. połaczenie dwóch serc
weronia83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 18:39   #2602
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Aldii, nawet jakby się w tym cyklu udało, to chyba jednak za wcześnie, żeby mówić, że coś mam w brzuchu Dziś dopiero 16dc, a cokolwiek zaczyna istnieć minimum 5-7 dni po owulacji...
Też się zastanawiam i niecierpliwię, co tam u sloneczka...
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 19:30   #2603
danika
Zakorzenienie
 
Avatar danika
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3 867
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Virginia -- > bardzo Wam współczuje....jeszcze bardziej się teraz boje wysłać mojego na badania
ale wiesz, ze badania nasienia trzeba powtorzyc np za miesiac, bo zdarza się, że wychodzą czasem duzo gorzej niz faktycznie jest...

Ewurka-- > faceci to czasem gorsi sa jak dzieci :/

Słoneczko-->czekamy na dobre wieści

Gimiks--> przykro...ale kiedys w koncu zaskoczy

Ja zapierniczam chwilowo prawie na 2 etaty i nie mam czasu mysleć, to nawet lepiej
danika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 19:52   #2604
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Dziewczyny, jesteście niesamowite! Nadal nie tryskam humorem ale otworzyłyście mi trochę oczy i zmobilizowałyście do działania, bo nie ukrywam nastrój miałam (jeszcze troszkę mam) taki, że nic tylko usiąść i płakać. Wasze rady i przede wszystkim przykłady pokazują jednak, że nic nie jest jeszcze przekreślone.

