Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r. - Strona 122 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-10, 23:48   #3631
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

ania ja nie wiedzialam i powiedzialam tz zeby jej powiedzial zeby mi cos przepisala , tez mowila o tej szalwii, wlasnie soobie parze, poradzila tez sciagnac piersi np bandazem na noc.

---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

ja dzisiaj pierwszy raz sama z tz kapalam mala i powiem wam ze to na prawde TFU TFU TFU zlote dziecko. Przy kąpieli wczoraj ( tesciowa nam pokazywala co i jak) troszke mialknela, dzisiaj zadowolenie na twarzyczce otwarte oczka i radosc
po woli normuje jej sie jedzonko co 3 godzinki, chyba ze jest kupa to daje znac szybciutko;D
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-10, 23:59   #3632
tajgabajga
Rozeznanie
 
Avatar tajgabajga
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Liverpool
Wiadomości: 541
GG do tajgabajga
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusiaaaa czytam o Twoim postanowieniu karmienia butla i rozumiem Cie bardzo dobrze.Ja z pewnych powodow karmilam synka bardzo krotko piersia i przeszlam na butle.Maly super sie rozwija i ja nie mam wyrzutow co do tego ze jestem zla matka czy cos. Widze ze teraz jest taki wielki nacisk na karmienie piersia, nie kazda kobieta jednak moze albo poprostu chce. Oczywiscie podziwiam matki karmiace naturalnie ale ja nie czuje sie gorsza.Dziecko super przybiera na wadze jest usmiechniete szczesliwe i zdrowe.
A co do ten szalawi to ja tez pilam, mialam malo mleka pokarm zanikl.Moja znajoma smarowala piersi oliwka i przykladala oklady z spirytusy salicynowego, a ta oliwka zeby skory nie podraznic. Trzymaj sie i buziaki dla malenstwa
__________________
Szymek 07. 01. 2010
http://s2.pierwszezabki.pl/030/030263970.png
tajgabajga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 00:15   #3633
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

dziekuje bardzo, u nas tez jest tak ze ja mam tą szkole a wiadomo ze karmieie piersia to karmienie na zadanie i martwilismy sie czy tz da rade
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 09:55   #3634
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

jejku ale cisza dzisiaj na forum, wszystkie rodzicie?( zycze wam tego)
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 10:19   #3635
Baobabek
Zakorzenienie
 
Avatar Baobabek
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 5 576
GG do Baobabek Send a message via Skype™ to Baobabek
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Tylkooliwka tak, tych rzeczy mi zabroniła jeść ze względu na ulewania małego...a o rosole to jeszcze powiedziała, że jest ciężkostrawny dla takiego dziecka nie wiem już sama, bo ja zawsze rosół jadałam np na zatrucia itp. więc trochę to dziwne, no ale nie zjem na razie...teraz jaam tylko bułki z dżemem i wodę z sokiem pijam i aż mi słabo...ale mały odpukać nie ulewa i nie wymiotuje, to może faktycznie coś w tym jest
A co do spania na brzuszku to właśnie mi kazała ze względu na rozwój bioderek i na to, że mały nie zawsze mi odbija po jedzeniu, a jak się go ułoży na brzusiu i pomasuje plecki to beka że hoho, a i jak ma ulać to też w tej pozycji jest bezpiecznie (tak jak i na boczku prawym). Jak mały śpi w dzień na rzusiu to ja jestem w pokoju i tak i go pilnuję, a wnocy tak samo, wtedy lampka się pali i mały leży koło mnie na łóżku - a ten jego sen jest taki spokojny wtedya jak chce się przekręcić to poprostu zamruczy parę razy, ja go przekręcę i śpi sobie dalej jak aniołek
Ćwiczenia na pleckach te żabki nóżkami i zataczanie kółek zgiętymi nóżkami przy brzuszku (tak na boczki bardziej); na brzuszku jak leży to mu podkurczyć na szeroko nóżki i też lekko dociskać do góry - bączki super idą wtedy a na boczku prawym jak się go układa, to też dobrze nóżki podkurczyć i trzymać jedną ręką, a drugą masowac plecki - usypia i uspokaja. I nie kazała małego bujać i kołysać w celu uspokojenia bo mały się później nie będzie umiał sam wyciszyć i uspokoić.
__________________
K & I

Baobabek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 10:28   #3636
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

..jestem tu jeszcze..
jutro sama się zgłoszę do szpitala,bo już samo się pewnie nic nie wydarzy..
zrezygnowana jestem,bez humoru i w ogóle nic mi się nie chce
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 10:42   #3637
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

pomysl sobie ze bedziesz miala dzidzie juz przy sobie, obojetnie jak nie bedzie uwierz ze kobieta wytrzyma wszystko zwlaszcza wiedzac dla kogo to robi!!
ciesz sie tym ze im blizej jutra tym szybciej zobaczysz kruszynke, a ciazy chyba masz juz doscbo ta koncowka i oczekiwania są najgorsze, trzymam kciuki kochana, bedzie dobrze, nie masz sie czym martwic!!! CIESZ SIE KOBITO!!

