|
|||||||
| Notka |
|
| Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1711 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Ins myślę,że z tym sprzętem to Oli chodziło o to,że używał go na prawo i lewo.
Pewnie,że oboje by odpowiadali za to,że ze sobą spali,ale jednak Olą kierowały uczucia i emocje,a nim?Nie wiem co... Co do tego odebrania lub ograniczenia praw rodzicielskich to nie jest łatwe.Czasem trwa to bardzo długo i przecież jest bolesne nie tylko dla rodziców,ale i dla dziecka. Często też jeden rodzic chce dziecko przekonać,że drugi rodzic jest fuj,ble itp. i rodzi się tzw. Syndrom Alienacji Rodzicielskiej. Wiesz,że to trzeba leczyć?To jest dopiero tragedia. A czego spodziewać się po Rodzicach -dorosłych ludziach,którzy jednak często się nienawidzą? Moim zdaniem Ola ma trochę racji...
__________________
|
|
|
|
#1712 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Ja mówię właśnie o tym, że nie chciałabym JEGO dziecka w swoim domu... On mógłby się zrzec i takie tam. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie bitwy o dziecko którego tak naprawdę nie chcę. Nie tylko o obecność samego ex, o spotykanie się z dzieckiem itd bo nie wiem jakim by był ojcem, może by był cudownym- nie mam pojęcia. Chodzi o sam fakt. Tak samo jak nie chciałabym urodzic dziecka faceta, ktory mnie zgwałcił, nie chciałabym mieć dziecka ex. Ok, ale ja się kochałam TYLKO Z NIM a nie z 2-ma innymi prawda? Chodzi o to, że to on nie był mi wierny, on skrzywdził, zranił, poniżył. Ja się nie puszczałam. A dziecko... od nas dostałoby "szansę na życie", ja bym mu je zabrała. Może to brutalne ale uważam, że kobieta może w pełni decydować o swoim ciele, bo to jednak ona daje to życie, ona daje z siebie wszystko, żeby to życie powstało, ona ma przez to niedobory, ona jest osłabiona, ona 9 miesięcy nie robi tego co lubi. Jeśli nie chce tego- niech usunie. Popatrz na całość mojej wypowiedzi. Myślisz ze lepiej urodzić dziecko i je oddać do domu dziecka? Albo nie przytulać, nie czytać bajek na dobranoc tylko traktować jak cos niepotrzebnego i upierdliwego? Jak przykry obowiązek. Bo ja uważam, że jeśli dziecko ma być wychowywane bez miłości, albo z jakakolwiek dozą żalu ze strony matki/ojca, to lepiej dla tego dziecka żeby się nie urodziło. Każdy ma inne wartości. Ja po prostu podałam przykład sytuacji w której ja bym była w stanie usunąć. A nikt nie mówi że usunę jesli zajdę w ciążę. |
|
|
|
|
#1713 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 534
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
skoro juz mamy tematy zycia, smierci, aborcji, to dam wam linka do kampanii przeciwko głupocie kierowców. Uprzedzam, ze jest bardzo drastyczna i jezeli jestescie wrazliwe na widok smierci za kierownica, to nie ogladajacie.
http://www.dailymotion.pl/video/x88q...zapacisz_lifes |
|
|
|
#1714 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 075
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Aleks szczerze mówiąc to nie wiem jak jest z tą legalnością, ale w necie się otwarcie promują kliniki wykonujące ten zabieg, więc chyba nie jest zakazane
__________________
|
|
|
|
#1715 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
A co do reszty- no tu się zgodzę, o tym mniej więcej myślałam, ale nie umiałam tego ubrać w słowa. |
|
|
|
|
#1716 | |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Hmm, ale to jest szczeniackie podejście. Ja już nawet nie mówię o wstrzemięźliwości do ślubu, bo po ślubie też można kogoś zdradzić, zranić i w ogóle.
