|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1831 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
dziekuje za rady - w sumie pije jak smok - bo takie mam pragnienie - za to zero apetytu.....wiem ze to blisko bo przeczytalam chyba wszystkie strony internetowe z objawami.....
W sumie to w nocy to tyolko pekniecia wod plodowych brakowalo a juz bym byloa znow w szpitalu - tylko ze znow sie wszystko uspokoilo a ja dalej niewyspana i coraz bardziej zmeczona
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010 Leon kochany klusek - 22.08.2013 |
|
|
|
#1832 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Mrowak kolki to raczej nie przeoczysz
Ania czyszcze nosek teraz codziennie a mimo to jakis taki jakby zapchany i pryskam wodą |
|
|
|
#1833 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Jak nie na sale na której będą tez inne dzieci to może chociaż do "salki odwiedzin" Hania już się mega doczekać nie może. Wczoraj mi mówiła że dzień w którym urodzi się Jej brat będzie najszczęśliwszym dniem w Jej życiu, a dzisiaj rano powiedziała, że właśnie zdała sobie sprawę że posiadanie brata to naprawdę duża odpowiedzialność
__________________
|
|
|
|
|
#1834 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Dziewczyny a niepokoic się zaczynamy po ilu godzinach jak nie czujemy ruchów dzidzi?pytam tak na wszelki wypadek,bo moje dziecie to nie wiem kiedy i czy w ogóle śpi i jak nagle się zdarzy ,że jej się pośpi dłużej to nie chce zacząc niepotrzebnie panikowac
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
|
|
#1835 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
|
|
|
|
|
#1836 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
)tak więc myśle,że problemu nie będzie-tym bardziej,że Hania to siostrzyczka,a nie kuzynka czy jakaś tam dalsza rodzina
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
|
|
|
#1837 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:09 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 10:15 ---------- Poprzedni post napisano o 10:11 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#1838 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Co do lunatykowania to nasza Michalina jak miała jakieś 4 latka to zdarzało jej się chodzić po mieszkaniu ale na szczęście zawsze kiedy my jeszcze nie spaliśmy (późno się kładziemy). Raz nas wystraszyła, siedzieliśmy sobie w salonie, ona już od jakiegoś czasu spała a tu nagle wychodzi z pokoiku jak zombi. Ja się jej pytam 'czemu nie śpisz' a ona 'chciałam zobaczyć czy deszcz nie pada' i zaczęła się przewracać. Dobrze już byłam koło niej, zdążyłam złapać i odtransportować do łóżka. Dziwne to było jak nie wiem. Potem jeszcze parę razy znajdowaliśmy ją śpiącą w różnych dziwnych miejscach w jej pokoiku, np na regale z książeczkami. Chyba już z tego wyrosła bo od dawna nic takiego się nie zdarza.
__________________
La_wenda |
|
|
|
|
#1839 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
A jeśli chodzi o twoją Hanię to ja myślę,że powinnas zabezpieczyć jakoś okna i balkon . Może wyrośnie z tego mój syn jak miał kilka lat też łaził po domu, teraz mu przeszło, trzeba zawołać po imieniu to się obudzi |
|
|
|
|
#1840 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Brukselka, fasolka - też z mrożonek Domowa drożdżówka - już dwa razy mama piekła Biała kiełbasa - zaraz będę jeść Pomidora z marketu - odpuszczam teraz, ale te działki będę jeść. |
|
|
|
|
#1841 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
|
|
|
|
|
#1842 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Moja koleżanka urodziła córeczkę rok temu i jej 4letni wtedy syn nie mógł wejść na oddział
Dlatego strasznie jestem ciekawa czy Hania przyjdzie odwiedzić brata, moja mama się śmieje że przemyci Ją pod płaszczem ![]() Apropo diety to ja sądziłam że pomidory to są jak najbardziej OK... Generalnie jak sobie przypominałam ostatnio wskazania dla mamy karmiącej to nic takiego żeby ich nie jeść nie było ... Truskawki też można (może nie w pierwszych tygodniach) ale małą ilość i zobaczyć czy jest jakaś niepożądana reakcja ... ja tam planuję jeść wszystko stopniowo, żeby wiedzieć w razie czego co uczuliło czy wywołało wzdęcia/biegunki. Ogólnie pierwszy miesiąc będę uważać bardzo, a później zaczynam wprowadzać wszystkie produkty ![]() Co do lunatykowania to Hania wstaje, przychodzi do nas i mówi jakieś nieskładne rzeczy Nic więcej. Wczoraj pierwszy raz się tak przeraziłam bo ten balkon otwarty zastałam ... ale jestem pewna że Ona na niego nie wyszła (poduszki były dalej pod nim i był uchylony 10cm) tylko było Jej gorąco ... Nie mniej jednak bezpieczne to nie jest ...