---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

kobietki a w jaki sposob podajecie ta witaminke d?bo ja nie wiem czy lac jej to do buziaczka prosto czy jak.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 10:48   #3638
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusiaaaa dziękuję! może choć Ty przemówisz mi do rozsądku,bo już sama sobie niczego do głowy włożyć nie mogę.
najgorsze jest to czekanie,tydzień po terminie..i nic..a do tego dochodzi strach,którego wcześniej nie było..
chciałabym żeby już było po wszystkim..
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:06   #3639
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

no wlasnie kochana i pomysl jak bardzo chcesz by bylo po a juz niebawem bedzie - ciesz sie, 9 miesiecy strachu i iepewnosci i nagle dawno oczekiwana chwila , pare godzin bolu za taki cud to nic
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:18   #3640
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

dziś rano aż się mężowi popłakałam
chyba z bezsilności,zniecierpliwi enia i strachu..Widziałam,że biedny sam chyba przestraszony choć nie chce tego pokazywać po sobie,ale za dobrze go znam..
muszę chyba przestać myśleć,bo zwariuję..pogoda ładna,na spacer chyba z mężem pójdę
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:24   #3641
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusiaa- ja daje do pyszczka i zawsze tak małemu dawałam też .
Ten bandaż jak pisałaś ze masz te grudki w piersiach to nie wiem cy to taki dobry pomysł . ale wypij tej szałwi kilka sztuk ( ja wypiłam trzy od razu ) i już po kilku godzinach zobaczysz że jest różnica w cyckach

Pop - ja nie wiem jak to ze mną jest z tym CC . widziałam laski co ze mną miały przede mną kilka godzin czy po mnie i jak ja wychodziłam ze szpitala to one zgiete w pół ledwo łaziły a mnie doktorek jak zobaczył mój to dlatego mnie tak wypisał bo powinnam jeszcze dzień tam zostac a w sumie wyszłam jak laski po SN wychodza . No i ten szew co go mam ma znaczenie . Na inflanckiej strasznie mnie wszystko bolało ciągneło itp. A ten jakis kosmetyczny niteczek nie widac bo taka cienizna i nic mnie nic boli wogóle i szybko przestało mnie tam boleć . bardziej mnie bolał bark na drugi dzień niż szew bo jak wstawałam to jakoś się dzwignełam z boku i coś mi przeskoczyło. Babki też mnie chwaliły że ja cyborg

Mała dziś się obudziła tylko dwa razy w nocy a tak ładnie przespała dwa razy po 4 hoby tak dalej .
Szymek się robi niegrzeczny . Tak niby jest wsio ok ale widac odreagowuje małą i chce na siebie zwrócić uwage to psoci .. eehhh .. jakoś trzeba sbie poradzić . Wyszłam z nim dzis na spacer i tam było ok bo mama tylko dla niego była.
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:40   #3642
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusia, dzięki, Ty taka odważna kobita jesteś , lubię czytać to co piszesz,bo ja tak jak cynamonkowa, boję się... Wczoraj cały dzień przeryczałam, ale to chyba ten stres po szpitalu tak odreagowywałam. Mąż mnie bardzo wspierał, pomasował plecy, ja widzę, że on też bardzo to przeżywa... Podjęliśmy decyzję o zmianie szpitala. Wczoraj rozmawiałam z 2 położnymi i doradziły mi inny szpital. I to mnie też uspokoiło. W nocy wróciły skurcze(nieregularne,ale zawsze coś), bo po szpitalu od piątku i cała sobota nic...Cisza, taka byłam spięta...
"rodzić po ludzku".....tiaa....Chyba moje wyobrażenia ze szkoły rodzenia zderzyły się z rzeczywistością naszych szpitali... Wiem, że w Polsca są fajne szpitale , ale nie w całej