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
Virginia to chodzi o jakość plemników? Już czytałam na innych wątkach i tutaj też on poprawianiu jakości nasienia i dużo dziewczyn pisało, że zmiana trybu życia, ograniczenie stresu i leczenie może dać bardzo dobre wyniki. Kup swojemu Salfazin, on też bardzo dobrze działa. Czasami trzeba faceta przeleczyć jakimiś innymi metodami, ale to w badaniach na pewno wyjdzie. Trzymam kciuki i bierz przykład z TŻ i się nie załamuj.
Cytat:
Napisane przez Pomidora Pokaż wiadomość
No to ja ci teraz napiszę historię mojej koleżanki. Starali się jakiś czas, facet niepalący, raczej niepijący, siedząca praca. Nie mogli zajść w ciążę. Jego badania fatalne. Lekarz, zamiast ich pocieszyć i dać rady, jak można to poprawić, powiedział, że mają sobie psa kupić a nie dziecko robić. Ogólnie płacz i zgrzytanie zębami. Ale się dziewczyna wzięła w garść i zaczęła czytać. I faszerować na własną rękę męża. Salfazin poszedł w pierwszej kolejności oczywiście. Do tego L-karnityna, magnez, zioła o. Sroki (są one do picia też dla mężczyzny, więc mu kazała pić). Zero ciepłych kąpieli, chłodny prysznic to wszystko. Kawę wyrzuciła z mieszkania i zabroniła pić w pracy. To samo z pepsi. Obcisłe bokserki zamieniona na luźne, spacerki stały się normą. Ich synek ma teraz pół roku! Lekarz nie dawał szans, a oni się postawili i pięknie się to skończyło. Tylko trzeba pamiętać, że cykl regeneracji plemników trwa trzy miesiące, czyli jeśli teraz zaczyna brać leki, to one dopiero za trzy miesiące zaczną pokazywać swoje działanie całościowo. Pogadajcie z TŻtem, wypiszcie, co możecie zmienić i czym go faszerować. Naprawdę da się zmienić wyniki!
Rachunek podzielicie, my też tak musieliśmy zrobić w tym miesiącu. I nie ma co nad nim załamywać rąk, wiele osób tak robi i spłaca powoli
A wiosna idzie do nas wielkimi krokami!
Nosek do góry, złe dni tez mijają
Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Virginio, wiem co czujesz... Nie wiem, czy czytałaś wcześniej wątek, ja we wrześniu pisałam o słabych wynikach mojego TŻ-wtedy się nie staraliśmy, ale namówiłam go do tego badania, tak dla mojego świętego spokoju. Wyniki wyszły fatalne-żadne parametry nie były w normie, nawet z nią nie graniczyły... Był płacz, czarne wizje i wielka niewiadoma. Ale troszkę poczytałam i zastosowaliśmy się do takich wskazówek, o których pisała Pomidorka. Zero kofeiny, gorących kąpieli i obcisłych gatek. Więcej sportu, mniej stresów (w miarę możliwości)... Po równych dwóch miesiącach badanie powtórzyliśmy. Odbierałam wyniki z wielkim strachem ale i nadzieją... Były o niebo lepsze od poprzednich!! Poprawiły się absolutnie wszelkie parametry Ja się popłakałam ze szczęścia, bo myślałam po pierwszym badaniu, że to już koniec marzeń o dziecku. A jednak! Teraz, po upływie kilku miesięcy mój TŻ ponownie się wybiera na badanie, dla sprawdzenia. I mam nadzieję, że nadal jest wszystko dobrze. Wierzę, że i u Ciebie tak będzie, po drobnych zmianach w trybie życia TŻ A czy jego wyniki bardzo mocno odbiegają od normy?
Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Virginia, U nas to ja jestem słabym ogniwem, mąż... jeszcze nie wiadomo. Próbuje go zmobilizować, żeby poszedł na badanie. Życie coraz bardziej nas masakruje pod względem płodności, problemy dotyczą wielkiej liczby zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Stres, wszechobecna chemia, czasem używki...
Nie można się załamywać, lekarz powołuje się tylko na statystykę, a wiadomo, że statystyka to największe kłamstwo świata (jeśli jeden sąsiad w ogóle nie bije żony, a drugi leje ją codziennie, to statystycznie obaj tłuką swoje żony co drugi dzień )
Pisałam chyba niedawno o kobiecie, którą zna moja Mama. według lekarzy boje z mężem ponad wszelka wątpliwość byli bezpłodni. W momencie kiedy się poddali i załatwili adopcję... okazało się, że ona jest w ciąży (tak, tak, z mężem). Trzymam kciuki za Was mocno
Cytat:
Napisane przez abz Pokaż wiadomość
virginia troszke czasu i wyniki na pewno sie poprawią, ale chyba rozumiem, ze jest ci bardzo przykro
Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
Virginia nie zalamuj sie.Mamy tu jedna staraczke,u ktorej TZa tez wyniki nie byly ciekawe.Ale szybko sie z tym uporali
A ten kosmiczny rachunek,to za wizyty u lek.?
Cytat:
Napisane przez weronia83 Pokaż wiadomość
Masz na tym forum przykłady że początkowe złe wyniki można poprawić Wiec głowa do góry
Dziękuję wszystkim razem i każdej z osobna!!! .
Nie wiem o co dokładnie chodzi, bo rozmawiałam z ginem tylko przez tel i połączenie było nie najlepsze ale wyniki dotyczyły badania nasienia. Dzięki za podpowiedź odnośnie salfazinu, z tego, co wyczytałam ma w swoim składzie wiele rzeczy, które TŻet już łyka, od dziś dokładam mu jeszcze cynk a tak swoją drogą od wczoraj dołożyłam mu jeszcze żeń-szeń bo on też min. jest chyba od infekcji wirusowych i bakteryjnych a mój TŻet i zęby miał ostatnio do leczenia i jakiś mało odporny jest... Leku pewnie spróbuję, jak skończymy obecne witaminki, boję się tylko, co na niego powie ginekolog, bo np. z castagnusem było tak, że naczytałam się o nim rewelacji na necie a gin powiedział, że żadna z niego rewelacja...
W każdym bądź razie TŻet teraz bierze:
kwas foliowy (taki, jak kobiety w ciąży, czyli 400 - dawka, nie za duża?)
magnez (1tabl. dziennie)
wit. B6 (2 razy 2 dziennie)
wiesiołka (j.w.)
cynk (1 razy 2 dziennie)
żeń-szeń (1 dziennie)
Co o tym sądzicie? Coś dołożyć, coś wyrzucić?
Inna sprawa, że ubiegły rok mieliśmy bardzo ciężki, żyliśmy w wielkim stresie więc to pewnie też miało swój wpływ... Co do trybu życia - kofeiny TŻet nie pije (nie lubi kawy), tylko okazjonalnie colę, nie pije (bardzo okazjonalnie piwko - rzadziej chyba nawet niż ja), nie pali, gatków obcisłych raczej nie nosi, mógłby się ruszać więcej, ale w tej ostatniej kwestii jest bardzo oporny... Dodam jeszcze, że TŻet duży chłopak jest (nie wiem, czy to ma jakiś wpływ w przypadku facetów?).
A rachunek za prąd . Ale już zrobiliśmy rekonesans i podobno w grudniu ceny poszły bardzo w górę, a nam przyszło właśnie rozliczenie za pół roku. Postaramy się zacisnąć pasa i na niego jakoś uzbierać, a jak się nie uda, to rozłożymy na raty (można? orientujecie się?).
Badania i całe to leczenie oczywiście też nam nieźle daje po kieszeni. Ale wymyśliłam, że pójdę do swojej lekarki rodzinnej i poproszę ją o skierowanie na badania dla TŻeta, które zlecił mu gin, czyli na :
FSH, TSH (tarczyca)
testosteron
prolaktyna
Myślicie, że mogę tak zrobić? Jest szansa, że mi je da (żonie i w zasadzie na polecenie prywatnego gina)? I czy te badania da się zrobić za jednym zamachem w takim zwyczajnym przy-przychodnim laboratorium?

Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wsparcie!!
Jesteście niesamowite!!
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 19:55   #2605
gimikis
Rozeznanie
 
Avatar gimikis
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 622
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Virginia- Trzymam będzie ok
__________________
26.11.2010 Gabrysia jest już z nami

Razem: 12.08.2003
Zaręczeni: 12.12.2007
Ślub: 12.09.2009


gimikis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 20:11   #2606
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

virginia ja bym jeszcze faceta zabrała ze sobą na nordic. Ruch bardzo dobrze wpływa A o skierowanie na badania możesz poprosić. A jak nie u rodzinnego to gin może wypisze. Nie łamcie się tylko działajcie, a na pewno będzie ok
Sloneczko masz ode mnie baty, za trzymanie nas cały dzień w niepewności :P
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J

Edytowane przez Tity
Czas edycji: 2010-03-16 o 20:15
Tity jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 23:03   #2607
Starlett
Wtajemniczenie
 
Avatar Starlett
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Virginia - ja nie jestem niestety w stanie Ci doradzić, bo ze względu na przesunięte staranka nie jestem całkiem w temacie, ale trzymam za Was i Wasze starania o dzidziusia kciuki ważne jest, żeby miec plan na działanie i nadzieję a Ty jesteś chyba bardzo energiczną i aktywną osóbką, więc myślę, że szybko przezwyciężycie trudności
Tity - mam dużo pracy cały czas...a wiosenne przesilenie daje mi się wciąż we znaki , bo jestem po pracy (w trakcie pracy zwykle też) strasznie zmęczona...i najchętniej popołudniami śpię
__________________
Książkowo: 97+26


Starlett jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 23:10   #2608
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

dziewczyny wyszła 1 kreska wiec czekam na @....... tak mi smutno
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-16, 23:29   #2609
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Sloneczko, następnym razem może się uda. Trzymaj sie
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-03-17, 07:49   #2610
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. IV, pt. Czekamy na dwupaki :D

Czesc

Ja się ciągle męczę, ale to chyba dziąsła, nie ząb. Ale cóż nie stać mnie na prywatną wizytę, to na fundusz dopiero na 25 marca. Super

Virginia - nigdy nie można tracić nadziei
A o plemnikach poczytaj tu http://www.nasz-bocian.pl/modules.ph...viewforum&f=26
jest kilka wątków o poprawie jakości nasienia.


Aldii u nas nic z tego odpoczywamy od staranek i ominęliśmy owulkę.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.