Ale możesz mieć jeszcze 5 partnerów i za każdym razem będziesz przekonana, że "to on". I możesz być bez winy nawet, bo zawsze to oni zawalą. Według mnie warto zacytować, że "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się cierpienie", pewnie przekręciłam. Ale jest też to ładnie ujęte w Prawach Człowieka:"prawo jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się prawo innego człowieka" Pewnie teraz się rozpęta dyskusja, co to znaczy "człowiek", od kiedy? Bo według mnie - od początku. Nie wiem no... dla mnie to jest zabójstwo własnego dziecka, po prostu. Nic innego. Żadne mniejsze zło.... ---------- Dopisano o 15:26 ---------- Poprzedni post napisano o 15:25 ---------- Cytat:
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#1717 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Olu ja sobie pomyślałam o tym Syndromie,bo jak tak przytoczyłaś Wasz (potencjalny,ale na szczęście niedoszły) przykład...cięzko się spodziewać,żebyś po takim czymś zachwalała M. Prędzej zniechęcałabyś dziecko do niego. Może to nie jest do końca słuszne,ale w takiej sytuacji zrozumiałe. I to by naprawdę nie było dobre dla psychiki dziecka.
Dlatego ja popieram Cię,że w takiej sytuacji jak przedstawiłaś usunięcie byłoby najlepszym rozwiązaniem.Dla dziecka tez nie jest fajne jak ma Rodziców "emocjonalnych popaprańców" bo wtedy ma jakieś tam piętno odciśnięte na całe swoje życie. Dlatego moim zdaniem każda kobieta powinna decydować co zrobić zgodnie ze swoim sumieniem i pobudkami,jakie nią kierują.
__________________
|
|
|
|
#1718 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
co do porodu to za nic na swiecie nie wpuscilabym faceta na porodowke - z powodow podobnych jak motylek - nie pozwole by facet ogladal mnie w tkaim stanie - zle bym sie z tym potem czuje....
co nie znaczy ze zawsze musze byc odpicowana i nie mam prawa byc chora, niewyspana, nieulaowana czy nieuczesana - ale najgorsza wersja mnie w najgorszym dniu i nastroju bedzie 10000 razy lepsza niz wersja mnie zakrwawionej i krzyczacej podczas porodu - uwazam ze porodowka ot nie miejsce dla faceta i juz!
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#1719 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
kurcze no, mam rodziców popaprańców pod każdym względem, wychowywałam się w maksymalnie patologicznej rodzinie alkoholików. Ojciec pił, bił. Matka tylko piła i miała wszystko gdzieś, sprowadzając kochasiów. Piętno to na pewno na mnie odcisnęło. Ale czy wolałabym nie żyć??
Czy to jest wystarczający powód, żeby dziecko uśmiercić? Jestem takim dzieckiem. I nie było lekko, ale cieszę się, że żyję.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#1720 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Ins ale wyobraź sobie,że dziecko by podrosło i byłoby ciągle obiektem ich kłótni. Jednak ojciec to ojciec-jak ma ograniczone prawa to też może mieć z dzieckiem kontakt (bez względu,czy sam z siebie chce,czy chce zrobić na złość Matce dziecka). I byłoby takim popychadełkiem. Jeden i drugi rodzic gadałby na drugiego...
(Oczywiście nie twierdzę,że Ola by tak robiła-teoretyzuje po prostu). To są ludzkie dramaty i nie da się wszystkich rozwiązywać w jeden sposób. A kto najczęściej i najbardziej cierpi?To dziecko.
__________________
|
|
|
|
#1721 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Ins i tutaj się z Tobą nie zgodzę, że to szczeniackie podejście... Bo widzisz choćby samo to co powiedziałaś wcześniej, że poszłaś do łóżka z jakimś tam gościem... Więc wnioskuję, że miałaś kilku "chłopaków"- już nie wnikam w to czy łózkowych czy nie, po prostu kogoś do chodzenia za rączkę.