Cynamonkowa, płacz czasami pomaga, mi pomógł. Organizm pozbywa się toksyn w ten sposób, które w stresie się wytwarzają. Mam nadzieję, że już niedługo obie będziemy tulić swoje maleństwa
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:43   #3643
la_wenda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cynamonkowa ja też jeszcze tu
Więc jutro zgłaszam się na oddział. I zastanawiam się czego właściwie się boję bo już sama nie wiem czy tego że będą mi wywoływać poród czy tego że będę tam leżeć i czekać (bo czekać to ja wolę w domku).
Jakaś taka kołowata jestem...
Ale tak jak Darusiaa pisze musimy być dobrej myśli, ja będę trzymać kciuki za Ciebie a Ty proszę trzymaj za mnie
__________________
La_wenda
la_wenda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:43   #3644
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

ania juz widze roznice!! a wypilam dopiero 3 saszetki, sa luzniejsze i te grudki tez sa juz inne , a jak zwiazalam piersi poczulam taaaaaaaaka ulgeeeee, tabletek nie biore poczekam na efekty.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:48   #3645
la_wenda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

fasolka73 za Ciebie też trzymam kciuki
W kupie raźniej.
Dobrze że postanowiliście zmienić szpital, może tym razem trafisz lepiej, życzę Ci tego.
Mam nadzieję, że się tu niedługo będziemy śmiały ze swoich strachów, tuląc swoje maleństwa...
__________________
La_wenda
la_wenda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:57   #3646
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

na kazda z nas przyszla pora, na was tez przyjdzie, dacie rade bo jak nie wy to kto??!

moj tz dzis poszedl do kosciolka bo jak tak krzyczalam z bolu a te polozne przed zmiana nas olały to siedzial wspieral mnie i po porodzie mowil ze sie caly czas modlil zeby ktos mi pomogl , wtedy przyszla na zmiane ta polozna z prawdziwego zdarzenia, a tz dzis byl u spowiedzi i w kosciele podziekowac za mnie i za corke , jak mi powiedzial to az mi lezki polecialy.

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:48 ----------

a my za was laski!
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 11:59   #3647
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

lawenda, ja też mam taką nadzieję, ale dobrze, że tu jesteśmy, możemy pisać o tym co przeżywamy i nie czujemy się takie samotne wtedy

Darusia, masz fajnego tz, mi też się łezka zakręciła...

Ja jak tylko w tym szpitalu wychodziłam do męża od razu się uspokajałam, a te baby go do domu wyganiały i to jak nacisakały. A co im to przeszkadzało, że siedzi na korytarzu?
Ja mam wrażenie, że Hani też się ten szpital nie spodobał i jak poczuła mój stres to zastrajkowała... i może dobrze. Chyba tak to już jest skonstruowane, że jak mamy stres, to akcja się nie rozwija.Czeka do dogodniejszego momentu

Edytowane przez fasolka73
Czas edycji: 2010-04-11 o 12:01
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:15   #3648
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Baobabek Pokaż wiadomość
Tylkooliwka tak, tych rzeczy mi zabroniła jeść ze względu na ulewania małego...a o rosole to jeszcze powiedziała, że jest ciężkostrawny dla takiego dziecka nie wiem już sama, bo ja zawsze rosół jadałam np na zatrucia itp. więc trochę to dziwne, no ale nie zjem na razie....
To jakie zupy można jeść przecież wszystko się robi niejako na rosole

Cytat:
Napisane przez fasolka73 Pokaż wiadomość
Darusia, dzięki, Ty taka odważna kobita jesteś , lubię czytać to co piszesz,bo ja tak jak cynamonkowa, boję się... Wczoraj cały dzień przeryczałam, ale to chyba ten stres po szpitalu tak odreagowywałam. Mąż mnie bardzo wspierał, pomasował plecy, ja widzę, że on też bardzo to przeżywa... Podjęliśmy decyzję o zmianie szpitala. Wczoraj rozmawiałam z 2 położnymi i doradziły mi inny szpital. I to mnie też uspokoiło. W nocy wróciły skurcze(nieregularne,ale zawsze coś), bo po szpitalu od piątku i cała sobota nic...Cisza, taka byłam spięta...
"rodzić po ludzku".....tiaa....Chyba moje wyobrażenia ze szkoły rodzenia zderzyły się z rzeczywistością naszych szpitali... Wiem, że w Polsca są fajne szpitale , ale nie w całej