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2010-03-22 o 10:37 |
|
|
|
#1843 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
[1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;18052105]Wiśnie mam w zamrażarce, gotuję kompot.
Brukselka, fasolka - też z mrożonek Domowa drożdżówka - już dwa razy mama piekła Biała kiełbasa - zaraz będę jeść Pomidora z marketu - odpuszczam teraz, ale te działki będę jeść.[/QUOTE] Olencja no nie mów ,że jesz brukselke i fasolke , też mam w słoiku fasolke ale bje sie zjeść |
|
|
|
#1844 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
ale cieszy mnie bardzo ta waga bo jeszcze mi duzo zostalo jakies 20 kg
|
|
|
|
|
#1845 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
![]() Cytat:
mierze cisnienie jak szalona co 30 minut ale zauwazylam ze skacze i to bardzo jak leze nic nie robie to ono jest takie normalne takie niziutkie a wystarczy ze zejde pos chodach do wc i wroce i po 5 minutach zmierze to skacze dosc wysoko kurcze ale ja dziwna jestem GMYRELKA jak szwagierka urodzila synka to jej druga corcie wposcili tylko an chwileczke i po 15 minutach musiala wyjsc z sali nie ma jeszcze 4 latek i to byla zima moze dlatego ![]() :conf used:a ja o 11 mam busas do miasta a tak strasznie mi sie nei chce jechac mimo ze sie wyspalam to czuje sie ociezala jeszcze jestem wsciekla wyslalam e-deklaracje dzisiaj cos mnie tknelo zeby spradzic czy doszla dzwonie do Pani do US a Pani mi mowi ze osoba o moim nazwisku i nipie nie istnieje u nch > i bede musiala wszystko zalatwiac jeszcze raz ?? mam nadzieje ze jakiejs kary nie dostane
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech. nasz mały wielki cud |
||
|
|
|
#1846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
To mi tez cos koło tego zostało ,ale topornie to idzie, zaczełam ćwiczyc i chodzić na długie spacery z wózkiem , aięc może cos w końcu ruszy
|
|
|
|
#1847 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
bylam wsciekla dopiero moj tz powiedzial co zrobilam to bylam w jeszcze wiekszym szoku a ja przez kilka minut sie z nim klucilam zeby dal mi nozyczki w koncu ulegl i mi je dal a ja poszlam i pocielam firanki a czy Twoja Hania ma otwarte oczy ?? ja ponoc zawsze mialam otwarte siadalam na lozku cos mowilam potem sie odwracalam i spalam dalej na szczescie mi to minelo zawsze jak jechalasm gdzies ze znajomymi to w nocy nie spalam bo sie balam ze bede lunatykowac
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech. nasz mały wielki cud |
|
|
|
|
#1848 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Martuko słodkie dzieciaczki
Mysia gratulacje!!! |
|
|
|
#1849 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