A M był moim pierwszym "chłopakiem" od chodzenia za rączkę, wiesz dlaczego? dlatego, że mnie nie bawią związki oparte tylko na buziakach i dawaniu sobie prezentów i wysyłaniu slodkich SMSów. Wpakowałam się w ten związek dopiero jak byłam pewna że chcę z nim być już na zawsze. Może to naiwne z mojej strony bo nigdy nie wiadomo jak będzie, ale jak to mówią- no risk no fun. Ale w swoim zyciu dałam kosza 8 chłopakom, właśnie dlatego, że nie widziałam "przyszłości". Więc proszę Cię, nie mów mi że to szczeniackie podejście, bo wg mnie szczeniackie jest zmienianie "chłopaków" jak rękawiczki, chodzenie do łóżka po jakimś wyznaczonym czasie (np. 3 miesiace jak niektore sobie zakładają) i różne takie. Owszem, jest to zabójstwo. Ale dla mnie W OKREŚLONYCH PRZYPADKACH jest również mniejszym złem. |
|
|
|
#1722 | |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#1723 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 18 106
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Czesc dziewczynki
nadrabiam na biezaco, ale jak juz nadrobie to nie mam czasu odpisac i tak w kolko. Hawwa - strasznie, bardzo, z calego serca Ci wspolczuje. Nie miesci mi sie w glowie, ze naprawde wszystkie te zle rzeczy na ciebie spadly. Jak czytalam dzis rano twoja wypowiedz to sie poplakalam, tak strasznie mi przykro, ze musialo Cie to spotkac. Trzymam kciuki zeby juz teraz wszystko bylo coraz lepiej, mam nadzieje ze twoj Tz bedzie dla ciebie oparciem jak i ty dla niego. Kazdemu z was potrzebne jest teraz wsparcie i dokladnie wiecie, co druga osoba czuje. Trzymaj sie cieplutko i badz silna Naj - 'a nie mowilam' Carmi - widze, ze u ciebie tez blizej jak dalej. Suuuper. Oby wiosna i lato przyniosly jak najwiecej zareczyn na watku, bo juz najwyzsza pora ![]() Rain - swietny tekst. Fajnie sie to czyta, zwlaszcza ze perfumy to jeden z moich ulubionych tematow. ![]() Co do aborcji - moge cos powiedziec na ten temat. Otoz, jak juz wiecie zaszlam w ciaze jak mialam niespelna 18 lat i wtedy bylo to dla mnie najwieksza tragedia. Pierwsza mysl, to usunac. Bylam u lekarza, ktory mial 'TO' zrobic, 3 razy. Prze ostateczna wizyta znalazlam ksiazke, w ktorej bylo zdjecie dziecka w tymze 7 tyg. I to mnie przekonalo. To jest prawdziwe, zywe dziecko, ma juz raczki, nozki i nie jest tylko zarodkiem, jak sie niektorym wydaje. Wlasnie teraz jak sobie przypomnialam co chcialam zrobic, prawie tu sie pobeczalam. To bylby najwiekszy blad mojego zycia. Generalnie nie potepiam nikogo, ani nie doradzam. Kazdego indywidualna sprawa. Ja na szczescie tego nie zrobilam i dziekuje Bogu za to.Justynka - autko, super, zazdraszczam-jak na blachare przystalo ![]() A i zdjecia na meilu - super, sliczne kobitki. A makijaz Kawki
__________________
Never stop trying. Never stop believing. Never give up.
|
|
|
|
#1724 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
No ja też nie jestem lalunią,która musi być non stop odpicowana,pomalowana,ucz esana.M. widział mnie w różnych sytuacjach. Ale jak napisałam wyżej-mam totalną korbę jeśli chodzi o pewne kwestie i wcale nie jest mi z tym źle.Mojej mamy,przyjaciółki itp. też nie chciałabym na porodówce.Wstydziłabym się... Jedyną możliwą opcją jest dla mnie moja ciocia Dużo tego widziała i jej jedynej bym się nie wstydziła.
__________________
|
|
|
|
|
#1725 | |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Zmienianie chłopaków jak rękawiczki jest oczywiście szczeniackie, ale nie ponoszenie konsekwencji swoich wyborów - także. Po prostu się pomyliłaś co do faceta - zdarza się. Ale co usprawiedliwia zabójstwo? Echh, jestem widać z innego świata. Ja tego po prostu nie akceptuję i już.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#1726 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
No niestety ale później pojawiłyby się pytania dlaczego tatuś nie mieszka z mamusią itd. Uważam, ze taka sytuacja byłaby bolesna i dla dziecka i dla matki. |
|
|
|
|
#1727 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: NS/Kraków
Wiadomości: 9 637
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
oj Mysie Pysie..... strasznie ciężki temat się tu "urodził".....