Cynamonkowa, płacz czasami pomaga, mi pomógł. Organizm pozbywa się toksyn w ten sposób, które w stresie się wytwarzają. Mam nadzieję, że już niedługo obie będziemy tulić swoje maleństwa
Dobrze że zmieniałas szpital ja po dwóch pobytach widze że to jednak ma ogromne znaczenie jak się trafi . Przy Szymku było ró,żnie o wszystko musiałam się prosić nikt mnie o niczym nie onformował nie pomagał itp. Dobrze że umiałam się małym sama zająć . Tutaj zupełnie co innego . Szpital stary i nie ładny ale panie rewelka . O wszystkim byłam informowana na bierząco , pytana o zdanie . papierki wypełniałam leżąc pod KTG babki przychodziły i podawały . Przyszła pediatra mówiła o badaniach itp. na operacyjnej rewelka na pooperacyjnej to samo . W sali już potem panie na kazde wezwanie . pani od laktacji przychodziła sama pomagał itp. Nikt Cię nie zbywał odpowiadał na pytania. Myślę że przez to teraz karmie i mam nadzieje ze się uda karmić . ale miałam spokój i pomoc i wiem ze to mi pomogło.


Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
ania juz widze roznice!! a wypilam dopiero 3 saszetki, sa luzniejsze i te grudki tez sa juz inne , a jak zwiazalam piersi poczulam taaaaaaaaka ulgeeeee, tabletek nie biore poczekam na efekty.
Za kilka dni już będziesz miała tylko kropelki pokarmu i nie będzie ci nic dokuczało
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:18   #3649
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Dziewczyny, dacie rade. Ja tez bylam przerazona, tez sie nie moglam doczekac a z drugiej strony balam sie jak cholera. U kazdej inaczej to bedzie wygladalo, ale dacie rade- biologia zadziala! Nie bedzie wyjscia i biologia zrobi swoje
BEDZIE DOBRZE!!!!
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:26   #3650
Baobabek
Zakorzenienie
 
Avatar Baobabek
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 5 576
GG do Baobabek Send a message via Skype™ to Baobabek
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

ania p. kazała mi robić zupy albo na wywarze z jarzyn, albo na warzywach z piersią kurczaka, skrzydełkami lub udkiem...i jak najmniej przypraw
__________________
K & I

Baobabek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:41   #3651
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Mrowak, ja też mam nadzieję, że będzie dobrze
Przypominam sobie Wasze rozterki (jeszcze tak niedawno) i te wkurzające pytrania i co?, już?, kiedy?, urodziłaś?....I te telefony... Ja teraz nie mam ochoty z nikim gadać, wolę się wyciszyć.

AniuP masz rację, psychika, emocje to chyba motor wszystkiego. A ludzie którzy nas otaczają w szpitalu wpływają na nie.
Cieszę się, że teraz tak miło wspominasz to wszystko i że udaje Ci się karmić piersią, fajnie Obvy tak dalej

I ma nadzieję, że niedługo będę (i Ty Cynamonkowa i Lawedna) też bardzo zainteresowana tematami karmienia, cyca, bączków i kupek, bo tak fajnie się to czyta
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:42   #3652
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

mrowak, darusiaaaa - dzięki za słowa otuchy, dzielne z Was babki!

fasolka73, la_wenda - to prawda w kupie raźniej..przestanę myśleć i zaczynam trzymać za Was kciuki,może będzie łatwiej
nie chciałabym leżeć w szpitalu i czekać,bo wolałabym w domu,no i boję się tego wywoływania,ale z drugiej strony..im szybciej tym mniej stresu i nerwów..i szybciej Niunia będzie z nami..już tyle na nią czekamy..
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:43   #3653
anakazar
Zakorzenienie
 
Avatar anakazar
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Witam i ja

mloda a Ty gdzie jestes?może już rodzisz szczęściaro?

ja cała ciąże dzielna kobitka byłam,a teraz codziennie ryczec mi się chcę bez powodu i płacze,tż widzę,że zdziwiony,bo za bardzo nie wie o co chodzi...

A siły mam teraz jak robot-chodzę sprzątam,mam jakiś napływ energii-lepsze to niż siedzenie i myślenie a może to dzisiaj?