bardzo często w nocy zrywa się gwałtownie, tak, że ja się budzę. I zaczyna coś do mnie mówić ale tak bez ładu i składu ![]() Raz jak jeszcze mieszkaliśmy u jego rodziców i nie wiedziałam, ze robi takie akcje stało się cos dziwnego. Długo nie wiedzieliśmy jak to się stało ale teraz z biegiem czasu jak już wiem, ze on ma zaciagi do lunatykowania to stwierdziłam, ze to jego sprawka. A było to tak. Wstaję w nocy do toalety. Oczywiście po omacku. Nagle na coś wpadam. Patrzę a tu lawa stoi na środku pokoju tarasując przejście. Wielka, ciężka ława. Więc budzę tż-ta i pytam czy ja przestawial a on tylko patrzył na nią jak ogłupiały. Był w szoku. Myśleliśmy, że to duchy... poważnie rano pytaliśmy tesciow czy nie słyszeli hałasu w nocy bo przeciez musiał być jakis halas przy przesuwaniu takiej ciężkiej lawy. Ale ani oni ani ja nic nie słyszeliśmy Ale miałam stracha...A ja terazwcinam sernika, ktorego upiekł wczoraj mój tż Z paczki co prawda ale liczy się gest... a wyszedł bardzo dobry- z polewą toffi
__________________
Weroniczka (05.04.2010r) "Ktoś" ( tp. 3.12.2014 ) |
|
|
|
|
#1850 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#1851 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
A ja już wyprasowałam te głupie,okropne firanki grrr nienawidzę prasowac i już nigdy nie kupie firanek,które trzeba pracowac-zawsze będę kupowała te gnietliwe.Czuję się tak jakbym w kopalni 24h przepracowała i chyba wezme przykład z kota i też się zawinę spac.
O nie,ale Ci zazdroszcze tego sernika-mój tż niestety potrafi w kuchni sobie gotowe danie w mikro odgrzac i zupke chińską zalac. Zaraz zadzwonie do niego niech mi kupi jakieś pyszne ciasto.Ja mam obok gabinetu mojej ginki taka cukiernie gdzie są przepyszne eklerki,że nigdzie i nigdy lepszych nie jadłam-to za tydzień sobie pogrzesze ![]() ---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:07 ---------- Cytat:
tak,więc tak drogie Panie-mężczyzni potrafiąa moja kluska tak się wypieła na jednym boku brzuszka,że z jedenej strony płasko,a z drugiej takaaaa góra oszzz jak ja ją kocham i chcę już zobaczyc jakiego cudaka "wyhodowałam"sobie w brzuszku
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
|
|
|
#1852 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
To ja też o duchach.
Jak Michalina miała 4 latka i jeszcze zdarzało jej się lunatykować to zrobiła taki numer. Było juz rano i całkiem jasno ona spała jeszcze i to bardzo twardo. Ja się kręciłam po sypialni coś tam robiłam a ona nagle obudziła się jak sprężynka wyskoczyła z łóżka i wybiegła do salonu wołając 'mamusiu, mamusiu gdzie jest ta dziewczynka!?!' Ja zdębiałam, poszłam za nią a ona wraca do sypialni siada na łóżku, już taka normalna obudzona i pyta jeszcze raz 'gdzie jest ta dziewczynka, musi gdzieś tu być' i rozgląda się dookoła. Przytuliłam ją powiedziałam, że miała sen, że śniła jej się dziewczynka i na tym temat się skończył. Po paru godzinkach byłyśmy obie w ogrodzie, skąd widać okno od jej pokoiku. Michalina biega, bawi się i nagle łapie mnie za rękę, pokazuje swoje okno i woła 'mamusiu widzisz! tam! ta dziewczynka! ta sama!' W oknie oczywiście nikogo nie było. Szok, normalnie szósty zmysł. Nasz dom ma ok 120 lat, kto wie co tu się kiedyś działo.