nie obraźcie się, że nie wejdę w tą dyskusję, bo to niekończące się argumenty..... ograniczę się tyllko do wyrażenia swojego zdania: generalnie uważam, że ilekolwiek takie dziecko nie ma dni, tygodni, miesięcy.... to jest to mały szkrabek, który później się uśmiecha, kocha, zdobywa doświadczenia i żyje pełnią życia..... w życiu nie usunęłabym ciąży, choćby nie wiem jak przerąbana była u mnie sytuacja.... jeśli chodzi o moje życie, a usunięcie ciąży.... to na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia..... mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie do takich wyborów.... i tym kończę swoją wypowiedź w tym temacie ![]() zaraz mam pracę więc znowu dopiero wieczorkiem zajrzę
|
|
|
|
#1728 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
szczerze mowiac nie chcialabym nikogo liskiego w tym czasie - zadnej mamy, cioci (nie mam zadnych poloznych w rodzinie )co innego obcy ludzie - lekarz, pielegniarka - ich nie bede potem codziennie widywac.....
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... Edytowane przez arrakis Czas edycji: 2010-03-25 o 15:44 |
|
|
|
|
#1729 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 075
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Zmieniając temat, to widziałam zdjęcia Motylka z żyrafą i ja chcę już liście na drzewach...
__________________
|
|
|
|
#1730 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Oj po prostu nie ma czegoś takiego jak dobre wyjście z takiej sytuacji. Ja jak mówię- jestem za legalizacją aborcji, rozumiem że można to zrobi, może sama bym usunęła, ale nigdy nie można przewidzieć co się stanie....
Bo tak podałam przykład takiej "patologii", ale patologia może się wkraść w życie po 5-10 latach życia dziecka. Po prostu każda kobieta powinna mieć prawo wyboru. I jeśli chce usunąć- niech usuwa. Jeśli nie- niech nie usuwa. Proste. Ins "co usprawiedliwia zabójstwo"- np. to że bez tego mogłabym mieć spieprzoną całą resztę swojego życia. I proponuję skończyć ten temat bo się nie dogadamy. Każda z nas ma inne poglądy na ten temat
|
|
|
|
#1731 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Całe szczęście,bo myślałam,że tylko ja tu jestem taka dziwna...
__________________
|
|
|
|
|
#1732 | |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
![]() Ja po prostu piszę też z perspektywy tego "spieprzonego życia", tego "dziecka z patologicznej rodziny", "dziecka bez dzieciństwa" i tak dalej. Mimo wszystko, cieszę się, że żyję. Że rodzina patologiczna, że dom patologiczny, że nic nie mam, poza TŻtem - to jedno. Ale wiecie no... żyję. I dopiero teraz uświadomiłam sobie, że jednak jestem za coś Mamie wdzięczna - że postanowiła mnie urodzić.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#1733 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 477
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Mój M tak samo, nie wyobraża sobie nie być przy takim wydarzeniu ze mną..zresztą mi tez będzie z nim łatwiej... Chociaż jak kiedyś bardzo chciałam mieć dzieci, tak teraz jakoś mnie nie ciągnie...jak ktoś kiedyś powiedział..praca w przedszkolu to najlepszy sposób antykoncepcji... ....po całym dniu z dzieciakami cudownie wrócić do cichego domku...Co do różnych spraw fizjologicznych to ja pewnej bariery nie przekraczam, tzn. za potrzebą chodzę sama ale inne sprawy to przy M spoko. Jak się z kimś mieszka to nie ma bata żeby wszystko ukryć, zobaczysz Motylek...24 h/dobę nie da się... pewnych rzeczy wstrzymać hehe...Jak ostatnio miałam grypę żołądkową to chciałam żeby M przy mnie był jakbym miała wymiotować (bo ja mam lęk przed wymiotami, czyli emetofobię) bo nigdy tego nie robiłam...nawet nie było mi nigdy niedobrze-wiem, dziwna jestem...na szczęście cola i plasterki akupresurowe mnie uratowały i obyło się bez..heh..Aborcji mówię stanowczo nie, pomijając jakiś losowe zdarzenia niezależne od kobiety, czyli właśnie gwałt albo zagrożenie życia..ale trudne tematy poruszyłyście.. Justyś gratuluję auta Można by rzec: wreszcie, prawda? bo już się na nie naczekałaś...