Ta końcówka jest okropna...
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech

"Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley
anakazar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:47   #3654
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

A wczoraj jedna poołożna pocieszała mnie, że 2 tyg po terminie to nic takiego,żeby być spokojnym , tylko kontrolować (wizyty u gina, ktg), a teraz to nawet po 43 tygodniu przyjmowała poród, siłami natury i ok wszystko było. I że ponoć dzieci przenoszone (po terminie) maleją...A na pewno już nie rosną..Ciekawe, Jakaś inna tam jest wtedy przemiana materii, ale już się niedopytywałam. Na to akurat ja bym nie narzekała
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:55   #3655
olasia
Zadomowienie
 
Avatar olasia
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 313
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

cynamonkowa, fasolka - i ja mam juz dosyc.. jeszcze nie po terminie ale tak sie juz czuje, odkad ginka mi 3 tyg temu powiedziala, ze moge urodzic w kazdej chwili, a tu takie cus... i coraz bardziej sie boje, ze w razie czego to i ta oxy nie zadziala, ze nie dam rady... wiem, ze to jeszcze chwilka, ale juz mnie wszystko drazni... i wszyscy co mnie widza jeszcze z brzuchem to sie dziwia a ja co mam im powiedziec? wrrr

w piatek zmolestwoalam tezeta i okolo 12 -2 mialam skurcze, tak co 10 min mniej wiecej, a potem zasnelam... rano wstalam strasznie zawiedziona... ale, pomyslalm sobie, ze to moze i dobrze, bo mielismy pewne plany i w koncu pojechalismy do wrocka w koncu zakupic kuchnie w ikea, chcielismy wziasc na raty... o 11 mielsimy juz gotowy projekt, ale okazalo sie, ze jest jakas awaria systemu i nie do 12 czekalismy az naprawia cos tam zebysmy mogli wziasc te raty, po polgodzinnym uzgadnianiu okazalo sie, ze nie dostaniemy kredytu bo tz jest zatrudniony w zagranicznej firmie... no masakra jakas. w domu bylismy przed 2... i tak zmarnowalismy mase czasu... i jeszcze te wczorajsze wydarzenia... ryczec mi sie chcialo, juz nie wiem z ktorego powodu bardziej... a dzisiaj jestem jakas pozbawiona emocji, uczuc... nie chce mi sie jutro isc do tej ginki

aniu p - urocza kruszynka!

izumi - mam nadziej, ze wszystko dobrze u ciebie i synka. 3maj sie!

fasolka - z moze to chodzi o to , ze te lozysko juz nie jest takie wydajne i dziecko nie czerpie juz tak z niego duzo. mi ginka tez powiedziala, ze maluch nie rosnie juz tak bardzo ale dojzewa, ale jakos nie pocieszylo mnie to..
__________________
Każdemu własna kupa ładnie pachnie, ale nie daj się zwieść

Marcelek moj caly swiat
Laura 39/40 tp 9.03.2015

Edytowane przez olasia
Czas edycji: 2010-04-11 o 13:00
olasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 12:59   #3656
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez cynamonkowa Pokaż wiadomość
mrowak, darusiaaaa - dzięki za słowa otuchy, dzielne z Was babki!
ja sie wcale za specjalnie dzielna nie uwazam- biologia wziela gore nade mna i tyle. I mysle sobie, ze to cale szczescie, ze w takim momencie ani rozum, ani kalkulowanie ani zadne planowanie nie ma szans z naturalnym biegiem rzeczy, bo tylko by namieszaly niepotrzebnie, a tak: idziesz, organizm przygotowany przez 9 miesiecy, maluch gotowy, skurcze nad ktorymi wladzy nie ma sie absolutnie zadnej i w koncu jest maly czlowieczek, ktory poza Wami swiata nie widzi-doslownie i w przenosni
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 13:02   #3657
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

olasia, mi ginka od ponad miesiąca mówi, że urodzę przed terminem. W 37 tyg, zaczęła mi się szyjka szybko skracać,ponad tydzień temu miałam już rozwarcie na 1,5cm i usłyszałam, że "świąt NA PEWNO nie doczekam w dwupaku". He,he i co? Moja dzidzia o tym decyduje, nie ginka i muszę to zaakceptować
Już nawet byłam na porodówce z akcją... No nic, jak Mrowak pisała, nie my tu rządzimy....Tylko te brzdące..,

Ale to fakt, można ześwirować od tego czekania....

A z tym łożyskiem to też tak sobie myślałam...Chyba tak to jest , jak piszesz. No nic, muszą maluchy dojrzeć, one najlepiej wiedzą kiedy to.