__________________
La_wenda |
|
|
|
#1853 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Opisze Wam typowy dzien mojej Gabryski-zobaczcie same jaka kochana. Godziny oczywiście tak "około", ale generalnie tak to wygląda.Zaczne od kapieli: 19- kąpiel 20-mała już prawie najedzona i zasypia 20-23 (znaczy śpimy, w 99% ja teżwtedy śpię sobie)23- jemy (tu jest najcięższy moment doby, bo kupa nie chce się zrobić i mała się denerwuje, co ciekawe w ciągu dnia nie ma aż takiego problemu z tym) 0.00- 2/2.30- ![]() 2.30-jemy (zwykle bardzo krótko, jakieś 15-20 minut) 3-5, a często i do 6- ![]() 6- śniadanko 6.30-9/9.30- ![]() 9.30-jedzonko 10-13- ![]() 13-jedzonko 14-17/18 - ![]() 18-czasem jedzonko, czasem tylko noszenie 19-kąpiel I jak jej nie kochać?
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png Edytowane przez mrowak Czas edycji: 2010-03-22 o 11:17 |
|
|
|
|
#1854 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Dzieci do 7 lat nie powinny przychodzić na noworodki. Roznoszą jakieś bakterie, które im już nie zarażają ale mogą być niebezpieczne dla maluszków. Tylko w praktyce nikt tego nie przestrzega. Jak już ta mała przyjdzie na oddział to niech siedzi cicho. Po nieprzespanej nocy nic tak tak nie wk.. jak piskliwy, dziewczęcy głosik. Ja po ostatnim pobycie w szpitalu, cieszę się, że nie jestem mamą rozgadanych dziewczynek.
|
|
|
|
#1855 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
dzien dobry.
Co do ruchow to ja juz ich prawie nie czuje od jakichs 2 dni, tylko nozkami jak kopnie to czuje bo dostaje po zebrach a tak to nie czuje..... a co do odiwedzin w szpitalu u nas jesli masz ta sale jedynke( pokoj) to moga wejsc wszyscy bez roznicy jaki wiek
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#1856 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
|
|
|
|
|
#1857 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
olencja mysle ze gdybys byla matką córek nie pisalabys tak.....
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#1858 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Joli Bord
Wiadomości: 559
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Hej
![]() Ita moja gin mówiła, że te kłucia są normalne. Dziecko uciska różne nerwy itp i stąd te dolegliwości. A co do pragnienia to ja też pije strasznie dużo. Nigdy jeszcze mnie tak ptagnienie nie męczyło. Nie mówiąc nawet ile w związku z tym sikam... Libra a co to jest sapka niemowlęca?? Drcron z tym ciśnieniem to jak ja bym miała takie jak ty to musiałabym się zgłosić do szpitala, ale to chyba też zależy od tego jakie miałaś do tej pory, bo ja mam zazwyczaj bardzo niskie i mi gin kazała się zgłosić, jeżeli te drugie dobije do 130. Najlepiej zadzwoń do szpitala Kurcze widze, że już zadzwoniłaś i muszę przyznać, że się dziwie, bo ja ciągle mam duszności i mroczki też się zdarzają - toś mnie nastraszyła Joanna opisałaś sytuację klasyczną pokazującą brak taktu, że strony tych "oczekujących" na dzidziusia. Przecież to zwariować można... AniaP dlatego ja korzystam ze stanu błogosławionego i nie myje La_wenda ja też już coraz gorzej to znoszę z tą różnicą, że ja co noc mam nadzieje, że to właśnie się zacznie...ale się nie zaczyna, buuu I coraz bardziej się zamartwiam, czy z dzieckiem wszystko ok, wyczekuje każdego ruchu, ehhh szkoda gadać. Wydaje mi się, że jednak z całej ciąży najgorsza jest ta końcówka właśnie Gmyrelku ja sama lunatykuje, ale nigdy mi nikt na to nic nie poradził. U mnie to samo przechodzi a później się