__________________
Zaręczona i przeszczęśliwa od 3.01.2011 r. |
|
|
|
|
#1734 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
a ja sie ciesze ze nie tylko ja taka jestem
![]() ja tez nie umiem rozmawiac o takich intymnych fizjologicznych sprawach - nawet z wlasnym facetem o seksie w takim kontekscie bardziej techniczno-fizycznym sie krepowalam zawsze rozmawiac - a juz rozmawiania z facetem o typowo kobiecych sprawach - okresach, tamponach, badaniach ginekologicznych itp sobie nie wyobrazam - nawet pisac mi o tym dziwnie. Tak jakos wychowana zostalam - niewypada i juz .... no i krepuje mnie to - taki wstydzioch ze mnie ---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:50 ---------- aha justys gratuluje autka obfoc koniecznie i dawaj fotki
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#1735 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Nie wiem jak jest teraz bo być może przepisy się zmieniły albo są w jakiś sposób omijane. Na pewno kiedyś czytałam, że nie jest to legalne w PL. |
|
|
|
|
#1736 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
Jeju to ja mam identico! I dlatego zawsze miałam babki ginekolożki,ale przy nich też się trochę wstydałam na początku ![]() Only nie neguję,że mój przyszły mąż/konkubent czy kto tam jeszcze zobaczy mnie np. w sytuacji,że będę wymiotować. Ale innych bym nie dopuszczała.I na pewno bym nie gadała o takich sprawach,ani nie komentowała.Wiem,jaka jestem.
__________________
|
|
|
|
|
#1737 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 075
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Aleks widać masz rację. Tylko teraz zastanawia mnie fakt jak te wszystkie kliniki wykonujące ten zabieg oferują swoje usługi i nie mają z tego tytułu żadnych konsekwencji
![]() Właśnie stwierdziłam (po tym jak czytam Motylka i Arrakis), że jesteśmy z TŻtem bezwstydni Tzn nie wchodzimy sobie do toalety, ale na porządku dziennym są rozmowy typu: "Nie mogę zrobić dwójeczki"
__________________
Edytowane przez pagka Czas edycji: 2010-03-25 o 16:00 |
|
|
|
#1738 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Ola, a jakbyś wpadła z M., potem usunęła, następnie za jakiś czas zakochała się na zabój, wpadła, usunęła, bo by Cię oszukiwał, potem znów byś się zakochała, wpadła, a Tż by był nieodpowiedzialny, to też byś usunęła? Czemu za Twoje błędne wybory ma płacić ktoś inny? To TY wybrałaś tych facetów, to Ty, mimo ewidentnych sygnałów ze strony M., że cos jest nie tak, podjęłaś decyzję, że dajesz mu szansę, dajesz mu siebie.
A jak facet po urodzeniu dziecka okaże się skończonym dupkiem, zacznie latać na dziwki itp. to trzeba zabić dziecko, bo co ono będzie miało za życie z takim ojcem? Dla mnie sprawa jest jasna - wpadka nie jest pretekstem do aborcji. |
|
|
|
#1739 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
|
#1740 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 075
|
Dot.: Może nie dziś,nie jutro.Ale pewneo dnia.. i do konca życia- Zazdrośnic część X
Cytat:
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:00.





??






nadrabiam na biezaco, ale jak juz nadrobie to nie mam czasu odpisac i tak w kolko. 
zaszlam w ciaze jak mialam niespelna 18 lat i wtedy bylo to dla mnie najwieksza tragedia. Pierwsza mysl, to usunac. Bylam u lekarza, ktory mial 'TO' zrobic, 3 razy. Prze ostateczna wizyta znalazlam ksiazke, w ktorej bylo zdjecie dziecka w tymze 7 tyg. I to mnie przekonalo. To jest prawdziwe, zywe dziecko, ma juz raczki, nozki i nie jest tylko zarodkiem, jak sie niektorym wydaje. Wlasnie teraz jak sobie przypomnialam co chcialam zrobic, prawie tu sie pobeczalam. To bylby najwiekszy blad mojego zycia. Generalnie nie potepiam nikogo, ani nie doradzam. Kazdego indywidualna sprawa. Ja na szczescie tego nie zrobilam i dziekuje Bogu za to.
Można by rzec: wreszcie, prawda? bo już się na nie naczekałaś...