Edytowane przez fasolka73
Czas edycji: 2010-04-11 o 13:05
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 13:03   #3658
Mysia1234
Raczkowanie
 
Avatar Mysia1234
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 476
GG do Mysia1234
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Dziewczyny będzie dobrze Samo wywoływanie nie jest takie złe ( tez lezałam pod kroplówką) Nie musi was oxy ruszyc od razu, moze byc tak jak u mnie ze po oxy poprostu akcja sama ruszyła noi gdyby nie waga małej i to ze była tak oplątana tą pępowiną ( szyjka i brzuszek) to pewnie bym naturalnie urodziła. Bedzie dobrze trzymam za was kciuki
__________________
Wiktoria 21.03.2010 4190g, 57cm

Razem od 18.03.2005
Zaręczyny 29.07.2009
Ślubowaliśmy 12.02.2011
Mysia1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 13:04   #3659
anakazar
Zakorzenienie
 
Avatar anakazar
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
cynamonkowa, fasolka - i ja mam juz dosyc.. jeszcze nie po terminie ale tak sie juz czuje, odkad ginka mi 3 tyg temu powiedziala, ze moge urodzic w kazdej chwili, a tu takie cus... i coraz bardziej sie boje, ze w razie czego to i ta oxy nie zadziala, ze nie dam rady... wiem, ze to jeszcze chwilka, ale juz mnie wszystko drazni... i wszyscy co mnie widza jeszcze z brzuchem to sie dziwia a ja co mam im powiedziec? wrrr

w piatek zmolestwoalam tezeta i okolo 12 -2 mialam skurcze, tak co 10 min mniej wiecej, a potem zasnelam... rano wstalam strasznie zawiedziona... ale, pomyslalm sobie, ze to moze i dobrze, bo mielismy pewne plany i w koncu pojechalismy do wrocka w koncu zakupic kuchnie w ikea, chcielismy wziasc na raty... o 11 mielsimy juz gotowy projekt, ale okazalo sie, ze jest jakas awaria systemu i nie do 12 czekalismy az naprawia cos tam zebysmy mogli wziasc te raty, po polgodzinnym uzgadnianiu okazalo sie, ze nie dostaniemy kredytu bo tz jest zatrudniony w zagranicznej firmie... no masakra jakas. w domu bylismy przed 2... i tak zmarnowalismy mase czasu... i jeszcze te wczorajsze wydarzenia... ryczec mi sie chcialo, juz nie wiem z ktorego powodu bardziej... a dzisiaj jestem jakas pozbawiona emocji, uczuc... nie chce mi sie jutro isc do tej ginki

aniu p - urocza kruszynka!

izumi - mam nadziej, ze wszystko dobrze u ciebie i synka. 3maj sie!

fasolka - z moze to chodzi o to , ze te lozysko juz nie jest takie wydajne i dziecko nie czerpie juz tak z niego duzo. mi ginka tez powiedziala, ze maluch nie rosnie juz tak bardzo ale dojzewa, ale jakos nie pocieszylo mnie to..
eh olasia jak ja wiem o czym Ty piszesz,mi też każdy wróżył przedwczesny poród,dwa tygodnie temu ginka mi powiedziała,że następna wizyta 13 i dopowiedziała,że już raczej do tego czasu się rozpakuje i tak już się nastawiłam i każdy dzień to rozczarowanie,bo co noc zasypiam z nadzieją.
Nie ma to jak siedziec z cyckami na brzuchu,a brzuch na kolanach-komfort nie ma co;/

Dziewczyny a mamy swieże info od aneczki i izumi?
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech

"Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley

Edytowane przez anakazar
Czas edycji: 2010-04-11 o 13:06
anakazar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 13:06   #3660
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

fasolka73 ja już bym się bała o Małą w 42 tyg i wolę to wywoływanie,bo im później tym wcale nie lepiej..niesie to ze sobą często spore konsekwencje dla dziecka (ja już się naczytałam na necie,przepraszam,że może Was straszę)

olasia mi też lekarz powiedział w 38tyg,że pewnie urodzę przed terminem,bo mam jakieś rozwarcie i szyjka się trochę skróciła..no i nastawiłam się psychicznie,że skoro termin na Lany Poniedziałek to może zdążymy z Małą na święta wrócić do domu..a jak widać jeszcze tu jestem..
Co do molestowania męża..na mnie nie zadziałało..ani drażnienie brodawek(co zalecał lekarz),już nawet wczoraj w wannie leżałam w cieplejszej wodzie,bo to podobno też jakoś działa..
i dzień dobry..nic..
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.