pojawia. Póki co nic sobie nie zrobiłam, ale nawet nie wiem czy to bezpieczne czy nie Martuko gratuluje ślicznych dzieciaczków i życzę,żeby Asia dobiła szybko do 2 kg ![]() Mysia gratulacje Kurcze dziewczynki co się dzieje?? Coraz częściej obserwuje ten sam problem: skurcze są a rozwarcia brak. Ciekawe dlaczego? Darusia jak fajnie że dostaniesz tyle rzeczy, też bym tak chciała. Sama nawet nie mam za bardzo do tego głowy co i gdzie jeszcze kupić Asiulek ja zrobiłam podobnie tylko zamist siuśków zapomniałam skierowania a tego dorobić na prętce nie mogłam. Na szczęście byłam samochodem i szybko myk do domciu i zdążyłam.Anakazar ja co chwilkę wpadam w panikę i szturcham, pukam w brzuch, aż się poruszy. Albo zaciskam mięśnie kegla a on tego nie lubi to zazwyczaj od razu się rusza. Pewnie jest przeze mnie zestresowany, ale ja wolę chuchać na zimne No właśnie też się zastanawiam jak jest z tą dietą laktacyjną?? Wydaje mi się, że kiedyś tego nie było i jakoś się dzieci chowały Mi już zgaga przeszła, ale też miałam przez jakiś czas. Mi pomagało jedynie spanie na lewym boku. Nie wiem dlaczego, ale na prawym zawsze mnie bardzo męczyło. A z innych dolegliwości to ja od jakiegoś czasu cierpię na bardzo silny ból żeber - głównie po jednej stronie i wiem, że me dziecię ma właśnie tam główkę, więc to pewnie dlatego. Ale tak mnie choler.... boli, że aż mi się czasem płakać chce A ja się wybieram dziś do biblioteki, bo jakoś mi się książki skończyły do czytania, po drodze mam też do zakupienia worki do odkurzacza i warzywniak, bo do kotletów mi brakuje zieleniny. A czuje się średnio, właśnie mam duży problem z dusznościami, ale jak nie wyjdę z domu to będę zła na resztę dzionka tak więc zaraz śmigam. Jakby się mój Tż dowiedział to by mi dał w kość, ale jest w pracy na szczęście, więc hulaj dusza...
__________________
Antoni Stanisław 30.03.2010 |
|
|
|
#1859 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
sismuerte sapka to coś takiego jak dziecko tak ciężko oddycha albo wręcz sapie niektóre dzieci mają tak i chyba nic z tym nie można zrobić dziecko musi wyrosnąć z tego
|
|
|
|
#1860 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 157
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
drcron dobrze napisala, zjedz cos slodkiego, czy cos wypij, i polez raz na lewym ,raz na prawym boku. u mnie tez juz nie kopie, leniwie sie tylko przeciaga, wystawia a to noge a to dupke. no ale moja to juz jest praktycznie gotowa ![]() a ja mam takie objawy..ostatnio(pare dni temu) zauwazylam odchodzenie tego czopu, taka galaretowata ciagnaca sie wydzielina,ale dzis to juz byla podbarwiona krwia, taka rozowa.i juz nie taka gesta. jak czytalam to to raczej nie jest objaw do zmartwien-a tego ze szyjka sie skraca. czy ktoras z Was tez tak miala? |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:50.






Jak nie na sale na której będą tez inne dzieci to może chociaż do "salki odwiedzin"
Hania już się mega doczekać nie może. Wczoraj mi mówiła że dzień w którym urodzi się Jej brat będzie najszczęśliwszym dniem w Jej życiu, a dzisiaj rano powiedziała, że właśnie zdała sobie sprawę że posiadanie brata to naprawdę duża odpowiedzialność 


ciekawe 



I mam mega piekielnego stresa że Ona może sobie coś zrobić ... podobno lunatycy nie zrobią sobie krzywdy ale mało to zabawne jest ... Kurka wiem że to forum mamuś marcowo-kwietniowych a nie październikowych 2003




(znaczy śpimy, w 99% ja teżwtedy śpię sobie)
Antoni Stanisław 30.03.2010
